Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Syndrom podmiejskiego wojownika

Wolne myśli

Wolne myśli Syndrom podmiejskiego wojownika

Od Matrixa do Ironmana - fantastyka bohaterska to naprawdę gorący towar. Bohaterowie współczesnych eposów poruszają nasze pierwotne pragnienia, by stać się rycerzami XXI wieku – ale mogą także pomóc obudzić w każdym z nas wewnętrznego bohatera codzienności.

Tagi: bohater , wojownik , fantasy

Wolne myśli Syndrom podmiejskiego wojownika

Mój przyjaciel jest rozczarowany współczesnym światem - królestwami sklepów, bankomatami, ograniczeniami prędkości i pseudodoświadczeniami. "Wolałbym spróbować szczęścia w walce z hordą orków, z wielkim mieczem w dłoni, niż płacić ratę za telewizor i szukać miejsca parkingowego" - mówi. Tęskni za czasami, kiedy sensem życia były heroiczne czyny, a nie klikanie myszką. Miliony innych także chciałyby uciec w nowe wspaniałe światy: fantasy i science fiction znalazły się w centrum zainteresowania naszej kultury. Dziewięć z dziesięciu najbardziej kasowych filmów wszechczasów to filmy oparte na Władcy Pierścieni i Harrym Potterze (lub budujące konkurencyjne imperia science fiction/fantasy, jak Gwiezdne wojny). W 2003 roku książka Harry Potter i Zakon Feniksa J. K. Rowling sprzedał się w 12,2 milionach egzemplarzy, by stać się bestsellerem 2003 roku w Stanach Zjednoczonych. Dorzućmy do tego zatrzęsienie strzelanek na X-boxa i można powiedzieć, że maniacy zawładnęli światem.

Skąd ten wzrost popularności? Socjologowie twierdzą, że w coraz bardziej zorganizowanym społeczeństwie fantastyczne książki, gry i filmy pozwalają na chwilowy "kontrolowany brak kontroli" nad emocjami. Wyzywanie na pojedynek na zszywacze - strzał z dwudziestu kroków - tego gbura z działu kadr nie jest akceptowane społecznie. Pomimo odsunięcia na boczny tor magii i mitów, bohaterskie fantasy pozwala nam pokazać siłę charakteru podczas ratowania światów równoległych przed łatwo identyfikowalnymi wrogami.

Popularność futurystycznych i magicznych scenariuszy wynika z tego, że policjanci i złodzieje oraz kowboje i Indianie - postaci z opowieści sprzed lat - zwyczajnie nie pasują do naszego, coraz bardziej wieloetnicznego, różnorodnego kulturowo i kontrolowanego przez media świata. Historie o polityce, wojnie lub policji po prostu nie oferują już tego samego odprężenia. Możemy ciągle lubić historie kryminalne, ale nawet one poruszają tak wiele skomplikowanych politycznych i etycznych zagadnień, że większość z nas nie nadąża po prostu za walką dobra ze złem w wydaniu policyjnym. Dlatego historie magicznych światów, innych planet i suberbohaterów stają się naszą ucieczką.

Ucieczki w inny wymiar są zupełnie normalne: większość ludzi spędza mniej więcej połowę swojego czasu marząc i fantazjując. Sny na jawie i wyobrażenia pełnią niezwykle istotną rolę w naszym życiu. Inspirują nas, wpływają na nasz nastrój i pomagają dostrzegać perspektywy na przyszłość. Łączy się z tym również możliwość wystąpienia w nich przemocy czy nawet zła. Rodzice zdecydowanie przeciwni przestępczym grom, takim jak Grand Theft Auto, mogą nie chcieć o tym słuchać, ale idealizowanie i identyfikowanie się z Darthami Vaderami i Lordami Voldemortami może być wyzwalające. Zabawa

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (3) / skomentuj / zobacz wszystkie

ex
23 marca 2014 o 19:19
Odpowiedz

Szkoda że nikt nie pisze o podstawowej powinności każdego faceta. CZYLI ŻE NAJPIERW MUSI BYĆ SZCZĘŚLIWY. A potem gdy już będzie to może robić wszystko pod warunkiem że to wszystko nie zamorduje jego szczęścia. Wszystkie te poradniki w stylu masz być taki i taki i robić ro a tamtego nie ,można wywalić na śmietnik. zrozumiałem to dopiero po rozwodzie. Caramba kilkanaście zmarnowanych lat z babą która zawsze wiedziała lepiej co trzeba a czego nie.

~ex

23.03.2014 19:19
Patrycjusz
02 października 2013 o 09:01
Odpowiedz

Niespełnionym proponuję zwrócenie uwagi na bractwa historyczne. Można "niechcący" rozbudzić patriotyczne zapędy lub też sprawdzić jak wielkie "kohonas" się posiada. Dopuki sam nie spróbowałem, nie wiedziałem jaką frajdę można z tego czerać. Poza tym, na zjazdy historyczne można jeździć całymi rodzinami - widziałem już dzieci pięciomiesięczne jak i ponad osiemdziesięcioletnich seniorów. Gorąco polecam, bo z pośród wielu dostępnych epok można zaangażować się w inną kulturę niekoniecznie naszego kraju.

~Patrycjusz

02.10.2013 09:01
Dariady
01 października 2013 o 23:20
Odpowiedz

szkoda, że nikt nie napisał, co sądzi, bo tekst dobry. Codzienność najlepszym wyzwalaczem bohaterstwa jest :) jednak symbole są bardzo ważne i potrzebne.

~Dariady

01.10.2013 23:20
1

Gorące tematy

facebook