Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Isuzu

Isuzu D-Max 2,5 TD LS 4 WD – europejski…strażnik Teksasu

Samochody

Isuzu D-Max LS 4x4 z łatwością dotrze w niedostępne rejony, z potrzebnym sprzętem, tudzież w roli holownika. 163 KM i 400 Nm współpracujące z pancernym układem jezdnym zdziałają naprawdę wiele.

więcej » 4

O wolności wyboru

Samochody

Co charakteryzuje dojrzałego faceta na motoryzacyjnych zakupach? Potrafi dokonywać optymalnych wyborów, jest rozsądny, ale jednocześnie nie chce rezygnować z odrobiny szaleństwa.

więcej » 1
array(2) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1144" ["slug"]=> string(54) "isuzu-d-max-2-5-td-ls-4-wd-europejski-straznik-teksasu" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(61) "Isuzu D-Max 2,5 TD LS 4 WD – europejski…strażnik Teksasu" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(206) "Isuzu D-Max LS 4x4 z łatwością dotrze w niedostępne rejony, z potrzebnym sprzętem, tudzież w roli holownika. 163 KM i 400 Nm współpracujące z pancernym układem jezdnym zdziałają naprawdę wiele." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "Europejski strażnik Teksasu" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1144" ["body"]=> string(6964) "

Niegdyś ojczyzną pickupów i innych roboczych pojazdów o terenowych zdolnościach były Stany Zjednoczone i Kanada, gdzie wciąż rekordy popularności bije Ford F150 tudzież Dodge Ram. W polskich realiach ogromny wpływ na popyt nowych samochodów mają aktualnie obowiązujące przepisy podatkowe, dające niekiedy spore oszczędności dla firm. Kilka lat temu hitem sprzedaży były samochody osobowe wyposażone w osławioną „kratkę” pozwalającą na odpis podatku VAT od ceny zakupu auta, jak i od pozostałych kosztów eksploatacyjnych z paliwem na czele.

[article_adv]Dziś niestety przedsiębiorcom chcącym sporo oszczędzić pozostają jedynie wspomniane pickupy. Te z założenia woły robocze doposażone w dodatkowe opcje z powodzeniem zastępują średnio klasowe limuzyny, czy popularne SUV-y stając się niejako wizytówką właściciela – z czego wywiązują się doskonale. Na dodatek imponujące właściwości offroadowe zachwycą niejednego amatora wycieczek w plener. Przeczesując nadwiślański rynek nie sposób pominąć topową trójkę: Nissana Navarę, Mitsubishi L200 i legendarną Toyotę Hilux stanowiącą podstawę segmentu. Nieco w cieniu konsekwentnie rośnie w siłę kolejna iście japońska marka – Isuzu – wkraczająca na nasz rynek z kolejnym wcieleniem D-Max’a.

[ext_img=s]985[/ext_img]

Bez wątpienia o żadnym pickupie nie można powiedzieć że jest piękny. Tak też jest ze wspomnianym Azjatą, ot estetyczny design nadążający za obowiązującymi trendami. Chromowany (plastikowy niestety) grill płynnie łączy się z wydatnymi reflektorami, tworząc wyrazistą całość.


[article_adv]Zdecydowana większość sprzedawanych w Polsce pickupów opuszcza fabryczne mury z bardzo bogatym wyposażeniem, wszystko po to, by właściciel poczuł się jak w luksusowej terenówce. Problem jednak w tym, że w parze z dbałością o wygodę jazdy idzie także niechęć do terenowych eskapad, lub co gorsza, brudzenia auta w błocie. Na szczęście wśród amatorów samochodów tego typu wciąż zdarzają się osoby wykorzystujące je zgodnie z przeznaczeniem – do ciężkiej pracy w trudnym terenie. Takim właśnie wymaganiom z łatwością sprosta prezentowany D-Max LS zaopatrzony w krótką kabinę i iście terenowe dodatki.

Projektanci wnętrza Isuzu doskonale wiedzieli jak podejść do tematu, tworząc jasny i w pełni czytelny kokpit. Analogowe zegary wspomaga ekran komputera pokładowego, przekazujący informację nie tylko o średnim i chwilowym spalaniu. W dobie obowiązkowych niemal filtrów cząstek stałych instalowanych w silnikach wysokoprężnych, Japończycy wpadli na genialny pomysł, by pokazywać kierowcy stopień jego wypełnienia – co pozwoli zaplanować dłuższą podróż autostradą, by pozbyć się nagromadzonej sadzy.

[ext_img=s]987[/ext_img]

Terenowej eksploatacji nie boją się także pokryte tekstylną tapicerką fotele jak i deska rozdzielcza wykonana z twardego lecz solidnego tworzywa. W tym miejscu warto powiedzieć, że do obsługi radia i klimatyzacji nie trzeba zdejmować roboczych rękawic, wystarczy wybrać odpowiedni (wielki) przycisk i po sprawie. Niestety wybór krótszej kabiny ma swoje poważne konsekwencje. Po otwarciu „tylnych” drzwi - uchylanych pod wiatr ukażą się nam dwie ławeczki z pasami bezpieczeństwa – stanowiące idealne miejsce do przewozu co najwyżej łopaty.


[article_adv]Skupmy się jednak na tym, co najważniejsze w samochodzie o terenowych aspiracjach. O zachowaniu D-Max’a na utwardzonych drogach należy powiedzieć tylko tyle: jest poprawne. Nic poza tym, bowiem na domiar złego testowany egzemplarz otrzymał terenowe ogumienie, wzmagające hałas i pogarszające trakcję. Jednak wystarczy nie przekraczać 120 km/h, by w miarę komfortowo podróżować na najbliższy poligon tudzież inną żwirownię. Dopiero po opuszczeniu asfaltu Isuzu pokaże, na co je stać.

Inżynierowie postawili na sprawdzone rozwiązania z resorami piórowymi i sztywnym mostem w roli głównej. O adekwatny zapas mocy dba czterocylindrowy diesel oddający do dyspozycji 163 KM i pokaźny zapas 400 Nm – całość współgra z manualną przekładnią o sześciu przełożeniach, doposażoną w reduktor. Japoński diesel zwłaszcza tuż po odpaleniu na zimno niemiłosiernie klekocze, by po kilku minutach osiągnąć poziom typowo osobowych konstrukcji. Zjeżdżając w grząskie rejony należy pamiętać o wyłączeniu kontroli trakcji, potrafiącej unieruchomić auto w najmniej odpowiedniej chwili.

[ext_img=s]986[/ext_img]

Jak przystało na rasowego robotnika, D-Max nie boi się wyboistych leśnych duktów z licznymi przejazdami przez kałuże czy inne przeciwności spotykane na drodze. Z podobną łatwością pokonuje także wszelakie wzniesienia, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku (wyznaczonych przez masywne zderzaki i odwagę kierowcy). Owe terenowe opony zwiększające także zużycie paliwa (około 8-9 litrów w trasie i 11 w ruchu miejskim), okazują się niezwykle przydatne


[article_adv]chociażby na grząskim piachu, gdzie z powodzeniem utrzymują ciężkiego pickupa Isuzu na powierzchni. Dzięki nim jazda po piaszczystych wydmach nie wymaga używania napędu 4x4 – uruchamianego pokrętłem między fotelami. Dopiero poważniejsze formacje na pustyni Błędowskiej czy bieszczadzkim podmokłym lesie będą wymagały skorzystania z napędu także przedniej osi, a w ostateczności blokady mechanizmu różnicowego – w nocnych warunkach przydadzą się również potężne szperacze zamontowane tuż nad kabiną na chromowanym pałąku.

Jak wiadomo jazda pickupem do łatwych nie należy, zwłaszcza przemierzanie luźnych nawierzchni z dezaktywowaną kontrolą trakcji. Lekka, mieszcząca paletę i przeszło tonę ładunku skrzynia ładunkowa niczym nie dociąża tylnych kół pozwalając na mnóstwo zabawy. Do dziarskiego przemierzania szutrowych zakrętów szerokimi łukami wystarczy należycie operować pedałem gazu, ot recepta na chwilę radości.

[gallery_slider]91[/gallery_slider]

Isuzu D-Max w terenowej odsłonie bez cienia zawahania spełni polecenie i oczekiwania swego właściciela w trudnych warunkach, dowożąc cenny sprzęt budowlany tudzież wyciągając z rowu pseudo terenowego SUV’a – a to wszystko za niespełna 90 tysięcy złotych.

Maciej Mokwiński
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1378730235" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1144" ["visits_counter"]=> string(5) "14164" ["comments_counter"]=> string(1) "4" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "697" ["slug"]=> string(17) "o-wolnosci-wyboru" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(18) "O wolności wyboru" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(186) "Co charakteryzuje dojrzałego faceta na motoryzacyjnych zakupach? Potrafi dokonywać optymalnych wyborów, jest rozsądny, ale jednocześnie nie chce rezygnować z odrobiny szaleństwa. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(12) "TRZY PICKUPY" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_697" ["body"]=> string(7392) "

Sprostać takim wymaganiom nie jest łatwo. Jedną z możliwości jest zakup auta typu pick-up. Zaskoczeni?

To optymalny wybór dla facetów, którzy wzięli sprawy w swoje ręce: posiadających firmę lub działalność gospodarczą. Od ceny auta można odliczyć 23 proc. VAT-u. Przy aucie za 100 tys. to kupa kasy, co?

Jednocześnie to rozsądna decyzja. Pick-upy już dawno przestały być autami dla rolników i budowlańców. Bywają wyposażone niczym auta osobowe, zapewniają niezły komfort podróżowania, także rodzinie z dziećmi. Duży samochód to także większe bezpieczeństwo bierne podczas wypadku na drodze.

No i taki pick-up pozwala na odrobinę szaleństwa off-roadowego – właściwościami jezdnymi poza asfaltem niewiele ustępuje prawdziwym terenówkom.

Specjalnie dla was sprawdziłem trzy auta tego typu. Dwa z nich to „dzieci” słynnego rajdu Dakar. W ekstremalnych warunkach doświadczenia zdobywała tam zarówno rajdowa wersja Mitsubishi L200, jak i Isuzu D-Max. Trzeci z samochodów, którego marki na razie nie zdradzę, to nowe podejście do tematu pick-upów.

Prosto z Dakaru

Mitsubishi przez wiele lat królowało w rajdzie Dakar. Główne trofea zdobywano jednak za kierownicą modelu Pajero. Pickup L200 pozostawał nieco w cieniu. Jednak moc doświadczeń wyciągniętych z piasków Afryki czy górzystych terenów Ameryki Południowej widać w tym ponad 5-metrowym aucie gołym okiem. I to nie tylko dlatego, że testowaną wersję sygnowano logiem Dakaru na dywanikach. Wysoki prześwit w zestawieniu z reduktorem uruchamianym klasycznie, drugą dźwignią, umieszczoną obok lewarka zmiany biegów sprawiają, że auto w terenie jeździ niczym osobówka po asfalcie.

Na „czarnym” jest nieco gorzej, choć jak na tak wysoki pojazd przechyły nadwozia w zakrętach nie powodują wrażenia, że traci się kontrolę nad pojazdem. 2,5-litrowy silnik diesla o mocy 178 koni mechanicznych i 400 Nm momentu obrotowego sprawnie ciągnie ważące ponad 1800 kilogramów auto do przodu. Jest niestety głośny niczym stara pralka. Pali za to umiarkowanie – 10 litrów na 100 w trasie i 11 w mieście.

[gallery_bare]26[/gallery_bare]

W L200 udało się dobrze wyważyć dzielność w terenie, z komfortem jazdy w trasie i łatwością użytkowania w mieście. Z „cywilnych” udogodnień poza klimatyzacją mamy np. przyzwoite radio, czy uchwyty isofix do mocowania dziecięcych fotelików.

Auto spod znaku trzech diamentów wyróżnia też najbardziej oryginalny wygląd i największa ilość oferowanych akcesoriów oraz możliwości zabudowy z całej prezentowanej trójki. Dzięki temu przewóz desek widnsurfingowych, rowerów czy kajaka to pestka. Z pokaźnych rozmiarów przyczepą też nie ma problemu - uciąg auta to 2,7 tony.


Najpotężniejszy

Isuzu D-Max, to najpotężniejsze auto z całego zestawienia. Nie dość, że jest najdłuższe, ma największą, ponad tonową ładowność i pociągnie 3-tonową przyczepę, to jeszcze jest najszybsze. 3-litrowy turbodiesel pierwszą setkę osiąga nieco wolniej niż przeciętny sedan – w 10,7 sekundy.

Trudno jednak oczekiwać od kolosa rodem z Japonii właściwości rajdowych. W zakręty wchodzi z gracją guźca, do którego upodabniają go „kły” w atrapie chłodnicy. Chyba, że mówimy o rajdach terenowych, w których od lat Isuzu sprawdza swoje pojazdy. Po szutrowych, wyboistych bezdrożach można spokojnie poruszać się z prędkościami drogowymi. Po odłączeniu napędu przedniej osi można pozwolić sobie nawet na odrobinę szaleństwa – D-Max łatwo „jedzie bokiem”. W poważnym terenie, np. kopnym piasku czy głębokim błocie, pomaga reduktor uruchamiany za pomocą przycisku na konsoli środkowej.

W mieście Isuzu nie jest łatwe w manewrowaniu. Łatwo jednak się nauczyć jego gabarytów i radzić sobie z nim nawet na ciasnych parkingach pod marketem. Pomagają w tym olbrzymie lusterka oraz czujniki parkowania.

[gallery_bare]27[/gallery_bare]

D-Max to najbardziej okazałe i najsilniejsze auto z całego zestawienia. Mimo to spalanie pozostawało w teście na rozsądnym poziomie – D-Max „wypił” 9 litrów ropy na 100 km w trasie i 12 w mieście. Wady? Przeszkadzać mogą gabaryty pojazdu oraz niezbyt atrakcyjnie wyglądające wnętrze kabiny, nawet w najbogatszej wersji wykańczanej skórą.

Nowe podejście do tematu

Trzecie auto (którego nazwę zdradzę za chwilę), to swoista próba pogodzenia kilku spraw. Raz, możliwości odliczenia VAT-u. Po drugie nadania pick-upowi charakteru auta możliwie bardzo cywilizowanego w zakresie komfortu, właściwości jezdnych i wykończenia. Jednocześnie nadal ma to być pick-up – dzielny w terenie wół do pracy.

To pierwsze zadanie z dziedziny podatków i rachunkowości jest spełnione – 23 proc. podatku zostaje w naszej kieszeni. Z komfortem także się udało. W przeciwieństwie do konkurencji ten pick-up ma z tyłu zawieszenie wielowahaczowe zamiast resorów piórowych. Czuć to podczas jazdy w zakrętach. Prowadzenie jest o wiele pewniejsze, koła tylnej osi zdecydowanie trudniej zmusić do uślizgu, a nierówności są mniej wyczuwalne w kabinie. Trzeba jednak pamiętać, że autu bliżej właściwościami jezdnymi do SUV-a niż do auta osobowego.

Na komfort podróżowania wpływają także wygodne fotele i porządnie wyciszona kabina. Wnętrze jest zresztą wykończone w wielu miejscach miękkimi materiałami. Jednocześnie rzeczony pick-up nadal ma wielką pakę, terenowy napęd na cztery koła, a jego 2-litrowy turbodiesel o mocy 155 koni pociągnie 2,3-tonową przyczepę. Minus za spalanie – najlżejsze auto w zestawieniu spaliło w mieście 11 litrów na 100 km, i 9 w trasie, a więc niewiele mniej niż więksi, mocniejsi i ciężsi rywale.

Co to za auto? Nie zdradzałem jego nazwy od razu, gdyż wiele osób jest uprzedzonych do koreańskiej marki SsangYong. Co prawda nietrudno się dziwić, pamiętając poprzednie generacje modelu Actyon Sports, o którym mowa. Ich stylistyka trafiała w gusta Europejczyków równie celnie co piłkarze polskiej reprezentacji w bramkę Burkina Faso. Teraz auto wygląda zupełnie normalnie, a jego właściwości jezdne przypadną do gustu osobom, dla których dość bezkompromisowy charakter L200 i D-Maxa jest nie do zaakceptowania.

[gallery_bare]28[/gallery_bare]

Które auto wybrać?

Wszystko zależy od potrzeb. Isuzu jest najpotężniejsze, a Actyon sprawdzi się najlepiej w mieście, dzięki swoim gabarytom i zwrotności. Mitsubishi ląduje gdzieś pośrodku. Na szczęście pick-upy to ucieleśnienie wolności – od VAT-u, od kiepskich dróg i... wolności wyboru swojego własnego ulubieńca.

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1347572094" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(82) "https://facetpo40.pl/samochody/test-lancia-delta-hard-black-bez-podejrzen-o-szpan/" ["link_info"]=> string(23) "Lancia Delta Hard Black" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(48) "test, auto, pickup, Isuzu, Mitsubishi, SsangYong" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_697" ["visits_counter"]=> string(4) "6514" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook