Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Mitsubishi

Mitsubishi Outlander PHEV – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

Duży, przestronny i komfortowy SUV.
A do tego hybrydowy i całkiem dobrze radzący sobie w lekkim terenie.

więcej »

Adam Małysz o swoich ostatnich dokonaniach

Oni nas inspirują

W szczerym wywiadzie Adam Małysz opowiada o tym, dlaczego jeździ w rajdach, o nie zawsze łatwej współpracy ze swoim pilotem, porodzie cielaczka i także o tym, jak skończyły się jego próby łapania ryb gołymi rękami.

więcej »

O wolności wyboru

Samochody

Co charakteryzuje dojrzałego faceta na motoryzacyjnych zakupach? Potrafi dokonywać optymalnych wyborów, jest rozsądny, ale jednocześnie nie chce rezygnować z odrobiny szaleństwa.

więcej » 1
array(3) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2681" ["slug"]=> string(51) "mitsubishi-outlander-phev-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(35) " design , forma , motor , porządek" ["title"]=> string(57) " Mitsubishi Outlander PHEV – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(34) "SUV Mitsubishi Outlander PHEV 2017" ["avatar_alt_text"]=> string(28) " Mitsubishi Outlander opinie" ["lead"]=> string(108) "Duży, przestronny i komfortowy SUV. A do tego hybrydowy i całkiem dobrze radzący sobie w lekkim terenie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(108) "Duży, przestronny i komfortowy SUV. A do tego hybrydowy i całkiem dobrze radzący sobie w lekkim terenie." ["superbox_title"]=> string(25) "Mitsubishi Outlander PHEV" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2681" ["body"]=> string(17218) "

[powiazane]

Pierwszy rzut oka

Przyznam, że stylistyka nowego Outlandera bardzo (bardzo!) mi odpowiada. Może dlatego, że kilka lat użytkowałem Outlandera z 2008 roku i od młodszego brata nie oczekuję żadnych ekstrawagancji i wodotrysków stylistycznych. SUV ma być przede wszystkim przestronny, wygodny i radzący sobie przynajmniej w lekkim terenie.

[article_adv]

Jeśli weźmiemy drugie z kryteriów decydujących, że SUV może być SUVem, czyli wnętrze, to z całą pewnością jest ono przestronne, bardzo funkcjonalne i całkiem nieźle zaprojektowane. Z tyłu również mamy wystarczająco dużo miejsca dla pasażerów, gdzie bez utraty komfortu podróżować będą również również osoby powyżej 180 cm.

Nowy model Mitsubishi Outlandera jest lepiej urządzony od poprzedników z lat ubiegłych. Fetyszyści motoryzacyjni przy każdym modelu zgłoszą jakieś uwagi co do użytych materiałów, lecz mnie, przyznaję, irytują tylko (nawet nie wiem, czy to adekwatne określenie) elementy z lakierowanego tworzywa. Nigdy nie rozumiałem projektantów, którzy wstawiając takie dominanty stylistyczne we wnętrzu auta próbują w ten sposób nadać mu bardziej luksusowego charakteru. Wydaje mi się to trochę pretensjonalne, ale to oczywiście rzecz gustu.

Mitsubishi Outlander PHEV wygląd z przodu i z boku

Testowana wersja Mitsubishi Outlandera PHEV z szatą graficzną stworzoną przez polskiego artystę, Andrzeja Pągowskiego

Ale do meritum! Przecież testowany Outlander to PHEV, czyli Plug-in Hybrid Electric Vehicle, to samochód z silnikiem hybrydowym (benzynowym i elektrycznym), a takich modeli wciąż na naszych drogach porusza się niewiele.

3 jednostki napędowe

Konstrukcja Outlandera PHEV bazuje na wersji podstawowej tego SUVa, ale napęd tworzą silnik spalinowy (benzynowy) o mocy 121 KM i osiągający max. 4500 obr./min wraz z dwoma silnikami elektrycznymi o mocy 82 KM każdy. Jeden z silników elektrycznych napędza oś przednią oraz ładuje akumulatory umieszczone pod podłogą pojazdu, a drugi oś tylną, z tym, że obie osie nie są połączone ze sobą mechanicznie. Oba silniki pracują niezależnie. Wspólnie tworzą napęd 4x4.

W typowych warunkach 40% momentu obrotowego jest kierowane na przód, a 60% na tył. Nietypowymi zajmuje się system kontroli stabilności jazdy S-AWC. Steruje dopływem momentu do poszczególnych kół tak, aby zapobiec poślizgowi czy pomóc autu wydostać się z błota. Funkcja „4WD Lock” to elektroniczny odpowiednik włączenia blokad mechanizmów różnicowych w samochodach z tradycyjnym mechanicznym napędem 4x4.

Wszystkie trzy silniki sterowane są jednostką sterującą PHEV OS, która dokonuje wyboru sposobu napędzania auta.

Wersja Outlandera PHEV może być napędzana na trzy sposoby:

Na ekranie ciekłokrystalicznym pośrodku deski rozdzielczej lub na wyświetlaczu pomiędzy głównymi wskaźnikami można zaobserwować, jak to się odbywa.

Jak się jeździ hybrydą?

Hybrydowy napęd w porównaniu do elektrycznego daje obecnie kierowcy większy komfort podróżowania z uwagi na brak ograniczenia zasięgu. Samochodami elektrycznymi ze względu na pojemność i sprawność akumulatorów możemy pokonać dystans 280 – 320 km, a ograniczona liczba miejsc, w których możemy doładować szybko (30-50 minut) auto wciąż nie pozwala swobodnie poruszać się w trasie. To sprawia, że zwolennicy ekonomicznej i ekologicznej jazdy coraz częściej wybierać będą właśnie auta z napędem elektryczno-benzynowym.

Rzecz jasna, że Outlanderem jazda po mieście na krótkich dystansach będzie najbardziej ekonomiczna. Napęd elektryczny wystarcza na 45-50 km jazdy miejskiej. Wydaje się, że to maksymalna odległość, jaką przeciętnie pokonujemy z domu do pracy i z powrotem.

Kierujący pojazdem może wybierać pomiędzy trybami jazdy: CHARGE i SAVE. Pierwszy daje możliwość ładowania akumulatora podczas jazdy. Po jego uruchomieniu (przyciskiem) włącza się silnik benzynowy, ładujący akumulatory. Cel to uzyskanie niskiego spalania i naładowanie baterii.

Tryb SAVE natomiast umożliwia zachowanie obecnego na daną chwilę poziomu naładowania akumulatorów (zachowaną energię można na przykład wykorzystać w strefie ciszy).

Mój rekord niskiego spalania w jeździe miejskiej wygląda tak:

Spalanie w Mitsubishi Outlander PHEV w jeździe miejskiej

Dodatkowym ciekawym rozwiązaniem jest umieszczenie pod kierownicą manetek pozwalających na wybór jednego z kilku poziomów odzyskiwania energii (zamiany kinetycznej na elektryczną) podczas hamowania silnikiem. Przyda się ta funkcja na pewno na górzystych drogach.


[powiazane]

Zasięgi

Mitsubishi podaje, że jako hybryda Outlander PHEV zużywa średnio 5,8 l/100 km w cyklu mieszanym. To około 2 litrów mniej niż w Outlanderze 2.0 MIVEC z przekładnią CVT.

Wersja PHEV dla osób korzystających z auta głównie w mieście pozwala dużo rzadziej odwiedzać stacje paliw, a jednocześnie nie ma ograniczeń zasięgu typowych dla klasycznych elektryków.

Realny zasięg Outlandera PHEV w trybie EV (elektrycznym) trzeba jednak pewnie oszacowywać na około 45 km, zakładając, że mamy włączoną klimatyzację, radio i/lub ładowarkę do telefonu.

Mitsubishi Outlander PHEV wygląd z tyłu i z boku Andrzej Pągowski

Testowana wersja Mitsubishi Outlandera PHEV z szatą graficzną stworzoną przez polskiego artystę, Andrzeja Pągowskiego

[article_adv]

Ile to kosztuje?

Ile kosztuje przejechanie Mitsubishi Outlanderem PHEV 45 – 50 km w trybie EV? Można go podłączyć kablem do źródła zasilania. Ładowanie „domowym” prądem przemiennym 230 V/10 A trwa około 5 godzin. Szybkie ładowanie prądem stałym o napięciu 300 V (stacje ładowania) gwarantuje 80% pojemności baterii w pół godziny. Akumulatory mają własny układ chłodzenia, który zapobiega ich przegrzewaniu.

Mitsubishi Outlander PHEV monitor energii

Zakładając, że do naładowania całkowicie rozładowanego akumulatora zużywa się około 10,4 kW/h energii elektrycznej, koszt wyniesie około 7 zł. Dla osób, które posiadają specjalne taryfy uwzględniające darmowy pobór prądu w godzinach nocnych, ładowanie akumulatorów tego modelu będzie niezwykle korzystne. Dla kierowców jeżdżących dziennie nie więcej niż 30 – 40 km po mieście hybrydowe rozwiązanie może okazać się korzystne. UWAGA! Ładowaniem auta można sterować zdalnie, za pomocą aplikacji na smartfona.

Ale żeby nie było tak różowo, to trzeba powiedzieć, że na autostradzie auto spala znacznie więcej, niż byśmy oczekiwali, bo ok. 12 l/100 km. Zużycie paliwa nie zależy od poziomu naładowania akumulatorów. Po prostu przy prędkości 140 km/h pracuje wyłącznie silnik benzynowy napędzający oś przednią.

Wrażenia z jazdy

Duża masa auta (około 200 kg więcej od Outlandera 2.2) i tylko 120 KM mocy sprawia wrażenie, jakby napęd jednak trochę się męczył. Ale przecież bardzo dynamiczna jazda nie jest domeną SUVów. Komfort jazdy, stabilność (obniżony środek ciężkości, dzięki umiejscowieniu akumulatorów), uniwersalność i bezpieczeństwo mają w Outlanderze PHEV wyższy priorytet.

Układ wydechowy umieszczono w Mitsubishi Outlander PHEV z boku (nisko pod progiem), inaczej niż w wersji z silnikiem Diesla, co ze względu na mniejszy prześwit (190 mm) może spowodować łatwe jego uszkodzenie. Również zastosowanie napędu hybrydowego spowodowało znaczący wzrost masy własnej do 1810 kg, to, jak wspomniałem, ponad 200 kg więcej, niż waży Outlander 2.2 D.

Ale umówmy się, że dla SUVów jako samochodów uniwersalnych przeznaczone jest raczej błoto i piach niż ciężki teren, więc przyszły użytkownik modelu PHEV nie powinien brać tej cechy jako argumentu przeciw zakupowi.

Mitsubishi Outlander PHEV widok z boku i z przodu szary

Cena

Jak już jesteśmy przy zakupie to należy wspomnieć, że na polskim rynku cena Mitsubishi Outlandera PHEV to 199.900 zł (w bogatej wersji Instyle Navi). To oznacza, że ten model jest o około 50.000 zł droższy od podobnie wyposażonego modelu z silnikiem wysokoprężnym. Warto wspomnieć, że w niektórych krajach europejskich istnieją programy rządowe subwencjonujące zakup samochodu hybrydowego lub elektrycznego.

Być może dla niektórych istotną zaletą, choć trochę rekompensującą wysoką cenę, będzie nieskomplikowana konstrukcja modelu PHEV. W aucie tym nie ma ma wału napędowego i skrzyni rozdzielczej. Nie ma skrzyni biegów. Nie ma napędzanego paskiem kompresora klimatyzacji, alternatora i wielu innych urządzeń, które znajdziemy w konwencjonalnym samochodzie. Jest duże prawdopodobieństwo, że układ hamulcowy posłuży dłużej, niż w klasycznych samochodach, a 2-litrowy silnik MIVEC nie jest wysilony lub, jak kto woli, „wyżyłowany”. Jeżeli baterie zachowają pełną sprawność w długim okresie czasu, koszty eksploatacji tego samochodu mogą być bardzo niskie.

W Wielkiej Brytanii to właśnie ten samochód jest najchętniej kupowaną hybrydą, a w Polsce, w pierwszym półroczu 2015 zajął siódme miejsce w rankingu hybrydowych modeli z liczbą 69 zarejestrowanych aut.


[powiazane]

Dane techniczne

MITSUBISHI OUTLANDER PHEV wersja Instyle Navi

Pobierz katalog modelu 

Silnik benzynowy + dwa silniki elektryczne

Masy i wymiary

Osiągi

Cena testowanego modelu: 199.990 zł

PLUSY:

MINUSY:

Wybrane wyposażenie testowanego modelu:

Komfort:

Bezpieczeństwo:

Multimedia:

[article_adv]

Wyróżnienia:

Automotive Science Group w badaniu Automotive Performance Index™ przyznała prestiżową nagrodę "Best 5 All-Around Performance" modelom Mitsubishi Outlander PHEV i Outlander.

Badanie Automotive Performance Index™ wykazało, że obydwa modele osiągnęły wynik o 22% wyższy od średniej oceny konkurentów w segmencie SUV.

Siedmiomiejscowy SUV Outlander 2018 został wyróżniony przez Amerykański Instytut Bezpieczeństwa Drogowego (IIHS) tytułem TOP SAFETY PICK. Aby uzyskać status TOP SAFETY PICK 2018, pojazd musiał uzyskać dobre oceny w zderzeniach: czołowym z minimalnym przesunięciem od strony kierowcy, czołowym ze zmiennym przesunięciem, uderzeniem z boku, dobrą ocenę wytrzymałości dachu oraz w testach zagłówków. Musi także uzyskać wyższą lub najwyższą notę w kategorii Zapobieganie zderzeniom czołowym i akceptowalną lub dobrą ocenę reflektorów.

[gallery_bare]332[/gallery_bare]

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1532339236" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2681" ["visits_counter"]=> string(4) "2236" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "742" ["slug"]=> string(42) "adam-malysz-o-swoich-ostatnich-dokonaniach" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(43) "Adam Małysz o swoich ostatnich dokonaniach" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(227) "W szczerym wywiadzie Adam Małysz opowiada o tym, dlaczego jeździ w rajdach, o nie zawsze łatwej współpracy ze swoim pilotem, porodzie cielaczka i także o tym, jak skończyły się jego próby łapania ryb gołymi rękami." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(12) "ADAM MAŁYSZ" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_742" ["body"]=> string(10304) "

- 37. miejsce w Dakarze 2012 na Mitsubishi Pajero, Puchar Polski i Mistrzostwo Polski w Mitsubishi L200 - ten sezon wydaje się niezwykle udany?

Udany to mało powiedziane - jestem szczęśliwy, że wszystko nam się tak dobrze układało, nie popełnialiśmy zbyt wiele kosztownych błędów a nasz samochód Mitsubishi L200 sprawował się rewelacyjnie. W każdym sporcie potrzebne jest doświadczenie poparte treningami i startami. Dawaliśmy z siebie wszystko, ale nie przypuszczałem, że nasze postępy będą tak szybkie i uda się sięgnąć po mistrzostwo Polski! To wymarzona nagroda za cały sezon. Sądziłem, że będę potrzebował nawet 5 lat lub więcej, żeby moje starty w rajdach terenowych zaczęły przynosić efekty w postaci dobrych wyników. To wielka radość, że udało się wcześniej. Naturalnie to rezultat wielu czynników – na pewno liczby kilometrów pokonanych w terenie przez ostatnie półtora roku, nie tylko na rajdach, ale także podczas treningów. Kluczowe jest też wsparcie pilota. Gdyby Rafał nie przygotował mnie odpowiednio, po początkowych niepowodzeniach – dachowaniach, urwanych kołach, usterkach – mogłoby przyjść załamanie. Ale rozumiałem, że muszę dać sobie czas, zdobyć trudne doświadczenia, bo inaczej nie nauczę się jeździć szybko, nie złapię odpowiedniego rytmu.

- Jak to się stało, że zmieniłeś dyscyplinę i trafiłeś do sportów motorowych?

Sportami motorowymi i motoryzacją interesowałem się od dawna. Gdy byłem skoczkiem, nawet nie było możliwości żeby czegokolwiek spróbować. W ostatnich latach skakania kupiłem sobie samochód off-roadowy i jeździłem po górkach. Dość często się na ten temat wypowiadałem, dlatego Rafał Płuciennik odezwał się z pytaniem, czy nie pojechałbym z ich zespołem na Dakar. Dla mnie to był lekki szok, którego się nie spodziewałem. Wtedy jeszcze byłem skoczkiem i nie mogłem sobie na to pozwolić. Postanowili więc czekać. Moje odejście ze skoków planowałem przez 2 lata i kiedy tak się stało, odezwali się ponownie. Wtedy zacząłem przygotowania do zupełnie nowej przygody - do udziału w Dakarze.

- Czy to, że wcześniej byłeś profesjonalnym sportowcem pomogło Ci w tych przygotowaniach?

Skoki nie wymagały ode mnie aż takiej wytrzymałości. Liczyła się siła odbicia i konkretny element. Teraz w cross country muszę dużo bardziej pracować nad kondycją i techniką. Sporo czasu spędzam na treningach, przez kilka godzin wykonując zadanie. Uporu, konsekwencji w działaniu oraz psychologicznego podejścia - tego nauczyłem się trenując od dziecka. Wiem, jak to wszystko funkcjonuje.

- Gdzie jest potrzebna większa odwaga - na skoczni czy na odcinku specjalnym?

Jeśli chodzi o samą adrenalinę to na pewno większa jest w rajdach samochodowych, dlatego, że cały czas musisz być skoncentrowany, cały czas pracujesz. Skok trwa parę sekund, potem możesz się rozluźnić. W obu sportach koncentracja była bardzo ważna, niekiedy już dzień wcześniej nastawiam się i myślę o tym co przede mną. Ciężko mi powiedzieć, jaki sport jest bardziej niebezpieczny. Na pewno komuś, kto uprawiał ekstremalny sport wcześniej, duża dawka adrenaliny potem jest potrzebna.

- Tylko że teraz nie jesteś sam, współpracujesz z pilotem.

Tak samo jak pilot ze mną. Na razie współpraca nam wychodzi bardzo dobrze, mamy tylko jedno spięcie na koncie. Chociaż bywa i tak, co zaobserwowałem na poprzednim Dakarze, że pilot i kierowca przegrywają rajd i jadą do domu, bo nie mogą się dogadać.

- A ten jeden raz, kiedy to było?

Też na Dakarze. Zakopaliśmy się i Jarek Kazberuk nas wyciągał. Jak już wyjechaliśmy, Rafał mówi, żebym pojechał do góry i w prawo, a ja pojechałem do góry i w lewo, tak jak widziałem, że jechały inne samochody. I wtedy doszło do małej sprzeczki, że to on jest nawigatorem a nie ja, ale szybko to sobie wyjaśniliśmy.

- Nie masz czasem ochoty postawić na swoim?

Mam, ale mam też świadomość, że Rafał jest bardziej doświadczony. Na początku w ogóle się nie odzywałem, ale teraz coraz częściej mam swoje zdanie. Często dyskutujemy i analizujemy. Oczywiście nie w trakcie rajdu, tylko wtedy, kiedy jest na to czas.

[gallery_bare]40[/gallery_bare]

- Ścigasz się w gronie najlepszych. W pierwszym roku startów zdobyłeś Mistrzostwo Polski, Puchar Polski, co jest niebywałym sukcesem. Pilota, twoim, samochodu Mitsubishi L200 a może treningów?

Nie jest tak, że o sukcesie decyduje jeden z tych elementów. Jak one są dobrze połączone to jest jakaś całość, wtedy można 


dążyć do wyznaczonych celów i osiągać sukcesy. Jeśli którykolwiek z nich zaczyna szwankować, wtedy pojawiają się problemy. W tym sporcie bardzo ważne jest doświadczenie. Pamiętam, ile błędów popełniałem na początku, dlatego trzeba cały czas jeździć, bardzo dużo ćwiczyć.

- Co ci daje jazda rajdówką? Czy jesteś w stanie skupić się tak, że zapominasz o wszystkim, że myślisz tylko o jeździe?

Odpowiem na przykładzie startu w Baja Poland. Duża liczba kibiców, oczekiwania co do mojego udziału, presja. To wszystko powoduje stres. Potem wsiadam do samochodu, ruszam i już o tym nie myślę. Po prostu jadę i chcę przejechać jak najlepiej.

- Czy zmieniło się twoje podejście do motoryzacji od kiedy jeździsz w rajdach?

Zdecydowanie tak. Mam coraz większą wiedzę na ten temat. Często już rozróżniam, co zaczyna w aucie szwankować i jakie są tego objawy. Jak ktoś jest żądny tej wiedzy, to nie przychodzi ciężko. Może silnika bym nie naprawił, ale z wymianą amortyzatorów czy wahaczy chyba bym sobie poradził. Poza tym zmieniła się moja technika jazdy nawet samochodem na co dzień, oduczyłem się złych nawyków, jak np. kierowanie jedną ręką.

- Wiem, że na tym lista twoich umiejętności się nie kończy. Podobno kiedyś odebrałeś poród cielaczka.

Byliśmy w Chorwacji na treningu. Rozbiliśmy biwak na polu, obok było stado krów. Jedna z nich zaczęła się cielić, ale widać było, że sama nie da rady. Chyba we czterech ciągnęliśmy. Na koniec wszyscy się poprzewracali, jak już wyciągnęliśmy tego cielaczka. Zyskaliśmy sobie wtedy dużą sympatię miejscowych.

- Rafał jest znany ze swojego zamiłowania do Mitsubishi a jaki Ty masz stosunek do tej marki?

Na pewno Mitsubishi to jeden z bardziej legendarnych samochodów rajdowych. Szkoda, że wycofali się z Dakaru jako fabryczny team, bo to był wielki potencjał. Wiadomo, że samochód to w tym sporcie jeden z najważniejszych czynników, decydujących o wynikach - nasze Mitsubishi L200 bardzo dobrze zdało egzamin. Oprócz rajdowego L200 mamy Mitsubishi Pajero jako auto assistance. Nasze Pajero wykorzystujemy do wyjazdów na treningi i ogólnie do transportu. Dzięki temu, że auto jest duże, możemy zmieścić wszystkie nasze bagaże, ale też bardzo komfortowo się nim podróżuje. To jest jednak auto wysokiej klasy, co daje się odczuć podczas jazdy.

- Jaki wpływ na Wasze osiągnięcia sportowe ma współpraca ze sponsorami?

Sponsor znaczy bardzo wiele, właściwie w tym sporcie jest niezbędny. Jak masz dobry budżet to możesz się ścigać zupełnie innym samochodem, dużo lepszym i szybszym. Dzięki temu możesz się liczyć w ścisłej czołówce . A koszty udziału w rajdach są bardzo wysokie - już samo wynajęcie samochodu na Dakar to kwota nawet miliona złotych.

- Często wypowiadasz się o aktualnych wydarzeniach sportowych, interesują cię wszystkie?

Jako ekspert wypowiadam się o skokach i kombinacji norweskiej. O innych konkurencjach przedstawiam opinie sportowca. W tym roku najważniejszymi wydarzeniami były olimpiady. Obserwowałem wyniki, zmagania i rywalizację. O ile zdrowi sportowcy nie zaskoczyli dobrymi występami, to na paraolimpiadzie Polakom poszło zdecydowanie lepiej. Myślę, że sportowcy niepełnosprawni mają wielką siłę, która bierze się z ich, często bardzo trudnych, doświadczeń. Cieszę się, że poszło im tak dobrze. Szkoda tylko, że duże zainteresowanie przyszło tak późno i nie mieli takiego wsparcia, jak ich koledzy. Kiedy wyjeżdżali, nikt ich nie żegnał, dopiero docenieni zostali, jak przywieźli medale.

- Ty na brak zainteresowania nie możesz narzekać. Ani wcześniej, ani teraz.

Nie ukrywam, że czasami nie czuję się komfortowo, jak nie mam chwili wytchnienia od zdjęć i autografów, jednak przez te wszystkie lata nauczyłem się jak radzić sobie z dużą popularnością. Cieszę się, że ludzie przychodzą na rajdy i kibicują. Poszli za mną w zupełnie inną dyscyplinę, ale wierzą we mnie i są cały czas ze mną. To pomaga propagować off road i rajdy.

- Jakie dalsze wyzwania sobie stawiasz?

Progres. A żeby był progres musi być też dobre przygotowanie. Na pewno marzeniem każdego zawodnika, który jeździ na Dakar, jest to żeby go wygrać. To bardzo ciężka kwestia, bo nie dość, że zawodników w czołówce jest wielu, to jeszcze mają bardzo duże doświadczenie. Chciałbym wystąpić w Dakarze 2013, ale to się jeszcze okaże.

- Jak spędzasz wolny czas? Masz inne hobby poza rajdami?

Głównie w domu. Chodzę często na spacery z córką. Rafał próbował mnie zarazić wędkowaniem, ale mu się nie udało. Kiedyś łapałem ryby ręką. Skończyło się jak spod kamienia wyciągnąłem przypadkowo wielką ropuchę.

Źródło: MMC Car Polska, informacja Mototarget.pl
Fot: Mitsubishi, Mototarget.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1350124997" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "106" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(49) "https://facetpo40.pl/samochody/o-wolnosci-wyboru/" ["link_info"]=> string(7) "Pickupy" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(67) "Adam Małysz, Dakar, Mitsubishi, rajdy samochodowe, rajdówka, L200" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_742" ["visits_counter"]=> string(5) "11952" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1350190800" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "106" ["name"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["about"]=> string(223) "Mężczyźni po 40., którzy osiągają sukcesy, to wielka inspiracja dla każdego dojrzałego faceta. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć lub kontynuować wielkie kariery i osiągać wspaniałe cele po czterdziestce!" ["keywords"]=> string(67) "bohater, dojrzali mężczyźni, sukces po czterdziestce, inspiracje" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-oni-nas-inspiruja" ["lft"]=> string(3) "113" ["rgt"]=> string(3) "114" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "697" ["slug"]=> string(17) "o-wolnosci-wyboru" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(18) "O wolności wyboru" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(186) "Co charakteryzuje dojrzałego faceta na motoryzacyjnych zakupach? Potrafi dokonywać optymalnych wyborów, jest rozsądny, ale jednocześnie nie chce rezygnować z odrobiny szaleństwa. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(12) "TRZY PICKUPY" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_697" ["body"]=> string(7392) "

Sprostać takim wymaganiom nie jest łatwo. Jedną z możliwości jest zakup auta typu pick-up. Zaskoczeni?

To optymalny wybór dla facetów, którzy wzięli sprawy w swoje ręce: posiadających firmę lub działalność gospodarczą. Od ceny auta można odliczyć 23 proc. VAT-u. Przy aucie za 100 tys. to kupa kasy, co?

Jednocześnie to rozsądna decyzja. Pick-upy już dawno przestały być autami dla rolników i budowlańców. Bywają wyposażone niczym auta osobowe, zapewniają niezły komfort podróżowania, także rodzinie z dziećmi. Duży samochód to także większe bezpieczeństwo bierne podczas wypadku na drodze.

No i taki pick-up pozwala na odrobinę szaleństwa off-roadowego – właściwościami jezdnymi poza asfaltem niewiele ustępuje prawdziwym terenówkom.

Specjalnie dla was sprawdziłem trzy auta tego typu. Dwa z nich to „dzieci” słynnego rajdu Dakar. W ekstremalnych warunkach doświadczenia zdobywała tam zarówno rajdowa wersja Mitsubishi L200, jak i Isuzu D-Max. Trzeci z samochodów, którego marki na razie nie zdradzę, to nowe podejście do tematu pick-upów.

Prosto z Dakaru

Mitsubishi przez wiele lat królowało w rajdzie Dakar. Główne trofea zdobywano jednak za kierownicą modelu Pajero. Pickup L200 pozostawał nieco w cieniu. Jednak moc doświadczeń wyciągniętych z piasków Afryki czy górzystych terenów Ameryki Południowej widać w tym ponad 5-metrowym aucie gołym okiem. I to nie tylko dlatego, że testowaną wersję sygnowano logiem Dakaru na dywanikach. Wysoki prześwit w zestawieniu z reduktorem uruchamianym klasycznie, drugą dźwignią, umieszczoną obok lewarka zmiany biegów sprawiają, że auto w terenie jeździ niczym osobówka po asfalcie.

Na „czarnym” jest nieco gorzej, choć jak na tak wysoki pojazd przechyły nadwozia w zakrętach nie powodują wrażenia, że traci się kontrolę nad pojazdem. 2,5-litrowy silnik diesla o mocy 178 koni mechanicznych i 400 Nm momentu obrotowego sprawnie ciągnie ważące ponad 1800 kilogramów auto do przodu. Jest niestety głośny niczym stara pralka. Pali za to umiarkowanie – 10 litrów na 100 w trasie i 11 w mieście.

[gallery_bare]26[/gallery_bare]

W L200 udało się dobrze wyważyć dzielność w terenie, z komfortem jazdy w trasie i łatwością użytkowania w mieście. Z „cywilnych” udogodnień poza klimatyzacją mamy np. przyzwoite radio, czy uchwyty isofix do mocowania dziecięcych fotelików.

Auto spod znaku trzech diamentów wyróżnia też najbardziej oryginalny wygląd i największa ilość oferowanych akcesoriów oraz możliwości zabudowy z całej prezentowanej trójki. Dzięki temu przewóz desek widnsurfingowych, rowerów czy kajaka to pestka. Z pokaźnych rozmiarów przyczepą też nie ma problemu - uciąg auta to 2,7 tony.


Najpotężniejszy

Isuzu D-Max, to najpotężniejsze auto z całego zestawienia. Nie dość, że jest najdłuższe, ma największą, ponad tonową ładowność i pociągnie 3-tonową przyczepę, to jeszcze jest najszybsze. 3-litrowy turbodiesel pierwszą setkę osiąga nieco wolniej niż przeciętny sedan – w 10,7 sekundy.

Trudno jednak oczekiwać od kolosa rodem z Japonii właściwości rajdowych. W zakręty wchodzi z gracją guźca, do którego upodabniają go „kły” w atrapie chłodnicy. Chyba, że mówimy o rajdach terenowych, w których od lat Isuzu sprawdza swoje pojazdy. Po szutrowych, wyboistych bezdrożach można spokojnie poruszać się z prędkościami drogowymi. Po odłączeniu napędu przedniej osi można pozwolić sobie nawet na odrobinę szaleństwa – D-Max łatwo „jedzie bokiem”. W poważnym terenie, np. kopnym piasku czy głębokim błocie, pomaga reduktor uruchamiany za pomocą przycisku na konsoli środkowej.

W mieście Isuzu nie jest łatwe w manewrowaniu. Łatwo jednak się nauczyć jego gabarytów i radzić sobie z nim nawet na ciasnych parkingach pod marketem. Pomagają w tym olbrzymie lusterka oraz czujniki parkowania.

[gallery_bare]27[/gallery_bare]

D-Max to najbardziej okazałe i najsilniejsze auto z całego zestawienia. Mimo to spalanie pozostawało w teście na rozsądnym poziomie – D-Max „wypił” 9 litrów ropy na 100 km w trasie i 12 w mieście. Wady? Przeszkadzać mogą gabaryty pojazdu oraz niezbyt atrakcyjnie wyglądające wnętrze kabiny, nawet w najbogatszej wersji wykańczanej skórą.

Nowe podejście do tematu

Trzecie auto (którego nazwę zdradzę za chwilę), to swoista próba pogodzenia kilku spraw. Raz, możliwości odliczenia VAT-u. Po drugie nadania pick-upowi charakteru auta możliwie bardzo cywilizowanego w zakresie komfortu, właściwości jezdnych i wykończenia. Jednocześnie nadal ma to być pick-up – dzielny w terenie wół do pracy.

To pierwsze zadanie z dziedziny podatków i rachunkowości jest spełnione – 23 proc. podatku zostaje w naszej kieszeni. Z komfortem także się udało. W przeciwieństwie do konkurencji ten pick-up ma z tyłu zawieszenie wielowahaczowe zamiast resorów piórowych. Czuć to podczas jazdy w zakrętach. Prowadzenie jest o wiele pewniejsze, koła tylnej osi zdecydowanie trudniej zmusić do uślizgu, a nierówności są mniej wyczuwalne w kabinie. Trzeba jednak pamiętać, że autu bliżej właściwościami jezdnymi do SUV-a niż do auta osobowego.

Na komfort podróżowania wpływają także wygodne fotele i porządnie wyciszona kabina. Wnętrze jest zresztą wykończone w wielu miejscach miękkimi materiałami. Jednocześnie rzeczony pick-up nadal ma wielką pakę, terenowy napęd na cztery koła, a jego 2-litrowy turbodiesel o mocy 155 koni pociągnie 2,3-tonową przyczepę. Minus za spalanie – najlżejsze auto w zestawieniu spaliło w mieście 11 litrów na 100 km, i 9 w trasie, a więc niewiele mniej niż więksi, mocniejsi i ciężsi rywale.

Co to za auto? Nie zdradzałem jego nazwy od razu, gdyż wiele osób jest uprzedzonych do koreańskiej marki SsangYong. Co prawda nietrudno się dziwić, pamiętając poprzednie generacje modelu Actyon Sports, o którym mowa. Ich stylistyka trafiała w gusta Europejczyków równie celnie co piłkarze polskiej reprezentacji w bramkę Burkina Faso. Teraz auto wygląda zupełnie normalnie, a jego właściwości jezdne przypadną do gustu osobom, dla których dość bezkompromisowy charakter L200 i D-Maxa jest nie do zaakceptowania.

[gallery_bare]28[/gallery_bare]

Które auto wybrać?

Wszystko zależy od potrzeb. Isuzu jest najpotężniejsze, a Actyon sprawdzi się najlepiej w mieście, dzięki swoim gabarytom i zwrotności. Mitsubishi ląduje gdzieś pośrodku. Na szczęście pick-upy to ucieleśnienie wolności – od VAT-u, od kiepskich dróg i... wolności wyboru swojego własnego ulubieńca.

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1347572094" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(82) "https://facetpo40.pl/samochody/test-lancia-delta-hard-black-bez-podejrzen-o-szpan/" ["link_info"]=> string(23) "Lancia Delta Hard Black" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(48) "test, auto, pickup, Isuzu, Mitsubishi, SsangYong" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_697" ["visits_counter"]=> string(4) "6514" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook