Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

test Skody

Skoda Karoq 1.0 TSI - test i wrażenia z jazdy

Samochody

Moda na SUV-y zmusza producentów do wprowadzania kolejnych modeli na rynek. Z racji tego, że auta te rzadko zjeżdżają z utwardzonych dróg, wiele z nich nie jest wyposażona w napęd na 4 koła. Takim przykładem jest Skoda Karoq 1.0 TSI z manualną skrzynią biegów.

więcej »

Skoda Kodiaq. Czeski niedźwiedź z charakterem

Samochody

Sięgając po daleką, pochodzącą rodem z Alaski inspirację dla nazwy swojego nowego modelu Skoda udowodniła, że nie boi się poruszać z dala od utartych schematów i utwardzonych dróg. W zupełnie nowy dla siebie segment SUV-ów weszła dość późno, ale za to od razu z impetem, szybko podbijając serca i portfele zwolenników marki. Z perspektywy czasu Kodiaq okazał się autem z charakterem, ale dającym się łatwo oswoić. Nic dziwnego, że szybko się zadomowił.

więcej »

Skoda Superb Combi Sportline 2.0 TDI (190 KM) 4x4 7-automat-DSG - wrażenia z jazdy

Samochody

‘Są dwa tematy: Superb i Kodiaq. Reflektujesz?’ – mail o takiej treści przyszedł pewnego dnia z redakcji. A że czeską markę darzę wielkim sentymentem, nie wahałem się nawet przez chwilę. Potem pożałowałem, bo nie mogę przecież dwa razy napisać tego samego. Musiałem więc skupić się na tym, za czym nieszczególnie przepadam: na szukaniu dziury w całym. Łatwo nie było. Zwłaszcza, że na pierwszy ogień poszedł egzemplarz Superba.

więcej »

Skoda Octavia 2.0 TDI DSG 4x4 Laurin&Klement – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

Trudno znaleźć auto, które było by bardziej wtopione w krajobraz polskich dróg niż Skoda Octavia. Ta liderka statystyk sprzedaży chętnie wybierana zarówno przez floty jak i klientów zaparkowała też na naszym redakcyjnym parkingu. Oto wrażenia z jazdy wersją 2.0 TDI DSG 4x4 Laurin&Klement.

więcej »
array(4) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2865" ["slug"]=> string(43) "skoda-karoq-1-0-tsi-test-i-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(46) "Skoda Karoq 1.0 TSI - test i wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(20) "Skoda Karoq 1.0 TSI " ["avatar_alt_text"]=> string(20) "Skoda Karoq 1.0 TSI " ["lead"]=> string(276) "Moda na SUV-y zmusza producentów do wprowadzania kolejnych modeli na rynek. Z racji tego, że auta te rzadko zjeżdżają z utwardzonych dróg, wiele z nich nie jest wyposażona w napęd na 4 koła. Takim przykładem jest Skoda Karoq 1.0 TSI z manualną skrzynią biegów. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(276) "Moda na SUV-y zmusza producentów do wprowadzania kolejnych modeli na rynek. Z racji tego, że auta te rzadko zjeżdżają z utwardzonych dróg, wiele z nich nie jest wyposażona w napęd na 4 koła. Takim przykładem jest Skoda Karoq 1.0 TSI z manualną skrzynią biegów. " ["superbox_title"]=> string(20) "Skoda Karoq 1.0 TSI " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2865" ["body"]=> string(7556) "

[powiazane]

Samochód, który otrzymaliśmy do testu to kolejny po Seacie Ateca, Volkswagenie Tiguanie i Skodzie Kodiaq SUV zbudowany na platformie MQB. Karoq został zaprezentowany wiosną 2017 roku w Sztokholmie i od tej pory jest jedną z głównych sił napędowych sprzedaży aut czeskiej marki.

W Polsce samochód jest dostępny z dwiema jednostkami benzynowymi (1.0 TSI i 1.5 TSI) oraz z dwoma dieslami (1.6 TDI i 2.0 TDI) występującymi w różnych wariantach mocy. Do naszej redakcji trafił egzemplarz napędzany najmniejszym silnikiem benzynowym o mocy 115 KM, połączonym z 6-stopniową, manualną skrzynią biegów. Taka konfiguracja to najtańszy sposób na wejście w posiadanie Skody Karoq.

Skoda Karoq

[rekmob1]

Nadwozie / wnętrze

Patrząc na Karoq z zewnątrz, nie można oprzeć się wrażeniu, że auto wygląda jak zmniejszony Kodiaq. Podobna jest bryła, kształt przednich lamp, rysunek przedniej i tylnej części nadwozia. Oba auta różnią się detalami (jak np. tylne lampy), które w przypadku Karoqa mają podkreślać jego nieco bardziej dynamiczny charakter.

W żadnym momencie Karoq nie pozostawia wątpliwości, że jest Skodą. Nic nie zaskakuje także we wnętrzu - wszystko jest podporządkowane funkcjonalności i ergonomii. Bez żadnych wątpliwości - obsługa Karoqa jest prosta i intuicyjna. Chociaż wnętrze auta jest mniejsze niż w Kodiaq, to na brak przestrzeni narzekać nie można. Na przednich, wygodnych fotelach o szerokim zakresie regulacji wygodnie usiądą nawet wysokie osoby, tym z tyłu będzie nieco ciaśniej dopiero wówczas, gdy przednie siedzenia ustawimy do osób o wzroście powyżej 190 cm.

Skoda Karoq wnętrze

Materiały wykończeniowe generalnie nie są złe, chociaż szkoda, że nie zastosowano bardziej miękkich tworzyw do wykończenia boczków i uchwytów do zamykania drzwi. Cieszą obszerne kieszenie w drzwiach, na tunelu środkowym są dwa uchwyty na napoje, a przed pasażerem sporych rozmiarów schowek. Schowek znajduje się też w górnej części tablicy rozdzielczej.

Testowe auto było wyposażone w system aranżacji VarioFlex. W tym rozwiązaniu tylna kanapa składa się z trzech oddzielnych siedzeń, które osobno można przesuwać, a w razie potrzeby wymontować je z pojazdu. Standardowa pojemność bagażnika to 521 litrów. Po złożeniu oparcia tylnej kanapy przestrzeń bagażowa rośnie do 1630 litrów. VarioFlex pozwala na regulowanie pojemności bagażnika w zakresie od 479 do 588 litrów. Gdy tylne siedzenia zostaną wyjęte, do dyspozycji jest bagażnik o pojemności 1810 l.

Skoda Karoq bagażnik

Sam bagażnik jest wyposażony w trzy małe schowki na drobne przedmioty. Ciekawym rozwiązaniem jest roleta przymocowana do klapy bagażnika, która razem z nią się unosi. Wisienką na torcie jest lampka LED, którą można wymontować i nocą używać jako latarki - simply clever w każdym calu!

Napęd

115-konny wariant silnika 1.0 TSI napędza wiele aut koncernu Volkswagena. O ile trzycylindrowiec ten żwawo napędza mniejsze samochody (np. Volkswagena Up! GTI), to w Skodzie Karoq jednostka ma nieco więcej pracy. Przyspieszenie 0-100 km/h zajmuje 10,6 s. Do prędkości dozwolonych na polskich drogach nabieranie prędkości jest w miarę sprawne, przybywanie kolejnych kilometrów na godzinę na prędkościomierzu trwa już zdecydowanie dłużej. Wpływ na to niewątpliwie ma duża powierzchnia czołowa auta - praw aerodynamiki się nie oszuka. Dobrze, że skrzynia biegów działa precyzyjnie - mimo że drogi prowadzenia drążka nie są wyjątkowo krótkie, to nigdy nie zdarza się haczenie.

Skoda Karoq

Karoq dobrze wypada też pod względem spalania - podczas spokojnej jazdy pozamiejskiej z prędkościami 90-100 km/h możliwe jest osiągnięcie 5,5-6 l/100 km. W czasie jazdy miejskiej należy przygotować się na ok 8 l/100 km, podobny rezultat osiągniemy na autostradzie.

Podwozie

Zawieszenie Skody Karoq zestrojono dość komfortowo - nierówności są dobrze tłumione, a z układu jezdnego nie dochodzą żadne podejrzane odgłosy. O żadnym podskakiwaniu czy kołysaniu nadwozia nie ma mowy. Układ kierowniczy działa raczej lekko - mimo tego daje dość niezłe wyczucie tego, co dzieje się z przednimi kołami. Brak napędu na 4 koła nie będzie doskwierał, dopóki nawierzchnia będzie sucha, ewentualnie do momentu wjazdu na bardziej grząski grunt.

Podsumowanie

Wszyscy ci, którzy zdecydują się na taką konfigurację Skody Karoq, jaką prezentujemy w naszym teście, powinni być zadowoleni. Owszem, auto niczym nie prowokuje do dynamicznej jazdy, ale z całą pewnością dobrze sprawdzi się jako pojazd rodzinny, przydatny zarówno w mieście jak i podczas pokonywania tysięcy kilometrów wakacyjnych tras. Karoq łączy konserwatywność wyglądu auta z funkcjonalnością rozwiązań, które jego właściciel bezapelacyjnie doceni w codziennym użytkowaniu.

 

Dane techniczne

Model: Skoda Karoq 1.0 TSI Ambition

Masy i wymiary

Osiągi

Cena testowanego modelu: ok. 90 tys. zł.

[gallery_bare]348[/gallery_bare]

PLUSY

MINUSY

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "80" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1547660682" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2865" ["visits_counter"]=> string(3) "853" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2858" ["slug"]=> string(44) "skoda-kodiaq-czeski-niedzwiedz-z-charakterem" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(47) "Skoda Kodiaq. Czeski niedźwiedź z charakterem" ["avatar_description"]=> string(19) "Skoda Kodiaq - test" ["avatar_alt_text"]=> string(19) "biała Skoda Kodiaq" ["lead"]=> string(482) "Sięgając po daleką, pochodzącą rodem z Alaski inspirację dla nazwy swojego nowego modelu Skoda udowodniła, że nie boi się poruszać z dala od utartych schematów i utwardzonych dróg. W zupełnie nowy dla siebie segment SUV-ów weszła dość późno, ale za to od razu z impetem, szybko podbijając serca i portfele zwolenników marki. Z perspektywy czasu Kodiaq okazał się autem z charakterem, ale dającym się łatwo oswoić. Nic dziwnego, że szybko się zadomowił." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(482) "Sięgając po daleką, pochodzącą rodem z Alaski inspirację dla nazwy swojego nowego modelu Skoda udowodniła, że nie boi się poruszać z dala od utartych schematów i utwardzonych dróg. W zupełnie nowy dla siebie segment SUV-ów weszła dość późno, ale za to od razu z impetem, szybko podbijając serca i portfele zwolenników marki. Z perspektywy czasu Kodiaq okazał się autem z charakterem, ale dającym się łatwo oswoić. Nic dziwnego, że szybko się zadomowił." ["superbox_title"]=> string(19) "Skoda Kodiaq - test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2858" ["body"]=> string(17843) "

[powiazane]W pewnej zaprzyjaźnionej korporacji obowiązuje dość prosta i przyjazna polityka wyboru samochodów służbowych: można wybrać dowolny 5-osobowy model dowolnego producenta, byle tylko zmieścić się w miesięcznym limicie raty leasingowej. Rzecz wygodna i przyjemna, zresztą coraz częściej spotykana w dużych firmach, posiadających sporą flotę pojazdów.

[rekmob1]

Na parkingu wspomnianej korporacji można więc spotkać niemal cały przekrój rynku samochodów klasy średniej i wyższej, wśród których zdecydowanie dominują auta niemieckich producentów: Audi, BMW i Mercedesa. Między nimi stoi jeden rodzynek: Skoda Kodiaq. Osoba, która się na niego zdecydowała, początkowo spotykała się ze spojrzeniami pełnymi dobrotliwego politowania, które z dnia na dzień zmieniały się w słabo skrywaną zazdrość. O ile bowiem znakomita większość firmowej floty to dość ubogo wyposażone i na ogół najsłabsze wersje silnikowe prestiżowych marek, o tyle Kodiaq wyróżnia się na ich tle i gabarytami, i dynamicznym silnikiem, i znakomitym wyposażeniem.

Potrzeba prestiżu zdecydowanie uległa w tym przypadku praktyczności. I nie ma chyba takiej charakterystyki czeskiej marki, która by lepiej oddawała istotę tego, co Kodiaq ma do zaoferowania: niemal wszystko poza splendorem. Choć wiele wskazuje na to, że Czechom nieszczególnie na nim zależy, bo ich pierwszy w historii SUV sprzedaje się na pniu, a na realizację zamówień trzeba było w pewnym momencie czekać ładnych kilka miesięcy.

Krok w nieznane

Skoda po raz pierwszy zaprezentowała światu Kodiaqa 1 września 2016 roku w Berlinie, a nieco ponad miesiąc później auto mogli z bliska obejrzeć widzowie targów w Paryżu. I można śmiało powiedzieć, że publika zakochała się w nowym SUV-ie od pierwszego wejrzenia.

Trudno się dziwić: samochód wizualnie prezentuje się znakomicie, sprawiając przez liczne przetłoczenia linii bocznej wrażenie masywnego i dość „atletycznego”, a jednocześnie mającego w sobie pewną lekkość. Niektórym nadwozie może wydawać się nieco zbyt „kanciaste” – rzecz gustu, choć sądząc po szturmie zainteresowanych nabyciem czeskiej nowości, jakiego niemal natychmiast po premierze doświadczyli dealerzy Skody, większości użytkowników zdawało się to zupełnie nie przeszkadzać.

Trwające blisko 4 lata prace projektowe przyniosły znakomite rezultaty: Skodę Kodiaq trudno pomylić z jakimkolwiek innym samochodem. Z przodu króluje masywny grill, zgrabnie skomponowany z dużymi i mocno wciętymi w boki samochodu kloszami reflektorów, nieco niżej budzący respekt zderzak, a całość przykryta solidną pokrywą silnika, która domyka przód pojazdu, jednocześnie zlewając się z kształtem przetłoczeń przednich drzwi. Nie ma tu żadnych przerw i kłopotliwych spasowań: maska jest wycięta z jednego kawałka blachy, nachodzącego po obu stronach tuż nad nadkola.

Skoda Kodiaq

Tył również może się podobać. Tu również zastosowano duże i mocno wcinające się w boki pojazdu klosze tylnych lamp, które zwężając się wchodzą w atrakcyjnie wyprofilowaną pokrywę bagażnika. Ta zaś oferuje bardzo wygodny i szeroki dostęp do ogromnej przestrzeni bagażowej, choć od ideału dzieli Kodiaqa dość wysoki próg, przez który trzeba przerzucić bagaże podczas ładowania. Bywa uciążliwy tym bardziej, że auto nie należy do niskich, a pod podłogą bagażnika schowane jest sporych rozmiarów zapasowe koło, więc czasami cięższe walizki trzeba unieść dość wysoko, by je wsunąć w przepastne wnętrze czeskiego SUV-a. Tę jedną uciążliwość bagażnik Skody rekompensuje za to objętością, oferując aż 650 litrów (licząc do linii okien), które w testowanej przez nas 5-osobowej wersji Style można powiększyć aż do 835 litrów, przesuwając do przodu rząd tylnych siedzeń.

Skoda Kodiaq tył

[rek]

Zaproszenie w długą podróż

A skoro już znaleźliśmy się we wnętrzu, to tutaj czescy projektanci również wspięli się na wyżyny swoich możliwości, choć na ergonomię i brak przestrzeni trudno narzekać nawet w mniejszych modelach Skody. W Kodiaqu miejsca jest pod dostatkiem. Pozycja za kierownicą pozwala na spędzenie w podróży wielu godzin bez żadnych dolegliwości dla nóg lub kręgosłupa, a regulowany elektrycznie fotel z dość wysoko ustawionym siedziskiem można bez problemu ustawić w najbardziej optymalnej pozycji, nawet dla rosłego kierowcy.

Pasażerowie też nie znajdą tutaj powodów do narzekań. Niektórym siedzisko tylnej kanapy może się wydawać zbyt krótkie (to jedna ze „sztuczek” czeskich projektantów, dzięki której udaje im się wygospodarować tak dużo miejsca), ale za to oparcia tylnych foteli można pochylać w taki sposób, by znaleźć dla siebie najwygodniejszą pozycję do podróży.

Skoda Kodiaq wnętrze

W kokpicie panuje iście niemiecki porządek: wszystkie funkcje są w zasięgu ręki, wszystko logicznie poukładane. Większość informacji o stanie pojazdu jest dostępna bezpośrednio z wielofunkcyjnej kierownicy, niektórymi funkcjami (np. wyborem trybu jazdy lub działania systemu start-stop) operuje się za pomocą przycisków rozmieszczonych w okolicy dźwigni zmiany biegów. Wszelkie bardziej zaawansowane ustawienia są dostępne w obsługiwanym dotykowo multimedialnym centrum zarządzania, oferującym duży, 8-calowy ekran i wygodny, intuicyjny interfejs.

Skoda Kodiaq kokpit

Całość jest wizualnie znakomicie wkomponowana w przedni panel. Podobno nad tym elementem prace designerów trwały najdłużej, ale najwyraźniej ten wysiłek nie poszedł na marne. Wnętrze Kodiaqa jest po prostu przyjazne dla kierowcy i pasażerów.


[powiazane]

Pomruk zadowolenia

Ale prawdziwa frajda zaczyna się dopiero w momencie uruchomienia silnika. Mieliśmy okazję jeździć dwoma egzemplarzami Kodiaqa: z dwulitrowym silnikiem TSI, generującym 180 KM oraz 190-konnym dieslem. Oba zestrojone z 7-biegowym automatem. I w obu przypadkach całość pracuje znakomicie. Do mocy i potężnego momentu obrotowego diesla Skody nie trzeba nikogo przekonywać, ale dla kogoś, kto nie jeździł wcześniej samochodem z jednostką benzynową, jej dynamika może być pewnym zaskoczeniem. Konstruktorzy mocno przyłożyli się do tego, by uniknąć potrzeby rozkręcania silnika na wysokie obroty, żeby sięgnąć po największą moc. Efekt? 320 Nm dostępne jest w zakresie od 1400 do 3940 obrotów. I tę właściwość silnika czuć od pierwszej chwili: duży i ciężki SUV (Kodiaq waży ponad 1700 kg) przyspiesza znakomicie, płynnie zmienia przełożenia i pierwszą „setkę” osiąga w niecałe 8 sekund. Paradoksalnie: to diesel potrzebuje tutaj nieco wyższych obrotów, by sięgnąć po dostępne mu 400 Nm momentu obrotowego, ale przyspiesza tylko odrobinę wolniej.

[rekmob1]

Co ważne: bez względu na rodzaj silnika samochód nie traci swojej dynamiki przy wyższych prędkościach. Nawet podczas jazdy autostradą kierujący może mieć pewność, że w razie potrzeby pod nogą ma jeszcze spory zapas mocy do wykorzystania. I chociaż jazda autostradą bywa czasem koniecznością – w Kodiaqu dość przyjemną, bo we wnętrzu nawet przy „autostradowych” prędkościach jest przyjemnie cicho, zwłaszcza w przypadku silnika TSI – to mimo wszystko ten model zdecydowanie najlepiej czuje się na wąskich, krętych, górskich drogach. Miałem przyjemność jeździć Kodiaqiem po drogach Chorwacji i Czarnogóry, miałem też okazję sprawdzić go na solidnie zaśnieżonych podjazdach w Beskidach – wszędzie oferuje taką samą przyjemność, łatwość prowadzenia i poczucie bezpieczeństwa.

Skoda Kodiaq przód

Do wyboru mamy kilka trybów jazdy, które w Skodzie zdecydowanie nie są wyłącznie marketingową zagrywką. W trybie sportowym dynamiczne na co dzień auto przyspiesza jeszcze agresywniej, zmieniając przełożenia znacznie później i wyciskając z silnika niemal całą oferowaną moc. Wyprzedzanie na krótkich prostych nie stanowi wówczas najmniejszego problemu, chociaż nie odbywa się bez konsekwencji przy dystrybutorze: trzeba się liczyć z dwucyfrowym wynikiem na wskaźniku spalania.

Jeśli dla odmiany chcielibyśmy pocieszyć oko widokami za oknem, podróżując spokojnie na przykład wzdłuż brzegu Adriatyku, przełączamy silnik w tryb „eco” i spalanie spada w okolice 6,5 litra (benzyna). Tyle, że jazda wówczas jest naprawdę spokojna i na gwałtowne przyspieszanie raczej nie powinniśmy liczyć.

A jeśli przyjdzie nam do głowy wybrać się na spokojny weekend do zasypanej śniegiem górskiej chaty, ustawiamy tryb jazdy „snow” i spokojnie pokonujemy nawet strome i mocno zaśnieżone drogi. Nad bezpieczeństwem i komfortem podróży czuwa wówczas kilku elektronicznych „strażników”, mających w Kodiaqu tę właściwość, że nie wtrącają się do jazdy w wyczuwalny sposób, reagując tylko wtedy, gdy jest to naprawdę niezbędne.

Napęd 4x4 w Skodzie Kodiaq działa na zasadzie sprzęgła elektromagnetycznego, rozdzielając napęd automatycznie w taki sposób, żeby zagwarantować możliwie najlepszą przyczepność. W razie potrzeby do pracy włącza się również blokada mechanizmu różnicowego, sterowana elektronicznym systemem XDS+. Kodiaq rzecz jasna jest typowym SUV-em, a nie pojazdem terenowym, więc do ekstremalnie terenowych wyzwań raczej nie powinien być zaprzęgany. Ale jazda nieutwardzonymi, górskimi drogami nie stanowi dla niego większego problemu – tu możemy być niemal pewni dotarcia za każdym razem do celu. Zresztą nie bez powodu nazwa modelu nawiązuje do zamieszkującego wybrzeże Alaski niedźwiedzia kodiackiego.

Niedopowiedzenia

Konstruktorom Skody nie udało się uniknąć kilku drobnych niedociągnięć, które nieco obniżają przyjemność podróżowania Kodiaqiem. Jednym z nich jest trochę nadgorliwe działanie mechanizmu start-stop, który aktywuje się często tam, gdzie ruch jest bardzo powolny, ale mimo wszystko płynny, na przykład na dojeździe do bramek na autostradzie. Wyłączanie silnika i jego ponowne uruchamianie co kilka sekund robi się po dłuższej chwili dość irytujące. Żeby oddać sprawiedliwość: w modelach wyposażonych w adaptacyjny tempomat ten sam system start-stop ma dla odmiany znakomitą funkcjonalność, która uruchamia silnik w momencie, gdy poprzedzający nas pojazd się poruszy. Ale najwyraźniej nie można mieć wszystkiego.

Innym irytującym drobiazgiem (zresztą często spotykanym również w innych modelach Skody) jest resetowanie pamięci komputera pokładowego po kilku godzinach postoju. Nie byłoby w tym nic szczególnie dziwnego, gdyby przy okazji system nie kasował z pamięci ustawień odtwarzania muzyki z zewnętrznego źródła, co mu się dość często zdarza. System multimedialny współpracuje wprawdzie z aplikacjami Apple Car Play i Android Auto, ale działa dość kapryśnie i nader często zdarza mu się żyć własnym życiem: gdy wraca się do pojazdu i ponownie podłącza telefon, muzyka nie jest odtwarzana od miejsca, w którym przerwaliśmy słuchanie, ale bywa, że włącza się zupełnie przypadkowo, wedle widzimisię systemu: raz alfabetycznie utworami, innym razem według albumów, a czasami zupełnie losowo wybraną playlistą. Nie jest to może szczególnie uciążliwe, ale jeśli ktoś lubi sobie umilać podróż np. słuchaniem audiobooków, musi czasami poświęcić dłuższą chwilę na odnalezienie fragmentu, w którym słuchowisko zostało przerwane. Przez jakiś czas sądziłem, że jest to kwestia ustawień telefonu, ale multimedia w Kodiaqu zachowują się podobnie kapryśnie w parze z różnymi urządzeniami, które w innych pojazdach zachowują się bez zarzutu.

Niedźwiedź z charakterem

Te drobne niedociągnięcia nie psują jednak ogólnego obrazu Kodiaqa jako samochodu dobrze przemyślanego, znakomicie wykonanego i oferującego wysoki komfort i dużą przyjemność z jazdy. Konstruktorzy Skody na zupełnie nowy dla siebie segment rynku wkroczyli z rozmachem, w ciągu pierwszych sześciu miesięcy po premierze sprzedając w Europie ponad 27 tysięcy egzemplarzy Kodiaqa – niemal zrównując wyniki ze sprzedażą dobrze już znanego i popularnego zwłaszcza w ofercie flotowej Superba. I wiele wskazuje na to, że ten rynkowy debiut należał do bardzo udanych, bo Kodiaq wciąż zbiera znakomite recenzje zarówno ekspertów jak i użytkowników, a Skoda konsekwentnie uzupełnia ofertę o nowe, coraz mocniejsze odmiany flagowego SUV-a (wersje: SportLine, GT, czy zaprezentowany pod koniec 2018 roku 240-konny model RS).

Skoda Kodiaq RS
Skoda Kodiaq RS

Trudno się Czechom ze Skody dziwić. Stworzyli model, który potrafi zadowolić nawet bardzo wybrednych użytkowników i pozytywnie zaskoczyć tych, którzy większą wagę niż do komfortu i użyteczności przywiązują do samej marki. Zdecydowana większość ludzi, którzy dziwili się „nietypowemu” wyborowi wspomnianej na początku tej opowieści znajomej, zmieniła zdanie już po pierwszej przejażdżce.

Testowane egzemplarze:

Skoda Kodiaq 2.0 TSI, 180 KM

Skoda Kodiaq 2.0 TDI, 190 KM

Wymiary:

Wybrane elementy wyposażenia wersji Style:

Cena: ok. 170.000 – 180.000 zł (wersja 2.0 TSI chwilowo niedostępna w sprzedaży)

[gallery_bare]359[/gallery_bare]

Mariusz Czykier

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1547048425" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2858" ["visits_counter"]=> string(3) "705" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2845" ["slug"]=> string(28) "skoda-superb-combi-sportline" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(83) "Skoda Superb Combi Sportline 2.0 TDI (190 KM) 4x4 7-automat-DSG - wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(63) "Skoda Superb Combi Sportline 2.0 TDI (190 KM) 4x4 7-automat-DSG" ["avatar_alt_text"]=> string(28) "Skoda Superb Kombi Sportline" ["lead"]=> string(461) "‘Są dwa tematy: Superb i Kodiaq. Reflektujesz?’ – mail o takiej treści przyszedł pewnego dnia z redakcji. A że czeską markę darzę wielkim sentymentem, nie wahałem się nawet przez chwilę. Potem pożałowałem, bo nie mogę przecież dwa razy napisać tego samego. Musiałem więc skupić się na tym, za czym nieszczególnie przepadam: na szukaniu dziury w całym. Łatwo nie było. Zwłaszcza, że na pierwszy ogień poszedł egzemplarz Superba." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(461) "‘Są dwa tematy: Superb i Kodiaq. Reflektujesz?’ – mail o takiej treści przyszedł pewnego dnia z redakcji. A że czeską markę darzę wielkim sentymentem, nie wahałem się nawet przez chwilę. Potem pożałowałem, bo nie mogę przecież dwa razy napisać tego samego. Musiałem więc skupić się na tym, za czym nieszczególnie przepadam: na szukaniu dziury w całym. Łatwo nie było. Zwłaszcza, że na pierwszy ogień poszedł egzemplarz Superba." ["superbox_title"]=> string(35) "Skoda Superb Kombi Sportline - test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2845" ["body"]=> string(15542) "

[powiazane]Złośliwi powiadają, że kupując nowego Superba kupujesz tak naprawdę kilkuletnie Audi A6. Coś w tym jest, bo istotnie podobieństwa między tymi dwoma samochodami są duże, a Audi w obszarze rozmaitych innowacji wyprzedza nie tylko Skodę, ale często cały rynek. Pragmatycy na ten zarzut odpowiadają, że dostają auto dojrzałe, do którego wsiadają bez poczucia, że są częścią jakiegoś motoryzacyjnego eksperymentu. I co najważniejsze: dostają te wszystkie sprawdzone rozwiązania w bardzo rozsądnej cenie. A Skoda Suberb jest samochodem dla pragmatyków.

[rekmob1]

Model, nawiązujący ideowo do flagowej produkcji czeskiej marki z lat 30. XX wieku, pokazano światu po raz pierwszy w 2001 roku. Początkowo przypominał popularnego Passata B5, co nie powinno dziwić, gdyż był skonstruowany na tym samym podwoziu. Na pierwszy rzut oka wydawał się jednak znacznie większy, nieco bardziej komfortowy i lepiej wyposażony. Akcentowane w reklamach reflektory biksenonowe i długa lista trzyliterowych skrótów nazw systemów bezpieczeństwa brzmiały w 2001 roku jak zaproszenie do jakiegoś lepszego świata. A wszystko to oferowane było w cenie tak atrakcyjnej, że branża motoryzacyjna zachodziła w głowę, czy Volkswagen właśnie nie zaprosił lisa do własnego kurnika?

Skoda Superb Kombi Sportline

Zdobywanie zaufania

Prawdopodobnie jednak szefowie koncernu wiedzieli, na co się decydują, bo choć nowa pozycja w ofercie wydawała się niezwykle kusząca, to przy jej zakupie trzeba było pokonać pewien rodzaj zażenowania, towarzyszącego wówczas marce Skoda, wciąż traktowanej przez wielu jako ubogi krewny, przygarnięty przez firmę z Wolsfburga. Skoda dopiero budowała swoją osobowość. Rok przed premierą pokazała światu Fabię, która szybko podbiła rynek, od pięciu lat po drogach jeździły reaktywowane Octavie. Ale były to modele adresowane do klienteli, która aspirowała do klasy średniej. Skoda chciała wjechać na nieco wyższą półkę.

Stąd właśnie Superb: samochód z wyższej półki, ale nie budzący zazdrości sąsiadów. Chwilę trwało, aż motoryzacyjna klientela przekonała się do Superba, ale wśród tych, którzy wówczas zaryzykowali, trudno znaleźć kogoś, kto nie byłby zadowolony. Marce Skoda brakowało wówczas odrobiny prestiżu. Samemu Superbowi nie brakowało niczego. I nie brakuje do dzisiaj.

[rek]

Przez 17 lat, które upłynęły od premiery, model dojrzał, jeszcze bardziej urósł, a pod jego maską zagościły nowe, bardzo dynamiczne i oszczędne silniki. W 2015 roku pokazano światu trzecią generację Superba, która udowodniła, że Skodzie udało się coś, na co na początku stulecia nikt nie postawiłby złamanego grosza: dzisiaj to Passat, ze swoim konserwatywnym designem, zdaje się przy Superbie robić wrażenie uboższego krewnego. Skoda zyskała prestiż i charakter. A wraz z nimi rzesze zagorzałych wielbicieli i zadowolonych klientów. Bo do Superba, mimo usilnych starań, naprawdę trudno jest o cokolwiek mieć pretensję. Kiedy więc na parkingu stanął biały egzemplarz, w nadwoziu kombi, ze specyfikacją Sportline i 190-konnym dieslem pod maską, byłem pewien, że czeka mnie kilka dni przyjemnej zabawy.

Skoda Superb Kombi Sportline

Skąd tutaj się wzięło tyle miejsca?

Pierwsze wrażenie: Superb jest naprawdę ogromny. Ilość oferowanej tutaj przestrzeni dla kierowcy i pasażerów mogłaby zawstydzić niejedną limuzynę wyższej klasy. W gruncie rzeczy nie powinno to dziwić, w końcu do pięciu metrów długości brakuje tutaj ledwie kilku centymetrów, ale mimo wszystko konstruktorom Skody od lat udaje się tak planować wnętrze, by pasażerowie mogli spędzać podróż niemal z wyprostowanymi nogami.

Siadam za kierownicą i niemal natychmiast jestem gotów do podróży. Wszystko tu jest na swoim miejscu, ułożone tak intuicyjnie i ergonomicznie, jak to tylko możliwe. Nikt tu nie eksperymentuje z niezliczoną ilością przycisków i pokręteł. Jedyna rzecz, nad którą przez ułamek sekundy się zastanawiam, to przyciski do regulacji głośności systemu audio. Lata przyzwyczajenia do szukania pokrętła robią swoje.

Tu umieszczone są na 8-calowym, dotykowym panelu, stanowiącym centrum sterowania większością funkcji samochodu. Jego interfejs jest przejrzysty i intuicyjny, więc nie stwarza żadnych trudności w obsłudze. Ma tylko jeden mankament: jest umieszczony stosunkowo nisko, więc próba zmiany ustawień w czasie jazdy oznacza konieczność oderwania wzroku od tego, co się dzieje przed maską. Ale patrząc na rozwiązania zastosowane w Skali – niedawno zaprezentowanym nowym modelu w ofercie Skody, to zapewne i w Superbie ta niedogodność zniknie przy najbliższej okazji.

Wieloma funkcjami można też z powodzeniem sterować bezpośrednio z koła kierownicy, więc ostatecznie opanowanie podstawowych ustawień pojazdu nie powinno sprawiać najmniejszych trudności, nawet mniej doświadczonemu użytkownikowi. Co ciekawe: Superb Sportline oferuje bogate możliwości personalizacji pojazdu i stworzenie kilku profili kierowców, więc w przypadku częstych zmian prowadzącego przywrócenie swoich preferencji następuje w mgnieniu oka (możliwość wyboru profilu pojawia się już w momencie uruchomienia samochodu).

Skoda Superb Kombi Sportline wnętrze

To, co ma pomagać – pomaga, a nie rozprasza

Kokpit jest czytelny i przejrzysty – jak to zwykle bywa w samochodach z grupy Volkswagena. Duże zegary, między nimi kolorowy wyświetlacz, na który jednym ruchem kciuka możemy przywołać mnóstwo przydatnych informacji z komputera pokładowego, nawigacji, systemu audio i innych źródeł.

Jako opcję można zamówić tzw. virtual cockpit, gdzie wszystkie informacje wyświetlane są na dużym ekranie, zastępującym klasyczne zegary. Skoda nie stosuje rozwiązań typu head-up display, czyli wyświetlania informacji na przedniej szybie, ale sposób prezentacji wskazań nawigacji i informacji o dopuszczalnej prędkości (testowany egzemplarz był wyposażony w system rozpoznawania znaków) nie wymaga odrywania wzroku od drogi na zbyt długo.

Centralna konsola też nie sprawia problemów: kilka łatwo dostępnych przycisków: otwieranie bagażnika, wybór trybu jazdy, czujniki parkowania, elektroniczny hamulec postojowy i system auto-stop, który może działać w dwóch trybach: silnik może się uruchamiać natychmiast po zdjęciu nogi z pedału hamulca lub dopiero po naciśnięciu pedału gazu.

Skoda Superb Kombi Sporline zegary

Model, który miałem okazję testować, był wyposażony w 7-stopniową, automatyczną skrzynię DSG. I w tym miejscu pojawia się chyba jedyny element całego samochodu, który nie pasuje do całej, bardzo dobrze przemyślanej konstrukcji: dźwignia, którą obsługuje się automat, wydaje się być niepotrzebnie za długa i psuje całe wrażenie harmonii wnętrza pojazdu. Jednak to naprawdę drobny mankament, który może razić niektórych estetów. Ale oni na pocieszenie mogą sobie wybrać oświetlenie wnętrza typu ambiente, które sprawia, że gdy robi się ciemno, wnętrze Superba staje się wizualnie cieplejsze (lub chłodniejsze – zależnie od nastroju i wybranego koloru oświetlenia). Wersja Sportline oferuje w standardzie czarną podsufitkę, co wizualnie również przenosi użytkowników na nieco wyższy poziom przyjemności.


[powiazane]

Jazda. Największa przyjemność

Ale ta największa jest podczas jazdy i to już od pierwszego naciśnięcia pedału gazu. Dwulitrowy diesel z 7-biegową skrzynią DSG i napędem 4x4 przyspiesza znakomicie (wg danych producenta osiąga 100 km/h już w 7,7 sekundy), ale co ważniejsze: doskonałą dynamikę oferuje niemal w każdym zakresie prędkości i obrotów. Trudno sobie wyobrazić sytuację w normalnych warunkach drogowych, w której Skodzie Superb w testowanej specyfikacji, brakowałoby mocy i przyspieszenia.

Wersja Sportline zawieszona jest odrobinę niżej niż Superb w „klasycznych” wariantach wyposażenia, co może w pewien sposób wpływać na wrażenia z prowadzenia auta, a te – mimo odczuwalnie większej sztywności zawieszenia – wydają się znakomite. Samochód prowadzi się bardzo pewnie, mimo sporych rozmiarów nie odczuwa się wrażliwości na boczne podmuchy wiatru, wyprzedzanie ciężarówek lub wyjeżdżanie ze strefy ekranów dźwiękochłonnych nie wywołuje nieprzyjemnego bujania pojazdem.

Skoda Superb Kombi Sportline

Superb oferuje bardzo bogatą paletę rozmaitych elektronicznych „asystentów”, pomagających w prowadzeniu samochodu (od systemów antykolizyjnych w mieście, przez aktywny tempomat, po asystenta pasa ruchu i przypomnienie o zalecanej przerwie w podróży), ale z całej gamy technologicznych udogodnień mnie najbardziej przypadł do gustu asystent świateł drogowych. Testowany egzemplarz wyposażony był w system stałych świateł drogowych, dynamicznie przesłanianych, by nie oślepiać kierowców jadących z przeciwnej strony.

[rekmob2]

To rozwiązanie działa znakomicie, a zdecydowanie najlepiej sprawdza się w jeździe za innym pojazdem w trudnych warunkach, np. podczas deszczu. Reflektory oświetlają wówczas mocno obszar pobocza po obu stronach drogi, tworząc jednocześnie wokół jadącego przed nami samochodu specyficzny cień, dzięki czemu jego kierowca nie jest oślepiany. Przy dużym natężeniu ruchu z przeciwka, albo po wjeździe w oświetlony latarniami obszar zabudowany, system automatycznie się wyłącza, po czym samodzielnie aktywuje się w ciemności. Trzeba się z tym rozwiązaniem chwilę oswoić, ale już po chwili doceniamy to udogodnienie, dzięki któremu ubranego w ciemny strój pieszego, maszerującego poboczem, mamy szansę zobaczyć znacznie wcześniej, niż przy standardowym oświetleniu.

Nie dla rozrzutnych, ale też nie dla skąpych

Wspomniałem na początku, że Superb jest samochodem dla pragmatyków, którzy mniejszą wagę przywiązują do samej marki (choć Skoda już dawno zapracowała na szacunek i lojalność klientów), większą natomiast do użyteczności, niskich kosztów eksploatacji i atrakcyjnej ceny. Sądząc po ilości zamówień czeska marka raczej nie ma powodów do zmartwień, bo te wszystkie cechy skupiają się w Superbie w dość mocnym natężeniu, przez co model nawet trzy lata po premierze ostatniej generacji cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, mimo bardzo silnej konkurencji w segmencie.

[rekmob1]

Ale trudno się dziwić, skoro samochód z ogromną przestrzenią pasażerską i gigantycznym bagażnikiem (w wersji kombi: 660 litrów i aż 1950 litrów ze złożonymi siedzeniami), przy znakomitej dynamice zadowala się niespełna siedmioma litrami oleju napędowego, oferując przy tym naprawdę dużo frajdy z jazdy.

Skoda Superb Kombi Sportline

Co prawda za najlepiej wyposażone egzemplarze trzeba czasem nieco głębiej sięgnąć do portfela (testowany egzemplarz kosztuje według cennika około 180.000 zł), ale to wciąż o wiele mniej, niż za porównywalne pod względem wyposażenia i komfortu produkcje z nieco wyższej półki.

Skoda wypracowała sobie bowiem pewną unikalną kategorię, w której wydaje się być niekwestionowanym liderem: stosunek jakości do ceny. Superb dodaje do tego jeszcze dwa elementy: gabaryty i komfort. Jeśli szukasz tego wszystkiego, a wciąż nie zamierzasz razić sąsiadów – Superb wydaje się być idealnym rozwiązaniem. Choć prawdopodobnie sąsiedzi i tak poczują ukłucie zazdrości. Bo ten samochód, i tak mający niewiarygodnie wiele zalet, teraz również znakomicie wygląda.

Dane techniczne:

Testowany egzemplarz: Skoda Superb Combi Sportline 2.0 TDI (190 KM) 4x4 7-automat-DSG

Parametry:

Cena testowanego modelu: ok. 180 000 zł

Wybrane elementy wyposażenia wersji Sportline:

[gallery_bare]357[/gallery_bare]

Mariusz Czykier

[rekmob2]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1545985878" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2845" ["visits_counter"]=> string(3) "985" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2829" ["slug"]=> string(70) "skoda-octavia-2-0-tdi-dsg-4x4-laurin-klement-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(75) "Skoda Octavia 2.0 TDI DSG 4x4 Laurin&Klement – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(303) "Trudno znaleźć auto, które było by bardziej wtopione w krajobraz polskich dróg niż Skoda Octavia. Ta liderka statystyk sprzedaży chętnie wybierana zarówno przez floty jak i klientów zaparkowała też na naszym redakcyjnym parkingu. Oto wrażenia z jazdy wersją 2.0 TDI DSG 4x4 Laurin&Klement." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(303) "Trudno znaleźć auto, które było by bardziej wtopione w krajobraz polskich dróg niż Skoda Octavia. Ta liderka statystyk sprzedaży chętnie wybierana zarówno przez floty jak i klientów zaparkowała też na naszym redakcyjnym parkingu. Oto wrażenia z jazdy wersją 2.0 TDI DSG 4x4 Laurin&Klement." ["superbox_title"]=> string(26) "Skoda Octavia 2.0 – test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2829" ["body"]=> string(6825) "

Kluczem do sukcesu Octavii jest bez wątpienia dobra jakość, funkcjonalność i dopracowanie całości za rozsądnie skalkulowaną cenę. To auto znane i cenione za to, że niczego nie udaje, a zadania do których zostało stworzone, wypełnia rzetelnie.

[rekmob1]

Przy wszystkich zaletach tego czeskiego samochodu, Octavia (poza wersją RS) do tej pory nie budziła skojarzeń ze szczególnymi emocjami - ani sportowymi, ani tymi związanymi z komfortem jazdy czy prestiżem. Jednak testowana przez nas wersja próbuje zerwać z tym stereotypem proponując coś szczególnego. Logo Laurin&Klement oznacza odmianę, która próbuje Octavię skierować w stronę segmentu premium. Sprawdźmy, na ile się to udało.

Skoda Octavia

Nadwozie i wnętrze

Trzecia generacja Octavii jest obecna na rynku od 2012 roku. Dwa lata temu auto przeszło facelifting, po którym zmieniono wygląd przednich lamp oraz dodano nowe elementy dostępnego wyposażenia.

Sylwetka samochodu jest schludna, a stojącą najwyżej w hierarchii wersję Laurin&Klement z zewnątrz wyróżniają m.in. 18-calowe felgi o turbinowym wzorze. Jeżeli zależy wam na dyskrecji, wybór tego auta będzie słuszny.

We wnętrzu docenicie przestrzeń pozwalającą na wygodną podróż czterech dorosłych osób (piąty pasażer będzie miał nieco ograniczony komfort), a obcowanie z tapicerką o fakturze zbliżonej do alkantary poprawi wasze samopoczucie za każdym razem, gdy będziecie zajmowali miejsce w kabinie.

Skoda Octavia

O ergonomii trudno powiedzieć coś więcej niż to, że jest dobra, a nawet bardzo dobra. Skoda garściami czerpie z rozwiązań Volkswagena, którym w większości przypadków trudno cokolwiek zarzucić. Obsługa dotykowego systemu inforozrywki jest intuicyjna, ekran ma zaskakująco dobrą jakość i jest responsywny. Jedyny zarzut może dotyczyć braku fizycznego pokrętła do regulacji głośności - mimo postępu technicznego to wciąż najszybszy i najprostszy sposób zmiany siły głosu i szkoda, że wielu producentów od tego odchodzi.

Same pochwały kierujemy za to w stronę bagażnika - 610 l przestrzeni ładunkowej to wartość niedostępna dla wielu rywali nawet wyższych klas. Kufer ma regularne kształty, niski próg załadunku i bez trudu pomieści wakacyjny ekwipunek całej rodziny.

Jazda

Naturalnym środowiskiem dla napędu zastosowanego w testowym egzemplarzu jest trasa. W mieście zapotrzebowanie na moment obrotowy (tu wynoszący 380 Nm) i moc (184 KM) nie jest aż tak wielkie. Połączenie oszczędnego, dwulitrowego TDI z napędem na cztery koła idealnie spisuje się zarówno podczas setek kilometrów pokonywanych autostradami, jak i podczas jazdy krętymi drogami krajowymi.

Niewiele ponad 7 sekund sprintu 0-100 km/h to wynik satysfakcjonujący nawet malkontentów, a wysoka elastyczność układu napędowego pozwala na bezstresowe wyprzedanie nawet kilku aut naraz. Duża w tym zasługa dobrze znanej i szybkiej dwusprzęgłowej 7-stopniowej skrzyni biegów DSG.

Skoda Octavia

To, co zaskakuje pozytywnie, to prowadzenie - auto wyjątkowo stabilnie pokonuje zakręty, a układ kierowniczy daje dobrą informację zwrotną o tym, co w danej chwili dzieje się z przednimi kolami. Czy cierpi na tym komfort? Otóż nie. Fotele są wygodne, a inżynierowie dopracowali układ jezdny na tyle, że ta rodzinna Skoda wyboje pokonuje bez większych problemów, a izolacja pasażerów od informacji o stanie nawierzchni, po której aktualnie podróżują, jest bardzo dobra.

Kropką nad i jest oszczędność - za osiągi i komfort nie trzeba płacić wysokiej ceny przy dystrybutorze - poniżej 6 l/100 km podczas jazdy pozamiejskiej to dobry wynik, w zakorkowanej metropolii trzeba do niego dodać ok 2-2,5 l/100 km, co jest wciąż poziomem akceptowalnym - konkurenci nie są w tej kwestii lepsi. Octavia w testowanej wersji udowadnia, że przy całej obecnej „nagonce” na silniki wysokoprężne trudno znaleźć dla nich alternatywę w sytuacji, gdy potrzebne jest auto do jazdy w trasie.

Podsumowanie

Czeskie kombi po kilkudniowym pobycie w naszej redakcji pozostawiło po sobie dobre wrażenie. W żadnym razie nie jesteśmy tym faktem zaskoczeni - przecież tysiące osób decydujących się na zakup tego auta nie może się mylić. Laurin&Klement to wersja dla tych, którzy nie chcą, albo nie mogą jeździć samochodem stricte segmentu premium, a z drugiej strony nie chcą odmawiać sobie odrobiny luksusu w codziennej podróży.

Dane techniczne:

Model: Skoda Octavia Combi L&K 2.0 TDI DSG 4x4

Masy i wymiary:

Osiągi:

Cena testowanego modelu: ok 140 tys. zł

[gallery_bare]352[/gallery_bare]

PLUSY

MINUSY

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1545142583" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2829" ["visits_counter"]=> string(3) "694" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook