Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Boisz się kobiet 4S?

Związek

Związek Boisz się kobiet 4S?

Wśród atrakcyjnych, dobrze wykształconych, zamożnych singielek mieszkających w wielkich miastach panuje przekonanie, że trudno im znaleźć stałego partnera, ponieważ większość mężczyzn boi się 4S, czyli Samowystarczalnych Samodzielnych Seksownych Singielek.

Tagi: randka , związek , miłość

Związek Boisz się kobiet 4S?

Singielki uważają, że sprawiając wrażenie kobiet bardzo samodzielnych w różnych sferach życia, nie tylko pod względem ekonomiczno-finansowym, ale także w codziennym funkcjonowaniu, komunikują otoczeniu, że nie potrzebują mężczyzny u swojego boku, ponieważ doskonale sobie ze wszystkim radzą same.

Dobra kobieta to posłuszna kobieta?

- Jestem za silną kobietą, bo ja jestem fajną kobietką, potrafię być miła, kochana, bo taka jestem, ale też potrafię, jak mi to powiedział chłopak na odchodnym, że potrafię tupnąć nóżką – mówi Hanna, 37 lat. – Po czym wziął sobie młodszą o sześć lat dziewczynę, zapatrzoną w niego. Ja też wiem, że na pierwszy raz to się mną każdy facet zachwyca, a potem przy bliższym poznaniu tracę, bo jestem inna, niż oczekiwali. Mężczyźni się mnie boją, chcą, żeby kobieta była mądra, inteligentna, a tak naprawdę - lepiej, żeby się słuchała. Może to jest tak, że to mężczyźni zniewieścieli, a kobiety zmężniały i to się gdzieś tak rozbiegło. Ale to tak jest, że kobiety na wysokich stanowiskach są same, bo jak one mają już wszystko, to nie potrzebują już tego faceta. Choć uważam, że taki dojrzały facet to raczej to doceni, niż ucieknie.

Z rozmów z singielkami wynika, że część z nich uważa, że większość mężczyzn boi się po prostu kobiet zdecydowanych, mających własną opinię na każdy temat, potrafiących podejmować decyzje. Ich zdaniem mężczyzna lubi dominować nad kobietą nie tylko w sferze zawodowej, ale i domowej. Singielki uważają, że większość mężczyzn na żony czy dziewczyny wybiera sobie tak zwane "głupie blondynki" lub "szare myszy", gorzej wykształcone, mniej inteligentne, najczęściej dużo młodsze, którymi po prostu "da się kierować".

"Kotku, pomóż, bo niunia nie umie"

- Nie muszę sobie męża szukać - tylko po to, żeby mieć dach nad głową, żeby mnie podwoził, załatwiał różne sprawy, jednym słowem utrzymywał i sprawował opiekę – zapewnia Małgosia, 34 lata. – Są takie kobiety przecież, wieczne małe dziewczynki, słodkie do bólu, infantylne, którymi trzeba się zająć, wyręczyć, zaopiekować, wszystko załatwić. Oczywiście wtedy facet czuje się na maksa potrzebny, bo taka panna nic sama nie umie zrobić. Robi tylko wielkie zdumione oczy, mówiąc: "Kotku, pomóż, bo niunia nie umie".

- Może przesadzam, ale znam takie kobiety - mówi dalej Małgosia. - Tylko ja chcę związku partnerskiego, a nie relacji tatuś - córeczka, bo jeden tatuś mi wystarczy. Tylko problem w tym, że mam wrażenie - choć może mylne - że wtedy taki facet nie czuje się potrzebny, bo przecież ja umiem wszystko załatwić i nie uwieszam się na nim. Faceta potrzebuję do miłości, do niczego innego. Chcę z nim założyć rodzinę i być szczęśliwa.

Na forach internetowych można znaleźć wiele dyskusji na ten temat. Mężczyźni, którzy się na nich wypowiadają, zwracają uwagę na to, że singielki są jakby kobietami z "innego świata wartości", że cenią ponad wszystko niezależność i wolność, samorealizację. Uważają oni, że takie kobiety nie są w stanie poświęcić wystarczającej uwagi i czasu na budowanie stałego związku, bo są zbyt zajęte przede wszystkim karierą zawodową.

Łowczynie sukcesów i seksu

- Też kiedyś trafiłem na taką singielkę, gdzie - albo sesja, albo praca nie pozwalały na zaangażowanie się – wspomina forumowicz Radomsky. - I chodź wiem, że była o mnie zazdrosna i jej się podobałem, to nic z tego nie wyszło, aż w końcu dałem sobie spokój. Później "na trzeźwo" oceniłem jej charakter i stwierdziłem, że po prostu do siebie nie pasujemy. Ja chciałem jej poświęcać dużo czasu, a ona była łowczynią sukcesów zawodowych, niestety.

Poza tym panowie podkreślają, że część kobiet 4S nie chce budować trwałych relacji, ponieważ mężczyzna jest im potrzebny tylko do łóżka. Problem zaczyna się wtedy, kiedy mężczyzna się w taką relację angażuje na poważnie, a dziewczyna nie. Pojawiają się komentarze panów - przyznających, że byli w związkach, czasem długotrwałych, myśląc, że są one perspektywiczne.

Jednak po próbie deklaracji bycia razem czy nawet oświadczyn, dowiadywali się, że ich partnerki nie traktują ich związku poważnie, tylko jako formę zaspokojenia potrzeby bliskości fizycznej i przyjemności z seksu.

- Jaki ma sens usidlać singielkę? – pyta na forum Taki Jeden. – Byłem w takim niby związku, ona piękna i na eksponowanym stanowisku i z widokami na normalny układ. Tak mi się wydawało. Nic z tego. Trwało to dwa lata. Dla niej liczył się tylko seks. I kompletnie nic poza tym.

Facet musi być facetem

Trzecim powodem, o którym piszą mężczyźni na forach, jest to, że nie każdemu dane jest robić oszałamiającą karierę zawodową, dobrze zarabiać, mieć piękny apartament i jeździć drogim autem. Uważają, że jeśli nie ma się na koncie sukcesu zawodowego i materialnego - jednym słowem nie jest się "kimś" – to nie ma szans na to, żeby takie dziewczyny zainteresowały się "przeciętnym" facetem.

- Dużo jest ludzi samotnych, którzy nie znaleźli drugiej połowy, bo robią karierę za około 1500 złotych i jakoś ciężko tym zaimponować kobiecie – uważa kolejny forumowicz. – Jak się już trafi ta druga połowa, która mogłaby dołożyć swoje drugie 1500 złotych to jest często "sukowata" :)

Pytanie brzmi, czy te kobiety i ci mężczyźni są w stanie dostrzec coś poza utartymi stereotypami na temat płci przeciwnej. Wyjść poza schematyczne myślenie, zaszufladkowanie zachowań i potrzeb. Na pozór silne i niezależne singielki potrzebują męskiego ramienia, na którym mogą się oprzeć, i nie chcą wcale żyć jedynie z superbohaterem. Z kolei panom podobają się kobiety, które wiedzą, czego chcą od życia, są samodzielne i zaradne – byleby pozwoliły na to, by jednak "facet pozostał facetem".

Julita Czernecka

Artykuł ukazał się w serwisie:

 Zobacz, co inni piszą na ten temat na naszym forum >>  

7 błędów w zdobywaniu kobiety
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (14) / skomentuj / zobacz wszystkie

Ryś
08 marca 2018 o 20:03
Odpowiedz

Ciekawe tylko czy zaakceptujesz fajnego faceta zarabiającego 2 tysiące ? Raczej nie. Wpadłaś w luksus. I tyle.
I w tym cały problem. Materializm bierze górę nie partnerstwo.
Koniec i kropka.

~Ryś

08.03.2018 20:03
Mojra
15 kwietnia 2017 o 21:26
Odpowiedz

No popatrz Santos jak sama byłam w wieku 25 i nieco powyżej to znałam jeszcze sporo ciepłych , miłych usmiechniętych kobiet ktore pozostawały samotne . Nawet obecnie zastanawia mnie iż dziewczyny mile, usmiechnięte zadbane ( niestety nie jakieś super - zamożne) i ładne pozostają samotne ...

~Mojra

15.04.2017 21:26
PawelCE
01 marca 2017 o 06:08
Odpowiedz

Właśnie równowaga obu stron i respekt wzajemny

~PawelCE

01.03.2017 06:08
Axel Flakes
28 lutego 2017 o 20:51
Odpowiedz

Czasem jest tak, że to 4S przesłania to co jest potem ważne. Po 40stce spędzają samotnie wieczory z winem, czasem jest facet czasem nie, jak facet jest na stałe to już przecież nie 4S tylko coś innego. Znam byłą 4S, w końcu kogoś znalazła bo była nieznośna i znormalniała. Jak to się mówi: Natury nie oszukasz. Ludzie są stadni i gromadni, jak są samotni to wariują. Nawet Tom Hanks miał piłkę na bezludnej wyspie. A moja znajoma 4S żeby nie czuć samotności w święta siedziała w pracy jak jej telefon ze znajomymi się wyczerpał. Pozdrawiam 4Ski, ale lepsze rozwiązanie jest równowaga. Natury nie oszukasz... :-)

~Axel Flakes

28.02.2017 20:51
Pawel CE
27 lutego 2017 o 22:13
Odpowiedz

Wydaje mi sie ze jest tak jak z negocjacjami. Jedna ze stron przeinwestowala...

~Pawel CE

27.02.2017 22:13
Evi
27 lutego 2017 o 20:31
Odpowiedz

Jestem samodzielna sexi... Prowadzę firmę... Szkole w swojej branży... Jedyne co spotykam na swojej drodze to facetów do adopcji i brak testosteronu.

~Evi

27.02.2017 20:31
Julia
05 maja 2014 o 22:02
Odpowiedz

Występują, występują. Prawda jest taka, że najlepiej zwalać na tą druga stronę i nie zastanowić się co samemu się źle robi. Faceci na kobiety, kobiety na facetów. Tak łatwiej, a przyznanie się samemu do czegoś boli. JA jestem chyba 3S. W każdym razie jestem mega miła i też jestem sama. Prawda jest taka, że bardzo bardzo pracowałam na to co mam, nie depcząc nikogo pod drodze. Jestem twarda, bo tak mnie nauczono w domu - babcia, mama co przeżyły wojnę. Rzadko akceptuję "nie można". Większość rzeczy można, tylko trzeba być twardym i pracowitym. Niestety wielu mężczyzn uważa "jestem jaki jestem" i co do zasady nie zamierza nic/ się zmieniać, często narzekając na Polskę, siedząc na kanapie i żłopiąc piwo. My jesteśmy bardziej skore do nauki, rozwoju, zmian. Mężczyźni nie. Tacy zapyziali trochę. Szkoda. Bo chociaż wiele taka silna babka może to naprawdę byłoby super położyć głowę na męskim ramieniu, wiedzieć, że można na kogoś liczyć, poczochrać go po głowie, no i w ogóle można mnóstwo fajnych rzeczy razem robić. Panowie - trochę więcej aktywności, inicjatywy!

~Julia

05.05.2014 22:02
Rozbawiony
20 stycznia 2014 o 00:10
Odpowiedz

A to dobre! Panowie co czują się wykorzystani i potraktowani przedmiotowo przez kobiety... A jak przez stulecia lepiej krowy były traktowane od kobiet, to było niby fajnie? Nie ma co płakać, koledzy, my do miotły i garów, a one do roboty. My w fartuszku do kuchni, a dziewczyny po węgiel. Skoro role się odwróciły, trzeba znaleźć swoje miejsce u boku silnej kobiety. Ta dam! Dziwne?
Jest coś, co takie kobiety zawsze docenią. Rycerskość, styl i charakter, wreszcie inteligencja. Jeśli to nie pomoże, to niech umiera bezdzietnie, niech się ten gen nie rozpowszechnia... ;-)

~Rozbawiony

20.01.2014 00:10
tenesee
02 września 2013 o 01:12
Odpowiedz

Dokładnie to samo tyczy facetów. Mądrzy, mili , ciekawi , energiczni są zajęci. Co nam zostaje? Zniewieściali egocentrycy:-(

~tenesee

02.09.2013 01:12
wolly
21 sierpnia 2012 o 22:52
Odpowiedz

nie zgodzę się. sukowatość wynika z totalnie innych pobudek. można być samowystarczalną, z oczekiwaniami, a i owszem. ale nie mieć w tym wszystkim syndromu pt. ' daje popalić facetowi, bo się pojawia w moim życiu.'

~wolly

21.08.2012 22:52

Gorące tematy

facebook