Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Komórkowy savoir vivre – niezbędny element kultury w XXI wieku

Zawsze na poziomie
|
19.12.2021

Smartfony to dziś mini centra zarządzania i źródło rozrywki, nic więc dziwnego, że trudno się od nich oderwać. Niestety, coraz częściej tracimy umiar i wyczucie w korzystaniu z nich, zwłaszcza w towarzystwie. Gapienie się w telefon przy stole, nawet jeśli wszyscy wokół tak robią, jest po prostu niegrzeczne. Warto też wiedzieć, do której godziny wypada dzwonić do znajomych. Bądź facetem z klasą i przywróć dawny porządek rzeczy.

Tagi: savoir-vivre

komórka na randce
Zasady dobrego wychowania podczas używania telefonu to dziś podstawa dla każdego faceta z klasą

Smartfon w miejscach publicznych

Chyba każdy miał okazję poznać tajemnice życia osobistego czy zawiłości cudzych interesów podczas podróży pociągiem. Problem uciążliwych dla współpasażerów rozmów przez telefon dotyczy także komunikacji miejskiej i autobusów. Na krótszych odcinkach jednak mniej daje się we znaki, ale długi czas spędzony w przedziale pociągu na wysłuchiwaniu cudzych rozmów staje się już mocno uciążliwy. Pamiętaj o tym, by w takich okolicznościach pozwalać sobie naprawdę na jedynie krótką (i cichą!) wymianę zdań, a i to najlepiej po opuszczeniu współtowarzyszy podróży i udaniu się w ustronne miejsce.

Kilka lat temu media społecznościowe obiegło zdjęcie przedstawiające tłum osób przyglądających się aktorom filmu „Black Mass” podczas jego premiery. Autorem ujęcia stanowiącego najlepszą diagnozę smartfonowej współczesności jest John Blanding. Na zdjęciu widać fanów, którzy rozemocjonowani w uniesionych dłoniach trzymają smartfony, a wśród nich jedną starszą panią, uśmiechającą się z widoczną przyjemnością na widok ulubionych gwiazd. Zdjęcie szybko stało się viralem i krążyło po Internecie z komentarzami typu: „jedyna osoba, która wie, jak celebrować chwilę”. Niestety, sporo w tym smutnej racji…

 

 

Nagrywanie koncertów, wydarzeń publicznych, robienie z nich streamingów to dziś codzienność. Tymczasem powinno przecież chodzić o przeżywanie emocji „tu i teraz”. Odpuść zatem nagrywanie czy ciągłe pstrykanie zdjęć lub ogranicz je do absolutnego minimum. Niekończąca się pamięć telefonów stwarza pokusę ciągłego dokumentowania. Kilka fotek i ujęć w kluczowych momentach koncertu czy spotkania autorskiego naprawdę wystarczy, a jednocześnie nie zakłóci odbioru współuczestnikom wydarzenia.

W miejscach publicznych, w których przecież niejednokrotnie odbierasz telefon, znaczenie ma także jego dzwonek. Zadbaj o to, by dźwięk nie był zbyt głośny i irytujący, a smartfon na tyle łatwo dostępny, byś mógł jak najszybciej go odebrać. Najlepiej wykorzystać opcję stopniowego narastania głośności. Mamy nadzieję, że nikomu nie trzeba przypominać o tym, że istnieją miejsca, w których należy telefon bezwzględnie wyłączyć. Nawet głośne wibracje potrafią wprowadzić zamieszanie. Zawsze zatem wyłączaj telefon w kościele (oczywiście także podczas uroczystości ślubnych i pogrzebowych) czy w teatrze, a także bezwzględnie wyciszaj go w kinie, muzeum czy bibliotece. Powstrzymywać się od rozmów wypada także w szpitalu, wszelkiego rodzaju poczekalniach, windzie czy publicznych toaletach i łazienkach.

Telefon przy spotkaniach towarzyskich

Phubbing. Takim mianem określa się zachowanie, w którym ktoś nie potrafi oderwać się od przeglądania informacji w telefonie podczas spotkań towarzyskich lub nawet, kiedy tylko kładzie go na stole w zasięgu wzroku. Słowo to jest zlepkiem dwóch angielskich słów: phone (telefon) i to snub (lekceważyć). Jak dowodzą badania, takie zachowanie wpływa negatywnie na relacje międzyludzkie, więc tym bardziej powinieneś się przeciwstawiać temu zjawisku. Zostaw telefon w kieszeni marynarki i do tego samego namów znajomych. Powstrzymaj się od przeglądania, nawet jeśli wszyscy wokół tkwią z nosami w ekranach. Być może ktoś wreszcie zauważy niestosowność swojego zachowania, zanim wszyscy wykształcimy sobie na nie stuprocentową tolerancję…

Telefon to dziś nie tylko lista kontaktów, ale także skarbnica wielu osobistych, a nawet intymnych informacji. W towarzystwie nie zaskakuj zatem nikogo i nie zaglądaj mu przez ramię w ekran. Nie jest to zachowanie w dobrym guście także wobec obcych osób, na przykład we wspomnianej już komunikacji miejskiej. Także krótkie wiadomości, jakimi są SMS-y to dziś współczesna forma listów, a więc również ona podlega tajemnicy korespondencji. Nie wspominając już, że takie zapuszczanie żurawia jest po prostu mało eleganckie.

Sztuka prowadzenia rozmów

Jeśli nie możesz w danym momencie rozmawiać i zdecydujesz się na odebranie, by poinformować o tym dzwoniącego, musisz zapewnić go o oddzwonieniu. W żadnym wypadku nie rzucaj zdawkowego „zadzwoń później”, gdyż zgodnie z zasadami savoir vivre to ty powinieneś doprowadzić do kolejnego kontaktu. Pamiętaj, by dotrzymać danej obietnicy i nie zmuszać kogoś, by ponownie musiał do ciebie dzwonić sam.

Uniwersalną zasadą jest także ta dotycząca kończenia rozmowy. Przyjęło się, że pierwszy słuchawkę odkłada ten, który zainicjował połączenie. Podobnie w przypadku, kiedy zostanie ono zerwane z jakiegoś powodu, na przykład utraty zasięgu – wówczas także dzwoniący wybiera ponownie numer, a nie czeka na oddzwonienie.

Do której godziny wypada dzwonić?

Kiedy dzwonisz do kogoś, co dotyczy także bardzo bliskich znajomych i rodziny, powinieneś upewnić się, czy to właściwy moment na rozmowę i czy przypadkiem w czymś nie przeszkadzasz. Podobnie jest z porą na telefon. Przyjęło się, że telefonować wypada w godzinach od 8:00, a lepiej nawet 9:00 do maksymalnie 22:00. Późnowieczorne, nocne i wczesnoporanne godziny są zarezerwowane dla naprawdę bliskich osób, co do których masz pewność, że nie zakłócisz ich spokoju, a także dla wyjątkowych sytuacji. Na rozmowę o nietypowej porze możesz sobie pozwolić także po wcześniejszym umówieniu się z rozmówcą na kontakt. Do znajomych nie wypada dzwonić także w godzinach pracy czy nauki, kiedy rozmowa miałaby być ot, taką sobie pogawędką.

Jeśli ktoś dzwoni do ciebie, nie rozgaduj się za bardzo. Kiedyś było to związane z kosztami rozmowy, ale już w erze nielimitowanych minut ma znaczenie drugorzędne. Nie wiesz jednak, jakie ktoś ma plany i czy przypadkiem dokądś się nie spieszy. Zachowaj więc umiar w swojej słownej wylewności i oddając pole do rozmowy dzwoniącemu, staraj się wyczuć, czy nie zmierza on z rozmową ku końcowi. Wówczas nie rozwijaj nowych wątków i nie prowokuj dalszych dyskusji.

I jeszcze jedno, choć rzecz ta jest rzadko wymieniana wśród zasad savoir vivre. Kiedy dzwonisz do kogoś, on nie odebrał, ale oddzwania po sekundzie, bezzwłocznie odbierz telefon. Sygnał w słuchawce w takich okolicznościach potrafi być bardzo irytujący dla oddzwaniającego, a z twojej strony takie zachowanie jest dalece lekceważące.

Telefony a praca i sprawy biznesowe

Chyba trudno o bardziej precyzyjne zasady komórkowego savoir vivre niż te dotyczące pracy i spraw służbowych. Ich przestrzeganie jest wręcz niezbędne dla zachowania profesjonalizmu i kultury. Podczas spotkań należy najlepiej wyłączyć telefon, a już z całą pewnością całkowicie go wyciszyć, włącznie z wibracjami, które mimo wszystko nie są dostatecznie cichą formą. Jeśli jednak z jakiegoś powodu musisz mieć stały dostęp do telefonu, uprzedź o tym uczestników spotkania i zadbaj o to, by dzwoniący sygnał nie był kompromitujący czy przeszkadzający. Klasyka w dźwiękach ponad wszystko. Niech sygnał będzie stonowany, narastający stopniowo.

Być może nie masz tego świadomości, ale telefon świadczy o tobie jako potencjalnym kliencie czy partnerze. Otarcia, stłuczona szybka, brudne etui – sam przyznasz – nie wyglądają zbyt profesjonalnie. Zadbaj zatem o to, aby twój telefon prezentował się schludnie i elegancko, jeśli już naprawdę będziesz musiał go użyć podczas spotkania.

Przyjęło się, że w sprawach służbowych można telefonować w godzinach od 9:00 do 17:00. Tutaj, podobnie jak w przypadku prywatnych rozmów, obowiązuje odstępstwo od tej zasady po wcześniejszym umówieniu. To samo z kończeniem rozmowy – robi to ten, który ją zaczął.

Istnieje jeszcze jedna, ważna zasada, która dotyczy nagrywania się na pocztę głosową. Niezwykle istotne jest, byś na początku wyraźnie się przedstawił i jasno sprecyzował powód telefonu. Pozwoli to na łatwiejsze porozumienie się w danym temacie podczas rozmowy, która dojdzie do skutku w przyszłości.

SMS-y - tu też obowiązuje savoir vivre

Doszukanie się w SMS-ach polskich znaków i właściwie postawionych znaków interpunkcyjnych (chwała już, jeśli w ogóle są) niemal graniczy dziś z cudem. Tymczasem dbałością o język i formę powinno się wykazywać także przy pisaniu krótkich wiadomości tekstowych. Ciągły pośpiech sprawia także, że do treści wkradają się liczne skróty, które czasami już trudno rozszyfrować.

Traktuj więc SMS jak niegdyś traktowało się listy i przyłóż się nieco do ich sformułowania. Pisz zrozumiale i zgodnie z zasadami języka, a w razie problemów skorzystaj z ustawień słownika w telefonie. Zwracaj także uwagę na to, czy autokorekta nie zamienia słów na nieprawidłowe. Czasami naprawdę trudno domyślić się, co nadawca miał na myśli, a wysyłanie SMS-ów bez ich sprawdzenia to niestety oznaka lekceważenia adresata.

Podobnie jest w przypadku zbytniego, celowego zwlekania z odpowiedzią. Jeśli nie możesz od razu sformułować i wysłać odpowiedzi, przynajmniej poinformuj nadawcę, że odebrałeś jego wiadomość i odezwiesz się później. W odwrotnej sytuacji, kiedy to ty wyczekujesz odpowiedzi, nie zarzucaj adresata kolejnymi wiadomościami. Zresztą ta sama zasada tyczy się telefonów. Jeśli ktoś nie odebrał za pierwszym czy drugim razem, nie wydzwaniaj co dwie minuty. Poczekaj aż spojrzy na telefon i sam oddzwoni.

Nawiązując jeszcze na chwilę do savoir vivre’u komórkowego w biznesie, SMS-y nie są w tym wypadku najlepszą formą kontaktu. Zrezygnuj z nich całkowicie na rzecz rozmów telefonicznych. Jedynym odstępstwem od te reguły może być SMS, który wysyłasz z prośbą o kontakt w konkretnej sprawie, gdy nie mogłeś się do adresata dodzwonić.

Nie dajmy temu światu do reszty zwariować. Im więcej ustępstw poczynimy, tym bardziej biada nam i naszym dzieciom w przyszłości. Smartwatche będące przedłużeniem telefonów na nadgarstku już nikogo nie dziwią, ale strach pomyśleć, że prawdopodobnym kolejnym krokiem w smartfonowym rozwoju jest Cicret Bracelet – inteligentna bransoletka wyświetlająca ekran na przedramieniu…

Krzysztof Marski

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie