Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

ojciec

Co się dzieje z dzieckiem, kiedy krzyczysz?

Tata na medal

Obok posiedzeń zarządu, wyścigów konnych i politycznych debat, bycie rodzicem wydaje się jednym z tych zajęć, których krzyk jest nieodłącznym elementem. Nie chodzi o to, dlaczego rodzice krzyczą – istnieją tysiące powodów – ale jaki wpływ ma to na dzieci. A coraz więcej badań wykazuje, że krzyczenie i strofowanie sprawia, że dzieci stają się bardziej agresywne i bardziej lękliwe.

więcej » 1

Książka: Dziesięć rozmów, które musisz przeprowadzić ze swoim synem

Książka, film

Lektura obowiązkowa dla każdego ojca, który chce dobrze przygotować syna do dorosłości. Zostań autorytetem dla swojego syna, partnerem do rozmowy na każdy, nawet najtrudniejszy temat.

więcej »

Jak wychować szczęśliwe dziecko?

Tata na medal

Dzieciństwo dla każdego z nas jest fundamentem, na którym opieramy się w dorosłym życiu. Może być on stabilny, wartościowy, dający siłę, ale też może być gruntem niepewnym i przypominającym pole minowe. Jaki fundament chcesz zapewnić swojemu dziecku?

więcej »

Karanie dzieci – czego unikać?

Tata na medal

Porysowało ścianę pisakiem, rozebrało pilota na części, zawzięcie odmawia odrobienia pracy domowej czy sprzątania w swoim pokoju. Napięcie rośnie - czujesz, że za chwilę wybuchniesz… „Kara musi być”, „Nie ujdzie mu płazem” myślisz w złości. Jak się w takich sytuacjach zachować? Czego unikać, by kara dziecko uczyła, a nie niszczyła?

więcej »

Poczucie własnej wartości - jak tlen, woda i pożywienie...

Tata na medal

„Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj”
To strofa z popularnego i cytowanego przy wielu okazjach tekstu Maxa Ehrmanna pod tytułem Dezyderata. Dotyka jednego z najważniejszych, jeśli nie najważniejszego aspektu życia człowieka, jakim jest poczucie własnej wartości, o ile tylko życie pojmujemy jako doświadczenie, w którym dążymy do przeżywania szczęścia.

więcej »

Empatyczne dziecko – wywiad z Wojciechem Eichelbergerem

Tata na medal

Rodzice marzą o tym, by ich dzieci były w przyszłości dobrymi ludźmi, by miały szczęśliwe rodziny, by same były szczęśliwe. Słyszymy, że nic z tego nie wyjdzie, jeżeli jako dorośli ludzie nie będą potrafili być empatyczni, rozumieć uczucia innych dookoła siebie, współodczuwać...

więcej »

6 sposobów na lepszą komunikację z dzieckiem

Tata na medal

Jeśli chcesz być najlepszym słuchaczem dla dziecka, to przede wszystkim musisz być nim zainteresowany, tylko wówczas twoja pociecha będzie się liczyła także z twoim zdaniem. Warto też pamiętać, że umiejętności komunikacyjne dziecka w dużym stopniu zależą od wzorców, z jakimi się spotykają.

więcej »

Książka: Wychowanie chłopców

Książka, film

W dzisiejszym świecie, pełnym brutalności i dążenia do sukcesu, rodzice wychowujący chłopców stoją przed szczególnie trudnym zadaniem. Chcą lepiej zrozumieć, co jest motorem działania ich synów i jak pomóc im wyrosnąć na szczęśliwych, kochających i zdolnych zmierzyć się z życiem.

więcej »

Moje drogie dziecko

Tata na medal

Ile nas kosztują dzieci, na co wydają swoje kieszonkowe i jak wygląda to w innych krajach? Nasza infografika odkrywa prawdziwą stronę finansowania latorośli.

więcej »

Nie pytaj, jak było w szkole

Tata na medal

Jeśli naprawdę chcesz usłyszeć, co dzieje się w życiu twojego dziecka, daruj sobie to nieśmiertelne pytanie „Jak tam w szkole?”. Chyba, że chcesz otrzymać odpowiedź równie pustą i wyświechtaną.

więcej »

Nie ojciec i syn, a syn i ojciec, czyli o znaczeniu pojednania

Wolne myśli

Czy warto próbować rozmawiać z ojcem o oczekiwaniach, jakich nie spełnił i jakich nie spełniłeś ty? O bólu, jaki sobie sprawiliście? Wydaje się, że do tego, co się działo kiedyś, już nie ma sensu wracać. Jednak zranione serce nigdy nie będzie w stanie otworzyć się na innych - dlatego warto próbować, jeśli nie dla siebie, to dla własnych dzieci.

więcej »

Nic nie zastąpi kontaktu z ojcem

Wspólny czas

Rola i obecność ojca w życiu dziecka jest bardzo ważna i choć wyraża się ona inaczej w przypadku dziewczynek i chłopców, to zawsze najważniejsze jest, by dziecko czuło miłość taty. Brak tego kontaktu może bowiem skutkować niedostosowaniem społecznym dziecka oraz niewłaściwym podejściem do własnych dzieci.

więcej » 5

Jak opiekować się dzieckiem po rozpadzie związku?

Rozwód

Tylko w 2013 roku w Polsce rozwiodło się ponad 64 tys. małżeństw, w których w sumie było ponad 54 tys. małoletnich dzieci. Zadanie wychowania dziecka po rozwodzie jest jednym z największych wyzwań, przed którymi stają rozwiedzeni rodzice.

więcej » 3

Twoje oczekiwania wobec dziecka

Tata na medal

„Mój brat był najlepszym tenisistą w województwie, a ja byłem ok. 15-20 miejsca w rankingu i tata nigdy nie był ze mnie zadowolony.” „Miałam same czwórki i piątki w szkole, ale tata nie cieszył się z niczego poza szóstkami”. A ty, czego oczekujesz od swoich dzieci?

więcej »

Gdzie jest tatuś?

Tata na medal

Nieobecność ojców uznawana jest za przyczynę wielu społecznych problemów - może nadszedł więc czas na docenienie na nowo kluczowej roli mężczyzny w wychowaniu dzieci?

więcej » 1

Zamiast karać - dyscyplinuj

Tata na medal

Czy istnieje sposób, by całkowicie uniknąć karania dzieci? Według nas to możliwe. Jeśli chcesz być bardziej efektywnym a niekoniecznie groźniejszym ojcem, poznaj sposoby na uniknięcie karania, oparte na sześciu zasadach skutecznej dyscypliny.

więcej » 1

Rodzina jest najważniejsza

Wspólny czas

Dokonując wyborów w życiu zawsze pamiętaj o tym, że staną się one częścią czyichś wspomnień, a nawet ważnym elementem życia. Wybieraj dobrze.

więcej » 3

Syn, autyzm i podróż przez życie

Tata na medal

Oto opowieść o ojcu i synu. Syn autysta. Nigdy nie będzie miał przyjaciół, kobiety, własnego życia. Autyści potrzebują rutyny, mówią lekarze. A tymczasem, wbrew wszystkiemu, ojciec pyta: spędzimy urlop w Ameryce?

więcej » 3

Dzień z życia zbieracza puszek

Wolne myśli

Gorączka obniża poziom inteligencji zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Chociaż nie dałbym za to głowy. Może i pod tym względem kobiety są uprzywilejowane, że im mniej katar z zapchanymi zatokami odkręca głowę i wysyła ją na śmietnik. Nie wiem.
Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej » 1

Trudne rozmowy z dzieckiem…. o śmierci

Tata na medal

Rozmowy o śmierci są trudne dla osób dorosłych, więc jak na taki temat porozmawiać z dzieckiem? Co zrobić, gdy zapyta o śmierć?

więcej »

Jakimi jesteśmy ojcami? Raport z badań

Tata na medal

Ulegamy zachciankom swoich dzieci i chcemy spędzać z nimi więcej czasu nawet kosztem pracy. A gdy już mamy czas dla nich to... rozmawiamy. Ale w tych rozmowach rzadko pojawiają się poważne tematy. I chociaż planujemy im przyszłość podsuwając dobre pomysły, to bycie dobrym ojcem kojarzy nam się raczej z byciem żywicielem rodziny niż rolą wychowawcy. Taki właśnie portret ojcostwa można namalować na podstawie badań przeprowadzonych w ramach naszej akcji “Jakim jesteś ojcem?”.

więcej »

Ojciec po 40. - idealny czy infantylny?

Tata na medal

Podobno z wiekiem mężczyzna mądrzeje, uspakaja się, poważnieje, nabiera doświadczenia oraz dystansu do siebie i świata, jednym słowem: dojrzewa. A nic tak przecież nie pomaga w byciu ojcem jak wyważony ogląd świata. Wygląda więc na to, że jako dojrzały facet po 40. jesteś na najlepszej drodze do otrzymania tytułu ojca idealnego. Ale czy na pewno ten tytuł ci się należy?

więcej » 1

Czy twoje dziecko ma przyjaciela?

Tata na medal

Nawiązywanie przyjaźni wydaje się być proste, ale jeśli przyjrzysz się, jak dzieci zdobywają nowych kolegów, przekonasz się, że często jest to bardzo trudny proces.

więcej »

Wiedzieć wystarczająco dużo

Tata na medal

Świadomość tego, co dzieje się w życiu twojego dziecka, to kluczowy element wychowywania go. Trudno sobie wyobrazić dobrego ojca, który nie wie nic o świecie swojego syna czy córki. Jednak nie chodzi tu bynajmniej o to, by wiedzieć wszystko!

więcej »

Zrozumieć świat dziecka cz. IV

Zrozum nastolatka

O programie wychowawczym dla współczesnych dzieci, o znaczeniu uśmiechu, dialogu, szacunku i zaufania pisze w kolejnej części Listu do Rodzica Jarosław Pytlak, Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie.

więcej »

Zrozumieć świat dziecka cz. III

Zrozum nastolatka

O świecie młodych ludzi i tym, jak dorosły może się w nim znaleźć, by z powodzeniem wychowywać swoje dziecko na szczęśliwego człowieka pisze w kolejnej części Listu do Rodzica Jarosław Pytlak, Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie.

więcej »

Zrozumieć świat dziecka cz. II

Zrozum nastolatka

O tym, jaki rzeczywiście jest świat młodych ludzi, jak my, dorośli błędnie go czasem odczytujemy i jak lepiej możemy go zrozumieć, pisze w kolejnej części Listu do Rodzica Jarosław Pytlak, Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie.

więcej »

Zrozumieć świat dziecka cz. I

Zrozum nastolatka

O usamodzielnieniu kulturowym dzieci, wyzwaniach w wychowywaniu dzieci we współczesnym świecie i sposobach zrozumienia młodego pokolenia pisze w swoim Liście do Rodzica Jarosław Pytlak, Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie.

więcej »

Jak prosić dziecko o wybaczenie

Tata na medal

Może się zdarzyć, że popełnisz błąd, który skrzywdzi twoje dziecko. Każdemu może się zdarzyć. Jednak to, co potem zrobisz, może być najważniejszą rzeczą w życiu twojego dziecka. I tu już nie ma miejsca ani na dumę, ani na uniki. Musisz przeprosić.

więcej »

Wino, kobiety i śpiew czyli jak rozmawiać z synem o wkraczaniu w… hedonizm

Wspólny czas

Synu, oto świat przyjemności. Pamiętaj - będziesz się nim długo cieszył w zdrowiu i bez problemów, jeżeli zrozumiesz prostą zasadę, która nim rządzi. Najlepiej tłumaczą ją słowa śp. hrabiego Aleksandra Fredry „Znaj proporcje, mocium panie”. Tłumacząc to na twój język: nie przeginaj. No i już wiesz wszystko. To idź się bawić.

więcej » 2

O dzieciach

Kawały

Przychodzi syn do ojca i mówi:
- Tato, słyszałem, że twój ojciec był głupi.
- Chyba twój....

więcej »

Przedwyjazdowa lista spraw do załatwienia

Podróże

Im lepiej przygotujesz się do urlopu, tym bardziej będzie on udany! Sprawdź naszą praktyczną listę rzeczy, o które powinieneś zadbać przed wyjazdem i zapewnij sobie i bliskim bezstresowe wakacje!

więcej »

Wiedziałeś, że możesz być bohaterem?

Tata na medal

Twoje dziecko z każdej strony atakują celebryci, telewizyjne, plastikowe wzorce, z których może się nauczyć jedynie, jak wydawać jeszcze więcej twoich pieniędzy i jak iść na łatwiznę w każdej możliwej dziedzinie życia. Czy w takiej sytuacji możesz jeszcze być bohaterem dla własnego potomka?

więcej »

Ty kontra zbuntowany nastolatek

Zrozum nastolatka

Gdy twoje dziecko kończy czternaście lat, nagle orientujesz się, że praktycznie nie bierze ono udziału w rodzinnych zajęciach czy wspólnych wyjściach. Ma własne poglądy, a komunikacja z nim staje się niezwykle trudna. Przyszedł dla ciebie bardzo trudny czas – czas ojca nastolatka.

więcej »

Kocham cię, tato!

Tata na medal

Wszyscy mówią o tym, jakie to ważne być dobrym ojcem. Dają setki rad, jak się takim stać i straszą, co to będzie, jeżeli się do tych rad nie zastosujemy. No to się staramy, my faceci. I bardzo się nawet przykładamy do tego zadania i z coraz lepszym skutkiem. Super. Ale chyba zapomnieliśmy o kimś! O najważniejszym tacie - naszym własnym. I od tego trzeba zacząć.

więcej »

Apel Twojego Dziecka

Tata na medal

Kilka prostych zasad, które sprawią, że twoje dziecko będzie rozwijało w sobie najlepsze cechy, a ty będziesz dumny, że zdołałeś wychować dobrego człowieka.

więcej »

Wakacje pod namiotem - sposób na urlop

Podróże

Europejczycy już dawno odkryli swobodę podróżowania z namiotem w bagażniku. U nas wciąż pokutują stereotypy z dawnych lat. Najwyższy czas przeprosić się z namiotem. To niedrogi i wygodny sposób na rodzinne wakacje w niemal dowolnym miejscu w Europie.
A ty masz niepowtarzalną szansę nauczyć syna wbijania śledzi!

więcej » 3

10 rzeczy, które możesz zrobić w Dzień Ojca

Wspólny czas

Dzień Ojca. Okazja nie tylko, by podziękować swoim staruszkom za wszystko, co dla nas zrobili i by takie podziękowania przyjąć od swoich dzieciaków. To przede wszystkim okazja, by w tym dniu poczuć się ojcem… trochę bardziej. Oto kilka podpowiedzi, jak go spędzić.

więcej » 1

Co to znaczy mądre życie?

Podsumuj 40

Oto opowieść o facecie po 40., takim jak ty czy ja. O facecie, któremu z pozoru niczego nie brakowało, a jednak nie czuł się szczęśliwy. Facecie, który szukał i wreszcie znalazł – bezcenną mądrość życia, ofiarowaną mu przez starego, doświadczonego mężczyznę. To opowiadanie może zmienić coś w twoim życiu...

więcej » 12

Pięć sportów dla ojca i syna

Wspólny czas

Ponoć nic tak nie cementuje relacji między mężczyznami, jak sportowa pasja. I nie chodzi tu o przełączanie pilotem sportowych kanałów w telewizorze. Wspólny wysiłek, rywalizacja, walka, współpraca – to buduje męską grupę. Warto te doświadczenia przenieść na grunt rodziny, by wzmacniać więzi między ojcem i synem.

więcej » 9

Pierwszy rok razem: poradnik dla ojców

Świeży tata

Kiedy zobaczyłeś dwie kreski na teście ciążowym, pewnie przeżyłeś szok. Jak to, znowu? Ale po krótkiej chwili przyszedł spokój. Przecież już jesteś ojcem, wiesz "jak to się je", więc kolejny maluch, nawet po dłuższej przerwie, to dla ciebie bułka z masłem. Masz wiedzę i doświadczenie, więc nie masz się czym martwić. Zaraz, zaraz, czy na pewno?

więcej » 6

Być ojcem

Tata na medal

Być ojcem – to coś, co jeszcze pokolenie wcześniej definiowało prawdziwego mężczyznę. Dzisiaj to już kwestia wolnego wyboru, jedna z wielu życiowych dróg, jaką możesz pójść. Jednak to właśnie dziś ojcostwo jest w centrum uwagi. Co oznacza współcześnie bycie ojcem?

więcej » 2

Syn: instrukcja obsługi

Wspólny czas

Relacja ojca i syna jest szczególnym typem więzi. Dla syna będziesz zawsze jednocześnie wzorem do naśladowania i największym rywalem, autorytetem i konkurentem. Od tego, jak będzie wyglądała wasza relacja zależy to, jakim mężczyzną będzie twój syn i jak w przyszłości sam sprawdzi się jako ojciec. Odpowiedzialne zadanie? Podpowiadamy, jak mu sprostać.

więcej » 6

Ratunku, będę ojcem!

Świeży tata

Więcej niż 39 świeczek na torcie to dla mężczyzny widok skłaniający do refleksji: jak to, to już, tak szybko? Ale naprawdę poważnie robi się, gdy poza oszałamiającą liczbą świeczek zobaczysz jeszcze dwie…. kreski. Na teście ciążowym, który pokazuje ci twoja partnerka.

więcej » 14

Znajdź równowagę między pracą i życiem prywatnym

Wolne myśli

Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, życie pędzi z niesamowitą prędkością. Godzina dojazdu do pracy, drugie tyle na powrót. Wyjeżdżasz o siódmej, do domu wracasz na siódmą. Przerwa na obiad nie jest przerwą, tylko kolejnym spotkaniem biznesowym, a do tego 200 maili dziennie, na które odpowiadasz do późnego wieczora i ciągłe wyrzuty sumienia, że właśnie nie jesteś z rodziną.

więcej » 1

Weekendowy mąż i ojciec

Związek

„Zazdroszczę Pauli. Jak jej tata przyjeżdża, to jest pół roku w domu. Wolałabym, żebyś był marynarzem! Ja tak dalej nie chcę! Zdecyduj się – chcesz być ojcem czy gościem?”

więcej » 5
array(46) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2275" ["slug"]=> string(41) "co-sie-dzieje-z-dzieckiem-kiedy-krzyczysz" ["dont_use_tags"]=> string(16) "dowcip , badania" ["title"]=> string(44) "Co się dzieje z dzieckiem, kiedy krzyczysz?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(408) "Obok posiedzeń zarządu, wyścigów konnych i politycznych debat, bycie rodzicem wydaje się jednym z tych zajęć, których krzyk jest nieodłącznym elementem. Nie chodzi o to, dlaczego rodzice krzyczą – istnieją tysiące powodów – ale jaki wpływ ma to na dzieci. A coraz więcej badań wykazuje, że krzyczenie i strofowanie sprawia, że dzieci stają się bardziej agresywne i bardziej lękliwe." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(245) "Nie chodzi o to, dlaczego rodzice krzyczą – istnieją tysiące powodów – ale jaki wpływ ma to na dzieci. A coraz więcej badań wykazuje, że krzyczenie i strofowanie sprawia, że dzieci stają się bardziej agresywne i bardziej lękliwe." ["superbox_title"]=> string(44) "Co się dzieje z dzieckiem, kiedy krzyczysz?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2275" ["body"]=> string(4835) "

[powiazane]Zdaniem specjalistów możemy spokojnie obejść się bez krzyczenia na dziecko. Bądźmy jednak też realistami - śpisz po trzy godziny na dobę i naprawdę łatwo wprowadzić cię na orbitę. Dobra wiadomość jest taka, że w przypadku osób, które rzadko tracą nad sobą panowanie, wszelkie psychiczne i emocjonalne szkody wyrządzone dzieciom będą niewielkie (oczywiście, jeśli nie dojdzie do prawdziwej werbalnej przemocy). Zła wiadomość jest taka, że dzieci, na które bezustannie się krzyczy, wszczynają więcej awantur w szkole podstawowej i jako nastolatki.

Oto, co się dzieje, kiedy rodzic podnosi głos.

[article_adv]

Walcz, uciekaj lub zastygnij

O ile krzyczący rodzice nie niszczą bezpośrednio mózgów swoich dzieci, na pewno wprowadzają do nich zmiany. Mózg działa tak: podczas przyjemnego, kojącego doświadczenia neurotransmitery w mózgu wysyłają kojące sygnały, że jesteśmy bezpieczni. W ten sposób dziecko buduje neuronalne ścieżki pozwalające się uspokoić.

Jeśli krzyczy się na małe dziecko, które ma niewykształcony w pełni płat czołowy w zakresie funkcji wykonawczych, dochodzi do przeciwnego efektu. Mózg dziecka uwalnia związki chemiczne, które mówią mu: uciekaj, walcz albo znieruchomiej. Może cię uderzyć. Może uciec. Albo przestać się ruszać i patrzeć na ciebie jak sarna na jezdni w światła nadjeżdżającego samochodu. Żadna z tych reakcji nie jest korzystna dla mózgu. Jeśli zdarza się to często, takie zachowania wchodzą w nawyk.

Krzyk nie jest komunikacją

Nieważne, czy jesteś na zebraniu zarządu czy na placu zabaw twojego dziecka, jeśli podnosisz głos, tracisz wiarygodność. Nikt nie lubi, jak się na niego krzyczy. Dlaczego niby dzieci miałyby reagować inaczej? Kiedy rodzice krzyczą, dzieci pozornie podporządkowują się, ale wcale nie stają się bardziej otwarte na ich wpływ – wręcz przeciwnie. Młodsze dzieci mogą wpaść w histerię, starsze mogą mieć łzy w oczach, ale jedne i drugie zamykają się, zamiast słuchać.

Dorośli są straszni

Władza, jaką rodzic ma nad dzieckiem, jest absolutna. Dla dziecka mama z tatą to wielcy ludzie, którzy dostarczają wszystkiego, co potrzebne do życia – jedzenia, schronienia, miłości. Kiedy osoby, którym tak ufają, ciągle je straszą, ich poczucie bezpieczeństwa jest zaburzone.

A krzyk naprawdę przeraża dziecko. Przeprowadzono badania, w których nagrano ludzi, gdy krzyczeli. Nie mogli potem uwierzyć, jak przerażająco wyglądały ich własne twarze. Możesz mieć wrażenie, że trzylatek pogrywa z tobą i zachowuje się jak dorosły, ale nie jest dość dojrzały, by być tak traktowany.

Dzieci krzyczących rodziców też krzyczą

Rodzice, którzy ciągle krzyczą w domu, sprawiają, że takie zachowanie wydaje się ich dzieciom normalne, dziecko przyzwyczaja się do niego i zaczyna traktować jako normalną formę porozumiewania się z otoczeniem.

Zamiast tego rodzice powinni przede wszystkim być wzorami do naśladowania w zakresie samokontroli. Jeśli chcemy, by dziecko umiało się zachować, musimy nauczyć tego i siebie.

Spokojnie, nie chodzi o bezstresowe wychowanie

Jak inaczej, bez krzyczenia, dać dziecku do zrozumienia, że tata jest naprawdę wściekły? Rodzicowi może wydawać się, że krzykiem stawia dzieciom granice i ustala dyscyplinę, a tak naprawdę pogarsza sytuację. Przestraszone dziecko w danym momencie rzeczywiście może przestać robić to, co robiło, ale takie zachowania rujnują zaufanie w relacji.

Istnieje inna, skuteczniejsza i łagodna metoda: humor. Jeśli odpowiadasz z poczuciem humoru, zachowujesz autorytet i nie naruszasz więzi z dzieckiem. Śmiech wydaje się znacznie lepszą odpowiedzią niż kulenie się i uciekanie.

Kiedy można krzyknąć

Zwykle nie należy krzyczeć, zdarzają się jednak takie momenty, kiedy podniesienie głosu jest zupełnie w porządku. Kiedy dzieci się biją, na przykład w rodzeństwie, albo jeśli pojawia się rzeczywiste zagrożenie – to sytuacje, w których szok działa, ale, gdy już przykuje się uwagę dziecka, należy zmienić ton głosu. Krzyknij, by ostrzec, mów, by wyjaśnić.

Nikt nie będzie się pilnował przy dzieciach przez cały czas – wcale tego nie polecamy. Nie o to chodzi w byciu sobą. Ale jeśli radzisz sobie z problemami, krzycząc, wiedz, że na dłuższą metę to szkodliwa rodzicielska strategia.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1497020491" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2275" ["visits_counter"]=> string(5) "13056" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1901" ["slug"]=> string(65) "ksiazka-dziesiec-rozmow-ktore-musisz-przeprowadzic-ze-swoim-synem" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(74) "Książka: Dziesięć rozmów, które musisz przeprowadzić ze swoim synem" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(192) "Lektura obowiązkowa dla każdego ojca, który chce dobrze przygotować syna do dorosłości. Zostań autorytetem dla swojego syna, partnerem do rozmowy na każdy, nawet najtrudniejszy temat. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(15) "Rozmowy z synem" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1901" ["body"]=> string(3479) "

Każdy ojciec nastoletniego chłopca wie, że musi porozmawiać ze swoim synem o różnych ważnych sprawach. Ale często odkłada tę rozmowę na później - albo w ogóle jej nie podejmuje - bo po prostu nie wie, jak zacząć. Tim Hawkes, znany na całym świecie ekspert w dziedzinie wychowania i kształcenia nastolatków, w praktyczny, przystępny i mądry sposób radzi, jak to zrobić.

By pomóc rodzicom odnaleźć się w trudnym świecie nastolatków, Tim Hawkes podejmuje w swoim niezwykle przydatnym poradniku dziesięć kluczowych tematów: miłość, tożsamość, wartości, przywództwo, osiągnięcia, seks, pieniądze, zdrowie, życie w społeczności i radzenie sobie w trudnych sytuacjach. Podsuwa rodzicom pomysły, w jaki sposób mogą się podzielić z synami swoim doświadczeniem, wartościami i wiedzą.

Tim Hawkes, nagrodzony Orderem Australii za wkład w rozwój kraju, jest szanowanym na świecie wychowawcą, autorem i komentatorem spraw społecznych. Od trzydziestu pięciu lat pracuje jako nauczyciel i dyrektor szkół w Australii i Anglii.

 

KONKURS

Zdobądź książkę "Dziesięć rozmów, które musisz przeprowadzić ze swoim synem"

[ext_img=s]1835[/ext_img]

Co musisz zrobić, by zdobyć nagrodę?

1. Zapisz się do naszego newslettera tutaj: 

[newsletter]

Po otrzymaniu maila potwierdź subskrypcję, to warunek wzięcia udziału w konkursie.

 

2. Napisz do nas

O czym Twoim zdaniem każdy ojciec powinien porozmawiać ze swoim synem? 
Swoją odpowiedź wyślij mailem na adres: konkurs@facetpo40.pl

 

Autorzy trzech najciekawszych odpowiedzi otrzymają nagrodę.

 

Na odpowiedzi czekamy do 30 września!

 

Przygotowano we współpracy z: [ext_img=o]783[/ext_img]

 
[article_adv]
 
" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1441961646" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "49" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1901" ["visits_counter"]=> string(4) "4603" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "49" ["name"]=> string(15) "Książka, film" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(15) "Książka, film" ["about"]=> string(144) "Książka dla faceta? Dowiedz się, co warto czytać, na co się wybrać do kina i do których filmów wracać. Męska kultura z dobrej półki." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(14) "0-ksiazka-film" ["lft"]=> string(2) "35" ["rgt"]=> string(2) "36" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1703" ["slug"]=> string(31) "jak-wychowac-szczesliwe-dziecko" ["dont_use_tags"]=> string(75) " badanie , negocjacje , równowaga , akcja, doświadczenie , dojrzałość" ["title"]=> string(35) "Jak wychować szczęśliwe dziecko?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(267) "Dzieciństwo dla każdego z nas jest fundamentem, na którym opieramy się w dorosłym życiu. Może być on stabilny, wartościowy, dający siłę, ale też może być gruntem niepewnym i przypominającym pole minowe. Jaki fundament chcesz zapewnić swojemu dziecku?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(35) "Jak wychować szczęśliwe dziecko?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1703" ["body"]=> string(9376) "

[powiazane]Pytanie o to, jak wychować szczęśliwe dziecko, jest tak naprawdę pytaniem o to - jak wychować szczęśliwego człowieka.

Bycie rodzicem to zarazem piękna i odpowiedzialna rola. Zarówno tata jak i mama stają przed ogromnym wyzwaniem - trzeba małemu człowiekowi pokazać, jak wygląda świat, nauczyć wielu rzeczy, wskazać różne możliwości i przede wszystkim towarzyszyć w jego drodze ku dorosłości. Dziecko uczy się przyglądając się rodzicom i otoczeniu, doświadcza, wchodzi w relacje z bliskimi. To wszystko go kształtuje, wyrabia w nim nawyki, przekonania, wartości. Jest to czas pakowania „bagażu” na całe życie - może go on uskrzydlić lub przygnieść do ziemi…

Szczęśliwe dzieciństwo - wartościowy bagaż na całe życie

Warto zadbać o to, by zapewnić dziecku dzieciństwo pełne miłości, akceptacji, poczucia bezpieczeństwa, radości z odkrywania świata. Atmosfera, jaka panuje w domu rodzinnym i postawa rodziców jest tu ogromnie ważna. To, co dziecko wyniesie z domu, będzie mu towarzyszyło w dorosłym życiu: wpłynie na to, jakie to życie będzie i jaki wyrośnie z niego dorosły człowiek: pewny siebie, słowny, otwarty na ludzi, odważny, potrafiący budować trwałe i dobre relacje, a może zakompleksiony, bezradny wobec problemów, nieodpowiedzialny.

[article_adv]

Słowa, które mogą złamać dziecku życie

Tych kilku zdań i zachowań unikaj, gdyż nie tylko mogą odebrać dziecku szczęśliwe dzieciństwo, ale również wypalą pewnego rodzaju piętno, które będzie negatywnie rzutowało na całe jego dorosłe życie:

Dzieci i zegarki nie mogą być stale nakręcane. Trzeba im także pozwolić chodzić.
Jean Paul

Jedyne, co można zrobić dla dzieci, to wychować je; nie można przeżyć za nie życia.
Elizabeth Taylor

Kto wiele przebywa z dziećmi, odkryje, że żaden nasz czyn nie pozostaje u nich bez oddźwięku.
Johann Wolfgang Goethe

Przede wszystkim kochać

Żadne dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa bez poczucia, że jest bezwarunkowo kochane. Nawet, jeśli rodzicowi zdarzają się jakieś potknięcia wychowawcze, to miłość będzie na nie skutecznym lekarstwem. Stanie się spoiwem, które pomoże stworzyć mocny fundament, na którym dziecko oprze swoje dorosłe życie, i z którego będzie czerpać siły. Pamiętaj, że to, co włożysz/pomożesz włożyć dziecku do „plecaka” w trakcie dzieciństwa, zabierze ono ze sobą w dorosłość. Jak bowiem mówi angielskie przysłowie, „Dorosły człowiek jest sumą własnego dzieciństwa”.

Joanna Wilgucka - Drymajło
[ext_img=o]1555[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1422269376" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1703" ["visits_counter"]=> string(5) "14407" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1702" ["slug"]=> string(27) "karanie-dzieci-czego-unikac" ["dont_use_tags"]=> string(9) "chłopiec" ["title"]=> string(33) "Karanie dzieci – czego unikać?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(366) "Porysowało ścianę pisakiem, rozebrało pilota na części, zawzięcie odmawia odrobienia pracy domowej czy sprzątania w swoim pokoju. Napięcie rośnie - czujesz, że za chwilę wybuchniesz… „Kara musi być”, „Nie ujdzie mu płazem” myślisz w złości. Jak się w takich sytuacjach zachować? Czego unikać, by kara dziecko uczyła, a nie niszczyła?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(33) "Karanie dzieci – czego unikać?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1702" ["body"]=> string(10575) "

Dzieci uczą się tego, co dobre, poprawne w trakcie procesu wychowawczego… Nie rodzą się ze świadomością zasad życia społecznego, rodzinnego - tego, co wolno, a co nie, jak należy postępować, a jak nie. Nie znają zagrożeń i ich nie rozumieją (zmienia się to wraz z wiekiem). Dopiero odkrywają świat, chłoną wiedzę. To rodzice i otoczenie dają im instrukcję postępowania, którą one same później w różnym zakresie modyfikują (ale która mimo wszystko odciska się na ich psychice).

[article_adv]

Bardzo ważne jest, aby rodzice zdawali sobie sprawę z tego, że wiele zachowań dziecka nie wynika z jego złośliwości, chęci dokuczenia rodzicowi, nie ma nic wspólnego z premedytacją. Często to właśnie oni sami wysyłają sprzeczne sygnały - nie zachowują konsekwencji w działaniu i słowach, w wyniku czego dziecko gubi się w tym co może, a czego robić nie powinno. Jak w tej sytuacji można ograniczyć sytuacje, których efektem jest karanie?

Jasno i konkretnie pokazuj/mów dziecku, co jest dobre, a co złe

Nie powinno być tak, że w przez kilka miesięcy śmiejesz się, gdy np. dziecko bije cię po twarzy, a następnie w któryś dzień (po tym, jak uderzyło zbyt mocno) szarpiesz je, okazujesz złość i wymyślasz karę. W tej sytuacji, ty na tę karę zasługujesz, a nie maluch. Pokazałeś mu, że zabawa w bicie jest dobra, aprobowana przez ciebie. Teraz nagle karzesz. Dziecko odbiera to jako wielką krzywdę, niesprawiedliwość, żal w nim rośnie, a poczucie bezpieczeństwa się obniża, traci zaufanie do rodzica i nie rozumie jego reakcji. Schemat tego przykładu można odnieść do różnych innych sytuacji i do dzieci w różnym wieku. Mając tego świadomość i zachowując konsekwencję unikniemy wielu frustracji, a dziecku oszczędzimy niezasłużonych kar.

Twoja postawa uczy

Jeśli w domowym zaciszu narzekasz na teściową, szefa, koleżankę, przeklinasz, palisz papierosy, pijesz alkohol itp. - dziecko to słyszy i widzi. Patrzy, co robi rodzic i bierze przykład. Czemu się później dziwić, że nazwie babcię idiotką, pobawi się w palenie papierosów czy pójdzie sprawdzić, jak smakuje to, co tatuś tak lubi pić. Nieważne, że powiesz, że palenie jest złe, że nieładnie przeklinać. Twój przykład oddziałuje na dziecko bardziej, niż twoje słowa. „Mama tak robi, tata tak robi, to ja też chcę. To musi być fajne”. W efekcie, dziecko robi to, do czego go inspirujesz własnym zachowaniem (i oczywiście otrzymuje karę, której nie rozumie i która wydaje mu się niesprawiedliwa).

Gdy mowa o karaniu dzieci za winy rodziców, to zawsze przytaczam pewną anegdotę. W piaskownicy chłopiec bije młodszego kolegę łopatką. Na to przybiega tata, łapie synka, spuszcza mu lanie i krzyczy: „Ile razy ci mówiłem, że nie można bić słabszych i młodszych od siebie?!” Ten ojciec najprawdopodobniej wrócił do domu z przekonaniem, że przekazał synowi ważną lekcję. Nie zauważył, że lejąc go, dał mu zapewne kolejną lekcję tego, iż słabszych bić można i należy. Prawdopodobnie ten mały już nie raz dostał od ojca i po prostu oddaje teraz innym dzieciom, tym, które nie są w stanie się obronić. Tak uczymy dzieci tego, czego sami nie widzimy. Na tej zasadzie nasze dobre intencje obracają się w swoje przeciwieństwo. Wojciech Eichelberger

Czas i uwaga jest konieczna

Jeśli nie masz czasu dla dziecka i poświęcasz mu go tylko wtedy, gdy jego zachowanie jest niewłaściwie, może dojść do tragicznej sytuacji. Maluch czy nastolatek z premedytacją zacznie postępować źle, byś choć trochę czasu mu poświęcił… Głód miłości, uwagi może prowadzić do „wołania” o nią właśnie poprzez stanie się „trudnym dzieckiem”.

Jak nie karać dziecka?

Rodzice wymyślają różne kary, które mają uświadomić dziecku, co jest zachowaniem niewłaściwym, dać komunikat „Tak nie należy robić, to było złe”. Na szczęście coraz mniej jest zwolenników stosowania kar fizycznych - rodzice odkrywają, że spokojem i konsekwencją w działaniu można dużo więcej dziecko nauczyć, jednocześnie go nie krzywdząc.


Jak nie karać dzieci i czego unikać, gdy czujemy, że wybuch złości jest bliski?

[article_adv]

Trudna sztuka karania

Głównym celem karania dzieci (podobnie jak i nagradzania) jest uświadamianie im, co jest dobre, złe, szkodliwe, niebezpieczne. Granica pomiędzy nauką a „niszczeniem” psychiki dziecka bywa tu jednak bardzo cienka. Należy zachować rozwagę, podejść do tego mądrze i odpowiedzialnie - z troską o nie, z miłością, a nie z chęcią odreagowania własnej złości czy frustracji. Kary powinny być dostosowane do wieku dziecka, stopnia przewinienia. W żadnym razie nie powinny odbierać mu godności, poczucia własnej wartości. Uczmy pokazując np. konsekwencje czynów (na zasadzie: zniszczysz zabawkę, nie będziesz miał zabawki) zamiast stawać się w oczach dziecka agresorem, po którym nie wiadomo czego można się spodziewać.

Joanna Wilgucka - Drymajło
[ext_img=o]1555[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1422025157" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1702" ["visits_counter"]=> string(5) "26123" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1689" ["slug"]=> string(52) "poczucie-wlasnej-wartosci-jak-tlen-woda-i-pozywienie" ["dont_use_tags"]=> string(106) " chaos , charakter , kondycja , autorytet, decyzja , akcja , badania, asertywność , forma , metamorfoza" ["title"]=> string(61) "Poczucie własnej wartości - jak tlen, woda i pożywienie..." ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(427) "„Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj” To strofa z popularnego i cytowanego przy wielu okazjach tekstu Maxa Ehrmanna pod tytułem Dezyderata. Dotyka jednego z najważniejszych, jeśli nie najważniejszego aspektu życia człowieka, jakim jest poczucie własnej wartości, o ile tylko życie pojmujemy jako doświadczenie, w którym dążymy do przeżywania szczęścia. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(27) "Poczucie własnej wartości" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1689" ["body"]=> string(17878) "

[powiazane] Temat ten podejmuję z dwóch powodów. Pierwszy z nich to fakt, że poczucie własnej wartości kształtuje się w dzieciństwie, w związku z czym świadomość jego znaczenia jest kluczowa dla rodziców, jeśli tylko są zainteresowani szczęściem swoich dzieci. Dla rodziców, a w szczególności oczywiście Ojców. Drugi powód jest taki, że pomimo dużej, ogólnodostępnej wiedzy psychologicznej, popularności tematu i ogromnej ilości informacji, wokół zagadnienia istnieje spore zamieszanie. Oprócz sensownych tekstów dotyczących poczucia własnej wartości, napotkać można wiele błędnych, pseudonaukowych definicji i wskazówek, które potraktowane poważnie mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Zatem Ojcowie – zapraszam do lektury.

[article_adv]

Czym jest i skąd się bierze poczucie własnej wartości

Nie padnie tu żadna naukowa definicja, albowiem istotę poczucia własnej wartości najlepiej oddaje wspomniany wyżej cytat z Dezyderaty. Poczucie własnej wartości jest właśnie odczuciem, najgłębszym z możliwych przekonaniem zakorzenionym gdzieś u podstaw naszego jestestwa, że mamy prawo do istnienia, do swojego miejsca w świecie, do życia, do odczuwania szczęścia. Niezależnie od okoliczności i statusu, który został nam nadany w konkretnych warunkach, w których przyszło nam żyć. Tak jak wspomniane drzewa czy gwiazdy, tak jak kamienie, ziarnka piasku i cała nasza planeta istniejemy i mamy do tego prawo. Jesteśmy tak samo ważni jak wszyscy inni ludzie i całe stworzenie, którego cząstkę stanowimy. Bez względu na kolor naszej skóry i to, czy siedzimy na wózku inwalidzkim czy w fotelu prezesa.

Ludzie uparli się stosować miary, wszystko oceniać i nazywać. Kto jest brzydszy, ładniejszy, lepszy czy gorszy, według stworzonych przez siebie miar, w ogromnej większości absurdalnych i różnych dla poszczególnych ludzi. Dlatego należy oddzielić wszystko, co jest związane z ocenianiem (a poczucie własnej wartości często nazwane jest samooceną) od bazowego poczucia wagi swojego istnienia, które, jeśli miało szansę zostać prawidłowo zbudowane, jest niezależne od wszelkiego typu sądów i porównań.

Dla dziecka, od samego początku istnienia, najważniejszymi osobami i najważniejszą częścią jego rzeczywistości są rodzice lub opiekunowie. To w wyniku interakcji z nimi budowany jest kręgosłup późniejszej samodzielnej egzystencji, czyli poczucie własnej wartości. Jak to się dzieje ? Każdy z nas może to sobie wyobrazić, jeśli tylko się chwilę nad tym zastanowi. Kiedy jako dziecko będę czuł się ważny i wartościowy? Wówczas, gdy najważniejsze na świecie osoby dadzą mi sygnał, że jestem dla nich ważny. Nie tylko powiedzą o tym – nie, nie, to byłoby zbyt proste. Kiedy okażą mi swoje zainteresowanie i w pewnym sensie podarują mi siebie, czyli dadzą mi swoją uwagę i czas. Pokażą, że jestem dla nich ważny bez względu na to, czy szybko biegam lub uczę się lepiej od rówieśników. Nazywa się to w wielkim skrócie bezwarunkową miłością. Miłością nie za to, że coś zrobię, ale za to, że jestem.

Taki stan z reguły jest dosyć naturalny wkrótce po narodzinach dziecka, które wówczas stanowi źródło samoistnego zachwytu całego otoczenia, choć i to nie jest regułą. Później jednak, nawet gdy dziecko w dalszym ciągu dostaje uwagę swoich opiekunów, coraz częściej dzieje się to w zamian za jego osiągnięcia. Za dobre stopnie, wyniki, za postawę zgodną z naszą koncepcją wychowania i przekonaniami. W ten sposób dziecko przestaje czuć się ważne dlatego, że po prostu jest, a może się tak poczuć za spełnienie oczekiwań, najpierw swoich rodziców, a później również innych ludzi. Tą drogą samoistnie zawiązane i w pewnym stopniu rozwinięte poczucie własnej wartości sypie się w gruzy.

W relacji rodziców z dzieckiem, w ramach której budowane jest poczucie własnej wartości, nie ma miejsca na żadne oszustwo. Nawet jeśli coś dzieje się bez udziału świadomości, bez dostrzeżenia, bez nazwania, tak czy inaczej cały czas pomiędzy rodzicem i dzieckiem trwa wysyłanie, odbieranie i interpretowanie ważnych sygnałów i komunikatów. Nieustannie trwa mrówcza praca przy budowie mózgu młodego człowieka, tworzone są w nim nowe połączenia, a proces ten jest stymulowany emocjami i uczuciami, które pojawiają się w jego relacji z rodzicem. Jeśli spędzamy czas na zabawie z dzieckiem jednocześnie podglądając telewizję lub komórkę, ono doskonale czuje, JAK jest w tym momencie dla nas ważne i co jest dla nas ważniejsze. Jeśli próbujemy czas spędzony z małym człowiekiem odbębnić i myślami jesteśmy przy własnych problemach, dziecko najczęściej się nie poskarży, prędzej weźmie to, co może dostać bez grymaszenia, ale w głębi koduje sobie wówczas przekaz, że nie jest dla nas (wystarczająco) ważne.

Właśnie w tego typu codziennych, niewinnych wydawałoby się zachowaniach albo jest budowane, albo systematycznie niszczone poczucie własnej wartości. Będzie budowane, jeśli dziecko będzie czuło autentyczne zainteresowanie, 100% naszej uważności i to, że wybieramy obcowanie właśnie z nim, a nie wiele innych, potencjalnie atrakcyjnych aktywności. Najważniejsza jest sama zaangażowana obecność, a nie ambicja, aby dziecku zapewnić jakąś wyjątkową atrakcję. Nota bene, postawa rodzica, który uważa, że musi coś bardzo atrakcyjnego z dzieckiem robić (kiedy już w końcu ma czas!), ponieważ zwykłe „bycie” z nim nie wystarczy, świadczy o… niczym innym jak niskim poczuciu wartości samego rodzica.

Nie muszę już chyba dodawać, jakie znaczenie dla poczucia własnej wartości dziecka ma porzucenie przez rodzica. Zarówno całkowite odejście jak i porzucenie emocjonalne. Czyli bez ogródek mówiąc, stan taki, jaki mamy obecnie na skalę masową – rodzice zajęci zmaganiem z rzeczywistością, własnymi kłopotami i problemami, oboje mocno zaangażowani zawodowo, często emocjonalnie bliżej pracy niż własnych dzieci. Wiele wskazuje na to, że porzucenie emocjonalne, brak kontaktu i uważności przy formalnym istnieniu rodziny i rodziców, wyrządza dziecku jeszcze większą szkodę, ponieważ ono czuje, że rodzic mógłby z nim być, ale tego nie chce. Świadomie wybiera coś innego, co stanowi dla niego większą wartość. Zupełnie katastrofalny wpływ ma całkowite odejście rodzica i zaniechanie lub drastyczne ograniczenie kontaktów z dzieckiem. Dziecku łatwiej pogodzić się ze śmiercią rodzica niż z faktem, że rodzic jest, ale NIE CHCE poświęcać mu czasu. W takim przypadku trauma jest jeszcze silniejsza, a kręgosłup emocjonalny może zostać po prostu złamany.

Dla budowania poczucia własnej wartości ważna jest też oczywiście komunikacja werbalna, choć świadomie nie piszę o niej w pierwszej kolejności. W sposobie w jaki zwracamy się do dziecka – w kontekście budowania poczucia własnej wartości – istotą jest pokazanie naszej uwagi, obecności, tego, że dziecko zauważamy. Że widzimy co zrobiło. Wystarczy powiedzieć „Widzę, że zbudowałeś samochód z klocków”. Można dodać „Podoba mi się”. Warto zapytać o zdanie samego autora: „A czy tobie też się podoba ?” Wszystko to są sygnały naszego zainteresowania, a to, czy jest ono szczere, w warstwie emocjonalnej przekazu również zostanie przez dziecko bezbłędnie odczytane. Za zrobienie czegoś dla nas lepszą odpowiedzią może być serdeczne „dziękuję” i przytulenie lub ucałowanie pociechy, niż nazwanie jej „cudownym”, lub „wspaniałym/grzecznym/dobrym” dzieckiem. Jeszcze więcej ryzykujemy mówiąc dziecku, że zrobiło coś „najlepiej” lub „lepiej od innych”. W ten sposób wprowadzamy je w świat ocen, rywalizacji i pokazujemy, że nasze uznanie dostaje za zrobienie czegoś „lepiej od innych”. A to początek równi pochyłej w drodze do wyścigu po uznanie świata właśnie za osiągnięcia, a nie za fakt samego istnienia.


[powiazane]

Czym poczucie własnej wartości nie jest

Najczęściej poczucie własnej wartości mylone jest z pewnością siebie, wiarą w siebie i samooceną. Zadziwiająco wiele tekstów robi z tych pojęć taki misz-masz, że można się zupełnie pogubić. One są ze sobą powiązane, jednak więcej je różni niż łączy.

Poczucie pewności siebie wynika ze świadomości swoich umiejętności, zdolności, możliwości. Z postrzegania siebie i samooceny. Może być zaniżone lub zawyżone, adekwatne lub nie. Może dotyczyć wybranej dziedziny. Możemy czuć się świetnie w pewnym obszarze, np. w dokonywaniu inwestycji i zarządzaniu finansami, a słabiej w rozszyfrowywaniu języka emocji i relacjach interpersonalnych. Pewność siebie budujemy przez całe życie, właśnie przez nabywanie kolejnych umiejętności, sprawności, zbieranie doświadczeń. Również, czy przede wszystkim, jako dorośli. Również na podstawie ocen i opinii innych ludzi, którzy są dla nas w danej dziedzinie autorytetami. Pewność siebie może ulegać wahaniom. Może zostać zachwiana przez niepowodzenie, porażkę czy krytykę. Możemy wówczas próbować zrobić coś lepiej lub zmienić dziedzinę swojego działania. Jednak posiadając poczucie własnej wartości nie doznamy w takiej sytuacji załamania, nie zwątpimy w swoje istnienie. Prędzej poszukamy wyjścia z trudnej sytuacji i sposobu na poprawę swojego położenia.

[article_adv]

Dlaczego poczucie własnej wartości ma tak ogromne znaczenie

Poczucie własnej wartości daje szansę na życie zgodne z własnymi przekonaniami, na robienie w nim tego, co stanowi naszą prawdziwą pasję, daje podwaliny pod pewność siebie, konsekwencję, upór i wytrwałość w dążeniu do celu. Poczucie własnej wartości zapewnia szacunek zarówno dla siebie samego jak i dla innych ludzi, zgodnie z wewnętrznym przekonaniem o podobnej ważności każdego z nas. Pozwala bronić swoich granic i szanować granice innych, daje wrodzoną, zdrową asertywność bez konieczności uczenia się jej jako wytworu nowoczesnej psychologii. Poczucie własnej wartości to ograniczenie przeżywanych lęków do tych spowodowanych realnymi zagrożeniami a nie wynikających z wątpliwości co do stanu własnej osobowości. Dzięki niemu potrafimy swobodnie zwracać się o pomoc, ponieważ wykazanie się niewiedzą czy mniejszymi umiejętnościami w wybranej dziedzinie nie obniża naszej wartości. Wszystkie te aspekty są niezwykle istotne dla sposobu przeżywania rzeczywistości i najkrócej rzecz ujmując stanowią podstawę na drodze do szczęśliwego życia.

Skutki niskiego poczucia własnej wartości

Co dzieje się, gdy poczucia własnej wartości brakuje? Kiedy jako dzieci nie mieliśmy szansy w wystarczającym stopniu doświadczyć uwagi, zainteresowania, opieki (w skrócie bezwarunkowej miłości), będziemy szukać jej przez całe życie. A jeśli to, co zostało zbudowane, powstało w formie warunkowej za nasze osiągnięcia, dalej będziemy szukać tychże osiągnięć. Ciągle niepewni, czy osiągnęliśmy już wystarczająco dużo i ciągle zależni od czyjejś oceny wyników naszych starań i poszukiwań. Niepewności tej nie ma końca. Jakie są zewnętrzne objawy takiego stanu rzeczy? Obawy, lęk, brak stabilności emocjonalnej, wahania nastroju, uzależnienie własnego samopoczucia od ocen i stanu innych ludzi, ciągła aktywność i próby znalezienia tego, czego zabrakło nam kiedyś, na starcie naszego życia. Karmieni w dzieciństwie czipsami a nie wartościowym pożywieniem, bez wytchnienia dążymy do osiągnięcia „sukcesu”, który miałby nas wreszcie nasycić. Jest to jednak niemożliwe. Zamiast tego, nieustanne poszukiwanie i pogoń mają dużą szansę zakończyć się dowolnym uzależnieniem, chorobami wynikającymi z ciągłej i nadmiernej eksploatacji, a w najlepszym przypadku poczuciem zmęczenia, nieszczęścia i życiowego niespełnienia.

Kiedy odczuwamy lęk i niepewność (brak poczucia własnej wartości), zazwyczaj reagujemy tak jak każde żywe stworzenie. W przypadku wystąpienia trudnej dla nas sytuacji albo wycofujemy się (uciekamy), albo zachowujemy agresywnie (atakujemy). W skrajnych przypadkach możemy szukać ratunku przez „zamrożenie” i udawanie nieżywego. Taki jest instynktowny imperatyw naszego działania, który w życiu przejawia się albo postawą wycofania, nieśmiałości, rezygnowania z własnych potrzeb i marzeń, zwątpienia we własne możliwości, albo z drugiej strony, z agresywnym postępowaniem, próbą udowodnienia swojej wielkości i siły, przejęcia kontroli, które są niczym innym jak maskaradą mającą na celu ukrycie lęku i wewnętrznej słabości. Narcystyczna postawa życiowa jest często potocznie rozumiana jako wielkościowe postrzeganie własnej osoby, tymczasem potrzeba ciągłego udowadniania własnej „wielkości”, szukania potwierdzenia i uznania jest właśnie przejawem dotkliwszej niż u innych wewnętrznej pustki, braku miłości i uznania dla samego siebie. Zarówno wycofanie jak i atak są dwiema stronami tej samej monety, przejawem lęku i niepewności wynikających z braku poczucia własnej wartości. Posiadając je, uzyskujemy dostęp do trzeciego, optymalnego sposobu zachowania w trudnych sytuacjach, czyli współistnienia z zastaną rzeczywistością, jej organizacji pod własne potrzeby i twórczego do niej dostosowania.

W skrajnych przypadkach brak poczucia własnej wartości bywa podatnym gruntem wielu poważnych, a nawet śmiertelnych chorób, jak choćby anoreksji czy innych zaburzeń odżywiania. Ponieważ rozpowszechniony i coraz bardziej dominujący model życia naszego społeczeństwa niejako w swoich założeniach ma ciągłe przyspieszanie, brak czasu, uważności i realnego (a nie wirtualnego) kontaktu z drugim człowiekiem, problem braku poczucia własnej wartości ma znaczenie globalne. Jest to w moim odczuciu samonapędzający się, destrukcyjny mechanizm kultury „sukcesu”, który ma dać spełnienie, czego z omówionych wcześniej powodów zrobić nie może, za to powoduje coraz trudniejszą sytuację kolejnych pokoleń, które pozbawione karmiącej obecności uważnych rodziców, ruszają w życie coraz słabsze i bardziej zagubione.

Co robić, kiedy poczucia własnej wartości brakuje

Co robić, kiedy jesteśmy już dorośli i zdajemy sobie sprawę, że poczucia własnej wartości nam brakuje? W takiej sytuacji połączenia neuronów w naszym mózgu już dawno powstały i to w sposób, który aktywuje i daje pierwszeństwo niedobrym dla nas zachowaniom – patrz akapit powyżej. Nie ma możliwości szybkiej korekty takiego stanu, ponieważ aby dokonała się trwała przemiana, potrzebne jest przeprogramowanie mózgu. Takie zmiany są możliwe, jednak jest to stosunkowo powolny i długotrwały proces. Jak się do tego zabrać?

Internet i półki w księgarniach uginają się od poradników i przepisów jak budować poczucie własnej wartości. Pomijając fakt, że w wielu przypadkach źródła te oferują pomieszanie pojęć, brak zrozumienia co i jak ma być budowane, w większości zakładają samodzielną pracę nad sobą, poprzez pogłębianie świadomości, zmianę sposobu myślenia o sobie i w konsekwencji zachowań. Długotrwałe i systematyczne działanie w ten sposób na pewno może przynieść poprawę. Takie podejście ma jednak jedną, podstawową wadę – odbywa się w samotności, podczas gdy proces budowy poczucia własnej wartości oparty jest na międzyludzkiej relacji. Tak jak dziecku do kształtowania poczucia własnej wartości potrzebny był rodzic, tak i w wieku dorosłym do efektywnej zmiany potrzebny jest drugi człowiek. Na takim założeniu bazuje idea psychoterapii, w czasie której, dzięki uważności i bezwarunkowej akceptacji ze strony terapeuty, powstają warunki w jakimś stopniu podobne to tych, których zabrakło w dzieciństwie.

Tak czy inaczej, pamiętajmy o najważniejszym. Pamiętajmy o dzieciach. Im są mniejsze, tym większą mamy szansę w naturalny sposób spowodować, aby ich poczucie własnej wartości zostało zbudowane. Maluchy, których dopiero pragniemy – zupełna bajka. Wszystko może się jeszcze wydarzyć. W tych przypadkach zadanie jest nieporównywalnie prostsze niż modyfikacja głęboko zakodowanych mechanizmów u dorosłych. Wykorzystujmy zatem tę szansę!

Jacek Czerwieniec
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]1163[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1421168512" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1689" ["visits_counter"]=> string(5) "19500" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1686" ["slug"]=> string(53) "empatyczne-dziecko-wywiad-z-wojciechem-eichelbergerem" ["dont_use_tags"]=> string(106) "badanie , chaos , motor , dyscyplina, forma , doświadczenie , negocjacje, autorytet , kondycja , przemoc" ["title"]=> string(57) "Empatyczne dziecko – wywiad z Wojciechem Eichelbergerem" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(302) "Rodzice marzą o tym, by ich dzieci były w przyszłości dobrymi ludźmi, by miały szczęśliwe rodziny, by same były szczęśliwe. Słyszymy, że nic z tego nie wyjdzie, jeżeli jako dorośli ludzie nie będą potrafili być empatyczni, rozumieć uczucia innych dookoła siebie, współodczuwać..." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "Empatyczne dziecko" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1686" ["body"]=> string(16008) "

[powiazane]

Tymczasem dowiadujemy się, że wirtualne przyjaźnie na Facebooku i ograniczone kontakty z rówieśnikami "w realu" oraz mniejsze rodziny - wszystko to nie sprzyja rozwijaniu w dzieciach empatii. Czy rodzic może temu jakoś zaradzić? Czy empatii i współczucia możemy dziecko nauczyć? Jak to zrobić?

Wojciech Eichelberger: Zacznijmy od tego, że dzieci nie trzeba uczyć współczucia i empatii, to dorośli mogą się od nich uczyć. Właściwie postawione pytanie powinno brzmieć: "Jak nie oduczyć dzieci współczucia i empatii?"

No więc: Jak nie oduczyć dzieci współczucia i empatii?

Przede wszystkim, nie wyśmiewać naturalnych u większości dzieci odruchów empatii i współczucia np. wobec innych krzywdzonych dzieci, cierpiących dorosłych, poniewieranych i zabijanych zwierząt czy ścinanych starych drzew.

[article_adv]Dziecięca zdolność do empatii często wprowadza nas rodziców w zakłopotanie, bo obnaża nasze znieczulenie i zaślepienie, które uznaliśmy za właściwe przygotowanie do życia. Dlatego - na zasadzie kulturowo-pokoleniowej fali - współczucie i empatia traktowane są jako przejaw niedojrzałości, naiwności i słabości. Z tego samego powodu dzieci wierne tym naturalnym odruchom są często mobbingowane przez zdeprawowane dziecięce ofiary powszechnej „darwinowskiej” socjalizacji, a przez większość dorosłych traktowane z ironią i politowaniem.

Czy mówimy tu również o tym, w jaki sposób przedstawiane jest dziecku jedzenie mięsa?

To tylko jeden z wielu przejawów darwinowskiej socjalizacji (albo ultra-liberalnej czy rynkowej ) - czyli promującej dominację i rywalizację, prawo przetrwania silniejszego, eliminację słabszych i tych, którzy sobie gorzej radzą.

Skrajnie darwinowską ideologią był/jest nazizm - uznający biologiczną i kulturową dominację jednej rasy/narodu nad wszystkimi innymi. Darwinowska toksyna zatruwa także umysły wszelakich religijnych fundamentalistów i dogmatycznych ideologów, którzy swoje pomysły i przekonania uznają za jedynie słuszne i dążą do narzucenia ich innym. Ale by dać sobie moralne prawo do narzucania innym naszej władzy i poglądów czy wręcz odmawiania prawa do godności i istnienia, najpierw potrzebujemy wywyższyć siebie i poniżyć, a nawet wzgardzić innymi. Empatia, współodczuwanie i towarzysząca im pokora stanowią dla takiej mentalnej operacji przeszkodę nie do pokonania. Więc aby się zsocjalizować, w pierwszym rzędzie ich właśnie musimy się pozbyć.

Użyjmy drastycznego przykładu z historii nazizmu. Przygotowywanie młodych kadr bezlitosnych, okrutnych esesmanów wymagało wczesnego i radykalnego treningu. Zajmowała się tym dziecięco-młodzieżowa organizacja Hitlerjugend. Wybrane dzieci - głównie chłopcy sieroty lub ci anonimowo spłodzeni przez „rasowych” oficerów w hodowlach „nadludzi”, czyli w Domach Matek - oddawano pod opiekę Hitlerjugend i poddawano je skrajnie okrutnej edukacji. M.in. chłopcom pozwalano przez wiele miesięcy hodować szczeniaczki i przywiązywać się do nich by po jakimś czasie nakazać właścicielom wykonanie na swoich pupilach zaplanowanej egzekucji. W ten sposób raz na zawsze łamano dzieciom serca i sumienia, wykorzeniano wszelką zdolność do empatii i współodczuwania - i otwierano drogą do popełniania niewyobrażalnych okrucieństw w ramach swojej przyszłej służby w SS. Autorzy tego wychowawczego projektu dobrze wiedzieli, że wykonanie rozkazu: Zdradź/zabij to, co kochasz - zamienia serce w głaz, rujnuje sumienie, kasuje poczucie godności i przynależności do ludzkiej rodziny, skazując wykonawcę takiego rozkazu na dożywotnie, niewolnicze podporządkowanie rozkazodawcy. Na tej zasadzie rekrutują kandydatów organizacje przestępcze.

Jak to się ma do jedzenia mięsa?

Uwzględniając wszelkie proporcje i różnice, nie sposób nie zauważyć, że nieświadomie, miękko, niezauważalnie, w imię troski o dobre wyżywienie - kolejne pokolenia poddawane są procedurze, która ma podobną dramaturgię. Dotyczy to szczególnie młodych pokoleń dojrzewających w miastach, gdzie dorasta teraz większość ludzkości. Wiejskie dzieci dziedziczą po przodkach zdystansowany i użytkowy stosunek do zwierząt. Na ogół nie bawią się zwierzęcymi pluszakami, nie hodują i nie przywiązują się do swoich zwierzęcych wychowanków. Od początku wiedzą, że rolą gospodarskich zwierząt jest pomagać człowiekowi w pracy i dostarczać pokarmu. Taki stosunek do zwierząt wprawdzie nie rozwija empatii i współczucia dla słabszych, ale ma jedną ważną zaletę - jest wolny od hipokryzji.


[powiazane]

Tymczasem stosunek dzieci miejskich do świata zwierząt kształtowany jest w atmosferze nieświadomej hipokryzji i podwójnego moralnego standardu. Współczesne miejskie dzieciństwo jest wręcz przeładowane zwierzęcymi pluszakami, książeczkami, filmami i symbolami uczącymi zachwytu, podziwu i szacunku dla świata zwierząt. Bohaterowie-zwierzęta posiadają imiona, ludzkie cechy i charaktery. Adresowany do dzieci system wychowaczo-rozrywkowy zachęca do identyfikowania się ze zwierzętami i brania ich sobie za wzorce. Gdy trochę dorosną, większość dzieci obdarowana zostaje prawdziwym kotkiem lub pieskiem z którymi nawiązują silną emocjonalną więź. Słowem, miejska kultura robi bardzo wiele, by rozkochiwać dzieci w zwierzęcym świecie i w naturze. Wynika to, ze zrozumiałej potrzeby skompensowania - właściwego miejskiej egzystencji - braku dostatecznej ilości kontaktu z naturą (w krajach o wysokim stopniu urbanizacji diagnozuje się już u dzieci Syndrom Deficytu Natury-Nature Deficit Syndrom).

[article_adv]Wszystko to wyglądałoby mądrze, ślicznie i sympatycznie, gdyby nie dramatyczna aksjologiczna niespójność tego kulturowego przekazu przejawiająca się w upokarzającym i okrutnym traktowaniu i codziennym zabijaniu setek miliardów realnych, hodowlanych świnek, krówek, kurczaczków, kaczuszek, a także koników i piesków.

Można wprawdzie dość łatwo wmówić miejskim dzieciom, że kawałek gustownie opakowanej różowej substancji nie ma nic wspólnego z np. ich ukochaną Świnką Peppą, ale nie zawsze uda się ukryć odrąbane kości i krew. Więc kiedyś trzeba im przekazać - nie dający się pojąć ani pogodzić we współczującym dziecięcym sercu - powszechny pogląd, że zwierzęta przeznaczone do kochania nie mają nic wspólnego ze zwierzętami przeznaczonymi do zabijania i jedzenia. Że są zwierzęta lepsze - te własne, posiadające imiona, o które się troszczymy, które leczymy, gdy są chore i za którymi płaczemy, gdy odchodzą - i te gorsze, bezimienne dostarczające nam pokarmu, których ponury, rozpaczliwy los ma nas nie obchodzić. Bo do ofiary ich życia - jako gatunek szczególny, jedyny na tej ziemi zdolny do myślenia, życia zgodnie z wartościami i przeżywania uczuć wyższych np. takich jak współczucie i miłość (Sic!) - mamy ponoć prawo dane nam od Boga i natury.

Tak więc, wprawdzie nasza mięsożerna kultura nie nakłania dzieci do bezpośredniego uczestniczenia w zabijaniu ukochanych zwierzątek, ale z pewnością wymusza na większości z nich bierne uczestnictwo w okrutnym zabijaniu na ogromną skalę ich braci i sióstr.

Zważmy jeszcze, że mimo tak wysoko uwiarygodnionego przekonania i mandatu na zabijanie zwierząt, jakoś nie przychodzi nam do głowy, by w programach szkolnych czy w ramach rodzinnych rozrywek uwzględniać wycieczki do ferm hodowlanych i do tzw. ubojni - których uchylając się przed niewygodną prawdą, wolimy już nie nazywać rzeźniami. Uznajmy to za przejaw zdrowego i uzasadnionego - choć przez większość wypartego - wstydu oraz zbiorowych, głęboko skrywanych wyrzutów sumienia i niepewności, co do naszych, rzekomych gatunkowych uprawnień. Piętrowa hipokryzja, schizofreniczno-paranoiczne myślenie o naszych ludzkich uczuciach, zachowaniach i uprawnieniach wobec zwierząt z pewnością przyczyniają się do stopniowego wykorzeniania z serc kolejnych pokoleń zdolności do empatii i współczucia - a tym samym skutecznie uspasabiają coraz więcej ludzi do wykorzystywania i gardzenia słabszymi, eksploatowania planety i nieustannego prowadzenia bratobójczych wojen.

Wiele mówi się o szkodliwym wpływie mediów społecznościowych i braku bezpośrednich kontaktów społecznych młodych ludzi.

To ważna kwestia i jej blokujący wpływ na rozwój zdolności do empatii i współodczuwania został już dość dokładnie zbadany. Okazuje się że nadmierne korzystanie z portali społecznościowych, smsów i innych komunikatorów hamuje rozwój tzw. neuronów lustrzanych w płatach czołowych ludzkiej kory mózgowej. Służą one do tego, by trafnie odczytywać emocje i nastawienia drugiej osoby z wyrazu oczu, mimiki twarzy, tonu głosu, mowy ciała - mogą się więc wykształcić jedynie w bezpośrednich, spontanicznych i długotrwałych relacjach z ludźmi. Tak więc, z oczywistych powodów są również niezbędne do tego, by empatycznie wchodzić w położenie innych, rozumieć ich uczucia i ich sytuację. Nie można więc wykluczyć, że z nadużywania od wczesnego dzieciństwa komunikatorów bierze się lawinowo narastająca ilość dzieci diagnozowanych jako zespół Aspergera - polegający m.in. na ograniczonej zdolności do trafnego odczytywania komunikatów pozawerbalnych, a tym samym zdolności do trafnego adresowania empatii i współczucia w relacjach międzyludzkich.


[powiazane] Dodatkowym czynnikiem zwiększającym ilość czasu spędzanego przez dzieci z komunikatorami - ze wszystkimi tego konsekwencjami - jest coraz powszechniejsze jedynactwo. Posiadanie rodzeństwa jest nie tylko niezastąpionym treningiem podstawowych umiejętności społecznych i emocjonalnej inteligencji, lecz również zaspakaja w znaczącej mierze dziecięcy głód kontaktów społecznych - a wtedy zależność od wirtualnych relacji w sieci nie jest tak wielka.

A co z grami i filmami?

Warto zauważyć, że coraz częściej bohaterami popularnych filmów i seriali są ludzie z cechami zespołu Aspergera lub psychopatii - czyli ludzie z ograniczoną zdolnością do odczuwania wyższych uczuć i wartości, po trupach dążący do upragnionego celu, którym z reguły jest władza, wpływ, bogactwo, zemsta albo przeżycie uwarunkowane zdolnością do skutecznego i okrutnego likwidowania innych. Mam na myśli np. bohaterów seriali "House of cards", "Breaking point", „Sherlock", „Gra o tron” czy filmy takie jak "Wilk z Wall Street" - żeby wymienić tylko ostatnie produkcje.

[article_adv]

Łatwo dostrzec, że fascynacja psychopatią a po części też Aspergerem jest spójna z podstawowym przekazem wiodącej kultury rywalizacji, dominacji i pogardy dla słabszych. Na podobnej zasadzie skonstruowana jest większość popularnych gier, które nagradzają zachowania agresywne i okrutne. Kierowany do młodych ludzi przekaz jest równie oczywisty co groźny i zasmucający: "tylko zachowując się w sposób pozbawiony wszelkich skrupułów, odruchów serca i wyzuty z wartości masz szanse na prawdziwy sukces we współczesnym świecie".

Myślę, że nasze dzieci byłyby szczęśliwsze, a i świat lepszy, gdyby popularna kultura zamiast przekazu dzielącego ludzki świat na niezdolnych do współczucia psychopatycznych zwycięzców i na pogardzanych przegranych, proponowała przekonywujące wzorce tolerancji, empatii i miłości. Tym bardziej, że cywilizacyjnie powołane do tego instytucje religijne zostały w tak wielkim stopniu zainfekowane darwinowskim widzeniem ludzkiego świata, że ich przekaz dramatycznie stracił na wiarygodności.

Wielu rodziców, a szczególnie ojców uzna, że przesadzasz. Uważają, że brutalne filmy i gry są zdrowym i bezpiecznym dla społeczeństwa sposobem wyładowania negatywnych emocji i agresji i nie widzi niczego złego w dostępie dzieci do tego typu mediów. Co o tym myślisz?

Jest dokładnie odwrotnie. Badania wykazują jednoznacznie, że np. po wyjściu z brutalnego filmu widzownie znacznie rzadziej reagują współczuciem w symulowanych sytuacjach wymagających udzielenia komuś pomocy. Podobne zjawisko zaobserwowano wśród osób grających w brutalne gry. Granie w tego typu gry uczy agresji i czyni ją moralnie zasadną i usprawiedliwioną.

Całkowitym mitem jest teza, że mordując kogoś w grze komputerowej odreagowujemy agresję, co pozwoli nam uniknąć pokusy zamordowania kogoś w realu. Wręcz przeciwnie. Silne negatywne emocje przeżywane w sytuacji, w której duże mięśnie nie angażują się w intensywny ruch, powodują skumulowanie w organizmie dużych ilości adrenaliny, co przez wiele godzin utrzymuje nasze ciało i umysł w trybie walki-ucieczki - czyli gotowości do agresywnych zachowań. Tak więc agresywne gry i filmy nie dają nam okazji do odreagowania agresji lecz kumulują agresję, która domaga się odreagowania w realu. Polecam książkę "Cyfrowa demencja" w której przedstawiono te i inne wyniki licznych badań dotyczących wpływu współczesnych mediów na kształtowanie się mózgów i charakterów młodych ludzi.

W takim razie, w podsumowaniu naszej rozmowy stwórzmy minikatalog - wspierających podtrzymanie i rozwój zdolności do empatii i współczucia - rodzicielskich decyzji oraz wychowawczych procesów i interwencji.

Oto one:

Małgosia Corvalan
[ext_img=o]1555[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1419934474" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1686" ["visits_counter"]=> string(4) "6967" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [6]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1629" ["slug"]=> string(44) "6-sposobow-na-lepsza-komunikacje-z-dzieckiem" ["dont_use_tags"]=> string(10) "negocjacje" ["title"]=> string(47) "6 sposobów na lepszą komunikację z dzieckiem" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(312) "Jeśli chcesz być najlepszym słuchaczem dla dziecka, to przede wszystkim musisz być nim zainteresowany, tylko wówczas twoja pociecha będzie się liczyła także z twoim zdaniem. Warto też pamiętać, że umiejętności komunikacyjne dziecka w dużym stopniu zależą od wzorców, z jakimi się spotykają. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(47) "6 sposobów na lepszą komunikację z dzieckiem" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1629" ["body"]=> string(3304) "

[powiazane]Dlaczego rola rodziców jest tak istotna podczas budowania umiejętności komunikacyjnych dziecka?

Po pierwsze wynika to z faktu, że spędzają z nimi znacznie więcej czasu niż z jacykolwiek inni dorośli (przynajmniej tak powinno być!). Po drugie, dzieci są również emocjonalnie związane z rodzicami, a rodzina związuje swoich członków na całe życie. Po trzecie wreszcie, rodzice w dużej mierze kontrolują kontakty dziecka z otoczeniem i otoczenia z dzieckiem.

Oto kilka rad, które pomogą ci poprawić komunikację z twoim dzieckiem:

[article_adv]

1. Unikaj pytań, które do niczego nie prowadzą

Zadawaj dziecku pytania, które prowadzą do dalszej rozmowy, a nie – ucinają ją. Pytania wymagające odpowiedzi „tak” lub „nie”, prowadzą rozmowę w ślepą uliczkę. Zachęć raczej dziecko, żeby coś opisało, wytłumaczyło lub wyraziło swoją opinię – pozwoli to kontynuować rozmowę.

2. Podtrzymuj rozmowę

Spróbuj podchwycić coś z wypowiedzi dziecka. Odpowiadaj zadając pytania, powtarzając to, co powiedziało dziecko. Kiedy używasz języka dziecka, wzmacniasz jego wiarę we własne konwersacyjne zdolności i pokazujesz mu, że uważnie go słuchasz.

3. Dziel się tym, o czym myślisz

Opowiedz dziecku o czymś, nad czym się zastanawiasz. Jeśli myślisz o tym, jak przemeblować pokój, zaangażuj dziecko, zadając pytania: „Nie jestem pewien, gdzie przenieść tę półkę. Masz jakiś pomysł?”

4. Obserwuj

Przyjrzyj się temu, jak dziecko sygnalizuje, że czas zakończyć rozmowę. Jeśli patrzy w przestrzeń, odpowiada bezmyślnie lub ciągle prosi, żebyś powtórzył, co mówiłeś, prawdopodobnie warto odłożyć tę wymianę zdań na lepszy dla was moment.

5. Wczuwaj się

Jedną z najważniejszych cech dobrego słuchacza jest zdolność do postawienia się na miejscu drugiej osoby i wczucia się w jej sytuację poprzez zrozumienie jej myśli i odczuć. Jako rodzic spróbuj upewnić się, czy dobrze rozumiesz uczucia dziecka, mówiąc o nich. Możesz powiedzieć na przykład: „Wygląda na to, że jesteś wściekły na swoją nauczycielkę matematyki”. Powtarzanie lub parafrazowanie wypowiedzi dziecka może być pomocne szczególnie, kiedy doświadcza ono silnych emocji, z których nie zdaje sobie do końca sprawy.

6. Pomóż wyjaśnić i połączyć doświadczenia

Podczas słuchania spróbuj wyjaśniać uczucia dziecka, mówiąc o nich własnymi słowami. Twój większy zasób słów może pomóc dziecku wyrażać się jasno i zrozumiale, a także lepiej rozumieć znaczenie słów i myśli.

Najważniejsze, byś zawsze znalazł czas na rozmowę z dzieckiem. To nie są długie, monotonne rozmowy. Kilka minut uważnego słuchania, dobrze postawione pytania, mogą sprawić, że będziesz miał znakomity kontakt z dzieckiem, co może bardzo pozytywnie wpłynąć na rozwój jego osobowości.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1415978435" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1629" ["visits_counter"]=> string(5) "28443" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [7]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1618" ["slug"]=> string(27) "ksiazka-wychowanie-chlopcow" ["dont_use_tags"]=> string(30) "nauka , dojrzałość , dowcip" ["title"]=> string(32) "Książka: Wychowanie chłopców" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(303) "W dzisiejszym świecie, pełnym brutalności i dążenia do sukcesu, rodzice wychowujący chłopców stoją przed szczególnie trudnym zadaniem. Chcą lepiej zrozumieć, co jest motorem działania ich synów i jak pomóc im wyrosnąć na szczęśliwych, kochających i zdolnych zmierzyć się z życiem." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(2086) "

Wychowanie chłopców na pewno im w tym pomoże. W tej książce Steve Biddulph na podstawie wyników najnowszych badań analizuje najważniejsze kwestie dotyczące rozwoju chłopców od narodzin po dorosłość. Mówi o ciepłej, ale silnej ręce rodzica oraz o przewodnictwie, jakiego chłopiec potrzebuje.

[article_adv]Do zadania, jakim jest wychowanie chłopców, autor wnosi humor, szczerość i praktyczną wiedzę wielu rodzin. Ta przełomowa książka już na zawsze zmieni na lepszy sposób, w jaki rodzice i nauczyciele postrzegają chłopców.

Steve Biddulph jest najsłynniejszym terapeutą zajmującym się problemami rodzinnymi oraz autorem książek poświęconych zagadnieniom wychowania dzieci w rodzinie. Na całym świecie znane są jego książki, m. in. „Sekrety szczęśliwego dzieciństwa” (REBIS, 1997) (przełożone na dziewięć języków), „Jeszcze więcej sekretów szczęśliwego dzieciństwa” (REBIS, 1998) oraz sławna „Męskość” (REBIS 2013). 

 
 
 
 
 
 

 

Przygotowano we współpracy z: [ext_img=o]783[/ext_img]

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1415302639" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "49" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1618" ["visits_counter"]=> string(4) "4102" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "49" ["name"]=> string(15) "Książka, film" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(15) "Książka, film" ["about"]=> string(144) "Książka dla faceta? Dowiedz się, co warto czytać, na co się wybrać do kina i do których filmów wracać. Męska kultura z dobrej półki." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(14) "0-ksiazka-film" ["lft"]=> string(2) "35" ["rgt"]=> string(2) "36" ["level"]=> string(1) "2" } } [8]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1557" ["slug"]=> string(19) "moje-drogie-dziecko" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(19) "Moje drogie dziecko" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(163) "Ile nas kosztują dzieci, na co wydają swoje kieszonkowe i jak wygląda to w innych krajach? Nasza infografika odkrywa prawdziwą stronę finansowania latorośli." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(37) "

[ext_img=s]1364[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1410425257" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1557" ["visits_counter"]=> string(4) "4633" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [9]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1553" ["slug"]=> string(27) "nie-pytaj-jak-bylo-w-szkole" ["dont_use_tags"]=> string(15) " badanie , film" ["title"]=> string(29) "Nie pytaj, jak było w szkole" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(211) "Jeśli naprawdę chcesz usłyszeć, co dzieje się w życiu twojego dziecka, daruj sobie to nieśmiertelne pytanie „Jak tam w szkole?”. Chyba, że chcesz otrzymać odpowiedź równie pustą i wyświechtaną." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(29) "Nie pytaj, jak było w szkole" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1553" ["body"]=> string(2847) "

[powiazane] Mogę się założyć, że wiele już razy zadawałeś to pytanie swojemu dziecku i otrzymywałeś zdawkowe „Spoko”, „OK” czy „W porządku”, po czym pociecha zajmowała się swoimi sprawami, a ty, w poczuciu dobrze spełnionej roli troskliwego tatusia, zostawałeś ze stanem wiedzy o swoim dziecku dokładnie takim samym jak przed całą tą, wielokrotnie powtarzaną, sceną.

Jeśli naprawdę jesteś ciekawy swojego dziecka i chcesz wiedzieć, co dzieje się w jego życiu, musisz wyjść poza ten schemat. Oto propozycje pytań, które warto zadawać dziecku, by zachęcić je do opowiedzenia o tym, co wydarzyło się w szkole i jak radzi sobie z codziennymi wyzwaniami, obowiązkami, co je cieszy, smuci, czego się boi. Dzięki nim będziesz miał dużo większą wiedzę o nim i będziesz w stanie lepiej je wspierać w szkolnych (i nie tylko) trudach. A jeśli chcesz się jako tata  bardziej zaangażować w życie szkolne dziecka, dowiedz się, jak to zrobić.

Oto kilka pytań, które możesz zadać swojemu dziecku po dniu pełnym wrażeń w szkole:

[article_adv] Na pewno po tej lekturze sam masz mnóstwo pomysłów na dodatkowe, inspirujące pytania, które skutecznie wciągną dziecko w ciekawą rozmowę na temat szkoły. Spędza tam pół dnia, więc warto (nawet za pomocą lekkiego podstępu) wyciągnąć z niego informacje, które dadzą ci pełniejszy obraz na temat szkolnego życia.

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1410362584" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1553" ["visits_counter"]=> string(5) "37517" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [10]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1536" ["slug"]=> string(60) "nie-ojciec-i-syn-a-syn-i-ojciec-czyli-o-znaczeniu-pojednania" ["dont_use_tags"]=> string(35) "motywacja , smutek , cel , kondycja" ["title"]=> string(62) "Nie ojciec i syn, a syn i ojciec, czyli o znaczeniu pojednania" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(370) "Czy warto próbować rozmawiać z ojcem o oczekiwaniach, jakich nie spełnił i jakich nie spełniłeś ty? O bólu, jaki sobie sprawiliście? Wydaje się, że do tego, co się działo kiedyś, już nie ma sensu wracać. Jednak zranione serce nigdy nie będzie w stanie otworzyć się na innych - dlatego warto próbować, jeśli nie dla siebie, to dla własnych dzieci." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "Pojednanie z ojcem" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1536" ["body"]=> string(13934) "

[powiazane] Chciałbym spojrzeć na relację ojca i syna z przeciwnej niż zazwyczaj strony. Coraz więcej - na całe szczęście - zaczyna się mówić o wpływie i znaczeniu ojcostwa w wychowaniu dzieci. Zazwyczaj mamy do czynienia z ujęciem tematu właśnie z pozycji ojca – jego ogromnego i wielopoziomowego wpływu na losy swojego potomstwa. Jest to o tyle zrozumiałe, że do ojca, jako osoby dorosłej, powołującej do życia nowego człowieka, należy odpowiedzialność przede wszystkim za kształtowanie, a później – przynajmniej częściowo - utrzymywanie relacji ze swoim dzieckiem. Wiadomo jednak, że nie zawsze tak jest, co oznacza, że ciążąca na ojcu odpowiedzialność nie przekłada się na dobrze funkcjonującą więź.

[article_adv] Wzajemne oddalenie będące skutkiem złożenia błędów wychowawczych oraz skomplikowanych ludzkich historii, wraz z upływem lat powiększa się, kumulując wiele trudnych i nieprzyjemnych emocji zarówno u dziecka, jak i jego rodzica. Często, niestety, bywa tak, że sytuacja jest patowa. Jeśli relacja nie funkcjonuje, a powodów mogą być setki, obie strony – skupię się już teraz na ojcu i synu – czekają na ewentualny ruch drugiej strony. Ten ruch, sam z siebie może jednak nigdy nie nastąpić. To prawda, że inicjatywa powinna należeć do ojca. Choćby dlatego, że będąc nauczycielem mógłby pokazać synowi jak należy rozwiązywać trudne sytuacje. Lub przynajmniej próbować to zrobić. Co jednak, kiedy tak się nie dzieje?

Wiecie – czytający ten tekst, dorośli synowie – nam z tej jednej, jedynej strony jest łatwiej. Mamy dostęp do wiedzy, przemyśleń, doświadczeń innych ludzi i przynajmniej „na głowę”, choć emocjonalnie jest to o wiele trudniejsze, możemy dowiadywać się, co jest nam w życiu potrzebne i próbować swoją sytuację zmieniać. Nasi ojcowie byli pod tym względem w gorszej sytuacji i najczęściej musieli liczyć tylko na siebie. Wiem, to tylko usprawiedliwienie, bo przecież wielu, nawet bez Internetu, świetnie wywiązało się z roli ojca. Jednak bez próby nowego spojrzenia na trudną lub właśnie patową sytuację, nic się w niej zapewne nie zmieni.

Czy w ogóle warto coś zmieniać w relacji: ojciec i syn?

Czy w ogóle warto w tym układzie - ojciec i syn – cokolwiek zmieniać? Często spotykam się z taką sytuacją, w której więzi zostały dawno zerwane, relacja ojca i syna albo zupełnie nie istnieje, albo została zamrożona na poziomie zdawkowych wymian informacji o pogodzie i sytuacji politycznej, przy okazji nielicznych, rodzinnych spotkań.

Tymczasem bywa tak, że w obu mężczyznach, na różnych poziomach choć najczęściej gdzieś głęboko pod powierzchnią, zalegają te najtrudniejsze emocje. Ze strony syna to często poczucie krzywdy, żal za stracony czas, za to co mogło się wydarzyć a nigdy się nie wydarzyło. Tęsknota za ciepłym i obecnym ojcem, z którym chciałem poznawać świat, czuć uścisk jego wielkiej, męskiej dłoni i wsparcie pozwalające przeżyć trudne chwile.

A bywa jeszcze trudniej - mogły w nas pozostać już tylko gniew i złość, na przykład za przemoc i bicie - mnie, matki, rodzeństwa, za alkohol i wszechogarniające upokorzenie, jakim bywało czasami dzieciństwo. W takiej skrajnej sytuacji, jedyne co mogło pozostać, to nienawiść i postanowienie, aby być jak najczystszym zaprzeczeniem własnego ojca.

Ze strony ojca, jest niezwykle prawdopodobne, choć o tym najtrudniej się dowiedzieć, że cały czas żywe, jedynie jeszcze głębiej niż u nas zakopane jest poczucie krzywdy za swoje, niespełnione dzieciństwo i życie, okraszone później niezrozumieniem, brakiem wdzięczności i szacunku właśnie ze strony dzieci (bez względu na to, czy uzasadnione, czy nie) oraz bardzo często przytłaczającym poczuciem samotności.

Czy jest to stan, który należy rozmrażać? Bardzo często słyszę opowieści o tym, jak wiele wysiłku zostało włożone, aby te wymienione powyżej lub inne emocje przyschły i straciły na swojej mocy. Taka postawa z reguły była kiedyś absolutnie konieczna do przetrwania, ponieważ w każdej innej sytuacji można byłoby dostać obłędu. W związku z tym, być może, nie ma żadnego sensu, aby do przeszłości wracać i odświeżać emocje, które potrafią tak mocno boleć?

Innym, często wysuwanym argumentem przeciwko wszelkim powrotom jest założenie, że „ojciec i tak się nie zmieni” (to samo dotyczy oczywiście i matki, ale dziś zostajemy tylko przy ojcu). Trudno z takim argumentem polemizować z tego prostego powodu, że tak po prostu może się stać – pomimo gestów i wysiłku z naszej strony, w postawie ojca może się nic nie zmienić. A przynajmniej – co uważam za bardziej prawdopodobne - ojciec nic nie da po sobie poznać. Nie o to jednak w tym wszystkim chodzi.


[powiazane]

Jednak warto

Przynajmniej warto spróbować. Postaram się teraz napisać dlaczego. Przede wszystkim, należy sobie uświadomić fakt, że bolesne emocje i wspomnienia nigdy zupełnie nie znikną, jeśli będziemy liczyć jedynie na czas. To prawda, wraz z jego upływem zbledną, jednak z zadziwiającą intensywnością będą w stanie odżyć i nabrać ostrości, jeśli tylko w naszym życiu wydarzy się coś powiązanego z zamiecionymi pod dywan emocjami. Czasem może być to obejrzany film, czasem wspomnienie, czasem jedno słowo. I ponownie, tak starannie „zapomniane” sprawy wracają.

Cóż – tak bywa, ale umiemy sobie z tym radzić, prawda? To taka szczypta goryczy, ale wiem jak powszechna jest podobna postawa. Tymczasem w tle dzieją się rzeczy o niebo ważniejsze od nawrotów bolesnych emocji, z którymi przecież potrafimy już sobie radzić. Myślę o tym, jaki wpływ na nasze życie ma tak głęboko noszone w sobie poczucie krzywdy. Czy na przykład może mieć wpływ na bieżące kontakty z innymi ludźmi? Czy może mieć wpływ na wychowanie naszych własnych dzieci?

[article_adv]

Niestety może i co najgorsze - ma. Trudno dawać w relacji innym to, czego się samemu nie dostało. Pomimo tego, że jest to jeden z najczarniejszych koszmarów, niejako wbrew swojej woli stajemy się podobni do nieakceptowanego ojca. Powiem tak – trudno mieć otwarte serce, kiedy ono cały czas pozostaje zranione. W takiej sytuacji trudno być wobec własnych dzieci autentycznie wyrozumiałym, współczującym, z właściwą empatią stanowczym, kiedy gdzieś głęboko, cały czas odczuwamy żal, smutek i poczucie bycia skrzywdzonym.

I jest to ze wszech miar naturalne – emocje rządzą się swoimi prawami, nie muszą i najczęściej nie poddają się płynącym z głowy postanowieniom. Innymi słowy – mogę sobie wytłumaczyć i zracjonalizować wszystkie krzywdy, których od ojca doświadczyłem, mogę sobie nawet powiedzieć, że wszystko mu wybaczyłem, ale prawdziwe zapomnienie i poprawa sytuacji raczej się w takiej sytuacji nie pojawią. Jest w nas część, niektórzy nazywają ją wewnętrznym dzieckiem, która jeśli została skrzywdzona, pierwszym czego będzie się domagała, to przynajmniej uznania tej krzywdy. Wypowiedzenia jej. Opłakania. Nawet, jeśli minionego czasu i faktów nikt już zmienić nie może. Od tego ujawnienia i uznania zaczyna się droga ku zmianie. Próba zapomnienia o wszystkim, taką drogę zamyka.

Tak o znaczeniu niezaleczonych ran pisze np. Steve Biddulph w „Męskości”:

Swoją męskość – świadomie bądź nie, czy tego chcesz, czy może przed tym się bronisz – opierasz na tym, czego uczysz się od niego (ojca – przyp. autora). Jest pierwszym dorosłym mężczyzną, którego poznajesz, i jego przykład zapada ci głęboko w serce. (Jeśli był nieobecny, wcześnie zmarł lub przez większość czasu cię ignorował, właśnie to miało na ciebie wpływ. W twoim życiu powstałą luka, która czeka na zapełnienie)…

… Jeśli w myślach stale z ojcem wojujesz, mimowolnie walczysz z samą męskością. Gdy nie czujesz się przez niego kochany i szanowany, trudno ci będzie szanować samego siebie. Jeżeli go nienawidziłeś, możliwe, że w duchu nienawidzisz także siebie. Takie sytuacje można uzdrowić, ale najpierw trzeba dotrzeć do ich przyczyn i przyjrzeć się im w świetle dnia. Nie wolno niczego tuszować. Bardzo trudno jest się stać spełnionym i szczęśliwym mężczyzną, jeśli ojcowska rana wciąż w nas krwawi.

Zatem powrót do bolesnej i pogrzebanej wydawało by się przeszłości, jest tak naprawdę jedyną drogą do poprawy jakości naszego życia. Tu nie chodzi o zmianę ojca. Tu nie chodzi o to, aby on stał się innym człowiekiem i zmienił to, czego nie da się już zmienić. Jeśli zdecyduję się na powrót do trudnych tematów, to przede wszystkim dla siebie, aby pozwolić na uzdrowienie noszonej w zapamiętanych emocjach rany, nawet gdyby miało to nie mieć żadnego wpływu na ojca. W rzeczywistości jednak zazwyczaj taki wpływ ma.

Dlatego warto z jeszcze innego powodu

Prawdą jest bowiem, że otwarcie ze strony syna, może wiele zmienić również i w ojcu. Nawet wówczas, jeśli świadomie lub nieświadomie stara się niczego do siebie nie dopuszczać, lub przynajmniej niczego nie okazywać. Tak pisze o tym wspomniany już S. Biddulph:

Każdy ojciec, nawet ten, który kryje się pod najbardziej krytyczną lub obojętną maską, całe życie w głębi duszy pragnie zyskać pewność, że jego synowie (i córki) kochają go i szanują. Powtórzę na wszelki wypadek, abyś tego nie przeoczył. On czeka na to całe życie. Sam fakt, że jesteś synem, daje ci wielką moc.


[powiazane] Czasem już zrozumienie okoliczności i pobudek postępowania ojca może dać mu niezwykłą ulgę. Zwłaszcza w naszym męskim świecie, w którym racjonalne argumenty i rozumowe podejście odgrywają tak istotną rolę. Czasami, podczas wspólnej rozmowy możemy zobaczyć obraz zgoła inny niż np. ten kreślony przez wiele, wiele lat jedynie przez matkę, z której wizją świata jako jedyną od zawsze mieliśmy do czynienia.

W związku z tym, mając na uwadze, że działamy głównie we własnej sprawie, mamy jednocześnie szansę i możliwość zmiany tego, co bardzo często uważamy za nienaruszalne. Czyli ojcowskiej postawy - w stosunku do otaczającej go rzeczywistości, a w szczególności do nas.

[article_adv]

Może czas zatem na pierwszy krok?

Tak. Warto wykonać krok, którego żaden z nas do tej pory nie zrobił – jako ojciec i syn pozostajemy cały czas w zabójczym bezruchu. Tym bardziej, jeśli nasz ojciec żyje i taka możliwość realnie istnieje (jeśli już go nie ma, sytuacja jest trudniejsza, ale nie musi oznaczać przegranej). Może zatem już czas na ruch z naszej strony, jeśli ojcu do tej pory nie wystarczyło świadomości i odwagi?

Chcę jednocześnie bardzo mocno podkreślić, że taki krok – jeśli miałby być wykonany - musi być poparty wewnętrznym przekonaniem i autentyczną chęcią. Musi być poparty dopuszczeniem takiej możliwości, że odzewu ze strony ojca jednak nie będzie. Przynajmniej nie od razu, ponieważ zaskoczenie może być ogromne. Musimy pozbyć się oczekiwań, że odniesiemy natychmiastowy skutek, ponieważ to najkrótsza droga do zniechęcenia i pogłębienia frustracji. „Zawsze tak było i zawsze tak pozostanie” – to typowa reakcja po naszej nieudanej próbie. Być może jest jeszcze za wcześnie, a ten dzień może pozostać pierwszym dniem, w którym zacząłeś dopuszczać możliwość pojednania?

Na koniec cytuję jeszcze za S. Biddulphem fragment telewizyjnej rozmowy Roberta Bly (inny klasyk literatury dotyczącej męskości), w której opowiada o mężczyźnie, który z daleka dzwoni do ojca:

- Cześć tato, to ja.
- Och! Ho-ho! Czekaj, zaraz poproszę matkę…
- Nie wołaj mamy. Chciałem porozmawiać z tobą…

Cisza.

- Dlaczego? Potrzebujesz pieniędzy?
- Nie, nie chodzi o pieniądze.

Syn zaczyna swoją przemowę. Długo się zastanawiał co powie, ale mimo to wciąż jest niepewny.

- Ostatnio dużo myślałem o tobie, tato. I o tym, co dla mnie robiłeś. Tyle lat tkwiłeś na posadzie, której nienawidziłeś, tylko po to, abym mógł studiować. Utrzymywałeś nas. Dbałeś o to, żebyśmy mieli dach nad głową, ubrania i jedzenie. Mówiłeś, że sam mogę wybrać kierunek studiów, a później pracę. Teraz dobrze mi się układa w życiu i to dzięki temu, co zrobiłeś dla mnie na początku. Zastanawiałem się nad tym i uświadomiłem sobie, że nigdy ci za to nie podziękowałem…

Ojciec milczy, więc syn ciągnie dalej:

- Dlatego chcę ci powiedzieć… no, że dziękuję. I że cię kocham.

Długa chwila ciszy. Wreszcie ojciec pyta:

- Piłeś?!

 

Jacek Czerwieniec
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]1163[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1409073777" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "99" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1536" ["visits_counter"]=> string(5) "17551" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "99" ["name"]=> string(12) "Wolne myśli" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Wolne myśli" ["about"]=> string(180) "Kim jest mężczyzna spełniony? Jak można odnaleźć równowagę w życiu, nie być dużym chłopcem, ale zachować radość chłopca w sobie? Męskie przyjemności od podszewki." ["keywords"]=> string(68) "męskość, facet po 40, spełniony mężczyzna, równowaga w życiu" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(13) "0-wolne-mysli" ["lft"]=> string(3) "109" ["rgt"]=> string(3) "110" ["level"]=> string(1) "2" } } [11]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1476" ["slug"]=> string(32) "nic-nie-zastapi-kontaktu-z-ojcem" ["dont_use_tags"]=> string(4) "film" ["title"]=> string(33) "Nic nie zastąpi kontaktu z ojcem" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> NULL ["lead"]=> string(327) "Rola i obecność ojca w życiu dziecka jest bardzo ważna i choć wyraża się ona inaczej w przypadku dziewczynek i chłopców, to zawsze najważniejsze jest, by dziecko czuło miłość taty. Brak tego kontaktu może bowiem skutkować niedostosowaniem społecznym dziecka oraz niewłaściwym podejściem do własnych dzieci." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(33) "Nic nie zastąpi kontaktu z ojcem" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1476" ["body"]=> string(10652) "

[powiazane] Nie ulega wątpliwości, jak ogromna jest rola ojca w wychowywaniu synów. Wynika to z dwóch przesłanek natury psychologicznej i socjologicznej. Przede wszystkim ludzie (i dzieci) łatwiej identyfikują się z cechami i wzorcami zachowań obserwowanymi u własnej płci. Najbardziej widoczne jest to u dzieci, które nie mając własnych wzorców w wielu sferach życia, naśladują zachowania osób dorosłych. Jest to widoczne zwłaszcza, gdy dotyczy ról społecznych związanych z płcią. Dziecko łatwiej chłonie wzorce, mogąc obserwować dorosłego tej samej płci w przeróżnych codziennych sytuacjach życiowych. Jest to o wiele łatwiejsze, gdy w rodzinie ma się osobę własnej płci.

[article_adv] Samotni rodzice mają trudną rolę - zarówno matki, jak i ojcowie. W niepełnej rodzinie najlepiej zagwarantować dziecku kontakt z biologicznym rodzicem, który z nim nie mieszka – stały i nie rzadziej niż raz na tydzień, tak, by potomek czuł nieustannie więź z obydwojgiem rodziców i ich miłość do dziecka.

Wychowani przez matkę

Druga z psychospołecznych prawidłowości, opisana przez T. Parsonsa, zwraca uwagę na to, iż dziecko płci męskiej nie mając w rodzinie odpowiedniego wzorca męskiego, często tworzy sobie wypaczony obraz tzw. prawdziwego mężczyzny, który charakteryzuje się nadmierną ilością cech agresywnych. Taki chłopiec już jako dorosły mężczyzna może mieć później problem m.in. z okazywaniem uczuć. Społeczeństwo niejako samo podpowiada dziecku, że taki obraz jest prawidłowy. To przede wszystkim mężczyźni są żołnierzami, do ich obowiązków należy walka, uprawiają oni szereg sportów o dużym ładunku agresji itd. Dlatego wielu chłopców bycie wartościowym mężczyzną łączy z demonstrowaniem postawy agresywnej.

Parsons stwierdził, iż chłopcy wychowywani tylko przez kobiety są bardziej agresywni i bardziej podatni na wykolejenie niż chłopcy, w których wychowaniu bierze czynny udział ojciec i okazywał swoją miłość do dziecka, zjawisko to nazywał "protestem męskim". Amerykański socjolog wyjaśnia to w ten sposób, iż chłopiec wychowywany wyłącznie przez matkę tworzy sobie wyżej wspomniany spaczony obraz mężczyzny i do niego chce się upodobnić, odrzucając jakiekolwiek naśladowanie zachowania matki, w jego mniemaniu należne tylko kobietom. Dlatego przeciwstawia się wszystkim zasadom, które wpaja mu matka i zachowuje się agresywnie.


[powiazane]

Brak ojca w życiu dziecka

Obecność ojca w rodzinie ma także kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziewcząt - daje im to możliwość obserwacji u ojców pewnych typowo męskich cech zachowania się, co w późniejszym życiu pozwala im lepiej zrozumieć własnych partnerów i synów. Brak ojca i kontaktu z nim zmniejsza szansę na pomyślne wywiązywanie się z roli partnerki i matki dzieci płci męskiej. Dlatego samotni rodzice - po rozstaniu czy rozwodzie - powinni zadbać o regularne kontakty dziecka zarówno z matką, jak i z ojcem.

[article_adv] Córki pomimo wcześniej opisanej prawidłowości, na podstawie której wiemy, iż ludzie tej samej płci są szybciej i dokładniej naśladowani, przejmują również wiele cech od swych ojców. Zachowanie ojca wobec córek ma duże znaczenie przede wszystkim dlatego, iż jest on najczęściej pierwszym mężczyzną, z którym kontaktuje się dziewczynka. Z obserwacji jego zachowania kształtuje ona sobie pogląd na mężczyzn w ogóle. Obcowanie z ojcem pozwala dziecku poznawać psychikę przedstawiciela płci przeciwnej i starać się go zrozumieć, co rzutuje na jej późniejsze kontakty z mężczyznami.

Naśladowanie ojca

Naśladownictwo, o którym była wcześniej mowa, obejmuje również związek emocjonalny z ojcem, który jest niezmiernie ważny dla tworzenia przyszłych więzi rodzicielskich i partnerskich. Dzieci, które nie miały okazji naśladować emocjonalnie pozytywnej postawy ojca, nie będą prawdopodobnie zdolne, bo okazać miłość własnym dzieciom, mówi się tu o wewnętrznym mechanizmie ,,rozliczania się z otrzymywanych uczuć". Przez naśladowanie ojca szczególnie chłopcy nabywają wzory roli ojcowskiej i zachowań, które się z nią łączą. Śledzenie postępowania ojca wobec matki, jak również wobec dzieci, znajduje później odzwierciedlenie w pełnieniu przez nich roli ojcowskiej we własnych rodzinach. Należy jednak podkreślić, iż warunkiem, aby zaistniało skuteczne naśladowanie ojca przez syna jest istnienie pozytywnych więzi uczuciowych między nimi. Jeżeli te więzi są ambiwalentne, wzory mogą ulec pewnej modyfikacji, natomiast w wypadku negatywnych więzi, zostaną one odrzucone.

Dalszy proces uczenia się roli rodzicielskiej dokonuje się przez tzw. mechanizm modelowania. Ojciec w pewnym momencie życia dziecka (syna) przestaje być dla niego konkretną jednostką, a staje się wzorem roli męskiej i ojcowskiej. Sytuacja ta według psychologów w sposób doskonalszy niż identyfikacja wpływa na uczenie się ról rodzicielskich, ponieważ następuje tu odczytanie znaczeń zachowania ojcowskiego i dostosowanie ich do własnej osobowości. Ponadto na tym etapie dziecko zaczyna dostrzegać i oceniać cechy osobowości ojca. Dlatego tak ważne jest, by mogło ujrzeć i identyfikować się z osobą dojrzałą, zrównoważoną emocjonalnie, imponującą mu, co doprowadzi do ukształtowania podobnej osobowości u niego samego i pozwoli rozwijać się właściwym postawom rodzicielskim u dziecka.

Jak ważna jest obecność ojca?

Wszystkie powyższe teorie potwierdzają, jak wielką rolę do spełnienia ma każdy ojciec w procesie wychowania swoich dzieci. Jego nieobecności nie może zrekompensować sama matka. Dziecko od ojca uzyskuje wiele bodźców do dalszego rozwoju. To ojciec jako pierwszy przybliża dziecku własną postawą podstawowe zasady życia społecznego i tym samym przygotowuje je do życia w szerszej niż rodzina zbiorowości, jaką jest społeczeństwo.


[powiazane] Brak ojca jak i, nie należy zapominać, negatywny model ojca, bardzo utrudniają nabywanie przez synów prawidłowych postaw i ról rodzicielskich, co łączy się później z problemami w ich własnych związkach i relacjach ze swoimi potomkami. Wielu badaczy podkreśla, że tak jak miłość macierzyńska ma podstawowe znaczenie dla inicjacji rozwoju społecznego dziecka, tak identyfikacja z ojcem jest niezbędna, by dziecko osiągnęło kolejny, wyższy etap rozwoju społecznego i moralnego. Dziecko ulega wpływom ojca szczególnie w takich sferach jak przekonania polityczne i stosunek do pracy zawodowej, ponieważ jest on pierwszym w jego życiu przedstawicielem jakichkolwiek władz politycznych i administracyjnych. Dodatkowo ten ,,przywódca rodziny" bardziej od matek zwraca uwagę na cechy zachowania właściwe poszczególnym płciom i w związku z tym bardziej od matek wywiera nacisk na dziecko, aby postępowało od najmłodszych lat w sposób właściwy dla jego płci.

[article_adv] K. Pospiszyl przytacza w swojej pracy szereg badań wskazujących na to, że partnerzy, którzy w dzieciństwie pozbawieni zostali żywych kontaktów z ojcem, przejawiali wiele symptomów niedostosowania w związku. Mężczyźni tacy są niezrównoważeni, drobiazgowi i przejawiają mniejszą aktywność płciową.

Związek emocjonalny z ojcem

Badania R. F. Wincha pokazały, że dziewczęta, które przeżywały długie okresy romantycznej miłości, prowadzącej z reguły do małżeństwa, łączył bliski związek emocjonalny z ojcem, zaś dziewcząt często zmieniających partnerów nie łączył związek emocjonalny z ojcem. Badania prowadzone nad skutkiem nieobecności ojca we wczesnym dzieciństwie syna wykazały, iż, kiedy niemożliwe jest naśladowanie ojca, dziecko ma słabą motywację osiągnięć, niską samoocenę, niezdolność do rezygnacji z bieżących nagród dla korzyści, które można osiągnąć w przyszłości.

Poza tym brak ojca łączy się ściśle z postawami lękowymi zarówno u dziewcząt jak i u chłopców. Dzieci pozbawione możliwości stałego obcowania z ojcem o wiele trudniej kształtują najwyższą pod względem moralnym sferę osobowości człowieka, jaką jest sumienie. Wg M. Hoffmana nieobecność ojca odbija się szczególnie niekorzystnie na rozwoju moralnym synów. Chłopcy tacy częściej naruszają różnego rodzaju normy i są mniej skłonni do akceptowania upomnień. Nie mniejszy wpływ mają te relacje na kształtowanie odpowiednich postaw u dziewcząt. Większe niż u kobiet zrównoważenie psychiczne mężczyzn, mające wyraz w bezemocjonalnym osądzie wielu wydarzeń, bywa z reguły największym czynnikiem kształtującym psychikę dzieci płci obojga.

Poglądy współczesnych badaczy niewiele się różnią od zaprezentowanych klasyków psychologii i socjologii. Przewijającym się wątkiem w pracach naukowych końca ubiegłego wieku jest między innymi fakt, iż właśnie ojciec jest osobą, która wprowadza dziecko w świat życia społecznego. Dlatego samotni rodzice - po rozwodzie - powinni starać się porozumieć dla dobra dziecka i umożliwić potomstwu kontakt zarówno z jednym, jak i drugim rodzicem.

M. Braun - Gałkowska przekonuje, że ,,dzięki obecności ojca dziecko od razu przyjmuje taki sposób życia jaki jest naturalny dla człowieka, a mianowicie życie w grupie społecznej. Dzięki ojcu wzbogaca się kontakt dziecka ze światem, dzięki niemu uczy się, że w grupie trzeba się liczyć z innymi, nie można żyć dla siebie." J. Rembowski ciągnąc ten wątek ostrzega, że dzieci pozbawione takiego kontaktu nie osiągają nigdy wystarczającej dojrzałości społecznej, co udowadnia, jak ważna jest obecność ojca w rodzinie.

Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]1785[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1405582057" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "95" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1476" ["visits_counter"]=> string(5) "69879" ["comments_counter"]=> string(1) "5" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "95" ["name"]=> string(13) "Wspólny czas" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Wspólny czas" ["about"]=> string(179) "Jak spędzać czas z dzieckiem? Co możesz zaoferować dziecku jako ojciec? Jak możesz pomagać synowi albo córce w rozwoju? Jak utrzymać dobry kontakt z dziećmi po rozwodzie?" ["keywords"]=> string(16) "czas z dzieckiem" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(14) "0-wspolny-czas" ["lft"]=> string(1) "3" ["rgt"]=> string(1) "4" ["level"]=> string(1) "2" } } [12]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1450" ["slug"]=> string(48) "jak-opiekowac-sie-dzieckiem-po-rozpadzie-zwiazku" ["dont_use_tags"]=> string(14) " forma , nauka" ["title"]=> string(52) "Jak opiekować się dzieckiem po rozpadzie związku?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(251) "Tylko w 2013 roku w Polsce rozwiodło się ponad 64 tys. małżeństw, w których w sumie było ponad 54 tys. małoletnich dzieci. Zadanie wychowania dziecka po rozwodzie jest jednym z największych wyzwań, przed którymi stają rozwiedzeni rodzice. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(52) "Jak opiekować się dzieckiem po rozpadzie związku?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1450" ["body"]=> string(7258) "

[powiazane] Według teorii wychowania, w latach siedemdziesiątych XX. wieku na Zachodzie Europy, pojawiła się zmiana panującego od zawsze podziału ról wychowawczych z układu tradycyjnego na partnerski. Opieka nad potomstwem, zobowiązania ekonomiczne, odpowiedzialność wychowawcza, zarówno w pełnej rodzinie, jak i w rozbitym związku, dotyczy w równej mierze obydwojga rodziców. Pewnym rozwiązaniem może być naprzemienne sprawowanie opieki przez każde z nich. Samotna matka nie zawsze potrafi unieść finansowy ciężar utrzymania pociechy utrzymać dziecko, a dla prawidłowego rozwoju dziecka niezbędny jest także dobry i częsty kontakt z tatą. Naukowcy oceniają, że niezbędne jest wypracowanie nowych rozwiązań wychowawczych, pasujących do aktualnie zmieniającego się modelu rodziny.

[article_adv]

Z badań Roberta Bausermana z Departamentu Zdrowia i Higieny Psychicznej w Baltimore wynika, że dzieci, które po rozwodzie rodziców spędzają porównywalną ilość czasu zarówno z matką, jak i ojcem, są w większości przypadków lepiej społecznie przystosowane niż dzieci w rozwodzie pozbawione kontaktu z jednym z rodziców, poza tym ujawniają mniej problemów emocjonalnych, mają wyższe poczucie wartości i tworzą lepsze relacje w rodzinie i w grupie rówieśniczej. Zatem dobrze jest, kiedy opieka nad dzieckiem jest równo dzielona między oboje rodziców, a nie obowiązuje model, że dzieckiem opiekuje się samotna matka.

Portale dla samotnych rodziców często wskazują na fakt, że rozwiedzeni rodzice, którzy wspólnie sprawują opiekę, stają się wobec siebie mniej agresywni, gdyż życie zmusza ich do kooperacji i współodpowiedzialności za decyzje dotyczące ich dziecka. Opieka naprzemienna jest więc pewną formą ucieczki od przykrej w skutkach zarówno dla rodziców, jak i dla dziecka, walki o sprawowanie nad nim bezpośredniej, samodzielnej opieki. Jeśli jest to wola obojga rodziców, to jest to najlepsza decyzja w sytuacji, gdy nie można uniknąć rozwodu. Wtedy zarówno matka, jak i ojciec mają prawo do bliskiego kontaktu z dzieckiem.

Wszystkie powyższe argumenty za opieką naprzemienną, oraz realia współczesnego życia, także w Polsce, sprawiają, że coraz trudniej z nią polemizować. Jednak ze względu na fakt, iż w omawianej kwestii nie ma rozwiązań doskonałych, a jedynie wybór mniejszego zła, konieczna jest jej dokładniejsza analiza.

Przeciwko takim rozwiązaniom przemawia fakt, że brak stałego, ukochanego miejsca zmusza dziecko do ciągłego adaptowania się. Taka niepewność może doprowadzić do poczucia braku stabilizacji, która jest z kolei związana z potrzebą bezpieczeństwa – jedną z najbardziej prestiżowych wartości w rozwoju osobowości.

Wychowanie dziecka

Każdemu człowiekowi, także dziecku, niezbędny jest ten „własny kawałek podłogi”, a dom rodzinny to nie hotel, gdzie siedzi się „na walizkach” u mamy, bo właśnie jutro wyjeżdża się do taty. Konieczne jest więc wypracowanie możliwie korzystnego dla wszystkich zainteresowanych regulaminu, który czyniłby życie bliskich sobie osób dotkniętych rozwodem oraz wychowanie dziecka, bardziej znośnym - tak, aby opieka nad dzieckiem nie była dodatkowym powodem do konfliktów.


[powiazane] Jednym z takich rozwiązań jest coraz bardziej popularna forma ugody. Jest to pisemna umowa między eks-małżonkami, regulująca najważniejsze problemy tak ważnego zagadnienia, jakim jest wychowanie dziecka, należy do nich opieka naprzemienna. Musi być oparta na dobrej woli obydwu stron, która z kolei jest najlepszym sprawdzianem uczuć do własnego dziecka. Dobrowolnie przyjęte obowiązki z reguły są bardziej trwałe i skuteczne niż arbitralny wyrok sądu.

[article_adv] 

Rzadko się zdarza, by sami rodzice byli w stanie przewidzieć wszystkie potencjalnie konfliktogenne sytuacje, które mogą być źródłem problemów. Dlatego taka forma porozumienia jest jak najbardziej zasadna. Ugoda taka powinna uwzględniać następujące kwestie:

Poza tym należy pamiętać, że:

Życie składa się jednak z wielu ważnych i mniej ważnych aspektów, które decydują o jego jakości. Nie sposób je ująć w ramy dokumentu. Pierwszym i najważniejszym punktem ugody winna być zatem miłość do dziecka, zdolna pokonać wszystkie przeszkody.

Opracował Sławomir Lasek

Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]1785[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1404131806" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "112" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1450" ["visits_counter"]=> string(5) "18733" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "112" ["name"]=> string(7) "Rozwód" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(7) "Rozwód" ["about"]=> string(184) "Jak uniknąć rozwodu, czy przyczyny rozwodu są zasadne? Jak wygląda rozwód w sądzie i co zrobić, by rozwieść się kulturalnie? Dowiedz się wszystkiego o rozwodzie i separacji." ["keywords"]=> string(100) "rozwód, jak się rozwieść, jak uniknąć rozwodu, rozwód czy separacja, skutki rozwodu, alimenty" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(8) "0-rozwod" ["lft"]=> string(2) "65" ["rgt"]=> string(2) "66" ["level"]=> string(1) "2" } } [13]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1399" ["slug"]=> string(31) "twoje-oczekiwania-wobec-dziecka" ["dont_use_tags"]=> string(19) "motywacja , badanie" ["title"]=> string(31) "Twoje oczekiwania wobec dziecka" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(285) "„Mój brat był najlepszym tenisistą w województwie, a ja byłem ok. 15-20 miejsca w rankingu i tata nigdy nie był ze mnie zadowolony.” „Miałam same czwórki i piątki w szkole, ale tata nie cieszył się z niczego poza szóstkami”. A ty, czego oczekujesz od swoich dzieci?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(31) "Twoje oczekiwania wobec dziecka" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1399" ["body"]=> string(2469) "

Niejeden ojciec ma wysokie oczekiwania, a jego dzieci wciąż toczą ciężką walkę, by im sprostać i poczuć się docenianymi oraz akceptowanymi. Taki ojciec, któremu ciągle mało, któremu nigdy nie wystarcza, nieświadomie sygnalizuje, że jego miłość nie jest bezwarunkowa.

I choć w rzeczywistości mogą być naprawdę dumni z dzieci, czasami nie potrafią tego po prostu wyrazić. Czują, że zawsze muszą dodać jakąś instrukcję na przyszłość: „To było świetne, synu, ale następnym razem zrób jeszcze to i tamto”. A dzieci czują, że w tej miłości jest jakiś kruczek.

Oczekiwania mogą jednak motywować dzieci do osiągania wielkich rzeczy. Oto kilka sugestii dla ciebie, jak dobrze wykorzystywać oczekiwania:

  1. Po pierwsze, wypisz na kartce oczekiwania, jakie masz wobec dziecka jeśli chodzi o szkołę, sport, zachowanie i inne. Spójrz na nie tak obiektywnie, jak tylko potrafisz i zapytaj siebie: czy to realistyczne wymaganie? Czy nie jest zbyt proste lub zbyt trudne? A potem zadaj sobie pytanie najtrudniejsze: czy moje dziecko myśli, że musi to zrobić, by zasłużyć na moją miłość?
     
  2. Po drugie, wyrażaj swoje oczekiwania w sposób pozytywny. Zamiast dawać do zrozumienia: „Musisz to zrobić...”, powiedz dziecku lepiej: „Możesz to zrobić”.
     
  3. Po trzecie, bądź świadom, jakie są mocne i słabe strony twojego dziecka, czym się interesuje, o czym marzy. Jednym z największych grzechów ojców jest dopasowywanie dziecka do własnej wizji, zamiast pomaganie mu w odkryciu, kim naprawdę jest i do czego jest stworzone. Wiedza na temat zdolności dziecka pozwoli ci uniknąć tego błędu.
     
  4. Po czwarte, sam bądź wzorem. Jeśli ty prezentujesz zachowania, których oczekujesz od dzieci, ograniczenia i wymagania jakie im stawiasz, stają się sensowniejsze. Dzieci wiedzą wówczas, że jeśli ustalasz zasady, to sam według nich postępujesz.
     
  5. Po piąte, kochaj dziecko niezależnie od wszystkiego. Dziecko doceniane i akceptowane za to, kim jest, niezależnie od wyników, będzie odczuwało nie ciągłą presję, lecz wolność. Zyska szacunek do siebie i dość pewności siebie, by wciąż się rozwijać.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1399742177" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1399" ["visits_counter"]=> string(4) "6428" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [14]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1245" ["slug"]=> string(16) "gdzie-jest-tatus" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(18) "Gdzie jest tatuś?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(178) "Nieobecność ojców uznawana jest za przyczynę wielu społecznych problemów - może nadszedł więc czas na docenienie na nowo kluczowej roli mężczyzny w wychowaniu dzieci? " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1245" ["body"]=> string(3882) "

Pamiętam, że ponad rok temu, zanim urodziła się nasza córeczka, kilka osób pytało mnie, jak się czuję jako przyszły ojciec. Oprócz zwykłych nerwów, miałem dodatkowe powody do niepokoju. W poradniach psychologicznych najlepiej widać rezultaty nieudanego ojcostwa. Zazwyczaj wydaje nam się, że to matka odgrywa decydującą rolę w wychowaniu dziecka, ale im dłużej zagłębiam się w skomplikowane ludzkie historie, tym bardziej dochodzę do wniosku, że rola ojca jest równie ważna.

Chciałbym skupić się na trzech obszarach. Pierwszym jest przyjęcie przez ojca części obowiązków związanych z wychowaniem. Jest już dużo lepiej, jednak ciągle znacząca część ojców próbuje tego unikać. A omija ich to, co każdy zaangażowany tata nazwałby najbardziej niezwykłym doświadczeniem w życiu. Wiele badań wskazuje, że dzieci, których ojcowie brali udział w wychowaniu, rzadziej się stresują, rzadziej cierpią na choroby psychiczne i rzadziej popełniają przestępstwa.

Jednak, poza wykonywaniem swoich obowiązków, ojcowie powinni pełnić jeszcze dwie istotne role: kształtować wzorzec męskości i pokazywać dziecku "świat zewnętrzny".

Kiedy ojcom nie udaje się pokazać, co to znaczy być silnym, a równocześnie wrażliwym tatą, konsekwencje wydają się jasne. Problemy w tym obszarze zgłaszają nie tylko mężczyźni słabi, niewiedzący skąd wziąć siłę, ale także ci, którzy zamaskowali swoją bezradność agresją. Udają męskość i kończą stając się karykaturą prawdziwego, mocnego mężczyzny. Cierpią także kobiety. Te, które nie potrafią znaleźć odpowiedniego mężczyzny, bo nigdy nie dowiedziały się, czego właściwie powinny szukać u partnera. Ostatecznie wiążą się one z "parodiami męskości" - tak zwanymi "gnojkami" - by znaleźć ślad własnego apodyktycznego, ale kochanego ojca lub by zapełnić pustkę, którą pozostawiła jego nieobecność.

Warto opowiedzieć także o bardziej metafizycznej, ale równie istotnej roli - pokazywaniu i uczeniu dziecka otaczającego je świata. Kluczowym zadaniem ojca jest pokazanie dziecku, że życie to nie tylko stałe funkcjonowanie u boku matki i że istnieje ktoś, kto narusza tę więź ze względu na swoje potrzeby. Doświadczając tego specyficznego "trójkąta" dziecko-matka-ojciec uczy się, że nie jest pępkiem świata (w obustronnym uzależnieniu z mamą) i że świat nie zawali się, gdy matki przez jakiś czas nie będzie. Na tej podstawie rozwija umiejętność dostrzegania potrzeb innych ludzi i rozumienia skomplikowanych, wielostronnych relacji.

Aby rodzina mogła osiągnąć równowagę, ojciec nie powinien usuwać się w tym istotnym momencie, pozostawiając matkę i dziecko, by sami sobie z tym poradzili, a równocześnie nie powinien być zbyt zaborczy w walce o uwagę kobiety, stanowiąc konkurencję dla dziecka. Bez tej równowagi u dziecka rozwija się lęk przed otaczającym światem. W pierwszym przypadku wzrasta ze zbytnim poczuciem własnej ważności i ukrytą obawą przed nieznanym, tym, co znajduje się poza jego małą enklawą. W drugim - będzie przekonane, że niewiele znaczy, a świat jest wszechmocny i niesprawiedliwy.

Kiedy patrzy się na społeczeństwo, w którym upada dyscyplina i szacunek, można się zastanawiać, czy niedocenianie roli ojca nie jest głównym powodem tych problemów. Wszyscy potrzebujemy silnych, cierpliwych, miłych i stanowczych ojców, żeby pomogli nam poruszać się w tym dziwnym i przerażającym świecie. Im więcej ich będzie, tym lepiej dla nas wszystkich.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1383922822" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1245" ["visits_counter"]=> string(5) "30366" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [15]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1200" ["slug"]=> string(25) "zamiast-karac-dyscyplinuj" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(28) "Zamiast karać - dyscyplinuj" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(253) "Czy istnieje sposób, by całkowicie uniknąć karania dzieci? Według nas to możliwe. Jeśli chcesz być bardziej efektywnym a niekoniecznie groźniejszym ojcem, poznaj sposoby na uniknięcie karania, oparte na sześciu zasadach skutecznej dyscypliny." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "Zamiast karać - dyscyplinuj" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1200" ["body"]=> string(2412) "

Kieruj poprzez przykład.

Dzieci powtarzają zachowania i sposób myślenia swoich rodziców. Wystarczy "rób, jak ja robię" zamiast "rób, jak ja mówię". Nie oczekuj, że twoje dzieci nie będą robiły czegoś, co ty robisz regularnie.

Miej realistyczne oczekiwania.

Bądź wyrozumiały. Dzieci ciągle się uczą, co należy robić - jeśli twoje oczekiwania będą rozsądne, możesz uniknąć frustracji.

Daj czas.

Na zachowanie dziecka często wpływa wiele czynników, takich jak poziom stresu rodziców. Czasami ważne jest, żeby wziąć głęboki oddech, zwolnić i dać wszystkim kilka dodatkowych minut na uspokojenie się, by uniknąć eskalowania stresującej sytuacji.

Wybierz moment.

Tłumacz dzieciom różne rzeczy, kiedy są w dobrym nastroju. Wywoływanie pożądanych zachowań i wprowadzanie dyscypliny udaje się najlepiej, kiedy wszyscy są w dobrych humorach i mają dużo czasu na rozmowę (w przeciwieństwie do chwil, w których sytuacja jest już napięta).

Komunikuj skutecznie.

Pracuj nad swoimi umiejętnościami komunikacyjnymi. Istnieje świetna książka pod tytułem Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, pokazująca doskonałe przykłady skutecznej komunikacji z dziećmi.

Daj wybór.

Czasem da się uniknąć potencjalnie frustrującej sytuacji, jak odmowy lub niechęci, po prostu pozwalając dziecku wybierać (na przykład: Chcesz włożyć niebieski czy zielony sweter?).

Zaangażuj dzieci.

Zamiast rozmawiać o dzieciach ponad ich głowami i decydować za nie, dobrze zaangażować je w proces podejmowania decyzji, co sprawi, że nie uznają, że ktoś "mówi im, co mają robić".

Zamieniaj obowiązki w zabawę.

Czasem możesz zmienić czynności, których dzieci nie lubią w grę lub rywalizację (na przykład - wyścig do łazienki by umyć ręce, albo kto pierwszy zdąży umyć zęby).

 

Wychowanie dzieci nie musi polegać na ciągłych nakazach i zakazach. Umiejętność rozmawiania z małym człowiekiem da ci dużo więcej ojcowskiej satysfakcji niż ciągłe strofowanie go lub karanie.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1380728798" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1200" ["visits_counter"]=> string(5) "14015" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [16]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1170" ["slug"]=> string(26) "rodzina-jest-najwazniejsza" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(27) "Rodzina jest najważniejsza" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(155) "Dokonując wyborów w życiu zawsze pamiętaj o tym, że staną się one częścią czyichś wspomnień, a nawet ważnym elementem życia. Wybieraj dobrze." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(27) "Rodzina jest najważniejsza" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1170" ["body"]=> string(2784) "

[powiazane]Kilka lat temu usłyszałem historię, która w sposób niezwykle przekonujący pokazuje, że warto stawiać więzi rodzinne na pierwszym miejscu. W latach 40. pewna amerykańska rodzina z klasy średniej postanowiła wyremontować starą łazienkę. Po roku wyrzeczeń uzbierali wy-starczającą ilość pieniędzy, aby zrealizować swój projekt. Podczas narady rodzinnej, kiedy omawiali kolor ścian, rodzaj płytek, jedno z dzieci zapytało: „Dlaczego nie pojedziemy na wycieczkę a łazienkę naprawimy w przyszłym roku?”. Choć wymagało to całkowitej zmiany planów, wszyscy chętnie się zgodzili i tego lata wybrali się do jednego z wspaniałych Parków Narodowych.

[article_adv]Po powrocie zaczęli od nowa zbierać fundusze na przełożony na przyszły rok remont łazienki. Kiedy już mieli zatrudnić fachowca, rozmowa zeszła na to, jak świetnie bawili się podczas poprzednich wakacji i oczywiście pojawiło się pytanie, którego wszyscy się spodziewali: „A może pojedziemy na jeszcze jedną rodzinną wycieczkę? Łazienka może poczekać”. Wszyscy poparli tę propozycję.

I tak było każdego roku od 1940 do 1950, kiedy najmłodszy syn zginął w Korei. W noc przed swoją ostatnią bitwą napisał list do rodziców, który dotarł do nich miesiąc po zawiadomieniu o śmierci. To był wyjątkowy moment, kiedy ojciec i matka usiedli w salonie, aby przeczytać ostatnie słowa swojego dziecka.

Był to wzruszający list, gdyż młody żołnierz przeczuwał bliską śmierć. Dziękował w nim rodzicom za miłość i wiele szczęśliwych wspomnień z dzieciństwa, zwłaszcza za coroczne rodzinne wakacje i wspólnie spędzany czas. Łzy rodziców płynęły cicho, kiedy wybrzmiało ostatnie zdanie. Ojciec przerwał ciszę, pytając: „Kochanie, czy jesteś w stanie sobie wyobrazić, że na dzień przed śmiercią nasz syn mógłby powiedzieć, jak bardzo jest szczęśliwy, że mamy nową łazienkę?”.

Większość dzieci zapytana: „Co sprawia, że rodzina jest szczęśliwa?”, odpowiada, że „spędzanie czasu razem”. Przez te wszystkie lata nauczyłem się jednego – w życiu nie liczy się to, co robisz dla innych, ale to, co robicie wspólnie. Kiedyś każdy z nas odejdzie. Tak jak mnie poprosiły moje dzieci o opowiedzenie im o mojej żonie po jej śmierci, przyjdzie taki dzień, kiedy ktoś poprosi naszych bliskich o powiedzenie kilku słów o nas; o powiedzenie, jak pragną, aby inni nas zapamiętali. Co powiedzą? Co okaże się być dla nich najważniejsze? Które wspomnienie będzie najdroższe?

Jacek Gil

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1379612052" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "95" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1170" ["visits_counter"]=> string(5) "14156" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "95" ["name"]=> string(13) "Wspólny czas" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Wspólny czas" ["about"]=> string(179) "Jak spędzać czas z dzieckiem? Co możesz zaoferować dziecku jako ojciec? Jak możesz pomagać synowi albo córce w rozwoju? Jak utrzymać dobry kontakt z dziećmi po rozwodzie?" ["keywords"]=> string(16) "czas z dzieckiem" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(14) "0-wspolny-czas" ["lft"]=> string(1) "3" ["rgt"]=> string(1) "4" ["level"]=> string(1) "2" } } [17]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1162" ["slug"]=> string(31) "syn-autyzm-i-podroz-przez-zycie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(35) "Syn, autyzm i podróż przez życie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(225) "Oto opowieść o ojcu i synu. Syn autysta. Nigdy nie będzie miał przyjaciół, kobiety, własnego życia. Autyści potrzebują rutyny, mówią lekarze. A tymczasem, wbrew wszystkiemu, ojciec pyta: spędzimy urlop w Ameryce?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(35) "Syn, autyzm i podróż przez życie" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1162" ["body"]=> string(14406) "

Andrea maluje. Czarnym kolorem maluje bloki, 240 kresek pędzlem i kartka jest wypełniona. Maluje bloki zielonym kolorem, osiem, sześć, pięć kresek pędzlem i kartka jest wypełniona. Szare bloki. Beżowe. Gdy ma dobre dni, portretuje Che Guevarę, a jego dzieło wygląda jeszcze bardziej rebeliancko niż oryginał. W tym tygodniu malował już także żółwie kolorowe niczym papugi, ale nie dziś. Dziś, jak tylko został odebrany ze szkoły, precyzyjnie rozdrabniał gazetę, następnie malował monochromatyczne prostokąty nieustannie przy tym gwiżdżąc oraz śmiejąc się od czasu do czasu. Jest to głośny śmiech, który nie zaraża, gdyż nie pochodzi z tego świata i to słyszy każdy.

Bywają lepsze dni, bardziej kolorowe. Jego ojciec Franco sądzi, że kolory są niczym nastroje Andrei, niczym słowa, których nie może powiedzieć. Terapeutka sztuki Anderi pokazuje ojcu jego najnowsze obrazy, a ten wygląda nieco bezradnie. Od ponad 16 lat czuje się bezustannie bezradny.

Czy spędzimy urlop w Ameryce?

W lecie 2010 roku spakowali swoje plecaki w Castelfranco, polecieli do Miami, pojechali na Harleyu w poprzek USA i jadąc od wybrzeża do wybrzeża odparzyli sobie tyłki. Po drodze byli w Meksyku i Belize, potem niżej w Panamie, następnie w Brazylii, w poprzek Amazonii, autysta i jego ojciec. Mówi się, że autyści nie powinni nic przeżywać. Żyją oni w swoim świecie do którego przywykli i nie znoszą żadnych zmian. Tak mówią lekarze. Tak mówią także rodzice.

Pomimo to Franco i Andrea byli niemal trzy miesiące w podróży. Pomysł, aby wyruszyć zagnieździł się we mnie niczym wirus - mówi dziś Franco, - od dnia, gdy zadałem sobie pytanie, jakiego ojca życzył by sobie Andrea. Naturalnie takiego, który się śmieje, który ma dobry humor, który szedłby z nim przez świat. Zatem powiedziałem mu: „Jedziemy na urlop? Do Ameryki?” Uśmiechnął się do mnie szeroko i powiedział: „Ameryka pięknie.”

Tak, niekiedy Andrea mówi takie rzeczy. „John Wayne pięknie”, „dziewczyna pięknie”, „gumka pięknie”. Życie i wszystko co z nim związane może rzeczywiście być piękne, nawet wtedy, kiedy jest się dzieckiem autystycznym. O tej podróży napisał Fulvio Ervas w książce: „Kiedy cię obejmuję, nie boję się”. Tytuł cytuje przesłanie z T-shirtu, który Andrea przez wiele lat nosił w różnych kolorach. W szkole obejmował niespodziewanie każdego, a jego uścisk był silny niczym imadło. „To jest jego droga do innych”, mówi jego ojciec.


Andrea kładzie ręce na brzuchach obcych osób, ściska, głaszcze, dotyka torsu każdego, kogo spotka. Przed „Coyote Ugly” w Denver dotknął mięśni ochroniarza, w Ritz Carlton w Santa Monica pocałował w usta ubraną na biało pannę młodą. Ryzykuje spoliczkowaniem przez kobiety i pobiciem przez mężczyzn, raz się go wyrzuca, a raz darzy współczuciem, a jego ojciec ma zawsze gotowe słowa: „Autistic guy, no problem.”

Świat nie jest problemem

Franco przeczytał wiele książek o autyzmie. Uważa, że wszystkie są szokujące. Opisują świat jako problem nie do przezwyciężenia. Mówi, że wielu rodziców wstydzi się swoich dzieci i to jest niewłaściwe. - Wystrójcie swoje dzieci, idźcie z nimi na przyjęcie, do kina. To nie jest powód aby wasze dzieci tylko cierpiały. One mogą przeżywać przygody. Tak więc: Zabierzcie stopę z hamulca! Wyruszcie w świat!

Naturalnie może się zdarzyć, że meksykańska policja antynarkotykowa przeszuka cię aż do majtek, a ich psy obwąchają cię niczym kości po zupie. Ojciec i syn ledwo uniknęli rozstrzelania na blokadzie policyjnej w Costa Rica, po tym jak Andrea niespodziewanie zerwał czapkę z głowy jednego z mężczyzn z pistoletami maszynowymi, aby założyć ją sobie samemu. Franco pytany o to, czy się wtedy nie bał, odpowiada: - Nie, boję się tu, na co dzień. Będąc w drodze nie baliśmy się niczego.

Strach towarzyszy Franco od czasu, gdy przed ponad szesnastoma laty wsiadł do samochodu, aby odebrać żonę i syna ze szpitala w odległym mieście. Andrea został przebadany, diagnoza, której się obawiano została potwierdzona. - Przez 300 kilometrów płakałem i krzyczałem w samochodzie.

Żyją chaotycznie, ale kryzys nie nadchodzi

Andrea był w pełni zdrowym dzieckiem. Dzwonił do swojego dziadka, naśladował odgłosy zwierząt, a także bawił się jak inne dzieci. Do czasu, gdy ukończył 2,5 roku. Wtedy szybko stał się ponurym, zamkniętym w sobie chłopcem. Wrzucał do rzeki przy domu to, co wpadło mu w ręce: buty, portmonetki, torebki, zdjęcia.

Kto wychowuje autystyczne dzieci, staje się ofiarą szczególnej tyranii. Staje się niewolnikiem niezależnego od siebie rytmu dnia. Franco musi uważać, czy Andrea je, myje zęby, zmienia ubrania, bierze prysznic, podciera sobie tyłek, musi pilnować, by się nie zgubił. Jego syn, kiedy ma złe dni, powtarza zdania niczym zdarta płyta. Gdy nadchodzi kryzys, gryzie się w ręce. Są momenty, w których ojciec najchętniej rozkręciłby syna, a potem złożył go na nowo.

Podczas podróży nie ma tych momentów. Nie ma ich w przepychance w French Quarter w Nowym Orleanie, w mieście Panama, kiedy Andrea znika, a Franco odnajduje go trzymającego się za rękę z obcym. Nie ma ich nawet wtedy, gdy ojciec niemal umiera z powodu zatrucia rybami w Puerto Escondido, a jego syn dzielnie czuwa przy nim w nocy. - Może wolałby rozkładane krzesło nad brzegiem morza, zawsze na tej samej plaży, zawsze ta sama fala? - zastanawiał się czasem Franco. Ale nie, jego syn autysta uczestniczył w dzikim życiu.

Słowa niczym koła ratunkowe

Widział Grand Canyon, w Manaus napotkał na niemieckiego badacza mrówek i dał się pobłogosławić szamanom na cmentarzu w Gwatemali. Pomógł pokojówce w składaniu ręczników, uporządkował sztućce na sąsiednim stoliku, a w restauracji wzniósł wielopiętrowy tort z ketchupu i serwetek, arcydzieło autystycznego kształtowania świata.

W zasięgu dotyku Dziś w drodze do domu z terapii wykorzystującej rysunek i malarstwo Andrea raz biegnie ramię w ramię z ojcem, a raz guzdra się za nim. Podnosi niedopałek cygara, rozkrusza go, staje na palcach i nagle rozpraszają go najdrobniejsze szczegóły. Urzekają go framugi okien. Potem suwak kurtki fotografa. Andrea odsuwa go i zasuwa. Odsuwa. Zasuwa. Odsuwa. Zasuwa.

Dostaje za to w policzek. Od ojca. Lekko, niemalże czule. Zostaw to, denerwujesz ludzi. Odsuwa. Zasuwa.


Ojciec i syn ciągle się dotykają, przytulają się, głaskanie ojca jest pochwałą, zaś lekkie poklepywanie w policzek jest rodzajem nagany, gdy Andrea maltretuje suwaki lub gdy w odpowiedzi machinalnie powtarza część pytania. - Powinien używać tylu słów, ile to możliwe, aby rzucać je innym niczym koła ratunkowe. W przeciwnym wypadku wyspa na której mieszka, będzie stawała się coraz mniejsza. W tej kwestii jestem nieugięty.

Kiedy chłopak miał 8 lat, jedna z jego lekarek powiedziała, że potrafi czytać. Moim pierwszym impulsem było, aby dać jej w nos – Andrea nie był mi wtedy w stanie powiedzieć jak się nazywa. Dziś rzeczywiście nauczył się nawet pisać, małymi krokami, dzięki bezgranicznej cierpliwości ojca i… poprzez dotyk na karku. Franco stoi za swoim synem, dotyka jego karku, a Andrea wystukuje literę na klawiaturze swojego komputera. Wtedy czasami formułuje takie zdania: widzę słowa i nie mogę ich wypowiedzieć.

Właściwie nigdy nie wiem, jak to u niego wygląda - mówi Franco. - On nie mówi nam o swoim szczęściu, smutku czy głodzie. Kiedy wieczorem przez dwie godziny patrzy ze swojego okna na parkę na ławce, wtedy mój instynkt podpowiada mi, że jest smutny. Co powinien myśleć dziewiętnastolatek? Że on także chętnie byłby tam na dole z dziewczyną.

Eksperci mówią, iż autystyczni nastolatkowie nieszczególnie interesują się seksem, jest to zbyt intymny związek z drugim człowiekiem. Jednak wystarczy, że spojrzę na Andreę, aby pojąć, że także on ma swoje potrzeby - mówi Franco. Ekscytujące niczym wyprawa na księżyc było dla niego, gdy ujrzał znikającego w sypialni chatki na brazylijskiej plaży Andreę pod rękę z młodą kobietą z kolorowymi, szeleszczącymi bransoletkami. Zmierzającego na swoją pierwszą noc miłosną, w której poniósł fiasko przy pierwszej próbie, ponieważ nie wiedział, jak się obchodzić z obcym ciałem.

Książka o ich podróży sprzedała się we Włoszech w ciągu zaledwie 10 miesięcy w ponad 250 000 egzemplarzy, także dziś do Franca docierają dziennie setki maili od czytelników. - Ludzie chcą ode mnie rad, pomocy. Ja jednak ich nie mam. Wielu uważa mnie za bohatera. Ze zdrowym fizycznie dzieckiem, na motocyklu pod tyłkiem, z nieograniczonym czasem, co w tym bohaterskiego?

W baraku w dżungli na Costa Rica natrafili na 22-letniego autystę Jorgea. Mieszka on u swojego dziadka, śpi na zniszczonym materacu i może poruszać tylko rękami i głową, ponieważ ma zanik mięśni. Przez całe swoje życie jadł tylko gotowane banany, ryż i fasolę, opowiada Franco, tylko raz w roku opuszcza dom na wizytę kontrolna u lekarza. Z dochodów ze sprzedaży książki Franco wybudował mu w styczniu dom oraz zdobył wózek inwalidzki.

Zdrowa rodzina

Franco ma 52 lata, objechał pięć kontynentów, żył w długoletnich związkach i nie miał problemów finansowych. Znaczne dochody czerpie z bycia wspólnikiem w swojej agencji wydającej czasopisma reklamowe. Od ponad trzech lat nie ma żadnej przyjaciółki. - Moje stosunki miłosne kończą się, zanim się zaczną, bo jak mam się troszczyć o kogoś innego niż Andrea?

Obaj od czterech lat nie mieszkają razem z matką Andrei i jego pięć lat młodszym bratem. Ojciec i matka uznali, że młodszy brat powinien prowadzić normalne życie, nie powinien być przytłoczony autyzmem starszego brata. Ale mieszkają od siebie w odległości nie większej niż 100 metrów. Jedzą razem. Mają z sobą więcej do czynienia niż wiele zdrowych rodzin.

Andrea chętnie daje się fotografować. Z ojcem lub sam, przy malowaniu kolorowych bloków, podczas spaceru. Podróż do Ameryki odmieniła jego życie, uważa Franco, obudziła w nim poczucie własnej wartości. Przyjaciele uważają, że Andrea stał się spokojniejszy. Franca podróż wiele nauczyła. Wcześniej gonił za wszystkim co możliwe, za sukcesem w pracy, w miłości, za czasem. - Jednak mój syn nigdy nie będzie miał przyjaciela, żony czy dzieci, nigdy nie będzie umiał rozmawiać z innymi, a ostatnio napisał mi: „jestem człowiekiem bez przyszłości.” Czyż moje własne problemy nie są banalne?


Według Franco, przypuszczalnie Andrea będzie musiał żyć samotnie ponad 30 lat. Co się z nim stanie, gdy zabraknie jego rodziców? Czy zdemoluje dom, połknie rano tabletki i do wieczora będzie siedział przed telewizorem? Słyszał o rodzicach, którzy na końcu zabrali dzieci z sobą. - Rozumiem tych rodziców. I czasami pytam się: czy nie jest piękniej wydać duże przyjęcie, odpalić fajerwerki i tyle?

Na początku lipca Andrea po 13 latach opuścił szkołę. Ojciec i syn znów wsiedli na motocykl, pojechali przez Grecję i Bałkany wysoko do Skandynawii, z powrotem przez Francję, Hiszpanię, a potem niżej, do Afryki Północnej.

 

Dobrze wiedzieć. Zagadka autyzmu

Słynni autyści

Albert Einstein, Isaac Newton czy Béla Bartók– to tylko niektóre sławy, które wykazywały oznaki syndromu Aspergera. Ta łagodna forma autyzmu wyróżnia się przede wszystkim zaburzonym zachowaniem społecznym, zachowanie podczas kontaktu z innymi jest odbierane przez osoby postronne jako „osobliwe”. Chorobie nadano nazwę po austriackim pediatrze Hansie Aspergerze, który w roku 1944 jako jeden z pierwszych systematycznie ja opisał.

Czym jest autyzm?

Autyzm jest chorobą różnorodną i zagadkową. Światowa organizacja zdrowia określa go jako: „głęboko sięgające zaburzenie rozwojowe”, które daje się zauważyć już na etapie wczesnego dzieciństwa. Pojęcie autyzmu obejmuje w swej nazwie całe grupy niezdolności społecznych.

Jak wiele osób cierpi na autyzm?

To, co niegdyś uchodziło za rzadkie upośledzenie, dziś zdaje się dotykać znacznie więcej osób. W Polsce niemal 30 000 osób cierpi na autyzm lub symptomy autystyczne. W Stanach zjednoczonych jedno na 88 dzieci ma autyzm, w Polsce diagnozuje się tę chorobę u jednego na 300 dzieci. Syndrom Aspergera występuje częściej u mężczyzn niż u kobiet.

Jak powstaje autyzm?

Autyzm jest wieloczynnikowy, a czynniki genetyczne odgrywają tu bardzo ważną rolę. Nowe badania wykazują także związek choroby z wiekiem ojca: autyzm u dzieci ojców powyżej 40 roku życia występuje 6 razy częściej niż u dzieci ojców poniżej 30 roku życia. Inne badania wskazują brakujące połączenia neuronalne pomiędzy określonymi obszarami mózgu. Lekarze szukają również związków z różyczką w czasie ciąży, herpeswirusami oraz programami szczepień.

Opracowano na podstawie artykułu opublikowanego w „Stern”

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1379190078" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1162" ["visits_counter"]=> string(5) "18299" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [18]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1088" ["slug"]=> string(30) "dzien-z-zycia-zbieracza-puszek" ["dont_use_tags"]=> string(5) "forma" ["title"]=> string(32) "Dzień z życia zbieracza puszek" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(300) "Gorączka obniża poziom inteligencji zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Chociaż nie dałbym za to głowy. Może i pod tym względem kobiety są uprzywilejowane, że im mniej katar z zapchanymi zatokami odkręca głowę i wysyła ją na śmietnik. Nie wiem. Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(11891) "

Ja w każdym razie mam cholerną gorączkę po przemaszerowaniu jakiś 30 km. na słońcu w upale, a po powrocie do domu zastała mnie burza. Nie, żartowałem, przecież ja nie mam domu (ale burze owszem - miewam). Jak jesteś bezdomny to nie masz domu. Wracasz do miejsca gdzie trzymasz swoje puszki tak aby ktoś ich nie ukradł. To ci się nie może przytrafić. Wszystko tylko nie to. Gdyby ukradli ci puszki to nie miałbyś jutro chleba - ta myśl jakoś prześladuje cię i sprawia, że naokoło widzisz tylko puszki bądź inne obiekty dające się spieniężyć na złom. Płot? Jest z metalu! Może jakaś sztacheta da się oderwać? Nie ! Stoi tam dziewczyna albo facet albo nieważne kto tam stoi, nieważne trzeba poczekać!

[article_adv]Jaki jest ranking przedmiotów, które można oddać na złom? A to różnie. Kiedyś po płotem na Radomskiej znalazłem 173 kg metalowego, przerdzewiałego łańcucha kotwicznego. Wyszła z tego cała historia (nie do opowiedzenia bo złamałem wiele przepisów kodeksu rodzinnego i drogowego a na karnym się nie znam). Innym razem aparat cyfrowy (też cała historia - ale tym razem całkiem inna). Ale najczęściej są to puszki. 50 wchodzi na kilogram wart dwa bochenki chleba - łatwo policzyć ile kosztuje w Polsce utrzymanie. Co ciekawe najczęściej znajduje się inne całkiem zdumiewające przedmioty ale to nie jest tu tematem.

Zresztą , nic tu nie jest tematem tylko fikcją, nieprawdą. Wszystko jest nieprawdą, koloryzowanym fałszem. Co może wiedzieć mózg, przetrzymywany w temp. 50 stopni, z którego wysycha woda i myśl o byle jakiej najmniejszej nawet nadziei. Czy da się bezboleśnie przestać istnieć? Jak przestać istnieć skoro istnieć nie ma po co? Jedynym powodem jest świecące nad głową słońce i bezchmurne niebo nie odzywające się na szczęście żadnymi słowami do opętanego chęcią śmierci człowieka. Co mogłoby powiedzieć? Umrzyj? Ale ja chcę zginąć - nie wiem tylko jak.

Istnieć nie mam po co. Odebrano mi wszelkie powody. Wytłumaczono w przemądrych, bezbłędnie gramatycznych i najważniejszych na świecie urzędowych pismach, że jestem zagrożeniem dla osób bliskich, najbliższych. To już nie są osoby: to świadkowie, osoby poszkodowane i świadkowie dokładnie. Nie mam już rodziny tylko jakąś cholerną sprawę sadową jedną, drugą i tak w nieskończoność.


Nie mogę iść do swojego dziecka tak zwyczajnie i wziąć go na ręce i tak powiedzieć do niego normalnie, zwyczajnie: Cześć! wróciłem. Nie było mnie rok... to nic, wróciłem znów mogę wziąć cię na ręce. Znów mogę Cię do siebie przytulić i nie aresztuje mnie za to Pan Policjant ani twoja matka nie zadzwoni po swojego kochanka, który nie rzuci się już na mnie z pięściami za to, że ośmieliłem cię przytulić. Znów będziesz mógł mówić do mnie Tato a nie Grzesiek jak ci kazali. Znów będę mógł cię wziąć na spacer i na plac zabaw. Znów pójdziemy na kanał i będziesz mógł ze mną popływać. Znów pójdziemy na lody do biedronki albo na fontannę albo do Andrzeja na ciacho albo pójdziemy do tego Pana co ci dał rowerek albo... Nie.. nie jestem bandytą, mogę wchodzić do domów, mama żartowała Kamil! I nie wolno jej brać ciebie za chabety na mój widok i zatrzaskiwać drzwiami i nie będę musiał już słuchać twojego płaczu bojąc się policji. Znów będziemy razem, znowu włączę ci bajki na komputerze i zrobię ci frytki albo naleśniki. Znowu będę mógł czytać ci "Igłę" Folleta i księgę Izajasza przed zaśnięciem.

Pamiętasz tego Pana, co nikt nie mógł zobaczyć jego twarzy bo musiał zginąć - Kamil jak ja się dziwnie teraz czasami czuję jak ten Pan z tej książki - jak to może być, że spotyka nas coś co czytamy tylko w książkach - i co jest takie fantastyczne, nierzeczywiste? Tak jakby film "Platoon" powtórzył się w moim życiu - żyję w ukrytej bazie jakby jakiś partyzant i walczę z niewidzialnym wrogiem. Już nie mamy życia w rodzinie są tylko akcje mniej lub bardziej zbrojne. Albo pamiętasz bajkę o pszczołach albo "Klopsiki ..." Tak mama żartowała, Kamil! a te wszystkie panie w sądach nie istnieją i nie mają prawa cokolwiek mi zabraniać albo nakazywać. Tak to tylko ten upał i łzy, które przesłoniły mi oczy z gorąca.

Kto jest twoim ojcem Kamil? - nie pytaj mnie o to. Kwestie filozoficzne wyjaśnione zostaną w niebie. Tak nawiasem mówiąc (już mi nie pozwolą nauczyć ciebie mówienia nawiasem - teraz ten Pan będzie cię uczył picia duszkiem wódki z butelki - ale tak jest w Polsce - prawo pięści i kłów: silniejszy wygrywa, widzisz gdybym ich...) Ale nie słuchaj mnie! Wiesz co się dzieje z mózgiem w upale i przy takiej drodze? Halucynacje! Wymyśla nieistniejące historie. Nieistniejące światy. Niebo jest nimi zaludnione a ludzie tylko udają, że ich nie widzą.

Tak, Kamil, mówiłem Ci już o tym, że świat jest dziwny? Tak! Ja wierzę w to, że kiedyś nastąpi nowy świat i wszystko się wyjaśni a dobry Bóg otrze łzy z naszych oczu choć niekoniecznie musimy tego dożyć bo wiesz życie bywa tylko złudzeniem a niesprawiedliwość im bardziej boli tym bardziej nieoczekiwanie zamienia się w swe przeciwieństwo - tak, wszystko płynie, zmienia się i jedna rzecz zmienia się w drugą - całkiem inną jak mówi pismo: "przemija postać świata tego" tylko dlaczego oni nie pozwolili mi tego wyjaśnić ci osobiście? Tylko mam zakaz sądowy jakbym był osobą nienormalną!? Kto jest nienormalny? Czy nie ci ludzie, którym wydaje się, że oni są najbardziej 


normalni i mają patent na ustanawianie praw dla innych ludzi w tym dla małych ludzi i ich ojców? Jak chodzisz te kilometry i wciąż żyjesz to wszystko układa ci się w głowie. Tak właśnie jest jakby mózg był jakąś cholerną maszyną podłączoną do nóg, które chodząc produkują prąd napędzający tam znajdujące się komórki? Zresztą uczeni odkryli, że mózgi dorosłych ludzi już nie chłoną niczego tylko zaklejone są jakąś smolistą, pajęczynowatą substancją, która uniemożliwia powstawanie tam nowych połączeń a która bodajże nie ma nazwy jeszcze a ja bym proponował nazwać ją głupotą albo starością, albo może samą koniecznością śmierci. I to może jest przyczyną, że dorośli są tacy wiecznie nieszczęśliwi, że muszą z tego powodu unieszczęśliwiać też innych. Oni tego nie mogą znieść! Tego co im się przytrafiło a zwie się życiem a pozbyć się tego nie można bez skrzywdzenia kogokolwiek bądź zadania bólu choćby sobie - gdzież jest rozwiązanie tej zagadki o przyczynę zła - czyż nie tu?

[article_adv]Ale nie! Gdyby ludziom dać moc, to zrobiliby jeszcze więcej złych rzeczy na jeszcze większą skalę! Oczywiście!, a skoro zło nie jest odpowiedzią a jesteśmy pewni, że odpowiedź jednak istnieje bo mówi nam o tym jakaś istota , która krzyczy nam o tym do ucha to CO JEST ODPOWIEDZIĄ? Zresztą zostawmy kłopoty lingwistyczne. Wczoraj przeszedłem 30 km i bolą mnie jeszcze nogi a nie tylko głowa od przeklętych pytań, których nie mam komu zadać. Ile można chodzić do księdza na zupę. W Elblągu jest tylko jeden ksiądz i jedna zupa u niego. Wszyscy bezdomni się tam spotykają. Niedobrze się robi. Wróciłem do "domu" (czyli dwóch foteli na ogródku, gdzie śpię a tam burza z deszczem, gorzej: akcja policji). Nie bardzo kontaktowałem.

Rano byłem już kompletnie bez kasy. Zjadłem tylko trochę pokrzywy i resztkę chleba, która mi została. Wieczorem byłem kompletnie wyczerpany. Żeby doczłapać do miejsca gdzie się ukrywam musiałem znowu najeść się pokrzywy po czym z 30 kg plecakiem przeczłapałem przez 600 metrów chaszczy na zabagnionym terenie, za którym jest moje miejsce składu, ale tam pod domem nadziałem się na pijanego "kochasia" mojej byłej, która nie dała mi przejść. Po prostu nie mogła przepuścić tej okazji: zastawiła mi drogę i czekała aż on podbiegnie "bronić ją" i tak zastali mnie z mydłem w ręku, którym chciałem obmyć ręce i ręce zdążyłem obmyć w kanałku za domem po czym on wyskoczył żeby się mi pokazać kto tu rządzi! Co ja mówię? Prawda jest - jaka? Chciał mnie zabić, z uśmiechem na twarzy - oczywiście! No to ja też! Z uśmiechem (mam 


twarz? Uff. Całe szczęście - jeszcze) wyjąłem komórkę i zacząłem 997 etc... Że to świństwo dzwonić na człowieka? A co oni ze mną zrobili? Ja wg nich nie mam prawa do życia, nie mam żadnych praw! bo przecież są jeszcze inne prawa ważniejsze od tego durnego prawa do wp....lania, s..nia i mas...cji, oczywiście. Oni przede wszystkim pozbawili mnie prawa do bycia człowiekiem, prawa do kochania własnego dziecka a przynajmniej do istoty, która za ojca mnie uznała i we mnie położyła nadzieję że ja go przed ohydą i okrucieństwem tego świata obronię.

[article_adv]Przyjechał zespół umundurowanych, cynicznie rozbawionych funkcjonariuszy samochodowych czyli policja ma się rozumieć. Mówię wyciągajcie alkomaty! I co tam macie? - kogo dziś wsadzacie do więzienia? Tym razem jego kolej k...wa jest pijany jak świnia i on przyszedł do mojego dziecka bawić się?! Nie mamy alkomatów - O! policjanci (jedna -ntka) byli wyraźnie wrogo do mnie nastawieni. A przecież matka jest trzeźwa - mówią. Dziecko jest pod jej opieką. A pan to kto? Więc NIE JEST pan jego ojcem? A ma Pan przy sobie metrykę? Co? Co pan tu robi? Ona MA PRAWO UŁOŻYĆ SOBIE ŻYCIE - jak pan jej nie wystawił jej walizek za drzwi to ona zrobiła to pierwsza - co dziwi się pan? A teraz to ona jest opiekunem prawnym dziecka a pan tu jest agresywny i używa słów wulgarnych przy dzieciach jak słychać! Dostałem 50 zł. mandatu za przeklinanie przy dzieciach, tamten poszedł ale moja była piwnicę mi zamkła (to i tak nic! Przynajmniej policja mnie nie zamkła! Tym razem - mogę być wdzięczny Bogu chyba bo nie rozumiem czemu oni tego nie zrobili? - przecież jestem największym, najgłupszym i najgorszym durniem na świecie - nic tylko mnie zamykać - kto się za mną ujmie? - podręcznik do savoir vivre - bo przecież nie żaden adwokat ???) i zaś musiałem nocować na ogródku, nieważne, że burza. Gorączka rośnie. Przeklnij BOGA i umrzyj, rzekła żona do Hioba. Przeklinałem Boga i nie umarłem. Nie jestem Hiobem. Może dlatego, że nie mam żony tylko byłą żonę.

Hscf Hasc

Redakcja serwisu Facetpo40.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez Użytkowników.

Napisałeś coś, czym chciałbyś się podzielić z innymi facetami po 40.? Przyślij do nas tekst! Szczegóły znajdziesz tutaj.

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1373453358" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "99" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1088" ["visits_counter"]=> string(5) "18066" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "99" ["name"]=> string(12) "Wolne myśli" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Wolne myśli" ["about"]=> string(180) "Kim jest mężczyzna spełniony? Jak można odnaleźć równowagę w życiu, nie być dużym chłopcem, ale zachować radość chłopca w sobie? Męskie przyjemności od podszewki." ["keywords"]=> string(68) "męskość, facet po 40, spełniony mężczyzna, równowaga w życiu" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(13) "0-wolne-mysli" ["lft"]=> string(3) "109" ["rgt"]=> string(3) "110" ["level"]=> string(1) "2" } } [19]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "765" ["slug"]=> string(36) "trudne-rozmowy-z-dzieckiem-o-smierci" ["dont_use_tags"]=> string(44) " bałagan , negocjacje , badanie , motywacja" ["title"]=> string(41) "Trudne rozmowy z dzieckiem…. o śmierci" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(137) "Rozmowy o śmierci są trudne dla osób dorosłych, więc jak na taki temat porozmawiać z dzieckiem? Co zrobić, gdy zapyta o śmierć? " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(33) "ROZMOWA Z DZIECKIEM O PRZEMIJANIU" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_765" ["body"]=> string(4331) "

[powiazane]„Nie ma jednego, sprawdzonego sposobu, ale przede wszystkim należy z dzieckiem być szczerym, nie unikać rozmów na trudne tematy, aby nie stały się one tematami tabu. Prawda, jest najbardziej uniwersalną metodą” – mówi Magdalena Dulęba-Basior, psycholog z Przedszkola Pomarańczowa Ciuchcia.

Oczywiście musi ona być dostosowana do wieku dziecka, co jednak nie usprawiedliwia eufemizmów czy kłamstw. Wprowadzają one dziecku zamęt i wymagają później wielokrotnego korygowania obrazu świata. Opowiadanie dziecku, że „babcia odeszła”, może zrodzić pytanie: „To kiedy wróci?”. Mówiąc dziecku, że osoba „zasnęła na wieki” możesz wywołać w nim lęk przed zasypianiem – „może ja też kiedyś zasnę i już się nie obudzę?”. W takim razie co powinieneś powiedzieć dziecku?

[article_adv]Najlepiej wytłumacz dziecku, że po śmierci nie można wykonywać pewnych czynności np., że nie można poruszać się, patrzeć, myśleć ani czuć, jeść, czytać itp. W trakcie rozmowy mogą również pojawić się pytania o śmierć twoją lub mamy dziecka. Na te pytania również powinieneś odpowiedzieć zgodnie z prawdą: „Tak, wszyscy kiedyś umrą, ale myślę, że my będziemy jeszcze długo żyć i razem dożyjemy starości.” Zdarzają się sytuacje, kiedy rodzice starają się „oswoić” śmierć używając różnego rodzaju przenośni i porównań. Niestety w ten sposób możesz wprowadzić zamęt w myśleniu dziecka, niejednokrotnie również wywołać lęki i obawy. Na przykład porównanie śmierci do snu wiąże się z ryzykiem pojawienia się lęku dziecka przed snem i zasypianiem. Nie mów też, że ktoś odszedł czy wyjechał daleko. Dziecko będzie się zastanawiać, dlaczego ten ktoś się nie pożegnał i może poczuć się opuszczone i porzucone. Będzie się obawiać, że każdy, kto wyjeżdża, już nie wróci.

„Nie oszukuj dziecka, że tylko starzy ludzie umierają. Na pewno wkrótce dowie się, że to nie jest prawda. Unikaj stwierdzeń, że przyczyną śmierci była choroba. Maluch nie widzi różnicy między zwykłym przeziębieniem, a śmiertelną chorobą i może być przerażony, gdy on sam, bądź też ktoś inny z rodziny zachoruje. Należy wyjaśniać, że tylko bardzo poważna choroba może spowodować śmierć.” - wyjaśnia Magdalena Dulęba-Basior, psycholog z Przedszkola Pomarańczowa Ciuchcia.

W rozmowie z dzieckiem unikaj stwierdzeń, że jeszcze ma czas się tym martwić. Każdy musi problem śmierci zrozumieć i oswoić. Jeśli dziecko zadaje pytanie, to znaczy, że jest gotowe na, choćby częściowe, jego zrozumienie. Nie ma nic gorszego niż robienie ze śmierci tematu tabu. Powoduje to nagromadzenie się lęków, obaw i niepewności.

Na trudne rozmowy o śmierci nigdy nie jest zbyt wcześnie, jednak pamiętaj, aby były one prowadzone w sposób naturalny. Okazje do takich rozmów nasuwają się same choćby podczas jesiennych spacerów – spadające liście, martwy ptak w parku, zwiędły kwiatek, to wszystko pozwala na tłumaczenie, że to, co się narodziło, przemija. Dobrą okazją do rozmowy jest pierwszy listopada, kiedy odwiedzamy groby bliskich. Możesz nie tylko zapalać znicze, ale także mówić o tym, kim i jacy byli, co po sobie zostawili – to jedyny w swoim rodzaju czas rozmowy o przemijaniu. Ważne jest, aby z dzieckiem rozmawiać szczerze i bez skrępowania. Podążać za tropem zadawanych przez niego pytań. Jeśli przestaje pytać, to znaczy, że musi to sobie przemyśleć lub jego ciekawość została zaspokojona. Utrata zainteresowania tematem jest też jednym ze sposobów obrony przez zbyt dużą dawką informacji. Powinieneś zatem pamiętać, aby nie przesadzić też w drugą stronę – śmierć to nie jest temat na jedną rozmowę. Świadomość dziecka na ten temat powinna być kształtowana stopniowo i powoli. Zatem nie bój się z dziećmi rozmawiać również o śmierci, mimo iż jest to trudny temat.

Kinga Litwińczuk

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1351626117" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(67) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/jak-prosic-dziecko-o-wybaczenie/" ["link_info"]=> string(33) "Jak prosić dziecko o wybaczenie?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(118) "ojciec, dziecko, ojcostwo, tata, dobry tata, dobry ojciec, rozmowy o śmierci, jak rozmawiać z dzieckiem, przemijanie" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_765" ["visits_counter"]=> string(4) "8180" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [20]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "732" ["slug"]=> string(37) "jakimi-jestesmy-ojcami-raport-z-badan" ["dont_use_tags"]=> string(3) "akt" ["title"]=> string(40) "Jakimi jesteśmy ojcami? Raport z badań" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(504) "Ulegamy zachciankom swoich dzieci i chcemy spędzać z nimi więcej czasu nawet kosztem pracy. A gdy już mamy czas dla nich to... rozmawiamy. Ale w tych rozmowach rzadko pojawiają się poważne tematy. I chociaż planujemy im przyszłość podsuwając dobre pomysły, to bycie dobrym ojcem kojarzy nam się raczej z byciem żywicielem rodziny niż rolą wychowawcy. Taki właśnie portret ojcostwa można namalować na podstawie badań przeprowadzonych w ramach naszej akcji “Jakim jesteś ojcem?”." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(37) "JAKIM JESTEŚ OJCEM - RAPORT Z BADAŃ" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_732" ["body"]=> string(6406) "

Bycie ojcem nie ogranicza się i nie powinno ograniczać się do przydzielenia kieszonkowego i udziału w wywiadówkach. Sami dobrze o tym wiecie, że ta rola wymaga większej uwagi, poważniejszych starań i wyjątkowo dużej porcji odpowiedzialności i wyobraźni. A i nie zawsze można być pewnym sukcesu. Ojcostwo jest więc skomplikowanym wyzwaniem w życiu mężczyzny i ma wiele barw i odcieni. Dlatego też naszą ankietę, którą wypełniło aż 1000 facetów, stworzyliśmy w taki sposób, żeby udział w niej wymagał zadania samemu sobie ważnych pytań i udzielenia na nie szczerej odpowiedzi.

(Jeśli chcesz wypełnić ankietę, znajdziesz ją tutaj.)

[article_adv]Kim jesteśmy?

Faceci po 40. pod kątem ilości dzieci wpisują się idealnie we współczesny model rodziny, bo przeważająca większość ma w domu jedno lub dwoje dzieci. Czternaście procent ankietowanych jest ojcem trojga, tylko natomiast 6 procent posiada rodzinę wielodzietną, czyli czworo i więcej dzieci.

Inaczej sprawa przedstawia się natomiast pod kątem wychowywania własnych, czyli biologicznych dzieci. Aż 11 procent ankietowanych żyje w tzw. rodzinie patchworkowej - wychowuje dodatkowo dzieci swojej partnerki.

Faceci po 40. często mają już pełnoletnie dzieci (tak jest w przypadku około 40 procent ankietowanych, którzy deklarują, że ich pociechy mają 18 lat i więcej), albo w wieku szkolnym, tylko w przypadku garstki ankietowych dzieci dopiero pojawią się na świecie.

Codziennie, ale wciąż za mało

Jak często spędzasz czas z dziećmi? Na to pytanie większość ojców deklaruje codzienne spędzanie czasu z dziećmi, ale według nich nawet tak intensywny kontakt z potomkami jest wciąż zbyt mały. Bo tylko niewielka część dojrzałych mężczyzn ma poczucie, że poświęca dzieciom wystarczająco dużo uwagi, żeby je dobrze wychować, a prawie połowa ankietowanych jest zdania, że „poświęca tyle ile może, czasem myśli, że mogliby więcej”.

O tym, że temat braku czasu dla dzieci jest szczególnie istotny, pokazują także komentarze na forum, które pojawiły się w czasie naszej akcji. Kilku ojców przyznaje się, że wypełnienie ankiety nasunęło im gorzkie myśli, że rzeczywiście mają zbyt mało czasu dla dzieci. Jeden z internautów proponuje więc zmianę myślenia o pracy i sugeruje, żeby akcentować to, że pracuje się AŻ 8 godzin i resztę czasu dnia poświęcać bez wyrzutów sumienia na przykład na rodzinne sprawy.

Zobacz ten wątek na forum

Facet jako encyklopedia rozrywek

Kiedy już ojciec spędza czas ze swoim dzieckiem, to zajmuje się głównie rozmową, albo zabawą i spacerami, część dojrzałych ojców uprawia sport razem ze swoimi dzieciakami. Jak się okazuje - ojcostwo w wydaniu ankietowanych 


mężczyzn rzadko polega na pomocy w odrabianiu lekcji, a oprócz popularnych aktywnych form spędzania czasu sporadycznie wymieniane są sprawy poważniejsze, czyli na przykład pomoc w rozwiązywaniu problemów.

Takie podejście przejawia się również w tematach spraw, do których dziecko zwraca się do ojca. A dojrzali faceci w ankiecie jawią się głównie jako chodzące encyklopedie... rozrywkowe, bo właśnie w sprawie muzyki, książek i gier zwracają się do nich dzieci . Rzadziej z tatą rozmawia się natomiast o szkole, przyszłości czy też na tematy związane z religią i filozofią. Tematy rozmów i sposób spędzania czasu ma też wpływ na dobrą orientację ojców w sprawach dziecięcych fascynacji, hobby i idoli. Okazuje się bowiem, że jedynie garstka z nas szczerze przyznaje się to tego, że nie wie, co lubią nasze dzieci.

[article_adv]

Wychowywanie czyli podpowiadanie

Dojrzali ojcowie dbają o przyszłość swoich pociech jednocześnie dając im wolność wyboru. Zdecydowana większość facetów po 40. pomaga planować przyszłość swoim dzieciom podsuwając im pomysły, a część ankietowanych deklaruje, że nie planuje potomstwu przyszłości, ale wyjątkowo mocno interesuje się ich wyborami. Rozwiązanie ekstremalne, czyli szczegółowe zaplanowanie przyszłości dzieciom, wybiera tylko 1 procent ojców, a kilka procent facetów zupełnie nie wtrąca się w plany dzieci.

Podsumowanie: ojcostwo świadome i przemyślane

Jakie jest więc to nasze ojcostwo? Z wyników ankiet wyłania się niemal idealny obraz ojca, który doskonale wie, jaką rolę powinien odegrać w wychowaniu swojego potomstwa. Często jednak taka wiedza łączy się też z wyrzutami sumienia z powodu pracy, która nie pozwala na bardziej intensywny kontakt z dziećmi.

Jako ojcowie nowocześni, skupiamy się na radzeniu i podpowiadaniu, pozwalając dzieciom na podejmowanie własnych decyzji, czujni i gotowi do pomocy – gdy tylko będzie ona potrzebna.

Pytanie tylko brzmi, czy rzeczywiście jesteśmy tak dobrymi ojcami, czy raczej chcielibyśmy takimi być? Udział w tej ankiecie pozwolił wielu ojcom nakreślić pewien wzór idealnego ojcostwa i zadać sobie pytania, na które być może nigdy jeszcze nie poszukiwali odpowiedzi. Jesteśmy na pewno dobrymi ojcami. Ale najważniejsze jest to, że chcemy i możemy być jeszcze lepszymi. Dziękujemy za udział w badaniu!

Grzegorz Bryszewski

Pełny raport z ankiety, wraz z komentarzami ekspertów, możesz pobrać tutaj:

[report]5[/report]

Raport został uzupełniony komentarzami ekspertów z serwisu MamRodzine.pl

Jeśli chcesz wypełnić ankietę, znajdziesz ją tutaj.

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1349695125" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(71) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/ojciec-po-40-idealny-czy-infantylny/" ["link_info"]=> string(39) "Ojciec po 40. - idealny czy infantylny?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(137) "ojcostwo, raport, ankieta, badania, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_732" ["visits_counter"]=> string(5) "14697" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [21]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "668" ["slug"]=> string(35) "ojciec-po-40-idealny-czy-infantylny" ["dont_use_tags"]=> string(5) "Motor" ["title"]=> string(39) "Ojciec po 40. - idealny czy infantylny?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(393) "Podobno z wiekiem mężczyzna mądrzeje, uspakaja się, poważnieje, nabiera doświadczenia oraz dystansu do siebie i świata, jednym słowem: dojrzewa. A nic tak przecież nie pomaga w byciu ojcem jak wyważony ogląd świata. Wygląda więc na to, że jako dojrzały facet po 40. jesteś na najlepszej drodze do otrzymania tytułu ojca idealnego. Ale czy na pewno ten tytuł ci się należy?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(29) "PUŁAPKI DOJRZAŁEGO OJCOSTWA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_668" ["body"]=> string(5334) "

Nie łudź się. Mężczyzna po 40-tce automatycznie nie staje się dobrym ojcem tylko z uwagi na doświadczenie zebrane przez te kilkadziesiąt lat dorosłego życia.

Czeka cię niebezpieczeństwo popadnięcia w rutynę okraszone kryzysem związanym z przekroczeniem tzw. smugi cienia. I tu kończą się żarty, bo o ile walczyć na jednym froncie nie jest łatwo, to na dwóch jest już mordercze. I często kończy się to naprawdę wielkimi tarapatami. Można ich jednak uniknąć.

Pierwszy wróg ojca dojrzałego: pozorny spokój

Gdy przekraczasz wiek 40 lat, masz czasem wrażenie, że już nic nie może cię zaskoczyć. Najdziksze swawole już zaliczyłeś, stabilizację osiągnąłeś, pokusy pokonałeś i… śpisz na stojąco. Wpadasz w stan niemalże śpiączki życiowej, gdy wszystko wykonujesz automatycznie, włącznie nawet z seksem.

Nic więc dziwnego, że przestajesz często przykładać się do nigdy nie kończącej się roli ojca. Dzieci wkraczają w wiek nastoletni, są już „zdalnie sterowane” i nie potrzebują czytania bajek , okrywania kołderką i całowania w policzek na dobranoc. Filmy oglądają sobie, jakie chcą, na swoich komputerach, muzykę ściągają z Internetu i nawet nie masz szans, żeby nadążyć za tym co właśnie lubią. Same też się ubierają i odżywiają tym, co znajdą w lodówce.

Po prostu luz blues, jesteś nadal młody i atrakcyjny, a dzieci już nie potrzebują cię na co dzień – tak myślisz. Błąd! I to bardzo powszechny i zrozumiały. To wszystko tylko wierzchnia warstwa. Tak naprawdę twoje dorastające dzieci potrzebują cię w tym momencie swojego życia bardzo mocno. Sęk w tym, że one zachowują się tak, jakby miało być odwrotnie. I dlatego ty, facet po czterdziestce, dajesz się oszukać tej pozie i wpadasz w pułapkę kumplowania się z własnymi pociechami. No bo chcesz być taki „spox”.

Tak naprawdę to wszystko zależy od tego, jakim wcześniej byłeś ojcem, jeżeli istniałeś w ich życiu aktywnie, to teraz możesz istnieć dalej. Jeżeli nie istniałeś, albo bardzo słabo ci to wychodziło, to czeka cię orka na ugorze, żeby dotrzeć do rozumu 


nastolatka. Jakkolwiek by na to nie patrzeć, najlepszym sposobem jest po prostu mieć poukładane własne życie i emocje, a do tego jakieś swoje zajęcie, czy hobby. Wtedy możesz być opoką, tym, który idzie przez życie mądrze i równym krokiem i jest przez to wiarygodny. A wiarygodność to klucz do serca nastolatka. Bądź więc w porządku sam ze sobą, a ułoży ci się z dzieciakami.

Drugi wróg ojca dojrzałego: mit kryzysu wieku średniego

Jest wiele teorii tłumaczących, dlaczego mężczyźni po 40 kupują sobie motocykle, skórzane kurtki nabijane ćwiekami i odkrywają w sobie ducha Che Gevary. Dla jednych to przejaw andropauzy, czyli męskiego odpowiednika menopauzy. Dla innych to strach i panika, że to ostatni dzwonek na szaleństwo. A jeszcze inni uważają, że to żaden kryzys, tylko świadomość własnych potrzeb, które kiedyś po prostu nie mogły być zrealizowane i czekały na lepsze czasy.

Nieważne, skąd bierze się ten „kryzys” i jak się nazywa. To, co ważne, to wiedza o tym, jak w wieku czterdziestu lat z okładem nie zrobić z siebie idioty oraz pośmiewiska w oczach własnych dzieci. I wcale nie oznacza to, że nie możesz zaszaleć. Wręcz przeciwnie, powinieneś, bo nawet kocioł parowy z hartownej stali rozleci się na kawałki, jeżeli nadmiar energii nie uleci przez zawór bezpieczeństwa. Dlatego zamiast wpadać w kryzys lepiej zamontować sobie taki zawór. Wtedy możesz nadal zachować spójność swojej osoby i być również ojcem i wzorem dla swojego nastoletniego dziecka. W innym wypadku, bez takiej wewnętrznej równowagi, może ci być trudno utrzymać pozycję autorytetu wychowawczego. Tym bardziej w dzisiejszych czasach, gdy tak trudno w ogóle być jakimkolwiek autorytetem dla dziecka.

Regułą główną, aby nie stracić instynktu ojcowskiego i szacunku własnego dziecka to… nie wciągać go w swoje szalone pomysły. W swoich szaleństwach trzymaj się własnych kumpli. Syn czy córka mogą się śmiać albo bać, ale na pewno nie będą cię lekceważyć. I dlatego daj sobie prawo do nowych pomysłów i dziwnych, nowych zajęć i wpasuj to w rozkład swoich życiowych obowiązków – poza udziałem dzieci.

Brutalny jest ten świat. Wszędzie czyhają na nas, wrażliwych mężczyzn po czterdziestce, różne niebezpieczeństwa, włącznie z tym najstraszniejszym: utratą ojcowskiego autorytetu. Nie pozwól na to. Bycie ojcem to szczęście, przywilej i radość. Nie trać tego lekką ręką. Za dużo już umiesz, żeby powiedzieć pas. Teraz właśnie możesz cieszyć się ojcostwem, bo już wiesz jak - nauczyłeś się w szkole życia. A mężczyzna im starszy, tym jego serce twardsze. Więc dasz radę.

Michał Wichowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1346001865" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(51) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/kocham-cie-tato/" ["link_info"]=> string(27) "Dobry ojciec - to dobry syn" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(159) "ojcostwo, rodzicielstwo, dobry ojciec, kryzys wieku średniego, czterdziestolatek, 40, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_668" ["visits_counter"]=> string(5) "27045" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1346302800" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [22]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "667" ["slug"]=> string(32) "czy-twoje-dziecko-ma-przyjaciela" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(33) "Czy twoje dziecko ma przyjaciela?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(175) "Nawiązywanie przyjaźni wydaje się być proste, ale jeśli przyjrzysz się, jak dzieci zdobywają nowych kolegów, przekonasz się, że często jest to bardzo trudny proces." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(21) "NIKT MNIE NIE LUBI..." ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_667" ["body"]=> string(3929) "

Według Cameron Barr, dyplomowanego psychologa z Able Child Resources Services w Calgary, każdy rodzic powinien przekazać swoim dzieciom trzy podstawowe umiejętności: współpracy (zdolności do pracy z innymi), uprzejmości i empatii (zdolności do rozumienia uczuć innych ludzi) oraz komunikacji (zdolności do jasnego wyrażania samego siebie). „Nauka każdej z tych umiejętności powinna odbywać się w zwykłym otoczeniu dziecka, poprzez obserwowanie odpowiednich wzorców”.

Jako ojciec możesz zastosować kilka subtelnych metod, które pomogą twojemu dziecku pozyskać nowych przyjaciół:

Nawet, jeśli zrobisz wszystko, co w twojej mocy, któregoś dnia możesz usłyszeć od swojego dziecka: „Nikt mnie nie lubi”. Oto kilka praktycznych wskazówek, co zrobić w takiej sytuacji:

Wystarczy jeden przyjaciel, żeby wszystko się zmieniło. Jeśli twoje dziecko nie ma żadnych znajomych, zwróć się o pomoc do wychowawcy i poproś go, żeby znalazł dla niego odpowiedniego towarzysza zabaw. Czasem jedno pozytywne doświadczenie wystarczy, aby dziecko znów zaczęło wierzyć w siebie i przypomniało sobie, że nawiązywanie nowych znajomości jest tak naprawdę dziecinnie proste.

Juliusz Strykowski

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1345998807" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(107) "https://facetpo40.pl/wspolny-czas/wino-kobiety-i-spiew-czyli-jak-rozmawiac-z-synem-o-wkraczaniu-w-hedonizm/" ["link_info"]=> string(43) "Jak wprowadzić syna w świat przyjemności" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(111) "ojcostwo, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_667" ["visits_counter"]=> string(5) "10983" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1346216400" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [23]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "666" ["slug"]=> string(27) "wiedziec-wystarczajaco-duzo" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(30) "Wiedzieć wystarczająco dużo" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(253) "Świadomość tego, co dzieje się w życiu twojego dziecka, to kluczowy element wychowywania go. Trudno sobie wyobrazić dobrego ojca, który nie wie nic o świecie swojego syna czy córki. Jednak nie chodzi tu bynajmniej o to, by wiedzieć wszystko! " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(34) "WIEDZIEĆ DUŻO, LECZ NIE WSZYSTKO" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_666" ["body"]=> string(2479) "

Ojciec, który nie ma takiej wiedzy, tylko przewija się przez życie swoich dzieci, nie mając pojęcia o ich pasjach, przyjaźniach, zajęciach w szkole czy poza nią. Nie wie, co sprawia, że jego dziecko jest kimś wyjątkowym i co odróżnia je od rówieśników.

Ważne jednak, aby nie popaść również w drugą skrajność, jaką jest nadmierne wtrącanie się w życie dziecka. Tata-intruz nie pozwala swoim dzieciom żyć tak, jak chcą. Dla niego wiedza to potęga - chce wiedzieć o wszystkim, co się dzieje w życiu jego dzieci, tak, aby móc w odpowiednim momencie powstrzymać je przed niewłaściwymi zachowaniami silną ręką autorytetu. Wydaje mu się, że jest w stanie uchronić swoje dzieci przed kłopotami, kontrolując je i dokonując wyborów za nie.

Tata-intruz czyta pamiętnik swojej nastoletniej córki i podsłuchuje rozmowy telefoniczne syna. Dziecko takiego ojca szybko dochodzi do wniosku, że jego myśli i uczucia nie są ważne; tata tylko chce mieć go na oku, tłamsząc całkowicie jego indywidualizm. Gdy ojciec naciska na dziecko, ono go odpycha i buntuje się przeciwko jego absolutnej władzy.

Zdrowa uwaga charakteryzuje się czymś, co nazywam dostrzeganiem. Zamiast wykorzystywać swoją wiedzę do kontrolowania dzieci, spostrzegawczy ojciec podejmuje takie działania, które będą jak najlepsze dla jego pociech. Nie jest intruzem, lecz zatroskanym rodzicem. Jest gotowy przejść do czynów, gdy wyczuje, że jego dziecku grozi niebezpieczeństwo, ale nie obserwuje każdego jego kroku, czekając, aż powinie mu się noga. Taki ojciec jest dla swoich dzieci przyjacielem i doradcą, wsparciem, a nie dozorcą.

Świadomość tego, co dzieje się w życiu dziecka, jest bardzo ważna dla każdego ojca. Ważne jednak, by zachować równowagę — ten idealny punkt po środku. Świat wokół nas jest podstępny i zdradziecki, dlatego musisz być czujny i stale obserwować, co się dzieje u twoich dzieci — nie rób tego jednak zbyt ostentacyjnie i nachalnie. Uszanuj także ich prywatność, potrzebę bycia samodzielnymi, odrębnymi jednostkami, chęć podejmowania własnych wyborów i prób. To pozwoli im rozwijać się i kształtować po swojemu, ale w bezpiecznym środowisku, jakie im zapewnisz.

Juliusz Strykowski

[sonda]20[/sonda]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1345996343" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(64) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/bezpieczenstwo-dzieci-w-sieci" ["link_info"]=> string(31) "Bezpieczne dziecko w Internecie" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(138) "ojcostwo, wkraczanie w dorosłość, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_666" ["visits_counter"]=> string(4) "5014" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1346043600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [24]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "663" ["slug"]=> string(29) "zrozumiec-swiat-dziecka-cz-iv" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(32) "Zrozumieć świat dziecka cz. IV" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(203) "O programie wychowawczym dla współczesnych dzieci, o znaczeniu uśmiechu, dialogu, szacunku i zaufania pisze w kolejnej części Listu do Rodzica Jarosław Pytlak, Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "PROGRAM WYCHOWANIA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_663" ["body"]=> string(9098) "

Oto cztery słowa, które zawierają proponowany przeze mnie program działania: uśmiech, dialog, szacunek i zaufanie.

Uśmiech określa styl kontaktów. Nie traktuj go dosłownie, ale raczej jako symbol nacechowanej życzliwością relacji dorosły - dziecko, a także dorosły – świat. Wiem, że nie jest łatwo o uśmiech, kiedy człowiek jest zmęczony, spóźniony, albo zwolniony z pracy, ale wiem również, że pogoda ducha dorosłych sprzyja kształtowaniu pogodnej postawy dziecka. Dziecko słucha uważnie i obserwuje, w jaki sposób jego najbliżsi komentują różne zdarzenia i oceniają ludzi, a następnie bardzo często przejmuje zasłyszane poglądy i powtarza je jako swoje. Dobrze, gdy są to opinie życzliwe.

Zapytasz, czy trzeba się śmiać nawet, gdy sytuacja temu nie sprzyja. Powtórzę – słowo uśmiech jest tylko symbolem, ale tak, trzeba wykazywać pogodę ducha nawet, gdy miotają nami straszliwe emocje. W ten sposób budujemy pozytywne myślenie dziecka. Mnie osobiście przebyta choroba nowotworowa nauczyła, że w obliczu utraty zdrowia wszystkie inne troski tracą znaczenie. To pozwala mi zachować pogodę ducha w sytuacjach, które w obliczu prawdziwego nieszczęścia tylko wydają się trudne.

W ciągłym pośpiechu zapominamy czasami, jak wielkie znaczenie mają najmniejsze gesty i słowa. A przecież jakość kontaktu ma tym większe znaczenie im ten kontakt jest krótszy. Buziak na „dzień dobry” i „do widzenia”, pomachanie ręką zza szyby samochodu, radosny uśmiech na powitanie – to współczesne zamienniki długich zimowych wieczorów spędzonych wspólnie na przędzeniu nici i opowiadaniu baśni. Choć baśni szkoda...

Kolejne magiczne słowo, to dialog.

W rozgadanym, powierzchownie przeżywanym świecie umiejętność nawiązania dialogu daje dorosłemu szansę zapoznania się z tym, czym żyje dziecko. Dialog buduje poczucie wartości młodego człowieka, negocjacje pozwalają mu wyrazić swoje potrzeby.

Tu również bardzo liczy się jakość. Jestem przekonany, że pięć minut udanych negocjacji z dzieckiem ma większe znaczenie wychowawcze, niż godzina głoszenia nawet najmądrzejszych wskazówek i porad. To pierwsze buduje poczucie autonomii młodego człowieka, to drugie kończy się raczej znudzeniem.

Niestety, stosowanie dialogu w wychowaniu jest niełatwe. Wymaga gotowości zaakceptowania opinii dziecka, także wtedy, gdy odbiega ona od naszego wyobrażenia. W przypadku konfliktu zmusza do negocjowania, choć emocje podpowiadają, by uciąć dyskusję i nakazać. Na krótką metę nakaz działa, jednak jeżeli chcemy, by w przyszłości młody człowiek dobrze radził sobie w świecie, musimy nauczyć go, że w udanych negocjacjach dobra wola prowadzi do zadowolenia obu stron.

Dialog nie oznacza rezygnacji ze stawiania dziecku wymagań. Można i należy określić sferę, która nie podlega dyskusji. W ten sposób, życzliwym, ale konsekwentnym postępowaniem, warto wpoić dziecku reguły dobrego wychowania i szacunku dla innych ludzi. Zasady „kindersztuby” mogą nie podlegać negocjacji. W wieku późniejszym, młodzieńczym w podobny sposób warto kształcić również poczucie, że dana komukolwiek obietnica zobowiązuje.

Szacunek obowiązuje obie strony. Wyrazem szacunku dla dziecka jest uzasadnianie, wyjaśnianie poleceń i zakazów, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Wyrazem szacunku jest życzliwa troska i rada nawet, gdy problem wydaje nam się mało istotny. Jest nim również dyskrecja i opanowanie ciekawości, jeśli dziecko nie zdradza chęci wtajemniczenia nas w swoje sprawy. W brudnopisie tego listu napisałem: „Interesować się, a nie inwigilować, troszczyć się, a nie prześladować troską, służyć radą, a nie oświecać, być obok, a nie tkwić w centrum życia dziecka.” Na tym może polegać szacunek dla dziecka.

Pojęcie szacunku ma jeszcze inny aspekt. W naszej szkole często obserwujemy, jak dzieci oczekują i uzyskują od rodziców pomoc i poświęcenie w sytuacjach, w których nie jest to niezbędne. Mama czeka w świetlicy, bo synek mówi „jeszcze chwilę” i nie czekając nawet na odpowiedź kontynuuje swoją zabawę. Inne dziecko dzwoni do rodziców, aby ci przywieźli mu coś, o czym zapomniało, a rodzice spełniają to życzenie. Otóż jestem przekonany, że największa nawet miłość i chęć pomocy dziecku nie powinny przesłaniać potrzeby nauczenia go szacunku dla sfery prywatności osoby dorosłej!

Wreszcie zaufanie. Jak pogodzić potrzebę zaufania z troską o bezpieczeństwo i dobro dziecka? Nie mam na to pytanie dobrej odpowiedzi. Niestety, w życiu młodego człowieka mogą zdarzyć różne sytuacje – jeżeli w następstwie którejś dojdzie do dramatycznych następstw – każdy rodzic będzie sobie wyrzucał, że czegoś nie dopilnował, czegoś zaniedbał, że gdyby „coś zrobił”, być może wszystko potoczyłoby się inaczej. Nie mam odwagi proponować więc konkretnych wskaźników zaufania. Mogę jedynie zasugerować, aby swoją potrzebę poczucia bezpieczeństwa zaspokajać w sprawach niosących zagrożenie dla zdrowia (także psychicznego) dziecka, obdarzając je zaufaniem wszędzie tam, gdzie możliwe następstwa są innej natury. W naszej szkole dzieci biorą aktywny udział w ustalaniu swojego planu zajęć dodatkowych. Nawet pierwszaki mają tutaj możliwość negocjowania z nauczycielem, który ten plan układa. Często to robią i to z powodzeniem, czasem rodzice przychodzą, bowiem dziecko nie potrafi uzgodnić rzeczy ważnej dla całej rodziny, takiej jak pora wychodzenia ze szkoły. Zdarza się jednak również, że rodzice negocjują w zastępstwie dziecka dobór zajęć, ponieważ ono „wolałoby inaczej”, albo „nie wie, co wybrać”. To jest właśnie przypadek, w którym można połączyć zaufanie z kształceniem poczucia odpowiedzialności i wymagać od dziecka, aby taką sprawę załatwiło samo. Konsekwencje ewentualnego niepowodzenia będą absolutnie do przyjęcia.

* * *

Jako dobrą ilustrację treści tego listu przytoczę ci przykład pewnego ojca, który opowiedział mi, jak inwestuje w swojego 11-letniego syna, interesuje się wszystkim, co chłopiec robi, skrupulatnie obserwuje jego postępy i… denerwuje się, bo ten: „za mało czyta, za dużo siedzi przy komputerze, nie chce chodzić na pływalnię, choć gra w tenisa itd.”. Zwróć uwagę na problem uprawiania sportu.

Gdzie zatem leży problem? Ewidentnie w głowie ojca, który męczy się poczuciem porażki pedagogicznej, podczas, gdy wszystko jest najzupełniej w porządku.

Co można zasugerować ojcu? Żeby pochodził na basen sam, żeby pograł z synem w tenisa, żeby wspólnie z nim zajął się inną dziedziną rekreacji, żeby spojrzał na swoje dziecko z ciekawością, a nie dokładnie sprecyzowanym programem. I przestał się martwić, bowiem jak dotąd, naprawdę nie ma powodu. Kończąc, podzielę się z tobą jednym z najmilszych doświadczeń, jakie przyniosła mi praca pedagogiczna. Otóż wśród najcenniejszych pamiątek posiadam dyplom, który otrzymałem na zakończenie roku szkolnego 1998/99 od Samorządu Uczniowskiego. Znalazło się w nim takie oto zdanie: „Panu Dyrektorowi w podziękowaniu za to, że szkoła pozwalała uczniom być sobą, zanim zadecydują, kim chcą być”.

Pozdrawiam serdecznie
Jarosław Pytlak
Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie

Artykuł ukazał się w serwisie www.mamrodzine.pl



 Przejdź na FORUM >> 

 

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1345380599" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "97" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(55) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/7-cech-madrego-ojca/" ["link_info"]=> string(20) "7 cech mądrego ojca" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(138) "ojcostwo, wkraczanie w dorosłość, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_663" ["visits_counter"]=> string(4) "9406" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "97" ["name"]=> string(17) "Zrozum nastolatka" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(17) "Zrozum nastolatka" ["about"]=> string(155) "Wchodzenie dziecka w dorosłość jest wyzwaniem dla każdego ojca. Jak dogadać się z dorastającym dzieckiem? Jak zrozumieć nastolatka i jego świat? " ["keywords"]=> string(33) "Nastolatki, wychowanie nastolatka" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-zrozum-nastolatka" ["lft"]=> string(1) "7" ["rgt"]=> string(1) "8" ["level"]=> string(1) "2" } } [25]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "662" ["slug"]=> string(30) "zrozumiec-swiat-dziecka-cz-iii" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(33) "Zrozumieć świat dziecka cz. III" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(245) "O świecie młodych ludzi i tym, jak dorosły może się w nim znaleźć, by z powodzeniem wychowywać swoje dziecko na szczęśliwego człowieka pisze w kolejnej części Listu do Rodzica Jarosław Pytlak, Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(31) "TRZY KROKI W WYCHOWANIU DZIECKA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_662" ["body"]=> string(12376) "

Drogi R.! W nawiązaniu do poprzedniej części listu proponuję ci trzy kroki: zaakceptowanie nieuchronnego, aby uniknąć niepotrzebnych frustracji, ustalenie, co jest najważniejsze w wychowaniu i zastanowienie się, jak to osiągnąć.

Nieuchronne wydaje mi się ogromne tempo życia, z którego wynika ciągły brak czasu, powszechna swoboda w dostępie i wymianie informacji, brak możliwości określenia jakiejś obiektywnie „najlepszej” przyszłości dziecka, oraz rosnące poczucie autonomii młodego pokolenia.

Myślę, że wiele osób jest zmęczonych narastającym pośpiechem. Osobiście mam wrażenie błędnego koła – staram się zdążyć ze wszystkim, co mogę zrobić w życiu, wykorzystać do maksimum otwierające się możliwości. Niestety, im więcej robię, tym silniejsze mam poczucie, że jeszcze więcej jest do zrobienia.

Dobrą ilustracją problemu jest ten list. Piszę do ciebie nie dlatego, że ktoś mi to wpisał w zakres obowiązków, ale z potrzeby podzielenia się myślami, której zaspokojenie stało się dzisiaj możliwe nawet dla takiego amatora jak ja. Mogę ten list zredagować za pomocą komputera, rozesłać pocztą elektroniczną lub powielić – mam na swoje usługi całą współczesną technologię. Równocześnie pracuję (muszę, ale, na szczęście, lubię swoją pracę), przygotowuję i prowadzę zbiórki harcerskie (nie muszę, ale lubię), chodzę na zajęcia sportowe (nie muszę, ale uwielbiam; poza tym ruch jest podobno ważny dla zdrowia), sporadycznie utrzymuję kontakty z dalszą rodziną (jak mógłbym z tego zrezygnować) i z przyjaciółmi (dobrze, że są…). Komputer, telefon i samochód pozwalają mi zmieścić coraz więcej zajęć w jednostce czasu, więc jeśli pojawi się jakiś nowy pomysł, pewnie ulegnę pokusie działania. Tymczasem piszę, a po głowie już chodzą mi kolejne tematy. I natrętne pytanie – które ogniwo w tym łańcuchu przerwać, żeby zwolnić tempo życia?

Niestety, nie potrafię dokonać wyboru, tym bardziej, że równolegle ścigają się z czasem moi najbliżsi. Akceptuję więc to, co przyjmuję za nieuchronne. Przestałem żałować, że nie potrafię siedzieć bezczynnie, lekturę przemycam kradnąc godziny nocy, a niedoczas stał się normalnym stanem mojego życia. Cieszę się, że mam tyle możliwości i mogę z nich korzystać. Ale również przestałem krytykować moją córkę, widząc ją czasami wpatrzoną w telewizor. Nawet trochę jej zazdroszczę, że potrafi jeszcze wyhamować.

Ciekaw jestem, jak ten problem wygląda w twoim życiu? Czy też, podobnie jak ja, pędzisz i nie bardzo chcesz, albo umiesz się zatrzymać? Czy twoje dziecko posiada zanikającą w społeczeństwie umiejętność nic-nie-robienia? A może sam bardzo starasz się, by jego czas był szczelnie wypełniony zajęciami? Jeśli tak, to odpuść trochę – życie samo wywiera na nie wystarczającą presję.

Nieuchronność swobody dostępu i wymiany informacji wydaje mi się oczywista, a przekonałem się o tym dobitnie we własnym domu. Jakiś czas temu zagroziłem córce, że w odwecie za narastający za jej sprawą bałagan na moim biurku założę hasło na komputerze podłączonym do internetu. Pociecha zareagowała sugestią, że w takim razie będzie mnie codziennie prosiła o pomoc w ściąganiu informacji niezbędnych do nauki. Po zważeniu „za” (porządek na biurku) i „przeciw” (braki w wykształceniu dziecka, trudna rola pośrednika) zaniechałem walki z nieuchronnym i podjąłem żmudne negocjacje w kwestii zasad korzystania z mojego mebla.

Nowym zjawiskiem, chyba jeszcze nieuświadomionym przez większość dorosłych, jest brak możliwości precyzyjnego ustalenia „najlepszej” przyszłości dziecka. Powróćmy na chwilę do porównań historycznych. Pan feudalny żyjący w średniowiecznym zamku miał pełne prawo przypuszczać, że jego pierworodny odziedziczy tytuł i władzę, po nim stanie się to z kolei udziałem jego pierworodnego i tak dalej. W myśl tego programu życiowego wystarczyło nauczyć się zarządzać majątkiem i wdrożyć do rycerskiego rzemiosła, aby spokojnie zająć swoje miejsce w społeczeństwie. A dzisiaj? Pozycja społeczna bywa dziedziczona jeszcze tylko w kilku korporacjach zawodowych, a i to nie zawsze. Mnogość zawodów jest tak wielka, że same kierunki studiów liczone są w tysiącach, a z każdym rokiem przybywają nowe. Wahania koniunktury i bezrobocie zmuszają do częstej zmiany zajęcia, a system kształcenia i dokształcania wspiera to zjawisko. Co najważniejsze, tempo zmian we wszystkich dziedzinach życia jest tak ogromne, że mamy jedynie mgliste pojęcie o tym, jak będzie wyglądał świat za następnego pokolenia. Człowiek, który mówi, że wie, kim będzie jego dziecko, gdy dorośnie, albo jest nadmiernie pewny siebie, albo grzeszy brakiem wyobraźni.

Jeżeli zgodzimy się, że nikt nie wie na pewno, jak będzie funkcjonował świat za lat dwadzieścia, musimy również pogodzić się z tym, że jedynym sposobem przygotowania dziecka na spotkanie przyszłych wyzwań jest wyposażenie go w umiejętność samodzielnego reagowania na zmieniające się warunki. Do tego niezbędne jest wykształcenie wewnętrznej autonomii, na którą składa się gotowość samodzielnego stawiania sobie celów, zdolność wartościowania osób i wydarzeń oraz poczucie własnej wartości. Kształcenie tych cech może być bardzo frustrujące dla osoby przywiązanej do tradycyjnych relacji dorośli – dzieci. Jeśli jednak spętamy umysł dziecka wyobrażeniami, jakie mają o życiu i przyszłości rodzice i nauczyciele, będziemy wychowywać je dla świata współczesnego, a nie tego, który nadejdzie!

To wszystko wydaje mi się nieuchronne. Do czego więc powinniśmy dążyć? O co warto starać się w wychowaniu?

Myślę, że nade wszystko warto rozwijać i pielęgnować pozytywne emocje dziecka. Człowiek pogodny i życzliwy dla otoczenia ma większą szansę na osiągnięcie stanu, który określi mianem szczęścia. Te same cechy, wbrew potocznemu mniemaniu, dadzą mu również przewagę na rynku pracy – większość pracodawców poszukuje ludzi „komunikatywnych i umiejących pracować w zespole”, co nie jest raczej cechą zamkniętych w sobie, nastawionych na sukces ponuraków. Pogoda ducha może być dobrym lekarstwem na stres, przepustką do udanej miłości, szczepionką na niepowodzenia i… pociechą dla rodziców na starość. Po prostu, jak napisała Krystyna Siesicka, „świat lubi ludzi, którzy lubią świat”.

Warto dbać o tak zwane dobre wychowanie, dawniej zwane „kindersztubą”. Zwroty grzecznościowe, dostosowanie języka do adresata, poszanowanie norm zwyczajowych i prawnych obowiązujących w społeczeństwie – to wszystko może zaginąć w codziennym pośpiechu, a przecież istniejąc zapewnia nam poczucie łączności z dawnymi, dobrymi czasy, ułatwia funkcjonowanie w życiu i znakomicie współgra z rozwijaniem pozytywnych emocji.

Wreszcie rzecz równie ważna, a nie tak oczywista, jak poprzednie – rozwijanie u dziecka samodzielności, umiejętności dokonywania wyboru, poczucia odpowiedzialności za swój los. Znaczenie tych cech w świecie, który zmienia się nie do poznania w ciągu mniej niż jednego pokolenia, jest trudne do przecenienia. Tylko one dają nadzieję na sukces, gdy wiedza staje się przestarzała zanim jeszcze trafi do szkolnego podręcznika.

Zwróć uwagę, że wśród tego, o co warto zabiegać nie wymieniłem starannego wykształcenia, choć wydaje się ono dzisiaj niezbędne, a już znajomość języka obcego absolutnie nieodzowna. To jest bardzo ważne, ale wcale, moim zdaniem, nie przesądza ostatecznie o przyszłym powodzeniu życiowym.

Przy wszystkich swoich wadach współczesny świat niesie możliwości edukacyjne, o jakich my mogliśmy tylko pomarzyć. Właściwie każdy ma dzisiaj szansę kształcić się tak długo, jak długo starczy mu zapału. Język obcy, a dokładniej angielski, gości w świadomości dzieci od najmłodszych lat i to nawet bez specjalnych lekcji, po prostu za pośrednictwem komputera, internetu i ścieżek dźwiękowych piosenek i filmów. Tę zmianę dostrzegam szczególnie ostro przez pryzmat osobistego doświadczenia. Jako młody człowiek w ciągu długich dwunastu lat nauki angielskiego mogłem porozmawiać w tym języku w zasadzie tylko z nauczycielem. Owe dwanaście lat przyniosło mi niezłą znajomość języka, okupioną jednak ogromnym znużeniem nauką. Tymczasem podobny poziom znajomości francuskiego osiągnąłem w wieku dojrzałym, właściwie bez żadnych lekcji, dzięki regularnym wyjazdom, a ostatecznie dzięki pobytowi we francuskim szpitalu.

Jestem przekonany, że zdecydowana większość młodych ludzi w przyszłości dobrowolnie lub pod presją okoliczności nawet kilkakrotnie zmieni swój program życiowy. Z tego powodu, doceniając znaczenie starannego wykształcenia, w tym nauki języków obcych, uważam, że priorytetem wychowania powinno być rozwijanie cech osobowości, które ułatwiają harmonijne funkcjonowanie we współczesnym świecie. Kwintesencją mojego poglądu na tę sprawę niech będzie komentarz psychologa, który znalazłem, bodaj w „Newsweek’u”, w artykule poświęconym dzieciom hodowanym…, chciałem napisać „wychowywanym” do sukcesu – „w dorosłym wieku można nauczyć się języka obcego, ale na naukę emocji jest już wtedy za późno”.

Drogi R.!

Wiem, że ostatnie zdania mogą być dla ciebie niepokojące. W końcu nauczyciel nie powinien pisać, że wykształcenie dziecka nie wydaje mu się problemem najważniejszym. Aby lepiej się rozumieć powinniśmy rozważyć, czym w ogóle jest dzisiaj wykształcenie, bowiem to pojęcie ostatnio także mocno zmieniło swoje znaczenie. Na ten temat napiszę więcej w jednym z następnych listów. Tymczasem przyjmij moje zapewnienie, że jako nauczyciel nie zaniedbam tego, czego dziecko powinno dowiedzieć się i nauczyć w szkole, jednak przede wszystkim będę kształcił pozytywne emocje, uczył samodzielności, prawości i dobrego wychowania.

Taki program wychowawczy nie grozi konfliktem pokoleń. Dzieci i młodzież wciąż posiadają ogromną potrzebę więzi emocjonalnej z dorosłymi, do pewnego wieku przynajmniej identyfikują się z najbliższymi jako wzorcami osobowymi – to wieka dla nas szansa, ale i odpowiedzialność – lubią, gdy życie toczy się w zgodzie z kilkoma fundamentalnymi zasadami, ale również wymagają szacunku, liczenia się z ich zdaniem i stworzenia pola dla samodzielności.

Proponuję, abyśmy teraz zastanowili się, jak to wszystko osiągnąć, nie sięgając przy tym po doktorat z pedagogiki.

O tym przeczytasz w kolejnej części Listu do Rodzica.

Pozdrawiam serdecznie
Jarosław Pytlak
Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie

Artykuł ukazał się w serwisie www.mamrodzine.pl



 Przejdź na FORUM >> 

 

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1345380257" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "97" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(65) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/zrozumiec-swiat-dziecka-cz-iv/" ["link_info"]=> string(36) "Zobacz dalszy ciąg Listu do Rodzica" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(138) "ojcostwo, wkraczanie w dorosłość, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_662" ["visits_counter"]=> string(5) "10099" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "97" ["name"]=> string(17) "Zrozum nastolatka" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(17) "Zrozum nastolatka" ["about"]=> string(155) "Wchodzenie dziecka w dorosłość jest wyzwaniem dla każdego ojca. Jak dogadać się z dorastającym dzieckiem? Jak zrozumieć nastolatka i jego świat? " ["keywords"]=> string(33) "Nastolatki, wychowanie nastolatka" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-zrozum-nastolatka" ["lft"]=> string(1) "7" ["rgt"]=> string(1) "8" ["level"]=> string(1) "2" } } [26]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "661" ["slug"]=> string(29) "zrozumiec-swiat-dziecka-cz-ii" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(32) "Zrozumieć świat dziecka cz. II" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(237) "O tym, jaki rzeczywiście jest świat młodych ludzi, jak my, dorośli błędnie go czasem odczytujemy i jak lepiej możemy go zrozumieć, pisze w kolejnej części Listu do Rodzica Jarosław Pytlak, Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "ZROZUM MNIE LEPIEJ" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_661" ["body"]=> string(8625) "

A zatem, jaki jest świat młodych ludzi?

Przede wszystkim rozgadany. Roztopiony w morzu słów, symboli, gestów i myśli przepływających we wszystkich kierunkach, szybko chwytanych, często gubionych i powtarzanych. Jest równocześnie bardzo demokratyczny – w morzu słów każdy może się wypowiedzieć i zadecydować, które komunikaty odbierze, na które odpowie. Nie ma w nim barier i tabu – wszystko jest dla ludzi i wszystko powinno im służyć.

Ten świat jest szybki – aż do bólu – i przez to bardzo powierzchowny. Przypomina kalejdoskop. Tutaj młode pokolenie wiernie podążyło ścieżką wytyczoną przez dorosłych. Zauważmy, że miejsce dużej płachty tygodnika „Polityka” już dawno zajął kolorowy zeszyt, w którym rzadko trafia się artykuł dłuższy niż trzy strony. Pół godziny wiadomości telewizyjnych zawiera streszczenie tego, czym żyje cały świat, zaś królem rynku prasowego jest dziennik składający się z głównie z tytułów, zdjęć i wykrzykników.

Świat młodych ludzi jest dla nas nowy, zupełnie inny, egzotyczny. Próba sprowadzenia go do tego, co pamiętamy z dzieciństwa razi brakiem wyobraźni. Na poziomie władzy państwowej prezentują to zwolennicy przywrócenia obowiązkowych, codziennych strojów szkolnych – nie dlatego, że prawdopodobnie nie jest to właściwe rozwiązanie problemu agresji i braku dyscypliny szkolnej, ale dlatego, że gdyby nawet było, brak akceptacji wśród młodych ludzi skazuje ten pomysł na niepowodzenie. Jest on po prostu niezgodny z opisanym tutaj światem młodych – kolorowym, kalejdoskopowym, nastawionym na indywidualność. Osobiście uważam zresztą pomysł umundurowania uczniów po prostu za akt agresji – której ponoć ma zapobiegać!

Na poziomie władzy rodzicielskiej i szkolnej brak zrozumienia egzotyki świata dzieci przejawia się w typowych frustracjach osób dorosłych:

„W ogóle nie czytają książek!” – po pierwsze wcale nie „w ogóle”, bo trochę jednak czytają. Po drugie, jeśli nawet nie czytają, to z innych źródeł uzyskują, często mimochodem, równie dużo informacji, jak kiedyś z książek. Książka jest specyficzną, niezwykle cenną formą przekazu kulturowego, ale kim jesteśmy, by stanowczo wyrokować, w jakim kierunku podąży rozwój kultury?!

„Wciąż ślęczą przy komputerze”. My sami – dorośli – kupujemy im komputery i sami wprowadziliśmy informatykę do programów szkolnych. Sami oczekujemy od nauczycieli, że będą kształcić „nowocześnie”, a tę nowoczesność utożsamiamy z zastosowaniem technologii informacyjnej. Sami wreszcie coraz dłużej siedzimy przed ekranem monitora, także kosztem codziennego kontaktu z dzieckiem.
Zastanówmy się, czy jeśli pół świata spędza dużą część życia przy komputerze, można mieć pretensję do jego młodocianej jednej czwartej, że czyni to samo?!

„Używają komputera tylko do grania”. Już nie – w coraz większym stopniu także do komunikowania się, jako narzędzia pracy i źródła informacji. Poza tym gra może mieć walor kształcący, nawet, jeśli tego nie dostrzegamy. Nie jest też granie w większym stopniu stratą czasu, niż, na przykład, czytanie prasowych doniesień na temat życia towarzyskiego gwiazd filmu lub estrady.

„Tylko komórka i komórka!”. Równie dobrze możemy sobie ponarzekać „Wciąż tylko zegarek i zegarek!”. Daliśmy dzieciom do ręki wygodne narzędzie, także we własnym interesie. Korzystamy z niego, dzwoniąc dziesięć razy dziennie, aby dowiedzieć się, co nasza pociecha robi, gdzie jest, jak się czuje i tak dalej. Nie dziwmy się, gdy dziecko robi to samo w sprawach, które są ważne dla niego.

„Nie respektują starszych” – to prawda, dystans bardzo się zmniejszył, w takim, mniej więcej, stopniu, jak Szymon Majewski czy Kuba Wojewódzki skracają go w telewizorze w stosunku do gości swoich programów. Takie wzorce lansują obecnie media, które nie są przecież wytworem dzieci. Niestety, coraz częściej przejmujemy je także my - dorośli.

„Piszą niestarannie, z błędami, w ogóle nie dbają o styl” – przyczyn może być wiele. Na przykład, ktoś w „zerówce” uczył pisać litery zamiast starannie przygotowywać rękę dziecka do pisania. Albo mama, będąc w ciąży, jadła za dużo skażonej sałaty. Albo dziecko chce jak najszybciej zapisać cisnące się pod pióro myśli. Ponadto, nauka starannego i bezbłędnego pisania wymaga czasu, skupienia i wytrwałości. Trudno pogodzić to z obecnym tempem życia. Jeżeli jednak bardzo nam na tym zależy – a powinno – to pierwszy krok powinniśmy uczynić sami. Proponuję – lansujmy hasło: „SMS-y i maile piszę bez błędów!”. Ale ostrzegam, sam czasem tracę cierpliwość, kiedy wystukuję SMS-a z polskimi literami i interpunkcją. Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że następne pokolenie ogłosi zniesienie w języku polskim liter „ó”, „ż”, „h” i im podobnych. O ilerz, tfu…, o ileż życie będzie prostsze!

Kalejdoskopowy, rozgadany, dla nas egzotyczny – taki jest świat młodych ludzi. Uzupełnijmy ten obraz jeszcze o to, jaki nie jest.

Nie jest pozbawiony autorytetów, z tym, że współczesny autorytet nie nabiera mocy z racji swojego urzędu albo urodzenia. On musi pozostawać w zgodzie z duchem młodego pokolenia. Dlatego większe wpływy ma wśród młodzieży Jurek Owsiak niż którykolwiek z czołowych polityków. Dlatego ja staram się budować swój niewielki, szkolny autorytet na różnorodności pomysłów, ściskaniu łapek, emocjach przy grze w piłkę, ciekawych lekcjach i pełnych przygód obozach, a nie dostojeństwie dyrektorskiego majestatu.

Ten świat nie jest pusty, ani pozbawiony patriotyzmu. Zna wzruszenia, potrafi cieszyć się i tworzyć, entuzjazmuje sukcesami polskich sportowców – nie znosi jednak utożsamiania patriotyzmu z nudą i zadęciem, ani czczenia dawnych przewag, czy chwalebnych klęsk.

Nie jest również pozbawiony uczuć, choć niektórzy zdają się sądzić, że są one sztuczne, niczym z plastiku. Tak bywa tam, gdzie nie ma czasu na manifestowanie i pielęgnowanie pozytywnych emocji. Z konieczności wzorcem staje się wtedy obrazek z telewizora. Tam, gdzie jest czas, by okazywać sobie miłość, dziecięce uczucia są także „z krwi i kości”. Ale, uwaga, nieodłącznym atrybutem miłości jest szacunek i zrozumienie. Dorosły, który traktuje dziecko, choćby nieświadomie, jak interaktywną zabawkę do zaspokajania swoich ambicji i potrzeb, tylko myśli, że kocha.

Taki jest, moim zdaniem, świat młodych ludzi. Oczywiście, powyższe rozważania są tylko pewnym uogólnieniem wielu obserwacji. Sądzę jednak, że podobnie jak rodzice, patrzący z boku, czasem wnikliwiej i trafniej oceniają szkołę niż nauczyciele, tak ja, obserwując z dystansu przejawy życia rodzinnego setek uczniów, dość trafnie diagnozuję sytuację. Cóż z tej diagnozy wynika dla nas, dorosłych?

O tym przeczytasz w kolejnej części Listu do Rodzica.

Pozdrawiam serdecznie
Jarosław Pytlak
Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie

Artykuł ukazał się w serwisie www.mamrodzine.pl



 Przejdź na FORUM >> 

 

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1345380032" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "97" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(66) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/zrozumiec-swiat-dziecka-cz-iii/" ["link_info"]=> string(36) "Zobacz dalszy ciąg Listu do Rodzica" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(138) "ojcostwo, wkraczanie w dorosłość, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_661" ["visits_counter"]=> string(5) "14692" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "97" ["name"]=> string(17) "Zrozum nastolatka" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(17) "Zrozum nastolatka" ["about"]=> string(155) "Wchodzenie dziecka w dorosłość jest wyzwaniem dla każdego ojca. Jak dogadać się z dorastającym dzieckiem? Jak zrozumieć nastolatka i jego świat? " ["keywords"]=> string(33) "Nastolatki, wychowanie nastolatka" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-zrozum-nastolatka" ["lft"]=> string(1) "7" ["rgt"]=> string(1) "8" ["level"]=> string(1) "2" } } [27]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "660" ["slug"]=> string(28) "zrozumiec-swiat-dziecka-cz-i" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(31) "Zrozumieć świat dziecka cz. I" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(228) "O usamodzielnieniu kulturowym dzieci, wyzwaniach w wychowywaniu dzieci we współczesnym świecie i sposobach zrozumienia młodego pokolenia pisze w swoim Liście do Rodzica Jarosław Pytlak, Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(25) "ZROZUMIEĆ ŚWIAT DZIECKA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_660" ["body"]=> string(11143) "

Drogi Rodzicu! Sądzę, że coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę z gwałtownej przemiany, jakiej uległ świat w ostatnich dwóch dziesięcioleciach. Zmiany dotknęły wszystkich dziedzin życia społecznego. Jedną z nich, bardzo ważną dla tych, którzy w sposób szczególny mają do czynienia z młodym pokoleniem, rodziców i nauczycieli, nazwałbym usamodzielnieniem kulturowym dzieci i młodzieży.

W dawnych czasach krąg rodzinny i rówieśniczy dziecka przenikały się wzajemnie i uzupełniały, rzadko sięgając poza najbliższą okolicę miejsca zamieszkania. Dalekie wyprawy były przywilejem najzamożniejszych lub ryzykiem najbardziej odważnych. Wojny szarpały tkankę społeczną, ale nawet one zazwyczaj nie naruszały jej fundamentów. Kolejne pokolenia harmonijnie wrastały w świat dorosłych, przejmując zwyczaje i wartości, a dominacja starszych była bezdyskusyjna. Nawet w czasach, kiedy rewolucja przemysłowa i urbanizacja radykalnie zmieniały stosunki społeczne, autorytet dorosłych trwał niezagrożony.

Wielkie zawieruchy dziejowe XX wieku, których wspomnienie było w okresie mojego dzieciństwa jeszcze bardzo żywe, również nie zdołały w sposób istotny zmienić tego stanu rzeczy. Sam dorastałem w rodzinie, która, mimo mieszkania w wielkim mieście i aktywności zawodowej obojga rodziców, znajdowała dość czasu na wizyty towarzyskie i uroczystości rodzinne, bardzo zresztą dla mnie atrakcyjne i radośnie wyczekiwane. Czas wolny spędzałem wśród kolegów z podwórka. Miałem, co prawda, lekcje angielskiego, moi znajomi chodzili do Pałacu Młodzieży, a wszyscy trawiliśmy trochę czasu na oglądaniu „Zwierzyńca”, „Teleranka” i jakiegoś filmu w sobotni wieczór, jednak dzień bez godziny lub dwóch zabawy na podwórku był stracony. Nasi rodzice również utrzymywali kontakty sąsiedzkie, od okazjonalnych ploteczek przy „pożyczaniu” brakującej szczypty soli, po większe spotkania towarzyskie wokół zastawionego stołu.

Od tego czasu minęło zaledwie nieco ponad ćwierć wieku, a nic nie wydaje mi się już takie, jak dawniej. Sąsiadów mijam w biegu. Podwórkowe grupy rówieśnicze znikły, albo, jeśli istnieją nadal, to najczęściej budzą obawę w otoczeniu. Telewizor jest oknem na świat, przez które obserwuję wojnę w Iraku i klęskę głodu w Sudanie, tymczasem umyka mojej uwadze, że szara kotka, która mieszka w piwnicy naszego domu, właśnie urodziła śliczne kociaki. Zresztą, w piwnicy są nowe okna i tej kotki, być może, w ogóle nie ma. A w moim świecie panują niepodzielnie: komputer, komórka i internet. No i brak czasu.

Myślę, że jako pierwsi przyspieszyli dorośli, przynajmniej w naszym kraju. Po upadku socjalizmu nagle okazało się, że „mieć”, wbrew temu, co głoszono wcześniej, jest bardziej atrakcyjne niż „być”. Samochód, mieszkanie, ciekawy urlop – wszystko stało się możliwe do osiągnięcia, za cenę „tylko” ogromnego wysiłku, poświęcenia i nakładu czasu. A im więcej się osiągnęło, tym więcej pozostało do osiągnięcia – o czym do dziś niestrudzenie przypominają reklamy.

Mijające dwie dekady rewolucji komputerowej i mnożenia kanałów telewizyjnych oraz dziesięć lat rozwoju internetu i telefonii komórkowej, zmieniły radykalnie oblicze świata, ale w jeszcze większym stopniu odmieniły świat dziecka. Nagle, w ciągu kilku zaledwie lat, miejsce od wieków zarezerwowane dla dorosłych zajęły maszyny. Komputer nigdy nie mówi, że nie ma czasu lub jest zmęczony. Internet i komórka pozwalają znaleźć partnera do rozmowy nawet wtedy, gdy w domu nie ma się do kogo odezwać. Dzięki tym urządzeniom młody człowiek może dowiedzieć się wszystkiego, czego dusza zapragnie, a każdą pokrętną informację lub komunikat osoby dorosłej, typu „nie musisz tego wiedzieć”, jest w stanie błyskawicznie uzupełnić z elektronicznego źródła, które zresztą w ten sposób awansuje do rangi bardziej wiarygodnego.

Dorosły – zajęty i zagoniony – stał się również zacofany i do pewnego przynajmniej stopnia – zastąpiony (to odwrotność „niezastąpionego” :).

Komunikacja za pomocą komórek i internetu powoduje, że nawet we własnym domu młody człowiek pozostaje w centrum grupy rówieśniczej, na ogół bardzo licznej i wciąż rosnącej. Lawina informacji narasta, a malejący koszt połączeń dodatkowo ją potęguje. W przypadku kłopotu z akceptacją rzeczywistości dziecko może pogrążyć się w wirtualnym świecie jednej z gier komputerowych, których coraz bardziej wyrafinowane scenariusze skutecznie wciągają duszę i intelekt. Aktywność mediów powoduje, że nie ma tematów tabu, ograniczanie młodemu człowiekowi dostępu do informacji przestaje już nawet być odbierane jako akt wrogi – staje się aktem tak niepojętym, że aż bezsensownym!

Wszystko to składa się na nową, specyficzną odmianę kultury, której współtwórcami i zarazem konsumentami są dzieci i młodzież, korzystające z osiągnięć techniki swobodniej niż sami wynalazcy. Dorośli, także na skutek swojej własnej postawy, znaleźli się na marginesie.

To właśnie nazywam usamodzielnieniem kulturowym młodego pokolenia.

Drogi R.! Im szybciej zrozumiemy opisane tutaj zjawisko, tym większą mamy szansę zachowania wpływu na młodych ludzi, na tyle przynajmniej, by przekazać im pewne wartości, które chcielibyśmy zachować dla przyszłych pokoleń. No i dla siebie – na starość.

* * *

Dorośli często rozmawiają o dzieciach. Zazwyczaj omawiają różne zdarzenia, szukają dróg osiągnięcia pożądanych celów, doprowadzenia, aby dzieci robiły coś, zachowywały się jakoś, były takie-a-nie-inne, słowem, myślą, co zrobić, żeby je wychować. Nader często towarzyszy temu frustracja, bowiem dzieci rzadko kiedy spełniają oczekiwania dorosłych. To zjawisko stare jak świat, już starożytni uskarżali się na młode pokolenie. Dzisiaj jednak sytuacja jest wyjątkowo złożona, bowiem młodzi ludzie, w stopniu wcześniej nieznanym, posiadają własny pogląd na życie, siebie i swoją przyszłość. Intuicja i wiedza nauczyciela podpowiadają mi, że szkoda czasu na frustracje – musimy pilnie zastanowić się, jak powinno wyglądać współczesne wychowanie.

Dorośli deklarują dobre chęci – chcą, by dzieciom było w życiu jak najlepiej, chcą im pomóc odnieść sukces. Niestety, każdy to „najlepiej” rozumie po swojemu i każdy ma własną wizję sukcesu. Ta ostatnia często oparta jest na odwróceniu własnych niepowodzeń życiowych, rzadko zaś na zrozumieniu, co myśli, czuje i pragnie młody człowiek. Tymczasem same dobre chęci nie wystarczą. Żeby pomóc – trzeba rozumieć.

Postępowanie dorosłych wobec młodego pokolenia nasuwa mi porównanie do ekspedycji, która odkrywa nieznaną sobie cywilizację i nie może wyjść ze zdumienia. „Jacyż oni prymitywni?! Ileż ich musimy nauczyć?!”.

Rzeczywiście, napotkani tubylcy chodzą w takich śmiesznych ubraniach, porozumiewają się trudnym do zrozumienia bełkotem, nie czytają książek, spędzają czas na bezsensownych rozrywkach, tańczą dziwne tańce, zdają się nie troszczyć o to, co przyniesie jutro. No i w ogóle nas nie przypominają! Zgroza!

Ekspedycja w najlepszej wierze podejmuje dzieło krzewienia kultury. Po pewnym czasie tubylcy zostają nauczeni lub przymuszeni do właściwego ubierania się, miejsce lenistwa zastępuje ciężka praca, a beztroskę - troska o przyszłość. Niektórym nawet się to podoba i w nowej roli przyłączają się do krzewicieli, aby uszczęśliwiać kolejne cywilizacje. A że większość zatraca radość i sens życia – trudno – uznaje się to jako nieuchronny koszt szerzenia dobra.

Widać w tym podobieństwo do wydarzeń znanych z historii? Owszem – zrozumienie innych cywilizacji zawsze było słabą stroną odkrywców, przepojonych aroganckim przekonaniem, że krzewione przez nich wartości są jedyne słuszne. Tymczasem młode pokolenie, czyli „tubylcy”, posiada dzisiaj realną alternatywę dla tego, co mają im do zaoferowania dorośli „odkrywcy”.

Jeżeli chcemy wychowywać młodzież, musimy najpierw zrozumieć jej świat i zaakceptować go. Udawanie, że nic się nie dzieje i wiara, że wystarczy trochę nakazów, zakazów i pedagogicznej „konsekwencji”, aby młode pokolenie ukształtować na nasz obraz i podobieństwo, jest próbą cofnięcia siłą zegara o ćwierć wieku. Wydaje mi się to zadaniem tyleż bezsensownym, co beznadziejnym.

Na szczęście porównanie do ekspedycji ma jeden mankament – zakłada absolutną obcość przybyszów i odkrywanych, podczas gdy my - młodzi i starzy – tworzymy jedno społeczeństwo. Poza tym jest jeszcze dobra wola dorosłych – ona obiektywnie istnieje – i ogromne potrzeby emocjonalne dzieci, w tym nowym świecie wcale nie mniejsze niż ongiś. Dzieci potrzebują naszej miłości, akceptacji, poświęcenia, których braku nie zrekompensuje żadna maszyneria. One potrzebują, my chcemy – trzeba tylko znaleźć płaszczyznę porozumienia. Poszukajmy jej.

Przyjrzyjmy się światu dzieci z odpowiednią dozą szacunku i pokory. Zastanówmy się, co zrobić, by stał się on dla nas bliższy, bardziej akceptowalny; co zrobić, żeby znalazł się w nim kawałek miejsca także dla nas. Pomyślmy, jak przekazać wartości, które są dla nas najcenniejsze.

O tym przeczytasz w kolejnej części Listu do Rodzica.

Pozdrawiam serdecznie
Jarosław Pytlak
Dyrektor Szkoły STO 24 w Warszawie

Artykuł ukazał się w serwisie www.mamrodzine.pl



 Przejdź na FORUM >> 

 

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1345379753" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "97" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(65) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/zrozumiec-swiat-dziecka-cz-ii/" ["link_info"]=> string(36) "Zobacz dalszy ciąg Listu do Rodzica" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(111) "ojcostwo, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_660" ["visits_counter"]=> string(5) "13571" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1345525200" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "97" ["name"]=> string(17) "Zrozum nastolatka" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(17) "Zrozum nastolatka" ["about"]=> string(155) "Wchodzenie dziecka w dorosłość jest wyzwaniem dla każdego ojca. Jak dogadać się z dorastającym dzieckiem? Jak zrozumieć nastolatka i jego świat? " ["keywords"]=> string(33) "Nastolatki, wychowanie nastolatka" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-zrozum-nastolatka" ["lft"]=> string(1) "7" ["rgt"]=> string(1) "8" ["level"]=> string(1) "2" } } [28]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "658" ["slug"]=> string(31) "jak-prosic-dziecko-o-wybaczenie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(32) "Jak prosić dziecko o wybaczenie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(269) "Może się zdarzyć, że popełnisz błąd, który skrzywdzi twoje dziecko. Każdemu może się zdarzyć. Jednak to, co potem zrobisz, może być najważniejszą rzeczą w życiu twojego dziecka. I tu już nie ma miejsca ani na dumę, ani na uniki. Musisz przeprosić. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "JAK PRZEPROSIĆ DZIECKO?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_658" ["body"]=> string(3732) "

- Marku, powiedz mi prawdę.
Był letni, gorący dzień, a ja zostałem poproszony o rozwiązanie kolejnego rodzinnego problemu. Ktoś nabroił i musi ponieść konsekwencje. Mój syn patrzył na mnie z oburzeniem.
- Marku, mówisz prawdę?
- Tak, tato. Najprawdziwszą.
Wiedziałem, że jeśli będę przyglądał mu się wystarczająco długo, w końcu się przyzna. Jednak tamtego dnia jego twarz była niewzruszona. Dlatego… postanowiłem zaryzykować.
- Nie, Marku. Nie wierzę ci.

Gdy dawałem mu karę, nie wykazywał żadnej skruchy. Kilka minut później dowiedziałem się od któregoś z dzieciaków z podwórka, że Marek rzeczywiście mówił prawdę. Źle go oceniłem i niesprawiedliwie ukarałem. Pomyliłem się...

Chyba nie ma nic trudniejszego dla ojca, niż przyznanie się do błędu. W takiej chwili możesz zrobić tylko jedno: wrócić do dziecka, wyrazić skruchę i poprosić o wybaczenie. Będziesz czuł się upokorzony, będzie ci głupio, dziwnie, niezręcznie, ale pamiętaj, że to jest jedna z najważniejszych rzeczy, które możesz zrobić jako ojciec. W takich właśnie chwilach kształtujesz charakter swojego dziecka.

Prosząc dziecko o wybaczenie, uczysz je, że wszystkie relacje międzyludzkie są oparte na dawaniu i braniu. Pokazujesz, że reguły dotyczące nagradzania i karania nie są przypadkowe i że ty również ich przestrzegasz. Przyznając się do błędu i prosząc o wybaczenie, pokazujesz dziecku, że w układzie między tobą a nim odzyskanie zaufania jest dla ciebie ważniejsze od własnej dumy.

Jest coś jeszcze. Pomyśl, jaką ulgę poczuje twoje dziecko. Zostało niesprawiedliwie ukarane, ale ty nie zlekceważyłeś jego uczuć. Nie powiedziałeś: „Widzisz, w życiu nie ma sprawiedliwości”, oczekując, że dziecko to zrozumie. Poprosiłeś je o wybaczenie, pokazując mu w ten sposób, że jest dla ciebie ważne. Niesprawiedliwie ucierpiało, a ty chcesz to naprawić.


Jak przepraszać dziecko?

Wielu ojców ma opory przed przepraszaniem dzieci, obawiając się, że stracą w jego oczach autorytet. Tymczasem twoje dziecko doskonale orientuje się, kiedy próbujesz nim manipulować lub okłamywać w sytuacji, gdy nie masz racji. Przyznaj się do błędu, przeproś i pokaż, że taka postawa nie jest oznaką porażki lecz odpowiedzialności za swoje błędy.

Przepraszać też trzeba umieć, szczególnie dzieci. Oto kilka wskazówek, jak zrobić to właściwie:

Zadaj dziecku pytanie „Dlaczego…?”.

Kiedy twoje dziecko zawiniło, pozwól mu się wytłumaczyć. Unikniesz w ten sposób ryzyka popełnienia błędu. Mając więcej informacji na temat zdarzenia podejmiesz decyzję nieopartą na emocjach i ogólnych przesłankach.

Juliusz Strykowski, Brunon Nowakowski

 

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1345321215" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(89) "https://facetpo40.pl/zrozum-nastolatka/w-jaki-sposob-rozmawiac-z-dzieckiem-o-narkotykach/" ["link_info"]=> string(40) "Jak rozmawiać z dzieckiem o narkotykach" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(158) "ojcostwo, jak przeprosić dziecko, przepraszanie dzieci, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_658" ["visits_counter"]=> string(5) "11025" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1345698000" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [29]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "657" ["slug"]=> string(72) "wino-kobiety-i-spiew-czyli-jak-rozmawiac-z-synem-o-wkraczaniu-w-hedonizm" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(79) "Wino, kobiety i śpiew czyli jak rozmawiać z synem o wkraczaniu w… hedonizm " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(356) "Synu, oto świat przyjemności. Pamiętaj - będziesz się nim długo cieszył w zdrowiu i bez problemów, jeżeli zrozumiesz prostą zasadę, która nim rządzi. Najlepiej tłumaczą ją słowa śp. hrabiego Aleksandra Fredry „Znaj proporcje, mocium panie”. Tłumacząc to na twój język: nie przeginaj. No i już wiesz wszystko. To idź się bawić." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "SYN WCHODZI W DOROSŁOŚĆ" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_657" ["body"]=> string(12800) "

Jeżeli twój syn jest nastolatkiem, to czas z nim porozmawiać. I to nie tylko o tym, skąd się biorą dzieci, ani jak się tego ustrzec, bo on to wszystko już wie. W szkole go nauczyli. Czas porozmawiać z nim poważnie, o tym jak… pić, palić i nie złapać syfa. Czas na twardą, szczerą rozmowę o tym, jak używać życia i nie przesadzać z zabawkami. Bo nie łudźmy się, tej wiedzy nie zdobędzie z książek, tę wiedzę ma tylko ten, kto już trochę zna życie, czyli ty, jego ojciec.

[article_adv]W dzisiejszych czasach dzieci to takie małe chodzące encyklopedie. Wiedzą więcej niż ty, gdy byłeś w ich wieku. Można się wściec, bo nie ma czym zaimponować swojemu synowi. Jednak nadchodzi ten dzień, gdy on zaczyna dorastać. Niby nie ma twardej granicy, która to określa. Może to być 15 lat, 16 albo 17, jest to po prostu ten czas, gdy twój geniusz komputera nagle kompletnie nie wie, co ma robić. A nie wie, bo tego w komputerze nie pokazują. Nie ma gry, która nazywa się „dorosłe życie”. I bardzo dobrze, bo to szansa dla ciebie, właśnie teraz nadchodzi twój czas. To ty jesteś tym, który wie coś o życiu. I twoim obowiązkiem jest przekazać tę wiedzę. O niebezpieczeństwach, jakie czyhają na młodego kandydata na mężczyznę.

Jak powiedzieć dziecku, co dobre, a co złe? Nie da się. A przecież trzeba. Tę kwadraturę koła każdy ojciec na całym świecie rozwiązuje na swój sposób. Patenty są różne; można usiąść i przekazać czystą „teorię”, ale młodzież nie lubi morałów, można wybrać się razem z dzieciakiem na mały rekonesans, można dać mu kilka książek do przeczytania, można… metod


jest tyle, ilu ojców. Trzeba wypracować sobie własną. A gdy już ją wybierzesz, to pojawia się najważniejsze pytanie… co w końcu masz młodemu przekazać? To, co sam życzyłbyś sobie wiedzieć, zanim wkroczyłeś w dorosłość, a co pomogłoby ci uniknąć paru błędów i kilku kłopotów. Krótko mówiąc: jak radzić sobie z najbardziej niebezpieczną stroną dorosłości: z przyjemnościami.

[article_adv]Na spalonym

Trzeba zacząć od najprostszych spraw czyli używek dozwolonych prawem, które powodują łatwe z tym prawem kolizje. O paleniu papierosów i piciu alkoholu. Twój syn oczywiście wszystko o tym wie. Dlatego nie jest łatwo się w to w ogóle wgryźć. Jeżeli chodzi o palenie tytoniu, to jest to klasyka pedagogicznego „przykład idzie z góry”. Jeżeli wpajałeś dziecku, że palenie jest złe, niezdrowe i be, a sam paliłeś, to już nie masz dużej szansy na to, że ustrzeżesz syna przed nałogiem palenia. Jeżeli natomiast twoje słowa były zgodne z tym, co sam robiłeś, to jest duże prawdopodobieństwo, że syn, tak jak ty, nie będzie palaczem. Ale postaraj się z nim parę razy jednak porozmawiać o „fajkach”, bo i tak się o nie otrze.

Papierosy to przede wszystkim ciągłe wydawanie drobnych sum pieniędzy. W budżecie młodego człowieka te sumy to bardzo poważny wydatek. Druga sprawa, to obniżka sprawności. Mimo tego, że organizm jest młody to i tak szybko siądzie, jeżeli będzie „wciągał” 10-20 fajek dziennie. Nie ma siły. Dosłownie, młody człowiek nie ma wtedy siły. Jeżeli wcześniej zainteresowałeś go jakimś sportem to już zwiększyłeś szanse na to, że syn ustrzeże się papierosów. Na sport nigdy jednak nie jest za późno. I można wykorzystać to, że w danym momencie któraś z dyscyplin jest bardzo popularna. Obecnie dobrze stoją wszelkie sztuki „mordobicia” Może więc wystarczy zgodzić się na to żeby trenował jednak bjj (brazylijskie ju-jitsu ) czy muai thai albo sambo (bardzo skuteczną rosyjską formę samoobrony stosowaną przez komandosów Specnazu). Tak naprawdę twój syn nie zostanie bandziorem po pierwszym treningu, a sparować zacznie dopiero po kilku miesiącach, nabierając krzepy i kondycji. A i potem, o ile wcześniej nie zrezygnuje, 


będzie o wiele bardziej skoncentrowany na nauce nowych technik i zbyt zmęczony po treningach, żeby łazić gdzieś i szukać zaczepki. Sportowcy naprawdę nie palą, no oczywiście są wyjątki, ale to nie ma znaczenia. Tak więc dzieciaka można tylko odciągnąć od palenia zajmując jego uwagę czymś innym, nie kładź mu na biurko ulotek ze zdjęciami palacza, bo to nie ta droga.

[article_adv]Pij, nie upijaj

No i ognista woda. Ileż ona zniszczyła ludzkich istnień. Dla ojca jednym z najbardziej abstrakcyjnych doświadczeń jest spotkanie oko w oko z pijanym synem. To zawsze wstrząsające. Szczególnie, gdy jest ululany jak niemowlak. Jednak taki stan wskazuje na to, że chłopak dorwał się do alkoholu jak szczerbaty do sucharów, czyli zawaliłeś sprawę. W świat alkoholu trzeba syna wprowadzić. Wiem, brzmi to jak herezja. Nie o wspólne chlanie jednak chodzi, ale o ten właśnie przykład, który idzie z góry. Pierwszych kropli piwa, wina a nawet wódki dorastający mężczyzna powinien spróbować pod troskliwym okiem ojca. Jest tyle okazji. Można pójść razem na pierwsze piwo, można wypić po szklance pierwszego piwa w czasie oglądania meczu, można nalać po kieliszku dobrego wina przy wystawnym obiedzie, można nawet nalać porządnie zmrożonej wódki przy sutym posiłku rodzinnym. I NIE WIĘCEJ. Wszystko ma być tylko inicjacją, pokazaniem, że potwór czyli alkohol słucha człowieka, jeżeli wiesz jak potwora traktować i że potwór jest miły i grzeczny jeżeli go w odpowiedniej ilości i odpowiednim miejscu i – co ważne – w odpowiednim nastroju wpuścić do swojego życia.

Uważam, że takie momenty najlepiej wychodzą w męskim gronie, ty i on, może czasem jacyś bliscy wam obu inni mężczyźni - dziadek, wujek, przyjaciel znany od lat i lubiany przez was obu, ale pamiętaj, że to ty w tej sytuacji rządzisz. Ty o wszystkim decydujesz: czego ile, do czego i gdzie. Piwo wypite z ojcem, a nie musi być go dużo, lampka wina, czy wódka czy nawet whisky, koniak i inne szlachetne odmiany napojów wyskokowych, to dla młodego człowieka nobilitacja oraz bardzo konkretna informacja. A właściwie multum informacji: że ufasz swojemu synowi, że traktujesz go jak (prawie) dorosłego, że dopuszczasz go do ważnych, męskich spraw i wreszcie, że dobrze o nim myślisz, jak o mądrym, rozsądnym człowieku. Można wtedy o wielu rzeczach pogadać od serca (ale uwaga: nigdy nie wykorzystuj alkoholu, żeby wydobyć coś od syna, zrobisz to łatwo, ale stracisz na wieki jego zaufanie, to działa tylko raz!) i to ty właśnie możesz się otworzyć, możesz coś mu powiedzieć, ujawnić. Możesz też łatwiej go przed czymś przestrzec, bo słowa robią się prostsze. I nigdy nie pozwalaj sobie, aby przerodziło się to w pijaństwo czy nawet lekkie nadużycie. To ma być celebracja…


N jak narkotyki

Tutaj sprawa jest o wiele poważniejsza. Właściwie: śmiertelnie poważna. I śmiesznie prosta. Narkotyki to zło, to choroba, degeneracja i powolna (a często natychmiastowa) śmierć, a po drodze jest jeszcze cierpienie i społeczne wykluczenie. W przypadku narkotyków trzeba się po prostu nauczyć – jest bardzo wiele organizacji, które chętnie rodziców przeszkolą – jakie są na czarnym rynku dostępne dla młodzieży środki odurzające, jakie są objawy po ich zażyciu i jakie konsekwencje, i co robić, gdy nie daj Boże, nasz dzieciak się tego tknie. Tutaj ważna jak cholera jest profilaktyka, czyli ten legendarny „dobry kontakt z dzieckiem”, to, że możesz z nim o wielu sprawach pogadać, że ci ufa, że nie kłamie. Ale! To nie jest gwarancją tego, że twój syn nie zechce spróbować narkotyków. Z dzieci z dobrych domów, które mają kochających, wyrozumiałych rodziców, a jednak wpadły w nałóg, można sformować niezłą armię. Dlatego w sprawach używek narkotycznych najlepsza jest stara leninowska zasada: ufaj i sprawdzaj.

[article_adv]I tu jest pies pogrzebany. Jak sprawdzać, żeby nie stać się od razu ojcem-kapo. Tu trzeba ludzkiego wyczucia, no i każda rodzina i każda więź z synem jest inna, sam musisz to wyczuć. Na pewno jeżeli od razu po przeczytaniu ulotki o narkotykach, którą dostałeś na zebraniu rodzicielskim, pobiegniesz do pokoju syna i zrobisz mu kipisz, to nie stworzysz dobrej atmosfery. Takie rzeczy to już etap, brr, tragiczny, gdy naprawdę coś złego się dzieje. Ja uważam, że najlepiej jednak gadać z synem. Niech widzi jak bardzo cię to obchodzi, niech się nawet śmieje „tato, kurcze, naoglądałeś się amerykańskich filmów”, niech nawet milczy naburmuszony, bo sam już przecież jest wielki dorosły, niech się obraża, ale wiedz o tym, że w głębi duszy on ci jest wdzięczny i wie, że w razie „jakby co” to ty mu pomożesz. Świat nastolatków, a sam to przecież pamiętasz, to wielkie kozaczenie, i często przekracza się tę cienką linię między bezpiecznym wygłupem, a kryminałem czy szpitalem. Więc w sprawie narkotyków musisz być czujny i tutaj nie ma poklepywania po plecach. Narkotyki nie tylko zabijają, one zniszczą twoje dziecko razem z tobą i twoją żoną. Więc to jest wystarczający powód, żeby się z tym problemem nie cackać.

Seksbomba czyli kobieta jako potencjalne zagrożenie

Pośród wszystkich niebezpieczeństw, które czekają na twojego dorastającego syna, jedno jest szczególnie skomplikowane i trudne. To kobieta, czyli kontakty damsko-męskie. Twój syn będzie, albo już jest, zainteresowany dziewczynami (wariant homoseksualny to osobne zagadnienie), a co gorsza, a może na szczęście, one nim też. I tu zaczynają się schody. Jak radzić sobie z kobietami to zagadnienie tak szerokie i złożone, jak fizyka kwantowa i tak samo mało ludzi na świecie


posiadło tę wiedzę. Ty oczywiście masz swoje doświadczenie i to ono tak naprawdę jest najważniejsze. Bądź szczery wobec dzieciaka, nie udawaj, że byłeś Casanovą, jeżeli nie byłeś, ale nie sil się na skromność, jeżeli naprawdę był z ciebie kogut. Po prostu podziel się wiedzą taką, jaką masz i zawsze zostaw miejsce na jego interpretację i inwencję. O samym seksie można rozmawiać, jeżeli potrafisz, jeżeli nie, daruj sobie, bo wyjdzie żałośnie. Warto jednak poruszać tę sprawę od czasu do czasu. Są takie rzeczy jak choroby weneryczne, jak AIDS, jak zabezpieczanie się przed niechcianym zapłodnieniem, czy obroną przed tzw. wrabianiem w dzidziusia.

Musisz wypośrodkować i uświadomić synowi, że kobieta może być wspaniałym partnerem w związku jak i koszmarem, który może złamać życie. Zrobisz to tak, jak ci w duszy gra, każdy sposób jest dobry, nie ma złych, nie szukaj wzorcowych sposobów - raczej przypomnij sobie, jak zrobił to twój ojciec, albo jak tego nie zrobił i wyobraź sobie jak i czego oczekiwałeś wtedy od niego, gdy dorastałeś. Teraz postaraj się zrobić to lepiej, jesteś właśnie na jego miejscu. Jedna zasada: nigdy nie rób tego przy matce dzieciaka. O kobietach rozmawia się bez kobiet, a szczególnie żony czy mamy syna.

Kiedy już zbierzesz siły i zaczniesz rozmawiać z synem o tych wszystkich sprawach, to zobaczysz nagle, że to, co wydawało się trudne, jest łatwe, a to, co wyglądało na łatwe jest piekielnie trudne. Nie zrażaj się jednak. Nie od razu i nie o wszystkim pogadasz. Nie ze wszystkim sobie szybko poradzisz, ważne jest naprawdę tylko jedno: że chcesz z synem rozmawiać o trudnych ale i pięknych sprawach wkraczania w dorosłość. A dla chcącego nie ma nic trudnego. No i zobaczysz, że zemsta jest słodka, bo ty śmiałeś się ze swojego ojczulka, gdy próbował ci coś przekazać o życiu. To teraz zobacz jak to jest na jego miejscu. Pomyślisz wtedy ciepło o swoim „starym”, oj pomyślisz. I dobrze! Zasłużył na to. Teraz ty się wykaż. A będzie ci podziękowane w odpowiednim czasie, w odpowiedni sposób. Tak jak na to zasłużysz.

Michał Wichowski


 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1345317404" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "95" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(67) "https://facetpo40.pl/forum/jakim-jestem-ojcem,wirtualny-kumpel,72,6" ["link_info"]=> string(22) "Zobacz inne propozycje" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(138) "ojcostwo, wkraczanie w dorosłość, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_657" ["visits_counter"]=> string(5) "25986" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1345611600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "95" ["name"]=> string(13) "Wspólny czas" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Wspólny czas" ["about"]=> string(179) "Jak spędzać czas z dzieckiem? Co możesz zaoferować dziecku jako ojciec? Jak możesz pomagać synowi albo córce w rozwoju? Jak utrzymać dobry kontakt z dziećmi po rozwodzie?" ["keywords"]=> string(16) "czas z dzieckiem" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(14) "0-wspolny-czas" ["lft"]=> string(1) "3" ["rgt"]=> string(1) "4" ["level"]=> string(1) "2" } } [30]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "656" ["slug"]=> string(11) "o-dzieciach" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(11) "O dzieciach" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(102) "Przychodzi syn do ojca i mówi: - Tato, słyszałem, że twój ojciec był głupi. - Chyba twój...." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "DOWCIPY O DZIECIACH I OJCACH" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_656" ["body"]=> string(7044) "

Ojciec od jakiegoś czasu podejrzewał syna o ćpanie. Pewnej nocy syn wraca późno do domu i szybko kładzie się spać. Ociec wstaje przeszukuje mu kieszenie i… znajduje torebeczkę z białym proszkiem. Bierze to i idzie do łazienki. Trzaska jedną kreskę i… pojaśniało, pociemniało i nic. Hmm….trzasnął drugą i… pojaśniało, pociemniało i nic. Pomału zaczyna się irytować, ale bierze po raz kolejny. Znów – pojaśniało, pociemniało i nic. Nagle słyszy walenie do drzwi łazienki i głos żony: - Stefek co ty robisz?!
Odpowiada:
- Golę się!
Żona:
- K… trzy dni ?!?!

***

Jasio, pisząc wypracowanie, pyta tatę:
- Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu, czy Królowa Loda?
- To zależy, synu, czy chcesz, żeby była postacią negatywną, czy pozytywną...

***

Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych
- Cze córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutką
- Co??? Jak mogłaś?...... Ty szma..., Ty k........, Ty taka i owaka...
- Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na nie najnowszą Omegę - już tam czeka na Was...
- Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś?
- Prostytutką
- AAAAA, przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką…

***

Rozmawia Jasio z kolegą:
- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki...

***

Jasio szepcze tacie na ucho:
- Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem ci, co mówi mamie taki pan w mundurze, który przyychodzi tu co rano.
Ojciec wyjmuje 10 zł i daje synowi.
- I co, Jasiu? Co mówi?
- Mówi: "Dzień dobry! Poczta dla pani".

***

Jasiu miał słabe oceny.
Mama mówi więc do taty:
- Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu.
Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia.
- Mogę wejść?
- Wejdź tato.
- Przyszedłem pogadać, dziabniemy po kieliszku?
Popili troszkę.
- Może zapalimy? - pyta ojciec.
Jasiu zdziwiony się zgadza.
Po jakimś czasie ojciec pyta:
- No to co, może jakiś świerszczyk i wyjmuje z rękawa pornosy, oglądają, a Jasio zaczerwieniony pyta go:
- Tata, a kto ma takie dziewczyny?
- Prymusi, synu, prymusi!

***

Bogaty facet miał syna - prawiczka. Na 16 urodziny postanowił zrobić mu prezent - niespodziankę i zafundować dziewicę. W dniu urodzin dzwoni do syna na komórkę i mówi:
- Synu, jedź na daczę. Jak będziesz na miejscu - przedzwonię i powiem, co masz robić!
Pojechał syn na daczę, wszedł na piętro i zobaczył na środku salonu ogromne łóżko, na którym leżała piękna dziewczyna w delikatnym peniuarze. W tym momencie dzwoni komórka. Chłopak odbiera - a to jego ojciec:
- No co, jesteś?
- Jestem.
- Dupeczkę widzisz?
- Widzę.
- "Choinka" stoi?
Chłopak nie załapał i rozgląda się dookoła - za oknem świerczek rośnie.
- Stoi!
- No to skacz na nią!
Chłopak otworzył okno i z rozbiegu skoczył na drzewko.
Po godzinie ojciec znów dzwoni do niego:
- No, jak, krew była?
- Taa... Z nosa i z uszu...
Ojciec z zachwytem:
- Mój ty sadysto!

***

Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak

***

Córka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za mąż.
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowałaś?
- Miłość, tato... Serce nie sługa.
- No dobrze, przyprowadź go jutro.
Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, pija. Ojciec mówi:
- Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców?
Jak wy będziecie żyć? Jak ty ja utrzymasz?
- Bóg pomoże...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co?
- Bóg pomoże...
- Ona jeździ tylko Ferrari i Porshe, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
- Bóg pomoże...
Gdy narzeczony poszedł, córka pyta biznesmena:
- I jak, tato, spodobał ci się?
- Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak mnie nazywał Bogiem.

***

- Mamusiu, kup mi rower.
- Nie synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym byłeś niegrzeczny i nie zasłużyłeś.
- Mamusiu to pobaw się chociaż ze mną!
- No, pobawić się mogę, a w co chciałbyś się pobawić, Jasiu? - pyta mama.
- Pobawmy się w mamusie i tatusia - idź do sypialni i czekaj na mnie mamo.
- Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżku.
- Wchodzi Jasio z rękami założonymi z tyłu, chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi:
- Zbieraj dupsko stara, idziemy gnojowi rower kupić!!!

 

 Wypełnij ankietę JAKIM JESTEŚ OJCEM >> 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1345314075" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(true) ["art_category_id"]=> string(2) "48" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "http://facetpo40.pl/kawaly/" ["link_info"]=> string(19) "Więcej do śmiechu" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(92) "kawały, kawały dla dorosłych, dowcipy dla dorosłych, męski dowcip, kawały dla facetów" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_656" ["visits_counter"]=> string(4) "5797" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "48" ["name"]=> string(7) "Kawały" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "2" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(7) "Kawały" ["about"]=> string(131) "Wszyscy lubimy się śmiać. Wybraliśmy kawały dla mężczyzn na każdą okazję, tę mniej lub bardziej oficjalną. Podaj dalej!" ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(8) "0-kawaly" ["lft"]=> string(2) "33" ["rgt"]=> string(2) "34" ["level"]=> string(1) "2" } } [31]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "649" ["slug"]=> string(41) "przedwyjazdowa-lista-spraw-do-zalatwienia" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(42) "Przedwyjazdowa lista spraw do załatwienia" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(204) "Im lepiej przygotujesz się do urlopu, tym bardziej będzie on udany! Sprawdź naszą praktyczną listę rzeczy, o które powinieneś zadbać przed wyjazdem i zapewnij sobie i bliskim bezstresowe wakacje!" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(25) "PRZEDWYJAZDOWA CHECKLISTA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_649" ["body"]=> string(9313) "

Oczywiście nie jesteś w stanie przewidzieć wielu wakacyjnych sytuacji i może to dobrze, bo wakacje to przecież przygoda. Jednak jako odpowiedzialny facet powinieneś zadbać o podstawowe sprawy twoje i twojej rodziny tak, aby wasz wspólny wypoczynek przebiegał gładko, a niespodzianki były wyłącznie przyjemne. Skorzystaj z poniższej listy i sprawdź, czy o wszystkim pamiętałeś. 
A potem sprawdź 13 aplikacji pomocnych w podróży.

1. Ubezpiecz siebie i bliskich

Koszt leczenia za granicą może być wysoki, dlatego zawczasu zaopatrz siebie i bliskich w Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, czyli EKUZ. Wydawana jest ona bezpłatnie w wojewódzkim wydziale NFZ i uprawnia do pomocy lekarskiej na terenie państw członkowskich Unii Europejskiej. Aby ją otrzymać, wystarczy złożyć wniosek oraz przedstawić zaświadczenie o aktualnym ubezpieczeniu w NFZ. Czas oczekiwania na kartę to ok. 14 dni.
Wybierając się poza Unię wykup ubezpieczenie od kosztów leczenia i pomocy w podróży.

2. Przygotuj auto

Jeśli jedziesz samochodem, musisz zawczasu sprawdzić stan auta: poziom oleju, stan opon i ciśnienie, chłodnicę. Zadbaj o zapasowe żarówki i płyny. Sprawdź napinacze pasów i poduszki powietrzne.

3. Wymień pieniądze

Zawsze powinieneś mieć przy sobie trochę gotówki, dlatego przed wyjazdem postaraj się o nią. W wielu krajach poza Unią Europejską zostaniesz na granicy poproszony o pokazanie pieniędzy, które wwozisz.
Jeśli jedziesz autem, musisz mieć też gotówkę na opłaty za autostrady i winiety, a także drobne na toalety.

4. Usiądź w fotelu i pomyśl, co by było, gdyby…

Na spokojnie przemyśl awaryjne sytuacje. Jeśli ktoś z was nagle zachoruje, gdzie będziecie szukać pomocy, jak tam dojechać? Zapisz adres i telefony do najbliższego szpitala i sprawdź, jak się do niego dostać. Zapisz też numery telefonów do miejscowego pogotowia, policji, straży pożarnej, taxi.

5. Poinformuj sąsiada

Zaufany sąsiad to najlepsza ochrona twojego domu. Jeśli masz takiego sąsiada, poinformuj go, gdzie wyjeżdżasz, na jak długo. Zostaw klucze i telefony kontaktowe na wszelki wypadek. Poproś o zwrócenie uwagi, czy ktoś nie kręci się koło twoich drzwi. Poproś o opróżnianie skrzynki z poczty i ulotek. Dowiedz się też, w jaki sposób inteligentny dom dba o swoje bezpieczeństwo.


6. Zapisz w telefonie ważne numery

Do teściowej, do sąsiadów, do obsługi kart płatniczych, do ubezpieczyciela, do biura podróży.

7. Dokumenty do zabrania

Upewnij się, że zabrałeś: paszporty, dowody osobiste, karty płatnicze, bilety, legitymacje uprawniające do zniżek, dowody ubezpieczenia, zaświadczenia o szczepieniach zwierząt. Pamiętaj, by przed wyjazdem sprawdzić ważność dokumentów potwierdzających tożsamość oraz kart debetowych i kredytowych. Z dowodem osobistym można poruszać się po krajach w strefie Schengen, a nie - jak wiele osób sądzi - w całej Europie. W pozostałych krajach (np. Cypr, Rumunia, Czarnogóra) trzeba mieć paszport, który musi być ważny minimum 6 miesięcy.

[article_adv]

8. Spakuj właściwie bagaż

Jeśli lecisz samolotem, upewnij się na stronie internetowej przewoźnika, jakie ma wymagania dotyczące bagażu. Może się bowiem okazać, że są inne niż standardowe. Standardowo bagaż podręczny nie może przekraczać wagi 8-12 kg i wymiarów 55x40x20 cm, a bagaż rejestrowany powinien ważyć 15-20 kg. Koniecznie sprawdź wagę walizek przed wyjazdem na lotnisko – za każdy kilogram nadbagażu zapłacisz od 10 do 80 zł.

9. Podręczne pułapki

Pakując bagaż podręczny pamiętaj, żeby nie włożyć do niego pilniczka, nożyczek, pęsety czy scyzoryka. Bez problemu natomiast możesz zabrać lekarstwa, dokumenty, napoje (te ostatnie tylko kupione na lotnisku). W bagażu podręcznym spakuj także pieniądze, sprzęt elektroniczny czy biżuterię (wartościowych rzeczy raczej nie wkładaj do bagażu rejestrowanego).

10. Odłącz media

Zakręć główny zawór wody i gazu, odłącz z prądu urządzenia, które nie muszą działać podczas nieobecności domowników (telewizor, wieżę stereo, komputer). W lodówce możesz podnieść ustawioną temperaturę na nieco wyższą, ponieważ nikt nie będzie otwierał jej drzwi, będzie potrzebowała mniej energii.

11. Zabezpiecz dom

Sprawdź, czy wszystkie okna zostały zamknięte (także strych, garaż), czy wszystkie urządzenia zostały wyłączone.

 

Spokojnych i udanych wakacji życzy Brunon Nowakowski

Komentarz eksperta

[ext_img=o]976[/ext_img]Stefan Czerniecki, dziennikarz-reporter, podróżnik, były członek Alpinus Expedition Team, autor książek „Cisza” i „Dalej od Buenos”

www.stefan.czerniecki.net

Przedwyjazdowa lista spraw do załatwienia? Teoretycznie brzmi zupełnie nieźle. Dla mnie osobiście kojarzy się jednak z najbardziej nieprzyjemnym etapem przygotowań do wyprawy. Znaczne bardziej cenię sobie przegląd map, opcjonalnych tras, sprawdzanie namiotu, etc. Ale już samo pakowanie? Ech... Istna gehenna.

I przyznam, że po kilku latach wojażki nabieram coraz głębszego przekonania, że większość z nas do owej „listy” przykłada zdecydowanie nazbyt wielką uwagę. Żeby jednak nie było! Sam się tego uczę z każdym kolejnym wyjazdem. Ale naprawdę, uwierzcie… Prawdziwie udana wyprawa musi mieć w sobie coś niezaplanowanego. Coś spontanicznego. Ze swojego doświadczenia podróżniczego wiem, że najprzyjemniej wspomina się później te wszystkie


przygody, które zupełnie nie miały mieć miejsca w zakładanym planie „prawdziwie udanej wyprawy”. Czasem warto puścić lejce trzymanych na uwięzi, zachowawczych pokus i dać się ponieść zefirkowi chwili. Niech się dzieje. Gdybym jednak napisał, że nie przygotowuję się do kolejnych wypadów, najzwyczajniej w życiu bym skłamał. Pewnych rzeczy nie warto zostawiać samym sobie. Powyższa lista prezentuje się całkiem okazale i pod każdym z wymienionych punktów podpisuję się obiema rękami. A co mogę dodać od siebie?

1. Przewrotnie nie polecam wczytywać się w tej fazie nazbyt głęboko w przewodniki. Na to przyjdzie pora później. Tymczasem poprzeglądajmy zdjęcia. Zaprośmy na herbatę przyjaciela, który był tu i tam. Wróćmy do starych marzeń. W większości miast zwiedzanie bez przewodnika pozwoli nam „niechcący” dotknąć duszy miast. To naprawdę działa. A jeśli już mowa o przewodnikach, warto zeskanować interesujące nas strony kupionego przewodnika, zmniejszyć czcionkę i wydrukować obustronnie. Oszczędzamy w ten sposób całkiem sporo gram.

2. Podczas pakowania warto posiłkować się sporządzoną wcześniej listą. Zacznijmy ją pisać na jakieś 5 dni przed wyjazdem i systematycznie uzupełniajmy wraz z biegiem czasu. Warto nosić ją przy sobie. Gwarantuję, że kilka interesujących rzeczy jeszcze się nam przypomni. Tak „wypróbowaną” na kilku wyjazdach listę warto zachować gdzieś na komputerze.

3. Z takich bardziej pragmatyczno-przyziemnych spraw, o które często rozbijamy się jadąc gdzieś dalej, warto pamiętać m.in. o: adapterach-przejściówkach do gniazdek elektrycznych, latarce oraz krótkiej lince. Ot, taki zestawik.

4. Podczas pakowania bagażu stawiajmy na lekkość. Konkretna rada: spiszmy, co mamy wziąć, a następnie wykreślmy około jedną czwartą rzeczy, które, po głębszym namyśle, okażą się wcale nie takie niezbędne. Gwarantuję – w kilkutygodniowej wędrówce liczy się każde 100gram. Zwracajmy więc uwagę choćby na wagę kupowanej odzieży. Czy wybrana kurtka musi mieć aż 7 kieszeni? Może warto wziąć taką, co ma tylko jedną, a dzięki temu waży ciut mniej? Podobnie rzecz się ma ze spodniami, kosmetyczką… Istotny jest także materiał, z którego uszyta jest zabierana przez nas odzież. Współcześni projektanci sprzętu outdoorowego przykładają coraz większą wagę do ciężaru stosowanych przez nich materiałów. Oraz do ich właściwości. Przykład? Choćby odzież szybkoschnąca. Pamiętajmy o tym, że przemoczona ulewą odzież, która nie posiada takich właściwości, będzie ważyła nawet trzykrotnie więcej. A na wyprawach nie zawsze świeci słońce. Czasem na wysuszenie trzeba będzie poczekać nawet kilka dni…

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1344719907" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "88" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(53) "https://facetpo40.pl/podroze/letni-poradnik-kierowcy/" ["link_info"]=> string(23) "Letni poradnik kierowcy" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(132) "wakacje, urlop, do załatwienia przed wakacjami, jak się przygotować do wyjazdu, lista spraw do załatwienia, wakacyjna checklista" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_649" ["visits_counter"]=> string(5) "13946" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "88" ["name"]=> string(9) "Podróże" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "8" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Podróże" ["about"]=> string(233) "Odkryj najlepsze miejsca na wakacje! Tu znajdziesz pomysły na najciekawsze destynacje, miejsca warte odwiedzenia i najbardziej interesujące miasta świata. Zaplanuj egzotyczną wyprawę z kumplami lub słoneczne wakacje z rodziną!" ["keywords"]=> string(71) "wakacje, wyprawy, najlepsze destynacje, ciekawe miejsca, miasta świata" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(9) "0-podroze" ["lft"]=> string(2) "43" ["rgt"]=> string(2) "44" ["level"]=> string(1) "2" } } [32]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "631" ["slug"]=> string(34) "wiedziales-ze-mozesz-byc-bohaterem" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(41) "Wiedziałeś, że możesz być bohaterem?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(310) "Twoje dziecko z każdej strony atakują celebryci, telewizyjne, plastikowe wzorce, z których może się nauczyć jedynie, jak wydawać jeszcze więcej twoich pieniędzy i jak iść na łatwiznę w każdej możliwej dziedzinie życia. Czy w takiej sytuacji możesz jeszcze być bohaterem dla własnego potomka?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "BĄDŹ BOHATEREM DLA DZIECKA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_631" ["body"]=> string(4863) "

W dzisiejszych czasach coraz więcej firm płaci gwiazdom największego formatu za promowanie określonych produktów. Są przekonane, że znana twarz zachęci ludzi do kupowania danego napoju, linii ubrań czy nawet do zmiany stylu życia. Na działanie marketingowców szczególnie są narażone nastolatki. Dzieci chętnie czytają kolorowe czasopisma i oglądają filmy oraz programy z udziałem gwiazd muzyki, sportu, kina i telewizji. Celebryci wyrażają swoje opinie, emanując blaskiem i prestiżem, i zachowując się tak, jakby byli autorytetami w każdej dziedzinie.

Dla ojca może to być przytłaczające. Myślisz sobie: jaki mogę mieć wpływ na swoje dzieci, skoro one tak chętnie słuchają głosów promujących niemoralne zachowania, konsumpcjonizm i brak umiaru?

Na szczęście nie jest tak źle. Naukowcy wielokrotnie dowiedli, że dzieci (zwłaszcza nastolatki) zwracają się w pierwszej kolejności do rodziców, gdy potrzebują rady odnośnie ważnych obszarów ich życia. Narkotyki, seks, zachowanie w szkole, znajomi, pieniądze (możesz dodać tu jeszcze inne ważne sprawy) — o tym wszystkim chcą usłyszeć w pierwszej kolejności od nas.

Jeśli odrzucisz okazję do podjęcia dialogu ze swoimi dziećmi, jeśli będziesz unikał trudnych tematów i zrezygnujesz z tej wspaniałej okazji zaangażowania się w ich życie, zaczną one szukać pomocy gdzieś indziej.

Może twoja twarz nie zdobi okładek kolorowych magazynów. Może nie wymieniasz swoich poglądów z prezenterami MTV, a twoje opinie nie stanowią głównego punktu programu Ewy Drzyzgi poświęconego nastolatkom po odwyku. Ale to ty jesteś ich bohaterem. Opinia rodziców znaczy dla nastolatków więcej, niż ci się wydaje — jest dużo ważniejsza niż to, co mówią gwiazdy, ponieważ w głębi serca twoje dzieci wiedzą, że je kochasz i że chcesz dla nich jak najlepiej. A to jest dla nich bardzo ważne.

Dlatego wykorzystaj swoją możliwość i zostań prawdziwym herosem dla swojego syna czy córki. Pomoże ci w tym kilka poniższych wskazówek, jak budować swój autorytet w oczach dziecka:

  1. Nie musisz być wielki, silny i wszystkomogący. Wystarczy, że umiesz doradzić i wesprzeć swoje dziecko w potrzebie.
     
  2. Mów prawdę, nie kłam, nie ukrywaj przed nim istotnych rzeczy, nawet, jeśli popełnisz błąd. Pokaż, że potrafisz przepraszać i że szanujesz innych ludzi. Nie używaj przemocy i nie oszukuj. Bądź uczynny i pomagaj innym.
     
  3. Rozmawiaj z dzieckiem. Pokazuj mu świat – tłumacz, z czego wynikają pewne zjawiska, wyjaśniaj zasady, jakie rządzą w życiu. Mów, jak jest, ale także, jak być powinno. Wzbudzaj refleksyjność w swoim dziecku, wspólnie szukając odpowiedzi na ważne pytania. Traktuj poważnie jego hipotezy i odnoś się do jego postaw z szacunkiem.
     

 

  1. Bądź konsekwentny i spełniaj dane obietnice. Przestrzegaj zasad, jakie ustaliłeś sam lub jakie ustaliła twoja rodzina. Jeśli musisz skarcić dziecko w imię tych zasad – zrób to, ale nie bądź przesadnie surowy i nie działaj w emocjach. Nie ma czegoś takiego, jak słuszny gniew na dziecko. Wysłuchaj jego argumentów i uszanuj jego punkt widzenia. Nie krzycz, lecz wytłumacz.
     
  2. Kochaj i szanuj swoje dziecko. I nie ukrywaj przed nim tych uczuć – mów o nich, podkreślaj, że jest dla ciebie ważne i dawaj temu dowód swoim postępowaniem na co dzień. Akceptuj to, jakim jest i ufaj mu.
     
  3. Czas spędzany z dzieckiem poświęcaj mu całkowicie. Nie załatwiaj w tym czasie służbowych telefonów, maili czy zaległości w lekturze gazet. Bądź z nim w 100 procentach, śmiej się z nim, baw, ucz. Bądź z nim w szczególnych momentach życia – na ważnym meczu, u lekarza i w dniu egzaminu.
     
  4. Zostań jego przyjacielem – motywuj, chwal, pomagaj, wspieraj, miej dla niego dobrą radę. Pokaż, że zawsze można na ciebie liczyć.
     

Bohaterem dla swojego dziecka stajesz się, gdy ono się rodzi. A potem musisz ciężko pracować, by tę pozycję utrzymać. Pamiętaj, że z czasem w jego życiu pojawią się inne autorytety, inni herosi. To naturalny proces. Jednak twoją rolą jest nauczenie go, by szukał w życiu przede wszystkim dobrych wzorców, które ty pokażesz mu jako pierwszy.

Juliusz Strykowski, Brunon Nowakowski

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1344175230" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(127) "ojcostwo, rodzicielstwo, dobry ojciec, być bohaterem, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_631" ["visits_counter"]=> string(5) "16814" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1345093200" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [33]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "630" ["slug"]=> string(31) "ty-kontra-zbuntowany-nastolatek" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(31) "Ty kontra zbuntowany nastolatek" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(295) "Gdy twoje dziecko kończy czternaście lat, nagle orientujesz się, że praktycznie nie bierze ono udziału w rodzinnych zajęciach czy wspólnych wyjściach. Ma własne poglądy, a komunikacja z nim staje się niezwykle trudna. Przyszedł dla ciebie bardzo trudny czas – czas ojca nastolatka." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(20) "TY KONTRA NASTOLATEK" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_630" ["body"]=> string(4806) "

Nastolatek spędza swój czas z rówieśnikami albo w samotności. Nie ma dla niego nic nudniejszego niż wyjście do sklepu, wypad na lody czy dowolne inne zajęcie, które wymaga spędzania czasu z rodziną! Dużo bardziej woli zostać w domu i zrobić sobie kanapkę.

[article_adv]Co musisz wiedzieć o nastolatkach

Większość dzieci w okresie dojrzewania zachowuje się podobnie. Kilkunastoletni młody człowiek wykazuje całkowity brak zainteresowania rodziną. To bardzo trudny wiek, dlatego rodzice często ma problemy ze zrozumieniem swoich dzieci — zwłaszcza, jeśli cierpliwość nie jest ich najmocniejszą stroną.

Co możesz w takiej sytuacji zrobić?

Oto kilka prostych zasad, które pozwolą ci utrzymać i wzmacniać więź ze swoim nastoletnim dzieckiem i pomóc mu przejść przez ten trudny okres w jego życiu.


 

Juliusz Strykowski

[article_adv]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1344172813" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "97" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(67) "https://facetpo40.pl/forum/jakim-jestem-ojcem,wirtualny-kumpel,72,6" ["link_info"]=> string(26) "Porozmawiaj o tym na FORUM" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(111) "ojcostwo, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_630" ["visits_counter"]=> string(5) "36536" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1345179600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "97" ["name"]=> string(17) "Zrozum nastolatka" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(17) "Zrozum nastolatka" ["about"]=> string(155) "Wchodzenie dziecka w dorosłość jest wyzwaniem dla każdego ojca. Jak dogadać się z dorastającym dzieckiem? Jak zrozumieć nastolatka i jego świat? " ["keywords"]=> string(33) "Nastolatki, wychowanie nastolatka" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-zrozum-nastolatka" ["lft"]=> string(1) "7" ["rgt"]=> string(1) "8" ["level"]=> string(1) "2" } } [34]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "629" ["slug"]=> string(15) "kocham-cie-tato" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(18) "Kocham cię, tato!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(383) "Wszyscy mówią o tym, jakie to ważne być dobrym ojcem. Dają setki rad, jak się takim stać i straszą, co to będzie, jeżeli się do tych rad nie zastosujemy. No to się staramy, my faceci. I bardzo się nawet przykładamy do tego zadania i z coraz lepszym skutkiem. Super. Ale chyba zapomnieliśmy o kimś! O najważniejszym tacie - naszym własnym. I od tego trzeba zacząć." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "Kocham cię, tato!" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_629" ["body"]=> string(7334) "

Wciąż zastanawiamy się, jakimi jesteśmy ojcami. Szukamy odpowiedzi i pomocy w książkach, programach telewizyjnych, na portalach, w gabinetach psychologów. A często w tej gonitwie za ojcostwem doskonałym zapominamy o czymś niezwykle ważnym – jakimi my sami jesteśmy synami. Wiele rzeczy mogło pójść nie tak, trudne są czasem nasze relacje ze „starym”. A przecież to, jak go traktujemy, kim dla nas jest, określa nas samych jako ojców. Może czas na to, aby powiedzieć ojcu „kocham cię, tato” i przywitać „staruszka” na nowo w swoim dorosłym życiu.

Duży widzi więcej

Niemal każdy z nas, gdy był małym dzieckiem, skoczyłyby za swojego ojca w ogień. I tak już jest, to jest ten wiek, gdy nie zastanawiamy się, czy kochamy tatę, czy nie, to się rozumie samo przez się. Oczywiście kochamy mamę, jest źródłem miłości, jak słońce źródłem światła, ale ona nie pokaże nam, jak być mężczyzną. Tego nauczy nas tylko ojciec. To jego rola. To on pokazuje nam świat, on nas uczy tego świata. A przynajmniej powinien. I tu pojawia się problem, bo gdy dorastamy i bierzemy się z tym światem za bary, to szybko widzimy, czego nas kochany tatuś nauczył i przed czym przestrzegł, a czego nie pokazał i nie przekazał. I już jako dorośli mamy do niego w głębi duszy o wiele rzeczy pretensje. Bardzo często niestety słuszne. I oddalamy się od naszego kochanego tatusia, który na spacerach brał nas na barana, a gdy uczyliśmy się jeździć na rowerze, biegł z tyłu trzymając za wystający z bagażnika kołek, żebyśmy się nie przewrócili.

Dorastanie to oddalanie się od rodziców, a w szczególności od ojca. Jest to o tyle łatwiejsze, że między ojcem a synem nie ma tej rozbudowanej celebracji czułości, tych przytuleń, tych całusów i tych zapewnień o miłości. Te rzeczy przysługują matce. Jeszcze jako szkraby przytulamy się do ojca bez wstydu. Potem to zanika. Nierzadko zresztą za przyczyną samego taty, który uczy nas, jak być powściągliwym w emocjach wobec przedstawicieli swojej własnej płci.

Drugi powód sztywnych relacji z własnym ojcem to wspomniany wcześniej żal o to, czego ojciec nam nie dał, nie nauczył. Już jako dorośli faceci widzimy z okrutną ostrością wszystkie błędy wychowawcze, jakie popełnił nasz ojciec na nas samych. I to „uwiera”, doskwiera, boli. Szczególnie krytyczni jesteśmy tuż po wkroczeniu w dorosłość, bo młody mężczyzna jest bezkompromisowy. I wtedy właśnie zaczynamy zaniedbywać relację z ojcem. Gdzieś się ona gubi, zapodziewa. Czasem zrywa zupełnie…

Czas nas uczy pokory

Wieszcz Adam pisał: „Wiek męski, wiek klęski”. I miał rację. Gdy stajemy się mężczyzną po 40., to już znamy te smaki: gorycz porażki, mdły kompromis, słone łzy. I wtedy inaczej oceniamy swoją przeszłość, a tym samym i osoby z naszej przeszłości. Wtedy właśnie – bywa, że po raz pierwszy - przypominamy sobie z rozrzewnieniem ojca, gdy był młodym tatą, naszym tatą. I wiele rzeczy nagle pojawia się przed naszymi oczami w zupełnie innym świetle.

Okazuje się, że to, czego nie zrobił, czego nam nie dał, nie zapewnił, nie pokazał, nie powiedział, ma swoją głęboką i konkretną przyczynę. My to dopiero teraz widzimy. Bo sami jesteśmy na jego miejscu. I wiemy, że to wszystko nie jest takie


proste. I teraz jest doskonały czas na to, aby „wrócić do taty”. Nie od razu może nam się to udać. Gdy całe lata nie rozmawialiśmy dłużej niż 10 minut, a i to tylko o tym, jak nam działają samochody, to od razu nie będziemy mu siadali na kolanach. Zresztą nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby znowu ojca zauważyć jako… ojca. A nie tylko byłego rodzica, którego rola już została skończona i teraz to on już tylko jest jeszcze jedną osobą, którą sadza się przy stole wigilijnym, jakby przezroczystą i nierealną.

[article_adv]Podwójna moc mężczyzny

Nawiązanie ponownych relacji z ojcem to osobna przygoda. Każdy zrobi to na swój sposób. Wszystko jest bardzo delikatnej natury i niezwykle indywidualne. Sami wiemy najlepiej, jak to zrobić. Rada z zewnątrz może dotyczyć tylko tego, że w ogóle należy to zrobić. Należy z ojcem znowu rozmawiać, pamiętać o nim, spotykać się i dzielić emocjami. Nie trzeba udawać dziecka i wynajdować sztucznych powodów, po prostu należy sobie uświadomić, że nadal mamy tatę. Niektórym wystarczy pięć minut rozmowy przez telefon raz na tydzień czy miesiąc i jeżeli obaj ze swoim ojcem zawsze byliście małomówni, to jest to jak najbardziej naturalne. Inni mieli kiedyś wspólne pasje, hobby, miejsca, do których chodzili. To teraz warto odrobinę to odkurzyć.

A jeżeli na dodatek mamy swojego własnego syna czy synów, to jest to jeszcze jeden, niezwykle ważny powód. Twój ojciec to dziadek twojego syna. Jeżeli będziesz miał pomysł, jak to wszystko połączyć, jak znaleźć jakieś wspólne zajęcie czy pasję, to odkryjesz prawdziwy „kielich Graala” twojego ojcostwa. Twój syn czy synowie będą mieli podwójny, męski przykład, z którego będą czerpać wzorce. Tego nie można kupić za żadne pieniądze. Wspólny czas twoich dzieci (córki również doskonale będę mogły z tego korzystać, ucząc się wzorców dla ich przyszłych partnerów) z tobą i twoim ojcem, to czas bezcenny i bogaty w to, co dać może tylko trzypokoleniowa rodzina: tradycję, szacunek do przeszłości, mądrość życiową, zdrowy rozsądek, solidarność i lojalność. To mogą być wspólne wypady na ryby, reperowanie starej szopy, naprawa samochodu, kopanie ogródka, wypady do ZOO czy muzeum, wszystko, co tylko wymaga uczestnictwa twojego i twojego ojca, gdzie każdy z was jest potrzebny i gdzie uzupełniacie się nawzajem.

I tak oto okazuje się, że ojciec to prawdziwy skarb. Czy to nie brzmi ciekawie? Brzmi. Bo ty też jesteś ojcem i to, w jaki sposób wpleciesz swojego tatę w świat swojego własnego ojcostwa zaprocentuje odpowiednio w przyszłości. Dlatego nie rezygnuj z „dziadka”, bo jest stary, zepsuł ci dzieciństwo i się do niczego nie przyda. Lepiej usiądź i przemyśl, jak powiedzieć własnemu ojcu „kocham cię, tato” i zaprosić go do swojego życia. To nie musi być rewolucja, niczego nie musisz w sobie, ani w nim zmieniać. Po prostu podejdź do tego zadaniowo i wymyśl, jak założyć koalicję „syn-tata-dziadek”. A są różne, jak wiadomo, sojusze i układy. Ty już zdecydujesz, co ci odpowiada. Jedno jest pewne. Twój ojciec naprawdę jeszcze może ci się przydać. Bo to jedyny mężczyzna, dla którego zawsze będziesz tym małym chłopakiem z podartymi na kolanach spodniami. Dla innych już jesteś tylko facetem po 40-tce.

Michał Wichowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1344171834" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(67) "https://facetpo40.pl/forum/jakim-jestem-ojcem,wirtualny-kumpel,72,6" ["link_info"]=> string(27) "Porozmawiaj o tym na Forum!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(111) "ojcostwo, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_629" ["visits_counter"]=> string(5) "11893" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1345784400" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [35]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "628" ["slug"]=> string(20) "apel-twojego-dziecka" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(20) "Apel Twojego Dziecka" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(168) "Kilka prostych zasad, które sprawią, że twoje dziecko będzie rozwijało w sobie najlepsze cechy, a ty będziesz dumny, że zdołałeś wychować dobrego człowieka." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(20) "APEL TWOJEGO DZIECKA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_628" ["body"]=> string(3415) "

Apel Twojego Dziecka

Inspirowany tekstem Janusza Korczaka

[article_adv] 


 Przejdź na FORUM >> 

 

 
" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1344170545" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(53) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/jaki-jestes-ojcze/" ["link_info"]=> string(20) "Jakim jesteś ojcem?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(111) "ojcostwo, rodzicielstwo, dobry ojciec, dobry tata, mądry ojciec, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym ojcem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_628" ["visits_counter"]=> string(4) "9684" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [36]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "590" ["slug"]=> string(36) "wakacje-pod-namiotem-sposob-na-urlop" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(41) "Wakacje pod namiotem - sposób na urlop " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(330) "Europejczycy już dawno odkryli swobodę podróżowania z namiotem w bagażniku. U nas wciąż pokutują stereotypy z dawnych lat. Najwyższy czas przeprosić się z namiotem. To niedrogi i wygodny sposób na rodzinne wakacje w niemal dowolnym miejscu w Europie. A ty masz niepowtarzalną szansę nauczyć syna wbijania śledzi!" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(20) "WAKACJE POD NAMIOTEM" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_590" ["body"]=> string(5589) "

Białe kampery sunące drogami i pola pełne namiotów – to widoki, które zobaczymy jadąc latem na zachód lub południe Europy. Kempingi w atrakcyjnych miejscowościach są częstym celem podróży mieszkańców Starego Kontynentu. Według danych Eurostatu, najchętniej pod namiot wybierają się Duńczycy, Francuzi i Szwedzi.

Bogate tradycje biwakowania mają również Brytyjczycy. Dziennik The Guardian każdego roku wydaje przewodnik po kempingach i polach namiotowych Europy. Znajdziesz w nim, obok miejsc na tradycyjne biwaki, na przykład oferty zamieszkania w indiańskim tipi, mongolskiej jurcie czy luksusowym namiocie z własną kabiną prysznicową.

Polacy jeszcze się wahają

Choć moda na wypoczynek pod namiotem powoli dociera także do Polski, w dalszym ciągu chętniej wybieramy nocleg pod dachem. Według danych GUS w zeszłym roku kempingi odwiedziło 546 tys. osób. Dla porównania, tylko w ciągu dwóch wakacyjnych miesięcy nocleg w hotelach wybrało 1,5 mln Polaków.

Wypoczynek pod namiotem z reguły kojarzy nam się ze studenckimi wypadami lub z czasami dzieciństwa. Pamiętamy zaniedbane sanitariaty, gotowanie na kuchence gazowej i przeciekający namiot. Tymczasem współczesne pola namiotowe w Polsce nie odbiegają standardem od zachodnich kempingów. Coraz częściej znajdziemy obiekty wyposażone w pralkę, dostęp do kuchni, internet bezprzewodowy, a nawet saunę! Również sprzęt dostępny w sklepach turystycznych ma niewiele wspólnego z tym, który pamiętamy z czasów dawniejszych.

Ciężkie i przemakające namioty to przeszłość – tłumaczy Jarosław Gewinner, przedstawiciel firmy Hi-Tec. We współczesnych konstrukcjach stosuje się lekkie i wytrzymałe włókna szklane oraz „oddychający” poliester. Taka tkanina wzmaga


cyrkulację powietrza, jednocześnie chroniąc przed wodą. W zależności od parametrów tropiku, może wytrzymać nawet kilkadziesiąt godzin ciągłego deszczu.

Dwie sypialnie z miejscem dla psa

Wraz z nowoczesnymi technologiami do sklepów zawitała różnorodność. Współczesne namioty charakteryzują się szeroką gamą kształtów, rozmiarów i konstrukcji. Wybór optymalnego modelu zależy od tego, ile osób zamierza nocować w namiocie oraz jakim środkiem transportu będziemy się poruszać. Dla osób wędrujących z plecakami najważniejsza jest masa namiotu. Niewielkie, dwuosobowe modele ważą nieco ponad 2 kg i można je swobodnie nosić ze sobą.

Jeśli podróżujemy samochodem lub nie planujemy długiej wędrówki, warto zainwestować w większy namiot. Dodatkowe miejsce pozwoli wygodnie ułożyć bagaże. Prawdziwy komfort oferują duże namioty z dwoma sypialniami, przeznaczone dla 4 lub 6 osób. To propozycja dla rodzin z dziećmi oraz zwierzakami. Przedsionek w takich namiotach może z powodzeniem pełnić rolę tymczasowej budy dla psa.

Pogoda w Polsce nie zawsze rozpieszcza, dlatego oprócz wielkości i masy namiotu warto zwrócić uwagę na parametry materiału, z którego wykonano jego zewnętrzną część (tzw. tropik). Przed zakupem polecam zapoznać się z opisem danego modelu – radzi Jarosław Gewinner z firmy Hi-Tec. Znajdziemy w nim informację o wodoodporności tropiku, wyrażoną w milimetrach słupa wody. Im liczba jest wyższa, tym dłużej wytrzyma materiał zanim przemoknie. W polskich warunkach minimum to 2000 mm H20, ale dla pewności zalecam namioty z tropikiem 3000 mm H2O. Jadąc na południe Europy, gdzie deszcz pada rzadko, spokojnie wystarczy nam wodoodporność na poziomie 1000 mm H2O.

Sposób na tanie wakacje

Urlop spędzony pod namiotem zawsze będzie wiązał się z pewnymi niedogodnościami, jednak ta forma wypoczynku nie bez powodu jest tak popularna w Europie. Przede wszystkim nocleg na polu namiotowym jest znacznie tańszy niż w hotelach. I to zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Przykładowo, w Budapeszcie koszt rozbicia namiotu, zaparkowania samochodu i pobytu dwóch osób na kempingu, to około 20 euro. Niewiele więcej zapłacisz za miejsce na polu namiotowym w Chorwacji.

Ogromną zaletą podróżowania z namiotem w bagażniku jest swoboda. Nie jesteś związaniy rezerwacjami noclegów. W każdej chwili możesz przedłużyć pobyt lub wprost przeciwnie – zmienić plany i pojechać gdzie indziej. Szybki skok znad morza na Mazury? Czemu nie! Urlop w nawet najbardziej luksusowym hotelu nie daje takiej możliwości.

Wakacje na kempingu są też ciekawą propozycją dla rodzin z dziećmi. Taki biwak to duża atrakcja dla najmłodszych, a pole namiotowe może stać się wielkim placem zabaw. Dla dziecka bliski kontakt z naturą i nocowanie pod gołym niebem jest przygodą życia, której nigdy nie zapewni mu nawet najbardziej elegancki hotel z basenem. Wspólne biwakowanie może być także doskonałą okazją, abyś spędził ze swoimi pociechami więcej czasu, ucząc ich umiejętności, które sam nabyłeś jako dzieciak – strugania łódeczek, polowania na koniki polne czy grania na źdźble trawy. Świat możliwości na kempingu jest nieograniczony!

Maciej Kurek

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1341816121" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "88" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(48) "https://facetpo40.pl/podroze/balkany-na-rowerze/" ["link_info"]=> string(19) "Bałkany na rowerze" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(112) "wakacje, namiot, pole namiotowe, kemping, camping, kamper, camper, tani urlop, tanie wakacje, wakacje z rodziną" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_590" ["visits_counter"]=> string(5) "22916" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "88" ["name"]=> string(9) "Podróże" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "8" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Podróże" ["about"]=> string(233) "Odkryj najlepsze miejsca na wakacje! Tu znajdziesz pomysły na najciekawsze destynacje, miejsca warte odwiedzenia i najbardziej interesujące miasta świata. Zaplanuj egzotyczną wyprawę z kumplami lub słoneczne wakacje z rodziną!" ["keywords"]=> string(71) "wakacje, wyprawy, najlepsze destynacje, ciekawe miejsca, miasta świata" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(9) "0-podroze" ["lft"]=> string(2) "43" ["rgt"]=> string(2) "44" ["level"]=> string(1) "2" } } [37]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "571" ["slug"]=> string(42) "10-rzeczy-ktore-mozesz-zrobic-w-dzien-ojca" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(47) "10 rzeczy, które możesz zrobić w Dzień Ojca" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(278) "Dzień Ojca. Okazja nie tylko, by podziękować swoim staruszkom za wszystko, co dla nas zrobili i by takie podziękowania przyjąć od swoich dzieciaków. To przede wszystkim okazja, by w tym dniu poczuć się ojcem… trochę bardziej. Oto kilka podpowiedzi, jak go spędzić." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "JAK SPĘDZIĆ DZIEŃ OJCA?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_571" ["body"]=> string(2862) "

Jesteś ojcem nie tylko od święta, ale w ten szczególny dzień warto, abyś postarał się nim być trochę bardziej. Proponujemy, abyś spojrzał na Dzień Ojca z drugiej strony i, zamiast czekać na laurki i odbierać podziękowania, zastanowił się, co możesz zrobić, by dzieciaki poznały lepiej ciebie i sprawy, które są dla ciebie ważne. Taki dzień twoje dzieci będą wspominać bardzo długo, a być może wejdzie on na stałe do tradycji twojej rodziny.

Oto 10 rzeczy, które możesz zrobić w Dniu Ojca:

  1. Znajdź wszystkie swoje ulubione piosenki lub utwory. Przesłuchaj je z dziećmi, wyjaśniając im, dlaczego dany kawałek jest dla ciebie ważny, kiedy go pierwszy raz słyszałeś, z czym ci się kojarzy itp. Jeśli grasz na jakimś instrumencie – zagraj im to!
     
  2. Naucz dzieci jednego ze swoich tajemnych trików – może to być sztuczka karciana, jakaś nietypowa umiejętność albo sekretny sposób na coś. Jeśli masz malutkie dzieci, naucz je czegoś, czego jeszcze nie znają, na przykład jak puszczać oczko albo jeść zielony groszek.
     
  3. Zasadź razem z dziećmi coś, co będzie rosło – drzewo albo krzew, może jakąś pestkę albo nasionko. Przy sadzeniu pomyślcie sobie życzenie. Będziecie mogli obserwować, jak wasze dzieło rośnie przez następne miesiące czy lata.
     
  4. Pozwól swoim dzieciom cię ubrać i uczesać. Jeśli masz malutkie dziecko, ubierz je w coś swojego i zrób zabawną pamiątkową fotografię.
     
  5. Pojedźcie z dziećmi tam, gdzie TY jeszcze nigdy nie byłeś. Możecie tez zrobić coś, czego TY nigdy nie robiłeś, a zawsze miałeś na to ochotę – na przykład pobawić się z dzieciakami w basenie z piłkami.
     
  6. Skontaktuj się ze swoim ojcem. Jeśli go już nie ma, odwiedź z rodziną cmentarz lub znajdź pamiątki z nim związane i pokaż je dzieciakom, opowiadając historie z nimi związane.
     
  7. Zrób konkurs na najgłupszą minę lub najśmieszniejszą twoją karykaturę. Sam również weź w nim udział i narysuj siebie najśmieszniej jak potrafisz.
     
  8. Znajdź na youtube fragment programu albo bajki, które lubiłeś w dzieciństwie i pokaż swoim dzieciom.
     
  9. Wymyślcie bajkę, w której bohaterami będziesz ty i twoje dzieci. Potem nakręćcie film lub narysujcie do tej historii ilustracje.
     
  10. Ugotuj razem z dzieciakami swoją ulubiona potrawę. Nie potrafisz gotować? Tym lepiej – będzie weselej!
     

Brunon Nowakowski

[article_adv]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1340352442" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "95" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(73) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/jakimi-jestesmy-ojcami-raport-z-badan/" ["link_info"]=> string(20) "Jakim jesteś ojcem?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(90) "ojciec, tata, być ojcem, ojcostwo po 40, dzień ojca, zabawy z dzieckiem, gry z dzieckiem" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_571" ["visits_counter"]=> string(5) "19702" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "95" ["name"]=> string(13) "Wspólny czas" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Wspólny czas" ["about"]=> string(179) "Jak spędzać czas z dzieckiem? Co możesz zaoferować dziecku jako ojciec? Jak możesz pomagać synowi albo córce w rozwoju? Jak utrzymać dobry kontakt z dziećmi po rozwodzie?" ["keywords"]=> string(16) "czas z dzieckiem" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(14) "0-wspolny-czas" ["lft"]=> string(1) "3" ["rgt"]=> string(1) "4" ["level"]=> string(1) "2" } } [38]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "570" ["slug"]=> string(24) "co-to-znaczy-madre-zycie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(27) "Co to znaczy mądre życie?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(334) "Oto opowieść o facecie po 40., takim jak ty czy ja. O facecie, któremu z pozoru niczego nie brakowało, a jednak nie czuł się szczęśliwy. Facecie, który szukał i wreszcie znalazł – bezcenną mądrość życia, ofiarowaną mu przez starego, doświadczonego mężczyznę. To opowiadanie może zmienić coś w twoim życiu..." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(50) "Opowieść pełna prawd dla każdego faceta po 40." ["superbox_title"]=> string(23) "BAŚŃ O MĄDRYM ŻYCIU" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_570" ["body"]=> string(14536) "

W pewnym mieście żył sobie mężczyzna po czterdziestce. Nieźle powodziło mu się w życiu: miał duży dom, piękną żonę, za która oglądali się na ulicy inni mężczyźni, udane dzieci, psa, samochód, którego zazdrościli mu kumple z pracy. A że pracował w dobrej firmie, to i zarabiał sporo i na wszystko mu starczało. Nawet widmo kryzysu nie było w stanie go zanadto zmartwić. Ale nasz bohater, pomimo tego, co osiągnął, nie czuł się w pełni zadowolony z życia, wciąż odczuwał smutek niespełnienia. Czegoś mu brakowało. Tylko czego? 

Rozmawiał o tym z innymi mężczyznami, ale ci przeważnie go nie rozumieli: - Nie wiemy o czym mówisz – kwitowali go. Inni kpili z jego zmartwienia trochę mu zazdroszcząc: - Ty chyba jesteś głupi. Masz wszystko i jeszcze ci mało. Wstydź się i nie zawracaj nam głowy. Gdybyśmy to my mieli taką kobietę, nie robilibyśmy z siebie nieszczęśnika. Jeszcze inni dawali głupie rady: - Kup sobie nowy samochód, znajdź na boku kochankę albo przepuść trochę kasy na wyścigach lub w kasynie. Nie ma to, jak zastrzyk adrenaliny. Poczujesz, że żyjesz.

Mężczyźnie jednak nie chodziło o takie odpowiedzi. Tym bardziej, że wiele z tych sposobów stosował i nie przyniosły mu one sensu, tylko chwilowe ukojenie, po którym pojawiała się w jego sercu jeszcze większa pustka. Załamany i zniechęcony przypomniał sobie jednak, że za siedmioma przecznicami, siedmioma światłami i siedmioma skrzyżowaniami żyje ktoś ważny - Stary Mądry Człowiek, który już nie raz wspierał go radą, przyjaźnią, uśmiechem i zrozumieniem. Mężczyzna zadzwonił więc do niego, prosząc o spotkanie. Stary Mądry Człowiek zgodził się, by wysłuchać go i pomóc w miarę możliwości. I tak to w pewne popołudnie (a właściwie już wieczorem, bo nasz bohater bardzo długo pracował, był zagoniony i na nic nie miał czasu), doszło do spotkania. 

- Jaki masz problem tym razem? – zapytał Stary Mądry Człowiek, stawiając na stole gorącą, aromatyczną kawę prosto z domowego ekspresu (nie z automatu) ze słodkim ciastem z rodzynkami.
- Mam niby wszystko, ale brak mi radości i pogody ducha – odparł szczerze mężczyzna po czterdziestce. – Nie czuję się szczęśliwy. A chyba powinienem…
- Wiem, co ci dolega. Też przez to kiedyś przechodziłem. Zadam ci kilka pytań, a ty szczerze na nie odpowiedz. Przynajmniej samemu sobie. Wtedy sam dotrzesz do tego, czego szukasz. To, że do mnie przyszedłeś świadczy już o twojej odwadze


w poszukiwaniu odpowiedzi. A wiedz, że nie każdego na to stać. Nie chcesz, w przeciwieństwie do wielu innych, oszukiwać się. Mogę pytać? Zgadzasz się na to? – spytał Stary.
- Wal prosto z mostu – odpowiedział mężczyzna z nadzieją, ale i lekkim niepokojem. –Odpowiem na te pytania także i tobie, bo przed przyjacielem nie mam tajemnic. 

- Ok. To zaczynamy. Przyszedłeś do mnie dopiero wieczorem. Jesteś bardzo zmęczony. Co robiłeś wcześniej? 

- Pracowałem cały dzień. Jak codziennie. Znowu musiałem dłużej zostać w pracy. Ciągle żyję pod presją – czasu, ludzi, oczekiwań, ocen, norm. Mam tyle na głowie, że nieraz zapominam o wszystkim innym – i o sobie, i o rodzinie...

- I o odpoczynku – wtrącił Stary. Chyba nie chcesz kopnąć w kalendarz za rok, czy dwa na zawał albo mieć wrzody żołądka? Nawet, jeśli masz dobre ubezpieczenie – i tak nie warto. Potrzebny jesteś żywy i zdrowy. No, więc jak: chcesz się szybko wykończyć? 

- Nie chcę. Ale co mam zrobić? – spytał mężczyzna Starego przyjaciela. 

- Zastanów się nad tym, co naprawdę jest ważne w twoim życiu i zajmuj się głównie tym. I rób to porządnie, z zaangażowaniem. Wtedy wypełnisz pustkę, odzyskasz witalność i wzmocnisz swe serce i wolę. Szukaj radości, ale pamiętaj, by nie krzywdzić przy tym innych. Żyj pełnią życia, ale pamiętaj, by nikt przez ciebie nie płakał. Dziel się tym, co masz – radością, pomysłami, energią, a może i pieniędzmi z innymi. Są tacy, którzy tego nie mają, a bardzo potrzebują. Nie chcę przez to powiedzieć, byś nie przywiązywał wagi do codziennych rzeczy i obowiązków, bo trzeba nimi żyć. Płać regularnie rachunki, rób pranie, wyprowadzaj psa – to wielka frajda - żyj zwykłą codziennością. Ale musisz też być trochę ponad to - wiedzieć, co jest ważne, a co nie, co ma znaczenie, co wnosi do twojego życia wartość, a co jest tylko pozornym dobrem. Miej marzenia, walcz o nie. Czy wszystko, co robisz, ma naprawdę sens i daje ci zadowolenie? Może robisz coś pod publikę, by się tylko przypodobać innym? To już nie ma sensu, wypala cię i pozbawia sił…

- Żebyś wiedział. Ciągle chcę być zauważony, doceniony, oklaskiwany. Zdarza się, że płacę za to wysoki haracz w pracy, towarzystwie, nawet w domu. 

- Spróbuj inaczej – doceń sam siebie, przestań na siłę walczyć o popularność, zabiegać o względy ludzi, których nawet nie zawsze lubisz i szanujesz, rywalizować nie wiadomo o co i po co. Doceń rodzinę i prawdziwych przyjaciół – tych na dobre i złe dni – i spędzaj z nimi więcej czasu w szczerej, autentycznej i najlepiej radosnej atmosferze. To bliscy ludzie tak naprawdę


wypełniają nasze życie i stanowią ważną część jego sensu. Wśród nich nie musisz grać i udawać kogoś, kim nie jesteś. Najlepiej w ogóle nie udawaj, przynajmniej próbuj być coraz bardziej sobą. Sztuczność to zła postawa, a ludzie i tak cię na tym przyłapią… Jeśli nie jesteś zawodowym aktorem – odegrasz kiepską sztukę, a do tego napisaną przez kogoś obcego. Będzie ci z tym źle.

- Masz rację. A co z rodziną? – dopytywał się młodszy z mężczyzn. 

- Przecież w głębi serca sam dobrze wiesz, o co w tym chodzi. W życiu najbardziej liczy się miłość. Dobrze cię pamiętam, kiedy byłeś zakochany w kobiecie, która jest teraz twoją żoną. Wpadaliście nawet do mnie od czasu do czasu. Rozumiem, że teraz jesteście zajęci i widujemy się rzadziej. Macie mniej czasu, urodziły wam się dzieci. To naprawdę napędza życie i nadaje mu wartość i cel. Mówili ci to nawet twoi koledzy i mieli rację. Może po prostu w codziennej rutynie i zmęczeniu, do którego masz pełne prawo, zagubiłeś głębszy sens tej sytuacji? Ciesz się tym, że jesteście zdrowi, że macie - ty, twoja żona i dzieci - możliwość być razem i niech to będzie dla was najważniejsze. Miejcie dla siebie czas! Kiedy będziecie razem, poczujecie szczęście! Kryzysy i kłótnie to rzecz naturalna, ale do przejścia. Nie poddawajcie się! Dużo i szczerze rozmawiajcie ze sobą, szanujcie się jako ludzi, swoje uczucia, poglądy, odmienność, pasje. Czasem możecie coś zrobić osobno, ale kiedy potem zrobicie cos znowu razem – przyjemność będzie dużo większa. Wyskoczcie gdzieś razem, czasem z dziećmi, ale pamiętaj, by zaprosić żonę na kolejną randkę w miejsce, które lubicie. Dzieci możecie przyprowadzić do mnie.

Rodzina to podstawa i na nią stawiaj. Rozwijaj się w pracy, zdobywaj wiedzę, dyplomy, ale nie daj się skusić mirażom. Kto ci pomoże w trudnej chwili? Tylko rodzina i przyjaciele. Chyba nie liczysz za bardzo na instytucje? I jeszcze powiem ci coś o dzieciach. Jeśliś myślisz, że wystarczy, jeśli dasz im jeść, ładnie ubierzesz, poślesz do dobrej szkoły z najnowszymi komputerami i ekstra basenem i dasz trochę kasy na kino i słodycze, to jesteś naiwny. Musisz zrobić znacznie więcej – być


dla nich dobrym ojcem, na którego mogą liczyć jako na człowieka. Tylko bliskie relacje dzieci i rodziców chronią dzieci przed poważnymi kłopotami w życiu. Jeśli dostaną od ciebie miłość, szacunek, wsparcie, pomoc, radę – wtedy będą lepiej przygotowane do życia i jest mniejsza szansa, że sięgną np. po alkohol, prochy, czy inne zabójcze świństwa. Pamiętaj o tym, bo wiele zależy od ciebie i tego, co robisz już teraz. Nie zdradzaj swoich bliskich! 

- Zgadzam się z tym, ale czasem mam wrażenie, że sam nie dostałem tego w przeszłości, poza tym boję się, że dam ciała i w wielu sytuacjach wolę po prostu czegoś się nie podejmować, niż się podjąć i to schrzanić…

- Spokojnie. Życie w przeszłości odcina cię od tego, co jest tu i teraz i zamyka ci drogę do lepszej przyszłości, która może i powinna być twoim udziałem. Czasem przeszłość nas boli, ale trzeba przekroczyć ten ból, przejść przez niego. Słuchaj dobrze, co ci mówię – przekroczyć, odczuć, uleczyć, ale nie zagłuszać, znieczulać, oszukiwać. Jeśli nie potrafisz tego zrobić samemu – poproś o pomoc. Proszenie o pomoc to dobra rzecz w wielu sytuacjach – tylko ktoś odważny i mądry tak czyni. Nikt nie jest samowystarczalny, każdy ma ograniczenia, na czymś się nie zna, nie wszystko kontroluje, o ile w ogóle cokolwiek kontroluje. To nie jest wstyd, że przyznasz się do tego, że poprosisz, że zapytasz. Znasz takie powiedzenie, chyba chińskie: Ten, kto pyta, jest głupcem przez pięć minut, kto nie pyta – przez całe życie. Co wolisz?

A co do błędów: tylko ten ich nie popełnia, kto nic nie robi. Ale nicnierobienie to największy błąd, jaki można popełnić w życiu. To postawa niemęska, a ty jesteś mężczyzną i chcesz być jeszcze bardziej dojrzałym mężczyzną. Gola nie puści ten bramkarz, który siedzi na ławce rezerwowych. Ale ty chcesz przecież brać udział w życiu! Więc rób to, co w danej chwili możesz, nie wal się po głowie za to, że gdzieś się pomylisz i popełnisz błąd, bo to rzecz ludzka. Ucz się na błędach i staraj się ich nie powtarzać. Jeśli wiesz, że gdzieś jest fotoradar, bo cię tam już ukarali mandatem, nie będziesz tam znów jechał 120, prawda? O to tu chodzi. Tak samo ze sprawami bardziej złożonymi. Nie pakuj się stale w to samo, jeśli przynosi ci to tylko ból i rozczarowanie. Ze swojego słownika wykreśl słowo „perfekcjonizm”, ale dodaj inne - „postęp”. Wybaczaj błędy innym, ale i sobie samemu – wtedy zachowasz świeżość, otwartość i zapał do działania. 

- Ale jak to zrobić w tym skomplikowanym świecie, w którym liczy się głównie kasa? 

- Upraszczać go na własny użytek, bo to jest możliwe, nie brać wszystkiego do siebie, żyć własnym życiem i swojej rodziny. Nie przejmować się tym, na co nie masz wpływu i robić to, co możesz. Nie być niewolnikiem cudzych oczekiwań, choć radzę ci oczywiście w miarę możliwości żyć w zgodzie z szefem. Jak to w piosence – trzeba „robić swoje”. I mieć świadomość, 


czy to, co robisz jest rzeczywiście twoje, czy może akurat uległeś jakiejś manipulacji – np. polityka, czy sprzedawcy. A może obejrzałeś blok reklamowy i się nakręciłeś czymś albo czegoś komuś zazdrościsz. Nie zazdrość, nie ma takiej potrzeby. Masz wiele i to twoja baza. Rozwijaj swoje życie na tym, co masz, a nie na brakach. To twój potencjał. Rób sobie przyjemności bez poczucia winy, dbaj o siebie, ale nie z próżności, a z miłości, troski i szacunku wobec siebie samego.

Dbaj też o innych, szczególnie najbliższych, bo tylko wtedy poczujesz radość, kiedy będziesz nie tylko brał, ale i dawał. Mówi ci to stary człowiek… Czasem najpiękniejszy jest czyjś uśmiech, kiedy dasz drugiej osobie jakiś upominek, czy dobre słowo. Rób to często, bez specjalnej okazji. To jest męskie.

A kasa? Przecież nie powiem ci, byś wszystko rozdał, bo sam tego nie czuję i tak bym też nie zrobił. Ale pamiętaj, że pieniądz to tylko środek do celu, a nie cel sam w sobie. Zarabiaj pieniądze, by godnie żyć i zapewnić rodzinie bezpieczeństwo, a nawet komfort. Nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie. Dzisiejsze czasy nie są łatwe i trzeba mieć pieniądze. Jedni je mają, inni nie i to nie zawsze z własnej winy. Czasem są słabi, chorzy, spotkała ich tragedia, nie mieli tyle szczęścia w życiu, co inni i mieli gorszy start. Są tacy, co nie mają nawet na chleb. Takim ludziom pomagaj, dziel się z nimi, nie pozwól, by chodzili głodni. I niech pieniądz i pogoń za nim nigdy nie będą dla ciebie ważniejsze, niż rodzina, przyjaciele. Wiele lat temu sam goniłem za pieniędzmi i czasem przegapiałem ważne momenty z życia moich własnych dzieci. Pamiętam jednak, że sprawiło im to ból i dziś rozumiem, że wtedy kilkakrotnie zawiodłem. Ucz się na moich błędach. Miej właściwy porządek w sobie. 

- A jaki jest twój porządek, jako doświadczonego człowieka? 

- Bardzo prosty. W życiu liczą się najbardziej trzy sprawy: miłość, zdrowie i pieniądze. Doszedłem do tego przy pomocy pewnej Mądrej Kobiety, która zdradziła mi ten przepis na życie dawno temu, kiedy sam byłem mniej więcej w tym wieku, co ty teraz. Oświeciło mnie to proste stwierdzenie. Tak więc podchodź do tego, co ważne w życiu dokładnie w tej kolejności. Możesz dodać jeszcze pasję – tworzenia, działania, pracy, ale nie zapominaj o tym, co najważniejsze. I staraj się żyć chwilą, bo tylko tę aktualną chwilę masz do dyspozycji. I nie zadręczaj się.

Mężczyzna poczuł, że był bardzo bliski znalezienia prawdziwej mądrości i sztuki Życia. Wreszcie zrozumiał, że znalazł to, czego szukał i to zanim stał się naprawdę stary. Otrzymał od Starego Mądrego Człowieka bezcenną wiedzę. Mógł zapłacić za nią tylko w jeden sposób.

- Dziękuję, tato. – powiedział.

Jerzy Liniewicz

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1340305537" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(70) "https://facetpo40.pl/podsumuj-40/ile-wart-jest-facet-po-czterdziestce/" ["link_info"]=> string(37) "Ile wart jest facet po czterdziestce?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(69) "sens życia, mądrość życia, jak żyć, doświadczenie mężczyzny" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_570" ["visits_counter"]=> string(5) "96832" ["comments_counter"]=> string(2) "12" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1340427600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [39]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "377" ["slug"]=> string(28) "piec-sportow-dla-ojca-i-syna" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(31) "Pięć sportów dla ojca i syna" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(337) "Ponoć nic tak nie cementuje relacji między mężczyznami, jak sportowa pasja. I nie chodzi tu o przełączanie pilotem sportowych kanałów w telewizorze. Wspólny wysiłek, rywalizacja, walka, współpraca – to buduje męską grupę. Warto te doświadczenia przenieść na grunt rodziny, by wzmacniać więzi między ojcem i synem. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(7029) "

Dlaczego warto wspólnie trenować? Przede wszystkim dlatego, że relacje między mężczyznami budują się podczas działania. Poza tym uprawianie sportu pozwala na to, czego zwykle w relacjach ojca i syna brakuje: na wymianę doświadczeń i docenienie umiejętności drugiej strony. A to okaże się szczególnie cenne, jeśli pod dachem masz zbuntowanego nastolatka. Zamiast prawić mu kolejne kazania, bo źle się zachował - po prostu wyciągnij go na trening. To naprawdę działa!

[article_adv]

Piłka nożna

Trudno znaleźć Polaka, który nie interesowałby się piłką nożną. Zamiast jednak podziwiać wyczyny futbolowych gwiazd z wygodnej kanapy, lepiej wskoczyć w dres i przypomnieć sobie czasy, gdy wspólne bieganie za piłką było ulubioną rozrywką po lekcjach, a nawet zamiast nich. Od czego zacząć? Jeśli twoi koledzy mają synów w zbliżonym wieku, przekonaj ich do tego pomysłu i umówcie się na cotygodniowe granie. Szybka poprawa kondycji i zrzucenie kilku kilogramów to dodatkowy bonus!

Kolarstwo

Jazda na rowerze to więcej niż sport, to styl życia. W dodatku wyjątkowo modny wśród młodzieży, więc nie powinieneś mieć problemów, by przekonać syna do wspólnego jeżdżenia. Największą zaletą tego sportu jest jego różnorodność. Możecie


zdecydować się na solidną wyprawę na rowerach górskich, trekkingową przejażdżkę po okolicy lub na szybkie kolarstwo zjazdowe. Osobna kategoria to oczywiście BMX, pozwalający na wykonywanie naprawdę imponujących tricków.

[article_adv]

Siłownia

Choć kobiety zaglądają tam coraz częściej, siłownia nadal pozostaje typowo męskim miejscem, z jasnymi regułami i prostymi zasadami. To na pewno przyciągnie nastolatka, który z lekceważeniem mógłby się odnieść na przykład do propozycji gry w golfa, czy innego sportu uchodzącego za „sztywniacki” i „dla starych dziadów”. Poza tym możecie łatwo dopasować plany treningowe do potrzeb, możliwości i preferencji każdego z was. Pamiętaj jednak o tym, że ciało twojego syna jeszcze się rozwija i nie każdy trening jest dla niego. Poproście więc trenera o pomoc w dobraniu właściwych ćwiczeń dla twojego syna.

Żeglarstwo

Sami żeglarze mawiają, że ten sport nigdy się nie nudzi. Rzeczywiście, nie ma dwóch identycznych rejsów. Trudno nawet uznać, że żeglarstwo to wyłącznie sport: to raczej sposób na spędzanie wolnego czasu, nawet pewna ideologia. Nie trzeba


wyruszać na oceany, by przeżyć przygodę. Mazurskie jeziora też zapewnią Wam silne wrażenia.

[article_adv]

Wspinaczka

Czy to na ściance, czy na górskich skałach, wspinaczka wymaga połączenia siły fizycznej i odporności psychicznej. Kształtuje żelazną kondycję, wyrabia cierpliwość, a jednocześnie wycisza i uczy koncentracji. Trudno o lepszy sport dla dorastającego chłopaka. A i czterdziestolatkowi przyda się trening na ściance.

 

Wspólne uprawianie sportu to naprawdę doskonały sposób, by pogłębić więź z dorastającym synem - stać się dla niego autorytetem, partnerem, przyjacielem, a czasami nawet kumplem. Pamiętaj jednak, że aby tak się stało, najpierw musisz wyzwolić w chłopaku ciekawość świata, obudzić potrzebę sprawdzenia swych sił, chęć rywalizacji i pokazania, co jest wart. Namawianie do wspólnego treningu "na siłę", na zasadzie: "pograj ze mną w piłkę, bo ja chcę być dobrym ojcem" jest fatalną mobilizacją. Wywieranie niepotrzebnej presji może się skończyć nie tylko niechęcią do wspólnego uprawiania sportu, ale do jakichkolwiek wspólnych działań.

Adam Pawłowski

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1329977015" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "95" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(52) "https://facetpo40.pl/jestem-ojcem/jaki-jestes-ojcze/" ["link_info"]=> string(20) "Jakim jesteś ojcem?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(26) "5 sportów dla ojca i syna" ["seo_description"]=> string(122) "Jakie sporrty możesz uprawiac ze swoim synem? Jak zbliżyć się do dorastającego nastolatka inie stracić z nim więzi?" ["seo_keywords"]=> string(65) "nastolatek, sport dla nastolatków, sporty rodzinne, ojciec i syn" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_377" ["visits_counter"]=> string(5) "29682" ["comments_counter"]=> string(1) "9" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1330153200" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "95" ["name"]=> string(13) "Wspólny czas" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Wspólny czas" ["about"]=> string(179) "Jak spędzać czas z dzieckiem? Co możesz zaoferować dziecku jako ojciec? Jak możesz pomagać synowi albo córce w rozwoju? Jak utrzymać dobry kontakt z dziećmi po rozwodzie?" ["keywords"]=> string(16) "czas z dzieckiem" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(14) "0-wspolny-czas" ["lft"]=> string(1) "3" ["rgt"]=> string(1) "4" ["level"]=> string(1) "2" } } [40]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "357" ["slug"]=> string(37) "pierwszy-rok-razem-poradnik-dla-ojcow" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(39) "Pierwszy rok razem: poradnik dla ojców" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(372) "Kiedy zobaczyłeś dwie kreski na teście ciążowym, pewnie przeżyłeś szok. Jak to, znowu? Ale po krótkiej chwili przyszedł spokój. Przecież już jesteś ojcem, wiesz "jak to się je", więc kolejny maluch, nawet po dłuższej przerwie, to dla ciebie bułka z masłem. Masz wiedzę i doświadczenie, więc nie masz się czym martwić. Zaraz, zaraz, czy na pewno? " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5851) "

Dawno, dawno temu, gdy świat był jeszcze piękny i prosty, a jedynym zadaniem mężczyzny była walka z mamutami, smokami lub wrogimi rycerzami, wszystko było jasne. Syn trafiał pod opiekę ojca jako kilkulatek, a córką mężczyzna zaczynał się zajmować, gdy trzeba było jej znaleźć męża. W naszych czasach wyglądało to już nieco inaczej, ale jeszcze kilkanaście lat temu od ojca nie wymagano zbyt wiele: nauka jazdy na rowerze, pomoc w lekcjach, weekendowa wizyta w ZOO. Krzyczącym i płaczliwym zawiniątkiem zajmowała się matka, ojciec ewentualnie wspierał ją podczas kąpieli malucha.

Cóż, dziś bycie tatą zaczyna się od pierwszych chwil życia dziecka, a tłumaczenia o ewolucyjnym braku przystosowania do zajmowania się niemowlakiem nikogo już nie przekonują. Jesteś przerażony? Tak naprawdę bardzo dużo na tym zyskasz. Wszystkie badania wskazują, że to właśnie w pierwszym roku życia dziecka kształtują się silne więzi między nim, a rodzicami. Pierwsze dwanaście miesięcy ma wpływ na to, jak później będzie wyglądało wasze wspólne życie. Chcesz chodzić z synem na mecze i szaleć z córką na rowerze? Nie masz wyjścia, musisz zająć się płaczącym malcem! Na szczęście zarządzanie niemowlęciem nie jest tak skomplikowane, jak mogłoby się wydawać.

Małe dzieci się nie psują!

Kiedy pierwszy raz bierzesz na ręce trzykilogramowego malucha masz wrażenie, że wystarczy jeden nieostrożny ruch, by uszkodzić delikatne stworzenie. Cóż, gdyby niemowlęta były tak delikatne, ludzki gatunek już dawno podzieliłby losy dinozaurów. Naprawdę wystarczy pięciominutowy pokaz, by nauczyć się prawidłowego trzymania niemowlęcia. Wbrew pozorom trzeźwym i zdrowym ludziom nie zdarza się też upuszczenie dziecka z dużej wysokości – nawet w czasie kąpieli dzieci nie wyślizgują się rodzicom z rąk.

Uwaga: koniecznie skopiuj ten fragment i podeślij swojej partnerce. Niektóre kobiety nadal uważają, że są niezastąpione w opiece nad noworodkiem i niemowlakiem. Nie pozwól tak łatwo odsunąć się od dziecka.

Pamiętaj, że bycie tatą to więcej niż przygotowywanie wody do kąpieli. Zresztą - ani się obejrzysz, a noworodek stanie się ciekawskim, kilkumiesięcznym brzdącem, z którym spędzanie czasu może być naprawdę fajne!

Dzieci widzą i słyszą

Rzeczywiście, w pierwszych miesiącach życia dzieci nie rozumieją znaczenia wypowiadanych słów. Nie oznacza to jednak, że nie rozpoznają głosu taty i jego nastroju, nie rozróżniają różnych tonacji. Co to oznacza? Już od pierwszych dni mów do malucha jak najwięcej. Naprawdę nie ma znaczenia treść: możesz opowiadać o tym, co wydarzyło się w pracy i o wszystkim, czym nie chcesz zanudzać swojej partnerki. Mów do dziecka, kiedy je przewijasz lub kąpiesz - twój łagodny głos działa uspokajająco. Pamiętaj, że maluch ma ograniczone pole widzenia – w pierwszych tygodniach musisz przybliżać do niego swoją twarz. Już dwumiesięczne dziecko zacznie się do Ciebie uśmiechać: dla każdego ojca pierwszy uśmiech malca to spore wydarzenie.


Tato, pobaw się ze mną!

Nie pamiętasz już, co w ogóle można robić z takim maluchem? Rzeczywiście, gry planszowe muszą jeszcze trochę poczekać, ale bawić można się nawet z niemowlakiem. Najmłodsze dzieci lubią różnego rodzaju grzechotki i inne przedmioty, które wydają dźwięki. Oczywiście, dostarczycielem śmiesznych odgłosów możesz być ty sam!

W wieku trzech – czterech miesięcy dziecko zaczyna żywo interesować się otoczeniem. W tym okresie uwielbia przebywać na twoich rękach, radośnie reaguje na podrzucanie, kołysanie i kręcenie się w kółko. Możesz też maluchowi pokazywać różne przedmioty, dawać do rączki piłeczki i zabawki.

Sześciomiesięczny brzdąc to już poważny partner do zabawy. To wtedy przychodzi czas na „samolot”, do którego tata nadaje się jak nikt inny. Także wspólne tarzanie się po podłodze i łaskotki wywołają dużo śmiechu. W wieku kilku miesięcy dzieci zaczynają się interesować książeczkami. Tutaj musisz uzbroić się w cierpliwość, bo dla dorosłego pokazywanie setny raz na obrazek i mówienie: „to jest krówka“ jest mało pociągającą perspektywą. Pamiętaj jednak, że te wszystkie zabawy to nie tylko rozrywka dla malucha, ale też ważny element jego rozwoju.

Spacer nie musi być nudny

Rękami i nogami bronisz się przed pójściem na plac zabaw, bo pamiętasz, że to dość koszmarne miejsce? Na szczęście odchodzą już w zapomnienie betonowe placyki z kilkoma smętnymi drabinkami i huśtawkami. Dzisiaj place zabaw są kolorowe i przypominają raczej tor przeszkód z mini ścianką wspinaczkową, trampoliną i innymi sprzętami, na które sam będziesz zerkał z zainteresowaniem. Takie placyki możesz eksplorować z maluchem, gdy tylko umie już raczkować. Oczywiście - półroczny maluch jeszcze nie będzie śmigał po drabinach, ale różnego rodzaju huśtawki, karuzele i zabawki dla najmłodszych są wasze.

Roczny dzieciak będzie już z zapałem podejmować próby naśladowania starszych dzieci i wchodzenia na drabinki. Co ciekawe, na placach zabaw ojcowie sprawdzają się zwykle znacznie lepiej niż mamy. Dlaczego? Mężczyźni zachęcają dzieci do aktywności, nie są nadopiekuńczy, pozwalają na większą swobodę. Zatem – do zabawy, tato!

Adam Pawłowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1329394194" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "96" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(57) "https://facetpo40.pl/wspolny-czas/syn-instrukcja-obslugi/" ["link_info"]=> string(25) "Syn - instrukcja obsługi" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(40) "ojciec, tata, być ojcem, ojcostwo po 40" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "1" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_357" ["visits_counter"]=> string(5) "14090" ["comments_counter"]=> string(1) "6" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1329548400" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "96" ["name"]=> string(13) "Świeży tata" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "2" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Świeży tata" ["about"]=> string(182) "Jak to jest zostać ojcem po 40.? Bez względu na to, czy to twoje pierwsze czy kolejne dziecko - ojcostwo zawsze jest wyzwaniem - wspaniałym, ale i wymagającym odpowiedzialności." ["keywords"]=> string(14) "ojcostwo po 40" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-swiezy-tata" ["lft"]=> string(1) "5" ["rgt"]=> string(1) "6" ["level"]=> string(1) "2" } } [41]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "309" ["slug"]=> string(9) "byc-ojcem" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(10) "Być ojcem" ["avatar_description"]=> string(20) "Jaki jesteś, ojcze?" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(288) "Być ojcem – to coś, co jeszcze pokolenie wcześniej definiowało prawdziwego mężczyznę. Dzisiaj to już kwestia wolnego wyboru, jedna z wielu życiowych dróg, jaką możesz pójść. Jednak to właśnie dziś ojcostwo jest w centrum uwagi. Co oznacza współcześnie bycie ojcem? " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5587) "

Kiedyś zasady były jasne: ojciec to był "ktoś"! Zwykle wielki nieobecny, przychodził do domu, przynosił pieniądze i chował się za gazetą. Jak miał dobry humor, zabierał starsze dzieci na wycieczkę, a z młodszymi bawił się klockami. Wiadomo było, że zadaniem ojca jest objaśnianie świata: to tata tłumaczył, gdzie leży Afryka i dlaczego ziemia kręci się wokół słońca, pomagał w odrabianiu trudniejszych lekcji. Teraz taki świat został już tylko w niektórych czytankach ze szkolnych podręczników. Co go zastąpiło?

[article_adv]Od tyrana do kumpla

Współczesny ojciec nie ma już władzy absolutnej nad dzieckiem. I coraz rzadziej mu tego brakuje... Zamiast żelaznej pięści do karcenia niepokornego potomka woli mieć naturalny autorytet. Zamiast pasa preferuje wychowawczą rozmowę. I to nie tylko dlatego, że klapsy zostały wyjęte spod prawa. Po prostu - zdecydowanie zmienił się klimat w rodzinie. Konflikt pokoleń w zasadzie przestał istnieć. Ty sam pamiętasz jeszcze pewnie wojny, jakie toczyłeś ze swoim ojcem o styl ubierania się, słuchaną muzykę, czy wakacyjne wypady pod namiot lub na koncert. A dzisiaj? W popularnych sieciówkach ubierają się nastolatki i ich rodzice, a na fali stylu retro możesz ze zdumieniem zaobserwować, jak twój nastoletni syn prezentuje fryzurę, której nie powstydziłbyś się w Jarocinie w… 1981 roku! Rodzice współczesnych nastolatków to buntownicze dzieci lat 60. i 70., które kontrkulturę mają we krwi i pewnie pamiętają jeszcze młodzieńcze zapewnienia, że nigdy w życiu nie zostaną „zgredami”. W efekcie współczesny ojciec coraz częściej jest dla swojego dziecka po prostu dobrym kumplem. Świetnie, gdy objawia się to dobrymi relacjami, wzajemnym zainteresowaniem i wspólnym spędzaniem czasu. Gorzej, gdy ośmieszysz się przed kolegami syna, udając luzaka i gadając slangiem, a syn będzie przechodził na drugą stronę ulicy, udając, że nie poznaje tego "starszego pana" w różowych trampkach. Zachowaj zdrowe proporcje, a wszystko będzie dobrze.

Tata na etacie

Wbrew obiegowym opiniom, zaangażowanie współczesnych ojców w opiekę nad dziećmi i ich wychowanie jest nieporównywalnie większe niż w poprzednich pokoleniach. Zacznijmy od początku. Gdybyś został szczęśliwym ojcem w latach trzydziestych XX wieku to na czas porodu pozostawiłbyś swoją małżonkę w domu i hucznie świętował narodziny potomka przez kilka dni. W zasadzie jeszcze dwadzieścia lat temu taki zwyczaj był powszechny. Dziś przyszły tata rozpoczyna 


swoją ojcowską edukację w szkole rodzenia, a następnie towarzyszy kobiecie podczas porodu. Dalej też nie jest wcale tak prosto. Nocne wstawanie do dziecka, podgrzewanie butelek, kąpiel, zmienianie pieluch, noszenie malucha podczas kolki – tymi wszystkimi „przywilejami” kobiety już się z nami podzieliły. Największy szok przeżywają dojrzali mężczyźni, którzy po kilkunastu latach po raz kolejny zostają ojcami. Ze zdumieniem odkrywają, że place zabaw i parki są dziś pełne młodych tatusiów. O zgrozo, niektórzy nie tylko wykorzystują należne im dwa tygodnie urlopu, ale nawet zostają pełnoetatowymi ojcami, tzn. są na urlopie wychowawczym! I choć wciąż są w zdecydowanej mniejszości, ich wybór nie powoduje już niewybrednych komentarzy, spotyka się raczej z życzliwością. Jednak ci, którzy wybierają tradycyjny wariant i nie rezygnują z pracy, spędzają z dzieckiem znacznie więcej czasu niż choćby ich ojcowie. Zdaniem psychologów to najlepszy sposób, by kolejne pokolenie młodych mężczyzn było silne, pewne siebie i stabilne psychicznie. Zresztą dla córki także dobry kontakt z ojcem już od najmłodszych lat ma decydujący wpływ na jej przyszłe życie, a przede wszystkim na związki z mężczyznami.

Kto kogo uczy?

Słyszałeś kiedyś pojęcie „cyfrowy tubylec”? To o twoim dziecku i jego rówieśnikach. Najmłodsze pokolenie urodziło się w czasach, gdy dostęp do nowoczesnych gadżetów był już powszechny. Komputer, tablet i smartfon są dla nich tak łatwe w obsłudze, jak dla ciebie telefon stacjonarny. A ty? Zdaniem socjologów jesteś „cyfrowym imigrantem”. Choć znakomicie poruszasz się w świecie nowych technologii, są one dla ciebie środowiskiem obcym. To odwróciło naturalną kolejność, w której to ojciec uczył dziecko i wprowadzał je w świat. Dziś syn czy córka potrafią w niektórych dziedzinach więcej od ciebie. I jak tu być autorytetem?

Przede wszystkim nie próbuj naśladować swojego ojca lub co gorsza dziadka! Psychologowie podpowiadają, że współczesny ojciec powinien być wobec swoich dzieci raczej mentorem niż autorytarnym władcą. Co to oznacza? Mentor nie boi się przyznać do błędu i niewiedzy, bo zna swoją wartość. Dzieli się swoimi doświadczeniami, podpowiada rozwiązania, ale też wysłuchuje drugiej strony. Taki model ojcostwa coraz częściej preferują współcześni mężczyźni! Nie boją się też czerpać wiedzy od swoich dzieci. Naturalne niegdyś wprowadzanie dzieci w świat zastąpiła obustronna wymiana wiedzy i doświadczeń.

Adam Pawłowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1327611014" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(0) "" ["link_info"]=> string(0) "" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(17) "Ojciec jaki jest?" ["seo_description"]=> string(97) "Jak być dobrym ojcem, nowoczesnym tatą? Jak wychować dobrze dziecko? Tu znajdziesz odpowiedź." ["seo_keywords"]=> string(34) "ojciec, tata, być ojcem, ojcostwo" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_309" ["visits_counter"]=> string(5) "15225" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [42]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "239" ["slug"]=> string(22) "syn-instrukcja-obslugi" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(24) "Syn: instrukcja obsługi" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(371) "Relacja ojca i syna jest szczególnym typem więzi. Dla syna będziesz zawsze jednocześnie wzorem do naśladowania i największym rywalem, autorytetem i konkurentem. Od tego, jak będzie wyglądała wasza relacja zależy to, jakim mężczyzną będzie twój syn i jak w przyszłości sam sprawdzi się jako ojciec. Odpowiedzialne zadanie? Podpowiadamy, jak mu sprostać." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(6204) "

Gdy rodzi się chłopiec, ojciec czuje, że wydarzyło się właśnie coś szczególnego. I choć dziś syn rzadko jest spadkobiercą rodu, nazwiska i majątku, wielu mężczyzn nadal – nie zawsze przyznając się do tego – marzy o tym, by na świat przyszedł ich następca. Mam syna – to nadal brzmi dumnie!

[article_adv]Pierwszy wspólny rok

Gdy dowiedziałeś się, że na świecie pojawi się chłopak zacząłeś pewnie snuć ambitne plany. Opowiadałeś kumplom, że nauczysz syna gry w piłkę, wspólnie będziecie chodzili na basen i jeździli na długie wyprawy rowerowe. Marzyłeś, że twoje hobby stanie się i jego pasją. Tymczasem... te plany muszą poczekać, bo w domu leży rozwrzeszczane zawiniątko, z którym nijak nie można się porozumieć. Zaczynasz, mimo wszystkich nowoczesnych poglądów, ktore wyznajesz, tęsknić do czasów, gdy ojcowi przyprowadzano syna dopiero po jego siódmych urodzinach. Nie masz pojęcia, jak zajmować się takim maleństwem, które niczego nie rozumie. Cóż, wszystkie badania wykazują, że to właśnie w pierwszym roku życia tworzą się fundamenty przyszłych więzi z rodzicami. Musisz więc zacisnąć zęby i jak najwięcej czasu spędzać z synem. Nie tylko kąpiąc go czy usypiając wieczorem. Wbrew pozorom, dla niemowlęcia bardzo ważna jest zabawa i rozmowa. No, może monolog... Uzbrój się więc w cierpliwość i po raz setny powtarzaj: Co to jest? Kotek. Gdzie kotek ma uszka? Nuda? Może pocieszy cię fakt, że dla malucha najważniejszy jest kontakt. W zasadzie możesz więc do niego mówić na dowolny temat, dzieląc się na przykład entuzjazmem po wygranym meczu Barcelony.

Wzorem być

Może nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak szybko syn zacznie cię naśladować. Już niespełna roczne dziecko powtarza w zabawie gesty rodziców. Uwaga: dla malucha liczy się to, co robisz, a nie twoje deklaracje. Jesli spędzasz czas na kanapie przed telewizorem, trudno ci będzie zachęcić syna do aktywnej zabawy. Pamiętaj, że dla syna jesteś pierwszym i najważniejszym przykładem mężczyzny, to ty kształtujesz jego wzorzec męskości. Liczą się wszystkie gesty, codzienne


zachowania i twoja postawa wobec kobiet. To duża odpowiedzialność, ale też szansa, by wychować naprawdę fajnego faceta, z którego będziesz mógł być dumny. Jak to zrobić? Zapomnij o nudnych wykładach, po prostu wspólnie spędzajcie czas. Dla syna to ważne, byś wprowadzał go w męski świat – czy będzie to sklejanie modeli, zabawa kolejką, naprawa samochodu czy po prostu samotny wypad w góry czy na mecz. Oczywiście, rozrywki musisz dostosować do wieku dziecka, ale i tak dla niego najważniejsze jest, że robi coś z tobą: czuje się wtedy dorosły, męski, doceniony. Nie irytuj się jednak, gdy syn nie podziela wszystkich twoich zainteresowań – na pewno znajdziecie coś, czym możecie zajmować się wspólnie. To wszystko zaprocentuje, gdy syn zacznie dorastać.

[article_adv]Ten okropny nastolatek

Jeszcze do niedawna wpatrzony w ciebie i zasłuchany w twoje opowieści, teraz zamyka się w pokoju, o byle co wybucha, a każdą uwagę kwituje pogardliwym „co ty tam wiesz”. Co się dzieje? Najwyraźniej, twój syn zaczął dorastać. Teraz czeka was kilka trudnych lat, jednak jesli wcześniej wasze relacje były dobre, macie szanse przejść przez ten etap bez szwanku. Musisz pogodzić się z tym, że syn szuka teraz swojej drogi życiowej i buduje swoją tożsamość, musi więc kwestionować twój autorytet. Pozwól mu na eksperymenty i poszerzaj zakres swobody: nie narzucaj mu poglądów, przekonań, muzyki, stylu ubierania się czy fryzury. Postaw jednak nieprzekraczalne granice dotyczące np. używek czy zasad zachowania się w domu. Choć rodzice powinni trzymać wobec nastolatka wspólny front, warto, byś wszedł w rolę tego, kto wymaga i egzekwuje – dorastający chłopak potrzebuje autorytetu ojca nawet, gdy pozornie go zupełnie odrzuca. Pamiętaj, że nastolatek potrzebuje też twojego uznania i zaufania; dawaj mu jak najwięcej wsparcia, bądź otwarty na rozmowę i wspólne spędzanie czasu, akceptując jednak to, że dla syna najważniejsza jest teraz grupa rówieśnicza.

Ojciec i syn – pięć najważniejszych zasad

Adam Pawłowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1321514319" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "95" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(52) "https://facetpo40.pl/swiezy-tata/ratunku-bede-ojcem/" ["link_info"]=> string(26) "Ojcostwo czterdziestolatka" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_239" ["visits_counter"]=> string(6) "150747" ["comments_counter"]=> string(1) "6" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "95" ["name"]=> string(13) "Wspólny czas" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Wspólny czas" ["about"]=> string(179) "Jak spędzać czas z dzieckiem? Co możesz zaoferować dziecku jako ojciec? Jak możesz pomagać synowi albo córce w rozwoju? Jak utrzymać dobry kontakt z dziećmi po rozwodzie?" ["keywords"]=> string(16) "czas z dzieckiem" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(14) "0-wspolny-czas" ["lft"]=> string(1) "3" ["rgt"]=> string(1) "4" ["level"]=> string(1) "2" } } [43]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "222" ["slug"]=> string(18) "ratunku-bede-ojcem" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(23) "Ratunku, będę ojcem! " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(290) "Więcej niż 39 świeczek na torcie to dla mężczyzny widok skłaniający do refleksji: jak to, to już, tak szybko? Ale naprawdę poważnie robi się, gdy poza oszałamiającą liczbą świeczek zobaczysz jeszcze dwie…. kreski. Na teście ciążowym, który pokazuje ci twoja partnerka." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5126) "

Nawet, jeśli oboje czekaliście na ten widok, możesz czuć się zaniepokojony i zastanawiać się, jak teraz będzie wyglądało twoje życie. Spokojnie, dojrzałe ojcostwo jest fajne.

Facet po czterdziestce pchający wózek z niemowlęciem to coraz częściej spotykany widok. Nie musisz się obawiać, że posądzą cię o bycie dziadkiem tego uroczego brzdąca, bo na placu zabaw spotkasz wielu swoich rówieśników. Ojcostwo po czterdziestce jest na czasie!

Dlaczego czterdziestoletni tata jest super?

Podobno fajnie mieć młodego tatę, bo ma siłę pograć w piłkę i pojeździć na rowerze. To zdanie byłoby prawdziwe jeszcze trzydzieści lat temu. Dzisiaj czterdziestoletni tata ma siłę na rower, piłkę, górskie wyprawy, spływy kajakowe i sporty ekstremalne. W dodatku ma na to znacznie więcej czasu, bo w przeciwieństwie do dwudziestoparolatka nie musi poświęcać go aż tyle na pięcie się po szczeblach kariery. Stabilizacja finansowa i zawodowa to ogromny atut. Czterdziestolatkowie są też cierpliwsi, trudniej wyprowadzić ich z równowagi, nie wpadają w panikę w trudnych sytuacjach. Znacznie częściej potrafią docenić rodzinę i dom, chętnie spędzają czas z dzieckiem. Poza tym z wiekiem zdobywasz doświadczenie i życiową wiedzę, masz więc czym dzielić się z synem czy córką. Twoja cierpliwość i opanowanie przyniosą też znakomite efekty wychowawcze.

Dlaczego warto być dojrzałym tatą?

Nic tak nie odmładza, jak dziecko. Gdy twoi rówieśnicy będą zastanawiali się nad wyborem wczasów dla seniora, ty będziesz po raz kolejny przeżywał maturę, czy to nie brzmi fantastycznie? Ojcostwo po czterdziestce to zastrzyk energii i największa motywacja, by wziąć się za siebie, dbać o zdrowie i dobrą formę, unikając kryzysu wieku średniego. Szaleństwa z maluchem na placu zabaw nie pozwolą ci na wyhodowanie mięśnia piwnego, a dotrzymywanie kroku dorastającym nastolatkom sprawi, że nowe technologie jeszcze przez wiele lat nie będą miały dla ciebie tajemnic. Poza tym posiadanie dziecka to najlepszy pretekst, by nacieszyć się wszystkimi gadżetami i zabawkami, których przecież nie wypada kupić dorosłemu mężczyźnie... Pamiętaj tylko, że zakup konsoli trudno będzie uzasadnić pierwszymi urodzinami syna.

Jeśli to twój pierwszy raz...

Kiedy twoi rówieśnicy zastanawiali się nad najlepszym modelem wózka, ciebie interesowała oferta salonów samochodowych. Jako dwudziestolatek szalałeś na imprezach, jako trzydziestolatek robiłeś karierę, podróżowałeś, słowem – wyciskałeś z życia to, co najlepsze. Co zmieni się, gdy zostaniesz tatą? Przede wszystkim zrozumiesz, że stało się coś nieodwracalnego – już do końca życia będziesz ojcem, staniesz się nieodwołalnie odpowiedzialny za swoje dziecko. Dla większości dojrzałych mężczyzn w pierwszym momencie jest to szok, ale bardzo szybko zaczynają czuć, że ich życie nabrało


sensu i zupełnie nowej jakości. Na początku możesz mieć problem z przyzwyczajeniem się do nowego rytmu dnia – teraz to od malucha będzie zależała większość twoich aktywności. Możesz się jednak pocieszyć tym, że ani się obejrzysz, jak płaczliwe zawiniątko stanie się całkiem rozumną istotą i znakomitym kompanem, dla którego będziesz największym autorytetem i życiowym bohaterem. Zawsze możesz też poszukać wsparcia u innych ojców – coraz częściej na placach zabaw tworzą się męskie grupki, znakomita przeciwwaga dla mam i niań zgromadzonych wokół piaskownicy.

Ale to już było

Wasze dzieci już podrosły, coraz częściej zajmują się sobą, a wy macie wspaniałe plany na resztę (spokojnego) życia. Wiadomość o ciąży wywraca twoje poukładane życie do góry nogami. Jak to, ledwie przeszedłeś nastoletni bunt syna i pierwsze randki córki, a teraz znowu masz wstawać w nocy do płaczącego malucha i być na bieżąco z kreskówkami? Na szczęście ponowne ojcostwo po czterdziestce ma zupełnie inny smak niż to sprzed kilkunastu lat. Przez te wszystkie lata świat diametralnie się zmienił: dziś bycie troskliwym ojcem, ktory poświęca dziecku czas i uwagę to powód do dumy, a nie wstydliwy objaw „pantoflarstwa”. Coraz więcej jest miejsc, gdzie możecie pójść z dzieckiem, a zabawki dla maluchów w niczym nie ustępują najnowocześniejszym gadżetom dla dorosłych. Poza tym jako dojrzały ojciec będziesz podchodził do wszystkiego z większym dystansem. Wiesz już, że udało ci się wychować fajne dzieci, więc masz więcej wiary w swoje rodzicielskie kompetencje. Poza tym pojawienie się kolejnego malucha uchroni was przed tzw. „syndromem pustego gniazda” i odświeży wasz związek tak, że zapomnicie, co oznacza słowo „rutyna”.

Adam Pawłowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1318930852" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "96" ["is_gadget"]=> bool(true) ["vote_title"]=> string(39) "Ojcostwo po czterdziestce według mnie:" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(72) "https://facetpo40.pl/tata-na-medal/naucz-dziecko-zarzadzania-pieniedzmi/" ["link_info"]=> string(38) "Naucz dziecko zarządzania pieniędzmi" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "1" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_222" ["visits_counter"]=> string(5) "44882" ["comments_counter"]=> string(2) "14" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "96" ["name"]=> string(13) "Świeży tata" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "2" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Świeży tata" ["about"]=> string(182) "Jak to jest zostać ojcem po 40.? Bez względu na to, czy to twoje pierwsze czy kolejne dziecko - ojcostwo zawsze jest wyzwaniem - wspaniałym, ale i wymagającym odpowiedzialności." ["keywords"]=> string(14) "ojcostwo po 40" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-swiezy-tata" ["lft"]=> string(1) "5" ["rgt"]=> string(1) "6" ["level"]=> string(1) "2" } } [44]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "117" ["slug"]=> string(48) "znajdz-rownowage-miedzy-praca-i-zyciem-prywatnym" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(54) "Znajdź równowagę między pracą i życiem prywatnym" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(398) "Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, życie pędzi z niesamowitą prędkością. Godzina dojazdu do pracy, drugie tyle na powrót. Wyjeżdżasz o siódmej, do domu wracasz na siódmą. Przerwa na obiad nie jest przerwą, tylko kolejnym spotkaniem biznesowym, a do tego 200 maili dziennie, na które odpowiadasz do późnego wieczora i ciągłe wyrzuty sumienia, że właśnie nie jesteś z rodziną. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(6654) "

Niestety, czasem pogodzenie kariery i życia prywatnego jest tak trudne, jak jazda konno bez siodła. Ośmiogodzinny dzień pracy to przeszłość, więc pora połknąć gorzką pigułkę i uświadomić sobie, że twoje życie osobiste jest tak samo ważne jak życie zawodowe.

Kiedy dasz sobie na luz? Kiedy się zatrzymasz i pomyślisz? Kiedy zrozumiesz, że „wystarczająco” oznacza „wystarczająco”? Od mężczyzny oczekuje się, by był żywicielem rodziny, jej głową, patriarchą. Dziś jednak coraz częściej tracimy związaną z tym władzę i pozycję. Im bardziej kobiety są aktywne na rynku pracy, tym mniej ważne jest to, byśmy byli w stanie samodzielnie utrzymywać rodzinę, a ważniejsze staje się to, byśmy z nią po prostu byli. Dlatego mamy kilka rad, które pomogą ci odzyskać więź z najbliższymi i znaleźć równowagę między życiem prywatnym i pracą.

Wywal komórkę

OK, nie chodzi o to, żebyś wywalił ją do kosza, trzasnął nią o ścianę lub cisnął przez okno. Może jednak mógłbyś ją wyłączyć na choćby jedną noc w tygodniu? To pierwszy krok do znalezienia równowagi między domem i pracą. Laptop, komórka, ipad czy inny gadżet – nieważne, wyłącz to. Jak już nauczysz się wyłączać na jedną noc (jak głupio by to nie brzmiało), spróbuj wyłączyć się na dwie lub trzy noce w tygodniu. Jak ciężko by ci z tym nie było, musisz to zrobić, jeśli w ogóle rozważasz posiadanie jakiejś namiastki życia rodzinnego.

W zamian będziesz pozytywnie zdziwiony tym, jak dużo wolności uzyskasz w ten sposób. Szef nie zadzwoni już, żebyś przyjechał do pracy akurat tego wieczoru, który miałeś zaplanowany na kopanie piłki z synem. Klienci przestaną budzić twoją żonę telefonami o pierwszej w nocy, a dźwięk dzwoniącej komórki zniknie z twoich koszmarów. Oto podejście, które musisz przyswoić – co by to nie było, może poczekać do jutra.

Oczywiście pojawia się pytanie: „a co, jeśli szef się na mnie wścieknie, że nie jestem do jego dyspozycji 24 h na dobę?”. Odpowiem pytaniem: „a co, jeśli syn się wścieknie, że nie jesteś do jego dyspozycji choćby godzinę w tygodniu?”. Nie, nie chodzi o to, żebyś się całkiem zbuntował i nie odbierał telefonu nawet wtedy, kiedy wiesz, że dopinacie ważny projekt lub kiedy dzwoni do ciebie osoba, która robi to raz do roku. Naucz się jednak, że odbieranie tych telefonów w czasie prywatnym nie jest twoim obowiązkiem, a jedynie grzecznością wobec dzwoniących.

Wyjdź na piwo z kumplami

Wieczór z kolegami da ci szansę na chwilę zapomnienia o codziennym kieracie, a zwłaszcza o pracy w biurze. Niemyślenie o niczym poważnym jest całkiem odprężające i świetnie robi równoważeniu życia prywatnego i zawodowego. Z tego samego 


powodu babki chodzą na aerobik, jogę czy na plotki do sąsiadki. Jeśli nie grozi ci uzależnienie od hazardu, dobrym pomysłem może być umówienie się z kumplami na pokera, bilard, brydża czy kręgle. Wypijacie kilka piw lub drinków, wciągacie trochę przekąsek i rozmawiacie o tym, o czym rozmawia się w takich sytuacjach: o samochodach, sporcie i kobietach.

Zagraj mecz

Oczywiście czytanie, odrabianie lekcji i nauka są ważne dla twoich dzieci, ale równie ważna jest dla nich zabawa. Usiądź (lub stań, jeśli masz Nintendo Wii lub inny tego typu gadżet) i zagraj z dziećmi w grę planszową lub komputerową. A jeszcze lepiej wyjdź z nimi na dwór i pograj w piłkę lub pojedźcie gdzieś na rowerach. Da wam to świetną szansę do bycia razem i wspólnego robienia tego, co sprawia wam frajdę. Takie momenty na pewno zapamiętają lepiej (i przyjemniej) niż noce, które spędzałeś na tłumaczeniu im równań z dwiema niewiadomymi.

O ile jednak wspólne gry i zabawy mogą zrobić wiele, by odbudować twoją relację z rodziną, to jest w twoim najbliższym otoczeniu osoba, na której wspólny mecz lub wyprawa rowerowa nie zrobią aż tak wielkiego wrażenia. To twoja żona lub partnerka. Może nawet polubi jakąś grę i kilka rund sprawi jej przyjemność, ale raczej będzie wolała gdzieś z tobą wyjść. Mniej ważne, czy na zakupy, do kina, czy na kolację. Ważniejsze, żebyś w swoim kalendarzu zaplanował nieusuwalny i nieprzekładalny wieczór randkowy. To niełatwe? A kto powiedział, że będzie łatwo?

Jedzcie jak rodzina

Można odnieść wrażenie, że coraz więcej rodzin odchodzi od tradycyjnego wspólnego obiadu przy rodzinnym stole. Z czego to wynika? Cóż, mamy nie ma w domu, tata pracuje do późna, Ania jest na angielskim a Bartek jeszcze nie wrócił z treningu. Zawsze się znajdzie coś, co przeszkodzi wam w tym, by skorzystać z tej bardzo dobrej szansy na budowanie więzi rodzinnych. Nasza rada: wyłącz telewizor, zamknij laptopa i siądźcie razem do stołu. Wspólne posiłki rodzinne są wręcz niezastąpione dla osoby, której zależy na znalezieniu równowagi między życiem zawodowym i rodzinnym. Dają okazję do rozmowy i dowiedzenia się, co się wydarzyło danego dnia w życiu żony, córki lub syna. Otrzymujecie wtedy możliwość ponownego zbliżenia się do siebie, porozmawiania o tym, co was cieszy i martwi oraz – co najistotniejsze – do uświadomienia sobie, że rodzina jest dla ciebie najważniejsza.

Chodzenie po linie

Kluczem do dobrego życia jest równowaga. Bez niej byłbyś bez rodziny i w pełni zaangażowany w pracę lub bez pracy i w 100% poświęcałbyś się rodzinie. Będziesz znacznie szczęśliwszy, kiedy znajdziesz równowagę w swoim życiu. Nie będą ci już przeszkadzały odbywające się od czasu do czasu spotkania o 8 rano, a w korkach zamiast wściekać się na innych kierowców będziesz myślał o tym, jak pięknego gola strzelił wczoraj twój syn lub jak wspaniale było ci wczoraj z partnerką. Zamiast się zastanawiać, w jakim kierunku dryfuje twój związek, będziesz planował kolejne wyjście z nią na miasto. Radość z życia jest zdrowa, więc śmiało, pogratuluj sobie, kiedy poczujesz, że znajdujesz właściwy balans między pracą i domem.

 

Piotr Kławsiuć

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1295207853" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(true) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "99" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(72) "https://facetpo40.pl/kariera/11-sposobow-na-bycie-wydajniejszym-w-pracy/" ["link_info"]=> string(46) "Nie przepracowuj się - dobrze się zorganizuj" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_117" ["visits_counter"]=> string(5) "19744" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "99" ["name"]=> string(12) "Wolne myśli" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Wolne myśli" ["about"]=> string(180) "Kim jest mężczyzna spełniony? Jak można odnaleźć równowagę w życiu, nie być dużym chłopcem, ale zachować radość chłopca w sobie? Męskie przyjemności od podszewki." ["keywords"]=> string(68) "męskość, facet po 40, spełniony mężczyzna, równowaga w życiu" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(13) "0-wolne-mysli" ["lft"]=> string(3) "109" ["rgt"]=> string(3) "110" ["level"]=> string(1) "2" } } [45]=> array(49) { ["id"]=> string(2) "23" ["slug"]=> string(23) "weekendowy-maz-i-ojciec" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(25) "Weekendowy mąż i ojciec" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(193) "„Zazdroszczę Pauli. Jak jej tata przyjeżdża, to jest pół roku w domu. Wolałabym, żebyś był marynarzem! Ja tak dalej nie chcę! Zdecyduj się – chcesz być ojcem czy gościem?” " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(6845) "

Hubert nie tego spodziewał się w sobotni poranek. Zwłaszcza po przejechaniu nocą 700 kilometrów. Stał jak wryty, kiedy jego 12-letnia córka - nie rozpakowawszy prezentu - odwróciła się na pięcie i poszła do swego pokoju.

Najpierw złość: na co sobie smarkata pozwala! Potem zdziwienie pomieszane z nutką dumy: trzeba odwagi, żeby tak prosto z mostu wygarnąć. Kurczę, moja krew! Kiedy ona tak się zmieniła? Tak dorosła? Do marudzenia żony dawno przywykł. Ale Marta, jego mała córeczka, oczko w głowie?

Przecież on tego wszystkiego nie robi dla siebie. Praca jest, to się ją bierze. Nawet jak trzeba jechać na drugi koniec Polski. W końcu wraca co weekend. Do tego podarunki, markowe ciuchy, modne gadżety. Tak od czterech lat.

W czasie śniadania chłód jak w grobowej krypcie. Żona milczy. Marta milczy. Milczy też Anka, ale ta od dawna traktuje go jak powietrze. Tłumaczył sobie, że to burza hormonalna. Normalka u szesnastolatki.

Co ona ma szyi? Malina wielka jak pięść! Zaczął umoralniającą mowę, ale nie skończył nawet pierwszego zdania. – Tato, ty chcesz mnie wychowywać? Za późno! – Anka wstała i rzuciła serwetkę. – Wychodzę. Nie wiem, kiedy wrócę.

Pułapki rozłąki

- Praca z daleka od domu to permanentne doświadczenie setek tysięcy Polaków, ale nie zawsze konieczność. Często to ucieczka. Od żony, od rutyny życia – mówi dr Rafał Różański, psycholog. – Zaczyna się od planu, że to tylko pół roku, góra rok. Kończy się różnie. Mężczyzna orientuje się, że to życie wygodne. Żona sobie jakoś radzi, a on znowu jest wolny. Łatwo ukryć romans albo skoki w bok. Z każdym miesiącem trudniej jest podjąć decyzję o powrocie. Faceci łapią się na tym, że z pozoru przelotny romans w nowym miejscu, to już nie romans, ale poważne zaangażowanie. Do domu jeżdżą coraz bardziej niechętnie. W końcu jedni się rozwodzą, inni zrywają z kochanką i wracają. W jednym i drugim przypadku koszty emocjonalne są olbrzymie.

Wśród klientów gabinetu psychoterapeutycznego doktora Różańskiego przybywa „rozbitków”. – Tym, którzy wracają, często trudno się pozbierać. Próbują funkcjonować jak dawniej i przeżywają frustrację. To już jest inny dom, inna rodzina. Żona nauczyła się żyć po swojemu. Dzieciom trudno przywyknąć do stałej obecności ojca. Od nowa trzeba budować relacje.

Dekalog Odyseusza

Przejście przez kryzys wymaga wysiłku. Nie każdy potrafi mu samodzielnie sprostać. Zgubnie działa zwłaszcza trzymanie się starych nawyków i przekonanie, że sprawy poukładają się szybko. Co więc radzi psychoterapeuta?

  1. Nie oczekuj, że sam fizyczny powrót wystarczy. Przestajesz być weekendowym ojcem i mężem. Musisz na nowo znaleźć miejsce w życiu swoich bliskich. Zacznij od uważnego obserwowania. Nie marnuj żadnej okazji do rozmowy. Nie pouczaj, nie zrzędź.
  2. Pamiętaj, że także oni cię obserwują i testują. Żadnych obietnic bez pokrycia. Żadnego przekupstwa w postaci prezentów. Odmawiaj przerostowym prośbom – rób to stanowczo, ale ze spokojem.
  3. Nie próbuj zaprowadzać swoich porządków raptownie, bo wskrzesisz bunt, choćby z przekory. Granice stawiaj w przemyślany sposób – lepiej je „sprzedawać” niż narzucać.

 

  1. Jak najczęściej okazuj czułość żonie, adoruj ją. Zwłaszcza przy dzieciach. Dla nich to sygnał, że kochasz ich matkę. Wzmocnisz w nich poczucie bezpieczeństwa.
  2. Dbaj, żeby nieuniknione tarcia między tobą a żoną jak najrzadziej odbywały się na oczach dzieci.
  3. Jak najczęściej dziel się z żoną swoimi odczuciami. Otwarcie mów o swoich oczekiwaniach i pytaj ją, czego oczekuje od ciebie. Bądź cierpliwy, słuchaj.
  4. Bądź sprawiedliwy wobec dzieci, nie faworyzuj żadnego z nich.
  5. Znajduj jak najwięcej okazji do wspólnego przeżywania. Wyjazd za miasto, pójście całą rodziną do kina, na basen czy na lody to bardzo ważne momenty.
  6. Angażuj się w drobne prace domowe. Nawet jeśli nie znosisz odkurzania albo zmywania, przełam się.
  7. Unikaj zasiadywania się w pracy, bo bliscy dojdą do wniosku, że twój powrót niczego nie zmienił. Bądź dostępny, oddaj rodzinie jak najwięcej czasu.

Co ja tu robię?

Sobotę miał z głowy. W niedzielę zaraz po obiedzie wrzucił do walizki nieuprasowane koszule i wsiadł do auta. W głowie kłęby myśli. Obraz rozzłoszczonej Marty, to jej dorosłe spojrzenie, jakiego wcześniej nigdy nie dostrzegł.

Gdzieś w połowie drogi między Kołobrzegiem a Krakowem dotarło do niego, że wszystkich wyprzedza. Właściwie to nie sam się zorientował. Otrzeźwił go głos sierżanta z drogówki. – Dokąd to panie kierowco tak spieszno? Nie chce pan do dzieci dojechać? Prawo jazdy i dowód rejestracyjny poproszę.

W krakowskim mieszkaniu wysiadło ogrzewanie. Nie miał siły sprawdzać, dlaczego piecyk gazowy nawalił. W tej chwili liczyło się jedno: wejść pod kołdrę i zasnąć.

Powrót

Anka siedziała obok i milczała. „No tak, znowu cztery godziny bez słowa” – pomyślał Hubert. Minęli Kołbaskowo i już nie było wątpliwości, że są w Polsce. Na jakiejś dziurze o mało nie urwał koła. Zwolnił. „Właściwie po co ja się do tego Berlina tłukłem? Mogła wrócić pociągiem.” Ale wiedział, że pojechał odebrać Ankę z lotniska, bo ciągle miał poczucie winy. Zerkał na nią kątem oka. Dobrze jej zrobił miesiąc na kursie językowym w Londynie. Opalona, pogodniejsza.

„To już młoda kobieta”– pomyślał. - Wiesz, co dla mnie było najtrudniejsze? O co mam straszny żal do ciebie? – nie mógł uwierzyć, że mówi do niego. - Mama nie radziła sobie, zwłaszcza na początku. Byłam jak jej druga połowa. Musiałam za nią myśleć o tych wszystkich sprawach, terminach. A ja byłam dzieckiem! Dziecka nie wolno tak obciążać. Jak mogłeś mi to zrobić?!

Osłupiał. Zjechał na pobocze. Kiedy ją przytulił, poczuł rozlewające się po ramieniu mokre ciepło. Jemu też łzy stanęły w oczach. Wiedział już, że wrócił naprawdę.

Adam Różański

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1285247198" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(true) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(0) "" ["link_info"]=> string(0) "" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(17) "/avatar/avatar_23" ["visits_counter"]=> string(5) "24527" ["comments_counter"]=> string(1) "5" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook