Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Związek po zdradzie. Czy walczyć o niego?

Zdrada i romans
|
20.07.2021

Niewierność to coś, z czym wolelibyśmy się nigdy nie spotkać. Niestety – bardzo często nie od nas to zależy. Wielu z nas musi sobie z nią poradzić. Co zrobić, jeśli przytrafi się to właśnie tobie? Skąd będziesz wiedział, czy mimo wszystko warto walczyć o związek po zdradzie?

Tagi: kryzys w związku

związek po zdradzie
Związek po zdradzie

Czy wybaczyć zdradę?

Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie. Każda sytuacja jest zupełnie inna, nawet jeśli wydaje się, że wygląda całkiem podobnie.

Muszę przyznać, że to kobiety częściej muszą jakoś poradzić sobie z niewiernością – po części ze względu na społeczne oczekiwania i to, co uznajemy za akceptowalne zachowanie dla obu płci. Nie będę wchodzić w szczegóły, bo to temat na odrębny artykuł. Chcę jednak powiedzieć, że problem dotyczy również facetów, dlatego niezależnie od płci, należy próbować podjąć najlepszą możliwą decyzję i zapytać siebie, czy o związek warto zawalczyć, czy lepiej go zakończyć. Decyzję tę musisz podjąć w oparciu o fakty, a nie o opinie innych.

Zawsze zadziwia mnie, że kobiety dyskutują z przyjaciółkami o tym, co zrobić, kiedy nakryją partnera na zdradzie. Połowa z tych przyjaciółek to singielki, kobiety rozwiedzione lub z problemami we własnych związkach. Czy nie lepiej poszukać rady kogoś doświadczonego, komu udało się stworzyć szczęśliwy związek? Pamiętaj o tym jako facet. Warto także wysłuchać więcej niż jednej osoby, jednak rady koniecznie połącz z własną wiedzą i dopiero potem podejmij decyzję, czy zostać, czy odejść.

Zwykle najlepszy przyjaciel powie ci: „raz zdradziła, będzie zdradzała zawsze”, albo „nie warto wiązać się z takimi kobietami, wiem coś o tym”. Ale, jak powiedziałem wcześniej, nie ma jednego sposobu radzenia sobie z niewiernością. Tak naprawdę tylko ty wiesz wszystko na temat swojego związku i tylko ty możesz podejmować dotyczące go decyzje. Nie powinno się ich uzależniać od opinii i doświadczeń innych osób.

Szczęśliwy związek po zdradzie

Pomyśl, nie zwolniłbyś się z pracy tylko dlatego, że zrobił to twój kumpel, prawda? Oczywiście, że nie. Musiałbyś przemyśleć swoją sytuację finansową i wymyślić, co zrobić, żeby się utrzymać. Tak samo jest ze związkami. To, że ktoś rozstał się po zdradzie, nie znaczy, że ty też musisz. Musisz wziąć pod uwagę wszystkie czynniki, które doprowadziły do tej sytuacji i określić, czy w ogóle jest co ratować. Może związek znajomych był już w kryzysie i zakończyłby się i tak, z tego albo innego powodu. Wasz może być o wiele zdrowszy i wymagać tylko pewnej pracy.

Prawda jest taka, że zazwyczaj słyszymy, że nigdy nie powinno się wybaczać zdrady albo dowiadujemy się, że ktoś zostawił partnera z powodu niewierności. Bardzo rzadko natomiast mówi się o tych, którzy postanowili przepracować zdradę i zawalczyć o związek. Pomyśl o tym, kiedy spotkasz parę, która jest razem od dawna i wydaje się szczęśliwa – przecież oni nie zaczną opowiadać wszystkim o tym, że walczyli i poradzili sobie z niewiernością. To informacja, którą raczej zachowuje się dla siebie.

Myślę, że spotkało to więcej par, niż ci się wydaje. Wszystko sprowadza się do tego, czy ty wiesz, że możesz walczyć o swój związek.

Przyczyny niewierności małżeńskiej są ważne

Tak naprawdę, żeby przekonać się, czy warto wybaczyć zdradę, zastanów się, czy partnerka rzeczywiście żałuje swojego błędu i czy chce wspólnie pracować nad odbudowaniem zaufania i wszystkiego, co zostało zniszczone. Na pewno da się z powrotem stworzyć szczęśliwy związek, jeśli tylko obie strony włożą w to dużo wysiłku.

To ty, bardziej niż ktokolwiek inny, znasz partnerkę na tyle, żeby umieć ocenić, czy rzeczywiście żałuje tego, co zrobiła. Tylko jeśli tak jest – warto walczyć. Trzeba także pamiętać o tym, że tylko ty możesz to ocenić, bo tylko ty spędzałeś z nią tyle czasu, żeby wiedzieć, czy to, co mówi jest szczere. Nikt inny nie przeszedł tego, co wy. Nie ma też nikogo, kto znałby twoją partnerkę w tej roli lepiej niż ty. Ani matka, ani siostry ani, na pewno, twoi przyjaciele – tylko ty.

Z drugiej strony, jeśli między wami w ogóle się nie układało, a zdrada tylko przepełniła czarę goryczy, jasne jest, że związek skończył się już wcześniej. Znowu – to ty lepiej niż ktokolwiek inny wiesz, jak było między wami i tylko patrząc na to z boku możesz przekonać się, co masz i czego ci brakuje.

Kluczową kwestią jest to, że decyzja o zakończeniu związku z powodu zdrady nigdy nie powinna być podyktowana tym, co według innych „należy” zrobić, a raczej rzetelną analizą twojej własnej sytuacji, z wzięciem pod uwagę wszystkich istotnych faktów. Pamiętaj, że niewierność może mieć wiele przyczyn – czasem nawet ty możesz być powodem. Zatrzymaj się i pomyśl o prawdziwych motywach partnerki i spróbuj zastanowić się, czy możesz zrobić coś, żeby takich sytuacji dało się uniknąć w przyszłości. Czy szukała u innej osoby zrozumienia i uwagi, czy zdradziła po prostu dlatego, że wasza miłość się skończyła?

Ty i tylko ty możesz to ocenić. Kiedy już przeanalizujesz wszystkie za i przeciw, na pewno podejmiesz najlepszą możliwą decyzję.

Bartek Kulesza

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (13) / skomentuj / zobacz wszystkie

Kornelia
17 grudnia 2021 o 17:31
Odpowiedz

Też zdradzaj żyj swoim życiem ciesz się z osobą wartą Ciebie

~Kornelia

17.12.2021 17:31
z Krainy Wschodzącego Słońca
01 grudnia 2021 o 21:26
Odpowiedz

Po 18 latach małżeństwa zaczęło coś pękać...
Na pewnych etapach naszego wspólnego życia - zawsze " Ktoś " Był - przyjaciółka z którą można było pogadać -
Szukanie rozmów poza związkiem ( teraz już wiem, że były to zdrady emocjonalne, bo przecież nikt nie wysłucha lepiej i nie zrozumie niż osoba nie związana z nami emocjonalnie)
Ale niestety bolą czasem bardziej niż fizyczne
Jednak każdy taki krok - to krok do przodu - krok ku zagładzie - własnej i drugiej kochającej osoby.Chce się więcej ...żona, maż już nie wystarcza - czegoś brakuje - tej nowości, uznania w oczach innych, uczuć, porządania -
Zaczyna brakować tego, jak zaślepieni brniemy w nieznane, nowe, fascynuje i takie nasze
I tak się też stało u mnie
Maż po kilkunastu latach przypadkiem spotkał się z byłą koleżanką, z którą przez kilka tygodni spotykał się w szkole
Rozmowy o niczym przerodziły się w bardziej prywatne, potem zwierzenia, spotkania - wiedziałam o wszystkim bo nie ukrywał tego przede mną - czułam ból, zazdrość, ale nie chciałam być zazdrosną żoną, która z niczego robi problem - tym bardziej, że ona też miała męża, dzieci, dom, mówiła że jest szczęśliwa
Jednak ta fascyncja nowym jest nie do zatrzymania...teraz już jestem tego świadoma
Uczuć nie da się poskromić - chciali być razem i tak też się stało
Dwa małżeństwa w ciągu zaledwie roku zostały zniszczone, pełno bólu i cierpień dokoła - w imię miłości kochanków
Zamieszkali razem, rozwody dopełniły koniec małżeństw
Po paru miesiącach życia " Szczęśliwej " Pary mój mąż zapałał miłością do mnie, mówiąc że uczycie do tamtej to pomyłka, fascynacja seksem, nowością... Ale codzienne życie, zweryfikowało pewne rzeczy i okazało się, że nie jest tak kolorowo
Mimo zapewnień i obietnic męża, że to już koniec, że kocha, że się pomylił - trudno było mi w to wszystko uwierzyć - i po każdej z takich " Odmownych " Scen przeze mnie - wracał do niej tłumacząc się, że nie chce być sam, że boi się samotności i przynajmniej ona go kocha
Kochałam Go, tęskniłam, każdy dzień zaczynałam myślą o nim i kończyłam z nim.
Cały czas mieliśmy kontakt, czasem przyjacielski a czasem... Pełen nienawiści, wyzwisk,obarczania się winą - koszmar
Wierzyłam, że to się zmieni, że odzyskamy spokój, że dobre uczucia powrócą
Chciałam żeby wrócił, ale tak sam, z własnej inicjatywy...Abym nie czuła strachu, że odejdzie po raz drugi,że to wszystko na nowe powróci .Nie chciałam mieć poczucia, że wywalczyłam Go dla siebie, że jest ze mną bo wie co miał, bo nasze dalsze życie będzie przewidywalne, wygodne, znane, bezpieczne
Chciałam żeby był pewny swoich decyzji
Opowiadał mi o dobrych chwilach spędzonych ze swoją partnerką ale i też o tych złych
Głęboko zapadały mi w pamięć...
Teraz po trzech latach bycia osobno, prób komunikacji, powrotów na chwilę - mogę powiedzieć jedno - jest to najtrudniejsza walka jaką musimy odbyć sami z sobą
Walka ze strachem, myślami, porównywaniem się do tej( tego) drugiej, barakiem zaufania, zastanawiem się czy nie żałuje, czy nie tęskni za tą drugą...czy nie piszą, czy jak się mijają codziennie uczucia i wspólne chwile na nowo ich nie połączą - niestety u mnie siedziało by to cały czas z tyłu głowy
Starał się mnie zdobyć, przekonać, wyrażał skruchę i mówił o miłości ( ale dla mnie to było nie pojęte,jak może żyć z tamtą,a mówić że mnie kocha - to przecież tylko odwrócenie ról) Mimo iż wiem, że również swoim chłodem i tym, że wycofałam się emocjonalnie z naszego związku - przyczyniłam się do tego co się stało - trudno to wszystko złożyć do kupy.
Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że ten strach który paraliżował mnie od środka - sprawiał,że raniłam męża
Czynem, słowem, ciagłym wypominaniem
Schowałam uczucia głęboko aby mnie już nie zranił - i nie potrafiłam oddać mu cieplejszych uczuć, czułości mimo iż serce rwało się ku temu - rozum podpowiadał że nie
Czy dobrze zrobiłam?
Zapewne będę do końca życia się nad tym zastanawiać, Wybaczyłam mężowi, życzę im szczęścia bo każdy na to zasługuje, cieszę się, że ma obok siebie kogoś, kto obdarzył go miłością, czułością i daje mu to, czego ja w tym momencie nie potrafiłam dać
Każdy popełnił w swoim życiu błąd ale to nie powód aby umartwiać się i karać się za to do końca życia
Na dzień dzisiejszy... Cieszę się życiem, każdy dzień przynosi mi coś nowego, dobrego i staram się dobrze go przeżyć
Wierzę w lepsze jutro....




~z Krainy Wschodzącego Słońca

01.12.2021 21:26
Mariusz
20 lipca 2021 o 20:30
Odpowiedz

Dostała drugą szanse. Po jednej przespanej nocy stwierdziła, że ja już za bardzo się zmieniłem. Dałem szansę na odbudowanie, nie tylko ze względu na dzieci. Wówczas powiedziałem, że nie będzie drugiej, trzeciej,... szansy. Lepiej zakończyć choć boli i to mocno. Cierpisz, ale tak lepiej. Zdrada to zdrada, ona nie dodaje pikanteri w związku. Ona go rujnuje.

~Mariusz

20.07.2021 20:30
S.
20 lipca 2021 o 20:22
Odpowiedz

Można przepracować. Zajęło mi to ładnych kilka lat. Bolało koszmarnie, kłuje do dziś, choć minęło już 17 lat. Ale... kochałem, było dziecko, a ona naprawdę starala się to naprawić. Przez te 17 lat była absolutnie lojalna, niemal bez skazy i jest taka do dzis. Odzyskała moje zaufanie, no i wie, że drugiej szansy już jej nie dam. Poznałem ciemną stronę życia. Stałem się cynikiem, ale jestem szczęśliwy.

~S.

20.07.2021 20:22
Eva
28 lipca 2020 o 23:16
Odpowiedz

Ja tak zrobiłam - mieliśmy szczęśliwy związek - przynajmniej w moim odczuciu tak mi się wtedy wydawało... Zdradził i żałował i to bardzo oczywiście część osób tka jak tutaj napisano mówiła że nigdy nie wracaj bo zrobi to znowu ale część przyjaciol stwierdziła że jednak nie że rozmawiał z nimi przyznał się żałował.... Wróciłam bo kochałam, bo myślałam że może musiało tak być zebysmy zrozumieli że musimy o siebie walczyć, byłam dumna że umiałam to przeskoczyc... Ale potem zdradził ponownie.... A ja byłam już wtedy w ciąży.... Ciąża z komplikacjami byłam przestraszona i zagubiona i potrzebowałam Go wtedy więc wybaczyłam znowu.... Niestety już wtedy trzeba było odpuscic.... Jesteśmy świeżo po rozstaniu synek ma 3 lata a z tego co wiem (od sąsiadów,) jego ojciec sypia z dwiema dziewczynami ;) jedna to ta sama z którą sypiał będąc ze mną a druga jest 18 lat młodsza ;) teraz wiem że wcale szczęśliwy związek w Jego odczuciu jest nudny i szukał atrakcji w postaci zakazanego owocu - on smakuje najlepiej, a jedyne czego żałował to to że ja się dowiedziałam... Oczywiście jest w tym 30% mojej winy - mogłam bardziej się starać w związku żeby nie był tak monotonny żeby uatrakcyjnić dzień powszedni ale na swoje usprawiedliwienie powiem że nigdy nie wiedziałam że Jemu czegoś brakuje nigdy mi tego nie powiedział a wybrał prostsze rozwiazanie....

~Eva

28.07.2020 23:16
Angler
28 sierpnia 2019 o 22:44
Odpowiedz

Nie warto. dałem szansę. przepracowałem. zajęło mi pięć lat aby dojść do siebie i po 9 latach kolejna zdrada i romans z przygodnie poznanym kolesiem na imprezie. Szkoda mi tych 9ciu lat i zdrowia które straciłem. Wywaliłem ją z domu i rozwód. Teraz też cierpię ale już mniej. Moze jest jakaś jedna na sto, która żałuję szczerze i już nigdy nie zdradzi. Ale mimo to, teraz jestem pewien że nie warto dawać szansy. szkoda czasu, nerwów i zdrowia.

~Angler

28.08.2019 22:44
prof
09 czerwca 2018 o 22:16
Odpowiedz

już nigdy nie będzie tak samo , chyba że się rozejdziecie i poznasz nową osobę która cię jeszcze nie zdradziła. zdrada to oznaka braku miłości, uczuc , szacunku, godnosci. a mówienie po wydanio się że ....( tutaj wpisz sobie co chcesz ) ... to oznaka strachu przed jutrem, potepieniem przez innych, przyszytą metką zdradzacza na całe życie. jak uwierzy jaką ma złożyc przysięgę skoro żadnej nie dotrzymała osoba zdradzająca. Wiem że boli ale będzie krótko jak zepsuty zaropialy ząb a potem będzie ulga a tak byłby załagodzony ból ciągle powracający czy to zimne czy ciepłe do momentu wyrwania go = agonia.

~prof

09.06.2018 22:16
rozdarty
05 czerwca 2018 o 12:54
Odpowiedz

Smutne to ale chyba jednak nie warto. Lepiej poszukac nowej miłości, znów poczuć motyle w brzuchu. Zdradziła raz , zrobi to ponownie no i te myśli, najkgorsze że siedzi w głowie, co robiła z typem

~rozdarty

05.06.2018 12:54
zdradzony
06 października 2017 o 16:19
Odpowiedz

nie warto mimo że się kocha to nie warto dać drugiej szansy,to się nie uda zawsze bedzie się myślało co partner/ka robiła z kimś innym,w czasie seksu spaceru kolacji wracają myśli jak to ona robiła z kochankiem w czym był lepszy itp
ja jestem dwa lata po tej drugiej szansie i jak miałbym wrócić to i jeszcze raz wybierać to odszedłbym mimo że mamy dzieci. to już jest męczarnia do końca życia zawsze jest dylemat kto dzwoni kto pisze gdzie była jak wyszła do koleżanki to czy nie była u niego
NIE WARTO

~zdradzony

06.10.2017 16:19
ruth
12 maja 2017 o 14:39
Odpowiedz

Warto walczyć, jeśli jest o co. Mój mąż zdradził mnie i przez długi czas byliśmy w separacji. Przez cały ten czas o mnie zabiegał. Poszliśmy na terapię do Psychologgii i powoli odzyskiwaliśmy to, co było dawniej. Nie tylko on popełnił błąd. Trzeba pamiętać, że każdy medal ma dwie strony.

~ruth

12.05.2017 14:39