Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Wieczny chłopiec

Wolne myśli

Wolne myśli Wieczny chłopiec

Psychologowie i psychiatrzy przyznają, że do ich gabinetów coraz częściej trafiają mężczyźni nie umiejący odnaleźć się w rzeczywistości, uciekający od świata. Zdziwieni, że dotąd nie znaleźli kobiety akceptującej ich bezwarunkowo.

Tagi: psychologia , chłopiec , terapeuta , Piotruś Pan , charakter , nieporozumienie , fantastyka

Wolne myśli Wieczny chłopiec

Ich problem psychologia nazywa syndromem Piotrusia Pana (od tytułu opowieści „Piotruś Pan, czyli o chłopcu, który nie chciał dorosnąć”). Istota sprawy to niechęć Piotrusia do dorosłości. Pociąga go nieustanne pasmo przygód, możliwość unoszenia się nad ziemią i spędzania czasu na wyspie Nibylandia, gdzie można spotkać postaci nie z tego świata – syreny, piratów i wróżki. Co zrobić, by się tam znaleźć? Wystarczy tylko mocno chcieć i uwierzyć, że ta wyspa istnieje.

Piotruś Pan to w głębi duszy skrzywdzony dzieciak, który rozwój emocjonalny zakończył jako co najwyżej nastolatek. Bardzo wrażliwy, bo to z przerażenia światem dorosłych wyrosła jego niezgoda na bycie jednym z nich.

W bajce pojawia się też Wendy – siostra dwóch małych chłopców, których Piotruś Pan zabrał do swojej cudownej krainy. Co robi Wendy, gdy chłopcy w dowodzonej przez Piotrusia drużynie przygotowują się do walk z Indianami lub piratami? Zostaje ich przybraną mamą – gotuje obiady i ceruje skarpetki.

Kim jest Wendy?

Nie jest prostym odpowiednikiem Piotrusia Pana – jest kobietą, która się z nim związała. Cierpliwie czeka, aż on się wyszaleje. Nie robi mu wyrzutów.

Jest szczęśliwa, że w końcu i tak wraca do niej. Z każdej wyprawy w noc, z każdej ekstremalnej ekspedycji, czy choćby służbowego wyjazdu. Boi się, że gdy zacznie stawiać warunki, czegokolwiek się domagać, on odejdzie. W pamięci ma romantyczny początek ich znajomości. Chce wierzyć, że wciąż jest tą ukochaną, jedyną. Żeby Piotrusia w tym upewnić, musi się nim nieustannie zachwycać, a najlepiej uczestniczyć we wszystkich jego „zabawach”.

Lokator cudownej wyspy

„Piotruś Pan miał wszystkiego siedem dni, gdy wydostał się z domu przez okno pozbawione krat” – pisze na swoim blogu znakomity pisarz Andrzej Sapkowski, przyznając, że to powieść Jamesa M. Barriego była pierwszym jego zachwytem literackim z gatunku fantasy, w którym i on sam później się tak świetnie odnalazł. "Piotruś Pan nie chciał być niemowlęciem, z którego kiedyś wyrośnie brzuchaty filister, straszny petit bourgeois lub - w najlepszym wypadku - stary cynik. Piotruś nie miał skrzydeł, ale poleciał, bo głęboko wierzył, że umie latać. I pozostał na zawsze, wolny i szczęśliwy, w swej własnej krainie Nigdy-Nigdy".

Autor „Wiedźmina” przyznaje otwarcie: „Jest na mej duszy skaza, jest szkielet na dnie śmierdzącej naftaliną szafy. Mam wstydliwą chorobę - cierpię na syndrom Piotrusia Pana. I jak większości cierpiących dobrze mi z tym i miło.” Super. Artystom wybaczamy więcej. Artystom więcej przystoi, ale jak żyć albo współpracować z takim wiecznym chłopcem?

O facetach, którzy nie chcą dorosnąć

Życie jest dla nich wieczną zabawą. Oderwani od rzeczywistości nie przyjmują do wiadomości, że osiemnastkę obchodzili jakieś 20 lat temu. Uporządkowane życie nie dla nich. Uwielbiają najmodniejsze ubrania, sprzęty i gadżety, choćby mieli się dla nich po uszy zadłużyć.

Miłość? Tak, ale własna. Jeśli do kobiety – to takiej, która jest miła i nie oczekuje oświadczyn. Która pobawi się razem z nim, a jeszcze lepiej - będzie mu matkować, zdejmie z głowy te wszystkie rachunki, opłaty, sprawy do załatwienia.

Nie ma oczywiście nic złego w dążeniu do spełniania marzeń, w wyprawie dookoła świata ani w ułańskiej fantazji od czasu do czasu. Co jednak, gdy ktoś zawsze przedkłada swoją przyjemność nad zobowiązania wobec innych? Gdy chce przez życie

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (17) / skomentuj / zobacz wszystkie

tm
19 sierpnia 2017 o 19:27
Odpowiedz

@Eli i @Dekle coś się wam pomieszało, wy nie miałyście Piotrusiów Panów :D

~tm

19.08.2017 19:27
Dekle
21 lipca 2016 o 01:13
Odpowiedz

"Zaskoczony" chyba sam jesteś takim Piotrusiem. Ten artykuł nie jest pełen bzdur, tylko pełen prawdy i jak dla mnie jest skierowany do kobiet, które powinny być w porę ostrzeżone, zanim wpadną w takie sidła i zostaną "Usidlone, wykorzystane", a nie do rzeczonych Piotrusiów, którzy będą temu zaprzeczać i traktować to jako "psychologiczny bełkot". Mój ex tak by to słowo w słowo określił, bo dla niego nic nie było poważne. Jak to dobrze, że mnie zostawił, kiedy zapytałam o oświadczyny. Szkoda, że wcześniej tego nie zrobiłam i nie kazałam się zdeklarować, ale inaczej zmarnował by mi jeszcze więcej życia, co sam stwierdził, że lepiej iż zostawia mnie teraz, niż za 2-3 lata przed ślubem.. Byłoby wszystko w jak najlepszym porządku, gdyby nie kłamał mnie regularnie i nie "planował" naszej "wielkiej przyszłości" (dopóki o te oświadczyny nie zapytałam, wtedy zaprzestał, a bajki tworzył przez kilka lat, chociaż nawet go o to nie pytałam). A gdy zapytałam, to zwiał (do drugiej równie naiwnej i nieświadomej, prosto w kolejny związek, bo po co być przez 5 minut sam i zastanowić się nad sobą). On doskonale i wyrachowanie wiedział, co mi robi, bo już wiele lat temu będąc jeszcze ze mną pisał do kolegi, że może z mamą mieszkać jeszcze 20 lat, bo tak mu wygodnie. Znalazłam tą wypowiedź przez przypadek, już kiedy ze mną zerwał. To jest zwyczajna bezczelność, wmawiać kobiecie kłamstwa i obiecywać jej gruszki na wierzbie. To był mój pierwszy jakże nieudany związek i być może miał nauczyć mnie czegoś. Na pewno pewnej dojrzałości i unikania takich zimnokrwistych drani.

~Dekle

21.07.2016 01:13
ja
02 marca 2016 o 21:03
Odpowiedz

Zycie na daremno.

~ja

02.03.2016 21:03
Julia
05 czerwca 2015 o 00:42
Odpowiedz

Nie ma oczywiście nic złego w zabawie , jeśli potrafisz się bawić kiedy jest na to pora i być odpowiedzialnym też kiedy jest na to pora. Jęli potrafisz to wszystko łączyć adekwatnie do sytuacji. Jeśli natomiast tylko chcesz się bawisz a problemy bagatelizujesz albo od nich uciekasz , to jest niedojrzałość

~Julia

05.06.2015 00:42
Paulina
15 stycznia 2015 o 18:17
Odpowiedz

Większość tutaj nie rozumie problemu, bo jest nim obarczona. Zycie nie polega tylko na zabawie, trenowaniu... Trzeba sobie ugotować, wybrać gacie i zapłacić rachunki. Jeśli facet nie potrafii tego zrobić, bo nie ma czasu lub nadzwyczajniej nie umie, swiadczy to o nim. Zazwyczaj obarcza tym kobiete. Swiecie przekonany, ze ja kocha... a jest mu potrzebna tylko do matkowania i wypelniania obiwiazkow , na ktore on nie ma ochoty, bo sie bawi.

~Paulina

15.01.2015 18:17
antoninantek
23 listopada 2014 o 14:00
Odpowiedz

Artykuł jest niepełny. Czy autor jest psychologiem? Który naraja sobie przyszłe zarobki? Bo jedynym rozwiązaniem wg niego jest dla Piotrusia pójście na terapię. A inaczej się nie da? Jakieś sposoby na traktowanie Piotrusia Pana w codz. życiu uświadamiające mu stopniowo sedno rzeczy i chroniące osoby wokół niego, nie istnieją?? Chcielibyśmy o nich przeczytać, prawda?

~antoninantek

23.11.2014 14:00
oldorando
29 sierpnia 2014 o 01:36
Odpowiedz

Zycze Ci mnostwo powodzenia- bedzie Ci potrzebne. Miedzy 40 a 50 tacy panowie dziela zycie miedzy ptace, alkohol, i poryal, na ktorym udowadniaja sobie ze jeszcze sa mlodzi...poznalam kilku, warto bylo, oni potrafia wyciagac z dolka, mozna sie od nich uczyc dystansu, hedonizmu... Ale trzeba zachowac tez dystans do nich samych, bo moga tez wpedzic do psychiatryka...
Pozdrawiam, i zycze duzo szczescia:-)

~oldorando

29.08.2014 01:36
max
09 grudnia 2013 o 15:47
Odpowiedz

Człowiek ma prawo wyboru i jak mi się zechce być wiecznym chłopcem to będę i nic wam do tego !

~max

09.12.2013 15:47
zły gość
04 października 2013 o 14:38
Odpowiedz

Do terapeuty wysłał bym autora tekstu. Czy dojrzałość musi być równoznaczna z szarym nudnym życiem? Wcale nie. Takich zwykłych szaraczków nudziarzy, co się dorobili tylko długów i licznej rodziny w oczy kole widok czterdziestoletnich facetów, co się potrafią jeszcze bawić życiem, kupują sobie drogie zabawki i otaczają sie atrakcyjnymi kobietami. I wcale nie trzeba dużej kasy, zeby tak żyć. Wystarczy stan umysłu... i oby on trwał jak najdłużej!

~zły gość

04.10.2013 14:38
Shane
01 lipca 2013 o 23:20
Odpowiedz

Jestem takim Piotrusiem Panem. Mam 42 lata, chociaż wyglądam i czuję się na sporo mniej (sport jednak konserwuje, nawet ekstremalny). Pracuję (to jedno traktuję naprawdę poważnie), zarabiam i płacę rachunki. Pomagam, jeśli ktoś ze znajomych czegoś potrzebuje. Dotrzymuję słowa. Cała reszta jak w artykule. Uroczych i pięknych kobiet na seks kilka razy w roku mam ... e, nie chce mi się liczyć. One też czekają, chociaż wprost im mówię, żeby sobie poszukały odpowiednich facetów. Zastanów się, czy nie jesteś jedną z wielu? Pomyśl, że Twój Piotruś Pan może nigdy nie dorosnąć. Przesłonił Ci świat. Nie zauważasz porządnych, statecznych facetów, którzy mogliby dać Ci oparcie i być dobrymi ojcami dla Twoich dzieci. Spójrz na swojego Piotrusia i zrób tak jak on - egoistycznie weź z życia to, co najlepsze dla Ciebie. Na przykład dobrego męża. A on i tak zostanie Twoim przyjacielem. Łącznie z seksem kilka razy w roku. :)

~Shane

01.07.2013 23:20

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty