Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

konsumpcjonizm

Chorzy na supermarket

Wolne myśli

Idziemy po mleko, a wracamy z całą torbą produktów – szczęśliwi, bo akurat była promocja i udało nam się tak tanio kupić. Nieważne, że to trzecia śmietana z krótkim terminem ważności, która zalega w lodówce, a żeli pod prysznic mamy już 3. Po wejściu do supermarketu głupiejemy.

więcej »

Skonsumowany świat – przestajemy myśleć, pytać, rozmawiać i poszukiwać

Wolne myśli

System gospodarki rynkowej i obecnie kształtujący się model społeczeństwa usługowo – informacyjnego wynajduje coraz bardziej wyrafinowane metody, żeby człowieka zastąpić konsumentem, a z wszelkich wartości – intelektualnych, duchowych, moralnych – uczynić towar lub produkt.

więcej »

Mniej znaczy więcej, czyli nie gromadź, a odrzucaj!

Męska psychologia

Czym jest poczucie szczęścia w dzisiejszym świecie, w którym rządzi niepodzielnie konsumpcja? Co zrobić, aby żyć pełnią życia i czuć satysfakcję zamiast gonić za kolejnymi króliczkami?

więcej » 3
array(3) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1839" ["slug"]=> string(21) "chorzy-na-supermarket" ["dont_use_tags"]=> string(42) " doświadczenie , dowcip , akt , autorytet" ["title"]=> string(21) "Chorzy na supermarket" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(302) "Idziemy po mleko, a wracamy z całą torbą produktów – szczęśliwi, bo akurat była promocja i udało nam się tak tanio kupić. Nieważne, że to trzecia śmietana z krótkim terminem ważności, która zalega w lodówce, a żeli pod prysznic mamy już 3. Po wejściu do supermarketu głupiejemy." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(21) "Chorzy na supermarket" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1839" ["body"]=> string(12463) "

[powiazane]Co takiego jest w supermarketach, że zachowujemy się w nich jak dzieci w sklepie z zabawkami? Przestajemy myśleć racjonalnie i wydajemy pieniądze na zupełnie niepotrzebne rzeczy. Niby jesteśmy dorośli, niby nie wierzymy reklamom, jednak dajemy się skusić. Jedzenie, chemia, zabawki, ubrania, alkohol, artykuły biurowe, AGD i RTV, kosmetyki i wiele innych – gama produktów, jakie oferują dzisiejsze supermarkety jest wyjątkowo szeroka.

[article_adv]

W sidłach supermarketu – uzależnienie od zakupów?

Przejście pomiędzy regałami sprawia, że nagle nasze potrzeby okazują się większe, niż myśleliśmy wchodząc do sklepu – zawartość koszyka rośnie w błyskawicznym tempie.

„Margaryna, a może lepiej dwie? W sumie promocja, wezmę dwie. O, pieczarki w świetnej cenie, kupię więcej. Wziąć bułki czy chleb… a tam, wezmę jedno i drugie. Telewizor w takiej promocji? Może rzeczywiście warto…” – myślimy głośno, ciesząc się jak dziecko z kolejnej zdobyczy.

Kochamy supermarkety, bo mamy wszystko w jednym miejscu i w dużych ilościach, wystarczy przejść do innego regału i buszować wśród produktów o różnych cenach, smakach, kolorach, funkcjach i zastosowaniach – do wyboru, do koloru. Im więcej pieniędzy możemy wydać, im mniej nas ogranicza, tym większe szczęście.

„Oszczędność, czasu i pieniędzy” – tak wiele osób mówi o supermarketach. Czyste dobro, z którego grzech nie korzystać… W dobie ciągłego straszenia kryzysem, wzrostem bezrobocia i podniesieniem ceny „życia”, supermarket jawi się nam bezpieczną przystanią, która zapewnia dużo i niedrogo. Trudno wyobrazić sobie życie bez niego – w świadomości wielu ludzi supermarket zaczął funkcjonować jako swego rodzaju żywiciel rodziny. Po co robić zapasy – jest supermarket; po co gotować, supermarkety oferują wybór mrożonek i zup w proszku, surówki, krokiety i inne produkty kuchni domowej. Niech tylko jeden dzień supermarkety są nieczynne z powodu święta – czujemy pustkę i dyskomfort. Jakbyśmy byli na odwyku.

Zakupy w supermarkecie to nie tylko konieczność, bywa tak, że stają się rozrywką, swego rodzaju atrakcją dla całej rodziny. Każdy znajdzie coś dla siebie, szczególnie w tych mocno rozbudowanych, o ogromnej powierzchni, gdzie z jednej strony uśmiechają się do nas pluszowe misie, a z drugiej kuszą herbaty świata.

Nie daj się zwieść

Czy jednak rzeczywiście zakupy w supermarkecie mają tylko dobre strony? Czy pod pozorem „wygody”, promocji i taniego produktu nie kryje się ciemne oblicze, z pozoru idealnego sposobu zaopatrywana się w produkty?

Kochana promocja

Kto z nas nie lubi promocji, zawsze to taniej i więcej, o ile zachowamy rozsądek. Promocja ma nas skusić do zakupu rzeczy, której często nie mieliśmy w planie kupić. Ma to dwie strony. Często rzeczywiście warto skorzystać z oferty bo np. proszek zawsze się przyda i szybko się zużywa, szczególnie przy dużej rodzinie. Co jednak w przypadku opakowania 2 żeli pod prysznic, szamponów, na które potrafimy się rzucić nie sprawdziwszy nawet daty ważności? Niby okazja, jednak w ostatecznym rozrachunku, co z nimi zrobimy? Jeśli nie uda się oddać komuś z domowników, będą zalegały w szafce, jeśli data była krótka – przeterminują się. Sytuacja jest taka sama w przypadku garnków, talerzy, ubrań - napis „promocja” przyciąga. Jak się oprzeć, będąc wystawionym na czar supermarketu? Zachwyceni okazjonalnym zakupem, nie zauważamy, że kolejny produkt wrzucony do koszyka jest dużo droższy niż standardowo. W ostatecznym rozrachunku… supermarket nie może być przecież stratny.

Nierozsądne zapasy

W supermarkecie jest wszystkiego dużo, ręka sama wyciąga się po owoce, warzywa. W głowie przetaczają się nam wizje kolejnych posiłków jakie przygotujemy. Wrzucamy bez umiaru, bo przecież będziemy z tego gotować. Czy na pewno? Zwykle bowiem zdarza się tak, że kupujemy krótkoterminowe produkty – i nie jesteśmy w stanie zjeść ich w tym samym przedziale czasu. Wychodzi więc, że część wykorzystamy, resztę wyrzucimy (bo się zepsuło). I gdzie tu ta oszczędność?

Śmieciowe produkty

Supermarket kusi cenami dla każdego. Rzeczy drogie i dobre jakościowo (np. ekologiczne), mieszają się z typowym, śmieciowym jedzeniem (duża ilość środków chemicznych, produkty przetworzone tak, że nie posiadają żadnej wartości odżywczej), kosmetykami, które bardziej skórze szkodzą, niż jej pomagają. W supermarkecie jest wszystko i jeszcze więcej.

Jedni decydują się na śmieciowe produkty z przyczyn ekonomicznych, inni - bo „Po co przepłacać?” Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że to co jemy i co jest w kontakcie z naszą skórą ma wpływ również na nasze zdrowie. Jedząc chemię i smarując się chemią – ryzykujemy poważnymi chorobami.

Wózek zamiast koszyka

W niektórych supermarketach trudno o mały koszyk – wyeksponowane są głównie duże wózki, często z miejscem do posadzenia dziecka. Im większy wózek, tym więcej miejsca, które można zapełnić. Tym silniejsza potrzeba dokupienia czegoś, żeby nie pchać wózka tylko z jedną bułką (po którą akurat przyszliśmy).

Lek na stres

Zakupy w supermarkecie stają się sposobem odreagowania, poprawienia sobie nastroju. W gąszczu kolorów i zapachów wynagradzamy sobie trudy dnia. Wybieramy, przebieramy, tyle tego, że jest w czym. Cieszymy się. Zapominamy, jaki powinien być cel zakupów – zdobycie zdrowego jedzenia, produktów niezbędnych nam do funkcjonowania. Gdy zaczynamy biegać po supermarkecie i sprawia nam to radość samo w sobie – jest to znak, że zakupy stały się dla nas sposobem na stres, samotność, negatywne emocje, czymś w rodzaju nałogu, z którym należy walczyć.

Pieniądze w błoto

Kupujemy taniej, ale za to dużo. W ostatecznym rozrachunku wychodzi, że tracimy więcej pieniędzy, niż zamierzaliśmy. Cierpi na tym nasz budżet, bo nie żelem do mycia żyje człowiek. Promocje potrafią pożerać sporo pieniędzy, a potrzeba zakupu innych produktów pozostaje ciągle aktualna. Kierujmy się więc rozsądkiem i przed każdym zakupem zadajmy sobie pytanie – czy to jest mi potrzebne? Czy zużyję to, zanim termin przydatności minie? Czy jeśli kupię to teraz na promocji, nie zabraknie mi pieniędzy na inną rzecz?

Producenci śmieci

Skoro jest tanio, nie zwracamy takiej uwagi na rzeczywistą wartość rzeczy. Koszulki wykonane z tkaniny marnego gatunku, które wyrzucimy po pierwszym praniu; wątpliwej jakości zabawki; zestaw misek, których mamy już kilka w domu… Było tanie więc nie żal kupić i nie żal wyrzucić. W śmietniku lądują kolejarze rzeczy, a wraz z nimi nasze pieniądze. Wyrządzamy tym samym krzywdę nie tylko swojemu domowemu budżetowi, ale również środowisku.

Jak mądrze robić zakupy?

1. Zrób listę

Stara, mądra zasada głosi, aby przed każdymi odwiedzinami w supermarkecie zrobić listę rzeczy, których potrzebujesz i która będzie jak mapa na terenie sklepu. Mamy tendencję do tego, że po wejściu do supermarketu zapominamy, co mieliśmy kupić i wychodzimy z zupełnie innymi produktami, niż planowaliśmy. Dzięki liście zakupów przynajmniej włożysz do koszyka niezbędne ci rzeczy (oprócz tych, na które się skusisz).

2. Sprawdzaj terminy ważności

Staraj się kupować produkty o długim terminie przydatności. Jeśli kupujesz kilka np. kartoników śmietany, spróbuj wybrać takie z długimi datami przydatności – dzięki temu zdążysz je wykorzystać zanim przestaną być zdatne do użytku i pozostanie tylko je wyrzucić.

3. Promocyjne zasady

Jeśli coś jest w promocji i rzeczywiście uznasz, że jest ci to niezbędne i się opłaca – sprawdź termin ważności i cenę produktu. Promocje bywają często eksponowane tak, że ceny "lubią się przestawiać", obniżki dotyczą tylko jednego smaku, pojemności itp. Lepiej oszczędzić sobie przy kasie nerwów i tłumaczeń, że promocja oczywiście jest, ale tylko na sok bananowy firmy X, nie na wszystkie inne smaki. Kupuj tylko tyle, ile wiesz, że będziesz w stanie zużyć. Zakup kilograma pomidorów będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto, jeśli używamy ich tylko czasem na kanapkę.

4. Niska cena

Nie kupuj tego, co najtańsze, wątpliwej jakości. Czytaj etykiety, sprawdzaj skład. Nie wkładaj do koszyka produktów w słoikach, mrożonek, zup w proszku. Lepiej dla twojego zdrowia kupić składniki (warzywa) i przygotować coś, co będzie miało jakąś wartość odżywczą.

5. Plac zabaw

Nie traktuj supermarketu jak atrakcji, wielkiego placu zabaw dla dzieci i dorosłych, gdzie możecie przyjść całą rodziną. Jest wiele innych miejsc, gdzie rodzina może się integrować i spędzać czas. Wycieczka do parku, wspólny piknik, grill ze znajomymi – to niewątpliwie lepszy sposób na spędzanie czasu wspólnie, niż bieganie pomiędzy regałami i uczenie dzieci, że tylko w supermarkecie znajdą „wszystko” to, co do szczęścia człowiekowi potrzebne.

6. Inne sklepy

Nie ograniczaj się tylko do jednego supermarketu. W innych sklepach, na targach, stoiskach rolników można często kupić równie tanie, a jednocześnie dużo zdrowsze i lepszej jakości produkty spożywcze. Nie ograniczaj swojego świata tylko do wielkopowierzchniowych sklepów. Jest tyle smaków, zapachów, pomysłów na wartościowe jedzenie – nie warto się na nie zamykać.

7. Rozsądek przede wszystkim

Nie rzucaj się na produkty w sklepie jak sroka na świecidełka, zastanów się dokładnie, czy dana rzecz lub produkt jest ci potrzebny. Czy będziesz w stanie go zużyć, czy jego jakość jest odpowiednia, a może warto zapłacić więcej i kupić coś lepszego, co nie zniszczy się tak szybko, będzie zdrowsze lub lepiej zrobione? Może na bazarze obok domu rolnicy sprzedają ekologiczne produkty? Może tam warto też się przejść i sprawdzić, co ciekawego oferują?

8. Supermarket to nie raj

Pamiętajmy, że supermarket nie jest instytucją charytatywną, jego głównym celem nie jest pomoc konsumentowi – supermarket ma sprzedać jak najwięcej, promocja nie służy temu, abyś ty, czy ja mógł zaoszczędzić, ale byśmy kupili coś, czego często nie potrzebujemy – wydali więcej, niż początkowo zamierzaliśmy. Ceny produktów, którymi tak się zachwycamy wynikają niejednokrotnie z niewolniczej pracy ludzi na innych kontynentach, w krajach, gdzie demokracja to tylko hasło, gdzie nie ma standardów odnośnie ekologicznych upraw, gdzie nikt nie kontroluje ilości środków chemicznych, którymi pryska się rośliny – liczy się duży plon i zysk. Nie traktujmy supermarketów jak rozrywki, gdy jest tyle różnych, ciekawych i atrakcyjnych sposobów odreagowania stresu, zabawy – wystarczy się rozejrzeć wkoło.

Odwiedzaj małe sklepiki z ekologiczną żywnością, kupuj od sprawdzonych rolników czy masarzy – przekonaj się, że czasem warto zapłacić więcej i posmakować „prawdziwego jedzenia”.

Joanna Wilgucka - Drymajło
[ext_img=o]1555[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1435678017" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "99" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1839" ["visits_counter"]=> string(4) "7532" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "99" ["name"]=> string(12) "Wolne myśli" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Wolne myśli" ["about"]=> string(180) "Kim jest mężczyzna spełniony? Jak można odnaleźć równowagę w życiu, nie być dużym chłopcem, ale zachować radość chłopca w sobie? Męskie przyjemności od podszewki." ["keywords"]=> string(68) "męskość, facet po 40, spełniony mężczyzna, równowaga w życiu" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(13) "0-wolne-mysli" ["lft"]=> string(3) "109" ["rgt"]=> string(3) "110" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1669" ["slug"]=> string(66) "skonsumowany-swiat-przestajemy-myslec-pytac-rozmawiac-i-poszukiwac" ["dont_use_tags"]=> string(28) " badanie , nauka , elegancja" ["title"]=> string(78) "Skonsumowany świat – przestajemy myśleć, pytać, rozmawiać i poszukiwać" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(292) "System gospodarki rynkowej i obecnie kształtujący się model społeczeństwa usługowo – informacyjnego wynajduje coraz bardziej wyrafinowane metody, żeby człowieka zastąpić konsumentem, a z wszelkich wartości – intelektualnych, duchowych, moralnych – uczynić towar lub produkt." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(19) "Skonsumowany świat" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1669" ["body"]=> string(5113) "

[powiazane]Największe zagrożenia wiążą się z tym, że przestajemy myśleć, pytać, rozmawiać i poszukiwać. Unikamy wątpliwości i niejasności. Stajemy się konsumentami - nie tylko produktów, ale również idei, koncepcji światopoglądowych i religijnych a nawet - duchowości. A to oznacza, że tracimy podstawowy wymiar człowieczeństwa, jakim jest zdolność do aktywnego zgłębiania rzeczywistości i siebie samego oraz uznawania za rozstrzygające tylko tych rozwiązań, które potwierdza nasze osobiste doświadczenie. W naszym życiu intelektualnym i duchowym zaczyna dominować spożywany w pośpiechu i bezmyślnie fast food.

W Stanach Zjednoczonych 32 procent dzieci w wieku od dwóch do siedmiu lat i 26 procent dzieci do lat dwóch ma w swoim pokoju telewizor, wstawiony tam przez własnych rodziców. To tylko jeden z tysięcy przykładów na to, że postkapitalizm i kultura konsumpcyjna robią wszystko, aby ograniczyć do minimum lub wręcz wyeliminować autonomiczne poczucie wartości człowieka, ponieważ zależy im na tym, żeby dobre mniemanie o sobie i szacunek do siebie był w jak największym stopniu uzależniony od opinii innych.

[article_adv]Przyczynia się do tego ogromne tempo technologicznego rozwoju w obszarze komunikacji, informacji i edukacji. Pokolenia rodziców żyją w zupełnie innym świecie niż ich dzieci. To są nieporównywalne światy i nieporównywalny rodzaj doświadczeń, więc coraz trudniej się porozumieć. Rodzice, którzy mają teraz między 40 a 50 lat, czyli średnio licząc ich dzieci są w wieku lat 15 – 25 lat, wyrośli w zupełnie innej rzeczywistości, w inny sposób przyswajali wiedzę o świecie i życiu. Żyli w otoczeniu ideowym i intelektualnym wymagającym refleksji, poszukiwania, samodzielności i inicjatywy. Nierzadko także odwagi. Tak więc na przestrzeni dwóch pokoleń wytworzyła się mentalna przepaść. Brakuje wspólnego języka. Bezradni rodzice w coraz większym stopniu pozostawiają wychowanie dzieci telewizorowi i Internetowi. A tam obowiązującą ideologią jest konsumeryzm. Wszystkie firmy, korporacje, media, instytucje usługowe, partie polityczne a nawet organizacje religijne pracują nieustannie nad tym, aby wykreować swoich konsumentów i sprzedać swój towar.

Konsumowanie urosło do rangi cnoty, ponieważ napędza koniunkturę i przynosi społeczeństwu dobrobyt. Niestety, wyłącznie materialny. W indoktrynację pro-konsumencką angażowane są ogromne pieniądze, morze energii, pomysłowości i twórczej myśli. Cała pop-kultura jest nią przesiąknięta. To nieuchronnie wpływa na nasze postrzeganie świata i nasze wybory. Technologicznie i materialnie świat rozwija się z niespotykaną wcześniej szybkością, lecz ludzie coraz mniej myślą, są coraz mniej autonomiczni i szczęśliwi. Z Diagnozy Społecznej 2007 wynika, że zaledwie dziesięć procent Polaków dostrzega istotną wartość w demokracji. Pozostałym jest wszystko jedno, jaki będzie ustrój i kto będzie nimi rządził. Wygląda na to, że zatracamy instynkt społeczny i polityczny.

Konsumpcja i budowanie materialnego bezpieczeństwa stały się najważniejsze. Stąd już krok tylko do konsumpcyjnego totalitaryzmu na wzór chiński. Erich Fromm w „Ucieczce od wolności“ opisał podobną sytuację na podstawie doświadczeń Niemiec lat 30. Naziści zdobyli władzę obiecując ludziom bezpieczeństwo, dobrobyt, złudzenie wielkości i wyjątkowości - i podsuwając ogłupiałemu narodowi gotowe obiekty klasowej i rasowej nienawiści. Gotowość do tego, aby w imię takich populistycznych iluzji i obietnic rezygnować z demokracji i praw człowieka świadczy o tym, że dane społeczeństwo traci instynkt przetrwania.

Konsumeryzm z założenia podkręca w nas skłonność do konkurencji i tym samym pośrednio sprzyja tworzeniu społecznego rozwarstwienia. A przecież są wśród nas tacy, którzy nie dają rady. Nie, dlatego, że coś jest z nimi nie tak - lecz dlatego, że urodzili się w kiepskim miejscu, że nie mieli szansy się wielu rzeczy nauczyć, że nie mieli dostępu do informacji i do wiedzy. Dopóki duchowo i mentalnie nie przekroczymy naszego egocentryzmu, nie będziemy w stanie właściwie odpowiadać na potrzeby takich ludzi. Wtedy postępujące rozwarstwienie doprowadzi do powstania sytuacji jak z Orwella. Będzie klasa pracowników, której zamiast wynagrodzenia dostarczać się będzie wirtualnych lub narkotycznych igrzysk oraz warstwa zarządzająca. W gruncie rzeczy też nieszczęśliwa ze względu na uwikłanie w konsumpcyjną konkurencję o atrybuty statusu. Czas dostrzec z całą wyrazistością, że wyzwanie, które stoi przed ludzkością ma od zarania wymiar duchowy.

Wojciech Eichelberger
[ext_img=o]1555[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1418651725" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "99" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1669" ["visits_counter"]=> string(5) "14769" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "99" ["name"]=> string(12) "Wolne myśli" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Wolne myśli" ["about"]=> string(180) "Kim jest mężczyzna spełniony? Jak można odnaleźć równowagę w życiu, nie być dużym chłopcem, ale zachować radość chłopca w sobie? Męskie przyjemności od podszewki." ["keywords"]=> string(68) "męskość, facet po 40, spełniony mężczyzna, równowaga w życiu" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(13) "0-wolne-mysli" ["lft"]=> string(3) "109" ["rgt"]=> string(3) "110" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1348" ["slug"]=> string(48) "mniej-znaczy-wiecej-czyli-nie-gromadz-a-odrzucaj" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(53) "Mniej znaczy więcej, czyli nie gromadź, a odrzucaj!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(199) "Czym jest poczucie szczęścia w dzisiejszym świecie, w którym rządzi niepodzielnie konsumpcja? Co zrobić, aby żyć pełnią życia i czuć satysfakcję zamiast gonić za kolejnymi króliczkami?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(20) "Mniej znaczy więcej" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1348" ["body"]=> string(6287) "

Jak już ewidentnie widać, po dwudziestu z górką latach nadrabiania „opóźnień cywilizacyjnych” wobec zachodniego wzorca konsumpcyjnego społeczeństwa, mamy szansę doświadczenia wielu szkodliwych konsekwencji dokonanej transformacji. Pomimo tego, że dla wielu z nas podniósł się standard życia, a tym samym zwiększyła się dostępność luksusowych dóbr i usług, niekoniecznie przełożyło się to na poziom odczuwanego szczęścia i zadowolenia. Całkiem często okazuje się nawet, że poziom frustracji, natężenia problemów i kłopotów, z którymi przychodzi nam się borykać, osiąga niespotykany wcześniej poziom. Jeśli tylko potrafimy wygospodarować na to czas, zaczynamy się zastanawiać i poszukiwać przyczyn takiego stanu rzeczy. Ponieważ „upragniony rozwój” trwa, a nawet w zastraszającym tempie przyspiesza, tym trudniejszy do zauważenia staje się paradoks, za którym „kryje się” właściwy kierunek poszukiwania. O istnieniu tegoż paradoksu, a w szczególności jego odniesieniu do psychoterapii, chciałbym niniejszym przypomnieć.

Szczęście za pieniądze?

Wszechobecny w zachodniej cywilizacji i będący jednocześnie jej siłą napędową kult pieniądza powoduje, że poziom satysfakcji z życia i ogólnie rozumianego szczęścia kojarzony jest z poziomem zamożności. Pieniądze, oprócz tego, że zapewniają niezbędny dla życia poziom bezpieczeństwa, czyli pozwalają zapłacić za pożywienie i dach nad głową, oferują o wiele więcej. Jeśli tylko są dostępne, nie pozwalają zatrzymać się na tym, co niezbędne, ale oferują pozorną wolność i otwierają wydawałoby się niczym nie ograniczone horyzonty, otwarte na naszą chęć poznania i poszukiwania.

Skoro takie możliwości się pojawiają, trudno z nich nie korzystać, prawda? Tym bardziej, że na każdym absolutnie kroku, w każdym momencie, jesteśmy bombardowani kreowanymi dla nas potrzebami i ofertami. Ponieważ zaangażowany jest w to ogromny przemysł psychomanipulacji, niezwykle trudno oprzeć się wrażeniu, że rzeczywiście będziemy czuć się lepiej z głową umytą nowym szamponem, w nowym ubraniu, w szybszych butach, na nowej i rzecz jasna wygodniejszej kanapie, w nowym samochodzie, mieszkaniu, w domu za miastem, z nową małżonką, najlepiej razem na egzotycznej wyprawie last minute.

W związku z tym, nasze poszukiwania szczęścia, spełnienia, bardzo często wiążą się z chęcią próbowania nowych wrażeń, rzeczy, poznawania nowych osób. Wspólną cechą wszystkich tych działań jest nakierowanie na zewnątrz. Szukamy szczęścia i spełnienia poza nami samymi, w świecie potrzeb i pragnień wykreowanym dla nas przez ogarnięty chęcią zysku przemysł. Jednakże ciągłe poszukiwanie i próbowanie na zewnątrz nie przynosi na dłuższą metę niczego prócz zmęczenia. W krótkiej perspektywie doświadczamy oczywiście różnych uniesień, czy to widokiem nowego krajobrazu, poznaniem nowej osoby, czy w wyniku obcowania z wyrafinowaną techniką. Uniesienie jednak przechodzi, a zamiast niego pojawia się zmęczenie. Trzeba wówczas odpocząć (dopóki jeszcze się to udaje) i cóż – poszukiwania można zaczynać od początku. W ten sposób mija życie i okazuje się, że tego „czegoś” nie udało się znaleźć.

W tył zwrot!

Paradoks polega na tym, że króliczka, którego gonimy, cały czas mamy przy sobie. To w nas, od zawsze, istnieje uświadomiony lub nie potencjał do tego, aby czuć się szczęśliwym. Czuć się dobrze z tym, co jest aktualnie dostępne. Czuć się dobrze samemu ze sobą. Rozwijać się na miarę swoich możliwości, cieszyć się z tego, co już udało się osiągnąć i doceniać najzwyklejsze z codziennych rzeczy i czynności. Odkrycie tego jest możliwe jedynie wówczas, kiedy zmieni się kierunek, w którym szukamy i zmieni się zasada – zamiast „więcej”, zacznie obowiązywać reguła „mniej”. Czyli mniej pracy, mniej stresu, mniej kredytów, mniej obowiązków, mniej zdarzeń w ciągu dnia, mniej pośpiechu. Zamiast pytania „Czego jeszcze potrzebuję?”, pytanie „Z czego jeszcze mogę zrezygnować?”

Siebie samych mamy szansę dostrzec dopiero wówczas, kiedy zrzucimy z siebie przynajmniej część tego co nie nasze, co wzięliśmy na swoje barki w wyniku presji i nacisków rodziny, społeczeństwa, reklamy, pracodawców.

Nie jest to żadna wiedza tajemna, trudno jednak byłoby ją nazwać powszechną czy obowiązującą. Gdyby nagle wszyscy ludzie zrozumieli, że szczęście i spełnienie mogą znaleźć jedynie w sobie, a nie w kolejnych kupowanych dobrach, co stałoby się z naszą konsumpcyjną cywilizacją? Lepiej sobie tego nie wyobrażać. Nic natomiast nie stoi na przeszkodzie, aby stosować ją na własny, indywidualny, w pełni partykularny użytek.

Jednakże główna myśl, którą chcę przekazać jest taka, że ten sam paradoks determinuje kierunek, na którym opiera się „praca” w ramach psychoterapii. Psychoterapia, to nie szukanie i aplikacja zbioru nowych metod i sprytnych sposobów, jak radzić sobie w życiu w dziedzinach, w których zazwyczaj gorzej sobie radzimy. To nie nauka i stosowanie wiedzy, którą posiedli inni, np. terapeuci. Psychoterapia to nic więcej, jak danie sobie szansy na to, aby poznać swoje zasoby i zacząć je wykorzystywać. To szansa, aby wcześniej odrzucić to, co nie jest nasze, co dostaliśmy w spadku, co w wyniku manipulacji lub nieświadomego działania wzięliśmy na swoje barki. Czyli zupełnie tak jak poprzednio – nie szukamy nowego, a odrzucamy to co nie nasze i zbędne.

Bo wszystko co potrzebne, już mamy.
Jacek Czerwieniec
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]1163[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1394646961" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1348" ["visits_counter"]=> string(5) "22916" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook