Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

test Ford

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line – test i wrażenia z jazdy

Samochody

Ford prezentując nowego Focusa pokazał, że ma duże ambicje. Auto ma zostać królem segmentu kompaktów. I jak pokazał nasz test, są ku temu solidne argumenty. Oto 150-konny Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line.

więcej »

Test: Ford Mustang GT Fastback – bliżej marzeń

Samochody

Każdy z nas nie raz marzył o posiadaniu supersamochodu w swoim garażu. Lans wśród znajomych, niecodzienne osiągi oraz motoryzacyjna miłość są przekreślone zazwyczaj przez brak finansów. A co gdyby na rynku pojawiło się coś, co daje wszystko to, co powyżej, a nie kosztuje przy tym połowy wygranej w lotka? To coś to nowy Mustang!

więcej »

Test: Ford S-MAX 2.0 TDCi 180 KM PowerShift Titanium – kierowca nadal najważniejszy!

Samochody

Zakup samochodu rodzinnego wymaga najczęściej przełączenia synaps w mózgu odpowiedzialnych za myślenie: „będę cieszył się jazdą” na: „będę woził rodzinę i będziemy mieć dużo miejsca, więc odmówię sobie przyjemności”. Na szczęście nie zawsze!

więcej »
array(3) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2882" ["slug"]=> string(59) "ford-focus-1-5-ecoboost-at8-st-line-test-i-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(64) "Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line – test i wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(42) "Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line - test" ["avatar_alt_text"]=> string(24) "Ford Focus ST-Line 2018 " ["lead"]=> string(216) "Ford prezentując nowego Focusa pokazał, że ma duże ambicje. Auto ma zostać królem segmentu kompaktów. I jak pokazał nasz test, są ku temu solidne argumenty. Oto 150-konny Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(216) "Ford prezentując nowego Focusa pokazał, że ma duże ambicje. Auto ma zostać królem segmentu kompaktów. I jak pokazał nasz test, są ku temu solidne argumenty. Oto 150-konny Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line." ["superbox_title"]=> string(35) "Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2882" ["body"]=> string(8244) "

[powiazane]

Nadwozie/wnętrze

Nowa generacja Focusa zaprezentowana wiosną 2018 roku została zaprojektowana „od czystej kartki”. Począwszy od płyty podłogowej, przez nadwozie, na napędzie kończąc - każdy aspekt auta opracowano na nowo. Wizualnie osiągnięto efekt dynamicznej sylwetki, niższej od poprzednika, optycznie także szerszej (choć tabela wymiarów temu przeczy).

[rekmob1]

Agresywność wyglądu auta dodatkowo podkreśla sportowy pakiet ST-Line. Większy rozstaw osi pozwolił na wygospodarowanie większej ilości miejsca na kolana pasażerów tylnej kanapy. Z przodu też jest luźniej, dzięki czemu podróż czterech dorosłych osób o wzroście ok. 185 cm przebiegnie w komfortowych warunkach.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line

W stosunku do poprzedniej generacji dość znacząco uproszczono kokpit Focusa. Wyeliminowano zbędną i skomplikowaną „klawiszologię” na rzecz prostego w obsłudze systemu inforozrywki. Dobrze, że nie zdecydowano się na usunięcie fizycznego panelu sterowania klimatyzacją - takie rozwiązanie jest lepsze, niż to stosowane w niektórych autach francuskich, gdzie zmiana temperatury we wnętrzu wymaga zagłębiania się w menu.

Testowe auto było wyposażone w automatyczną przekładnię, której tryby pracy wybiera się za pomocą pokrętła umieszczonego na tunelu środkowym. Obok niego wygospodarowano miejsce na napoje oraz niewielką półkę na smartfona. Zdecydowanie spodobał nam się system audio B&O - jakość dźwięku była znakomita i jest to opcja warta 2000 zł.

Materiały wykończeniowe są niezłe, chociaż we wnętrzu nie brakuje twardych tworzyw. Spasowanie elementów robi natomiast znakomite wrażenie. Nieco gorsze zdanie mamy na temat bagażnika - 375 l to wartość niezbyt imponująca w segmencie C.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line

[rek]

Napęd/prowadzenie

Focus od zawsze był jednym z najlepiej prowadzących się kompaktów. Nie inaczej jest w obecnej generacji. Zawieszenie jest z jednej strony sztywne, ale równocześnie też przyjemnie sprężyste. Nasza testówka została wyposażona w adaptacyjne amortyzatory (3900 zł dopłaty), dzięki którym można dopasować twardość układu jezdnego do swoich preferencji i drogi, po której aktualnie jedziemy.

Najwięcej przyjemności daje prowadzenie auta po zakrętach. Tam można docenić chirurgiczną wręcz precyzję układu kierowniczego o stosunkowo małym przełożeniu, który znakomicie współgra z zawieszeniem, co daje poczucie jedności kierowcy i samochodu. W odróżnieniu od wielu nowoczesnych aut, w prowadzeniu Focusa jest coś mechanicznego, analogowego, coś, co przywołuje uśmiech na twarzy każdego, kto usiądzie za jego kierownicą.

Trzycylindrowy motor napędzający redakcyjne auto pozostawił po sobie dobre wrażenie. Podobał nam się charakter dźwięku jego pracy - był przyjemnie chrypliwy podczas przyspieszania, ale jego odgłos nie był natarczywy. Kabina auta jest doskonale wyciszona.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line wnętrze

Maksymalny moment obrotowy 240 Nm jest dostępny już przy 1600 obr/min, dlatego auto jest przyjemnie elastyczne bez konieczności wprowadzania wskazówki obrotomierza na koniec skali. Przyspieszenie 0-100 km/h wynoszące 8,9 s określamy jako wystarczające, chociaż przy dynamicznej jeździe w górnych rejestrach obrotów czasami brakuje mocy.

Życzylibyśmy sobie natomiast niższego zużycia paliwa - obecnie trudno zejść poniżej 8 l/100 km (średnio), na autostradzie dość łatwo zbliżyć się do 9 l/100 km, a podczas spokojnej jazdy pozamiejskiej być może uda się zobaczyć na wyświetlaczu komputera wynik poniżej 6 l/100 km.
Ośmiobiegowa przekładnia wymaga dopłaty prawie 10 tys. zł. Działa poprawnie, ale jak widać nie jest ona receptą na obniżenie spalania. Cóż, pozostaje albo pogodzić się z takimi rezultatami, albo wybrać litrowego Ecoboosta, który bez wątpienia będzie oszczędniejszy.

Bezpieczeństwo

Jak przystało na nowoczesne auto, także Focus jest wyposażony w szereg systemów wspomagających kierowcę w prowadzeniu. Układy działają perfekcyjnie - połączenie aktywnego tempomatu i asystenta pasa ruchu z systemem utrzymującym auto na środku pasa pozwalają na wielokilometrową, zrelaksowaną podróż. Do tego stopnia, że kierowca ma wrażenie, że auto jedzie samo, wymagając od prowadzącego jedynie trzymania rąk na kierownicy. Całości dopełniają genialnie oświetlające drogę reflektory wykonane w technologii LED.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line

Ceny

Ceny nowego Focusa zaczynają się z poziomu 63 900 zł za podstawową wersję Trend napędzaną litrowym, 100 konnym silnikiem. Układ napędowy taki, jak w testowanym aucie, w odmianie ST-Line oznacza wydatek przynajmniej 92 450 zł. Do tego dochodzą opcje - Ford daje możliwość dokupienia wielu dodatków zarówno z zakresu komfortu jak i bezpieczeństwa, więc przekroczenie granicy 100 tys. zł nie jest specjalnie trudne.

Podsumowanie

Nowy Focus w doskonały sposób łączy nowoczesność z prawdziwą frajdą z jazdy. Auto jest w pełni dojrzałą konstrukcją, która dobrze sprawdzi się zarówno w mieście jak i na trasie. Oczywiście, samochód ten nie jest pozbawiony wad, ale da się je zaakceptować i z nimi żyć. Biorąc pod uwagę, że auto wprowadza nową jakość do segmentu kompaktów, będziemy bacznie obserwowali odpowiedź Volkswagena w postaci Golfa 8. generacji, która już niedługo pojawi się w salonach. Walka może być zacięta!

Dane techniczne

Model: Ford Focus 1.5 Ecoboost ST-Line

Masy i wymiary

Osiągi

Cena testowanego modelu: od 92 450 zł (ST-Line)

[gallery_bare]366[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

 

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1548846032" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2882" ["visits_counter"]=> string(3) "828" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2045" ["slug"]=> string(43) "test-ford-mustang-gt-fastback-blizej-marzen" ["dont_use_tags"]=> string(7) "alkohol" ["title"]=> string(50) "Test: Ford Mustang GT Fastback – bliżej marzeń" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(347) "Każdy z nas nie raz marzył o posiadaniu supersamochodu w swoim garażu. Lans wśród znajomych, niecodzienne osiągi oraz motoryzacyjna miłość są przekreślone zazwyczaj przez brak finansów. A co gdyby na rynku pojawiło się coś, co daje wszystko to, co powyżej, a nie kosztuje przy tym połowy wygranej w lotka? To coś to nowy Mustang!" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "Ford Mustang GT Fastback" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2045" ["body"]=> string(8414) "

[powiazane] Z logicznego punktu widzenia do testu, nawet takiego samochodu, powinienem podejść z dystansem i dużą dozą obiektywizmu. Powiem szczerze, że naprawdę próbowałem, ale wersja Mustanga GT w neonowym żółtym lakierze po prostu mi na to nie pozwoliła. Jest to tak emocjonujący wóz, że ciężko mówić o nim ze stoickim spokojem. Mimo to, ten efekt „wow” spróbuję wam przedstawić w dość zjadliwy sposób.

A szok jest wielki, bo przecież wystarczy spojrzeć na żółtego Forda Mustanga z długą potężną maską na czarnych (19-calowych) felgach. Takie kontrastowe kolorowanie Mustanga sprawia, że każdy obejrzy się za nim na ulicy, nieważne czy w dzień, czy w nocy. Kolor to jednak nie wszystko. Jak na rasowe coupe przystało, a także legendarnego amerykańskiego musclecara, maska posiada garby, które widać zza kierownicy, a bezramkowe drzwi są długie i oporne. Tył natomiast jest krótki z pionowymi potrójnymi reflektorami, które mają nawiązywać do pierwowzoru.

[ext_img=s]2483[/ext_img]

Forda Mustanga nie da się pomylić z innym autem. Wersja GT wyróżnia się jedynie kilkoma detalami, ale gdy na błotniku zobaczycie tajemnicze 5.0, a na zderzaku pomiędzy reflektorami napis GT wiedzcie, że pod maską siedzi przyczajone V8. Gdy macie problemy ze wzrokiem, na pewno uda się wam go usłyszeć, ponieważ wolnossący silnik musi dawać o sobie znać na zewnątrz. I oczywiście robi to, ale w wyrafinowany sposób, bez zbędnych basów i pierdów jak z tuningowanego Civica, tylko dostojnym bulgotem. Fakt, robi to trochę za cicho, ale i tak zwraca na siebie uwagę.

Ciekawych smaczków w Mustangu jest dużo więcej. Spod lusterek wyświetla się na chodniku hologram ze znanym koniem. Wewnątrz plakietka z napisem „since 1964” lub niecodzienne włączniki na konsoli centralnej jak w samolocie działają pobudzająco. Wspomnianego konia spotkamy jeszcze w kilku innych miejscach. Nie da się ukryć, że wizualnie Ford długo pracował nad tym, by nowy Mustang z godnością mógł wbiec na pola starego kontynentu. Na szczęście w końcu to zrobił i dzięki temu nawet już niemałe stadko możemy zaobserwować w Polsce.

Skoro zewnętrzna karoseria sprawia, że opada ci szczęka, to niestety takie samo wrażenie nie panuje już w środku. Oczywiście sportowe, amerykańskie fury nigdy nie dbały o to, aby to wnętrze było jak najbardziej komfortowe i nowoczesne. I o ile mogę się czegoś przyczepić, to właśnie jedynie tego elementu samochodu. Sam design środka jest iście fordowski, znane kształty oraz rozwiązania, ale też niestety błędy. Materiały, mimo, że dobrej jakości, czasem są źle spasowane i po prostu potrafią zaskrzypieć, ale świetne fotele, spora kierownica i niezłe wyposażenie jak na sportowe auto sprawiają, że takie problemy, to żadne problemy.

[ext_img=s]2484[/ext_img]

Bo jak inaczej nazwać podgrzewane i elektrycznie regulowane fotele, nawigację, niezły system audio oraz łączność z telefonem i Internetem dzięki systemowi SYNC 2 sygnowanym przez Microsoft? Owszem, jego obsługa nie jest banalna, ale po pewnym czasie dostęp do wszystkich opcji naraz (jak to kiedyś bywało z przyciskami) staje się bardzo pomocny. Do tego szereg systemów bezpieczeństwa, które są delikatnie przeciągnięte niż w zwykłym samochodzie.

O tym, dlaczego tak twierdzę, opowiem za chwilę, ponieważ fakt, że ludzie kupują oczami sprawia, że projektanci Forda nieźle odrobili pracę domową. Czas w końcu usiąść za kierownicę i sprawdzić jak spisali się niemieccy i amerykańscy inżynierowie. Małe co nieco pisałem już upalając litry benzyny oraz opony na podpoznańskim torze w Bednarach, ale to było jedynie kilka godzin wypełnionych niezłymi emocjami. Teraz miałem do dyspozycji kilka dni, więc „sky is the limit”, no i może pieniądze na paliwo.

[article_adv]

Po wciśnięciu przycisku start (bezkluczykowy dostęp do auta) budzi się do życia 421-konne V8 o pojemności 5 litrów i maksymalnym momencie obrotowym równym 530 Nm przekazujące moc na tylną oś dzięki 6-biegowemu manualowi. Czy do szczęścia trzeba czegoś więcej? Jedynie trochę umiejętności i rozsądku, ponieważ takie auto potrafi napędzić stracha. W spokojnej i codziennej jeździe samochód jest naprawdę cywilizowany, słucha się kierowcy, przez co człowiek ciągle przesuwa swoją granicę do momentu, że jest tak pewny siebie, aż może się to skończyć źle. Genialne sześciotłoczkowe hamulce Brembo na pewno pomogą w razie „w”, ale mogą nie wystarczyć.

Dlaczego? Ponieważ Ford Mustang GT to auto z niemałymi możliwościami i elektryką interweniującą naprawdę późno – co więcej w trybie torowym i sportowym można ją wyłączyć, a wówczas radzę dociskać gaz jedynie na dużym zamkniętym placu. Może taki Mustang typowym dirftowozem jak BRZ nie jest, ale swoje potrafi, więc muchy bokiem można połapać, a przy tym o dziwo potrafi skręcać, lecz tak jak już mówiłem przy dodawaniu gazu w zakręcie radzę uważać. Jeśli chodzi o osiągi to na papierze trochę rozczarowują, ponieważ 250 km/h prędkości maksymalnej oraz 4,8 s do setki to nie wyniki Ferrari itp., ale naprawdę je czuć i dają kopa!


[powiazane] To sprawia, że jazda Mustangiem z jednej strony dostarcza bardzo dużo adrenaliny, pozwala czerpać z zakazanego owocu i trochę uzależnia. Tak mocno, że chce się nim jeździć nawet po zgrzewkę wody, ale kupując butelki pojedynczo. Dzięki fenomenalnemu układowi kierowniczemu i dość akceptowalnym nastawom zawieszenia w mieście da się to robić bez uszczerbków na zdrowiu. Gorzej z portfelem, ponieważ Mustang V8 wśród arterii ulic zużywa spore ilości paliwa. Liczyć je trzeba w okolicach 18-25 l/100 km. Zaskoczę was jednak innymi wynikami. Mianowice w trasie osiągnięcie 12-13 litrów jest bardzo proste i nie wymaga chowania się za TIRem, przez co średnie spalanie to około 15 l. Czy można to zaakceptować? Mając takie auto owszem, ale zaprzyjaźnijcie się z obsługą najbliższej stacji benzynowej – będziecie tam co kilka dni – zasięg 59-litrowego baku to tylko 250-300 km.

Ale po co martwić się pieniędzmi, jeśli takie auto spełnia marzenia z dzieciństwa? Dla pocieszenia dodam, że słabsza wersja z silnikiem 2,3 Ecoboost pali niewiele mniej. Poza tym kupno Forda Mustanga nie wymaga wydatku kilku milionów złotych, jak za inne tak emocjonujące samochody. Wersja GT rozpoczyna cennik od okolic 180 tysięcy złotych, co jest poziomem dobrze wyposażonego Mondeo lub Superba. Gdy już pozbieraliście zawartość ust po tym kaszlnięciu zdziwienia, to dodam, że mniejszy silnik to wydatek jedynie 20 tys. zł mniej.

[gallery_bare]201[/gallery_bare]

Podsumowując, wiem, że mogę brzmieć teraz trochę jak dziecko skaczące w kałuży, ale nawet po kilkunastu dniach od zwrócenia Mustanga na samo wspomnienie o nim szczerze mam uśmiech na twarzy. I chyba o to właśnie chodzi w prawdziwej motoryzacji. Dlatego Fordowi mocno gratuluję tego modelu i w końcu wprowadzenia go na rynek europejski. To jedna z waszych lepszych decyzji, a ja idę rozbić skarbonkę sprawdzając, ile mi jeszcze na tego konika brakuje.

Dane techniczne:

Konrad Stopa
Fot: Adam Gieras

[ext_img=o]1410[/ext_img]

[article_adv]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1466150737" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2045" ["visits_counter"]=> string(4) "8180" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2019" ["slug"]=> string(80) "test-ford-s-max-2-0-tdci-180-km-powershift-titanium-kierowca-nadal-najwazniejszy" ["dont_use_tags"]=> string(20) "forma , przywództwo" ["title"]=> string(87) "Test: Ford S-MAX 2.0 TDCi 180 KM PowerShift Titanium – kierowca nadal najważniejszy!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(274) "Zakup samochodu rodzinnego wymaga najczęściej przełączenia synaps w mózgu odpowiedzialnych za myślenie: „będę cieszył się jazdą” na: „będę woził rodzinę i będziemy mieć dużo miejsca, więc odmówię sobie przyjemności”. Na szczęście nie zawsze! " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(46) "Ford S-MAX 2.0 TDCi 180 KM PowerShift Titanium" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2019" ["body"]=> string(11217) "

[powianane]Ford, mniej więcej od czasów Focusa pierwszej generacji, postawił w swoich europejskich modelach na jakość prowadzenia porównywalną, a czasami nawet lepszą od tej, którą legitymują się auta klasy premium. Efekt? Nie trzeba być miłośnikiem tej w gruncie rzeczy amerykańskiej marki, żeby poczuć coś do Fiesty, Focusa czy Mondeo. I wcale nie mówię o usportowionych wersjach ST czy RS. Bo nie tylko one prowadzą się bardzo stabilnie, pozwalając w szybko pokonywanym zakręcie na o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać. Ford poszedł jednak jeszcze dalej.

Wprowadzając C-Max’a i Galaxy drugiej generacji udowodnił, że w napompowanym aucie o zmienionym środku ciężkości nadal można poczuć przyjemność z prowadzenia. Kropką nad i przyjemnością przez duże „p” w klasie vanów stał się jednak S-Max – krótszy, bardzie ucięty od Galaxy, na bazie czwartej generacji Mondeo. To właśnie do niego Ford postanowił wrzucić pod maskę 2.5-litrowy silnik z Focusa ST, co było jasną sugestią, że 225-konny van to coś więcej, niż rodzinne auto.

W zeszłym roku, po 9 latach zaprezentowano drugą generację tego auta, tym razem opartą o Mondeo piątej generacji, a ja niedawno miałem okazję go przetestować. Pod maską testowanego auta zagościł 2-litrowy diesel o mocy 180 KM.

[ext_img=s]2409[/ext_img]

Jaki jest sekret S-Maxa, że widzimy go na ulicach o wiele częściej niż Galaxy? To proste. Stawiając na ściętego vana, który gabarytami przypomina raczej kombi typu shooting brake, kierowca – inaczej niż w innych rodzinnych autach – automatycznie się odmładza.

[article_adv]

Nowoczesny przód z dużym grillem i światłami w kształci łez to już znak rozpoznawczy Forda. Ale gdy przyjrzymy się ładnie poprowadzonej linii bocznej (podobają mi się przetłoczenia boków, bardzo fajnie wyglądają też otwory aerodynamiczne na przednich błotnikach) i smacznemu, nienachalnemu, smukłemu tyłowi, ciężko będzie zaklasyfikować S-Maxa do konkretnej klasy. Przerośnięte kombi? Nie. Van? Też nie bardzo? SUV? Absolutnie nie. S-Max jest klasą samą dla siebie, i choć bliżej mu do mini autobusu, designerzy znaleźli swój sposób na zdolne do przewiezienia 7 osób auto. Na szczęście nie poszli oni drogą Renault, którego najnowszy Espace jest przedziwnym, nie do końca chyba dobrze przemyślanym tworem. Patrząc na moim zdaniem najbliższego konkurenta – BMW 2 Gran Tourer, S-Max również spokojnie broni się wyglądem.

W środku Ford również nie rozczarowuje. Deska rozdzielcza jest bardzo podobna do tej, którą znamy z Mondeo. I to nie jest żadną wadą. Jest miła dla oka, a materiały, choć tu i tam mogłoby być nieco więcej miękkiego plastiku, bronią się fakturą i wykonaniem. Wszystkie przyciski, przełączniki i pokrętła są umieszczone w sposób nie pozostawiający wątpliwości do czego służą. Wszystko też łatwo jest znaleźć. Bardzo przypadły mi do gustu czytelne wskaźniki przed kierowcą – nie ma wątpliwości ile jedziemy, jakie są obroty, a komputer umieszczony między prędkościomierzem a obrotomierzem zasługuje na najwyższą notę. Również łatwo obsługuje się wszystkie jego funkcje z czytelnie i dobrze poukładanych przycisków na kierownicy, która – i tu znowu bardzo się ucieszyłem – jest okrągła i bardzo dobrze leży w rękach. Minus, jak zwykle należy się systemowi SYNC2, który w przeciwieństwie do obsługi deski rozdzielczej nie jest ani intuicyjny ani nowoczesny. Ale z Ameryki płyną już wieści o jego następcy, a że ja nie jestem specjalnie „multimedialny”, więc nie będę poświęcał temu więcej uwagi.

[ext_img=s]2410[/ext_img]

Wykonanie, wykonaniem, ale S-Maxa nie kupuje się tylko dla wyglądu kokpitu. Tu przede wszystkim liczy się ilość miejsca i wygoda (no dobra prowadzenie również, ale o tym zaraz). I o tej wygodzie mógłbym mówić długo. Ale nie będę zanudzał. Przednie fotele, choć podobno są „sportowe” jakoś mnie o tym „sporcie” nie przekonały. Owszem są wygodne, ale mogłyby lepiej podtrzymywać ciało w szybko pokonywanych zakrętach. Drugi rząd tworzą trzy niezależne fotele, ale to chyba nie dziwi. Mnie osobiście zdziwiła wygoda i sprężystość, z jaką się na nich podróżuje (miałem okazję). Tuż za fotelami drugiego rzędu znajdują się dwa niezależne fotele trzeciego rzędu. I znowu zdziwienie – spokojnie zmieszczą się tam osoby o wzroście do 170 cm i o numerze buta do 41 (ilość miejsca na nogi niestety ograniczona – ja swojego 43, nawet po przesunięciu drugiego rzędu do przodu nie mogłem zmieścić). Mimo to, w samochodzie tak dynamicznie wyglądającym i wcale nieprzesadnie długim (niecałe 4,8 metra), trzeci rząd siedzeń nie został zamontowany dla żartu.


Gdy dodamy do tego mnóstwo schowków, przegródek, pomysłowych uchwytów, to mamy auto gotowe na każdą wyprawę dla nawet 7 osób. Co ciekawe, gdy trzeci rząd siedzeń jest rozłożony, miejsca w bagażniku jest wystarczająco dużo na bagaże rodziny na długi weekend (oczywiście nie mówimy tu o wózkach, nartach czy rowerach, ale torby wejdą bez problemu).

[ext_img=s]2411[/ext_img]

Trzeci rząd siedzeń wchodzi w skład pakietu Traveller 2 (koszt 5600 zł), który przedłuża obszar działania tylnych kurtyn powietrznych, tak, żeby pasażerowie siedzący w bagażniku byli bezpieczni. Ale to nie wszystko – w skład pakietu wchodzą również: zintegrowane rolety przeciwsłoneczne, gniazdo 230 V, składane blaty na oparciach przednich siedzeń, siatka podłogowa w bagażniku, przesuwane siedzenia drugiego rzędu oraz elektryczny system składania oparć EasyFold. I tu na chwilę się zatrzymam. Złożenie siedzeń, dzięki temu systemowi, to dziecinnie prosta igraszka. Naciśnięcie jednego z kilku przycisków powoduje szybkie opadnięcie oparcia we wnękę, która została do tego przeznaczona. Po złożeniu wszystkich, co zajmuje 3 sekundy, otrzymujemy zupełnie płaską podłogę i ogrom możliwości jej aranżacji. Quad może nie wjedzie, ale deska surfingowa chyba bez kłopotów (sorry, nie sprawdzałem – nie surfuje). Nie wyobrażam sobie zakupu S-Maxa bez pakietu Traveller 2. A 5,6 K wydaje się sumą świetnie skalkulowaną!

Przejdźmy do jazdy.

I od razu powiem, że nie jeździłem równie dobrze prowadzącym się vanem (niestety BMW ciągle odmawia mi testu 2 Gran Tourer). Jazda z dużą prędkością po autostradach, w sumie nawet o wiele wyższą od dopuszczalnej, także przy dużej wichurze, nie wytrąca S-Maxa z pewności, którą gwarantuje kierowcy. Ale to nic. Również tam, gdzie najchętniej wybieramy się za kierownicą szybkich hot-hatchy, czyli na upstrzonych zakrętami leśnych, górskich drogach, S-Max radzi sobie nad wyraz dobrze. Pewnie wchodzi w zakręty, nie przechyla się jak by na to wskazywał na to środek ciężkości, a jego układ kierowniczy jest po prostu stworzony do dawania kierowcy przyjemności. Gdy dodamy do tego niezwykły komfort i sprężystość tego zawieszenia no to mamy wzór w klasie. Wcale się więc tego nie wstydzę, że w kategoriach: „Jazda” i „Zawieszenie” – pamiętajcie, że liczymy to w odniesieniu do klasy pojazdu – S-Max otrzymał ode mnie dwie zasłużone dziesiątki!

Zabawy nie psuje również jednostka napędowa. 2-litrowy, 180-konny silnik diesla pewnie radzi sobie z samochodem. 9,5 sekundy do setki to wynik, którego nie powstydzi się klasa średnia o podobnej mocy. W dodatku moc rozkładana jest bardzo równomiernie, a co za tym idzie – zarówno w mieście, jak i na trasie jej nie brakuje. A to nie jest ostatnie słowo Forda. Dostępne są jeszcze dwie mocniejsze jednostki: 210-konny diesel i 240-konna benzyna. I wcale mnie to nie dziwi!

Dziwi za to fakt, że 6-biegowa skrzynia automatyczna, wyposażona oczywiście w dwa sprzęgła, za wszelką cenę i za każdym razem wbija jak najszybciej jak najwyższy bieg, przez co tuż przed szybkim manewrem trzeba wdepnąć kick-down i uzbroić się w cierpliwość, żeby bieg zeskoczył na niższy. Nie przeszkadza to jakoś bardzo, więc nie będę sugerował wyboru manuala (o 0,2 setnej sekundy gorszy w osiąganiu pierwszej setki), ale inżynierom Forda polecałbym jej przeprogramowanie – wbrew pozorom mogłoby to wpłynąć na niższe wyniki spalania. A tak ciężko jest zejść do 7 litrów na 100 km, nawet na trasie. Tak naprawdę, żeby się nie męczyć za kierownicą S-Maxa, trzeba liczyć, że średnio spali on wszystko między 7,7 a 10,5 litrami na 100 km.

[ext_img=s]2413[/ext_img]

Podsumujmy.

Ford S-Max 2.0 TDCi Titanium to świetnie wyglądający, bardzo dobrze się prowadzący i przyjemnie jeżdżący wielozadaniowiec. Za jego kierownicą nie wygląda się jak typowy ojciec rodziny, a oferowanym wyposażeniem może wywołać zawrót głowy – testowany egzemplarz miał na pokładzie dosłownie wszystko. Biorąc pod uwagę cenę – a za około 150 – 155 tys. zł mamy wersję Titanium z trzecim rzędem foteli i całą masą niekoniecznie niezbędnej elektroniki (mnie osobiście system ostrzegający przed przeszkodą, który w awaryjnej sytuacji sam hamuje nie jest do niczego potrzebny) – to nie wiem czy w tej kategorii aut znajdziemy ciekawszą ofertę na rynku. Ford znowu dał radę!

Dane techniczne:

[gallery_bare]196[/gallery_bare]

Adam Gieras
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1462528107" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2019" ["visits_counter"]=> string(4) "4089" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook