Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

opinie

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line – test i wrażenia z jazdy

Samochody

Ford prezentując nowego Focusa pokazał, że ma duże ambicje. Auto ma zostać królem segmentu kompaktów. I jak pokazał nasz test, są ku temu solidne argumenty. Oto 150-konny Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line.

więcej »

Największe brzydale motoryzacji

Samochody

Designerzy projektujący samochody prześcigają się w pomysłach i innowacjach stylistycznych, które mają pomóc przyciągnąć klientów do salonów sprzedaży. Czasami jednak… coś idzie nie tak. Takie można odnieść wrażenie patrząc na poniższe auta. Oto subiektywne zestawienie 11 najbrzydszych samochodów w historii motoryzacji.

więcej »

Subaru Outback 2018 – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

Poniższy opis Subaru Outback z całą pewnością nie będzie w 100% obiektywny. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: poprzednią wersją jeździłem prawie 4 lata, a kto raz miał do czynienia z silnikiem typu Boxer i z symetrycznym napędem na wszystkie koła, ten już na zawsze zapamięta wrażenia z tym związane.

więcej »

Nissan LEAF – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

I ty będziesz jeździł elektrykiem. Już wkrótce.
Wiele miast w Europie zakazało już wjazdu do centrum samochodom spalinowym, a kolejne zapowiedziały wprowadzenie tego zakazu już w niedalekiej przyszłości. Zdaje się, że los aut spalinowych jest przesądzony.

więcej »

Subaru XV - niespodziewane uzależnienie

Samochody

Jeśli w swoim życiu dbasz o to, żeby minusy nie przesłaniały ci plusów, a od jazdy samochodem oczekujesz przede wszystkim przyjemności, być może powinieneś się przyjrzeć z bliska odnowionemu Subaru XV. To samochód pełen sprzeczności, który zdaje się toczyć codzienną walkę z samym sobą. I którą wygrywa.

więcej »

Suzuki Burgman i basta

Motocykle

Burgman to marka, która przemawia sama za siebie. Jedyny skuter, który odcisnął swój ślad w polskiej popkulturze, stając się gwiazdą utworu Sidneya Polaka. Nic dziwnego. Wystarczy na chwilę wsiąść na Suzuki Burgmana, by zapałać do niego gorącym uczuciem. Nawet jeśli mowa o bazowej wersji 125 cm3, którą tutaj testujemy.

więcej »

Mitsubishi Outlander PHEV – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

Duży, przestronny i komfortowy SUV.
A do tego hybrydowy i całkiem dobrze radzący sobie w lekkim terenie.

więcej »

Orkisz Spelt Vodka - degustacja

Barek

W błędzie jest ten, kto myśli, że wszystkie białe/czyste wódki smakują podobnie. Różnią je smak, aromat, a nawet, podobnie, jak w przypadku whisky, również finisz.
Orkisz Spelt Vodka, bo to o niej mowa w niniejszym tekście, jest szczególnie wyjątkowa, ponieważ produkuje się ją z rzadkiej odmiany pszenicy orkiszowej, a powolny proces destylacji ma ogromny wpływ na jej smak. Po raz pierwszy próbowałem jej stosunkowo niedawno i już wiem, że z pewnością na stałe uzupełni moją kolekcję wybornych destylatów.

więcej »
array(8) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2882" ["slug"]=> string(59) "ford-focus-1-5-ecoboost-at8-st-line-test-i-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(64) "Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line – test i wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(42) "Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line - test" ["avatar_alt_text"]=> string(24) "Ford Focus ST-Line 2018 " ["lead"]=> string(216) "Ford prezentując nowego Focusa pokazał, że ma duże ambicje. Auto ma zostać królem segmentu kompaktów. I jak pokazał nasz test, są ku temu solidne argumenty. Oto 150-konny Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(216) "Ford prezentując nowego Focusa pokazał, że ma duże ambicje. Auto ma zostać królem segmentu kompaktów. I jak pokazał nasz test, są ku temu solidne argumenty. Oto 150-konny Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line." ["superbox_title"]=> string(35) "Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2882" ["body"]=> string(8244) "

[powiazane]

Nadwozie/wnętrze

Nowa generacja Focusa zaprezentowana wiosną 2018 roku została zaprojektowana „od czystej kartki”. Począwszy od płyty podłogowej, przez nadwozie, na napędzie kończąc - każdy aspekt auta opracowano na nowo. Wizualnie osiągnięto efekt dynamicznej sylwetki, niższej od poprzednika, optycznie także szerszej (choć tabela wymiarów temu przeczy).

[rekmob1]

Agresywność wyglądu auta dodatkowo podkreśla sportowy pakiet ST-Line. Większy rozstaw osi pozwolił na wygospodarowanie większej ilości miejsca na kolana pasażerów tylnej kanapy. Z przodu też jest luźniej, dzięki czemu podróż czterech dorosłych osób o wzroście ok. 185 cm przebiegnie w komfortowych warunkach.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line

W stosunku do poprzedniej generacji dość znacząco uproszczono kokpit Focusa. Wyeliminowano zbędną i skomplikowaną „klawiszologię” na rzecz prostego w obsłudze systemu inforozrywki. Dobrze, że nie zdecydowano się na usunięcie fizycznego panelu sterowania klimatyzacją - takie rozwiązanie jest lepsze, niż to stosowane w niektórych autach francuskich, gdzie zmiana temperatury we wnętrzu wymaga zagłębiania się w menu.

Testowe auto było wyposażone w automatyczną przekładnię, której tryby pracy wybiera się za pomocą pokrętła umieszczonego na tunelu środkowym. Obok niego wygospodarowano miejsce na napoje oraz niewielką półkę na smartfona. Zdecydowanie spodobał nam się system audio B&O - jakość dźwięku była znakomita i jest to opcja warta 2000 zł.

Materiały wykończeniowe są niezłe, chociaż we wnętrzu nie brakuje twardych tworzyw. Spasowanie elementów robi natomiast znakomite wrażenie. Nieco gorsze zdanie mamy na temat bagażnika - 375 l to wartość niezbyt imponująca w segmencie C.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line

[rek]

Napęd/prowadzenie

Focus od zawsze był jednym z najlepiej prowadzących się kompaktów. Nie inaczej jest w obecnej generacji. Zawieszenie jest z jednej strony sztywne, ale równocześnie też przyjemnie sprężyste. Nasza testówka została wyposażona w adaptacyjne amortyzatory (3900 zł dopłaty), dzięki którym można dopasować twardość układu jezdnego do swoich preferencji i drogi, po której aktualnie jedziemy.

Najwięcej przyjemności daje prowadzenie auta po zakrętach. Tam można docenić chirurgiczną wręcz precyzję układu kierowniczego o stosunkowo małym przełożeniu, który znakomicie współgra z zawieszeniem, co daje poczucie jedności kierowcy i samochodu. W odróżnieniu od wielu nowoczesnych aut, w prowadzeniu Focusa jest coś mechanicznego, analogowego, coś, co przywołuje uśmiech na twarzy każdego, kto usiądzie za jego kierownicą.

Trzycylindrowy motor napędzający redakcyjne auto pozostawił po sobie dobre wrażenie. Podobał nam się charakter dźwięku jego pracy - był przyjemnie chrypliwy podczas przyspieszania, ale jego odgłos nie był natarczywy. Kabina auta jest doskonale wyciszona.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line wnętrze

Maksymalny moment obrotowy 240 Nm jest dostępny już przy 1600 obr/min, dlatego auto jest przyjemnie elastyczne bez konieczności wprowadzania wskazówki obrotomierza na koniec skali. Przyspieszenie 0-100 km/h wynoszące 8,9 s określamy jako wystarczające, chociaż przy dynamicznej jeździe w górnych rejestrach obrotów czasami brakuje mocy.

Życzylibyśmy sobie natomiast niższego zużycia paliwa - obecnie trudno zejść poniżej 8 l/100 km (średnio), na autostradzie dość łatwo zbliżyć się do 9 l/100 km, a podczas spokojnej jazdy pozamiejskiej być może uda się zobaczyć na wyświetlaczu komputera wynik poniżej 6 l/100 km.
Ośmiobiegowa przekładnia wymaga dopłaty prawie 10 tys. zł. Działa poprawnie, ale jak widać nie jest ona receptą na obniżenie spalania. Cóż, pozostaje albo pogodzić się z takimi rezultatami, albo wybrać litrowego Ecoboosta, który bez wątpienia będzie oszczędniejszy.

Bezpieczeństwo

Jak przystało na nowoczesne auto, także Focus jest wyposażony w szereg systemów wspomagających kierowcę w prowadzeniu. Układy działają perfekcyjnie - połączenie aktywnego tempomatu i asystenta pasa ruchu z systemem utrzymującym auto na środku pasa pozwalają na wielokilometrową, zrelaksowaną podróż. Do tego stopnia, że kierowca ma wrażenie, że auto jedzie samo, wymagając od prowadzącego jedynie trzymania rąk na kierownicy. Całości dopełniają genialnie oświetlające drogę reflektory wykonane w technologii LED.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line

Ceny

Ceny nowego Focusa zaczynają się z poziomu 63 900 zł za podstawową wersję Trend napędzaną litrowym, 100 konnym silnikiem. Układ napędowy taki, jak w testowanym aucie, w odmianie ST-Line oznacza wydatek przynajmniej 92 450 zł. Do tego dochodzą opcje - Ford daje możliwość dokupienia wielu dodatków zarówno z zakresu komfortu jak i bezpieczeństwa, więc przekroczenie granicy 100 tys. zł nie jest specjalnie trudne.

Podsumowanie

Nowy Focus w doskonały sposób łączy nowoczesność z prawdziwą frajdą z jazdy. Auto jest w pełni dojrzałą konstrukcją, która dobrze sprawdzi się zarówno w mieście jak i na trasie. Oczywiście, samochód ten nie jest pozbawiony wad, ale da się je zaakceptować i z nimi żyć. Biorąc pod uwagę, że auto wprowadza nową jakość do segmentu kompaktów, będziemy bacznie obserwowali odpowiedź Volkswagena w postaci Golfa 8. generacji, która już niedługo pojawi się w salonach. Walka może być zacięta!

Dane techniczne

Model: Ford Focus 1.5 Ecoboost ST-Line

Masy i wymiary

Osiągi

Cena testowanego modelu: od 92 450 zł (ST-Line)

[gallery_bare]366[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

 

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1548846032" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2882" ["visits_counter"]=> string(3) "830" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2866" ["slug"]=> string(31) "najwieksze-brzydale-motoryzacji" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(32) "Największe brzydale motoryzacji" ["avatar_description"]=> string(14) "Nissan S-Cargo" ["avatar_alt_text"]=> string(14) "Nissan S-Cargo" ["lead"]=> string(348) "Designerzy projektujący samochody prześcigają się w pomysłach i innowacjach stylistycznych, które mają pomóc przyciągnąć klientów do salonów sprzedaży. Czasami jednak… coś idzie nie tak. Takie można odnieść wrażenie patrząc na poniższe auta. Oto subiektywne zestawienie 11 najbrzydszych samochodów w historii motoryzacji. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(348) "Designerzy projektujący samochody prześcigają się w pomysłach i innowacjach stylistycznych, które mają pomóc przyciągnąć klientów do salonów sprzedaży. Czasami jednak… coś idzie nie tak. Takie można odnieść wrażenie patrząc na poniższe auta. Oto subiektywne zestawienie 11 najbrzydszych samochodów w historii motoryzacji. " ["superbox_title"]=> string(32) "Największe brzydale motoryzacji" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2866" ["body"]=> string(8969) "

[powiazane]

Pontiac Aztec

Chociaż Pontiac Aztek ma niepodważalne walory praktyczne, to trudno zrozumieć, co jego projektant miał na myśli. O ile z profilu i z tyłu sylwetka Azteka jest akceptowalna, to nie da się tego powiedzieć o przodzie auta z dzielonymi lampami, nienaturalnie wyniesionymi na podzieloną na dwie części maskę. Na tle stylistyki zewnętrznej, wnętrze jest zupełnie niezaskakujące i wręcz…nudne. Przy tym wykonane „po amerykańsku”, ze średniej jakości tworzyw.

Pontiac Aztec
Pontiac Aztec

Ten SUV był produkowany przez 4 lata (2001-2005) w meksykańskiej fabryce General Motors. 3,4-litrowy silnik V6 o mocy 185 KM może nie czyni z Azteka sportowca, ale pozwala na spokojną jazdę we względnej ciszy.

[rekmob1]

Ssangyong Rodius I

Ten koreański van na dobre zadomowił się we wszystkich zestawieniach najbrzydszych samochodów świata. W stylizacji przodu można znaleźć odniesienia do innych modeli marki, np luksusowej limuzyny Chairman. Linia boczna, według projektanta samochodu, Kena Greenley’a, ma stanowić nawiązanie do luksusowego jachtu. No cóż, chciałoby się powiedzieć, że najwidoczniej nie wszystko co prestiżowe na wodzie, budzi podobne odczucia na lądzie. Rodius wygląda co najmniej dziwnie, a jego tylna część nadwozia wygląda jak doklejona.

Ssangyong Rodius I
Ssangyong Rodius I

Od strony technicznej samochód jest spokrewniony z Mercedesem - pod maski trafiał 3,2-litrowy, benzynowy silnik V6 o mocy 220 KM oraz 2,7-litrowy, pięciocylindrowy diesel generujący 165 KM.

[rek]

Hyundai Matrix

Na pierwszy rzut oka z Matrixem wszystko jest OK. Gdy jednak zaczniemy przyglądać mu się z bliska, zobaczymy, że z boczną linią szyb jest coś nie tak. W dziwny sposób obniża się na przednich i tylnych drzwiach. Zamysł projektanta Matrixa - studia Pininfarina - chyba nie do końca spodobał się klientom, bo auto nie odniosło rynkowego sukcesu. Było produkowane dość długo, bo przez 9 lat (2001-2010).

Hyundai Matrix
Hyundai Matrix

W Polsce ten Hyundai był dostępny z benzynowymi silnikami 1,6 l i 1,8 l. Następca Matrixa, model ix20, ma już bardziej konwencjonalną stylistykę.

KIA Opirus

Nie da się zaprzeczyć, że koreańska limuzyna wygląda jak tania podróbka Mercedesa klasy E W210. Podwójne przednie lampy i duży grill budzą jednoznaczne skojarzenia dotyczące wzorca stylistyki tego auta. Do tego boczne proporcje z niezbyt dużymi jak na gabaryty auta, 16-calowymi felgami, nie budzą zachwytu.

KIA Opirus
KIA Opirus

Atak koreańskiego producenta na segment premium okazał się klapą. Nie pomogło ani wyjątkowo bogate wyposażenie seryjne, ani solidne silniki V6 o pojemnościach od 2,7 l do 3,8 l. Klienci woleli zapłacić więcej, ale otrzymać produkt jednej z marek, które w segmencie premium brylują od dawna.

Nissan S-Cargo

Obłe kształty i wyłupiaste przednie lampy sprawiają, że S-Cargo wygląda jak zabawka. Samochód ten był produkowany wyłącznie z kierownicą po prawej stronie, dlatego jego popularność w Europie jest znikoma. S-Cargo był wytwarzany przez 3 lata (1989-1992).

Nissan S-Cargo
Nissan S-Cargo

Napęd tego małego dostawczaka stanowił 1,5-litrowy silnik o mocy 72 KM połączony z 3-biegową automatyczną skrzynią przekładniową, dlatego dynamika jazdy nie była dobra, nawet pomimo niskiej masy własnej wynoszącej poniżej 1 tony.


[powiazane]

Nissan Cube

Kolejny brzydal spod znaku Nissana wygląda jak pudełko do przewożenia ludzi. Niektórzy uważają go za auto ekstrawaganckie, inni za brzydkie. Przychylamy się do tej drugiej opinii. Trzecia generacja modelu nadal jest produkowana i sprzedawana w Japonii, a z Europy zniknęła w 2011 roku.

Nissan Cube
Nissan Cube

Cube sprzedawany był też w Polsce, sporadycznie pojawia się w serwisach ogłoszeniowych z autami używanymi. Najczęściej napędza go 1,6-litrowy, 110-konny motor benzynowy.

[rekmob1]

TATA Magic Iris

O ile nie mamy żadnych wątpliwości co do użytecznej strony tego malutkiego dostawczaka (dostępnego też w wersji osobowej), która jest nieoceniona w wielomilionowych azjatyckich metropoliach, to design tego pojazdu jest, hmmm, delikatnie mówiąc kontrowersyjny.

Tata Magic Iris
Tata Magic Iris

Auto napędza jednocylindrowy, 11-konny silnik wysokoprężny, który pozwala na rozpędzenie się do 55 km/h. Tata jest krótsza o 1 cm od oryginalnego Fiata 500 i pozostaje jednym z najmniejszych czteroosobowych samochodów na świecie.

Lamborghini Veneno

Czy supercar może być brzydki? Przykład Veneno pokazuje, że tak. Bazujące na Aventadorze super-Lambo zostało wyprodukowane w zaledwie 14 egzemplarzach, z których każdy kosztował ok 4,5 mln dolarów. Nie zmienia to faktu, że samochód ten jest okropnie przestylizowany.

Lamborghini Veneno
Lamborghini Veneno

[rek]

W zamyśle agresywne i futurystyczne rysy karoserii wyglądają kuriozalnie, a Veneno wygląda jak obwieszone spojlerami niczym świąteczna choinka.

Ford Scorpio II

Po nudnym stylistycznie Scorpio pierwszej generacji styliści postanowili zaszaleć. I rzeczywiście, udało im się stworzyć auto, które niektórzy porównują do rozdeptanej żaby. Jak nietrudno się domyślić, samochód się nie sprzedawał i jego produkcję zakończono w 1998 roku bez prezentowania następcy. Najciekawszym silnikiem w gamie jest 2,9-litrowy V6 przygotowany przez inżynierów firmy Cosworth.

Ford Scorpio II
Ford Scorpio II

Alfa Romeo Arna

Najbardziej bezpłciowe Alfa Romeo w historii powstawało w latach 1983-1987 i było efektem współpracy Włochów z koncernem Nissana. W samochodzie tym próżno szukać włoskiej finezji i stylu. To najlepszy przejaw nudy stylizacyjnej pierwszej połowy lat 80. Arna to nic innego jak zrebrandowany Nissan Cherry.

Alfa Romeo Arna
Alfa Romeo Arna

Auto było produkowane w wersji 3 i 5-drzwiowej i napędzały je czterocylindrowe silniki typu bokser o pojemnościach 1,2 l, 1,3 l i 1,5 l. Wyprodukowano nieco ponad 53 tys. egzemplarzy.

Fiat Multipla

Last but not least. Klasyka brzydoty, chciałoby się powiedzieć o Multipli przed liftingiem. Minivan Fiata patrzy na świat czterema wyłupiastymi oczami, a kabina pasażerska wygląda jak nadbudówka.

Fiat Multipla
Fiat Multipla

Mimo, delikatnie mówiąc, kontrowersyjnego wyglądu, trudno odmówić Multipli funkcjonalności - auto jest sześciomiejscowe i ma całkiem duży bagażnik. Zwłaszcza z dieslem 1,9 JTD przemawiają za nią solidne argumenty użytkowe. Szkoda, że materiały wykończeniowe są kiepskiej jakości.

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1547735166" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2866" ["visits_counter"]=> string(4) "3654" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2815" ["slug"]=> string(45) "subaru-outback-2018-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(50) "Subaru Outback 2018 – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(317) "Poniższy opis Subaru Outback z całą pewnością nie będzie w 100% obiektywny. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: poprzednią wersją jeździłem prawie 4 lata, a kto raz miał do czynienia z silnikiem typu Boxer i z symetrycznym napędem na wszystkie koła, ten już na zawsze zapamięta wrażenia z tym związane." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(317) "Poniższy opis Subaru Outback z całą pewnością nie będzie w 100% obiektywny. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: poprzednią wersją jeździłem prawie 4 lata, a kto raz miał do czynienia z silnikiem typu Boxer i z symetrycznym napędem na wszystkie koła, ten już na zawsze zapamięta wrażenia z tym związane." ["superbox_title"]=> string(28) "Subaru Outback 2018 – test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2815" ["body"]=> string(8959) "

[powiazane]W zasadzie nie popełnimy błędu, jeśli powiemy, że to właśnie Subaru zapoczątkował erę crossoverów, tak bardzo dziś popularnych.  Przez lata Subaru Outbacka wybierali kierowcy, którzy cenią sobie przestronne wnętrza, komfortową jazdę i gotowość pojazdu na każdą pogodę i warunki drogowe.

W roczniku modelowym 2018 w Subaru Outback znajdziemy kilka modyfikacji, zarówno w stylistyce nadwozia, nadającej mu świeżego wyglądu, jak i w zastosowanej technologii, szczególnie tej dotyczącej komfortu i bezpieczeństwa kierowcy i pasażerów.

Dostrzeżemy nowy grill, nowo zaprojektowany przedni zderzak, reflektory, felgi aluminiowe i lusterka boczne oraz reflektory LED z funkcją doświetlania zakrętów (SRH) i światłami do jazdy dziennej, dźwiękoszczelnymi szybami w przednich bocznych oknach. Z zewnątrz relingi dachowe, spojler na tylnej klapie i prześwit 20 cm nadają nowemu Outbackowi surowego, masywnego charakteru. Z pewnością spodoba się wielu kierowcom.

Napęd

Testowane auto wyposażone jest w silnik benzynowy typu boxer o pojemności 2,5 litra, mocy 175 KM i momencie obrotowym wynoszącym 235 Nm. Boxer w Outbacku to pozioma, przeciwsobna konfiguracja, charakteryzująca się ułożeniem sąsiadujących cylindrów naprzeciw siebie, czyli rozstawieniem o 180 stopni. Dzięki takiej konstrukcji uzyskujemy niższy, bardziej płaski profil silnika i tym samym jednostka napędowa i całe auto mają niżej położony środek ciężkości.

Subaru Outback przód

Przeciwsobne ruchy tłoków powodują znoszenie siły bezwładności w układzie korbowym, a tym samym ograniczają drgania. Bezstopniowa skrzynia biegów LINEATRONIC sprawia, że jazda tym autem jest płynna. Szkoda tylko, że nie ma szybkiego kickdown’u, który przydałby się w momencie, gdybyśmy chcieli gwałtownie przyspieszyć.

Jazdę Outbackiem można prowadzić w dwóch trybach: sport mode i inteligent mode. Ten pierwszy dedykowany jest do jazdy na autostradzie oraz krętych zakrętach. Drugi oferuje łagodny przyrost mocy i pomaga oszczędzać paliwo. Umożliwia również płynne sterowanie, potrzebne na przykład podczas jazdy w deszczu lub na zaśnieżonej nawierzchni.

Silnik typu boxer w połączeniu z symetrycznym napędem na wszystkie koła (Symmetrical AWD) to dwie najważniejsze cechy, które zawsze wyróżniały samochody tej marki. W ostatnim czasie dodatkową cechą, na którą mocno stawia koncern, jest również bezpieczeństwo, ale o tym niżej w tekście.

Wnętrze

Kabina charakteryzuje się bardziej luksusowym wyglądem dzięki czarnym powierzchniom o wysokim połysku i przeszyciom wzdłuż miękkiej deski rozdzielczej. Wewnątrz Outbacka w wersji 2018 mamy również przeprojektowany środkowy panel deski rozdzielczej z ekranem dotykowym wraz z Apple CarPlay / Android Auto.

Subaru Outback wnętrze

Fotele przednie jak i tylne zapewniają komfortową jazdę. Cztery osoby dorosłe będą podróżować w tym aucie bardzo wygodnie. Auto jest oczywiście pięcioosobowe. Widoczność dla kierowcy – wyśmienita. Podgrzewane fotele przednie są dostępne we wszystkich opcjach (Active, Comfort, Exclusive), natomiast tylne podgrzewane fotele są oferowane wyłącznie w wersji najbogatszej.

W wersji Exclusive jest również dostępna moja ulubiona i bardzo pożądana funkcja – podgrzewana kierownica ;). Podoba mi się również prosty i bardzo intuicyjny system multimedialny STARLINK. Całość komfortowego wyposażenia uzupełniają system audio HARMAN / KARDON i dwustrefowa klimatyzacja.


Bezpieczeństwo

[powiazane]Zwiększono także bezpieczeństwo, wyposażając wszystkie wersje Outback w system wspomagania kierowcy trzeciej generacji EyeSight, który dodaje asystę do utrzymywania pasa ruchu wraz z ulepszonym unikaniem pieszych i wspomaganiem hamowania przed kolizją. Adaptacyjny tempomat rozpoznaje teraz światła hamowania i widzi pojazdy z większej odległości i szerszych kątów, dzięki czemu jest jeszcze bezpieczniejszy na wielopasmowych drogach lub podczas zmiany pasa ruchu, a także zapewnia autonomiczne hamowanie awaryjne (AEB).

[rekmob1]

Prowadzenie Outbacka sprawia kierowcy sporą frajdę (jak wspomniałem na początku tekstu użytkowałem Outbacka blisko cztery lata, więc moja opinia może być lekko subiektywna), a dzięki S-AWD kierowca ma lepszą kontrolę nad pojazdem niezależnie od nawierzchni i warunków drogowych. Warto poważnie rozważyć ten model, jeśli pragnie się posiadać solidnego, sprawnego crossovera.

Subaru Outback grill reflektory

Dane techniczne

Subaru Outback (wersja 2018)

Napęd:

Masy i wymiary:

[rek]

Osiągi:

Bezpieczeństwo (niektóre funkcje):

Komfort (niektóre funkcje):

Cena: testowany model kosztuje w salonie około 170 tys. złotych

[gallery_bare]351[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1544720275" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2815" ["visits_counter"]=> string(3) "902" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2807" ["slug"]=> string(37) "nissan-leaf-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(42) "Nissan LEAF – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(31) "Nissan LEAF II - test elektryka" ["avatar_alt_text"]=> string(20) "Test Nissana leaf II" ["lead"]=> string(272) "I ty będziesz jeździł elektrykiem. Już wkrótce. Wiele miast w Europie zakazało już wjazdu do centrum samochodom spalinowym, a kolejne zapowiedziały wprowadzenie tego zakazu już w niedalekiej przyszłości. Zdaje się, że los aut spalinowych jest przesądzony." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(272) "I ty będziesz jeździł elektrykiem. Już wkrótce. Wiele miast w Europie zakazało już wjazdu do centrum samochodom spalinowym, a kolejne zapowiedziały wprowadzenie tego zakazu już w niedalekiej przyszłości. Zdaje się, że los aut spalinowych jest przesądzony." ["superbox_title"]=> string(67) "https://facetpo40.pl/samochody/przeglad-aut-elektrycznych/ – test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2807" ["body"]=> string(17243) "

[powiazane]Nissan LEAF II (2018) to już zupełnie inny samochód niż jego poprzednik. Pierwsza generacja auta elektrycznego Nissana (2010) nie wszystkim mogła się podobać, natomiast obecny model to obszerne, ładne, komfortowe auto kompaktowe z bogatym wyposażeniem, naszpikowane elektroniką, która ma sprawić, że jazda będzie jeszcze bardziej bezpieczna i komfortowa zarówno dla kierowcy, jak i pasażerów.

Zdaje się, że nikt już nie ma wątpliwości, że auta elektryczne z roku na rok będą znajdowały coraz więcej zwolenników, niezależnie od tego, czy z przekonania do tego typu napędu, czy też z konieczności. Coraz więcej miast w Europie zakazuje wjazdu do centrum samochodom spalinowym, a kolejne już zapowiedziały wprowadzenie tego zakazu w niedalekiej przyszłości, na przykład: Wiedeń - 2020 rok, Oslo - 2025 rok, Berlin, Amsterdam i całe Królestwo Danii - 2030 rok.

[rekmob1]

Najpierw spotkaliśmy się z „modą” na downsizing (czyli zmniejszanie pojemności skokowych silników), teraz przyjdzie się nam zmierzyć z „modą” na auta elektryczne. Zdaje się, że los aut spalinowych jest przesądzony.

Co prawda auta elektryczne dopiero szukają swojego miejsca na rynku, ale liczba sprzedanych samochodów z tym napędem rośnie z roku na rok, a LEAF jest najczęściej kupowanym na świecie modelem o napędzie elektrycznym.

LEAF stanowi akronim od Leading Environmentally-Friendly Affordable Family Car, co w wolnym tłumaczeniu oznacza samochód Najlepszy Przyjazny Środowisku Przystępny Cenowo. LEAF oznacza również w języku angielskim liść, co ma przypominać o ekologicznym charakterze auta.
Przyjrzyjmy mu się więc nieco bliżej.

Nissan LEAF II

Napęd

LEAF drugiej generacji wyposażony jest w silnik elektryczny o mocy 110 kW (150 KM) zasilany z akumulatorów 40 kWh. To moc, która w zupełności wystarczy na cele, do jakich przeznaczony jest LEAF, zwłaszcza, że moment obrotowy wynosi 320 Nm. To stosunkowo dużo jak na auto kompaktowe przeznaczone raczej do jazdy miejskiej i podmiejskiej. Miłośników szybkich startów ze skrzyżowania ucieszy fakt, iż tak wysoki moment obrotowy uzyskuje się w przedziale od 0 (!) do 3200 obr./min., co jest charakterystyczne dla większości aut o napędzie elektrycznym.

LEAF przyspiesza od 0 do 100 kmh w niespełna 8s.

Na pełnych bateriach przejedziemy:

Oczywiście przy zerowej emisji jakichkolwiek spalin, co przy dzisiejszych problemach ze smogiem w dużych miastach wzbudza sympatię nie tylko zielonych.

W praktyce zasięgi, które deklaruje Nissan, wcale nie jest łatwo uzyskać. Wpływ na dłuższy dystans bez konieczności ładowania mają: natężenie ruchu, masa całkowita pojazdu (z pasażerami i bagażem), temperatura otoczenia, używanie ogrzewania lub klimatyzacji oraz zdolność kierowcy do używania hamowania rekuperacyjnego, czyli takiego, z którego część energii możemy odzyskać do doładowywania podczas jazdy akumulatorów. Oznacza to, że przy jeździe autostradą w sposób jednostajny nie mamy okazji do hamowania odzyskowego i wtedy zasięg naszego elektryka się zmniejsza i wynosi ok. 140 – 180 km w zależności od średniej prędkości, z jaką będziemy się poruszać (120 - 150 km/h).

Podsumowując – realny zasięg z zakresu 200 – 240 km w zupełności wystarcza do podmiejskiej i miejskiej jazdy z opcją ładowania auta co 1-2 dni.

Nissan LEAF II

Ładowanie

LEAF posiada dwa złącza, z pomocą których doładowujemy akumulatory:

Używając gniazda szybkiego ładowania (50 kW) akumulatory auta naładujemy do poziomu ok. 80% w 30-60 minut, z pomocą gniazda TYPE 2 (ładowarka 6,6 kW) uzyskamy taki poziom 100% w nieco ponad 7 h, a podłączając do gniazdka 230 V - w niespełna dobę.

Nissan LEAF II złącza

Zaznaczmy, że Nissan dla akumulatorów LEAFa daje 8 lat gwarancji z limitem 160 tys. km.

Coraz więcej galerii handlowych wydziela specjalne miejsca do parkowania dla samochodów elektrycznych, przy których zamontowane są specjalne stacje szybkiego ładowania (opcja płatna) lub gniazdka elektryczne 230 V, do których dostęp kierowcy elektryków mają bezpłatnie (przykład: CH Arkadia w Warszawie). Oczywiście szybkich stacji ładowania przybywa w Polsce z miesiąca na miesiąc, więc z biegiem czasu LEAFem będzie można wyruszyć nawet w dłuższą podróż.

Zresztą, dla niedowiarków można przytoczyć przykład naszego polarnika, Marka Kamińskiego, który wybrał się Nissanem LEAFem w podróż do Japonii w ramach #NoTrace Expedition przez Kaliningrad, Litwę, Białoruś, Rosję, Mongolię, Chiny i Koreę Płd. Przy ewentualnym zakupie nowego LEAFa trzeba zapytać sprzedawcę, czy do zakupu nadal dołączana jest karta do ładowarek GreenWay z limitem 3.000 zł.

Tab. Porównanie kosztów przejechania 250 km samochodami o różnych napędach

Porównanie kosztów przejechania 250 km samochodami o różnych napędach

Oczywiście powyższa tabela służy jedynie do zobrazowania kosztów przejechania 250 km i nie powinna być jedyną podstawą przy wyborze auta przy zakupie z powodów ekonomicznych. Rzeczą jasną jest, że należy wziąć również dodatkowo pod uwagę koszty ubezpieczenia, eksploatacji, serwisowania, przeglądów technicznych, zakupu części itp.


LEAFa można prowadzić w trzech trybach: DRIVE, B i ECO. W tym pierwszym auto zachowuje się w zasadzie jak pojazd z automatyczną skrzynią biegów (ale pamiętajmy, że w LEAFie nie ma przekładni). W trybie B uzyskujemy bardziej agresywne hamowanie rekuperacyjne, doładowując akumulator bez utraty mocy. ECO natomiast, poprzez zmniejszenie mocy silnika, znacznie oszczędza energię akumulatorów i tym samym wydłuża dystans. Nie jest to mój preferowany tryb, gdyż znacznie tłumi parametry auta.

Przejdźmy do opisu kilku wyjątkowych funkcji, jakie oferuje nowa generacja LEAFa, a które znacznie ułatwiają użytkowanie tego modelu.

Nissan LEAF II z tyłu

ePEDAL

Technologia ta umożliwia płynnym ruchem z pomocą jednego pedału (gazu) przyspieszanie, zwalnianie oraz hamowanie. Gdy tylko zmniejszymy nacisk lub zdejmiemy stopę z pedału przyspieszenia, uaktywniamy hamowanie rekuperacyjne (odzyskujemy energię i doładowujemy akumulatory). Wytracimy prędkość nawet w sytuacji, w której będziemy zjeżdżać z górki. W przypadku konieczności ponownego przyspieszenia – po prostu zwiększamy nacisk na pedał. To rozwiązanie pozwala nam na znaczne ograniczenie z korzystania z pedału hamulca, co jest niezmiernie wygodne (oraz intuicyjne) w codziennym użytkowaniu. Naturalnie w przypadku wystąpienia nagłego zdarzenia na drodze i konieczności natychmiastowego zatrzymania pojazdu - używamy pedału hamulca. Na marginesie trzeba dodać, że używanie ePEDAL znacznie oszczędza tarcze i klocki hamulcowe LEAFa.

ProPILOT

Nawet zawodowym kierowcom zdarza się być sprawcą wielu wypadków, więc obecność w samochodzie dodatkowych funkcji zwiększających bezpieczeństwo jest zawsze zasadne. Technologia ProPILOT znacznie ułatwia jazdę w korkach oraz utrzymywanie bezpiecznej odległości podczas jazdy od innych pojazdów z przodu. Sprawia, że LEAF będzie się trzymał środka pasa i poruszał się z ustaloną prędkością.

ProPILOT Park

Czyli system parkowania semi-autonomicznego. Dotyczy manewru parkowania prostopadłego i równoległego. Funkcja ta przyda się zwłaszcza tym kierowcom mniej uzdolnionym w manewrach. Rolą kierowcy jest wyłącznie przytrzymanie podczas manewru przycisku na konsoli. Reszta odbywa się już automatycznie. Korzystanie z tego rozwiązania znacznie ograniczy potencjalne stłuczki i „obcierki”, jakie zdarzają się kierowcom mniej doświadczonym lub po prostu w danym momencie w niedyspozycji. ProPILOT Park zaparkuje auto bez udziału kierowcy. I bez stresu :)

Nissan LEAF II

Komfort jazdy

Nissan LEAF ma 4,49 m długości, 1,53 m wysokości i rozstaw osi 2,7 m. To całkiem obszerne, wygodne i praktyczne kompaktowe auto (segment C, typ nadwozia: hatchback). Swobodnie zmieści się pięć osób i dość spory bagaż, bo pojemność bagażnika, bez składania foteli, wynosi 385 lub 435 litrów (w zależności od wyposażenia obejmującego lub nie montaż subwoofera systemu BOSE). Widoczność jest dobra. Przednie fotele LEAFa są umieszczone nieco wyżej niż w porównywalnych kompaktach, lecz jest to spowodowane zamontowaniem akumulatorów pod przednimi siedzeniami. Można się przyzwyczaić.

Kontrolę nad parametrami auta ułatwia nam ekran, na którym kierowca może sprawdzić informacje na temat średniego zużycia energii, przebytego dystansu, zasięgu, jaki jest estymowany do stanu wyczerpania akumulatorów, stanu naładowania akumulatorów itp.

Nissan LEAF II jest wyposażony w nawigację, która posiada opcję wyszukiwania najbliższych stacji ładowania oraz tych w pobliżu miejsca docelowego. Auto wyposażone jest również w system Keyless, czyli bezkluczykowe otwieranie i zamykanie drzwi. Jest również moja ulubiona opcja: podgrzewana kierownica ;)

Nissan LEAF II środek

Bezpieczeństwo

NCAP przyznał Nissanowi LEAF ocenę 5 gwiazdek (najwyższą). Warto podkreślić, że LEAF był pierwszym samochodem ocenionym wg rozszerzonego protokołu NCAP, który realizuje testy odnoszące się do najczęstszych scenariuszy kolizji z udziałem samochodów, pieszych i rowerzystów. W testach Euro NCAP LEAF uzyskał ocenę 93 procent za bezpieczeństwo dorosłych oraz 86 procent za poziom ochrony dzieci.

Ocena dotycząca bezpieczeństwa jest wystawiana na podstawie wyników serii testów, które — w uproszczeniu — odzwierciedlają typowe scenariusze wypadków mogących być przyczyną urazów. Tak wysoka ocena potwierdza skuteczność zaawansowanych systemów wspomagających kierowcę. Kamery i czujniki radarowe pomagają między innymi w rozpoznawaniu obecności pieszych i stanowią podstawę systemu ProPILOT Nissana, który podnosi bezpieczeństwo jazdy i zwiększa poczucie pewności za kierownicą.

System przeciwzderzeniowy, ostrzeganie o niezamierzonym zjeździe z pasa ruchu, monitoring martwego pola są wyposażeniem standardowym LEAFa.


Dane techniczne

NISSAN LEAF (druga generacja)

Napęd

Silnik elektryczny

Układ jezdny:

Masy i wymiary:

[rek]

Osiągi:

Wygląd:

Bezpieczeństwo:

hamowanie awaryjne przy wykryciu pieszego lub rowerzysty,

Technologie:

Komfort:

Audio:

Cena: od 155.500 zł

[gallery_bare]350[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

Obecnie Nissan LEAF jest najlepiej sprzedającym się autem elektrycznym w Europie i na świecie. Korporacje, firmy car-sharingowe oraz entuzjaści czystego środowiska to najczęstsi nabywcy tego modelu. Gdyby w Polsce auta elektryczne miały dofinansowanie ze strony państwa (jak na przykład w Holandii) – nie miałbym już żadnych wątpliwości, by go zakupić.

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1544537570" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2807" ["visits_counter"]=> string(3) "739" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2791" ["slug"]=> string(37) "subaru-xv-niespodziewane-uzaleznienie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(40) "Subaru XV - niespodziewane uzależnienie" ["avatar_description"]=> string(26) "Subaru XV - test samochodu" ["avatar_alt_text"]=> string(9) "Subaru XV" ["lead"]=> string(326) "Jeśli w swoim życiu dbasz o to, żeby minusy nie przesłaniały ci plusów, a od jazdy samochodem oczekujesz przede wszystkim przyjemności, być może powinieneś się przyjrzeć z bliska odnowionemu Subaru XV. To samochód pełen sprzeczności, który zdaje się toczyć codzienną walkę z samym sobą. I którą wygrywa." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(326) "Jeśli w swoim życiu dbasz o to, żeby minusy nie przesłaniały ci plusów, a od jazdy samochodem oczekujesz przede wszystkim przyjemności, być może powinieneś się przyjrzeć z bliska odnowionemu Subaru XV. To samochód pełen sprzeczności, który zdaje się toczyć codzienną walkę z samym sobą. I którą wygrywa." ["superbox_title"]=> string(40) "Subaru XV - niespodziewane uzależnienie" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2791" ["body"]=> string(18428) "

Na początek muszę się do czegoś przyznać: do niedawna zupełnie nie rozumiałem idei crossoverów. Tworzenie nieco bardziej „nadmuchanych” wersji aut, które na ogół są odpowiednikami standardowych hatchbacków tylko po to, żeby nieco lepiej sobie radzić z wjeżdżaniem na krawężniki, wydawało mi się na dłuższą metę pozbawione sensu. Przecież w zdecydowanej większości przypadków najbardziej naturalnym terenem, w którym takie pojazdy się poruszają, jest miasto. Do terenowych wypraw z prawdziwego zdarzenia się nie nadają, a zakup takiego samochodu, żeby raz na jakiś czas zjechać gdzieś z asfaltowej drogi, to trochę jak kupowanie browaru, żeby się od czasu do czasu napić piwa.

Subaru XV

[article_adv]

Z drugiej strony… mam też w sobie odrobinę pokory, bo pamiętam, że jeszcze kilka lat temu należałem do grona tych, którzy skrycie podśmiechiwali się z kategorii SAV (sport-activity vehicle), czyli nadwozia typu coupe, rozbudowanego do wymiarów SUV-a. „Super absurd vecicle” – mówiliśmy wówczas. Czas pokazał, że producenci mają chyba nieco większą wiedzę o zamiłowaniach swoich klientów (albo po prostu dużo pieniędzy na marketing), bo jak się dziś rozejrzeć po naszych drogach, to pojazdów tego typu już jeździ całkiem sporo i z każdym dniem zdaje się ich przybywać. W każdym razie do odświeżonego Subaru XV podchodziłem dość nieufnie i z bardzo mieszanymi uczuciami. Zupełnie niepotrzebnie.

Spojrzenie z zewnątrz

Na pierwszy rzut oka XV jest nieco łagodniejszą, podniesioną wersją Imprezy, co samo w sobie budzi mimowolne uczucie niedowierzania, że ktoś w ogóle mógł wpaść na pomysł zaklęcia drogowej bestii w formie crossovera. Tylko najprawdopodobniej w tym pierwszym odruchu większość z nas zapomina, że Subaru już jakiś czas temu zerwało więzy łączące markę ze sportem, a Impreza stała się solidnym, ale mimo wszystko całkowicie „zwyczajnym”, cywilnym samochodem, które przeciętny Kowalski może po prostu nabyć w salonie, bez obowiązkowego kursu poskramiania jej dzikiej natury.

Subaru XV z boku

Nowy XV jest naturalnie nieco wyższy, pozbawiony ostrych przetłoczeń na masce i z nieco łagodniej ukształtowanym przodem, ale za to z bliźniaczo podobnym do Imprezy tyłem. Do bryły tego auta trzeba się po prostu przyzwyczaić, co w moim przypadku zajęło jakieś pół minuty. Jeśli naszym celem nie jest budzenie zazdrości sąsiadów, ani występ w konkursie motoryzacyjnych piękności, z kształtami nowego XV polubimy się szybko. Podobno najlepiej wygląda w kolorze pomarańczowym, ale… de gustibus. Ja na ten przykład preferuję konserwatywną klasykę: może być w każdym kolorze, byle był biały lub czarny.

Subaru XV z tyłu

Tak czy inaczej, trzeba oddać XV, że względem poprzedniej wersji, która nie podbiła specjalnie serc polskich kierowców i niezbyt często można ją spotkać na naszych drogach, nowe oblicze samochodu zyskało charakter i pazur. Może się podobać.

Zajrzyjmy do środka

Równie szybko, co zaprzyjaźnić się z bryłą samochodu, przyszło mi zmienić zdanie odnośnie sensu istnienia crossoverów. Bezdyskusyjnie jest nim wygoda. Na co dzień jeżdżę sporym SUV-em, więc cenię sobie siedzącą, a nie na wpół leżącą pozycję za kierownicą. XV oferuje mi praktycznie to samo, ale jednocześnie nie sprawia wrażenia, że środek ciężkości wędruje do góry, co podczas jazdy przekłada się na wrażenie mocnego trzymania się drogi (co jest również zasługą nisko umieszczonego silnika typu Boxer).

Nad głową pozostaje sporo miejsca, również na tylnej kanapie, na której spędzenie długiej podróży nie powinno stanowić problemu nawet dla rosłego pasażera. Miejsca jest po prostu w sam raz. Jeśli do tego dodać wysoką jakość materiałów, użytych do wykończenia wnętrza, czas spędzony w Subaru XV trudno będzie uznać za zmarnowany.

Subaru XV wnętrze

Wiele elementów wykończonych jest czarną skórą, przeszytą pomarańczową nicią, co wzmacnia wrażenie, że Japończycy wykonali tu kawał porządnej roboty, żeby wszyscy podróżujący XV czuli się dopieszczeni i chyba jedyną rzeczą, do której można się przyczepić w odniesieniu do wnętrza, jest stosunkowo niewielki bagażnik. 385 litrów odrobinę pachnie malizną…

Pod względem ergonomii wnętrze Subaru XV zaprojektowane jest niemal perfekcyjnie: wszystko jest pod ręką, żadne z ustawień nie wymaga przebijania się przez skomplikowane menu, wszystkie najważniejsze funkcje dostępne są natychmiast po naciśnięciu odpowiedniego przycisku, z których część umieszczona jest na bardzo wygodnej kierownicy, o stosunkowo małej średnicy wieńca.

Subaru XV zegary

Przed sobą masz czytelne zegary, z kolorowym wyświetlaczem pośrodku, na którym znajdują się podstawowe informacje o aktualnych parametrach jazdy. XV jest wyposażone ponadto w dwa ekrany: większy, umieszczony w centralnej konsoli i wyświetlający mapę nawigacji lub dane z aplikacji (system współpracuje z Apple Car Play i Android Auto) oraz mniejszy, zlokalizowany tuż pod przednią szybą, na środku deski rozdzielczej, na którym wyświetlać możemy rozmaite informacje, pochodzące z różnych systemów, w które wyposażony jest samochód. I choć dzięki Apple Car Play miałem do dyspozycji aż trzy różnego rodzaju rozwiązania nawigacyjne, bez chwili wahania wybrałem fabryczne, oparte o system TomTom-a, do którego nie dość, że mam duży sentyment (z aplikacyjnej wersji nawigacji TomTom Go korzystam na co dzień), to jeszcze system znakomicie współpracuje z owymi dwoma ekranami, wyświetlając na górnym, pozostającym cały czas w zasięgu wzroku, wszystkie ważne wskazówki, dotyczące trasy.


W ruchu

Na wygodę jazdy nowym XV ogromny wpływ mają rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa, oparte o system EyeSight, który jest chyba najmocniejszą stroną oferty Subaru. Rozwiązanie EyeSight to skomplikowany system kamer i czujników, monitorujących przestrzeń przed samochodem i wokół niego. Na jego bazie działa adaptacyjny tempomat, którego czułość (odległość do poprzedzającego samochodu) możemy regulować.

Subaru XV EyeSight

Na EyeSight oparte jest również funkcjonowanie asystenta pasa ruchu, który stale monitoruje pozycję auta między liniami i w przypadku niesygnalizowanego kierunkowskazem przesunięcia pojazdu względem osi pasa, natychmiast ostrzega kierowcę sygnałem dźwiękowym i informacją na desce rozdzielczej. W przypadku długiej jazdy na wprost, gdy kierownica pozostaje w stałej pozycji, aktywowany jest system, który samodzielnie koryguje tor jazdy i w przypadku zbliżania się do którejś z krawędzi jezdni samoczynnie powraca na właściwą trajektorię.

[article_adv]

Na szerokich i dobrze oznakowanych drogach system działa bez zarzutu. Nieco gorzej radzi sobie na drogach niższej kategorii, gdzie linie wyznaczające krawędzie nie zawsze są odpowiednio wyraźne lub nie ma ich wcale – tam system ma tendencję do chwilowego wyłączania się, o czym informuje dość irytującym dźwiękiem. Podobnie działa w przypadku omijania wysepek na środku drogi – system EyeSight niezbyt dobrze radzi sobie z nagłą zmianą kierunku, bo prawdopodobnie w momencie ruchu kierownicą w celu ominięcia przeszkody, system „widzi” już drogę za wysepką i kierunki przestają mu się zgadzać. Jeśli nie chcemy, by jazdę zakłócało nam częste informowanie o dezaktywacji systemu, możemy samodzielnie tę funkcję wyłączyć.

Do rozwiązań z zakresu systemów bezpieczeństwa należy również tzw. asystent martwego pola, dość powszechnie już dziś stosowany. W Subaru zwraca na siebie uwagę dwoma elementami: umieszczeniem dużego zestawu diod ostrzegawczych po wewnętrznej części obudowy lusterek (zamiast ikony na samym lustrze, co spotykamy najczęściej) oraz faktem, że system nie tylko ostrzega przed pojazdem, znajdującym się w obrębie tzw. martwego pola, ale działa również wtedy, gdy pojazd na sąsiednim pasie znajduje się jeszcze daleko, ale zbliża się z dużą prędkością.

System ostrzeżeń aktywuje się również podczas cofania, gdy za naszym samochodem niespodziewanie znajdzie się pieszy lub rowerzysta. Działa to wszystko na tyle sprawnie i nienachalnie, że choć na co dzień nie jestem szczególnym zwolennikiem przejmowania przez samochody funkcji, które kierującego mogą zwolnić z myślenia i zachowania ostrożności, to w tym przypadku działanie tego rodzaju wsparcia wydało mi się nad wyraz pomocne.

Wrażenia z jazdy

Cóż… wygoda ponad wszystko, choć to uczucie mogło być też potęgowane faktem, że model, który miałem okazję testować, był wyposażony w silnik o pojemności 1600 cm3 i zaledwie 114 KM. A to zdecydowanie za mało, jak na samochód ważący blisko 1,5 tony. Niezbyt mocny silnik w połączeniu z bezstopniową skrzynią biegów CVT, nazwaną przez Subaru Lineartronic, o której można powiedzieć wiele, ale nie to, że ma jakąś charakterystykę (do jej działania trzeba się po prostu przyzwyczaić, by uwolnić się od wrażenia, że za każdym razem działa inaczej) – to wszystko sprawiało, że jazdę XV należy traktować jako przyjemną, pod warunkiem, że nie ma się wygórowanych wymagań względem dynamiki.

Subaru XV grill

Jeśli ktoś lubi szybkie starty spod świateł, powinien się raczej rozejrzeć za wersją z silnikiem 2.0. Ale jeśli jesteś facetem po 40., który już się w życiu wyszalał, a teraz wiedzie spokojne, wygodne i ustabilizowane życie, jazda XV będzie po prostu pasować do tej układanki. Jeśli jesteś wystarczająco cierpliwy, żeby poczekać kilkanaście sekund, aż auto rozpędzi się do prędkości dopuszczalnej na autostradzie, lub nie przeszkadzają ci wysokie obroty podczas pokonywania wzniesienia, resztę drogi przejedziesz z pewnością komfortowo i z dużą przyjemnością.

Mimo dosyć dużego prześwitu XV doskonale trzyma się drogi, cały układ jezdny wydaje się być dość sztywny, a elektryczne wspomaganie, w które od czasu do czasu wtrąca się działanie asystenta pasa ruchu, daje poczucie ciągłego panowania nad pojazdem. Poczucie pewności prowadzenia wzmacnia też stały napęd na wszystkie koła, który domyślnie rozkłada napęd w proporcji 60% - przód i 40% - tył, ale potrafi błyskawicznie zareagować na zmianę warunków i utratę przyczepności. I rzecz nie bez znaczenia: przy 140 km/h w kabinie jest nadzwyczajnie cicho.

Subaru XV

A kiedy już tym zgrabnym i solidnie wyposażonym crossoverem zjedziesz z autostrady i zdarzy ci się wjechać na polną drogę, prawdopodobnie na twojej twarzy zagości szeroki uśmiech, bo oto znajdziesz się w okolicznościach, dla których w ogóle wymyślono te dziwne pojazdy. XV, dysponujący dużym prześwitem i znakomicie zestrojonym zawieszeniem, na nierównym gruncie czuje się jak ryba w wodzie. Pewnie nie zabrałbym go na żadną przeprawę przez błota, ale na górskich ścieżkach radził sobie znakomicie.

Skrzynię biegów można ustawić w pozycji L, która wedle zapewnień producenta ma pomagać podczas ostrych zjazdów. I rzeczywiście: silnik wchodzi wówczas na odrobinę większe obroty, ale w środku samochodu odnosi się wrażenie, że pokonuje wówczas zdecydowanie większy opór – auto podczas zjazdu utrzymuje stałą prędkość i pozwala się pewnie prowadzić w dół. To ustawienie skrzyni biegów można też od czasu do czasu wykorzystać w razie potrzeby nagłego przyspieszenia na prostej drodze, choć trzeba się liczyć z gwałtownym wzrostem apetytu na paliwo.

No i właśnie: ile XV właściwie spala?

Według zapewnień producenta jazda w cyklu mieszanym powinna móc być zaspokojona 6,5 litrami paliwa na 100 km. W praktyce udało mi się osiągnąć – przy naprawdę spokojnej jeździe – wynik o 1 litr wyższy. Przy nieco bardziej dynamicznej jeździe (oczywiście w zakresie tego, na co pozwala ów niezbyt mocarny silnik) trzeba się liczyć ze spalaniem w zakresie 8 litrów / 100 km. Sporo, jak na mimo wszystko nie największy samochód.

Subaru XV spalanie

Na pociechę dostajemy dwa ciekawe gadżety, związane ze spalaniem: działanie systemu autostop jest prezentowane na wyświetlaczu w dwóch formach: czasu, który samochód spędził w korkach z wyłączonym silnikiem oraz ilości paliwa, które zostało w tym czasie zaoszczędzone. Świadomość, że 55 minut korków jest równoznaczne ze spaleniem 1 litra benzyny działa na wyobraźnię.

Drugi „gadżet” to dość interesujące rozwiązanie samego systemu wyłączania silnika podczas postoju, które aktywuje się dopiero przy mocniejszym naciśnięciu pedału hamulca. Rzecz bardzo pomocna np. przy wyjeździe za miasto podczas weekendowego szczytu: powolne przesuwanie się metr po metrze w sznurze samochodów nie powoduje każdorazowo wyłączenia i włączenia silnika, co na dłuższą metę potrafi być dość irytujące.


A ile kosztuje?

Najbogatsza wersja Subaru XV kosztuje niewiele ponad 100 tysięcy złotych. Niewiele, jeśli wziąć pod uwagę, że fabrycznie wyposażona jest w większość elektronicznych systemów bezpieczeństwa, za które inne marki życzą sobie sporych dopłat. I jednocześnie dość dużo, jak za samochód, który przy dość dużych gabarytach dysponuje relatywnie niezbyt mocnym silnikiem i nieproporcjonalnie do niego dużym apetytem na paliwo.

Ale jest jeden element, który usprawiedliwia tego rzędu wydatek: niebywała frajda z jazdy. To jest coś, co było najbardziej zaskakujące w kilkudniowej przygodzie z XV: chociaż to auto nie oferowało niemal żadnego skoku adrenaliny w momencie uruchomienia silnika, nie mogłem się oprzeć pokusie, by nieustannie nim gdzieś jeździć. Jeśli Subaru pragnęło stworzyć samochód, którym się jeździ dla samej przyjemności, to z XV w tym zakresie osiągnęli bardzo, bardzo dużo: zbudowali absolutnie zwyczajny, solidny, choć niczym szczególnie nie wyróżniający się pojazd, z którego się nie chce wysiadać.

Dane techniczne

Masy i wymiary

[article_adv]

Osiągi

Cena testowanego modelu: 23.800 € / 102.425 zł (wg cennika listopad 2018)

[gallery_bare]344[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

Mariusz Czykier

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1542963503" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2791" ["visits_counter"]=> string(3) "941" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2698" ["slug"]=> string(19) "suzuki-burgman-test" ["dont_use_tags"]=> string(21) "elegancja , akcesoria" ["title"]=> string(22) "Suzuki Burgman i basta" ["avatar_description"]=> string(28) "Skuter Suzuki Burgman 125 cm" ["avatar_alt_text"]=> string(31) "Suzuki Burgman 125 test skutera" ["lead"]=> string(339) "Burgman to marka, która przemawia sama za siebie. Jedyny skuter, który odcisnął swój ślad w polskiej popkulturze, stając się gwiazdą utworu Sidneya Polaka. Nic dziwnego. Wystarczy na chwilę wsiąść na Suzuki Burgmana, by zapałać do niego gorącym uczuciem. Nawet jeśli mowa o bazowej wersji 125 cm3, którą tutaj testujemy." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(339) "Burgman to marka, która przemawia sama za siebie. Jedyny skuter, który odcisnął swój ślad w polskiej popkulturze, stając się gwiazdą utworu Sidneya Polaka. Nic dziwnego. Wystarczy na chwilę wsiąść na Suzuki Burgmana, by zapałać do niego gorącym uczuciem. Nawet jeśli mowa o bazowej wersji 125 cm3, którą tutaj testujemy." ["superbox_title"]=> string(22) "Suzuki Burgman i basta" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2698" ["body"]=> string(7346) "

Suzuki Burgman jest już z nami niemal 15 lat. Na rynku króluje obecnie trzecia generacja tego maxiskutera. To prawdziwa gruba ryba wśród chińskiego planktonu, którego coraz więcej widać na ulicach miast – klasa premium wśród skuterów o pojemności 125 cm3, a więc takich, którymi możemy jeździć bez prawa jazdy kat. A.

Skuter z klasą

Klasę (premium) Burgmana widać i czuć. Wysokiej jakości wykonanie, dobre plastiki, zauważalna dbałość o detale, staranne spasowanie poszczególnych elementów, pierwszorzędny, idealnie gładki lakier... To atuty, którymi rzadko mogą pochwalić się „zwykłe” skutery. Do tego klasyczne, czytelne zegary, przypominające te, z jakimi mamy do czynienia w samochodzie. Wszystko to sprawia, że na Burgmana wsiadamy z przyjemnością.

Burgman robi równie dobre wrażenie oglądany z daleka – ten skuter po prostu świetnie prezentuje się w miejskiej przestrzeni. I my również godnie się na nim prezentujemy. Jest niczym modny dodatek do naszego miejskiego lifestyle’u. Burgman to sprzęt, którym śmiało można zajechać pod modną restaurację bez obawy, że ktoś pomyśli, że przyjechaliśmy po zamówienie Uber Eats do dostarczenia.

Suzuki Burgman 125
Suzuki Burgman 125

[article_adv]

Szybko i ekonomicznie?

Gdyby jednak zaszła potrzeba, to takie zamówienie przewieziemy Burgmanem bardzo sprawnie. Jego jednocylindrowy silnik generuje 12 KM. Nie jest to rekord w klasie, ale taka moc w zupełności wystarczy do szybkiego przemieszczania się po mieście. Nawet z pasażerem. Na światłach bez problemu zostawiamy w tyle wszystkie samochody (chyba że któryś z kierowców ewidentnie chce nam pokazać, że jego środek transportu jest szybszy) i bez problemu rozpędzamy się do 80-90 km/h. Więcej naprawdę nie trzeba. Zawsze jednak można, bo Burgman rozwinie nawet 120 km/h. W razie czego na ratunek przychodzi skuteczny ABS. Automatyczna skrzynia CVT robi wszystko za nas, silnik gładko wkręca się na obroty i kulturalnie je utrzymuje, a na desce rozdzielczej od czasu do czasu rozbłyska zielona lampka z napisem „eco”, sygnalizująca, że jedziemy ekonomicznie.

Tak naprawdę nie musimy przejmować się tą ekonomią. Nawet przy brutalnym traktowaniu rollgazu Burgman 125 nie zużywa w mieście więcej niż 3 l na 100 km… 100 km po mieście za 16 zł! Trzeba przyznać, że to niezwykle atrakcyjna stawka, nawet jeżeli do pojedynku wystawimy komunikację miejską. W dodatku każdy kilometr pokonujemy wyjątkowo sprawnie, siedząc na jednej z najwygodniejszych kanap znanych użytkownikom jednośladów, osłonięci wysoką szybą – zatrzymujemy się właściwie jedynie na światłach, bo korki w ogóle nas nie dotyczą. Można lepiej?

Suzuki Burgman 125
Suzuki Burgman 125

Burgman vs korki

Zatrzymajmy się (sic!) na chwilę przy tych korkach. Może na to nie wygląda, ale Burgman to jeden z najwęższych maxiskuterów. Lusterka nie wystają poza obrys skutera, więc nasz Burgman 125 jest tylko minimalnie szerszy od nas samych (ma 74 cm szerokości). A to sprawia, że manewrowanie nim w korkach jest dziecinnie proste nawet dla kogoś, kto nigdy nie miał do czynienia z jednośladem. No i daje mnóstwo satysfakcji.


„Gdy chowam kask pod siedzenie, wiem, że dla wielu jest to marzenie”

Tym wersem Sidney w utworze „Skuter” trafia w samo sedno. Bo kiedy już dojedziemy na miejsce – oczywiście dużo wcześniej, niż pokazywała to nawigacja Google – to nie musimy przejmować się kaskiem czy kurtką. Wszystko mieści się do 41-litrowego, podświetlanego schowka pod kanapą. Właściwie to spokojnie zmieszczą się tam nawet dwa kaski integralne. Motocykliści mogą jedynie pomarzyć o takim komforcie.

Suzuki Burgman 125 schowek pod kanapą
Suzuki Burgman 125 schowek pod kanapą

Do tego dochodzą fantastycznie wygodne i funkcjonalne schowki z przodu. Żaden inny skuter tej klasy nie ma aż tak pojemnych schowków jak Burgman. Dzięki nim telefon, okulary i inne szpargały, które wozimy ze sobą, zawsze mamy pod ręką. Zupełnie jak w samochodzie. Miłym dodatkiem jest też gniazdo 12V ukryte w schowku. Do pełni szczęścia brakuje jedynie uchwytu na kubek.

Suzuki Burgman 125 schowek
Suzuki Burgman 125 schowek z przodu

[article_adv]

Suzuki Burgman i basta!

Suzuki Burgman 125 kosztuje 17 500 zł. Nie jest to więc najtańszy maxiskuter o pojemności 125 cm3 na rynku, ale pamiętajmy, że mamy do czynienia z produktem premium. Tak czy inaczej, zaoszczędzony dzięki Burgmanowi czas jest nie do przecenienia, tak samo jak frajda z jazdy na tym skuterze. „Suzuki Burgman i basta, nowy król tego miasta” – rymował 10 lat temu Sidney Polak. Cóż, Burgman może już nie jest nowy, ale z pewnością nadal zachowuje status króla wśród skuterów.

[gallery_bare]335[/gallery_bare]

Suzuki Burgman 125 cm3

Silnik:

Wymiary:

Plusy:

Minusy:

 

tekst i zdjęcia: Michał Sztorc

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1534244582" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "85" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2698" ["visits_counter"]=> string(4) "3300" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "85" ["name"]=> string(9) "Motocykle" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Motocykle" ["about"]=> string(169) "Motocykl określa charakter i osobowość faceta. Wybierasz klasyczne choppery czy wolisz szybkie ścigacze? Jaki jest idealny motocykl dla mężczyzny po czterdziestce?" ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(11) "0-motocykle" ["lft"]=> string(2) "75" ["rgt"]=> string(2) "76" ["level"]=> string(1) "2" } } [6]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2681" ["slug"]=> string(51) "mitsubishi-outlander-phev-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(35) " design , forma , motor , porządek" ["title"]=> string(57) " Mitsubishi Outlander PHEV – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(34) "SUV Mitsubishi Outlander PHEV 2017" ["avatar_alt_text"]=> string(28) " Mitsubishi Outlander opinie" ["lead"]=> string(108) "Duży, przestronny i komfortowy SUV. A do tego hybrydowy i całkiem dobrze radzący sobie w lekkim terenie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(108) "Duży, przestronny i komfortowy SUV. A do tego hybrydowy i całkiem dobrze radzący sobie w lekkim terenie." ["superbox_title"]=> string(25) "Mitsubishi Outlander PHEV" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2681" ["body"]=> string(17218) "

[powiazane]

Pierwszy rzut oka

Przyznam, że stylistyka nowego Outlandera bardzo (bardzo!) mi odpowiada. Może dlatego, że kilka lat użytkowałem Outlandera z 2008 roku i od młodszego brata nie oczekuję żadnych ekstrawagancji i wodotrysków stylistycznych. SUV ma być przede wszystkim przestronny, wygodny i radzący sobie przynajmniej w lekkim terenie.

[article_adv]

Jeśli weźmiemy drugie z kryteriów decydujących, że SUV może być SUVem, czyli wnętrze, to z całą pewnością jest ono przestronne, bardzo funkcjonalne i całkiem nieźle zaprojektowane. Z tyłu również mamy wystarczająco dużo miejsca dla pasażerów, gdzie bez utraty komfortu podróżować będą również również osoby powyżej 180 cm.

Nowy model Mitsubishi Outlandera jest lepiej urządzony od poprzedników z lat ubiegłych. Fetyszyści motoryzacyjni przy każdym modelu zgłoszą jakieś uwagi co do użytych materiałów, lecz mnie, przyznaję, irytują tylko (nawet nie wiem, czy to adekwatne określenie) elementy z lakierowanego tworzywa. Nigdy nie rozumiałem projektantów, którzy wstawiając takie dominanty stylistyczne we wnętrzu auta próbują w ten sposób nadać mu bardziej luksusowego charakteru. Wydaje mi się to trochę pretensjonalne, ale to oczywiście rzecz gustu.

Mitsubishi Outlander PHEV wygląd z przodu i z boku

Testowana wersja Mitsubishi Outlandera PHEV z szatą graficzną stworzoną przez polskiego artystę, Andrzeja Pągowskiego

Ale do meritum! Przecież testowany Outlander to PHEV, czyli Plug-in Hybrid Electric Vehicle, to samochód z silnikiem hybrydowym (benzynowym i elektrycznym), a takich modeli wciąż na naszych drogach porusza się niewiele.

3 jednostki napędowe

Konstrukcja Outlandera PHEV bazuje na wersji podstawowej tego SUVa, ale napęd tworzą silnik spalinowy (benzynowy) o mocy 121 KM i osiągający max. 4500 obr./min wraz z dwoma silnikami elektrycznymi o mocy 82 KM każdy. Jeden z silników elektrycznych napędza oś przednią oraz ładuje akumulatory umieszczone pod podłogą pojazdu, a drugi oś tylną, z tym, że obie osie nie są połączone ze sobą mechanicznie. Oba silniki pracują niezależnie. Wspólnie tworzą napęd 4x4.

W typowych warunkach 40% momentu obrotowego jest kierowane na przód, a 60% na tył. Nietypowymi zajmuje się system kontroli stabilności jazdy S-AWC. Steruje dopływem momentu do poszczególnych kół tak, aby zapobiec poślizgowi czy pomóc autu wydostać się z błota. Funkcja „4WD Lock” to elektroniczny odpowiednik włączenia blokad mechanizmów różnicowych w samochodach z tradycyjnym mechanicznym napędem 4x4.

Wszystkie trzy silniki sterowane są jednostką sterującą PHEV OS, która dokonuje wyboru sposobu napędzania auta.

Wersja Outlandera PHEV może być napędzana na trzy sposoby:

Na ekranie ciekłokrystalicznym pośrodku deski rozdzielczej lub na wyświetlaczu pomiędzy głównymi wskaźnikami można zaobserwować, jak to się odbywa.

Jak się jeździ hybrydą?

Hybrydowy napęd w porównaniu do elektrycznego daje obecnie kierowcy większy komfort podróżowania z uwagi na brak ograniczenia zasięgu. Samochodami elektrycznymi ze względu na pojemność i sprawność akumulatorów możemy pokonać dystans 280 – 320 km, a ograniczona liczba miejsc, w których możemy doładować szybko (30-50 minut) auto wciąż nie pozwala swobodnie poruszać się w trasie. To sprawia, że zwolennicy ekonomicznej i ekologicznej jazdy coraz częściej wybierać będą właśnie auta z napędem elektryczno-benzynowym.

Rzecz jasna, że Outlanderem jazda po mieście na krótkich dystansach będzie najbardziej ekonomiczna. Napęd elektryczny wystarcza na 45-50 km jazdy miejskiej. Wydaje się, że to maksymalna odległość, jaką przeciętnie pokonujemy z domu do pracy i z powrotem.

Kierujący pojazdem może wybierać pomiędzy trybami jazdy: CHARGE i SAVE. Pierwszy daje możliwość ładowania akumulatora podczas jazdy. Po jego uruchomieniu (przyciskiem) włącza się silnik benzynowy, ładujący akumulatory. Cel to uzyskanie niskiego spalania i naładowanie baterii.

Tryb SAVE natomiast umożliwia zachowanie obecnego na daną chwilę poziomu naładowania akumulatorów (zachowaną energię można na przykład wykorzystać w strefie ciszy).

Mój rekord niskiego spalania w jeździe miejskiej wygląda tak:

Spalanie w Mitsubishi Outlander PHEV w jeździe miejskiej

Dodatkowym ciekawym rozwiązaniem jest umieszczenie pod kierownicą manetek pozwalających na wybór jednego z kilku poziomów odzyskiwania energii (zamiany kinetycznej na elektryczną) podczas hamowania silnikiem. Przyda się ta funkcja na pewno na górzystych drogach.


[powiazane]

Zasięgi

Mitsubishi podaje, że jako hybryda Outlander PHEV zużywa średnio 5,8 l/100 km w cyklu mieszanym. To około 2 litrów mniej niż w Outlanderze 2.0 MIVEC z przekładnią CVT.

Wersja PHEV dla osób korzystających z auta głównie w mieście pozwala dużo rzadziej odwiedzać stacje paliw, a jednocześnie nie ma ograniczeń zasięgu typowych dla klasycznych elektryków.

Realny zasięg Outlandera PHEV w trybie EV (elektrycznym) trzeba jednak pewnie oszacowywać na około 45 km, zakładając, że mamy włączoną klimatyzację, radio i/lub ładowarkę do telefonu.

Mitsubishi Outlander PHEV wygląd z tyłu i z boku Andrzej Pągowski

Testowana wersja Mitsubishi Outlandera PHEV z szatą graficzną stworzoną przez polskiego artystę, Andrzeja Pągowskiego

[article_adv]

Ile to kosztuje?

Ile kosztuje przejechanie Mitsubishi Outlanderem PHEV 45 – 50 km w trybie EV? Można go podłączyć kablem do źródła zasilania. Ładowanie „domowym” prądem przemiennym 230 V/10 A trwa około 5 godzin. Szybkie ładowanie prądem stałym o napięciu 300 V (stacje ładowania) gwarantuje 80% pojemności baterii w pół godziny. Akumulatory mają własny układ chłodzenia, który zapobiega ich przegrzewaniu.

Mitsubishi Outlander PHEV monitor energii

Zakładając, że do naładowania całkowicie rozładowanego akumulatora zużywa się około 10,4 kW/h energii elektrycznej, koszt wyniesie około 7 zł. Dla osób, które posiadają specjalne taryfy uwzględniające darmowy pobór prądu w godzinach nocnych, ładowanie akumulatorów tego modelu będzie niezwykle korzystne. Dla kierowców jeżdżących dziennie nie więcej niż 30 – 40 km po mieście hybrydowe rozwiązanie może okazać się korzystne. UWAGA! Ładowaniem auta można sterować zdalnie, za pomocą aplikacji na smartfona.

Ale żeby nie było tak różowo, to trzeba powiedzieć, że na autostradzie auto spala znacznie więcej, niż byśmy oczekiwali, bo ok. 12 l/100 km. Zużycie paliwa nie zależy od poziomu naładowania akumulatorów. Po prostu przy prędkości 140 km/h pracuje wyłącznie silnik benzynowy napędzający oś przednią.

Wrażenia z jazdy

Duża masa auta (około 200 kg więcej od Outlandera 2.2) i tylko 120 KM mocy sprawia wrażenie, jakby napęd jednak trochę się męczył. Ale przecież bardzo dynamiczna jazda nie jest domeną SUVów. Komfort jazdy, stabilność (obniżony środek ciężkości, dzięki umiejscowieniu akumulatorów), uniwersalność i bezpieczeństwo mają w Outlanderze PHEV wyższy priorytet.

Układ wydechowy umieszczono w Mitsubishi Outlander PHEV z boku (nisko pod progiem), inaczej niż w wersji z silnikiem Diesla, co ze względu na mniejszy prześwit (190 mm) może spowodować łatwe jego uszkodzenie. Również zastosowanie napędu hybrydowego spowodowało znaczący wzrost masy własnej do 1810 kg, to, jak wspomniałem, ponad 200 kg więcej, niż waży Outlander 2.2 D.

Ale umówmy się, że dla SUVów jako samochodów uniwersalnych przeznaczone jest raczej błoto i piach niż ciężki teren, więc przyszły użytkownik modelu PHEV nie powinien brać tej cechy jako argumentu przeciw zakupowi.

Mitsubishi Outlander PHEV widok z boku i z przodu szary

Cena

Jak już jesteśmy przy zakupie to należy wspomnieć, że na polskim rynku cena Mitsubishi Outlandera PHEV to 199.900 zł (w bogatej wersji Instyle Navi). To oznacza, że ten model jest o około 50.000 zł droższy od podobnie wyposażonego modelu z silnikiem wysokoprężnym. Warto wspomnieć, że w niektórych krajach europejskich istnieją programy rządowe subwencjonujące zakup samochodu hybrydowego lub elektrycznego.

Być może dla niektórych istotną zaletą, choć trochę rekompensującą wysoką cenę, będzie nieskomplikowana konstrukcja modelu PHEV. W aucie tym nie ma ma wału napędowego i skrzyni rozdzielczej. Nie ma skrzyni biegów. Nie ma napędzanego paskiem kompresora klimatyzacji, alternatora i wielu innych urządzeń, które znajdziemy w konwencjonalnym samochodzie. Jest duże prawdopodobieństwo, że układ hamulcowy posłuży dłużej, niż w klasycznych samochodach, a 2-litrowy silnik MIVEC nie jest wysilony lub, jak kto woli, „wyżyłowany”. Jeżeli baterie zachowają pełną sprawność w długim okresie czasu, koszty eksploatacji tego samochodu mogą być bardzo niskie.

W Wielkiej Brytanii to właśnie ten samochód jest najchętniej kupowaną hybrydą, a w Polsce, w pierwszym półroczu 2015 zajął siódme miejsce w rankingu hybrydowych modeli z liczbą 69 zarejestrowanych aut.


[powiazane]

Dane techniczne

MITSUBISHI OUTLANDER PHEV wersja Instyle Navi

Pobierz katalog modelu 

Silnik benzynowy + dwa silniki elektryczne

Masy i wymiary

Osiągi

Cena testowanego modelu: 199.990 zł

PLUSY:

MINUSY:

Wybrane wyposażenie testowanego modelu:

Komfort:

Bezpieczeństwo:

Multimedia:

[article_adv]

Wyróżnienia:

Automotive Science Group w badaniu Automotive Performance Index™ przyznała prestiżową nagrodę "Best 5 All-Around Performance" modelom Mitsubishi Outlander PHEV i Outlander.

Badanie Automotive Performance Index™ wykazało, że obydwa modele osiągnęły wynik o 22% wyższy od średniej oceny konkurentów w segmencie SUV.

Siedmiomiejscowy SUV Outlander 2018 został wyróżniony przez Amerykański Instytut Bezpieczeństwa Drogowego (IIHS) tytułem TOP SAFETY PICK. Aby uzyskać status TOP SAFETY PICK 2018, pojazd musiał uzyskać dobre oceny w zderzeniach: czołowym z minimalnym przesunięciem od strony kierowcy, czołowym ze zmiennym przesunięciem, uderzeniem z boku, dobrą ocenę wytrzymałości dachu oraz w testach zagłówków. Musi także uzyskać wyższą lub najwyższą notę w kategorii Zapobieganie zderzeniom czołowym i akceptowalną lub dobrą ocenę reflektorów.

[gallery_bare]332[/gallery_bare]

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1532339236" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2681" ["visits_counter"]=> string(4) "2441" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [7]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2574" ["slug"]=> string(29) "orkisz-spelt-vodka-degustacja" ["dont_use_tags"]=> string(40) "popularność , diagnoza , magazyn , cel" ["title"]=> string(31) "Orkisz Spelt Vodka - degustacja" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(543) "W błędzie jest ten, kto myśli, że wszystkie białe/czyste wódki smakują podobnie. Różnią je smak, aromat, a nawet, podobnie, jak w przypadku whisky, również finisz. Orkisz Spelt Vodka, bo to o niej mowa w niniejszym tekście, jest szczególnie wyjątkowa, ponieważ produkuje się ją z rzadkiej odmiany pszenicy orkiszowej, a powolny proces destylacji ma ogromny wpływ na jej smak. Po raz pierwszy próbowałem jej stosunkowo niedawno i już wiem, że z pewnością na stałe uzupełni moją kolekcję wybornych destylatów. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(543) "W błędzie jest ten, kto myśli, że wszystkie białe/czyste wódki smakują podobnie. Różnią je smak, aromat, a nawet, podobnie, jak w przypadku whisky, również finisz. Orkisz Spelt Vodka, bo to o niej mowa w niniejszym tekście, jest szczególnie wyjątkowa, ponieważ produkuje się ją z rzadkiej odmiany pszenicy orkiszowej, a powolny proces destylacji ma ogromny wpływ na jej smak. Po raz pierwszy próbowałem jej stosunkowo niedawno i już wiem, że z pewnością na stałe uzupełni moją kolekcję wybornych destylatów. " ["superbox_title"]=> string(31) "Orkisz Spelt Vodka - degustacja" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2574" ["body"]=> string(4185) "

Pszenicę orkiszową uprawiano niegdyś w rejonach charakteryzujących się raczej chłodnym klimatem: w Skandynawii, Niemczech, Szwajcarii i Polsce. W obecnych czasach uprawą tej odmiany pszenicy trudnią się nieliczne, specjalistyczne gospodarstwa, prowadzące ekologiczne uprawy. Orkisz, jako jeden z najdroższych surowców (hurtowa cena za kilogram ziarna orkiszowego waha się pomiędzy 7 a 15 zł), wykorzystywany jest również do produkcji wysokogatunkowych destylatów, między innymi prezentowanej poniżej wódki Orkisz.

Orkisz Spelt Vodka produkuje się w procesie powolnej destylacji, dzięki której wódka charakteryzuje się dość niepowtarzalnym smakiem i łagodnością. To niewątpliwie alkohol klasy premium, który z pewnością zasługuje na uznanie nie tylko przez ekspertów.

Nagrody

Podczas poszukiwania dodatkowych informacji na temat Orkisz Spelt Vodka natknąłem się na kilka wzmianek dotyczących nagród i wyróżnień, jakie zdobyła w uznanych konkursach. Poniżej wymieniam kilka z nich. Jestem zdania, że w przypadku, gdy sięgamy po alkohole premium warto poznać więcej szczegółów na temat danego destylatu. Wydaje się, że wtedy doznania towarzyszące takiej degustacji są bardziej wyraźne ;)

  1. Złoty Medal w Światowym Konkursie Alkoholi w San Francisco jako… jedna z 700 degustowanych wódek pochodzących z ponad pięćdziesięciu krajów.
  2. Crystal Taste Award, rzadki, cenny tytuł przyznawany przez Międzynarodowy Instytut Smaku i Jakości (iTQi). Kryteria nie są łatwe. Instytut przyznaje tę nagrodę wyłącznie w przypadku, gdy trzy lata z rzędu oceniany przez jurorów produkt zdobędzie wyróżnienie Superior Taste Award – trzy złote gwiazdki za znakomity smak. Jednakże, aby zdobyć pełne trzy gwiazdki, ogólna ocena wszystkich sprawdzanych atrybutów smaku i jakości, przyznawanych przez jurorów musi przekroczyć 90%.
    W skład jury wchodzą członkowie prestiżowych stowarzyszeń kulinarnych i sommelierów. Każdy z nich w specjalnym formularzu oceny sensorycznej przyznaje ocenianemu produktowi punkty. Głównym atrybutem jest smak. Kolejno badane są: aromat, pierwsze wrażenie, warstwa wizualna i inne cechy.
  3. Grand Gold Quality przyznany przez Instytut Jakości Monde Selection w Brukseli
  4. Vodka Challange (Londyn)
  5. Złoty medal w konkursie World Spirits Award 2014, Austria

 

[ext_img=m]3330[/ext_img]Orkisz Spelt Vodka:

 

Nota:

Na początku odrobinę pikantna. Finisz bardzo przyjemny, słodki, może trochę przydymiony. Schłodzona do temperatury 4-6 stopni Celsjusza oddaje najlepiej swoje wyjątkowe walory i właściwości smakowe. Tego typu wysokogatunkowe wódki osobiście preferuję degustować w szklaneczkach do whisky z dodaniem jednej kostki lodu.

Zasłużenie zdobyła kilka złotych medali na międzynarodowych festiwalach.

Może odkryjecie nowe aromaty lub smaki?

Prezentowaną wódkę można nabyć w znanych sieciach niektórych supermarketów, w butelkach 0,7 l w cenie ok. 59 – 90 zł. Opakowana jest w elegancką tubę, więc nadaje się również kapitalnie jako „męski prezent” dla przyjaciela.

Marek Wiśniewski

 

Ten artykuł zawiera informacje na temat alkoholu, będące wyłącznie opiniami jego autora. Dostępny jest wyłącznie dla osób pełnoletnich, które chcą zapoznać się z jego treścią i nie ma publicznego charakteru. Alkohol może szkodzić zdrowiu i należy zachować umiar w jego spożywaniu.

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1523517479" ["gradation"]=> string(3) "110" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(true) ["art_category_id"]=> string(3) "109" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2574" ["visits_counter"]=> string(4) "1588" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "109" ["name"]=> string(5) "Barek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "7" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(5) "Barek" ["about"]=> string(254) "Facet na poziomie zna się na dobrych alkoholach i potrafi dobrać właściwie wino do okazji i potrawy. W tym dziale znajdziesz wiele inspiracji dotyczących drinków, wina, whisky i wielu innych napojów, które warto mieć w swoim barku lub piwniczce." ["keywords"]=> string(193) "wino, whiskey, whisky, szampan, nalewki, przepisy na nalewki, piwo, napoje wyskokowe, drinki, przepisy na drinki, jak podawać wino, recenzje win, wina do 20 zł, wina z Lidla, wina z Biedronki" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(7) "0-barek" ["lft"]=> string(2) "47" ["rgt"]=> string(2) "48" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook