Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

inspiracja

Elon Musk. Wizjoner czy celebryta?

Oni nas inspirują

Elon Musk to postać, o której chyba wszyscy słyszeli. Biznesmen i filantrop, od lat znajduje się w ścisłej czołówce ludzi, którzy nadają (a przynajmniej mają takie aspiracje) technologiczny ton współczesnemu światu. Twórca licznych elektryzujących projektów biznesowych, autor szeregu interesujących wizji dotyczących przyszłości ludzkości. To prawdziwie przenikliwy wizjoner naszych czasów, czy jedynie zdolny mistrz PR-u, któremu lepiej od biznesów wychodzi czarowanie publiczności wielkimi acz nierealnymi pomysłami?

więcej »

Wiekowy rekord na mundialu

Oni nas inspirują

Podczas piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii byliśmy najprawdopodobniej świadkami wiekowego rekordu. Gdy w kolumbijskiej bramce stanął Faryd Camilo Mondragón Alí, który urodził się 21 czerwca 1971 roku, został on najstarszym piłkarzem w historii, jaki wystąpił na mundialu. Zobacz też najstarszą kadrę oraz najmłodszych trenerów MŚ w Brazylii.

więcej »

Tygrys w kajaku

Oni nas inspirują

Nawet nie wiesz, ile jeszcze możesz osiągnąć w życiu, jeśli będziesz sobie stale podnosił poprzeczkę, czerpał ze swoich doświadczeń i wyciągał wnioski. Niech inspiracją dla ciebie będzie 67-letni Aleksander Doba, którego życiowe motto to: „Lepiej żyć jeden dzień jako tygrys, niż sto dni jako owca”.

więcej » 1

Dr House'a terapia dla Polaków

Oni nas inspirują

„Muzyka była zawsze moją prawdziwą pasją. Aktorstwo przychodzi mi z trudem, wymaga ode mnie olbrzymiego wysiłku. Muzyka, oczywiście, też. Nad nią również pocę się i klnę, ale w zamian daje mi poczucie wolności” – mówi Hugh Laurie, który w lipcu 2014 koncertował w Polsce, wraz z zespołem The Copper Bottom Band.

więcej »

Jagrmeister po czterdziestce

Oni nas inspirują

Pewnie pomyślałeś, że z błędem napisaliśmy o „łowczym” niemieckim likierze. Nic z tego. Przedstawiamy faceta, który w wieku 42 lat podpisał nowy kontrakt w najmocniejszej lidze hokejowej na świecie i zapowiada walkę o złoto MŚ. To nie tylko jeden z najlepszych i najbardziej utytułowanych hokeistów na świecie, ale też człowiek, który wylansował przed laty słynną fryzurę, nazywaną w Polsce „czeskim piłkarzem”.

więcej »
array(5) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2757" ["slug"]=> string(32) "elon-musk-wizjoner-czy-celebryta" ["dont_use_tags"]=> string(23) "badania , forma , motor" ["title"]=> string(34) "Elon Musk. Wizjoner czy celebryta?" ["avatar_description"]=> string(9) "Elon Musk" ["avatar_alt_text"]=> string(9) "Elon Musk" ["lead"]=> string(546) "Elon Musk to postać, o której chyba wszyscy słyszeli. Biznesmen i filantrop, od lat znajduje się w ścisłej czołówce ludzi, którzy nadają (a przynajmniej mają takie aspiracje) technologiczny ton współczesnemu światu. Twórca licznych elektryzujących projektów biznesowych, autor szeregu interesujących wizji dotyczących przyszłości ludzkości. To prawdziwie przenikliwy wizjoner naszych czasów, czy jedynie zdolny mistrz PR-u, któremu lepiej od biznesów wychodzi czarowanie publiczności wielkimi acz nierealnymi pomysłami?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(546) "Elon Musk to postać, o której chyba wszyscy słyszeli. Biznesmen i filantrop, od lat znajduje się w ścisłej czołówce ludzi, którzy nadają (a przynajmniej mają takie aspiracje) technologiczny ton współczesnemu światu. Twórca licznych elektryzujących projektów biznesowych, autor szeregu interesujących wizji dotyczących przyszłości ludzkości. To prawdziwie przenikliwy wizjoner naszych czasów, czy jedynie zdolny mistrz PR-u, któremu lepiej od biznesów wychodzi czarowanie publiczności wielkimi acz nierealnymi pomysłami?" ["superbox_title"]=> string(9) "Elon Musk" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2757" ["body"]=> string(15797) "

[powiazane]Żeby lepiej poznać sposób myślenia Elona Muska, trzeba się cofnąć do lat 80., kiedy jako 12-letni chłopak, mieszkaniec południowoafrykańskiej Pretorii (gdzie się urodził w 1971 r.) zarobił - sprzedając napisaną przez siebie grę komputerową - pierwsze 500 dolarów.

Od tego czasu jest bez przerwy w ruchu, eksperymentuje, tworzy. W efekcie stał się dynamicznym człowiekiem czynu, polegającym na własnych instynktach i pomysłach, z których tych kilka największych uczyniło go w końcu jednym z najbogatszych i najbardziej rozpoznawalnych ludzi świata. To przenikliwie inteligentny facet, który od najmłodszych lat wykazywał ponadprzeciętną inicjatywę i nigdy nie przejmował się psychologicznymi i fizycznymi ograniczeniami, które dla większości innych byłyby po prostu nie do przełamania.

[article_adv]

W wieku 18 lat wyemigrował - by, jak twierdził później, uniknąć służby wojskowej - z RPA do Kanady, skąd pochodziła jego matka. Tam rozpoczął zupełnie nowy etap w życiu. Początki były trudne: w Kanadzie przez dłuższy czas imał się najprzeróżniejszych, czasem bardzo ciężkich zajęć, pracował przy wyrębie lasu, czyszczeniu kotłów na farmie, wreszcie w dziale IT banku w Toronto.

Przez cały ten czas aplikował na wyższe uczelnie, także w Stanach Zjednoczonych. W końcu uzyskał stypendium właśnie w USA, na prestiżowym University of Pennsylvania, gdzie po kilku latach uzyskał upragniony tytuł licencjata z ekonomii. O tym jak bardzo wszechstronnym i zdolnym był studentem, świadczy uzyskany rok później (na tej samej uczelni) licencjat z fizyki. Fizyka zresztą na tyle go wciągnęła, że zaczął kolejne studia, tym razem na Stanford University, jednak już ich nie ukończył, gdyż jego umysł na dobre zaczęły zaprzątać sprawy, które frapują go nieprzerwanie do dziś - wielki biznes.

"Myśl, jak wszystko zrobić lepiej, i poprawiaj sam siebie"

Pierwszą poważną firmą Musca był Zip2. Wraz z bratem Kimbalem, w 1995 wymyślili na jej potrzeby dość prosty sposób na zarabianie pieniędzy w dopiero co raczkującej sieci Internet. Jego pierwszy ówczesny dojrzały projekt to internetowy przewodnik po miastach, skierowany do branży wydawniczej. Produkt ten, jak i powiązane z nim następne, okazały się na tyle dużym sukcesem, że gdy rozrastającą się firmę w 1999 przejął Compaq, to Musk otrzymał z tytułu udziałów w sprzedawanym przedsiębiorstwie pokaźną sumę 22 mln dolarów. Biznes ten przyniósł mu też szerokie - pomocne później - kontakty w amerykańskiej prasie i mediach.

Na tym nasz bohater jednak nie poprzestał. Następnym dużym przedsięwzięciem Muska były serwisy X.com i później PayPal, Obie firmy zajmowały się płatnościami w sieci i wkrótce się połączyły. To był w karierze Muska moment naprawdę przełomowy, gdyż szybko rosnąca sieć WWW, a także jego nowatorskie podejście do promocji (choćby pionierskie wykorzystanie na masową skalę marketingu wirusowego) z uczyniły z PayPala potentata w branży, a sam Elon Musk stał się osobą powszechnie rozpoznawalną.

"Dla mnie kluczową sprawą jest rozwój techniki, który umożliwiłby transport znacznej liczby ludzi i dużych ładunków na Marsa. Wyobrażam sobie kolonię na Czerwonej Planecie liczącą 80 tys. mieszkańców."

Gdy w 2002 Musk zakładał SpaceX, chyba nikt nie wróżył temu pomysłowi wielkiego sukcesu. Były to czasy drastycznych cięć w rządowych programach kosmicznych i raczej generalnego odwrotu od kosmosu. Problemy gospodarcze świata, kolejne kryzysy ekonomiczne i wojny nakazywały rządom i innym firmom traktować "podbój gwiazd" jako drogą i niepotrzebną fanaberię. Tymczasem Musk pozostał wierny swojej kosmicznej wizji i krok po kroku, na przekór światu rozwijał swoją firmę.

Postawił sobie śmiałą wizję i jasny cel: loty w kosmos muszą stać się co najmniej 100 razy tańsze niż ówcześnie były. Muszą się stać dostępne dla szerszego grona potencjalnych klientów, co sprawi, że przestaną być traktowane jako wyrzucanie pieniędzy w błoto, a zaczną być postrzegane jako coś, na czym po prostu można nieźle zarobić. 23 grudnia 2008 roku SpaceX zdobyła swój pierwszy, wart 1,6 miliarda dolarów kontrakt na przeprowadzenie 12 lotów zaopatrzeniowych na Międzynarodową Stację Kosmiczną, przejmując rolę wahadłowców kosmicznych po ich wycofaniu z użytku w 2011 roku.

Misje te zakończyły się pełnym sukcesem, a biura projektowe SpaceX pełną parą pracowały już wówczas nad projektami własnych, niekonwencjonalnych rakiet, które nie tylko - jak te tradycyjne - mogłyby startować i potem, po wyniesieniu ładunku w przestrzeń kosmiczną spadać do oceanów, ale mogłyby też samodzielnie lądować, co drastycznie ograniczyłoby ich koszty.

W tle wszelkich "kosmicznych" projektów Muska stoi oczywiście jego wielka, wyrażana wielokrotnie idea masowej kolonizacji Marsa, która miałaby się stać przepustką ludzkości do dalszego podboju kosmosu. To jest cel najważniejszy i ostateczny. Sam zresztą mówił dość humorystycznie, że chciałby na Marsie umrzeć, "byle nie już przy podejściu do lądowania".

"Większość ludzi nie docenia wagi zagrożenia. Proces topnienia lodowców postępuje bardzo wyraźnie. Planeta podgrzewa się jak garnek."

Między innymi ta właśnie myśl musiała przyświecać Muskowi, kiedy powstawał kolejny wielki biznes, którego jest on jednym z głównych współzałożycieli, czyli właściwie kultowa już dziś Tesla. Założenia nowego koncernu sformułowane przez samego Muska były bardzo proste: miano opracować i wprowadzić na rynek pierwszy, naprawdę dobrze przemyślany i skonstruowany samochód elektryczny o dobrych osiągach i wysokiej kulturze pracy.

Oczywiście auta elektryczne powstawały już wcześniej, ale żadne tak naprawdę nigdy nie było skierowane do masowego odbiorcy. Były to pojazdy eksperymentalne, ekstremalnie drogie i wyraźnie ustępujące samochodom spalinowym pod względem parametrów i dynamiki jazdy, nie mówiąc już o słabych bateriach i bardzo długim ładowaniu, które praktycznie uniemożliwiały normalną eksploatację. Musk chciał, by jego auto było inne i to się w pełni udało.

Strategia biznesowa była prosta, najpierw drogie auto dla zamożnej klienteli, potem - z zysków z jego sprzedaży - badania nad znacznie tańszym autem masowym. Pierwszy model, czyli Tesla Roadster okazał się sukcesem. Auto to wyposażone w napęd elektryczny zaoferowało dynamikę sportowego samochodu benzynowego - rzecz do tej pory uznawaną, za niemożliwą.


[powiazane]W 2012 zaprezentowano model S, który stał się pierwszym autem rodzinnym marki, od tego momentu sprzedaż aut koncernu co roku rośnie, a same Tesle stały się na rynku motoryzacyjnym tym, czym Apple wśród producentów elektroniki - obiektem zachwytu, pożądania i kultu.

Na zarzuty, że prąd do ładowania jego aut może przecież pochodzić z brudnych, konwencjonalnych źródeł, Musk przygotował prostą odpowiedź - inwestuję także w czyste energie. Przykładem jest tu chociażby jego spółka Solar City, czyli firma produkująca i montująca zaawansowane panele słoneczne do wykorzystania w domu. Energię z tych paneli można oczywiście użyć do ładowania aut.

[article_adv]

"Jeśli nic nie zawodzi, to nie jesteś wystarczająco innowacyjny"

Praktycznie całe dorosłe życie Muska to kolejne inicjatywy, nowe pomysły i inwestycje często z całkowicie przeciwstawnych dziedzin życia, których wspólnym celem jest poprawa szeroko rozumianej jakości życia ludzi. Jednym z takich śmiałych inicjatyw jest hyperloop, czyli konstrukcja, która ma w przyszłości zrewolucjonizować publiczny transport na świecie.

Musk proponuje, aby umożliwić podróż tańszą i szybszą niż oferuje jakikolwiek inny środek transportu na długich dystansach, z samolotami włącznie. Zagwarantować ma to zastosowanie podciśnienia w specjalnych tunelach, w celu zmniejszenia oporu powietrza (pozwoliłoby to na dużą prędkość jazdy specjalnych kapsuł, przy relatywnie niewielkiej wykorzystanej do tego celu mocy). Projekt miałby być w 100% ekologiczny i całkowicie polegać na energii słonecznej.

Wśród inicjatyw Muska były też także takie, które się nie przyjęły, nie wszystkie jego rozwiązania okazały się też dostatecznie przemyślane. Przykładem na to może być chociażby wycofanie do serwisów części produkcji aut elektrycznych przeznaczonych na rynek USA, w których wykryto poważną wadę konstrukcyjną, zagrażającą wręcz bezpieczeństwu układu kierowniczego.

Mimo licznych porażek Musk nigdy jednak nie zatrzymał się w miejscu, podobnie jak nie spoczął na laurach, gdy jego inne projekty odnosiły triumfalne sukcesy. Pod jego bezpośrednią opieką znajdują (lub znajdowały się) się jeszcze dziesiątki innych innowacyjnych projektów, jak chociażby bardzo ciekawa inicjatywa Neuralink, czyli instytucja, która bada możliwości rozwoju neurotechnologii pozwalających w niedalekiej przyszłości na zaawansowaną wymianę informacji między ludźmi a sztuczną inteligencją i maszynami.

Skądinąd poglądy Muska na sztuczną inteligencję - jak wszystko w jego życiu - nie należą do szablonowych. Wielokrotnie przestrzegał on przed bezmyślnym rozwojem technologii, nad którymi człowiek nie będzie mógł w przyszłości zapanować, zalecał zatem trzymanie ich w odpowiednich ryzach, zapewniających nam jako ludzkości bezpieczeństwo. Dlatego też w 2015 stworzył OpenAI, organizację badawczą typu non-profit, mającą dbać o to, by sztuczna inteligencja nie wymknęła się spod kontroli.

"Myślę, że mamy obowiązek utrzymywać światło świadomości, aby upewnić się, że będzie to kontynuowane w przyszłości"

Elon Musk to nie tylko lukratywne interesy i wielkie projekty przemysłowe. Przedsiębiorca ten znany jest także ze swojej szerokiej działalności filantropijnej i charytatywnej. Przewodniczy na przykład fundacji swojego imienia, finansującej edukację naukową, pomoc pediatryczną i badania nad czystą energią. Jest też powiernikiem X PRIZE Foundation, promującej technologie odnawialnych źródeł energii. Znajduje też czas, by zasiadać w zarządzie Space Foundation, The Planetary Society, The National Academies Aeronautics, Space Engineering Board i Stanford Engineering Advisory Board.

Wszelkie prowadzone przez niego inicjatywy wydają miliony dolarów na akcje edukacyjne czy pro-rozwojowe w wielu miejscach świata. Za swoją działalność charytatywną został uhonorowany licznymi nagrodami i odznaczeniami.

"Głupi ludzie łatwo ze sobą współpracują. Ci bystrzy nigdy nie są w stanie ze sobą współpracować" - Jack Ma

Ten cytat z założyciela Alibaby, największego internetowego serwisu sprzedażowego w Azji, jest świetnym zilustrowaniem kontrowersji, jakie pojawiają się wokół założyciela Tesli i SpaceX.

A piszę tu o tym dlatego, że warto przy okazji wspomnieć, iż publiczna działalność Muska ma zdecydowanie dwie strony. Jedną, tę innowacyjną, pełną wspaniałych, nietuzinkowych pomysłów i wizji na miarę Leonardo da Vinci XXI wieku, a drugą dość kontrowersyjną, będącą od lat przedmiotem szerokiej i mocnej krytyki jego przeciwników.

Zarzuty, jakie pojawiają się w stosunku do Muska, mają pewien wspólny mianownik: silne ego. Po pierwsze zarzuca mu się, że z równym zacięciem jak o biznesowe strategie swoich firm, dba on o osobistą popularność w mediach tradycyjnych i społecznościowych, ba, że czasem nawet ta dbałość o poklask bywa niekiedy wyraźnie większa niż zaangażowanie w interesy. Często też wypomina mu się, że skala jego działalności i rzeczywisty wpływ na ludzi, jest nieporównywalnie mniejsza niż rozgłos, jaki jej towarzyszy.

Warto tu przypomnieć chociażby casus Tesli, która, choć oczywiście dzięki PR-owym zabiegom Muska stała się symbolem auta elektrycznego, to jednak globalna produkcja koncernu wynosi niecałe 400 tys. aut rocznie, podczas gdy konkurencyjny General Motors wytwarza ok. 5 milionów samochodów w ciągu roku.

Muskowi przypisywano także często nieumiejętność współpracy z pracownikami i z partnerami biznesowymi, która także ma wynikać z trudnych cech jego charakteru. Dobrym przykładem jest tu rozstanie z PayPalem, gdzie wizjoner usiłował wymusić przejście firmy z oprogramowania opartego na systemach Unixowych na Microsoft Windows, co nie zyskało akceptacji innych osób kierujących tym przedsiębiorstwem i doprowadziło do jego odejścia. Musk miał forsować zmianę bez jakichkolwiek konsultacji, co doprowadziło wspólników do furii.

Także w Tesli nie obyło się bez kontrowersji. Jedna z nich zakończyła się nawet wewnętrznym śledztwem w koncernie i rzekomym pobieraniem odcisków palców od niektórych pracowników. Przykładów na bardzo silną osobowość Muska jest oczywiście znacznie więcej. Chociażby niedawna wypowiedź na Twitterze, na którym ogłosił, że być może wycofa Teslę z amerykańskiej giełdy, po czym zmienił zadnie, narażając się przy okazji na dochodzenie i karę w wysokości 20 mln dolarów ze strony amerykańskiego nadzoru finansowego, a także utratę stanowiska CEO koncernu.

Jak by go jednak nie oceniać, nie da się przejść wobec Muska obojętnie. Kilka jego pomysłów już teraz rewolucjonizuje przemysł kosmiczny - chociażby zakończone pełnym sukcesem tworzenie rakiet, które są w stanie same wylądować po zakończonej misji. Są też jednak projekty cały czas stojące pod wielkim znakiem zapytania, jak chociażby ciągle zwiększająca straty Tesla. Choć Musk wywołał prawdziwy boom na auta elektryczne, to jego własna firma nadal nie wyszła na prostą, a jej strata w ostatnim okresie zbliżyła się do miliarda dolarów.

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że od początku przedsięwzięcie to było planowane jako długofalowe, więc na realizację zysków przyjdzie jeszcze czas, a kłopoty firmy wynikają bardziej z "klęski urodzaju", czyli niemożności sprostania licznym zamówieniom a nie z braku zainteresowania na rynku.

W mojej ocenie Elon Musk to postać pod wieloma względami wybitna. Z jasną, klarowną wizją przyszłości ludzkości opartą o rozwój najnowocześniejszych technologii i podbój kosmosu dostępny dla wszystkich. Co z tego uda się mu zrealizować w praktyce, czas pokaże. A że ma trudny charakter? Któż z wielkich nie miał...

Sławek Tomkowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1539936774" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "106" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2757" ["visits_counter"]=> string(4) "1755" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "106" ["name"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["about"]=> string(223) "Mężczyźni po 40., którzy osiągają sukcesy, to wielka inspiracja dla każdego dojrzałego faceta. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć lub kontynuować wielkie kariery i osiągać wspaniałe cele po czterdziestce!" ["keywords"]=> string(67) "bohater, dojrzali mężczyźni, sukces po czterdziestce, inspiracje" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-oni-nas-inspiruja" ["lft"]=> string(3) "113" ["rgt"]=> string(3) "114" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1432" ["slug"]=> string(26) "wiekowy-rekord-na-mundialu" ["dont_use_tags"]=> string(7) "magazyn" ["title"]=> string(27) "Wiekowy rekord na mundialu " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(371) "Podczas piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii byliśmy najprawdopodobniej świadkami wiekowego rekordu. Gdy w kolumbijskiej bramce stanął Faryd Camilo Mondragón Alí, który urodził się 21 czerwca 1971 roku, został on najstarszym piłkarzem w historii, jaki wystąpił na mundialu. Zobacz też najstarszą kadrę oraz najmłodszych trenerów MŚ w Brazylii. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(27) "Wiekowy rekord na mundialu " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1432" ["body"]=> string(4318) "

Jak widać, choć futbol się zmienia i po boisku biegają wciąż coraz to młodsze roczniki, to faceci po czterdziestce także mieli swojego reprezentanta na brazylijskich mistrzostwach świata. Ostatnim piłkarzem, który wyśrubował rekord wieku na MŚ był dobrze pamiętany Roger Milla z Kamerunu, który podczas swojego ostatniego występu na mundialu w USA liczył sobie 42 lata i 39 dni. Co więcej, sympatyczny Kameruńczyk strzelił wówczas gola Rosjanom i został także odnotowany w piłkarskich annałach, jako najstarszy zdobywca bramki na mistrzostwach świata!

Ten rekord do tej pory nie został pobity i przetrwa co najmniej kolejne cztery lata, do mundialu, który odbędzie się w Rosji. No bo trudno było raczej liczyć na to, że wspomniany na wstępie kolumbijski golkiper trafi do bramki rywali. Aczkolwiek... nie takie rzeczy piłkarscy kibice widzieli. Z pewnością sam pamiętasz jeszcze szalonego bramkarza reprezentacji Kolumbii – René Higuitę (rocznik 1966), który strzelał gole i popisał się najbardziej nieprawdopodobną obroną bramkarską na świecie, tzw. kopnięciem skorpiona (Scorpion kick):

Trzecie mistrzostwa świata

Trener Kolumbii, Jose Pekerman (65 lat), słusznie zdecydował się postawić na najbardziej doświadczonego bramkarza w swoim zespole, nie tylko pod względem wieku, ale i występów reprezentacyjnych, których Faryd Mondragón ma na koncie ponad pięćdziesiąt. Na dodatek był on już na MŚ w USA w 1994 roku (grzał jednak ławkę, jako rezerwowy) oraz cztery lata później na MŚ we Francji, gdzie wystąpił w trzech meczach. A jak mawiają, bramkarz jest jak wino, im starszy, tym lepszy... 

Jako, że Mondragón (urodzony w Andach, syn Kolumbijczyka i Libanki) był jedynym przedstawicielem facetów po czterdziestce na boiskach w Brazylii – trzymamliśmy kciuki za niego.

Najstarsza jedenastka MŚ

Żaden z pozostałych kadrowiczów 32 reprezentacji, które wystąpiły w Brazylii nie przekroczył czterdziestki. Ci z grupy najstarszych piłkarzy do niej dobijają. Trzeba jednak przyznać, że można z nich stworzyć świetną jedenastkę (średnia wieku: 36,2), no bo spójrz i oceń sam:

Faryd Mondragon (Kolumbia, Deportivo Cali - 42 lata) – Mario Yepes (Kolumbia, Atalanta Bergamo - 38), Daniel van Buyten (Belgia, Bayern Monachium - 36), Rafael Marquez (Meksyk, Club Leon - 35), Carlos Salcido (Meksyk, Tigres UANL - 34) – Giorgios Karagounis (Grecja, Fulham - 37), Andrea Pirlo (Włochy, Juventus Turyn - 35), Frank Lampard (Anglia, Chelsea - 35), Xavi (Hiszpania, Barcelona - 34) – Miroslav Klose (Niemcy, Lazio Rzym - 36), Didier Drogba (Wybrzeże Kości Słoniowej, Galatasaray Stambuł - 36).

Ta ekipa robi wrażenie! Żal tylko, że ci faceci nie mogli zagrać razem, bo ze swoim doświadczeniem mogliby sporo namieszać na brazylijskich stadionach.

Trenerzy po czterdziestce

Zaglądając natomiast w metryki trenerów, którzy poprowadzili 32 reprezentacje podczas mistrzostw świata w Brazylii, to oprócz bardzo doświadczonych szkoleniowców (vide opiekun Brazylii – Luiz Felippe Scolari – 66 lat), możesz też przyjrzeć się pracy innych facetów po czterdziestce.

Oto najmłodsi trenerzy brazylijskiego mundialu: Niko Kovac (Chorwacja - 42 lata), Sabri Lamouchi (Francuz - trener Wybrzeża Kości Słoniowej - 42), Didier Deschamps (Francja - 45), Marc Wilmots (Belgia - 45), Paulo Bento (Portugalia - 45), Hong Myung-bo (Korea Płd. - 45), Miguel Herrera (Meksyk - 46), Ange Posteceglou (Grecja - 48), Jurgen Klinsman (USA – 50).

Tym razem  to niemiecka reprezentacja, prowadzona przez 56-letniego Joachima Loewe przebojem zdobyła mistrzostwo, oceniane przez wielu jako w pełni zasłużony efekt 10-letniej pracy trenera. Jak widać, facet po czterdziestce odnosi życiowe sukcesy takze w sporcie!

Paweł Pluta

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1402423462" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "106" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1432" ["visits_counter"]=> string(4) "4187" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "106" ["name"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["about"]=> string(223) "Mężczyźni po 40., którzy osiągają sukcesy, to wielka inspiracja dla każdego dojrzałego faceta. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć lub kontynuować wielkie kariery i osiągać wspaniałe cele po czterdziestce!" ["keywords"]=> string(67) "bohater, dojrzali mężczyźni, sukces po czterdziestce, inspiracje" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-oni-nas-inspiruja" ["lft"]=> string(3) "113" ["rgt"]=> string(3) "114" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1408" ["slug"]=> string(15) "tygrys-w-kajaku" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(16) "Tygrys w kajaku " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(325) "Nawet nie wiesz, ile jeszcze możesz osiągnąć w życiu, jeśli będziesz sobie stale podnosił poprzeczkę, czerpał ze swoich doświadczeń i wyciągał wnioski. Niech inspiracją dla ciebie będzie 67-letni Aleksander Doba, którego życiowe motto to: „Lepiej żyć jeden dzień jako tygrys, niż sto dni jako owca”." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(16) "Tygrys w kajaku " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1408" ["body"]=> string(7817) "

[powiazane]Już wspomniane motto mówi wiele o tym niesamowitym facecie. Choć pierwsze wersy jego życiorysu wyglądają całkiem zwyczajnie i nie zapowiadają wcale późniejszych szaleństw – oczywiście, szaleństw w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Urodził się i młode lata spędził w Swarzędzu k. Poznania, skończył Politechnikę Poznańską. Potem przeprowadził się do Polic, gdzie pracował w tamtejszych Zakładach Chemicznych. W końcu uznał, że świat jest wielki, ciekawy i piękny, a skoro on nie był w tak wielu miejscach, to dlaczego by tego nie zmienić? Został miłośnikiem turystyki kolarskiej, potem latał szybowcem, skakał ze spadochronem, zrobił też patent sternika jachtowego, z rozszerzonymi uprawnieniami na rejsy morskie.

[article_adv]

64 tysiące kilometrów na liczniku w kajaku

Jednak oczkiem w głowie Aleksandra Doby stał się kajak, bez którego dziś trudno go sobie wyobrazić. Turystykę kajakową uprawia od 1980 roku. Jako pierwszy opłynął całe polskie wybrzeże, z Polic do Elbląga. Do niego należy m.in. rekord Polski w liczbie kilometrów przepłyniętych kajakiem w jednym roku – 5125 km – mając do dyspozycji normalny urlop, czyli 26 dni. Emerytowany inżynier przepłynął też kajakiem całą Wisłę, opłynął też Bałtyk i Bajkał! Wybrał się także za Koło Podbiegunowe. Na koncie ma wiele innych kajakowych rekordów. Większości z nich dokonał jako pierwszy. Na liczniku kajakowym ma 64 000 km, w tym kilkanaście tysięcy km po morzach!

Mówi, że czuje się turystą. „Nie jestem wyczynowym sportowcem. Jestem za to ciekawy świata, odkrywania czegoś nowego. Nie pływam więc kajakiem tam i z powrotem dla rekreacji, tylko szukam nowych tras i wyzwań” – mówi Aleksander Doba. No i znalazł.

26 października 2010 roku wyruszył z Dakaru do Brazylii, gdzie dopłynął 2 lutego 2011 roku, po 99 dniach samotnego rejsu. Został tym samym pierwszym człowiekiem na świecie, który przepłynął kajakiem przez Atlantyk z kontynentu na kontynent, i to wyłącznie dzięki sile mięśni. Wcześniej Atlantyk na kajaku przepłynęły trzy osoby, ale dokonały tego na kajakach wspomaganych żaglem. Poza tym były to rejsy z wyspy na wyspę, nie zaś – jak w przypadku Aleksandra Doby – z kontynentu na kontynent (z Afryki do Ameryki Południowej). Swoje przeżycia na oceanie kajakarz-turysta zawarł w książce: „Olo na Atlantyku. Kajakiem przez ocean”.

O mało nie zginął z rąk bandytów

Wkrótce po tej eskapadzie pan Aleksander miał zamiar spłynąć do ujścia Amazonki. Niestety, ten zamiar przerwały mu dwa napady, podczas których został sterroryzowany karabinem, rewolwerem i maczetami oraz obrabowany. Bandyci zniszczyli też kajak, który musiał zostawić w Brazylii. Po powrocie do kraju podróżnik zorganizował wyprawę i odzyskał kajak. Ten, w stoczni jachtowej w Szczecinie, został poddany przeróbkom, aby sprostać jeszcze większemu wyzwaniu. Aleksander Doba postanowił bowiem pokonać Atlantyk raz jeszcze, ale tym razem w najszerszym miejscu – na trasie z Europy do Ameryki Północnej!


[powiazane]

„Doświadczenie życiowe i wyciąganie wniosków z poprzednich wypraw jest dla mnie czymś bardzo ważnym. To pomaga mi podnosić sobie poprzeczkę i czerpać z tego wszystkiego satysfakcję. I wiem, że inni też czerpią przyjemność z moich wypraw. To trochę tak, jakbym był aktorem jakiegoś dramatycznego serialu” – wyznaje 67-latek.

„Jest niesłychanie zdeterminowany i konsekwentny oraz niezwykle odporny na trudy psychiczne i fizyczne. Bywa, że z powodu wiatru kajak cofał się o kilkanaście dni, ale on z wigorem ruszał dalej – mówi Andrzej Armiński, który zaprojektował i zbudował w swojej stoczni kajak, jakim Aleksander Doba pokonał Atlantyk. „Wielu z nas po dwóch godzinach pływania kajakiem marzy o tym, żeby wysiąść, a on spędza w nim całe miesiące, sam. Poza tym, a może przede wszystkim, ważna jest moc. Trzeba wiosłować mimo wszystko” – dodaje Andrzej Armiński.

No i Aleksander Doba powiosłował. 5 października ubiegłego roku wypłynął z Lizbony, by po 167 dniach (zakładał, że rejs potrwa ok. 120 dni) i przepłynięciu 12 578 kilometrów (zakładał ok. 8 500 km), 17 kwietnia 2014 roku dopłynął do portu Canaveral, przy słynnym Centrum Lotów Kosmicznych na Florydzie. O wyczynie Polaka, który jako pierwszy na świecie przepłynął kajakiem przez Atlantyk pomiędzy najbardziej oddalonymi punktami wybrzeży europejskiego i północnoamerykańskiego, informowała na bieżąco m.in. stacja CNN.

[article_adv]

Życie jest za krótkie, aby pić tanie wino

W trakcie wyprawy kajakiem o długości 7 metrów i szerokości 1 metra, pan Aleksander miał wiele przygód: zepsuła mu się automatyczna odsalarka do morskiej wody, na 47 dni stracił łączność ze światem, a potem zepsuł mu się ster. Nie poddał się jednak i po prowizorycznych naprawach skręcił w kierunku Bermudów, by przygotować kajak do dalszej drogi. „Gdy mam jakiś problem to staram się go rozwiązać, a nie szukać potem usprawiedliwienia, dlaczego się nie udało” – mówi emerytowany inżynier z Polic. Władze Bermudów zorganizowały potem jego transport w miejsce, w którym musiał zboczyć z trasy.

W trakcie rejsu 8 godzin dziennie wiosłował i nawigował. Potem przez ok. 2 godziny odsalał wodę ręczną pompą. W nocy spał na raty: 2-3 godziny i przerwa, spowodowana przez uderzenia mocniejszych fal, no i znów 2-3 godziny snu. W sumie wychodziło tego 5-6 godzin w ciągu doby, chyba, że był sztorm, bo wówczas o spaniu nie było mowy. Stale więc odczuwał zmęczenie oraz niedosyt snu. Wilgoć i słona woda wywołały u niego swędzącą wysypkę. Musiał uważać na rekiny i wieloryby, ale najgroźniejszym rywalem okazał się prąd zatokowy – Golfsztrom – płynący z Morza Karaibskiego na północ, który niesie ok. 150 razy więcej wody niż Amazonka przy ujściu i osiąga prędkość nawet pięciu węzłów. Podróżnik pokonał wszystkie przeciwności losu.

Pytany o przygotowanie kondycyjne do tak nadludzkiej wyprawy, pan Aleksander odpowiada: „Nie chodziłem na siłownię, nie pływałem też więcej niż zwykle. Zdaję sobie sprawę, że tą wyprawą sięgnąłem granic moich możliwości”. Gdy ludzie gratulują mu, że udało się mu przepłynąć, obrusza się nieco i mówi: „Mnie się nie udało, ja zrealizowałem dobrze przygotowaną wyprawę. Nie liczę na to, że się uda. W myśl prawa Murphy'ego, gdy coś ma się udać, to się nie uda”.

Ten niesamowity 67-latek ma prostą receptę na życie: „Stawiaj sobie ambitne cele – a potem je realizuj. Nie bój się spełniać marzeń. Życie jest za krótkie, aby pić tanie wino”. A więc do dzieła facecie po czterdziestce! Lepiej żyć jeden dzień jako tygrys, niż 100 dni jako owca!

Paweł Pluta

 

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1400258698" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "106" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1408" ["visits_counter"]=> string(5) "10032" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "106" ["name"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["about"]=> string(223) "Mężczyźni po 40., którzy osiągają sukcesy, to wielka inspiracja dla każdego dojrzałego faceta. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć lub kontynuować wielkie kariery i osiągać wspaniałe cele po czterdziestce!" ["keywords"]=> string(67) "bohater, dojrzali mężczyźni, sukces po czterdziestce, inspiracje" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-oni-nas-inspiruja" ["lft"]=> string(3) "113" ["rgt"]=> string(3) "114" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1402" ["slug"]=> string(30) "dr-house-a-terapia-dla-polakow" ["dont_use_tags"]=> string(24) " autorytet , motor , cel" ["title"]=> string(32) "Dr House'a terapia dla Polaków " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(336) "„Muzyka była zawsze moją prawdziwą pasją. Aktorstwo przychodzi mi z trudem, wymaga ode mnie olbrzymiego wysiłku. Muzyka, oczywiście, też. Nad nią również pocę się i klnę, ale w zamian daje mi poczucie wolności” – mówi Hugh Laurie, który w lipcu 2014 koncertował w Polsce, wraz z zespołem The Copper Bottom Band. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(32) "Dr House'a terapia dla Polaków " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1402" ["body"]=> string(6157) "

[powiazane]Hugh Laurie (ur. 11.06.1959) w dzisiejszym świecie uchodzi za prawdziwego człowieka renesansu. Rozpoznawalny przede wszystkim jako aktor, jest także pisarzem, producentem, ale i muzykiem oraz kompozytorem. Na swoim koncie ma występy m.in. w takich filmach jak: „101 dalmatyńczyków”, „Człowiek w żelaznej masce”, „Córka mojego kumpla”, czy niezależny „The Oranges”.

Pacjenci? Kogo oni obchodzą? To chorzy ludzie

Jednak największą popularność przyniosło mu wcielenie się w rolę socjopatycznego i jednocześnie genialnego doktora Gregory'ego House'a. Któż mógłby zagrać tę rolę, jeśli nie Hugh Laurie, który sam myślał o zawodzie lekarza (był nim jego ojciec William), lecz po ukończeniu Dragon School w Oksfordzie (tam się urodził), zamiast medycyny wybrał archeologię i antropologię, na ekskluzywnych uczelniach Eton College i Uniwersytet Cambridge.

[article_adv]

Do bogatego życiorysu dodajmy też to, że w trakcie studiów trenował wioślarstwo – jak jego ojciec, złoty medalista olimpijski z 1948 roku. Hugh brał za to udział w tradycyjnych regatach ósemek, między uczelniami Oxford a Cambridge, a w 1977 był czwarty na MŚ juniorów w dwójce ze sternikiem.

Wróćmy jednak do House’a, który jest niby strasznym chamem, nie respektującym żadnych zasad, ale w gruncie rzeczy to megaloman i wrażliwy człowiek. No i te powiedzonka, złote myśli House’a... pozwolę sobie tylko przytoczyć kilka: „Pacjenci? Kogo oni obchodzą? To chorzy ludzie. Widać Bóg ich nie lubi”, „Kto umie udawać szczerość, to i całą resztę”, „Mój penis nie oddycha. Zrób mu usta-usta”, „Podobno nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że tlen jest ważniejszy”, „Jeśli rozmawiasz z Bogiem, jesteś religijny. Kiedy Bóg przemawia do ciebie, jesteś chory psychicznie”, „Dobra! Zapłodnię cię, ale przepisz mi Vicodin, żebym przeżył grę wstępną”. Osiem lat gry w serialu składającym się z ośmiu sezonów, przyniosło Lauriemu dwa Złote Globy i sześć nominacji do Emmy.

Dr Housa ukształtował Professor Longhair

Największy wpływ na Gregory’ego House'a – pardon – Hugh Laurie'go miał... „Professor Longhair”, czyli Henry Roeland „Roy” Byrd. A właściwie jego występ w 1975 roku, na pokładzie statku „Queen Mary”, po którym obwołano go królem i legendą bluesa. Owocem tego występu jest fenomenalna płyta „Professor Longhair – live on the Queen Mary”.

„Kiedy pierwszy raz usłyszałem tę nutę, nagle otworzyły się przede mną wrota bajecznego królestwa. Ten muzyk zmienił moje życie” – mówi Laurie, który nie miał wówczas pojęcia skąd pochodzi blues, ale wiedział już, że nie potrafi bez niego żyć. Muzyka Professora Longhaira i jego opowieści ukształtowały światopogląd i stosunek do życia Laurie'go. Dzięki niemu Hugh uwierzył, że świat to naprawdę dobre miejsce. „Dla mnie blues pulsuje radością, namiętnością i miłością. To również muzyka pełna poczucia humoru. Oczywiście jest w niej także ból i złamane serce. Zamyka w sobie całe ludzkie życie” – dodaje Laurie, który gra m.in. na pianinie, gitarze, perkusji, harmonijce i saksofonie.


[powiazane]

„Muzyka każe się odsłonić, całkowicie obnażyć. Od tego się nie ucieknie. Już sam wybór utworu zdradza wszystko. Nawet kiedy wykonujemy cudzy tekst, nie własny. Zdradzamy swój gust, sympatie i antypatie” – mówi aktor. „W dzieciństwie byłem typem samotnika. Wszystkie uczucia przelewałem w muzykę. Siadałem przy fortepianie i zapominałem o całym świecie. Grałem godzinami i czułem się fantastycznie” – wyznaje. Przyjaciele, którzy znają go od wielu lat przyznają, że Hugh codziennie siada za fortepianem.

Jego pierwsze kroki w świecie muzyki to występ w teledysku Kate Bush do piosenki „Experiment IV” w 1986 roku, a potem, wraz z Johnem Malkovichem, w teledysku do piosenki Annie Lennox „Walking on Broken Glass” (1992).

[article_adv]

Jeszcze kilka lat temu Hugh grał wyłącznie dla siebie, ale potem, jak sam mawia, nauczył się w końcu grać i wyruszył w muzyczną podróż. Trzy lata temu miała miejsce premiera jego solowego albumu bluesowego „Let Them Talk”, który rozszedł się w ponad milionie egzemplarzy. Drugi album aktora „Didn't It Rain”, ukazał się w maju 2013 roku, a w ramach trasy koncertowej promującej tę płytę, Hugh Laurie 6 czerwca 2013 dał koncert w Warszawie, wraz z towarzyszącym mu, siedmioosobowym zespołem, The Copper Bottom Band (puzon, saksofon, gitara, perkusja, kontrabas).

W Sali Kongresowej Hugh serwował publiczności bluesa oraz nowoorleański jazz na najwyższym poziomie. Niecodzienna barwa głosu artysty, w połączeniu z tak fantastyczną muzyką, pozwoliła słuchaczom na oddanie się muzycznej uczcie. Widownia bawiła się wyśmienicie, nie było wśród zgromadzonych osób takiej, która by nie skakała, czy nie klaskała. Na koniec cały zespół wypił setkę na zdrowie! Zresztą przed koncertem też, bo... „Kieliszek dla kurażu rozładowuje napięcie” – mawia Hugh.

Latem 2014 roku tym razem mieszkańcy Poznania i Szczecina mogli cieszyć się muzyczną terapią Dr House'a i spółki. 

 

Paweł Pluta

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1399909743" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "106" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1402" ["visits_counter"]=> string(4) "8947" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "106" ["name"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["about"]=> string(223) "Mężczyźni po 40., którzy osiągają sukcesy, to wielka inspiracja dla każdego dojrzałego faceta. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć lub kontynuować wielkie kariery i osiągać wspaniałe cele po czterdziestce!" ["keywords"]=> string(67) "bohater, dojrzali mężczyźni, sukces po czterdziestce, inspiracje" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-oni-nas-inspiruja" ["lft"]=> string(3) "113" ["rgt"]=> string(3) "114" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1395" ["slug"]=> string(28) "jagrmeister-po-czterdziestce" ["dont_use_tags"]=> string(5) "album" ["title"]=> string(29) "Jagrmeister po czterdziestce " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(445) "Pewnie pomyślałeś, że z błędem napisaliśmy o „łowczym” niemieckim likierze. Nic z tego. Przedstawiamy faceta, który w wieku 42 lat podpisał nowy kontrakt w najmocniejszej lidze hokejowej na świecie i zapowiada walkę o złoto MŚ. To nie tylko jeden z najlepszych i najbardziej utytułowanych hokeistów na świecie, ale też człowiek, który wylansował przed laty słynną fryzurę, nazywaną w Polsce „czeskim piłkarzem”." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(29) "Jagrmeister po czterdziestce " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1395" ["body"]=> string(4477) "

[powiazane]

Jagrmeister – to tylko jedna z jego ksywek, ale najlepiej pasująca do dorobku tego niesamowitego sportowca. Jaromir Jagr, który w lutym skończył 42-lata, należy do bardzo wąskiego grona członków hokejowego „Triple Gold Club”, bowiem oprócz najcenniejszego trofeum w zawodowym hokeju – Pucharu Stanleya (1991 i 1992) – wywalczył też złoty medal igrzysk olimpijskich (w Nagano w 1998 roku) oraz tytuł mistrza świata (2005 i 2010).

[article_adv] Wśród wielu kibiców i fachowców Czech uważany za jednego z najlepszych graczy ofensywnych na świecie, a także za najlepszego europejskiego hokeistę w historii. Zajmuje drugie miejsce na świecie wśród aktywnych hokeistów z największą ilością goli, asyst i punktów. Pięciokrotnie startował na igrzyskach, a od 9 maja będzie walczył z reprezentacją Czech o kolejny tytuł mistrzów świata. Po raz pierwszy uczestniczył w mistrzostwach świata 24 lata temu! Jedynym słowem, od ćwierć wieku facet jest na topie!

Ach ta fryzura...

Wszyscy pamiętamy zapewne słynną fryzurę sprzed lat, ale mało kto wie, że to właśnie Jaromir Jagr wylansował modę na krótką grzywkę oraz długie kosmyki włosów z tyłu głowy. Do dziś w Czechach tę fryzurę nazywa się po prostu „Jagr”, a w Polsce „czeski piłkarz”, bo po Jagrze stała się ona bardzo popularna nie tylko wśród hokeistów, ale też piłkarzy, no i oczywiście, wśród reszty narodu. Kiedyś to był szał, zwłaszcza z pasemkami – a dziś obciach. Być może i ty kazałeś się strzyc w ten sposób, a jeśli nie, to z pewnością ktoś z twoich znajomych. To były czasy...

Jednak Jagr bardziej niż z fryzurą kojarzony jest w świecie sportu ze swoimi imponującymi osiągnięciami, których wymienianie tutaj zajęłoby mnóstwo czasu. Najbardziej spektakularne sukcesy czeskiego hokeisty już wymieniliśmy. Dodajmy jeszcze, że po raz pierwszy umieścił krążek w siatce ponad ćwierć wieku temu, w 1988 roku, mając zaledwie 16 lat (w lidze czechosłowackiej). Ma też za sobą 16 sezonów w zawodowej lidze NHL, w barwach w siedmiu klubów. W tzw. punktacji kanadyjskiej zajmuje szóste miejsce w historii NHL (zdecydowanie prowadzi słynny Wayne Gretzky – 2857 pkt). Trzy sezony występował też w rosyjskiej lidze KHL, w zespole Awangardu Omsk.


[powiazane]

Wciąż gra, ale pomyślał już o biznesie

I choć hokej, a na poziomie NHL zwłaszcza, wymaga żelaznej kondycji i końskiego zdrowia, to dziarskiemu 42-latkowi tego nie brakuje. Jaromir Jagr na dniach podpisał nowy kontrakt z zespołem New Jersey Devils, w którym gra od roku.

Mimo że w tym sezonie doświadczony gracz wystąpił we wszystkich 82 meczach rozgrywek zasadniczych w barwach New Jersey Devils i grał na igrzyskach olimpijskich w Soczi, to w przeciwieństwie do wielu innych uczestników IO z różnych krajów przyjął powołanie do reprezentacji.

[article_adv]

„Nie mam niczego innego do roboty. Rok temu miałem bardzo długi sezon, bo grałem do końca w play-offach NHL (w Boston Bruins – przy red.) i to mi pomogło, więc mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. Gdybym został w domu, to i tak cały czas bym trenował, a granie meczów jest dużo łatwiejsze niż trenowanie” – mówi.

Jagr dziwi się zawodnikom, którzy odmawiają trenerom swoich reprezentacji. Zwłaszcza tym najmłodszym. „Mogę zrozumieć tych, którzy mają rodziny i rzadko widzą je przez cały sezon. Ale wielu młodych zawodników myśli tylko o pieniądzach i kontraktach. Moim zdaniem wystąpienie na Mistrzostwach Świata by im pomogło. Graliby lepiej w kolejnym sezonie, a poza tym mogliby pokazać, co potrafią i wywalczyć sobie lepsze kontrakty” – dodaje 42-letni Czech, który pomyślał też o biznesie i to nieco sentymentalnie. Od trzech lat, wspólnie z władzami miasta Kladno, w którym się urodził, jest właścicielem miejscowego klubu HC, gdzie zaczynał swoją hokejową karierę. Jagrmeister!

Paweł Pluta
fot.: Wikimedia, s.yume 

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1399475076" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "106" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1395" ["visits_counter"]=> string(4) "5880" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "106" ["name"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["about"]=> string(223) "Mężczyźni po 40., którzy osiągają sukcesy, to wielka inspiracja dla każdego dojrzałego faceta. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć lub kontynuować wielkie kariery i osiągać wspaniałe cele po czterdziestce!" ["keywords"]=> string(67) "bohater, dojrzali mężczyźni, sukces po czterdziestce, inspiracje" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-oni-nas-inspiruja" ["lft"]=> string(3) "113" ["rgt"]=> string(3) "114" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook