Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

jak uratować małżeństwo

Krótka historia małżeńska

Zdrada i romans

Czy zdrada może uratować związek? Jedna z naszych czytelniczek, Julia, podzieliła się z nami swoją historią.
Tekst nadesłany przez czytelniczkę.

więcej » 3

Jak przetrwać niewierność w związku

Zdrada i romans

Wielu uważa, że jeśli jedno z małżonków zdradziło, małżeństwo jest skazane na porażkę. Ludzie ci mają po części rację – czasami rozwód to najlepsze rozwiązanie. Zaskakująca prawda jest jednak taka, że małżeństwo może „odbić się” od romansu i stać się dzięki temu silniejsze niż kiedykolwiek.

więcej »

Tajemnica udanego drugiego małżeństwa

Związek

Drugie małżeństwo często stawia przed nami szczególne wyzwania, jednak rady opisane w tym artykule z powodzeniem możesz wykorzystać w każdym poważnym związku.

więcej »

15 sygnałów świadczących o tym, że Wasz związek jest dobry

Związek

Gdy mówimy o jakości związku, oceniając, czy jest dobry czy zły, co w nim nie gra i nad czym trzeba popracować, warto zastanowić się nad tym, jak powinien wyglądać „odpowiedni” związek. Dowiedz się, po czym możesz poznać, że twój związek to dobry związek.

więcej »

5 przyzwyczajeń, które niszczą związki

Związek

Wydawałoby się, że w dojrzałych związkach opanowaliśmy wzajemne relacje do perfekcji. Tymczasem stale rosnąca liczba rozwodów jest najlepszym dowodem na to, że wciąż wiele pracy przed nami.
Jak to się dzieje, że nawet, gdy wydaje nam się, że robimy wszystko dobrze, złe nawyki mogą wkraść się do naszego życia i zniszczyć nawet doskonały związek?

więcej »

Nie (a może tak?) chcę, żebyś odeszła!

Związek

Chcesz odzyskać partnerkę, żonę? Oto 2 szokujące rady, które (być może) sprawią, że ona zechce do ciebie wrócić.

więcej » 1
array(6) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2651" ["slug"]=> string(25) "krotka-historia-malzenska" ["dont_use_tags"]=> string(30) "akcja , interes , cel , dowcip" ["title"]=> string(29) "Krótka historia małżeńska" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(48) "Zdradzona kobieta nie wie, jak wybaczyć zdradę" ["lead"]=> string(154) "Czy zdrada może uratować związek? Jedna z naszych czytelniczek, Julia, podzieliła się z nami swoją historią. Tekst nadesłany przez czytelniczkę." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(117) "Czy zdrada może uratować związek? Jedna z naszych czytelniczek, Julia, podzieliła się z nami swoją historią. " ["superbox_title"]=> string(29) "Krótka historia małżeńska" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2651" ["body"]=> string(19497) "

[powiazane]

Maj 2014

W oczach masz łzy i trzęsą Ci się ręce. Nie jesteś w stanie zrobić zdjęcia, nie jesteś w stanie nic powiedzieć. Przed chwilą przeciąłeś pępowinę, omal nie zwymiotowałeś na widok łożyska. Wcześniej trzymałeś mnie za rękę i mówiłeś, że dam radę.

Oto jest.

Po latach starań, po dwóch poronieniach.

Nasz Cud.

[article_adv]

***

Kwiecień 2010

Odwiedzasz mnie każdego dnia. Nie mogę jeszcze chodzić, więc mnie wozisz wózkiem po korytarzach. Śmiejemy się - trochę mi odbija po narkozie. Po dwóch operacjach i czternastu miesiącach sprzecznych diagnoz wiemy na pewno: to nie rak.

 

Maj 2010

Dochodzę do siebie w domu. Ty gotujesz, dbasz o mnie - najlepiej jak potrafisz. Nie kochaliśmy się od dawna - przekroili mnie na pół, nie jestem nawet w stanie spać na boku. Dziwna rzecz: nie mam w brzuchu czucia. Chirurg uspokaja, to może potrwać do pół roku. Nie wiem jeszcze, że nie odzyskam go już nigdy.

 

Maj 2010, później

Leżymy na kanapie, oglądamy „Metroland”. Młode małżeństwo, kredyt, dobra praca. Mają siebie i mają wszystko. Tylko przestają z sobą być: rozmawiają, ale bez treści; żyjąc w zgodzie, bezdźwięcznie kwestionują rzeczywistość.

Mam ściśnięty żołądek, ty na mnie nie patrzysz. Gdy Christian Bale zastanawia się, czy słusznie poślubił Emily Watson, wstajesz i wychodzisz z pokoju bez słowa.

- Co, zbyt prawdziwe? - wołam za Tobą.

Jeszcze nie wiem, czemu to powiedziałam.

 

Maj 2010, później

Impreza firmowa, znajomi z pracy z żonami i mężami. Ty też. Wesoło; nie piję, bo jeszcze nie mogę, ale rozmawiam ze wszystkimi. Ty nie. Ty siedzisz z boku i co chwilę zerkasz w ekran. Jestem zła, jak możesz, co ty tam robisz w ogóle.

- Masz rację. - Chowasz telefon. - Rozmawiałem z Moniką.
- Okej, ale chodź już do nas.

Monika jest śliczna i miła, pracujecie razem od lat. Bardzo lubię ją i jej męża, spotykamy się czasem we czwórkę.

 

Maj 2010, później

Znowu siedzę przy komputerze do późna. Rozkręcam działalność, biorę setki zleceń. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam wolny weekend. Ty to rozumiesz: wiesz, jak mi zależy.

Nie słyszę, jak wchodzisz do pokoju. Nie reaguję, patrzę w monitor. Czuję, że dotykasz mojej dłoni. Odwracam się do Ciebie, siedzę na krześle, dziwię się, widząc Twoją twarz na wysokości swojej. Klęczysz i trzymasz mnie za ramię.

- Zrobiłem coś strasznego - szepczesz z trudem.
- Co...? - Nie domyślam się. Wyobrażam sobie, że popełniłeś przestępstwo, że straciliśmy pieniądze, że stracimy mieszkanie. Nie przychodzi mi do głowy tylko jedno.
- Z Moniką... Tydzień temu, jak wyszliśmy na drinka po pracy...

Nie potrafię w to uwierzyć.

- To żart...? - pytam przez łzy. - Powiedz, że to żart.

Kręcisz głową.

- Wybacz mi, proszę...

Mam 29 lat. Pół roku temu powiedziałeś mi: „tak”.


[powiazane]

Maj 2010, kilka minut później

Niedobrze mi, wybiegam z domu. Nie mogę na Ciebie patrzeć, nie mogę Cię słuchać.

- Nie wychodź. - Łapiesz mnie za rękę.
- Mam ochotę się przejść!!!

Idę szybko, prawie biegnę. Dzwonię do koleżanki, wyrywam ją z łóżka, jest po jedenastej. Mieszka niedaleko, siadamy na chodniku pod jej domem.

- Życie mi się skończyło. - Tak się czuję w tamtej chwili. - Mąż mnie zdradził.

Opowiadam. Że się urżnąłeś w trzy dupy, że niewiele pamiętasz. Że to było raz, że jej nie kochasz, że niczego tak w życiu nie żałowałeś.

Relatywizuje. Moja najlepsza przyjaciółka relatywizuje! Mówi, że mi współczuje, ale mogło być gorzej: mogłeś mieć romans, mogłam odkryć to sama, mogłeś się wypierać, kłamać, mogłeś mnie obwiniać. Mogłam was nakryć w naszym łóżku albo znaleźć ci w kieszeni zużytą gumkę.

Nie wiem jeszcze, że tylko takie myśli mi pomogą.

Nagle zauważam Cię w oddali. Szukałeś mnie, bałeś się o mnie.

Wracamy do domu.

Tej nocy nie zmrużę oka. Ty śpisz na kanapie, dużo myślę.

[article_adv]

***

Stres. To pamiętam najbardziej. I zdziwienie. Że nie potrafię Cię uderzyć, że nie przestaję w jednej chwili Cię kochać. Kiedyś myślałam, że to automat: zdrada - koniec miłości - rozwód.

Od wtedy wiem, że to nie tak.

Nie mogę znieść myśli, że mi to zrobiłeś. To boli bardziej niż sam akt, niż moja bujna wyobraźnia... Tuż po operacji, pół roku po ślubie. Po czternastu miesiącach niepewności, po sprzecznych diagnozach, dwóch nowotworach wielkości jajka. Już raz mi powiedzieli: „złośliwy, droga pani”, potem zmiana - po kolejnym badaniu. Ty zawsze przy mnie byłeś, wspierałeś, uspokajałeś, aż do teraz. Zawsze byłeś moim najlepszym przyjacielem.

 

***

Na początku chcę odejść, jak na filmie. To takie proste: hop, mieszkanie na pół. Gdy staję przed decyzją, czuję strach: ta biurokracja. Żenujące rozprawy, wywlekanie brudów. Jak podzielić książki i jak podzielić płyty. I najgorsze ze wszystkiego: wstyd. Palący wstyd przed rodziną.

Postanawiam zostać, a przynajmniej spróbować. Chyba ze względu na rodzinę.

Ale najpierw tracę rozum. Żądam, żebyś rzucił pracę, odmawiasz. Zabraniam Ci wychodzić z kumplami. Żebyś już nigdy jej nie widywał ani nigdy z nią nie rozmawiał. To ważniejsze niż nasz kredyt, niż to, że go nie pociągnę z jednej pensji.

Już przeczuwam, że zachowuję się jak gówniara.

Ale potem tracę rozum jeszcze bardziej. Piszę do niej na Facebooku. Dziwko, szmato, zdziro, smarkulo. Chcę być dumna, a okazuję słabość, najgorszy typ histerii, o który siebie nie podejrzewałam.

Mówię Ci o tym, ona też. Odpowiadasz, że mi się nie dziwisz.

Ale potem tracę rozum już doszczętnie. Czytam Twoje maile, komunikatory, sprawdzam Ci telefon. Robię awantury o każdego lajka od dziewczyny, której nie znam. Potrafię dzwonić do Ciebie do pracy z pretensjami, że zmieniłeś hasło. Jesteś wściekły i masz mnie dosyć, a ja co chwilę przypominam Ci, kto zaczął.

To chyba wtedy podejmujesz decyzję.

Nigdy wcześniej ani później nie byłam zazdrosna.

Po kilku tygodniach mówisz, że poważnie myślisz o rozstaniu. Że się starasz ze mną być, ale nie potrafisz. Pytam, czy to przez tę zazdrość, sama jej nienawidzę, ale nie umiem tego kontrolować choć próbuję. Poza tym, to ja miałam odejść, a nie ty.

I wtedy mówisz to.

Wtedy dopiero zaczyna być źle.

 

***

Nie lubisz się ze mną kochać.

***

Co się z nami stało? Z tą dwójką dwudziestopięciolatków, która rozumiała się bez słów? Z przebojową dziewczyną i rozsądnym chłopakiem? Nigdy nie mogliśmy się nagadać, identyczne spojrzenie na świat.

Jesteśmy ogniem i wodą, Pani Baran - Pan Rak. Przeciwieństwa się przyciągnęły i to zawsze grało: ja przy Tobie złagodniałam, Ty się przy mnie otworzyłeś. Kochaliśmy spędzać razem czas.

Teraz siedzimy naprzeciw siebie: dwójka obcych ludzi. Nie czuję nic poza szokiem, jawną niesprawiedliwością. Jak to źle w łóżku?! Udawałeś przez te wszystkie lata? Z nią było lepiej? Jak możesz mi w ogóle mówić coś takiego...?

Staram się zachować dystans.

Jesteśmy razem cztery lata, nie dziwi euforia po seksie z kimś innym. Gdybyś był w związku z nią i zdradził ją ze mną, czułbyś to samo: powiew nowości. To perspektywa - ona nie jest lepsza, ładniejsza, seksowniejsza, bardziej otwarta...

Ale to nie tak.

W połowie zdania uświadamiam sobie rzeczywistość. Przypomina mi się, jak często przez ostatnie dwa lata uprawialiśmy seks. Raz w miesiącu? Rzadziej? Myślę o naszej nocy poślubnej, spędzonej pod kołdrą w ciepłych piżamach, plecy w plecy. Może uznawaliśmy tę zmianę za naturalną kolej rzeczy? Następny etap? Żadne z nas nie było nigdy wcześniej tak długo w związku... Ale jest jeszcze coś: odkąd zachorowałam, przez czternaście miesięcy żyłam w strachu; za każdym razem, gdy szliśmy do łóżka dusiłam w sobie łzy, bojąc się, że to może być nasz ostatni raz. Teraz myślę, że to głupie, bo już wiem, że to nie rak. Wtedy nie wiedziałam, a wyobraźnia zaprawiona hipochondrią decydowała za mnie.

Uświadamiam sobie, jak strasznie mnie to unieszczęśliwiało. Ciebie też. Jestem wściekła, bo czuliśmy to samo, ale ja byłam lojalna, nie rozłożyłam nóg przed byle kim. Jestem wściekła, bo po latach słyszę od Ciebie, za czym tęskniłeś. Paradoksalnie: za tym, co ja. Jestem wściekła, bo mi walisz prawdę między oczy; jestem wściekła, że nie rozmawialiśmy o tym wcześniej.

Czuję się brzydka, gruba, brudna, ośmieszona. Do niczego. Płaczę. Przypominam sobie dawne czasy, gdy się poznaliśmy ledwo po studiach, w ars amandi dwadzieścia pięć lat znaczy: „dzieciak”. Przecież kiedyś było tak fajnie; razem dorastaliśmy, eksperymentowaliśmy. Zawsze myślałam, że nie trzeba słów, słów się kiedyś wstydziliśmy oboje.

A teraz nagle rzucamy się na siebie, to jest chore; zawstydzone króliki chowają się po norach. To jest chore, bo nie ma w tym zabawy, jest ambicja: pokazać Ci, że tamta jest nikim.

 

***

Myślę o Twoim poprzedniku: prawdziwa Pasja. Równie wielka, co nierealna i krótkotrwała. Tego związku nie zapomnę nigdy, ale nie wiem jeszcze, że wspomnienia to miraż, a nie cel, do którego chcę dążyć. Gdy to zrozumiem, odzyskam spokój. Ale jeszcze nie.

Na razie rozumiem, że to nie zdrada jest problemem. I że nie seks.


[powiazane]

***

Znowu rozmawiamy. Rozmawiamy od pół roku, a między nami jest źle. Coraz gorzej. Wypominamy sobie wszystko; że gderam, a ty narzekasz. Że kibel niezamknięty i że zupa za słona. Że Twoja matka i że moja matka. Że jesteś spokojny, a ja nie usiedzę w miejscu. Że nie pływasz na żaglach i nie czytasz Tołstoja. Że się wymądrzam i mówię nim pomyślę.

Już wiemy, gdzie popełniliśmy błąd.

[article_adv]

***

Nasz związek nigdy nie miał szans, przecież tak wiele nas dzieli. Uświadamiam sobie, że nie jesteś Tym Jedynym. Uświadamiasz sobie, że nie jestem Tą Jedyną. To nas boli najbardziej: odkrycie, że zaślepieni nie wiem czym wybraliśmy źle. Że jednak nie jesteśmy dla siebie stworzeni.

Pytam, czy mnie kochasz: mówisz, że już sam nie wiesz. Pytasz, czy kocham Ciebie. Mówię, że już sama nie wiem.

Gdy postanawiamy się rozstać, boli mnie żołądek.

 

***

Nie pamiętam, kto wpada na ten pomysł. Po tylu koszmarnych miesiącach, zdecydowani na rozwód postanawiamy chwycić się brzytwy. Nie bardzo w nią wierzymy, ale chcemy spróbować: przez wzgląd na różową przeszłość. Przez wzgląd na naszą przyjaźń.

Terapeuta to starszy pan. Niejedno widział, niejedno słyszał. Najpierw idę sama nas zapisać, na luźną rozmowę, zorientować się. Relacjonuję, co i jak. Obgryzam paznokcie, boję się. Tłumaczę, że Ty też chcesz, tylko nie mogłeś dzisiaj przyjść, masz rozprawę. Pan mnie prosi, żebym o Tobie opowiedziała. Nie o nas, o Tobie, tylko zalety. Nie myślę wcale, recytuję od razu. Masz dobre serce, jesteś dobrym człowiekiem. Nigdy, poza tym jednym razem, mnie nie zawiodłeś. Zawsze stałeś za mną murem i zawsze mnie wspierałeś. Dzięki Tobie się nie wkurzam o pierdoły, nauczyłeś mnie dystansu. Cenię Twoje poczucie humoru, inteligencję i spokój. Jesteś niezawodny: jak powiesz, tak jest. Jesteś przystojny i tak wysoki, że mogę Ci się schować pod pachą. Jesteś cierpliwy, ale do czasu. Nie pozwalasz sobie wejść na głowę. Jesteś jedynym mężczyzną, przed którym, ja, Panna Cięty Język, czuję respekt.

Gdzieś w połowie tej listy zaczynam płakać. Pan uśmiecha się i coś notuje. Pyta, co lubimy razem robić. Nie myślę wcale, recytuję od razu. Podróżować. Z plecakiem, po schroniskach, all-inclusive nigdy w życiu. Oboje fotografujemy, słuchamy podobnej muzyki, kiedyś nie było tygodnia, żebyśmy nie poszli na koncert. „Czemu już tego nie robicie?” - pyta pan. „Nie wiem.” I znów zaczynam płakać. Uświadamiam sobie, że nie przeżyję rozwodu.

W drodze do domu wspominam słowa terapeuty: „Nie potrzebujecie mnie.” Gdy otwieram oczy w zdziwieniu mówi bez cienia ironii, że terapia jest dla par w kryzysie, a pogubieni, jeśli zechcą, odnajdą się sami. „Przestańcie wszystko analizować. Nie rozbierajcie tej zdrady na czynniki pierwsze. I róbcie ze sobą to, co lubicie.” Mamy wrócić, jeśli nam się nie uda.

Tego wieczora skaczesz po kanałach, trafiamy na Doktora Phila. Nigdy tego nie oglądamy, ale mówią o kryzysach. „Decyzję o rozwodzie”, mówi Doktor Phil, „należy podejmować na chłodno. Gdy emocje już opadły, gdy już wiecie, że spróbowaliście wszystkiego. Gdy już wiecie, że to nie pomogło. Dopiero wtedy należy się zastanowić nad rozstaniem.”

 

***

Maj 2011

Nie idziemy na terapię, idziemy do kina. Najpierw raz, potem wiele razy. Idziemy na spacer, na koncert, na piknik, do parku. Tak się nie walczy o małżeństwo, ale tak się odświeża dobre wspomnienia. Znowu się śmiejemy.

Rozmawiamy. Mówię, że trzeciej szansy nie dostaniesz, że Ci wybaczyłam, ale nie potrafię zapomnieć. Obiecuję nigdy tego nie wywlekać i wiem, że dotrzymam słowa. Mówię, żebyś się nie zdziwił, jeśli się zemszczę - zostawiam sobie otwartą furtkę. Jeszcze nie wiem, że to niedojrzałe. Ani że nigdy z tej furtki nie skorzystam.

Stajemy naprzeciwko siebie i patrzymy. Bez dotyku, obserwujemy się. „Uwielbiam twoje włosy”, mówisz. „I pełne usta.” Od tamtej chwili już zawsze widzę w lustrze pełne wargi; wcześniej wydawały mi się wąskie. „Lubię twoje dłonie”, też nigdy Ci tego nie mówiłam. „I szerokie ramiona.” Nie możesz uwierzyć, zawsze myślałeś, że Cię uważam za chudego.

 

Maj 2012

Wciąż nie dotarliśmy na terapię, a ja chciałabym móc powiedzieć, że jestem z nas dumna. Ale bardziej mnie przeraża, jak blisko byliśmy końca. Wciąż nie wiem dlaczego - nie dociekam.

Pijemy kawę na balkonie, nie wyjąłeś z kubka łyżeczki. Już mam coś powiedzieć, ale liczę do trzech. Jeszcze nie wiem, że kiedyś przestanę tę łyżeczkę zauważać.

Inaczej się kłócimy. Częściej, ale zdrowiej. Nie gotujemy w sobie emocji, mówimy wprost, nawet przykre rzeczy. Jeszcze nie wiemy, że za kilka lat w połowie słowa machniemy ręką, że się będziemy kłócić na chłodno, świadomi, że to kłótnia i nic więcej. Częściej mówimy „dziękuję”. Częściej mówimy „przepraszam”.

Dwa lata temu byłam zła, że mi powiedziałeś. Rozgrzeszyłeś się moim kosztem, to przez Ciebie musieliśmy się zmierzyć: sami ze sobą i ze sobą nawzajem. Jeszcze nie wiem, że kiedyś poczuję wdzięczność za tamtą szczerość, ale już widzę, że dzięki temu przetrwaliśmy.

Omal nas nie zgubiła karykatura dojrzałości. Zawsze byliśmy poważniejsi od rówieśników i wzięliśmy to za pewnik. Skoro tak robimy, to znaczy, że jest mądrze; znaczy, że jest optymalnie. Tylko najtrudniej jest dostrzec własną głupotę. Nie. Najtrudniej jest potem spojrzeć w lustro.

Zmieniamy się, dorastamy. I uczymy się od siebie, definiujemy się na nowo. Jeszcze nie wiemy, że kiedyś ujrzymy w sobie nawzajem kwintesencje: męskości i kobiecości, ojcostwa, macierzyństwa. I erotyzmu, bo będzie lepiej niż kiedykolwiek i z kimkolwiek. Powoli się domyślam, że to w tym może tkwić sekret: w mojej dumie z Ciebie i Twojej ze mnie; i wdzięczności za każdy dzień. I przede wszystkim: w zmianie soczewki. W nieskupianiu wiązek światła na tym, że ręczniki z koszulami - w skupianiu ich na tym, że sam z siebie wstawiasz pranie. W nieskupianiu ich na wczorajszej dyni z kuskusem, tylko na tym, że dzisiaj wreszcie kotlet. Dziwne, że nie wpadliśmy na to wcześniej. Mamy trzydzieści jeden lat.

Zdarza mi się myśleć o Monice, choć nieczęsto. Głównie o tym, że jest szczuplejsza, Jezu, jakie to babskie. Jeszcze nie wiem, że pewność siebie i poczucie własnej wartości wracają ostatnie. Gdy niebawem wrócą, znów poczuję się piękna.

 

***

Już przeczuwam, że nigdy nie zapomnę. Nawet nie próbuję, bo nie o to chodzi. To była lekcja dla Ciebie i dla mnie: wykład z determinacji i z patrzenia pod powierzchnię. Przyznania się do błędów i wybaczenia cudzych. Zmierzenia się z poczuciem winy i z poczuciem krzywdy. Już przeczuwam, że nie będzie tak samo. Jeszcze nie wiem, że będzie lepiej: dojrzalej, świadomiej, realniej. Cieszę się, że daliśmy sobie szansę.

 

***

Maj 2018

Wołam Was do stołu, oboje w białych T-shirtach. To nie wróży dobrze, bo jemy spaghetti.

- Co ty na to, żeby zjeść bez koszulki? - pytasz wesoło Helenkę.
- Nie chcę!
- Ale plamy z pomidorów nie zejdą. Patrz, ja też ściągam. I mama też!

Śmieję się, a Ty patrzysz podstępnie i krzyżujesz ręce.

Nie doczekam się, aż córka pójdzie spać.

 

Julia

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1528888010" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "31" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2651" ["visits_counter"]=> string(5) "14697" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "31" ["name"]=> string(15) "Zdrada i romans" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(15) "Zdrada i romans" ["about"]=> string(148) "Skok w bok, czyli zdrada, ponoć domena męska, doprawdy? Czasem małżeńska, czasem wolnozwiązkowa, jednak zawsze kontrolowana. Czy przez ciebie?" ["keywords"]=> string(70) "zdrada, skok w bok, romans, niewierność, na boku, kochanka, kochanek" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(17) "0-zdrada-i-romans" ["lft"]=> string(2) "55" ["rgt"]=> string(2) "56" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2472" ["slug"]=> string(35) "jak-przetrwac-niewiernosc-w-zwiazku" ["dont_use_tags"]=> string(43) "ciśnienie , negocjacje , interes , kobieta" ["title"]=> string(39) "Jak przetrwać niewierność w związku" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(327) "Wielu uważa, że jeśli jedno z małżonków zdradziło, małżeństwo jest skazane na porażkę. Ludzie ci mają po części rację – czasami rozwód to najlepsze rozwiązanie. Zaskakująca prawda jest jednak taka, że małżeństwo może „odbić się” od romansu i stać się dzięki temu silniejsze niż kiedykolwiek." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(327) "Wielu uważa, że jeśli jedno z małżonków zdradziło, małżeństwo jest skazane na porażkę. Ludzie ci mają po części rację – czasami rozwód to najlepsze rozwiązanie. Zaskakująca prawda jest jednak taka, że małżeństwo może „odbić się” od romansu i stać się dzięki temu silniejsze niż kiedykolwiek." ["superbox_title"]=> string(39) "Jak przetrwać niewierność w związku" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2472" ["body"]=> string(5500) "

[powiazane]

Jak poradzić sobie z niewiernością i wzmocnić swoje małżeństwo?

Nie ma uniwersalnej instrukcji, która gwarantowałaby przetrwanie twojego małżeństwa po zdradzie. Niewierność jednego lub obojga partnerów skutkuje przede wszystkim ogromnym bólem i poczuciem straty. Aby wyjść z tej traumy i uratować związek, para musi naprawdę ciężko pracować. Warunkiem niezbędnym jest, abyście oboje tego naprawdę chcieli. Bez tej woli nie ma sensu nawet próbować.

Pary, którym się udaje, bardzo walczą o swoje małżeństwa. Są gotowe, by tę walkę toczyć razem, jak drużyna, nie po przeciwnych stronach. Kochają się i są zdecydowani, by zrobić wszystko, co potrzebne, by zostać ze sobą.

Jeśli zdrada zachwiała waszym małżeństwem, zastanówcie się, czy jesteście gotowi na tę walkę  zanim podejmiecie decyzję.

Zastanówcie się, czy posiadacie (jako para i jako dwie odrębne osoby) poniższe cechy i motywacje, konieczne do tego, by uratować wasze małżeństwo po zdradzie.

[article_adv]

1. Musicie być gotowi naprawdę ciężko pracować na to, czego pragniecie

Wysiłek, który para musi podjąć, by przetrwać niewierność, jest trudny do przecenienia. Najlepszym sposobem uzyskania siły niezbędnej do podjęcia koniecznego wysiłku jest jasna wizja efektów, do których dążycie. Jeśli zależy wam na tym, by wasze małżeństwo było nawet lepsze niż to, które skończyło się wraz z romansem, musicie naprawdę jasno określić, indywidualnie i wspólnie, jak będzie wyglądał ten nowy związek.

2. Musicie być odważni

Oboje odczujecie presję otoczenia, jeśli chodzi o waszą decyzję o ratowaniu małżeństwa. Pamiętajcie, że większość ludzi przyjmuje, że po „skoku w bok” małżeństwo natychmiast się kończy. Sam mogłeś kiedyś w to wierzyć. Oboje musicie jednak dać sobie spokój z opiniami innych i trzymać się celu, jakim jest uratowanie waszego związku. Pojawi się także pewnie presja wewnętrzna - będziecie zmagać się z poczuciem bycia zdradzonym, z poczuciem winy, chęcią zemsty, żalem i innymi negatywnymi uczuciami. Niezależnie od tej powodzi emocji ważne jest, by wciąż trzymać się celu – zbudowania lepszej relacji.

3. Musicie być gotowi na wyjście ze swoich stref komfortu

Rozmowy, szczerość, cierpliwość i empatia niezbędne do przejścia przez zdradę wyprowadzą was daleko poza wasze standardowe granice. Jednak, jeśli wasze małżeństwo ma przetrwać ten romans, oboje musicie się zmienić, dążąc do wspólnego stworzenia nowego związku (tak – oboje – to, które zdradziło i to, które zostało zdradzone – musicie się zmienić).

4. Musicie dobrze się wspólnie bawić

Leczenie związku po zdradzie to nie tylko ciężka praca. Spędzajcie ze sobą miło czas – tak, jak to robiliście na randkach, zanim zostaliście małżeństwem.

5. Musicie być otwarci na pomoc specjalisty

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że nigdy wcześniej nie znaleźliście się w takiej sytuacji. A radzenie sobie ze zdradą nie jest procesem intuicyjnym. Istnieją jednak specjaliści, którzy mogą pomóc każdemu z was, indywidualnie lub razem, podczas terapii par, w przeprowadzeniu wszystkich trudnych i odważnych rozmów, potrzebnych, by udało wam się przetrwać zdradę, która naruszyła fundamenty waszego związku.

6. Musicie kochać siebie samych i siebie nawzajem

Miłość i szacunek są niezbędne do tego, by każdy związek mógł rozkwitać. Musicie kochać się i szanować. Myślenie o sobie jako o osobie wartej miłości i zdolnej do niej jest niezbędne do pokonania emocjonalnego rozchwiania, które niewierność wprowadziła w wasz związek. To praca, którą będziesz musiał wykonać i w której partnerka może cię wspierać, okazując miłość. Będziesz także musiał wspierać partnerkę, kochając ją, gdy ona będzie się zmagać z problemami z poczuciem własnej wartości. Myślenie o niej jako o wartej miłości i zdolnej do miłości pomoże ci okazać jej uczucie.

Istnieje prawdopodobieństwo, że jeśli oboje posiadacie tych 6 cech i jesteście gotowi na to, by zmierzyć się wspólnie z faktami i swoimi lękami, walcząc o ocalenie małżeństwa, odniesiecie sukces. A to na pewno będzie coś wartego świętowania.

Nie ma jednak żadnej gwarancji powodzenia. Oboje możecie włożyć w to dużo pracy, a ostatecznie podjąć decyzję, że nie potraficie stworzyć takiego związku, jakiego oboje pragniecie. W porządku – teraz będziecie lepiej wiedzieć, czego oczekujecie od związku i zdobędziecie umiejętność pracy nad nim, więc warto spróbować osiągnąć szczęście z kimś innym.

Puenta jest taka, że poradzenie sobie z niewiernością małżeńską jest możliwe i może nawet wzmocnić związek. Jeśli zdecydujecie się na podjęcie tego wysiłku, pamiętajcie, że nie jest to łatwe – wymaga mnóstwa ciężkiej pracy, ale nieważne, jak sprawa się zakończy – wyjdzie to wam na dobre.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1516101806" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "31" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2472" ["visits_counter"]=> string(4) "9118" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "31" ["name"]=> string(15) "Zdrada i romans" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(15) "Zdrada i romans" ["about"]=> string(148) "Skok w bok, czyli zdrada, ponoć domena męska, doprawdy? Czasem małżeńska, czasem wolnozwiązkowa, jednak zawsze kontrolowana. Czy przez ciebie?" ["keywords"]=> string(70) "zdrada, skok w bok, romans, niewierność, na boku, kochanka, kochanek" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(17) "0-zdrada-i-romans" ["lft"]=> string(2) "55" ["rgt"]=> string(2) "56" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2371" ["slug"]=> string(37) "tajemnica-udanego-drugiego-malzenstwa" ["dont_use_tags"]=> string(40) " badanie , negocjacje , ciśnienie , cel" ["title"]=> string(40) "Tajemnica udanego drugiego małżeństwa" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(170) "Drugie małżeństwo często stawia przed nami szczególne wyzwania, jednak rady opisane w tym artykule z powodzeniem możesz wykorzystać w każdym poważnym związku. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(170) "Drugie małżeństwo często stawia przed nami szczególne wyzwania, jednak rady opisane w tym artykule z powodzeniem możesz wykorzystać w każdym poważnym związku. " ["superbox_title"]=> string(40) "Tajemnica udanego drugiego małżeństwa" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2371" ["body"]=> string(7188) "

[powiazane]8 lat temu wykonałem decydujący krok – ponownie ożeniłem się, dając sobie drugą szansę na miłość. Nie jestem ryzykantem, ale po tym, jak spędziłem ponad 12 lat z kobietą, której priorytetem była tylko i wyłącznie ona sama, pomyślałem, że może mógłbym dać „miłości małżeńskiej” jeszcze jedną szansę. Z domem ukrytym we wspaniałych lasach Kaszub, rodziną patchworkową (dzieci już dorosły i wyprowadziły się), osiem lat i pięć psów później – NICZEGO nie żałuję. Tak naprawdę nie ma dnia, bym nie zatrzymał się i nie podziękował sobie za tę drugą szansę.

[article_adv]

Ostatnio zapytano mnie o sekret „szczęśliwego małżeństwa”. Jesteśmy z Martą parą od ponad ośmiu lat. Reakcje towarzystwa były i pozytywne i negatywne, najważniejsze pytanie jednak, jakie usłyszałem, skłoniło mnie do zastanowienia się poważniej nad naszą relacją: Co sprawia, że jesteście tacy szczęśliwi?

Nasza historia zaczęła się chyba dość typowo, najpierw zauroczenie – wydawaliśmy się dopasowani do siebie jak dwie połówki jabłka – nasze osobowości się różniły, ale i uzupełniały. Chyba nawet więcej nas dzieli niż łączy, ale pasujemy do siebie na mnóstwo sposobów. Mam tendencję do skrajnej introwersji, ona jest szalenie ekstrawertyczna. Jeśli pojawia się szansa, by znaleźć się w centrum uwagi – na pewno z niej skorzysta. A ja, cóż, raczej wmieszam się w tłum, znajdując sobie miejsce z tyłu i starając się nie zwracać na siebie niczyjej uwagi.

To jej sposób bycia i jej niezłomna pewność przyszłości sprawiły, że „kupiłem” wizję dwóch osób, które mogą znaleźć prawdziwą miłość i, co ważniejsze, zachować ją na zawsze.

Jednak sekret naszego szczęścia to nie różnice ani podobieństwa. Nie chodzi też o to, co w sobie kochamy. Kiedy zastanowiłem się nad tym dłużej, odkryłem naszą osobistą tajemnicę zachowania szczęścia w związku. Opiera się na sześciu filarach:

1. Mów, co jest nie tak

Małżeństwo to partnerstwo, a do tanga trzeba dwojga. Przestańmy bawić się w zgadywanki. Jeśli twój mąż/twoja żona zrobił(a) coś, co cię zraniło lub zezłościło, weź go/ją na stronę (delikatnie) i powiedz o tym, jak się czujesz. Jeśli zapyta: „Co się stało?” odpowiedz szczerze. Wywarczane: „Nic!” jest po prostu dziecinne.

Pomocne może być używanie komunikatów „ja”. Na przykład: „Jestem zły, czuję się zraniony, mam żal (wpisz dowolną emocję), w związku z tym, co się stało”. A jeśli jesteś zbyt wkurzony: „Jestem za bardzo zdenerwowany, by teraz o tym rozmawiać, muszę pójść na spacer. Porozmawiamy, gdy się uspokoję”. Pamiętaj, że przymuszanie partnera i żądanie natychmiastowej rozmowy nie przyniesie wam porozumienia. Dajcie sobie nawzajem czas i przestrzeń. Jasne komunikowanie swoich potrzeb jest bardzo pomocne. Nikt nie będzie czytał w naszych myślach. Nawet jeśli się zaprzesz, że powinien/powinna wiedzieć albo jeśli wielokrotnie mówiłeś o tym wcześniej, nikt nie jest doskonały. I całe szczęście, bo presja byłaby zbyt duża.


[powiazane]

2. Nie pozwól, by zawładnęły tobą emocje

Logika jest twoim najlepszym przyjacielem. To najlepszy mechanizm ochrony samego siebie. Przetwarzaj informacje powoli i pomyśl, zanim zareagujesz. O Marcie mawiam z czułością, że myśli jak mężczyzna. To znaczy, że jeśli zdarzy się między nami coś, co jej się nie podoba, powie o tym, co czuje, zostanie wysłuchana i dzięki temu posuniemy się naprzód. Czy są takie chwile, kiedy jest bardziej emocjonalna niż zwykle? Tak. Wtedy wyraża swoje potrzeby: „Jestem dziś kobietą, kochanie” – delikatnie przypomina mi, że jej mechanizm ochronny właśnie poszedł na zakupy i potrzebuje trochę więcej czułości. I to jest w porządku.

[article_adv]

3. Rycerskość zawsze w cenie

Przynajmniej w naszym małżeństwie. Otwieram przed nią drzwi od dnia naszej pierwszej randki. Staram się być zawsze gentlemanem, traktując Martę z miłością i szacunkiem. Stanowimy drużynę – ona gotuje, ja gotuję, ona sprząta w kuchni, ja sprzątam w kuchni. Chodzi o to, by pomagać sobie nawzajem.

4. Poczucie szacunku i miłości

Oboje pracujemy nad tym, by nie spocząć na laurach. Tak, właśnie pracujemy. Związki wymagają wysiłku, tak jak wszystkie inne wartościowe rzeczy. Codziennie wyznajemy sobie miłość słowami i niewielkimi gestami, by sobie o niej przypominać. Przykłady: kiedy musiałem zostawać w biurze do późna, Marta przygotowywała dla mnie kolacje i mi je przynosiła. Czasem ja wkładam jej do pudełka na lunch liścik, w którym przypominam, jak bardzo ją kocham, a czasem zaskakuję ulubioną czekoladą po trudnym dniu w pracy. Takie wyrazy miłości, odsunięcie swoich pragnień i potrzeb na rzecz szczęścia drugiej osoby, to doskonały klej. Altruizm jest naprawdę piękny!

5. Bądźcie autentyczni

Jeśli jesteś wściekły, pokłóć się. Tak, pokłóć. Jesteśmy ludźmi, wkurzamy się. Złość to emocja, którą musimy odczuwać i z którą musimy sobie radzić. Wysłuchajcie siebie nawzajem, przegadajcie to. Trzeba rozmawiać o problemie, nie atakując osoby. Czy zawsze będziecie się ze sobą zgadzać? Nie. Kompromis jest kluczowy. Warto przyjmować do wiadomości uczucia innych, ważne jest też zrozumienie, że po prostu tego nie „łapiesz” i że trzeba odpuścić. Warto umieć się pięknie różnić.

6. Znajdźcie czas na śmiech

Po długim, trudnym tygodniu umawiamy się i wypożyczamy dobry film. Często też wygłupiamy się i drażnimy ze sobą. Śmiech jest najlepszym lekarstwem na wszystko.

 

Proste? Nie. W związku nic nie jest proste. Zresztą, czy prawdziwe miłosne historie (szczególnie takie z rodziną patchworkową i nastoletnimi dziećmi) mogą być proste? Ale oto właśnie sekret naszego szczęśliwego małżeństwa: miłość. W prawdziwym życiu zawsze pojawiają się wzloty i upadki, a, mówiąc szczerze, życie lubi dodatkowo nieprzyjemnie zaskakiwać. Jednak gdzieś „pomiędzy” zdarzają się też dobre rzeczy, w które zapadamy się miękko pod koniec dnia. W naszym przypadku – to ramiona drugiej osoby, czasem dosłownie, czasem w przenośni. Niezależnie od tego, na koniec długiego, trudnego dnia zwanego życiem, wiedząc, że niezależnie od wszystkiego możemy na siebie liczyć, będziemy pewni, że, cóż, to jest właśnie szczęśliwe małżeństwo!

Marcin Wróblewski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1506444741" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2371" ["visits_counter"]=> string(5) "16926" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2280" ["slug"]=> string(57) "15-sygnalow-swiadczacych-o-tym-ze-wasz-zwiazek-jest-dobry" ["dont_use_tags"]=> string(10) "negocjacje" ["title"]=> string(64) "15 sygnałów świadczących o tym, że Wasz związek jest dobry" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(277) "Gdy mówimy o jakości związku, oceniając, czy jest dobry czy zły, co w nim nie gra i nad czym trzeba popracować, warto zastanowić się nad tym, jak powinien wyglądać „odpowiedni” związek. Dowiedz się, po czym możesz poznać, że twój związek to dobry związek." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(277) "Gdy mówimy o jakości związku, oceniając, czy jest dobry czy zły, co w nim nie gra i nad czym trzeba popracować, warto zastanowić się nad tym, jak powinien wyglądać „odpowiedni” związek. Dowiedz się, po czym możesz poznać, że twój związek to dobry związek." ["superbox_title"]=> string(29) "Czy Wasz związek jest dobry?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2280" ["body"]=> string(7627) "

[powiazane]Musimy wiedzieć, czego szukamy, żebyśmy mogli dostrzec, kiedy uda nam się to znaleźć. Po drugie, potrzebujemy w naszym umyśle obrazu tego, jak wygląda pełna uczucia relacja, byśmy wiedzieli, jak stworzyć taką relację z partnerką i jak nad nią pracować.

Zamiast więc omawiać czerwone światła, skupmy się na tym, jak wyglądają te zielone dla Twojego związku.

[article_adv]

1. Szanujecie różnice między wami i wykorzystujecie je dla własnych korzyści

Nie jestem fanem analogii sportowych, ale ta będzie pasować. W drużynie nie wszyscy są dobrzy w tym samym. Ktoś strzela, ktoś broni, ktoś szybko biegnie – wszyscy pracują wspólnie, by się zgrać, korzystając z umiejętności innych.

W zdrowym związku oboje członkowie drużyny rozumieją, że to drugie ma zdolności, których pierwszemu brakuje. „Mocne związki” działają jak dobrze naoliwiona maszyna, tak na co dzień, jak i w trudniejszych sytuacjach. Wasze osobowości się równoważą, a różne umiejętności w zakresie organizacji i kreatywności pozwalają utrzymać porządek we wspólnym życiu. Drużyna zawsze wygrywa.

2. Kłócicie się

Nie, niekoniecznie często. I nie, nie poważnie. Ale to, że nie zawsze się ze sobą zgadzacie, oznacza, że oboje macie swoje zdanie i jesteście wystarczająco silni, by się go trzymać. To dobrze. Jeśli w związku w ogóle nie ma kłótni, może to oznaczać, że ktoś coś ukrywa, tłumi uczucia albo nie jest do końca uczciwy co do tego, co w rzeczywistości myśli. Może się wydawać, że w ten sposób dba o spokój, ale na dłuższą metę nie daje to pozytywnych rezultatów.

3. Jesteście zaangażowani

W odpowiednim związku partnerzy są w pełni oddani sobie, jak i związkowi jako takiemu. Oznacza to pozostawanie razem w trudnych sytuacjach i radzenie sobie z nimi drużynowo. Patrz punkt 1.

4. Przestaliście ukrywać swoje słabości

Nikt nie jest doskonały. Jeśli jednak staramy się kogoś przekonać, że tacy jesteśmy, nigdy nie poczujemy się przy nim wystarczająco swobodnie, a on nigdy nie pozna naszego prawdziwego ja. W odpowiednim związku o takich rzeczach mówi się otwarcie – a kocha się i akceptuje pomimo tych słabości.

5. Rozmawiacie o seksie

Komunikacja to klucz do szczęśliwego, zdrowego związku – nie chodzi tylko o rozmowy poza sypialnią. Jeśli oboje będziecie w tej dziedzinie otwarci i usatysfakcjonowani, będzie to miało ogromne znaczenie dla ogólnej radości w waszym związku. Dwoje bliskich sobie ludzi powinno czuć się komfortowo, także poruszając kwestie łóżkowe.

6. A czasem wcale nie rozmawiacie

Miałeś kiedyś przyjaciela, z którym mogłeś siedzieć w milczeniu w jednym pokoju i nie czuć się dziwnie? Po prostu robić swoje lub cieszyć się swoim towarzystwem? To również istotny element związku – nie musieć w kółko rozmawiać, czasem po prostu ze sobą być.


[powiazane]

7. Zachowujecie swoją tożsamość

Jeśli bez przerwy starasz się być dla niej takim, jakim ona sobie ciebie wyobraża (i odwrotnie), w końcu zapomnisz, jak to jest być sobą.

To bardzo ważne, by zachować swoją tożsamość i nie zatracić siebie samego w związku. Jeśli ci się to zdarzy, może okazać się, że za bardzo się poświęcasz, nie będąc specjalnie zadowolonym z tej sytuacji, nie umiejąc równocześnie tego zakomunikować, bo nawet nie wiesz, czego chcesz.

[article_adv]

8. Szanujecie swoją prywatność

Tak, jesteście zespołem i to całe „co moje, to i twoje, co twoje, to i moje” jest w porządku, ale wciąż jesteście dwiema osobami, które mają prawo do poszanowania prywatności. Oznacza to nieśledzenie i niesprawdzanie telefonu drugiej osoby. Dopóki nie dostaniesz cholernie dobrego powodu, by być podejrzliwym, to zdrada zaufania, której nie dopuszczają się osoby w szczęśliwych związkach.

9. Ufacie sobie nawzajem

Zaufanie jest ważne. Bez zaufania nie mogą powstać żadne inne pozytywne elementy, które spajają związek. Jeśli nie ufasz osobie, z którą jesteś, jak możesz czuć się dobrze, gdy wychodzi bez ciebie, spędza czas ze znajomymi albo nawet w pracy? Nie możesz, a to pochłonie jak szarańcza wszelkie fundamenty waszego związku, aż w końcu relacja się rozpadnie.

10. Nie macie tematów tabu

Dwie osoby, które czują się bezpieczne w związku muszą rozmawiać o trudnych sprawach. Jeśli unikacie tematów „tabu”, żeby się nawzajem nie urazić lub nie martwić, może to tworzyć napięcie i tłumić istotne emocje czy potrzeby. Pamiętaj jednak, że rozmowy tego typu muszą być przeprowadzane spokojnie i z szacunkiem dla uczuć i opinii drugiej osoby.

11. Zaakceptowaliście swoją przeszłość

Wszyscy mają jakąś przeszłość. Zwykle obejmuje ona też udział bliskich osób. Zanim się poznaliście, w waszym życiu wydarzyły się istotne rzeczy i pojawiali się istotni ludzie. Jeśli będziesz demonizował jej byłych lub nie będziesz chciał o nich słuchać, będzie to wyglądało, jakbyś próbował wyciąć kawałek jej życia. Tymczasem liczy się tylko to, co teraz.

W zdrowym związku będzie miejsce na rozmowę o wszystkim i zdanie sobie sprawy z tego, że przeszłość to przeszłość, a liczy się teraźniejszość.

12. Wspieracie się nawzajem w pasjach i staraniach

Niezależnie od tego, czy dzielicie swoje pasje lub życiowe ambicje, czy tez macie zupełnie inne zainteresowania, to jeśli rzeczywiście jesteście sobie bliscy, będziecie chcieli zobaczyć sukces i szczęście drugiej osoby we wszystkim, co sprawia jej przyjemność. Oznacza to stanie obok, a nie na jej drodze, kiedy podejmuje wysiłki, by osiągnąć cel.

13. Oboje ciągle się staracie, mimo że już dawno „zdobyliście” się nawzajem

W najlepszych związkach nie chodzi o dawanie i branie, tylko o dawanie i dawanie. Wysiłek, jaki każdy z członków drużyny wkłada w rozwój związku powinien być stały, a także rozpoznawany i uznawany przez drugą osobę. Jeśli jedno z partnerów lub oboje przestają się starać, związek jest skazany na porażkę.

14. Rozmawiacie ze sobą otwarcie, uczciwie i wprost

Wcześniej wspomniałem o komunikacji w sypialni – nie powinno ulegać wątpliwości (ale nie zawsze jest to oczywiste), że komunikacja we wszystkich pozostałych sferach życia i związku jest niezbędna do sukcesu – otwarta, uczciwa, niefiltrowana rozmowa z partnerką, przed którą nie obawiasz się otworzyć, nie obawiasz się osądzania, i jesteś przekonany, że ona cię rozumie.

15. Chcesz być najlepszą możliwą wersją siebie, nie zmieniając tego, kim naprawdę jesteś

To jasny sygnał zdrowego związku. Druga osoba nie powinna próbować zmienić twojego charakteru i twojej osobowości – jednak to, że motywuje cię ona do pracy nad sobą (dla ciebie i dla niej), to dobry znak.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1497873367" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2280" ["visits_counter"]=> string(5) "17818" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2267" ["slug"]=> string(37) "5-przyzwyczajen-ktore-niszcza-zwiazki" ["dont_use_tags"]=> string(23) "przemoc , kobieta , akt" ["title"]=> string(42) "5 przyzwyczajeń, które niszczą związki" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(373) "Wydawałoby się, że w dojrzałych związkach opanowaliśmy wzajemne relacje do perfekcji. Tymczasem stale rosnąca liczba rozwodów jest najlepszym dowodem na to, że wciąż wiele pracy przed nami. Jak to się dzieje, że nawet, gdy wydaje nam się, że robimy wszystko dobrze, złe nawyki mogą wkraść się do naszego życia i zniszczyć nawet doskonały związek? " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(373) "Wydawałoby się, że w dojrzałych związkach opanowaliśmy wzajemne relacje do perfekcji. Tymczasem stale rosnąca liczba rozwodów jest najlepszym dowodem na to, że wciąż wiele pracy przed nami. Jak to się dzieje, że nawet, gdy wydaje nam się, że robimy wszystko dobrze, złe nawyki mogą wkraść się do naszego życia i zniszczyć nawet doskonały związek? " ["superbox_title"]=> string(42) "5 przyzwyczajeń, które niszczą związki" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2267" ["body"]=> string(15923) "

[powiazane]Zaskakująco łatwo jest zniszczyć dobrze funkcjonującą relację. Możesz nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że to robisz. Możesz być przekonany, że postępujesz zupełnie dobrze, i robisz wszystko, by zbudować zdrowy i silny związek. Problem polega na tym, że to, co pomaga związkowi przetrwać albo go rozbija, może być kompletnie sprzeczne z twoją intuicją. Niektóre zachowania, szczególnie jeśli przez jakiś czas byłeś singlem lub po prostu nie jesteś przyzwyczajony do bliskich, długoterminowych relacji, wydają ci się zupełnie naturalne… a tymczasem niszczą twój związek. Jeśli chcesz, by wasza relacja przetrwała, musisz wiedzieć, które z twoich przyzwyczajeń mogą jej zaszkodzić.

[article_adv]

1. Pozwalasz, by seks po prostu „się wydarzał”

Jednym z najpopularniejszych w naszej kulturze błędów jest przekonanie, że nie powinniśmy zbyt dużo myśleć o seksie. Uważamy, że seks jest najlepszy, gdy jest zupełnie spontaniczny, a najlepszym sposobem na to, by trafić ze sobą do łóżka, jest rzucenie się na siebie, gdy tylko ma się wolną chwilę. Siła waszego związku może być mierzona tym, jak często, kiedy zostajecie sami, idziecie do łóżka. Jeśli naprawdę się kochacie, cudowny seks będzie się po prostu zdarzał. Jeśli zwolnicie (lub w ogóle się zatrzymacie)… cóż, może być to znak, że coś idzie nie tak. Być może niewystarczająco starasz się, by partnerka mogła się zrelaksować i wprawić w odpowiedni nastrój.

Na czym polega problem

Taki przypadkowy, spontaniczny seks jest super… jeśli wciąż jesteście na etapie miesiąca miodowego. Problem polega na tym, że ta szaleńcza namiętność z czasem musi osłabnąć. To część każdego związku – początkową namiętność zastępuje głębsza emocjonalna bliskość i wspólnota. Jako wieloletniej parze coraz trudniej wam sprawić, by seks po prostu „się zdarzał”. Gromadzą się obowiązki, które pochłaniają wasz czas. Pojawiają się terminy i sprawy, których nie można odłożyć, a próba ich dotrzymania wysysa z was resztki energii. Stres w pracy może być tak duży, że zabraknie wam energii na myślenie o seksie. Nazbierało się tyle prac domowych, że macie wrażenie, że toczycie niekończącą się wojnę z bałaganem. Coraz częściej zdarzają się noce, kiedy jedno z was (lub oboje) czuje się tak cholernie zmęczone, że, nawet jeśli dusza miałaby ochotę, ciało naprawdę obstawać będzie przy pójściu spać i podjęciu prób jutro.

Jednak aktywne, satysfakcjonujące życie seksualne jest naprawdę ważne w związku – zbyt ważne, by pozostawić je przypadkowi. Zamiast więc mieć nadzieję, że jutro na pewno nabierzecie spontanicznej ochoty na siebie, i czekać na ten wyjątkowy moment, możecie go stworzyć. Uwzględnijcie seks w waszych planach i trzymajcie się ustaleń. Traktowanie seksu jako kolejnej pozycji na liście rzeczy do zrobienia może się na początku wydawać dziwne – trudno pokonać wyuczone przekonanie, że chodzi o poryw namiętności – ale to naprawdę ma sens. Jeśli seks stanie się czymś, co się często powtarza, możecie nauczyć się go planować i upewniać się, że znajdziecie czas na to, by magia wróciła. Nawet, jeśli nie macie specjalnie nastroju, chwila na to, by chociaż poprzytulać się nago, może pomóc zmniejszyć napięcie, poprawić samopoczucie i poczucie bliskości i zapewnić wam ten przepływ endorfin.

2. Zbyt dużo czasu spędzacie razem

Jedną z najlepszych rzeczy w związkach nie jest to, że ma się seks na życzenie i osobę, z którą można podzielić kredyt na dom. Zdobywasz towarzysza zbrodni! Nie będziesz się czuł samotny, bo wiesz, że jest ktoś, kto zostanie przy tobie na zawsze. Właśnie tu! Cały czas! Przecież to właśnie robią pary! Ciągniesz ją więc ze sobą na “Obcego”, nawet jeśli nie cierpi science fiction, a w zamian wybierasz się na wędrówkę po lasach, mimo że nienawidzisz łażenia bez celu i masz alergię na wszystko, co zielone. Kiedy jedynym, na co masz ochotę po ciężkim dniu użerania się tymi dupkami w robocie jest obejrzenie meczu przy szklance piwa, ona chce, żebyś poszedł z nią na zakupy. Kiedy ona z kolei chce zrelaksować się na kanapie z popcornem i serialem, chciałbyś zabrać ją na degustację piwa w lokalnym browarze. A jeśli już o to chodzi, wasi przyjaciele pogodzili się z tym, że umówienie się z wami oznacza transakcję wiązaną… nawet jeśli chciałbyś spędzić czas z kumplami. W końcu przecież powinniście dzielić ze sobą wszystko. Właśnie to robią dobrane pary. Nawet gdy wzdychasz z ledwo tłumioną frustracją na dziale warzywnym, a ona ostentacyjnie patrzy na zegarek, kiedy stoicie w kolejce po portera. A twoi kumple przestali dzwonić, bo… cóż, wyprowadza ich z równowagi to, że zawsze występujesz wyłącznie w pakiecie.


[powiazane]

Na czym polega problem

To, że jesteście razem nie oznacza, że staliście się syjamskimi bliźniętami i że już wcale nie potrzebujecie czasu dla siebie. Tak naprawdę to, żebyście oboje mieli trochę czasu dla siebie jest najważniejsze dla was jako pary. Nie ma lepszego sposobu na ugaszenie płomienia w związku niż wyciskanie z życia dosłownie każdego grama bliskości. Pomyśl, że przypominacie wtedy trochę szczury w zbyt małej klatce: w końcu spróbujecie się pozabijać. Wszystkie te drobne irytacje i złości z czasem się gromadzą. Jeśli brakuje wam wentyla bezpieczeństwa, szybko waszą miłość zastąpi gorycz i żal, że zrezygnowaliście z dawnego życia.

Potrzebujecie przestrzeni – emocjonalnej i fizycznej – by dać ujście frustracji i zachować tożsamość poza byciem “połową pary”. Krótka ucieczka od całej tej bliskości – czy to fizyczne wyjście, czy kilka spokojnych godzin przed komputerem czy w garażu – może sprawić, że zamiast poczucia, że druga osoba znowu próbuje zawracać wam cztery litery, przypomnicie sobie, że jesteście w niej zakochani, mimo, że czasem doprowadza was do szewskiej pasji.

3. Przestałeś się starać

Właściwie się nie kłócicie, ale napięcie jest wyczuwalne. Atmosfera robi się coraz gęstsza. I kompletnie cię to wytrąca z równowagi. Wiesz, że ciągle ją kochasz, ale widzisz, że coraz więcej czasu spędzacie, irytując się na siebie, zamiast cieszyć się swoim towarzystwem. Tak naprawdę wydaje się, że żadne z was nie jest w stanie zrobić niczego, nie powodując kolejnego spięcia.

Ona ciągle powtarza, że nie jesteś zaangażowany, a ty nic nie rozumiesz. O co chodzi? Pomagasz w domu, płacisz rachunki… Chodzi o to, że nigdzie nie wyszliście w ostatni weekend? Przecież powiedziałeś jej, że masz ochotę odpocząć w domu, a ona stwierdziła, że pójdzie bez ciebie. Co z tego, że nie byliście na randce od… cholera, od kiedy, właściwie? Dajcie spokój, weekend to jedyny moment, kiedy możesz się wyluzować i wreszcie spędzić trochę czasu na sofie. Oczywiście, może rzeczywiście miałeś jakieś plany na po pracy, o których jej nie powiedziałeś, no ale… Dajesz jej przestrzeń, żeby zajęła się sobą. Kto by się tym wszystkim przejmował?

Na czym polega problem

To druga strona problemu nadmiernej bliskości: traktujesz ją jak współlokatorkę, nie jak partnerkę. Zachowujecie się tak, jakby związek mógł zadbać o siebie sam, bez waszego wkładu, bo wy skupiacie się na własnych zainteresowaniach i planach. Zachowujecie się jak single, a przecież nimi nie jesteście. Jesteście partnerami, co znaczy, że nie możecie po prostu zajmować się sobą, nie myśląc o tym drugim.

[article_adv]

Łatwo wpaść w tę pułapkę. Po zalotach – kiedy starałeś się robić wszystko, co umiesz najlepiej, by wejść w związek – i okresie miesiąca miodowego, pełnego latających serduszek i słodkości, zostaje ci na lata rzeczywistość, a rzeczywistość jest taka, że związek wymaga pracy. Chodzi o podzielenie obowiązków. Nie o to, kto myje naczynia albo czyści kibel, tylko o branie partnera pod uwagę, nawet jeśli chodzi o drobne sprawy, takie jak plany na wieczór. To może czasem irytować, ale to cena zaangażowania się w związek. Trzeba zachować równowagę pomiędzy cieszeniem się własną przestrzenią, a gotowością na to, by odłożyć własne potrzeby na rzecz związku. Mężczyźni są szczególnie podatni na takie zachowania; koncepcja związku jako więzienia to niemal aksjomat. Dorastamy, słysząc żarty o kuli u nogi, kajdankach z obrączki czy „proszeniu o pozwolenie” na wyjście z kumplami. Umawianie się z bliską osobą przed robieniem planów to nie negocjacje z więziennym strażnikiem, z obawą, że zaraz zniszczy ci życie. Chodzi o uprzejmość i pamięć o tym, że nie żyjesz w próżni. Należysz do zespołu, a to oznacza, że twoje decyzje mają wpływ na was oboje… nawet jeśli zdaje ci się, że nie powinny.

4. Mamy problem z komunikacją

Nie wiesz, jak to się dzieje, ale za każdym razem, kiedy zaczynacie o czymś dyskutować, kończycie, wrzeszcząc na siebie nawzajem. Nie zamierzasz być uszczypliwy, ale to jest takie cholernie trudne, kiedy masz wrażenie, że twoja partnerka nigdy nie przestaje narzekać i jęczeć, jak to było lepiej, zanim się przeprowadziliście do innego miasta – więcej kultury, lepsze sklepy, mogła chodzić do parku, a teraz nie ma parku… Za każdym razem masz wrażenie, że to uderza osobiście w ciebie, bo przecież przeprowadziliście się z powodu twojej pracy. Gryziesz się jednak w język, bo tak naprawdę, kto chciałby znów się kłócić. Ale to nie pomaga. Wygląda na to, że niczego nie robisz dobrze. Chce, żebyś odkurzył mieszkanie. Odkurzasz to cholerne mieszanie. A teraz okazuje się, że problemem było to, że musiała cię poprosić o odkurzenie mieszkania. A kiedy mówisz, że zrobiłeś po prostu to, o co prosiła – bez narzekania! – jest wściekła, z powodu twojego „tonu”. O co w ogóle, k… chodzi? Nie było żadnego “tonu”. Twój głos był zwyczajny, spokojny! Masz wrażenie, że nie mówicie nawet w tym samym języku.


[powiazane]

Na czym polega problem?

Mówicie, ale tak naprawdę nic nie przekazujecie. Dużo gadania, mało rzeczywistej komunikacji. Dobra komunikacja opiera się na zdolności opowiedzenia o tym, co się czuje i pewności, że się jest rzeczywiście rozumianym. Ile widziałeś filmów – szczególnie komedii romantycznych – przy oglądaniu których myślałeś „Ej, ale to wszystko dałoby się rozwiązać, gdyby przestali i po prostu ze sobą porozmawiali!”?

Pomyśl teraz o problemach w swoim związku. Chodzi o coś więcej niż o to, że kobiety i mężczyźni inaczej się kłócą: chodzi o zwracanie uwagi na małe rzeczy. Bycie w związku oznacza, że musicie być gotowi na poruszenie tego, co rzeczywiście was martwi – nawet jeśli wydaje się to nieistotne lub bzdurne. Przechodzenie nad takimi sprawami do porządku dzielnego sprawia, że problemy piętrzą się i ostatecznie dochodzi do ogromnej kłótni.

[article_adv]

W powyższym przykładzie kobieta nie zdaje sobie sprawy z tego, że sposób, w jaki mówi o swojej tęsknocie za rodzinnym miastem sprawia, że jej partner czuje się źle. On sam też sobie nie pomaga, nie tłumacząc, że tak się czuje. Narastająca irytacja – uczucie, jakby oceniała jego, nawet jeśli nie o to jej chodzi – ostatecznie wpływa na to, jak on odpowiada na jej problemy. W tym samym czasie ona mówi o objawach swojej frustracji, nie o jej przyczynach, a klasyczne: „Chciałabym, żebyś chciał odkurzyć” nie dotyczy tylko tego, kto zajmie się pracą – chodzi o poczucie niedoceniania i nie bycia traktowaną poważnie. W efekcie on czuje, że ona go obraża, ona czuje się niedoceniana. Zatrzymanie się na chwilę, by sobie to wyjaśnić – bez oskarżeń lub wytykania palcami  może rozwiązać mnóstwo problemów, zanim się naprawdę zaczną.

Na marginesie, gotowość do wyrażania uczuć jest równie ważna, kiedy czujesz się dobrze. Łatwo przyjąć, że bliska osoba wie, że myślimy, że jest seksowna albo że sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi niż kiedykolwiek. Nie mówimy więc o tym wystarczająco często. Małe przypomnienie raz na jakiś czas zawsze się liczy.

5. Zachowujesz się, jakbyś był sam, jeśli chodzi o finanse

Zarządzanie finansami w wieloletnim związku jest zwykle od lat już ustabilizowane, jednak jeśli jesteście parą od niedawna lub macie za sobą doświadczenia z poprzedniego związku, finanse mogą stanowić wyzwanie. Każde się dorzuca, rachunki opłacone, ty płacisz czynsz, ona płaci za media, a wydatkami na jedzenie się dzielicie. Dopóki nie postanowiłeś zaszaleć z laptopem. Teraz ona ma pretensje, że nie uzgodniłeś z nią takiego wydatku… ale przecież zapłaciłeś ze swoich, więc o co chodzi? Fakt, oznaczało to, że musieliście trochę przystopować z planami urlopowymi, ale przecież nie musicie znów lecieć z dzieciakami na Chorwację, Podlasie też jest piękne. Ona musi oszczędniej wydawać pieniądze, bo zarabia mniej, ale przecież nie oznacza to, że ty nie możesz sobie zrobić małej przyjemności.

Na czym polega problem?

Niewiele jest rzeczy, które szybciej mogłyby popsuć związek, niż kwestie finansowe. Wspólne życie oznacza, że musicie mieć pełną zgodę w kwestiach finansowych. Im dokładniej ustalicie podstawowe zasady, tym mniej prawdopodobne będzie, że pieniądze rozwalą wam sytuację, z której pod innymi względami jesteście zadowoleni. Istotne jest wszystko: jaki jest budżet domowy, jak się nim dzielicie. Ile każde z was wnosi do budżetu. To, że zarabiacie tyle samo nie oznacza, że macie takie same osobiste zobowiązania. Kto płaci za czynsz i media? Które z was rzeczywiście zarządza budżetem domowym, dbając o to, by rachunki były popłacone? Czy macie wspólne konto? Czy możecie sobie zaufać na tyle, że pozwalacie sobie na prowadzenie także własnych, osobistych kont? A co z indywidualnymi zakupami? Kiedy powinniście skonsultować ze sobą zakup jakiejś rzeczy tylko dla siebie, a kiedy możecie podjąć decyzję sami? Nie ma sposobu, który działa w każdej sytuacji dla każdej pary – musicie wypracować system dobry dla was obojga i dbać o to, by działał. Kłótnie i kiepski seks mogą w końcu doprowadzić do rozstania… ale to będzie koniec. Jednak kwestie finansowe będą się za wami ciągnąć przez lata. Wystarczy, że twoja ex po rozwodzie dostanie wszystkie twoje płyty. Ważniejsze, żebyś zachował zdolność kredytową.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1495213506" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2267" ["visits_counter"]=> string(5) "20343" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2253" ["slug"]=> string(33) "nie-a-moze-tak-chce-zebys-odeszla" ["dont_use_tags"]=> string(26) "cel , kobieta , negocjacje" ["title"]=> string(43) "Nie (a może tak?) chcę, żebyś odeszła!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(124) "Chcesz odzyskać partnerkę, żonę? Oto 2 szokujące rady, które (być może) sprawią, że ona zechce do ciebie wrócić." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(124) "Chcesz odzyskać partnerkę, żonę? Oto 2 szokujące rady, które (być może) sprawią, że ona zechce do ciebie wrócić." ["superbox_title"]=> string(43) "Nie (a może tak?) chcę, żebyś odeszła!" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2253" ["body"]=> string(7106) "

[powiazane]

Ona postanawia odejść

Nagle zdajesz sobie sprawę, że dla twojego związku przyszedł nieodwołalny koniec, a ciebie czeka wkrótce separacja lub rozwód. I jak większość facetów w takiej sytuacji chcesz jednego. By wróciła. By znów cię kochała.

Chcesz „uratować małżeństwo”. Chcesz dostać drugą (kolejną) szansę, by udowodnić, że może być lepiej i że możesz się zmienić. Dałbyś wszystko, żeby zmieniła zdanie i postanowiła z tobą zostać, nie rozbijając rodziny.

Są sytuacje, kiedy faceci dostają to, czego chcą – partnerka po pewnym czasie rozłąki chce wrócić. Większość ma wówczas mieszane uczucia. Nie są już pewni, czy rzeczywiście chcą ją odzyskać, a przynajmniej nie po to, żeby wszystko było tak jak dawniej. Dlaczego?

Bo tak naprawdę zmienili siebie i swoje nastawienie. Zmienili oczekiwania względem siebie, niezależnie od tego, co partnerka planowała zrobić. Zmieniły się też ich oczekiwania co do tego, czego chcą dla siebie i zdali sobie sprawę, że to nie tylko oni muszą się zmienić.

[article_adv]

O kobiecym zaufaniu

W przypadku żony, która ze smutkiem i w ciszy planowała odejście od dwóch lat, niewiele możesz zrobić lub powiedzieć, by ją przekonać do zmiany zdania. Ma dosyć tego, co dzieje się w tym małżeństwie i nie potrafi sobie wyobrazić przechodzenia przez to po raz drugi.

Jedna z moich koleżanek wytłumaczyła mi to w ten sposób: „Jedyną rzeczą gorszą od zawiedzionego zaufania jest zaufanie zawiedzione po raz drugi. Będziemy próbować tego uniknąć za wszelką cenę”.
Nie chodzi o to, że ona nie chce zaufać. Ona nie może zaufać.

Pomyśl o tym jak o niemożliwej do wyleczenia reakcji fizjologicznej. Jej obecna wersja siebie, ciebie i tego małżeństwa to horror – nieważne, jak głupie ci się to wydaje. To, co robi, to jedyne logiczne rozwiązanie, pozwalające jej chronić siebie. Wydostać się z horroru.

Jedynym powodem, dla którego twoja oddalona od ciebie, nieufająca ci i nieszczęśliwa żona może chcieć, żebyś do niej wrócił, mogą być prawdziwe, niekwestionowalne i autentyczne zmiany w tobie. I nie mogą być to zmiany, których ona chce. To muszą być zmiany, których pragniesz ty.
Kiedy kobieta pokonuje swój lęk przed powrotem, robi to dlatego, że stało się coś wielkiego. Coś tak szokującego i nieoczekiwanego, że wzbudza jej nadzieję, a przynajmniej – ciekawość.

Szokujące zmiany w tobie

Pewnie się zastanawiasz, co to za szokujące zmiany, które mają wzbudzić w niej ciekawość. Dotyczą one tego, co powinieneś przestać robić i co powinieneś zacząć robić. Niektóre z nich są dość proste, ale wielu mężczyznom trudno je wprowadzić w życie.


[powiazane]

Przestań

Oto kilka szokujących rzeczy, które możesz przestać robić. Jeśli naprawdę nauczysz się tego nie robić i czuć się z tym dobrze - ona to zauważy. Nic nie powie. Ale zauważy.

Jeśli odpuścisz sobie to wszystko powyżej i nauczysz się czuć z tym dobrze i pewnie, twoja sytuacja znacznie się poprawi. Musisz zrobić to dla siebie – nie dla niej. A ona to zauważy. Jednak to twoje samopoczucie jest tu ważniejsze.

Zacznij

Oto kilka szokujących rzeczy, które możesz zacząć robić. Jeśli zdecydujesz się na to z pozycji bezwarunkowego oddania samemu sobie, czując się z tym doskonale – staniesz się dla niej interesujący. Pewnie nadal nic nie powie. Ale zacznie być ciekawa.

Tak, to brzmi jak rozpoczęcie procesu dawania sobie spokoju i odpuszczania.
No właśnie. Najistotniejszą i najbardziej szokującą zmianą, jakiej możesz w sobie dokonać w tym momencie, jest danie sobie spokoju z potrzebą kontroli i trzymania jej w śmiertelnym uścisku.

Musisz w to uwierzyć. Musisz dotrzeć do miejsca, w którym potrzeba uratowania samego siebie jest większa niż potrzeba zachowania waszego małżeństwa w jego dawnej postaci. Musisz bardziej zaangażować się w realizację siebie jako mężczyzny, niż w ratowanie swojej pozycji męża.

Nic bardziej nie zaintryguje żony niż mąż, który w pełni zdał sobie sprawę z własnej wartości jako mężczyzny.

[article_adv]

Co zrobić, kiedy ona jednak zapuka do drzwi?

Hej, to ty chciałeś, by wróciła. Nie powiem ci, co masz teraz zrobić. Jednak widziałem to już zbyt wiele razy, by nie ostrzec cię, że to możliwe. A jeśli się to stanie, stanie się tylko dlatego, że ona wie, że zmiany w tobie nie zaszły dla niej. Nie grałeś w grę. Nie próbowałeś wpłynąć na wynik.

To możliwe tylko wtedy, gdy zdecydujesz zmienić swoje kluczowe przekonania, sposób myślenia i sposób bycia. Zmiany muszą zajść dla ciebie, bez względu na jej reakcję. Tak, to wcale niełatwe, ale moim skromnym (choć słusznym) zdaniem to najlepszy moment na tę lekcję.

Kiedy wprowadzisz te zmiany, będziesz wiedział, czego oczekujesz od siebie. Będziesz też wiedział, czego oczekujesz od kolejnego związku, z nią lub z kimkolwiek innym. I nie będziesz obawiał się o tym mówić.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1494347658" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2253" ["visits_counter"]=> string(5) "18167" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook