Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

SUV

Skoda Kodiaq. Czeski niedźwiedź z charakterem

Samochody

Sięgając po daleką, pochodzącą rodem z Alaski inspirację dla nazwy swojego nowego modelu Skoda udowodniła, że nie boi się poruszać z dala od utartych schematów i utwardzonych dróg. W zupełnie nowy dla siebie segment SUV-ów weszła dość późno, ale za to od razu z impetem, szybko podbijając serca i portfele zwolenników marki. Z perspektywy czasu Kodiaq okazał się autem z charakterem, ale dającym się łatwo oswoić. Nic dziwnego, że szybko się zadomowił.

więcej »

Mitsubishi Outlander PHEV – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

Duży, przestronny i komfortowy SUV.
A do tego hybrydowy i całkiem dobrze radzący sobie w lekkim terenie.

więcej »

Volkswagen T-Roc - mniejszy brat Tiguana

Samochody

Lubisz SUV-y, ale auto wielkości Volkswagena Touarega czy Tiguana jest dla ciebie za duże? Świetnie się składa, marka z Wolfsburga właśnie wprowadziła na rynek najmniejsze auto tego typu. T-Roc, bo tak się nowość nazywa, uzupełni gamę VW w tym niezwykle modnym ostatnio segmencie. T w nazwie nie jest przypadkowe, właśnie na tę literę zaczynają się nazwy wszystkich SUV-ów VW. T-Roc nie kończy ofensywy niemieckiego koncernu, wkrótce do rodziny dołączy także najmniejszy model – T-Cross.

więcej »

Suzuki Vitara S 1.4 Boosterjet Allgrip AT – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

Suzuki Vitara S to już inny model niż poprzednie wersje tego popularnego auta. Suzuki postanowiło wycofać z produkcji wcześniejszą wersję Grand Vitary i w jej miejsce zaoferować mniejszy, bardziej uniwersalny model. To miejski SUV, gatunek coraz częściej spotykany na naszych drogach. Wygodny do jazdy w mieście czy na autostradach i całkiem nieźle radzący sobie w lekkim terenie.

więcej »

Test: Volvo XC60 D5 Ocean Race – być sobą

Samochody

Kto by pomyślał, że na wielu europejskich rynkach - w tym w Polsce - Volvo utrze nosa BMW, Mercedesowi i Audi. A jednak. Popularne nad Wisłą, uniwersalne XC60 sprzedaje się dużo lepiej niż konkurencyjne X3 czy Q5. Wszystko dzięki dopracowanej konstrukcji, funkcjonalności, bogatemu wyposażeniu i komfortowi jazdy. Co takiego oferuje wielozadaniowe Volvo, które, o zgrozo, nie jest foremnym kombi?

więcej » 3

Jeep Grand Cherokee - jedzie nowe

Samochody

Ameryka kocha duże auta. Jej obywatele doceniali samochody typu SUV na długo zanim my, Europejczycy postanowiliśmy wydawać na te w sumie nijakie auta ciężko zarobione pieniądze. Bo SUV to przecież nic innego jak połączenie pozorów terenówki, z luksusem, wygodą i przestronnością limuzyny. Często przy zachowaniu niezłych osiągów.

więcej » 1
array(6) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2858" ["slug"]=> string(44) "skoda-kodiaq-czeski-niedzwiedz-z-charakterem" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(47) "Skoda Kodiaq. Czeski niedźwiedź z charakterem" ["avatar_description"]=> string(19) "Skoda Kodiaq - test" ["avatar_alt_text"]=> string(19) "biała Skoda Kodiaq" ["lead"]=> string(482) "Sięgając po daleką, pochodzącą rodem z Alaski inspirację dla nazwy swojego nowego modelu Skoda udowodniła, że nie boi się poruszać z dala od utartych schematów i utwardzonych dróg. W zupełnie nowy dla siebie segment SUV-ów weszła dość późno, ale za to od razu z impetem, szybko podbijając serca i portfele zwolenników marki. Z perspektywy czasu Kodiaq okazał się autem z charakterem, ale dającym się łatwo oswoić. Nic dziwnego, że szybko się zadomowił." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(482) "Sięgając po daleką, pochodzącą rodem z Alaski inspirację dla nazwy swojego nowego modelu Skoda udowodniła, że nie boi się poruszać z dala od utartych schematów i utwardzonych dróg. W zupełnie nowy dla siebie segment SUV-ów weszła dość późno, ale za to od razu z impetem, szybko podbijając serca i portfele zwolenników marki. Z perspektywy czasu Kodiaq okazał się autem z charakterem, ale dającym się łatwo oswoić. Nic dziwnego, że szybko się zadomowił." ["superbox_title"]=> string(19) "Skoda Kodiaq - test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2858" ["body"]=> string(17843) "

[powiazane]W pewnej zaprzyjaźnionej korporacji obowiązuje dość prosta i przyjazna polityka wyboru samochodów służbowych: można wybrać dowolny 5-osobowy model dowolnego producenta, byle tylko zmieścić się w miesięcznym limicie raty leasingowej. Rzecz wygodna i przyjemna, zresztą coraz częściej spotykana w dużych firmach, posiadających sporą flotę pojazdów.

[rekmob1]

Na parkingu wspomnianej korporacji można więc spotkać niemal cały przekrój rynku samochodów klasy średniej i wyższej, wśród których zdecydowanie dominują auta niemieckich producentów: Audi, BMW i Mercedesa. Między nimi stoi jeden rodzynek: Skoda Kodiaq. Osoba, która się na niego zdecydowała, początkowo spotykała się ze spojrzeniami pełnymi dobrotliwego politowania, które z dnia na dzień zmieniały się w słabo skrywaną zazdrość. O ile bowiem znakomita większość firmowej floty to dość ubogo wyposażone i na ogół najsłabsze wersje silnikowe prestiżowych marek, o tyle Kodiaq wyróżnia się na ich tle i gabarytami, i dynamicznym silnikiem, i znakomitym wyposażeniem.

Potrzeba prestiżu zdecydowanie uległa w tym przypadku praktyczności. I nie ma chyba takiej charakterystyki czeskiej marki, która by lepiej oddawała istotę tego, co Kodiaq ma do zaoferowania: niemal wszystko poza splendorem. Choć wiele wskazuje na to, że Czechom nieszczególnie na nim zależy, bo ich pierwszy w historii SUV sprzedaje się na pniu, a na realizację zamówień trzeba było w pewnym momencie czekać ładnych kilka miesięcy.

Krok w nieznane

Skoda po raz pierwszy zaprezentowała światu Kodiaqa 1 września 2016 roku w Berlinie, a nieco ponad miesiąc później auto mogli z bliska obejrzeć widzowie targów w Paryżu. I można śmiało powiedzieć, że publika zakochała się w nowym SUV-ie od pierwszego wejrzenia.

Trudno się dziwić: samochód wizualnie prezentuje się znakomicie, sprawiając przez liczne przetłoczenia linii bocznej wrażenie masywnego i dość „atletycznego”, a jednocześnie mającego w sobie pewną lekkość. Niektórym nadwozie może wydawać się nieco zbyt „kanciaste” – rzecz gustu, choć sądząc po szturmie zainteresowanych nabyciem czeskiej nowości, jakiego niemal natychmiast po premierze doświadczyli dealerzy Skody, większości użytkowników zdawało się to zupełnie nie przeszkadzać.

Trwające blisko 4 lata prace projektowe przyniosły znakomite rezultaty: Skodę Kodiaq trudno pomylić z jakimkolwiek innym samochodem. Z przodu króluje masywny grill, zgrabnie skomponowany z dużymi i mocno wciętymi w boki samochodu kloszami reflektorów, nieco niżej budzący respekt zderzak, a całość przykryta solidną pokrywą silnika, która domyka przód pojazdu, jednocześnie zlewając się z kształtem przetłoczeń przednich drzwi. Nie ma tu żadnych przerw i kłopotliwych spasowań: maska jest wycięta z jednego kawałka blachy, nachodzącego po obu stronach tuż nad nadkola.

Skoda Kodiaq

Tył również może się podobać. Tu również zastosowano duże i mocno wcinające się w boki pojazdu klosze tylnych lamp, które zwężając się wchodzą w atrakcyjnie wyprofilowaną pokrywę bagażnika. Ta zaś oferuje bardzo wygodny i szeroki dostęp do ogromnej przestrzeni bagażowej, choć od ideału dzieli Kodiaqa dość wysoki próg, przez który trzeba przerzucić bagaże podczas ładowania. Bywa uciążliwy tym bardziej, że auto nie należy do niskich, a pod podłogą bagażnika schowane jest sporych rozmiarów zapasowe koło, więc czasami cięższe walizki trzeba unieść dość wysoko, by je wsunąć w przepastne wnętrze czeskiego SUV-a. Tę jedną uciążliwość bagażnik Skody rekompensuje za to objętością, oferując aż 650 litrów (licząc do linii okien), które w testowanej przez nas 5-osobowej wersji Style można powiększyć aż do 835 litrów, przesuwając do przodu rząd tylnych siedzeń.

Skoda Kodiaq tył

[rek]

Zaproszenie w długą podróż

A skoro już znaleźliśmy się we wnętrzu, to tutaj czescy projektanci również wspięli się na wyżyny swoich możliwości, choć na ergonomię i brak przestrzeni trudno narzekać nawet w mniejszych modelach Skody. W Kodiaqu miejsca jest pod dostatkiem. Pozycja za kierownicą pozwala na spędzenie w podróży wielu godzin bez żadnych dolegliwości dla nóg lub kręgosłupa, a regulowany elektrycznie fotel z dość wysoko ustawionym siedziskiem można bez problemu ustawić w najbardziej optymalnej pozycji, nawet dla rosłego kierowcy.

Pasażerowie też nie znajdą tutaj powodów do narzekań. Niektórym siedzisko tylnej kanapy może się wydawać zbyt krótkie (to jedna ze „sztuczek” czeskich projektantów, dzięki której udaje im się wygospodarować tak dużo miejsca), ale za to oparcia tylnych foteli można pochylać w taki sposób, by znaleźć dla siebie najwygodniejszą pozycję do podróży.

Skoda Kodiaq wnętrze

W kokpicie panuje iście niemiecki porządek: wszystkie funkcje są w zasięgu ręki, wszystko logicznie poukładane. Większość informacji o stanie pojazdu jest dostępna bezpośrednio z wielofunkcyjnej kierownicy, niektórymi funkcjami (np. wyborem trybu jazdy lub działania systemu start-stop) operuje się za pomocą przycisków rozmieszczonych w okolicy dźwigni zmiany biegów. Wszelkie bardziej zaawansowane ustawienia są dostępne w obsługiwanym dotykowo multimedialnym centrum zarządzania, oferującym duży, 8-calowy ekran i wygodny, intuicyjny interfejs.

Skoda Kodiaq kokpit

Całość jest wizualnie znakomicie wkomponowana w przedni panel. Podobno nad tym elementem prace designerów trwały najdłużej, ale najwyraźniej ten wysiłek nie poszedł na marne. Wnętrze Kodiaqa jest po prostu przyjazne dla kierowcy i pasażerów.


[powiazane]

Pomruk zadowolenia

Ale prawdziwa frajda zaczyna się dopiero w momencie uruchomienia silnika. Mieliśmy okazję jeździć dwoma egzemplarzami Kodiaqa: z dwulitrowym silnikiem TSI, generującym 180 KM oraz 190-konnym dieslem. Oba zestrojone z 7-biegowym automatem. I w obu przypadkach całość pracuje znakomicie. Do mocy i potężnego momentu obrotowego diesla Skody nie trzeba nikogo przekonywać, ale dla kogoś, kto nie jeździł wcześniej samochodem z jednostką benzynową, jej dynamika może być pewnym zaskoczeniem. Konstruktorzy mocno przyłożyli się do tego, by uniknąć potrzeby rozkręcania silnika na wysokie obroty, żeby sięgnąć po największą moc. Efekt? 320 Nm dostępne jest w zakresie od 1400 do 3940 obrotów. I tę właściwość silnika czuć od pierwszej chwili: duży i ciężki SUV (Kodiaq waży ponad 1700 kg) przyspiesza znakomicie, płynnie zmienia przełożenia i pierwszą „setkę” osiąga w niecałe 8 sekund. Paradoksalnie: to diesel potrzebuje tutaj nieco wyższych obrotów, by sięgnąć po dostępne mu 400 Nm momentu obrotowego, ale przyspiesza tylko odrobinę wolniej.

[rekmob1]

Co ważne: bez względu na rodzaj silnika samochód nie traci swojej dynamiki przy wyższych prędkościach. Nawet podczas jazdy autostradą kierujący może mieć pewność, że w razie potrzeby pod nogą ma jeszcze spory zapas mocy do wykorzystania. I chociaż jazda autostradą bywa czasem koniecznością – w Kodiaqu dość przyjemną, bo we wnętrzu nawet przy „autostradowych” prędkościach jest przyjemnie cicho, zwłaszcza w przypadku silnika TSI – to mimo wszystko ten model zdecydowanie najlepiej czuje się na wąskich, krętych, górskich drogach. Miałem przyjemność jeździć Kodiaqiem po drogach Chorwacji i Czarnogóry, miałem też okazję sprawdzić go na solidnie zaśnieżonych podjazdach w Beskidach – wszędzie oferuje taką samą przyjemność, łatwość prowadzenia i poczucie bezpieczeństwa.

Skoda Kodiaq przód

Do wyboru mamy kilka trybów jazdy, które w Skodzie zdecydowanie nie są wyłącznie marketingową zagrywką. W trybie sportowym dynamiczne na co dzień auto przyspiesza jeszcze agresywniej, zmieniając przełożenia znacznie później i wyciskając z silnika niemal całą oferowaną moc. Wyprzedzanie na krótkich prostych nie stanowi wówczas najmniejszego problemu, chociaż nie odbywa się bez konsekwencji przy dystrybutorze: trzeba się liczyć z dwucyfrowym wynikiem na wskaźniku spalania.

Jeśli dla odmiany chcielibyśmy pocieszyć oko widokami za oknem, podróżując spokojnie na przykład wzdłuż brzegu Adriatyku, przełączamy silnik w tryb „eco” i spalanie spada w okolice 6,5 litra (benzyna). Tyle, że jazda wówczas jest naprawdę spokojna i na gwałtowne przyspieszanie raczej nie powinniśmy liczyć.

A jeśli przyjdzie nam do głowy wybrać się na spokojny weekend do zasypanej śniegiem górskiej chaty, ustawiamy tryb jazdy „snow” i spokojnie pokonujemy nawet strome i mocno zaśnieżone drogi. Nad bezpieczeństwem i komfortem podróży czuwa wówczas kilku elektronicznych „strażników”, mających w Kodiaqu tę właściwość, że nie wtrącają się do jazdy w wyczuwalny sposób, reagując tylko wtedy, gdy jest to naprawdę niezbędne.

Napęd 4x4 w Skodzie Kodiaq działa na zasadzie sprzęgła elektromagnetycznego, rozdzielając napęd automatycznie w taki sposób, żeby zagwarantować możliwie najlepszą przyczepność. W razie potrzeby do pracy włącza się również blokada mechanizmu różnicowego, sterowana elektronicznym systemem XDS+. Kodiaq rzecz jasna jest typowym SUV-em, a nie pojazdem terenowym, więc do ekstremalnie terenowych wyzwań raczej nie powinien być zaprzęgany. Ale jazda nieutwardzonymi, górskimi drogami nie stanowi dla niego większego problemu – tu możemy być niemal pewni dotarcia za każdym razem do celu. Zresztą nie bez powodu nazwa modelu nawiązuje do zamieszkującego wybrzeże Alaski niedźwiedzia kodiackiego.

Niedopowiedzenia

Konstruktorom Skody nie udało się uniknąć kilku drobnych niedociągnięć, które nieco obniżają przyjemność podróżowania Kodiaqiem. Jednym z nich jest trochę nadgorliwe działanie mechanizmu start-stop, który aktywuje się często tam, gdzie ruch jest bardzo powolny, ale mimo wszystko płynny, na przykład na dojeździe do bramek na autostradzie. Wyłączanie silnika i jego ponowne uruchamianie co kilka sekund robi się po dłuższej chwili dość irytujące. Żeby oddać sprawiedliwość: w modelach wyposażonych w adaptacyjny tempomat ten sam system start-stop ma dla odmiany znakomitą funkcjonalność, która uruchamia silnik w momencie, gdy poprzedzający nas pojazd się poruszy. Ale najwyraźniej nie można mieć wszystkiego.

Innym irytującym drobiazgiem (zresztą często spotykanym również w innych modelach Skody) jest resetowanie pamięci komputera pokładowego po kilku godzinach postoju. Nie byłoby w tym nic szczególnie dziwnego, gdyby przy okazji system nie kasował z pamięci ustawień odtwarzania muzyki z zewnętrznego źródła, co mu się dość często zdarza. System multimedialny współpracuje wprawdzie z aplikacjami Apple Car Play i Android Auto, ale działa dość kapryśnie i nader często zdarza mu się żyć własnym życiem: gdy wraca się do pojazdu i ponownie podłącza telefon, muzyka nie jest odtwarzana od miejsca, w którym przerwaliśmy słuchanie, ale bywa, że włącza się zupełnie przypadkowo, wedle widzimisię systemu: raz alfabetycznie utworami, innym razem według albumów, a czasami zupełnie losowo wybraną playlistą. Nie jest to może szczególnie uciążliwe, ale jeśli ktoś lubi sobie umilać podróż np. słuchaniem audiobooków, musi czasami poświęcić dłuższą chwilę na odnalezienie fragmentu, w którym słuchowisko zostało przerwane. Przez jakiś czas sądziłem, że jest to kwestia ustawień telefonu, ale multimedia w Kodiaqu zachowują się podobnie kapryśnie w parze z różnymi urządzeniami, które w innych pojazdach zachowują się bez zarzutu.

Niedźwiedź z charakterem

Te drobne niedociągnięcia nie psują jednak ogólnego obrazu Kodiaqa jako samochodu dobrze przemyślanego, znakomicie wykonanego i oferującego wysoki komfort i dużą przyjemność z jazdy. Konstruktorzy Skody na zupełnie nowy dla siebie segment rynku wkroczyli z rozmachem, w ciągu pierwszych sześciu miesięcy po premierze sprzedając w Europie ponad 27 tysięcy egzemplarzy Kodiaqa – niemal zrównując wyniki ze sprzedażą dobrze już znanego i popularnego zwłaszcza w ofercie flotowej Superba. I wiele wskazuje na to, że ten rynkowy debiut należał do bardzo udanych, bo Kodiaq wciąż zbiera znakomite recenzje zarówno ekspertów jak i użytkowników, a Skoda konsekwentnie uzupełnia ofertę o nowe, coraz mocniejsze odmiany flagowego SUV-a (wersje: SportLine, GT, czy zaprezentowany pod koniec 2018 roku 240-konny model RS).

Skoda Kodiaq RS
Skoda Kodiaq RS

Trudno się Czechom ze Skody dziwić. Stworzyli model, który potrafi zadowolić nawet bardzo wybrednych użytkowników i pozytywnie zaskoczyć tych, którzy większą wagę niż do komfortu i użyteczności przywiązują do samej marki. Zdecydowana większość ludzi, którzy dziwili się „nietypowemu” wyborowi wspomnianej na początku tej opowieści znajomej, zmieniła zdanie już po pierwszej przejażdżce.

Testowane egzemplarze:

Skoda Kodiaq 2.0 TSI, 180 KM

Skoda Kodiaq 2.0 TDI, 190 KM

Wymiary:

Wybrane elementy wyposażenia wersji Style:

Cena: ok. 170.000 – 180.000 zł (wersja 2.0 TSI chwilowo niedostępna w sprzedaży)

[gallery_bare]359[/gallery_bare]

Mariusz Czykier

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1547048425" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2858" ["visits_counter"]=> string(3) "706" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2681" ["slug"]=> string(51) "mitsubishi-outlander-phev-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(35) " design , forma , motor , porządek" ["title"]=> string(57) " Mitsubishi Outlander PHEV – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(34) "SUV Mitsubishi Outlander PHEV 2017" ["avatar_alt_text"]=> string(28) " Mitsubishi Outlander opinie" ["lead"]=> string(108) "Duży, przestronny i komfortowy SUV. A do tego hybrydowy i całkiem dobrze radzący sobie w lekkim terenie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(108) "Duży, przestronny i komfortowy SUV. A do tego hybrydowy i całkiem dobrze radzący sobie w lekkim terenie." ["superbox_title"]=> string(25) "Mitsubishi Outlander PHEV" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2681" ["body"]=> string(17218) "

[powiazane]

Pierwszy rzut oka

Przyznam, że stylistyka nowego Outlandera bardzo (bardzo!) mi odpowiada. Może dlatego, że kilka lat użytkowałem Outlandera z 2008 roku i od młodszego brata nie oczekuję żadnych ekstrawagancji i wodotrysków stylistycznych. SUV ma być przede wszystkim przestronny, wygodny i radzący sobie przynajmniej w lekkim terenie.

[article_adv]

Jeśli weźmiemy drugie z kryteriów decydujących, że SUV może być SUVem, czyli wnętrze, to z całą pewnością jest ono przestronne, bardzo funkcjonalne i całkiem nieźle zaprojektowane. Z tyłu również mamy wystarczająco dużo miejsca dla pasażerów, gdzie bez utraty komfortu podróżować będą również również osoby powyżej 180 cm.

Nowy model Mitsubishi Outlandera jest lepiej urządzony od poprzedników z lat ubiegłych. Fetyszyści motoryzacyjni przy każdym modelu zgłoszą jakieś uwagi co do użytych materiałów, lecz mnie, przyznaję, irytują tylko (nawet nie wiem, czy to adekwatne określenie) elementy z lakierowanego tworzywa. Nigdy nie rozumiałem projektantów, którzy wstawiając takie dominanty stylistyczne we wnętrzu auta próbują w ten sposób nadać mu bardziej luksusowego charakteru. Wydaje mi się to trochę pretensjonalne, ale to oczywiście rzecz gustu.

Mitsubishi Outlander PHEV wygląd z przodu i z boku

Testowana wersja Mitsubishi Outlandera PHEV z szatą graficzną stworzoną przez polskiego artystę, Andrzeja Pągowskiego

Ale do meritum! Przecież testowany Outlander to PHEV, czyli Plug-in Hybrid Electric Vehicle, to samochód z silnikiem hybrydowym (benzynowym i elektrycznym), a takich modeli wciąż na naszych drogach porusza się niewiele.

3 jednostki napędowe

Konstrukcja Outlandera PHEV bazuje na wersji podstawowej tego SUVa, ale napęd tworzą silnik spalinowy (benzynowy) o mocy 121 KM i osiągający max. 4500 obr./min wraz z dwoma silnikami elektrycznymi o mocy 82 KM każdy. Jeden z silników elektrycznych napędza oś przednią oraz ładuje akumulatory umieszczone pod podłogą pojazdu, a drugi oś tylną, z tym, że obie osie nie są połączone ze sobą mechanicznie. Oba silniki pracują niezależnie. Wspólnie tworzą napęd 4x4.

W typowych warunkach 40% momentu obrotowego jest kierowane na przód, a 60% na tył. Nietypowymi zajmuje się system kontroli stabilności jazdy S-AWC. Steruje dopływem momentu do poszczególnych kół tak, aby zapobiec poślizgowi czy pomóc autu wydostać się z błota. Funkcja „4WD Lock” to elektroniczny odpowiednik włączenia blokad mechanizmów różnicowych w samochodach z tradycyjnym mechanicznym napędem 4x4.

Wszystkie trzy silniki sterowane są jednostką sterującą PHEV OS, która dokonuje wyboru sposobu napędzania auta.

Wersja Outlandera PHEV może być napędzana na trzy sposoby:

Na ekranie ciekłokrystalicznym pośrodku deski rozdzielczej lub na wyświetlaczu pomiędzy głównymi wskaźnikami można zaobserwować, jak to się odbywa.

Jak się jeździ hybrydą?

Hybrydowy napęd w porównaniu do elektrycznego daje obecnie kierowcy większy komfort podróżowania z uwagi na brak ograniczenia zasięgu. Samochodami elektrycznymi ze względu na pojemność i sprawność akumulatorów możemy pokonać dystans 280 – 320 km, a ograniczona liczba miejsc, w których możemy doładować szybko (30-50 minut) auto wciąż nie pozwala swobodnie poruszać się w trasie. To sprawia, że zwolennicy ekonomicznej i ekologicznej jazdy coraz częściej wybierać będą właśnie auta z napędem elektryczno-benzynowym.

Rzecz jasna, że Outlanderem jazda po mieście na krótkich dystansach będzie najbardziej ekonomiczna. Napęd elektryczny wystarcza na 45-50 km jazdy miejskiej. Wydaje się, że to maksymalna odległość, jaką przeciętnie pokonujemy z domu do pracy i z powrotem.

Kierujący pojazdem może wybierać pomiędzy trybami jazdy: CHARGE i SAVE. Pierwszy daje możliwość ładowania akumulatora podczas jazdy. Po jego uruchomieniu (przyciskiem) włącza się silnik benzynowy, ładujący akumulatory. Cel to uzyskanie niskiego spalania i naładowanie baterii.

Tryb SAVE natomiast umożliwia zachowanie obecnego na daną chwilę poziomu naładowania akumulatorów (zachowaną energię można na przykład wykorzystać w strefie ciszy).

Mój rekord niskiego spalania w jeździe miejskiej wygląda tak:

Spalanie w Mitsubishi Outlander PHEV w jeździe miejskiej

Dodatkowym ciekawym rozwiązaniem jest umieszczenie pod kierownicą manetek pozwalających na wybór jednego z kilku poziomów odzyskiwania energii (zamiany kinetycznej na elektryczną) podczas hamowania silnikiem. Przyda się ta funkcja na pewno na górzystych drogach.


[powiazane]

Zasięgi

Mitsubishi podaje, że jako hybryda Outlander PHEV zużywa średnio 5,8 l/100 km w cyklu mieszanym. To około 2 litrów mniej niż w Outlanderze 2.0 MIVEC z przekładnią CVT.

Wersja PHEV dla osób korzystających z auta głównie w mieście pozwala dużo rzadziej odwiedzać stacje paliw, a jednocześnie nie ma ograniczeń zasięgu typowych dla klasycznych elektryków.

Realny zasięg Outlandera PHEV w trybie EV (elektrycznym) trzeba jednak pewnie oszacowywać na około 45 km, zakładając, że mamy włączoną klimatyzację, radio i/lub ładowarkę do telefonu.

Mitsubishi Outlander PHEV wygląd z tyłu i z boku Andrzej Pągowski

Testowana wersja Mitsubishi Outlandera PHEV z szatą graficzną stworzoną przez polskiego artystę, Andrzeja Pągowskiego

[article_adv]

Ile to kosztuje?

Ile kosztuje przejechanie Mitsubishi Outlanderem PHEV 45 – 50 km w trybie EV? Można go podłączyć kablem do źródła zasilania. Ładowanie „domowym” prądem przemiennym 230 V/10 A trwa około 5 godzin. Szybkie ładowanie prądem stałym o napięciu 300 V (stacje ładowania) gwarantuje 80% pojemności baterii w pół godziny. Akumulatory mają własny układ chłodzenia, który zapobiega ich przegrzewaniu.

Mitsubishi Outlander PHEV monitor energii

Zakładając, że do naładowania całkowicie rozładowanego akumulatora zużywa się około 10,4 kW/h energii elektrycznej, koszt wyniesie około 7 zł. Dla osób, które posiadają specjalne taryfy uwzględniające darmowy pobór prądu w godzinach nocnych, ładowanie akumulatorów tego modelu będzie niezwykle korzystne. Dla kierowców jeżdżących dziennie nie więcej niż 30 – 40 km po mieście hybrydowe rozwiązanie może okazać się korzystne. UWAGA! Ładowaniem auta można sterować zdalnie, za pomocą aplikacji na smartfona.

Ale żeby nie było tak różowo, to trzeba powiedzieć, że na autostradzie auto spala znacznie więcej, niż byśmy oczekiwali, bo ok. 12 l/100 km. Zużycie paliwa nie zależy od poziomu naładowania akumulatorów. Po prostu przy prędkości 140 km/h pracuje wyłącznie silnik benzynowy napędzający oś przednią.

Wrażenia z jazdy

Duża masa auta (około 200 kg więcej od Outlandera 2.2) i tylko 120 KM mocy sprawia wrażenie, jakby napęd jednak trochę się męczył. Ale przecież bardzo dynamiczna jazda nie jest domeną SUVów. Komfort jazdy, stabilność (obniżony środek ciężkości, dzięki umiejscowieniu akumulatorów), uniwersalność i bezpieczeństwo mają w Outlanderze PHEV wyższy priorytet.

Układ wydechowy umieszczono w Mitsubishi Outlander PHEV z boku (nisko pod progiem), inaczej niż w wersji z silnikiem Diesla, co ze względu na mniejszy prześwit (190 mm) może spowodować łatwe jego uszkodzenie. Również zastosowanie napędu hybrydowego spowodowało znaczący wzrost masy własnej do 1810 kg, to, jak wspomniałem, ponad 200 kg więcej, niż waży Outlander 2.2 D.

Ale umówmy się, że dla SUVów jako samochodów uniwersalnych przeznaczone jest raczej błoto i piach niż ciężki teren, więc przyszły użytkownik modelu PHEV nie powinien brać tej cechy jako argumentu przeciw zakupowi.

Mitsubishi Outlander PHEV widok z boku i z przodu szary

Cena

Jak już jesteśmy przy zakupie to należy wspomnieć, że na polskim rynku cena Mitsubishi Outlandera PHEV to 199.900 zł (w bogatej wersji Instyle Navi). To oznacza, że ten model jest o około 50.000 zł droższy od podobnie wyposażonego modelu z silnikiem wysokoprężnym. Warto wspomnieć, że w niektórych krajach europejskich istnieją programy rządowe subwencjonujące zakup samochodu hybrydowego lub elektrycznego.

Być może dla niektórych istotną zaletą, choć trochę rekompensującą wysoką cenę, będzie nieskomplikowana konstrukcja modelu PHEV. W aucie tym nie ma ma wału napędowego i skrzyni rozdzielczej. Nie ma skrzyni biegów. Nie ma napędzanego paskiem kompresora klimatyzacji, alternatora i wielu innych urządzeń, które znajdziemy w konwencjonalnym samochodzie. Jest duże prawdopodobieństwo, że układ hamulcowy posłuży dłużej, niż w klasycznych samochodach, a 2-litrowy silnik MIVEC nie jest wysilony lub, jak kto woli, „wyżyłowany”. Jeżeli baterie zachowają pełną sprawność w długim okresie czasu, koszty eksploatacji tego samochodu mogą być bardzo niskie.

W Wielkiej Brytanii to właśnie ten samochód jest najchętniej kupowaną hybrydą, a w Polsce, w pierwszym półroczu 2015 zajął siódme miejsce w rankingu hybrydowych modeli z liczbą 69 zarejestrowanych aut.


[powiazane]

Dane techniczne

MITSUBISHI OUTLANDER PHEV wersja Instyle Navi

Pobierz katalog modelu 

Silnik benzynowy + dwa silniki elektryczne

Masy i wymiary

Osiągi

Cena testowanego modelu: 199.990 zł

PLUSY:

MINUSY:

Wybrane wyposażenie testowanego modelu:

Komfort:

Bezpieczeństwo:

Multimedia:

[article_adv]

Wyróżnienia:

Automotive Science Group w badaniu Automotive Performance Index™ przyznała prestiżową nagrodę "Best 5 All-Around Performance" modelom Mitsubishi Outlander PHEV i Outlander.

Badanie Automotive Performance Index™ wykazało, że obydwa modele osiągnęły wynik o 22% wyższy od średniej oceny konkurentów w segmencie SUV.

Siedmiomiejscowy SUV Outlander 2018 został wyróżniony przez Amerykański Instytut Bezpieczeństwa Drogowego (IIHS) tytułem TOP SAFETY PICK. Aby uzyskać status TOP SAFETY PICK 2018, pojazd musiał uzyskać dobre oceny w zderzeniach: czołowym z minimalnym przesunięciem od strony kierowcy, czołowym ze zmiennym przesunięciem, uderzeniem z boku, dobrą ocenę wytrzymałości dachu oraz w testach zagłówków. Musi także uzyskać wyższą lub najwyższą notę w kategorii Zapobieganie zderzeniom czołowym i akceptowalną lub dobrą ocenę reflektorów.

[gallery_bare]332[/gallery_bare]

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1532339236" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2681" ["visits_counter"]=> string(4) "2210" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2575" ["slug"]=> string(38) "volkswagen-t-roc-mniejszy-brat-tiguana" ["dont_use_tags"]=> string(35) "forma , magazyn , motor , charakter" ["title"]=> string(40) "Volkswagen T-Roc - mniejszy brat Tiguana" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(514) "Lubisz SUV-y, ale auto wielkości Volkswagena Touarega czy Tiguana jest dla ciebie za duże? Świetnie się składa, marka z Wolfsburga właśnie wprowadziła na rynek najmniejsze auto tego typu. T-Roc, bo tak się nowość nazywa, uzupełni gamę VW w tym niezwykle modnym ostatnio segmencie. T w nazwie nie jest przypadkowe, właśnie na tę literę zaczynają się nazwy wszystkich SUV-ów VW. T-Roc nie kończy ofensywy niemieckiego koncernu, wkrótce do rodziny dołączy także najmniejszy model – T-Cross." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(514) "Lubisz SUV-y, ale auto wielkości Volkswagena Touarega czy Tiguana jest dla ciebie za duże? Świetnie się składa, marka z Wolfsburga właśnie wprowadziła na rynek najmniejsze auto tego typu. T-Roc, bo tak się nowość nazywa, uzupełni gamę VW w tym niezwykle modnym ostatnio segmencie. T w nazwie nie jest przypadkowe, właśnie na tę literę zaczynają się nazwy wszystkich SUV-ów VW. T-Roc nie kończy ofensywy niemieckiego koncernu, wkrótce do rodziny dołączy także najmniejszy model – T-Cross." ["superbox_title"]=> string(40) "Volkswagen T-Roc - mniejszy brat Tiguana" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2575" ["body"]=> string(6649) "

Tak naprawdę już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z Volkswagenem. Podobnie jak w innych modelach wygląda grill i reflektory. Jednak, gdy spojrzymy niżej, zauważymy nietypowe światła LED do jazdy dziennej – należą one do wyposażenia standardowego wszystkich odmian T-Roca.

[ext_img=s]3331[/ext_img]

Z boku nowy SUV przypomina nieco nową generację Polo, z którym jest zresztą mocno spokrewniony. Widać także podobieństwo do Audi Q2. W tym akurat nic dziwnego, w końcu oba samochody należą do tego samego segmentu i mają wspólne rozwiązania techniczne. Mimo wyraźnego pochylenia tylnej klapy udało się wygospodarować sporo miejsca na bagaż – 445 litrów. To lepszy wynik niż u konkurencji. Także wewnątrz cztery osoby będą czuły się swobodnie, to z kolei zasługa sporego rozstawu osi.

Wygodnie i bezpiecznie

O to, by pasażerowie czuli się komfortowo, zadba bogate wyposażenie niedużego SUV-a. Nawet bazowa odmiana, nazwana po prostu T-Roc, nie ma się czego wstydzić. Seryjnie są w niej montowane klimatyzacja, radioodtwarzacz z dużym, kolorowym ekranem, elektrycznie sterowane szyby także z tyłu, automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne, czujnik deszczu czy czujnik zmierzchu.

O bezpieczeństwo z kolei odpowiedzialne są m.in. seryjny w każdej odmianie system Front Assist, który monitoruje przestrzeń przed samochodem i ostrzega kierowcę w sytuacji, gdy dystans do poprzedzającego nas auta na drodze niebezpiecznie się zmniejszy. System „umie” także zauważyć pieszych przed autem i zahamuje w sytuacji, gdy podczas jazdy w miejskim korku kierowca nie zareaguje na zmieniającą się sytuację na drodze.

[ext_img=s]3333[/ext_img]

Lista opcji jest imponująca, także jeśli chodzi o elementy podnoszące bezpieczeństwo. T-Roca w wersji Premium można doposażyć (gratis!) w pakiet drogowy, w którego skład wchodzą systemy Blind Spot, wykrywające pojazdy w martwym polu lusterek, Rear Traffic Alert, który pomaga podczas wyjeżdżania z prostopadłych do drogi miejsc parkingowych i Light Assist – czujnik automatycznej zmiany świateł z drogowych na mijania i odwrotnie.

A jeśli zdecydujemy się na T-Roca w wersji Premium ze skrzynią DSG, w bezpłatnym pakiecie dostaniemy także Traffic Jam Assist, czyli asystenta jazdy w korku oraz Emergency Assist. W obu przypadkach elementem pakietu są także składane boczne lusterka.

Wysoki poziom bezpieczeństwa to, poza wyposażeniem, zdane na piątkę testy zderzeniowe. T-Roc został przebadany przez organizację Euro NCAP i nie tylko zdobył maksymalną notę pięciu gwiazdek, to okazał się najlepszy z testowanych w 2017 małych SUV-ów i może pochwalić się nagrodą Best in class.

Prawie jak GTI

Mieliśmy okazję jeździć nowym SUV-em VW w najmocniejszej wersji. Dwulitrowy silnik o mocy 190 KM przekazuje napęd na cztery koła za pośrednictwem siedmiostopniowej skrzyni DSG. Już sucha liczba koni mechanicznych jest imponująca, żaden z rywali nie może pochwalić się podobnymi parametrami. Szczerze mówiąc, gdyby Volkswagen zdecydował się dodać do oznaczenia modelu literki GTI, nie byłoby w tym wiele przesady. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 216 km/h. Producent obiecuje średnie zużycie paliwa na poziomie 6,8 l/100 km. Przy odrobinie samozaparcia może nawet uda się uzyskać taki wynik. Tylko po co wówczas kupować najmocniejszego SUV-a w segmencie? Przy normalnym traktowaniu pedału gazu auto zużywa nieco ponad 8 l benzyny na 100 km/h. To wciąż rezultat przynajmniej akceptowalny.


Poza dobrymi osiągami warto podkreślić znakomite wygłuszenie wnętrza. Nawet podczas jazdy z prędkościami autostradowymi, 130-140 km/h można swobodnie rozmawiać bez konieczności podnoszenia głosu.

Oczywiście w cenniku znajdziemy także inne odmiany – benzynowe 1.0 115 KM i 1.5 150 KM, a także turbodiesla 2.0 TDI 150 KM (wkrótce dołączy do niego także 1.6 TDI 115 KM). Dwie najmocniejsze wersje są wyposażone w skrzynię DSG i napęd na cztery koła, który – jak mogliśmy się przekonać – sprawuje się znakomicie.

Kierowca ma do wyboru cztery tryby pracy układu napędowego – Street, Snow, Offroad i Offroad Individual. Dodatkowo można wybrać tzw. profil jazdy, czyli zmieniać ustawienia skrzyni biegów, wspomagania, zawieszenia, tempomatu, a także klimatyzacji.

Dane techniczne

Volkswagen T-Roc 2.0 TSI 190 KM Premium

Masy i wymiary

Osiągi

Plusy:

Minusy:

[gallery_bare]322[/gallery_bare]

Witold Blady

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1523519625" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2575" ["visits_counter"]=> string(4) "2505" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2541" ["slug"]=> string(67) "suzuki-vitara-s-1-4-boosterjet-allgrip-at-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(42) "motor , relacje , porządek , awans, forma" ["title"]=> string(72) "Suzuki Vitara S 1.4 Boosterjet Allgrip AT – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(394) "Suzuki Vitara S to już inny model niż poprzednie wersje tego popularnego auta. Suzuki postanowiło wycofać z produkcji wcześniejszą wersję Grand Vitary i w jej miejsce zaoferować mniejszy, bardziej uniwersalny model. To miejski SUV, gatunek coraz częściej spotykany na naszych drogach. Wygodny do jazdy w mieście czy na autostradach i całkiem nieźle radzący sobie w lekkim terenie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(394) "Suzuki Vitara S to już inny model niż poprzednie wersje tego popularnego auta. Suzuki postanowiło wycofać z produkcji wcześniejszą wersję Grand Vitary i w jej miejsce zaoferować mniejszy, bardziej uniwersalny model. To miejski SUV, gatunek coraz częściej spotykany na naszych drogach. Wygodny do jazdy w mieście czy na autostradach i całkiem nieźle radzący sobie w lekkim terenie." ["superbox_title"]=> string(41) "Suzuki Vitara S 1.4 – wrażenia z jazdy" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2541" ["body"]=> string(6816) "

[powiazane]Suzuki już ma w swojej ofercie crossovera, S-Cross’a, którego również testowaliśmy. Vitara S może się jednak wielu osobom znacznie bardziej podobać ze względu na masywny przód, który wraz ze skróconym tyłem auta dobrze współgra z całą bryłą nadwozia. Czerwony kolor z czarnym dachem, 17 calowymi alufelgami i subtelnym spojlerem nadają modelowi trochę drapieżności i wyjątkowości. Dodatkowe wykończenia aluminiowe na zderzakach oraz drzwiach sprawiają, że auto, rzeczywiście się wyróżnia.

[article_adv]

Napęd AllGrip na bieżąco pozwala na zmianę trybu jazdy, w zależności od sytuacji oraz potrzeby – pozwala pewnie wchodzić w zakręty, przy których przechył nadwozia jest praktycznie niezauważalny. AllGrip nieźle sobie radzi również na oblodzonej, dość stromej drodze podczas podjazdu (testowaliśmy auto w Górach Izerskich w warunkach zimowych) i to zarówno na leśnych drogach jak i stromych podjazdach (kto zna ulicę Strażacką w Świeradowie-Zdroju ten wie, że podczas gołoledzi niełatwo tam podjechać).

Również jazda drogami ekspresowymi i autostradami sprawia wiele przyjemności kierowcy. Aktywny tempomat z funkcją hamowania awaryjnego czuwa nad bezpieczeństwem i w razie potrzeby zmniejsza prędkość, by utrzymać bezpieczny dystans do auta będącego przed nami. W połączeniu z sześciostopniową automatyczną skrzynią biegów daje to idealne rozwiązanie na długie podróże, bez potrzeby ciągłej zmiany biegów.

W odmianie S mamy do dyspozycji turbodoładowaną, szesnastozaworową jednostkę o pojemności 1.4 l, mocy 140 KM oraz momencie obrotowym 220 Nm. Jak na potrzeby auta o masie 1235 kg te parametry w zupełności są wystarczające i odbierają argumenty przeciwnikom downsizingu. Automatyczna skrzynia biegów sprawnie współpracuje z silnikiem, jednak momentami zbyt gwałtownie. Trudno ruszyć płynnie, przeszkadza w tym wyczuwalne szarpnięcie. Układ zawieszenia jest dość twardy, ale całkiem nieźle sprawdza się w mieście i w dynamicznej jeździe. Na wertepach i w lekkim terenie z komfortem jest nieco gorzej. W cyklu miejskim silnik zużywa ok. 7-8 l benzyny na 100 km, natomiast w trasie wynik oscyluje w granicach około 6-7 l/100 km. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa nieco ponad 10 s.

[ext_img=s]3577[/ext_img]

We wnętrzu uwagę przykuwa analogowy zegar z japońskimi (sic!) znakami, który dyskretnie wpasowano między nawiewami z czerwonymi wstawkami, występującymi także w kilku innych elementach, jak obszycie kierownicy oraz ramki obrotomierza i prędkościomierza.

Duży dotykowy panel radia jest łatwy w obsłudze. W dobie nowych technologii prostota obsługi i intuicyjność to niezaprzeczalne atuty. Panel dotykowy (a tym samym ekran kamery cofania) jest dość duży i przejrzysty, co na pewno będzie pomocne zwłaszcza dla mniej wprawionych w manewrach kierowców. Do plusów systemu należy możliwość połączenia smartfona, z importem muzyki czy kontaktów. Wygodne, szerokie fotele ze sporym zakresem regulacji i neutralnym wyprofilowaniem, z alcantarą wzdłuż siedziska oraz obszyciami skórzanymi po bokach trzymają dostatecznie ciało kierowcy podczas jazdy.

Kokpit wykonany jest z raczej twardych plastików, co niestety czasem słychać podczas jazdy. Miejsca wewnątrz jest sporo. Również bagażnik o pojemności 375 l sprawdzi się w codziennym użytkowaniu, a gdy okaże się za mały, składając tylną kanapę (dzieloną w proporcji 60:40) można powiększyć przestrzeń bagażową do 1120 l. Co ważne, podłoga jest wówczas płaska. Dodatkowym atutem wersji S są czujniki parkowania wraz z kamerą cofania, klimatyzacja automatyczna, system keyless go czy światła LED do jazdy dziennej.

[ext_img=s]3305[/ext_img]

Suzuki Vitara S może być interesującym wyborem dla kogoś, kto szuka miejskiego SUV’a z przestronnym wnętrzem, niezłymi osiągami i komfortem jazdy.

[gallery_bare]319[/gallery_bare]

Dane techniczne

Suzuki Vitara S 1.4 Boosterjet Allgrip AT

Silnik benzynowy, turbodoładowany

Masy i wymiary

Osiągi

Plusy:

Minusy:

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1521120973" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2541" ["visits_counter"]=> string(4) "3234" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1865" ["slug"]=> string(38) "test-volvo-xc60-d5-ocean-race-byc-soba" ["dont_use_tags"]=> string(60) " postawa , badanie , kondycja , alkohol, odporność , forma" ["title"]=> string(45) "Test: Volvo XC60 D5 Ocean Race – być sobą" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(408) "Kto by pomyślał, że na wielu europejskich rynkach - w tym w Polsce - Volvo utrze nosa BMW, Mercedesowi i Audi. A jednak. Popularne nad Wisłą, uniwersalne XC60 sprzedaje się dużo lepiej niż konkurencyjne X3 czy Q5. Wszystko dzięki dopracowanej konstrukcji, funkcjonalności, bogatemu wyposażeniu i komfortowi jazdy. Co takiego oferuje wielozadaniowe Volvo, które, o zgrozo, nie jest foremnym kombi?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "Volvo XC60 D5 Ocean Race" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1865" ["body"]=> string(5836) "

[powiazane]W obliczu nieustannie rosnącej popularności segmentu prestiżowych SUV-ów ugięło się także Volvo, wprowadzając na rynek XC60 w 2008 roku - lifting przeprowadzono w 2014 roku. Jak przystało na szwedzką markę, o prezencji możemy powiedzieć tylko tyle, że "jest estetyczna". Nie znajdziemy tutaj wydatnych przetłoczeń czy tym podobnych designerskich atrakcji, wszystko składa się na stonowany wizerunek. Jakikolwiek zadziorny charakter XC60 zyskuje dopiero z pakietem "R". Pytanie tylko, po co? Prezentowany egzemplarz opuścił linię montażową z pakietem Ocean Race, podkreślającym wieloletni związek Volvo z prestiżowymi regatami. W zamian za słoną dopłatę otrzymujemy LED-owe światła do jazdy dziennej, biksenonowe skrętne reflektory oraz gustowne 18" felgi z lekkich stopów.

[article_adv]

Wewnętrzy spokój

We wnętrzu każdego współczesnego Volvo uwagę zwraca wyłącznie perfekcyjna ergonomia i minimalizm. Szwedzi jak ognia od zawsze unikali przerostu formy nad treścią, co niezbyt udaje się niemeckiej konkurencji. Za dużą, rzecz jasna obszytą skórą kierownicą spotkamy zestaw zegarów rodem z pozostałych modeli marki. Składa się z kolorowych ekranów, środkowy wyświetla prędkościomierz - w trzech konfiguracjach, od eleganckiego cyferblatu po wściekle czerwony cyfrowy wskaźnik.

[ext_img=s]1765[/ext_img]

Na szczycie konsoli centralnej zadomowił się ekran nawigacji obsługujący także multimedia i dwustrefową automatyczną klimatyzację. Poniżej wkomponowano niezwykle charakterystyczny panel z przyciskami sterującymi pokładowymi systemami. Całość wzbogacają ozdobne elementy wersji Ocean Race. Eleganckie przeszycia na tapicerce, liczne logotypy jak i wypisane na panelu centralnym miasta leżące na trasie regat Sydney - Hobart.

Wysoka pozycja za kierownicą tylko potęguje poczucie bezpieczeństwa w szwedzkim SUV-ie. Fotele pokryte obowiązkowo skórzaną tapicerką wyposażono we wszechstronną regulację, docenimy je zwłaszcza w czasie kilkugodzinnych wojaży. Osobiście mam do nich tylko jedno zastrzeżenie: zbyt słabo podpierają ciało w zakrętach. Tylna kanapa XC60 z łatwością mieści dwie dorosłe osoby, nie zabraknie im miejsca na głowę jak i na nogi.

Diesel + automat = sprawdzony zestaw

W statystykach sprzedaży w segmencie SUV-ów przeważają wersje wysokoprężne, najczęściej łączone z opcjonalnymi automatycznymi skrzyniami biegów. Taką też konfigurację otrzymaliśmy do dyspozycji. Pod maską XC60 zagościł dobrze znany pięciocylindrowy diesel D5. Z pojemności 2,4-litra wydobyto 220 KM i 420 Nm. Standardowo moc trafia na asfalt poprzez manualną przekładnię. W naszym przypadku pracuje jednak sześciobiegowy leciwy automat, który sprawnie dba o dobór idealnego przełożenia. W mieście jak i w czasie spokojnej jazdy w trasie, skrzynia zmienia biegi niemal niezauważalnie. O wieku konstrukcji dowiemy się dopiero przy pierwszej próbie wyprzedzania, dynamicznej jazdy. Reakcja na gaz jest nieco opóźniona, przekładnia gwałtownie redukuje - szarpiąc całym samochodem.

[ext_img=s]1766[/ext_img]

Miłośnicy oszczędnej jazdy autem z dieslem będą mocno rozczarowani zużyciem oleju napędowego. Pięciocylindrowy diesel Volvo nie należy do oszczędnych, spalając około 9-10 litrów ON w ruchu miejskim i 8 jednostek poza nim. W zamian dostarcza kierowcy wielu pozytywnych doznań, także akustycznych - generuje basowy pomruk, zupełnie inny niż konkurencja. Nie bez znaczenia pozostaje trwałość tego silnika, zdolnego bez większych przygód pokonać ponad pól miliona kilometrów.

W wielu konkurencyjnych modelach klienci mogą zdecydować się na opcjonalne, aktywne zawieszenie dostosowujące twardość i sztywność do warunków jazdy. Volvo pozostaje niewzruszone, oferując jedną konfigurację konwencjonalnego układu jezdnego. Skalibrowano je nad wyraz kompromisowo. Typowe polskie nierówności i drogi szutrowe pokonuje równie łatwo, co szybkie sekwencje zakrętów.

Volvo XC60 D5 to bez wątpienia propozycja godna uwagi – tę opinię podziela wielu kierowców nad Wisłą, wybierając właśnie szwedzką propozycję zamiast BMW X3 czy też Audi Q5. Atrakcyjna cena i niebanalny styl mają w tej materii ogromne znaczenie.

Dane techniczne:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

Cena:

[gallery_slider]165[/gallery_slider]

 

Maciej Mokwiński  
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1438845806" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1865" ["visits_counter"]=> string(4) "8443" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1728" ["slug"]=> string(31) "jeep-grand-cherokee-jedzie-nowe" ["dont_use_tags"]=> string(24) "cena , badanie , postawa" ["title"]=> string(33) "Jeep Grand Cherokee - jedzie nowe" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(348) "Ameryka kocha duże auta. Jej obywatele doceniali samochody typu SUV na długo zanim my, Europejczycy postanowiliśmy wydawać na te w sumie nijakie auta ciężko zarobione pieniądze. Bo SUV to przecież nic innego jak połączenie pozorów terenówki, z luksusem, wygodą i przestronnością limuzyny. Często przy zachowaniu niezłych osiągów." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(19) "Jeep Grand Cherokee" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1728" ["body"]=> string(8082) "

Samochód łączący w sobie wiele cech różnych segmentów, przez wielu uznawany był za samochód bez charakteru. Wedle zasady „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”. I jest w tym wiele racji. Ale co z tego, skoro już od kilku dobrych lat to właśnie ten segment samochodów jest najszybciej rozwijającym się i bijącym rekordy sprzedaży? I to na całym świecie!

SUV-y są w modzie

Amerykanie pierwsi zachwycali się tym połączeniem, jednak to Europejczycy wynieśli ten rodzaj samochodu na piedestał. BMW X5, Mercedes ML, Audi Q7, ba – nawet Porsche wprowadziło SUV-a do swojej oferty! W tej eksplozji rozwoju wyżej zawieszonych luksusowych samochodów producenci zza oceanu zostali gdzieś w tyle. Sztandarowy i zeuropeizowany produkt inżynierów ze Stanów Zjednoczonych, czyli Jeep Grand Cherokee, starał się rywalizować z coraz to nowszymi konkurentami ze Starego Kontynentu jedynie dzięki cenie. Pod względem jakości wykonania, użytych materiałów czy prowadzenia amerykański prekursor był bez szans. A wiemy wszyscy, że klient niemiecki, francuski czy brytyjski jest o wiele bardziej wymagający, niż klient z Teksasu czy Nowego Jorku.

[article_adv]

Każda kolejna generacja „Granda” była coraz bardziej europejska i coraz doskonalsza jakościowo. Niestety jednak cały czas widać było, że wobec „naszych” samochodów jest to odpowiedź na generację wstecz. Jednak przy okazji ostatniej generacji amerykańskiego SUV-a wreszcie nadgoniono te braki. Samochód nie wydaje się już odstawać od konkurencji na naszym rynku. A do tego nie jest taki drogi. Egzemplarz, jaki przyszło mi testować, to najnowszy – poliftowy – Jeep Grand Cherokee, wyposażony w trzylitrowy silnik diesla o mocy 250 KM. Wersja wyposażeniowa jest z najwyższej półki. Overland Summit to najbogatsza linia wyposażenia w Jeepie. Taki zestaw to koszt niespełna 300 tysięcy złotych. Dużo? Jasne, że dużo. Ale cennik na przykład Mercedesa klasy M zaczyna się dokładnie od takiej kwoty. A kolejne dziesiątki czy nawet setki tysięcy musimy wydać na doposażenie takiego Mercedesa. Czy wobec takiego „handicapu” cenowego najnowszy „Grand” zawojuje europejski rynek? Być może ten właśnie test pomoże odpowiedzieć na to pytanie…

[ext_img=s]1587[/ext_img]

Z zewnątrz Jeep jest bardzo nowocześnie wyglądającym samochodem. Robi też wrażenie swoim monumentalnym wyglądem. Okraszony został typowo amerykańskim elementem – chromowanymi felgami, które w Jeepie mi zupełnie nie przeszkadzają. Za to w BMW X5 wyglądałyby komicznie. Gangsterski wizerunek tworzą również bardzo mocno przyciemniane szyby w tylnej części nadwozia. Całość wygląda ciekawie, modnie i nowocześnie. Czarny kolor zdecydowanie służy temu modelowi.


Wnętrze zupełnie inne niż u poprzedników. Widać pozytywne efekty wchłonięcia marki Jeep przez koncern Fiata. W tym samochodzie pojawiło się bardzo dużo elementów takich samych lub podobnych do tych z Lancii Themy. Są to na przykład: kolorystyka i charakterystyka materiałów, którymi wykończono wnętrze auta, dotykowy ekran nawigacji i obsługi wszystkich potrzebnych ustawień auta, lewarek skrzyni biegów, kierownica z podgrzewanym kołem i wiele innych detali. Wszystko wygląda solidnie, a skóra na fotelach jest bardzo mięsista i na pewno nie wytrze się po kilkudziesięciu tysiącach przejechanych kilometrów. Co nie było dotychczas takie oczywiste w poprzednich generacjach.

[article_adv]

Jedyny niepasujący element, który jednocześnie jest pozostałością i symbolem „plastikowej” i tandetnej amerykańskiej motoryzacji (mówię o wnętrzach aut), to wątpliwej jakości plastik na konsoli środkowej. W dodatku jego złotawy kolor podbija efekt tandety. Pojawia się on również na wykończeniach nawiewów czy w elementach kierownicy. Szkoda, że pozostał jeden taki element, który nie przypadnie do gustu europejskim kierowcom, ale nie ma co się na nim specjalnie skupiać. Przecież to tylko detal. Reszta jest na prawdę na plus. Wreszcie mam poczucie, że nie siedzę w samochodzie odstającym swoim wnętrzem od bliższych nam standardów. Wręcz przeciwnie. Dodatkowego klimatu dodaje mięciutka, bardzo mięsista podsufitka w kolorze dominującym we wnętrzu, czyli ciemnoczekoladowym.

[ext_img=s]1588[/ext_img]

W prowadzeniu się tego dużego SUV-a widać, że inżynierowie szukali kompromisu między „sportowo” nastawioną Europą a „kanapowym” stylem USA. Samochód prowadzi się bardziej precyzyjnie i zdecydowanie pewniej niż poprzednie generacje tego modelu. Jednak nadal daleko mu do Mercedesa M czy BMW X5. Nie wspominając w ogóle już o Cayenne. Nadwozie buja się w zakrętach i nerwowo reaguje przy szybkich ruchach kierownicą. Nie mam jednak wrażenia, że się wywrócę na bok, jak bywało przed laty. Jest progres. Dodatkowo auto posiada regulację wysokości pneumatycznego zawieszenia oraz rodzaju jego zestrojenia. Na specjalnym panelu nieopodal dźwigni zmiany biegów ustawić możemy wszystko sami lub przełączyć w tryb automatyczny, gdzie samochód sam „ustawi się” pod to, co dzieje się na drodze lub poza nią. Jeep, jak to Jeep, całkiem nieźle jak na SUV-a radzi sobie poza utwardzonym gruntem. Oczywiście nie jest to rasowa terenówka, jednak nie musimy obawiać się mniej cywilizowanych przestrzeni.


Samochód przyspiesza całkiem nieźle, choć nie jest za bardzo elastyczny. Pozytywnie należy ocenić pracę nowej, ośmiobiegowej skrzyni biegów, która pozwala na pracę w optymalnym zakresie obrotów przez cały czas jazdy, niezależnie od szybkości czy warunków. Przełożenia zmieniają się bardzo płynnie, choć czasem miałem wrażenie, że odrobinę za wcześnie. Zwłaszcza przy próbach przyspieszenia. Reakcja na szybkie wciśnięcie pedału gazu też mogłaby być szybsza. Dwu i pół tonowy kolos przyspiesza wg danych producenta w 8,2 sek. do 100 km/h. To dobry wynik, jak na 3-litrowy silnik wysokoprężny.

[ext_img=s]1589[/ext_img]

Tu muszę zaznaczyć, że testowy egzemplarz posiadał mocniejszą wersję sześciocylindrowego diesla o mocy 250 KM. W ofercie jest jeszcze 190-konny „ropniak”, ale osłabienie testowanej wersji o 60 KM i 130 Nm, może być zabójcze dla dynamiki tego samochodu. Raczej nie poleciłbym tej słabszej wersji. Do wyboru mamy również trzy silniki benzynowe, o pojemnościach 3.6 i 5.7 litra. Do tego, Jeep oferuje też elektryzujący silnik o pojemności 6.4 litra i mocy 468 KM. Oferta wygląda więc ciekawie i każdy znajdzie coś dla siebie.

[article_adv]

Podsumowując, nie da się nie zauważyć pozytywnych zmian, jakie zaszły w modelu Grand Cherokee. Może nie jest on aż tak wysublimowany, jak europejskie SUV-y, jednak zasługuje na uwagę – zwłaszcza patrząc na dużo atrakcyjniejszą cenę. Samochód zdecydowanie bardziej dopracowany i ucywilizowany niż poprzednie generacje, nie stracił jednak swojego amerykańskiego, niepokornego charakteru. I bardzo dobrze. Czas spędzony w testowanym modelu wspominam bardzo dobrze, a sam samochód pozytywnie mnie zaskoczył.

[gallery_slider]156[/gallery_slider]

Artur Ostaszewski
Fot.: Maciej Gis
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1422966049" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1728" ["visits_counter"]=> string(4) "6682" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook