Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Nissan

Nissan LEAF – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

I ty będziesz jeździł elektrykiem. Już wkrótce.
Wiele miast w Europie zakazało już wjazdu do centrum samochodom spalinowym, a kolejne zapowiedziały wprowadzenie tego zakazu już w niedalekiej przyszłości. Zdaje się, że los aut spalinowych jest przesądzony.

więcej »

Test: Nissan Qashqai 1.2 DIG-T

Samochody

Moda na auta 4×4 z potężnymi silnikami to już przeszłość. Swoją zieloną łapę położyła na niej ekologia. Teraz mamy więc modę na przednionapędowe, napompowane samochody z silnikami rodem z kosiarek spalinowych. Nowy Qashqai w pełni się w nią wpisuje i w zasadzie można by tymi słowami test zakończyć, ale nie. Mimo małej mocy i ospałego charakteru auta, polubiłem je od pierwszej minuty. Chcecie wiedzieć dlaczego?

więcej » 1

To nie joke - to Juke!

Samochody

Są dziwne samochody, które podobają się paniom, ale im może podobać się wszystko, choćby z powodu koloru. Są też takie auta, które podobają się kobietom, bo są naprawdę fajne. Podobają się one i mężczyznom, ale oni niechętnie się do tego przyznają. Wtedy panowie kupują taki samochód swoim paniom i chętnie go od nich pożyczają. I tak jest z Juke'em.

więcej » 1
array(3) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2807" ["slug"]=> string(37) "nissan-leaf-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(42) "Nissan LEAF – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(31) "Nissan LEAF II - test elektryka" ["avatar_alt_text"]=> string(20) "Test Nissana leaf II" ["lead"]=> string(272) "I ty będziesz jeździł elektrykiem. Już wkrótce. Wiele miast w Europie zakazało już wjazdu do centrum samochodom spalinowym, a kolejne zapowiedziały wprowadzenie tego zakazu już w niedalekiej przyszłości. Zdaje się, że los aut spalinowych jest przesądzony." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(272) "I ty będziesz jeździł elektrykiem. Już wkrótce. Wiele miast w Europie zakazało już wjazdu do centrum samochodom spalinowym, a kolejne zapowiedziały wprowadzenie tego zakazu już w niedalekiej przyszłości. Zdaje się, że los aut spalinowych jest przesądzony." ["superbox_title"]=> string(67) "https://facetpo40.pl/samochody/przeglad-aut-elektrycznych/ – test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2807" ["body"]=> string(17243) "

[powiazane]Nissan LEAF II (2018) to już zupełnie inny samochód niż jego poprzednik. Pierwsza generacja auta elektrycznego Nissana (2010) nie wszystkim mogła się podobać, natomiast obecny model to obszerne, ładne, komfortowe auto kompaktowe z bogatym wyposażeniem, naszpikowane elektroniką, która ma sprawić, że jazda będzie jeszcze bardziej bezpieczna i komfortowa zarówno dla kierowcy, jak i pasażerów.

Zdaje się, że nikt już nie ma wątpliwości, że auta elektryczne z roku na rok będą znajdowały coraz więcej zwolenników, niezależnie od tego, czy z przekonania do tego typu napędu, czy też z konieczności. Coraz więcej miast w Europie zakazuje wjazdu do centrum samochodom spalinowym, a kolejne już zapowiedziały wprowadzenie tego zakazu w niedalekiej przyszłości, na przykład: Wiedeń - 2020 rok, Oslo - 2025 rok, Berlin, Amsterdam i całe Królestwo Danii - 2030 rok.

[rekmob1]

Najpierw spotkaliśmy się z „modą” na downsizing (czyli zmniejszanie pojemności skokowych silników), teraz przyjdzie się nam zmierzyć z „modą” na auta elektryczne. Zdaje się, że los aut spalinowych jest przesądzony.

Co prawda auta elektryczne dopiero szukają swojego miejsca na rynku, ale liczba sprzedanych samochodów z tym napędem rośnie z roku na rok, a LEAF jest najczęściej kupowanym na świecie modelem o napędzie elektrycznym.

LEAF stanowi akronim od Leading Environmentally-Friendly Affordable Family Car, co w wolnym tłumaczeniu oznacza samochód Najlepszy Przyjazny Środowisku Przystępny Cenowo. LEAF oznacza również w języku angielskim liść, co ma przypominać o ekologicznym charakterze auta.
Przyjrzyjmy mu się więc nieco bliżej.

Nissan LEAF II

Napęd

LEAF drugiej generacji wyposażony jest w silnik elektryczny o mocy 110 kW (150 KM) zasilany z akumulatorów 40 kWh. To moc, która w zupełności wystarczy na cele, do jakich przeznaczony jest LEAF, zwłaszcza, że moment obrotowy wynosi 320 Nm. To stosunkowo dużo jak na auto kompaktowe przeznaczone raczej do jazdy miejskiej i podmiejskiej. Miłośników szybkich startów ze skrzyżowania ucieszy fakt, iż tak wysoki moment obrotowy uzyskuje się w przedziale od 0 (!) do 3200 obr./min., co jest charakterystyczne dla większości aut o napędzie elektrycznym.

LEAF przyspiesza od 0 do 100 kmh w niespełna 8s.

Na pełnych bateriach przejedziemy:

Oczywiście przy zerowej emisji jakichkolwiek spalin, co przy dzisiejszych problemach ze smogiem w dużych miastach wzbudza sympatię nie tylko zielonych.

W praktyce zasięgi, które deklaruje Nissan, wcale nie jest łatwo uzyskać. Wpływ na dłuższy dystans bez konieczności ładowania mają: natężenie ruchu, masa całkowita pojazdu (z pasażerami i bagażem), temperatura otoczenia, używanie ogrzewania lub klimatyzacji oraz zdolność kierowcy do używania hamowania rekuperacyjnego, czyli takiego, z którego część energii możemy odzyskać do doładowywania podczas jazdy akumulatorów. Oznacza to, że przy jeździe autostradą w sposób jednostajny nie mamy okazji do hamowania odzyskowego i wtedy zasięg naszego elektryka się zmniejsza i wynosi ok. 140 – 180 km w zależności od średniej prędkości, z jaką będziemy się poruszać (120 - 150 km/h).

Podsumowując – realny zasięg z zakresu 200 – 240 km w zupełności wystarcza do podmiejskiej i miejskiej jazdy z opcją ładowania auta co 1-2 dni.

Nissan LEAF II

Ładowanie

LEAF posiada dwa złącza, z pomocą których doładowujemy akumulatory:

Używając gniazda szybkiego ładowania (50 kW) akumulatory auta naładujemy do poziomu ok. 80% w 30-60 minut, z pomocą gniazda TYPE 2 (ładowarka 6,6 kW) uzyskamy taki poziom 100% w nieco ponad 7 h, a podłączając do gniazdka 230 V - w niespełna dobę.

Nissan LEAF II złącza

Zaznaczmy, że Nissan dla akumulatorów LEAFa daje 8 lat gwarancji z limitem 160 tys. km.

Coraz więcej galerii handlowych wydziela specjalne miejsca do parkowania dla samochodów elektrycznych, przy których zamontowane są specjalne stacje szybkiego ładowania (opcja płatna) lub gniazdka elektryczne 230 V, do których dostęp kierowcy elektryków mają bezpłatnie (przykład: CH Arkadia w Warszawie). Oczywiście szybkich stacji ładowania przybywa w Polsce z miesiąca na miesiąc, więc z biegiem czasu LEAFem będzie można wyruszyć nawet w dłuższą podróż.

Zresztą, dla niedowiarków można przytoczyć przykład naszego polarnika, Marka Kamińskiego, który wybrał się Nissanem LEAFem w podróż do Japonii w ramach #NoTrace Expedition przez Kaliningrad, Litwę, Białoruś, Rosję, Mongolię, Chiny i Koreę Płd. Przy ewentualnym zakupie nowego LEAFa trzeba zapytać sprzedawcę, czy do zakupu nadal dołączana jest karta do ładowarek GreenWay z limitem 3.000 zł.

Tab. Porównanie kosztów przejechania 250 km samochodami o różnych napędach

Porównanie kosztów przejechania 250 km samochodami o różnych napędach

Oczywiście powyższa tabela służy jedynie do zobrazowania kosztów przejechania 250 km i nie powinna być jedyną podstawą przy wyborze auta przy zakupie z powodów ekonomicznych. Rzeczą jasną jest, że należy wziąć również dodatkowo pod uwagę koszty ubezpieczenia, eksploatacji, serwisowania, przeglądów technicznych, zakupu części itp.


LEAFa można prowadzić w trzech trybach: DRIVE, B i ECO. W tym pierwszym auto zachowuje się w zasadzie jak pojazd z automatyczną skrzynią biegów (ale pamiętajmy, że w LEAFie nie ma przekładni). W trybie B uzyskujemy bardziej agresywne hamowanie rekuperacyjne, doładowując akumulator bez utraty mocy. ECO natomiast, poprzez zmniejszenie mocy silnika, znacznie oszczędza energię akumulatorów i tym samym wydłuża dystans. Nie jest to mój preferowany tryb, gdyż znacznie tłumi parametry auta.

Przejdźmy do opisu kilku wyjątkowych funkcji, jakie oferuje nowa generacja LEAFa, a które znacznie ułatwiają użytkowanie tego modelu.

Nissan LEAF II z tyłu

ePEDAL

Technologia ta umożliwia płynnym ruchem z pomocą jednego pedału (gazu) przyspieszanie, zwalnianie oraz hamowanie. Gdy tylko zmniejszymy nacisk lub zdejmiemy stopę z pedału przyspieszenia, uaktywniamy hamowanie rekuperacyjne (odzyskujemy energię i doładowujemy akumulatory). Wytracimy prędkość nawet w sytuacji, w której będziemy zjeżdżać z górki. W przypadku konieczności ponownego przyspieszenia – po prostu zwiększamy nacisk na pedał. To rozwiązanie pozwala nam na znaczne ograniczenie z korzystania z pedału hamulca, co jest niezmiernie wygodne (oraz intuicyjne) w codziennym użytkowaniu. Naturalnie w przypadku wystąpienia nagłego zdarzenia na drodze i konieczności natychmiastowego zatrzymania pojazdu - używamy pedału hamulca. Na marginesie trzeba dodać, że używanie ePEDAL znacznie oszczędza tarcze i klocki hamulcowe LEAFa.

ProPILOT

Nawet zawodowym kierowcom zdarza się być sprawcą wielu wypadków, więc obecność w samochodzie dodatkowych funkcji zwiększających bezpieczeństwo jest zawsze zasadne. Technologia ProPILOT znacznie ułatwia jazdę w korkach oraz utrzymywanie bezpiecznej odległości podczas jazdy od innych pojazdów z przodu. Sprawia, że LEAF będzie się trzymał środka pasa i poruszał się z ustaloną prędkością.

ProPILOT Park

Czyli system parkowania semi-autonomicznego. Dotyczy manewru parkowania prostopadłego i równoległego. Funkcja ta przyda się zwłaszcza tym kierowcom mniej uzdolnionym w manewrach. Rolą kierowcy jest wyłącznie przytrzymanie podczas manewru przycisku na konsoli. Reszta odbywa się już automatycznie. Korzystanie z tego rozwiązania znacznie ograniczy potencjalne stłuczki i „obcierki”, jakie zdarzają się kierowcom mniej doświadczonym lub po prostu w danym momencie w niedyspozycji. ProPILOT Park zaparkuje auto bez udziału kierowcy. I bez stresu :)

Nissan LEAF II

Komfort jazdy

Nissan LEAF ma 4,49 m długości, 1,53 m wysokości i rozstaw osi 2,7 m. To całkiem obszerne, wygodne i praktyczne kompaktowe auto (segment C, typ nadwozia: hatchback). Swobodnie zmieści się pięć osób i dość spory bagaż, bo pojemność bagażnika, bez składania foteli, wynosi 385 lub 435 litrów (w zależności od wyposażenia obejmującego lub nie montaż subwoofera systemu BOSE). Widoczność jest dobra. Przednie fotele LEAFa są umieszczone nieco wyżej niż w porównywalnych kompaktach, lecz jest to spowodowane zamontowaniem akumulatorów pod przednimi siedzeniami. Można się przyzwyczaić.

Kontrolę nad parametrami auta ułatwia nam ekran, na którym kierowca może sprawdzić informacje na temat średniego zużycia energii, przebytego dystansu, zasięgu, jaki jest estymowany do stanu wyczerpania akumulatorów, stanu naładowania akumulatorów itp.

Nissan LEAF II jest wyposażony w nawigację, która posiada opcję wyszukiwania najbliższych stacji ładowania oraz tych w pobliżu miejsca docelowego. Auto wyposażone jest również w system Keyless, czyli bezkluczykowe otwieranie i zamykanie drzwi. Jest również moja ulubiona opcja: podgrzewana kierownica ;)

Nissan LEAF II środek

Bezpieczeństwo

NCAP przyznał Nissanowi LEAF ocenę 5 gwiazdek (najwyższą). Warto podkreślić, że LEAF był pierwszym samochodem ocenionym wg rozszerzonego protokołu NCAP, który realizuje testy odnoszące się do najczęstszych scenariuszy kolizji z udziałem samochodów, pieszych i rowerzystów. W testach Euro NCAP LEAF uzyskał ocenę 93 procent za bezpieczeństwo dorosłych oraz 86 procent za poziom ochrony dzieci.

Ocena dotycząca bezpieczeństwa jest wystawiana na podstawie wyników serii testów, które — w uproszczeniu — odzwierciedlają typowe scenariusze wypadków mogących być przyczyną urazów. Tak wysoka ocena potwierdza skuteczność zaawansowanych systemów wspomagających kierowcę. Kamery i czujniki radarowe pomagają między innymi w rozpoznawaniu obecności pieszych i stanowią podstawę systemu ProPILOT Nissana, który podnosi bezpieczeństwo jazdy i zwiększa poczucie pewności za kierownicą.

System przeciwzderzeniowy, ostrzeganie o niezamierzonym zjeździe z pasa ruchu, monitoring martwego pola są wyposażeniem standardowym LEAFa.


Dane techniczne

NISSAN LEAF (druga generacja)

Napęd

Silnik elektryczny

Układ jezdny:

Masy i wymiary:

[rek]

Osiągi:

Wygląd:

Bezpieczeństwo:

hamowanie awaryjne przy wykryciu pieszego lub rowerzysty,

Technologie:

Komfort:

Audio:

Cena: od 155.500 zł

[gallery_bare]350[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

Obecnie Nissan LEAF jest najlepiej sprzedającym się autem elektrycznym w Europie i na świecie. Korporacje, firmy car-sharingowe oraz entuzjaści czystego środowiska to najczęstsi nabywcy tego modelu. Gdyby w Polsce auta elektryczne miały dofinansowanie ze strony państwa (jak na przykład w Holandii) – nie miałbym już żadnych wątpliwości, by go zakupić.

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1544537570" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2807" ["visits_counter"]=> string(3) "677" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1746" ["slug"]=> string(29) "test-nissan-qashqai-1-2-dig-t" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(30) "Test: Nissan Qashqai 1.2 DIG-T" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(442) "Moda na auta 4×4 z potężnymi silnikami to już przeszłość. Swoją zieloną łapę położyła na niej ekologia. Teraz mamy więc modę na przednionapędowe, napompowane samochody z silnikami rodem z kosiarek spalinowych. Nowy Qashqai w pełni się w nią wpisuje i w zasadzie można by tymi słowami test zakończyć, ale nie. Mimo małej mocy i ospałego charakteru auta, polubiłem je od pierwszej minuty. Chcecie wiedzieć dlaczego? " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(30) "Test: Nissan Qashqai 1.2 DIG-T" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1746" ["body"]=> string(9849) "

[powiazane] Nissan Qashqai pierwszej generacji, jako następca dwóch modeli jednocześnie – Almery i Primery, a w reklamach przedstawiany jako „miastoodporny” crossover, wywołał erupcję pożądania. Kierowcy, którzy do tej pory wozili swoje cztery litery blisko ziemi, w samochodach o przeciętnych kształtach i jeszcze bardziej przeciętnych walorach jezdnych – mówię o Almerze i Primerze – dostali możliwość podróżowania o wiele wyżej, o wiele dostojniej i – co by tu nie pisać – modniej. Epoka crossoverów dzięki temu podwyższonemu kompaktowemu Nissanowi rozhulała się więc na dobre. Qashqai I miał jednak dwie poważne wady. Mimo sporych rozmiarów karoserii miał dość ciasne wnętrze. A także bardzo nieciekawy projekt deski rozdzielczej wykonanej z zupełnie przeciętnych materiałów. Zupełnie tak, jakby odbiorcą miał być ten sam właściciel zabłoconych butów, spłowiałych jeansów i koszuli w kratę, który raz na kilka lat wybiera w salonie Navarrę.

[ext_img=s]1633[/ext_img]

Nowy znaczy lepszy?

Na szczęście nowy Nissan Qashqai, co rzadko się zdarza, w niczym nie przypomina poprzednika. Powiem więcej. Gdyby zasłonić mu plakietkę i spytać pierwszą lepszą średnio zorientowaną osobę o to, czy rozpoznaje jakiej marki jest to auto, każda odpowiedź brzmiałaby: „to jak jakiś koreaniec”. Czy to źle? Biorąc pod uwagę rozmach, z jakim Kia czy Hyundai weszły na europejskie salony, na pewno nie. Dzięki kompletnie nowemu designowi: ostrej linii, licznym przetłoczeniom i bardzo ciekawie zaprojektowanemu i schludnie wykonanemu wnętrzu Qashqai naprawdę zasługuje na uwagę. Nie wpisuje się bowiem w nissanowskie standardy wdzięku (lub jego braku? hmm…).

[article_adv]

Należę do tych kierowców, którzy w samochodzie największą uwagę, poza oczywiście tym co ma pod maską, przywiązują do deski rozdzielczej i pozycji za kierownicą. W poprzednim Qashqaiu, o czym już pisałem wyżej, deska rozdzielcza bardzo rozczarowywała, a stanowisko pracy kierowcy było jedynie poprawne. W dwójce jest zupełnie inaczej. Tablica przyrządów została zaprojektowana z polotem i wykonano ją z miękkich materiałów. Siedzenia są bardzo wygodne i dobrze wyprofilowane, obszyta miłą w dotyku skórą kierownica pewnie leży w rękach, a drążek zmiany biegów umiejscowiony jest dokładnie tam, gdzie powinien być. To, do czego mógłbym się przyczepić, to fortepianowy plastik tak lubiany przez japońskich projektantów (przeze mnie niespecjalnie) i średniej urody interfejs systemu multimedialnego, ale to naprawdę drobiazgi i… pewnie kwestia gustu.


[powiazane]

Gdzie jest moc?

Przejdźmy do jazdy. Zacznę od tego, na co najbardziej pewnie czekacie, czyli silnika. W poprzednim Qashqaiu, jako bazowy montowany był klasowy przeciętniak – czterocylindrowy 117 konny silnik, którego moc pompowało wolnossące serce o pojemności 1.6-litra. Od prezentacji pierwszego Qashqaia minęło jednak sporo czasu. Teraz mamy modę na downsizing, która z zieloną siłą trafiła także pod maskę drugiej odsłony japońskiego auta. 1.2-litrowy silniczek jest o 2 KM słabszy od poprzednika, a jego 115 KM osiągane jest teraz przy 4 tys. obr./min., ale nie to jest ważne. Najważniejsze jest to, że pod maskę trafiło turbodoładowanie, które 190 Nm pcha na koła już od 2 tys. obr./min.

[ext_img=s]1634[/ext_img]

Szkoda tylko, że pcha bardzo cherlawym pychem. Bo choć Qashqai w danych technicznych prezentuje się zachęcająco (11,3 sekundy do 100 km/h i aż 185 km/h prędkości maksymalnej), w praktyce wypada bardzo słabo. O dynamice w jego przypadku można bowiem mówić tylko w mieście i tylko pod warunkiem, że w środku podróżuje jedna osoba. Gdy liczba pasażerów rośnie, robi się coraz mniej wesoło – szczególnie na autostradzie, gdzie autu wyraźnie brakuje pary. Osiągnięcie 140 km/h z czterema osobami i bagażem to naprawdę poważne wyzwanie, okupione w dodatku średnim spalaniem na poziomie 9,5 litra. I to przy niecałych 3 tys. obr./min. – tyle przy tej prędkości wskazuje obrotomierz. Prędkości maksymalnej w ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić – no chyba, że na naprawdę długiej i lekko spadzistej prostej. Dużo pochwał należy się za to 6-biegowej skrzyni biegów, która pracuje bardzo płynnie i bez żadnego haczenia.

[article_adv]

Cisza, spokój, opanowanie…

Plusem samego silnika jest za to niesamowicie cicha praca – słychać nawet szum wiatru owiewający lusterka. W trakcie przyspieszania, w zakresie 2-3 tys. obr./min. czułem się, jakbym miał do czynienia z autem elektrycznym. Dzięki temu Qashqai bardzo uspokaja, zdecydowanie temperując zapędy kierowcy. Za jego kierownicą po raz pierwszy od dawna pomyślałem o podziwianiu krajobrazów przez szybę. Prowadząc go czułem też, jakby czas powoli, ale systematycznie zwalniał. Ale to wcale nie jest przytyk. To stanowi o uroku tego auta. Japoński crossover prowadzi się bowiem nad wyraz dobrze. Pewnie pokonuje zakręty i nie jest podatny na wiatr boczny. Przeszkadza jedynie lekko „przewspomagany” układ kierowniczy – odczucie jest takie, jakby stanowił połączenie hydrauliki i próbującej powstrzymać jej pracę elektroniki, oraz dość głośne i dobijające na wertepach zawieszenie.


[powiazane]

Skoro jesteśmy przy wertepach, warto dodać, że crossovery, jak i mniejsze SUV-y coraz rzadziej mają napęd na cztery koła. W Qashqaiu można go póki co zamówić tylko z dieslem o pojemności 1.6-litra i mocy 130 KM. Miałem okazję przetestować ten silnik pod maską Renault Fluence i jestem ciekawy, czy równie sprawnie radzi sobie z niewielkim, ale mocno napakowanym nadwoziem crossovera. W testowanym Nissanie cała moc przekazywana jest na koła przednie. Nie spodziewajcie się więc, że Qashqai poradzi sobie w choćby lekkim terenie. Nie poradził sobie nawet z kałużą ze zdjęcia poniżej– dość długo musiałem się namęczyć, żeby stamtąd wyjechać. To jedynie kompakt z wyższym prześwitem. Niestraszne mu więc poprzeczne przeszkody, wysokie krawężniki czy szutry. I tyle. Resztę zastosowań docenicie na pewno w mieście, szczególnie, że nowy Qashqai spokojnie pomieści całą 4-osobową rodzinę z psem i nie ma mowy o dotykaniu się łokciami.

[ext_img=s]1635[/ext_img]

Przed przystąpieniem do podsumowania chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na system start&stop, który niestety wymaga wyłączenia za każdym razem po przekręceniu kluczyka, a czasami się o tym zapomina. Miałem dwie nieprzyjemne sytuacje związane z tym uwielbianym przez ekoświrów z UE dodatkiem. Obie takie same i obie – gdyby doszło do nich na drodze podporządkowanej – równie niebezpieczne. Dwukrotnie dojeżdżając bowiem do skrzyżowania, a w zasadzie tocząc się pomału w jego stronę, stawałem dopiero na sekundę przed włączającym się zielonym światłem. W tym czasie system zdążył wyłączyć silnik i coś się zacinało. Musiałem wrzucić luz i jeszcze raz bieg, a za drugim razem wyłączyć i włączyć silnik, żeby móc ruszyć. Gdy system wyłączał silnik w normalnych okolicznościach, czyli przy postoju dłuższym niż kilka sekund, nic złego się nie działo. Coś wymaga tu ewidentnie sprawdzenia.


[powiazane]

Podsumowanie

Nissan Qashqai nieźle się prowadzi, przy spokojnej jeździe, z tym silnikiem pod maską, nie zużywa też dużo paliwa – średnio w mieście ok. 7 litrów. Obiektywnie dodam też, że jest po prostu ładny. Z dieslem o mocy 130 KM i napędem na 4 koła może stanowić bardzo ciekawą alternatywę dla czteronapędowych kombi. Ja jednak poczekałbym na silnik 1.6DIG-T o mocy 163 KM, który ma zadebiutować w „Kaszkiecie” już w przyszłym roku. Czy zatem warto w ogóle interesować się tym crossoverem z silnikiem o mocy 115 KM? Warto, ale tylko warunkowo. Bo choć z ceną 87 900 zł za testowaną, drugą od dołu wersję wyposażeniową Acenta (ma w zasadzie wszystko, co jest potrzebne na co dzień, a nawet więcej) Qashqai wydaje się bardzo sensowną ofertą, to przed zakupem dobrze przemyślcie sobie, czy naprawdę nie lubicie czasami mocniej przycisnąć. Jeżeli tak, to trafiliście pod zły adres…

[article_adv]

Nissan Quashqai 1.2 DIG-T dane techniczne:

Osiągi:

Cena:

[gallery_bare]158[/gallery_bare]

Adam Gieras
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1424965324" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1746" ["visits_counter"]=> string(4) "8414" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "372" ["slug"]=> string(19) "to-nie-joke-to-juke" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(22) "To nie joke - to Juke!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(377) "Są dziwne samochody, które podobają się paniom, ale im może podobać się wszystko, choćby z powodu koloru. Są też takie auta, które podobają się kobietom, bo są naprawdę fajne. Podobają się one i mężczyznom, ale oni niechętnie się do tego przyznają. Wtedy panowie kupują taki samochód swoim paniom i chętnie go od nich pożyczają. I tak jest z Juke'em." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5108) "

Kilka lat temu japoński Nissan wymyślił klasę crossover, typ samochodu, którego nie można tłumaczyć, a należy przyjąć jako motoryzacyjny trend. Niezrozumiały, ale efektowny. Rynkowy sukces modelu Qashqai zachęcił firmę do skonstruowania mniejszego crossovera, czyli modelu Juke. Trzeba przyznać że, wprowadzenie takiego auta na rynek było decyzją bardzo śmiałą. Bo, o ile Qashqai był wprowadzony w miejsce zasłużonej, wysłużonej, ale bardzo popularnej Primery, o tyle Juke wprowadzony został w miejsce... rynkowej próżni. No i chyba się udało tę próżnię zapełnić.

Jak to się teraz mawia, samochody takie, jak Juke, produkowane są dla ludzi młodych, dynamicznych i z ambicjami. W Polsce ludzi młodych, ambitnych i dynamicznych nie brakuje, ale zwykle brakuje im gotówki. Szczególnie na dość kosztowny pojazd, który – choć bardzo efektowny, nie spełnia funkcji uniwersalnego auta rodzinnego.

Juke jest fajny. Naprawdę efektowny i wyróżniający się wśród zunifikowanej stylistyki niemal wszystkich koncernów. I facet za kierownicą tego samochodu czuje się bardzo dobrze, bo to auto naprawdę jeździ – szybko, dynamicznie i zwinnie. I tak naprawdę jedynym argumentem, żeby uznać Juke’a za „pojazd niemęski“ jest fakt, że... kobiety go wprost kochają! Za wygląd, wygodne wsiadanie i wysiadanie, fajne wyposażenie i łatwe prowadzenie. Za oryginalność, poczucie bezpieczeństwa (taka stylizacja), a nawet za kolory.

[ext_img=s]296[/ext_img]

Juke wygląda nietuzinkowo - nie można mu odmówić charakteru. Czy jest ładny - to kwestia gustu i zdania są tu mocno podzielone. Moje zdanie też jest podzielone: piękny tył i, oględnie mówiąc, przód „taki sobie”. Ale sylwetka zdecydowanie sportowa, a nisko prowadzona linia dachu na wstępie dyskwalifikuje kierowców lubiących prowadzić samochód w kapeluszu. Duże koła i spory prześwit mają sprawiać wrażenie, że to terenówka, ale nie oszukujmy się – jest to jednak samochód na drogi, a nie na bezdroża. Fakt - zawieszenie świetnie spisuje się na nierównych nawierzchniach, tramwajowych torowiskach i można spokojnie zaatakować krawężnik, da się nawet jechać nieutwardzoną drogą, ale nie jest to terenowy samochód nawet w wersji z napędem na 4 koła. A taka wersja bardzo przyjemnie zaskakuje, kiedy występuje ze 190-konnym benzynowym silnikiem (pojemność 1,6 l, turbodoładowanie i bezpośredni wtrysk). Ten samochód naprawdę jedzie! Prowadzi się przy tym pewnie, a układ hamulcowy zapewnia komfort i bezpieczeństwo nawet przy dynamicznej jeździe. Jednym słowem: wprawnemu kierowcy ten samochód daje dużą radość z jazdy i nie trzeba się go wstydzić. Kosztuje jednak ponad 96.000 zł (z automatyczną skrzynią biegów).

[ext_img=s]300[/ext_img]

Juke „standardowy“, z dieslem 1,5 o mocy 110 KM - nie jest autem tak dynamicznym jak wspomniany benzyniak, nie jest też szczególnie tani (72.000 zł w najtańszym wyposażeniu), ale nie drenuje kieszeni w codziennej eksploatacji - przy łagodnym traktowaniu odwdzięcza się niskim spalaniem (ok. 5-5,5 l/100 km), do czego przyczynia się 6 biegowa, dobrze dopasowana do osiągów sinika skrzynia biegów.


Siedzi się w aucie wygodnie i stabilnie (dobrze trzymający fotel) - pozycja za kierownicą jest prawie taka, jak w sportowym samochodzie, a przez mocno pochyloną przednią szybę dobrze widać wszystko, co trzeba, nawet dziwaczne lampy umieszczone na masce.

[ext_img=s]299[/ext_img]

Widoczność do tyłu mogłaby być lepsza, bo szyba jest mała, a tylne słupki dość spore. Tyle, że w "bogatszych" wersjach można mieć kamerę cofania z kolorowym ekranem i bardzo to pomaga, szczególnie paniom.

Tylna kanapa nie powala ilością miejsca, ale - umówmy się - nie jest to samochód dla łowców becikowego. Samochód dla pary nie musi być z tyłu bardzo obszerny, choć... bywa to opcja przydatna.

Juke nie jest - niestety - specjalnie cichy, ale da się temu zapobiec przez podkręcenie radia, do czego nie trzeba odrywać rąk od kierownicy. A ta jest bardzo posłuszna kierowcy - samochód prowadzi się naprawdę precyzyjnie. Dosyć sztywne zawieszenie bardzo mi odpowiada, daje poczucie dobrego trzymania się drogi i do tego nic w nim nie stuka, co nie zawsze Nissanowi się udawało.

[ext_img=s]295[/ext_img]

Sumując wrażenia - podoba mi się koncepcja tego samochodu: niczego nie udaje - ani terenówki, ani wyścigówki, jest oryginalny i efektowny, porządnie wykonany i dobrze wyposażony. A jednak Juke na naszych drogach nie jest raczej częstym widokiem. Może jest za drogi? Ale wstydzić się go nie ma potrzeby.

Marek Jaźwiecki

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1329747264" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(71) "https://facetpo40.pl/samochody/renault-laguna-coupe-sportowo-i-stylowo/" ["link_info"]=> string(20) "Renault Laguna Coupe" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(11) "Nissan Juke" ["seo_description"]=> string(33) "Samochód, który nie jest nudny." ["seo_keywords"]=> string(43) "nissan juke, oryginalne auto, auto miejskie" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_372" ["visits_counter"]=> string(5) "16075" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1331967600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook