Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

kariera sportowa

Wzór sportowca i człowieka

Oni nas inspirują

„Jeśli masz iskrę, fantazję i motywację do walki, to wiek nie jest przeszkodą, jak w innych sportach. A wręcz pomaga, ponieważ im jesteś starszy, tym masz większą rutynę” – to dewiza 44-letniego Amerykanina Grega Hancocka, który nie tak dawno sięgnął po trzeci tytuł mistrza świata na żużlu.

więcej »

Siłacz po czterdziestce

Oni nas inspirują

Jarosław Olech ilością tytułów mistrzowskich bije na głowę Adama Małysza i Justynę Kowalczyk razem wziętych. O jego dyscyplinie mówi się „niszowa”, choć uprawia ją większość ludzi, którzy przynajmniej raz na jakiś czas pojawiają się na siłowni. Jest rozpoznawalny i szanowany na świecie, ale dla większości Polaków pozostaje anonimowy, choć reprezentuje nasz kraj w światowym sporcie już od ponad dwudziestu lat.

więcej » 1
array(2) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1609" ["slug"]=> string(26) "wzor-sportowca-i-czlowieka" ["dont_use_tags"]=> string(29) "badanie , akt , motor , klucz" ["title"]=> string(29) "Wzór sportowca i człowieka " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(317) "„Jeśli masz iskrę, fantazję i motywację do walki, to wiek nie jest przeszkodą, jak w innych sportach. A wręcz pomaga, ponieważ im jesteś starszy, tym masz większą rutynę” – to dewiza 44-letniego Amerykanina Grega Hancocka, który nie tak dawno sięgnął po trzeci tytuł mistrza świata na żużlu. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(12) "Greg Hancock" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1609" ["body"]=> string(6322) "

[powiazane] Poprzednio zdobywał złoty medal indywidualnych mistrzostw świata na żużlu w roku 1997 i 2011. Jak mówi szczęśliwy i żartobliwy Greg Hancock, każdy tytuł smakował inaczej: „pierwszy był fantastyczny, drugi wspaniały, a ten jest nieprawdopodobny”. A tak na serio wszystkie są dla niego bardzo istotne, bo trzeba pamiętać, że po każdy z nich sięgał w innym czasie i momencie swojego życia. Teraz jest najszczęśliwszym facetem na świecie. Ma trójkę cudownych dzieci oraz wspaniałą małżonkę. „Czy można pragnąć czegoś więcej” – wyznaje Hancock, który w walce o tytuł zdystansował m.in. naszego Krzysztofa Kasprzaka. Gdy pochodzący z Kalifornii Greg zaczynał swoją przygodę z motocyklem, Polaka... nie było jeszcze na świecie.

[article_adv]

Człowiek bez wad. Prawie...

Dla Grega Hancocka czarny sport to całe jego życie, „oczywiście po dzieciach i rodzinie” – jak przyznaje w licznie udzielanych wywiadach. Po raz pierwszy siedział na motocyklu gdy miał siedem lat. A kiedy ten 44-latek zamierza pożegnać się z żużlowym torem? Z rozbrajającą szczerością przyznaje, że nie wie. Dodaje, że codziennie wstaje rano z łóżka ze świadomością, że jest w stanie wygrać z każdym i to napędza go psychicznie i motywuje do ciężkiej pracy. Zresztą chyba trudno nie być szczęśliwym, gdy robi się to, co się lubi, a na dodatek, zarabia tak na życie. „Moja głowa jest zdecydowanie młodsza niż ciało i przestanę startować dopiero wtedy gdy uznam, że nie mam już szans na kolejny tytuł mistrza świata” – mówi Hancock i dodaje, że w tym sporcie wiek nie ma znaczenia, a wieloletnie doświadczenie pomaga wygrywać.

Jego zdaniem, z wiekiem każdy człowiek się uspakaja. W jego przypadku to absolutna prawda, bo gdy Greg był młodszy, to często kłócił się z rywalami z toru, sędziami czy mechanikami. Potrafił też rzucać ze złości narzędziami w parku maszyn. Teraz – jak mówi – wszystko traktuje już na spokojnie, gdyż eksplozja nerwów dekoncentruje i odwraca uwagę, od tego co jest najważniejsze dla dobrej jazdy. „Żużel nadal mnie bawi i dlatego w nim wciąż jestem. Kiedy wsiadam na motocykl, myślę tylko o tym, by wygrać kolejny wyścig” – wyznaje urodzony 3 czerwca 1970 roku Amerykanin.

Ten 44-latek wciąż imponuje świetną kondycją. A skąd czerpie te siły? „Piję dużo wody mineralnej” – ripostuje krótko Hancock. I to też część prawdy, bo niemal zawsze można zobaczyć go z butelką wody w ręce. W drugiej trzyma zazwyczaj komórkę. „On chyba nie ma wad. Czasami jedynie za długo rozmawia przez telefon” – mówią o nim ludzie z jego otoczenia.

Zapach bezpieczeństwa

Zawsze pogodny i wesoły. Jego ogromną zaletą jest to, że zawsze wprowadza świetną atmosferę. Jedna z jego ksywek to „Grin”, czyli szeroko uśmiechnięty. W Szwecji, gdzie mieszka na co dzień, nazywają Hancocka „szwedzkim Amerykaninem” lub „Mr Nice Guy”. W Hallstavik żyje z żoną Jennie i trzema synami: Wilburem, Billem oraz Karlem. Zimę zazwyczaj spędza w Costa Mesa w Kalifornii, skąd pochodzi.


[powiazane]„To wyjątkowy człowiek zarówno na żużlowym torze, jak i poza nim. Nie dziwcie się, że ten facet nie ma wrogów. Oprócz tego jest niesamowicie rodzinny. Najbliżsi są dla niego najważniejsi” – mówią o Gregu koledzy. A on sam dodaje, że bardzo istotną podstawą jego sukcesów jest udane życie prywatne. „W moim domu codziennie rano pachnie świeżą kawą i jest to zapach bezpieczeństwa” – wyznaje zadowolony z życia „Herbie” – to kolejna ksywka Amerykanina, nawiązująca tym razem do pianisty i kompozytora, Herberta Jeffrey'a „Herbie” Hancocka.

[article_adv]„Ukończył 44 lata, ale ma wyjątkowo młodą duszę. Chcecie go spytać o najnowsze triki we freestyle motocrossie czy wyniki Moto Grand Prix – proszę bardzo. Greg jest zakochany po uszy w życiu, motocyklach, ale przede wszystkim jest przyjacielem ludzi. Pewnie dlatego zaufał mechanikom z Wrocławia: Rafałowi Hajowi i Bogdanowi Spólnemu. Dwóch wrocławskich majstrów wkłada serce w pracę przy motocyklach Hancocka. Greg o tym wie. U niego w teamie równie istotna jest pasja jak i serce” – mówi Tomasz Lorek, komentator Polsatu Sport. Jedną z pasji Hancocka jest też gotowanie. Kiedyś, w planach był nawet program kulinarny, w którym główną postacią miał być Greg, wcielający się w postać kucharza. Szkoda, że na razie zaniechano tego pomysłu.

Żużlowa iskra nie gaśnie

44 lata, a „Herbie” jest wciąż nie do zdarcia. Nie dość, że po raz trzeci sięgnął po złoty medal IMŚ, to jest też zawodnikiem, który od początku cyklu Grand Prix – wyłaniającego mistrza świata, tj. od 1995 roku, opuścił tylko jedne zawody ze 180 rozegranych! Ta żywa legenda speedwaya jest też wicemistrzem świata z 2006 roku i brązowym medalistą w latach 1996 , 2004 i 2012. Z reprezentacją USA trzykrotnie sięgał też po tytuł Drużynowych Mistrzów Świata (1992, 1993, 1998). Być może do tej listy najważniejszych sukcesów, dojdą kolejne medale, bo Greg nadal czuje się świetnie i ani myśli kończyć bogatej kariery. Ale skoro mówi, że ma w sobie bardzo dużo żużlowej iskry i jeszcze nie czas na odcinanie kuponów, to można mu zaufać. W końcu to trzykrotny mistrz świata. I wspaniały człowiek!

Oto, jak 44-latek został po raz trzeci mistrzem świata:

Paweł Pluta
fot: Wikimedia, Jason mp

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1414515056" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "106" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1609" ["visits_counter"]=> string(4) "5036" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "106" ["name"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["about"]=> string(223) "Mężczyźni po 40., którzy osiągają sukcesy, to wielka inspiracja dla każdego dojrzałego faceta. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć lub kontynuować wielkie kariery i osiągać wspaniałe cele po czterdziestce!" ["keywords"]=> string(67) "bohater, dojrzali mężczyźni, sukces po czterdziestce, inspiracje" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-oni-nas-inspiruja" ["lft"]=> string(3) "113" ["rgt"]=> string(3) "114" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1602" ["slug"]=> string(23) "silacz-po-czterdziestce" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(24) "Siłacz po czterdziestce" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(446) "Jarosław Olech ilością tytułów mistrzowskich bije na głowę Adama Małysza i Justynę Kowalczyk razem wziętych. O jego dyscyplinie mówi się „niszowa”, choć uprawia ją większość ludzi, którzy przynajmniej raz na jakiś czas pojawiają się na siłowni. Jest rozpoznawalny i szanowany na świecie, ale dla większości Polaków pozostaje anonimowy, choć reprezentuje nasz kraj w światowym sporcie już od ponad dwudziestu lat. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "Siłacz po czterdziestce" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1602" ["body"]=> string(4744) "

[powiazane] Pierwsze wrażenie jest bardzo mylące. Barczysty, ale niewysoki (niespełna 170 cm), zupełnie nie rzucający się w oczy. Sympatyczny, uśmiechnięty i niezwykle skromny. Na pierwszy rzut oka nic nie sugeruje, że ten człowiek dźwiga ciężary, jakich większość z nas nawet sobie nie wyobraża. Jego rekord to 905 kilogramów w trójboju, przy masie ciała nie przekraczającej 74 kilogramów. W trzech podejściach unosi więc więcej, niż 12-krotność własnej masy!

Na trójbój siłowy składają się trzy ćwiczenia, doskonale znane wszystkim bywalcom siłowni: przysiad ze sztangą, wyciskanie sztangi na ławce płaskiej oraz tzw. martwy ciąg, czyli podnoszenie sztangi z ziemi do wyprostowania pleców. Nic więc dziwnego, że przygoda Olecha z trójbojem rozpoczęła się od zwykłej wizyty w starachowickim klubie Wiking, dokąd wraz z bratem zawitali w 1992 roku. Talent Olecha szybko został dostrzeżony i już po kilku miesiącach treningów zadebiutował na mistrzostwach Polski, z marszu je wygrywając. Od tego momentu lista zdobytych trofeów nieustannie rośnie: 12 tytułów mistrza świata, 14 mistrzostw Europy, niezliczone rekordy, mistrzostwa krajowe i tryumfy w zawodach World Games, Arnold Classic i wielu innych światowych imprezach. Był pierwszym Europejczykiem, który przekroczył granicę 600 punktów w tzw. skali Wilksa, mierzącej stosunek wagi ciała do podniesionego ciężaru. W 2011 roku ten wynik wynosił już 657 punktów...

[article_adv] Mimo tak nieprawdopodobnych osiągnięć życie Mistrza nie jest usłane różami. W 2007 roku był nawet zmuszony do wyjazdu za granicę, żeby utrzymać rodzinę i móc nadal realizować swoją pasję. Wszystko dlatego, że trójbój siłowy, choć tak naprawdę uprawiany przez rzesze ludzi, nie jest dyscypliną olimpijską, zawodów nie transmitują telewizje, trudno więc o sponsorów, a na liście stypendialnej Ministerstwa Sportu i Turystyki zajmuje bardzo odległą pozycję.

Zobacz infografikę na temat sukcesów Jarka >>

Z pomocą Jarkowi Olechowi przyszła kilka lat temu marka PEREKO – pochodzący ze Starachowic producent kotłów grzewczych. Dzięki udanej współpracy ze sponsorem sportowiec może nadal realizować plany treningowe i uczestniczyć w zawodach najwyższej rangi. Aktualnie wkracza w ostatnią fazę przygotowań do kolejnych mistrzostw świata, które na początku listopada odbędą się w amerykańskim Denver. Ciekawostką jest fakt, że Jarkowi nigdy nie udało się podnosić tak wielkich ciężarów na treningach – wszystkie rekordy pobijał wyłącznie podczas zawodów.

Na szczególny podziw zasługuje jego wytrwałość i konsekwencja treningowa, trójbój jest bowiem dyscypliną wymagającą niezwykłej precyzji w planowaniu i realizacji zadań treningowych. W trakcie przygotowań do ważnej imprezy wszystko jest podporządkowane cyklowi treningów. Nie można sobie pozwolić na „gorszy” dzień i przełożenie ćwiczeń na później, bo ominięcie jednego treningu, podczas którego podnoszonych jest nawet 120 ton (sic!), może skutkować przesunięciem optymalnej do zawodów formy nawet o kilka tygodni.

Jarosław Olech w świecie sportu mógłby stanowić odpowiednik wzorca z Sevres, jako uosobienie siły, wytrwałości, konsekwencji i poświęcenia, pozostając mimo nieprawdopodobnej kolekcji mistrzowskich tytułów człowiekiem niezwykle skromnym. I, niestety, niemal całkowicie anonimowym, pomijanym w ogólnopolskich rankingach na najlepszego sportowca, niedocenianym przez media. A przecież może stanowić jaskrawy przykład tego, że wytrwałość i konsekwencja prowadzą na sam szczyt i pomagają się na nim utrzymać przez długie lata. 

Wejdź na fanpage Jarka i kibicuj mu razem z nami: facebook.com/trojboj.silowy

Mariusz Czykier

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1413549206" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "106" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1602" ["visits_counter"]=> string(4) "1592" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "106" ["name"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["about"]=> string(223) "Mężczyźni po 40., którzy osiągają sukcesy, to wielka inspiracja dla każdego dojrzałego faceta. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć lub kontynuować wielkie kariery i osiągać wspaniałe cele po czterdziestce!" ["keywords"]=> string(67) "bohater, dojrzali mężczyźni, sukces po czterdziestce, inspiracje" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-oni-nas-inspiruja" ["lft"]=> string(3) "113" ["rgt"]=> string(3) "114" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook