Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

konkurs literacki

Drobiazgi

Wolne myśli

Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej »

Mój świat to moja żona

Związek

Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej »

Życie zaskakuje nawet po czterdziestce

Świeży tata

Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej »

Familiae forti

Podsumuj 40

Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej »

40- letni life balance

Podsumuj 40

Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej »

Świat oczami faceta po 40.

Podsumuj 40

Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej »

Każdy facet chce być niepowtarzalny

Wolne myśli

Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej »

Kiedyś trzeba coś zmienić….

Podsumuj 40

Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej » 3

Cudowne, przeklęte koło życia

Podsumuj 40

Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej »
array(9) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1899" ["slug"]=> string(9) "drobiazgi" ["dont_use_tags"]=> string(15) " motor , aparat" ["title"]=> string(9) "Drobiazgi" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(36) "Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(7466) "

„Kilka drobiazgów i szlachetność serca… to człowieka wyróżnia…”

Nie pamiętam już, kto powiedział te słowa, ale prawda ta wryła mi się w pamięć bardzo boleśnie. Dziś po latach wiem, że była to jedna z ważniejszych lekcji, jaką otrzymałem od życia w darze i jestem za to niezmiernie wdzięczny.

Miałem wspaniałego Dziadka. Nie był pospolitym człowiekiem. Nie był drobiazgowy. Czerpał z życia pełnymi garściami i miał z tego mnóstwo radości. Dawał ludziom całe serce i to go cieszyło najbardziej. Zawsze pomagał każdemu, kto zwracał się do niego o pomoc. Pamiętam jak Babcia narzekała, że więcej interesuje się sprawami sąsiadów i znajomych niż tym, co się działo w domu. A on śmiał się tylko i mówił, że nie ma przecież nic ważniejszego w życiu do zrobienia. Pamiętam, na swoje urodziny zamówił sobie sam cygańską orkiestrę, która o szóstej rano wspaniałą muzyką czterech akordeonów i kilku gitar, tancerek nie licząc, obudziła całą kamienicę i nikt nie miał mu tego za złe. Zawsze otaczało go mnóstwo życzliwych ludzi i odnosiłem wtedy wrażenie, że on również zna wszystkich w mieście. Miałem wtedy dziesięć lat i pamiętam, z jaką dumą maszerowałem ulicami trzymając go za rękę.

Właśnie na dziesiąte urodziny dostałem od Dziadka akordeon. Wręczając mi ten prezent powiedział, że właśnie postanowił, iż nauczę się grać! Mało tego! Zapisał mnie do popołudniowej szkoły muzycznej, aby moje wykształcenie było naprawdę solidne. Byłem przerażony i zły, bo rodzicom ten pomysł bardzo się spodobał. A gdzie moje wolne popołudnia na rowerze czy na boisku?! Gdzie całe mnóstwo spraw, które pochłaniają umysł dziesięcioletniego chłopca?! Dziadek nie był drobiazgowy. Powiedział krótko, że dziś ten pomysł może mi się nie podobać, ale za kilka lat będę mu wdzięczny. Postanowił także, że co niedziela, przed południem będzie mnie odwiedzał i liczy na to, że za każdą wizytą będę prezentował nowy repertuar. Rodzice byli zachwyceni, a ja już nie chciałem spacerować z Dziadkiem za rękę.

[article_adv]

Mijały lata. Leniwe niedzielne przedpołudnia wypełnione muzyką akordeonu weszły na stałe do rodzinnej tradycji. Tradycyjnie nienawidziłem ich szczerze. Zmieniłem się, zmienił się również mój instrument. Na osiemnaste urodziny dostałem piękny, niemiecki akordeon, którego nie cierpiałem podobnie jak tego pierwszego. Ale grałem. Podobno nawet nieźle, uparcie pielęgnując myśl, że gdy tylko wyprowadzę się z domu nie dotknę więcej instrumentu, albo jeszcze lepiej, pozbędę się go.

Wcześnie wyszedłem z domu i założyłem swoją rodzinę. Pracowałem i powodziło mi się nieźle. Ale przyszły lata kryzysu. Z zawodu jestem złotnikiem, a gdy ludziom brakuje pieniędzy na wszystko w pierwszej kolejności rezygnują z luksusów. Zostałem bez pracy i zrobiło się naprawdę ciężko. Zabrakło w końcu i na czynsz. Pracowałem dorywczo i do głowy by mi nie przyszło, żeby zwrócić się do kogoś o jakąkolwiek pomoc. Nie chciałem nawet słuchać o zmianie zawodu i szukaniu innej, stałej pracy. Nie rozmawiałem z nikim o swoich kłopotach. Użalając się nad sobą nie zauważyłem, że mam coraz więcej powodów do użalania się.

Pewnego dnia robiąc porządki w piwnicy znalazłem zakurzony futerał… Niedaleko, na sąsiedniej ulicy mieszkała romska familia. Sprzedałem instrument za czynsz na jeden miesiąc. Bez żalu. Tak mi się wtedy wydawało…

O chorobie Dziadka dowiedziałem się chyba jako jeden z ostatnich z rodziny. Zresztą on sam do końca ukrywał prawdę o stanie swojego zdrowia. Odwiedziłem go parę razy w szpitalu, później w domu. Było coraz gorzej…

Było leniwe niedzielne przedpołudnie, gdy rozpoczął wędrówkę na Drugą Stronę. Rano zadzwoniła moja matka z informacją, że Dziadek chce mnie widzieć i prosi żebym przywiózł akordeon…

Nigdy nie zapomnę wyrazu zdziwienia i rozczarowania w jego gasnących oczach… Nie można tyle wypić.

Zapytał: „Nie miałeś nikogo, kto wsparłby cię w tej sytuacji? Nie miałeś przyjaciół, rodziny, ani nikogo, kto chciałby ci pomóc? Wyprowadziłeś się na pustynię?!” Pomyślałem wtedy, że chyba ma rację. Pustynia wokół mnie była wtedy nie do przebycia. Jedyne, co było słychać to wycie wiatru pychy, utyskiwania i zarozumiałości. Nie potrafiłem wykrztusić z siebie ani słowa. Myślałem, że serce mi pęknie z żalu. Dziadek powiedział: „Dobra, co tam. To drobiazg. Są ważniejsze sprawy. Dziękuję, że dziś do mnie przyszedłeś. Usiądź przy mnie.”

Nikomu nigdy za nic nie byłem tak wdzięczny jak Jemu za te słowa.

O czym milczał przed ostatnią podróżą? Może o ludziach, których spotkał na swojej drodze. Może o tym, że żył tak jakby każdy dzień miał być ostatnim dniem Jego życia. W korytarzu i na schodach kamienicy stali ludzie, dla których był natchnieniem. Przynosił im nadzieję. Potrafił pogodzić skłóconą rodzinę z sąsiedztwa, odnaleźć i przywołać do porządku znajomego, który zagubił się w jakimś barze. Był znany w urzędach i instytucjach w mieście z tego, że nigdy nie przychodził w swoich sprawach. Zawsze załatwiał coś dla kogoś. Pracę, zasiłek, ulgę w czynszu, dopłatę do ogrzewania. Chodził i prosił. I otrzymywał to, czego potrzebował. Nie był zamożnym człowiekiem, ale rzadko jadał samotnie. Przy stole zawsze było pełno. Babcia gotowała też dla dzieciaków z sąsiedztwa, których rodzice pracowali na dwie zmiany. Dzielił się tym, co miał i nigdy niczego w zamian nie oczekiwał. Nie był drobiazgowy. Pięknie żył. Wśród ludzi, którzy przyszli Go pożegnać, w ich twarzach i słowach więcej było wdzięczności niż rozpaczy. To było uderzające. Nikt nie lamentował, wszyscy wspominali zdarzenia z przeszłości i było w tych rozmowach wiele pogodnych uczuć. Bił się za nich, kiedy było trzeba, byle ulżyć w czyjeś doli, honor uratować, albo zwyczajnie upewnić kogoś, że nie jest sam. Że jest ktoś, komu po prostu zależy.

Myślę, że właśnie to nas, ludzi wyróżnia. Uczucia, które żywimy. Jeśli są dobre, przepełnione miłością, sprawiają, że nic nie jest zbyt trudne, że chce się zrobić każdego dnia jeszcze więcej, bo coś nas inspiruje i czujemy, że nie ma barier i granic, że naprawdę wszystko jest możliwe.

Wdzięczność… Tak, właśnie tego nauczył mnie ten niezwykły Człowiek. Zrobił to ustami ludzi, którzy o Nim opowiadali, którzy byli mu wdzięczni. Zrobił to swoim życiem.

Wieczorem odszedł w ciszy…

A ja? No cóż… Nie jestem drobiazgowy. Jestem szczęśliwy, że mogłem spacerować ulicami trzymając Go za rękę.

Terkes

[ext_img=o]1907[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1441639272" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "99" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1899" ["visits_counter"]=> string(4) "7093" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "99" ["name"]=> string(12) "Wolne myśli" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Wolne myśli" ["about"]=> string(180) "Kim jest mężczyzna spełniony? Jak można odnaleźć równowagę w życiu, nie być dużym chłopcem, ale zachować radość chłopca w sobie? Męskie przyjemności od podszewki." ["keywords"]=> string(68) "męskość, facet po 40, spełniony mężczyzna, równowaga w życiu" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(13) "0-wolne-mysli" ["lft"]=> string(3) "109" ["rgt"]=> string(3) "110" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1898" ["slug"]=> string(22) "moj-swiat-to-moja-zona" ["dont_use_tags"]=> string(27) "motor , charakter , badanie" ["title"]=> string(25) "Mój świat to moja żona" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(36) "Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(4740) "

Świat widziany oczami mężczyzny?? Mój świat to moja żona... jak ją widzę??? może zacznę od początku.

Praca, dom, jedzenie, spanie – dzień świstaka przeżywany na nowo i niezmienne, aż do chwili, gdy poznałem Agnieszkę. Filigranowa blondynka o uważnym spojrzeniu. Spod długich rzęs patrzyły na mnie niebieskie oczy. Powiedziała ,,dzień dobry” i zniknęła w windzie. Kim jest ta dziewczyna, której wspomnienie sprawia, że serce bije mocniej? To nowa sąsiadka. Wprowadziła się kilka dni temu. Jej uroda mnie onieśmiela. Chciałem zagadać, coś powiedzieć, chociażby o pogodzie, ale wydukałem tylko ,,dzień dobry”… i do tego zająknąłem się. Pewnie pomyśli, że jestem jakiś niewydarzony. Nie mam szans.

[article_adv]

Pojechałem do pracy. Znowu nawał roboty na tzw. wczoraj. Myślami wciąż uporczywie wracałem do porannego spotkania przy windzie z uroczą sąsiadką i jej spojrzenia. Te oczy? Czy one mogą kłamać? Chyba nie! - zacząłem nucić odruchowo piosenkę. ,,Ktoś ma dobry humor?!”- zagadnęła Monika, koleżanka zza biurka. Nie odpowiedziałem, tylko przestałem nucić. Cóż mogłem powiedzieć. ,,Może skoczysz z nami na szybkie piwko po pracy? Idą wszyscy z działu?” - kontynuowała niewzruszona moim milczeniem. Od pewnego czasu miałem wrażenie, że Monika jest mną zainteresowana. Jednak jej podchody nie sprawiały mi przyjemności, przypominały bardziej osaczanie niż podrywanie... owszem początkowo miło to połechtało moje ego, ale teraz zrobiło się już męczące. Na propozycję odpowiedziałem odmownie, wymijając się brakiem czasu.

Wróciłem do domu, do czterech ścian. W lodówce przywitało mnie tylko światło... no tak znowu zapomniałem zrobić zakupów. Rad, nie rad wyruszyłem uzupełnić zapasy. Wychodząc z klatki spotkałem sąsiadkę. Wracała z psem ze spaceru. Przytrzymałem jej drzwi. Mogłem podziwiać jej smukłą sylwetkę, długą szyję i figlarny kosmyk włosów zakręcony za uchem... poczułem jej zapach... subtelny ale uwodzicielski. Podziękowała i poszła dalej a ja stałem jak zaklęty. Cudem się otrząsnąłem z tego wrażenia. Muszę się o niej czegoś więcej dowiedzieć. Czy ma męża, narzeczonego? Najlepiej byłoby zagadnąć i porozmawiać, ale jak to zrobić skoro przy niej nie mogę wydobyć z siebie głosu. Stary i głupi – pomyślałem wątpiąc w swoje możliwości.

Wieczorem siadłem przy komputerze. Odruchowo włączyłem stronę dla samotnych, gdzie miałem swój profil. Ktoś odpisał! Miło, ale co mnie to teraz obchodzi... nagle widzę w dziale dla nowo zarejestrowanych swoją sąsiadkę, to znaczy jej zdjęcie. Nie wierzę własnym oczom – to ona, jak żywa. Szybko kliknąłem na jej profil i po chwili byłem gotów, by do niej coś napisać. Tylko co? Jak zainteresować sobą taką dziewczynę? Co napisać o sobie, by brzmiało to atrakcyjnie i by było zgodne z prawdą. Zastanawiałem się pół godziny nim wysmażyłem krótki tekst o sobie i pytanie, czy chce mnie poznać. Już w momencie jak kliknąłem ,,wyślij” pożałowałem, że w ogóle coś napisałem. Pewnie mnie wyśmieje. Pozna mnie po fotkach i wyśmieje. Po co ja to zrobiłem?

No cóż, czasu nie cofnę. W nocy nie mogłem spać. W moich myślach nadzieje biły się z wątpliwościami. Rano sprawdziłem profil: brak odpowiedzi! W złym humorze poszedłem do pracy. Nie odebrała wiadomości czy nie chce odpisać? Na szczęście tego dnia miałem tyle roboty, że nie było czasu nawet na rozmyślania. Do domu wróciłem późnym wieczorem. Podekscytowany włączyłem komputer, potem profil i zobaczyłem upragnione słowa: ,,Masz wiadomość!”. Odpisała. Tak się zaczęła nasza znajomość. Kilka słów napisanych na bezdusznej klawiaturze a tyle emocji.

Chwile poznawaliśmy się mailowo, ale szybko obydwoje ,,odkryliśmy”, że jesteśmy sąsiadami. Spotkaliśmy się w realnym świecie – poszliśmy na spacer. Już po kilku zdaniach widziałem, że ,,to jest to”. Wcześniejsze onieśmielenie zniknęło zupełnie. Każda chwila z Agnieszką dodawała mi skrzydeł. Czułem się szczęśliwy i doceniany. W miarę jak się poznawaliśmy coraz mocniej czułem, że to jest kobieta dla mnie! Tylko z nią chcę być. Dziś jest już moją żoną. Dziękuje każdego dnia losowi, że skrzyżował nasze drogi.

Grzesiek

[ext_img=o]1907[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1441638292" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1898" ["visits_counter"]=> string(4) "4207" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1897" ["slug"]=> string(38) "zycie-zaskakuje-nawet-po-czterdziestce" ["dont_use_tags"]=> string(3) "akt" ["title"]=> string(39) "Życie zaskakuje nawet po czterdziestce" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(36) "Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(3061) "

- Jestem w ciąży! Teraz możesz się na mnie obrażać przez 9 miesięcy albo i dłużej…

Podobno przez tydzień byłem fioletowo-zielony. Mam czterdzieści cztery lata i już wiem, że w tym życiu raczej nie odpocznę… a miałem, mieliśmy wychodzić na prostą. To już trzecie dziecko w rodzinie. Taka niespodzianka nad niespodzianki. Właściwie to żadne nie było zaplanowane, ale jak to w życiu bywa, każde jest kochane. Teraz wiem, że miłość do dzieci to jedyna, która w zasadzie nie zna ograniczeń.

[article_adv]

Moje życie, jednak, nabierało stabilizacji. Tyrałem po dwanaście godzin, żeby wyjść z kredytów, jak trzeba było to zaciągałem jakieś drobne bo to albo pralka siadła po szesnastu latach, albo córa zapragnęła grać na basie a zainteresowania dzieci są priorytetem dla rodziców…

Moje stadko również miało mieścić się w określonych ramach: dwa plus dwa, taka zgrabna czwórka. Żona Gosia pracowała jako nauczyciel francuskiego, niestety etat się kończył, więc poszukiwała nowej posady, jak nietrudno się domyślić, zaniechała dalszych poszukiwań. Najstarsza córka Wiktoria, lat siedemnaście, (urodzona w Wigilię, nie dość, że niespodzianka, to jeszcze prezent pod choinkę!),uczennica technikum, Karolinka, lat 10, typowy miziak, który nie chce dorosnąć i ja, facet po czterdziestce, który chcąc nie chcąc, musi utrzymać formę bo przecież dzieciak sam się nie wychowa.

- To będzie syn! Zobacz, tu widać kogucika (pokazała zdjęcie z USG), jak to określił lekarz, aha, masz być dumny!

Jezu, tego się nie spodziewałem… Wszyscy moi bracia mają córy, siostry przeciwnie – synów, a ja dorobiłem się juniora! Boże, przecież ja będę dziadkiem zanim on stanie się dorosły…

Franek jest cudny! Podrywa wszystkie laski, które napotka na swojej drodze. Muszę przyznać, że żona już wypomina mi tę cechę jako potencjalną przyczynę przyszłych problemów…

I tu kończy się zabawna część opowiadania. Żona pożegnała się z pracą nauczycielki a ja wyjechałem do Bawarii, do pracy. Dzieli nas prawie 800 km, które muszę pokonać, żeby zobaczyć stadko. Moja kilkunastoletnia Honda ledwo zipie i proszę Boga, żeby jakiś czas jeszcze wytrwała, nim stać mnie będzie na coś nowszego. Junior coraz większy, coraz mniej zapomina tatę. Teraz zastanawiam się, jak długo jeszcze wytrzymamy tę rozłąkę. Wszystko wskazuje na to, że nie ma innego wyjścia jak sprowadzić rodzinę do Niemiec. Jak inaczej nauczę Franka grać w piłkę?

Jak widać życie po czterdziestce zamiast mnie rozleniwić, zmusiło mnie do jeszcze większego wysiłku, jak stwierdziła żona, wreszcie dorosłem.

Bono

[ext_img=o]1907[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1441637789" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "96" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1897" ["visits_counter"]=> string(4) "4747" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "96" ["name"]=> string(13) "Świeży tata" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "2" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Świeży tata" ["about"]=> string(182) "Jak to jest zostać ojcem po 40.? Bez względu na to, czy to twoje pierwsze czy kolejne dziecko - ojcostwo zawsze jest wyzwaniem - wspaniałym, ale i wymagającym odpowiedzialności." ["keywords"]=> string(14) "ojcostwo po 40" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-swiezy-tata" ["lft"]=> string(1) "5" ["rgt"]=> string(1) "6" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1896" ["slug"]=> string(14) "familiae-forti" ["dont_use_tags"]=> string(8) "kondycja" ["title"]=> string(14) "Familiae forti" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(36) "Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(1912) "

Witam

Kim jestem ? Pokoleniem przez wielu nazywanych straconym – pamiętającym ledwo stan wojenny, wychowanym w latach przemian , z miasta w którym Stoczni już nie ma. Rocznikiem 1975. 40-LATKIEM.

Czy narzekam? Absolutnie nie. W przeciwieństwie od pokolenia obecnych malkontentów.

Jestem szczęśliwym 40-latkiem mimo wielu przeciwności losu.

[article_adv]

Mam wspaniałą żonę , którą po 15 latach małżeństwa dalej wspaniale kocham, po prawie 20 latach bycia razem dalej się wspaniale akceptujemy NAWZAJEM i co ważne dalej to w nas cudownie dojrzewa i narasta. Mam dwie wspaniałe córki które staram się chronić przed doktryną TV, komputera i reklamy. Moje córki , podobnie jak my, wolą książkę , aktywność i zwiedzanie od komputera, tabletu i postawy „należy mi się”.

Ostatnio mocno dotknął mnie los: ciężka choroba teściowej, nagła śmierć ojca. Sam otarłem się o ciężką chorobę. Jestem właśnie przy wyborze dalszych wyzwań zawodowych i mniejszego zła w pracy. Nigdy nie było tak żebym nie myślał jak wydać to co mam za dużo.

Ale podchodzę do tego ze spokojem i szacunkiem dla życia. Spokój 40-latka stojącego u progu mam nadzieję drugiej połowy życia daje mi FAMILIAE FORTI – RODZINĄ SILNY.

Doceniam to co mam , kawałek zdrowia, chwile razem, radosny śmiech dziecka, miauczenie kocura w domu , swój kawałek podłogi (dzielony hipoteką z bankiem). Smakuję to co mi świat daje i czekam ze spokojem na to co mi życie przyniesie . Jakiekolwiek by nie było , czekam na nie z radością i spokojem . Czego i innym życzę :)

Andrzej "MAJK" Kulpa

[ext_img=o]1907[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1441633774" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1896" ["visits_counter"]=> string(4) "3747" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1895" ["slug"]=> string(21) "40-letni-life-balance" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(22) "40- letni life balance" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(36) "Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(2407) "

Istnieją takie demotywatory, w których się pisze, że pierwsze 40 lat to dzieciństwo, a potem to już starość. Otóż nieprawda. Wbrew pozorom życie po 40. wcale się nie kończy, a dopiero zaczyna. Dzieci odchowane, dom postawiony, drzewo zasadzone więc w końcu można poświęcić się swoim pasjom. Z drugiej strony wcale nie oznacza to całkowitego odseparowania się od rodziny. Zamiast zmieniać pieluchy można przejść na stopę kumpelską z dziećmi i zarazić je swoim hobby. A jest nim fotografia i spływy kajakowe. Dopiero po 40. tak naprawdę odczułem swój life balance i mogę odetchnąć pełną piersią. Praca już mnie tak nie stresuje jak kiedyś, bo już dawno odpuściłem sobie ten zakichany wyścig szczurów. Stwierdziłem, że nie warto. Pogoń za pieniądzem mam już dawno za sobą.

[article_adv]

Wracając do moich pasji, dostałem na 40. urodziny extra aparat fotograficzny od dzieci. One to dopiero potrafią mnie rozpieścić. Trafiły z tym prezentem w 10. Tak naprawdę to one rozbudziły we mnie tę podnietę do fotografii. Wcześniej też coś tam pstrykałem, ale dopiero z takim sprzętem wziąłem sprawę na poważnie. Z upływem czasu nabrałem wprawy i wychodzi mi to coraz lepiej. Do mistrzostwa jeszcze mi trochę brakuje, ale w końcu jeszcze tyle lat przede mną, że jak dobrnę do 50. opublikują moje zdjęcie w jakimś magazynie przyrodniczym. To będzie mój cel na półwiecze :)

Druga pasja to kajakarstwo, którą zaraziłem się od mojego taty, i którą zaniedbałem. Teraz próbuję nią zarazić mojego syna, bo dziewczyny są zbyt wygodne. A tu trzeba spać pod namiotami, myć się w jeziorze, taplać w błocie i pływać w strugach deszczu. Dla mnie to coś wspaniałego – taki oddech od cywilizacji, z dala od wszystkiego. Tylko ja, syn i kajak – taki nasz męski wypad. Liswarta, Biebrza i inne kręte meandry wywołują uśmiech na mojej twarzy jak u małego dziecka. A ja przecież mam już 40 lat. Widać nawet 40-latek może się poczuć jak dziecko i mogę się wyszaleć.

blackpearl200

[ext_img=o]1907[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1441633488" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1895" ["visits_counter"]=> string(4) "7212" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1894" ["slug"]=> string(25) "swiat-oczami-faceta-po-40" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(27) "Świat oczami faceta po 40." ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(36) "Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(2096) "

Mając ponad 40 lat na karku człowiek myśli, że wszystko już w życiu widział, zrobił też wiele, posadził przysłowiowe „drzewo”, i że tak naprawdę mało rzeczy może go już zadziwić. A tu jednak nie. Zdarzają się chwile, że nawet takiego „weterana” jak ja może coś zaskoczyć. Zwłaszcza jeżeli człowiek szuka sobie jakiegoś twórczego hobby, takiego jak np. majsterkowanie, co przyznaję zawsze mnie interesowało, ale jakoś tak na zapale się przeważnie kończyło. Jednak pewnego dnia popsuł się u mojego nastoletniego syna budzik. Ambitnie postanowiłem go rozkręcić i jednocześnie zabawić się w zegarmistrza (z ostatecznym celem naprawy oczywiście).

[article_adv]

Przygotowałem sobie wszystkie narzędzia: śrubokręt, odrobinę oleju spożywczego, tego co używa się w kuchni do smażenia oraz bardzo mały pędzelek. Użyłem pędzelka do posmarowania śrubek w zegarku i ten o dziwo zaczął wreszcie działać. Dla pewności posmarowałem cały mechanizm raz jeszcze, no i niestety zegar po takiej dawce oleju przestał znowu działać. Tym razem już na dobre.

Niczym się nie zrażając kupiłem synowi nowy budzik w sklepie „po 4 zł”. Niestety ten szmelc okazał się tak szajsowaty, że chwytając go mocniej niechcący wgniotłem przednią szybkę, przez co wskazówki zostały zablokowane. No, ale ja złota rączka postanowiłem i to „cudo” rozkręcić i naprawić. Tak się do tego zabrałem, że teraz za każdym razem jak wskazówka dojdzie do godziny 6 to się blokuje. Po tych staraniach doszedłem do wniosku, że zegarmistrzem niestety nie będę.

Ostatnimi czasy jednak zabrałem się za modelarstwo. Mój żaglowiec czeka już ponad miesiąc niesklejony. Może się w końcu za niego zabiorę ;) w końcu tyle czasu jeszcze przede mną, a na czterdziestce świat się nie kończy.

rabarbar55

[ext_img=o]1907[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1441633116" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1894" ["visits_counter"]=> string(4) "5097" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [6]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1893" ["slug"]=> string(35) "kazdy-facet-chce-byc-niepowtarzalny" ["dont_use_tags"]=> string(7) "badania" ["title"]=> string(37) "Każdy facet chce być niepowtarzalny" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(36) "Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(1522) "

Otóż po pierwsze, każdy facet chce być niepowtarzalny, najbardziej wyjątkowy i niepowtarzalny a wszystko aby kobiety uwielbiały jego postawę i umiejętności... Nie zawsze wychodzi a porażki są przykre do zniesienia. Każdy facet powinien mieć kochankę, kobietę która go adoruje i utrzymuje na tak zwanej fali...

[article_adv]

Żony zazwyczaj robią z faceta kapcia, człowieka o nie wielkich możliwościach, zawsze widzą w innym lepszego niż obecny, każdy może być lepszy tylko nie mój. Facet powinien takie sytuacje rozpoznawać i elegancko z nimi sobie radzić. Nie jest prawdą i nie dajmy sobie wmówić, że nie ma wyjścia - trzeba mieć na każdą sposobność mądre podejście (trzeźwe) myślenie i dążenie do celu...

Do tego wszystkiego Panowie jesteśmy stworzeni i ze wszystkim musimy sobie radzić z każdymi przeciwnościami tymi najtrudniejszymi również...

Dla każdego z nas stworzone są konkretne rozwiązania w naszych głowach - trzeba uwierzyć w swoje możliwości!!! to tylko od nas facetów zależy, zatem do roboty i działania...

Niech nam nikt nie wmawia, że do wszystkiego potrzebna jest gruba kasa - wszystko w nas samych ma dojrzeć więc ruszajmy w świat i działajmy na wszystkich stronach świata jak prawdziwi faceci...

Krzysztof Zabłocki

[ext_img=o]1907[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1441632811" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "99" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1893" ["visits_counter"]=> string(4) "4220" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "99" ["name"]=> string(12) "Wolne myśli" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Wolne myśli" ["about"]=> string(180) "Kim jest mężczyzna spełniony? Jak można odnaleźć równowagę w życiu, nie być dużym chłopcem, ale zachować radość chłopca w sobie? Męskie przyjemności od podszewki." ["keywords"]=> string(68) "męskość, facet po 40, spełniony mężczyzna, równowaga w życiu" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(13) "0-wolne-mysli" ["lft"]=> string(3) "109" ["rgt"]=> string(3) "110" ["level"]=> string(1) "2" } } [7]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1892" ["slug"]=> string(25) "kiedys-trzeba-cos-zmienic" ["dont_use_tags"]=> string(24) "konkur , kierownik , cel" ["title"]=> string(33) "Kiedyś trzeba coś zmienić…. " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(36) "Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(3539) "

Jest późny wieczór. Powinienem się położyć, ale jeśli teraz nie wyrwę z godziny - dwóch dla siebie, to rano będzie mi podle. Dzięki temu mam chociaż namiastkę tego, że coś ode mnie zależy. W tym momencie zależy to, co obejrzę w Internecie. W sumie jak się zastanowić to smutne.
Poczytam jakieś mało ważne informacje. Pooglądam durne filmy, które kumple podrzucili na maila. Przejrzę kilka serwisów z głupotami i pójdę spać. Cóż życie.
Budzę się rano i pierwsza myśl: ”Znów to samo? Ten sam schemat?” i wkraczam w ten kierat – praca/dom/sen/praca/dom/sen/……
[article_adv]

W pracy standard – w sumie nie pamiętam bym od dawna robił coś co wymagałoby większego wysiłku, ot norma korporacyjna. Ciekawe czy tak jest wszędzie? Największa niewiadoma – o której padnie automat do kawy? Ciekawe ile firm funkcjonuje dzięki kawie? Może wieczorem poszukam w sieci tej informacji….
Pojutrze weekend. Co by tu zrobić? Może pobiegam, choć coś tam zgrzyta w kostce – trudno najwyżej skoszę trawnik. Zawsze jakieś kalorie spalę. Może Krzysiek na grilla wleci. Piwo się już chłodzi. Żona ma jakieś zajęcia w niedzielę prowadzić? To rower od rana odpada. Zajmę się dziećmi.
Znów wieczór, znów komputer. Ale dziś jest inaczej. Serwis niby z głupotami a tu proszę filmik: „A Ty co chciałbyś robić? Tak naprawdę?”. Trafiło we mnie, nie jakoś bardzo mocno, ale zostało w głowie, jak drzazga pod paznokciem.

Ranek niby normalny, ale trawa jakby inna. Nie, nie bardziej zielona, nie. Raczej bardziej „zauważalna”. Drzewa też – w ogóle ich jeszcze wczoraj nie zauważałem jakie są duże. Tak jakby postrzeganie świata się zmieniło. Szef dziś ma gorszy dzień czy ja może widzę więcej?
Mijają dni i coś dojrzewa w głowie, tli się jak ściółka w lesie po pożarze. Coś mi mówi sprawdź.
Wieczorem sprawdzam. Wysyłam te CV, listy motywacyjne i nie czuję bym coś zmieniał na lepsze. Raczej jakby kac, że przecież dobrze mi tu gdzie jestem. Myśl wpada, „Nie zmieniaj, nie ma sensu, kredyt masz, dzieci. Pomyśl o nich”.
Właśnie pomyślałem. I wniosek jest nawet ciekawy.
Nie mam czasu na siebie, nie pamiętam co mnie interesuje? Poza pracą i rodziną – oczywiście. Nie umiem powiedzieć czy mam jakieś marzenia, takie tylko moje, prywatne wręcz egoistyczne. Rozmawiam z kolegami z całej Polski i mają tak samo. Cholera coś tu nie gra. Nie tak to sobie wyobrażałem gdy miałem te 18 – 20 lat.
Raz się żyje, wszyscy mówią mi – robisz błąd. Ale wiecie z prądem to byle śmieć spłynie pod prąd tylko szlachetne ryby.
Rzucam po 17 latach korpo. Idę na własne. Nie po to by komuś coś udowadniać, nie po to by pokazać dawnym kolegom, przełożonym i tym wszystkim, których miałem serdecznie dość.
Idę, bo jeśli nie teraz to te 44 lata staną się szybko 55 latami, 66…. i będzie już koniec.
Wszystko może się spieprzyć. Ale to będzie MOJE! Ja za to odpowiadam. I nie pozwolę by się spieprzyło!
A Wy trzymajcie kciuki.

Sławek Jenek

[ext_img=o]1908[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1441632174" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1892" ["visits_counter"]=> string(5) "20913" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } [8]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1891" ["slug"]=> string(28) "cudowne-przeklete-kolo-zycia" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(32) "Cudowne, przeklęte koło życia" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(36) "Tekst nadesłany przez użytkownika." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(10232) "
Cudowne/przeklęte koło życia
Iwo Joanna

Iwo, mój pierworodny syn, urodził się w piątkowe popołudnie, 24. kwietnia w Legnicy. Miał 3,3 kg (nie za wiele) i 58 cm długości (całkiem sporo). Był dzieckiem bardzo oczekiwanym przez mamę, Agnieszkę, która zbliżając się do 40-tki nie chciała już dłużej czekać na mój brak zdecydowania. Jako czterdziestoparolatek miałem ogromne opory przed ojcostwem, bo zdawałem sobie sprawę, jak bardzo zmieni się moje/nasze życie, jak znacząco będą się musiały przemodelować (czytaj: zdemolować) priorytety; wreszcie - wcale nie byłem przekonany, że tego właśnie pragnę. Gdy do tego dodać poziom odpowiedzialności, jaki wiąże się z bezbronną, kompletnie niezdarną i niezaradną istotą otrzymuje się idealny przepis na decyzyjny paraliż.

Ale nazwać pojawienie się na świecie nowego człowieka pechem, nieporozumieniem czy tragedią byłoby takoż głupie jak i nieprawdziwe. Przekonałem się o tym tego dnia o godzinie 16.04.

Ciocia Joanna, siostra mojego taty, odeszła w letnie przedpołudnie, 4. lipca w hospicjum w Będkowie. Zmogła ją ciężka choroba (chłoniak). Hania, bo tak zwykliśmy się do niej zwracać, miała ciężkie życie. Wychowywała się w tradycyjnej, górnośląskiej rodzinie, wiodła życie drugo-, a nawet trzecioplanowej aktorki, patriarchalnie oddanej swoim obowiązkom i mężowi, górnikowi, który od życia brał, co tylko możliwe. Jurek jednak porzucił ziemski padół prawie równo dwa lata wcześniej. Zabiło go nie tylko wieloletnie fedrowanie, ale także nieoszczędzanie swojego serca i wątroby.

Ciocia już pod koniec lata zeszłego roku, gdy pojechaliśmy uczcić jej urodziny, miała drobne symptomy choroby, ale dopiero gdy wdało się zapalenie płuc, sprawy przybrały dość gwałtowny obrót. Gdy miesiąc później rodzice ugościli ją u siebie w domu, jej stan pogorszył się do tego stopnia, że przestała sprawnie się poruszać. Na szczęście pomoc przyszła szybko.

Miej serce
KTG (badanie kardiotokograficzne) – to prawdziwa udręka dla niedoświadczonych rodziców. Odgłos, jaki wydobywa się z maszyny jest przerażający: to jakby połączenie przetykania totalnie zapuszczonej toalety ze zmieniającym się stukotem serca. A że u płodu tętno jest znacznie szybsze niż u dorosłego człowieka (nawet do 180 uderzeń na minutę), to chwilowa jego obniżka do wartości rodzica (60-80) daje efekt murowany. Struchlały rodzic zadaje sobie wtedy pytanie: czy to już ten moment, gdy dziecku dzieje się krzywda i trzeba natychmiast interweniować? Może da się do tego przyzwyczaić po kilku razach, ale dla mnie było to zawsze dojmujące przeżycie. Mąż Hani zmarł natychmiast, po prostu zatrzymało mu się serce. O takiej śmierci wiele starszych osób może tylko pomarzyć. Ciocia tyle szczęścia nie miała. Jej serce było sprawne. I ogromne, troskliwe, szczodre. Mieściło w sobie potrzeby wszystkich, poza jej własnymi. Z jej ust rzadko można było usłyszeć narzekania, nawet gdy choroba zwaliła ją z nóg. Zdawała się wstydzić, iż ktoś musi jej pomagać, załatwiać nagłe przyjęcie do szpitala. Gdy dzięki staraniom Agnieszki ciocia trafiła październikowej nocy do kliniki, jej stan był bardzo ciężki. Natychmiastowe podanie sterydów przyniosło jednak znakomity efekt, a na drugi dzień Hania już chodziła o własnych siłach.
Mówię/krzyczę, więc jestem
Agnieszka była przekonana, że jeśli coś ma pójść źle, to na pewno spotka to właśnie ją. Stąd pomysł, by nie rodzić siłami natury. Do cięcia przygotowany był mój kuzyn, więc wydawało się, że lepszej obsługi mieć nie można. Niemniej, sam zabieg opóźniał się i dopiero po ponad 12 godzinach od odejścia wód zespół był gotowy do przeprowadzenia cesarki. O 15.50 widziałem jak przyszła mama sunie wzdłuż kolejnej sali zabiegowej, by dojść do tej, gdzie za chwilę miał się rozegrać horror, tudzież teksańska masakra piłą mechaniczną. Minęło 14 minut i na końcu tego korytarza beznadziei ujrzałem postać lekarza przenoszącego na jeżdżącą tacę obok coś - wydającego wrzask nie z tej ziemi. Wiedziałem, że przynajmniej jedna z dwóch oderwanych brutalnie od siebie istot jest jak najbardziej pełna ochoty do życia. Diagnoza była jednak kiepska – chłoniak. Mimo to ciocia niemal przebojem przeszła 6 lub 7 cyklów chemii, a badanie PET wykazało, że większość ognisk zostało zlikwidowanych. Niestety, nie wszystkie. Wiosną tego roku rezonans magnetyczny potwierdził, że jest jakieś ognisko w rdzeniu. Chłoniak był znowu aktywny i to jeszcze jak. W ciągu kilku tygodni urósł do takich rozmiarów, że zaczął uciskać na nerwy i chodzenie stało się niemożliwe. Na neurochirurgii w Gliwicach jeszcze się łudzili, że to może coś innego, ale postęp choroby nie pozostawiał nadziei. Gdy Hania trafiła ponownie do wrocławskiej kliniki wiadomo było, że o wyleczeniu nikt już nie marzy. Chodziło tylko o wstrzymanie galopującego rozwoju nowotworu. W kolejnych dniach ciocia przestała mówić.
Oczy, które nie widzą
Iwo, jak każdy noworodek, był praktycznie niewidomy, w dodatku oczy miał obficie pokryte jakąś maścią, która ma chronić niedojrzały wzrok przed zetknięciem z promieniami, zupełnie nieznanymi w świecie wewnętrznym. Jednak przezierające przez lekko uchylające się powieki źrenice to widok, który rozpuści nawet największego twardziela. Nie, nie wstydzę się tego, łzy stanęły w moich 44-letnich oczach i rozterki, które w ciągu minionych 9 miesięcy spędzały mi wielokrotnie sen z powiek – prysnęły. Teraz liczył się tylko on – mały, w 100% zależny od nas człowieczek, dla którego to my jesteśmy – póki co – całym światem. A on dla nas. Gdy wszedłem do dwuosobowej sali chorych, myślałem, że się pomyliłem. Dopiero kartka z nazwiskiem rozwiała moje wątpliwości. Wiedziałem, że ciocia ma tylko kosmki siwych włosów, które zdążyły odrosnąć po chemioterapii, ale jej zapadnięte policzki, sterana cera i usta, z trudem chwytające powietrze, zbombardowały moje oczy. Nigdy dotąd nie włożyłem tyle siły, by powstrzymać potok łez, cisnących się do narożników. Ale jej oczy już niewiele widziały. Wciąż w ich głębi starałem się dostrzegać uśmiech, którym mnie zawsze obdarzała, lecz czy było to wciąż świadome kojarzenie swojego ulubionego bratanka – mogę tylko zgadywać. Po wyjściu z kliniki łzy nie chciały się zatrzymać.
Ręce, które nie słuchają
Pierwsze dni w domu były ciężkie. Radzenie sobie z małym, wrzeszczącym co i rusz człowieczkiem – to prawdziwe wyzwanie. Przy tym opieprz szefa, spóźnienie się do pracy czy nieudane zajęcia to pestka. Cierpliwość jest testowana każdego dnia, o nocach nie wspominając. To nieustany poligon, na którym saper jest bez szans, ale przecież musi przetrwać, bo od tego zależy los dziecka. Ono jednak zaczyna dawać powody do wzruszeń, których nie da żaden udany wykład czy egzotyczna podróż. Kiedy uśmiechnie się do ciebie pierwszy raz i uznasz, że to uśmiech dla ciebie – będziesz wiedział, co w życiu ważne. Nie martw się tym, że ręce machają bezładnie i nie znajdują celu. Wnet złapią twoje palce, a ty będziesz się czuł jakby całe życie było jeszcze przed tobą, przed wami, przed nim, bo tak działa cudowne koło życia. Każdy kolejny dzień był już tylko gorszy. Hania zdawała się nikogo nie poznawać, z trudem przyjmowała pokarmy, a w jej oczach trudno było dostrzec życie, które uchodziło w takim tempie, jak szybko kończyła się kolejna puszka mleka dla Iwa. Czasem jeszcze unosiła nad kołdrę ręce, chyba tylko w tym celu, by sprawdzić, czy jeszcze ma jakąkolwiek władzę nad swoim ciałem. Niestety, traciła ją bezpowrotnie. Jej język plątał się w ustach, z których nie wydostawał się już żaden dźwięk. Gdy wracałem ze szpitala do domu to samo widziałem u swojego dzieciątka, ale ono tę władzę miało właśnie zyskiwać. Hani nie można było już pomóc, trafiła do hospicjum w Będkowie, gdzie po dwóch dniach jej oczy zamknęły się po raz ostatni. Tak bardzo mi jej brakuje. Tęsknię za nią i przeklinam to przeklęte koło życia.
PS: Wszystkie powyższe wydarzenia są prawdziwe. Postacie również.

 

 

 

A.S.

[ext_img=o]1907[/ext_img]

[article_adv]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1441629510" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1891" ["visits_counter"]=> string(4) "3952" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook