Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

kłótnie z partnerką

Seks na zgodę - dlaczego tak nam się podoba?

Seks

Jeśli kiedykolwiek porządnie pokłóciłeś się z partnerką, rozwiązaliście problem, a potem uprawialiście seks, prawdopodobnie wiesz, co mam na myśli: seks na zgodę może być naprawdę najlepszy na świecie. Dlaczego? Co sprawia, że kłótnia i rozwiązanie konfliktu, po których następuje seks, to właściwie gwarancja trzęsienia ziemi? Przekonajmy się, jak to właściwie działa.

więcej »

15 mądrych rzeczy, które możesz powiedzieć, by rozwiązać każdy konflikt

Męska psychologia

Wszyscy od czasu do czasu musimy radzić sobie z konfliktami. Niektóre z nich mają miejsce w pracy, inne dotyczą naszego życia uczuciowego. Konflikty to normalny element każdej społecznej relacji, dlatego umiejętność radzenia sobie z nimi jest kluczowa.
Zebraliśmy kilka pożytecznych zdań, które mogą pomóc ci wybrnąć z każdego konfliktu w najlepszy z możliwych sposobów.

więcej »

Wina w połowie drogi

Związek

Jeśli ktoś twierdzi, że żyje w związku idealnym - na pewno kłamie. W każdej parze ścierają się poglądy, upodobania, reakcje na różne wydarzenia i sytuacje. Sprzeczki są czymś normalnym. Czy i gdzie poszukiwać przyczyn i winy - mówi Paweł Droździak, psycholog i terapeuta.

więcej »

Konflikt może być pozytywny

Związek

Powód się zawsze znajdzie: a to obiad za późno podany, albo zupa za słona, dziecko przyniosło jedynkę ze szkoły, czy też znowu zostawiłeś na podłodze brudne skarpetki. Takie z pozoru błahe powody potrafią przerodzić się w dziką awanturę o trudnych do przewidzenia konsekwencjach. Bywa nawet, że drobny konflikt może zakończyć się rozwodem. O konflikcie i jego dobrych stronach mówi Filip Ossowiecki, terapeuta.

więcej »

Czy da się cofnąć to, co powiedziałeś?

Męska psychologia

Ostra kłótnia, szybka wymiana słownych ciosów albo o jeden drink za dużo i… stało się. Chlapnąłeś za dużo, powiedziałeś coś, co nie do końca chciałeś powiedzieć, może w niewłaściwej formie, może niewłaściwym tonem, na pewno twój rozmówca nie powinien był tego usłyszeć. Jak to teraz odkręcić?

więcej »

Problemy w związku. Chleb powszedni?

Związek

Chcąc stworzyć idealny związek możecie stracić całą radość z bycia razem. Niedoskonałości bywają kłopotliwe, ale jesteśmy tylko ludźmi, nieprawdaż?

więcej »

Deska sedesowa, czyli krok bliżej do rozwodu

Związek

Kto z was, żyjących w związku opartym na wspólnym, codziennym ze sobą przebywaniu, nie zetknął się z „problemem deski sedesowej”? Kością niezgody, która urosła do rangi symbolu małżeńskich sporów, linii frontu w zmaganiach obu płci, różnicy, która bezpardonowo i nieodwracalnie dzieli świat kobiet i mężczyzn?

więcej » 5
array(7) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2898" ["slug"]=> string(41) "seks-na-zgode-dlaczego-tak-nam-sie-podoba" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(46) "Seks na zgodę - dlaczego tak nam się podoba?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(399) "Jeśli kiedykolwiek porządnie pokłóciłeś się z partnerką, rozwiązaliście problem, a potem uprawialiście seks, prawdopodobnie wiesz, co mam na myśli: seks na zgodę może być naprawdę najlepszy na świecie. Dlaczego? Co sprawia, że kłótnia i rozwiązanie konfliktu, po których następuje seks, to właściwie gwarancja trzęsienia ziemi? Przekonajmy się, jak to właściwie działa." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(399) "Jeśli kiedykolwiek porządnie pokłóciłeś się z partnerką, rozwiązaliście problem, a potem uprawialiście seks, prawdopodobnie wiesz, co mam na myśli: seks na zgodę może być naprawdę najlepszy na świecie. Dlaczego? Co sprawia, że kłótnia i rozwiązanie konfliktu, po których następuje seks, to właściwie gwarancja trzęsienia ziemi? Przekonajmy się, jak to właściwie działa." ["superbox_title"]=> string(14) "Seks na zgodę" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2898" ["body"]=> string(4673) "

[powiazane]

Przeniesienie emocjonalne

Najprostsze fizjologiczne wyjaśnienie fenomenu seksu na zgodę jest takie: podczas kłótni wasze emocje, adrenalina, puls, tempo oddechu sprawiają, że układ nerwowy wchodzi w stan najwyższej gotowości.

Twój organizm zaprogramowany jest na to, by dać upust emocjom. Kiedy więc po wszystkim zaczynacie się kochać, masz pod ręką wszystko, czego potrzebujesz do przeżycia niewiarygodnego orgazmu.

Kłótnia wydobyła wszystkie emocje na powierzchnię, kipiące i tylko oczekujące na ujawnienie. Mówiąc prościej, podniecenie spowodowane kłótnią przenosi się potem na seks. Profesjonalni sportowcy mają podobne odczucia uprawiając sport, co wyjaśnia, dlaczego seks po treningu również bywa niesamowity.

[rekmob1]

Radość z rozwiązania problemu

Kłótnie bywają czasem wyjątkowo nieprzyjemne i chaotyczne. Zdarzają się krzyki, nieprzyjemne słowa, a na pewno rzeczy, których potem żałujemy. Kiedy więc awantura wreszcie się skończy, a wam uda się znaleźć kompromis (albo któreś z was po prostu się podda), czujecie niezwykłą ulgę.

To wspaniałe uczucie, w końcu się dogadać. Ten dołek, w którym się wspólnie znaleźliście, sprawia, że szczyt osiągnięty w sypialni będzie jeszcze wyższy. Ulga wynikająca z pozbycia się negatywnych uczuć do siebie nawzajem bywa bardzo silnym afrodyzjakiem, a nagły przypływ pozytywnych emocji gwarantuje wam obojgu szczęśliwe zakończenie. Jesteście gotowi, by z powrotem zbliżyć się do siebie i to na zdrowszych warunkach.

Seks na zgodę jest tak wyjątkowy, bo pokazuje, że wciąż jesteście parą i możecie poradzić sobie nawet z najbardziej burzliwymi sporami. Przypomina wam o tym, jak głęboka więź was łączy i że spór, nawet poważny, nie może was zniszczyć. Wciąż jesteście dla siebie najważniejsi.

[rek]

Nie wszystkie kłótnie prowadzą do dobrego seksu Zdarza się często, że partnerzy rezygnują z seksu, kiedy pozostają w konflikcie. To zupełnie zrozumiałe, czasem jesteś zbyt wściekły, by odpowiedzieć z czułością, kiedy partnerka po prostu chce się pocałować i pogodzić. Wiele osób potrzebuje okresu „wyciszenia” (który może potrwać nawet kilka dni), zanim z powrotem poczują gotowość, by okazać partnerowi miłość.

Na szczęście tego rodzaju opóźniony seks na zgodę, który ma miejsce kilka dni po kłótni (i być może po „cichych dniach”) może być tak samo wspaniały jak ten, który zdarza się chwilę po awanturze.

Ryzyko związane ze świetnym seksem na zgodę

Nie zrozum nas źle, seks na zgodę to wspaniała sprawa. Wiąże się jednak z ryzykiem: może prowadzić do niezdrowych sytuacji, w których wywołuje się awanturę tylko po to, by pomyślnie zakończyć ją w sypialni.

I nagle okazuje się, że normalne życie seksualne jest nudnawe i banalne. Partnerzy doprowadzają więc nawet nieświadomie do konfliktów, bo ich następstwa są przyjemne. Nie pozwólcie, by przytrafiło się wam coś takiego. Pamiętajcie, by starać się o ten sam poziom podniecenia i zaangażowania podczas „normalnego” seksu, którego nie poprzedza nic poza przyjemną grą wstępną.

[rekmob2]

Nie traktuj seksu jako narzędzia rozwiązywania problemów

Poleganie na seksie na zgodę jako sposobie na rozwiązanie problemu albo zamiecenie go pod dywan nie jest zdrowe. Znacznie bardziej produktywnym sposobem radzenia sobie z różnicami opinii jest rozwijanie umiejętności komunikacyjnych.

Kiedy więc robi się gorąco, nie biegnijcie od razu do sypialni. Usiądźcie i przegadajcie problem w uprzejmy, spokojny i pełen wzajemnego szacunku sposób. Kiedy już oboje będziecie zadowoleni z osiągniętego rezultatu, możecie przejść do seksu.

Nie traktujcie jednak seksu jako substytutu komunikacji werbalnej. Nie pomoże wam zapomnieć o tym, w czym się nie zgadzacie. Jeśli problem jest nadal obecny, seks wcale nie będzie udany – ciągle będziecie myśleli o „słoniu w pokoju” i prawdopodobnie skończy się to wzajemnymi pretensjami. Nie ma nic gorszego, niż obserwowanie drugiej osoby doznającej orgazmu, podczas gdy ty ciągle przeżywasz nierozwiązany konflikt między wami.

Adrian Litwin

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1550230870" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "41" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2898" ["visits_counter"]=> string(3) "915" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "41" ["name"]=> string(4) "Seks" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(4) "Seks" ["about"]=> string(240) "Seks po 40-tce jest rewelacyjny. Obalamy mity i pokazujemy najczęstsze błędy w łóżku. Sprawdź, co podnieca kobiety i co wpływa na poziom ich libido. Poznaj sposoby na ożywienie w sypialni i dowiedz się, jak flirtować z kobietą." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(6) "0-seks" ["lft"]=> string(2) "59" ["rgt"]=> string(2) "60" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2386" ["slug"]=> string(69) "15-madrych-rzeczy-ktore-mozesz-powiedziec-by-rozwiazac-kazdy-konflikt" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(78) "15 mądrych rzeczy, które możesz powiedzieć, by rozwiązać każdy konflikt" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(392) "Wszyscy od czasu do czasu musimy radzić sobie z konfliktami. Niektóre z nich mają miejsce w pracy, inne dotyczą naszego życia uczuciowego. Konflikty to normalny element każdej społecznej relacji, dlatego umiejętność radzenia sobie z nimi jest kluczowa. Zebraliśmy kilka pożytecznych zdań, które mogą pomóc ci wybrnąć z każdego konfliktu w najlepszy z możliwych sposobów." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(392) "Wszyscy od czasu do czasu musimy radzić sobie z konfliktami. Niektóre z nich mają miejsce w pracy, inne dotyczą naszego życia uczuciowego. Konflikty to normalny element każdej społecznej relacji, dlatego umiejętność radzenia sobie z nimi jest kluczowa. Zebraliśmy kilka pożytecznych zdań, które mogą pomóc ci wybrnąć z każdego konfliktu w najlepszy z możliwych sposobów." ["superbox_title"]=> string(46) "Co powiedzieć, by rozwiązać każdy konflikt" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2386" ["body"]=> string(5537) "

1. Zróbmy sobie przerwę, przemyślmy to, a potem podejmiemy decyzję.

Czasem, by zatrzymać wskazywanie na siebie palcami i obwinianie się, trzeba po prostu wcisnąć „Pauzę”. Zróbcie sobie 5 sekund przerwy i przypomnijcie sobie, o co tak naprawdę chodzi. Może w rzeczywistości nie ma istotnych powodów do kłótni, a wy po prostu jesteście w złych nastrojach? Jeśli tak, weź wdech, wydech, a konflikt sam się skończy.

2. Rozumiem, czemu jesteś zła…

Jeśli partnerka odnosi się do emocji, zamiast używać argumentów, weź jej stronę. Nie pomoże to uniknąć konfliktu, ale może sprawić, że cała rozmowa będzie znacznie bardziej konstruktywna.

3. Popracujmy nad tym wspólnie!

Pamiętaj, to zdanie może pomóc ci uratować związek wyłącznie, jeśli potrafisz wysłuchać opinii drugiej osoby i przyjąć ją. Pokazuje, że ta osoba się dla ciebie liczy i że jesteś gotów wysłuchać jej argumentów.

4. Jesteś taka piękna, kiedy się złościsz.

Komplement, nawet podczas kłótni, może dużo zdziałać. A dodatkowo, kiedy słyszymy coś miłego, nasz mózg wydziela hormony szczęścia. Efekt: przeciwniczka się uśmiecha, a kłótnia traci swój rozpęd.

5. Powinniśmy przestać się kłócić.

To proste, ale skuteczne zdanie. Jeśli czujesz, że sprawy zaszły za daleko, najlepsze, co możecie zrobić, to zatrzymać się tam, gdzie jesteście. Nie ma sensu walczyć dalej o to, kto ma rację, bo jeśli chodzi o związki, coś takiego, jak „zwycięstwo” w ogóle nie ma racji bytu.

6. Rozumiem.

Prawdziwe koło ratunkowe, gdy trzeba przerwać pasmo nieporozumień. Zwykle żadna ze stron nie chce słuchać i usłyszeć, dlatego właśnie jedno z was musi wypowiedzieć to zdanie. Będzie to pierwszy krok do rozwiązania konfliktu bez kłótni i krzyków.

7. Spójrzmy na to z innej strony.

Zdolność spojrzenia na problem pod innym kątem to jedna z cech charakterystycznych dojrzałej osobowości. Dwoje partnerów ma co najmniej dwa różne punkty widzenia, co sprawia, że dwa razy łatwiej jest osiągnąć kompromis.

8. Pomóż mi zrozumieć/ Proszę, wyjaśnij, co masz na myśli.

Kiedy się kłócicie, trudno jest myśleć racjonalnie. Poświęć chwilę i poproś partnerkę, by wyjaśniła swoje stanowisko. Może nie jest wcale tak niemożliwe do zaakceptowania, jak ci się wydawało na początku sporu?


9. Co mogę zrobić, by zmienić tę sytuację?

Jeśli jesteś gotów na kompromis, to zdanie może pomóc ci uniknąć poważniejszej kłótni. Twoja partnerka może chcieć, żebyś podjął jakieś działanie, to doskonały sposób na wyrażenie gotowości i otrzymanie bardziej szczegółowych instrukcji. Zawsze dobrze wiedzieć, czego partnerka od ciebie oczekuje, nawet jeśli nie możesz zrobić dokładnie tego, czego chce.

10. Bywało gorzej. Poradzimy sobie.

Jeśli do tej pory zdarzało się wam z partnerką doświadczyć poważniejszych problemów, to i z tym sobie poradzicie. To po prostu kolejna kłótnia, która nie zrujnuje wam związku. Warto wypowiadać to zdanie, by przypomnieć sobie, że stanowicie świetny zespół i że nie istnieje nic, z czym nie dalibyście sobie rady. Razem możecie wszystko!

11. Nie musimy rozmawiać takim tonem.

Jeśli sytuacja stopniowo zamienia się w konfrontację, za wszelką cenę unikaj konfliktu. Nie działaj na emocjach. Może po prostu wyjdź. Potrzebujesz pobyć chwilę sam. Uspokój się i rozwiąż problem bez zabawy w obwinianie.

12. Jak mogę to naprawić?

Jeśli twojemu szefowi nie podobał się przygotowany przez ciebie raport, musisz tylko poprosić o nowe instrukcje, żeby naprawić sytuację. Spróbuj zdobyć tak wiele informacji, jak tylko się da, o tym, co dokładnie powinieneś zrobić. Pomoże ci to zakończyć konflikt i uniknąć kolejnych w przyszłości.

13. Powiedz, co cię we mnie irytuje?

Jeśli widzisz, że kolega z pracy za tobą nie przepada, najlepsze, co możesz zrobić, to dowiedzieć się, co dokładnie go irytuje. Nawet jeśli nie potrafisz (lub nie chcesz) tego w sobie zmieniać, okażesz w ten sposób, że jesteś odpowiedzialną i dojrzałą osobą.

14. Tak, masz rację.

Spróbuj zgodzić się w czymś ze swoim przeciwnikiem – możesz oczekiwać niesamowitych rezultatów. Jeśli pracujesz w sprzedaży i któryś z twoich klientów nie jest usatysfakcjonowany produktem lub usługą, zacznij rozmowę w ten sposób. Kiedy ludzie wiedzą, że są słuchani, bardziej prawdopodobne, że będzie się z nimi dało prowadzić konstruktywny dialog.

15. Jestem z tobą.

Jeśli musisz poradzić sobie z trudną rozmową, zacznij właśnie w ten sposób. Nawet jeśli wina leży po twojej stronie, gotowość do naprawienia sytuacji i udzielenia pomocy może zdziałać cuda. Wyjaśnij rozmówcy, że gracie do jednej bramki – dzięki temu unikniesz konfrontacji.

 

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1508170368" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2386" ["visits_counter"]=> string(4) "7783" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2285" ["slug"]=> string(20) "wina-w-polowie-drogi" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(21) "Wina w połowie drogi" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(290) "Jeśli ktoś twierdzi, że żyje w związku idealnym - na pewno kłamie. W każdej parze ścierają się poglądy, upodobania, reakcje na różne wydarzenia i sytuacje. Sprzeczki są czymś normalnym. Czy i gdzie poszukiwać przyczyn i winy - mówi Paweł Droździak, psycholog i terapeuta." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(323) "Jeśli ktoś twierdzi, że żyje w związku idealnym - na pewno kłamie. W każdej parze ścierają się poglądy, upodobania, reakcje na różne wydarzenia i sytuacje. Sprzeczki są czymś normalnym. Czy i gdzie poszukiwać przyczyn i winy - mówi Paweł Droździak, psycholog i terapeuta (www.skuteczna-psychoterapia.pl)." ["superbox_title"]=> string(21) "Wina w połowie drogi" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2285" ["body"]=> string(7751) "

[powiazane]Według starego dowcipu wina za problemy w związku leży zawsze w połowie drogi: pomiędzy żoną, a teściową. Zauważyłem, że większość ludzi ten kawał rozśmiesza. Nie dowodzi to z pewnością stuprocentowej trafności diagnozy, pokazuje jednak, że w wielu związkach istnieje jakiś istotny problem, który trudno nazwać. Problem ten budzi napięcie, dowcip to napięcie uwalnia i mamy śmiech. W ślad za tym rzecz jasna protesty, zastrzeżenia, poczucie, że tak mówić nie wypada, że to nie do końca tak, ale po chwili drugą falę śmiechu.

[article_adv]

Dowcipy to wbrew pozorom poważna sprawa. Jeśli człowiek się śmieje, to znaczy, że dowcip potrącił w nim "coś". Czegoś dotknął.

Spróbujmy przyjrzeć się temu uważniej. Co my tu mamy? Najpierw jest mowa o związku. Dwoje dorosłych ludzi poznaje się, zaczynają być ze sobą i po pewnym czasie odkrywają, że mimo chęci życia wspólnie jakoś im trudno się z sobą dogadać. Kiedy się poznawali, przeżywali zauroczenie i było im ze sobą przyjemnie. Nie mogli wytrzymać bez siebie. Pisali sms-y, czekali na spotkanie. A teraz coraz częściej się złoszczą, czują się niezrozumiani, pokrzywdzeni, niesłusznie oskarżeni albo nawet samotni. Gdzie się "tamto" podziało?

Zwykle zakładamy, że jesteśmy w miarę zdrowi. To, co robimy, uważamy za sensowne, a sposób własnego myślenia za oczywisty. Jeśli więc dochodzi do nieporozumień, pierwszą naturalną reakcją jest umieszczanie winy w drugiej stronie. Nie możemy się dogadać, ponieważ on ciągle… Nie możemy się dogadać, ponieważ ona bez przerwy… To pierwszy, najbardziej odruchowy sposób interpretowania sytuacji. Prawie wszyscy mamy zdrową tendencję do zachowania własnej wewnętrznej zgodności, czyli do oglądania spraw w ten sposób: nie możemy się dogadać, ponieważ on/ona robi coś nie tak. Nie czuję już tego, co dawniej, ponieważ ona się zmieniła (albo on...). Kiedy złość przechodzi, ludzie próbują myśleć. O ile nie są tylko zbyt wyczerpani, to właśnie wtedy zaczynają być gotowi na to, by uczynić ustępstwo.

No dobrze. Nie możemy się dogadać, bo ona ciągle…, ale oprócz tego faktem jest, że ja również bez przerwy… . Też święty nie jestem. Próba przyjęcia takiej perspektywy oznacza, że szukamy drogi porozumienia. Próbujemy spotkać się gdzieś w połowie. Ty coś przyznasz, ja coś przyznam i się dogadamy. Czasem działa, ale czasem zupełnie zawodzi. Jeśli działa - to świetnie. Widocznie w tym przypadku tyle wystarczyło.

Ale jeśli nie działa? To przede wszystkim dlatego, że tu wciąż dyskutujemy o winie. Kto jest winny. Kiedy rozmawialiśmy w złości - winna była tylko ona, a teraz na spokojniej możemy przyznać, że i ja też. Ale to wciąż jest rozmowa o winie. Jak w sądzie! Tymczasem para ludzi to nie waga z dwiema szalkami, które mają się zrównać. Para ludzi to s y s t e m.

To trochę jak hydraulika w budynku mieszkalnym. Rura pęka na dole - nie leci u góry. Zjawiska w systemie powstają współzależnie.


[powiazane] Prosty przykład: ona ciągle zadręcza go nowymi żądaniami. "Śmieci byś wyrzucił. Z dzieckiem trzeba wyjść na spacer. Obrazek się przekrzywił. Miałeś iść załatwić… Na pewno ten zlew to niedługo się zapcha…" - od momentu, kiedy on się zjawia w drzwiach, cały czas słyszy nieskończoną listę zadań. On odwrotnie: nic nie widzi. Nic zrobić nie trzeba, wszystko może poczekać, wszystkie jej katastrofalne przewidywania z definicji są wymysłem. Nic nie potrzeba teraz robić, zdaje jej się. Ona się irytuje, bo czuje się lekceważona: "Jestem ze wszystkim sama. Czuję się w tym domu jak służąca". On czuje, że ona ciągle do niego ma jakieś pretensje. Jest coraz bardziej napięty i już wchodząc do domu, czeka na atak. Co tym razem? Aha - coś jest: "Ubezpieczenie na samochód niedługo się skończy i dlaczego to jeszcze niezapłacone? Wziąłbyś się i zapłacił… Ale nie. O wszystkim ja muszę pamiętać". "No ale przecież jeszcze dwa tygodnie zostały, więc o co ci chodzi?"

[article_adv]

Pierwotnie każde z uczestników tej gry jest przekonane, że wina leży po drugiej stronie: "Jak mogę czuć się bezpiecznie kiedy on wszystko olewa?". "Czemu ona mi nie wierzy, że ja to zrobię, kiedy będzie trzeba? Czego się ciągle czepia, spokoju nie daje?".

Kiedy oboje zaczynają dążyć do porozumienia, możliwe jest, że skupią się na konkretach: "Przecież faktycznie ja mogłem wcześniej zapłacić". "Może niepotrzebnie taką panikę zrobiłam…".

To na krótko pomoże. Na krótko, bo pod konkretem jest generalna reguła, którą ich system się rządzi. W tym przypadku to reguła „im bardziej – tym bardziej”. Im bardziej ona naciska, tym bardziej on się broni. Im bardziej on się broni, tym bardziej ona naciska. Oboje utwierdzają się w swoich skrajnych postawach. Stąd ona może na przykład powiedzieć tak:

„Dotąd sądziłam, że jestem wyluzowaną osobą. Ale od kiedy jestem z tobą ciągle jestem spięta i wychodzę na drętwą. Nie chce taka być, ale nie wiem, co się ze mną dzieje…”

A on na przykład tak: „Do tej pory z kimkolwiek mieszkałem, nigdy nie było problemu. Za to z tobą są ciągle kłopoty, ciągle ci się coś nie podoba i wychodzi na to, że jestem najbardziej niedbałym facetem na świecie. To niby jakim cudem bym zarządzał firmą, w której kieruję kilkunastoma osobami, skoro - jak mówisz - nigdy o niczym nie pamiętam?”.

Między tą parą zachodzi sprzężenie zwrotne: żadne z nich nie jest początkiem. Po prostu - oboje stosują swój sposób radzenia sobie z tym, co robi druga strona i tak się składa, że ten akurat sposób jeszcze bardziej tę drugą stronę nakręca. Im bardziej on ją zapewnia, że nic robić nie trzeba, tym bardziej ona utwierdza się w przekonaniu, że on nie jest odpowiedzialny i nie można na niego liczyć. Im bardziej ona czuje, że na niego nie można liczyć, tym bardziej absurdalne robią się jej wymagania i tym większe rodzi się rozdrażnienie. Tym silniejsza więc jego "olewczo-obronna" postawa. Żadne z nich nie jest przyczyną: ani on nie jest nieodpowiedzialny, ani ona nie ma obsesji. Może on jest nieco luźniejszy, może ona nieco bardziej skupiona na szczegółach - generalnie jednak dopiero pomiędzy nimi, w systemie zaczyna dziać się coś, co sprawia, że zmieniają się w tym związku tak bardzo. Jeśli ma się kłopoty w rodzinie, dobrze jest czasem spróbować popatrzeć na swoją rodzinę właśnie jak na taki system. Zamiast targować się o stopień winy, lepiej poszukać zwrotnych sprzężeń które istnieją między członkami rodziny. Zwykle przyjmują kształt koła. Jeśli się uda to odkryć, następny krok jest już łatwy. Po prostu ktoś musi przerwać to koło. Zrobić coś, czego jeszcze się nie próbowało. Kto ma to zrobić? Najlepiej ten, kto pierwszy zauważył, co się dzieje.

Paweł Droździak, terapeuta 
www.skuteczna-psychoterapia.pl

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1497971882" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2285" ["visits_counter"]=> string(5) "12412" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2284" ["slug"]=> string(27) "konflikt-moze-byc-pozytywny" ["dont_use_tags"]=> string(17) " cel , negocjacje" ["title"]=> string(29) "Konflikt może być pozytywny" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(435) "Powód się zawsze znajdzie: a to obiad za późno podany, albo zupa za słona, dziecko przyniosło jedynkę ze szkoły, czy też znowu zostawiłeś na podłodze brudne skarpetki. Takie z pozoru błahe powody potrafią przerodzić się w dziką awanturę o trudnych do przewidzenia konsekwencjach. Bywa nawet, że drobny konflikt może zakończyć się rozwodem. O konflikcie i jego dobrych stronach mówi Filip Ossowiecki, terapeuta." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(435) "Powód się zawsze znajdzie: a to obiad za późno podany, albo zupa za słona, dziecko przyniosło jedynkę ze szkoły, czy też znowu zostawiłeś na podłodze brudne skarpetki. Takie z pozoru błahe powody potrafią przerodzić się w dziką awanturę o trudnych do przewidzenia konsekwencjach. Bywa nawet, że drobny konflikt może zakończyć się rozwodem. O konflikcie i jego dobrych stronach mówi Filip Ossowiecki, terapeuta." ["superbox_title"]=> string(29) "Konflikt może być pozytywny" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2284" ["body"]=> string(5001) "

[powiazane]Rodzi się więc pytanie: jak unikać konfliktów? Jak prowadzić spór, by byle drobiazg nie przerodził się w trwający latami koszmar cichych dni? Jak osiągnąć kompromis? Stawiamy sobie takie pytania, a tymczasem… okazuje się, że nie należy bać się konfrontacji. Psycholodzy uważają, że konflikt jest potrzebny. Brak konfliktów relacjach między ludźmi świadczy o braku tych relacji, o tym, że są one pozorne, płytkie, puste. Tak bywa np. między kochankami, którzy są ze sobą wyłącznie dla przyjemności, a nie łączą ich żadne emocje, żadne uczucia. Takie „związki” prędko się kończą, nie ma w nich „chemii”, nie ma wspólnych dążeń, a wzajemne relacje są puste. Po jakimś czasie konstatujemy, że właściwie nic mnie z nią czy z nim nie łączy, że poza seksem chciałoby się czegoś więcej.

[article_adv]

- W relacjach z drugą osobą konflikt jest bardzo potrzebny, o ile - rzecz jasna - zależy nam na zdrowych relacjach. Konflikt mówi nam o potrzebach drugiej strony. Jeśli „za słona zupa”, czy „brudne skarpetki”, przeradzają się w konflikt, to znaczy, że idzie o coś zupełnie innego, że to tylko pretekst. Osoba doprowadzająca z takiego błahego powodu do awantury w rzeczywistości mówi partnerowi: „spójrz na mnie!”, „wysłuchaj mnie!”. Daje mu sygnał: „zwróć uwagę na moje potrzeby!” Szukając rozwiązania konfliktu, prowadząc spór, poznajemy potrzeby partnerki czy partnera. Spór świadczy uczuciach i emocjach, które są między nami, świadczy o „chemii”… Podczas sporu można poznać dążenia stron. Jeśli rzeczywiście chcemy z kimś budować związek, rozwijać wzajemne relacje, stworzyć coś wspólnego, nie unikajmy konfliktów, nie bójmy się sporów. Rzecz w tym, by je umiejętnie prowadzić.

Wydaje się, że aby drobny konflikt nie przerodził się w coś znacznie bardziej poważnego, najważniejsze wydaje się umiejętne dążenie do kompromisu?

- Otóż nie - kompromis wcale nie jest najlepszym wyjściem, bo nie stanowi rozwiązania konfliktu. Osiągając kompromis, każda ze stron z czegoś rezygnuje, więc u każdej pozostaje niedosyt. Rozwiązanie konfliktu to znalezienie takiej drogi, która od żadnej ze stron nie wymaga wyrzeczeń. Jest dla obojga satysfakcjonująca. Można zaryzykować twierdzenie, że właściwie rozwiązany konflikt oczyszcza atmosferę, wręcz buduje, wzmacnia związek. Strony lepiej poznają siebie i swoje potrzeby, dowiadują się, jak je zaspokajać.

Pamiętajmy jednak, że kompromis może okazać się najlepszym wyjściem, jeśli nie można znaleźć rozwiązania konfliktu. Jeśli jednak poprzestaniemy wyłącznie na kompromisie, nasz nierozwiązany problem może obudzić się jeszcze raz.

Jak więc rozwiązywać konflikty?

- Rozmawiając, rozmawiając i - jeszcze raz - rozmawiając! Tylko szczera i wyczerpująca sprawę rozmowa prowadzi do rozwiązania. Oczywiście - taka rozmowa nie jest łatwa, ale to jedyne wyjście.

Po pierwsze - trzeba przede wszystkim panować nad emocjami, emocje nie szukają rozwiązania, tylko ujścia i łatwo popełnić błąd, powiedzieć o dwa słowa za dużo i wywołać kolejny konflikt. A wtedy rozpoczyna się koncert wzajemnych oskarżeń, wylewanie żalów, pomówienia i… koniec wiadomy, awantura na 100 fajerek. Jeśli nie umiemy powstrzymać emocji, trzeba przerwać rozmowę, ochłonąć, uspokoić się i dopiero wtedy wrócić do sprawy.

Po drugie - w trakcie rozmowy nie stosować uogólnień typu „bo ty zawsze musisz mieć rację”, „bo ty mnie nie słuchasz”, „wy, kobiety, wszystkie macie ten sam problem“ itp. Takie postawienie sprawy to wyzwalanie kolejnego konfliktu oddalające nas od rozwiązania.

Po trzecie - podczas rozmowy, nie wolno dopuścić do nawarstwiania konfliktów. Szukając rozwiązania jednego sporu, nie wolno wywoływać kolejnych. Trzeba rozmawiać o jednej sprawie, nie zbaczać z tematu, nie uciekać w dygresje, bo znika nam z oczu główny problem, sprawa gmatwa się, a konflikt narasta. Trzeba szukać rozwiązania bieżącego problemu.

Po czwarte - bywa, że się zapętlimy, że wzajemne urazy są silniejsze od rozsądku, a mamy jeszcze na tyle rozumu, by chcieć spór rozwiązać. Wówczas dobrze jest skorzystać z pomocy mediatora. Specjalista patrzący na nasz spór z boku, osoba obiektywna, z pewnością pomoże znaleźć właściwe rozwiązanie. Trzeba tylko, aby obie strony chciały szukać najlepszego wyjścia.

Rozmawiał: Henryk Panga

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1497970894" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2284" ["visits_counter"]=> string(4) "5980" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2183" ["slug"]=> string(36) "czy-da-sie-cofnac-to-co-powiedziales" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(43) "Czy da się cofnąć to, co powiedziałeś?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(326) "Ostra kłótnia, szybka wymiana słownych ciosów albo o jeden drink za dużo i… stało się. Chlapnąłeś za dużo, powiedziałeś coś, co nie do końca chciałeś powiedzieć, może w niewłaściwej formie, może niewłaściwym tonem, na pewno twój rozmówca nie powinien był tego usłyszeć. Jak to teraz odkręcić?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(43) "Czy da się cofnąć to, co powiedziałeś?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2183" ["body"]=> string(1941) "

[powiazane]

Przyznaj się

Jeśli już powiedziałeś coś, czego powiedzieć nie chciałeś lub złożyłeś obietnicę, której żałujesz, przyznaj się otwarcie. Ważną rzeczą jest, by nie zostawić tych niefortunnych słów w powietrzu, by wybrzmiały, zapadły w pamięć i nie zostały sprostowane. Mów o swoich prawdziwych uczuciach, nie kłam i nie przerzucaj winy na rozmówcę.

[article_adv]

Daj czas

Jeśli osoba, z którą się pokłóciłeś, jest naprawdę poruszona, poczekaj z przeprosinami do następnego dnia, albo napisz jej kilka słów od serca na kartce lub SMS-em. Jeśli ktoś jest zdenerwowany, łatwiej mu będzie przeczytać niż wysłuchać twoich przeprosin. Jest większa szansa, że je odpowiednio przetrawi, gdy emocje nie będą mu w tym przeszkadzały.

Aktywnie słuchaj

Wysłuchaj osoby, którą zdenerwowałeś, nie przerywając i nie komentując tego, co mówi, zanim nie będzie pewna, że dobrze ją zrozumiałeś. W sytuacji poczucia wzajemnego zrozumienia dużo łatwiej zapanować nad emocjami i opanować kryzys, mając poczucie, że łączy was dużo więcej niż chwilowo podzieliło.

Wróć do konkretu

Czasem kłótnia toczy się w naszych głowach długo po tym, jak zostanie już zakończona. Prowadzimy wewnętrzny dialog, analizujemy własne i partnera wypowiedzi, czasem gubiąc granicę między słowami, które faktycznie padły a tymi, które pojawiły się później w naszym wewnętrznym dialogu. Wskutek takich analiz negatywne emocje rosną, a atmosfera gęstnieje. Przypomnijcie sobie, co dokładnie powiedziałeś, a prawdopodobnie przekonacie się, że kaliber twoich słów był dużo mniejszy niż wam się jeszcze przed chwilą wydawało.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1485440472" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2183" ["visits_counter"]=> string(5) "12970" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2103" ["slug"]=> string(34) "problemy-w-zwiazku-chleb-powszedni" ["dont_use_tags"]=> string(26) "badanie , akt , negocjacje" ["title"]=> string(37) "Problemy w związku. Chleb powszedni?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(164) "Chcąc stworzyć idealny związek możecie stracić całą radość z bycia razem. Niedoskonałości bywają kłopotliwe, ale jesteśmy tylko ludźmi, nieprawdaż? " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(37) "Problemy w związku. Chleb powszedni?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2103" ["body"]=> string(8832) "

[powiazane]Każdy, kto kiedykolwiek był w trudnym związku, prawdopodobnie albo próbował zmienić partnera tak, by był „doskonały”, albo zmienić siebie tak, by być „doskonałym” partnerem. Czy to się udaje? Na to pytanie powinien sobie odpowiedzieć każdy sam.

Tymczasem prawda jest taka, że nikt nie jest doskonały, a my nie mamy prawa zmieniać drugiego człowieka. Będąc w związku musisz się więc nauczyć tolerować albo nawet doceniać niedoskonałości osoby, którą kochasz. Ale tylko wtedy, gdy naprawdę ją kochasz. I czujesz, że ta osoba kocha ciebie.

Gdy to sobie uświadomisz, musisz zdać sobie także sprawę, że jeśli kogoś pokochasz, pokochasz też wiele problemów. Swoich i jej. Nie ma bezproblemowych partnerów. Problemy to część każdego związku. Niezależnie od tego, kogo pokochasz i tak w końcu się pojawią.

[article_adv]

Na przykład:

Justyna wyszła za Marka, który lubi dość głośno zachowywać się na imprezach. Nieśmiała Justyna nie znosi takich sytuacji, ale wie, że Marek faktycznie się cieszy ze spotkania z ludźmi. I okazuje to dosyć głośno.

Gdyby jednak Łukasz poślubił za Ewelinę, pokłóciliby się pewnie zanim w ogóle dotarliby na imprezę. Łukasz zawsze się spóźnia, a Ewelina nie lubi czekać. Gdy ktoś się spóźnia, czuje się ona ignorowana; wspomnienia z dzieciństwa sprawiają, że jest na to szczególnie wrażliwa. Jeśli zwróciłaby uwagę Łukaszowi, że wolałaby by był nieco punktualniejszy, on uznałby, że jej narzekanie to próba zdominowania go. A tego bardzo nie lubi.

Lub gdyby Łukasz związał się z Anią, pewnie nawet nie zaczęliby się wybierać, bo wcześniej pokłóciliby się o to, że on nie pomaga jej w domu. Ania czułaby się przez to opuszczona. A Łukasz znowu uznałby, że, narzekając, kobieta próbuje go zdominować.

Skoro nie jesteśmy doskonali (i nasi partnerzy też nie), napotykamy w naszych związkach dwa rodzaje problemów: te rozwiązywalne i takie, których rozwiązać się nie da.

Rozwiązywanie problemów może być tak proste, jak ustalenie rytuału: pięciominutowa wspólna kawa, by znów się do siebie zbliżyć. Dwudziestominutowy spacer po pracy. Wieczory bez telewizora, ale za to ze sobą i ulubioną herbatą. Rozwiązywalne konflikty, kiedy już sobie z nimi poradzimy, rzadko pojawiają się znowu. Ale koniecznie trzeba je przegadać. Jak dorośli ludzie – rzeczowo, otwarcie. W końcu na tym polega budowanie stałego związku.

Ciągły konflikt

Przez ponad 40 lat John Gottman badał szczęśliwe małżeństwa. Udało mu się stworzyć zestaw technik, które doprowadziły do 90% trafień, jeśli chodzi o przewidywanie, czy para w ciągu 10 lat rozwiedzie się, czy nie. Można powiedzieć, że to taki „Muhammad Ali związków” – wie, gdzie są ich słabe punkty. I wie, jak je wykorzystać, jednak nie po to, by posłać kogoś na deski.

Gottman tłumaczy, że nawet najszczęśliwsze pary zmagają się z ciągłymi, trudnymi do rozwiązania konfliktami. W każdej ze swoich książek Gottman podkreśla: pomysł, że w związku należy rozwiązywać wszystkie problemy, należy włożyć między bajki.

W rzeczywistości konflikty w związku są naturalne i mają swoje praktyczne aspekty. Podczas kłótni uczymy się, jak lepiej kochać. Jak zrobić krok w tył i lepiej zrozumieć partnera. Uczymy się jak pracować, gdy nasz związek zmienia się i ewoluuje. Przypominamy sobie wtedy o tym, dlaczego wybraliśmy akurat tę osobę i pozwala nam to odnawiać związek, czynić go pełniejszym.

Niekończąca się walka

Według Johna Gottmana, tematem kłótni 69% par są sprawy nierozwiązywalne, nie do załatwienia. Te ciągłe konflikty to produkt uboczny podstawowych różnic między partnerami. Różnic osobowości, potrzeb i oczekiwań, które są podstawą charakteru każdej z osób.

Mimo tego, że bardzo chcielibyśmy pozbyć się problemów, one nigdy nie znikną.


[powiazane]

Związek zatkany emocjonalnie

Jeśli para nie potrafi zacząć rozmowy na temat nierozwiązywalnego problemu w zdrowy sposób, może to emocjonalnie „zatkać” związek. Kiedy do tego dojdzie, napięcie między nimi nie będzie miało ujścia. A wtedy o wybuch nietrudno.

Powód konfliktu nie ma znaczenia. Może to być cokolwiek. Dla obserwatora z zewnątrz może to być zupełny drobiazg, jak problem z odkurzaniem mieszkania. Jednak dla osób w związku to potwór zamknięty w szafie – zbyt przerażający, by ją otworzyć, a na pewno by go stamtąd zdecydowanie i razem wyprosić.

[article_adv]

Gdy dochodzi do „zatkania” związku, partnerzy czują się odrzuceni. Czują, że nie mogą sobie z tym wszystkim poradzić, jakby ich partner nie był zainteresowany problemem i nie chciał o nim rozmawiać.

Żeby było śmieszniej, im bardziej partnerzy lekceważą sam konflikt, tym częściej, w kółko, prowadzą tę samą dyskusję. Jak pies, który biega za własnym ogonem. Z czasem partnerzy coraz bardziej okopują się na swoich pozycjach i przepaść staje się coraz większa. Może dojść do tego, że kompromis okaże się niemożliwy.

Rozmowy przeradzają się w burze – bez żartów, uczucia czy wzajemnego docenienia. Tylko wichry i deszcze frustracji, wzajemnych przykrości. Jeśli burza trwa wystarczająco długo, ludzie zaczynają się nad sobą znęcać. Wtedy naprawdę trudno już to odkręcić.

Ich myśli stają się negatywne, zwracają się przeciw sobie i postrzegają siebie jako podłych samolubów. I robią to ludzie, którzy jeszcze nie tak dawno kochali się niemal bez żadnych „ale”!

Wszystkie te „zatkania” ostatecznie prowadzą do braku zaufania.

Ten brak zaufania zwykle oddala partnerów od siebie. Nie trzeba być terapeutą par, by zdać sobie sprawę, że prawdopodobieństwo niewierności lub rozwodu jest wprost proporcjonalne do tego, jak wiele cierpienia jest w związku.

Rozmowa jest jak wezwanie hydraulika, by zajął się zatkaną toaletą. Daje szansę na uwolnienie całego nagromadzonego emocjonalnego napięcia. Mimo tego, że taki niekończący się problem jest bardzo nieprzyjemny, szczęśliwe pary z dużym stażem mogą o nim rozmawiać z mnóstwem pozytywnych emocji – śmiejąc się, wyrażając miłość i szanując się nawzajem.

Brak bezpieczeństwa = brak komunikacji

Zwykle w związkach nie rozmawia się o problemach, bo partnerzy nie czują się dość bezpiecznie, by je poruszać. Czasem wynika to z doświadczeń z przeszłości (nawet z dzieciństwa), innym razem z poczucia osamotnienia i braku bliskości. Może to sprawić, że partnerzy nie będą chcieli się przed sobą otworzyć.

Kiedy w związku osiąga się określony poziom bezpieczeństwa i jedno z partnerów jasno daje do zrozumienia, że chce dowiedzieć się, dlaczego druga strona robi coś tak, a nie inaczej, może się ona wreszcie otworzyć i opowiedzieć o swoich uczuciach, marzeniach i potrzebach.

Chodzi o to, by każde z partnerów dobrze rozumiało potrzeby drugiej osoby. Są one najczęściej podstawą problemu. Na przykład jedno z nich chce oszczędzać, by na emeryturze móc podróżować, podczas gdy drugie właśnie teraz chce pojechać na egzotyczną wycieczkę. Mogą ciągle rozmawiać o tym samym, raz na jakiś czas kłócić się i godzić, ale problem będzie wciąż powracał.

Zdanie sobie sprawy z tego, że, wybierając stałego partnera, wybieramy też problemy, z którymi będziemy musieli radzić sobie przez następnych dziesięć, dwadzieścia lub nawet pięćdziesiąt lat, to bardzo cenne doświadczenie.

Nie chodzi o to, by rozwiązać każdy problem. Powinno chodzić o to, by pracować razem tak, by wzmocnić związek do tego stopnia, by zostać z pewnym zestawem nierozwiązanych problemów, który możecie znosić, a nawet – pielęgnować.

Nie powinniście chcieć zmienić siebie ani drugiej osoby, by móc kochać. Nie powinniście też pozwolić, by nieporozumienia zniszczyły zdrowy i szczęśliwy związek.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1477046191" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2103" ["visits_counter"]=> string(5) "10342" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [6]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1774" ["slug"]=> string(43) "deska-sedesowa-czyli-krok-blizej-do-rozwodu" ["dont_use_tags"]=> string(41) " kondycja , bałagan , design , porządek" ["title"]=> string(45) "Deska sedesowa, czyli krok bliżej do rozwodu" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(336) "Kto z was, żyjących w związku opartym na wspólnym, codziennym ze sobą przebywaniu, nie zetknął się z „problemem deski sedesowej”? Kością niezgody, która urosła do rangi symbolu małżeńskich sporów, linii frontu w zmaganiach obu płci, różnicy, która bezpardonowo i nieodwracalnie dzieli świat kobiet i mężczyzn?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(45) "Deska sedesowa, czyli krok bliżej do rozwodu" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1774" ["body"]=> string(12781) "

[powiazane] Ja sam stykam się z zagadnieniem od wielu lat, zarówno od teoretycznej jak i praktycznej strony, ale całkiem niedawno zwróciłem uwagę na jego niezwykle ważny aspekt, czym chciałbym się podzielić, nie bacząc na być może zbyt osobisty charakter tej refleksji. Uważam jednak, że warto, ponieważ wbrew pozorom zjawisko dotyka sedna nie tylko damsko-męskich, ale bardzo szeroko rozumianych relacji międzyludzkich.

Definicja „problemu deski sedesowej”

Wszystko jedno, czy w formie otwartego konfliktu (występowanie powyżej 10 lat życia razem), wojny podjazdowej (od 6 do 10 wspólnego pomieszkiwania) czy zdawkowych uwag lub kuluarowych rozmów trzymanych w ryzach dyplomatycznych formuł (od 3 do 6 lat małżeńskiego stażu), położenie deski sedesowej jest źródłem niezwykle silnych emocji, stanowiących o jakości wieloletniego związku, jakim z założenia jest małżeństwo.

[article_adv]

Zasadniczo, problem występuje w dwóch odmianach. Emocje budzi zarówno deska położona na sedesie jak i oparta o to, co za sedesem się znajduje. Ale bynajmniej, nie chodzi o to samo i nie jest wszystko jedno, o którym wariancie mowa. Deska spoczywająca w dolnym położeniu prowadzi do wojny, jeżeli znajduje się w tym miejscu cały czas, włączając w to krótszą lub dłuższą chwilę, kiedy mocz wydala ze swojego organizmu mężczyzna. Jak powszechnie wiadomo, dla mężczyzny nie jest w ogólnym przypadku możliwe, aby wysikał się przy opuszczonej desce tak, aby jej uryną nie zrosić. Pomijam być może istniejące w przyrodzie pojedyncze przypadki, czy niezwykłej siły woli, czy całkowitej kontroli organizmu pozwalające zapanować nad kierunkiem, formą i siłą strumienia tak, aby się nie rozprysło. Zazwyczaj jednak deska zbryzgana zostanie, zarówno od góry, jak i od dołu, co pozwala aromatowi mocznika utrwalić się w najgłębszych zakamarkach sanitarnego elementu.

Im mężczyzna większy – a w sumie mężczyzna od tego jest, aby mógł być większy – tym wcelować trudniej. Im bardziej się chce, tym gorzej. Sikanie bez strat, kiedy potrzeba je wykonać w środku nocy po wieczornym wypiciu kilku piw, jest po prostu niemożliwe. Oczywiście podniesienie deski podczas sikania nie rozwiązuje zupełnie problemu, ponieważ skropić otoczenie i tak jest bardzo łatwo, jednak różnica polega na tym, że łatwiej jest też przywrócić po całej operacji porządek, czyli wytrzeć i zmyć to co uciekło.

Ów pierwszy wariant problemu deski, nie jest jednak ciekawy z punktu widzenia relacji międzyludzkich, a taki cel przyświeca temu wpisowi. O co bowiem w nim chodzi – tylko i wyłącznie o bazowy poziom kultury i porządku powiązany z braniem odpowiedzialności za własne czyny. Jeśli mężczyzna takiemu podejściu hołduje, czyli sprząta po sobie wspólnie użytkowane instalacje sanitarne, problem nie istnieje. Osobiście uważam, że łatwiej jest utrzymać porządek w wariancie podniesionej klapy, ale jeśli ktoś woli inaczej – w porządku. Jeśli ktokolwiek, w tym oczywiście mężczyzna pozostawia po sobie smród i nieporządek – no cóż. Krótko mówiąc wstyd i hańba, dyskutować jednak szczególnie nie ma nad czym. Co innego jednak drugi z wspomnianych przypadków.

Jeśli wojna toczy się o to, że deska sedesowa po skorzystaniu z tego przybytku przez mężczyznę pozostaje podniesiona, sprawa jest o wiele bardziej złożona. Zakładam, że typowy przebieg konfliktu polega na próbach wymuszenia przez kobietę, aby podstawowym czy standardowym położeniem deski był poziom (deska na dole). Mężczyzna zaś, stara się działać tak, aby nie chwiejąc konstrukcją małżeństwa, jak najdłużej utrzymać deskę w pionie (deska podniesiona). Oczywiście – wiele i wielu z Was powie, że tak naprawdę nie chodzi o tę deskę. To prawda. Casus deski jest stosunkowo prostym sposobem na ujawnienie trudnych emocji, które rodzą się w innych obszarach funkcjonowania związku, jednak albo są zbyt głęboko ukryte, albo powiedzenie o nich pozostaje zbyt trudne. A z deską wydaje się prościej. Można o nią otwarcie walczyć, ponieważ sprawa wydaje się być dosyć oczywista. Aż tak oczywista jednak nie jest. Dlaczego?

Ano dlatego, że w grę wchodzą sprzeczne interesy. W najbardziej typowym przypadku, dla kobiety wygodniejsze i tym samym minimalizujące wydatek energetyczny podczas załatwiania fizjologicznych potrzeb jest korzystanie z sedesu, kiedy deska jest na starcie opuszczona. Dla mężczyzny zaś – jak już zostało to pokrótce omówione – pożądanym położeniem bazowym deski jest pion. Wszelkie inne argumenty, np. estetyczne („ładniej jest, kiedy sedes jest zamknięty”) nie do końca działają – jak wiadomo, de gustibus non est disputandum, a dodatkowo mężczyznę trudno jest przekonać, że estetyka jest ważniejsza od funkcjonalności. Z kolei argument „bo ja tak chcę lub wolę”, jeśli tylko układ sił w związku jest w miarę zrównoważony, może być jedynie paliwem podtrzymującym ogień konfliktu. Ty wolisz tak, a ja wolę tak. Natura stworzyła nas w innej formie, a godząc się na kolejne ułatwienie życia w postaci wynalezienia sedesu, tak jak w przypadku wielu innych ułatwień, nie zdawaliśmy sobie sprawy z zagrożeń, które te udogodnienia ze sobą niosą. Teraz trzeba ponosić tego konsekwencje. Czy zatem problem jest nie do rozwiązania? Sadząc po miejscu, które w literaturze i dyskusjach zajmuje problem deski, mogłoby się wydawać, że tak właśnie jest.

Zajrzyjmy jednak głębiej

W tym momencie chciałbym sięgnąć do osobistego doświadczenia, zapewne dość typowego. Ponieważ w moim związku argumenty obu stron w miarę się równoważyły, problem (podniesionej do góry) deski w mniejszym lub większym natężeniu istniał, w zależności od chwilowej jakości relacji w innych obszarach. Aż do pewnego momentu. Do momentu, w którym podczas rozmowy, w dosyć przypadkowy sposób dowiedziałem się, dlaczego tak naprawdę mojej żonie zależy na tym, aby deska była opuszczona. Okazało się, że po prostu odczuwa dyskomfort, może nawet niekiedy przechodzący w obawę – o czym nie chciała mi już do końca powiedzieć. Zagrażające dla żony było poczucie, że siadając kolejny raz na sedesie – co czyni zdecydowanie częściej ode mnie – może zapomnieć o tym, iż deska jest podniesiona.


[powiazane] Sytuacja taka wiąże się z bardzo niemiłym poczuciem utraty kontroli, spadania, może nie w otchłań, ale jednak w miejsce, do którego zazwyczaj sięgamy chronieni co najmniej rękawicą, na dodatek chłodne i mokre w dotyku. W tajemnicy mogę powiedzieć, że znam to uczucie, ponieważ takiej sytuacji udało mi się kiedyś doświadczyć. Eureka. Drobiazg? Nie, coś wielkiego. Ponieważ zależy mi na tym, abym w miarę swoich możliwości mógł dbać o komfort mojej życiowej partnerki, od tego momentu sprawa wydała mi się oczywista. Jeśli przez tę stosunkowo prostą czynność opuszczenia deski mogę sprawić, że żona poczuje się we własnym domu bezpieczniej i w taki sposób mogę o nią zadbać, to czemu mam tego nie zrobić? Tu już nie chodzi o żadne „widzi mi się”, tylko podany jest konkretny powód, logiczny, a na dodatek dotykający sfery uczuć, opieki, wzajemnej o siebie dbałości. Dla mnie od tego momentu sprawa była rozwiązana. Skłamałbym mówiąc, że już zawsze opuszczam deskę, ale robię to dużo, dużo częściej.

[article_adv]

Co odmienia małżeński świat, czyli poprawia jakość relacji w związku?

Co stanowi o tak dużej różnicy? Co sprawia, że nierozwiązywalny wydawałoby się problem w jednej chwili przestaje istnieć? O całej magii stanowi zakomunikowanie drugiej osobie swojej prawdziwej, emocjonalnej potrzeby, tej leżącej u źródła zachowań, które podejmujemy. Może to być dla nas kwestia tak oczywista, że z definicji i bez żadnej refleksji zakładamy, że druga osoba o naszej potrzebie wie. A skoro wie i jednocześnie jej nie spełnia, to nas wówczas złości. Kiedy już jesteśmy źli, to albo się obrażamy (forma ukrytej agresji), albo zaczynamy atakować wprost – w zależności od życiowego skryptu, którym posługujemy się w sytuacjach, gdy do głosu dochodzą silniejsze emocje. W ten sposób nakręca się spirala nieporozumienia, w której ścieramy się ze sobą nie dotykając nawet spraw, które wymagają reakcji i zaopiekowania.

Podobnych przykładów można podać wiele. „Jesteś nieodpowiedzialny, niesłowny i dziecinny! Tak jak twój ojciec! Nie można na tobie polegać! W ogóle nie słuchasz tego, o co cię proszę!”. Czy tego typu lub podobna wymówka nie brzmi znajomo? Co ciekawe, warto zauważyć, że jest zupełnie uniwersalna i można zastosować ją jako „środek wyrazu”, który żona kieruje do męża w niemal dowolnej sytuacji konfliktowej. A po niewielkiej korekcie formy będzie podobnie „świetnym” tekstem męża do żony, podczas gdy tak naprawdę w ogóle nie wiadomo o co chodzi. Załóżmy, że chodzi o brak punktualności męża połączony z brakiem informowania o mających miejsce komplikacjach z dotarciem w umówione miejsce, o umówionej porze. Pasuje do tekstu? Pasuje. Czy komentarz: „Kiedy spóźniasz się i nie dajesz żadnego znaku życia, martwię się o ciebie. Czasem tak bardzo boję się, że coś się stało, aż boli mnie brzuch.” nie brzmi zgoła inaczej?

Tak naprawdę bywa jeszcze trudniej

Zarówno tytułowy jak i powyższy przykład dotyczą sytuacji, w której prawdziwa potrzeba (tutaj była nią potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa) jest stosunkowo łatwo dostępna, przede wszystkim dlatego, że jest uświadomiona. Problem polega na błędnym założeniu, że nie trzeba o niej mówić, ponieważ wydaje się być oczywista.

Zazwyczaj jednak tak prosto nie jest. Trudniejsze i niestety częstsze są sytuacje, w których sami nie uświadamiamy sobie prawdziwej przyczyny naszej frustracji i złości. Szczególnie mocno dotyczy to mężczyzn, którzy w świecie emocji i uczuć poruszają się o wiele mniej sprawnie niż kobiety, w związku z czym jeszcze trudniej dotrzeć im do pierwotnych źródeł własnego postępowania. Szczególnie często dotyczy to lęku, który jest z wielu powodów bardzo silnie wypierany przez męską płeć. Weźmy pierwszy z brzegu, oklepany do niemożliwości przykład męskiego oporu przed mówieniem swoim wybrankom o tym, że je kochają. Pytania ponaglające z drugiej strony („czy ty mnie kochasz?”) zdecydowanie pogarszają tego typu sytuacje i często prowadzą do wybuchu złości.

Co kryje się pod tą złością? Jednej odpowiedzi zapewne nie ma, ale często pod spodem jest wiele lęku i obaw. A bo będę „niemęski”, a bo nie wiem jak to powiedzieć i boję się sztuczności i śmieszności, a bo to oznacza otwarcie i bliskość, a ja bliskości się (trochę) boję, a bo to oznacza zobowiązanie, a zobowiązań nie lubię (czytaj: zobowiązań się obawiam), itd., itd. Wypowiedzenie tych obaw, wypuszczenie ich na światło dzienne i podzielenie się z najbliższą osobą, może nie zastąpi całkowicie słów „kocham cię”, ale z całą pewnością pozwoli inaczej spojrzeć na tę męską „niechęć”.

Dlatego nie do przecenienia jest tak często powtarzane w poradnikach i różnych mądrych radach pytanie: „Powiedz mi, czego tak naprawdę potrzebujesz ?”. Możemy kierować je do naszego partnera, ale także do siebie – wówczas również posiada głęboki sens. Warto je zadawać bez względu na to, jak trudne wydaje się podanie właściwej odpowiedzi.

 

Jacek Czerwieniec
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]1163[/ext_img]

 
" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1427706370" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1774" ["visits_counter"]=> string(5) "14884" ["comments_counter"]=> string(1) "5" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook