Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

jak wychować dobrego czlowieka

7 zachowań, których twoje dzieci nauczą się od ciebie

Tata na medal

Najważniejszą sprawą, jakiej nauczyłem się przez ponad dekadę bycia ojcem jest fakt, że każdego dnia jestem wnikliwie obserwowany. Moje dzieci nie tylko na mnie patrzą, ale również z uwagą słuchają słów, które wypowiadam. Szukają we mnie wskazówek. Każda decyzja, którą podejmuję, każde słowo, które wypowiadam, każdy krok, który podejmuję, jest odnotowywany. Moje dzieci uczą się ode mnie życia. To ogromna odpowiedzialność.

więcej » 2

Empatyczne dziecko – wywiad z Wojciechem Eichelbergerem

Tata na medal

Rodzice marzą o tym, by ich dzieci były w przyszłości dobrymi ludźmi, by miały szczęśliwe rodziny, by same były szczęśliwe. Słyszymy, że nic z tego nie wyjdzie, jeżeli jako dorośli ludzie nie będą potrafili być empatyczni, rozumieć uczucia innych dookoła siebie, współodczuwać...

więcej »
array(2) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2463" ["slug"]=> string(52) "7-zachowan-ktorych-twoje-dzieci-naucza-sie-od-ciebie" ["dont_use_tags"]=> string(30) " badania , kierownik , przemoc" ["title"]=> string(57) "7 zachowań, których twoje dzieci nauczą się od ciebie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(461) "Najważniejszą sprawą, jakiej nauczyłem się przez ponad dekadę bycia ojcem jest fakt, że każdego dnia jestem wnikliwie obserwowany. Moje dzieci nie tylko na mnie patrzą, ale również z uwagą słuchają słów, które wypowiadam. Szukają we mnie wskazówek. Każda decyzja, którą podejmuję, każde słowo, które wypowiadam, każdy krok, który podejmuję, jest odnotowywany. Moje dzieci uczą się ode mnie życia. To ogromna odpowiedzialność. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(461) "Najważniejszą sprawą, jakiej nauczyłem się przez ponad dekadę bycia ojcem jest fakt, że każdego dnia jestem wnikliwie obserwowany. Moje dzieci nie tylko na mnie patrzą, ale również z uwagą słuchają słów, które wypowiadam. Szukają we mnie wskazówek. Każda decyzja, którą podejmuję, każde słowo, które wypowiadam, każdy krok, który podejmuję, jest odnotowywany. Moje dzieci uczą się ode mnie życia. To ogromna odpowiedzialność. " ["superbox_title"]=> string(57) "7 zachowań, których twoje dzieci nauczą się od ciebie" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2463" ["body"]=> string(4999) "

[powiazane]Kilka tygodni temu, późnym wieczorem moja żona i ja siedzieliśmy w sypialni, gdzie jedno z naszych dzieci głęboko spało (tak nam się wydawało). Kiedy żaliliśmy się sobie z powodu zachowań innego z naszych dzieci, nagle usłyszeliśmy cichy głos, który powtórzył jeden z moich komentarzy. Wypowiedziany przez sześciolatka, brzmiał niemal oskarżycielsko.

Moje dzieci mnie badają. I będą naśladować moje zachowania, niezależnie od tego, czy pozytywne, czy negatywne, przemyślane, czy wynikające z porywczego charakteru.

Oto 7 zachowań, których nasze dzieci nauczą się od nas.

[article_adv]

1. Jak traktujesz ich matkę

Czy jesteś uprzejmy, dzielisz się, obdarowujesz, wspierasz, troszczysz się i traktujesz swoją partnerkę z szacunkiem i godnością. Ale jeśli jesteś podły, napastliwy, sfrustrowany lub nieuprzejmy dla niej, możesz być pewien, że twoje dzieci będą ją traktować tak samo.

2. Jak gospodarujesz pieniędzmi

Jeśli masz długi po uszy lub lekkomyślnie wydajesz pieniądze, twoje dzieci będą postępować tak samo i poniosą tę cechę w swoje dorosłe lata. Będą kopiować ten sam brak odpowiedzialności, który widziały w tobie. One też będą żyły w długach. Ale jeśli ćwiczysz mądrość, trzymasz się budżetu, oszczędzasz i planujesz, zrobią to samo.

3. Jak traktujesz innych ludzi

Jeśli wykorzystujesz ludzi dla swoich zysków lub ich lekceważysz czy źle traktujesz, twoje dzieci będą robić to samo. Jeśli traktujesz kelnerkę czy pracownika banku jak kogoś gorszego od ciebie, to twoje dzieci będą widziały ich w tak samo złym świetle. Ale jeśli twoje podejście do innych ludzi, szczególnie tych, którzy w jakiś sposób zależą od ciebie lub wykonują dla ciebie usługi, jest uprzejme i pełne szacunku, twoje dzieci pójdą w twoje ślady.

4. Szacunek, jaki okazujesz władzy i przełożonym

Jeśli jesteś niegrzeczny w stosunku do funkcjonariusza Policji, który cię zatrzymuje lub ciskasz się o to, jaki twój szef jest głupi, twoje dzieci dorosną z brakiem szacunku do władz i autorytetów w ich życiu. Łącznie z tobą! Ale słuchanie, jak mówisz o swoim szefie z życzliwością i szacunkiem, nawet jeśli się z nim nie zgadzasz, kształtuje ich malutki pogląd na władzę w bardzo pozytywny sposób.

5. Siła charakteru i uczciwość jaką pokazujesz

One wiedzą, jeśli oszukujesz. Wiedzą, kiedy najpierw mówisz jedno, a potem robisz drugie. Słuchają, w jaki sposób wypowiadasz się o osobach, które spotykasz lub o frustrującym sąsiedzie, który zalazł ci za skórę. Kiedy stajesz w obliczu jakiegoś kryzysu lub nieuczciwego zachowania, one zauważają sposób, w jaki reagujesz. Siła charakteru i zasady, według których żyjesz lub według których nie chcesz żyć, mają duży wpływ na sposób, w jaki twoje dzieci zdecydują się żyć.

6. Dyscyplina, jakiej się trzymasz

Jeśli za dużo jesz, za dużo wydajesz, za długo śpisz, nie spłacasz rachunków w terminie, zapuszczasz dom, zawsze idziesz na skróty czy wymyślasz wymówki dla swoich złych decyzji, zgadnij, co? Twoje dzieci będą robiły to samo! Jeśli jednak zdecydujesz się żyć zdyscyplinowanym życiem, twoje dzieci będą dokonywały lepszych (i zdrowszych) wyborów w swoim życiu!

7. Jak bardzo hojny jesteś

Jeśli wspomaganie organizacji charytatywnych czy pomaganie innym nie jest twoją mocną stroną, nie będzie także atutem twoich dzieci. Jeśli postanowisz nie pomagać, twoje dzieci też nie będą tego robiły. Jeśli zadeklarujesz się do pomocy w dobrej sprawie, a później w trakcie jej realizacji zrezygnujesz, nie będziesz się wysilał, twoje dzieci to zaobserwują i będą robić to samo. Ale jeśli będą patrzeć na osobę, która jest hojna i zawsze wyciąga pomocną dłoń do tych, którzy potrzebują jej najbardziej, która obdarowuje z potrzeby serca, twoje dzieci będą się starały ci dorównać, naśladować to zachowanie i staną się ludźmi, którzy obdarowują, kochają i pomagają całym sercem.

Jeśli czujesz się zażenowany, czytając niektóre punkty z tej listy, nie jesteś sam. Ja także przy kilku się czuję nieswojo. Czas wziąć się do pracy. Wszyscy chcemy wychować dzieci, które będą zdrowe i skuteczne, będą ludźmi o silnym charakterze i uczciwymi. Nie osiągnę tego przez przypadek. Musimy być aktywni i sami pracować nad tymi cechami jako dorośli, zanim będziemy mogli oczekiwać, że nasze dzieci podążą w tym samym kierunku.

Aleksander Czyż

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1515069524" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2463" ["visits_counter"]=> string(4) "5085" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1686" ["slug"]=> string(53) "empatyczne-dziecko-wywiad-z-wojciechem-eichelbergerem" ["dont_use_tags"]=> string(106) "badanie , chaos , motor , dyscyplina, forma , doświadczenie , negocjacje, autorytet , kondycja , przemoc" ["title"]=> string(57) "Empatyczne dziecko – wywiad z Wojciechem Eichelbergerem" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(302) "Rodzice marzą o tym, by ich dzieci były w przyszłości dobrymi ludźmi, by miały szczęśliwe rodziny, by same były szczęśliwe. Słyszymy, że nic z tego nie wyjdzie, jeżeli jako dorośli ludzie nie będą potrafili być empatyczni, rozumieć uczucia innych dookoła siebie, współodczuwać..." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "Empatyczne dziecko" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1686" ["body"]=> string(16008) "

[powiazane]

Tymczasem dowiadujemy się, że wirtualne przyjaźnie na Facebooku i ograniczone kontakty z rówieśnikami "w realu" oraz mniejsze rodziny - wszystko to nie sprzyja rozwijaniu w dzieciach empatii. Czy rodzic może temu jakoś zaradzić? Czy empatii i współczucia możemy dziecko nauczyć? Jak to zrobić?

Wojciech Eichelberger: Zacznijmy od tego, że dzieci nie trzeba uczyć współczucia i empatii, to dorośli mogą się od nich uczyć. Właściwie postawione pytanie powinno brzmieć: "Jak nie oduczyć dzieci współczucia i empatii?"

No więc: Jak nie oduczyć dzieci współczucia i empatii?

Przede wszystkim, nie wyśmiewać naturalnych u większości dzieci odruchów empatii i współczucia np. wobec innych krzywdzonych dzieci, cierpiących dorosłych, poniewieranych i zabijanych zwierząt czy ścinanych starych drzew.

[article_adv]Dziecięca zdolność do empatii często wprowadza nas rodziców w zakłopotanie, bo obnaża nasze znieczulenie i zaślepienie, które uznaliśmy za właściwe przygotowanie do życia. Dlatego - na zasadzie kulturowo-pokoleniowej fali - współczucie i empatia traktowane są jako przejaw niedojrzałości, naiwności i słabości. Z tego samego powodu dzieci wierne tym naturalnym odruchom są często mobbingowane przez zdeprawowane dziecięce ofiary powszechnej „darwinowskiej” socjalizacji, a przez większość dorosłych traktowane z ironią i politowaniem.

Czy mówimy tu również o tym, w jaki sposób przedstawiane jest dziecku jedzenie mięsa?

To tylko jeden z wielu przejawów darwinowskiej socjalizacji (albo ultra-liberalnej czy rynkowej ) - czyli promującej dominację i rywalizację, prawo przetrwania silniejszego, eliminację słabszych i tych, którzy sobie gorzej radzą.

Skrajnie darwinowską ideologią był/jest nazizm - uznający biologiczną i kulturową dominację jednej rasy/narodu nad wszystkimi innymi. Darwinowska toksyna zatruwa także umysły wszelakich religijnych fundamentalistów i dogmatycznych ideologów, którzy swoje pomysły i przekonania uznają za jedynie słuszne i dążą do narzucenia ich innym. Ale by dać sobie moralne prawo do narzucania innym naszej władzy i poglądów czy wręcz odmawiania prawa do godności i istnienia, najpierw potrzebujemy wywyższyć siebie i poniżyć, a nawet wzgardzić innymi. Empatia, współodczuwanie i towarzysząca im pokora stanowią dla takiej mentalnej operacji przeszkodę nie do pokonania. Więc aby się zsocjalizować, w pierwszym rzędzie ich właśnie musimy się pozbyć.

Użyjmy drastycznego przykładu z historii nazizmu. Przygotowywanie młodych kadr bezlitosnych, okrutnych esesmanów wymagało wczesnego i radykalnego treningu. Zajmowała się tym dziecięco-młodzieżowa organizacja Hitlerjugend. Wybrane dzieci - głównie chłopcy sieroty lub ci anonimowo spłodzeni przez „rasowych” oficerów w hodowlach „nadludzi”, czyli w Domach Matek - oddawano pod opiekę Hitlerjugend i poddawano je skrajnie okrutnej edukacji. M.in. chłopcom pozwalano przez wiele miesięcy hodować szczeniaczki i przywiązywać się do nich by po jakimś czasie nakazać właścicielom wykonanie na swoich pupilach zaplanowanej egzekucji. W ten sposób raz na zawsze łamano dzieciom serca i sumienia, wykorzeniano wszelką zdolność do empatii i współodczuwania - i otwierano drogą do popełniania niewyobrażalnych okrucieństw w ramach swojej przyszłej służby w SS. Autorzy tego wychowawczego projektu dobrze wiedzieli, że wykonanie rozkazu: Zdradź/zabij to, co kochasz - zamienia serce w głaz, rujnuje sumienie, kasuje poczucie godności i przynależności do ludzkiej rodziny, skazując wykonawcę takiego rozkazu na dożywotnie, niewolnicze podporządkowanie rozkazodawcy. Na tej zasadzie rekrutują kandydatów organizacje przestępcze.

Jak to się ma do jedzenia mięsa?

Uwzględniając wszelkie proporcje i różnice, nie sposób nie zauważyć, że nieświadomie, miękko, niezauważalnie, w imię troski o dobre wyżywienie - kolejne pokolenia poddawane są procedurze, która ma podobną dramaturgię. Dotyczy to szczególnie młodych pokoleń dojrzewających w miastach, gdzie dorasta teraz większość ludzkości. Wiejskie dzieci dziedziczą po przodkach zdystansowany i użytkowy stosunek do zwierząt. Na ogół nie bawią się zwierzęcymi pluszakami, nie hodują i nie przywiązują się do swoich zwierzęcych wychowanków. Od początku wiedzą, że rolą gospodarskich zwierząt jest pomagać człowiekowi w pracy i dostarczać pokarmu. Taki stosunek do zwierząt wprawdzie nie rozwija empatii i współczucia dla słabszych, ale ma jedną ważną zaletę - jest wolny od hipokryzji.


[powiazane]

Tymczasem stosunek dzieci miejskich do świata zwierząt kształtowany jest w atmosferze nieświadomej hipokryzji i podwójnego moralnego standardu. Współczesne miejskie dzieciństwo jest wręcz przeładowane zwierzęcymi pluszakami, książeczkami, filmami i symbolami uczącymi zachwytu, podziwu i szacunku dla świata zwierząt. Bohaterowie-zwierzęta posiadają imiona, ludzkie cechy i charaktery. Adresowany do dzieci system wychowaczo-rozrywkowy zachęca do identyfikowania się ze zwierzętami i brania ich sobie za wzorce. Gdy trochę dorosną, większość dzieci obdarowana zostaje prawdziwym kotkiem lub pieskiem z którymi nawiązują silną emocjonalną więź. Słowem, miejska kultura robi bardzo wiele, by rozkochiwać dzieci w zwierzęcym świecie i w naturze. Wynika to, ze zrozumiałej potrzeby skompensowania - właściwego miejskiej egzystencji - braku dostatecznej ilości kontaktu z naturą (w krajach o wysokim stopniu urbanizacji diagnozuje się już u dzieci Syndrom Deficytu Natury-Nature Deficit Syndrom).

[article_adv]Wszystko to wyglądałoby mądrze, ślicznie i sympatycznie, gdyby nie dramatyczna aksjologiczna niespójność tego kulturowego przekazu przejawiająca się w upokarzającym i okrutnym traktowaniu i codziennym zabijaniu setek miliardów realnych, hodowlanych świnek, krówek, kurczaczków, kaczuszek, a także koników i piesków.

Można wprawdzie dość łatwo wmówić miejskim dzieciom, że kawałek gustownie opakowanej różowej substancji nie ma nic wspólnego z np. ich ukochaną Świnką Peppą, ale nie zawsze uda się ukryć odrąbane kości i krew. Więc kiedyś trzeba im przekazać - nie dający się pojąć ani pogodzić we współczującym dziecięcym sercu - powszechny pogląd, że zwierzęta przeznaczone do kochania nie mają nic wspólnego ze zwierzętami przeznaczonymi do zabijania i jedzenia. Że są zwierzęta lepsze - te własne, posiadające imiona, o które się troszczymy, które leczymy, gdy są chore i za którymi płaczemy, gdy odchodzą - i te gorsze, bezimienne dostarczające nam pokarmu, których ponury, rozpaczliwy los ma nas nie obchodzić. Bo do ofiary ich życia - jako gatunek szczególny, jedyny na tej ziemi zdolny do myślenia, życia zgodnie z wartościami i przeżywania uczuć wyższych np. takich jak współczucie i miłość (Sic!) - mamy ponoć prawo dane nam od Boga i natury.

Tak więc, wprawdzie nasza mięsożerna kultura nie nakłania dzieci do bezpośredniego uczestniczenia w zabijaniu ukochanych zwierzątek, ale z pewnością wymusza na większości z nich bierne uczestnictwo w okrutnym zabijaniu na ogromną skalę ich braci i sióstr.

Zważmy jeszcze, że mimo tak wysoko uwiarygodnionego przekonania i mandatu na zabijanie zwierząt, jakoś nie przychodzi nam do głowy, by w programach szkolnych czy w ramach rodzinnych rozrywek uwzględniać wycieczki do ferm hodowlanych i do tzw. ubojni - których uchylając się przed niewygodną prawdą, wolimy już nie nazywać rzeźniami. Uznajmy to za przejaw zdrowego i uzasadnionego - choć przez większość wypartego - wstydu oraz zbiorowych, głęboko skrywanych wyrzutów sumienia i niepewności, co do naszych, rzekomych gatunkowych uprawnień. Piętrowa hipokryzja, schizofreniczno-paranoiczne myślenie o naszych ludzkich uczuciach, zachowaniach i uprawnieniach wobec zwierząt z pewnością przyczyniają się do stopniowego wykorzeniania z serc kolejnych pokoleń zdolności do empatii i współczucia - a tym samym skutecznie uspasabiają coraz więcej ludzi do wykorzystywania i gardzenia słabszymi, eksploatowania planety i nieustannego prowadzenia bratobójczych wojen.

Wiele mówi się o szkodliwym wpływie mediów społecznościowych i braku bezpośrednich kontaktów społecznych młodych ludzi.

To ważna kwestia i jej blokujący wpływ na rozwój zdolności do empatii i współodczuwania został już dość dokładnie zbadany. Okazuje się że nadmierne korzystanie z portali społecznościowych, smsów i innych komunikatorów hamuje rozwój tzw. neuronów lustrzanych w płatach czołowych ludzkiej kory mózgowej. Służą one do tego, by trafnie odczytywać emocje i nastawienia drugiej osoby z wyrazu oczu, mimiki twarzy, tonu głosu, mowy ciała - mogą się więc wykształcić jedynie w bezpośrednich, spontanicznych i długotrwałych relacjach z ludźmi. Tak więc, z oczywistych powodów są również niezbędne do tego, by empatycznie wchodzić w położenie innych, rozumieć ich uczucia i ich sytuację. Nie można więc wykluczyć, że z nadużywania od wczesnego dzieciństwa komunikatorów bierze się lawinowo narastająca ilość dzieci diagnozowanych jako zespół Aspergera - polegający m.in. na ograniczonej zdolności do trafnego odczytywania komunikatów pozawerbalnych, a tym samym zdolności do trafnego adresowania empatii i współczucia w relacjach międzyludzkich.


[powiazane] Dodatkowym czynnikiem zwiększającym ilość czasu spędzanego przez dzieci z komunikatorami - ze wszystkimi tego konsekwencjami - jest coraz powszechniejsze jedynactwo. Posiadanie rodzeństwa jest nie tylko niezastąpionym treningiem podstawowych umiejętności społecznych i emocjonalnej inteligencji, lecz również zaspakaja w znaczącej mierze dziecięcy głód kontaktów społecznych - a wtedy zależność od wirtualnych relacji w sieci nie jest tak wielka.

A co z grami i filmami?

Warto zauważyć, że coraz częściej bohaterami popularnych filmów i seriali są ludzie z cechami zespołu Aspergera lub psychopatii - czyli ludzie z ograniczoną zdolnością do odczuwania wyższych uczuć i wartości, po trupach dążący do upragnionego celu, którym z reguły jest władza, wpływ, bogactwo, zemsta albo przeżycie uwarunkowane zdolnością do skutecznego i okrutnego likwidowania innych. Mam na myśli np. bohaterów seriali "House of cards", "Breaking point", „Sherlock", „Gra o tron” czy filmy takie jak "Wilk z Wall Street" - żeby wymienić tylko ostatnie produkcje.

[article_adv]

Łatwo dostrzec, że fascynacja psychopatią a po części też Aspergerem jest spójna z podstawowym przekazem wiodącej kultury rywalizacji, dominacji i pogardy dla słabszych. Na podobnej zasadzie skonstruowana jest większość popularnych gier, które nagradzają zachowania agresywne i okrutne. Kierowany do młodych ludzi przekaz jest równie oczywisty co groźny i zasmucający: "tylko zachowując się w sposób pozbawiony wszelkich skrupułów, odruchów serca i wyzuty z wartości masz szanse na prawdziwy sukces we współczesnym świecie".

Myślę, że nasze dzieci byłyby szczęśliwsze, a i świat lepszy, gdyby popularna kultura zamiast przekazu dzielącego ludzki świat na niezdolnych do współczucia psychopatycznych zwycięzców i na pogardzanych przegranych, proponowała przekonywujące wzorce tolerancji, empatii i miłości. Tym bardziej, że cywilizacyjnie powołane do tego instytucje religijne zostały w tak wielkim stopniu zainfekowane darwinowskim widzeniem ludzkiego świata, że ich przekaz dramatycznie stracił na wiarygodności.

Wielu rodziców, a szczególnie ojców uzna, że przesadzasz. Uważają, że brutalne filmy i gry są zdrowym i bezpiecznym dla społeczeństwa sposobem wyładowania negatywnych emocji i agresji i nie widzi niczego złego w dostępie dzieci do tego typu mediów. Co o tym myślisz?

Jest dokładnie odwrotnie. Badania wykazują jednoznacznie, że np. po wyjściu z brutalnego filmu widzownie znacznie rzadziej reagują współczuciem w symulowanych sytuacjach wymagających udzielenia komuś pomocy. Podobne zjawisko zaobserwowano wśród osób grających w brutalne gry. Granie w tego typu gry uczy agresji i czyni ją moralnie zasadną i usprawiedliwioną.

Całkowitym mitem jest teza, że mordując kogoś w grze komputerowej odreagowujemy agresję, co pozwoli nam uniknąć pokusy zamordowania kogoś w realu. Wręcz przeciwnie. Silne negatywne emocje przeżywane w sytuacji, w której duże mięśnie nie angażują się w intensywny ruch, powodują skumulowanie w organizmie dużych ilości adrenaliny, co przez wiele godzin utrzymuje nasze ciało i umysł w trybie walki-ucieczki - czyli gotowości do agresywnych zachowań. Tak więc agresywne gry i filmy nie dają nam okazji do odreagowania agresji lecz kumulują agresję, która domaga się odreagowania w realu. Polecam książkę "Cyfrowa demencja" w której przedstawiono te i inne wyniki licznych badań dotyczących wpływu współczesnych mediów na kształtowanie się mózgów i charakterów młodych ludzi.

W takim razie, w podsumowaniu naszej rozmowy stwórzmy minikatalog - wspierających podtrzymanie i rozwój zdolności do empatii i współczucia - rodzicielskich decyzji oraz wychowawczych procesów i interwencji.

Oto one:

Małgosia Corvalan
[ext_img=o]1555[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1419934474" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "98" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1686" ["visits_counter"]=> string(4) "6964" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "98" ["name"]=> string(13) "Tata na medal" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Tata na medal" ["about"]=> string(138) "Jak być idealnym ojcem? Jak budować relacje z dzieckiem, rozwijać jego talenty, motywować do nauki i szukania własnej drogi w życiu?" ["keywords"]=> string(41) "relacje z dzieckiem, wychowanie, ojcostwo" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(15) "0-tata-na-medal" ["lft"]=> string(1) "9" ["rgt"]=> string(2) "10" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook