Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Nadchodzą rządy kobiet?

Wolne myśli

O kryzysie męskości mówi się w świecie zachodnim, do którego należymy i my, od dawna. Mnożyć można przykłady na to, jak mocno odwróciły się, wydawałoby się niezmienne, role społeczne: faceci stali się łagodni, kobiety natomiast zmężniały, a w wielu dziedzinach wywalczyły sobie pozycję wręcz dominującą. Czy to oznacza nieuchronny i absolutny koniec patriarchatu i początek rządów kobiet? Prawie wszystkie znaki na niebie i ziemi zdają się mówić, że tak.

Tagi: męskość , feminizm , społeczeństwo

Feminizm
Rywalizacja kobiet i mężczyzn stale przybiera na sile

By sobie uświadomić, jak głęboko kryzys męskości rozwinął się w ciągu ostatnich 100 lat, wystarczy zobaczyć jak zmieniła się w tym czasie sama definicja tego, co męskie. W dawniejszych czasach odpowiedź na pytanie, kim jest mężczyzna, była banalnie prosta i oczywista. Przede wszystkim wyznaczała to biologiczna płeć. Posiadanie zewnętrznych organów danej płci definitywnie rozstrzygało to, kim się jest i jaką rolę przyjmie się w późniejszym, dorosłym życiu. Role społeczne, jakie miał do wypełnienia każdy człowiek – niezależnie, czy płci męskiej, czy żeńskiej - były zresztą w tamtych czasach gotowe na długo przed jego urodzeniem, wiadomo było bowiem, czym każdy ma się zająć i jakie powinny być jego życiowe aspiracje.

Stare podziały już nic nie znaczą

Dziś jest zupełnie inaczej. Stare podziały najpierw wyblakły, potem straciły na znaczeniu. Teraz niemal nikt nie spodziewa się po facecie atletycznej siły czy totalnej dominacji, tak samo jak nikt nie oczekuje od kobiet, że ich jedynym życiowym celem i ambicją będzie zajmowanie się domem i mężem. Role i style społeczne przeszły wielką i głęboką ewolucję, która w wielu swoich punktach poskutkowała rewolucyjnymi wręcz przemianami.

Gdyby w tej chwili sięgnąć do fachowej literatury psychologicznej, szybko okazałoby się, że w dzisiejszym świecie nie ma już jednej, wspólnej dla wszystkich, definicji męskości, co więcej zdarza się, że te, które funkcjonują w przestrzeni, nawet akademickiej, są ze sobą po prostu sprzeczne. Zresztą jak cały współczesny świat, w którym dawne proste rozwiązania zostały zastąpione przez niemal nieograniczony ocean możliwości, wariacji i zmiennych. Wszystko sprowadza się do tego, że w dzisiejszych czasach to właściwie każdy samodzielnie (przynajmniej w teorii) wyznacza sobie ramy tego, co chce robić, a płeć biologiczna przestaje cokolwiek definiować.

Mężczyzn zmiany frustrują

Tymczasem efekt stulecia zmian ideologiczno-mentalnych bardzo mocno odbił się na tożsamości, kondycji psychicznej i charakterze mężczyzn. O ile kobiety zyskiwały wolność i pewność siebie, to mężczyźni - z jednej strony rozumiejąc konieczność równouprawnienia - ulegali samoograniczeniu redukując siły i zmniejszając własny, niegdyś wyłączny wpływ na bieg wydarzeń.

Jednak w błędzie jest ten, kto myślał, że wszystkie te zawirowania i osłabienie własnej dominacji faceci przyjęli ze spokojem i w zrozumieniu. Jest dokładnie odwrotnie: cała ta od początku niezbyt chciana utrata pozycji, niemożność prostego zdefiniowania własnej roli w nowym świecie, wielu facetom przyniosła rozgoryczenie i frustrację, niemożność odnalezienia się w zmienionych za ich życia realiach, a w efekcie poważne problemy z poczuciem własnej wartości. I to się na męskiej psychice bardzo odbija - co widać choćby w rosnącej stale liczbie męskich samobójstw.

Dlaczego tak jest? Co tu dużo kryć - przez stulecia mężczyźni czuli się ważniejsi od kobiet, w nowej sytuacji, gdy ta "ważność" została poddana nieprzyjemnej weryfikacji i rozbiciu, a w końcu po prostu zakwestionowana, wielu z nas miało i ma spory problem z odnalezieniem się w takim świecie. Z jednej strony mamy wpojone - często jeszcze we wczesnym dzieciństwie - konkretne wzorce postaw, z drugiej nie potrafimy się pogodzić ze stanem faktycznym i realiami otaczającej rzeczywistości, w których tradycyjna, twarda męskość nie tylko jest rugowana, ale wręcz ośmieszana i tępiona. Nie chcemy oddać męskiej dominacji, choć właściwie dziś nie mamy już żadnych środków by ją przy sobie zatrzymać.

Męskość w odwrocie

Rola mężczyzn w świecie słabnie. W tym momencie to już nie tylko luźna dywagacja, ale niepodważalny fakt. I nie wynika to z tego, że feministki już dawno ogłosiły wyginięcie samców. Tak po prostu jest i wynika to ze zwykłych danych statystycznych. Kobiety żyją dziś średnio o kilka lat dłużej niż mężczyźni, są też lepiej wykształcone. Co więcej, dysproporcje edukacyjne będą się jeszcze powiększać, gdyż już dziś na 2 studentów przypadają aż 3 studentki, a z czasem proporcja ta jeszcze się zmieni.

Podobnie zaczyna wyglądać też rynek pracy w krajach najbardziej rozwiniętych, w których jeszcze 60 lat temu pracujące kobiety były absolutną rzadkością, a dziś stanowią już 50% "siły roboczej". Gdyby okupowanym przez kobiety zawodom przyjrzeć się bliżej, sytuacja wygląda jeszcze bardziej niekorzystnie dla mężczyzn - jak bowiem wynika z badań amerykańskich, na 15 zawodów, które tamtejsi ekonomiści uważają za kluczowe dla rozwoju gospodarki, tylko w 2 mężczyźni zachowali swoją wyraźną dominację.

Biologia jest także przeciw nam

Wszystkie te zadziwiające trendy opisała w swojej książce „The End of Men. And the Rise of Women" amerykańska dziennikarka Hanna Rosin, która mówi wprost, że współczesna gospodarka uprzywilejowuje wręcz postawy, które uznalibyśmy za bardziej kobiece, a tym samym ułatwia kariery kobietom, mężczyzn spychając na pozycje drugorzędne.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook