Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Hołowczyc

Atlantic Worldmaster DRIVER 777 Krzysztof Hołowczyc Limited Edition

Zegarki

Zegarek Atlantic Worldmaster DRIVER 777 - Krzysztof Hołowczyc - Limited Edition to zwieńczenie 10 lat współpracy i partnerstwa jednego z najbardziej utytułowanych polskich kierowców rajdowych oraz jednej z najbardziej rozpoznawalnych i powszechnych, szwajcarskich marek zegarkowych w naszym kraju.

więcej »

Książka: Rajd Dakar. Ludzie przygoda kulisy

Książka, film

Hołowczyc, Kazberuk, Sonik, Małysz, Gryszczuk, Czachor – wywiady z najlepszymi polskimi kierowcami rajdowymi oraz unikalne zdjęcia Jacka Boneckiego z Dakarowej rywalizacji pozwolą spojrzeć na tę legendarną imprezę oczami rajdowców oraz członków zespołów, a przez to zobaczyć i dowiedzieć się więcej niż w jakiejkolwiek relacji telewizyjnej.

więcej »

Hołek: Jestem zawodowym idiotą

Oni nas inspirują

„Dla nas wszystkich kierowców to są igrzyska olimpijskie. Nie ma imprezy o wyższej randze” – mówi o Rajdzie Dakar. W zeszłym roku po wypadku nie wstydził się łez. Tegoroczny zakończył mocnym akcentem, 2. miejscem na 13. etapie oraz szóstym w klasyfikacji generalnej samochodów. Dlaczego wydaje mu się, że jest zawodowym idiotą i jakie sobie stawia cele po 50.?

więcej »
array(3) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2424" ["slug"]=> string(67) "atlantic-worldmaster-driver-777-krzysztof-holowczyc-limited-edition" ["dont_use_tags"]=> string(36) "badanie , forma , autorytet , dowcip" ["title"]=> string(68) "Atlantic Worldmaster DRIVER 777 Krzysztof Hołowczyc Limited Edition" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(304) "Zegarek Atlantic Worldmaster DRIVER 777 - Krzysztof Hołowczyc - Limited Edition to zwieńczenie 10 lat współpracy i partnerstwa jednego z najbardziej utytułowanych polskich kierowców rajdowych oraz jednej z najbardziej rozpoznawalnych i powszechnych, szwajcarskich marek zegarkowych w naszym kraju. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(223) "To zwieńczenie 10 lat współpracy i partnerstwa jednego z najbardziej utytułowanych polskich kierowców rajdowych oraz jednej z najbardziej rozpoznawalnych i powszechnych, szwajcarskich marek zegarkowych w naszym kraju. " ["superbox_title"]=> string(68) "Atlantic Worldmaster DRIVER 777 Krzysztof Hołowczyc Limited Edition" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2424" ["body"]=> string(8031) "

Historia jego powstania jest bezprecedensowa, bowiem nigdy wcześniej tak renomowany producent nie uhonorował swojego ambasadora tego typu wyróżnieniem, dając mu możliwość czynnego udziału w procesie projektowania zegarka.

[ext_img=s]3214[/ext_img]

[article_adv]Model limitowany powstał na bazie znanego Divera z kolekcji Worldmaster o referencji 55470. Zegarek wyposażono w mechanizm kwarcowy Ronda R5040B posiadający funkcję stopera umożliwiającego pomiar z dokładnością do 1/10 sekundy oraz panoramiczny datownik (tzw. “grande date” lub “big date”), którego budowa oparta jest na dwóch tarczach odpowiadających za osobne wyświetlanie wartości dziesiętnych oraz jedności.

Koperta tego modelu jest wykonana ze stali szlachetnej i ma średnicę 44 mm. Wodoszczelność - jak na prawdziwego Divera przystało - wynosi 200 metrów i jest dodatkowo zabezpieczona dzięki zastosowaniu zakręcanej koronki, na której umieszczono logo marki w postaci cyrkla. Kolejnym, typowym dla tego typu czasomierzy elementem jest obracający się wyłącznie w lewym kierunku pierścień z naniesioną na czarnym tle skalą minutową i dużym, wypukłym punktem z masy luminescencyjnej zlokalizowanym na godzinie 12.

Obrzeże lunety zostało wyząbkowane poprzez skośne, okrągłe frezowanie. Zabieg ten w znacznym stopniu ułatwia posługiwanie się tym elementem, również w rękawicach.

[ext_img=s]3215[/ext_img]

Tarcza sportowego Worldmastera została osłonięta sferycznym szkłem szafirowym. Posiada ona poziomy szlif w postaci drobnego prążkowania, co daje bardzo ciekawy, sportowy efekt.

Wewnątrz, w układzie V, znalazły się trzy subtarcze. Prawa pełni funkcję standardowego sekundnika, natomiast dwie pozostałe są wskaźnikami stopera. Dolna prezentuje dziesiętne części sekund, natomiast ostatnia, zlokalizowana na godzinie 9, służy do wskazywania minut, z możliwością pomiaru do pół godziny. Sekundnik stopera został umieszczony na tarczy głównej, co w znacznym stopniu ułatwia odczyt wskazań oraz obliczeń ze skali tachometru, zgrabnie wkomponowanego w zewnętrzną, ukośną krawędź tarczy.

Wskazówki główne, godzinowa i minutowa, zostały wypolerowane i obficie pokryte masą świecącą w celu poprawienia widoczności pod wodą. Nad ich osadą usytuowano nazwę marki, pisaną charakterystyczną, pochyłą czcionką, oraz rok powstania firmy. Nieco wyżej znalazło się podwójne okno datownika.

W tym miejscu kończą się cechy wspólne dla kolekcji standardowej i limitowanej. Czas więc przejść do sedna sprawy i przyjrzeć się bliżej elementom wyróżniającym model opracowany przy udziale Hołka z okazji 10-lecia współpracy z marką Atlantic.


Pierwszą różnicą jest nowa kolorystyka. Wskazówki stopera, sekundnik, obramowania indeksów i tuleje przycisków zyskały soczystą, niebieską barwę. Daje to świetny, sportowy efekt w połączeniu z czarnym kolorem tarczy. Kolejnym wyróżnikiem są indeksy. Wersja klasyczna posiada arabskie oznaczenia godzin parzystych, za wyjątkiem 12. Limitowany DRIVER ma wyłącznie jeden indeks arabski i to dość nietypowy - “7”, czyli szczęśliwa liczba Hołka.

[ext_img=s]3216[/ext_img]

[article_adv]

 

Jest to wynik konsultacji z panem Krzysztofem i jednocześnie jeden z najważniejszych elementów, który musiał uwzględniać projekt jego marzeń. Symbolika tej cyfry miała również wpływ na wybór liczby limitacji. Ostatni egzemplarz serii, czyli 777/777 został zarezerwowany dla ambasadora marki i wręczony mu podczas oficjalnej premiery.

Kolejnym “smaczkiem” wersji specjalnej jest autograf Hołka umieszczony z lewej strony tarczy. Zastąpił on logo producenta oraz nazwę kolekcji “Worldmaster”, które występują w opcji standardowej.

[ext_img=s]3217[/ext_img]

Graficzną równowagę dla podpisu stanowią elementy umieszczone po drugiej stronie cyferblatu. Znajdziemy tam informacje o limitacji modelu i ilości dostępnych sztuk oraz nazwę “DRIVER”, która z jednej strony stanowi ciekawą grę słów, bowiem w wersji standardowej, widnieje słowo “Diver”, z drugiej strony doskonale utożsamia się z osobą ambasadora, w końcu Krzysztof Hołowczyc to świetny kierowca, a nie nurek :)

[ext_img=s]3218[/ext_img]

Reszta wyróżników tej wyjątkowej wersji znajduje się na zakręcanym deklu. W części centralnej znalazły się trzy piramidalnie ustawione siódemki będące jednocześnie logo tej limitowanej wersji. Nieco niżej zgrabnie wkomponowano w nie grafikę przedstawiającą sportowy super samochód. Nad nimi umieszczono duży, odręczny autograf Hołka, a na samym dole indywidualny numer limitacji. Wszystkie te elementy zostały zamknięte w pierścieniu wypełnionym sportową szachownicą. Na zewnętrznej części umieszczono podstawowe informacje dotyczące użytych do produkcji materiałów, wodoszczelności oraz szwajcarskiego rodowodu.

[ext_img=s]3219[/ext_img]

Oczywiście, tak wyjątkowy model musi posiadać również godne opakowanie. Pod tym względem projektanci, z ambasadorem marki na czele, również sprostali zadaniu. Zegarek wyposażono bowiem w sygnowane pudełko obłożone włóknem węglowym, w którym poza samym czasomierzem znajduje się dodatkowy, karbonowy pasek podszyty skórą i wykończony niebieską nicią oraz narzędzie do jego wymiany. Standardowa poduszka, na której zazwyczaj spoczywa czasomierz, została zastąpiona przez etui, które może służyć również jako opakowanie podróżne, chroniące zegarek podczas transportu.

[ext_img=s]3220[/ext_img]

Krzysztof Hołowczyc to osoba, która może pochwalić się olbrzymimi osiągnięciami w świecie sportów motorowych oraz sukcesami biznesowymi. Przy tym wszystkim pozostał on normalnym, skromnym człowiekiem o nieskazitelnym wizerunku. Dzięki temu budzi w ludziach wyłącznie pozytywne uczucia. Elegancja, styl, stabilność, elokwencja, uśmiech, życzliwość... to tylko niektóre z jego znaków rozpoznawczych.

Wybór takiej persony na ambasadora, to prawdziwy marketingowy majstersztyk. Jednak współpraca Hołka z marką Atlantic to nie tylko biznes. Jak podkreśla pan Krzysztof, to zdecydowanie więcej - to emocje i “zaufanie, które zbudował czas”. Ciekawy jest fakt, że biorąc udział w spotach reklamowych promujących inne marki, zegarek nigdy nie znika z jego nadgarstka. Stał się nie tylko elementem jego stroju, lecz całego wizerunku.

[ext_img=s]3221[/ext_img]

Wybór modelu Worldmaster Diver do stworzenia wersji limitowanej, dedykowanej Krzysztofowi Hołowczycowi to strzał w dziesiątkę. Chyba żaden inny czasomierz w ofercie marki Atlantic nie łączy w sobie tak wielu cech, które można utożsamiać z jej ambasadorem.

Dzięki funkcjonalności stopera i obrotowego pierścienia, uniwersalnemu stylowi i możliwości zmiany bransolety na pasek, doskonałym parametrom zegarka dla nurków oraz niezwykłej personalizacji udało się zamknąć w tym modelu prawdziwego „ducha Hołka”.

Cena detaliczna DRIVER’a 777 wraz z całym dodatkowym wyposażeniem wynosić będzie 3 500 złotych. Zegarek trafił do sprzedaży na początku listopada 2017 roku.

Paweł Zgiep
www.zegarkiipasja.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1510744620" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "29" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2424" ["visits_counter"]=> string(4) "4943" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "29" ["name"]=> string(7) "Zegarki" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(7) "Zegarki" ["about"]=> string(185) "Męski zegarek określa osobowość mężczyzny. Zegarek to najpopularniejszy męski gadżet i element męskiej biżuterii. Czym powinien cechować się idealny zegarek dla mężczyzny?" ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(9) "0-zegarki" ["lft"]=> string(2) "71" ["rgt"]=> string(2) "72" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1958" ["slug"]=> string(41) "ksiazka-rajd-dakar-ludzie-przygoda-kulisy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(47) " Książka: Rajd Dakar. Ludzie przygoda kulisy " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(361) "Hołowczyc, Kazberuk, Sonik, Małysz, Gryszczuk, Czachor – wywiady z najlepszymi polskimi kierowcami rajdowymi oraz unikalne zdjęcia Jacka Boneckiego z Dakarowej rywalizacji pozwolą spojrzeć na tę legendarną imprezę oczami rajdowców oraz członków zespołów, a przez to zobaczyć i dowiedzieć się więcej niż w jakiejkolwiek relacji telewizyjnej. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(30) "Dakar rozgrywa się w głowie " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1958" ["body"]=> string(4477) "

Dakar jest największym wyzwaniem dla wszystkich zaangażowanych w sporty motorowe. I nie chodzi tu tylko o ekstremalne warunki i mordercze tempo wyścigu. Wszyscy rajdowcy zgodnie twierdzą, że jest to przede wszystkim próba charakteru, wytrzymałości i opanowania, której poddają się wszyscy uczestnicy rajdu, czyli ponad 2000 osób przemieszczających się w niesprzyjającym, obcym terenie przez dwa tygodnie, dzień i noc, prawie nie śpiąc. I nie chodzi tu tylko o zawodników, którzy są najważniejsi, ale o wszystkich pozostałych, którzy pracują, kiedy kierowcy odpoczywają: mechanicy, służby medyczne, dziennikarze, osoby odpowiedzialne za logistykę, a nawet kucharze. Wszyscy są elementami jednego wielkiego mechanizmu, a najmniejszy błąd może kosztować kogoś życie. Bo, jak pisze Jacek Bonecki: Rajd Dakar nie wybacza błędów. Tych popełnianych przez mechaników, a tym bardziej tych, którym winny jest kierowca. Brzmi to patetycznie, ale tak jest w rzeczywistości. Na zwycięstwo składa się bowiem tak wiele różnych czynników, że niedopilnowanie jednego elementu może oznaczać koniec marzeń.

Maratony, teren, zagrożenia

Maratony to z założenia najtrudniejsze dni rywalizacji w Dakarze, które były charakterystyczne dla afrykańskich edycji zmagań. Po zakończeniu odcinka specjalnego zawodnicy docierają na zaimprowizowany biwak, na którym na ogół panują spartańskie warunki, ale przede wszystkim nie ma zespołów serwisowych. Każdy musi dokonać niezbędnych napraw we własnym zakresie przy użyciu bardzo ograniczonej liczby narzędzi oraz części.

(…)

Niespodzianki wielokrotnie sprawia również teren. Choćby Słynny fesz fesz. Typ piasku uwielbiany przez fotografów i kibiców, a znienawidzony przez kierowców. Kiedy samochody w bardzo głębokim fesz feszu wjeżdżają w dziurę, tworzą obraz przypominający wybuch. (…) Albo wyschnięte koryta rzeczne, w których roi się od drobnych kamieni, strzelających spod kół na wszystkie strony.

(…)

Unikanie tego typu niebezpieczeństw to przede wszystkim rola pilota. Motocykliści i quadowcy sami są sobie sterem, żeglarzem i okrętem, ale kierowcy samochodów i ciężarówek mają ze sobą na pokładzie nawigatora. Mogą dzięki temu jechać zdecydowanie szybciej, ponieważ nie muszą dzielić swojej uwagi pomiędzy prowadzenie pojazdu i czytanie mapy. Koncentrują się na sprawnym pokonaniu terenu, korzystając ze wskazówek swojego partnera. On odczytuje je z tzw. roadbooka. Mapy, czy też bardziej schematycznego zbioru informacji na temat skrętów, mijanych punktów charakterystycznych oraz niebezpiecznych miejsc. Oznaczenia opatrzone są oczywiście kilometrami, które z kolei pokazują metromierze umieszczone w pojeździe. Nie ma więc systemu GPS, czy innych skomplikowanych technologii. Wszystko przypomina bardziej harcerską grę terenową, gdzie strzałki wskazują skręt za rzeką, następnie odbicie obok kępy drzew, jazdę prosto aż do skupiska opuszczonych zabudowań itd...

[ext_img=o]1961[/ext_img]Relacje z tej legendarnej imprezy zebrane przez autora w rozmowach z kierowcami przedstawiają kulisy Dakarowych zmagań, zależności, zasady, sukcesy, porażki i ich przyczyny, a także anegdoty z życia obozowego. Książka Jacka Boneckiego to także zbiór osobistych historii i wspomnień rajdowców i członków ekip, a także samego autora. Każda zbliża nas do poznania prawdy o wyścigu, ale także samych kierowcach, którzy stają do walki z naturą i własnymi słabościami. Bo Dakar rozgrywa się przede wszystkim w głowach jego uczestników – podkreślają wszyscy – A każdy, kto dotarł do mety jest już zwycięzcą.

Jacek Bonecki – najsłynniejszy polski fotograf i operator od blisko dwudziestu lat dokumentujący ten największy rajd na świecie. Autor absolutnie wyjątkowych fotografii, które doczekały się wielu publikacji w książkach, najlepszych magazynach i na wystawach. Jego książkę o Dakarze rekomendował sam Etienne Lavigne – szef rajdu.

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1454078774" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "49" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1958" ["visits_counter"]=> string(4) "2866" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "49" ["name"]=> string(15) "Książka, film" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(15) "Książka, film" ["about"]=> string(144) "Książka dla faceta? Dowiedz się, co warto czytać, na co się wybrać do kina i do których filmów wracać. Męska kultura z dobrej półki." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(14) "0-ksiazka-film" ["lft"]=> string(2) "35" ["rgt"]=> string(2) "36" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1302" ["slug"]=> string(29) "holek-jestem-zawodowym-idiota" ["dont_use_tags"]=> string(10) "ciśnienie" ["title"]=> string(32) "Hołek: Jestem zawodowym idiotą" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(383) "„Dla nas wszystkich kierowców to są igrzyska olimpijskie. Nie ma imprezy o wyższej randze” – mówi o Rajdzie Dakar. W zeszłym roku po wypadku nie wstydził się łez. Tegoroczny zakończył mocnym akcentem, 2. miejscem na 13. etapie oraz szóstym w klasyfikacji generalnej samochodów. Dlaczego wydaje mu się, że jest zawodowym idiotą i jakie sobie stawia cele po 50.? " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(20) "Krzysztof Hołowczyc" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1302" ["body"]=> string(7450) "

Biorąc pod uwagę, jak się prezentuje oraz w jakiej jest dyspozycji fizycznej, niektórym trudno będzie uwierzyć, że Krzysztof Hołowczyc w czerwcu skończy 52 lata. Broń Boże, nikomu wieku nie wypominamy. Wręcz przeciwnie – jesteśmy nieustannie pod wrażeniem osiągnięć popularnego Hołka, który kompletnie nie przejmuje się metryką i można by rzec, że jest wzorcem człowieka sukcesu. Miniony rok zakończył jako zdobywca Pucharu Świata FIA w cross-country.

Ja, dorosły facet, płakałem

„Czuję się świetnie, chociaż przy pewnych ćwiczeniach czy ruchach organizm przypomina mi delikatnym bólem, że miałem pęknięte trzy żebra, silne stłuczenie kilku innych oraz złamanie ósmego kręgu piersiowego i uszkodzenie czwartego lędźwiowego” – mówi Krzysztof Hołowczyc. To efekty wypadku podczas ubiegłorocznego Rajdu Dakar, gdy jego samochód zjechał z trzyipółmetrowej skarpy i uderzył w ścianę przykrytą piachem. Hołek wysiadł z auta o własnych siłach, ale chwilę potem upadł.

„Nie mogłem się powstrzymać od łez. Ja, dorosły facet, płakałem, patrząc na mijające mnie pojazdy. Nie mogłem się z tym pogodzić, że to już koniec, że nie tylko mój wielomiesięczny wysiłek włożony w przygotowania, ale i mechaników oraz wspierających mnie osób, poszedł na marne” – wspomina jeszcze po roku.

Hołowczyc trafił do szpitala, ale zaraz oświadczył: „ja jeszcze wstanę, jeszcze się podniosę”. Nie ukrywał też, że wypadek był zawiniony przez niego. „Denerwują mnie opinie, jak ktoś usprawiedliwia porażkę wszystkim, co możliwe dookoła: trudna trasa, wymagający rywale, fatalna pogoda, zbyt silny wiatr, zmowa... To takie polskie, nie tylko w sporcie” – irytuje się Hołowczyc i dodaje, że z każdego wypadku wyciąga daleko idące wnioski.

Jak powiedział, tak zrobił. Podniósł się i od razu zaczął przygotowania do kolejnej edycji Dakaru, bo jak mówi: „Dla nas wszystkich kierowców to są igrzyska olimpijskie. Wszystkie testy, sprawdziany, zawody, jakby je zwać, są podporządkowane tylko temu jednemu – Dakarowi. I tak też traktowałem udział w ośmiu ciężkich rajdach zaliczanych do Pucharu Świata. Startowała w nich elita kierowców, dlatego też końcowe zwycięstwo ma swoją wartość”.

Nasze pojazdy są jak czołgi

Do kolejnej edycji przygotowywał się przez blisko rok. „Położyłem nacisk na wytrzymałość i mięśnie kręgosłupa. Sporo ćwiczyłem, biegałem, jeździłem na rowerze, pływałem. Wstrząsy i uderzenia podczas pokonywania poszczególnych odcinków są tak duże, że żadne normalne auto tego nie wytrzyma. A człowiek? Po przejechaniu 10 km powinien się rozpaść kręgosłup. Dlatego nasze pojazdy są jak czołgi” – wyjaśnia polski kierowca.


Tegoroczny Rajd Dakar był dla Hołowczyca dziewiątym startem w tej najbardziej prestiżowej imprezie. Jadąc z rosyjskim pilotem Konstantinem Żilcowem (X-Raid/Lotto Team) 51-letni olsztynianin dwukrotnie mijał metę etapów na drugiej pozycji. W klasyfikacji generalnej samochodów dało to wysoką, szóstą pozycję. Na siódmym miejscu uplasowali się Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem (Orlen Team), na dziewiątym Martin Kaczmarski z Portugalczykiem Filipe Palmeiro (X-Raid/Lotto Team) i na 13. Adam Małysz z Rafałem Martonem (Orlen Team).

„Dakar nigdy nie był łatwy, ale tegoroczna edycja należała do najtrudniejszych w jakich brałem udział (także z uwagi na upały – przyp. red.). Było dużo bardzo długich odcinków trudnych technicznie i nawigacyjnie. Cieszę się, że dojechaliśmy na metę na szóstej pozycji, biorąc pod uwagę nasze liczne przygody” – mówi Hołowczyc, choć nie ukrywa, że czuje pewien niedosyt, gdyż w 2009 i 2011 roku kończył na piątej pozycji. „Każdy przyjeżdża tu po to, aby przynajmniej stanąć na podium. Ale taki jest ten rajd – nieprzewidywalny, nie można z góry niczego zakładać. Po zeszłorocznym wypadku starałem się jechać równym tempem, rozsądnie, nie szarżować” – zaznacza Hołek, który zaczynał od kartingu jeszcze w szkole podstawowej, a na trasę swojego pierwszego rajdu Kormoran w 1984 roku wyruszył... Fiatem 125p.

Jego marzeniem pozostaje wciąż zwycięstwo w najtrudniejszym rajdzie na świecie – Dakarze. I mimo tego, że jest już po pięćdziesiątce, ma na to spore szanse. Po pierwsze olsztynianin lubi rajdy trudne technicznie. Po drugie, jak sam mówi: „Im gorzej, tym dla mnie lepiej”. Po trzecie, wkrótce rozpoczyna przygotowania do przyszłorocznego Dakaru.

Jestem zawodowym idiotą

Do tego, co robi na trasie rajdów Krzysztof Hołowczyc podchodzi z dystansem i humorem. „Proszę się przyjrzeć temu, co robimy: zbiera się paru facetów, gnają po gigantycznych wydmach na złamanie karku i jeden drugiemu udowadnia, że jest mocniejszy. (śmiech) Kiedy patrzę na siebie z boku, to wydaje mi się, że jestem zawodowym idiotą. Po co facet robi coś, co na pewno będzie go bolało, na pewno będzie go to kosztowało mnóstwo wyrzeczeń i jeszcze przyniesie pot i łzy?! Jesteśmy bandą rycerzyków, którzy chcą rozłożyć pawi ogon i pokazać swoim damom siłę” – mówił w zeszłym roku na łamach „Gali”.

Pytany tam o swoją popularność wśród kobiet Hołek odpowiedział: „Być może emanuje ze mnie wielka radość, że robię w życiu to, co kocham? Myślę, że kobiety może pociągać we mnie ten element życiowego spełnienia...”. Dodajmy, że prywatnie polski kierowca jest bardzo szczęśliwym mężem (żona Danuta), ojcem trzech córek (Alicja, Antonina, Karolina), a dzięki tej ostatniej został niedawno dziadkiem.

W wywiadzie dla „Gali” Hołowczyc przyznał też, że seks tuż przed zawodami zmniejsza jego szanse w rywalizacji: „Nie wiem, dlaczego tak to działa, ale tak jest. Może trzeba się wygłodzić i wtedy jesteś większym wojownikiem, jesteś bardziej nabuzowany? W sporcie wyczynowym na najwyższym poziomie w zasadzie musisz być bezwzględnym egoistą i samolubem, który chce tylko jednego – zwyciężyć”.

Hołek społecznikiem

Krzysztof Hołowczyc udziela się nie tylko na rajdowych trasach. Znany jest z zaangażowania w sprawy dotyczące bezpieczeństwa ruchu drogowego (w 2004 roku powołał fundację „Kierowca Bezpieczny”). Autorytet, jakim cieszy się jego osoba, wielokrotnie z powodzeniem został wykorzystany w różnego rodzaju akcjach społecznych, m.in.: „Jestem Europejczykiem”, „Pij mleko – będziesz Wielki”. Hołek angażuje się intensywnie w prace Stowarzyszenia „Olimpiady Specjalne Polska” (dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo). Od grudnia 2007 do lipca 2009 sprawował mandat posła do Parlamentu Europejskiego.

Paweł Pluta
fot.: wikimedia

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1390500377" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "106" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1302" ["visits_counter"]=> string(5) "21443" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "106" ["name"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Oni nas inspirują" ["about"]=> string(223) "Mężczyźni po 40., którzy osiągają sukcesy, to wielka inspiracja dla każdego dojrzałego faceta. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć lub kontynuować wielkie kariery i osiągać wspaniałe cele po czterdziestce!" ["keywords"]=> string(67) "bohater, dojrzali mężczyźni, sukces po czterdziestce, inspiracje" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(19) "0-oni-nas-inspiruja" ["lft"]=> string(3) "113" ["rgt"]=> string(3) "114" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook