Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

kryzys

Kryzys męskości

Wolne myśli

Kiedyś mężczyzna twardo i pewnie stąpał po ziemi, nie przejmując się za bardzo tym, co sądzą o nim inni, a w sprawach naprawdę ważnych potrafił bez zastanowienia i narzekania brać odpowiedzialność za siebie, rodzinę, ojczyznę. Wielu psychologów twierdzi, że dzisiejsi faceci są cieniami samych siebie sprzed kilkudziesięciu lat: bywają leniwi, nieśmiali, zakompleksieni i niepewni siebie - jak nigdy wcześniej w historii. Czy mamy do czynienia z kryzysem męskości?

więcej » 2

Jak zapobiec samobójstwu?

Męska psychologia

Przez Polskę przetacza się prawdziwa plaga samobójstw. Tylko w ubiegłym roku dokonano kilkunastu tysięcy prób samobójczych, a ponad 80% z nich popełniły osoby po 40. roku życia. Tymczasem większości z nas wydaje się, że problem ten to jedna z zatrważających, ale jednak odległych spraw. W kręgu znajomych, w rodzinie nic takiego nikomu się nie przytrafiło, więc gdy słyszymy o fatalnych statystykach, odwracamy słuch i przechodzimy nad tym do porządku dziennego, "bo nas to nie spotka". Tymczasem w naszym najbliższym otoczeniu może być ktoś, kto wymaga natychmiastowej pomocy. Jak go rozpoznać, zanim nie będzie za późno?

więcej » 1

Samobójstwa mężczyzn

Męska psychologia

W ubiegłym roku 8.515 mężczyzn targnęło się na swoje życie, z czego dla 4.524 skończyło się to śmiercią - informuje w corocznych raportach Komenda Główna Policji. W 2017 faceci stanowili w Polsce aż 86% "skutecznych" samobójców. Co więcej, byliśmy i ciągle jesteśmy w niechlubnej europejskiej czołówce pod tym względem. Dlaczego tak wielu z nas zdecydowało się na ten ostateczny krok? Co było i jest główną przyczyną narastającej od lat fali prób samobójczych wśród przedstawicieli płci kulturowo uznawanej za "silniejszą"?

więcej » 9

Upadłość konsumencka. Upadłość - nie upadek

Twój biznes

Duma – to ona boli najbardziej. Obawa przed wytykaniem palcami, przyklejeniem etykiety z napisem „bankrut”, poczuciem przegranej. Tymczasem upadłość jest w rzeczywistości kolejną szansą, sposobem na to, żeby odzyskać kontrolę nad swoimi finansami i – w rezultacie – nad własnym życiem.

więcej » 2

Kryzys wieku średniego - jak go wykorzystać

Męska psychologia

Kryzys wieku średniego to nie mit – to proces przemiany, którą przechodzi większość z nas, zarówno mężczyzn jak i kobiet, mniej więcej w połowie życia. Na czym ta przemiana polega, jakie są jej oznaki i jak ustrzec się przed pułapkami, radzi terapeuta.

więcej »

Sposoby na zatroszczenie się o siebie dla zmęczonych ojców

Męska psychologia

Szczycę się tym, że jestem zaangażowanym ojcem i mężem. Są jednak takie dni, kiedy odczuwam potworne zmęczenie. Nauczyłem się, że w takich momentach mogę, mam prawo a nawet obowiązek, by się zatroszczyć o siebie samego.

więcej »

Kiedy wszystko idzie nie tak – zachowaj optymizm

Męska psychologia

Mówi się, że pozytywne nastawienie jest kluczowe dla osiągnięcia sukcesu w każdej dziedzinie życia. Co zatem możesz zrobić, gdy twój optymizm zostanie zburzony przez jakieś negatywne wydarzenie? Jak nie dać się przytłoczyć problemom i wykrzesać z siebie energię do działania w trudniejszej chwili?

więcej »

Wybory, których możesz żałować

Podsumuj 40

Istnieją ważne decyzje, które mogą zbudować lub zniszczyć twoje zadowolenie z życia. Czy można uniknąć niewłaściwych wyborów? Czy można przeżyć życie tak, by niczego na końcu nie żałować?

więcej »

Po co ci kryzys?

Męska psychologia

Czy wiesz, co tak naprawdę cię ukształtowało? Co sprawiło, że jesteś właśnie taki, że twój charakter ma określoną siłę, a twój sposób radzenia sobie z przeciwnościami losu polega na takim, a nie innym działaniu?

więcej » 1

Asertywność w związku

Związek

Umiejętność wyrażania opinii, emocji, potrzeb, próśb, życzeń, oczekiwań, krytyki, komplementów, umiejętność odmawiania, przyjmowania uwag oraz pochwał – to umiejętności składające się na całokształt tzw. zachowań asertywnych. Modne dziś słowo "asertywność" potocznie kojarzy się ze zdolnością do stanowczego odmawiania. A asertywność jest pojęciem znacznie szerszym...

więcej »

Sens życia – kto ma czas o tym myśleć?

Podsumuj 40

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego twoje życie wygląda tak, a nie inaczej? Czy to twój świadomy wybór? A może tak wyszło? Mamy tyle ważnych rzeczy na głowie, że zapominamy o tym, co najważniejsze - określić sens, jaki chcemy nadać swojej egzystencji, uzmysłowić go sobie!

więcej »

7 grzechów głównych w związku

Związek

Kłopoty w sypialni? Warto zacząć od przeanalizowania ogólnego stanu waszego związku. Kłótnie o pieniądze, dzieci, pracę i obowiązki domowe mogą skutecznie ugasić uczucie, a już na pewno zduszą żar namiętności. Oto siedem sposobów, na poprawienie jakości związku i seksu.

więcej » 2

Tragedie, które mogą być... inspiracją

Podsumuj 40

Samobójstwo Robina Williamsa, śmierć Philipa Seymoura Hoffmana, czy widok zniszczonego alkoholem i narkotykami, niedoszłego samobójcy – Paula Gascoigna, pokazują że ludzie, którzy odnieśli sukces (czytaj: sławę, uwielbienie, majątek), wcale nie czuli się szczęśliwi. Paradoksalnie – te tragiczne przypadki mogą być inspiracją do poszukania prawdziwego sensu życia i to niezależnie, w którym jego miejscu się znajdujesz.

więcej »

Love me tender

Związek

O wspaniałej miłości i nagle zamrożonym uczuciu, późnym ojcostwie i próbach znalezienia się w nowej rzeczywistości, o poczuciu odrzucenia i cierpliwości pisze jeden z naszych czytelników.
Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej » 43

Terapia na ratunek małżeństwu

Związek

Okoliczności bitwy niczym się nie różnią: dwa obozy walczą ze sobą na śmierć i życie, na stół wyciągane są najintymniejsze elementy życia, a wszystko obserwuje zupełnie obca osoba. W przeciwieństwie jednak do sali sądowej - gabinet psychoterapeuty gromadzi skłóconych małżonków w innym celu.
Przychodzą tam walczyć nie przeciw sobie, ale o siebie. Czy to wystarczy, by terapia małżeńska przyniosła oczekiwane efekty?

więcej »

Czy jesteś zaangażowany w związek?

Związek

W gabinecie psychologicznym często rozmawiam o zaangażowaniu. Wzajemne zarzuty partnerów: ty po prostu nie jesteś zaangażowany!, wymagasz ode mnie bezwzględnego zaangażowania, oddechu nie ma jak złapać!, pytania: czy to znaczy, że on nie jest zaangażowany?, stwierdzenia: nie umiem się zaangażować - są na porządku dziennym. Jak sprawdzić, czy naprawdę angażujemy się w związek?

więcej » 2

Jak radzimy sobie z przełomem połowy życia?

Podsumuj 40

Czym jest przełom połowy życia i jak przechodzą go współcześni mężczyźni? Jaki jest prawdziwy obraz faceta po czterdziestce? W jaki sposób podchodzi do zmian w swoim życiu i jak planuje przyszłość? Na te pytania psychologowie starają się odpowiedzieć w raporcie z badania nad przełomem połowy życia u mężczyzn.

więcej »

Jak starzy przyjaciele

Związek

Są małżeństwem od 15 lat. Znają się od 20 lat i można śmiało powiedzieć, że wiedzą o sobie prawie wszystko. Ich małżeństwo to twierdza zbudowana na sumie wspólnych doświadczeń, wzmocniona przez siłę przyzwyczajeń i cement rutyny. Co powoduje, że relacja w wieloletnim związku może być trwała? Nad czym warto pracować, aby związek długoletni był związkiem świadomym i dojrzałym?

więcej »

Jak się rozstać?

Związek

Kiedy zakochujemy się i decydujemy na wspólne życie, zakładamy, że będziemy razem już na zawsze. Czujemy, że jesteśmy niezniszczalni. Potem jednak następują po sobie kolejne fazy naszej relacji. Wszystko jest w nieustannym ruchu.

więcej »

Przemiana a nie kryzys, działanie a nie stagnacja

Podsumuj 40

Nie należy obawiać się przemian zachodzących w drugiej połowie życia, ale czerpać z nich garściami dla siebie. Zaprzeczanie im i kurczowe trzymanie się utartych schematów może wstrzymywać twój rozwój.

więcej »

Zmiana ścieżki zawodowej w średnim wieku?

Podsumuj 40

Czy aby na pewno to, czym się zajmuję, jest dla mnie odpowiednie…? Czy może powinienem pomyśleć o zmianie kariery? To jedno z pytań, które coraz częściej pojawia się w okresie połowy życia. Okresie, na który najczęściej przypada również okres połowy kariery.

więcej »

Rodzina a przemiany połowy życia

Podsumuj 40

W połowie życia możemy znaleźć się w sytuacji, gdy z jednej strony nasze dzieci opuszczają dom, z drugiej – opuszczają nas nasi rodzice. Jak radzić sobie z taką sytuacją i czego nie robić, radzi psycholog, Aleksandra Mrugalska.

więcej » 1

Jak ze sobą nie zwariować?

Podsumuj 40

Przełom połowy życia w równym stopniu dotyka kobiet jak i mężczyzn. Przemiany, jakich doświadczają w tym okresie, są niemal identyczne dla obu płci. Istnieją jednak takie aspekty, w których różnimy się znacząco.

więcej »

Kryzys połowy życia - pytania i wątpliwości - cz. 2

Podsumuj 40

Zjawisko kryzysu połowy życia to zagadnienie, wokół którego narastają mity, utrudniające właściwe zrozumienie procesu, przez który przechodzimy my lub nasi bliscy. Tymczasem jest to całkowicie naturalna i zwykle pozytywna zmiana w życiu, którą warto lepiej poznać i wykorzystać we własnym rozwoju.

więcej »

Kryzys połowy życia - pytania i wątpliwości - cz. 1

Podsumuj 40

Czym jest kryzys połowy życia i czy rzeczywiście polega na odrzuceniu wszystkich dotychczasowych wartości? Jak rozumieć przemianę człowieka w tym okresie – jako fanaberię czy nieuniknione dojrzewanie?

więcej »

Czy wielka zmiana coś zmienia?

Podsumuj 40

Czy podjęcie decyzji o jakiejś przełomowej zmianie w twoim życiu może doprowadzić do zaspokojenia uśpionych potrzeb i odnalezienia sensu życia? Nie zawsze.

więcej »

Syndrom Gauguina, czyli o dokonywaniu wielkiej życiowej zmiany

Podsumuj 40

Współcześnie coraz więcej osób dobiegając tak zwanego okresu środka życia, postanawia drastycznie zmienić swoje życie. Zmiana ta objawia się najczęściej w rezygnacji z dotychczas pełnionej roli (zawodowej bądź osobistej) na rzecz poszukiwania prawdziwego JA. Ma to związek z tzw. syndromem Gauguina.

więcej » 9

Poszukiwanie własnej tożsamości w połowie życia

Podsumuj 40

Czy dojrzały człowiek, będący w tak zwanym okresie połowy życia, może poszukiwać swojej tożsamości? Przecież mówi się o tym, że tożsamość kształtuje się w adolescencji — w tak zwanym okresie buntu — który przeżywają nastolatki. Jak zatem dorosły człowiek może poszukiwać swojej tożsamości?

więcej »

8 rad na finansowe lęki

Męska psychologia

Mało kto jest wolny od martwienia się o pieniądze. Stres finansowy dopada nas niezależnie od stanu konta, talentów, które posiadamy czy sytuacji na rynku pracy. To napięcie jest w nas, a dokładniej w naszym mózgu. I właśnie dlatego możemy je kontrolować z korzyścią dla nas. Jak?

więcej » 1

Jak się efektywnie komunikować – radzi coach Anna Zaremba

Edukacja i rozwój

Komunikujemy się z innymi codziennie. Zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym porozumiewanie się jest podstawą wszystkich innych działań każdego z nas. W skutecznej komunikacji informacja nadawcy dokładnie oddaje jego intencję, a interpretacja odbiorcy zbiega się z zamierzeniami nadawcy. Jak to robić?

więcej »

„Dwoje do poprawki” – jak naprawić małżeństwo

Książka, film

Jeśli po filmie "Dwoje do poprawki" spodziewacie się zabawnej komedyjki o kryzysie małżeństwa wieku średniego, to mocno się rozczarujecie.

więcej » 3

Chroń majątek swój i swojej firmy

Twój biznes

Musisz oddzielić majątek firmowy od osobistego, żeby mieć pewność, że nie spadniesz na dno, gdy twoja firma wpadnie w kłopoty.

więcej » 4

Dlaczego twoje związki to kompletna porażka?

Związek

- Pracowałam z klientem, który przez lata wikłał się w związki z kobietami, które go wykorzystywały - nie tylko materialnie, lecz także emocjonalnie. Był nieszczęśliwy i mocno zagubiony, bo był postrzegany przez kobiety jako silny, odważny i przebojowy.- Rozmowa z Grażyną Białopiotrowicz, coachem, trenerem biznesu, trenerem rozwoju osobistego oraz umiejętności interpersonalnych.

więcej »

Jak zdrowo rozmawiać?

Edukacja i rozwój

Czemu tak naprawdę służy rozmowa w codziennym życiu? Jakie potrzeby jest w stanie zaspokoić? Czy prawdą jest to, że większe znaczenie dla naszych kontaktów z innymi ludźmi ma to, w jaki sposób prowadzimy rozmowy, a mniej istotne jest, co podczas nich mamy do powiedzenia?

więcej »

Mężczyźni boją się konfliktów z kobietami

Związek

Dyskusje na drażliwe tematy częściej rozpoczynają kobiety. Mężczyźni raczej ich unikają, aż 85 proc. z nich zamyka się podczas kłótni. Przyjmują postawę obronną, ukrywają się za murem obojętności, zdarza się że przybierają pogardliwy lub napastliwy ton. Robią wszystko, by uciszyć kobietę i uciąć temat. Dlaczego?

więcej » 1

Kobietę przepraszaj skutecznie

Związek

Słowo „przepraszam” potrafi wypowiedzieć każdy, ale już nie każdy robi to skutecznie. Przepraszanie to swego rodzaju sztuka, jednak niewielu tak naprawdę potrafi to robić, szczególnie, gdy naraził się kobiecie. Oto kilka sposobów na to, jak przeprosić kobietę.

więcej »

Jaki jesteś, mężczyzno?

Podsumuj 40

Nieźle się wystraszyłeś - powiedzieli ci, że to punkt zwrotny twojego życia, czas wielkiej przemiany, pora na rozrachunek i przewartościowanie. A tymczasem skończyłeś czterdziestkę jakiś czas temu i nic się nie wydarzyło. No, może masz trochę więcej siwizny na głowie i centymetrów w pasie, ale poza tym - wszystko OK. Więc po co cały ten hałas?

więcej » 2

U źródeł kryzysów małżeńskich

Związek

W bajkach czytamy o licznych perypetiach przeznaczonych sobie dziewczyny i młodzieńca, po których następuje ślub i zdanie: „żyli długo i szczęśliwie”. W życiu jest często dokładnie odwrotnie.

więcej » 6

Czy rzeczywiście przechlapałeś swoją młodość?

Podsumuj 40

Czy wykorzystałem wszystkie możliwości, które podsunęło mi życie? – zastanawiasz się coraz częściej. Jeśli trudno ci dojść do jasnych wniosków, pomogę ci: przechlapałeś swoją młodość. Teraz musisz chwilę pomyśleć i odpowiedzieć sobie na pytanie: jak bardzo. Ja zapytałem o to kilku przyjaciół.

więcej » 4

Życie zaczyna się po 40.

Podsumuj 40

Kiedy mężczyzna staje po „lepszej stronie” czterdziestki, zdarza mu się przeżyć pierwszy poważny kryzys. Zwie się to „kryzysem wieku średniego”. Ale czy to naprawdę „kryzys”? A może „nowe życie”? Wielu z was być może zadaje sobie pytanie, co można jeszcze zrobić po czterdziestce? Odpowiadamy: wszystko, co się chce! Przekroczenie magicznej bariery ma więcej plusów, niż minusów. Tak naprawdę życie zaczyna się po 40.

więcej » 17

Nie będzie OK?

Podsumuj 40

Jeśli jesteś jednym z tych kolesi, którzy wciąż czekają, aż ich życie się rozpocznie na dobre, pomyśl o tym, że mając 40 lat, wielu z wielkich ludzi tego świata nie pracowało nad swoimi przełomowymi dziełami. Oni już je skończyli.

więcej » 16
array(41) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2857" ["slug"]=> string(15) "kryzys-meskosci" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(17) "Kryzys męskości" ["avatar_description"]=> string(58) "Mężczyznom w dzisiejszym świecie trudno się odnaleźć" ["avatar_alt_text"]=> string(21) "Zagubiony mężczyzna" ["lead"]=> string(490) "Kiedyś mężczyzna twardo i pewnie stąpał po ziemi, nie przejmując się za bardzo tym, co sądzą o nim inni, a w sprawach naprawdę ważnych potrafił bez zastanowienia i narzekania brać odpowiedzialność za siebie, rodzinę, ojczyznę. Wielu psychologów twierdzi, że dzisiejsi faceci są cieniami samych siebie sprzed kilkudziesięciu lat: bywają leniwi, nieśmiali, zakompleksieni i niepewni siebie - jak nigdy wcześniej w historii. Czy mamy do czynienia z kryzysem męskości?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(490) "Kiedyś mężczyzna twardo i pewnie stąpał po ziemi, nie przejmując się za bardzo tym, co sądzą o nim inni, a w sprawach naprawdę ważnych potrafił bez zastanowienia i narzekania brać odpowiedzialność za siebie, rodzinę, ojczyznę. Wielu psychologów twierdzi, że dzisiejsi faceci są cieniami samych siebie sprzed kilkudziesięciu lat: bywają leniwi, nieśmiali, zakompleksieni i niepewni siebie - jak nigdy wcześniej w historii. Czy mamy do czynienia z kryzysem męskości?" ["superbox_title"]=> string(17) "Kryzys męskości" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2857" ["body"]=> string(12314) "

[powiazane]Jeszcze na początku XX wieku nic nie wskazywało, że kilka tysiącleci bezwzględnej dominacji mężczyzn wkrótce się zakończy. Jak to się stało, że w ciągu zaledwie 40 - 50 lat silne cechy męskie występujące wcześniej u płci „silnej” przez całe wieki nagle zaczęły się rozrzedzać, pewność siebie zaczęła ustępować niezdecydowaniu, odwaga lękom i niepewności, a twardość oraz szorstkość charakteru - melancholii i nieskrywanej uczuciowości?

[rekmob1]

Lata przemian w społeczeństwie spowodowały, że dominująca pozycja „samców”, a w ślad za nią także i typowe zachowania mężczyzn, zaczęły się zmieniać. Dominacja ustąpiła miejsca wyrównanej (a czasem i przegrywanej) rywalizacji z kobietami, które z kolei zaczęły nabierać cech wcześniej zarezerwowanych wyłącznie dla mężczyzn. Czy zatem kryzys męskości jest faktem?

Czym jest męskość?

By odpowiedzieć na to pytanie, najpierw warto sobie zdefiniować, co w ogóle rozumiemy pod pojęciem tradycyjnej męskości. Wzorce te także ewoluowały na przestrzeni wieków. W średniowieczu ideał męskości był właściwie tożsamy z etosem rycerskim. Od mężczyzny oczekiwano wtedy bezwzględnego honoru, męstwa i niezłomności, niezależnie od sytuacji, w jakiej się znalazł.

W późniejszych wiekach inaczej rozkładały się akcenty, ale jedna rzecz właściwie pozostawała niezmienna – mężczyzna pozostawał „mężczyzną”, to on nadawał ton rodzinie, życiu społecznemu. To on kreował i narzucał – jak to by dziś określono – narrację. Właściwie nikt nie miał wtedy wątpliwości, co to znaczy być męskim.

Dziś nie jesteśmy zgodni nawet co do tego, jak ta męskość powinna się objawiać, co także jest jedną z charakterystycznych cech rozchwianej współczesności. Kiedyś „facet” miał być po prostu głową rodziny ze wszystkimi tego konsekwencjami. Musiał być opoką, na której kobieta i dzieci znajdą swoje bezpieczne miejsce. Honorem każdego męża było zapewnienie rodzinie nie tylko jak najlepszego bytu, ale też bezpieczeństwa, nierzadko także fizycznego, bez względu na wszystko. Facet na co dzień rządził, ale gdy była taka potrzeba, miał za rodziną „skoczyć w ogień” i nawet – choć dziś brzmi to dość osobliwie i przesadnie wzniośle – poświęcić życie. Zresztą nie tylko za rodzinę, czasem wystarczyła idea a nawet dobre imię.

Kobiety wówczas pozostawały w cieniu, zajmowały się prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci (choć opiekę nad chłopcami od pewnego wieku, przynajmniej w kluczowych sprawach, przejmował ojciec). Podział ról życiowych był jasno określony i choć dzisiejsze środowiska feministyczne nazywają tamte „ciemne” czasy mrocznym okresem męskiego dyktatu, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że gdyby zapytać ówczesnych kobiet, czy życzyłyby wyzwolenia we współczesnym, nihilistycznym rozumieniu tego słowa, większość z nich nie chciałaby o tym słyszeć. Delikatność, wdzięk i powab były wówczas domeną pań, od panów oczekiwano natomiast stanowczości i ponoszenia konsekwencji życiowych wyborów.

Początek zmian – I wojna światowa

Wszystko zaczęło się zmieniać wraz z dwiema wielkimi wojnami i rozwojem ruchu sufrażystek. Pierwsza wojna światowa – pierwsza tak naprawdę wojna totalna w historii ludzkości, która angażowała nie tylko wojskowych ale i całe narody. Wcześniej konflikty zbrojne angażowały jedynie ograniczone liczebnie wojska oraz niewielką grupę przywódców militarno-politycznych oraz ograniczały się do kilku bitew z dala od większych skupisk ludności.

W wojnie nowego typu, na front skierowano praktycznie wszystkich dorosłych mężczyzn. Wymusiło to masowe zatrudnianie kobiet, także przy zajęciach, których do tej pory nigdy się nie podejmowały – w tym fabrykach, przemyśle, jako kierowcy czy mechanicy. Wcześniej kobiety w zasadzie nie pracowały, teraz nie tylko musiały to robić, ale wymagano od nich, by w pełni zastąpiły mężczyzn. Prócz zapewnienia wydajności przemysłowi wojennemu wykreowało to zupełnie nową rzeczywistość: płeć teoretycznie słabsza poczuła swoją siłę i zrozumiała, że jeśli będzie chciała, może – wbrew wcześniejszym ograniczeniom - robić także rzeczy, o których jej się dotychczas nie śniło.

Stąd też ówczesny gwałtowny wybuch raczkujących wcześniej ruchów feministycznych, w efekcie którego po zakończeniu wojny w 1918 roku wiele krajów, w tym odzyskująca niepodległość Polska, przyznały paniom pełnię praw politycznych i obywatelskich (tak przy okazji warto tu przypomnieć, że uważająca się za ostoję równości Francja zrobiła to dopiero w 1946 r.).

Kolejnym etapem tej wojny emancypacyjnej stała się rewolucja seksualna i narodziny społeczeństwa konsumpcyjnego. Mężczyźni na początku próbowali się jeszcze przed tym bronić. Było to widoczne szczególnie właśnie w latach 50. i 60., kiedy pojawiły się ostatnie próby odnowienia tradycyjnych ról społecznych – na przykład poprzez skłanianie pań do rezygnacji z pracy.

Szybko poszło – męskość w odwrocie

Od tamtego momentu poszło bardzo szybko. W kilka właściwie dekad zburzony został sztywny porządek płci trwający wcześniej setki lat. Marsz kobiet po pełne równouprawnienie pędzi tak już zresztą właściwie do dziś. O ile przez pierwsze kilkadziesiąt lat pozycja płci brzydkiej była – siłą rozpędu – i tak silna oraz ciągle dominująca, to w ostatniej dekadzie można już mówić o realnym zaburzeniu wcześniej przyjętych i uważanych za oczywiste wzorców.

Zapewne dlatego teraz tak wyraźnie mówimy o „kryzysie męskości”, stało się bowiem jasne, iż przy ciągłej ekspansji cech i zachowań wcześniej uważanych za czysto kobiece, został przekroczony punkt krytyczny, w którym zaczynają one dominować nad męskimi.

Męskość rozumiana w starym stylu jest w wyraźnym i niezaprzeczalnym regresie. I nie jest to wyłącznie pojęcie socjologiczne, a fakt potwierdzony twardymi badaniami. Na przykład w USA kobiety stanowią w tym momencie już 55% absolwentów college’ów i sprawują kontrolę nad ponad 80% osobistych dochodów rodzin.

Co więcej, na każdym szczeblu edukacji dziewczynki osiągają lepsze niż chłopcy wyniki w nauce, co ma także związek z tym, że system edukacji jest mocno sfeminizowany: to kobiety piszą programy nauczania, to kobiety są większością nauczycieli i to kobiety – niejako naturalnie - są w stanie skuteczniej sprostać jego wymogom.


[powiazane]

Zagubiony jak facet

Mężczyźni w tym wszystkim wydają się być bardzo zagubieni. Z jednej strony w większości przypadków otrzymali od rodziców tradycyjny system wartości, w którym rola mężczyzny i męskości była znacznie większa niż teraz, z drugiej media i kultura masowa wywierają na nich niemal przeciwny styl. Kreuje się zupełnie nowe wzorce zachowań, przynajmniej powierzchownie łączące w sobie stare cechy męskie – jak siła, twardość czy zdecydowanie, z nowymi, takimi jak empatia, okazywanie uczuć, delikatność, wrażliwość.

[rekmob1]

Kiedyś mężczyznom wpajano samoograniczanie się w kwestii obnoszenia się ze swoją sferą uczuciową. Dziś przeciwnie, uczy się ich płaczu, okazywania emocji. U wielu – zwłaszcza dojrzalszych - rodzi się kłopotliwy dysonans i trudność w odnalezieniu się w takich realiach. Czasem to odrzucenie rzeczywistości przybiera ekstremalne formy - frustracji, zazdrości, zupełnego zamknięcia się w sobie. A powody mogą być błahe: dzieje się tak chociażby wtedy, gdy partnerka nagle zaczyna szybciej awansować i zarabia więcej niż mężczyzna. Z kolei inni się tej rzeczywistości po prostu poddają, co w połączeniu z ogólnie pogardliwym podejściem do pojęcia odpowiedzialności, rozpadem starych instytucji, zwłaszcza małżeństwa, tworzy zupełnie nową rzeczywistość.

Zmiany społeczne, które dokonały się w ciągu ostatnich 100 lat są tak szerokie, że momentami nie zdajemy sobie sprawy z ich zakresu i powagi. Jeszcze wiek temu, samotna kobieta mająca 25 lat była rzadkością. „Stare panny” spotykały się z pogardą, toteż młode dziewczyny i ich rodziny robiły wszystko, by szybko znaleźć męża. Powodowało to, że mężczyźni praktycznie nie musieli zabiegać o względy pań, zresztą i tak większość małżeństw była aranżowana przez rodziny.

Dziś to się zupełnie zmieniło, panuje na tym polu zupełna swoboda i egalitaryzm, w efekcie panom jest zdecydowanie trudniej niż dawniej. Kobiety nie tylko stały się wybredniejsze, ale też bardziej świadome własnej wartości, a przez to kapryśne. Stąd wzięła się chociażby zauważalnie większa dbałość o wygląd fizyczny u dzisiejszych facetów. Kiedyś to dziewczyna zabiegała, by chłopak ja wybrał, dziś w większości przypadków role się odwróciły.

Jednym z najmocniejszych przykładów odwracania się starych ról społecznych jest na przykład rosnące zjawisko męskiej prostytucji. Oczywiście w najstarszym zawodzie świata od jego początków funkcjonowali mężczyźni, ale stanowili jego absolutny margines. Dziś proporcje może jeszcze nie są równe, ale z pewnością bardziej wyrównane niż w przeszłości. Faceci coraz częściej pozwalają się traktować przedmiotowo, odgrywają role zabawek, maskotek za pieniądze, co jest całkowitym zerwaniem z dawną obyczajowością.

Paradoksalnie, na polu formy fizycznej współcześni mężczyźni staja się bardziej męscy niż kiedykolwiek – siłownie i fitness, sporty ekstremalne, sztuki walki trenowane i uprawiane masowo sprawiają, że dzisiejsi faceci są bardziej umięśnieni, zdrowi i silni niż kiedykolwiek wcześniej w historii, jednak nie idzie za tym poczucie własnej mocy. Co z tego, że dziś co trzeci facet ma sylwetkę Herkulesa, skoro często jest to taka wydmuszka, kostium włożony dla podleczenia własnych kompleksów, dla oddalenia podejrzeń o kłopoty z męskością, nie poparty jednak ani poczuciem własnej siły, ani pewnością siebie.

Czy faceci wezmą się w garść?

Czy obecny kryzys męskości jest jeszcze do zatrzymania? Moim zdaniem perspektywy – zwłaszcza z punktu widzenia faceta dość konserwatywnego – są średnio przyjemne. Zmiany, jakie zaszły w zachodnich społeczeństwach są tak głębokie, że już chyba nieodwracalne. Mamy do czynienia z wieloma zjawiskami, które potwierdzają kryzys męskości – choćby gigantyczna dysproporcja między samobójstwami facetów i kobiet (na niekorzyść tych pierwszych), coraz mniejsze poczucie odpowiedzialności i kierowania własnym życiem, zanik ambicji (objawiający się szokująco wysokim wskaźnikiem zamieszkiwania z rodzicami nawet po 40. roku życia) czy niespotykana kiedyś bierność i postawy użalania się nad sobą.

Z drugiej strony nie brakuje oczywiście facetów, którzy żadnego kryzysu własnej męskości nie mają, są odpowiedzialni, mają silną psychikę, jednak wszystko wskazuje na to, że będzie ich ubywać. Kobiety wydają się zdecydowanie lepiej odnajdywać we współczesnym świecie, są bardziej elastyczne, łatwiej przystosowują się do zmian, co przekłada się na wzmacnianie typowych kiedyś tylko dla płci pięknej postaw społecznych.

Tomasz Sławiński

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1547041231" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "99" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2857" ["visits_counter"]=> string(4) "2678" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "99" ["name"]=> string(12) "Wolne myśli" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Wolne myśli" ["about"]=> string(180) "Kim jest mężczyzna spełniony? Jak można odnaleźć równowagę w życiu, nie być dużym chłopcem, ale zachować radość chłopca w sobie? Męskie przyjemności od podszewki." ["keywords"]=> string(68) "męskość, facet po 40, spełniony mężczyzna, równowaga w życiu" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(13) "0-wolne-mysli" ["lft"]=> string(3) "109" ["rgt"]=> string(3) "110" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2803" ["slug"]=> string(24) "jak-zapobiec-samobojstwu" ["dont_use_tags"]=> string(58) "kondycja , satysfakcja , asertywność, charakter , strata" ["title"]=> string(26) "Jak zapobiec samobójstwu?" ["avatar_description"]=> string(47) "Myśli samobójcze to jeden z objawów depresji" ["avatar_alt_text"]=> string(23) "Planowanie samobójstwa" ["lead"]=> string(654) "Przez Polskę przetacza się prawdziwa plaga samobójstw. Tylko w ubiegłym roku dokonano kilkunastu tysięcy prób samobójczych, a ponad 80% z nich popełniły osoby po 40. roku życia. Tymczasem większości z nas wydaje się, że problem ten to jedna z zatrważających, ale jednak odległych spraw. W kręgu znajomych, w rodzinie nic takiego nikomu się nie przytrafiło, więc gdy słyszymy o fatalnych statystykach, odwracamy słuch i przechodzimy nad tym do porządku dziennego, "bo nas to nie spotka". Tymczasem w naszym najbliższym otoczeniu może być ktoś, kto wymaga natychmiastowej pomocy. Jak go rozpoznać, zanim nie będzie za późno?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(654) "Przez Polskę przetacza się prawdziwa plaga samobójstw. Tylko w ubiegłym roku dokonano kilkunastu tysięcy prób samobójczych, a ponad 80% z nich popełniły osoby po 40. roku życia. Tymczasem większości z nas wydaje się, że problem ten to jedna z zatrważających, ale jednak odległych spraw. W kręgu znajomych, w rodzinie nic takiego nikomu się nie przytrafiło, więc gdy słyszymy o fatalnych statystykach, odwracamy słuch i przechodzimy nad tym do porządku dziennego, "bo nas to nie spotka". Tymczasem w naszym najbliższym otoczeniu może być ktoś, kto wymaga natychmiastowej pomocy. Jak go rozpoznać, zanim nie będzie za późno?" ["superbox_title"]=> string(26) "Jak zapobiec samobójstwu?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2803" ["body"]=> string(11008) "

[powiazane]Kiedyś, przez wiele lat samobójstwa były właściwie tematem tabu. Z wielu względów, w tym także religijnych i społecznych, nie mówiło się o nich, zresztą prawdopodobnie było ich znacznie mniej niż w dzisiejszym, zabieganym i wymagającym świecie. Pokutowały rozmaite fałszywe przekonania, że zabijają się tylko ludzie o słabej, niedostatecznie wytrzymałej konstrukcji psychicznej, czy skrajni wrażliwcy. Dziś już wiemy, że tak wcale nie jest.

[rekmob1]

My sami - i często trudno się temu dziwić - najczęściej nie wiemy, jak się zachować w stosunku do ludzi z poważnymi problemami psychologicznymi, takimi, których moglibyśmy podejrzewać o skłonności samobójcze. Nikt bowiem nie mówi nam, jak radzić sobie w skrajnie trudnych życiowo sytuacjach, ba, nawet jak w ogóle taki stan zagrożenia rozpoznać. Boimy się też zresztą, że swoją niewiedzą wręcz zaszkodzimy. Tymczasem okazuje się, że nie trzeba się obawiać, że jest zespół cech i zachowań, które łatwo zauważyć, a dzięki temu na czas pomóc potencjalnemu samobójcy.

1. Po pierwsze depresja

Większość przyszłych samobójców zmaga się - często przez bardzo długi czas - z poważnymi zaburzeniami nastroju. Jest co prawda szereg przypadków, w których do podjęcia decyzji o odebraniu sobie życia dochodzi nagle, bywają na przykład historie wynikające z zawodów miłosnych, czy silnego afektu, ale na to nie mamy żadnego wpływu. Zresztą tego typu samobójstwa dotyczą przede wszystkim 20-30-latków. Ludzie dojrzali zabijają się najczęściej po dłuższym okresie stałego obniżania się poczucia własnej wartości i w konsekwencji rozwoju silnej depresji.

Depresja i przygnębienie objawiają się na wiele sposobów. U mężczyzny pojawia się przede wszystkim chroniczne poczucie nieszczęścia, niespełnienia i nieprzydatności. Objawy smutku nasilają się bardzo często o konkretnej, stałej porze dnia. Ofiarę zaczyna wtedy ogarniać obezwładniające poczucie bezsensu i dojmująca pustka. Z biegiem czasu przestają nań działać łagodząco i uspokajająco rzeczy, które w przeszłości przynosiły radość i zadowolenie, pogarsza się koncentracja, rośnie poczucie winy, które dotyka nawet obszarów, na które chory nie ma żadnego obiektywnego wpływu. Pojawia się w końcu skrajny pesymizm, a wreszcie brane całkowicie na poważnie myśli samobójcze.

Depresja to nie tylko choroba duszy. Trzeba pamiętać, że odbija się też na fizyczności, co powoduje częste mylenie jej z innymi chorobami. W ostrych stanach wzmagają się przypadłości układu krążenia, pojawiają się dolegliwości żołądkowe mylnie interpretowane jako kłopoty z trawieniem. Wreszcie drastycznie spada libido i znika chęć na seks.

My mężczyźni bardzo ciężko znosimy stany depresyjne. Jesteśmy tak ukształtowani przez środowisko, że nawet wynikające z obiektywnych czynników problemy bierzemy na siebie, przypisując sobie winę za nie, tracąc w efekcie tak ważną dla nas pewność siebie. Wszystko to blokujemy wewnątrz umysłu, gdyż nasza natura nie pozwala na dzielenie się "wstydliwymi" problemami z innymi, często nawet najbliższymi przyjaciółmi i rodziną.

Jeśli mamy do czynienia z mężczyzną, którego podejrzewamy o depresję, naszą uwagę koniecznie powinny zwrócić też objawy niecharakterystyczne dla typowego obniżenia nastroju, takie jak niezrozumiałe poirytowanie, nawracające nagłe wybuchy gniewu, utrata panowania nad sobą, agresja i autodestrukcyjne działania na granicy ryzyka - choćby zbyt szybka, brawurowa jazda samochodem lub nieobecne wcześniej nadużywanie alkoholu a nawet branie narkotyków. Wynika to z tego, że część mężczyzn na kłopoty reaguje inaczej niż reszta społeczności. Nie demonstruje złego samopoczucia, nie okazuje słabości. Wręcz przeciwnie, chce to przykryć brawurą, uprawianiem ekstremalnych sportów, wszystkiego, co ukryje i zamaskuje ich rzeczywistą kondycję psychiczną.

2. Zespół presuicydalny

Warto się nad tym pojęciem chwilę zatrzymać, gdyż może nam ono pomóc w rozpoznaniu, iż ktoś w naszym otoczeniu na serio potrzebuje pilnej pomocy. Jest to bowiem stan psychiczny charakterystyczny dla większości ludzi, którzy zamierzają popełnić samobójstwo (niezależnie od przyczyn), jaki bezpośrednio poprzedza ten desperacki akt.

Po raz pierwszy opisano go jeszcze w latach 50., kiedy podczas badań nad samobójcami zorientowano się, że niezależnie od tego, co ich przywiodło do tego ostatecznego kroku, wykazują oni szereg bardzo podobnych zachowań w trzech głównych, przeplatających się ze sobą fazach:

Faza zawężenia świadomości


Faza autoagresji

[powiazane]Gdy przyszły samobójca wchodzi w tę fazę, zaczyna kierować całe skumulowane wcześniej we własnym umyśle napięcie przeciwko samemu sobie. W trakcie fazy autoagresji człowiek nagle zaczyna swoje wcześniej - często bardzo ostro - okazywane otoczeniu frustracje i emocje kierować wyłącznie do wewnątrz. Jest to zjawisko bardzo groźne, gdyż sama ta niepohamowana krytyka i niechęć do siebie bywa wystarczającym i przesądzającym impulsem powodującym odebranie sobie życia.

[rekmob1]

Faza fantazji samobójczych

Mężczyźni znajdujący w fazie fantazji samobójczych bardzo często myślą o "końcu" i wyobrażają sobie własną śmierć. Choć fantazje na temat odejścia ze świata zdarzają się większości ludzi, to jednak w przypadku prawdziwych samobójców - staje się to właściwie ich obsesją. Te myśli nawracają, nie dają spokoju. Prawdziwe zagrożenie zaczyna się jednak od momentu, gdy ofiara myśli już nie tylko ogólnikowo o własnej śmierci, ale zaczyna analizować konkretne sposoby i metody, które posłużą jej do wykonania tego ostatecznego kroku. W tym samym czasie samobójca zaczyna pozytywnie myśleć o własnej śmierci. Zaczyna dostrzegać w tym zarówno elementy korzystne dla otoczenia jak i dobre rozwiązanie wszelkich osobistych problemów.

Jeśli osoba, którą podejrzewamy o to, że może mieć plany samobójcze, nagle zacznie rozważać co konkretnie da otoczeniu jej śmierć, powinniśmy natychmiast reagować, gdyż to ostatni moment na udzielenie pomocy.

3. Jak pomóc w sytuacji zagrożenia samobójstwem?

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że człowiek, który chce się targnąć na własne życie, znajduje się w okresie ogromnego, wewnętrznego napięcia. Targające w tym czasie nim emocje nie mogą znaleźć odpowiedniego ujścia, dlatego rodzą frustrację i poczucie całkowitej bezsilności. Zdrowy mężczyzna lubi mieć kontrolę nad swoim życiem, tym bardziej mężczyzna dojrzały, który poddawany jest codziennej presji - choćby ze względu na życiowe zobowiązania - nieporównanie większej niż ludzie bardzo młodzi. Tymczasem poczucie utraty tej kontroli odbiera sens życia i skłania do decyzji ostatecznych.

Wyleczenie depresji i przekonanie człowieka, że śmierć wcale nie jest najlepszym rozwiązaniem jest prawie zawsze możliwe. Jednak nie stanie się tak bez dobrej woli i samoświadomości cierpiącego. By w ogóle można było rozpocząć skuteczne leczenie, trzeba go przekonać, że można mu pomóc, że jego stan jest normalną chorobą, którą można pokonać, zwłaszcza, że medycyna dysponuje bardzo skutecznymi stworzonymi w tym celu środkami.

Choremu na depresję noszącemu się z zamiarem odebrania sobie życia można pomóc uświadamiając mu, że stan, w jakim się znalazł, nie jest wcale oznaką jego osobistej słabości czy braku męskości. Wręcz przeciwnie, to zwykła - choć podstępna - choroba, którą da się skutecznie zwalczyć za pomocą farmakologii i psychoterapii.

Jeśli mamy podejrzenia, że ktoś z naszego otoczenia potrzebuje pomocy, nie bójmy się kontaktu ze specjalistami - psychologami, psychiatrami. Dobre leczenie nie wpływa na możliwości intelektualne chorego, a pozwoli mu na stopniowe odzyskanie kontroli nad własnym życiem, przywrócenie niezbędnego balansu i harmonii, która nawet w świecie mocnych, czasami przesadnych wyzwań i wymagań pozwoli normalnie żyć i cieszyć się tym życiem.

4. Ważne telefony, pod którymi znajdziesz pomoc:

Tomasz Sławiński

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1544365992" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2803" ["visits_counter"]=> string(4) "3507" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2799" ["slug"]=> string(20) "samobojstwa-mezczyzn" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(23) "Samobójstwa mężczyzn" ["avatar_description"]=> string(32) "80% samobójców to mężczyźni" ["avatar_alt_text"]=> string(22) "Odebranie sobie życia" ["lead"]=> string(561) "W ubiegłym roku 8.515 mężczyzn targnęło się na swoje życie, z czego dla 4.524 skończyło się to śmiercią - informuje w corocznych raportach Komenda Główna Policji. W 2017 faceci stanowili w Polsce aż 86% "skutecznych" samobójców. Co więcej, byliśmy i ciągle jesteśmy w niechlubnej europejskiej czołówce pod tym względem. Dlaczego tak wielu z nas zdecydowało się na ten ostateczny krok? Co było i jest główną przyczyną narastającej od lat fali prób samobójczych wśród przedstawicieli płci kulturowo uznawanej za "silniejszą"?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(561) "W ubiegłym roku 8.515 mężczyzn targnęło się na swoje życie, z czego dla 4.524 skończyło się to śmiercią - informuje w corocznych raportach Komenda Główna Policji. W 2017 faceci stanowili w Polsce aż 86% "skutecznych" samobójców. Co więcej, byliśmy i ciągle jesteśmy w niechlubnej europejskiej czołówce pod tym względem. Dlaczego tak wielu z nas zdecydowało się na ten ostateczny krok? Co było i jest główną przyczyną narastającej od lat fali prób samobójczych wśród przedstawicieli płci kulturowo uznawanej za "silniejszą"?" ["superbox_title"]=> string(23) "Samobójstwa mężczyzn" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2799" ["body"]=> string(13481) "

[powiazane]Dane policyjne są zatrważające. W ubiegłym roku w Polsce doszło do 11.138 prób samobójczych, z czego 4/5 popełnili mężczyźni. Jesteśmy wśród "liderów" europejskich nie tylko pod względem samej częstotliwości tego typu tragedii, ale też w widocznej nadreprezentacji mężczyzn wśród samobójców.

Co prawda prawie wszędzie, przynajmniej w krajach zachodnich, mężczyzn skłonnych zakończyć własne życie w tak drastyczny sposób jest więcej niż kobiet, jednak w Polsce ta dysproporcja jest szczególnie widoczna (np. w Wielkiej Brytanii w tym samym roku przewaga mężczyzn nad kobietami samobójczyniami była mniejsza od tej naszej aż o 10 punktów procentowych). Co się zatem kryje w głowach polskich mężczyzn, że jest u nas w tym kontekście aż tak źle? Odpowiedzi jest co najmniej kilka.

Uwarunkowania kulturowo-psychologiczne

Wielu ekspertów stawia tezę, że winna jest silna presja, jakiej poddawany jest typowy mężczyzna żyjący we współczesnej rzeczywistości. Moim zdaniem nie jest to nawet do końca klasyczny patriarchat czy chociażby dostrzegana przez środowiska feministyczne żądza męskiej dominacji i władztwa (moim zdaniem kobiety w Polsce, inaczej niż w krajach Zachodu, ze względu na naszą specyfikę, od setek lat odgrywały ważną, bardziej równorzędną w stosunku do mężczyzn rolę w życiu społeczności), ale społecznie i historycznie uwarunkowany przymus imponowania płci przeciwnej.

Nasza tradycyjna kultura wymaga od mężczyzn więcej niż od kobiet, przynajmniej, jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy, sukces zawodowy i karierę. To od faceta wymaga się, by osiągał szczyty, najwyższe stanowiska, wpływy. Na facetów spada też zwykle większa odpowiedzialność, gdyż na swoje barki - bywa, że ze względów czysto ambicjonalnych - biorą większą część utrzymania domu oraz rodziny. A tymczasem w dzisiejszym, szybko pędzącym do przodu świecie zdarza się tak, że często nie sposób, mimo najszczerszej motywacji i wielkich chęci, wywiązać się wzorowo ze wszystkich stawianych przez społeczność czy rodzinę wymagań. U "twardego" faceta musi to rodzić potężne napięcie. A u twardziela z Polski - przez względy kulturowe, o których wcześniej wspomniałem - rodzi to frustrację dodatkową.

Najgorsze jest jednak co innego: mężczyznom w naszym kręgu kulturowym nie wolno zbyt wylewnie okazywać uczuć, a tym bardziej słabości. W połączeniu z wysokimi wymaganiami, z którymi facet musi się mierzyć niemal na każdym kroku, rodzi to frustrację i niszczące zgrzyty wewnętrzne. Z jednej strony chcielibyśmy dać upust emocjom - i niektórzy (całe szczęście) znajdują na to sposób, chociażby w szeregu ciekawych życiowych aktywności, w tym fizycznej - z drugiej jesteśmy przed tym blokowani uwarunkowaniami społecznymi. Nie wolno bowiem nam się "mazgaić", źle widziana przez otoczenie będzie nawet najmniejsza próba "użalania się nad sobą".

To też zresztą może tłumaczyć duże dysproporcje w próbach samobójczych mężczyzn i kobiet. Bo choć z twardych danych statystycznych wynika, że mimo, iż kobiety częściej chorują na depresję lub zaburzenia nastroju, znacznie mniej z nich targa się na swoje życie. Wydaje się, że to efekt prostej zależności: one mogą płakać, opowiadać o swojej złej sytuacji i nikt się temu nie dziwi. Tymczasem facet musi trwać w niewzruszeniu. Ciosy powinien przyjmować z godnością i bez żalu.

Niestety, dla części z nas jest to społeczne wymaganie, którego nie jesteśmy w stanie spełnić. Efekt jest taki, że skoro nie możemy okazywać własnych emocji, nie potrafimy w należyty sposób "przepracować" związanych z tym faktów. Tymczasem bez tego podstawowego rozrachunku nie ma mowy o szybkim i trwałym wyjściu na prostą.

Praktyka pokazuje zresztą więcej dysproporcji w tym, jak na stres reagujemy my, a jak płeć "słaba". Okazuje się, że panie dużo łatwiej i częściej korzystają chociażby z profesjonalnej pomocy - rad psychologów i psychiatrów. To też przekłada się na to, jak potem radzimy sobie w życiu.

Ojciec rodziny

Choć jako najczęstszą bezpośrednią przyczynę samobójstw polska Policja podaje zaburzenia natury psychologicznej i psychicznej, nieporozumienia rodzinne oraz "zawody miłosne", to nie są znane głębsze i bardziej właściwe przyczyny tego, co się stało.

Z przeprowadzanych na świecie badań wynika jednak jasno, że częściej samobójstwa popełniają ludzie bez pracy niż tacy, którzy mają stałe zatrudnienie. Dla typowego faceta, zwłaszcza wtedy, kiedy jest już dojrzały i ma ustabilizowane życie rodzinne, ciężkim doświadczeniem jest utrata dochodu, który zapewniał (często dobry) byt jego najbliższym. Kobiety w podobnej sytuacji zajmują się domem, pogłębiają relacje ze znajomymi i dalszą rodziną, tymczasem facet nie może odnaleźć swojego miejsca, cierpi i zaczyna odbierać siebie jako zupełnie nieprzydatnego. Jeśli taki stan się przedłuża, rodzą się wewnętrzne naprężenia, przez które dotychczas bardzo silna jednostka nie jest w stanie samodzielnie przebrnąć.

Mężczyźni zresztą sprawy kariery, pracy i pieniędzy - także ze względu na szereg funkcjonujących społecznie stereotypów oraz tego, co im wpojono w dzieciństwie - traktują zdecydowanie bardziej ambicjonalnie, osobiście niż kobiety. Płeć piękna jest w stanie wytworzyć coś w rodzaju dystansu, natomiast facet traktuje to wszystko bardzo osobiście. Kiedy na przykład mężczyźnie nie wychodzi prowadzona przez niego działalność biznesowa, to często upatruje on w tym oznaki osobistej słabości, widzi własne niedoskonałości nawet tam, gdzie ich nie ma. W podobnym przypadku kobieta dostrzeże zazwyczaj jedynie splot niekorzystnych okoliczności, w najgorszym wypadku przeniesie "winę" na innych.


Skłonności depresyjne

[powiazane]Kiedy myślimy o depresji, często wyobrażamy sobie kogoś, kto nie może normalnie funkcjonować, użala się nad sobą, nie jest w stanie podejmować żadnej normalnej aktywności. Tymczasem bardzo często tak nie jest. Wielu mężczyznom nie przychodzi w ogóle do głowy, że mogliby okazać to, że cierpią. Perspektywa odkrycia się ze swoimi kłopotami dla wielu z nas wydaje się wręcz bardziej dramatyczna niż same te problemy.

W ogóle mężczyźni, którzy z pozoru mniej cierpią (i według starszych badań rzadziej zapadają na depresję), przeżywają swoje kłopoty bardzo specyficznie. Z jednej strony prócz tradycyjnych dla tego typu zaburzeń zjawisk, jak obniżony nastrój i głęboki smutek, poczucie zmęczenia, samoobwinianie czy trwała utrata zdolności odczuwania satysfakcji i przyjemności, pojawiają się takie, które jeszcze niedawno w ogóle nie były uznawane za depresyjne (a nimi są) - na przykład wzrost poziomu złości, przejawianie zachowań agresywnych, podejmowanie działań ponadprzeciętnie ryzykownych i wreszcie popadanie w alkoholizm i narkomanię.

Efekt jest taki, że zwyczajny facet prędzej zastosuje mechanizmy wyparcia niż zdecyduje się sam przed sobą przyznać, że coś jest nie tak. I tu pojawia się też problem poważnych uzależnień, często będących efektem takiego podświadomego wypierania. Niestety owe uzależnienia - od alkoholu, ale też środków psychoaktywnych a nawet hazardu, mają jedną wspólną cechę: oddalają od realnego rozwiązania problemu. Działa to jak samonapędzający się mechanizm: sięgamy po alkohol czy używki, by nie myśleć o problemach, a to wszystko zamiast się realnie wyciszyć, przez cały czas w ukryciu narasta.

Konsekwencje są takie, że wśród osób popełniających samobójstwa jest bardzo wielu ludzi, którzy wcześniej mieli problemy z uzależnieniami, bywa też tak, że to właśnie one (i wszystko co z nimi związane - rozpad rodziny, utrata pracy) doprowadziły do powzięcia do rozwiązań ostatecznych. Dramat polega także na tym, iż część lekarzy po prostu nie jest w stanie trafnie zdiagnozować tego co tak naprawdę dolega mężczyźnie. Jako, że nie występują typowe objawy depresji, nie podejmuje się odpowiedniego leczenia - czy to terapeutycznego, czy farmakologicznego, a to także odbija się na późniejszych statystykach dotyczących samobójstw.

Zabójcza skuteczność

Z danych policyjnych wynika, że na 8.515 męskich prób samobójczych w 2017 roku 4.534 zakończyły się śmiercią. U kobiet było to odpowiednio 2.623 i 751.

My faceci mamy to do siebie, że gdy się za coś bierzemy, robimy to skutecznie i do końca. Niestety w przypadku samobójstw jest to ta z tych naszych cech, która często kończy się tragicznie. Z policyjnych, przytoczonych powyżej statystyk wynika bowiem jednoznacznie, że na tym polu mężczyźni są bardziej skuteczni od kobiet, jest to też prawdopodobnie jedna z przyczyn wspomnianej na początku dysproporcji między udanymi samobójstwami obu płci.

Dzieje się tak dlatego, że prócz większej determinacji faceci sięgają po bardziej skuteczne metody: broń palną, stryczek, skoki z dużej wysokości, natomiast kobiety najczęściej wybierają przedawkowanie leków, które, jeśli zostanie szybko wykryte, daje jeszcze szansę przyniesienia ratunku. To zresztą w dużej mierze pokrywa się z tym, co pisałem wcześniej. Męska depresja wzmaga podejmowanie działań ryzykownych, nasila impulsywność i skłonności autodestrukcyjne, na które człowiek bez tego typu problemu w ogóle by się nie zdecydował.

Coraz poważniejszym, odrębnym problemem są także tak zwane "samobójstwa rozszerzone", podczas których samobójca zabija nie tylko siebie, ale także najbliższych - najczęściej dzieci i rodzinę.

Jak pomóc?

Nie jest łatwo dotrzeć do kogoś w depresji, ba - w ogóle ją rozpoznać, tym bardziej, jeśli jej ofiara ma myśli samobójcze i jest dojrzałym, ukształtowanym wewnętrznie facetem, nawet jeśli jest naszym przyjacielem lub kimś bardzo bliskim.

Po pierwsze, ze względu na wrażliwość i poczucie godności, które u znacznej części, a być może nawet większości mężczyzn uniemożliwi otwarte postawienie spraw i proste wyciągnięcie wniosków, po drugie często nie mamy ani pomysłów, ani dostatecznej wiedzy, by umieć się zachować i odnaleźć w tak trudnej sytuacji.

Warto zwracać uwagę, co się dzieje w życiu takiej osoby. Na przykład, jeśli ktoś, kto zawsze przywiązywał wagę do wyglądu zewnętrznego, higieny, ubioru, nagle przestaje o to dbać, do tego zaniedbuje aktywności, które kiedyś uważał za ważne, warto się wówczas temu bliżej przyjrzeć i poszukać przyczyny. Trzeba też uważniej słuchać, co taka osoba mówi. Często nawet z czegoś, co wydaje się czarnym humorem, choćby w stylu "ciekawe jak by to było się zabić", zwłaszcza jeśli takie "pytania" czy deklaracje śmierci zaczynają się powtarzać - przebija dramatyczne wołanie o pomoc.

Jeśli dotyczy to ciebie, pamiętaj, że nie jesteś sam, zawsze możesz liczyć na pomoc. Jeśli nawet nie przyjaciół czy rodziny, to przygotowanych merytorycznie profesjonalistów, którzy będą w stanie pokazać ci alternatywy inne niż to najbardziej ostateczne rozwiązanie i odpowiedzieć na wiele pytań, zwłaszcza takich, na które obecnie nie znajdujesz odpowiedzi. Warto po prostu porozmawiać.

Ważne telefony, pod którymi znajdziesz pomoc:

Tomasz Sławiński

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1543942340" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2799" ["visits_counter"]=> string(5) "23484" ["comments_counter"]=> string(1) "9" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2436" ["slug"]=> string(40) "upadlosc-konsumencka-upadlosc-nie-upadek" ["dont_use_tags"]=> string(17) "strata , kondycja" ["title"]=> string(49) "Upadłość konsumencka. Upadłość - nie upadek" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(306) "Duma – to ona boli najbardziej. Obawa przed wytykaniem palcami, przyklejeniem etykiety z napisem „bankrut”, poczuciem przegranej. Tymczasem upadłość jest w rzeczywistości kolejną szansą, sposobem na to, żeby odzyskać kontrolę nad swoimi finansami i – w rezultacie – nad własnym życiem." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(306) "Duma – to ona boli najbardziej. Obawa przed wytykaniem palcami, przyklejeniem etykiety z napisem „bankrut”, poczuciem przegranej. Tymczasem upadłość jest w rzeczywistości kolejną szansą, sposobem na to, żeby odzyskać kontrolę nad swoimi finansami i – w rezultacie – nad własnym życiem." ["superbox_title"]=> string(49) "Upadłość konsumencka. Upadłość - nie upadek" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2436" ["body"]=> string(14146) "

[powiazane]Nie wszystkie podejmowane przez nas decyzje finansowe są dla nas korzystne. Zdarza się bardzo często, że nie bierzemy pod uwagę wszystkich czynników, nadmiernie ryzykujemy, zbyt mocno na kimś polegamy, a czasami po prostu reagujemy zbyt późno na zmieniające się warunki. Bywa, że konsekwencje nie są dotkliwe, może się zdarzyć, że są niedostrzegalne. Ale zdarza się również, że z dnia na dzień nasza sytuacja finansowa się pogarsza i w którymś momencie stajemy przed widmem niewypłacalności. W wielu krajach na świecie z pomocą przychodzi nam wówczas popularne rozwiązanie prawne, jakim jest upadłość. W Polsce również funkcjonuje, ale towarzyszy jej mnóstwo mitów i niedomówień. Spróbujmy zatem rozprawić się przynajmniej z kilkoma z nich.

Po pierwsze: czym tak naprawdę jest upadłość?

Przede wszystkim jest rozwiązaniem, którego celem jest wyprowadzenie dłużnika ze stanu nadmiernego zadłużenia i poprzez tzw. oddłużenie, czyli umorzenie części (lub wszystkich) zobowiązań, przywrócenie mu możliwości swobodnego dysponowania swoim wynagrodzeniem i majątkiem. Z możliwością ogłoszenia upadłości wiąże się kilka warunków (o nich nieco dalej), natomiast całe postępowanie zainicjowane jest wnioskiem dłużnika, za którym następuje ogłoszenie upadłości przez odpowiedni sąd, a zakończone jest złożeniem przez syndyka tzw. Planu Spłaty Wierzycieli lub wręcz umorzeniem zobowiązań bez planu spłaty.

[article_adv]

Z chwilą ogłoszenia upadłości wszystkie wykazane wierzytelności zostają ujawnione jako lista wierzytelności, a z kolei wszystkie składniki twojego majątku stają się tzw. masą upadłości, zarządzaną przez syndyka. Oznacza to, że na okres postępowania upadłościowego sąd powierza zarządzanie twoim majątkiem syndykowi, którego zadaniem jest takie wykorzystanie masy upadłości, żeby w możliwie największym stopniu pokryć zobowiązania, wykazane na liście wierzytelności.

Tu ważna uwaga: powierzenie zarządzania majątkiem syndykowi w żaden sposób nie ogranicza twojej wolności ani praw obywatelskich. W żadnym wypadku nie należy tego utożsamiać z ubezwłasnowolnieniem. Jedyna swoboda, z jakiej na jakiś czas musisz zrezygnować, to możliwość dowolnego rozporządzania swoimi pieniędzmi i składnikami majątku.

Po drugie: upadłość to nie upadek

Zła sława upadłości wynika w pierwszym rzędzie z pejoratywnego i dość mocno stygmatyzującego znaczenia samego słowa upadłość, jak i jego synonimów: bankructwo, plajta, krach i innych. W każdym przypadku nieodłącznie towarzyszy im poczucie wstydu, a w wielu przypadkach również obawa przed posądzeniem o nieuczciwość. Strach przed „naznaczeniem” upadłością jest więc często przykrywany działaniami mającymi odsunąć w czasie widmo bankructwa, w praktyce oznacza to jednak najczęściej wpadanie w spiralę zadłużenia: pożyczamy pieniądze w jednym miejscu, żeby spłacić je w kolejnym. I tak w nieskończoność, dopóki wszystkie dostępne źródła nie wyschną. Wtedy jednak najczęściej okazuje się, że jest już za późno.

Niezbyt szczęśliwe sformułowania językowe są od niedawna nieco łagodzone: w samym postępowaniu częściej mówi się o działaniach naprawczych, restrukturyzacji, czy układzie z wierzycielami. To również nieco pomaga w zrozumieniu istoty instytucji upadłości: nie ma cię pogrążyć, tylko tak poukładać sprawy, żeby wyplątać cię z problemów.

Ogłoszenie upadłości jest twoim prawem, a nie karą za długi. Oczywiście nie należy również do przyjemności, bo niemal zawsze wiąże się z radykalnym obniżeniem poziomu życia, pożegnaniem z ulubionymi gadżetami i innymi zgromadzonymi dobrami, ale często okazuje się jedyną szansą na definitywne rozwiązanie problemu nadmiernego zadłużenia. Warto też pamiętać o tym, że jednym z warunków ogłoszenia upadłości jest niezawiniony charakter okoliczności, które doprowadziły do zadłużenia, czyli wszystkie sytuacje, które były trudne lub niemożliwe do przewidzenia w momencie podejmowania decyzji o zaciągnięciu długu: utrata pracy, zmiana sytuacji rynkowej, nieuczciwość osób trzecich (np. podmiotów nie płacących za wykonywaną dla nich pracę) i oczywiście wszystkie zdarzenia o charakterze losowym. Swego czasu dość głośna była historia pewnego dziennikarza, który popadł w długi z powodu uzależnienia od hazardu. Jemu również ogłoszenie upadłości pomogło stanąć z powrotem na nogach. I jeszcze jedna ważna sprawa: twoje poczucie winy z powodu błędnych decyzji to nie to samo, co rzeczywista wina. Jeśli nie zaciągnąłeś długu z założeniem, że nie będziesz go spłacał – nie masz powodów do obaw.

Jeszcze nie jesteś przekonany, że warto? To może przekona cię to, że celem postępowania upadłościowego jest oddłużenie i uwolnienie od zobowiązań, które w wyniku upadłości zostają ostatecznie umorzone, podczas gdy działania windykacyjne, prowadzone np. przez komorników, zawsze mają na celu odzyskanie należności w pełnym wymiarze. Z chwilą ogłoszenia upadłości twój dług przestaje się powiększać, tymczasem w „tradycyjnym” procesie windykacji odsetki i koszty prowadzonych działań z dnia na dzień rosną. Postępowanie upadłościowe trwa też zawsze określony czas (zazwyczaj do trzech lat), z komornikiem na karku możesz nawet dożyć swoich dni. To chyba wystarczające argumenty za podjęciem tej decyzji.


[powiazane]

„Będę walczył do końca, a jak się nie uda – ogłoszę upadłość”

Ta „bohaterska” postawa i bojowe nastawienie może i dobrze wpływają na poczucie własnej wartości, ale raczej nie pomogą ci w rozwiązaniu podstawowego problemu. Tym bardziej, że wbrew pozorom, wcale nie masz wiele czasu, bo warunki, jakie trzeba spełnić, żeby mieć szansę na ogłoszenie upadłości, są dość jasno określone w prawie. Przede wszystkim: musisz sobie zdawać sprawę z trwałego charakteru twojej niewypłacalności, a z tym masz do czynienia wtedy, gdy brak zdolności do regulowania zobowiązań występuje co najmniej przez trzy miesiące. Teoretycznie masz więc czas, ale odwlekanie decyzji o złożeniu wniosku o upadłość może być potraktowane jako działanie na szkodę wierzycieli, a to skutecznie uniemożliwia podjęcie dalszych kroków, bo obowiązkiem sądu jest w pierwszym rzędzie zabezpieczenie ich interesu. Jedną z przesłanek, którą ocenia sąd upadłościowy, jest niezawiniony charakter powstałego zadłużenia (czyli okoliczności, których nie można było przewidzieć). Jeśli jednak twój stan niewypłacalności utrzymuje się dłużej, a ty jesteś tego świadom – zmniejszasz swoje szanse na wyjście z kłopotów. Mówiąc wprost: składając w odpowiednim terminie wniosek o upadłość powodujesz, że dług przestaje rosnąć. To jest pierwszy krok i pierwsza dobra wiadomość dla ciebie.

[article_adv]

„Sprzedam co się da i odłożę gdzieś, aż się to wszystko skończy”

Pod żadnym pozorem nie kombinuj! Z kilku powodów. Po pierwsze: sąd będzie oceniał twoją uczciwość i sprawdzał okoliczności, w których powstało zadłużenie. Między innymi będzie analizował wspomniany wyżej niezawiniony charakter działań, w wyniku których stałeś się niewypłacalny. Celowe uszczuplenie swojego stanu posiadania trudno jednak podciągnąć pod działania „niezawinione”.

Po drugie: istnieje w prawie coś takiego, jak tzw. „skarga pauliańska”, która pozwala na uznanie za nieważne wszelkich działań, których skutkiem mogłoby być uszczuplenie majątku na niekorzyść wierzycieli. Szczególnie uważnie sprawdzane są wszystkie czynności dokonywane z udziałem osób najbliższych (tzw. „przepisywanie” składników majątku na członków rodziny). Wniesienie do sądu skargi pauliańskiej przez któregoś z wierzycieli oznacza kłopoty: dla ciebie, jak i dla tego, komu sprzedałeś składnik majątku. Nie możesz tej rzeczy z powrotem odkupić (z dniem ogłoszenia upadłości tracisz na jakiś czas prawo do zarządzania swoim majątkiem), a wierzyciel może ją zabrać temu, komu ją sprzedałeś. 100% skuteczny przepis na rodzinną awanturę.

I po trzecie: czym bardziej jesteś transparentny i chętniej współpracujesz z syndykiem, tym większe masz szanse na szybsze zakończenie całego postępowania. Tym, co najbardziej je opóźnia, są wszelkie wierzytelności, które wypływają w jego trakcie. Teoretycznie sąd w momencie ogłoszenia upadłości wyznacza wierzycielom termin na zgłoszenie swoich roszczeń, ale w praktyce często się zdarza (zwłaszcza w przypadku banków, gdzie struktura organizacyjna i obieg informacji są mocno zagmatwane), że niektórzy wierzyciele wnioskują do sądu o możliwość sporządzenia uzupełniających list wierzytelności. A to wszystko trwa… Powinno nie dłużej niż 3 lata.

Dobra wiadomość jest taka, że z chwilą ogłoszenia upadłości z mocy prawa wstrzymane są wszystkie czynności egzekucyjne, prowadzone bezpośrednio przez wierzycieli. Nie musisz obawiać się komorników, firm windykacyjnych i smutnych egzekutorów długów – twoim majątkiem zarządza powołany przez sąd syndyk i tylko on ma prawo do dysponowania jego składnikami.

„Na trzy lata zostanę bez środków do życia”

To nieprawda. Syndyk wprawdzie przejmuje zarząd nad twoim majątkiem i teoretycznie może sprzedać wszystkie jego składniki, z wyjątkiem rzeczy osobistych, ale nie może zupełnie pozbawić cię środków do życia. Jeśli otrzymujesz wynagrodzenie z umowy o pracę, syndyk ma prawo wyłącznie do jego połowy. Technicznie dobrze jest to rozwiązać w taki sposób, żeby pracodawca przesyłał całe wynagrodzenie na rachunek syndyka, który następnie przekaże ci je na wskazany rachunek, z adnotacją „kwota wolna od zajęcia”. Tymi pieniędzmi możesz rozporządzać bez żadnych ograniczeń i tych pieniędzy pod żadnym pozorem nie może ci zająć komornik. Jeśli to zrobi (patrz wzmianka o obiegu informacji w bankach), to po okazaniu prawomocnego postanowienia o ogłoszeniu upadłości, powinien niezwłocznie odstąpić od egzekucji i zajęte środki zwrócić. To również jest dobra wiadomość płynąca z ogłoszenia upadłości.

„Przekażę sprawę mojemu prawnikowi, niech on to załatwia”

Tutaj bądź ostrożny. Syndyk ma prawo wypowiedzenia w twoim imieniu wszystkich umów, które w jakikolwiek sposób cię zobowiązują, obciążając twój majątek. Może więc uznać, że pieniądze, które płacisz prawnikowi, mogą pokryć część zobowiązań wobec wierzycieli (nawiasem mówiąc: skoro jesteś niewypłacalny, to wobec wszystkich; nie możesz jednych wierzycieli traktować lepiej niż innych).

Warto jednak z pomocy prawnika skorzystać w jednym momencie: na etapie przygotowywania wniosku o ogłoszenie upadłości i w celu wykazania, że zostały spełnione wszystkie warunki do jej ogłoszenia. Prawnik, albo – jeszcze lepiej - wyspecjalizowana w prawie upadłościowym kancelaria, pomoże ci napisać wniosek, odpowiednio go uargumentować, stworzyć poprawną i kompletną listę wierzytelności (pominięcie któregoś długu może spowodować, że upadłość go nie obejmie) oraz listę składników majątku, z którego część wierzytelności może zostać zaspokojona. Takiego działania nie sposób zakwestionować, bo w istocie służy ono możliwie najszybszemu zastopowaniu powiększania się zobowiązań, co dla ciebie może być pierwszym, najważniejszym krokiem do wyjścia ze stanu niewypłacalności.

Tak właśnie: krokiem. Bo ogłaszasz upadłość, a nie upadasz.

Mariusz Czykier

 

Komentarz eksperta

[ext_img=o]3237[/ext_img]Szymon Mojzesowicz 
syndyk/doradca restrukturyzacyjny w Lege Advisors Sp. z o.o.
www.upadanie.pl

W ostatnich latach liczba osób, które zdecydowały się na ogłoszenie upadłości „konsumenckej” stale rośnie, co pokazuje, że dłużnicy zaczynają dostrzegać ewidentne korzyści płynące z takiego kroku. Bezsprzecznie jest to proces oczyszczający dla dłużników. Spotkaliśmy się wielokrotnie z tym, że dłużnicy wstydzą się ujawnić informacje dotyczące swoich zobowiązań ale ci, którzy zdecydowali się to zrobić, wykazali się w zasadzie mądrością życiową. Jeśli wpadło się w spiralę długów, trzeba natychmiast to przeciąć. Zgłosić się do kogoś, kto doradzi, jak napisać wniosek i ochronić tym samym siebie i najbliższych przed egzekucjami i całą traumą związaną z nadmiernym zadłużeniem i jego konsekwencjami. Przepisy prawa upadłościowego w tym zakresie stoją po stronie dłużnika, który nie musi mieć pieniędzy na postępowanie i nie musi znać się na prawie.

Z naszego doświadczenia wynika, że dłużnicy po umorzeniu zobowiązań żałują najbardziej, że tak długo zwlekali…To szansa na powrót do normalności.

 

" ["ancestor_id"]=> string(2) "39" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1511797198" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "82" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2436" ["visits_counter"]=> string(4) "4272" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "82" ["name"]=> string(12) "Twój biznes" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Twój biznes" ["about"]=> string(194) "Bądź przedsiębiorczy, weź sprawy w swoje ręce! Dowiedz się, jak dobrze inwestować pieniądze, jakie warto wprowadzić nowoczesne technologie w firmie, jak dbać o bezpieczeństwo w sieci." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-twoj-biznes" ["lft"]=> string(2) "89" ["rgt"]=> string(2) "90" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2397" ["slug"]=> string(41) "kryzys-wieku-sredniego-jak-go-wykorzystac" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(45) "Kryzys wieku średniego - jak go wykorzystać" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(271) "Kryzys wieku średniego to nie mit – to proces przemiany, którą przechodzi większość z nas, zarówno mężczyzn jak i kobiet, mniej więcej w połowie życia. Na czym ta przemiana polega, jakie są jej oznaki i jak ustrzec się przed pułapkami, radzi terapeuta. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(271) "Kryzys wieku średniego to nie mit – to proces przemiany, którą przechodzi większość z nas, zarówno mężczyzn jak i kobiet, mniej więcej w połowie życia. Na czym ta przemiana polega, jakie są jej oznaki i jak ustrzec się przed pułapkami, radzi terapeuta. " ["superbox_title"]=> string(45) "Kryzys wieku średniego - jak go wykorzystać" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2397" ["body"]=> string(12905) "

[powiazane]

Ludzie często poszukują listy symptomów, by sprawdzić, czy doświadczają właśnie kryzysu wieku średniego. To połączenie różnych emocji, wydarzeń i fizycznych zmian, które wskazują na to, że okres transformacji się zbliża. Ostateczny dowód zwykle rozpoznajemy patrząc wstecz, kiedy akceptujemy zachodzące w nas zmiany i godzimy się z nowymi potrzebami. Jednak symptomy tego zjawiska można postrzegać także jako znaki ostrzegawcze. Z czasem zrozumienie, skąd się biorą, może rzeczywiście pomóc w przejściu przez proces zmian.

[article_adv]

Najprawdziwszymi wskaźnikami są tu te, które rzeczywiście odzwierciedlają istotne zmiany w życiu danej osoby. Najczęściej istotną rolę odgrywają tu przyjaciele i współpracownicy, którzy zauważają kryzys, zanim doświadczająca go osoba w ogóle zda sobie z tego sprawę. Tak naprawdę: samo to, że ktoś powie ci, że chyba przechodzisz kryzys wieku średniego, może być wystarczająco nieprzyjemnym doświadczeniem, by sprawić, że naprawdę zaczniesz go przechodzić.

Stworzyłem tę listę znaków ostrzegawczych około dziesięć lat temu, w oparciu o moją zawodową i bezpośrednią pracę z setkami ludzi doświadczających kryzysu wieku średniego. Nawet jeśli zauważasz u siebie większość wymienionych objawów, nie panikuj. Najważniejsze jest to, że kryzys sam w sobie nie jest niczym złym – jest rodzajem metamorfozy życiowej. Możesz wykorzystać ten czas, by dokonać w sobie ważnych zmian i stać się kimś jeszcze lepszym.

Symptomy kryzysu wieku średniego

Poniżej przedstawiam listę objawów, które pokazują, że rozpoznanie kryzysu wieku średniego w dużym stopniu zależy od osoby, która doświadcza danych zmian.

Kryzys wieku średniego to tak naprawdę próba rozpoczęcia życia na nowo, tak, by było bardziej zgodne z wewnętrznymi potrzebami danej osoby. W związku z istniejącymi osobistymi zobowiązaniami, zwykle nie jest łatwo rozwiązać odczuwany w takiej sytuacji konflikt. W związku z tym osoby doświadczające kryzysu wieku średniego zachowują się, jakby były zdezorientowane lub zagubione, próbując rozeznać się w sprzecznych uczuciach, których doświadczają. Często również starają się poprawić jakość swojego życia, nie zdając sobie sprawy z tego, dlaczego zachowują się w taki sposób.


[powiazane]To połączenie świadomych i nieświadomych działań często sprawia, że osoby w kryzysie wieku średniego stają się nieprzewidywalne. Prowadzi to do jednego z najniebezpieczniejszych objawów – zaprzeczania. Konfrontacja z osobą w pierwotnych stadiach kryzysu wieku średniego zwykle wywoła i wzmocni mocne reakcje zaprzeczania, ze względu na to, że świadome i nieświadome działania nie wiążą się ze sobą.

Najczęściej kryzys wieku średniego dobrze definiują zachodzące zmiany. Dzieje się tak dlatego, że staje się on najbardziej widoczny, gdy w istocie człowieka dojdzie już do znaczących zmian. Jednak proces zwykle zaczyna się na długo przed pojawieniem się pierwszych zauważalnych objawów.

Istnieje możliwość udzielenia pomocy osobie doświadczającej kryzysu, tak, by odkryła, jak lepiej zdefiniować na nowo życie, by lepiej pasowało do tego, co sprawia, że jest zadowolona i szczęśliwa. Trzeba tu szczególnej troski, bo osoba doświadczająca kryzysu wieku średniego często czuje się uwięziona i ma wrażenie, że nie istnieje dobre wyjście z tej sytuacji.

[article_adv]

Radzenie sobie z objawami kryzysu wieku średniego

W doświadczeniu kryzysu wieku średniego nie chodzi o wyleczenie zestawu objawów. Innymi słowy – nie jest to coś, z czym pójdziesz do lekarza, żeby przepisał ci tabletki – to raczej czas w twoim życiu, w którym poszukujesz źródeł wiedzy, by czerpać z życia więcej. Chodzi tu o zmianę życia w taki sposób, by lepiej dopasować je do potrzeb twojej duszy. To naturalny biologiczny i psychologiczny sposób na dojrzewanie. Nawet jeśli niektóre objawy wydają się zaprzeczeniem postępu: czasem trzeba zrobić krok w tył, by ruszyć naprzód. Może to również oznaczać nauczenie się na nowo, czym jest zabawa – to w końcu forma edukacji.

Wszyscy z wiekiem się rozwijamy. Najlepszym rozwiązaniem w przypadku kryzysu wieku średniego jest nauczenie się przyjmowania zachodzących zmian i zbadanie metod transformacji. Jeśli nie zrobisz niczego, pozwolisz, by to kryzys zdecydował o tym, jak się zmienisz. Spowoduje zmianę, ale będzie to zmiana pochodząca z zewnątrz, której nie będziesz w stanie kontrolować i która często przy okazji krzywdzi osoby z twojego otoczenia.

Zaprzeczanie kryzysowi wieku średniego jest tym samym, co nie robienie niczego – sprawi, że doświadczenie stanie się jeszcze mocniejsze. Współczesna kultura nie wie, co zrobić ze zmianami nadchodzącymi w środku życia. Nie każdy doświadcza ich w takim samym stopniu, niektórzy zaprzeczają więc w ogóle ich istnieniu. Jednak każdy, kto doświadczył kryzysu wieku średniego, potwierdzi, że to bardzo realne przeżycie. Jeśli jesteś na etapie dezorientacji, twoje wybory unieszczęśliwiają innych, a zaprzeczanie sprawia, że jakość życia spada, poszukaj pomocy.

Kolejnym problemem jest to, że współczesny zachodni styl życia oparty jest na pogoni za pieniądzem i realizacji celów, a nie na wspieraniu tego, co jest prawdą o nas. Ludzie są tak skupieni na swoich dochodach i oczekiwaniu na kolejną wypłatę, że zapominają, że nie mogą sobie pozwolić na życie zgodnie z własnymi wewnętrznymi potrzebami. Niestety spoglądanie na problem wyłącznie z perspektywy finansowej również oznacza, że nic nie robisz i przyczynia się wyłącznie do tego, że kryzys i tak się rozprzestrzeni.

Znacznie taniej jest odnieść się do procesu i nauczyć się czegoś o nim, niż płacić za długoterminowe konsekwencje, jeśli pozwolisz, by kryzys nabrał prawdziwie potężnych rozmiarów.

Poszukaj pomocy, zmieniając kierunek

Jednym z najtrudniejszych objawów do pokonania jest to, że ludzie, którzy doświadczają kryzysu wieku średniego często czują się odseparowani, nierozumiani i samotni. Tymczasem prawda jest taka, że wcale nie musisz być w tym sam. Możesz znaleźć zrozumienie u osób, które nie ograniczają twoich przemian ocenami z zewnątrz. Tymczasem osoby w kryzysie wieku średniego często szukają samotności, by uniknąć oceny otoczenia.

Wiem z własnego doświadczenia, że można znaleźć rozwiązania, które naprawdę działają. To nie jest łatwe, zawsze wymaga to procesu uczenia się. Poszukiwanie wskazówek może go uczynić przyjemniejszym. Nie szukaj pomocy u osób, które próbują cię oceniać, poszukaj raczej takiej, która pomoże ci unikać typowych błędów. Problem polega na tym, że bolesne uczucie izolacji i potrzeba uczynienia tego procesu własną drogą zwykle sprawia, że dużo trudniej jest poszukiwać wsparcia z zewnątrz.

Partnerzy osób w kryzysie wieku średniego

Musimy też zastanowić się nad partnerami osób doświadczających kryzysu wieku średniego. Niektóre z ich zachowań, to:

Jak stwierdziliśmy wcześniej: ocenianie lub cierpliwe czekanie, aż problem sam się rozwiąże, w rzeczywistości tylko zaostrzają kryzys.

Zrozum, że proces zmian jest zwykle dla partnera tak trudny, jak dla osoby, która ich doświadcza. Zwykle i partnerzy czują się zdezorientowani i, co gorsza, mają wrażenie, że pozostają w tyle, skoro osoba w kryzysie zwykle poszukuje wolności, której nie potrafi zdefiniować. Często sprawia to, że partnerzy stają się bardziej oceniający, bo poszukują odpowiedzi, co prowadzi do dalszego pogarszania się relacji w związku. Pamiętaj, że najgorszym, co możesz zrobić, jest ocenianie – sprawia ono, że osoba doświadczająca kryzysu może uciec, wpadając w sidła szalejących przemian.

Jak na ironię, jeśli partnerzy są ze sobą blisko, dopasowują się do siebie. Kiedy jedno z nich doświadcza kryzysu wieku średniego, często przenosi się on też na drugie. W związku z tym partnerzy często są w kryzysie kilka kroków wcześniej, co pozwala im zająć się własnym problemem bardziej otwarcie. Skoro zwykle poszukują odpowiedzi, by pomóc partnerowi, wykorzystują je także nieświadomie do pomocy samym sobie. W trzech sytuacjach na cztery to partner jest osobą, która pierwsza pomoże, bo zwykle to właśnie najbliżsi kontaktują się ze mną z prośbą o poradę. Znajdowanie się na wcześniejszym etapie procesu we własnym życiu pomaga w udzielaniu pomocy, skoro popełniło się jeszcze mniej błędów, z którymi trzeba sobie poradzić. Na tym etapie ludzie są jeszcze zbyt skłonni do unikania problemów, które dostrzegają u innej osoby doświadczającej kryzysu.

Marcin Wróblewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1509021394" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2397" ["visits_counter"]=> string(5) "17068" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2357" ["slug"]=> string(58) "sposoby-na-zatroszczenie-sie-o-siebie-dla-zmeczonych-ojcow" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(62) "Sposoby na zatroszczenie się o siebie dla zmęczonych ojców " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(234) "Szczycę się tym, że jestem zaangażowanym ojcem i mężem. Są jednak takie dni, kiedy odczuwam potworne zmęczenie. Nauczyłem się, że w takich momentach mogę, mam prawo a nawet obowiązek, by się zatroszczyć o siebie samego." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(159) "Są takie dni, kiedy odczuwasz potworne zmęczenie. Wiedz, że w takich momentach możesz, masz prawo a nawet obowiązek, by się zatroszczyć o siebie samego." ["superbox_title"]=> string(30) "4 rady dla zmęczonych ojców " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2357" ["body"]=> string(5550) "

[powiazane]W którymś momencie swojego życia (jak zapewne wielu z nas za młodu) pracowałem jednocześnie jako terapeuta, tłumacz języka angielskiego i fotograf weselny, prowadziłem program radiowy, będąc równocześnie mężem i ojcem. Jako terapeuta pracowałem w placówce publicznej w pełnym wymiarze godzin. Mój program radiowy zajmował całe wtorkowe i piątkowe wieczory. Wieczory środowe i całe niedziele pochłaniały obowiązki tłumacza, a w soboty fotografowałem wesela. Długie dni i krótkie noce to był standard.

[article_adv]

Odpalałem przez cztery lata swoją świeczkę z obu końców, aż w końcu wypaliła się prawie całkowicie. Załamanie nerwowe, które przeszedłem w wieku 28 lat, zmusiło mnie do refleksji nad swoim życiem i priorytetami. Nauczyło mnie także dużo o konieczności troszczenia się o siebie – nie słyszałem o tym nigdy wcześniej. Od tamtego czasu bardzo intensywnie pracuję nad tym, by naprawić swoje życie i odbudować rodzinę.

Oto moje cztery rady dla zmęczonych ojców rodziny – czyli jak możecie zadbać o siebie, by uniknąć katastrofy:

1. Określ na nowo swoje cele i priorytety

W tych strasznych, bardzo zajętych czasach, moja żona błagała, bym poświęcił jej czas. Moi przyjaciele ciągle narzekali na to, że nigdy mnie nie ma, gdy jestem potrzebny. A mój lęk osiągał niesamowite natężenie. Dałem sobie wmówić, że moim zadaniem jest uratowanie całego świata. Bo jeśli nie ja, to kto? Przecież tu chodzi o ludzkie dusze! Ważą się losy! Jak mógłbym w ogóle zmrużyć oko, jeśli miałbym być winny czyjejś niedoli?

Od tamtego krytycznego momentu nauczyłem się, jak ważna jest osobista przestrzeń. Nie miałem pojęcia, czego mi brakuje, ale moja rodzina zdecydowanie to wiedziała. Teraz, zamiast podejmować istotne decyzje lekceważąc własną rodzinę, uczyniłem żonę i dzieci swoim priorytetem numer jeden. W rezultacie zacząłem szanować ich rozkład dnia i uczestniczyć intensywnie w życiu domowym. Dowiedziałem się też, jak ważne jest umieć się wyłączyć, nie skupiać się tak bardzo na kolejnej rzeczy do zrobienia, dać sobie czas na to, by po prostu być.

Z czego możesz dziś zrezygnować, co pozwoli ci znaleźć dla siebie trochę przestrzeni na odpoczynek?

2. Nie zapominaj o celebrowaniu chwil

W szaleńczym pędzie zapominałem o zwracaniu uwagi na to, co w życiu dobre. Dziś znajduję radość w najbardziej przyziemnych sprawach: przy stole kuchennym z moją żoną, w każdej chwili spędzonej świadomie z dziećmi, gdy cieszę się ich niewinnością i pielęgnuję poczucie własnej wartości, a nawet na zakupach z rodziną. Jestem szczęśliwy – wcześniej wydawało mi się to niemożliwe.

Pamiętanie o tym, by szukać dobra w ludziach i w sytuacjach to trudne zadanie, ale jeśli ci się to uda – to naprawdę pomaga. Ciesz się z dobrych ludzi, których spotykasz na swojej drodze. Żona, która jest przy tobie nawet w najtrudniejszych chwilach to prawdziwy skarb. Przyjaciel, od którego nie oczekujesz wsparcia, a jednak dzwoni i wyciąga cię na piwo – niezastąpiony anioł stróż. Życie bywa czasem do bani, ale jeśli masz się z czego cieszyć, nie lekceważ tego.

Co sprawia ci przyjemność? Zapach świeżo skoszonej trawy? Smak napoju sączonego przez słomkę? Zwracaj uwagę w swoim życiu na te przyjemne, dające radość detale. Spróbuj zauważyć choć jedną taką rzecz każdego dnia.

3. Nie pozwól, by trudne chwile określały ciebie jako osobę

Jeśli troska o siebie to dla ciebie coś nowego, pamiętaj, by traktować cięższe czasy jako pojedyncze zdarzenia. Nie będą trwały wiecznie. Kiedy mam gorszy dzień, może to dla mnie oznaczać, że podczas przerwy na lunch schowam się w pokoju i wezmę kilka głębszych oddechów. Jeśli to niezbędne, nie boję się także zorganizować sobie „dnia zdrowia psychicznego”. Nie jestem zwolennikiem zakopywania się pod kołdrą, ale wierzę w samoświadomość i w poznanie samego siebie na tyle dobrze, by zrozumieć, gdzie są granice. Jeśli dzień jest naprawdę zły i nie narażasz się w ten sposób na utratę pracy, nie ma nic złego w powiedzeniu: „Jutro spróbuję znowu”.

4. Ignoruj krytyków

Rodzina mojej żony nie lubi mnie, nie ufa mi, nie wierzy we mnie. Żadne z nich mnie nie wspiera. Przez kilka lat naprawdę mi to przeszkadzało. Czy boli nadal? Oczywiście. Ale nie pozwalam już, by ich opinie na mój temat mnie określały. Jestem w pełni świadomy błędów, które popełniłem, ale poszedłem naprzód. Nic nie jest już takie samo. Jestem innym człowiekiem. Postanowiłem skupić się na teraźniejszości, zamiast przejmować się przeszłością nawet tą czasem wstydliwą. Moje życie zmieniło się, kiedy nauczyłem się lekceważyć opinie innych.

Po co to wszystko piszę? Bo jestem przekonany, że tylko właściwie troszcząc się o siebie jesteśmy w stanie prawidłowo zatroszczyć się o swoich bliskich. Na nic im załamany, rozsierdzony, sfrustrowany, wycieńczony albo… nieżyjący ojciec i mąż. Przemyśl to.

Marcin Wróblewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1505485544" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2357" ["visits_counter"]=> string(4) "5471" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [6]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2323" ["slug"]=> string(46) "kiedy-wszystko-idzie-nie-tak-zachowaj-optymizm" ["dont_use_tags"]=> string(7) "badania" ["title"]=> string(50) "Kiedy wszystko idzie nie tak – zachowaj optymizm" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(315) "Mówi się, że pozytywne nastawienie jest kluczowe dla osiągnięcia sukcesu w każdej dziedzinie życia. Co zatem możesz zrobić, gdy twój optymizm zostanie zburzony przez jakieś negatywne wydarzenie? Jak nie dać się przytłoczyć problemom i wykrzesać z siebie energię do działania w trudniejszej chwili?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(315) "Mówi się, że pozytywne nastawienie jest kluczowe dla osiągnięcia sukcesu w każdej dziedzinie życia. Co zatem możesz zrobić, gdy twój optymizm zostanie zburzony przez jakieś negatywne wydarzenie? Jak nie dać się przytłoczyć problemom i wykrzesać z siebie energię do działania w trudniejszej chwili?" ["superbox_title"]=> string(17) "Zachowaj optymizm" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2323" ["body"]=> string(4987) "

[powiazane]Życie regularnie funduje i będzie fundowało ci porażki, małe i duże, dlatego wygrywają ci, którzy wiedzą, jak zachować pozytywne nastawienie pomimo niepowodzeń. Dowiedz się, jak nie dać się złamać, kiedy wszystko idzie nie po twojej myśli. Oto kilka pomysłów:

[article_adv]

1. Daj sobie chwilę

Na pewno to znasz. Robisz swoją robotę jak zwykle i wszystko idzie świetnie, gdy nagle dzieje się coś nieoczekiwanego i wszystko wypada z dotychczasowych torów. Wszystkie twoje świetne plany idą w łeb.

W takiej sytuacji bardzo często odruchowo zaczynamy natychmiast przeciwdziałać, reagując instynktownie na zmianę. Niestety, często taka odruchowa reakcja jedynie pogłębia problem, ponieważ podejmujemy pochopne, nieprzemyślane decyzje. Działamy ze złym nastawieniem, myśląc: "Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje!"

Następnym razem, kiedy coś pójdzie nie po twojej myśli, daj sobie czas, zdystansuj się do tej sytuacji i najpierw ją przemyśl. To pozwoli ci racjonalnie poradzić sobie z niepowodzeniem, odsunie emocje na bok. Znów będziesz mógł trzeźwo myśleć. Dzięki temu będziesz kontrolował swoje nastawienie, gdy już postanowisz zmierzyć się z problemem. Pamiętaj, że nie musisz nic robić od razu. Weź filiżankę kawy i zrelaksuj się. To ty masz kontrolę nad sytuacją, a nie przeciwności.

2. Skup się na celu

Znamienne w problemach jest to, że skupiamy się na nich, zamiast skierować uwagę na priorytety. Kiedy kierowca wyścigowy wpada w tarapaty, patrzy prosto przed siebie i nigdzie indziej. Dzięki skupieniu uwagi na celu może wyjść bez szwanku z trudnej sytuacji.

Jeśli czujesz się przytłoczony przez okoliczności, usiądź i wypisz swoje cele, przemyśl, jak możesz je osiągnąć. Upewnij się, że myślisz o priorytetach, a nie o problemach stojących na drodze do celu.

3. Skup się na rozwiązaniach, nie na problemach

Najdotkliwsze problemy rozwiązuje się najszybciej. Kiedy próbujemy poradzić sobie z problemem, mamy skłonność do fiksowania się na nim. Rozmawiamy o nim, rozmyślamy, przejmujemy się i poświęcamy mu zdecydowanie za dużo uwagi.

Zamiast rozmawiać o problemie, rozmawiaj o rozwiązaniach. Zamiast użalać się nad sobą, zastanów się nad pozytywami! Nie zwołuj rodzinnych czy firmowych spotkań, żeby rozwodzić się nad kłopotem, ale w celu znalezienia rozwiązania i wprowadzenia go w życie. Nie pozwalaj sobie i innym członkom zespołu na narzekanie, zachęcaj ich do rozwiązywania problemów ze szczególnym naciskiem na pozytywne efekty, które będą z tego wynikać. Poświęć trochę czasu, aby spisać te rozwiązania, będziesz mógł obserwować swoje postępy.

4. Wprowadź pozytywy

Umysł ludzki ma tendencję do samonakręcania się, kiedy więc zaczynamy skupiać się na jednym (na przykład na martwieniu się), wkrótce wszystkie nasze myśli będą podążały w podobnym kierunku i może zrobić się niebezpiecznie.

To, co musisz zrobić w takiej chwili, to sprawić, by twoje myślenie wróciło na właściwe tory. Kiedy niesprzyjające okoliczności doprowadzają cię do emocjonalnej ściany, spotkaj się z przyjacielem, który potrafi cię pozytywnie nakręcić. Przeczytaj dobrą książkę. Idź na mecz.

Jeśli jest cokolwiek, co może pomóc ci przywrócić pozytywne nastawienie – zrób to! W trudnej sytuacji jednym z pierwszych twoich celów musi być włączenie pozytywnych emocji, które cię właściwie nastroją i dodadzą energii.

5. Mów sobie dobre rzeczy

Jedną z najlepszych wewnętrznych mocy, które posiadamy, jest umiejętność kontrolowania naszych myśli.

Wykorzystuj czas na rozmyślanie o miłych i dobrych rzeczach w swoim życiu czy karierze, zamiast roztrząsać problemy. Myśl o pozytywach - o rzeczach, które sprawiają ci przyjemność, dają poczucie szczęścia i spokój. Wylicz wszystkie zalety i mocne strony twojego życia. Niech twoja pozytywna postawa rozwija się zarówno z wnętrza, jak i będzie wzmacniana z zewnątrz.

6. Pamiętaj, że okoliczności się zmieniają

Czasami wydaje nam się, że utkwiliśmy w danej sytuacji już na zawsze, zapominając, że w rzeczywistości wszystko przemija. Pamiętaj, że w przyszłości okoliczności się zmienią, a ty zamiast w dołku, będziesz na górze. Takie podejście da ci nadzieję we wszystkich działaniach, które podejmujesz, z nadzieją w sercu będziesz się czuł dużo lepiej, myślał pozytywnie i rozwijał się w kierunku, który sobie obrałeś.

Aleksander Czyż

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1502201390" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2323" ["visits_counter"]=> string(4) "3953" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [7]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2301" ["slug"]=> string(29) "wybory-ktorych-mozesz-zalowac" ["dont_use_tags"]=> string(15) "cel , kierownik" ["title"]=> string(36) "Wybory, których możesz żałować " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(208) "Istnieją ważne decyzje, które mogą zbudować lub zniszczyć twoje zadowolenie z życia. Czy można uniknąć niewłaściwych wyborów? Czy można przeżyć życie tak, by niczego na końcu nie żałować?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(208) "Istnieją ważne decyzje, które mogą zbudować lub zniszczyć twoje zadowolenie z życia. Czy można uniknąć niewłaściwych wyborów? Czy można przeżyć życie tak, by niczego na końcu nie żałować?" ["superbox_title"]=> string(36) "Wybory, których możesz żałować " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2301" ["body"]=> string(7141) "

[powiazane]Nasze życie to pasmo decyzji. Większość z nich jest przyziemna, ale niektóre mają ogromne znaczenie, a ich konsekwencje możemy odczuwać przez resztę życia. Podobno dziennie podejmujemy ponad 70 decyzji. Sama ta liczba sprawia, że jesteśmy narażeni na zjawisko nazywane decyzyjnym przemęczeniem – dochodzi do niego wtedy, gdy mózg jest przeciążony, jak mięsień po zbyt intensywnym treningu.

[article_adv]

Jednak nawet, gdy nasz mózg nie jest zmęczony, może bardzo utrudnić podejmowanie właściwych decyzji. Kiedy bowiem dokonujemy wyboru, zamiast opierać się na zgromadzonej wiedzy, skupiamy się raczej na konkretnych, szczegółowych wspomnieniach i wykorzystujemy je jako wskazówki. Kiedy na przykład kupujesz nowy samochód i próbujesz podjąć decyzję, czy warto zainwestować w skórzane siedzenia, nawet jeśli wiesz, że nie możesz sobie na to pozwolić, twój mózg skupi się na wspomnieniach wspaniałego zapachu i uczucia towarzyszącego zapadaniu się w takie siedzenie w sportowym aucie twojego brata, podczas gdy powinien raczej skoncentrować się na cierpieniu, którego będziesz doznawał, płacąc co miesiąc raty. Nie masz jeszcze takich wspomnień, twój mózg nie weźmie więc tego pod uwagę.

Niektóre decyzje są niespecjalne istotne: co zjeść, którą drogą pojechać do pracy lub w jakiej kolejności wykonywać zadania. Inne wydają się trudniejsze, takie jak wybór nowej pracy, przeprowadzenie się do innego miasta lub rozstanie z partnerką. Niezależnie od ich wagi, nasz mózg często utrudnia nam przyjęcie perspektywy, której potrzebujemy, by dokonać dobrego wyboru.

Pewna pielęgniarka pracowała w hospicjum niemal wyłącznie z ludźmi, którym pozostało kilka miesięcy życia. Zaczęła pytać ich o to, czego najbardziej żałują. Okazało się, że wciąż słyszała o tych samych pięciu rzeczach. Zastanawiając się nad nimi, możesz upewnić się, czy dokonujesz dobrych wyborów w swoim życiu. I czy twoje dzieci nie powtarzają tych samych błędów…

1. Ludzie pod koniec życia żałują, że przy podejmowaniu decyzji w zbyt dużym stopniu opierali się na tym, co myślą inni.

Kiedy podejmujesz decyzje, koncentrując się na tym, co myślą inni, mogą wydarzyć się dwie rzeczy:

Najlepszym sposobem na to, by uniknąć padania ofiarą opinii innych jest zdanie sobie sprawy z tego, że opinie te to tylko… opinie. Niezależnie od tego, jak dobrze lub jak niedobrze inni cię ocenią, to tylko ich zdanie. Twoja prawdziwa wartość bierze się ze środka.

2. Ludzie pod koniec życia żałują, że tak ciężko pracowali.

Ciężka praca to świetny sposób na to, by zostawić swój ślad, by się uczyć, rozwijać, czuć się spełnionym, a czasem nawet by odnaleźć szczęście, ale staje się problemem, jeśli musisz to robić kosztem najbliższych ci osób. Jak na ironię, często pracujemy ciężko, by zapewnić pieniądze osobom, które są dla nas ważne, nie zdając sobie sprawy, że dużo bardziej niż pieniędzy potrzebują one naszej obecności. Kluczem jest równowaga między robieniem tego, co kochamy i byciem z osobami, które kochamy. W przeciwnym wypadku pewnego dnia możesz spojrzeć w przeszłość, żałując, że nie skupiłeś się bardziej na tym drugim.

3. Ludzie pod koniec życia żałują, że nie wyrażali swoich uczuć.

Jako dzieci uczono nas (szczególnie chłopców), że emocje są niebezpieczne i że powinny być ściśle kontrolowane. Z początku to zwykle działa, ale ukrywanie uczuć sprawia, że emocje narastają, by w końcu wybuchnąć siejąc spustoszenie. Najlepszym, co możesz zrobić, jest wyłożenie wszystkich kart na stół. Trudno zacząć, ale dzięki temu będziesz zmuszony do uczciwości i otwartości.

Jeśli na przykład czujesz, że nie zarabiasz w pracy wystarczająco dużo, umów się na spotkanie z szefem i wytłumacz, dlaczego jesteś wart więcej. Albo się zgodzi i da ci podwyżkę, albo się nie zgodzi i powie, co powinieneś zrobić, by tę podwyżkę otrzymać, A ty będziesz mógł podjąć decyzję, czy przyjąć nowe warunki, czy poszukać innej pracy. Natomiast jeśli nie zdecydujesz się na szczerość i pozwolisz uczuciom narastać, będzie ci to utrudniać wydajną pracę i sprawi, że znienawidzisz to, co robisz.

4. Ludzie pod koniec życia żałują, że nie utrzymywali kontaktu z przyjaciółmi.

Kiedy wpadniesz w cotygodniową rutynę, łatwo zapomnieć o tym, jak ważni są dla ciebie inni ludzie, szczególnie ci, dla których powinieneś znaleźć czas. Związki ze starymi przyjaciółmi zwykle pierwsze wypadają z ramówki, gdy jesteś zajęty. To niedobrze, bo spędzanie z nimi czasu to świetny sposób na zwalczanie stresu. Bliscy przyjaciele jak nikt inny dają ci energię, nową perspektywę i poczucie przynależności.

5. Ludzie pod koniec życia żałują, że nie dali sobie szansy na szczęście.

Kiedy twoje życie się kończy, wszystkie trudności, którym stawiłeś czoła, nagle stają się nieistotne, w porównaniu z dobrem, które ci się przytrafiło. Zdajesz sobie sprawę, że najczęściej cierpienie to wybór. Niestety do wielu osób dociera to zbyt późno. Mimo że w życiu ból, porażki, przykrości i zranienia są nieuchronne, to jednak sposób, w jaki na nie reagujemy, jest już pod naszą kontrolą, tak samo jak umiejętność odczuwania radości. Śmiech, uśmiech i szczęście (nawet w stresie) to czasem wyzwanie, ale warte każdego wysiłku.

Podsumowując

Konsekwencje niektórych decyzji mogą trwać całe życie. Większości z nich dokonujemy codziennie, wymagają więc skupienia i odpowiedniej perspektywy, by nie okazać się istotną pomyłką. Bądźmy uważni i świadomi, by nie musieć niczego żałować.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1499429042" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2301" ["visits_counter"]=> string(5) "13266" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [8]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1794" ["slug"]=> string(15) "po-co-ci-kryzys" ["dont_use_tags"]=> string(27) "cel , strata , akt, badanie" ["title"]=> string(16) "Po co ci kryzys?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(231) "Czy wiesz, co tak naprawdę cię ukształtowało? Co sprawiło, że jesteś właśnie taki, że twój charakter ma określoną siłę, a twój sposób radzenia sobie z przeciwnościami losu polega na takim, a nie innym działaniu? " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(16) "Po co ci kryzys?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1794" ["body"]=> string(4929) "

[powiazane]Kiedy testujący maksymalne szybkości piloci zaczynali dochodzić do granicy dźwięku, nie wiedziano, co się wydarzy po jej przekroczeniu. Czy przejście tej bariery nie dokona jakichś natychmiastowych albo odsuniętych w czasie acz nieodwracalnych uszkodzeń ciała lub wręcz śmierci? Za każdym razem kiedy myślę czego wówczas się bali zdobywcy przestworzy, przychodzi mi na myśl głupkowaty dowcip o koleżce, któremu podczas momentu skrajnego napięcia w publicznej toalecie, ktoś zgasił światło. Przerażony zakrzyknął „O Boże, pękły mi oczy!”

[article_adv]Jakim zaskoczeniem musiało być dla przekraczających barierę dźwięku, kiedy po drugiej stronie tego stresującego, dramatycznego, przeciążającego do granic fizyczną wytrzymałość pilota momentu, była totalna zmiana – spokojny i łagodny lot, a z samym pilotem nie działo się, per saldo, nic złego.

Mułła Nasruddin to średniowieczny odpowiednik Forresta Gumpa, czerpiący z buddyzmu, chrześcijaństwa, judaizum i sufizmu. Na poły mityczny mędrzec-głupiec i filozof z Anatolii, bohater niezliczonych legend i przypowieści, który znany był na całym Bliskim Wschodzie i Bałkanach już od XIII wieku.

Nauczał najważniejszych życiowych prawd, żartując z siebie i swoich niedoskonałości. W jednej z wielu historii opowiada, jak potknął się u szczytu wyjątkowo długich i szerokich schodów prowadzących do świątyni. Staczał się spektakularnie w dół z gracją worka ziemniaków. Kiedy wytraciwszy impet, poobijany od stóp do głów spadł wreszcie z ostatniego schodka na plac poniżej świątyni, powiedział do siebie: „Szkoda, że to już!”

Pomyśl! Czy to nie najtrudniejsze momenty w życiu ukształtowały cię i zmieniły najbardziej? Nikt nie mówi, że były przyjemne. Ostatnie, co przychodziło wówczas do głowy, to żeby traktować je jako wartościowe. Nikt nie namawia cię do prowokowania podobnych, z masochistycznym zacięciem poszukiwacza bólu dla samego bólu, jako pokręconego źródła przyjemności. Jednak czy nie jest paradoksem godnym zauważenia, jak fundamentalnie ważne bywają? Właśnie te ze szczytu listy najbardziej stresujących i dewastujących: śmierć bliskiej osoby, rozwód, koniec związku, poważna choroba, utrata pracy, bankructwo, strata, zmiana miejsca zamieszkania.

To przecież one wyrywają nas siłą rwącego strumienia z zatęchłego już często, stojącego bajorka, kierując na głęboką wodę – podtopionych, pokiereszowanych, ale ciągle żywych, ciągle na powierzchni, ciągle łapiących oddech. Czasem wbrew wszystkiemu i wszystkim. Są często jak nowe narodziny – z całym dramatyzmem i pięknem towarzyszącym temu aktowi. Obdzierają nas ze skorupy. Przez rany boleśnie odświeżają nasz kontakt z rzeczywistością. Dają nam nowe spojrzenie. Sprowadzają nas z pozycji zadufanego w swoje umiejętności zblazowanego mistrza do roli dziecka, które musi się znów uczyć od nowa.

Ten strumień, który siłą wyrzuca nas na szeroko rozlane wody, dając nam nowe, niezwykłe spojrzenie na to, co nas otacza, z czasem zmienia je w zrozumienie tego, co się działo, jaki to miało sens i co miało w nas zmienić.

Chiński zapis słowa, pojęcia „kryzys” w tych ichnich słowo-literach składa się z dwóch znaków: zagrożenie i możliwości.

Na jednej z konferencji na temat zarządzania przez wartości, zeznający tam jezuita opowiadał o ciekawych schematach myślenia i działania właściwych dla tego zakonu. Jeden z nich mówi: Kiedy pojawia się problem, sytuacja kryzysowa, należy się zastanowić nie wyłącznie nad tym jak się z nią uporać, ale przede wszystkim nad tym, do czego można ją „wykorzystać” – załatwienie jakiej większej sprawy, jakiego większego tematu, umożliwia czy prowokuje.

Może z latami, już tocząc się po schodach, będziesz jak Mułła Nasruddin wiedział, że dzieje się coś ważnego i jakaś część ciebie będzie już wówczas żałowała tego, że za chwilę to doświadczenie się skończy. Może będziesz dochodził do tego zrozumienia dopiero, kiedy rany się zagoją i zaczniesz znów dostrzegać wschody i zachody słońca.

A może już wiesz, że to co trudne, ma jakiś tajemniczy paradoksalny sens i jest ważne. Wiesz, że kryzys jest jednocześnie i problemem i szansą, a w trudnej sytuacji warto rozważyć, do czego większego jego pojawienie się może lub powinno prowadzić?

Jarek Guc
www.jarekguc.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1430742980" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1794" ["visits_counter"]=> string(5) "12285" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [9]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1738" ["slug"]=> string(21) "asertywnosc-w-zwiazku" ["dont_use_tags"]=> string(27) " film , autorytet , kobieta" ["title"]=> string(24) "Asertywność w związku" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(402) "Umiejętność wyrażania opinii, emocji, potrzeb, próśb, życzeń, oczekiwań, krytyki, komplementów, umiejętność odmawiania, przyjmowania uwag oraz pochwał – to umiejętności składające się na całokształt tzw. zachowań asertywnych. Modne dziś słowo "asertywność" potocznie kojarzy się ze zdolnością do stanowczego odmawiania. A asertywność jest pojęciem znacznie szerszym..." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "Asertywność w związku" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1738" ["body"]=> string(8263) "

[powiazane] Wokół asertywności narosło wiele mitów. U wielu budzi obawy, u niektórych pobłażanie. Często jest mylona z agresją. Niejednokrotnie jest niedoceniana. Z kolei dla mnie jest jedną z najcenniejszych umiejętności, jakie można posiąść - tak w pracy, jak i w życiu osobistym. W związkach jest absolutnie bezcenna, więcej - jest konieczna, aby relacja była satysfakcjonująca. Dlaczego? No i najważniejsze - co robić, żeby działać asertywnie?

Czym jest asertywność?

Asertywność to posiadanie i bezpośrednie wyrażanie własnego zdania, emocji i postaw - w granicach nienaruszających psychicznego terytorium i praw własnych, jak i innych osób. Na asertywność składają się więc:

[article_adv]

5 praw wg Herberta Fensterheima

  1. Masz prawo do robienia tego, co chcesz, dopóki twoja działalność nie rani kogoś innego.
     
  2. Masz prawo do zachowania swojej godności poprzez zachowania asertywne, nawet jeśli rani to kogoś innego, dopóki twoje intencje nie są agresywne, a asertywne.
     
  3. Masz prawo do przedstawiania innym swoich próśb, dopóki uznajesz, że druga osoba ma prawo odmówić.
     
  4. Istnieją takie sytuacje między ludźmi, w których prawa nie są oczywiste. Zawsze jednak masz prawo do przedyskutowania i wyjaśniania problemu z druga osobą.
     
  5. Masz prawo do korzystania ze swoich praw. Jeśli z nich nie korzystasz, to godzisz się na odebranie ich sobie.

Czym asertywność nie jest?

1. Postawą roszczeniową pt. "mnie się należy, ja żądam" lub agresją

Nie mylmy osoby asertywnej z narcystyczną i agresywną. Asertywność to nie postawa wyrażająca się w tym, że mamy wszystko i wszystkich poza sobą. To postawa, która uwzględnia nas i innych w takim samym stopniu. Osoba asertywna jest uważna i wrażliwa nie tylko na siebie, ale i na drugiego człowieka. Osoba asertywna ma adekwatny obraz siebie i rzeczywistości, a nie - jak agresor czy narcyz - gdzie tylko on się liczy. Cele, jakie osoba asertywna stawia sobie i innym są realistyczne, a nie życzeniowe czy roszczeniowe właśnie.

2. Egoizmem

Osoba asertywna wie, że nie jest mniej ważna od innych. Nie ulega, jeśli nie chce. Nie zrobi czegoś kosztem siebie. Jednocześnie swoimi oczekiwaniami nie odbiera podobnych praw innym - kiedy prosi, dojrzale przyjmuje odmowę, kiedy broi - odpowiedzialnie godzi się na krytykę. Osoba asertywna wie, że nie jest na tym świecie po to, by spełniać czyjeś oczekiwania. Jednocześnie nie ma takich oczekiwań wobec innych.


[powiazane]

3. Sztywnością

Asertywność to autentyczność i elastyczność. Osoba asertywna działa w zgodzie ze sobą, a więc jej reagowanie na świat jest różne w zależności od sytuacji, celu, jej emocji i przemyśleń. Prawdziwie asertywna osoba nie ma nic wspólnego z kimś, kto zawsze postępuje w ten sam sposób, np. odmawia - z założenia i dla zasady. Osoba asertywna wybiera. Raz odmówi, bo nie będzie chciała, czy mogła sprostać prośbie. Innym razem chętnie się zgodzi, bo uzna, że z jakichś powodów decyduje się to zrobić.

[article_adv]

4. Sztucznym wypowiadaniem formułek

Z licznych książek oraz popularnych szkoleń dotyczących asertywności (jak najbardziej wartościowych i potrzebnych), możesz dowiedzieć się jakie słowa czy sformułowania są asertywne. Być może nauczysz się mówić: "potrzebuję, proszę, nie zgadzam się, czuję, uważam, myślę". To ważne. Pamiętaj jednak, że ponad 70 proc. odbieranych informacji pochodzi z tego, co niewypowiedziane. Z naszego tonu głosu, postawy ciała, mimiki. Asertywność nie wyraża się jedynie w odpowiedniej treści, ale także - a może nawet głównie - w naszej fizyczności: podniesionej głowie, pewnym kroku, łagodnej stanowczości w tembrze głosu.

5. Zdolnością zapisaną w genach

To nie jest tak, że rodzimy się asertywni, bądź nie, bez jakiegokolwiek wpływu na tę zdolność. Asertywność jest UMIEJĘTNOŚCIĄ, którą możemy nabyć oraz nad nią pracować. Oczywiście, że każdy z nas już wyjściowo ma określone predyspozycje. Do tego dochodzą doświadczenia z domu rodzinnego, środowisko rówieśnicze i inne. Mając na względzie wszystkie te czynniki, jako dorośli potrafimy być asertywni w mniejszym lub większym stopniu. Ale umiejętność bycia asertywnym można ulepszać.

Jak być asertywnym?

Wypracowanie postawy asertywnej wymaga z pewnością czasu. Nie staniesz się asertywny w weekend. Tak jak bowiem wspomniałam - nie wystarczy nauczyć się kilku formułek i bezrefleksyjnie je powtarzać. Asertywność przede wszystkim wymaga właśnie refleksji. Najpierw nad sobą - nad tym, kim naprawdę jestem. Nad swoimi pragnieniami, potrzebami, wartościami, emocjami. Dopiero, kiedy poznasz siebie, będziesz mógł pracować nad szacunkiem dla powyższych, gotowością do stawania w swojej obronie, odwagą do mówienia i działania zgodnie ze swoimi najgłębszymi przekonaniami i uczuciami. Będziesz mógł poszukać właściwych dla ciebie i zgodnych z tobą form wyrażania siebie na co dzień.

Korzyści z bycia asertywnym

1. Jest dobra dla naszego zdrowia

Kiedy działamy w niezgodzie ze sobą, czujemy się zazwyczaj pełni złości, frustracji, żalu, poczucia bycia wykorzystywanym i używanym. Myślimy o sobie w sposób szkodliwy, jako o naiwniakach i nieudacznikach. O innych też nie lepiej, jako o podłych i egoistycznych. Z kolei, kiedy pozwalamy sobie być sobą - naturalnymi i autentycznymi - czujemy się dobrze. Po pierwsze, nie dostarczamy sobie emocji, które są nam niepotrzebne. Uzbrajamy siebie natomiast w poczucie wpływu, mocy sprawczej, skuteczności, decyzyjności, siły i dojrzałości. Asertywność poprzez korzystny wpływ na nasze zdrowie emocjonalne, sprzyja także zdrowiu fizycznemu.

2. Ułatwia życie

Będąc asertywnym nie musisz już kłamać, kluczyć, lawirować, napinać się, udawać, robić dobrą minę do złej gry. Ufffff, jaka to ulga. Mając asertywną partnerkę, nie musisz już domyślać się, zastanawiać, analizować, czy odpowie na twoją prośbę, czy aby jej nie uraziłeś, czy może to nie za dużo jak na jej możliwości. Asertywna partnerka sama ci to wszystko powie. Asertywność zdejmuje z nas i naszych bliskich ogromny ciężar.

3. Korzystnie wpływa na relacje

Wyobraź sobie taką sytuację: twoja partnerka prosi cię o to, żebyś coś dla niej zrobił. Nie masz czasu ani siły, ale naginasz się i robisz. Za jakiś czas ty ją o coś prosisz. Ona z ważnych powodów odmawia. Wściekasz się i nie omieszkasz dać temu wyraz. Asertywność pozwala na to, aby nie doprowadzać do takich sytuacji. Nie naginasz się, nie gromadzisz złości, nie wybuchasz, nie ranisz. Nie masz powodu. Asertywność w związku czyści z podobnych historii.

Na koniec

Agata Wilska
artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]861[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1424096538" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1738" ["visits_counter"]=> string(5) "13136" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [10]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1665" ["slug"]=> string(35) "sens-zycia-kto-ma-czas-o-tym-myslec" ["dont_use_tags"]=> string(57) "charakter , design , przemoc , autorytet, depresja , film" ["title"]=> string(43) "Sens życia – kto ma czas o tym myśleć?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(292) "Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego twoje życie wygląda tak, a nie inaczej? Czy to twój świadomy wybór? A może tak wyszło? Mamy tyle ważnych rzeczy na głowie, że zapominamy o tym, co najważniejsze - określić sens, jaki chcemy nadać swojej egzystencji, uzmysłowić go sobie! " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(43) "Sens życia – kto ma czas o tym myśleć?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1665" ["body"]=> string(5373) "

[powiazane]Chaos, w którym żyjemy nie sprzyja refleksji - dużo obowiązków, zmartwień, problemów... Ciągła gonitwa za czymś lub za kimś… Miotamy się, jak w labiryncie. Biegniemy przez życie często trafiając na ślepe zaułki - żałując później swoich pochopnych decyzji i czynów. Czasu nie da się cofnąć, więc zostaje tylko płacz nad rozlanym mlekiem.

Jak wielu z tych sytuacji dałoby się uniknąć, gdybyśmy choć czasem zatrzymali się i spojrzeli na swoje życie w perspektywie dłuższej, niż miesiąc czy rok. Gdybyśmy z tej całej plątaniny myśli, pragnień, uprzedzeń i lęków wysupłali to, czego będziemy mogli się trzymać niczym liny nad przepaścią - nasze cele, wartości i priorytety.

[article_adv]Wyobraź sobie, że jesteś niczym okręt na morzu w ciemną noc. Jedynym twoim punktem orientacyjnym jest światło latarni morskiej. To ono cię prowadzi, daje poczucie, że się nie zgubiłeś, zapewnia bezpieczeństwo. To światło właśnie można przyrównać do uświadomionego sobie sensu życia - wyznacza kierunek i chroni przed zboczeniem z niego.

A teraz odpowiedz sobie:

Co jest ważne dla mnie? Robienie kariery? Rodzina? Wygląd, władza, pieniądze, hobby? Przekonania religijne? Czy to nadaje sens mojemu życiu? Czy na tych wartościach chcę je opierać, nimi się kierować? Jaka jest hierarchia tej ważności? Lepsze stanowisko, czy czas dla żony? Nieuczciwe bogactwo, czy uczucie, że się nie przyczyniło do cudzej krzywdy? Czas poświęcony potrzebującemu, a może impreza? Takich pytań można postawić bardzo wiele - grunt to szczerze sobie na nie odpowiedzieć i wyciągnąć konkretne wnioski.

Czas na praktykę

Dokąd ma prowadzić twoje życie, jakim człowiekiem chcesz się stać, co chcesz osiągnąć i jaki wpływ na innych chcesz mieć? To ćwiczenie oparte jest na książce Stephena Covey’a “7 nawyków skutecznego działania” i chociaż może na początku wydawać ci się nieco szokujące, to jednak warto je zrobić, by uzmysłowić sobie kilka ważnych rzeczy.

Będziesz potrzebować chwili spokoju, bez hałasu i pośpiechu. Usiądź wygodnie i wyobraź sobie taką sytuację - idziesz na pogrzeb bliskiej ci osoby. Wchodzisz do kościoła, widzisz zebranych w nim ludzi, kwiaty. Słyszysz muzykę… Podchodzisz do trumny i widzisz… siebie… To twój pogrzeb, a ci ludzie przyszli się z tobą pożegnać. Siadasz w ławce i patrzysz: na twarzach widzisz smutek, żal; słuchasz mów pożegnalnych wygłaszanych przez najbliższe ci osoby. Każda reprezentuje jakiś obszar twojego życia i o nim opowiada - rodzina, praca, przyjaciele. Ci ludzie mówią szczerze, bez ubarwień, fałszywych pochlebstw.

Mając przed oczami wyobraźni ten obraz, zastanów się:

Zanotuj to.

Jeśli zdobędziesz się na chwilę refleksji nad tym, co chciałbyś usłyszeć na swoim pogrzebie, może odkryjesz inną perspektywę swojego życia. Zaczniesz podchodzić do wszystkiego z wizją końca. Co to znaczy? Jak pisze Stephen Covey - Zaczynać z wizją końca - to zaczynać z jasnym zrozumieniem własnego przeznaczenia, to wiedzieć, dokąd się podąża, by lepiej rozumieć, gdzie się jest teraz i stawiać każdy krok we właściwym kierunku. Jeśli wiesz, co chcesz w życiu osiągnąć, jak chciałbyś, żeby ono wyglądało, możesz obrać kierunek na to, podążać ku realizacji tego.

Mając rozpiskę życiowych celów - czas na kolejny etap ćwiczenia - spisz listę rzeczy, które chciałabyś zrobić lub osiągnąć zanim umrzesz. Przypomnij sobie wszystkie marzenia schowane dawno w szufladzie; pomysły, których nie miałeś możliwości zrealizować. Pisz śmiało, z odwagą. Wydrukuj to (jeśli pisałeś na komputerze) lub po prostu weź do ręki kartkę z tym planem na życie - przeczytaj i uczyń z niego swój drogowskaz. Zaglądaj do niego przynajmniej raz w tygodniu i staraj się realizować. Krok po kroku buduj swoje życie tak, by na jego końcu niczego nie żałować.

Żyj świadomie - żyj z celem

Życie masz tylko jedno. Przemyśl, jaką wartość chcesz mu nadać, by nie żałować u jego kresu, że je zmarnowałeś, że można było inaczej... Nie spuszczaj z oczu tego, co uznasz za najcenniejsze. Staraj się zachować harmonię i żyć w zgodzie ze sobą i swoim sumieniem. Niech udział w wyścigu szczurów, stereotypy i hasła reklamowe, którymi jesteśmy osaczani, nie zwiodą cię na manowce. To twoje życie! Zrób wszystko, by się w nim nie pogubić, nie dać się zepchnąć na niewłaściwy tor.

Joanna Wilgucka
[ext_img=o]1555[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1418303030" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1665" ["visits_counter"]=> string(5) "23959" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [11]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1612" ["slug"]=> string(29) "7-grzechow-glownych-w-zwiazku" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(33) "7 grzechów głównych w związku" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(290) "Kłopoty w sypialni? Warto zacząć od przeanalizowania ogólnego stanu waszego związku. Kłótnie o pieniądze, dzieci, pracę i obowiązki domowe mogą skutecznie ugasić uczucie, a już na pewno zduszą żar namiętności. Oto siedem sposobów, na poprawienie jakości związku i seksu." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(33) "7 grzechów głównych w związku" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1612" ["body"]=> string(7171) "

[powiazane]Związek rozkwita, jeśli rośnie w dobrej ziemi. Ale jeśli przesadzisz go w piasek, nie znajdując dla partnerki czasu lub marnując go, ciągle się kłócąc, prawdopodobnie zwiędnie.
Problemy małżeńskie mogą często wydawać się niemożliwe do pokonania, szczególnie, jeśli właśnie ich doświadczasz, ale nawet małe zmiany mogą mieć ogromny wpływ na waszą relację. Warto spróbować.

[article_adv]

Oddalenie się od siebie

To jeden z najczęstszych problemów, będący wynikiem życia w pośpiechu. Większość dni sprowadza się do pogoni za obowiązkami, a pary nie mają czasu dla siebie. Między obowiązkami związanymi z pracą, a obowiązkami związanymi z dziećmi, czas, który para ma dla siebie, przypomina raczej organizacyjne zebranie zarządu, niż osobistą rozmowę przyjaciół czy kochanków. W takim bezemocjonalnym nastroju nie da się też mieć naprawdę satysfakcjonującego seksu.

Co zrobić, żeby rozwiązać ten problem? Znajdźcie czas, by razem zrobić coś ciekawego. Zatrudnijcie opiekunkę, wyjedźcie na weekend bez dzieci lub kupcie bilety na jakieś ciekawe wydarzenie kulturalne. Potraktujcie związane z tym koszty jako inwestycję w związek. Poprowadzi was to do poczucia bliskości i zaufania, które z kolei doprowadzi do lepszego seksu.

Brak komunikacji

Ludzie bardzo często posługują się różnymi „językami miłości”. Jeden wyraża uczucie przy pomocy prezentów, inny – opowiada o tym, co czuje. Kobiety są lepsze w werbalizowaniu emocji – niektórzy mężczyźni mają problemy z określeniem, co tak naprawdę czują, więc właściwie nie mogą się tym podzielić. Jeśli partnerka używa innego „miłosnego języka” niż ty, łatwo możesz poczuć się niekochany, co sprawia, że nie będziesz już tak bardzo jej pożądał.

Pomoże wam rozmowa o tym, w jaki sposób chcielibyście, by okazywać wam miłość. Rozmowa to również najlepsza rzecz, jaką możesz zrobić, jeśli chodzi o seks. Być może do tej pory nie rozmawialiście o waszych pragnieniach w tej sferze, a ty zakładasz, że po tylu latach znacie się na wylot i ona powinna doskonale wiedzieć, co ci sprawia przyjemność, tylko zwyczajnie jej się nie chce. Błąd. Jest wiele spraw, których moglibyście się o sobie dowiedzieć, komunikując się właściwie.

Reaguj, mówiąc, na co masz ochotę, wydając dźwięki pokazujące, że ci przyjemnie, albo po prostu mówiąc: „Nie przestawaj!”. Jeśli nie podoba ci się to, co robi partnerka, poprowadź jej ręce.

Jeśli oboje czujecie, że macie problem z komunikacją, doradca małżeński albo seksuolog może pomóc wam go rozwiązać.

Kłótnie

W każdym związku zdarzają się kłótnie, ale eksperci radzą, by zrównoważyć każdą sprzeczkę pięcioma pozytywnymi wspólnymi doświadczeniami. Jakość waszej relacji zależy od tego, co do siebie czujecie, więc jeśli dużo się kłócicie, zadbajcie także o to, by mieć dużo wspólnych pozytywnych chwil. Są takie rzeczy, w których pewnie nigdy się do końca nie dogadacie, ale jeśli się ze sobą nie zgadzacie, lepiej skupić się na pozytywach, poszukać kompromisu i popracować nad odpowiednim rozwiązaniem.


[powiazane]

Problemy finansowe

Sprawy finansowe to najczęstsza przyczyna rozwodów. Małżonkowie często nie mogą porozumieć się co do tego, na co wydawać pieniądze. Nieporozumienia związane z pieniędzmi (jak i te związane z czymkolwiek innym) mogą też łatwo przenieść się do sypialni.

Warto zauważyć: dzięki małżeństwu możecie się z partnerką finansowo kontrolować. Żeby rozwiązać te problemy, znajdźcie co tydzień czas na rozmowę o finansach i podejmujcie wspólnie finansowe decyzje. Jeśli macie problemy, wzajemna bliskość i wspólne ich pokonywanie może wzmocnić wasz związek.

[article_adv]

Brak równowagi w wypełnianiu obowiązków domowych i opiece nad dzieckiem

Badania pokazują, że podział obowiązków domowych to trzeci z kolei czynnik wpływający na to, czy małżeństwo jest udane. Mimo to, kobiety ciągle wypełniają większość z nich, nawet jeśli pracują zawodowo. Dotyczące tego żale również przenoszą się do sypialni.

Prace domowe bardzo skutecznie zabijają kobiece libido. Praca zawodowa ma najczęściej charakter typowo linearny – jeśli masz do napisania raport – piszesz i masz z głowy. Ale obowiązki domowe wykonuje się w kółko i bez końca. To jak noszenie wody sitem. Nieważne, ile wypierzesz, posprzątasz i ugotujesz. Następnego dnia i tak będzie trzeba zrobić więcej.

Jedną z milszych rzeczy, jakie możesz zrobić dla partnerki, jest wyręczanie jej w domu. Ustalcie wspólnie sprawiedliwy podział obowiązków i uczciwie je wypełniajcie – jeśli każde z was będzie tak samo zaangażowane w dom, nie będzie w nim miejsca na żal i poczucie niesprawiedliwości.

Echa przeszłości

Sporo ludzi dorastało w domach, w których ich zaniedbywano lub stosowano przemoc fizyczną, psychiczną. Dorastanie w takim środowisku sprawia, że trudniej jest zaufać innym, a bez wzajemnego zaufania nie ma dobrego związku.

Problem ten pojawia się zazwyczaj, kiedy związek jest już stabilny, powodując emocjonalny dystans między partnerami. W takiej sytuacji najlepszym wyjściem może być poszukanie terapeuty, który pomoże przepracować trudne sprawy i nauczyć się, jak budować zaufanie w związku.

Niedopasowanie seksualne

Prawdopodobnie najczęściej spotykaną postacią niedopasowania seksualnego jest dysproporcja potrzeb między partnerami. Jeśli nie kłócicie się też o wiele innych rzeczy, pewnie uda wam się osiągnąć kompromis co do tego, jak często się kochacie. Jeśli jednak to z partnerów, które ma większe potrzeby, traktuje odmowę jako odrzucenie i sygnał braku miłości, mogą pojawić się poważne problemy. Jeśli osoba, która ma większe libido, jest ciągle zła i skrzywiona, ma to fatalny wpływ na cały związek. Jeśli drugie z partnerów reaguje, zgadzając się na seks, żeby uniknąć konfliktów, jego potrzeby seksualne na pewno jeszcze się zmniejszą. Poszukajcie pomocy specjalisty, który pomoże wam w wypracowaniu rozwiązania, które sprawi, że wasze małżeństwo pozostanie mocne i szczęśliwe.

Wprowadzenie potrzebnych zmian i poszukanie pomocy terapeuty, jeśli pojawią się problemy, których nie umiecie rozwiązać we dwoje, pozwoli wam ochronić swój związek i uczynić go po prostu szczęśliwszym.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1415037117" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1612" ["visits_counter"]=> string(5) "30210" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [12]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1611" ["slug"]=> string(34) "tragedie-ktore-moga-byc-inspiracja" ["dont_use_tags"]=> string(7) " design" ["title"]=> string(43) "Tragedie, które mogą być... inspiracją " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(446) "Samobójstwo Robina Williamsa, śmierć Philipa Seymoura Hoffmana, czy widok zniszczonego alkoholem i narkotykami, niedoszłego samobójcy – Paula Gascoigna, pokazują że ludzie, którzy odnieśli sukces (czytaj: sławę, uwielbienie, majątek), wcale nie czuli się szczęśliwi. Paradoksalnie – te tragiczne przypadki mogą być inspiracją do poszukania prawdziwego sensu życia i to niezależnie, w którym jego miejscu się znajdujesz. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(43) "Tragedie, które mogą być... inspiracją " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1611" ["body"]=> string(10440) "

[powiazane]Nim spróbujemy odpowiedzieć na pytania, jak wspinając się po szczeblach kariery, goniąc za sławą i pieniędzmi nie stracić poczucia sensu życia, czy zdolności odczuwania przyjemności, przyjrzyjmy się najpierw życiu tych trzech, znanych całemu światu facetów.

[ext_img=o]1400[/ext_img]Od ochroniarza na szczyt i... w przepaść

Philip Seymour Hoffman (ur. 1967) – po tym, jak skończył prestiżową New York University's Tisch School of Drama, musiał zarabiać na chleb jako kelner czy ochroniarz. Kolejny przykład kariery od pucybuta do milionera. Już wtedy alkohol i narkotyki były jego nieodłącznymi towarzyszami. Przełomem dla niego była rola w słynnym „Zapachu kobiety” (1992), u boku Ala Pacino i Chrisa O'Donnella. Wówczas już od dwóch lat był „czysty” od uzależnień.

Choć wygląd miał raczej... radiowy, to pokazywał swój aktorski kunszt i oczarowywał publiczność oraz krytyków w wielu filmach, za role w których był wielokrotnie nagradzany, m.in. w „Bez skazy” (1999), „Magnolii” (1999), „Capote” (2005), „Wojnie Charliego Wilsona” (2007), „Wątpliwości” (2008), „Idach marcowych” (2011), „Mistrzu” (2012), „Igrzyskach śmierci: W pierścieniu ognia” (2013), czy – w ostatnim filmie z jego udziałem – „Bardzo poszukiwanym człowieku”. Nie wytrwał jednak w abstynencji. W 2013 roku znów trafił na odwyk, uzależniony od leków przeciwbólowych i heroiny. Ostatecznie jednak przegrał.

2 lutego 2014 ciało będącego u szczytu kariery 46-letniego Seymoura Hoffmana znaleziono w jego mieszkaniu na Manhattanie, z igłą w żyle i heroiną wokół, którą przedawkował. Odszedł w sposób, w jaki mogłoby umrzeć wielu granych przez niego bohaterów, zazwyczaj wykastrowanych z optymizmu, załamanych i pozbawionych nadziei.

[ext_img=o]1401[/ext_img]Radosny na ekranie. W depresji poza nim

Robin Williams (ur. 1951) w dzieciństwie borykał się z problemem, jakim była otyłość i brak akceptacji ze strony rówieśników. Tę przypadłość zwalczył w szkole średniej, uprawiając zapasy i lekką atletykę. Studiował nauki polityczne, lecz porzucił je na rzecz aktorstwa. Ukończył prestiżową Julliard School w Nowym Jorku. Z kabaretu i estrady jako komik, stand-upper, trafił do telewizji. Dzięki roli Marsjanina Morka w serialu „Mork & Mindy” (1978-1982) zaczął być rozpoznawalny.

Od tego czasu stworzył mnóstwo niezapomnianych kreacji, że wspomnimy choćby takie tytuły jak: „Świat według Garpa” (1982), „Good Morning, Wietnam” (1987) – za który otrzymał Złoty Glob i był nominowany do Oscara, „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” (1989) – nominowany do Oscara, „Przebudzenia (1990)”, „Fisher King (1991)” – Złoty Glob i nominacja do Oscara, „Pani Doubtfire” (1993), „Jumanji” (1995), „Buntownik z wyboru” (1997) – zdobył Oscara, „Bezsenność” (2002).

[article_adv]Robin Williams popadł w uzależnienie od alkoholu i kokainy już po pierwszych wielkich sukcesach w show-biznesie. Używki odstawił w 1983 roku, gdy dowiedział się, że jego żona (pierwsza z trzech) jest w ciąży. Do picia wrócił po 20 latach.

Walczył z alkoholizmem i depresją przez kilka lat. Opisując moment, gdy pił samotnie w swoim pokoju w 2008 roku i myślał o samobójstwie, Williams powiedział, że jego „przytomny mózg” powiedział jego „pijanemu mózgowi”, by kwestię samobójstwa „odłożył tutaj, do przedyskutowania, do czasu, aż będzie trzeźwy”.

11 sierpnia 2014 roku jeden z najzabawniejszych aktorów na świecie powiesił się na pasku w swojej posiadłości. Był trzeźwy. Na krótko przed śmiercią wykryto u niego chorobę Parkinsona.


[powiazane]

Po sukcesach topi się w whisky

Paul Gascoigne (ur. 1967) – robił błyskotliwą karierę na piłkarskich boiskach. Najpierw w Newcastle United, potem w Tottenham Hotspur. W wieku 21 lat zadebiutował w reprezentacji Anglii, z którą dwa lata później zdobył czwarte miejsce na MŚ (1990). Był też uczestnikiem Euro 1996. Świetna gra, zawadiacki charakter i poczucie humoru przysporzyło popularnemu „Gazzie” wielu fanów na całym świecie. W 1992 wyjechał do Włoch, aby występować w Lazio Rzym, jednak doznał tam poważnej kontuzji.

Wkrótce zaczął słynąć z pozaboiskowych ekscesów. W 1995 przeniósł się do Glasgow Rangers, z którym trzykrotnie sięgał po mistrzostwo Szkocji. W 1998 został wykluczony z drużyny narodowej przed mistrzostwami świata, ze względu na problemy z alkoholem. W 1998 roku podpisał kontrakt z Middlesbrough F.C., jednak jego alkoholizm spowodował rozwiązanie umowy. Później grał jeszcze w Evertonie, Burnley i Boston United oraz chińskim klubie Gansu Tianma, jednak nie był już w stanie osiągnąć niczego wielkiego przez swój nałóg.

Oprócz napojów wyskokowych nie stronił także od narkotyków, które jak sam twierdzi, zażywał po to, by odwrócić uwagę swojego organizmu od wysokoprocentowych trunków , bez których nie mógł już funkcjonować. Jego życie w ostatnich latach to sinusoida. Do opinii publicznej dochodzą na zmianę pozytywne doniesienia o tym, że „Gazza” się leczy, nie pije i zdrowieje, po czym w końcu dochodzi do kolejnego ciągu w jego wykonaniu, w którym ociera się o śmierć na oddziałach detoksacyjnych. Jak sam przyznał, zdarzało mu się wypijać dziennie dwa litry whisky albo ginu i kilkanaście piw. Dawka śmiertelna dla nieuzależnionego organizmu. Ostatnio, gdy znów trafił do szpitala, świat obiegły zdjęcia 47-letniego Gascoigne'a, który jest tak wyniszczony, że wygląda na 30 lat starszego…

[article_adv]

Co chcesz osiągnąć, a co jest jeszcze ważniejsze?

Skąd wynikają problemy ludzi, którzy z punktu widzenia przeciętnego człowieka osiągnęli to, czego innym, mimo wielu wysiłków, nigdy nie uda się zdobyć? Mieli sławę, uznanie i wielkie pieniądze. Niby wszystkie atrybuty szczęśliwego życia. A jednak zabrakło im poczucia szczęścia i spełnienia.

Jeśli osiągnąłeś już sukces i jesteś na półmetku swojego życia, to nadszedł czas, by zadać sobie ważne pytania. Takie, które pozwolą ci dostrzegać wciąż nowe cele i nowe wartości. By były one czymś więcej, niż tylko kolejną kwotą na twoim koncie. Byś czuł się spełniony, potrzebny innym i szczęśliwy.

Codziennie, a zwłaszcza wtedy, gdy czujesz spadek energii i zaangażowania, musisz stawiać sobie pytania: w którym kierunku zmierzam, co chcę osiągnąć, czego ja naprawdę chcę w swoim życiu? Co się dla mnie naprawdę liczy? Co czyni mnie szczęśliwym? Można zacytować Carla Gustava Junga: "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem".

Ludziom, którzy nie potrafią odpowiedzieć sobie na pytanie, czego chcą dokonać, albo co chcą zmienić, brakuje motywacji, aby robić coś sensownego.

Dlatego tak ważna dla poczucia, że jesteś we właściwym miejscu, jest wyraźna wewnętrzna wizja tego, czego naprawdę chcesz dla siebie i swoich bliskich. Koncentrowanie się na tym, czego pragniesz, a nie na tym, czego chcesz uniknąć. Dostrzeganie najpierw możliwości, później barier. W przeciwnym razie obawy przed niepowodzeniem będą cię paraliżować.

Nie spiesz się z odpowiedziami. Przemyśl te obszary gruntownie. Po czterdziestce warto zadbać, by druga połowa życia przebiegła wg twoich planów.

Poczuj wewnętrzną wolność

W życiu zbyt często ulegamy presji społecznej, naciskom naszych bliskich czy wewnętrznemu przymusowi zabiegania o akceptację innych. Jednak próby sprostania wszystkim życzeniom, oczekiwaniom i tzw. „standardom” mogą doprowadzić nawet do depresji. Przy takiej postawie, pomimo zewnętrznych oznak sukcesu, naszemu życiu może zacząć brakować subtelnego poczucia szczęścia i spełnienia, które jest możliwe tylko wtedy, kiedy czujemy, że niczego nie musimy, że podążamy drogą, którą sobie obraliśmy i jednocześnie mamy dystans do siebie i otaczającego świata. Jeśli w twoim życiu będzie więcej „chcę”, „pragnąłbym”, „wybieram” zamiast „muszę” i „powinienem”, wtedy masz szansę, że takie poczucie wolności i własnej wartości pozwoli ci patrzeć na świat wg własnych standardów.

Zaakceptuj samego siebie

Każdy z nas na swój sposób pragnie akceptacji otoczenia, a szczególnie bliskich. Tymczasem często zapominamy o tym, że akceptację możemy, a nawet powinniśmy, uzyskać przede wszystkim od samych siebie. Bez niej trudno o poczucie zgodności siebie samego z całym światem. Bez niej żyjemy, próbując realizować przekonania o tym, jacy powinniśmy być, jak się zachowywać, aby inni nas akceptowali.

Kiedy więc staniesz na życiowym zakręcie, zadaj sobie kilka ważnych pytań, które pozwolą ci odnaleźć sens życia na jego półmetku. Być może wspomniani w tekście trzej tragiczni ludzie sukcesu nigdy ich sobie nie zadali… Ty masz czas, by wszystko przemyśleć.

Paweł Pluta, Marek Wiśniewski
W tekście wykorzystano materiały ze strony: coaching.focus.pl
Fot. Georges Biard

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1414781981" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1611" ["visits_counter"]=> string(5) "15344" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [13]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1603" ["slug"]=> string(14) "love-me-tender" ["dont_use_tags"]=> string(48) "kondycja , smutek , były, film , bezdomny , cel" ["title"]=> string(14) "Love me tender" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(236) "O wspaniałej miłości i nagle zamrożonym uczuciu, późnym ojcostwie i próbach znalezienia się w nowej rzeczywistości, o poczuciu odrzucenia i cierpliwości pisze jeden z naszych czytelników. Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(14) "Love me tender" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1603" ["body"]=> string(10126) "

Zanim przejdę do sedna i odniosę się do artykułu o braku zaangażowania w związek żony, opowiem kilka słów o sobie. Mam 41 lat. Za sobą 2 nieudane małżeństwa, trojkę dzieci (20, 8 i 2 lata), a życie przeciągnęło mnie po ziemi dość mocno, bym mógł pisać o naprawdę wielu, wielu rzeczach.

Obecna partnerka jest moją szkolną, niespełnioną miłością. Wieloletnia przyjaźń niespodziewanie zmieniła się w miłość stulecia. Nikt tego nie planował. Po prostu - stało się. Stało i trwa już prawie 4 lata. Los obdarzył nas w tak późnym wieku cudownym, acz całkowicie nieplanowanym dzieckiem.

Zanim ONA (nie będę używał imienia) zaszła w ciążę, bylem jej centrum wszechświata. To było TO. TEGO szukałem i pragnąłem całe swoje życie. Nie miałem wątpliwości. Romantycznym uniesieniom, drobnym gestom i spektakularnym wydarzeniom nie było końca. Seks w każdej chwili, w każdych warunkach i w nienaturalnych wręcz ilościach. Dodam, że to był najbardziej satysfakcjonujący seks ever. EVER.

Czułościom, ciepłu, oddaniu, marzeniom, łzom podczas oglądania romantycznych filmów nie było końca. Dałbym sobie (przecież jako już dojrzały facet znający życie) obciąć obie ręce, że będzie tak do końca świata i jeden dzień dłużej.

Kiedy ONA zaszła w ciążę, zmieniło się wszystko. Dosłownie WSZYSTKO. I nie - drogi czytelniku - nie będzie w dalszej opowieści co możesz zrobić, żeby nie zwariować - ani słowa o tym, że winę za ten stan ponosi osoba X lub Y. Dziecko to największy dar, jaki dostajemy w życiu i basta. O tym się nie dyskutuje. To, co dalej zrobimy, zależy wyłącznie od nas samych.

Ale do rzeczy.

Kiedy zorientowałem się, że ONA nagle zmieniła się w kogoś innego, lub być może kimś takim była wcześniej, świat dosłownie mi się zawalił.
Wspólne poranki nie wyglądały już tak, jak kiedyś.
Wspólne popołudnia, wieczory i noce też nie.
Tęsknota za czułością, bliskością, oddaniem i ciepłem zaczęła być bardzo dokuczliwa.

Stres w ciąży (JEJ trudna sytuacja rodzinna), hormony, obawa o pracę, moje obowiązki wobec dzieci z poprzednich małżeństw, zaczęły wykreślać dzień po dniu NAS jako parę szczęśliwych i zakochanych po uszy ludzi.
Właściwie, to czułem się tak, jakby ktoś podmienił mi kobietę, lub przełączył ją od dnia zapłodnienia na tryb „matka polka”.
Ok. Stary jestem, nie potne się, jak mawiał klasyk. Przerabiałem już to. Hormony, wymioty, wzdęcia, opuchnięte nogi, potem poród, połóg, minie pół roku i wszystko wróci do normy.
Otóż nie wróciło. Córka za 3 tygodnie kończy 2 latka, a NAS jak nie było, tak nie ma.

Co zwykle robi w takiej sytuacji mężczyzna? Ma 3 wyjścia.

Pierwsze: kończy związek (jeśli dojdzie do wniosku, ze nie ma szans na to, co było choć w małym kawałeczku) i idzie szukać swojego szczęścia gdzie indziej. Szansa że się uda? Niewielka. Do tego trzeba zostawić dziecko. Dramat. 2 razy już to zrobiłem. Ból jest nie do zniesienia, ale perspektywa, że tym razem będzie mi w życiu lepiej pozwalała jako tako ten ból zagłuszyć.


Drugie: znaleźć sobie kogoś, kto uzupełni deficyty w związku. Szansa, że się uda? Ogromna. W końcu decydujemy się na kanapkę w McDonald’s, a nie na wykwintną kolację w Sheratonie. Konsekwencje? Opłakane. Nie będę nikomu tłumaczył, jakie ryzyko na przyszłość niesie ze sobą znajdowanie sobie kochanki. Za dużo ofiar po obu stronach frontu i tyle.

Trzecie: ZAJĄĆ SIĘ SOBĄ. Szansa, że się uda? Duża, ale trzeba włożyć w to sporo wysiłku. Ofiar brak, profity - same.

Wykorzystałem wszystkie możliwe formy perswazji, aby rozbudzić w mojej partnerce ten dawny żar - ba! nawet tak bardzo pragnąłem choćby “ochłapów” tego, co było kiedyś, że byłem gotów się zgodzić na odrobinę okazanego mi uczucia.

Błąd. Zgasłem. Wylądowałem u psychologa.
Wypaliłem się, walcząc o NAS.

Tu od razu chciałbym uciąć glosy kobiet, że nie rozumiem, że partnerka zmęczona, że nadal karmi, że prolaktyna, chora tarczyca więc ma prawo itp. itd. Otóż spieszę wytłumaczyć, że to wszystko rozumiem, jestem cierpliwy i spokojny niczym kwiat lotosu na tafli jeziora.

Kazik śpiewa: siłą możesz mi zabrać wiele, ale na siłę nie możesz mi niczego dać…
I to są święte słowa.

Ja - oddany partnerce i córce w 100%, gotowy do pomocy w dzień i o każdej porze nocy, opanowany, spokojny i zaangażowany w rodzinę jak nigdy dotąd, otrzymuję z powrotem niewiele. Naprawdę mało.

O ile jeszcze kilka miesięcy temu spędzało mi to sen z powiek, powodowało bezsenne noce, kłótnie, błagania na kolanach o miłość i czułość jak dawniej, o tyle dziś napędza mnie do działania. Zrozumiałem to w procesie terapii indywidualnej. Zrozumiałem to przerzucając naprawdę spory kawałek literatury fachowej traktującej o rodzicielstwie, partnerstwie i samorozwoju.

Pomogło mi w tym też kilka artykułów ze strony “faceta”. Ten o poświęceniu, ten o rozmowie faceta z pewnym mędrcem z drugiego końca miasta, który potem okazał się jego ojcem i wiele, wiele głosów forumowiczów.

Żelazna zasada. Jestem trzeźwy. Przecież któreś z dzieci może mnie potrzebować w środku nocy. Dbam o siebie. Mam 41 lat, a słyszę od kobiet, że niewielu 20, 30-latków ma takie ciało. Dodam tylko tyle, że w moim ostatnim małżeństwie ważyłem 103 kg, teraz 78.


Dużo pracuję (jestem właścicielem firmy), ale znajduję czas na aktywność fizyczną (rower, wkrótce karnet na siłownię). Czytam książki, oglądam filmy, jestem na bieżąco z nowinkami technicznymi i wydarzeniami sportowymi.

Co możesz zrobić? Czekać. Czekać na to, co było kiedyś. Czekać na to, co być może już nigdy nie wróci. Ale czekając będziesz dzień po dniu szczuplejszy, bardziej wysportowany, mądrzejszy. Będziesz w końcu, czekając na „powrót” tego, co było kiedyś, lepszym ojcem.

Bardziej świadomym i zaangażowanym w rozwój swojego dziecka. A ono odwzajemni to bezgraniczną miłością, patrząc na silnego, uśmiechniętego ojca, który zawsze jest, gdy dziecko go potrzebuje.

Nie brzmi to optymistycznie tak do końca prawda? W końcu związki są po to, żeby dzień po dniu razem iść przez życie za rękę. By czerpać z życia we dwoje wszystko to, co najpiękniejsze.
Czasem się nie da, a czasem moment na to czerpanie nie jest jeszcze właściwy.

Przeszedłem długą drogę. Od poczucia odrzucenia i kompletnego braku miłości, seksu, czułości i bliskości do postawy „w pionie”.

Poszukaj w sobie. Czytaj, poznawaj siebie. Mi pomogło „Przebudzenie” Anthony’ego De Mello. „Pułapka niewybaczonej krzywdy” Melibrudy, „Moje dwie głowy” Mai Friedrich. Pomogła mi stricte kobieca literatura o toksycznych związkach (Pia Mellody, Eugenia Herzyk), kobiece fora internetowe, oraz rzecz jasna terapia, w której trakcie jestem cały czas, a trwa od lutego tego roku.

Oglądałeś „Pamiętnik”? Nie? To obejrzyj. Zrozumiesz, że czasem (no - tu gwarancji, ze w Twoim przypadku będzie tak samo, jak na filmie nie ma) warto czekać.

Niestety recepty na to, żeby było jak kiedyś, nie ma. I naprawdę (nie obraz się drogi faceciepo40, który cytowałeś w artykule cudowną Marię Rotkiel) wszystkie sposoby na zwrócenie na siebie uwagi partnerki są wyświechtane i banalne. Czasem jej NIE będzie znaczyć po prostu NIE, bez względu na to, ile sposobów na powrót miłości i czułości sobie wymyślimy.

Życzę Ci opuszczony, osamotniony i pragnący miłości facecie, żebyś swój czas wykorzystał jak najlepiej.

Można czekać gapiąc się w sufit, ale można czekać też robiąc wiele wspaniałych rzeczy.

Jeśli miłość i zaangażowanie partnerki nie wróci, zostaniesz sam gapiąc się w sufit, lub zostaniesz sam z większymi mięśniami, bogatszy o wiele przeczytanych książek i bogatszy o bezcenną wiedzę. Wiedzę o sobie.

I jeszcze na koniec. Kochanie. Wiem, czasem czytasz „faceta”. W końcu to Ty pokazałaś mi ten portal. Może zorientujesz się, że pisałem to właśnie ja. Pamiętaj, że kocham Cię najbardziej na świecie i czekam. Cały czas czekam...

Sebastian

Redakcja serwisu Facetpo40.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez Użytkowników.

Napisałeś coś, czym chciałbyś się podzielić z innymi facetami po 40.? Przyślij do nas tekst! Szczegóły znajdziesz tutaj.

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1413796622" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1603" ["visits_counter"]=> string(5) "31620" ["comments_counter"]=> string(2) "43" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [14]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1309" ["slug"]=> string(29) "terapia-na-ratunek-malzenstwu" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(32) "Terapia na ratunek małżeństwu" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(446) "Okoliczności bitwy niczym się nie różnią: dwa obozy walczą ze sobą na śmierć i życie, na stół wyciągane są najintymniejsze elementy życia, a wszystko obserwuje zupełnie obca osoba. W przeciwieństwie jednak do sali sądowej - gabinet psychoterapeuty gromadzi skłóconych małżonków w innym celu. Przychodzą tam walczyć nie przeciw sobie, ale o siebie. Czy to wystarczy, by terapia małżeńska przyniosła oczekiwane efekty?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(32) "Terapia na ratunek małżeństwu" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1309" ["body"]=> string(13120) "

[powiazane]

Lek na rutynę

Po małżeństwie z 30-letnim stażem można spodziewać się wszystkiego, ale nie rozstania. Pełna stabilizacja w każdej sferze życia, fizyczne i psychiczne spełnienie, emocjonalne poczucie bezpieczeństwa, wzajemne zaufanie i pewność myśli, gestów, zachowań – temu sielankowemu obrazowi dojrzałej miłości zagrozić mogłaby chyba tylko rutyna. Chyba, że uczuciu brakuje bliskości – fizycznej i emocjonalnej.

Tak jak u Kay i Arnolda, bohaterów komedii romantycznej "Dwoje do poprawki" (2012), którzy w celu ratowania swojego małżeństwa wylądowali na kozetce psychoterapeuty, eksperta od związków i seksu. Fanaberia znudzonych codziennością partnerów czy realna szansa na odświeżenie uczucia?

Julita zadała sobie to pytanie, zanim jeszcze wyszła z kina. Oczywiście, sama, bo jej mąż Wojtek, przestał z nią wychodzić lata temu. Mieli za sobą wprawdzie dopiero 12 lat małżeństwa, ale emocje bohaterki filmu Julita zrozumiała w lot.

– Nawet nie chodziło tylko o seks czy namiętność, choć wiadomo, że każda kobieta potrzebuje się czasem do kogoś przytulić – przyznaje. – Brakowało mi bliskości emocjonalnej. Miałam wrażenie, że od narodzin drugiego dziecka, czyli pięć lat temu, oboje zajęliśmy się sobą. A właściwie Wojtek się zajął, bo ja musiałam zadbać o dzieci – dodaje z lekką pretensją w głosie.

Jak zapewnia Julita, osławiony małżeński dialog inicjowała setki razy. Zwykle bezskutecznie. Wojtek najczęściej powoływał się na zmęczenie lub bagatelizował problem, twierdząc, że żona wymyśla i zalecał jej wyjść trochę do ludzi, bo zaczyna wariować w domu.

– A ja wyłam do poduszki, bo mężczyzna, którego pokochałam, podważał moje uczucia, a szybki seks bez emocji raz w tygodniu uważał za wystarczający dowód małżeńskiej miłości – opowiada Julita.

Praca u podstaw

Według badań CBOS-u, dotyczących sądów Polaków na temat trwałości ich własnych lub preferowanych związków małżeńskich, aż 70% ankietowanych jest przekonanych, że ludzie pobierają się z miłości, a ich uczucie dojrzewa i umacnia się z upływem lat. Wiele wyjaśnia profil autorów takich poglądów – to najczęściej osoby w wieku 18-24 lat (78% badanych), którzy formalizację związku mają dopiero przed sobą lub są świeżo po ślubie. O wiele większą powściągliwość w ferowaniu takich wyroków wykazują starsi respondenci.

Powyższe dane uzupełniają statystyki rozwodów – stabilizujące się w ostatnich latach, ale silnie uwarunkowane malejącą liczbą zawieranych małżeństw. Brakuje z kolei jakichkolwiek analiz na temat sposobów radzenia sobie Polaków z kryzysami w małżeństwie, m.in. częstotliwości i chęci korzystania z oferowanych przez gabinety psychoterapeutyczne i psychologiczne terapii małżeńskich. Z obserwacji i praktyki specjalistów w tych dziedzinach wynika jednak, że takie rozwiązanie może być popularniejsze, niż nam się wydaje.

Jak zauważa Małgorzata Włodek, psycholog i psychoterapeuta w Centrum Psychoterapii i Rozwoju Osobistego NANOVO we Wrocławiu, mimo iż współcześnie przed parami przeżywającymi kryzys stoi wiele możliwości uporania się z problemem, a decyzja o skorzystaniu z pomocy psychoterapeuty jest najczęściej jedną z ostatnich rozważanych opcji, opcja ta zyskuje coraz więcej zwolenników. Co ciekawe, "na kozetce" wcale nie lądują wyłącznie małżeństwa na krawędzi rozpadu związku, ale także pary chcące nad swoją relacją pracować.


[powiazane]

Coraz więcej par w gabinetach

– Dla coraz większej liczby par terapia staje się dostępną formą pomocy i coraz więcej partnerów z niej korzysta nie tylko po to, by formalnie uratować małżeństwo, ale także, by poprawić jego jakość. Na terapię trafiają pary na każdym etapie związku. Spotykam się zarówno z partnerami, którzy mają trudności z poradzeniem sobie z naturalnym kryzysem przechodzenia z jednej fazy związku do drugiej, jak także z tymi, którzy doświadczyli ostrego kryzysu lub od dłuższego czasu obserwują powolny rozpad swojego związku – tłumaczy psycholog.

Znakiem czasu są także nowi klienci gabinetów psychoterapeutycznych – pary z niewielkim stażem małżeńskim. Według Małgorzaty Włodek, ich zainteresowanie terapią wynika z dysproporcji między zadaniami, z którymi przychodzi dziś zmierzyć się młodym małżonkom a ocenianymi subiektywnie możliwościami partnerów.

– Dzieje się tak zarówno wtedy, gdy należy zacząć traktować siebie jako "my", a nie "ja i ty", jak i wtedy, gdy pojawia się dziecko, zmieniając całkowicie sposób funkcjonowania pary. Nie oznacza to, że kiedyś partnerzy lepiej radzili sobie z przechodzeniem do kolejnych faz. W sytuacji pierwszych kryzysów stosowali utarte wzorce postępowania, najczęściej wyniesione z rodzin pochodzenia, powielając tym samym błędy, których to właśnie chcieli w życiu uniknąć. Dzisiaj już na tych pierwszych etapach pary starają się nabyć nowe umiejętności, otworzyć na potrzeby partnera i zmienić komunikację w związku na bardziej satysfakcjonującą dla obojga z nich. A to daje nie tylko doraźne efekty, ale także procentuje na dalszych etapach związku – dodaje Włodek.

Lekcja miłości

Z pomysłem udania się na terapię małżeńską Julita wyszła już następnego dnia po wizycie w kinie. – Wolałam kuć żelazo póki gorące, nieważne, że tylko swoje – nakręciłam się, że skoro takim weteranom się udało, dlaczego nam by miało się nie udać? W ogóle nie myślałam, że to przecież tylko film – wzdycha.

Namówienie Wojtka na terapię zajęło trochę czasu, przekonanie, że warto zostać, gdy pierwsza rozmowa z psychoterapeutą skończyła się płaczem Julity i wzajemnymi oskarżeniami przed obcym człowiekiem, jeszcze więcej. Ale opłaciło się.

– Trwało to o wiele dłużej niż w filmie, ale powoli wracamy do siebie, choć wciąż jeszcze długa droga przed nami, żebyśmy nauczyli się iść na kompromisy i dawać sobie szansę zrozumienia emocji drugiej osoby. To niełatwe, szczególnie, gdy "przerabia się" takie emocje przed kimś trzecim, ale możliwe, o ile tylko chcą tego dwie osoby – dodaje Julita.

Przypadek Julity nie jest odosobniony. Jak zaznacza Małgorzata Włodek, terapia małżeńska nie zawsze jest trudna.

– Często zamiast oczekiwanych trudności para doświadcza ulgi, po jakimś czasie także satysfakcji i radości. Przykre treści wnoszone przez obojga z partnerów często nie mogą zakłócić tego, że w gabinecie terapeuty odnajdują się na nowo, odkrywają nowe wspólne płaszczyzny. Terapia nie polega bowiem na tym, by ukazywać parze jak wiele ich różni, ale na tym, by odnajdować, a często odkopać lub zwyczajnie odkurzyć, zasoby swojej relacji, mocne strony, nierzadko zapomnianą bliskość – wyjaśnia.

Tym, co jest – według obserwacji eksperta – najtrudniejsze dla większości par, to zmiana oczekiwań wobec terapii.

– Pary często trafiają do gabinetu z nastawieniem, że osoba trzecia pomoże im zmienić „tego drugiego”. Partnerzy często koncentrują się nadmiernie na cechach partnera i oczekiwaniach wobec niego, nie dostrzegając swojego wpływu na związek. Niekiedy bolesne może zatem okazać się spojrzenie na siebie oczami partnera i przyjęcie jego uczuć jako podstawy do konstruktywnej zmiany, a nie jedynie kolejnego powodu do wzajemnych oskarżeń i odrzucenia. Zmiana wzorców zachowania w parze, poszukiwanie kompromisów i próba zrozumienia swoich wzajemnych uczuć i emocji to główne wyzwania terapii – ocenia Włodek.
 


[powiazane]

(Nie)gasnący pożar

Iwona do dziś zastanawia się, czy rozpad jej małżeństwa wynikał z tego, że straciła ochotę do walki o nie. W związku przestało się jej układać już po trzech latach od ślubu. Drobne sprzeczki urosły do rozmiarów nierozwiązywalnych konfliktów, wzajemne oskarżenia były na porządku dziennym, a oziębłość fizyczna na stałe zastąpiła bliskość i jakiekolwiek wzajemne emocje. Mimo to, zdrada Sebastiana była dla niej ogromnym ciosem.

– Nie potrafię dziś powiedzieć, czy i jeśli tak, to jakie próby podejmowaliśmy, żeby ratować to, co się dało uratować. Oboje ciężko pracowaliśmy, nawet w weekendy, ale jednak się widywaliśmy, więc mieliśmy trochę okazji, by pobyć ze sobą, podtrzymać gasnące uczucie. A jakoś nie pamiętam, byśmy to robili – przyznaje Iwona. – To, co zrobił Seba, było jak kubeł zimnej wody, o, dziwo, także dla niego. Postanowiliśmy sobie pomóc – dodaje.

Jak wspomina Iwona, skrupulatnie wybrany psychoterapeuta odwalił kawał dobrej roboty. Niestety, bezskutecznie.

– Chyba poraniliśmy się już tak bardzo, że nie daliśmy rady z tego wyjść. Pretensje okazały się silniejsze od potrzeby bycia razem, przebaczenia. Rozstaliśmy się po siedmiu miesiącach od ostatniej wizyty, po której mieliśmy samodzielnie powalczyć o uczucie. Czy to wina braku chęci walki? No, nie wiem – zastanawia się dziś Iwona.

– Rezultaty terapii małżeńskiej zależą od wielu czynników, m.in. od osobistej motywacji partnerów do zmiany i istnienia wspólnego celu. Zdarza się, że partnerzy przychodzą do gabinetu w celu ratowania związku, jednak jedno z nich już wcześniej przestało wierzyć w zmianę i nieświadomie podjęło decyzję o rozstaniu. Terapia czasami pozwala na uświadomienie sobie tej decyzji. Bywa i tak, że partnerzy podejmują się terapii z myślą, że chcieliby spróbować wszelkich sposobów pomocy, by potem nie wyrzucać sobie, że się nie starali, z góry jednak wiedzą, że i ten sposób ma ich upewnić, że nie mogą razem spędzić reszty życia – tłumaczy psycholog.

Co z sytuacjami, gdy obie strony mają wspólny cel i dobrą motywacja, a mimo to – jak w przypadku Iwony i Sebastiana – po prostu się nie udaje?

Gdy nie ma już odwrotu

– Tak dzieje się przede wszystkim wówczas, gdy nagromadziło się zbyt wiele smutku, zranień, żalu i wzajemnych oskarżeń. A takie przykre odczucia generuje m.in. zdrada. Zdarzenie to staje się albo niezapomnianą krzywdą, albo bronią przeciwko krzywdzącemu partnerowi, co utrudnia, a czasami uniemożliwia terapię małżeńską – ocenia Włodek.

Zdrada może jednak być punktem wyjścia do "przerobienia" relacji - nawet, gdy z woli partnerów ulegnie rozwiązaniu. Jak wyjaśnia psycholog - nawet, jeśli terapia nie pomoże parze przezwyciężyć kryzysu, pozwoli zrozumieć powody rozstania i rozejść się w zgodzie.

– Celem terapii nie musi być bowiem praca na rzecz związku i bycia razem. Może to być potrzeba dobrego rozstania, zwłaszcza wtedy, gdy partnerzy chcą zachować wzajemny szacunek lub wtedy, gdy na świecie jest ich wspólne dziecko – dodaje.

Najczęstsze efekty spotkań małżonków w gabinecie psychologa czy psychoterapeuty – poprawa jakości relacji, zmiana zachowań wobec siebie, lepsze zrozumienie siebie nawzajem, polepszenie komunikacji między partnerami i zbliżenie się do siebie nawzajem – to najbardziej oczekiwane i doceniane owoce pracy nad związkiem. Tym bardziej, że zdobyte samodzielną pracą – nad relacją i sobą samym.

– Praca terapeutyczna jest o tyle intensywna, że odbywa się nie tylko w gabinecie podczas spotkań, ale przede wszystkim, między spotkaniami, kiedy to pary podejmują się wspólnych zadań wyznaczonych podczas terapii. Terapia pary, mimo że jest intensywną pracą partnerów na rzecz zmiany, to forma inwestycji w związek. Takiej inwestycji, która pomaga zmierzyć się z obecnym problemem, ale również dokłada kolejną ważną cegiełkę do wspólnej budowli, jaką jest związek. A solidność takiej budowli jest nieoceniona – podsumowuje Małgorzata Włodek

Paulina Wójtowicz
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]861[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1390843411" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1309" ["visits_counter"]=> string(5) "10660" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [15]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1146" ["slug"]=> string(33) "czy-jestes-zaangazowany-w-zwiazek" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(37) "Czy jesteś zaangażowany w związek?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(399) "W gabinecie psychologicznym często rozmawiam o zaangażowaniu. Wzajemne zarzuty partnerów: ty po prostu nie jesteś zaangażowany!, wymagasz ode mnie bezwzględnego zaangażowania, oddechu nie ma jak złapać!, pytania: czy to znaczy, że on nie jest zaangażowany?, stwierdzenia: nie umiem się zaangażować - są na porządku dziennym. Jak sprawdzić, czy naprawdę angażujemy się w związek?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(22) "JESTEŚ ZAANGAŻOWANY?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1146" ["body"]=> string(14090) "

Joanna (44 lata, mężatka, dwoje dzieci) jest zdania, że jej małżeńskie kłopoty spowodowane są jej nadmiernym zaangażowaniem w związek i niedostatecznym (w jej opinii) zaangażowaniem męża. - Ja dla rodziny byłabym gotowa zrobić wszystko. Mój mąż, jeśli miałby zrobić coś swoim kosztem, nie zrobi nic. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić.

Mateusz (33 lata) jest z Lucyną (32 lata) od dwóch lat i martwi go, że Lucyna nie ma ochoty na zacieśnienie relacji (wspólne mieszkanie, może ślub). Kiedy Mateusz zarzucił jej, że się nie angażuje, Lucyna obruszyła się: - Każdy okazuje zaangażowanie inaczej. Czy naprawdę jedyną oznaką zaangażowania ma być ślub?

Basia (46 lat) rozpoznaje u siebie skrajny lęk przed zaangażowaniem. - Obawiam się bólu, zranie-nia, odrzucenia. Nie chcę cierpieć, bycie samej jest bezpieczniejsze.

Podobnie Leszek (43 lata) do tej pory nie miał stałego związku, który trwałby dłużej niż 2 lata: - W związku boję się, że się rozpłynę, zatracę, że zniknę. Że będzie związek, moja partnerka, a ja? Gdzie ja będę?

Przyjrzyjmy się więc pojęciu, które wywołuje w nas tak skrajne emocje: pragnienie, chęć, potrzebę, tęsknotę, obawę, skrajny lęk i inne. Uporządkujmy informacje.

Czym jest zaangażowanie?

Według amerykańskiego psychologa Roberta Sternberga (twórcy tzw. trójczynnikowej koncepcji miłości) zaangażowanie to decyzje, myśli, uczucia, działania - ukierunkowane na przekształcenie miłosnej relacji w trwały związek oraz utrzymywanie związku pomimo różnych przeszkód.


 

Ja zawsze definiuję zaangażowanie jako codziennie podejmowaną decyzję, że jestem, czasem pomimo trudności. To świadome działanie na rzecz związku.

Zdefiniuj i poznaj definicję partnera

Dowiedzieliście się, jak zaangażowanie definiuje psycholog naukowiec (Sternberg) i psycholog praktyk (ja). Zawsze jednak podkreślam, żeby w każdej relacji podyskutować na temat tego, jak rozumiemy dane pojęcie, co ono dla nas znaczy. Każdy z nas może mieć nieco inne koncepcje i wyobrażenia, a znacząca część kłopotów i konfliktów w relacjach - wynika, moim zdaniem, z tego, że ze sobą nie rozmawiamy.

Wchodzimy w związek z pewnymi założeniami, teoriami, niesłusznie zakładając, że druga strona "ma tak samo jak my". Czy tak jest w istocie - należy sprawdzić. Może to, co my rozumiemy jako zaangażowanie, nasza ukochana rozumie inaczej. Może inaczej je okazuje? Poznanie siebie samego i siebie nawzajem naprawdę dużo ułatwia.

Zanim więc postawisz diagnozę i zarzut – zapytaj, porozmawiaj, sprawdź. To doradziłabym też Mateuszowi. Zasugerowałabym, żeby zapytał Lucynę, czym dla niej jest owo zaangażowanie. Jeśli nie wspólne mieszkanie, ślub – to co? Może dowie się, że to, co Lucyna robi (bierze na siebie organizację wspólnych wyjazdów, opiekuje się jego psem, kiedy on wyjeżdża, mimo, że nie lubi zwierząt) jest właśnie tym, jak Lucyna pokazuje, że jej zależy. Może potrzebuje więcej czasu, może jeszcze nie jest gotowa na dalsze kroki. Nie znaczy to jednak, że nie będzie i że jedynym słusznym rozwiązaniem jest zerwanie relacji (takie przychodzi Mateuszowi do głowy).

Kilka uwag o zaangażowaniu

Jak wynika z badań, zaangażowanie jest składnikiem mającym w związku znaczenie największe (pozostałe składniki miłości to namiętność i intymność). Badane pary były w stanie wyobrazić sobie, że są zadowolone ze związku mimo chwilowych trudności np. w sferze erotyki, ale nie potrafili myśleć o związku jako udanym bez zaangażowania. To właśnie zaangażowanie najsilniej podtrzymuje uczucia.


 

Czy jesteś zaangażowany?

Odpowiedz na poniższe pytania:

Im więcej odpowiedzi twierdzących, tym większy poziom twojego zaangażowania (lub też umiejętności w jego okazywaniu – warto zwrócić na to uwagę). Możesz oczywiście pytania odwrócić w stronę partnerki. Czy widzisz oznaki jej zaangażowania?

Lęk przed zaangażowaniem

Przykładem osób przeżywających lęk przed zaangażowaniem są Basia i Leszek. Basia obawia się cierpienia związanego z odtrąceniem. Podejrzewam, że pojęcie odrzucenia Basia rozumie znacznie szerzej niż rozstanie. Istnieje prawdopodobieństwo, że każdy konflikt Basia przeżywałaby bardzo osobiście jako dowód braku akceptacji i właśnie odtrącenia.


Leszek obawia się w relacji "zniknięcia". Jemu bliskość i zaangażowanie kojarzy się jednoznacznie z utratą własnego "ja". Częstą odpowiedzią, jakiej udzielają pacjenci na moje pytanie o to, czego się boją, jest również lęk przed porażką i popełnieniem błędu. Wtedy można popracować nad zmianą przekonań (skąd pomysł, że mnie nie wolno popełnić błędu?) czy redefinicją porażki (czy na pewno rozstanie trzeba traktować w kategoriach porażki?).

Czasem jednak przyczyna problemu ma głębsze podłoże (dzieciństwo, relacje bazowe tj. z matką i ojcem, nieprzepracowane doświadczenia z byłymi partnerami) - tak jak to ma miejsce w przypadku naszych bohaterów. Praca nad lękiem przed zaangażowaniem może i powinna przebiegać pod okiem wspierającego cię psychologa czy terapeuty.

Po czym poznasz, że problem lęku przed zaangażowaniem dotyczy właśnie ciebie? Oprócz oczywistych oznak jak to, że po prostu jesteś swoich obaw świadomy (to już coś), mogą to być sygnały znacznie bardziej subtelne, a nawet mocno zawoalowane, np.:

Jeśli "zdiagnozowałeś" u siebie problem, o którym mówimy, może dobrze byłoby skonsultować się z ekspertem. W gabinecie psychologicznym będziesz mógł przyjrzeć się ewentualnym przyczynom swoich obaw, popracować nad szkodliwymi przekonaniami po to, żeby nie odbierać sobie szansy na bliskość, jaka jest efektem właśnie zaangażowania w związek.

Przekonanie, że nie angażując się, unikasz cierpienia, jest pozorne. Po pierwsze: i tak prawdopo-dobnie cierpisz. Tak przynajmniej mówią pacjenci, choć nie zawsze od razu chcą to przyznać. Tęsknisz, czujesz się samotny, zazdrościsz innym, może chorujesz (masz migreny, nie masz energii, ciągle jesteś zmęczony) albo cierpisz na uzależnienie (palisz stosy papierosów, samotnie pijesz do lustra, objadasz się). Więc to iluzja, że brak zaangażowania cię chroni. A po drugie: nie angażując się, odbierasz sobie szansę na to, co w życiu chyba najpiękniejsze – bliską, satysfakcjonującą relację.

Agata Wilska

Artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]861[/ext_img] 
" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1378746235" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1146" ["visits_counter"]=> string(5) "20635" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [16]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1137" ["slug"]=> string(42) "jak-radzimy-sobie-z-przelomem-polowy-zycia" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(46) "Jak radzimy sobie z przełomem połowy życia?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(333) "Czym jest przełom połowy życia i jak przechodzą go współcześni mężczyźni? Jaki jest prawdziwy obraz faceta po czterdziestce? W jaki sposób podchodzi do zmian w swoim życiu i jak planuje przyszłość? Na te pytania psychologowie starają się odpowiedzieć w raporcie z badania nad przełomem połowy życia u mężczyzn." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(23) "PRZEŁOM POŁOWY ŻYCIA" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1137" ["body"]=> string(10795) "

Gdyby dla eksperymentu przeprowadzić ankietę dotyczącą pojęcia „kryzysu połowy życia”, albo jeszcze lepiej „kryzysu wieku średniego”, można przypuszczać, że jedną z najczęściej padających odpowiedzi byłaby:

„Mężczyzna, który znudzony dotychczasowym życiem zakupił samochód (najlepiej sportowy, czerwony) na który go nie stać, i rozpoczął po burzliwym rozwodzie związek z młodszą, powalającą swoją obłędną urodną samicą (która ankietowanym jawi się jako manipulantka z wątpliwymi zasobami osobowościowymi)…”

Taki obraz mężczyzn w okresie „kryzysu wieku średniego” przedstawiają nam filmy oraz książki i ten właśnie obraz utrwala się w naszych głowach. Jest to stereotyp, który mocno ogranicza świadomość i chęć skorzystania z pomocy osobom, które zauważają u siebie niepokojące objawy i nie umieją sobie z nimi poradzić. W niniejszym artykule odwołujemy się do obiektywnych badań, przeprowadzonych na mężczyznach w wieku 35-50 lat (okres przełomu połowy życia), których celem było sprawdzenie, jak rzeczywiście współcześni mężczyźni przechodzą przełom połowy życia i czy ma to coś wspólnego z wizją przedstawioną powyżej.

Czym jest przełom połowy życia?

Przełom połowy życia, zwany potocznie „kryzysem wieku średniego” jest zjawiskiem bardzo ciekawym i złożonym. Żywiołowe dyskusje na jego temat trwają już od przeszło pięćdziesięciu lat. Po raz pierwszy termin - kryzys wieku średniego - pojawił się w roku 1965, w artykule Elliota Jaquesa, kanadyjskiego psychoanalityka. Nawiązywał wtedy do stanu, w jakim znajdują się kobiety i mężczyźni po 35 roku życia, kiedy to zdają sobie sprawę z własnej śmiertelności. Współcześnie przełom połowy życia zaliczamy do nurtu kryzysów rozwojowych - czyli występujących naturalnie wraz z wiekiem przemian, które wprowadzają człowieka w nowy etap życia.

Przykładem takiego kryzysu rozwojowego, oprócz przełomu połowy życia, jest kryzys tożsamości (tzw. „okres buntu”) występujący w okresie adolescencji. Aspekty stanowiące sedno kryzysów rozwojowych dotyczą aktualnego funkcjonowania, przeżywania trudności i analizy sytuacji związanej z danym okresem życia, co wyraźnie odróżnia je np. od zjawisk nerwicowych, mających źródło w dzieciństwie.


Kryzys połowy życia jest procesem intensywnym, któremu towarzyszą m.in.: przemiany osobowości, zmiany w podejściu do świata i wyznawanych wartości, ocena decyzji podjętych w pierwszej połowie życia i dokonywanie bilansu, konfrontacja z przemijalnością życia i nieuchronnością starzenia się, świadomość ograniczonego czasu na realizację ważnych celów i zadań, rozważanie problemów natury egzystencjalnej, stawianie pytań o sens życia, własne cele i przyszłość.

Czy wszyscy mężczyźni przechodzą przełom połowy życia w taki sam sposób?

Po pierwsze, zastanówmy się czy w ogóle słusznym jest stwierdzenie, że wszyscy przeżywają przełom? Jest to kwestia sporna. W literaturze można znaleźć zarówno badania, które mówią o tym, że aż 80 procent mężczyzn i kobiet przeżywa przełom połowy życia (Levinson) jak i o jednej czwartej populacji mężczyzn (McGill). Najnowsze doniesienia wskazują, że kryzys przeżywa zdecydowane mniej osób, niż przemiany (delikatniejsze i mniej odczuwane symptomy) wynikające z wchodzenia w okres połowy życia, które może przeżywać nawet cała populacja. Dlatego też współcześnie mówimy o „przełomie połowy życia” jako zjawisku powszechnym, a nie o „kryzysie połowy życia”, jak to było kiedyś.

Po drugie, czy zatem wszyscy którzy doświadczają przemian wynikających z połowy życia, przeżywają je w podobny sposób? Pytanie to stało się podstawą skonstruowania projektu badawczego, przeprowadzonego w maju 2013 roku. W badaniu wzięło udział 172 mężczyzn, czytelników portalu Facetpo40.pl. Byli to mężczyźni w wieku od 35 do 50 roku życia. Badanie polegało na ustosunkowaniu się do 60 stwierdzeń na pięciostopniowej skali, co miało ukazać stopień natężenia badanych symptomów. Jeden z najważniejszych wniosków wyciągnięty z badań jest następujący: sposób przechodzenia przełomu połowy życia nie ogranicza się do jednego, prostego modelu. Jak wykazaliśmy, istnieją minimum cztery różne formy przechodzenia przełomu przez mężczyzn – Zrównoważony, Rozwojowy, Kryzysowy i Dojrzały – z których każdy reprezentuje odmienny sposób psychologicznego funkcjonowania mężczyzn w połowie życia.

Cztery sposoby przechodzenia przełomu przez współczesnych mężczyzn

Przyjrzyjmy się zatem bliżej każdemu z czterech sposobów przechodzenia przełomu i zastanówmy się, w jaki sposób może zachowywać się typowy przedstawiciel każdego z nich.

TYP „ZRÓWNOWAŻONY”

Jest najmniej odczuwalnym i ingerującym w życie sposobem przechodzenia przełomu. Mężczyźni przechodzący przełom w ten sposób mogą w ogóle nie zauważyć, że cokolwiek się dzieje. Prawdopodobnie będą prowadzili swojej życie w podobny sposób jak dotychczas, pomimo, że wewnętrzne mogą odczuwać delikatne sygnały pragnienia zmiany. Może to wynikać z chęci nadania swojemu życiu więcej smaku i sensu, gdyż pomimo, że jest udane, to jednak ocenianie jest jako przeciętne. W połowie życia sygnały te mogą się nieco nasilać, gdyż dostrzegając symptomy starzenia się mężczyźni zaczynają uświadamiać sobie swoją przemijalność i nagle dochodzi do nich, że mają coraz mniej czasu, by te upragnione zmiany wprowadzić w życie (np. zrealizować jakąś swoją pasję, pragnienie, zaspokoić jakieś potrzeby).

TYP „ROZWOJOWY”

Jest najbardziej twórczym i proaktywnym sposobem przechodzenia przełomu. Mężczyźni przechodzący przełom w ten sposób postrzegają zachodzące w swoim życiu zmiany jako ogromną szansę na rozpoczęcie nowego, rozwojowego


etapu w życiu. Akceptują oni wszelkie pojawiające się symptomy przełomu i wykorzystują je do własnego rozwoju. Wyznaczają sobie nowe cele na przyszłość, tworzą plany oraz poszukują aktywności, które będą spójne z tym, jak sami się zmieniają. Jeśli pojawiają się potrzeby wymagające dokonania radykalnych zmian, to nie wahają się ich dokonać. Umieją dostrzec nowe szanse i możliwości w okresie życia, który się przed nimi otwiera i biorą pełnymi garściami z tego, co ze sobą przynosi.

TYP „KRYZYSOWY”

Jest najbardziej obciążającym i trudnym sposobem przechodzenia przełomu. Mężczyźni, którzy doświadczają przełomu w ten sposób, mogą odczuwać silne negatywne emocje wynikające z pojawiających się w ich życiu zmian. Oznaki starzenia się prawdopodobnie będą przez nich negowane i będzie im bardzo trudno pogodzić się z tym, że czas dotyka również ich. Dodatkowo mogą pojawić się lęki związane z „kurczącym się” czasem na realizację wielu pragnień i celów. W wyniku tego może pojawić się żal i rozgoryczenie. Mężczyźni przechodzący przełom w sposób kryzysowy albo pogrążą się w swojej niezgodzie na i tak nieuchronne zmiany, albo potraktują je jako ostatnią szansę – zjawisko „teraz albo nigdy” – i zaczną realizować upragnione cele, plany i marzenia.

TYP „DOJRZAŁY”,

Jest najbardziej spokojnym i świadomym sposobem przechodzenia przełomu. Mężczyźni przechodzący przełom w ten sposób mają głęboką świadomość tego, co się z nimi dzieje i nie bronią się przed tym, nie są też skłonni, by radykalnie na to reagować. Pozwalają, by przychodziło to, co ma przyjść i dostosowują się do tego. Traktują przełom jako coś „naturalnego”, co przynosi ze sobą nowe doświadczenia, role i zadania oraz pozwala przejść do kolejnego okresu w życiu. Są zadowoleni z tego, jak funkcjonują, dlatego podejmują rozważne i sensowne decyzje prowadzące do utrzymania tego poziomu, przy jednoczesnej otwartości na zmiany, które mają nadejść.

I co dalej?

Jak widać z powyższego opisu przełom połowy życia może przybierać różne oblicza. Jedno łagodne, prawie niezauważalne, drugie zauważalne i wykorzystywane w pozytywnym celu (dla własnego rozwoju), trzecie kryzysowe, chyba najbardziej zbliżone do stereotypowego podejścia oraz czwarte, bardzo świadome, spokojne i przyjmujące przemiany w sposób naturalny. Należy jednak pamiętać, że każda osoba, pomimo, iż wpisuje się w dany typ przechodzenia przełomu, to i tak doświadcza go w sposób mocno zindywidualizowany.

Na koniec krótka sugestia dla wszystkich panów dostrzegających u siebie symptomy przełomu połowy życia. Panowie, poświęćcie trochę uwagi i czasu na samoobserwację oraz przyjrzenie się zmianom, jakie się w was samych dokonują - w emocjonalności, myśleniu, priorytetach, wartościach - otwórzcie się na te zmiany. Zastanówcie się nad nowymi celami i planami na przyszłość. Potraktujcie przełom jako czas, w którym możecie dokonać pożądanych zmian i rozpocząć rozwojowy etap oraz jako szansę, by zacząć żyć w sposób bardziej spełniony, z poczuciem sensu i celowości.

Dla osób zainteresowanych szczegółową charakterystyką czterech sposobów przechodzenia przełomu oraz dokładnym opisem badań odsyłamy do raportu zatytułowanego: „W jaki sposób współcześni mężczyźni przechodzą przełom połowy życia”, który za darmo można pobrać tutaj.

Aleksandra Mrugalska i Elżbieta Kluska
ekspertki portalu polowazycia.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1378221316" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1137" ["visits_counter"]=> string(5) "14703" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [17]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1121" ["slug"]=> string(22) "jak-starzy-przyjaciele" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(22) "Jak starzy przyjaciele" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(410) "Są małżeństwem od 15 lat. Znają się od 20 lat i można śmiało powiedzieć, że wiedzą o sobie prawie wszystko. Ich małżeństwo to twierdza zbudowana na sumie wspólnych doświadczeń, wzmocniona przez siłę przyzwyczajeń i cement rutyny. Co powoduje, że relacja w wieloletnim związku może być trwała? Nad czym warto pracować, aby związek długoletni był związkiem świadomym i dojrzałym?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(22) "Jak starzy przyjaciele" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1121" ["body"]=> string(5363) "

[powiazane]

Jasna strona mocy

Dbajmy o siebie wzajemnie i bądźmy uważni na potrzeby partnera. Trwały związek jest jak szlachetna stal. Hartuje się z czasem i składa się z wysokiej jakości surowców. Z długoletnim związkiem może być podobnie. To, co najczęściej budzi obawy par po kilku latach relacji, to lęk przed wygaśnięciem namiętności. "Czy ja go już nie podniecam?" – myśli ona. "Czy już na nią nie działam?" – myśli on.

[article_adv]Te obawy są naturalne, jeśli definiujemy związek w takich kategoriach jak w jego początkowej fazie, gdy namiętność, rozpalone zmysły i świeżość znajomości wpływała na jej trwałość. Z czasem jednak nasze potrzeby w związku się zmieniają, poznajemy się coraz lepiej. Dostrzegamy więcej i sam gejzer hormonów już może nie wystarczyć jako paliwo związku.

Tu pojawiają się tzw. potrzeby długoterminowe, takie jak poczucie zrozumienia, bezpieczeństwo, wzajemne zaufanie, oparcie, dzielenie podobnych pasji i zainteresowań, wspólna grupa znajomych, dzieci, rodzina, wspólnota interesów, ale również poczucie niezależności, miejsce i czas dla własnych pasji i zainteresowań, brak presji i przymusu ze strony partnera, a w ich miejsce poczucie akceptacji.

Jeśli to wszystko okraszone jest wspólnym poczuciem humoru, które integruje, to i namiętność po latach może być inna niż na początku. Może spokojniejsza i bardziej wyciszona? A może bardziej żywiołowa i nieprzewidywalna niż kiedyś, bo oparta o zaufanie i brak oporów, które mogą towarzyszyć nam na początku relacji.

Te elementy dają szansę na trwały związek, bo opieramy go o wszystko, co mamy szansę poznać z czasem. I tu upływający czas działa na naszą korzyść.

Ciemna strona mocy

Rutyna, egoizm i nostalgia za przeszłością. Zmęczenie materiału może spotkać nawet szlachetny surowiec. Wszystko zależy od tego, jak jest używany. Długoletnia relacja jest również narażona na tego typu zagrożenia. Z biegiem lat związek może stać się znajomością "z zasiedzenia", jeśli nie dbamy o jego fundamenty opisane w pierwszej części artykułu. Rutyna zabija

[ext_img=o]1125[/ext_img] 


[powiazane]nie tylko w pracy, ale również w życiu prywatnym. Jeśli mamy poczucie, że związek będzie trwał tylko dlatego, że znamy się już tak długo, to właśnie uruchamiamy pierwszy czynnik ryzyka. "Jesteśmy razem tyle lat. Gdzie jej będzie lepiej niż ze mną?" – pyta retorycznie pewny swego partner. "W tym wieku on już nie znajdzie nikogo, kto pozna go tak dobrze jak ja"– mówi z przekonaniem partnerka.

[article_adv]Brak zaangażowania, otwartości na potrzeby drugiej strony i poczucie niezmienności wpływa na to, że przestajemy się starać. Odtwarzamy znane wzorce zachowań i nawyki, tworząc zamknięte koło powtarzalnych dni, gdzie tygodnie zlewają się w miesiące, a miesiące w lata , których czas odmierza nowy model telewizora lub zmiana rozmiaru spodni na większy.

Jeśli masz poczucie, że dni płyną w jednostajnym rytmie powtarzalnych rutyn, a ty potrzebujesz czegoś innego – zacznij rozmawiać o tym z partnerką.

Bo wam się nie chciało

Czas powoduje, że stajemy się wygodni, a to świetna pożywka dla naszego egoizmu, który podpowiada: nic nie musisz, nie staraj się, przecież tak lubisz, nie zmieniaj się. Posłuchaj twojego wewnętrznego głosu i zadaj sobie pytanie: ile ciekawych rzeczy wspólnie nie zrobiliście tylko dlatego, że wam się nie chciało?

Zadbaj o zaangażowanie i otwórz się na potrzeby partnerki. Inicjuj wspólne aktywności, nie czekaj, aż ona zrobi to za ciebie. Wykonaj pierwszy krok, potem drugi, nie odpuszczaj i zachęcaj partnerkę do wspólnych działań. Przecież znacie się jak mało kto i to jest waszym kapitałem. Skorzystajcie z niego, aby zarządzić swoją aktywnością i wyjść poza błędne koło codziennych przyzwyczajeń.

Pamiętaj również, że wasze życie biegnie i powoduje, że zmieniacie się wraz z nim. Dlatego zwróć uwagę na to, jak postrzegacie wasz związek. Czy nie żyjecie przeszłością i nostalgią za tym, jak było kiedyś: "On już nie jest taki jak na początku…", "Ona nie patrzy na mnie tak jak wtedy…". Ty i twoja partnerka podlegacie zmianom, które wpływają na to, że wy także się zmieniacie. To ciągły proces.

Zaakceptuj ten fakt i pomyśl, jak jest teraz? I ma być w przyszłości? A potem porozmawiaj o rozwiązaniach z partnerką. Przecież znacie się najlepiej i to wy wiecie, czego najbardziej wam potrzeba. Skorzystajcie z tego i utrwalajcie wasz dojrzały związek. Powodzenia!

Robert Milczarek
Artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]861[/ext_img] 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1376405507" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1121" ["visits_counter"]=> string(5) "40735" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [18]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1070" ["slug"]=> string(15) "jak-sie-rozstac" ["dont_use_tags"]=> string(8) "depresja" ["title"]=> string(18) "Jak się rozstać?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(240) "Kiedy zakochujemy się i decydujemy na wspólne życie, zakładamy, że będziemy razem już na zawsze. Czujemy, że jesteśmy niezniszczalni. Potem jednak następują po sobie kolejne fazy naszej relacji. Wszystko jest w nieustannym ruchu." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "Jak się rozstać?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1070" ["body"]=> string(9433) "

Ostatnio w mediach pojawia się wiele informacji o rozstaniach znanych par. Między innymi Piotr Adamczyk, Katarzyna Figura, Wojciech Jagielski, Małgorzata Rozenek, Maciej Stuhr, Zbigniew Zamachowski zakończyli swoje partnerskie relacje rozwodowym pozwem. Dlaczego szczęście jest takie kruche?

A co z nami? Bo nieważne, czy rozstanie odbywa się przy świetle fleszy, czy w ciszy czterech ścian - zwykle są to trudne i bolesne chwile, kiedy miłość mówi "żegnaj".

Czas na rozstanie

Anka, 39-letnia ekonomistka, przyszła do mnie niemal prosto z sali sądowej. Jestem świadoma, że to jedyne sensowne wyjście - powiedziała. - Nasz związek stał się farsą. Żyliśmy w dwóch światach, przestaliśmy nadawać na wspólnej fali, więc nie dogadywaliśmy się w mniejszych i większych sprawach, z czasem straciliśmy do siebie dostęp. Kiedy jednak spojrzałam na Wojtka podpisującego dokumenty rozwodowe, nagle przyszło do mnie wspomnienie i zobaczyłam nas biorących ślub, pełnych emocji, trochę stremowanych, ale bardzo szczęśliwych. Zobaczyłam jego twarz sprzed tych 14 lat. Twarz chłopaka, w którym się zakochałam. I wiesz co? Rozpłakałam się. Tam, na tej sali. Z bezradności, że nie daliśmy rady, że to już nie wróci.

Choć od kilku tygodni pracowałyśmy wspólnie nad tym, żeby rozstanie Anki i Wojtka było możliwie jak najbardziej konstruktywne, jednak żal i smutek to uczucia, których trudno jest uniknąć, kiedy nasza miłość mówi nam "żegnaj".

Kiedy zakochujemy się i decydujemy na wspólne życie, zakładamy, że będziemy razem już na zawsze. Czujemy, że jesteśmy niezniszczalni. Potem jednak następują po sobie kolejne fazy naszej relacji. Wszystko jest w nieustannym ruchu. Pamiętajmy więc, że jedynym pewnikiem jest… zmiana.

Naturalna dynamika związku partnerskiego - fazy związku:

1. Romantyczna faza wstępna

Charakteryzuje ją wysoki poziom namiętności i rosnącej intymności. W tym czasie jesteśmy zafascynowani naszymi partnerami i patrzymy w przyszłość przez różowe okulary.
[ext_img=o]578[/ext_img]


2. Faza związku dojrzałego

Tu namiętności i intymności towarzyszy już zaangażowanie. W tej fazie nasze szczęście wydaje się ugruntowane, a my czujemy się bezpieczni. Ale uwaga! Spełnienie jest zarazem punktem zwrotnym. Droga ze szczytu prowadzi w dół. Od tej pory poziom namiętności zacznie się stopniowo zmniejszać.

3. Faza związku stałego

Czujemy już, jak do naszego wspólnego życia wkracza codzienność. Pewne sytuacje i zachowania stają się przewidywalne. Nie można tego uniknąć, ponieważ jest to naturalna konsekwencja stylu życia, przyzwyczajeń, usposobień. Jesteśmy po prostu sobą.

To jest bardzo ważny moment w naszym związku, ponieważ kolejna faza może okazać się decydująca. Jeśli pozwolimy, aby namiętności się wypaliły i aby rutyna wypełniła nasze życie emocjonalne, powoli znajdziemy się w…

4. Fazie związku pustego

Tu najsilniejszym elementem jest zaangażowanie. Namiętność i intymność niepostrzeżenie się wycofują. Mamy teraz wspólne sprawy, zarządzamy codziennością, rozmawiamy o urlopach i najlepszej szkole dla dzieci, ale nie dzielimy się już głębszymi emocjami, uczuciami, czasem zapominamy o czułości i dotyku. Oczywiście tak być nie musi, ale tematem tego artykułu są… rozstania.

5. Rozpad

Dalszą konsekwencją wyeliminowania namiętności i intymności ze związku jest jego rozpad. Któregoś dnia odkrywamy, że jest w nas jakaś pusta przestrzeń, której nie zapełnia towarzystwo przyjaciół, wakacje w luksusowym kurorcie ani zakup nowych mebli do salonu. Bywa, że przyzwyczajenie bierze górę. Jeśli jednak któraś ze stron ulegnie pokusie i zacznie szukać silniejszych emocji – sprawa wydaje się przesądzona.

Czułe słówka

Zastanawiacie się, jak wiele trzeba zainwestować w związek? Co zrobić, aby nasza miłość nie "zardzewiała"?

W Erickson College przebadano sporą grupę tak zwanych gold couples - szczęśliwych par z piętnastoletnim stażem, które deklarowały chęć dalszego pozostawania w swojej udanej relacji.

Okazało się, że jednym z elementów ich sukcesu było kontynuowanie intymnej więzi poprzez okazywanie sobie czułości, wsparcia, emocjonalnego zaangażowania. Niektórzy będą pewnie zdziwieni, ponieważ zsumowanie owych czułych chwil z całego tygodnia dało sumę około… 4 godzin tygodniowo. A więc nie tak znowu wiele. Siła tkwi więc w systematyczności.

[ext_img=o]578[/ext_img]


Sypiając z wrogiem

Czasem jednak - stało się, przegapiliśmy ten właściwy moment i oto z sielanki przenieśliśmy się do szarej a czasem nawet wrogiej rzeczywistości. Jednak nie od razu czujemy się na siłach, aby zadecydować o rozstaniu.

[article_adv]Oto Michał, 42 letni informatyk. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę z tego, że znalazłem się w pułapce obojętności. Pamiętam to jak dziś. Byliśmy na wakacjach. Paradoks, bo miało być cudownie. Słońce, morze, cudowna pogoda, wolny czas. Tymczasem nie udawało nam się nic, co robiliśmy razem. Majka, moja żona, prawie się do mnie nie odzywała. Wycieczki były nudne, bo nie umieliśmy się niczym razem zachwycać, jeśli toczyły się między nami emocjonalne rozmowy, to dotyczyły zakupu kolejnych pamiątek, co uważałem za bezsensowne. Zamiast cieszyć się i wypoczywać, zastanawiałem się, jak będziemy dalej żyć. Dawno nie byliśmy na urlopie, więc pewnie dlatego nie dotarło do mnie wcześniej, co się z nami stało. To był szok! Myślałem o tym, że gdyby nie nasze córki, to moglibyśmy rozstać się nawet dziś, bo jesteśmy jak obcy ludzie. No, ale kiedy ma się wspólne życie, to nie da się go rozdzielić z dnia na dzień. Jeszcze dwa lata toczyliśmy się siłą inercji. To Maja odeszła. Zakochała się. Bolało mimo wszystko. Ale wiem, że tak jest lepiej.

Warto wziąć pod uwagę, że związek w którym jest nam niewygodnie, kosztuje nas wiele energii i dlatego należy zastanowić się nad tym co dalej.

Na początek przeanalizuj sytuację (pomijamy tu oczywiste powody rozstania takie jak przemoc fizyczna lub psychiczna).

Zadaj sobie pytania:

Możemy podjąć próbę naprawy, która ma szansę się udać, kiedy deklaracja pada z obu stron. Jeśli nie ma takiej możliwości, a ty zdajesz sobie sprawę, że niespełnione potrzeby pogłębiają frustrację, poznaj swoje motywacje. Co sprawia, że pozostaję w związku, który nie przynosi mi szczęścia? Zwróć uwagę, że część tych motywów to także twoje potrzeby – np. bycia odpowiedzialnym, akceptowanym w środowisku, poczucia bezpieczeństwa materialnego itp. Ustaw te przyczyny według ich ważności dla ciebie:

Dobrze wiem, że rozstanie nie stanie się przez to przyjemnością. Jednak wgląd w sytuację oraz świadomość posiadania wyboru to najkrótsza droga do tego, by odzyskać siebie.

Życzę Wam samych dobrych doświadczeń.

Joanna Godecka
Artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]578[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1372098087" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1070" ["visits_counter"]=> string(5) "21975" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [19]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "886" ["slug"]=> string(48) "przemiana-a-nie-kryzys-dzialanie-a-nie-stagnacja" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(50) "Przemiana a nie kryzys, działanie a nie stagnacja" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(214) "Nie należy obawiać się przemian zachodzących w drugiej połowie życia, ale czerpać z nich garściami dla siebie. Zaprzeczanie im i kurczowe trzymanie się utartych schematów może wstrzymywać twój rozwój." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(23) "PRZEMIANA, A NIE KRYZYS" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_886" ["body"]=> string(2969) "

[powiazane]Rozpatrując różne zagadnienia, bądź szukając odpowiedzi na nurtujące nas pytania, zawsze warto spojrzeć na nie pod różnym kątem, i poszukać sensu w ich brzmieniu. Przedefiniowanie sobie różnych kwestii pomaga w odnalezieniu wartości z jakiej możemy skorzystać. Słowo kryzys poraża, powoduje lęk i obawę.

Niejaki profesor Carlo Strenger z Uniwersytetu w Tel Awiwie twierdzi, że termin “kryzys połowy życia” jest już przeżytkiem i powinno się raczej mówić o przemianie połowy życia. A słowo przemiana trzeba przyznać brzmi o niebo lepiej.

Przemiana następuje i przynosi nam zawsze coś nowego, a nowe kojarzy nam się z czymś interesującym.

U większości osób, które wkraczają w czas połowy życia przemiany wystąpią i tylko od nas zależy w jaki sposób przeżyjemy ten okres. Dominującym objawem w tym czasie może być zwyczajny lęk, przed tym co się dzieje i co będzie dalej. Naturalnym odruchem człowieka jest chęć uniknięcia tak niekomfortowego stanu. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się pozostanie w strefie komfortu i bronienie się zaciekłe przed tym, co się dzieje i co się zmienia.

Czy to jest dobra metoda?

Zdecydowanie nie! Kontynuacja stylu życia i kurczowe trzymanie się wypracowanych sposobów funkcjonowania może prowadzić do poważnych emocjonalnych konsekwencji. Długotrwałe siedzenie w okopach bezpiecznych przyzwyczajeń, może spowodować, że i tak niestabilne ściany nas pogrąża. Trwanie przy wypracowanej tożsamości jest działaniem autodestrukcyjnym co powoduje, że przestajemy się rozwijać i pozostajemy w stagnacji. Brak celów marzeń, a co gorsza posiadanie ich, ale nierealizowanie powoduje, że popadamy w życiową nudę, a co za tym idzie w ogromną frustrację, która jest wyniszczająca.

Spójrzmy zatem na ten trudny czas jako na możliwość rozwoju i odkrycia fascynujących obszarów życia.

Aby odkryć w sobie i w życiu pokłady satysfakcji życiowej musimy działać, bez tego ani rusz. Trudne zmiany zmieniają się na pobudzające możliwości, a niepokój w życiowe paliwo. Rezygnacja z wysiłku przejścia przez zmiany powoduje pesymizm i ogólny sceptycyzm. Nic nas nie cieszy, przekonani jesteśmy, że nic już na nas nie czeka. A to jest błędne przekonanie, w każdej sekundzie naszego życia dostajemy dużą porcję bodźców, wydarzeń i informacji, które mogą stanowić kopalnie rozwoju i nowej jakości życia. Trzeba się tylko z tym zmierzyć, a nie udawać i przekonywać samego siebie, że jest nam dobrze w formułach z pierwszej połowy życia.

Aleksandra Mrugalska
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]685[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1358672958" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(63) "https://facetpo40.pl/forum/wielka-zmiana,wirtualny-kumpel,195,6" ["link_info"]=> string(26) "Porozmawiaj o tym na FORUM" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(96) "kryzys, połowa życia, czterdziestolatek, przełom, czterdziestolatek, kryzys wieku średniego," ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_886" ["visits_counter"]=> string(4) "8889" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [20]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "865" ["slug"]=> string(40) "zmiana-sciezki-zawodowej-w-srednim-wieku" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(44) "Zmiana ścieżki zawodowej w średnim wieku?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(278) "Czy aby na pewno to, czym się zajmuję, jest dla mnie odpowiednie…? Czy może powinienem pomyśleć o zmianie kariery? To jedno z pytań, które coraz częściej pojawia się w okresie połowy życia. Okresie, na który najczęściej przypada również okres połowy kariery." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(25) "ZMIANA ŚCIEŻKI KARIERY?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_865" ["body"]=> string(4274) "

[powiazane]Zbieg tych dwóch wydarzeń — połowa życia i połowa kariery – wywołuje w niektórych refleksje dotyczące przyszłości i pytanie: „czy właśnie w taki sposób chcę przeżyć resztę swojego życia?”

Wpływ przełomu połowy życia na pragnienie zmiany kariery

Doświadczanie przełomu połowy życia może prowadzić do bardzo istotnych zmian w sposobie życia, funkcjonowania i myślenia. Często dochodzi do zmiany w priorytetach życiowych oraz w wyznawanych wartościach. To oczywiście pociąga za sobą konieczność konfrontacji z wykonywaną pracą. Może być tak, że przestanie ona pasować do nowego modelu życia i myślenia.

[article_adv]Ponieważ aktywność zawodowa zajmuje nam lwią część czasu i staje się integralnym elementem nas samych, to zaczynamy się z nią utożsamiać. Do tego stopnia, że mówimy o sobie (przestawiamy się i opisujemy siebie) w kategoriach tego, jaką funkcję/rolę pełnimy w pracy oraz przejmujemy pewne postawy i wartości, jakie się z tym wiążą.

Kiedy zatem dochodzi od istotnego przewartościowania w życiu, naturalnym jest, że pociąga to za sobą przewartościowanie w obszarze zawodowym. Nie jesteśmy w stanie utożsamiać się z czymś, co zupełnie do nas nie pasuje, jeżeli tym czymś jest praca, to rodzi się konieczność zmiany.

Myślę, że niejednokrotnie spotkałeś się z historią o utalentowanym człowieku, który porzuca 20-letnią karierę dla robienia czegoś kompletnie innego. Przykładowo prawnik, który rzuca wszystko, by stać się pisarzem. Księgowy, który postanawia otworzyć swój własny biznes. Aktywny polityk, który nagle zaczyna podróżować i zarabia na fotografowaniu. Aktor, który zaczyna prowadzić własną winiarnię itp.

Ludzie ci dochodzą do wniosku, że nie chcą spędzać drugiej połowy swojego życia na czynnościach, które już do nich „nie pasują” (bądź nigdy nie były odpowiednie, tylko nie zdawali sobie z tego sprawy). Zaczynają poszukiwać czegoś, co będzie


[powiazane] wyrażało ich samych, w czym zaczną się spełniać, co będzie źródłem satysfakcji i rozwoju.

Czy trudno jest zmienić karierę w połowie życia?

Jak donoszą dane, liczba osób, które nie tylko myślą o zmianie kariery ale również głośno o niej mówią, wzrosła drastycznie w ostatnich latach. Pomimo tego niewiele z nich decyduje się na zmianę. A jeśli już się decyduje, to okazuje się, że jest to dla nich bardzo ciężkie.

[article_adv]Dlaczego tak się dzieje? Przyczyn jest wiele. Poczynając od trudności z przekwalifikowaniem, przez odczuwany lęk przed zmianą i utratą poczucia bezpieczeństwa, po uwikłanie w zobowiązania finansowe (np. kredyt) czy konieczność zmierzenia się z opinią rodziny. To wszystko rodzi napięcie i często blokuje decyzję.

Dodatkowym elementem, który często występuje jako trudność w związku ze zmianą kariery, jest pytanie: „co innego miałbym robić?” Okazuje się, że ludzie mogą silnie odczuwać, że chcą zmiany zawodowej, jednak niekoniecznie wiedzą, co mieliby robić w zamian. Czym nowym mieliby się zająć?

Zdarza się również tak, że mają jakieś wyobrażenie o tym, co mogliby robić i zaczynają wdrażać to w życie. Po pewnym czasie okazuje się jednak, że to im zupełnie nie odpowiada. Zderzenie rzeczywistości z wyobrażeniem bywa dla nich bolesne i rozczarowujące.

Nie popadajmy jednak w całkowity sceptycyzm. Aby dodać nieco optymizmu, warto wspomnieć, że wielu ludziom się udaje. Znajdują oni w sobie dostateczną odwagę i podejmują krok ku zmianie, która otwiera przed nimi zupełnie nowe perspektywy, możliwości i szanse. Zaczynają nowy etap kariery zawodowej, który jest spójny z ich wnętrzem.

Elżbieta Kluska
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]685[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1356777870" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(63) "https://facetpo40.pl/forum/wielka-zmiana,wirtualny-kumpel,195,6" ["link_info"]=> string(26) "Porozmawiaj o tym na FORUM" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(152) "kryzys, połowa życia, kariera, zmiana zawodu, przekwalifikowanie, nowa praca, czterdziestolatek, przełom, czterdziestolatek, kryzys wieku średniego," ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_865" ["visits_counter"]=> string(5) "13206" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [21]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "840" ["slug"]=> string(32) "rodzina-a-przemiany-polowy-zycia" ["dont_use_tags"]=> string(15) "badania , firma" ["title"]=> string(34) "Rodzina a przemiany połowy życia" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(241) "W połowie życia możemy znaleźć się w sytuacji, gdy z jednej strony nasze dzieci opuszczają dom, z drugiej – opuszczają nas nasi rodzice. Jak radzić sobie z taką sytuacją i czego nie robić, radzi psycholog, Aleksandra Mrugalska." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "JAK NIE DAĆ SIĘ ZGNIEŚĆ?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_840" ["body"]=> string(5114) "

[powiazane]

Rodzina to grupa, która przez wieki zmieniała się intensywnie, poczynając od zbioru osób połączonych więzami krwi, która miała na celu podjęcie działań umożliwiających przetrwanie. Tak utworzona grupa, wraz z przyległościami mającymi podobne podejście do życia, broniła się zaciekle przed agresorami oraz podejmowała wysiłki mające zapewnić przetrwanie oraz satysfakcjonujący byt.

Wraz z kolejnymi wiekami i zmieniającymi się warunkami życia, rodzina stawała się trwałą jednostką, niezmienną wobec wrogiego świata. Dalej zauważono formowanie się ról społecznych, wartości plemiennych i innych ważnych rzeczy w życiu człowieka. Bardzo ważnym aspektem, który zaczęto badać i opisywać, stała się rola psychologiczna rodziny w życiu człowieka. Rodzina jako system wsparcia, ale także źródło rozwoju nas jako ludzi. Rodzina pełna, czy rozbita, zintegrowana, czy rozproszona po świecie, to zawsze nasz życiowy odnośnik, od którego trudno się odciąć, a wręcz chyba nie można.

[article_adv]Czas przełomu życia, to czas specyficzny w kontekście rodziny, bo zauważamy kilka psychologicznie bardzo ważnych czynników, dziejących się właśnie w ten czas. W drugiej połowie życia dzieją się w życiu człowieka niezmiernie ważne rzeczy. Następuje rosnąca przepaść pomiędzy schematami, jakie przyjmuje człowiek i w których czuje się bezpiecznie, a tym, co naturalnie zaczyna dziać się w jego psychice. To jest moment, który może być niebezpieczny dla rodziny z kilku powodów.

Spójrzmy na sytuację, w której w czasie przemian połowy życia z domu odchodzi dziecko. Jako odrębna jednostka pragnie ono budować swoje życie według własnego scenariusza. Tak zwany syndrom opuszczonego gniazda może zadziałać destrukcyjnie na osobę, która trzyma się swoich starych schematów i tkwi, w przekonaniu, że jest ekspertem od swojego życia, ale też ekspertem od życia własnego dziecka. Prowadzi to do konfliktu, którego bazą jest chęć wpłynięcia i nakazania dziecku „jedynie słusznych” rozwiązań.

Osoby, które pogrążają się w stanie depresyjnym po tym, jak dzieci opuszczają dom rodzinny, płacą wysoką psychologicznie cenę za to, że mylą własny rozwój z rozwojem własnego dziecka. Poczucie opuszczenia, a co za tym idzie – odrzucenia,


[powiazane]może zostać zinterpretowane jako celowe działanie dziecka, które jest niewdzięczne za to wszystko, co dostało od rodzica. Gdy pojawiają się takie uczucia, warto zdobyć się na chwilę refleksji. Czy jest tak na pewno, że mamy prawo do tego, aby wymagać czegoś od naszego dziecka? Czy nie jest tak, że ma ono pełne prawo do tego, aby realizować własne marzenia i cele bez patrzenia na niezaspokojone potrzeby rodzica? Dopóki nie jesteśmy w stanie wziąć odpowiedzialności za własne życie i to, jak ono się toczy, będziemy sprawcami konfliktów także z bliskimi nam osobami.

[article_adv]Tak, jak w okresie przełomu życia obserwujemy proces dorastania dzieci, tak też jesteśmy świadkami procesu starzenia się naszych rodziców. Może to powodować lęk przed tym, co nieuchronne, czyli ich śmiercią. Wraz ze śmiercią rodziców, dla wielu dorosłych osób może upaść obraz, który sami tworzą, pewnego buforu odgradzającego ich od świata. Może być to także czas na refleksje, że nie mamy już szans na powiedzenie pewnych rzeczy, które chcieliśmy, na uczucia i myśli, które nie będą mogły być wyrażone. Częstym zjawiskiem jest też odczucie, że poniekąd jesteśmy przymuszeni do opieki na rodzicami, chociaż wcale nie mamy na to ochoty ani siły. Takie uczucia mogą być spowodowane tym, czego doznawaliśmy od rodziców w okresie dzieciństwa czy młodości. Jak się zachować w takich sytuacjach? Jak postąpić? To pytania, na które każdy musi odpowiedzieć sam.

Osoby, które funkcjonują pomiędzy usamodzielnianiem się dzieci, a schyłkiem życia rodziców, należą do tzw. grupy „pokolenia kanapkowego” . Bardzo ważnym aspektem w tym zjawisku jest zadbanie o własne psychologiczne potrzeby, a jest to trudne. Co zrobić, aby połówki kanapki nas nie zgniotły?

Sposobem jest świadome podejście do kwestii opieki. Odpowiedzialność za opiekę nad rodzicami i dziećmi nie może przysłonić naszych własnych potrzeb. Długotrwałe zaniedbywanie siebie prędzej czy później objawi się w postaci choroby, depresji lub destrukcyjnych zachowań. Bez względu na to, jak bardzo mamy silną potrzebę opieki nad innymi, musimy najpierw zadbać o siebie!

Aleksandra Mrugalska
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]685[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1356170437" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(63) "https://facetpo40.pl/forum/wielka-zmiana,wirtualny-kumpel,195,6" ["link_info"]=> string(26) "Porozmawiaj o tym na FORUM" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(96) "kryzys, połowa życia, czterdziestolatek, przełom, czterdziestolatek, kryzys wieku średniego," ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_840" ["visits_counter"]=> string(4) "8940" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1356242400" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [22]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "835" ["slug"]=> string(25) "jak-ze-soba-nie-zwariowac" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(29) "Jak ze sobą nie zwariować? " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(227) "Przełom połowy życia w równym stopniu dotyka kobiet jak i mężczyzn. Przemiany, jakich doświadczają w tym okresie, są niemal identyczne dla obu płci. Istnieją jednak takie aspekty, w których różnimy się znacząco." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "JAK ZE SOBĄ NIE ZWARIOWAĆ?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_835" ["body"]=> string(5710) "

[powiazane]Przedstawię różnice w przechodzeniu przełomu połowy życia między kobietami i mężczyznami oraz konsekwencje, jakie z tego wynikają dla tworzonego przez nich związku. Podzieliłam te różnice na pięć oddzielnych aspektów.

Emocje

Przemiany emocjonalne, jakich mogą doświadczyć mężczyźni i kobiety w połowie życia różnią się między sobą, ponieważ mają najczęściej przeciwny kierunek.

KOBIETA: Emocjonalność kobiet najczęściej zmienia się w kierunku cech, które uznawane są za typowo „męskie” np. stanowczość, pewność siebie, autonomia.

MĘŻCZYZNA: Emocjonalność mężczyzn najczęściej przybiera cechy o charakterze typowo „kobiecym” np. opiekuńczość, ciepło emocjonalne, bliskość czy empatia.

Bilans życia – “marzenie życiowe”

Charakterystyczne dla przełomu połowy życia jest dokonywanie bilansu dotychczas przeżytego czasu. Tego, jak zostały wykorzystane szanse i możliwości, co udało się zrealizować, no i czy zostało spełnione „marzenie życiowe” – czyli wyobrażenie ukształtowane we wczesnej dorosłości na temat swojego życia i tego, co chce się w nim osiągnąć. Tutaj mamy do czynienia z kolejną różnicą między płciami – gdyż marzenia życiowe (będące punktem odniesienia do dokonania bilansu) kobiet i mężczyzn mają inny charakter.

KOBIETA: Marzenie życiowe u kobiet związane jest najczęściej z dwoma aspektami. Po pierwsze z osiągnięciem szczęścia osobistego i rodzinnego. Po drugie z dokonaniami na gruncie zawodowym. Dokonując bilansu zawsze istnieje szansa, że chociaż jedno z nich zostanie spełnione. Wtedy druga połowa życia może stać się czasem realizacji drugiej części marzenia. Na przykład, jeśli kobieta w pierwszej połowie życia zajmowała się karierą zawodową, to w drugiej połowie może dokonać zwrotu — pragnąć założyć rodzinę i zostać mamą.

MĘŻCZYZNA: Marzenie życiowe mężczyzn najczęściej związane jest z osobistymi dokonaniami oraz samorealizacją. Dlatego dokonując bilansu mężczyźni bardziej skupiają się na sukcesach i porażkach zawodowych niż na więziach emocjonalnych czy relacjach z innymi.

Rodzina — “syndrom pustego gniazda”

Kolejnym aspektem, różniącym nas w przechodzeniu połowy życia, jest sposób doświadczania „syndromu pustego gniazda” – czyli momentu, w którym dorosłe dzieci opuszczają dom rodzinny. Jest to moment na ogół zdecydowanie silniej przeżywany przez kobiety niż mężczyzn.

KOBIETA: Najczęściej silnie przeżywa opuszczenie domu przez dzieci i ma to wpływ na jej stosunek do samej siebie. Zwłaszcza w sytuacji, gdy przywiązuje dużą wagę do zadań związanych z macierzyństwem. Wtedy moment opuszczenia domu przez dzieci może mieć wpływ na jej poczucie sensu życia, roli i miejsca w świecie oraz na codzienne samopoczucie.

MĘŻCZYZNA: Najczęściej nie przeżywa tak silnie opuszczenia domu przez dzieci. Raczej traktuje to jako naturalną kolej rzeczy.

Starzenie się

Bez wątpienia zetknięcie się w okresie połowy życia z pierwszymi oznakami starzenia się (siwe włosy, zmarszczki, blednąca uroda, mniej energii) wywołuje u kobiet zdecydowanie większy niepokój, niż u mężczyzn, dla których wiek często może stanowić atut.

Aspekt biologiczno-hormonalny

W okolicach 40. roku życia kobiety zaczynają dostrzegać pierwsze sygnały zbliżającej się menopauzy. Wywołuje to zarówno zmiany o charakterze somatycznym jak i emocjonalnym. W związku z tym u kobiet może pojawić się wzrost niepokoju, napięcie emocjonalne, lęk, obniżony nastrój i samoocena, co oczywiście wpływa zarówno na codzienne funkcjonowanie jak i na relacje z innymi.

Jakie są konsekwencje tych różnic dla związku?

Jeżeli wyobrazimy sobie kobietę i mężczyznę, którzy tworzą związek i w tym samym momencie wchodzą w czas przemian związany z przełomem połowy życia, to możemy spodziewać się wielu nieporozumień.

Trudności, jakie pojawiają się w relacji małżeńskiej/partnerskiej, wynikają często z braku zrozumienia wzajemnych reakcji. Po pierwsze jedna i druga strona doświadcza pewnych wewnętrznych zmian, które mogą byś subiektywnie trudnym doświadczeniem. Po drugie, w niektórych aspektach ich przeżycia mogą być skrajnie różne i niezrozumiałe dla drugiej strony.

Jeśli partnerzy nie zechcą wyjść sobie naprzeciw — ze zrozumieniem i chęcią udzielenia sobie wzajemnego wsparcia — to może dojść do konfliktów które negatywnie będą wpływać na ich relacje. W skrajnych przypadkach może się to nawet stać źródłem myśli o rozwodzie bądź separacji.

Potrzebna jest zatem wzajemna wrażliwość, empatia oraz wyjście z „własnego świata”. Po to, by popatrzeć na tę drugą osobę, jak na kogoś, kto również mierzy się ze swoimi wewnętrznymi przemianami i potrzebuje wyrozumiałości oraz wsparcia.

Wszystkim parom, które przechodzą przełom połowy życia, życzę wzajemnego wsparcia i powodzenia.

Elżbieta Kluska
Artykuł ukazał się w serwisie

[ext_img=o]685[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1355647191" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(63) "https://facetpo40.pl/forum/wielka-zmiana,wirtualny-kumpel,195,6" ["link_info"]=> string(26) "Porozmawiaj o tym na FORUM" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(96) "kryzys, połowa życia, czterdziestolatek, przełom, czterdziestolatek, kryzys wieku średniego," ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_835" ["visits_counter"]=> string(5) "25303" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [23]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "828" ["slug"]=> string(46) "kryzys-polowy-zycia-pytania-i-watpliwosci-cz-2" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(55) "Kryzys połowy życia - pytania i wątpliwości - cz. 2" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(314) "Zjawisko kryzysu połowy życia to zagadnienie, wokół którego narastają mity, utrudniające właściwe zrozumienie procesu, przez który przechodzimy my lub nasi bliscy. Tymczasem jest to całkowicie naturalna i zwykle pozytywna zmiana w życiu, którą warto lepiej poznać i wykorzystać we własnym rozwoju." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(40) "SKĄD SIĘ BIERZE KRYZYS POŁOWY ŻYCIA?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_828" ["body"]=> string(4005) "

[powiazane]W pierwszej części artykułu podjęliśmy próbę wyjaśnienia pytań dotyczących:

Oto kolejne aspekty rozważań na temat zjawiska kryzysu połowy życia:

1. W jakim wieku pojawia się zjawisko kryzysu połowy życia?

Kolejny raz pojawia nam się w głowie konkretny obraz silnie zakorzeniony w naszej kulturze. Mężczyzna ok 50 roku życia, kobieta trochę młodsza, ale chyba bardziej zdesperowana. Nic bardziej mylnego. Zakotwiczenie się w takim postrzeganiu zapędza nas w zbytnie uproszczenie zagadnienia.

Dane empiryczne, które są dostępne, nie przynoszą potwierdzenia konkretnego przedziału wiekowego, a i naukowcy zależnie od podejścia przystają przy konkretnym przedziale wiekowym. Można powiedzieć, że biorąc pod uwagę różne głosy, rozpiętość zjawiska możemy określić od ok. 30. do nawet 60. roku życia.

Aby się nie zapędzić i nie pogubić, proponuję przyjąć założenie, że zjawisko kryzysu połowy życia jest bardzo zindywidualizowane i wpływ na jego rozwój ma wiele czynników, poczynając od osobowościowych po wpływy społeczne. Zjawisko to może wystąpić zarówno przed 40. rokiem życia, jak i po, co nie będzie oznaczało nieprawidłowości diagnostycznej.

2. Czy zjawisko kryzysu połowy życia występuje często, czy jest unikatowe?

Jak zwykle w kontekście tego zjawiska empiria sobie, teoria sobie, a życie idzie jeszcze inną drogą. Nie odnajdujemy prostej zależności mówiącej o tym, że każdy człowiek w okolicach połowy życia przechodzi przez czas związany z kryzysem.

Osobiście trzymam się własnej koncepcji, w której zakładam, że objawy kryzysu połowy życia pojawiają się wtedy, gdy człowiek zaczyna intensywnie rozmyślać nad swoją egzystencją. Zadaje sobie pytania, na które trudno jest odpowiedzieć. Analizuje sytuacje, w których funkcjonuje i dochodzi do wniosku, że nie odczuwa satysfakcji, a często stanem dominującym jest frustracja i niezadowolenie. Człowiek mierzy się z faktem upływającego czasu i tego, co dokonał w swoim życiu, w różnych obszarach.

Zupełnie niezależnie od własnego postępowania spotykamy się z szeregiem bodźców, które powodują w naszym życiu różne zakręty. Sposób w jaki człowiek sobie radzi z podanymi aspek-tami, ma duży wpływ na sytuację pojawienia się zjawiska kryzysu połowy życia.

3. Czy społeczeństwo i warunki, w jakich człowiek funkcjonuje, ma wpływ na pojawienie się zjawiska kryzysu połowy życia?

Odbiegając od danych naukowych, idąc tropem rozważań życiowych, można stwierdzić, że warunki funkcjonowania i życia mają wpływ na pojawienie się objawów kryzysu. Otóż poziom inteligencji, wpływ społeczny, który wyraźnie motywuje do rozwoju, do refleksji nad własnym człowieczeństwem powodować może występowanie objawów niepokoju i niepewności życiowej.

Warunki, jakie dyktuje nam rozwój społeczeństwa informacyjnego, powodują wzrastanie lęku przed przyszłością, własnym funkcjonowaniem, warunkami bytu itd. Wszechobecna dyskusja o kryzysie i niepewnych warunkach światowych zdecydowanie mają wpływ na stabilność psychologiczną nas samych.

Zapraszam do dzielenia się własnymi doświadczeniami na temat kryzysu połowy życia na naszym forum!

 

Aleksandra Mrugalska
Artykuł ukazał się w serwisie

[ext_img=o]685[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1355041985" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(59) "https://facetpo40.pl/forum/wielka-zmiana,podsumuj-40,195,35" ["link_info"]=> string(37) "Wejdź na FORUM i skomentuj ten temat" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(96) "kryzys, połowa życia, czterdziestolatek, przełom, czterdziestolatek, kryzys wieku średniego," ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_828" ["visits_counter"]=> string(4) "9328" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [24]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "815" ["slug"]=> string(46) "kryzys-polowy-zycia-pytania-i-watpliwosci-cz-1" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(55) "Kryzys połowy życia - pytania i wątpliwości - cz. 1" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(210) "Czym jest kryzys połowy życia i czy rzeczywiście polega na odrzuceniu wszystkich dotychczasowych wartości? Jak rozumieć przemianę człowieka w tym okresie – jako fanaberię czy nieuniknione dojrzewanie?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(37) "KRYZYS POŁOWY ŻYCIA - FAKT CZY MIT?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_815" ["body"]=> string(6341) "

Kryzys psychologiczny to zjawisko, które jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia. Rozumiany w psychologii jako punkt zwrotny, stanowi stan dezorganizacji życiowej jednostki, łączy się z załamaniem strategii radzenia sobie, trudnościami, aż w końcu z ze zmianą punktu widzenia aspektów zaistniałej sytuacji.

Kryzys „połowy życia” wiąże się z psychologicznym doskonaleniem osobowości, jest to proces indywidualny, ale duży wpływ na jego przebieg mają warunki w jakich funkcjonuje jednostka. W procesie tym można zauważyć szereg zmian w postrzeganiu samego siebie, oceny własnych decyzji, rozumienia siebie samego, a także interpretacji własnych pragnień i dążeń.

Wokół zagadnienia kryzysu „połowy życia” funkcjonuje wiele pytań, wątpliwości, a także kontrowersji, zarówno w świecie badaczy jak i w rozważaniach osób nie zajmujących się naukową interpretacją tego zjawiska. Pytania dotyczą zarówno objawów, skutków, ale także tego czy rzeczywiście takie zjawisko występuje. Oto kilka z najważniejszych aspektów.

1. Czy kryzys „połowy życia” istnieje? Zjawisko naukowe czy wymyślone na potrzeby łatwego wyjaśnienia niepokojących reakcji?

Jest wiele publikacji na temat zjawiska kryzysu „połowy życia” i trudno szukać źródła tych rozważań. Można powiedzieć, że filarem teorii jest koncepcja K.G. Junga, w której odnajdujemy wyjaśnienie mechanizmów zmian rozwojowych człowieka.

Celem życiowym człowieka, jak pisał Jung, jest dążenie do ukształtowania osobowości ideal¬nej poprzez odkrywanie bogatych właściwości psychicznych. Człowiek w okresie dojrzałości potrafi odkryć sam przed sobą swoje zasoby psychologiczne, których istnienia wcześniej nie był świadom. Myśl tę odnajdujemy w teoriach wielu współczesnych badaczy zagadnienia. Podejścia te ujmują przełom połowy życia jako czas, który wiąże się dla człowieka z działaniami rozwojowymi, które mogą jednocześnie stać się źródłem trudności.

Inny sposób interpretacji mówi nam o tym, że w psychologii jest tak, że jak się bardzo chce czegoś doszukać, to zawsze się to znajdzie, a jeżeli jest bardzo trudno można zinterpretować zjawisko jako silnie tłumione przez jednostkę treści. Pewne jest to, że proces zmian w życiu człowieka jest ciągły, a co za tym idzie rozważań nad własnym funkcjonowaniem.

Czas połowy życia to czas specyficzny, ponieważ człowiek ocenia swoje dokonania i decyzje z pierwszej połowy, a także mierzy się z poczuciem upływającego czasu. Samo to może powodować trudności psychologiczne, które mogą stanowić źródło niepokoju.

2. Czy kryzys „połowy życia” to zjawisko normalne z punktu widzenia psychologii człowieka, czy patologiczne, będące przejawem neurotycznych reakcji?

Wątpliwość dotycząca charakterystyki zjawiska silnie łączy się z powszechnie widocznym obrazem kryzysu połowy życia. Najczęściej widzimy ten czas, jako moment w życiu jednostki, która nie radząc sobie z własnymi trudnościami popada


w zachowania mające zrekompensować utracony psychologicznie czas i pomóc funkcjonować bez obciążania się niewygodnymi skutkami psychologicznymi. Widzimy osoby wpadające w sytuacje niestosowne według nas do wieku. Takie zachowania można interpretować dwojako, właśnie jako patologiczne, bądź jako przejaw zdrowych zmian.

Co na to nauka?

Jedni badacze przekonują nas, że problemy takie jak uzależnienia bądź nadmiarowe zażywanie substancji psychoaktywnych, rozwody, stany depresyjne występujące u osób w wieku średnim to właśnie przejaw braku konstruktywnych strategii radzenia sobie z objawami kryzysu psychologicznego, drudzy zaś pokazują w badaniach, że wcześniej wymienione zachowania patologiczne nie nasilają się u osób w wieku średnim, ba, nawet się zmniejszają! Dane naukowe nie przekonują na tyle, aby można uznać zjawisko kryzysu „połowy życia” za zjawisko o podłożu patologicznym.

3. Czy płeć różnicuje sposób radzenia sobie z objawami kryzysu „połowy życia”?

I znowu w nauce spotykamy się z kilkoma podejściami. Jedna grupa badaczy stoi na stanowisku, że kryzys „połowy życia”, to zjawisko uniwersalne pod względem psychologicznym. Druga grupa, że różnice w przebiegu danego procesu u kobiet i mężczyzn są wyraźnie widoczne. A jeszcze jedna grupa podaje, że są i różnice i podobieństwa i nie można zająć skrajnego stanowiska.

Z obserwacji funkcjonowania ludzi w omawianym czasie życia, można wyciągnąć wniosek, że zjawisko kryzysu „połowy życia” u kobiet i u mężczyzn to jednak trochę inne zagadnienia. Tym, co przede wszystkim różnicuje sposób odczuwania i radzenia sobie z objawami, to wpływ gospodarki hormonalnej na funkcjonowanie kobiety, aspekt zegara biologicznego, który może wywierać psychologiczny nacisk na decyzje kobiety, szczególnie te o funkcjonowaniu w roli matki oraz wpływy kulturowe, mogące być odbierane przez kobiety jako ograniczające. Czynników różnicujących te dwie grupy jest o wiele więcej - m.in. relacje z innymi, sposób radzenia sobie ze stresem, postrzeganie i poziom zadowolenia ze sfery zawodowej, poczucie spełnienia osobistego i społecznego itd.

To, co jest uniwersalne dla kobiet i mężczyzn w danym zjawisku, to pytania o sens życia i cele na przyszłość.

 

Zabierz głos w dyskusji na naszym forum. Napisz swój komentarz, podziel się swoimi doświadczeniami.

Aleksandra Mrugalska
Artykuł ukazał się w serwisie

[ext_img=o]685[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1354437507" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(63) "https://facetpo40.pl/forum/wielka-zmiana,wirtualny-kumpel,195,6" ["link_info"]=> string(21) "Skomentuj to na FORUM" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(96) "kryzys, połowa życia, czterdziestolatek, przełom, czterdziestolatek, kryzys wieku średniego," ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_815" ["visits_counter"]=> string(5) "16402" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [25]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "811" ["slug"]=> string(29) "czy-wielka-zmiana-cos-zmienia" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(32) "Czy wielka zmiana coś zmienia? " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(166) "Czy podjęcie decyzji o jakiejś przełomowej zmianie w twoim życiu może doprowadzić do zaspokojenia uśpionych potrzeb i odnalezienia sensu życia? Nie zawsze. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(33) "WIELKA ZMIANA - CZY COŚ ZMIENIA?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_811" ["body"]=> string(4866) "

W jednym z artykułów, zatytułowanym „Dokonanie wielkiej życiowej zmiany, czyli słów kilka o syndromie Gauguina”, rozpoczęliśmy wątek związany z dokonywaniem przez ludzi (najczęściej w okresie połowy życia) wielkich życiowych zmian, określanych jako syndrom Gauguina.

Dla przypomnienia, czym charakteryzuje się syndrom Gauguina, posłużę się przykładem. Wyobraź sobie osobę, która posiada wysokie stanowisko np. w korporacji. Ma ustabilizowane życie zawodowe i dobre wynagrodzenie. Jednak mimo to decyduje się by porzucić ten sposób funkcjonowania i dokonać diametralnych zmian.

Podejmuje się zupełnie nowej formy aktywności. Takiej, która opiera się na innych wartościach niż praca poprzednia. Przykładowo, zakłada fundację, otwiera swoją własną działalność albo oddaje się w pełni swojej pasji np. prowadzi stadninę koni lub nurkuje.

Po pewnym czasie, w wyniku dokonania tych wszystkich zmian i samodzielnie podejmowanych decyzji, osoba ta zaczyna mieć poczucie wolności i życia w zgodzie ze sobą. Czuje, że zaczyna żyć według własnego scenariusza.

Oczywiście, jest to uproszczone i skrótowe przedstawienie syndromu Gauguina (jeśli chcesz dowiedzieć się więcej zapraszam kliknij tutaj). Chodziło mi jedynie o nakreślenie ogólnego kon-tekstu. To, czym chcę się docelowo zająć w niniejszym artykule, jest próba odpowiedzi na pytania:

Charakterystyczne dla syndromu Gauguina jest dokonanie drastycznych zmian zewnętrznych (np. zmiana miejsca zamieszkania, pracy, podróżowanie po świecie itd.) które mają doprowadzić do przyśpieszenia zmian wewnętrznych


(odszukanie swojego autentycznego ja, życie według własnego scenariusza, poczucie sensu życia). Innymi słowy zmiana zewnętrzna ma pobudzić zmianę wewnętrzną. Okazuje się jednak, że nie u wszystkich ludzi odbywa się to w taki sposób.

Zaobserwowano, że niektórzy ludzie nigdy nie doświadczają zmiany wewnętrznej, pomimo, że w swoim życiu dokonują nieustannych zmian zewnętrznych (zmieniają środowisko, otoczenie, miejsce zamieszkania, pracę, podróżują). A inni, w wyniku dokonania drastycznej zmiany środowiska zmieniają się również wewnętrznie. Ta różnica doprowadziła do wyróżnienia w syn-dromie Gauguina – mitu.

Czym dokładnie różnią się od siebie syndrom Gauguina i mit?

Mamy do czynienia z mitem, gdy zmianie warunków życia nie towarzyszy pogłębiona refleksja. W takiej sytuacji zmiana zewnętrzna — osobista lub zawodowa — jest wynikiem nadziei, że w nowych okolicznościach lub nowym miejscu zacznie się żyć na nowo, w sposób inny, lepszy niż dotychczas. Takie zmiany są jednak powierzchowne i krótkotrwałe. Jeżeli nie podąża za nimi refleksja, człowiek po jakimś czasie adaptuje się do nowych okoliczności i zaczyna funkcjonować „po staremu”. Ponownie wracają do niego te same pytania, te same trudności i znów ma on ochotę dokonać zmian a mówią bardziej wprost, uciec od tego z czym powinien się zmierzyć.

Podsumowując, mit dotyczy sytuacji w której osoba liczy na dokonanie szybkich zmian w życiu wyniku jedynie zmian zewnętrznych. Nie towarzyszy jej przy tym autorefleksja i wewnętrzna motywacja, w wyniku czego nie dokonuje ona zmian swojej tożsamości.

Syndrom natomiast, to sytuacja w której osoba dokonuje zmian dotychczasowych warunków życia, jednak towarzyszy temu pogłębiona refleksja oraz wewnętrzne zaangażowanie. Intencją jest odnalezienie swojego autentycznego Ja, utworzenie nowej tożsamości oraz koncepcji siebie (Oleś, 2009).

Zabierz głos w dyskusji na naszym forum. Napisz swój komentarz, podziel się swoimi doświadczeniami.

Elżbieta Kluska
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]685[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1353743483" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(81) "https://facetpo40.pl/podsumuj-40/poszukiwanie-wlasnej-tozsamosci-w-polowie-zycia/" ["link_info"]=> string(34) "Poszukiwanie własnej tożsamości" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(59) "kryzys, połowa życia, czterdziestolatek, syndrom gauguina" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_811" ["visits_counter"]=> string(5) "11913" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [26]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "786" ["slug"]=> string(72) "dokonanie-wielkiej-zyciowej-zmiany-czyli-slow-kilka-o-syndromie-gauguina" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(63) "Syndrom Gauguina, czyli o dokonywaniu wielkiej życiowej zmiany" ["avatar_description"]=> string(16) "Syndrom Gauguina" ["avatar_alt_text"]=> string(16) "syndrom gauguina" ["lead"]=> string(316) "Współcześnie coraz więcej osób dobiegając tak zwanego okresu środka życia, postanawia drastycznie zmienić swoje życie. Zmiana ta objawia się najczęściej w rezygnacji z dotychczas pełnionej roli (zawodowej bądź osobistej) na rzecz poszukiwania prawdziwego JA. Ma to związek z tzw. syndromem Gauguina." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(32) "WIELKA ZMIANA - SYNDROM GAUGUINA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_786" ["body"]=> string(3264) "

Jest to wyraz zmieniających się wartości, priorytetów, nowego spojrzenia na siebie i swoje role. Osoby takie nie chcą dłużej wieść życia, które nie daje im spełnienia i zadowolenia. Rodzi się zatem głębokie pragnienie drastycznej zmiany, która nada nowy sens ich życiu.

Co popycha ludzi do zmiany życia?

W jaki sposób można wyjaśnić i zrozumieć to, co się z nimi dzieje?

Jedną z możliwości wyjaśnienia tego typu sytuacji jest zjawisko, które w psychologii nosi miano „Syndromu Gauguina” (Mayer, 1978). Wzięło ono swoją nazwę od nazwiska słynnego malarza i rzeźbiarza francuskiego, który wiódł życie pełne burzliwych zwrotów i zmian – Paula Gauguina.

Syndrom Gauguina jest wyrazem przemian osobowości, które dokonują się poprzez zmianę zewnętrznych okoliczności, czyli porzucenie ról i zadań, które do tej pory dominowały w życiu. Dokonuje się również reinterpretacji priorytetów, wartości, celów i uwalnia się energię twórczą, która pozwala na spełnienie nowej wizji własnego życia (Oleś, 2000).

Czym jest syndrom Gauguina?

Dla pełnej jasności, czym jest syndrom Gauguina posłużę się kryteriami podawanymi przez Prof. Piotra Olesia, traktując je jako podstawę do rozpoznania syndromu i jednocześnie definicję tego zjawiska:

„ (1.) Jest to istotna zmiana priorytetów życiowych, (2) podjęcie nowej formy aktywności, (3) która uzasadnia sens istnienia (4) i opiera się na innych wartościach niż dotychczasowe (5) dająca poczucie wolności i zgodności ze sobą; (6) decyzja o zmianie jest podjęta samodzielnie, bez wsparcia bliskich i (7) wiąże się z pogorszeniem sytuacji ekonomicznej lub społecznej.” (Oleś, 2009, s.9)

Dokonanie takiej zmiany życiowej budzi wiele kontrowersji i najczęściej spotyka się z niezrozumieniem ze strony środowiska. Często bowiem pociąga za sobą destabilizację socjoekonomiczną, na czym cierpi również rodzina.

Jednocześnie taka “wielka zmiana życiowa” wyzwala pierwiastek twórczy i rozwojowy, dając początek pod budowę nowej tożsamości. Gdyż istotą dokonywania takiej życiowej zmiany jest pragnienie odszukania swojego autentycznego Ja, utworzenie nowej tożsamości, a zmiany zewnętrzne mają jedynie ten proces przyśpieszyć. (Oleś, 2009)

Jeśli znasz osoby ze swojego środowiska lub sam jesteś przykładem człowieka, który odnajduje w sobie rys syndromu Gauguina, to zabierz głos w dyskusji na naszym forum. Napisz swój komentarz, podziel się swoimi doświadczeniami.

Elżbieta Kluska 
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]685[/ext_img]

 

fot: wikimedia.org

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1352632588" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(81) "https://facetpo40.pl/podsumuj-40/poszukiwanie-wlasnej-tozsamosci-w-polowie-zycia/" ["link_info"]=> string(34) "Poszukiwanie własnej tożsamości" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(37) "Syndrom Gauguina, czyli zmiana życia" ["seo_description"]=> string(136) "Dobiegając tak zwanego okresu środka życia, coraz więcej osób postanawia drastycznie zmienić swoje życie. Czy to syndrom Gaugina?" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_786" ["visits_counter"]=> string(5) "27625" ["comments_counter"]=> string(1) "9" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1353218400" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [27]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "785" ["slug"]=> string(47) "poszukiwanie-wlasnej-tozsamosci-w-polowie-zycia" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(52) "Poszukiwanie własnej tożsamości w połowie życia" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(321) "Czy dojrzały człowiek, będący w tak zwanym okresie połowy życia, może poszukiwać swojej tożsamości? Przecież mówi się o tym, że tożsamość kształtuje się w adolescencji — w tak zwanym okresie buntu — który przeżywają nastolatki. Jak zatem dorosły człowiek może poszukiwać swojej tożsamości?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(25) "PYTANIA W POŁOWIE ŻYCIA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_785" ["body"]=> string(3177) "

Najczęściej myślimy, że dojrzali ludzie, będący w tak zwanym okresie połowy życia (35–50 lat), powinni być już w miarę ustabilizowani życiowo. Powinni wiedzieć kim są i czego chcą. Wydawałoby się, że dochodząc do takiego okresu, nie ma miejsca na zwątpienia i pytania typu:

Hmm… zatrzymajmy się na chwilę i zastanówmy się, czy aby na pewno w wieku dojrzałym nie ma miejsca na tego typu pytania?

W tym krótkim artykule postaram się wykazać, że każdy okres życia jest odpowiedni na to, by zadać sobie pytanie: kim jestem? czego chcę od życia? i że wielu ludzi się na to decyduje.

Przecież każdy okres życia, przynosi dla człowieka nowe zadania, nowe role, nowe spojrzenie na świat i siebie. I my jako ludzie, by móc podążać za tymi wyzwaniami, musimy zmieniać również siebie…być czujni by nie zatracić tego, co ważne i tego, co stanowi nasze prawdziwe JA.

Dlatego dla niektórych ludzi powyższe pytania są zupełnie naturalne. Zadając je sobie dochodzą do różnych wniosków. Dla jednych, jest to potwierdzenie, że znajdują się w odpowiednim miejscu i żyją w zgodzie ze sobą. Dla drugich, staje się to impulsem do dokona-nia poważnych zmian.

Być możesz znasz taką osobę w swoim środowisku (albo o takie słyszałeś), która postanowiła drastycznie zmienić swoje życie będąc już w wieku dojrzałym? A może sam jesteś taką osobą?

Coraz częściej słyszy się tego typu his¬to¬rie: osoba na wysoko postaw¬ionym i sta¬bil¬nym stanowisku zawodowym (np. w kor¬po¬racji), postanawia porzu¬cić wszys¬tko na rzecz odszuka-nia samego siebie. Wyrusza zatem w długą i egzo¬ty¬czną podróż bądź zakłada własną dzi¬ałal-ność, poświęca się swo¬jej pasji… nawet za cenę pogorszenia sytu¬acji finansowej.

Wszys¬tko po to, by podjąć próbę odszukania swojego autentycznego JA, swojej własnej, nowej ścieżki, która będzie zgodna z nowymi wartościami i będzie nadawała prawdziwy sens życiu. By stworzyć nową koncepcję siebie i zbudować nowy styl życia.

Osoby takie postanawiają powrócić do źródła – do tego, kim tak naprawdę są i jak chcą żyć.

Jeśli masz tego typu doświadczenia bądź słyszałeś o takich, podziel się tym z nami na forum. Opowiedz swoją historię – być może dzięki niej pomożesz innym.

Elżbieta Kluska
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]685[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1352627011" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(58) "https://facetpo40.pl/podsumuj-40/co-to-znaczy-madre-zycie/" ["link_info"]=> string(27) "Co to znaczy mądre życie?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(98) "połowa życia, kryzys wieku średniego, czterdziestolatek, tożsamość, zmiana, po czterdziestce" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_785" ["visits_counter"]=> string(5) "15531" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [28]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "784" ["slug"]=> string(23) "8-rad-na-finansowe-leki" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(24) "8 rad na finansowe lęki" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(294) "Mało kto jest wolny od martwienia się o pieniądze. Stres finansowy dopada nas niezależnie od stanu konta, talentów, które posiadamy czy sytuacji na rynku pracy. To napięcie jest w nas, a dokładniej w naszym mózgu. I właśnie dlatego możemy je kontrolować z korzyścią dla nas. Jak?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "SPOSOBY NA FINANSOWE LĘKI" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_784" ["body"]=> string(2770) "

1. Ignoruj ciało migdałowate

Ciało migdałowate to grupa neuronów w układzie limbicznym mózgu. Odpowiedzialne jest za nasz lęk. Boisz się, że stracisz pracę, że nie starczy ci na rachunki, że pojawią się niespodziewane wydatki? Ciało migdałowate pod wpływem adrenaliny szaleje. Ilekroć czujesz tę panikę, powiedz ciału migdałowatemu, że czas na drzemkę. Uświadom sobie, że to nie ty się boisz tylko ono. I nie przejmuj się nim. To pozwoli ci myśleć rozsądnie.

2. Odwróć uwagę

Gdy ciało migdałowate nie chce iść spać, przechytrz je, zajmując się czymś przyjemnym. Czymś, co cię rozluźnia. Zrób imprezę, posprzątaj auto, pobiegaj, weź prysznic, pograj w piłkę. Co lubisz.

3. Trzymaj stery

Finansowy stres często spowodowany jest tym, że wolimy nie patrzeć na ceny, stan konta, wolimy nie planować wydatków i nie zastanawiać się nad tym, czy wystarczy na ten czy tamten zakup. Jak można prowadzić samochód, jeśli nie trzyma się kierownicy? To dość stresujące. Dlatego lepiej posiadać wiedzę na temat własnych finansów, ale nie myśleć o tym od rana do nocy.

4. Poznaj siebie

Warto wiedzieć, co z ciebie za typ. Czy wystarcza ci finansowy minimalizm, czy lubisz sobie poszaleć? Czy musisz mieć bezpieczeństwo pracy na etacie, czy wolność jest dla ciebie ważniejsza, niż regularne wpływy na konto? Gdy będziesz zarządzał pieniędzmi zgodnie ze swym usposobieniem, niewiele cię zaskoczy a tym samym zestresuje.

5. Nie słuchaj o kryzysie

To najgorsze, co możesz zrobić ciału migdałowatemu. Miej dla niego litość i jeśli ktoś mówi ci o kryzysie, roztaczając czarne wizje, zmień temat lub rozmówcę.

6. Skoncentruj się na podwyżce i nowych dochodach

Jeśli boisz się o pieniądze, przestań się bać, tylko zacznij główkować skąd je wziąć. Istnieje coś takiego jak podwyżka albo pomysły, jak przyjemnie i szybko zarobić.

7. Nic nie rób

Bywa i tak, że finansowe lęki nas paraliżują. Wtedy warto dać sobie odetchnąć. Nie działaj, gdy napięcie nie pozwala ci na racjonalizm. Powodowany emocjami, niewiele zdziałasz. Pomyśl, że dzisiaj, jutro i pojutrze jeszcze masz co jeść i przez 3 dni odpocznij.

8. Zaufaj

Będzie lepiej. Wszystko dobrze się ułoży. Prawda, że takie słowa są jak balsam dla ciała migdałowatego? Karm je nimi jak najczęściej.

Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]684[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1352553426" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(67) "https://facetpo40.pl/twoj-biznes/chron-majatek-swoj-i-swojej-firmy/" ["link_info"]=> string(15) "Chroń majątek" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(52) "pieniądze, finanse, lęk, kryzys, jak się nie bać" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_784" ["visits_counter"]=> string(4) "5539" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1353996000" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [29]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "774" ["slug"]=> string(55) "jak-sie-efektywnie-komunikowac-radzi-coach-anna-zaremba" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(61) "Jak się efektywnie komunikować – radzi coach Anna Zaremba" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(315) "Komunikujemy się z innymi codziennie. Zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym porozumiewanie się jest podstawą wszystkich innych działań każdego z nas. W skutecznej komunikacji informacja nadawcy dokładnie oddaje jego intencję, a interpretacja odbiorcy zbiega się z zamierzeniami nadawcy. Jak to robić?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(32) "MÓW TAK, ŻEBY BYĆ ZROZUMIANYM" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_774" ["body"]=> string(5689) "

Współcześnie dysponujemy masą narzędzi ułatwiających porozumiewanie się, a dostęp do e-maila, telefonu komórkowego, komunikatora, internetu, intranetu, wideokonferencji, jest bardzo powszechny. Wprost trudno już wyobrazić sobie bez nich życie. Ale te zdobycze cywilizacyjne nie przyczyniły się do całkowitego wyeliminowania problemów w komunikacji. Mało tego, czasami utrudniają porozumienie, gdyż dzięki uproszczeniu komunikatów, tracimy czasem ich właściwe znaczenie. Dlatego, aby zaznaczyć znaczenie innych poza słowami poziomów komunikacji, dodajemy w mailach i SMS-ach emotikony. Komunikacja zawiera w sobie zarówno intencję, jak i znaczenie. Precyzując, można by powiedzieć, że polega na zdolności do wchodzenia w kontakt z drugą osobą i powodowania, że jest się zrozumianym.

Zjawiska te są możliwe, ponieważ nasze umysły przechodzą stopniowo od świadomości do podświadomości, która ma zdolność analizowania, syntetyzowania i oceniania. Może zatem rozwiązywać nasze problemy, podejmować decyzje i generować nowe koncepcje. Komunikacja kieruje się czasem ku tym podświadomym poziomom umysłu i z nich wypływa. Z chwilą, gdy dwoje lub więcej ludzi wchodzi w pewnego rodzaju wzajemne oddziaływanie, możliwe staje się komunikowanie na różnych poziomach, nieraz równocześnie. Pod tym względem przypominamy odbiorniki radiowe o wielu różnych kanałach i częstotliwościach. Jednak zdarza się, że jedna osoba mówi, a druga zupełnie inaczej odczytuje jej intencje.

Jak mówić (pisać), by być jednoznacznie zrozumianym? Jak zadbać o szeroki dostęp do informacji, a jednocześnie tak żyć, aby tych informacji nie było zbyt dużo, bo powoduje to trudności w selekcji? Skuteczna komunikacja zachodzi między dwiema osobami wtedy, kiedy odbiorca rozumie sytuację tak, jak zamierzył przekazać ją nadawca. W skutecznej komunikacji informacja nadawcy dokładnie oddaje jego intencję, a interpretacja odbiorcy zbiega się z zamierzeniami nadawcy.

Warto podjąć osobiste zobowiązanie – co będę robić, by lepiej się porozumiewać z innymi? Podstawą jest zastosowanie perspektywy JA i oparcie wypowiedzi na faktach oraz wzięcie pod uwagę trzech kolejnych poziomów komunikacji (opinie, emocje i potrzeby), które składają się na interpretację faktów.

Problem jest taki, że najczęściej w komunikacji bardzo szybko przenosimy ciężar naszych rozmów z faktów na interpretacje. Mówimy o naszych uczuciach, oczekiwaniach, wskazujemy na to, co myślimy o danym zdarzeniu. I im bardziej oddalamy się od rzeczywistych zdarzeń, tym trudniej nam się dogadać.

Fakt to coś, co może zostać zweryfikowane niezależnie od czyjejś interpretacji. Natomiast interpretacja to nadawanie znaczeń faktom. To nie fakty, lecz interpretacje powodują, że trudno nam się porozumiewać. Kłopot polega na tym,


że bardzo często mylimy fakty z interpretacjami. Jesteśmy przekonani, że mówimy o faktach, a w rzeczywistości tylko nadajemy im nasze znaczenie z osobistej perspektywy.

Oczywiście, nie da się prowadzić rozmowy tylko i wyłącznie w oparciu o fakty. Mówienie o emocjach, opiniach czy potrzebach, jest niezbędne w komunikacji. Jednak skuteczna komunikacja to taka, w której fakty zostają w sposób świadomy i czytelny oddzielone od ich interpretacji. Jeśli do kogoś mówisz, jesteś odpowiedzialny za to, aby twój rozmówca wyraźnie usłyszał, na jakich zdarzeniach (faktach) opierasz swoje opinie, czy wyrażasz swoje emocje. Kiedy słuchasz, twoja odpowiedzialność polega na tym, aby dopominać się wyraźnego rozróżnienia, co jest weryfikowalną daną, a co tylko interpretacją.

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Wracam z pracy do domu i widzę, że mieszkanie nie zostało odkurzone – piach i porozrzucane buty atakują mnie już w przedpokoju. Ogarnia mnie wściekłość – to ja tak ciężko pracuję, a oni nie mogą zadbać o minimum porządku? Przecież ustaliliśmy, że syn zajmie się odkurzaniem. Całkiem lekceważy nasze ustalenia. Za grosz szacunku dla mnie i mojej pracy. Na widok syna atakuję – „Dlaczego znowu nie odkurzyłeś?”. Z jego strony pojawia się kontratak – „Ciebie nigdy nie ma w domu, a jak wracasz, tylko się czepiasz!”

Tak mogło być kiedyś. Dziś mogę zastosować komunikat z perspektywy JA oparty na faktach – „Widzę, że jest nieodkurzone. Denerwuje mnie, kiedy nie robisz tego, na co się umawiamy. Mam wtedy wrażenie, że mnie lekceważysz. Proszę, odkurz teraz”.

Także syn, słysząc komunikat inny niż: „Znowu nie odkurzyłeś?” może zareagować inaczej i powiedzieć – „Rozumiem, że denerwuje cię to, że nie zdążyłem odkurzyć przed twoim powrotem do domu. Zapewne myślisz, że w ten sposób łamię nasze ustalenia i nie okazuję ci szacunku i chciałabyś, żebym natychmiast zabrał się do roboty. Czy tak?”. Taki sposób prowadzi do porozumienia, utrzymuje pozytywne relacje między rozmówcami i dodatkowo zwiększa prawdopodobieństwo uzyskania (od razu, i/lub na przyszłość) tego, na czym nam zależy.

Anna Zaremba

Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]676[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "39" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1352066733" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "87" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(64) "https://facetpo40.pl/edukacja-i-rozwoj/badz-panem-swojego-czasu/" ["link_info"]=> string(26) "Bądź panem swojego czasu" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(83) "komunikacja, porozumiewanie się, umiejętność komunikacji, skuteczna komunikacja" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_774" ["visits_counter"]=> string(5) "13689" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "87" ["name"]=> string(18) "Edukacja i rozwój" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(18) "Edukacja i rozwój" ["about"]=> string(226) "Zadbaj o rozwój osobisty i podnieś swoją wartość na rynku. Zapisz się na studia podyplomowe, ucz się języków, wybierz kursy podnoszące twoje kwalifikacje. Tu dowiesz się, jak mądrze zainwestować w swoją wiedzę." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-edukacja-i-rozwoj" ["lft"]=> string(2) "91" ["rgt"]=> string(2) "92" ["level"]=> string(1) "2" } } [30]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "736" ["slug"]=> string(41) "dwoje-do-poprawki-jak-naprawic-malzenstwo" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(55) "„Dwoje do poprawki” – jak naprawić małżeństwo" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(145) "Jeśli po filmie "Dwoje do poprawki" spodziewacie się zabawnej komedyjki o kryzysie małżeństwa wieku średniego, to mocno się rozczarujecie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(17) "DWOJE DO POPRAWKI" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_736" ["body"]=> string(4918) "

Mam wrażenie, że film Davida Frankela, znanego z kręcenia „Seksu w wielkim mieście” czy „Diabeł ubiera się u Prady”, powstał jako odpowiedź na zataczającą coraz szersze kręgi modę na terapie małżeńskie. I choć w Polsce żaden szanujący się facet nie pójdzie do „jakiegoś szarlatana”, żeby się emocjonalnie obnażać (w końcu chłopaki nie płaczą i o emocjach też nie rozmawiają), to Amerykanie już się tej trudnej sztuki rozmowy i komunikowania swoich uczuć nauczyli. Z tym, że „Dwoje do poprawki” – niezależnie od tego, jak bardzo byśmy się z tej terapeutycznej mody śmiali, faktycznie tej terapii potrzebują.

Mamy parę z ponad 30-letnim stażem małżeńskim. Key jest typową panią domu, prowadzi sklep z damską odzieżą i świetnie gotuje, ma blond włosy i nosi ubrania dla pań po 50-tce. Arnold to taki podstarzały macho, od lat w tej samej firmie, zawsze z teczką i zawsze zasypiający w fotelu przed telewizorem – tak bardzo obrósł we własnych rytuałach, że byle zmiana wyprowadza go z równowagi. Zresztą Tommy Lee Jones w roli wiecznie chrząkającego i mruczącego pod nosem domowego faszysty, który zamiast spluwy strzela ironią, jest rewelacyjny.

Nasza para, choć każde z nich urocze i irytujące na swój sposób, ma problem. Nie sypiają ze sobą od 5 lat. Mają oddzielne sypialnie i to oddzielenie przekłada się na wszystko: na oddzielnie spędzany czas wolny, na oddzielnie jedzone śniadania – nawet się już nie dotykają, tak bardzo stali się sobie obcy. Dwoje młodych kochanków zamieniło się w obcych sobie żonę i męża, w małżeństwo, które skostniało i w swej instytucjonalnej niewygodzie planuje dotrwać do końca, to jest do śmierci.

Nie muszę mówić, że żonie, granej przez rewelacyjną jak zawsze Meryl Streep, ta sytuacja nie odpowiada. Chce odzyskać męża, miłość, czułość i bliskość za wszelką cenę. Jadą więc do słynnego terapeuty par, by odzyskać coś, czego już nawet nie umieją chwilami nazwać. I tu się żarty kończą. Bo choć śmieszne z początku komentarze Arnolda i zawstydzone miny Key na pytania typu: kiedy ostatni raz uprawialiście seks?, mogą bawić, to za chwilę przestają. Widzimy dramat pary, która – niechcący i nieświadomie – przez lata tak okopała się w uprzedzeniach i niespełnionych, ale też nigdy niewypowiedzianych oczekiwaniach wobec drugiej osoby, że w końcu zastygła w codziennych rytuałach i małżeńskiej rutynie, zapominając siebie i partnera sprzed lat. Ten film pokazuje, jak długą i trudną drogę trzeba przejść, jak wiele dobrej woli i nadziei trzeba w sobie odnaleźć, by odzyskać choć trochę utraconego i przykrytego kurzem ciepła i szacunku dla drugiej osoby. Tak jak wyrabiamy w sobie pewne schematy reagowania, tak łatwiej nam powtarzać pewne mechanizmy, niż je złamać i spojrzeć na siebie i na drugiego człowieka na nowo.

„Dwoje do poprawki” powstał w czasie, gdy coraz częściej mówi się o fali rozwodów par z kilkudziesięcioletnim stażem. Kobiety patrzą na swoje małżeństwo, na swoje rozczarowania, pakują walizki i odchodzą, bo wolą żyć same niż z obcym nieczułym człowiekiem pod jednym dachem. Przed taką decyzją stanie Key, rozczarowana życiem ze swoim mężem. Bo to co w tym filmie wzrusza, to usilne próby ratowania małżeństwa, jakie podejmują podstarzali kochankowie – próby, które spalają na panewce, a świadomość porażki staje się nie do zniesienia.

W jednym z ostatnich wywiadów Meryl Streep powiedziała, że niestety powodzenie związku zależy od starań kobiety. Mężczyzna tak długo, jak o ustalonych porach dostaje jedzenie, jest zadowolony i nigdy nie podejmie wysiłku zmiany. Ale ten film pokazuje jeszcze jedną smutną prawdę: kobieta może stanąć na głowie, ale dopóki w mężczyźnie nie obudzi się świadomość wielkości straty, jaką może ponieść, to nikt tego muru obojętności, jaki z wiekiem narasta w małżeństwie nie przebije. Zachwyciły mnie słowa, jakie Key wypowiada do Arnolda: „oddaję ci resztę mojego życia”. Bo związek to obdarowanie drugiej osoby swoim czasem, życiem, energią. To największy prezent, a ten film nam to właśnie przypomina. Ratujcie swoje przyszłe małżeństwa i idźcie na „Dwoje do poprawki”.

Kasia Kazimierowska
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]624[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1349907589" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "49" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(34) "https://facetpo40.pl/ksiazka-film/" ["link_info"]=> string(22) "Zobacz inne propozycje" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_736" ["visits_counter"]=> string(4) "7968" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "49" ["name"]=> string(15) "Książka, film" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(15) "Książka, film" ["about"]=> string(144) "Książka dla faceta? Dowiedz się, co warto czytać, na co się wybrać do kina i do których filmów wracać. Męska kultura z dobrej półki." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(14) "0-ksiazka-film" ["lft"]=> string(2) "35" ["rgt"]=> string(2) "36" ["level"]=> string(1) "2" } } [31]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "729" ["slug"]=> string(33) "chron-majatek-swoj-i-swojej-firmy" ["dont_use_tags"]=> string(23) "akcja , spotkanie , akt" ["title"]=> string(36) "Chroń majątek swój i swojej firmy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(136) "Musisz oddzielić majątek firmowy od osobistego, żeby mieć pewność, że nie spadniesz na dno, gdy twoja firma wpadnie w kłopoty. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(21) "CHROŃ SWÓJ MAJĄTEK" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_729" ["body"]=> string(2970) "

Każda firma miewa trudne okresy. Nieraz zdarza się, że pomysł na biznes okazuje się niewypałem i trzeba zamknąć działalność. Dlatego bardzo ważne jest, aby właściciel ochronił swoje dobra osobiste na wypadek, gdyby jego przedsięwzięcie zakończyło się porażką. Powinieneś oddzielić swój majątek osobisty od działalności biznesowej.

 

Zorganizuj się

Zarejestruj firmę w formie spółki akcyjnej albo spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. To lepsze rozwiązanie niż spółka cywilna czy własna działalność gospodarcza.

Nie myśl jednak, że stworzenie odrębnego podmiotu całkowicie cię ochroni. Nie traktuj swojej firmy jak swojej świnki-skarbonki (chodzi tu na przykład o płacenie firmową kartą za zakupy w markecie, ponieważ jeśli ktoś pozwie twoją firmę, będzie próbował udowodnić, że ty i firma to to samo. Wówczas twoje dobra osobiste, takie jak dom czy inwestycje, mogą zostać potraktowane jak majątek firmowy.

Zawsze pamiętaj o dochowaniu wszelkich niezbędnych formalności — zadbaj, by w twoich księgach rachunkowych wszystko się zgadzało, a jeśli jesteś właścicielem spółki akcyjnej, raz do roku zwołuj zebranie dla akcjonariuszy.

 

Oddaj część firmy

Jeśli masz taką możliwość, dodaj jeszcze jednego właściciela do twojej spółki z o.o. (nie może to być tylko twoja małżonka). Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie daje dużej ochrony, gdy ma tylko jednego właściciela, ponieważ łatwo jest udowodnić, że on i jego firma to to samo. Właściciel mniejszościowy, który ma choćby 2 procent udziałów w firmie, daje większe szanse na uratowanie majątku przed sądem.

 

Ubezpiecz się

Potrzebujesz polisy ubezpieczeniowej, która będzie obejmowała podstawowe formy odpowiedzialności. Czasami warto wykupić również ubezpieczenia specjalistyczne. Wszystko zależy od tego, w jakiej branży pracujesz. Towarzystwa ubezpieczeniowe, które posiadają wiedzę na temat twojego rodzaju działalności, mogą pomóc ci określić odpowiedni poziom ubezpieczenia. Dzięki temu uzyskasz odpowiednią ochronę, nie płacąc za rzeczy, których nie potrzebujesz.

 

Rozdziel dobra

John D. Rockefeller powiedział kiedyś słynne słowa: „Nie posiadaj niczego, kontroluj wszystko”. Możesz to osiągnąć oddając w leasing najbardziej wartościowe dobra, takie jak pojazdy i sprzęt, a także przekształcając udziały w spółce w zarząd powierniczy albo własność współdzieloną. Im mniej jest dóbr będących pełnoprawną własnością firmy, tym mniej majątku do przejęcia.

 

Juliusz Strykowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "39" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1349636661" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "82" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(72) "https://facetpo40.pl/twoj-biznes/przygotuj-sie-na-rewolucje-przyszlosci/" ["link_info"]=> string(58) "Przygotuj się na rewolucję przyszłości w twojej firmie" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(87) "przedsiębiorca, własna firma, majątek, kryzys, ubezpieczenie firmy, ochrona majątku" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_729" ["visits_counter"]=> string(5) "13226" ["comments_counter"]=> string(1) "4" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1349672400" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "82" ["name"]=> string(12) "Twój biznes" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Twój biznes" ["about"]=> string(194) "Bądź przedsiębiorczy, weź sprawy w swoje ręce! Dowiedz się, jak dobrze inwestować pieniądze, jakie warto wprowadzić nowoczesne technologie w firmie, jak dbać o bezpieczeństwo w sieci." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-twoj-biznes" ["lft"]=> string(2) "89" ["rgt"]=> string(2) "90" ["level"]=> string(1) "2" } } [32]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "624" ["slug"]=> string(43) "dlaczego-twoje-zwiazki-to-kompletna-porazka" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(46) "Dlaczego twoje związki to kompletna porażka?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(400) "- Pracowałam z klientem, który przez lata wikłał się w związki z kobietami, które go wykorzystywały - nie tylko materialnie, lecz także emocjonalnie. Był nieszczęśliwy i mocno zagubiony, bo był postrzegany przez kobiety jako silny, odważny i przebojowy.- Rozmowa z Grażyną Białopiotrowicz, coachem, trenerem biznesu, trenerem rozwoju osobistego oraz umiejętności interpersonalnych." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(27) "TWOJE ZWIĄZKI TO PORAŻKA?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_624" ["body"]=> string(17976) "

Sylwia Stodulska-Jurczyk: Od wielu lat pracuje Pani z osobami, które nie wiedzą, jak znaleźć partnera na stałe. W czym tkwi ich problem?

Grażyna Białopiotrowicz: W ostatnim czasie mam coraz więcej klientów, którzy zgłaszają się do mnie z konkretnym zadaniem: "proszę mi pomóc znaleźć partnera na stałe, moje dotychczasowe związki to jedna, wielka porażka, proszę powiedzieć, co robię nie tak, może ze mną jest coś nie w porządku."

Natomiast z wieloma innymi moimi klientami współpraca rozpoczynała się na polu biznesowym lub politycznym. Zatem trafia do mnie człowiek, który osiągnął w swojej karierze zawodowej określony pułap i ma pytanie o to, co dalej: jak się rozwijać, dokąd zmierzam, co tak naprawdę jest dla mnie ważne? Często są to osoby, które mają za sobą wiele sukcesów, są cenione, cieszą się uznaniem otoczenia.

Dlaczego do tej pory nie zdecydowały się na poważny związek?

W pracy nad rozwojem osobistym ważna jest weryfikacja życia osobistego klienta. Dość często okazuje się, że życie osobiste moich klientów bywa odłożone na bok, bywa gdzieś na drugim planie lub jest mało satysfakcjonujące. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, lecz można spośród nich wskazać dwie najczęściej spotykane.

Pierwsza przyczyna jest dość prozaiczna – brak umiejętności i doświadczenia w budowaniu bliskich relacji z innymi. Praca, którą lubimy, potrafi pochłonąć całą naszą energię, wypełnić nasz czas i wkrótce może wypełnić całe nasze życie. Wiele osób oddających się pracy, ma poczucie zadowolenia i szczęścia, bo realizują się, spełniają, rozwijają, i z czasem zapominają, że brak równowagi pomiędzy życiem zawodowym a życiem prywatnym wcześniej czy później da o sobie znać.

Wiele osób ma przekonanie, że na miłość, małżeństwo, rodzicielstwo przyjdzie jeszcze czas i że sobie z tym poradzą. Tymczasem wchodzą w luźne relacje oparte na wspólnej zabawie, wspólnym spędzaniu czasu i seksie bez zobowiązań. Takie relacje są wygodne, dają poczucie wolności, lecz prowadzą także do tego, że ludzie przestają budować bliższe relacje z innymi i z czasem jest im coraz trudniej zaangażować się w związek.

Dlaczego tego nie potrafią?

Gdyż nie tylko doświadczenie w tym zakresie jest skromne, lecz także potrzeba bliskości i budowania relacji intymnych zostały zagłuszone. Czasem też jest tak, że ludzie unikają bliskich relacji wskutek negatywnych doświadczeń z przeszłości. Obawa przed ponownym doświadczeniem porzucenia, rozstania, zawiedzionego zaufania sprawia, że niektórzy unikają wchodzenia w dłuższy związek.

Druga przyczyna, dla której życie osobiste moich klientów jest niezbyt udane, wynika z tego, że przestają postrzegać samych siebie i być postrzeganym przez innych jako osoba prywatna, czyli "ja - jako Ewa", "ja - jako Piotr". To obawa przed tym, kim będę, jeżeli przestanę być prezesem, aktorką, modelką, przewodniczącym komisji?
Wiele osób podejmuje starania, by ułożyć sobie życie i spędzając dużo czasu w pracy, tam właśnie poznają ludzi, zdobywają przyjaciół. Na co dzień bywają w kręgu osób, które znają je z racji wykonywanego zawodu, pełnionej funkcji. Oznacza to, że jeżeli nawet zależy komuś na zbudowaniu trwałego związku i szuka dla siebie partnera, to potencjalni kandydaci postrzegają go z perspektywy pełnionej roli, czyli Tomek – nie jest zwykłym Tomkiem, mężczyzną, a przede wszystkim prezesem, prawnikiem, dentystą itd.

To dlatego osobom publicznym tak trudno jest znaleźć partnera. Zawsze zadają sobie pytanie: Czy on/ona jest ze mną, bo mnie kocha, akceptuje, ceni, podziwia, czy dlatego, że jestem kimś znanym? Bycie postrzeganym z perspektywy zawodu, funkcji, stanowiska mocno zmienia obraz danej osoby i sprawia, że trudno jest być postrzeganym takim, jakim jest się naprawdę.

Z takim dylematem borykają się częściej kobiety czy mężczyźni?

Szczególną trudność w tym zakresie mają kobiety biznesu i polityki. Kobieta na wysokim stanowisku, znana, jest postrzegana przez mężczyzn, jako kobieta silna, niezależna, apodyktyczna, bezwzględna. Co oznacza, że mężczyźni postrzegają ją poprzez jej pryzmat stanowiska, funkcji zamiast widzieć w niej po prostu kobietę z jej radościami, smutkami, obawami.

Mężczyźni wobec kobiet, które postrzegają w świetle ich stanowiska, roli, czy funkcji, zachowują się w różnoraki sposób – albo rywalizują z wyimaginowanym obrazem kobiety silnej i niezależnej, albo się wycofują w obawie, że są zbyt mało atrakcyjni, zbyt słabi. Jeszcze inni chcą skorzystać na sile owych kobiet, ich niezależności, wchodząc w rolę nieporadnego dziecka, którym trzeba się zaopiekować.

Zatem kobiety o wysokiej pozycji społecznej i zawodowej bardzo często wikłają się w związki dla siebie zupełnie nieodpowiednie, czyli oparte na walce i rywalizacji, albo oparte na opiekowaniu się swoim nieporadnym partnerem. Wcześniej czy później taki związek nie wytrzymuje próby czasu i codzienności, co w efekcie prowadzi do rozstania.

Co następuje w życiu osób, że nagle "budzą się" i pytają siebie, jak to się stało, że przegapili moment na miłość? To impuls czy stopniowe dojrzewanie do tego, że nie chce się być dłużej samemu?

Przebudzenie pojawia się w różnych momentach życia i trudno tu wskazać konkretne sytuacje. Przede wszystkim chodzi o uświadomienie sobie tego, że z moim życiem coś jest nie tak… Niemal każdy z nas potrafi ocenić, czy jest zadowolony ze swojego życia, pracy, relacji z bliskimi.

Na ogół czujemy, gdy coś jest nie w porządku, jednak bardzo często samych siebie przekonujemy, że jest dobrze. Poczucie dyskomfortu i niepokój są tłumione przez racjonalne myślenie. Potrafimy trwać w takim stanie całymi latami, aż w końcu wydarzy się coś, co sprawia, że człowiek decyduje się na spotkanie z trenerem rozwoju osobistego, coachem, czy terapeutą.

Wydarzenie, będące przyczyną spotkania, może być ekscytujące – np. konkurs na wysokie stanowisko, wybory parlamentarne. Czasem są to wydarzenia smutne, takie jak porzucenie, rozstanie z bliską osobą, zwolnienie z pracy, choroba, rozwód, czyli wydarza się coś, co sprawia, że dokonujemy przewartościowania.

Zatem do decyzji o poszukiwaniu partnera dochodzimy czasem nagle, a czasem stopniowo do tego dojrzewamy, gdy uświadomimy sobie, że właściwie idziemy inną drogą niż chcemy.

Weźmy na przykład kobietę po czterdziestce, która ma dorosłą córkę powoli układającą własne życie. Ta kobieta zaczyna się zastanawiać, czy i ona – gdy ma wreszcie więcej czasu dla siebie – ma teraz szansę na nowy związek. Co zdecyduje o tym, że jej się to uda?

Czterdziestolatka, która ma dorosłą córkę, na ogół wcześniej próbowała ułożyć sobie życie i robiła to bezskutecznie. Prawdopodobnie popełniała wiele dość popularnych błędów w tym zakresie. Gdy córka wyjdzie z domu, owa czterdziestolatka będzie poszukiwała partnera bardziej intensywnie albo w ogóle zrezygnuje z tego na rzecz życia życiem córki.

Często zdarza się, że zarówno kobiety jak i mężczyźni na pewnym etapie życia dochodzą do wniosku, że miłość, randki i seks są już za nimi, mimo, że nadal pragną bliskości z drugim człowiekiem. A rezygnacja z własnego szczęśliwego związku często przekłada się na nadmierne zaangażowanie się w życie własnych dzieci, sąsiadów albo innych ludzi, np. poprzez działalność w różnego rodzaju organizacjach czy stowarzyszeniach. Tam znajdują poczucie bycia potrzebnym, ważnym i niezastąpionym, co rekompensuje im samotność w swoich czterech ścianach.

Wiek nie ma tu jednak żadnego znaczenia. Istotna jest przede wszystkim potrzeba bycia blisko z drugim człowiekiem i decyzja o tym, że chce tę osobę spotkać, a potem dobrze jest skorzystać z wiedzy, kontaktów i możliwości innych ludzi.

[ext_img=o]578[/ext_img]


Gdy poznajemy kogoś, kto stwarza wrażenie naszego ideału, to jaką mamy pewność, że ten ktoś będzie także pasował do naszego idealnego związku, o którym marzymy? Na początku to chyba trudne, bo zafascynowani nową znajomością - idealizujemy drugą osobę i popełniamy błędy? A potem przeżywamy bolesne rozczarowania… Czy możemy kierować się jakimś kluczem?

Miłość to wciąż zmieniający się proces, który - jak każdy proces - ma swój początek, rozwinięcie i zakończenie. Miłość zawiera trzy składniki: namiętność/pożądanie, czyli tzw. chemię, otwartość/intymność oraz deklarację/zaangażowanie. Obecność poszczególnych składników pozwala określić, na jakim etapie rozwoju jest związek.

Najpierw jest Zakochanie, czyli pierwszy etap rozwoju związku, kiedy chemia/namiętność jest głównym składnikiem miłości. To na tym etapie mamy różowe okulary i postrzegamy drugą osobę, jako wyjątkową. Działa tutaj głównie chemia, która wpływa na poziom poszczególnych hormonów i ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Na tym etapie pojawia się także tzw. błąd aureoli, który polega na tym, że osobom, które nam się podobają, przypisujemy wiele cech pozytywnych, czyli jesteśmy przekonani, że na przykład nowopoznana piękna kobieta na pewno jest inteligentna, taktowna, kulturalna, zaradna, opiekuńcza, delikatna i nawet, jeśli nic nie wskazuje na to, że tak jest, to my i tak jesteśmy przekonani o tym, że tak jest z pewnością.

Potem, gdy do tego stanu zauroczenia dołączymy rozmowy, wyznania, zwierzanie się sobie, bezgraniczną niemal szczerość, wówczas pojawia się drugi etap związku, nazwany Romantycznymi początkami. Kiedy para się poznaje bliżej i jest nadal sobą zauroczona (chemia nadal jest wyczuwalna) i decyduje się zostać parą, a nawet ze sobą zamieszkać. Wtedy przechodzimy do trzeciego etapu rozwoju związku i mamy Związek kompletny. Na tym etapie jest najprzyjemniej i etap ten osiągamy na przestrzeni ok. 2 lat. Wówczas sądzimy, że tak będzie zawsze, że nasza miłość jest jedyna, wyjątkowa i niepowtarzalna, że nie grozi jej żaden kryzys, że innym, owszem, dzieją się różne rzeczy, lecz nas to ominie.

A gdy problemy nas jednak nie omijają, następuje kryzys?

Po ok. 2 latach w naturalny sposób wygasa między partnerami pożądanie, czyli chemia. Jeżeli otwartość/intymność w związku była głęboka, gdy para zdążyła się ze sobą zaprzyjaźnić - wówczas przejdzie do czwartego etapu związku zwanego Związkiem przyjacielskim.

Brak spoiwa w postaci przyjaźni, opartej na otwartości, sprawia, że wiele par w tym czasie się rozstaje. Natomiast Związek przyjacielski jest tym etapem rozwoju związku, który pozwala partnerom przeżyć wiele lat razem, dając satysfakcję obu stronom.

Czasem bywa tak, że mimo braku chemii, otwartości i przyjaźni ludzie nadal pozostają ze sobą w związku, mieszkają razem, wyjeżdżają na wakacje, bo mają wspólny majątek, bo razem pracują, bo mają dzieci itd. Są razem, lecz jakby osobno, mało ze sobą rozmawiają, coraz mniej o sobie wiedzą, żyją oddzielnie. Mamy wówczas do czynienia z tzw. Związkiem pustym. Rozpad związku (ostatni etap związku) następuje wówczas, gdy między partnerami brakuje namiętności, brakuje otwartości, czyli coraz mniej o sobie wiedzą, coraz mniej sobie mówią i gdy jedna ze stron lub obie decydują się na rozstanie.

A co ze związkiem, w którym dominuje namiętność i pożądanie? To wystarczy, by związek przetrwał?

Czasem można spotkać Miłość fatalną, której specyfika polega na tym, że dwie osoby decydują się być parą (zaangażowanie), jest między nimi namiętność i pożądanie, lecz w żaden sposób nie potrafią się przed sobą otworzyć, poznać nawzajem i zaprzyjaźnić.

Dość często jest to związek burzliwy, pełen napięć, konfliktów i niedomówień, gdyż obie strony tak naprawdę mało o sobie wiedzą, nie rozumieją siebie nawzajem, nie akceptują wielu swoich zachowań, trudno jest im ujawnić swoje pragnienia, potrzeby, smutki w obawie przed krytyką, odrzuceniem, brakiem zrozumienia.

Czy istnieje coś takiego jak predyspozycja do utrzymywania lub niszczenia związków, w które wchodzimy? Każdy zna osoby, które przez kilkadziesiąt lat są w udanym związku z pierwszą czy drugą miłością życia, i takie, które wciąż wchodzą w krótkotrwałe i burzliwe związki. Są jakieś określone reguły?

Dość często posługujemy się zwrotem: "on nie jest w moim typie", "podobają mi się blondynki". Oznacza to, że poszukujemy drugiej połowy według własnego klucza, mamy swój określony wzorzec, do którego przymierzamy poznaną osobę i jeżeli do niego pasuje - to ją wybieramy, a gdy nie pasuje – odrzucamy.

Ciekawe jest to, w jaki sposób ów klucz powstaje i dlaczego jest on taki, a nie inny? Jest wiele teorii na ten temat, dlatego dobrze jest najpierw poznać klucz, którym się kierujemy, a następnie określić jego pochodzenie. Chodzi o to, że bywa czasem tak, że klucz ów nam szkodzi, czyli wybieramy partnerów, którzy są dla nas osobami nieodpowiednimi, z którymi będziemy nieszczęśliwi. Uświadomienie sobie tego daje nam możliwość zmiany wzorca i bardziej świadomego podejścia do nowych znajomości i nowych związków.

Czego konkretnie dotyczy nasz osobisty wzorzec?

Wzorzec, którym się kierujemy dotyczy wyglądu zewnętrznego i określonych zachowań, które sprawiają, że dana osoba staje się dla nas atrakcyjna, pożądana, że chcemy dzielić z nią swoje życie. Pracowałam z klientką, której kolejne związki były nieudane i mocno ją wyniszczały emocjonalnie. Okazało się, że niemal każdy związek zaczynał się tak samo – kobieta wiązała się tylko z tymi mężczyznami, którzy ją wybierali - a nie odwrotnie - i którzy okazywali swoją fascynację jej osobą. To wystarczyło, by angażowała się w związek, nawet, jeśli mężczyzna ów zupełnie nie podobał jej się fizycznie i wiele ich dzieliło. To nie miało dla tej kobiety znaczenia, bo najważniejsze było to, że mężczyzna był nią zauroczony.

Należy pamiętać także o tym, że żyjemy wśród ludzi i - chcemy tego, czy nie – każdy z nas wywołuje u innych określone wrażenia i reakcje. Zatem każdy z nas jest także obiektem obserwacji, zainteresowania, pożądania. Okazuje się, że poprzez swoje ubranie, sposób bycia, poruszania, się, prowadzenia rozmowy, wykonywaną pracę - zwracamy uwagę ludzi, dla których nasz sposób bycia i życia jest atrakcyjny, odpychający lub mało ciekawy.

Oznacza to, że możemy wzbudzać zainteresowanie u określonych osób. Ciekawe jest to, że w zależności od tego, jak jesteśmy postrzegani przez innych, takie osoby się nami interesują. Jest takie powiedzenie: jak cię widzą, tak cię piszą. Parafrazując to powiedzenie, można stwierdzić: jak cię widzą, tak cię podrywają.

A co, jeśli wysyłamy sprzeczne sygnały i przyciągamy do siebie osoby zupełnie nie dla nas?

Swego czasu pracowałam z klientem, który przez lata wikłał się w związki z kobietami, które go wykorzystywały - nie tylko materialnie, lecz także emocjonalnie. Był z tego powodu nieszczęśliwy i mocno zagubiony. Mężczyzna ów był postrzegany przez kobiety jako silny, odważny, przebojowy i interesowały się nim kobiety, które - podobnie jak on - były odważne, przebojowe, pewne siebie i dbające o własne potrzeby.

Natomiast mężczyzna ów w rzeczywistości był czuły, wrażliwy, delikatny, bardzo uczynny i pomocny. Od partnerki najbardziej potrzebował czułości, opieki, wsparcia, troski, akceptacji, oddania i zaufania. A przyciągał do siebie kobiety niezależne, z pasją, z tupetem, odważne i dbające przede wszystkim o własne potrzeby, a potrzeby partnera były na dalszym planie.

Zatem dobrze jest pod kierunkiem specjalisty zweryfikować odbiór naszej osoby w oczach potencjalnych partnerów. Mając świadomość wywoływanego wrażenia, świadomość tego, dla kogo jesteśmy atrakcyjni, a dla kogo nie – można dokonać zmian, by być bardziej spójnym z samym sobą oraz by robić dobre wrażenie na osobach, którymi my jesteśmy zainteresowani.

rozmawiała Sylwia Stodulska-Jurczyk
Artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]578[/ext_img]

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1344112833" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(49) "https://facetpo40.pl/zwiazek/boisz-sie-kobiet-4s/" ["link_info"]=> string(21) "Boisz się kobiet 4S?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(81) "związek, miłość, rozstanie, sympatia, jak znaleźć kobietę, druga połówka" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_624" ["visits_counter"]=> string(5) "17820" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1344315600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [33]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "598" ["slug"]=> string(20) "jak-zdrowo-rozmawiac" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(22) "Jak zdrowo rozmawiać?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(282) "Czemu tak naprawdę służy rozmowa w codziennym życiu? Jakie potrzeby jest w stanie zaspokoić? Czy prawdą jest to, że większe znaczenie dla naszych kontaktów z innymi ludźmi ma to, w jaki sposób prowadzimy rozmowy, a mniej istotne jest, co podczas nich mamy do powiedzenia?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(25) "CZY POTRAFISZ ROZMAWIAĆ?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_598" ["body"]=> string(4396) "

Poniżej przestawiamy zasady przygotowane przez ekspertów z portalu PoProstuZdrowo.pl, aby komunikowanie dawało satysfakcję i ułatwiało porozumienie:

1. Mów o tym, co czujesz i myślisz, w pierwszej osobie liczby pojedynczej

Wprost wyrażaj swoje przeżycia i przekonania. Jeżeli jesteś wesoły i zadowolony, podziel się tym z drugą osobą, jeżeli jesteś zmartwiony lub zły, nie tłum w sobie złych emocji, a wyraź to, co czujesz (lepiej powiedzieć: „Złości mnie, że nie dajesz mi dojść do słowa” niż okazywać złość przez ciskanie w podłogę kolejnego talerza z zestawu obiadowego). Skrywanie własnych odczuć i myśli może stać się dodatkowym źródłem zasilającym już trwający konflikt. Ważne też – szczególnie w rodzinie – by każdy mówił we własnym imieniu. Nawet, jeżeli utożsamiasz się z opiniami innych, identyfikujesz się z nimi, staraj się wypowiadać je jako własne, np. zamiast powiedzieć „Mężczyźni są lepszymi kierowcami”, powiedz: „Uważam, że mężczyźni są lepszymi kierowcami”.

2. Mów zawsze bezpośrednio do drugiej osoby w jej obecności

W ten sposób od razu możesz uniknąć niejasności i jesteś w stanie od razu wyjaśnić ewentualne nieporozumienia. Oczywiście, szczególnie przy sprawach trudnych, mówienie wprost wymaga wiele odwagi i może wiązać się z silniejszymi emocjami. Jednak w takich sytuacjach przekazywana przez ciebie informacja jest bardziej szczera - jest jak wyciągnięcie ręki do drugiej osoby, pokazuje twoje dobre intencje.

3. Staraj się zachować spójność pomiędzy wypowiadanymi słowami a komunikatami niewerbalnymi

Wysyłanie niespójnych komunikatów może powodować dezorientację u rozmówcy, utrudniać właściwe porozumienie, a przede wszystkim wzbudzać podejrzliwość i podważać zaufanie do ciebie. Sytuacje takie mogą mieć miejsce na przykład, gdy mówisz podniesionym, pełnym gniewu głosem, jednocześnie uśmiechając się.

4. Staraj się w rozmowie zawsze zauważać i rozumieć drugiego człowieka

Świat przeżyć i odczuć drugiego człowieka jest niepowtarzalny, może znacznie różnić się od twojego. Jednak próba podążania ścieżką jego myśli i doświadczeń pozwoli ci lepiej zrozumieć drugą osobę. Ten, kto doświadcza zrozumienia i empatii od innych, bardziej akceptuje samego siebie. Staje się odważniejszy, wyzbywając się złości, poczucia winy i różnego typu obaw, często mających swe źródło w niepewności i braku akceptacji. Jest bardziej otwarty na przeżywanie pozytywnych emocji i uczuć, potrafi doświadczać i dzielić się z nimi innymi. W konsekwencji, ucząc się wyrozumiałości, sam nabywa umiejętności wczuwania się i lepszego rozumienia drugiego człowieka.

5. Zrewiduj negatywne i krzywdzące przekonania na temat innych ludzi

Szczególnie, jeżeli wynikają one z niepotwierdzonych opinii. Wszelkie uogólnienia, jakie czynimy na temat innych i otaczającego nas świata, są niezbędne do porządkowania naszych myśli i wyobrażeń, jednak ich konsekwencją często bywają zbytnie uproszczenia. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, gdy opinie wzmacniamy niepotrzebnymi wyrazami typu: "zawsze" i "nigdy". Nie zwracamy na nie uwagi, a mocno możemy nimi zranić (np. „Tobie nigdy nic nie wychodzi”, „Ty zawsze się spóźniasz”). Staraj się tworzyć własne osądy i opinie o innych, które będą bardziej rzetelne i będą pasowały do ogólnej oceny.

6. Bądź obiektywny w wyrażaniu opinii

Staraj się zachować równowagę pomiędzy krytyką a pochwałą. Zwracaj uwagę, by dostrzegać w drugiej osobie pozytywne cechy i informować ją o nich. Ludzie mają tendencje do dostrzegania tego, co złe i wyrażania z tego powodu swego niezadowolenia, przyjmując, że pozytywne zachowanie jest czymś naturalnym, niewymagającym pochwały. Moc sprawcza takich miłych słów jest ogromna, a przecież każdy lubi, kiedy mówią o nim i do niego dobrze.

Kinga Litwińczuk

" ["ancestor_id"]=> string(2) "39" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1342389266" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "87" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(49) "https://facetpo40.pl/zwiazek/boisz-sie-kobiet-4s/" ["link_info"]=> string(21) "Boisz się kobiet 4S?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(95) "zdrowa rozmowa, komunikacja, dyskusja, jak rozmawiać, jak się kłócić, jak się porozumieć" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_598" ["visits_counter"]=> string(5) "11026" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1342414800" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "87" ["name"]=> string(18) "Edukacja i rozwój" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(18) "Edukacja i rozwój" ["about"]=> string(226) "Zadbaj o rozwój osobisty i podnieś swoją wartość na rynku. Zapisz się na studia podyplomowe, ucz się języków, wybierz kursy podnoszące twoje kwalifikacje. Tu dowiesz się, jak mądrze zainwestować w swoją wiedzę." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-edukacja-i-rozwoj" ["lft"]=> string(2) "91" ["rgt"]=> string(2) "92" ["level"]=> string(1) "2" } } [34]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "588" ["slug"]=> string(41) "mezczyzni-boja-sie-konfliktow-z-kobietami" ["dont_use_tags"]=> string(33) "doświadczenie , porządek, motor" ["title"]=> string(47) "Mężczyźni boją się konfliktów z kobietami" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(340) "Dyskusje na drażliwe tematy częściej rozpoczynają kobiety. Mężczyźni raczej ich unikają, aż 85 proc. z nich zamyka się podczas kłótni. Przyjmują postawę obronną, ukrywają się za murem obojętności, zdarza się że przybierają pogardliwy lub napastliwy ton. Robią wszystko, by uciszyć kobietę i uciąć temat. Dlaczego?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(19) "FACET UNIKA STARCIA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_588" ["body"]=> string(4224) "

[powiazane]Można by odpowiedzieć krótko – bo jesteśmy różni, ale temat wart jest podrążenia. Dlaczego często zdarza się, że tak skrajnie różnie chcemy rozwiązywać konflikty? Odpowiedź znajdziemy w naszym dziedzictwie ewolucyjnym.

Musimy cofnąć się do czasów dawnych. Tak dawnych, kiedy to życie ludzi ograniczały role ściśle przypisane płci, czyli kobiety opiekowały się dziećmi, mężczyźni chodzili na łowy. Nadal w byciu matką kobiecie pomaga oksytocyna – dzięki niej może wykarmić dziecko. Poziom tego hormonu wzrasta, gdy kobieta jest spokojna, zrelaksowana, opanowana. Wniosek – dla dobrej matki lepiej jest, gdy nie jest zestresowana i gdy panuje nad sobą. W naturalnej selekcji taka wygrywała, bo wówczas szansa na przeżycie dziecka była większa.

Podczas, gdy zadaniem kobiety było karmienie i opiekowanie się potomstwem, mężczyzna był myśliwym. Polował, walczył. Przetrwał, zdobył, jeśli zachowywał ciągłą czujność. Wygrywały te męskie jednostki, u których poziom adrenaliny szybko rósł i wolno obniżał się. Mężczyzna był bardziej dostosowany, by żyć w stanie stresu. Takich też chętniej wybierały kobiety, bo byli w stanie zapewnić im i dzieciom byt.

Skutek pozostał nam do dzisiaj

Układ sercowo-naczyniowy u mężczyzn po przeżytym stresie wolniej powraca do stanu normalnego. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley przeprowadzili na ten temat badania. Gdy kobieta i mężczyzna nagle usłyszą huk pękającej opony, jego serce szybciej przyspieszy bicie, a przyspieszone tętno utrzyma się dłużej, niż u niej. To samo dzieje się z ciśnieniem. Wniosek? Kobieta później się denerwuje i szybciej uspokaja. Wytrącony z równowagi mężczyzna dłużej przebywa w stresie. Szybciej uspokoi się, jeśli ma okazję do zemsty, kobieta natomiast znowu zestresuje się, gdy będzie brać odwet.

[article_adv]

Konflikt bardziej obciąża faceta

To różnice w fizjologicznej reaktywności naszych organizmów wpływają na to, jak przeżywamy stres podczas kłótni – uważa amerykański psychoterapeuta John M. Gottman, światowy specjalista od terapii par. Biologiczny fakt jest taki – konflikty bardziej uderzają w mężczyzn, niż w ich partnerki. Schemat naszego postępowania najczęściej jest następujący. Kobieta, z zasady łatwiej radząca sobie z sytuacją stresową, odważniej rozpoczyna dyskusję na drażliwe tematy. Chce wyjaśnić coś, co ją niepokoi, boli, denerwuje. Nie boi się drążyć, bo dopiero rozwiązanie problemu ją uspokoi. Dąży do harmonii, pojednania.

Ale mężczyzna inaczej to odbiera, wydaje mu się, że ona podejmuje walkę i walczy po swojemu. Skoro gorzej sobie radzi z taką konfrontacją, robi uniki. Działa w swoim, męskim stylu. Częściej zalewają go negatywne uczucia, które przynosi mu wysoki poziom adrenaliny, wzrastający podczas kłótni. Myśli sobie wówczas: „Czego ona ode mnie chce?”, „Ja się jej jeszcze odpłacę!”, „Nie muszę tego tolerować!”. Może to doprowadzi nawet do pogardy i napastliwości.

Albo mężczyzna uważa się za ofiarę narzekań i dociekliwości partnerki, co każe mu przybierać postawę obronną, często przejawiającą się obojętnością. Robi wszystko, by ją uciszyć. Działania kobiety – jej próby wyjaśnienia nieporozumień – nie są jego sposobami działania.

 

Powyższe zasady nie odnoszą się do każdej kobiety i każdego mężczyzny. Z badań amerykańskich psychologów wynika jednak, że do zdecydowanej większości. Warto zastanowić się nad tym przy okazji kolejnej kłótni i bardziej świadomie podejmować dialog z partnerką. Pamiętając, że funkcjonujemy inaczej, możemy łatwiej znaleźć porozumienie.

 

Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]558[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1341678150" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(52) "https://facetpo40.pl/zwiazek/przepraszaj-skutecznie/" ["link_info"]=> string(40) "Musisz przeprosić? Zrób to skutecznie!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(68) "zwierciadlo, konflikty, związek, kłótnia, relacje, damsko-męskie" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_588" ["visits_counter"]=> string(5) "21171" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [35]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "511" ["slug"]=> string(22) "przepraszaj-skutecznie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(31) "Kobietę przepraszaj skutecznie" ["avatar_description"]=> string(25) "Jak przeprosić kobietę?" ["avatar_alt_text"]=> string(24) "jak przeprosić kobietę" ["lead"]=> string(277) "Słowo „przepraszam” potrafi wypowiedzieć każdy, ale już nie każdy robi to skutecznie. Przepraszanie to swego rodzaju sztuka, jednak niewielu tak naprawdę potrafi to robić, szczególnie, gdy naraził się kobiecie. Oto kilka sposobów na to, jak przeprosić kobietę." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(48) "Ale musisz wiedzieć, jak to zrobić skutecznie." ["superbox_title"]=> string(23) "NABROIŁEŚ? PRZEPROŚ!" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_511" ["body"]=> string(10107) "

[powiazane] Przeskrobałeś coś, uraziłeś swoją kobietę i nie wiesz, jak się z tego wyplątać. Próbowałeś już zwykłego „przepraszam”, ale ona twoich przeprosin nie przyjęła. Co gorsza, nie chce w ogóle z tobą rozmawiać. Bez paniki! Jeszcze nie wszystko stracone, musisz po prostu posiąść tajemną sztukę przepraszania.

Jak zatem przeprosić kobietę, aby spojrzała na ciebie przychylnym okiem? Na początek powinieneś poznać koronną zasadę: samo słowo „przepraszam” nie wystarczy! Dobrze zapamiętaj tę regułę i wprowadź ją na zawsze do swego męskiego kodeksu, bo to nie pierwszy i nie ostatni raz, kiedy widzisz przed sobą śmiertelnie obrażoną kobietę.

[article_adv]One po prostu lubią być przepraszane. Z tym, że nieudolne przeprosiny mogą tylko pogorszyć sytuację. Kobiety doceniają pełnych skruchy mężczyzn, którzy potrafią zrozumieć ich zachowanie i uczucia, którzy posiadają wyczucie sytuacji i są zaopatrzeni w jakiś ładny, najlepiej połyskujący atrybut.

Przepraszanie jest sztuką, ale pamiętaj, że tylko praktyka czyni mistrza. Jeśli przyswoisz sobie kilka prostych sposobów i zaczniesz je wprowadzać w życie, szybko nauczysz się robić to perfekcyjnie – a przecież większe czy mniejsze grzeszki leżą w męskiej naturze i jeszcze nie raz będziesz musiał posypać głowę popiołem. Jak zatem skutecznie przepraszać?

Pomysł na przeprosiny 1: kup jej prezent

Kobiety lubią być obdarowywane, wiemy o tym nie od dziś. Zatem nie ma prostszego pomysłu niż przepraszanie z dobrym fantem w ręku.

1. Sposób na kwiatka – to chyba najstarszy i pozornie najprostszy sposób – kupujesz kobiecie ładny bukiet kwiatów i masz święty spokój. Ale czy na pewno? Przecież nie wszystkie kobiety lubią róże (a po te mężczyźni sięgają najczęściej, w końcu czerwone róże są symbolem miłości, oddania i pożądania, więc pasują do tej sytuacji jak ulał), ba nie wszystkie kobiety lubią kwiatki w ogóle! W związku z tym przed wręczeniem w ramach przeprosin swojej ukochanej bukietu, powinieneś zorientować się, czy ona nie ma na nie np. na alergii, czy je lubi i czy nie uważa ich przypadkiem za stratę pieniędzy. Następnie musisz dowiedzieć się, jakie kwiaty są jej ulubionymi, a których widoku nie może znieść. Może okazać się także, że od bukietu wolałaby kwiatki doniczkowe. Najlepiej o te preferencje zapytaj jej matkę albo przyjaciółkę.

2. Sposób na czekoladki – to również chętnie wykorzystywany przez mężczyzn sposób, jednak pamiętaj, że za nim kryje się pewna pułapka. Pomijając fakt, że nie wszystkie kobiety lubią słodycze, a jak lubią, to trzeba wiedzieć, jakie konkretnie – musisz zorientować się, czy twoja ukochana przypadkiem nie jest na diecie. Jeśli jest i odmawia sobie z trudem słodyczy, a ty wręczysz jej pudełko czekoladek, to popełnisz najgorsze z możliwych faux pas, a zamiast buziaka na zgodę, dostaniesz po prostu z liścia. Ale też pod żadnym pozorem nie mów jej, że nie kupiłeś czekoladek, bo jest na diecie. Inaczej wydasz na siebie wyrok, bo ona niechybnie uzna, że uważasz ją za grubą. Musisz do sprawy podejść bardzo delikatnie i z ogromnym wyczuciem.

3. Sposób na misia – kobiety zazwyczaj uwielbiają pluszaki, wynika to częściowo z ich instynktu macierzyńskiego, a częściowo z wrodzonej delikatności. Ponadto lubią mieć w zasięgu ręki jakąś rzecz, która będzie im bezpośrednio kojarzyć się z tobą, a do misia mogą dodatkowo się przytulić. Niestety, i tu grunt jest dość grząski, bo to, że kobiety uwielbiają pluszaki, nie stanowi żadnej reguły. Wręcz przeciwnie niektóre mogą uznać taki gest za niezwykle infantylny, dlatego przed wręczeniem ukochanej misia, zastanów się, czy doceni taki gest.


[powiazane]

4. Sposób na kolację – kobiety są z natury romantyczkami i nic nie działa na nie równie łagodząco jak romantyczna kolacja we dwoje w otoczeniu świec i kadzidełek (uwaga nie przesadź z nimi, bo ból głowy i zaduch może ją tylko jeszcze bardziej rozdrażnić). Zadbaj o to, żeby na stole znalazły się jej ulubione potrawy, nie zaszkodzą także jakieś afrodyzjaki na wypadek, gdyby poszło ci z przeprosinami nadspodziewanie dobrze.

5. Sposób na romantyczny wyjazd – w ramach przeprosin możesz także zaprosić ją na romantyczny weekend np. w Paryżu – stolicy zakochanych. Na pewno doceni taki gest, ale uważaj – jeśli wasza sytuacja finansowa nie jest w najlepszym stanie, to ona może wpaść w furię, że przepuszczasz ostatnie pieniądze na niepotrzebne bzdety.

[article_adv]

6. Sposób na SPA – SPA to najlepsze miejsce na wypoczynek, a prezent w postaci karnetu do tego przybytku da jej pewność, że jak nikt zasłużyła sobie na relaks. Uważaj jednak, żeby nie zrozumiała tego opacznie: „masz kobieto karnet i daj mi święty spokój, niech inni zajmą się tobą”.

7. Sposób na błyskotki – i w końcu rzecz najważniejsza: nic na kobietę nie działa tak jak biżuteria, najlepiej droga i z porządnym brylantem. Tutaj jednak powinieneś także zachować pełną czujność – dowiedz się, jakie kamienie lubi najbardziej, czy woli złoto czy srebro (a może białe złoto). I pamiętaj, lepiej nie kupuj jej pierścionka, jeśli nie masz zamiaru jej się oświadczyć!

Pomysł na przeprosiny 2: postaraj się fizycznie

1. Sposób na seks – zgodnie ze starą zasadą: na kłótnie najlepszy jest seks. Sporo w tym racji, jednak musisz odpowiednio przygotować się do niego, bo kobieta obrażona zwyczajnie nie ma ochoty na szaleństwa w łóżku. Powiedz jej, że od teraz jesteś jej uniżonym sługą lub niewolnikiem i może zrobić z tobą wszystko, co zechce. Potraktuj ją jak królową, jak tylko wróci z pracy zdejmij jej płaszcz, następnie buty, weź ją na ręce i zapytaj, gdzie chce, żebyś ją zaniósł. Pamiętaj, że każda stara zasada wymaga pewnej modyfikacji i nie sam seks okazuje się najlepszym sposobem na kłótnie, ale rewelacyjna gra wstępna!

2. Sposób na masaż – obrażona kobieta to zdenerwowana kobieta, a na nerwy doskonały jest umiejętnie zrobiony masaż. Przygotuj olejki lub oliwki specjalnie przeznaczone do masażu, zrób odpowiedni nastrój – zapal świeczki, podpal jedno kadzidełko, rozsyp dookoła łóżka płatki róż, spraw, by twoja ukochana poczuła się zrelaksowana. Pamiętaj, że po dobrym masażu człowiek zrelaksowany ma ochotę na… sen. Więc nie próbuj łączyć tego punktu z poprzednim i pozwól jej spokojnie zasnąć.

3. Sposób na wysprzątane mieszkanie – wiele kobiet z natury jest pedantkami. Lubią, gdy wszystko wokół lśni i pięknie pachnie. Dlatego idealnym sposobem na przeprosiny może okazać się wysprzątane mieszkanie. Zanim ona wróci z pracy, ty zrób jej niespodziankę i uprzątnij mieszkanie. Na pewno doceni ten gest. Jeśli jednak nie masz zdolności porządkowych, możesz wynająć do tego odpowiednią osobę, jednak pod żadnym pozorem nie zdradź się, powiedz, że sam posprzątałeś!

Pomysł na przeprosiny 3: poświęć się

1. Sposób na oddanie pilota – to dość niekonwencjonalna metoda, ale może kobietę wzruszyć. Oddaj jej w posiadanie wszystkie przedmioty najbliższe twemu sercu: ulubione płyty, mp3, książki, a nawet pilota do telewizora. Taki gest da jej do zrozumienia, że nie ma nic ważniejszego od niej, że ty możesz jej oddać wszystko, co dla ciebie cenne, byleby ci wybaczyła.

2. Sposób na poprawę – obiecaj jej, że przestaniesz palić, że nie będziesz obgryzać już paznokci, że zaczniesz opuszczać deskę sedesową i będziesz zmywać po sobie. W ten sposób kobieta nabierze pewności, że jesteś w stanie naprawdę wiele dla niej poświęcić i zrezygnować ze swoich nawyków.

Pomysłów na przepraszanie jest wiele, jednak żaden z nich nie będzie skuteczny, jeśli nie będzie mu towarzyszyła… szczera rozmowa. Powiedz jej, jak bardzo ci przykro, wytłumacz, dlaczego doszło do takiej sytuacji i przyznaj się do winy, potem zapewnij ją, że to się więcej nie powtórzy. Spróbuj zrozumieć jej uczucia, postaw się w jej sytuacji. Daj jej do rozumienia, że w pełni zgadzasz się z jej oburzeniem, że rozumiesz, że ją zraniłeś. Przyrzeknij, że jeśli ci wybaczy, to ty na pewno jej to wynagrodzisz, a moment, w którym przyjmie twoje przeprosiny, będzie najpiękniejszym momentem w twoim życiu.

Agnieszka Vincenc

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1337371524" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(48) "https://facetpo40.pl/zwiazek/jak-dawac-prezenty/" ["link_info"]=> string(20) "Jak dawać prezenty?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(26) "Jak przeprosić kobietę? " ["seo_description"]=> string(170) "Słowo „przepraszam” potrafi wypowiedzieć każdy, ale już nie każdy robi to skutecznie. Jak więc przeprosić kobietę, aby spojrzała na ciebie przychylnym okiem?" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_511" ["visits_counter"]=> string(5) "52603" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1337493600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [36]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "276" ["slug"]=> string(21) "jaki-jestes-mezczyzno" ["dont_use_tags"]=> string(38) "kondycja , czas , kobieta , fantastyka" ["title"]=> string(26) "Jaki jesteś, mężczyzno?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(367) "Nieźle się wystraszyłeś - powiedzieli ci, że to punkt zwrotny twojego życia, czas wielkiej przemiany, pora na rozrachunek i przewartościowanie. A tymczasem skończyłeś czterdziestkę jakiś czas temu i nic się nie wydarzyło. No, może masz trochę więcej siwizny na głowie i centymetrów w pasie, ale poza tym - wszystko OK. Więc po co cały ten hałas?" ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(7385) "

Ta sytuacja dotyczy także ciebie - stoisz w łazience, golisz się i nucisz piosenkę obywatela GC… "Tak, tak - tam w lustrze to niestety ja, tak, tak…" Tylko dlaczego - "niestety", do cholery?! Szczupła sylwetka, błysk w oku, uśmiech na twarzy - facet jak się patrzy.

Fakt - czterdziestka już minęła, ale co z tego? Kto powiedział, że od tego momentu powinieneś zacząć się martwić, programowo cierpieć, przestać się bawić i śmiać, czuć się stary i niepotrzebny. Przecież wszystko wskazuje na to, że właśnie teraz, po czterdziestce, możesz w pełni korzystać z życia! Dzieciaki lada chwila się usamodzielnią albo już się usamodzielniły, osiągnąłeś dobrą pozycję w pracy, relacje z żoną są bardziej niż poprawne, zdrowie dopisuje, więc…?

No, tak boisz się, że i ciebie dopadnie legendarny, choć nie do końca określony stan zwany potocznie kryzysem wieku średniego. Brrr - co za paskudne określenie! Już samo słowo "kryzys" powoduje ciarki na plecach. No, i ten średni wiek… To - co? Już jest "z górki", tak? Niby jeszcze nie stary, ale o młodości pora już zapomnieć… Oj, nie jest dobrze. Czy aby na pewno?

[article_adv]

Lepsza połowa życia

Funkcjonują dziesiątki stereotypów, wręcz legend, dotyczących facetów po 40.: połowa życia, nieunikniony proces spadku wydajności inteligencji, krok od przekwitania, pora rozliczeń, pustka wewnętrzna, szajba odbija itd, itp.

Wystarczy, że spełnisz swoje dziecięce marzenie i kupisz sobie sportowy samochód (bo wreszcie cię na niego stać) i już masz przyklejoną etykietkę: "dotknięty kryzysem wieku średniego". Właśnie obchodziłeś czterdzieste-któreś drugie urodziny i w prezencie sprawiłeś sobie skok ze spadochronem - podobnie.

Dziecko-student "poszło na swoje" i urządzasz w jego pokoju bibliotekę science fiction - ta sama diagnoza. Masz dwa razy młodszą przyjaciółkę - no, łapiesz się do podręcznikowej definicji gościa, który przeżywa drugą młodość.

I nie ma znaczenia, że czujesz się doskonale, humor ci dopisuje i możesz bez przeszkód figlować w łóżku z partnerką kilka godzin, bez obawy, że do sypialni zajrzy wścibski nastolatek. Czy powinieneś się zatem przejmować i włożyć opowieści o "punkcie przełomowym" między bajki? Jednak nie do końca.

Decydujący moment

Nie ma żelaznej reguły, według której dokładnie w czterdzieste urodziny następuje zakończenie procesu emocjonalnego dojrzewania i po chwilowej stabilizacji i równowadze czas zagłębić się w rachunki sumienia, analizy dotychczasowych dokonań, czy dokonywać gwałtownych zmian w życiu.

Jednak właśnie "po czterdziestce" pojawiają się refleksje i pytania, których wcześniej nigdy sobie nie zadawałeś. Czy jestem na dobrej drodze, czy lubię samego siebie, czy może powinienem zmienić pracę, zweryfikować poglądy i stosunek do świata?


Złe samopoczucie, frustracje i długoletnie niezadowolenie z własnej egzystencji może spowodować, że będziesz chciał od swego życia uciec… Zaczniesz się dystansować od świata, który był do tej pory twoim - zmienisz miejsce zamieszkania, pracę, partnerkę, poczujesz ulgę i zaczniesz szaleć, wreszcie zrealizujesz swoje marzenia o… czymkolwiek.

Tak być może, ale nie musi. Bo możesz przecież dojść do wniosku, że… wszystko jest OK i nie chcesz niczego zmieniać! I nie wpadaj wtedy w panikę, że masz już prawie pięćdziesiątkę i nie targają tobą wściekłe rozterki. Wszystko jest w porządku!

Facet w każdym wieku może odczuwać frustrację, mieć wzloty i upadki, poczucie samotności, beznadziejności lub euforii i drugiej młodości, popadać w uzależnienia, zdradzać lub być wzorcem moralności. Wszystkie te emocje i uczucia mogą występować pojedynczo lub w grupach o dowolnej konfiguracji. Ale ich występowanie nie musi oznaczać pojawienia się zjawiska zwanego kryzysem wieku średniego.

Dopiero gdy następują istotne zmiany psychiki - odczuwalne długoterminowe przygnębienie, częste wybuchy złości, poczucie osaczenia i samotności, permanentna melancholia, częste i gwałtowne uczucia skierowane do kobiet innych niż partnerka, próby ucieczki od codziennej odpowiedzialności - możemy mówić o takim syndromie. Nie można jednak zakładać, że każdy mężczyzna będzie się zachowywał identycznie w tym samym czasie.

Każdy musi

Czas zmian, rozliczeń, refleksji i podsumowań jest niezwykle demokratyczny - dopada wszystkich mężczyzn niezależnie od wykształcenia, profesji i pozycji społecznej. Jeśli któryś z nas twierdzi inaczej - oszukuje, wstydzi się lub ten czas jest... jeszcze przed nim.

Może kiedyś był łatwiejszy do rozpoznania, bo życie toczyło się według ustalonych, przewidywalnych i wręcz szablonowych wzorców: nauka, praca, ślub, dzieci, dom, drzewo, przełomowy moment, syndrom opuszczonego, gniazda, wnuki…

Dziś nie ma "najlepszego czasu" na studia, małżeństwa, ojcostwo, przekwalifikowanie się lub inne ważne zmiany życiowe. Wiek mężczyzny przestał determinować jego zachowania. Ot, np. ojcostwo lub małżeństwo po czterdziestce nikogo dziś nie dziwi. Ba! Także czterdziestolatek mieszkający z rodzicami nie jest traktowany jak cielę z dwiema głowami.

Jaki więc jest dojrzały mężczyzna początku XXI wieku? Czy poważne przemyślenia dotyczące życia przychodzą doń wcześniej, czy później niż kiedyś? Czy może porównywać się z pokoleniem ojców i dziadków, ma podobne wzorce i priorytety - co jest dla niego ważne, czym się kieruje i do czego dąży?

I czy jeśli jest utracjuszem, birbantem, hipochondrykiem, lowelasem, cyklistą, maniakiem jakiegoś hobby lub bardzo dba o swoje ciało - oznacza automatycznie, że jest bezrefleksyjnym wiecznym chłopcem? Że można o nim powiedzieć: oto dzidzia-piernik, którą należy za rękę prowadzić przez życie?

A może kryzys wieku średniego w ogóle nie istnieje?

Włączcie się, panowie, w szczerą dyskusję o dojrzałych mężczyznach XXI wieku. Zapraszamy na nasz fanpage, na forum, do wspólnych przemyśleń, szczerego dzielenia się refleksjami i doświadczeniami. Zapraszamy także do poznania raportu z ankiety "Bilans faceta po 40.", jaką przeprowadziliśmy na prawie 3 tysiącach dojrzałych facetów - czyteników tego serwisu.

Porozmawiajmy o tym, jacy jesteśmy, drodzy panowie - kogo tak naprawdę widzimy, nucąc przy goleniu: "tam w lustrze to niestety ja?"

 

Wojciech Walczuk

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1325019340" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(46) "https://facetpo40.pl/forum-tematy/podsumuj-40/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_276" ["visits_counter"]=> string(5) "10222" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [37]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "168" ["slug"]=> string(29) "u-zrodel-kryzysow-malzenskich" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(36) "U źródeł kryzysów małżeńskich" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(207) "W bajkach czytamy o licznych perypetiach przeznaczonych sobie dziewczyny i młodzieńca, po których następuje ślub i zdanie: „żyli długo i szczęśliwie”. W życiu jest często dokładnie odwrotnie." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(9262) "

Jest wiele przyczyn kryzysu małżeństwa i rodziny, który obserwujemy. Nie będę tu pisała o powszechnie znanych powodach zewnętrznych, takich jak kryzys wartości, zmiany cywilizacyjno–kulturowe, propagowanie modeli życia alternatywnych wobec wzorca trwałego, jednego na całe życie małżeństwa. Chciałabym skupić się na rzeczywistości psychiczno–psychologicznej.

Nie mylić zakochania z miłością

Udane, szczęśliwe małżeństwo to taki związek kobiety i mężczyzny, w którym obie osoby czują, że się kochają, szanują nawzajem, rozumieją, wspierają. Życie małżeńskie jest procesem, wspólną drogą w budowaniu wzajemnej harmonii, a miłość małżeńska nie ogranicza się do uczucia, lecz realizuje się w dążeniu do jedności i bycia darem dla siebie. Bóg od początku powołał mężczyznę i kobietę do życia w przymierzu małżeńskim.

Źródłem problemów w małżeństwie jest między innymi mylenie stanu zakochania, wzajemnej fascynacji, pierwszego okresu po poznaniu z miłością. Zakochanie to piękny etap, świeży, dynamiczny, prezent od życia, ale nieprzypadkowo mówimy o nim jako o czasie patrzenia przez różowe okulary. Jest w nim zachwyt nad drugim człowiekiem, pożądanie seksualne, ale także dużo idealizacji i narcyzmu, a co najważniejsze, jest to stan, który mija. Nie da się na stałe żyć w ekstazie. W dzisiejszych czasach, kiedy tak bardzo cenimy przyjemności, sukcesy, wiele małżeństw rozpada się wtedy, kiedy w naturalny sposób ten etap się kończy (psychologowie małżeńscy wyróżniają 4–5 etapów historii związku). Mamy wtedy najczęściej do czynienia z przejściem z idealizacji do dewaluacji (często słyszę: „mój mąż/żona był wspaniały, uroczy, szlachetny — stał się okropny, zły, nudny etc.”; zaiste, chyba zła wróżka go zmieniła).

Małżeństwo jako ucieczka

Zdarza się, że partnerzy wchodzą w związek z ukrytą lub nieświadomą motywacją: aby uciec od własnej rodziny lub od samotności, wybrać kogoś, kto mnie dowartościuje, będzie idealnym rodzicem lub przeciwnie, kogoś, kogo ja uratuję (np. od alkoholu, narkotyków). Potem w trakcie związku możemy zobaczyć, że tak naprawdę tego nie chcemy, a także, że nie da


się leczyć własnych ran i braków, używając drugiego człowieka. Coraz częściej słyszę od małżonków będących w poważnym kryzysie, że przed ślubem znali się kilka tygodni. Wiadomo, że okres randkowania to czas szczególny. Młodzi spotykają się w kawiarni, kinie lub od razu w łóżku. Jest im razem wspaniale, ale jeśli cały czas przed ślubem ogranicza się do wspólnych rozrywek lub do momentów intymności, to jest to zdecydowanie za mało. Zaczynają bowiem żyć ze sobą po ślubie ludzie, którzy tak naprawdę się nie znają. Różnice, które się między nimi pojawiają, inne potrzeby, przerażają ich i budzą głównie lęk i agresję. Uniknęliby tego, gdyby przed ślubem poznali partnera, jego świat wartości, upodobania, marzenia, plany, a także obawy, lęki, zranienia.

Problemy w małżeństwie mogą wynikać także z niedojrzałości osobistej jednego lub obojga partnerów polegającej głównie na niedojrzałej osobowości. Nasza osobowość kształtuje się w pierwszych latach życia. Poważne zranienia więzi z rodzicami, a głównie z matką na początku życia, odrzucenie dziecka, porzucenie, przedwczesne rozłąki, brak ciepłego, pełnego miłości kontaktu owocują w dorosłym życiu niejednokrotnie niemożnością zbudowania trwałej osobistej, bliskiej, podmiotowej relacji z jedną osobą. Używa się wtedy męża czy żony do zaspokajania swoich potrzeb, a odrzuca, gdy ich nie spełnia.

Brak dialogu

Powodem małżeńskich kryzysów jest często również brak dialogu. Jedność w małżeństwie buduje się na co dzień przez dialog, komunikację. Dialog zakłada dwie postawy: aktywną — gotowość mówienia o sobie, swoich uczuciach i potrzebach, radościach, lękach, planach, i przyjmującą — otwartą, by słuchać i przyjmować współmałżonka. Bez rozmowy do związku wkradają się niezrozumienie i samotność. Częstym modelem komunikowania się małżonków jest jednak wzajemne oskarżanie się: „ty zawsze...” , „ty nigdy...”. Podczas właściwie prowadzonego dialogu mówimy o swoich uczuciach, o swoich potrzebach, o wzajemnych oczekiwaniach. Poznajemy się wtedy naprawdę, buduje się między nami więź, uczymy się też trudnej sztuki kompromisów, bez której udany związek nie jest możliwy.

Trudność w staniu się rodzicami lub bycie bardziej rodzicami niż małżonkami to kolejne źródło konfliktów. Przejście od bycia parą małżeńską do bycia rodziną jest trudne, szczególnie jeśli dzieje się to przedwcześnie. Mąż i żona, którzy byli dla siebie kochankami, przyjaciółmi, nagle muszą podzielić swoje uczucia i uwagę. Inną trudnością jest tak silne wejście tylko w rolę rodzica (częściej zdarza się to matkom), że zaczyna kuleć relacja partnerska. Rozmowy dotyczą już tylko dzieci lub spraw organizacyjnych domu, mąż i żona nigdy nie spędzają czasu we dwoje. Przestają funkcjonować dwa podsystemy, które powinny być w rodzinie wyraźnie odgraniczone: rodzice i dzieci. Udane, dobre małżeństwo to naprawdę prawdziwy i niezbędny fundament rodziny. Rodzice żyją nie tylko po to, by wychować dzieci, celem jest także budowanie i pielęgnowanie związku.

Dzieci, praca, seks

Zaniedbanie własnego małżeństwa może się z czasem objawiać kurczowym trzymaniem się dzieci. Rodzice nadmiernie się wtrącają i trudno im zaakceptować usamodzielnianie się własnego dziecka właśnie z powodu strachu przed pustką, 


samotnością. Bronią się, by nie pozostać z kimś, kto się stał dla nich obcym człowiekiem.

Przyczyna małżeńskich kłopotów leży też nierzadko w zbytnim zaangażowaniu się w pracę zawodową. Praca jest ważna, niezbędna. Jest źródłem utrzymania rodziny, często też źródłem satysfakcji osobistej. Może jednak być pokusą, zagrożeniem jedności małżeństwa i rodziny, realizowaniem głównie własnych ambicji i ucieczką przed trudnościami lub nieumiejętnością budowania bliskiej relacji ze współmałżonkiem.

Wiele par małżeńskich doświadcza też licznych problemów w pożyciu intymnym, co może dziwić w epoce, w której seks przestał być tabu. To niezwykle delikatna sfera w związku. W subtelny sposób odzwierciedla to, co się dzieje w innych obszarach, ponieważ intymność związana jest ze wszystkimi sferami doświadczeń. Zadziwia czasem niefrasobliwość, z którą małżonkowie podchodzą do sytuacji, które są dla ich relacji niebezpieczne, np.: wielomiesięcznej lub nawet kilkuletniej abstynencji seksualnej, traktowania seksu instrumentalnie, braku rozmów na ten temat.

Przezwyciężenie kryzysu

Jak więc nie dopuścić, by trudności pojawiające się w trakcie życia małżeńskiego nie zniszczyły go, by kryzysy stawały się początkiem dalszego rozwoju, a nie klęską?

Ważna jest świadomość młodych małżonków, że życie po ślubie jest początkiem, a nie końcem, że od tego momentu zaczyna się nowa jakość, a nie kończy etap zdobywania partnera. To tylko w bajkach czytamy o licznych perypetiach przeznaczonych sobie dziewczyny i młodzieńca, a potem jest już tylko ślub i zdanie: „żyli długo i szczęśliwie”. W życiu jest dokładnie odwrotnie, warto o tym wiedzieć. Małżeństwo może być piękną i porywającą przygodą, ale często wymaga pracy, i to nie nad zmianą tego drugiego, ale nad własnym charakterem.

Myślę, że w dzisiejszych czasach potrzeba też umocnienia ze strony innych chcących żyć podobnie. Warto tworzyć najrozmaitsze grupy wsparcia, kręgi przyjacielskie czy formacyjne, korzystać z sesji i rekolekcji dla małżeństw.

Nie zapominajmy także o możliwości skorzystania z profesjonalnej pomocy psychologicznej, gdy nawarstwiają się problemy, kryzys małżeński się przedłuża albo gdy pojawia się pokusa, by szukać innej bliskiej relacji, a także wtedy, gdy najprostszym sposobem poradzenia sobie z trudnościami stała się zdrada. Psychoterapeuta może być osobą, która pomoże małżonkom przejść ten trudny czas w ich związku.

Barbara Smolińska
Źródło: mamrodzine.pl

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1305570308" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(0) "" ["link_info"]=> string(0) "" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_168" ["visits_counter"]=> string(5) "20350" ["comments_counter"]=> string(1) "6" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [38]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "166" ["slug"]=> string(44) "czy-rzeczywiscie-przechlapales-swoja-mlodosc" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(52) "Czy rzeczywiście przechlapałeś swoją młodość?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(324) "Czy wykorzystałem wszystkie możliwości, które podsunęło mi życie? – zastanawiasz się coraz częściej. Jeśli trudno ci dojść do jasnych wniosków, pomogę ci: przechlapałeś swoją młodość. Teraz musisz chwilę pomyśleć i odpowiedzieć sobie na pytanie: jak bardzo. Ja zapytałem o to kilku przyjaciół. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5888) "

Stare przysłowie pszczół mówi: im dalej w las, tym więcej drzew. Podobnie: im więcej ma się lat, tym częściej nachodzi cię, człowieku, na sumowanie. Pamiętacie bohatera filmu "Porno" Marka Koterskiego (chodziło się, chodziło!), który, gdy miał problem z zaśnięciem, liczył dupy? Nie mówię, że każdy z nas tak ma, ale coś w tym jest. A gdy po raz pierwszy, na przykład podczas jazdy środkami miejskiej komunikacji, wyrwie ci się, brachu: "ech, ta dzisiejsza młodzież", wiedz, że jest bliżej niż dalej. I że młodość minęła. Jaka była? – będziesz się zastanawiał coraz częściej. Czy wykorzystałem wszystkie okazje, [article_adv]możliwości, które podsunął mi los? Odpowiedź mogę dać ci już dzisiaj! Nie! Nie wykorzystałeś. Spójrzmy prawdzie w oczy. Przechlapałeś swoją młodość. Teraz jednak, czterdziestolatku, czy jakoś tak niedługo, musisz chwilę pomyśleć i odpowiedzieć sobie na pytanie: jak bardzo.

Kilka dni temu nadarzyła się okazja do takich rozważań: zlot absolwentów liceum w dwudziestolecie matury. Udało się nam nawet dokładnie wycelować w ten dzień. Towarzystwo przyjechało zwarte i gotowe. Że siwych włosów przybyło, albo na głowie nie ma już prawie nic, że jednego z drugim łatwiej przeskoczyć niż obejść – o tym wspominać nie trzeba, bo to wie każdy, komu zdarzyło się choć raz uczestniczyć w podobnej wspomnieniowej imprezie. Między wódką a zakąską przyszedł czas na refleksję, na podsumowania, pytania, na czele z tym jednym: czy lepiej było teraz czy wtedy? – Zdecydowanie wolę swoje obecne życie – zdeklarował się Jurek K., a na moje pytanie, dlaczego, odpowiedział: – Kiedyś było biednie, nie miałem kasy, gnieździliśmy się w małym mieszkaniu. A młody czuję się wciąż! – zakończył ze swadą.

Inny z kolegów, Robert S., świetny chirurg, nie musiał nic mówić, żebym z kolei ja mógł stwierdzić, że jest OK. Schudł, gęstego wąsa zamienił na lekką bródkę-hiszpankę, jakby pojaśniał. U boku druga żona. Nie czas i miejsce, by go oceniać, dywagować: skrzywdził czy nie skrzywdził poprzednią. Nie byłem przy tym, nie moja sprawa, Ale patrzę, widzę, wyciągam


wnioski: ten facet rozpoczął nowe życie! Kiedy na poprzednim zjeździe, dzisięć lat temu, opowiadał, jak wygląda jego tydzień, w ilu szpitalach pracuje, dokąd jeździ – tylko kręciłem głową. Z podziwu, ale i ze współczuciem. Miał wtedy prawie 30 lat, ale wyglądał dużo starzej!

Wszyscy, z którymi rozmawiałem, pokonali niejeden życiowy zakręt. Wielokrotnie zmieniali nie tylko miejsca pracy, ale i zawody. Janusz W., były strażnik miejski, jeździ dziś na tirach i chwali sobie. Pokażcie mi nastolatka, który nie chciał kiedyś jeździć wielotonową ciężarówką, połykać tysiące kilometrów i podziwiać zachodzące słońce, które jakoś dziwnie nie chce zajść, bo akurat jedziesz niemiecką autostradą na zachód. On zrealizował swoje marzenie, choć musiało upłynąć sporo lat, by było to możliwe.

Czas wyjaśnić, do jakiej szkoły chodziłem: było to Ogólnokształcące Liceum Wojskowe, którego absolwenci zostali podchorążymi albo kadetami, a następnie oficerami bądź chorążymi – jednym słowem zawodowymi żołnierzami. Szczegółowo sprawę opisałem w książce "Fabryka frajerów", jednak nie czas i miejsce na autopromocję. Kto będzie chciał, ten sięgnie i przeczyta. Dość powiedzieć, że większość z tego grona jest już poza armią, na emeryturze. Brzmi to dziwnie, ale tak jest: 15 lat pracy/służby i na emeryturę. Wielu kolegów odeszło więc z wojska w wieku 34 lat w stopniu kapitana, choć wielu zrobiło to dużo wcześniej. I choć wiem, że żaden mi tego wprost nie powie, dla wielu życie zaczęło się dopiero teraz! Dlaczego? Bo robią, co chcą, mieszkają, gdzie im się podoba. Krzysiek N. na przykład chwilę po tym jak zakończył służbę, zapakował swoją całą pięcioosobową rodzinę do samochodu i zjechał do Warszawy, gdzie zaczął realizować swoje pasje, między innymi te związane z ekonomią i finansami. Jak mówi, nie żałuje ani jednego dnia ze swojego życia, nie sądzi też, by przechlapał młodość, choć jednocześnie zgadza się, gdy mówię, że dopiero teraz żyje pełną piersią.

Kiedyś usłyszałem pewne zdanie: połowę życia kradną nam rodzice, drugą połowę – dzieci. I przeraziłem się, bo niestety, wiele w tym racji. Jeden z kolegów, Darek J., myślał, że się wycwani, załatwiając pewne sprawy wcześnie. – Nie wszedłbym już w pieluchy – powiedział mi jakiś czas temu, gdy chwaliłem się, że właśnie urodził mi się syn. On sam jest dziś ojcem 14-letnich bliźniaczek, szaleje na motorze, spotyka się z innymi miłośnikami dwóch kółek. Ale życie jest pełne niespodzianek i niedługo pan Dariusz... znów zostanie tatą! I cieszy się z tego, bo może to i sposób na zatrzymanie młodości, co? A z motoru i tak nie zsiądzie.

Przykłady można mnożyć bez końca: jednym z nas udało się w życiu lepiej, innym gorzej, a ja, jak widzicie, nie mam gotowej recepty, choć piłem ze świetnym lekarzem. Jedno jest pewne: młodzi już nigdy nie będziemy. Ale czy na pewno? Przy życiu trzyma mnie jedno zdanie, które kiedyś słyszałem: prawdziwy facet żyje po czterdzieste tak samo, jak żył do dwudziestki. Może więc nie wszystko jeszcze stracone?

 

Krzysztof Beśka

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1304971429" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(94) "https://facetpo40.pl/klinika-ciala-i-ducha/jestes-w-wieku-najwiekszej-atrakcyjnosci-fizycznej/" ["link_info"]=> string(50) "Jesteś teraz w wieku największej atrakcyjności!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_166" ["visits_counter"]=> string(5) "20355" ["comments_counter"]=> string(1) "4" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [39]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "151" ["slug"]=> string(34) "zycie-zaczyna-sie-po-czterdziestce" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(26) "Życie zaczyna się po 40." ["avatar_description"]=> string(36) "Prawdziwe źycie zaczyna się po 40." ["avatar_alt_text"]=> string(26) "życie zaczyna się po 40." ["lead"]=> string(456) "Kiedy mężczyzna staje po „lepszej stronie” czterdziestki, zdarza mu się przeżyć pierwszy poważny kryzys. Zwie się to „kryzysem wieku średniego”. Ale czy to naprawdę „kryzys”? A może „nowe życie”? Wielu z was być może zadaje sobie pytanie, co można jeszcze zrobić po czterdziestce? Odpowiadamy: wszystko, co się chce! Przekroczenie magicznej bariery ma więcej plusów, niż minusów. Tak naprawdę życie zaczyna się po 40." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5288) "

Życie po 40.: zdobyłeś doświadczenie

Choć tu nie ma reguły, ale można przyjąć, że po czterdziestce jesteś mądrzejszy, niż w wieku lat dwudziestu. Masz większą wiedzę o życiu, kobietach, relacjach międzyludzkich, sprawach zawodowych. Na szczęście minęły już czasy, kiedy liczył się tylko młody wiek; teraz i pracodawcy, i kobiety stawiają na doświadczenie i zdobyte umiejętności, zawodowe i inne... A może twoja wiedza przyda się bardziej w innym miejscu? Na zmianę pracy (jeśli to planujesz) teraz jest najlepszy moment! Wiesz, co umiesz robić i wiesz, do czego się absolutnie nie nadajesz. Wiesz, kim jesteś. Wykorzystaj to.

Życie po 40.: masz pozycję

Nie musisz piastować od razu kierowniczego stanowiska i zarabiać góry pieniędzy, aby czuć się potrzebnym i spełnionym. Wystarczy, że robisz dobrze to, co robisz. Po czterdziestce masz już odpowiednią pozycję towarzyską, zawodową i społeczną. Nie musisz nic nikomu udowadniać, możesz spokojnie zacząć być sobą. A jak powiedział Lec: „żeby być sobą, trzeba być kimś”. Ty już jesteś Kimś, więc spokojnie możesz przestać się już napinać. A jeśli właśnie straciłeś pracę i rozglądasz się za nowym zajęciem – wykorzystaj swoje atuty. I nie bierz byle czego, bo już nie musisz, znasz swoją wartość.

Życie po 40.: dobrze wyglądasz

Jeżeli zauważasz pierwsze oznaki upływu czasu w swoim wyglądzie, to potraktuj to jako dar od losu. Szpakowaci czy łysi faceci z dojrzałością w spojrzeniu są według naszych koleżanek jeszcze bardziej interesujący i sexy. Delikatna siwizna i kilka zmarszczek wokół oczu to oznaki prestiżu i doświadczenia życiowego. Do takich mężczyzn ciągnie kobiety – mają bowiem świadomość, że tylko dojrzały facet potrafi właściwie się nimi zająć . Mimo świetnej formy i powodzenia dbaj o siebie teraz uważniej – używaj dobrych kosmetyków, regularnie ćwicz i dobrze się odżywiaj. Skorzystaj z naszych rad na ten temat.

Biorąc pod uwagę tylko te trzy aspekty „prawdziwej dorosłości”, teraz znów zadaj sobie pytanie: co mogę zrobić po czterdziestce? Odpowiedź „wszystko” nie wyda ci się już tak nonszalancka i na pewno nie niemożliwa do zrealizowania.

Życie po 40.: masz czas na edukację

Być może w ciągu ostatnich kilku lat zdarzyło ci się dostrzec, że pewne sprawy są poza twoimi granicami wiedzy. Może więc spróbujesz to naprawić? Może zaczniesz jakieś studia albo wybierzesz się na kurs? To może być na przykład nauka języka obcego – każdemu przyda się popracować nad swoim angielskim, albo... francuskim. Dobry może też być na przykład kurs negocjacji lub umiejętności interpersonalnych.

A może patent żeglarski lub motorowodny? Prawo jazy na motocykl, kurs nurkowania, taniec towarzyski? Pomijając nową, ciekawą wiedzę, którą mógłbyś na jakimś kursie przyswoić – pomyśl o nowych „koleżankach z grupy”. Oraz o kolegach - w ogóle o poznawaniu nowych ludzi. Pamiętaj – na naukę nigdy nie jest za późno!

To także doskonały czas na zrobienie doktoratu. Jeśli odkładałeś to do tej pory, warto, abyś się odważył – studia doktoranckie są często znacznie łatwiejsze od magisterskich. A zdobyty prestiż i satysfakcja – bezcenne.

Życie po 40.: możesz rozwijać pasje

Masz w głowie już od kilku lat pomysł na książkę? Coś ze spraw zawodowych, a może jakiś kryminał? Teraz jest najlepszy czas, żeby siąść do pisania! Planowałeś kupić i wyremontować żaglówkę, mieć domek w Bieszczadach, złożyć motocykl, odrestaurować 40-letnią Simcę – nie wahaj się, zrób to. Ciągnie cię do muzyki klubowej, albo progresywnego rocka? Dlaczego nie! Może nie startuj od razu w programach typu „Mam talent” czy „X Factor”, ale zacznij po prostu od gry na gitarze. Wszystko, co zrobisz – zrób dla siebie. Chcesz imponować? Zaimponuj sobie.

A może masz niezrealizowane marzenia? Chciałbyś przepłynąć barką śródlądową z Warszawy do Paryża? Da się – nawet nie wiesz, że te miasta są połączone żeglowną drogą wodną... Chcesz polecieć szybowcem? Skoczyć na spadochronie? Zacząć jeździć na snowboardzie? Teraz na to wszystko masz wreszcie czas i środki, a i sił dosyć, by spróbować wszystkiego. Właściwie oprócz kariery zawodowego sportowca (chyba, że w grę wchodziłby brydż...) możesz wybrać i zrobić naprawdę wszystko.

Jeśli wierzysz w ludowe porzekadło, że „życie zacina się po czterdziestce”, to zmień swoje myślenie. Wbrew pozorom teraz więcej drzwi stoi przed tobą otworem, niż dwadzieścia lat temu. Wchodź śmiało! Zmień swój styl, pojedź do Afryki, wyremontuj stare auto, kup żaglówkę albo domek nad jeziorem. Just do it! I nie odkładaj nic na jutro – teraz jest czas na odważne decyzje.

Maciej Ślużyński

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1302001831" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(65) "https://facetpo40.pl/motocykle/dlaczego-powinienes-miec-motocykl/" ["link_info"]=> string(44) "Może na przykład powinieneś kupić motor?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(33) "Życie faceta zaczyna się po 40." ["seo_description"]=> string(121) "Co można jeszcze zrobić po czterdziestce? Odpowiadamy: wszystko, co się chce! Tak naprawdę życie zaczyna się po 40." ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_151" ["visits_counter"]=> string(5) "88748" ["comments_counter"]=> string(2) "17" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [40]=> array(49) { ["id"]=> string(2) "51" ["slug"]=> string(13) "nie-bedzie-ok" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(15) "Nie będzie OK?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(249) "Jeśli jesteś jednym z tych kolesi, którzy wciąż czekają, aż ich życie się rozpocznie na dobre, pomyśl o tym, że mając 40 lat, wielu z wielkich ludzi tego świata nie pracowało nad swoimi przełomowymi dziełami. Oni już je skończyli. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(6010) "

Ostatnie słowa Balladyny Słowacki napisał jako 30-latek. Mozart Requiem kończył w wieku lat 35, a Orson Welles jako reżyser i aktor stworzył jeden z najważniejszych filmów wszech czasów mając zaledwie 25 lat. W czasach Wellesa, większość z nas miałaby żonę i dzieci już w wieku dwudziestu kilku lat.

Dziś popkultura chce nas przekonać, że możemy być młodzi bez końca (zwykle poprzez kupowanie nowych rzeczy), ale wbrew temu, co nam sugerują Tomasz Karolak i Kuba Wojewódzki, 39,5 to nie jest “trochę powyżej trzydziestki”.

Jeśli więc jeszcze nie jesteś na drodze ku temu, czego naprawdę chcesz w życiu, to musisz zacząć WCZORAJ. Nie będzie OK, jeśli nie ruszysz tyłka i nie zaczniesz działać TERAZ.

Nie potkniesz się o swoją wymarzoną pracę

Twoja obecna praca, czyli to, co właśnie teraz robisz, to twoja kariera i tożsamość. Tylko czy to cię satysfakcjonuje? Czy wizytówkę ze swoim stanowiskiem i tytułem rozdawałbyś potencjalnym partnerkom, wiedząc, że potraktują one ją jak opis ciebie jako osoby?

Kariera wymaga pracy. Marzenia – jeszcze bardziej. Kanadyjski dziennikarz Malcolm Gladwell twierdzi, że osiągnięcie mistrzostwa wymaga 10 000 godzin praktyki, a geniusz jest tak samo kwestią wysiłku, co talentu. Mozart nie był jakimś złotym dzieckiem. Był po prostu dzieciakiem, który ostro zasuwał tak długo, aż muzyka stała się jego językiem. Podobnie, bo też jest jasne, że dzięki talentowi miał lepszy start, Boniek lub Małysz nie osiągnęliby w sporcie tak wiele, gdyby nie byli dla siebie tak wymagający. Dokładnie tak samo jest z twoją przyszłością – nie oczekuj, że odniesiesz sukces, jeśli tylko dajesz się nieść przez życie z rozmytymi i odległymi mrzonkami. Jeśli masz takie podejście, to nie oczekuj, że będzie OK.

Spraw, by było OK:
Weź się do roboty. I bierz z każdego dnia, ile się da. Już teraz zostań człowiekiem, jakim marzysz, że będziesz. Nie dojdziesz do tego, czego chcesz, jeśli swoje cele będziesz traktować jako mało znaczące hobby.

Wymarzona dziewczyna nie napatoczy się na ciebie

Komedie romantyczne to często historie dwojga ludzi, którzy błąkają się po świecie, aby ni z tego, ni z owego stworzyć poważny związek. Sitcomy wmawiają nam, że nie będziemy się mogli opędzić od super lasek, które będą nas uwielbiały za nasze dziwactwa. To jednak fikcja. Takie sytuacje się nie zdarzają i nie pomoże ci, jeśli będziesz myślał, że jest inaczej.

Większość facetów się żeni, ale wielu z nich głównie dlatego, że ich partnerka zaszła w ciążę. Jeśli zostawiasz swoje życie miłosne losowi z nadzieją, że przeznaczenie załatwi sprawę, to sam siebie oszukujesz. Albo włożysz wysiłek w to, 


by spotkać osobę, która przyprawi cię o dreszcze, albo będziesz tracił czas na bezsensowne związki tak długo, aż zostaniesz jedynym znanym ci kawalerem.

Spraw, by było OK:
Spotykaj się z ludźmi, najlepiej tam, gdzie są kobiety i gdzie się dobrze czujesz. Nie szukaj przyszłej żony na kursach jogi, jeśli nie cierpisz jogi. Pracę zacznij od bycia prawdziwym i pewnym siebie.

Przez noc nie staniesz się bogaczem

Poza wygraną w totolotku (szanse: trochę mniejsze niż na to, że uderzy w ciebie piorun) oraz byciem bogatym od urodzenia, bogaci kolesie mają pieniądze, ponieważ wcześniej je zainwestowali lub zaoszczędzili. W przyszłości pieniądze nie spadną ci jak manna z nieba, a twoje zarobki nie będą rosły z automatu tylko dlatego, że jesteś starszy.

Najprawdopodobniej czułbyś się bezpiecznie, gdybyś na emeryturę miał odejść z milionem złotych oszczędności. Tyle tylko, że słowa “emerytura” nie kojarzysz ze sobą, a z jakimś stetryczałym dziadkiem. A to błąd.

Spraw, by było OK:
Jeśli rocznie uda ci się zaoszczędzić kwotę 4.000 zł i ulokujesz ją np. funduszach, spółkach giełdowych, walutach, dziełach sztuki, kolekcjach lub innych instrumentach finansowych dających ci średnio 7% zysku, to rozpoczynając takie inwestycje w wieku 37 lat możesz uzbierać do emerytury dwa razy tyle, niż gdybyś na taki krok zdecydował się już jako 45-latek. Więc do roboty! Ustal i przestrzegaj planu oszczędnościowego. Poszukaj doradcy finansowego.

Twoje zdrowie nie jest objęte gwarancją

Po dwudziestce twoje ciało i twój mózg kończą swój rozwój. Z każdym następnym rokiem coraz trudniej jest pozostawać takim samym, nie mówiąc już o radykalnych zmianach na lepsze. Jutro przebiegnięcie kilometra lub wjazd rowerem pod górę będą jeszcze trudniejsze niż dziś. Pracuj nad tym, co rzeczywiście możesz naprawić, zanim oberwiesz tym, co nieuniknione (np. coraz cieńszymi włosami i spowalniającym metabolizmem).

Spraw, by było OK:
Znajdź siłownię albo wróć do starej. Pójdź do lekarza i dentysty. Nie pij tak, jakbyś wciąż miał 20-kilka lat. Twoje ciało zapamięta twoje grzechy i wyznaczy ci za nie pokutę.

Nie pozwól, by o twoim życiu decydował los

Jeśli w ogóle myślisz o kryzysie wieku średniego, to najprawdopodobniej masz przed oczami jakiegoś śmiesznego i zdesperowanego starego dziwaka. Ale niedostrzeganie tego kryzysu u siebie jest tym, co go przyciąga. Będzie nim nagłe olśnienie, że młodość już się skończyła. Im bardziej powierzasz swoją przyszłość losowi, tym bardziej się narażasz na to, że ta myśl będzie dla ciebie przykrym szokiem.

Piotr Kościołowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1293656160" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(true) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(82) "https://facetpo40.pl/klinika-ciala-i-ducha/jakie-badania-powinienes-przeprowadzic/" ["link_info"]=> string(43) "Weź się za siebie. Zacznij od przeglądu!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(17) "/avatar/avatar_51" ["visits_counter"]=> string(5) "47780" ["comments_counter"]=> string(2) "16" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook