Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

hobby

Spełnij marzenia o lataniu

Nowe hobby

Szukasz pomysłu na fantastyczne hobby? A gdyby tak nauczyć się pilotowania samolotów? Na początek małe i zwinne maszyny, potem może coś większego. Lotnictwo to może być największa przygoda twojego życia. Podpowiadamy, od czego ją zacząć.

więcej »

Fenomen grup rekonstrukcyjnych

Nowe hobby

Przez obserwatorów są nazywani różnie – zapaleńcami, pasjonatami, bywa, że i fanatykami. Rekonstruktorzy historyczni, bo o nich mowa, zasłużenie cieszą się coraz większą popularnością. Są wśród nich znawcy i kolekcjonerzy militariów i przedmiotów użytkowych z różnych epok, białej i palnej broni, osoby żywo interesujące się historią. Wszystkich łączy to, że ze swojej pasji potrafili uczynić angażujący, wymagający i na serio godny podziwu styl życia.

więcej »

Zostań preppersem

Nowe hobby

Być może do tej pory miałeś takich ludzi za wariatów, bo słyszałeś tylko, że przygotowują się na koniec świata, by przetrwać apokalipsę. Według nich może ją wywołać m.in. atak terrorystyczny, cyberatak, kryzys gospodarczy, katastrofa naturalna czy wojna nuklearna. Zagrażających nam kataklizmów jest jednak znacznie więcej, dlatego już teraz zostań początkującym preppersem.

więcej » 2

Od prywatnego projektu do mistrzostwa Polski

Motocykle

Poznajcie historię TWISTERA - bazującego na motocyklu Honda CX500 z 1980 roku, który z dużą przewagą zdobył Mistrzostwo Polski na 7. Custom Festival w kategorii Cafe Racer.

więcej »

Hobby po czterdziestce: krótkofalarstwo

Nowe hobby

W dobie internetu i telefonii komórkowej wydawałoby się, że krótkofalarstwo to już relikt zamierzchłych czasów. Tymczasem przesyłanie informacji drogą radiową jest najskuteczniejszym i najbardziej niezawodnym systemem komunikacji, który może stać się również bardzo wciągającym hobby.

więcej »

Pasja składania: dorośli mężczyźni bawią się samolotami

Nowe hobby

Wydawałoby się, że składanie modeli samolotów to hobby dla dzieci. Nic bardziej mylnego. Modelarstwo lotnicze to zabawa dla dużych chłopców, która staje się coraz popularniejszym sposobem na spędzanie wolnego czasu.

więcej » 4

Wybieramy się na szczupaka

Nowe hobby

Rozpoczął się dobry czas na połowy szczupaka. Mimo, że szczupak jest rybą bardzo popularną
w Polsce, niejeden wędkarz marzy o złowieniu naprawdę dorodnej sztuki tego drapieżnika. Jak to zrobić?

więcej »

Z szybowca widać więcej

Nowe hobby

Dlaczego tak bardzo lubimy mieszkać i pracować na piętrze? Dlaczego wspinamy się na pagórki i skaliste szczyty a nie pilnowane dzieci wspinają się na drzewa i dachy? Dlaczego zdobywamy góry? Po co ten ogromny wysiłek? Po to aby pokonać siebie i pochwalić się osiągnięciem, a może dla tych kilku chwil nieskończonego widoku?
Sebastian Kawa

więcej »

Zorganizuj wyprawę wędkarską

Podróże

Polacy coraz chętniej łowią ryby za granicą, uprawiając turystykę wędkarską. Jednak żeby przeżyć przygodę z wędką, wcale nie trzeba wyjeżdżać na duński Bornholm czy do fińskiej Laponii. Samodzielnie zorganizowany wyjazd w Polsce, nad niezbyt odległą wodę, może być równie atrakcyjny. Jak zorganizować wędkarską przygodę?

więcej » 1

Poduszkowy odlot

Nowe hobby

Najpierw warkot i narastający hałas. Po kilku sekundach zza cypla wyłania się pędzące „coś”. Mknie z ogromną
prędkością. Pędzi, jakby lekko unosząc się nad wodą. Nie jest to ani jacht, ani samolot.

więcej »

Jak zrobić ciekawy portret?

Nowe hobby

Sezon urlopowy to czas, kiedy bardzo intensywnie fotografujemy. Wycieczki, podróże - te dalekie (np. do Egiptu, czy Indii) i te bliskie (na działkę lub pobliskie jezioro) to naturalne okazje, by uwiecznić własną rodzinę czy spotkanych nieznajomych. Dowiedz się, jak to zrobić dobrze, tak, by zdjęcia robiły wrażenie nie tylko na ich autorze.

więcej »

Hobby z grubej rury

Nowe hobby

Kto z naszego pokolenia nie bawił się w Czterech Pancernych? Chyba nie ma takich. Niedzielny ranek w telewizji rozpoczynał Telewizyjny Klub Pancernych. Później kolejny odcinek kultowego serialu a zaraz po nim zbiórka przy trzepaku i odgrywanie ról Janka, Gustlika, Grigorija, Olgierda, Tomusia a każdy nawet podwórkowy Burek awansował na Szarika. Były też Marusie i Lidki. Za Rudego 102 „robiły” różne przedziwne konstrukcje wspomagane dużą wyobraźnią... no, bo skąd wziąć czołg??? Bez szans.

więcej » 1

Szpiedzy? Nie, spotterzy.

Nowe hobby

Jest jak myśliwy. Wstaje o dziwnych porach, ładuje swój specjalistyczny sprzęt do torby, jedzie wiele kilometrów, po czym ustawia się w starannie wybranym miejscu i, gotowy do strzału, czeka na swoją zdobycz. Na samolot.

więcej » 2

Fotografia w zimie

Nowe hobby

Gdy jest zimno, a wręcz mroźno, nie jest łatwo fotografować, jednak żal nie wykorzystać pięknych zimowych widoków o tej porze roku. Ale nie trzeba się obawiać robienia zdjęć w niskich temperaturach. Warto tylko pamiętać o zasadach, które uchronią aparat przed awarią czy zniszczeniem.

więcej »

Nurkowanie – przejście w inny świat

Rusz się!

Nurkowanie to rozrywka wymagająca sprawności fizycznej i silnego charakteru. To nie jest ani najłatwiejsze, ani najtańsze hobby, jednak trud naprawdę się opłaca. Zwiedzanie podwodnego świata może dostarczyć emocji na najwyższym poziomie i niesamowitych, niepowtarzalnych przeżyć estetycznych.

więcej » 1

Temat i kompozycja zdjęcia

Nowe hobby

Wiesz już jak ustawić swój aparat, gdzie i co naciskać, żeby zrobić poprawne zdjęcie. Wiesz, bo przeczytałeś instrukcję obsługi. Teraz należy zastanowić się nad tym, co zrobić, aby zdjęcie było nie tylko dobre pod względem technicznym, ale aby stało się także ciekawe. Co to znaczy ciekawe zdjęcie? Odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta.

więcej » 1

Twój pierwszy aparat

Nowe hobby

Aparat jest nieodłącznym towarzyszem podróży. Rejestrujemy nim ważne dla nas chwile, ciekawe miejsca, krajobrazy, napotkanych ludzi. Jednak jak to się dzieje, że potem oglądane zdjęcia wyglądają inaczej: już tak nie porywają i nie wywołują emocji. Najłatwiej wszystko zrzucić na aparat – bo nasz nie jest modelem robiącym „ładne zdjęcia”.

więcej » 2

Czy warto kupić motocykl po czterdziestce? Tak!

Motocykle

Czy kupno przez dojrzałego mężczyznę pierwszego motocykla można uznać za pośredni przejaw kryzysu wieku średniego? Czy motocykl taki jest chęcią przedłużenia młodości, ucieczki od wieku i obowiązków, czy też raczej – spełnieniem młodzieńczych marzeń, na które wreszcie możesz sobie pozwolić? A może motocykl to po prostu... motocykl? Na pytanie czy warto kupić motocykl, odpowiedź brzmi – tak. Dlaczego?

więcej » 37

Życie zaczyna się po 40.

Podsumuj 40

Kiedy mężczyzna staje po „lepszej stronie” czterdziestki, zdarza mu się przeżyć pierwszy poważny kryzys. Zwie się to „kryzysem wieku średniego”. Ale czy to naprawdę „kryzys”? A może „nowe życie”? Wielu z was być może zadaje sobie pytanie, co można jeszcze zrobić po czterdziestce? Odpowiadamy: wszystko, co się chce! Przekroczenie magicznej bariery ma więcej plusów, niż minusów. Tak naprawdę życie zaczyna się po 40.

więcej » 17
array(19) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2943" ["slug"]=> string(26) "spelnij-marzenia-o-lataniu" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(28) "Spełnij marzenia o lataniu " ["avatar_description"]=> string(63) "Latanie daje przeżycia nieporównywalne z innymi. Fot. Pixabay" ["avatar_alt_text"]=> string(13) "Cessna widok " ["lead"]=> string(255) "Szukasz pomysłu na fantastyczne hobby? A gdyby tak nauczyć się pilotowania samolotów? Na początek małe i zwinne maszyny, potem może coś większego. Lotnictwo to może być największa przygoda twojego życia. Podpowiadamy, od czego ją zacząć. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(255) "Szukasz pomysłu na fantastyczne hobby? A gdyby tak nauczyć się pilotowania samolotów? Na początek małe i zwinne maszyny, potem może coś większego. Lotnictwo to może być największa przygoda twojego życia. Podpowiadamy, od czego ją zacząć. " ["superbox_title"]=> string(28) "Spełnij marzenia o lataniu " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2943" ["body"]=> string(7983) "

[powiazane]Latanie w przestworzach od wieków było marzeniem człowieka. Pragnęliśmy jak ptaki szybować po niebie i kosztować nieporównywalnej z niczym wolności. Dziś, choć samolot stał się elementem codzienności i nie ma już w sobie nic z magii, wielu z nas chciałoby zasiąść za jego sterami, wzbić się w niebo i latać. Niewielu jednak osiąga ten cel - boimy się tego z różnych powodów, na temat nauki latania krąży też wiele mitów, które sprawiają, że potencjalni doskonali piloci nawet nie próbują swoich sił w tej dziedzinie. Współcześnie może to być niezwykle ciekawa pasja, która pozwoli na emocjonujące spędzanie wolnego czasu i da umiejętności, które posiada tylko niewielka grupa ludzi. Jak zatem zacząć przygodę z lataniem?

[rekmob1]

Na start, tak jak w każdej innej dziedzinie, warto uwierzyć we własne możliwości. Wokół lotnictwa funkcjonuje wiele mitów, jak na przykład ten, że by zasiąść za sterami samolotu, trzeba się cieszyć idealnym zdrowiem, że podczas szczegółowych testów zostanie wyłapana najmniejsza wada postawy, która nas bezpowrotnie - tak jak noszenie okularów - zdyskwalifikuje. Okazuje się, że nic z tych rzeczy. Najwyższe wymagania tego typu stawia się kandydatom na pilotów wojskowych, natomiast przyszłym posiadaczom licencji szybowcowych czy lotnictwa sportowego wybacza się wiele "wad".

[rek]

Od czego zacząć przygodę z lataniem?

Tu sprawa jest dość prosta, na początku trzeba wybrać aeroklub lub szkołę latania, w której rozpocznie się twoja przygoda z samolotami. Aerokluby są z reguły organizacjami lokalnymi, więc sprawa ogranicza się do znalezienia odpowiadającego ci miejsca. Oczywiście nie ma żadnej "rejonizacji", więc jeśli jakiś najbliższy aeroklub z różnych względów ci się nie spodoba, możesz przystąpić do dowolnego innego. Funkcjonują też prywatne szkoły latania a nawet kursy pilotażu przy liniach lotniczych (organizuje takie np. LOT), które także przygotowują adeptów podniebnych eskapad do ich pierwszego samodzielnego lotu.

Kiedy już znajdziesz odpowiednią dla siebie szkołę, wybierzesz także rodzaj kursu, który chcesz zrobić (a dostępnych jest wiele możliwości, choć dla początkujących hobbystów najlepsze będzie szkolenie LAPL(A), czyli na licencję pilota samolotu jednosilnikowego turystycznego o wadze do 2000 kg), trzeba wykonać badania lekarskie, które kończy się orzeczeniem Part-MED co najmniej 2 klasy.

Tego typu badania obejmują analizę moczu, krwi (morfologia i glukoza), EKG, audiogram, konsultacje u okulisty oraz laryngologa. Jeśli chcesz w przyszłości robić większą karierę w lotnictwie, warto od razu zrobić orzeczenie klasy 1 (które stawia wyższe wymagania, ale jest przepustką na wszelkie kursy lotnicze).

Cessna TTX (fot. producenta)
Cessna TTX (fot. producenta)

Szkolenie

Kiedy już przejdziesz wszystkie badania i dostaniesz upragnione orzeczenie lekarskie, możesz się zapisać na kurs pilotażu. Tego typu szkolenie składa się z kilku etapów i nie jest łatwe.

Do czego uprawnia licencja LAPL(A)?

Co dalej po uzyskaniu licencji

Masz 2 drogi - możesz poprzestać na tym, co już osiągnąłeś i np. latać rekreacyjnie małymi samolotami jednosilnikowymi, albo ubiegać się o wydanie bardziej zaawansowanej licencji PPL(A). Prawo do tego nabędziesz, jeżeli zaliczysz co najmniej 15 godzin lotu już po uzyskaniu licencji LAPL(A) i spełnisz kilka dodatkowych warunków.

Cessna Skylyne (fot. producenta)
Cessna Skylyne (fot. producenta)

Ile kosztuje uzyskanie licencji pilota i późniejsze latanie?

Latanie to bardzo piękne hobby, dostarczające niezapomnianych wrażeń, których nie da się porównać z niczym innym. Nie jest to jednak pasja tania. Sam kurs to koszt ok. 2 tys. zł za część teoretyczną i 20 tys. za część praktyczną, co dla wielu osób może się wydawać barierą nie do przekroczenia. Warto jednak pamiętać, że w wielu aeroklubach istnieją specjalne upusty dla członków.

Już po uzyskaniu licencji, o ile nie będziesz posiadał własnego samolotu, czekają cię też opłaty za wynajem maszyn do lotów. Np. w aeroklubie bydgoskim wynajęcie samolotu Cessna 150 to koszt ok. 800 zł za godzinę, a samolotu cessna 172 to już ponad 1650 zł za godzinę lotu. Nieco tańsze są loty doszkalające dla pilotów, którzy już mają licencję. Ceny pomiędzy poszczególnymi aeroklubami dość mocno się różnią, dlatego to dobrze sprawdzić przed wyborem oferty.

Niezależnie od kosztów chyba każdy przyzna, że możliwość latania za sterami samolotu to coś wyjątkowego. Przepiękne widoki, swoboda, szybkość, to wszystko rekompensuje wysokie koszty szkoleń i wynajmu maszyn. Jest to taka dziedzina sportu, która pozwala się sprawdzić w sposób najbardziej wymagający, w końcu sterowanie lotem jednotonowej maszyny to nie byle co. Jedni latają dla widoków, inni - by sprawdzić, jak wiele są w stanie osiągnąć. Niezależnie od motywacji jest to pasja gwarantująca niesamowite przeżycia.

Tomasz Sławiński

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1553188391" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2943" ["visits_counter"]=> string(3) "280" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2919" ["slug"]=> string(30) "fenomen-grup-rekonstrukcyjnych" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(30) "Fenomen grup rekonstrukcyjnych" ["avatar_description"]=> string(32) "Bitwa Warszawska - rekonstrukcja" ["avatar_alt_text"]=> string(32) "Rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej" ["lead"]=> string(491) "Przez obserwatorów są nazywani różnie – zapaleńcami, pasjonatami, bywa, że i fanatykami. Rekonstruktorzy historyczni, bo o nich mowa, zasłużenie cieszą się coraz większą popularnością. Są wśród nich znawcy i kolekcjonerzy militariów i przedmiotów użytkowych z różnych epok, białej i palnej broni, osoby żywo interesujące się historią. Wszystkich łączy to, że ze swojej pasji potrafili uczynić angażujący, wymagający i na serio godny podziwu styl życia. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(491) "Przez obserwatorów są nazywani różnie – zapaleńcami, pasjonatami, bywa, że i fanatykami. Rekonstruktorzy historyczni, bo o nich mowa, zasłużenie cieszą się coraz większą popularnością. Są wśród nich znawcy i kolekcjonerzy militariów i przedmiotów użytkowych z różnych epok, białej i palnej broni, osoby żywo interesujące się historią. Wszystkich łączy to, że ze swojej pasji potrafili uczynić angażujący, wymagający i na serio godny podziwu styl życia. " ["superbox_title"]=> string(18) "Zabawa w historię" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2919" ["body"]=> string(11186) "

[powiazane]Od kilku lat o grupach rekonstrukcyjnych jest bardzo głośno. Prawdziwą popularność przyniosły im zwłaszcza wielkie rekonstrukcje jednej z największych bitew średniowiecznej Europy, które co roku odbywają się na polach Grunwaldu i za każdym razem przyciągają grubo ponad sto tysięcy turystów oraz kilka tysięcy rekonstruktorów z całego kontynentu.

[rekmob1]

Współcześni rycerze wychodzą wtedy w pełnym rynsztunku na pole walki i przy donośnym aplauzie publiczności z wielką pasją odgrywają najważniejsze sceny znanej historycznej bitwy.

Pasjonaci historii

Rekonstruktorzy historyczni to przede wszystkim wielcy pasjonaci historii, jej najprzeróżniejszych epok i rozdziałów. Choć najliczniejsze są grupy zajmujące się przedstawianiem postaci i militariów ze średniowiecza, to jest wielu rekonstruktorów, którzy najlepiej czują się w innych czasach – starożytności, w której funkcjonują grupy wcielające się w rzymskich legionistów, nie brakuje fascynatów kulturami celtyckimi, wikingami, wreszcie bardzo liczne grono stanowią grupy rekonstruujące czasy zdecydowanie bardziej współczesne – czyli I i II wojnę światową.

Co rzuca się w oczy w działalności wszystkich tych grup, to wielkie poświęcenie, zapał i oddanie sprawie, widać to chociażby w zamiłowaniu do detali i zwykle pełna samowystarczalność grup.

Rekonstrukcja obozu rzymskiego
Rekonstrukcja obozu rzymskiego

[rek]

Tanio nie jest

A nie jest to zajęcie tanie: każdy rekonstruktor musi sam zdobyć i zadbać o swój historyczny ekwipunek Ci których stać, kupują oryginalne mundury i broń, mniej zasobnym muszą wystarczyć repliki, ale nawet one do tanich nie należą. Koszt całego umundurowania polskiego żołnierza z lat 30. XX wieku przekracza 4-5 tys. złotych, a im dalej w historię, tym drożej…

Na przykład za średniowieczną zbroję rycerską na Allegro trzeba zapłacić ponad 6 tysięcy, z kolei nieco młodsza, ale popularna zbroja polskiego husarza z charakterystycznymi skrzydłami z piór, to już wydatek ponad 20 tysięcy złotych. A przecież zbroja to nie wszystko, prawdziwy rycerz potrzebuje pełnego ekwipunku – kolczugi, naramienników, butów, no i białej broni. Wszystko to musi kupić za swoje pieniądze. Na szczęście ofert z potrzebnymi przedmiotami jest coraz więcej, można je kupić w sieci.

Międzynarodowy Turniej Rycerski
Międzynarodowy Turniej Rycerski

A na co dzień…

Większość rekonstruktorów to zapaleńcy, jednak poza inscenizacjami bitew czy turniejów rycerskich prowadzą zupełnie normalne życie. Niektórzy są pracownikami korporacji, inni przedsiębiorcami czy zwyczajnymi pracownikami najemnymi lub studentami. Niecodzienna pasja jest dla nich odskocznią od szarej rzeczywistości w biurze czy na uczelni. To świetny sposób na spędzanie wolnego czasu w gronie zaufanych znajomych i przyjaciół, a także doskonały trening wszelkiej aktywności fizycznej, koordynacji ruchu, a często nawet jazdy konnej.

Są też grupy, które starają spędzać ze sobą jak najwięcej czasu – np. latem wyjeżdżają z miast i urządzają sobie prawdziwe wioski wikingów, w których mieszkają z całymi rodzinami, gotują posiłki, trenują walki. Jest to wówczas czymś zdecydowanie więcej niż tylko rekonstrukcją. Staje się oryginalnym stylem życia.

Turniej Byczyna
Turniej Byczyna

Prawdziwa lekcja historyczna

Rekonstruktorzy realizują swoje pasje głównie dla własnej satysfakcji, ale czymże byłoby odgrywanie wielkich historycznych bitew, doniosłych scenek czy rozgrywanie turniejów bez prawdziwej publiczności. A ta nie tylko nie zawodzi, ale wręcz wali na nie przysłowiowymi drzwiami i oknami. Lubimy tego typu spektakle i nie ma się czemu dziwić, każdy, kto choć raz widział podobną inscenizację, z pewnością zechce coś tak widowiskowego zobaczyć ponownie.

Jednak nie jest to wyłącznie zabawa. Uczestnicy rekonstrukcji mają znacznie większe ambicje niż tylko zabawianie tłumów. To co robią, to wielka lekcja historii, nie tylko dla dzieci i młodzieży, którą na inscenizacje tak licznie przyprowadzają rodzice, ale dla wszystkich gości, którzy chcieliby poznawać historię Polski i Europy (a także innych zakątków świata).

Rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej
Rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej

Organizowane są też specjalne pikniki historyczne, a nawet lekcje w szkołach z użyciem fantastycznych rekwizytów, zbroi, mundurów, podczas których młodzi ludzie mają szansę z bliska zapoznać się ze wszelkimi interesującymi artefaktami, ale też usłyszeć związane z nimi prawdziwe historie czy anegdoty. To wszystko kształtuje nie tylko świadomość historyczną, ale wzmaga u oglądających ich narodową dumę i poczucie wysokiej wartości własnego dziedzictwa kulturowego.

Defilada z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości
Defilada z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości

Turnieje, zloty, pikniki, inscenizacje

Najważniejszymi okazjami do zaprezentowania kunsztu i umiejętności grup rekonstrukcyjnych są najczęściej imprezy historyczne związane z wielkimi bitwami. Od Bitwy pod Grunwaldem począwszy, na bitwach i potyczkach współczesnych, np. Bitwie Warszawskiej 1920 roku skończywszy. Często grupy rekonstrukcyjne uświetniają też ważne rocznice i święta państwowe. Rok 2018 był dla nich – ze względu na stulecie odzyskania niepodległości – szczególnie pracowity pod tym względem, bowiem w całym kraju odbyły się setki parad i manifestacji w których uczestniczyły oddziały zarówno w strojach z II dekady XX wieku, jak i wcześniejszych, np. z powstań styczniowego i listopadowego, insurekcji kościuszkowskiej i jeszcze dawniejszych. W Warszawie odbyły się wielkie parady wojskowe, w których brały udział wojska ze wszystkich historycznych epok od początku istnienia państwa polskiego. To wszystko wymagało miesięcy przygotowań.

Przez cały rok odbywają się też turnieje rycerskie, zarówno krajowe jak i międzynarodowe, miasta organizują różnego rodzaju „dni” i pikniki, na których odbywają się pokazy broni, zbroi, mundurów i najciekawszego sprzętu.

Rekonstrukcja bitwy pod Grunwaldem
Rekonstrukcja bitwy pod Grunwaldem

Najciekawsze nadchodzące rekonstrukcje historyczne

1. Turniej rycerski w Opolu

2. Międzynarodowy turniej rycerski pod Byczyną

3. Międzynarodowy Turniej Rycerski Króla Jana III

4. Inscenizacja Bitwy pod Grunwaldem

5. D-Day Hel 2019

 

Tomasz Sławiński

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1551457407" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2919" ["visits_counter"]=> string(3) "349" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2177" ["slug"]=> string(17) "zostan-preppersem" ["dont_use_tags"]=> string(39) " badanie , przywództwo , cel , magazyn" ["title"]=> string(19) "Zostań preppersem " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(401) "Być może do tej pory miałeś takich ludzi za wariatów, bo słyszałeś tylko, że przygotowują się na koniec świata, by przetrwać apokalipsę. Według nich może ją wywołać m.in. atak terrorystyczny, cyberatak, kryzys gospodarczy, katastrofa naturalna czy wojna nuklearna. Zagrażających nam kataklizmów jest jednak znacznie więcej, dlatego już teraz zostań początkującym preppersem." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(19) "Zostań preppersem " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2177" ["body"]=> string(9095) "

[powiazane]Nie jesteś w stanie zapobiec wszystkim zagrożeniom czyhającym w dzisiejszym świecie. Możesz jednak przygotować się na możliwość ich zaistnienia i wziąć na siebie odpowiedzialność, aby przetrwać z najbliższą rodziną. Tak właśnie postrzegają świat preppersi, którzy kierują się zasadą: bądź samodzielny, samowystarczalny i jak najlepiej przygotowany, a poczujesz się bezpieczniej w tak pełnym zagrożeń świecie. To poczucie musi być oparte na wiedzy, praktycznych umiejętnościach (m.in. zdobywanie wody i pożywienia) i przygotowaniu, zarówno mentalnym jak i materialnym (gromadzenie zapasów i akcesoriów).

[advbox]

Pierwsi preppersi pojawili się w Stanach Zjednoczonych, w czasach zimnej wojny, gdy zagrożenie globalnym konfliktem jądrowym było naprawdę realne. Teraz jednak to także bardzo popularny trend, bo nasz świat staje się coraz bardziej niebezpieczny.

Co zagraża ci w Polsce

Terroryści „zajmują się” głównie Europą Zachodnią. Polsce nie grozi wielkie trzęsienie ziemi, a powódź tysiąclecia była 20 lat temu. Czy masz się więc powody by czegoś się obawiać? Kiedy końca dobiegła zimna wojna, wydawało się, że już nawet nie tylko nasze dzieci, ale i wnuki będą żyły w pokoju, a do tego w kraju miodem i mlekiem płynącym. Zatem jeszcze nie tak dawno temu pytanie, czy coś nam tu grozi, odpowiedziałbym z całą pewnością: nie. Ale... minęło zaledwie ćwierć wieku, a na świecie, a głównie w Europie, znów zrobiło się bardzo niebezpiecznie.

Co gorsza, możliwość konfliktu zbrojnego, w którym obszar Polski też stanie się teatrem działań wojennych, nie jest już takim science fiction, jak choćby kilkanaście lat temu. Rosja ma znów wielkomocarstwowe zapędy, a ty masz – dosłownie nad głową – ich obwód kaliningradzki. Wystrzelone z niego rakiety Iskander (zdolne do przenoszenia ładunków nuklearnych) mają w zasięgu większość polskich miast. Jakby tego było mało, w tym roku Rosja przeprowadzi ogromne manewry o nazwie „Zapad”, podczas których zostanie przeprowadzona m.in. symulacja ataku nuklearnego na... Warszawę. Zresztą już nie po raz pierwszy w ostatnim czasie. Tym razem w odpowiedzi na przybycie amerykańskich żołnierzy i sprzętu wojskowego do naszego kraju.

Nie ma co bagatelizować tej sprawy. We wrześniu 2016 roku media obiegła informacja, że niemiecki rząd zachęca ludzi do robienia zapasów na wypadek kryzysu. Niestety, żyjemy może i w ciekawych, ale przede wszystkim niebezpiecznych czasach. Zamachy terrorystyczne powodują, że blady strach padł na mieszkańców europejskich miast. Co jednak będzie, gdy do zamachu zostanie wykorzystana broń biologiczna lub chemiczna? Andrzej Mroczek, ekspert ds. terroryzmu twierdzi, że taki atak jest prawdopodobny, a nasze państwo oraz społeczeństwo są na to słabo przygotowane. Na dodatek wielu politologów oraz strategów wojskowych twierdzi, że zmasowany konflikt jest już niestety, tylko kwestią czasu.

[article_adv]

Musisz być niezależny

Wróćmy zatem do filozofii życia preppersów. Niektórzy postrzegają ich, jak ludzi, którzy budują pod domem bunkier i tam oczekują na koniec świata. To jednak spore uproszczenie. Główną cechą preppersów jest samodzielność. Jeśli chcesz nim zostać, musisz być gotowym przetrwać wraz z rodziną w obliczu grożącej ci zagłady. Najlepiej we własnym domu. Ewentualnie w innym miejscu, gdzie będziesz mógł bezpiecznie przeżyć.

Schrony, obozy uchodźców (o ile są organizowane przez państwo) – jak pokazała historia – nie należą raczej do bezpiecznych miejsc. Musisz więc w sytuacjach kryzysowych polegać wyłącznie na sobie, a nie na instytucjach rządowych. Bądź niezależny, tak byś mógł żyć w przekonaniu, że jesteś w stanie przetrwać, gdy dojdzie do tragedii.


Najważniejsze w sztuce przetrwania

Niezależnie od miejsca, w którym żyjesz i rodzaju zagrożenia, które ci grozi, istnieją pewne wspólne elementy, dzięki którym możesz przetrwać:

Woda. Jak wiadomo, bez wody długo nie przeżyjesz. Bolesna i powolna śmierć następuje po ok. 48 godzinach, a maksymalnie 6 dniach. Fachowcy mówią, że pierwszym zadaniem początkującego preppersa powinno być zgromadzenie zapasów wody, dla siebie i rodziny, na okres około 2 tygodni. Teraz możesz ją bez problemu kupić w sklepie, jednak ekstremalnych przypadkach powinieneś mieć dostęp do wody pitnej i to najlepiej z kilku niezależnych źródeł. Gdy będzie to np. rzeka, jezioro, czy deszczówka (postaw beczkę w ogrodzie), musisz zaopatrzyć się w filtry, a najlepiej dowiedzieć się o sposobach jej filtrowania i samemu umieć zrobić domowy filtr.

Pożywienie. Co prawda przeżyjesz bez jedzenia nawet i kilka tygodni, ale to negatywnie odbije się na twojej kondycji oraz zdrowiu. Teraz w lodówce czy zamrażarce masz zapas pożywienia, być może, na nieco ponad tydzień. Jako początkujący preppers, twoim sukcesem będzie zgromadzenie zapasów żywności, które dadzą ci gwarancje przetrwania co najmniej przez miesiąc. Pamiętaj jednak, że w przypadku kataklizmów nie powinieneś liczyć na przechowywanie jej w lodówce. Powinny to być najlepiej suche i zacienione miejsca. Nie trzymaj też wszystkich zapasów żywności w jednym miejscu. Zgromadzone zapasy powinieneś sukcesywnie zużywać i uzupełniać je nowymi.

Schronienie. Daje poczucie bezpieczeństwa i dobrze wpływa na psychikę w okresie zagrożenia. Jako preppers dąż do tego, by przetrwać kataklizm we własnym domu. Zimą musisz być przygotowany na ogrzanie go na własną rękę (choćby tylko jednego z pomieszczeń, gdzie schronisz się z rodziną). Dobrze więc byś zaopatrzył się w butlę gazową (pamiętaj o bezpiecznym jej przechowywaniu) i palnik lub nawet zwykły piecyk-kozę.

Bardziej zaawansowani czy zamożni preppersi budują własne schrony (może posłużyć do tego celu także ziemianka:

Plecak ewakuacyjny

Co jednak zrobić, gdy dom nie nadaje się zamieszkania? Pomysłem na to jest tzw. plecak ewakuacyjny, w którym musisz mieć najniezbędniejsze rzeczy, pozwalające przeżyć kilka kolejnych dni.

[article_adv]

W skład tego zestawu ucieczkowego powinny wchodzić: zapas wody i filtr lub tabletki do jej uzdatniania, metalowy kubek, zapałki (najlepiej sztormowe), zapalniczka (żarowa lub benzynowa), krzesiwo i jakaś rozpałka (np. chemiczna, tampony, kora brzozy), latarka (zwykła i czołowa), apteczka (może być samochodowa, plus podstawowe lekarstwa), folia termiczna, kurtka, czapka, skarpety, okulary ochronne, dobry nóż, gaz pieprzowy, maseczka przeciwpyłowa, sznurek (najlepiej linka spadochronowa), kompas lub GPS, batony energetyczne, środki higieny (mydło, kremy UV, środek przeciw kleszczom i komarom, szczoteczka i pasta). Gdy przyjdzie ci nocować w chłodne dni pod gołym niebem, przydatne okażą się też śpiwór, karimata czy namiot.

Taki plecak ewakuacyjny najlepiej przechowywać poza miejscem zamieszkania (np. u rodziny czy w pracy), choć najbezpieczniej zakopać go w hermetycznie zamykanej beczce.

Broń

W obliczu kataklizmu, gdy ludzie walczą o przeżycie, nawet twoi najbliżsi i najlepsi sąsiedzi mogą być zdolni do wszystkiego. Dlatego równie ważna dla preppersa jest broń, by w sytuacjach zagrożenia strzec swoich zapasów, a w obliczu głodu zapolować. Jeśli nie masz pozwolenia na broń palną, zaopatrz się i naucz korzystać z wiatrówki. Możesz też sięgnąć po broń białą, czyli łuk lub kuszę (o dobrym nożu, który musisz mieć na wyposażeniu, już wspominałem). Łuk i kusza są legalne w naszym kraju, choć polowanie za ich pomocą jest zabronione. Jednak w obliczu zagrożenia czy walki o przetrwanie, jej użycie będzie wyższą koniecznością.

Na koniec zobacz jak przygotowany do przetrwania najgorszego jest jeden polskich preppersów Adolf Kudliński, o którym mówią, że nie zaskoczy go nawet wojna atomowa:

Paweł Pluta

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1484580901" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(true) ["advbox"]=> string(915) "

Jakie kataklizmy ci zagrażają

 

" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2177" ["visits_counter"]=> string(5) "14047" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2023" ["slug"]=> string(44) "od-prywatnego-projektu-do-mistrzostwa-polski" ["dont_use_tags"]=> string(22) "czas , dowcip , biznes" ["title"]=> string(45) "Od prywatnego projektu do mistrzostwa Polski " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(179) "Poznajcie historię TWISTERA - bazującego na motocyklu Honda CX500 z 1980 roku, który z dużą przewagą zdobył Mistrzostwo Polski na 7. Custom Festival w kategorii Cafe Racer." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(7) "Twister" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2023" ["body"]=> string(2438) "

[powiazane] Wszystko zaczęło się 2 lata wcześniej, kiedy Przemek - doświadczony właściciel warsztatu motocyklowego Wena Moto, wybrał się w podróż do Wrocławia, aby pomóc znajomemu Andrzejowi w zakupie leciwej Hondy CX500. Już podczas podróży Andrzej nie milkł ani na chwilę opowiadając, jakie to cudo można zrobić z poczciwego klasyka.

Już od dłuższego czasu obserwował rynek za oceanem, gdzie pojawiały się pierwsze ciekawe projekty cafe racerów na bazie HONDY CX500.

[article_adv] Przemkowi pomysł się spodobał i stwierdził, że takie customowe projekty mogłyby ożywić trochę monotonną pracę specjalisty od wyczynowych zawieszeń i silników. Myśl o wystartowaniu w mistrzostwach Polski dla Przemka - urodzonego sportowca, który odniósł wiele sukcesów w trialu, podgrzała tylko atmosferę.

Wyjazd był bardzo udany, bo chłopaki przywieźli ze sobą 7 motocykli CX500!

Potem niezliczone godziny myślenia, projektowania i ciężkiej pracy. W końcu ich dziecko wjechało na halę wystawową. Chłopaki nie liczyli na wiele, poprzeczka wisiała bardzo wysoko - customerzy nie obijali się przez ostatni rok i przywieźli do Poznania istne cuda.

Wreszcie godzina próby - ogłoszenie wyników i tu wielka niespodzianka - W kategorii Cafe Racer - najwyższa nota dla TWISTERA z ogromną przewagą punktową!

[ext_img=s]2418[/ext_img]

Najważniejsze dla chłopaków było to, że głosy oddawali doświadczeni customerzy, którzy potrafią docenić solidną robotę i koncept. Na tym jednak niespodzianki się nie kończą - 3 miejsce w klasyfikacji generalnej na najładniejszy motor festiwalu "Pick of excellence" - to nagroda od Custom Chrome Europe Gmbh z Niemiec.

I tak z przyjaźni i pasji powstaje firma - Wena Customs, spełnienie marzeń ich obu aby pracować z pasją i żyć pracą.

[gallery_bare]198[/gallery_bare]

źródło: materiały prasowe

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1462864913" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "85" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2023" ["visits_counter"]=> string(4) "5645" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "85" ["name"]=> string(9) "Motocykle" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Motocykle" ["about"]=> string(169) "Motocykl określa charakter i osobowość faceta. Wybierasz klasyczne choppery czy wolisz szybkie ścigacze? Jaki jest idealny motocykl dla mężczyzny po czterdziestce?" ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(11) "0-motocykle" ["lft"]=> string(2) "75" ["rgt"]=> string(2) "76" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2020" ["slug"]=> string(38) "hobby-po-czterdziestce-krotkofalarstwo" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(40) "Hobby po czterdziestce: krótkofalarstwo" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(303) "W dobie internetu i telefonii komórkowej wydawałoby się, że krótkofalarstwo to już relikt zamierzchłych czasów. Tymczasem przesyłanie informacji drogą radiową jest najskuteczniejszym i najbardziej niezawodnym systemem komunikacji, który może stać się również bardzo wciągającym hobby." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(40) "Hobby po czterdziestce: krótkofalarstwo" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2020" ["body"]=> string(4085) "

Krótkofalarstwo? A co to?

Dla większości ludzi to słowo niewiele znaczy. Z czym to się je? O co w tym chodzi? Mianem krótkofalowca (lub radioamatora) można określić osoby, które posiadają odpowiednie uprawnienia (o których powiem później) i za pomocą radiostacji nawiązują łączności z różnymi innymi fascynatami krótkofalarstwa na całym świecie.
To wspólna cecha krótkofalowców. Niektórzy budują radiostacje sami, ale dla większości (która nie posiada aż tak zaawansowanej wiedzy technicznej) pozostaje zakup radiostacji fabrycznej.

[ext_img=s]2414[/ext_img]

Klasyczna radiostacja krótkofalowa

Dlaczego to hobby może być atrakcyjne?

Poza samym dreszczykiem emocji podczas nawiązywania łączności z odległym kontynentem, możliwością rozmów z tysiącami ludzi na całym świecie (i to z pominięciem jakiejkolwiek infrastruktury pośredniczącej, jak np. telefonia czy internet), pozostaje jeszcze kwestia możliwości łączenia tego hobby z innymi zainteresowaniami i aktywnością fizyczną w terenie.

[ext_img=s]2415[/ext_img]

Radiostacja przenośna w zestawie rowerowym

Przykładem mogą być piesze wędrówki górskie i radiostacja ręczna. Nie ma nic przyjemniejszego, niż stanąć na szczycie świeżo zdobytej góry i nawiązać stamtąd kontakt z kimś odległym o setki kilometrów.
Również żeglarze docenią to hobby – wyposażeni w radiostację krótkofalarską będą w stanie utrzymywać łączność bez telefonu satelitarnego z dowolnym zakątkiem ziemi. Hobby to, a raczej możliwości jakie oferuje, jest także bardzo atrakcyjne dla wszelkiego rodzaju grup survivalowych, preppersów.

[ext_img=s]2416[/ext_img]

Radiostacja samochodowa

Zmotoryzowani krótkofalowcy doceniają zalety systemu APRS oraz sieci przemienników radioamatorskich, dzięki którym podczas trasy są w stałym kontakcie z innymi krótkofalowcami. Bardzo często krótkofalowcami z bardzo praktycznych przyczyn zostają modelarze lub paralotniarze.

[article_adv]

Jak zostać krótkofalowcem? Czy trudno jest uprawiać to hobby?

Wbrew pozorom, rozpoczęcie przygody z krótkofalarstwem nie jest trudne. Najprościej jest nawiązać kontakt z kimś, kto pomoże i odpowie na pytania. Świetnym miejscem do takiego startu są kluby krótkofalarskie. Spotykają się tam pasjonaci i pomagają sobie nawzajem poznawać tajniki tego hobby. Istnieją również specjalistyczne witryny zajmujące się promowaniem krótkofalarstwa z masą użytecznych informacji.

Istotną rzeczą, którą każdy, kto chce zostać aktywnym krótkofalowcem, musi zrobić, jest zdobycie odpowiednich uprawnień. Jako że krótkofalowcy znajdują się na całym świecie, by uniknąć bałaganu, każdy z krótkofalowców musi posiadać niezbędne minimum wiedzy, by uprawiać to hobby.

W Polsce egzaminami i przyznawaniem uprawnień, zajmuje się Urząd Komunikacji Elektronicznej. Po pomyślnym zdaniu egzaminu otrzymuje się świadectwo operatora w radiokomunikacyjnej służbie amatorskiej. Następnie na podstawie takiego świadectwa UKE wydaje licencję radioamatorską wraz ze znakiem identyfikacyjnym. Licencja ta daje nam możliwość czynnego uprawiania krótkofalarstwa na terenie Polski, a także w większości cywilizowanych krajów.

Dobre miejsce by rozpocząć przygodę z krótkofalarstwem: www.pzk.info.pl

Ryszard Labus
tech4.pl/SQ9MDD

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1462778502" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2020" ["visits_counter"]=> string(5) "13380" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1556" ["slug"]=> string(54) "pasja-skladania-dorosli-mezczyzni-bawia-sie-samolotami" ["dont_use_tags"]=> string(30) " akt , forma , album , magazyn" ["title"]=> string(62) "Pasja składania: dorośli mężczyźni bawią się samolotami" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(227) "Wydawałoby się, że składanie modeli samolotów to hobby dla dzieci. Nic bardziej mylnego. Modelarstwo lotnicze to zabawa dla dużych chłopców, która staje się coraz popularniejszym sposobem na spędzanie wolnego czasu. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(16) "Pasja składania" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1556" ["body"]=> string(3734) "

[powiazane] Jest to hobby wymagające dużego zaangażowania, cierpliwości i precyzji. Uczy systematyczności i dokładności, zmusza do korzystania z wielu dziedzin nauki – od rysunku technicznego poprzez matematykę, geometrię, fizykę, chemię, aż do malarstwa. Najbardziej doświadczeni modelarze sami projektują, budują i latają stworzonymi przez siebie samolotami. Ich pasja to coś więcej niż dobra zabawa, to sport.

W ramach modelarstwa lotniczego buduje się modele samolotów napędzanych silnikiem spalinowym lub elektrycznym. Mogą to być modele sterowane zdalnie lub latające swobodnie. Tworzone są także modele szybowców. W ramach tej dyscypliny odbywają się różnego typu zawody międzynarodowe.

[article_adv] Miłośnicy samolotów mogą korzystać z gotowych modeli dostępnych w specjalnych sklepach. Ich ceny są bardzo różnorodne i wahają się od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Na rynku pojawiły się także wydawnictwa, dzięki którym krok po kroku i część po części można złożyć konkretny model. Przykładem może być tutaj kolekcja Spitfire Radiocontrol – dzięki niej pasjonaci składają myśliwiec z czasów II wojny światowej w skali 1:10. Wiernie odwzorowany, zbudowany z lekkich i wytrzymałych elementów – drewna balsy i anodowanego aluminium. Jest dobrą alternatywą dla początkujących modelarzy - montaż ułatwiają szczegółowa ilustrowana instrukcja, praktyczne porady i specjalne szablony.

Modelarstwo samolotowe RC to nie tylko „dłubanie” i składanie modeli samolotów w domowym zaciszu. To także, a może nawet przede wszystkim, okazja do aktywnego wypoczynku poza domem, w gronie przyjaciół. Jednak, aby złożony przez nas samolot wzbił się w powietrze, potrzebna jest aparatura sterująca. W jej skład wchodzą nadajnik i odbiornik pracujące na wspólnym kanale częstotliwości oraz serwomechanizmy, które poruszają statecznikami i innymi ruchomymi częściami modelu, reagując na ruchy drążków osoby sterującej. „Komendy” z ziemi są przekazywane bezprzewodowo - za pomocą fal radiowych.

Sterowanie takim samolotem nie jest wbrew pozorom sprawą łatwą, dlatego przygodę z lataniem najlepiej zacząć pod okiem doświadczonego „pilota”. Bo czyż nie byłoby prawdziwym nieszczęściem rozbić swój ukochany model już przy pierwszej próbie? Gdzie znaleźć takich doświadczonych pilotów? Wystarczy odwiedzić jedno z for internetowych poświęconych modelarstwu lub poszukać klubu zrzeszającego miłośników modelarstwa RC. Jest ich coraz więcej. Tworzą grupy, kluby, stowarzyszenia. Ich członkowie dzielą się doświadczeniami, spotykają na zlotach i specjalnych lotniskach, na których latają swoimi modelami. Często rejestrują swoje wyczyny na video, dzięki czemu możemy potem podziwiać je w Internecie.

- Latać samemu jest przyjemnie, ale jeszcze milej jest móc podzielić się doświadczeniem z osobami wyznającymi kult latania – czytamy na stronie internetowej jednego z takich klubów.

Jeśli masz więc w sobie żyłkę konstruktora, a dodatkowo zawsze ciągnęło cię do samolotów, warto zainteresować się tym hobby. Choć jest to bardzo angażująca i wymagająca zabawa, może dostarczyć ci mnóstwo radości i satysfakcji.

Adam Wojnarowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1410422176" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1556" ["visits_counter"]=> string(5) "16006" ["comments_counter"]=> string(1) "4" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [6]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1206" ["slug"]=> string(26) "wybieramy-sie-na-szczupaka" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(27) "Wybieramy się na szczupaka" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(207) "Rozpoczął się dobry czas na połowy szczupaka. Mimo, że szczupak jest rybą bardzo popularną w Polsce, niejeden wędkarz marzy o złowieniu naprawdę dorodnej sztuki tego drapieżnika. Jak to zrobić?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(27) "Wybieramy się na szczupaka" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1206" ["body"]=> string(3031) "

Jaka technika łowienia sprawdzi się najlepiej?

Szczupak to ryba, którą można złowić za pomocą różnych technik. Najskuteczniejszymi i najczęściej stosowanymi metodami są spinning i metoda spławikowa. Dobór techniki to sprawa bardzo indywidulna, Marcin Franke wybiera spinning, dlaczego?

- Ponieważ spinning jest metodą najbardziej sportową i dynamiczną. Wymaga aktywności w poszukiwaniu ryby oraz częstych zmian przynęty i sposobu jej prowadzenia - mówi.

Przygotowując się do połowu szczupaka należy pamiętać, aby wyposażyć się w mocny i sprawny sprzęt, ponieważ szczupaki to „twarde sztuki”. Doskonale sprawdza się wędka o sztywnej akcji, wytrzymały kołowrotek. Dobrze mieć ze sobą przypon, który ochroni nas przed ostrymi zębami szczupaka.

- Ja zawsze używam przyponu, ponieważ plecionkę lub żyłkę szczupak może z łatwością przeciąć swoimi ostrymi zębami. W zależności od wielkości ryby na jaką poluję oraz grubości plecionki, którą stosuję, dobieram jego długość i wytrzymałość. Sprzęt, którego używam jest zawsze przygotowany na hol nawet bardzo dużej sztuki, gdyż w każdej chwili możemy się spotkać z rybą swojego życia – zwraca uwagę Franke.

Na co łowić?

Wrzesień i październik jest doskonałą porą do połowu szczupaka, ponieważ to okres jego żerowania. Chcąc złapać tego drapieżnika możemy dobrać przynętę różnego rodzaju. Wszystko zależy od metody, miejsca i pory. Jak mówi Marcin Franke:

- W zależności od rodzaju zbiornika, pory roku i warunków atmosferycznych a także pory dnia stosuję różne przynęty. W głębszych częściach jeziora, na stokach i górkach podwodnych stosuję przynęty głębiej schodzące np. gumki lub woblery, eksperymentując dużo z doborem wielkości, koloru i kształtu . Natomiast w płytszych wodach - obrotówka lub slider, który jednak lepiej sprawdza się na wiosnę, gdy ryby po tarle jeszcze przebywają na płytkiej wodzie i agresywnie żerują.

Łowiska godne polecenia na szczupaka?

Gdzie znaleźć najlepsze łowiska szczupaków? Na to pytanie każdy wędkarz może odpowiedzieć inaczej. Każdy też może mieć swoje sekretne miejsca, o których woli nie mówić innym. Na szczęście, Marcin Franke z FishExpert podzielił się z nami swoimi typami.

- Po pierwsze, warto zajrzeć do Nielisza w woj. Lubelskim, następnie Zalew Cieszanowice i Zalew Sulejowski. Wszystkie, te miejsca odnajdziecie na mapach FishExpert.pl - poleca Franke.

Pozostaje życzyć udanych połowów i przypomnieć, że wymiar ochronny szczupaka wynosi 50 cm, natomiast dzienny limit połowu tej ryby to 2 sztuki (razem z boleniem, karpiem, lipieniem, amurem, pstrągiem potokowym, sandaczem, brzaną).

Katarzyna Franke

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1381132116" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1206" ["visits_counter"]=> string(4) "4060" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [7]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1203" ["slug"]=> string(23) "z-szybowca-widac-wiecej" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(25) "Z szybowca widać więcej" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(25) "Szybowiec Sebastiana Kawy" ["lead"]=> string(356) "Dlaczego tak bardzo lubimy mieszkać i pracować na piętrze? Dlaczego wspinamy się na pagórki i skaliste szczyty a nie pilnowane dzieci wspinają się na drzewa i dachy? Dlaczego zdobywamy góry? Po co ten ogromny wysiłek? Po to aby pokonać siebie i pochwalić się osiągnięciem, a może dla tych kilku chwil nieskończonego widoku? Sebastian Kawa" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(25) "Z szybowca widać więcej" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1203" ["body"]=> string(21547) "

Na ziemi ciągle coś nas ogranicza i przesłania horyzont: ściany mieszkania, płot, mury ulicy, drzewa, wzniesienia terenu. Naturalną jest więc chęć spojrzenia dalej, za przeszkodę. Jest w tym chyba atawistyczny odruch, który pozwalał widzieć zbliżające się zagrożenie, ale również wrodzona ludziom ciekawość, chęć odkrycia czegoś nowego, uporządkowania wyobrażenia o otaczającej przestrzeni.

[article_adv]Są społeczeństwa, w których piętrowe domy pojawiły się niedawno i dla nich mieszkanie nad innymi jest symbolem dominacji a mieszkanie pod spodem hańbiące. Nam już to spowszedniało i czasem wolimy mieszkać na dole, bo nie trzeba jeździć windą. Za to chętnie wychodzimy na otwartą przestrzeń, wdrapujemy się na drzewo wchodzimy na kościelną wieżę, a gdy już tam wejdziemy, chcielibyśmy poszybować, jak Jan Wnęk – pierwszy, który latał, a nie spadał...

Choć możliwość wstąpienia na niebieskie podwórko była odwiecznym marzeniem człowieka, zaczął on tam nieśmiało zaglądać zaledwie od minionego wieku. Należę do szczęśliwców, którym jest to dane. Latam na szybowcach i samolotach, preferując oczywiście szlachetną formę lotu bez silnika, korzystając na wzór ptaków z ruchów powietrza.

[ext_img=s]1033[/ext_img]

Jako małe dziecko mieszkałem z rodzicami na Śląsku, szarym, zadymionym. Mój tato latał już wtedy samolotami i szybowcami. Było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, jak sprawnie poruszaliśmy się samochodem po chaotycznej plątaninie miasteczek, kopalń, lasów w miejscach, gdzie nigdy wcześniej nie byliśmy. Okazało się, że to zapamiętane widoki z góry pozwalały ojcu na tak sprawną nawigację. Latając na szybowcach mamy niezwykłą okazję oglądania różnych zakątków świata, także tych niedostępnych lub zbyt odległych dla podróżujących po ziemi. Ogromne połacie puszczy, bagna, pustkowia, niedostępne lodowce, długie łańcuchy rozgrzanych słońcem skalistych gór - to wszystko bywa w naszym zasięgu, bez zużycia grama paliwa. Można tam oczywiście polecieć też hałaśliwym śmigłowcem, na krótko, na tyle, ile starczy paliwa, ale to już nie to.


Szybowce nie mają własnego napędu, są naszymi skrzydłami, a motorem są prądy wznoszące. Paliwem dla nich jest słońce, wiatr i ruch obrotowy Ziemi, które zamieniają powietrze w pełne energii, kipiące środowisko. By rozpocząć lot, trzeba jedynie rozpędzić szybowiec, zepchnąć ze szczytu góry, wyciągnąć na lince niczym latawiec. Można go podciągnąć samolotem do prądu wznoszącego w pobliżu lotniska. Potem pilot skazany jest już na siły natury, swoje umiejętności i wiedzę.

[ext_img=s]1034[/ext_img]

Prądów wstępujących i wiatrów nie widać, więc trzeba sporo doświadczenia by je odnaleźć i wykorzystać. Ptaki już się z tym rodzą. W ciągu życia tylko to doskonalą, zadziwiając zdolnością wykorzystania najmniejszych podmuchów a nawet różnicy w prędkości wiatru na różnych wysokościach. Ptaki szybujące po poderwaniu się z ziemi już na wysokości kilkudziesięciu metrów „wyłączają napęd”. Przestają machać skrzydłami i dają się porwać bąblom ciepłego powietrza ku chmurom. Latają na tej samej zasadzie co my, ale szybownik musi się uczyć około 10 lat, aby dojść do mistrzowskiego poziomu. Zarówno one, jak i najdoskonalszy szybowiec, ciągle ślizgają się w dół, niczym saneczki po zboczu, więc by dłużej pozostać w powietrzu i polecieć dalej, trzeba znaleźć podmuch w górę, silniejszy, niż opadanie szybowca. Tam należy nabrać wysokości.

Energia takich prądów najczęściej pochodzi od ciepła słonecznego. Występuje w postaci strumieni nagrzanego powietrza nazywanych kominami . Podobnie, jak w gotującej się wodzie, gdzie gorące dno oddaje ciepło dolnej warstwie płynu, tak samo w atmosferze nagrzana słońcem ziemia oddaje ciepło dolnym warstwom powietrza. Ciepłe powietrze rozszerza się, staje się lżejsze wobec otaczającego. Powstają ciepłe bąble wypierane do góry niczym balon braci Montgoflier wypełniony gorącym dymem z ogniska. Gdy taki prąd wyniesie wilgoć na odpowiednią wysokość, powstaje kłębiasta chmura cumulus, gdy chmura piętrzy się jeszcze wyżej, wytrąci się tak dużo kropel wilgoci, że zaczyna padać deszcz.


Prądy wznoszące powoduje też wiatr, bo pokonując góry jest odchylany ku niebu. Umożliwia to wnoszenie się bezpośrednio przy górskim zboczu i nieco ponad szczytem. Jeśli jednak wieje bardzo mocno, około 70 – 130km/h, powstaje bardzo interesujące dla szybownika zjawisko. Tak, jak za kamieniem w wartkim strumieniu, tak w powietrzu przepływającym nad górami powstają fale, które mogą ciągnąć się setki kilometrów po zawietrznej gór. Skala tego zjawiska jest ogromna, szczyty takich fal oddalone są od siebie około 20 kilometrów, a fala ciągnie się wzdłuż całego łańcucha setki a nawet tysiące kilometrów. To, gdzie się fala kończy, zależy już tylko od granicy układów barycznych zasilających wiatr i długości przeszkody. Ośrodki baryczne z łatwością mogą mieć wielkość kontynentu i w szerokim paśmie zapewniają odpowiedni wiatr. Nic więc dziwnego, że fala stanowi rozległą arenę do podniebnych harców.

[ext_img=s]1035[/ext_img]

Szybownicy wykorzystują falę podobnie jak surferzy. Jej wznosząca się część unosi szybowiec i można się po niej ślizgać z ogromną prędkością. Szybowiec zwykle nabiera wysokości w prądach wznoszących - tankuje energię – a potem szybuje w dal poszukując następnego noszenia. Na fali pokonuje setki kilometrów ślizgając się wzdłuż jej krawędzi, bardzo wysoko i bardzo szybko. Na falach przeleciano już 3008 km w ciągu jednego dnia, pokonano zamknięta trasę 500 km z prędkością ponad 300km/h a Steve Fossett latał już 15.5 km nad ziemią, czyli na wysokości niedostępnej nawet dla gigantycznych samolotów pasażerskich.

Prądy powietrzne mogłyby szybowiec unieść wyżej, ale trzeba do tego zbudować specjalny szybowiec z ciśnieniową kabiną, bo przy ciśnieniu jakie panuje na tej wysokości oddychanie nawet czystym tlenem nie wystarcza, by w odpowiednim stopniu wysycić nim krew.


[article_adv]Fala jest długotrwałym i stabilnym zjawiskiem. Gdy wieje, nieraz utrzymuje się przez trzy dni non stop, więc można by latać całą dobę. Choć w locie na dużych wysokościach trzeba wspomagać oddychanie tlenem, a na zewnątrz temperatura może osiągnąć minus 56 stopni Celsjusza, w łupince współczesnego szybowca jest przytulnie, bo przeszklona kabina nagrzewana jest przez słońce jak szklarnia. Do czasu. W niektórych miejscach na świecie zezwala się na szybowcowe loty w nocy i wtedy temperatura w kabinie jest taka sama jak na zewnątrz. Ale i nawet bez tego fala pozwala na bardzo długie loty, w których już legalnie startuje się pół godziny przed świtem i ląduje po zachodzie, co pozwala pokonać gigantyczne odległości. Po takim locie zimno, niedotlenienie, przeciążenia powodują, że pilot jest wyczerpany. Nie zawsze mamy jednak do dyspozycji tak wiele energii, nie zawsze warunki do latania są tak doskonałe.

[ext_img=s]1037[/ext_img]

Współczesne konstrukcje szybowców to bardzo wydajne maszyny, gdzie każdy szczegół kształtu jest precyzyjnie wymodelowany dla zminimalizowania oporów. W dobie kryzysu energetycznego samoloty komunikacyjne stają się do nich podobne z nieskazitelną linią smukłych skrzydeł. Dłuższe skrzydła pozwalają szybować przy niewielkim opadaniu tak, jakby sunąć saneczkami pod bardzo niewielkim spadku. Tylko dużo szybciej, bo około 130 km/h. Najlepsze konstrukcje mogą się ślizgać na odległość 60-70 km z jednego km wysokości. Trudno to zmierzyć, a często miejsca, do którego lecimy, nie widać nawet w bardzo przejrzystym powietrzu. Z Giewontu dolecielibyśmy do Katowic, a gdy po drodze jesteśmy w stanie znów nabrać wysokości, odległość limituje tylko nadchodzący wieczór.


Podczas pogodnego dnia jesteśmy w stanie przelecieć spacerkiem taki kraj jak np. Słowacja. Byłoby to trudne do wykonania innym środkiem transportu, nie mówiąc już o doznaniach i widokach, które stają się udziałem lecących. Dla uczestników Rajdu Paryż-Dakar przebazowanie z Argentyny do Chile było niczym przeprawa Hannibala przez Alpy. Ja w tym czasie przygotowywałem się tam do mistrzostw świata. W jedno popołudnie, skacząc z użyciem szybowca przez gigantyczne skalne grzbiety, przeleciałem do Argentyny. Potem, ku zazdrości himalaistów, w kilka chwil wspiąłem się przy pionowej ścianie nad szczyt Aconcagua i stąd mknąc z korzystnym wiatrem ponad 300 km/h wróciłem do Santiago, aby z innymi zawodnikami zasiąść do wigilijnego stołu. Nie było to oczywiście takie proste ani bezpieczne, lecz obrazuje, jak wiele można dokonać, choć nie ma się silnika i nie można „dodać gazu”.

[ext_img=s]1038[/ext_img]

Lot odsłania horyzonty nieosiągalne z „żabiej perspektywy”. Lecąc niezbyt wysoko jesteśmy w stanie dostrzec wiele szczegółów odmiennych niż przy obserwacji poziomej: piękno pejzażu, układów architektonicznych, niesamowitą kolorystykę roślinności, ale też wysypisko śmieci odcinające się jak liszaj na pięknym kobiercu ziemi, uprawy maku wewnątrz łanu zboża, czy wagarowiczów w nadbrzeżnych łozach.

Z kolei lot na większej wysokości pozwala na uogólnienia, postrzeganie syntetyczne. Choć granice państw - z wyjątkiem tych z zasiekami i pasami zaoranej ziemi - są z powietrza niewidoczne, już po charakterze upraw, wielkości pól, stanie dróg, lub sposobach wycinania drzew w lasach, możemy zorientować się o przynależności danego obszaru. Rzucają się też w oczy różnice w planowaniu i gospodarce przestrzennej. Z powietrza widać historię. Lecąc z Polski na zachód lub południe zauważymy, że za naszą granicą osady są bardziej zwarte i uporządkowane, posadowione zwykle według jakiegoś planu, a u nas domy rozrzucone są wszędzie. Inaczej wyglądają też pola, które na południu kraju przypominają patchwork poskładany z trzymetrowych paseczków. Rozdrobnienie, które teraz skutkuje porzucaniem tych skrawków na nieużytki. Na wschód nie możemy jeszcze latać i tamtejsze porównania może byłyby dla nas trochę lepsze.


[article_adv]Doczekaliśmy się zjednoczenia Europy. Sztucznie podsycana wrogość odchodzi w przeszłość i możemy korzystać ze wspólnej przestrzeni. Piloci szybowcowi byli jednymi z pierwszych, którzy z tego skorzystali. Po otwarciu granic rajem jest pogranicze Polski, Czech i Słowacji, gdzie latało się już wcześniej respektując granice, ale dopiero razem Beskidy, Tatra, Fatra i Matra, tworzą rozległą arenę z bajecznymi pejzażami i całą różnorodnością noszeń. Powstał cykl wiosennych zawodów szybowcowych, przyciągających największą na świecie liczbę pilotów, które korzystają z tego rejonu.

[ext_img=s]1040[/ext_img]

Gdy wraca się z obcych lotnisk, łatwo zauważyć, w jak niezwykle zielonym kraju mieszkamy. Często tam, gdzie lata się na szybowcach, zieleń jest spalona na wiór przez słońce, albo zastępują ją piach i skały. Nawet w Nowej Zelandii, którą nazywa się czasem wyspami zielonymi, jej serce ze znaną w całym szybowcowym świecie Omaramą jest wysuszoną brązową krainą. Tam warunki do latania na szybowcach są idealne. Ale Nowa Zelandia to przede wszystkim fala. Potężne wiatry uderzają od zachodu w jej góry i przeskakują nad nimi podobnie, jak wartki prąd rzeki nad dennymi kamieniami. Te wiatry kształtują południową wyspę. Uderzając w nią od zachodu wspinają się po barierze gór powodując ulewy i obfite opady śniegu. Dziesięciokrotnie obfitsze od średniej opadów w Polsce centralnej. Nadmiar wody zmienia ten obszar w bezludną krainę fiordów, oraz spływających do morza lodowców, którą odwiedzają tylko turyści na statkach. Środek Wyspy Południowej jest otoczony wysokimi górami, na których zatrzymuje się napływająca wilgoć. Na tym płaskowyżu nie ma obfitych opadów, ale przepływają przez niego potężne rzeki, a dna doliny wypełniają wielkie jeziora rynnowe.

[ext_img=s]1041[/ext_img]

Z powodu dogodnych warunków do latania i walorów widokowych Omarama stała się niezwykle popularna wśród szybowników, którzy w swych delikatnych cacuszkach mogą surfować setki kilometrów ponad dzikimi górami, w których nie ma ludzkich osad. W locie takim można osłupieć podziwiając widoki nieba, brylantową biel lodowców i szmaragdowe lustra jezior w których przeglądają się majestatyczne, ciemne, skalne kolosy. Na fali szybowcem można nawet przeskoczyć niewielką cieśninę pomiędzy wyspami.


Południowa Francja, pachnąca ziołami Prowansja, to kolejny cel podróży dla wielu turystów i szybowników. Kraina ta jest także rajem chronionym przed wiatrami: z północy przez Alpy Wysokie, a od wilgoci Morza Liguryjskiego przez niższe pasmo wapiennych Alp Śródziemnomorskich. Też jest sucha, bo choć czasem docierają tu znad szczytów gigantyczne burze, woda szybko spływa rzekami i wnika w wapienny grunt. Bywało, że przez kilka miesięcy życie trwało tu jedynie dzięki wodzie płynącej pod ziemią z górskich lodowców. Suchy klimat tej pachnącej żywicą i ziołami krainy to wymarzone miejsce wypoczynku dla wielu osób. Turystów zachwycają malownicze góry, fiołkowe pola lawendy, pięknie zachowane perełki starych kamiennych budowli. Szybownicy rozkoszują się doskonałymi warunkami w wysokich górach, w których od wielu już lat nie ma granic i przestrzeń jest wolna. W tych lotach niejednokrotnie natkną się na porzucone kamienne budowle, sterczące w lasach ruinami, czy odcinające się w nieregularności przyrody trójkątami bastionów. Widać okopy, zamki i umocnienia, których nikt już nie użytkuje a niewielu odwiedza.

W Alpach charakterystyczne są pasterskie domki z kamienia, czasem kwadratowe, czasem okrągłe, które pasterze budowali, by chronić się przed burzami. We wschodniej części Alp, te słoweńskie, budowane są z płaskich, łuszczących się wapiennych płytek, bez jakiejkolwiek zaprawy. Swoją wytrzymałość zyskują tylko jeśli są całe, dzięki pełnym łukom konstrukcji. Z Prowansji można polecieć do Włoch, gdzie wpada się na dużo niższe piętro w wilgotniejszym i bardziej stabilnym powietrzu. Nie ma przeszkód, by w jednym locie odwiedzić jeszcze Szwajcarskie Sammedan, Dolomity z niezliczonymi ośrodkami narciarskimi i Alpy Julijskie w Słowenii.

[ext_img=s]1042[/ext_img]

W swojej karierze szybownika miałem również okazję podziwiać krajobrazy Ameryki Południowej przy okazji wyścigów szybowcowych. Andy w Chile, z którymi przed rokiem przyszło mi się zmierzyć podczas mistrzostw świata, swoim rozmiarem przewyższają wszystkie inne góry w których do te pory latałem. Są niezwykłe. Dziesięciokrotnie wyższe od Beskidów otaczających lotnisko na Żarze. Skaliste, suche, niezwykle kolorowe. Królują nad pokrytym smogiem Santiago. Lotnisko, na którym rozgrywały się wyścigi, położone jest w centrum miasta, którego szklane wieżowce przywodzą na myśl pocztówki z Manhattanu. Stąd lata się po nawietrznej stronie gór kilkaset kilometrów na północ i południe wykorzystując warstwę gorącego, turbulentnego powietrza, wznoszącego w górę przy skalnych ścianach. Te rozległe góry są niezwykle puste. Jedynie gdzieniegdzie można spotkać górników, którzy zgodnie ze swoją nazwą i pierwotnym sposobem pozyskiwania skarbów od szczytów rozbierają góry kryjące we wnętrzu pokłady miedzi.

[ext_img=s]1043[/ext_img]


W górach przez pół roku nie można liczyć na opady deszczu. Jedynie podnóża tych kolosów porastają suche trawy i imponujące kaktusy. Natomiast doliny rzek w tym czasie zasilane są przez topniejące lodowce, zapewniając obfitość wody w oazach zieleni pomiędzy niedostępnymi ścianami pustkowia. Brązowy, czerwony, żółty, czasem zielonkawy kolor skał oraz biel ogromnych złogów, pochodzi od bogactw minerałów, które za przyczynkiem naszego rodaka Ignacego Domeyki stały się źródłem prosperity kraju. W północnej części Chile króluje najsuchsza kraina na Ziemi: Pustynia Atakama. Odgrodzona od wilgoci przez pasmo Andów i omywana przez zimne prądy morskie, wytworzyła znów niezwykle kolorowe i fantazyjne krajobrazy, które setki, a może tysiące lat nie widziały deszczu. Pustynia ta jest także źródłem bogactw naturalnych kraju.

[article_adv]Moim marzeniem od lat była wyprawa do Patagonii. Podobnie, jak w Chile, można tam latać szybowcem nad skałami Andów, ale nas ekscytuje obszar pampy po ich zawietrznej, wschodniej stronie, gdzie króluje gigantyczna fala tworzona przez silne wiatry znad Pacyfiku. Tu wykonuje się najdłuższe przeloty szybowcowe i osiąga się największe prędkości lotu. Niemal cała tabela rekordów zapełniona jest lotami z Patagonii. Przez wiele lat wyprawa, w której można by było zasmakować lotu na Argentyńskiej fali, była poza zasięgiem naszych możliwości. Wreszcie w 2010 roku dołączyłem na trzy tygodnie do wyprawy organizowanej przez francuskich pilotów. Miał to być tylko rekonesans, a udało się zapisać znaczące wyniki w polskiej tabeli najlepszych wyników. Lataliśmy na granicy dwóch krajobrazów kształtowanych przez wiatr: wilgotnych lasów w głębi gór i suchej Pampy.

Ta ostra granica powodowana jest zjawiskiem fenowym, w którym niewyobrażalna ilość wody wytrąca się z powietrza przy unoszeniu nad górskimi szczytami a następnie powietrze jest sprężane i ogrzewane, gdy opada po stronie zawietrznej. Ponieważ pasmo jest wysokie i szczelne, granica stref klimatycznych jest bardzo widoczna. Jadąc w głąb gór dosłownie w ciągu kilometra przenosimy się z suchej łąki w potężny las ze zwisającymi z gałęzi brodami mchów. Mieszkaliśmy w mieście, gdzie w czasie potężnego wiatru lał ulewny deszcz bijąc kroplami wielkości czereśni, ale wystarczyło pojechać kilka kilometrów z wiatrem, na pampę a nad położonym tam lotniskiem niebo było już bezchmurne i z nieba spadały już tylko wodne drobinki, które nie zdążyły spaść wcześniej.

[ext_img=s]1044[/ext_img]


Lato 2012 przyniosło wyjazd do Teksasu, gdzie startując w rekordowym, nienotowanym od 100 lat upale i w kurzu zawodnicy mogli podziwiać mozaiki pól naftowych. A już pół roku później w Argentynie mogliśmy się przekonać, jak dużą zmianę powoduje zjawisko El Ninio. Zwykle suche równiny tym razem zamieniły się w szachownicę setek stawów.

Z szybowca widać wiele. Zasięg, bezszelestny lot, w którym nie dotyka się chronionych zboczy. Długotrwałość limitowana światłem słońca oraz wiatrem, pozwala w sposób wyjątkowy poznawać niedostępne krainy, zwłaszcza ich topografię i przyrodę. Podczas powietrznych zwiadów łatwo można zlokalizować co ciekawsze miejsca, a także interesujące wytwory rąk ludzkich - co zachęca do odwiedzania takich zakątków pieszo, gdy nie można latać. Lecąc dużym samolotem jesteśmy odizolowani od krajobrazu na zewnątrz wąskim iluminatorem, przez który widać tylko wycinek przestrzeni. Nie można w jakimś miejscu zostać dłużej, a przez większość lotu ziemia jest daleko. Pozostajemy nieświadomi sił i piękna zjawisk rządzących w tym oceanie. To sprawia, że pasażerowie szybko się nudzą widokami.

[gallery_bare]95[/gallery_bare]

W szybowcu jest inaczej…

Sebastian Kawa
www.sebastiankawa.pl
www.szybowanie.pl

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1380897991" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(28) "szybownictwo, sebastian kawa" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1203" ["visits_counter"]=> string(5) "19967" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [8]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1105" ["slug"]=> string(28) "zorganizuj-wyprawe-wedkarska" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(31) "Zorganizuj wyprawę wędkarską" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(349) "Polacy coraz chętniej łowią ryby za granicą, uprawiając turystykę wędkarską. Jednak żeby przeżyć przygodę z wędką, wcale nie trzeba wyjeżdżać na duński Bornholm czy do fińskiej Laponii. Samodzielnie zorganizowany wyjazd w Polsce, nad niezbyt odległą wodę, może być równie atrakcyjny. Jak zorganizować wędkarską przygodę?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(8) "NA RYBY!" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1105" ["body"]=> string(4735) "

[powiazane]W raju dla pasjonatów, ze świetnie urządzoną daczą, łodzią i przewodnikiem, można znaleźć się już po kliknięciu myszką. Bo egzotyczne wędkarstwo, jak określa się też turystykę wędkarską, jest dostępne dla wszystkich, którzy kochają łowić ryby. Nie daje jednak tego, czego dostarcza samodzielnie zorganizowany wypad w gronie najbliższych, bez pośpiechu, z wędką, namiotem i na łonie natury. Dzięki takiej formie wyjazdu, bez dużych nakładów finansowych, możesz przeżyć wakacyjną, wędkarską przygodę – równie emocjonującą, co specjalny rejs łowiecki.

[article_adv]Zaplanuj czas i miejsce

Wydaje się, że nie ma lepszego sposobu na udany wyjazd wakacyjny niż survival z wędką, szczególnie dla osób, które łowią na co dzień. Wędkowanie to przecież doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy narzekają na zbyt wiele stresu. Fantastyczna propozycja dla każdego, kto lubi spędzać czas na łonie natury, w absolutnej ciszy. Aby jednak wyprawa była dla nas wyzwaniem i wędkarską przygodą jednocześnie, warto wcześniej odpowiednio zaplanować wyjazd. Nie bez znaczenia jest więc wybór idealnego miejsca podróży, dostosowanego do potrzeb wszystkich uczestników.

– Na wyprawę warto wybrać się w rejon, gdzie jest kilka alternatywnych łowisk, rzek, czy jezior. Do miejsca atrakcyjnego pod względem krajobrazowym, z dala od miejskiego zgiełku, gdzie będzie można w pełni odpocząć, mogąc korzystać z atrakcji, jakie daje okolica – mówi Remigiusz Kopiej, wędkarz i właściciel sklepu internetowego Corona-Fishing.pl z ręcznie produkowanymi przynętami dla spinningistów. – Odpowiednie wydają się być niezbyt często odwiedzane zakątki Warmii i Mazur, uchodzące do morza rzeki, takie jak Parsęta, Słupia czy Rega oraz rejony podgórskie, a w szczególności Karkonosze i Bieszczady. Natomiast wyjątkową perłą, w skali całego kraju,


jest Białowieża. Podobnych miejsc na mapie znajdziemy jednak więcej, zapewne w niedalekiej okolicy naszego miejsca zamieszkania także – uzupełnia Remigiusz Kopiej. Na taką przygodę warto poświęcić przynajmniej tydzień, podczas którego będzie można przemieszczać się z miejsca na miejsce.

Jak poradzić sobie bez przewodnika?

Ważnym aspektem wyjazdu wakacyjnego z wędką jest skład uczestników. Jeżeli to wyjazd rodzinny, wśród podróżujących powinna być przynajmniej jedna osoba, która ma podstawową wiedzę i umiejętności przetrwania w warunkach survivalowych. Podczas wyprawy niejednokrotnie spotkacie się z sytuacjami, które mogą sprawić trudności i w których warto wiedzieć, co zrobić: zdobywanie jedzenia i czystej wody, rozpalanie ogniska, zachowanie bezpieczeństwa podczas nagłych zmian pogody czy reagowanie podczas spotkania z dziką zwierzyną. Dlatego przed wyjazdem warto trochę poczytać o zasadach życia w dziczy, które są podstawą egzystencji survivalowej. Bez osoby doświadczonej w tym zakresie w składzie wyprawy, nie poleca się wyjeżdżać na dłużej.

Ekwipunek wędkarza survivalowego to podstawa

Kompletowanie ekwipunku daje tyle samo radości i satysfakcji, co zaplanowanie miejsca, terminu i składu wyprawy. Jednak, o ile przygotowanie ubrań i wakacyjnych akcesoriów nie stanowi większej trudności, o tyle odpowiednie wyposażenie pakunku survivalowego wędkarza wymaga wcześniejszego przygotowania podstawowych rzeczy.

– O odpowiednio dobranych wędkach i przygotowanych przynętach oraz zapasowych akcesoriach po prostu nie można zapomnieć. Do pozostałych istotnych rzeczy, które powinny uzupełniać ekwipunek, należą: namiot, dobrej jakości nóż, rozpałka do ogniska i filtry uzdatniania wody – mówi Remigiusz Kopiej. – Warto zabrać również naczynia kuchenne, a także kompas, latarkę i dobrej jakości środek odstraszający komary oraz kleszcze. Wszelkie rzeczy, przewożone w wodoodpornych plecakach, polecam spakować osobno do foliowych worków. Ponadto, warto pamiętać, że na wyprawie survivalowej wszelkiego rodzaju prowiant instant, taki jak zupki chińskie, jest właściwie nieprzydatny. Dużo lepsze są płatki owsiane, kasze, czy ryż, które dostarczają wiele potrzebnej energii i są równie lekkie – uzupełnia Remigiusz Kopiej.

Tak zorganizowane wakacje z wędką na pewno nie będą nudne!

Mateusz Byś

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1374837782" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "88" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1105" ["visits_counter"]=> string(4) "5651" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "88" ["name"]=> string(9) "Podróże" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "8" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Podróże" ["about"]=> string(233) "Odkryj najlepsze miejsca na wakacje! Tu znajdziesz pomysły na najciekawsze destynacje, miejsca warte odwiedzenia i najbardziej interesujące miasta świata. Zaplanuj egzotyczną wyprawę z kumplami lub słoneczne wakacje z rodziną!" ["keywords"]=> string(71) "wakacje, wyprawy, najlepsze destynacje, ciekawe miejsca, miasta świata" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(9) "0-podroze" ["lft"]=> string(2) "43" ["rgt"]=> string(2) "44" ["level"]=> string(1) "2" } } [9]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1073" ["slug"]=> string(16) "poduszkowy-odlot" ["dont_use_tags"]=> string(12) "firma, motor" ["title"]=> string(16) "Poduszkowy odlot" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(217) "Najpierw warkot i narastający hałas. Po kilku sekundach zza cypla wyłania się pędzące „coś”. Mknie z ogromną prędkością. Pędzi, jakby lekko unosząc się nad wodą. Nie jest to ani jacht, ani samolot." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(16) "Poduszkowy odlot" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1073" ["body"]=> string(7519) "

Poduszkowiec, bo o nim mowa, to jednostka zdolna do poruszania się nad każdym rodzajem podłoża: nad wodą, lądem czy lodem. Pojazd, który wykorzystuje wojsko czy WOPR, dziś można spotkać również na Mazurach lub Zegrzu, gdzie pełni funkcję typowo rozrywkową.

Zasada działania

Poduszkowiec to jednostka unosząca się nad powierzchnią wody lub nad lądem na wytworzonej poduszce powietrznej. Zasilany jest zazwyczaj zespołem silników. Jeden (bądź więcej) silnik odpowiedzialny jest za wytworzenie owej poduszki. Wtłacza on za pomocą śmigła i dysz powietrze pod pojazd, gdzie wytwarza się nadciśnienie, powodujące powstanie poduszki powietrznej, która unosi pojazd nad ziemię. Specjalny, elastyczny fartuch, zamontowany wzdłuż dolnej części kadłuba, pozwala utrzymać odpowiednie ciśnienie.

Drugi silnik (bądź silniki) odpowiedzialny jest za napęd jednostki. Odbywa się to za pomocą umieszczonego z tyłu śmigła (bądź śmigieł). Śmigło może być odchylane lub stałe – w tym przypadku stosuje się ster typu lotniczego, przypominający zamontowane pionowo stateczniki samolotu, kierujący strumień powietrza w odpowiednią stronę. Spotyka się również poduszkowce jednosilnikowe, w których, za pomocą rozdzielacza strumienia powietrza, jeden silnik wytwarza poduszkę powietrzną i jednocześnie napędza pojazd.

Ponieważ jednostka unosi się na wysokość ok. 20 cm, możliwe jest poruszanie się nią po każdym terenie: po bagnie, wodzie czy lodzie. Stąd też częste zastosowanie poduszkowców w służbach ratowniczych. Brak kontaktu z podłożem ma też jeszcze inną zaletę – brak tarcia. Dzięki temu poduszkowce są w stanie rozwijać stosunkowo duże prędkości oraz osiągać znaczne przyspieszenia. Ma to też oczywiście swoje minusy. Ciężko jest wyhamować taką maszynę, gdyż hamowanie odbywa się tu na zasadzie odjęcia gazu, więc droga, jaką przebędzie maszyna do całkowitego zatrzymania jest długa.

[ext_img=s]898[/ext_img]

Poduszkowiec PRH-4

Również skręcanie taką jednostką nie jest proste. Przy dużych prędkościach łuki są na prawdę szerokie, lecz wprawiony pilot, balansując odpowiednio ciałem, potrafi je zacieśnić. Maszynie niestraszne są niewysokie przeszkody, a pochyłości pokonuje siłą rozpędu. Poduszkowce są jednostkami wypornościowymi, dzięki czemu nawet w przypadku uszkodzenia fartucha są w stanie utrzymać się na wodzie i samodzielnie dotrzeć na ląd, gdzie szybko można dokonać naprawy.


Historia

Chociaż oficjalnie za ojca poduszkowców uważa się Christophera Cockerella, który rozpoczął prace badawcze nad wykorzystaniem poduszki powietrznej w roku 1953, to jednak historia pojazdów wykorzystujących to zjawisko zaczęła się znacznie wcześniej. Pomysł powstał już w 1716 roku, kiedy to szwedzki konstruktor, Emanuel Svedenborg, zaprojektował statek, w którym specjalne łopaty miały wpychać skompresowane powietrze pod kadłub, unosząc go nad powierzchnię. Niestety, pomysł ten z braku odpowiedniego zasilania na zawsze pozostał w fazie projektu.

[article_adv]W połowie lat siedemdziesiątych XIX w. John Thornycroft zbudował kilka modeli statków, wykorzystujących poduszkę powietrzną, lecz i jego projekty natrafiły na problem odpowiednio wydajnego zasilania. Dopiero wynalezienie silnika spalinowego sprawiło, że powstała jednostka napędowa dysponująca odpowiednim stosunkiem mocy do masy. W 1915 r. Austriak, Dagobert Müller, zbudował łódź, w której cztery silniki napędzały dwie zanurzone śruby, natomiast piąty silnik wdmuchiwał powietrze pod kadłub, celem zmniejszenia zanurzenia, a co za tym idzie – oporów. Jednostka nie była jednak zdolna do poruszania się poza środowiskiem wodnym, a i tu potrzebowała odpowiedniej głębokości. Osiągała jednak niemałą prędkość 32 węzłów.

[ext_img=s]899[/ext_img]

W roku 1931 Fin, Toivo Kaario, rozpoczął prace nad projektem jednostki wykorzystującej poduszkę powietrzną. W 1937 roku zbudował prototyp swojej maszyny, jednak ze względu na brak zainteresowania oraz funduszy zakończył pracę.


Równocześnie w Związku Radzieckim badania nad poduszkowcami prowadził – z dość dobrym skutkiem – Vladimir Levkov. Jego dokonaniami zainteresowała się armia, co zaowocowało dużym dofinansowaniem projektu. W 1935 r. Levkov zbudował poduszkowiec L-1, a w 1937 r. L-5, osiągający prędkość 70 węzłów (130 km/h). Mankamentem konstrukcji było szybkie przegrzewanie się silników. Wybuch II wojny światowej uniemożliwił dalsze prace nad jednostką. Po wojnie Rostislav Alexeyev kontynuował badania Levkova, lecz jego maszyny nigdy nie weszły do masowej produkcji. Duży krok naprzód w rozwoju poduszkowców zrobił Christopher Cockerell.

W latach pięćdziesiątych XX wieku badał on zjawisko poduszki powietrznej za pomocą dwóch puszek, włożonych jedna w drugą i wkrótce zbudował kilka modeli poduszkowca. Nawiązał współpracę z zakładami Sauders Roe, co zaowocowało budową poduszkowca SR.N1, napędzanego 450-konnym silnikiem. Jednostka wykonała swój pierwszy lot 11 czerwca 1959 r., a już 25 lipca tego roku pokonała Kanał Angielski. Te sukcesy wzbudziły zainteresowanie projektem, wkrótce powstały kolejne, ulepszone maszyny, które znalazły zastosowanie na szerszą skalę. Już w 1968 roku powstał model SR.N4, zdolny do przewozu 245 pasażerów oraz 30 samochodów, rozwijający prędkość 83 węzłów (154 km/h). Jednostka pełniła funkcję promu. Dziś poduszkowce są pojazdami wysoce zaawansowanymi, zróżnicowanymi zarówno pod względem rozmiarów, jak też przeznaczenia.

Zastosowanie

Ze względu na swoje zalety, takie jak brak zanurzenia, dużą prędkość, czy zdolność do pokonywania różnych rodzajów terenu, poduszkowce znalazły szerokie zastosowanie. Służby ratownicze chętnie wykorzystują poduszkowce do akcji na cienkim lodzie lub na terenach bagnistych, na których inne pojazdy nie są w stanie się poruszać. Brak wstrząsów podczas lotu sprawia, że poduszkowce doskonale nadają się do transportu rannych. Powstały również, wcześniej już wspomniane, poduszkowce pasażerskie, zdolne do szybkiego poruszania się po morzu. Wojsko i straż graniczna wykorzystują te maszyny do celów patrolowych i desantowych.

Warto tu wspomnieć, że największy poduszkowiec wojskowy, Żubr LCAC, ma długość 57 metrów i ładowność 535 ton.

Obecnie poduszkowce używane są również do celów prywatnych. Cena małych jednostek jest znacznie niższa od ceny łodzi motorowej, a uniwersalność zastosowania znacznie większa. Znane są rodzime produkcje, których wyroby spotkać można na polskich akwenach.

Tekst i zdjęcia: Piotr Zadroga
Artykuł ukazał się w magazynie [ext_img=o]900[/ext_img]

 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1372228339" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(43) "poduszkowce, hobby, gadżety, zabawki, woda" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1073" ["visits_counter"]=> string(4) "9029" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [10]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "602" ["slug"]=> string(26) "jak-zrobic-ciekawy-portret" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(28) "Jak zrobić ciekawy portret?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(355) "Sezon urlopowy to czas, kiedy bardzo intensywnie fotografujemy. Wycieczki, podróże - te dalekie (np. do Egiptu, czy Indii) i te bliskie (na działkę lub pobliskie jezioro) to naturalne okazje, by uwiecznić własną rodzinę czy spotkanych nieznajomych. Dowiedz się, jak to zrobić dobrze, tak, by zdjęcia robiły wrażenie nie tylko na ich autorze. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "JAK ZROBIĆ CIEKAWY PORTRET?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_602" ["body"]=> string(21007) "

Nie chodzi o to, by od razu stać się profesjonalnym fotografem (i wcale nie jest to potrzebne, zresztą, czym jest zawodowstwo – zarabianiem na fotografii, czy wrażliwością wspartą wiedzą?), ale o to, by wykorzystać możliwości, jakie daje dana sytuacja i twój aparat – bez względu na to, czy jest to lustrzanka z zestawem obiektywów w cenie samochodu, czy prosty kompakt.

Zasady ogólne

Zasady ogólne odnoszą się nie tyle do samej techniki zdjęciowej (sprzęt i umiejętności fotografa), lecz do twojego podejścia do drugiego człowieka i procesu tworzenia fotografii. Wydają się one proste, ale często nie jesteśmy ich świadomi lub wręcz zapominamy o nich, a nawet lekceważymy. A szkoda, bo to podstawa, jakby baza zdjęcia. Zdjęcie powstaje najpierw w umyśle i duszy, naciśnięcie migawki to ostatni etap tworzenia.

Drugi człowiek jest ciekawy

Pierwsza zasada mówi: bądź ciekawy świata i drugiego człowieka. To klucz do sukcesu. Dlaczego? Bo ciekawość uruchamia dobre emocje, kreatywność, świeżość, nieszablonowe myślenie, poszukiwanie ciekawych rozwiązań i inne pozytywne rzeczy. Łączy się ona z wrażliwością, otwartością i interakcją (czyli wzajemnym oddziaływaniem, kontaktem) z drugim człowiekiem. I w wyniku takiego spotkania może powstać wymarzona sytuacja zdjęciowa, wsparta naszym dobrym nastawieniem. I choć to dopiero początek procesu twórczego, to bez takiego początku zrobić dobre - i własne, a nie typowe - zdjęcie jest o wiele trudniej.

Nieszablonowość

To też ważna zasada. Co prawda istnieją pewne reguły „poprawnej” fotografii – kilka z nich podam za chwilę, ale - choć są praktyczne i pomocne - nie traktuj ich dogmatycznie. Chcę cię zachęcić także do tego, byś - znając te reguły - fotografią się po prostu bawił. Eksperymenty, robienie wielu zdjęć danej sceny, ale z różnicami w istotnych szczegółach (ekspozycji, ustawienia osób, pory dnia, rekwizytów) to drogi do tego, by wybrać własny styl i szukać własnych rozwiązań. To też droga do fajnych, czasem zabawnych, a innym razem bardziej dramatycznych kadrów, które pamiętamy i które podobają się innym. A nawet jeśli niektóre eksperymenty nie spodobają się tobie lub osobom na zdjęciach – jaki to problem w epoce cyfrowej fotografii? Po prostu kasujesz nieudane zdjęcia, a wolne miejsce na karcie pamięci przyda się na kolejne ujęcia.

Szacunek

Każdego człowieka należy szanować. Także wykonując zdjęcia. Bez względu na to, czy fotografujesz osobę przygotowującą łódź do rejsu lub wędkarza nad jeziorem odległym o 50 km od domu (ja mam takie ulubione jezioro), czy przedstawiciela innej kultury żyjącego nieco dalej – np. 5 tysięcy km stąd, każdy człowiek powinien być traktowany z szacunkiem (przeważnie odpłaca tym samym). Co to oznacza w praktyce? To, że robiąc zdjęcia nie powinieneś być natarczywy i przeszkadzać (ba - często wypada spytać o zgodę, czy w ogóle możesz kogoś fotografować i na jakich warunkach), że powinieneś odnosić się do człowieka, jak do człowieka, a nie traktować go, jak (egzotyczną) ciekawostkę, że respektujesz ograniczenia (np. w niektórych krajach wolno fotografować mężczyzn, ale kobiet już nie, że nie wolno przekraczać ustalonych granic w danym miejscu, np. domu, czy świątyni).

[ext_img=s]564[/ext_img]

fot.: Steve Evans

Szacunek dla człowieka oznacza też szacunek dla jego kultury, religii, obyczajów – nawet, jeśli czegoś nie rozumiesz lub z czymś się nie zgadzasz – pamiętaj, że robiąc zdjęcie fotografujesz człowieka, a nie uwieczniasz czyjeś dziwactwa. W praktyce twoje podejście jest widoczne i czytelne, a fotografowany bez problemu wyczuje, czy podchodzisz do niego z szacunkiem i zdrową ciekawością, czy widzisz w nim „małpę” i „cudaka”. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że reakcja na obie sytuacje będzie całkowicie różna. W pierwszym przypadku masz szansę na dobre zdjęcie, w drugim też – tyle, że – po czyjejś ostrej reakcji - na rentgenowskie… Szacunek (połączony z ciekawością) nakazuje też, by choć chwilę porozmawiać z fotografowanym, warto powiedzieć mu coś sympatycznego, okazać życzliwość i dowiedzieć się czegoś o nim, jego pracy, czy kulturze, w której żyje. Wtedy też lepiej zrozumiesz drugiego człowieka, zyskasz jego przychylność, a i o dobre zdjęcie będzie jeszcze łatwiej, często za sprawą nowego przyjaciela, który – co niewykluczone - „wejdzie” w tę fotograficzną zabawę jako twój model. Czasem może jednak chcieć zapłaty.

Zasady związane bezpośrednio z fotografią

Najlepszy aparat – twój aparat

Spór o to, jaki aparat jest najlepszy trwa od zawsze. Aż dziw bierze, że zwolennicy Canona i Nikona, a także innych marek, nie organizują jeszcze – tak jak kibole - „ustawek”, w trakcie których by stwierdzano, który aparat jest najlepszy. Sam mam co prawda swój ulubiony, ale nie powiem, jaki, bo to byłaby kryptoreklama. Powiem za to co innego. Pewien fotograf (szkoda, że to nie ja wpadłem na tę genialną myśl) odpowiedział na to pytanie tak: najlepszy aparat to ten, który masz w ręce! Bo tylko nim w danej chwili możesz zrobić zdjęcie. I na tym w zasadzie można by zakończyć rozważania o sprzęcie. Ale pewnie chcesz dowiedzieć się więcej. Ok. Moje rady nie będą miały konwencji typu „kup taki aparat i żaden inny, a do tego jeszcze kilka obiektywów, lampę błyskową plus inne bajery i fotografuj stragan pod domem, bo na daleką podróż już nie starczy ci kasy”. Podpowiem wam, jak w prosty sposób zrobić fajne zdjęcia i uniknąć typowych błędów.

Sprzęt – obsługa

Aparaty fotograficzne mają jeden cel – zarejestrować kadr. Ale różnią się pod względem zaawansowania technologii, liczby dostępnych funkcji, zastosowanej optyki. Mając aparat, warto przeczytać jego instrukcję obsługi. Moje obserwacje wskazują, że mało kto to robi, a szkoda, bo wtedy masz szansę poznać lepiej aparat, który ma ci przecież służyć. W dobrych instrukcjach jest też trochę praktycznych informacji na temat fotografii (kompozycja, sposób pomiaru światła, balans bieli). Przed urlopem instrukcja obsługi aparatu to lektura lepsza, niż książka laureata Literackiej Nagrody Nobla!

Jakie są aparaty i co można z nich „wycisnąć”? Najprostsze kompakty dają fotografowi niewielkie pole do popisu twórczego – ich obsługa polega przede wszystkim na wyborze określonego programu tematycznego (np. ludzie, krajobraz), wyborze kadru (to robimy już sami i tu się starajmy!) i naciśnięciu spustu migawki. W ten sposób powstaje zdjęcie, które może być całkiem ok.

Bardziej skomplikowane modele (zaawansowane kompakty, tzw. hybrydy i lustrzanki) mają znacznie większe możliwości twórcze i techniczne, niekiedy wręcz profesjonalne. Możliwości dobrego aparatu warto poznawać i wykorzystywać – jeśli nie od razu, to stopniowo. Oznacza to rozwój samego fotografa.


Zaawansowane aparaty, oprócz programów tematycznych, które ustawiają parametry zdjęcia automatycznie (w zależności od tematu zdjęcia), mają tzw. programy kreatywne, m.in.:

Kompozycja

Kompozycja zdjęć, także tych, na których są ludzie, jest ważna. Przeczytaj wcześniejsze artykuły na tematy pasji fotografowania, bo warto. Ale i w tym tekście znajdziesz kilka przydatnych rad.

Pierwsza (tylko ją przypominam) mówi, żeby ważne elementy zdjęcia ustawiać w tzw. „mocnych punktach” kadru. Ustala się je następująco: w wyobraźni dzielisz kadr na trzy równe pasy poziome i pionowe. Linie podziału (w sumie cztery) przecinają się w czterech miejscach i to one tworzą właśnie owe „mocne punkty”. Producenci kompaktów i lustrzanek umieszczają je zresztą często na ekranach aparatów jako dodatkowe pomocne narzędzie kompozycji (szukaj w menu opcji „linie siatki” lub podobnego wyrażenia).

Jak zastosować „mocne punkty” w fotografowaniu ludzi? To w sumie proste – ważny element zdjęcia ma się po prostu znaleźć w którymś z tych punktów – np. twarz (oko) fotografowanej kobiety niech znajdzie się w którymś z górnych punktów, wtedy zmieści się cała twarz. Jedna uwaga: jeśli twój aparat ustawia ostrość na środku kadru – nie ma problemu, by ostrą twarz „przenieść” w lewą lub prawą stronę kadru, w jeden z mocnych punktów. Służy temu funkcja blokady ostrości, a ma ją każdy aparat. To też prosta sprawa. Każdą migawkę naciska się w dwóch poziomach. Lekkie naciśnięcie powoduje ustawienie ostrości, potem dopiero naciskasz ją do końca i robisz zdjęcie. Kiedy ostrość jest już ustawiona, ale zanim zrobisz zdjęcie, możesz swobodnie przekomponować obraz, umieszczając w tym przypadku twarz modelki ze środka kadru w mocny punkt. Efekt tej operacji jest bardzo dobry: twarz jest ostra, a i kompozycja na tym zyskuje.

Inna zasada kompozycji mówi, by oczy modela umieszczać mniej więcej w 1/3 wysokości kadru licząc od góry. Tu się też przyda operowanie blokadą ostrości, bo na początku oczy będą na środku kadru. Kolejna zasada podpowiada, by zdjęcia komponować zarówno w poziomie, jak i pionie. To w sumie prosta zasada, ale kiedy popatrzymy na fotografujących – często widać, że trzymają oni zawsze aparat „jak go fabryka zrobiła”, czyli generalnie w poziomie. I tak sobie z nim bezmyślnie chodzą i mechanicznie pstrykają, niczym zoombie, jak to określił mój dowcipny kolega. A wiele motywów aż się prosi o format pionowy – np. cała osoba, osoba od pasa w górę i wiele innych naturalnie pionowych, „smukłych” scen (np. nogi pięknej plażowiczki).

Kolejna zasada mówi: komponuj mocne, ciasne kadry. Ciasny kadr to taki, na którym postać lub jej część (twarz, ręce, fragment ubioru, rekwizyt) wypełniają większość zdjęcia. Te kadry są wyraziste, mięsiste, pokazują szczegół, emocje, wykorzystują przestrzeń zdjęcia. Dobrze się je ogląda.

Kolejna zasada mówi, by bardzo uważnie patrzeć, jakie jest tło zdjęcia. Często się zdarza, że zauroczony modelką lub handlarzem owoców w orientalnym kraju wykonujesz zdjęcie, a potem okazuje się, że z głowy postaci wystaje latarnia, drzewo, szyld, czy jakieś inne obce ciało. Dlaczego tak się stało? Zauroczony fotografowaną osobą, zapomniałeś po prostu o tym, by skontrolować dalsze plany zdjęcia i jego całościową kompozycję pod względem różnych szpecących elementów, „przeszkadzajek”. Ćwicz nawyk całościowego oglądu sceny. Robiąc zdjęcia, zmieniaj pozycję, z której fotografujesz i pozycję aparatu. Czasem wystarczy przejść kilka kroków i – w razie potrzeby - nieco przekrzywić kadr (czyli aparat), by uzyskać ciekawe, dynamiczne i oryginalne ujęcie.

[ext_img=s]565[/ext_img]

Fot.: Maxime Guilbot

I ostatnia zasada kompozycyjna: im mniej, tym więcej. Chodzi o to, by unikać na zdjęciu chaosu, nadmiaru elementów, przytłoczenia wizualnego. Wyrazistość i synteza ponad chaos i nieuporządkowaną wielość – tak to należy rozumieć.


Tematy zdjęć

Na zdjęciach ludzi są … ludzie. Ale co to znaczy? Bo kim jest człowiek? Istotą myślącą, czującą, duchową, zakorzenioną w kulturze, religii, miejscu, mającą przyjaciół, pracę, zmartwienia, radości, dzieci, siwe włosy, łysinę, tatuaże, ubiór, zwyczaje, rytuały, tabu itp. Taki jest człowiek – złożony, wielowymiarowy, skomplikowany. To dobrze, bo z punktu widzenia fotografii oznacza to barwność, atrakcyjność wizualną, tak różnorodne możliwości tematyczne, że trudno je nawet ogarnąć. I przede wszystkim to, że fotografia jest fascynująca, bo sam człowiek jest fascynujący. Dlatego trudno zrobić kompletny spis tematów z kategorii „fotografia człowieka”. Ale pamiętaj o jednym: fotografując ludzi staraj się ukazać całą tę głębię człowieka – ukazując jego emocje, strój (strój to kultura, tożsamość, wyznanie, styl życia), zaplecze kulturowe i społeczne oraz otoczenie.

Bardzo ciekawe zdjęcia ludzi uzyskuje się wykonując tzw. portret środowiskowy. Na takim zdjęciu, oprócz głównego bohatera, ukazany jest jakiś element, czy szerszy kontekst funkcjonowania modela. Przykłady: zdjęcie sklepikarza w jego sklepie (obok półki z towarem), zdjęcie artysty - rękodzielnika w jego warsztacie (silne, sprawne dłonie, narzędzia i bystre oczy), zdjęcie artysty na scenie (w trakcie solo na gitarze, wiwatująca publiczność), naukowca przy mikroskopie (pasja odkrywcy praw natury), nauczyciela (w tle dzieci, pomoce dydaktyczne), czy mnicha (w jego świętym miejscu - kontemplacja, droga do Boga, wyciszenie, współbracia). To tylko wybrane przykłady. Obserwując otoczenie swoich modeli – sam stwarzasz świadome, pełniejsze portrety środowiskowe. Świetne wychodzą też zdjęcia nieupozowane, tworzone wtedy, kiedy ludzie nie wiedzą, że są fotografowani. Zachowują się wtedy bardzo naturalnie, a to wielki walor zdjęcia. Swoboda pięknie prezentuje się na zdjęciu.

Światło

Na zakończenie parę słów o świetle w fotografii. Choć jest to podstawowa kwestia i tylko na ten jeden temat pisze się grube podręczniki – w tym poradniku nie ma sensu zagłębiać się w zawiłości. Bo i tak większość profesjonalnych rad (np. na temat akcesoriów oświetleniowych, sztucznych źródeł oświetlenia, czy najlepszej pory do zdjęć) nie będzie w większości przypadków przydatna, a i wakacje rządzą się swoimi prawami i nie zawsze będziesz mógł być we właściwym miejscu we właściwym czasie. Czy uda ci się obudzić swojego syna i ustawić go pod palmą o wschodzie słońca, by wykonać stylowy portret w „idealnym” świetle? Raczej nie. Warto jednak wiedzieć, że naturalne oświetlenie daje ogromne możliwości i jest zróżnicowane. Staraj się fotografować właśnie w świetle naturalnym (uwaga - pochmurny dzień to rewelacja oświetleniowa, bo światło pada równomiernie i jest miękkie, z kolei światło zachodu słońca ma piękną i ciepłą barwę, fajnie pracuje się też, kiedy promienie słoneczne przechodzące przez drzewa, czy krzaki tworzą piękne światłocienie – obserwuj je).

[ext_img=s]566[/ext_img]

Fot.: Hans Splinter

Wykorzystuj warunki światła zastanego (światło zastane bywa różne, często ma charakter mieszany, ale przecież odzwierciedla charakter i prawdę sceny i choćby dlatego jest OK). Nie zapominaj jednak i o tym, że twój aparat ma lampę błyskową. Przydaje się ona oczywiście wtedy, kiedy mała ilość światła nie pozwala na wykonanie zdjęcia w ogóle lub nieporuszonego zdjęcia z ręki, bo naświetlenie trwałoby zbyt długo. Ale i w słoneczny dzień (czas około południa i po południu), kiedy słońce jest wysoko, a na twarzach fotografowanych osób widać nieładne cienie (pod oczami, nosem) warto czasem sobie pobłyskać. Takie dodatkowe oświetlenie spowoduje, że twarz będzie równomiernie oświetlona. I nie przejmuj się, że większość ludzi będzie się dziwić temu, że w słoneczny dzień używasz lampy błyskowej. W końcu jesteś lub chcesz być bardziej świadomym fotografem, niż ci ze „średniej krajowej” i pniesz się wciąż w górę… A to w fotografii oznacza, że czasem trzeba wyglądać i zachowywać się dziwnie. O tym też pamiętaj. Szczególnie wstając o jakiejś dziko porannej porze w środku urlopu, by stanąć na plaży i poczekać na swój idealny wschód słońca.

Jerzy Liniewicz

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1342815577" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(59) "https://facetpo40.pl/nowe-hobby/temat-i-kompozycja-zdjecia/" ["link_info"]=> string(29) "Więcej o kompozycji zdjęcia" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(84) "kompozycja zdjęcia, fotografowanie, jak fotografować, portret, jak zrobić portret" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_602" ["visits_counter"]=> string(5) "10467" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [11]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "507" ["slug"]=> string(19) "hobby-z-grubej-rury" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(20) "Hobby z grubej rury " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(519) "Kto z naszego pokolenia nie bawił się w Czterech Pancernych? Chyba nie ma takich. Niedzielny ranek w telewizji rozpoczynał Telewizyjny Klub Pancernych. Później kolejny odcinek kultowego serialu a zaraz po nim zbiórka przy trzepaku i odgrywanie ról Janka, Gustlika, Grigorija, Olgierda, Tomusia a każdy nawet podwórkowy Burek awansował na Szarika. Były też Marusie i Lidki. Za Rudego 102 „robiły” różne przedziwne konstrukcje wspomagane dużą wyobraźnią... no, bo skąd wziąć czołg??? Bez szans." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(39) "Zbieranie czołgów to nielekka sprawa." ["superbox_title"]=> string(15) "CIĘŻKIE HOBBY" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_507" ["body"]=> string(5381) "

Później Pancernych zastąpili inni bohaterowie oglądani z kaset VHS, później praca, rodzina i szara rzeczywistość. Czasem ktoś coś zbiera. A to puszki po piwie, a to znaczki, a to razy od życia. Znam jednak kilku facetów, którzy pozostali w tym wyjątkowym, pancernym świecie z dzieciństwa i zbierają .....czołgi oraz inny gruby sprzęt wojskowy. To są prawdziwi hobbyści z dużą (dosłownie) pasją. Sama pasja tu jednak nie wystarcza. Potrzebna jest jeszcze cierpliwość, duża wiedza, dużo miejsca i sporo pieniędzy.

[ext_img=s]475[/ext_img]

W dzisiejszych czasach dosyć łatwo można zostać posiadaczem sprzętu z demobilu. Wystarczy śledzić przetargi Agencji Mienia Wojskowego, która wyprzedaje tzw. Zapas Nienaruszalny, stworzony na wypadek agresji imperialistów z NATO. Można kupić kalesony z troczkami i transporter opancerzony, a wszystko nigdy nieużywane. To jednak droga na skróty, niegodna prawdziwego pasjonaty, bo wystarczy mieć trochę pieniędzy (kilka tysięcy) żeby kupić SKOT-a czy ciężarówkę URAL. To się nie liczy.

[ext_img=s]471[/ext_img]

Żeby w swojej kolekcji mieć naprawdę ciekawe eksponaty, trzeba się bardzo napracować, mieć środki, cierpliwość i dużo szczęścia.
Pierwsza rzecz, to wiedza historyczna na temat bitew, a nawet potyczek, o których mało kto słyszał. Śledzenie ruchów wojsk np. w kampanii wrześniowej. Jaki oddział, gdzie, kiedy stoczył walkę i jakim sprzętem dysponował?

Następny krok to odszukanie ludzi, którzy mogą mieć jakąś wiedzę na ten temat. A że wśród ludzkiego gatunku śmiertelność wynosi 100%, to takich ludzi jest już garstka. Czasem jakiś dziadeczek wie, że ”jak, panie dziejaszku, ruskie szli, to niemiecki czołg utopił się w bagnie, a do jeziora spadł samolot”. Taka wiadomość może być dobrym tropem, bo dziadziuś zwykle nie pamięta, co jadł na obiad wczoraj, ale pamięta smak ruskich konserw. Nie jest to jednak regułą.


[ext_img=s]473[/ext_img]

Następny etap, to szukanie takiego czołgu z bagna. Często przez kilkadziesiąt lat teren zmienił się, bagno osuszono, ale robak już drąży zbieracza. Jedzie na wskazane miejsce z wykrywaczem metalu i szuka, szuka. Często znajduje… guzik. I to dosłownie. Metalowy guzik też daje sygnał. No, ale załóżmy, że jest coś grubego, załóżmy niemiecki transporter opancerzony. Proste. Przyjechać, wykopać, zabrać, a potem latami odbudowywać. Nie, nie, to nie takie proste. Odkopać? Czym? Potrzebny jest czasem ciężki sprzęt, ludzie. Zabrać? Czym? Trzeba mieć dźwig i podczołgową przyczepę, bo sprzęt mimo, że solidny, niemiecki, to po kilkudziesięciu latach w ziemi przecież nie odpali. Żeby się do niego dostać i wywieźć trzeba czasem zbudować np. przez łąkę drogę z płyt i oczywiście zapłacić gospodarzowi za „zbiory” przez 3 następne pokolenia.

[ext_img=s]474[/ext_img]

A gdy już wszystko jest zrobione, zapłacone, zbudowane, zwykle pojawiają się urzędnicy różnej maści i udowadniają, że obiekt jest dobrem narodowym i zapisaną chlubną kartą w dziejach oręża polskiego. To, że ma silnik Maybacha na przykład i namalowane czarne krzyże, a nie białe orły, a nieszczęśnicy, którzy leżą w kabinie i trzeba ich pochować, uciekali przed bolszewikami, nie ma dla nich znaczenia. Podobnie jak to, że ktoś zainwestował w całą imprezę sporo kasy. Dlatego na ogół tacy zbieracze swoje kolekcje rejestrują jako prywatne muzea, co rodzi kolejne wyzwania…

Zostawmy papierki i urzędników. Mamy już taki sprzęt u siebie i nawet, jeśli nie wjechał na minę tylko się zatopił w bagnie, to lata zajmie doprowadzenie go do stanu używalności. Cierpliwość, wiedza i pieniądze znowu.

W końcu nadchodzi (albo i nie) ten dzień, kiedy wlewa się setki litrów paliwa i sprzęt odpala. Dla zbieracza to najpiękniejszy dzień. Jak narodziny dziecka. Żelazo zaczyna żyć i bywa, że pozwala żyć też właścicielowi. W końcu czasem jeszcze oprócz kretyńskich komedii kręci się w Polsce filmy historyczne i dzień zdjęciowy takiego obiektu może kosztować więcej niż Kasi Cichopek czy Tomka Karolaka.

[ext_img=s]472[/ext_img]

Zbieracze militariów mają swoje strony www, muzea, kluby i zloty. Największe w Darłówku i Bielsku Białej, na które przyjeżdżają kolekcjonerzy z wielu krajów. To dopiero imprezy, prawie regularne wojny. Z Niemiec do Darłówka jedzie kolumna Niemców w rosyjskich mundurach i sprzęcie, a na miejscu witają ich Polacy na motorach BMW Sahara, Kubelwagenach i transporterach z czarnymi krzyżami w mundurach Wermachtu. No wariactwo. Wśród tego jeżdżą amerykańskie Jeepy, Dodge i czołgi Sherman. Nie ma to nic wspólnego z kultywowaniem nazizmu czy zimnej wojny oczywiście. Wszyscy są pokojowo nastawieni, a większość zbieraczy, których znam, nigdy nie była w wojsku. Oczywiście poza tym podwórkowym, z którego nie wyrosła do dziś.

Marek Jaźwiecki

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1337263034" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(55) "https://facetpo40.pl/nowe-hobby/szpiedzy-nie-spotterzy/" ["link_info"]=> string(23) "Podglądanie samolotów" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(20) "Hobby z grubej rury " ["seo_description"]=> string(519) "Kto z naszego pokolenia nie bawił się w Czterech Pancernych? Chyba nie ma takich. Niedzielny ranek w telewizji rozpoczynał Telewizyjny Klub Pancernych. Później kolejny odcinek kultowego serialu a zaraz po nim zbiórka przy trzepaku i odgrywanie ról Janka, Gustlika, Grigorija, Olgierda, Tomusia a każdy nawet podwórkowy Burek awansował na Szarika. Były też Marusie i Lidki. Za Rudego 102 „robiły” różne przedziwne konstrukcje wspomagane dużą wyobraźnią... no, bo skąd wziąć czołg??? Bez szans." ["seo_keywords"]=> string(35) "hobby, czołgi, zbieranie czołgów" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_507" ["visits_counter"]=> string(5) "18030" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1337320800" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [12]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "424" ["slug"]=> string(22) "szpiedzy-nie-spotterzy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(25) "Szpiedzy? Nie, spotterzy." ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(229) "Jest jak myśliwy. Wstaje o dziwnych porach, ładuje swój specjalistyczny sprzęt do torby, jedzie wiele kilometrów, po czym ustawia się w starannie wybranym miejscu i, gotowy do strzału, czeka na swoją zdobycz. Na samolot. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5730) "

 Spotting  - hobby polegające na fotografowaniu lub obserwowaniu obiektów związanych z komunikacją. Osoba uprawiająca to hobby nazywana jest spotterem (ang. spotter).

Ze względu na obiekt zainteresowania wyróżnia się:

Tyle mówi niezastąpiona Wikipedia. Tak, ludzie mają na szczęście różne hobby, nierzadko dziwaczne albo ciekawe... inaczej. Widzieliście spottera? Ja tak. Znam jednego, a jego zdjęcia ilustrują ten tekst. Ma na imię Sławek i właśnie on przybliżył mi ten temat. Sławek robi zdjęcia samolotów. Robi ładne zdjęcia, choć pewnie nie tak piękne, jakie można zrobić pociągom metra wjeżdżającym na stację np. Ursynów, albo wyjeżdżającym ze stacji Kabaty :)

[ext_img=s]371[/ext_img]

Miłość do samolotów przybiera różne formy. Jedni sklejają modele, inni latają zawodowo lub prywatnym samolotem czy szybowcem. Jeszcze inni, nie mogąc latać, urządzają w starym samolocie restaurację albo „dekorują” starym MIG-iem swoją stację benzynową. Spotterzy potrafią poświęcić wiele godzin, aby zrobić fajne zdjęcie samolotu czy to na lotnisku czy wysoko w przestworzach. Tropią na specjalnych stronach www nietypowe samoloty, ich trasy, miejsca postoju czy międzylądowania. Potem wrzucają to do Internetu… i mamy gotową aferę, jak z tajnymi więzieniami CIA. Tak, to sprawka między innymi spotterów, którzy wyśledzili nietypowe samoloty w nietypowych dla nich miejscach i cała wielka tajemnica przestała być tajemnicą, mimo oficjalnych zaprzeczeń władz.

[ext_img=s]372[/ext_img]

A kim są spotterzy? To pasjonaci w różnym wieku, o różnych zawodach i, jak w każdym tego typu środowisku, znają się głównie po pseudonimach. Porozumiewają się głównie przez internetowe fora. Nawzajem informują się o nietypowych samolotach aktualnie lecących nad danym obszarem lub planujących międzylądowanie w danej okolicy. No i mają oczywiście własny język, niezrozumiały dla innych. Jak na przykład nazwy samolotów albo ich rodzajów: PKS-y to samoloty komunikacyjne, Arbuz to inaczej AIRBUS, Benek to BOENING, a ATR nazywany jest Babą Jagą.

[ext_img=s]373[/ext_img]

Po czym poznać spottera? Po drabince. No i aparacie ze stosownym obiektywem. O co chodzi z tą drabinką? No, jak to? Trzeba na czymś stać, żeby robić zdjęcia, a ogrodzenia lotnisk są wysokie. Łatwiej jest na lotniskach, gdzie są tarasy widokowe.


A co to znaczy stosowny obiektyw? To znaczy sporo kasy i ogniskową 300-500 mm przy fotografowaniu samolotów na lotnisku. Natomiast przy fotografowaniu samolotów na wysokościach przelotowych, czyli do około 12 000 metrów, obiektywy mają ogniskową ok. 1200 do ponad 2000 mm i, jak twierdzi Sławek, można takim sprzętem zrobić zdjęcie krążącej po orbicie stacji kosmicznej, albo takie, że policzyć można nity na kadłubie samolotu.

[ext_img=s]374[/ext_img]

Sławek używa Nikona D300S z obiektywem Sigma 50-500 plus telekonwerter x2. Trzeba przyznać, że, oprócz niewątpliwej wartości jako zdobyczy spotterskiej, niektóre zdjęcia mają wysoką wartość artystyczną i mogłyby być pokazywane na wystawach fotograficznych.

[ext_img=s]376[/ext_img]

Prawdziwymi świętami dla spotterów są wystawy lotnicze, na których jest sporo unikalnego sprzętu w jednym miejscu, pokazy lotnicze i wielkie wydarzenia polityczne, na których pojawia się AIR FORCE ONE, czyli samolot amerykańskiego prezydenta i maszyny rządowe z innych państw. Aby wziąć udział w takich wydarzeniach, spotterzy potrafią przebyć tysiące kilometrów. Do rarytasów należy też samolot AN 225 Mrija (Marzenie), czyli największy samolot transportowy świata wykonany w jednym egzemplarzu. Zrobić mu zdjęcie w locie, to jest COŚ!

[ext_img=s]375[/ext_img]

Są kraje, gdzie spotterzy traktowani są jak „niegroźni dziwacy”, a nawet ludzie pomocni, ponieważ często informują ochronę lotnisk o zwierzętach na terenie lotniska czy podejrzanych osobach kręcących się w pobliżu. W USA i niektórych innych krajach spotterzy mają problemy. Traktuje się ich jak intruzów czy prawie terrorystów. Legitymuje i utrudnia robienie zdjęć. Polska na szczęście jest w tej pierwszej grupie. Jeśli więc poczułeś w sobie żyłkę spottera i chciałbyś zacząć uprawiać to wyjątkowe, pełne wrażeń i emocji hobby, polecam ci te strony:

www.forum.spotter.pl
lotnictwo.net.pl

Marek Jaźwiecki

Fot: slavec

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1333470086" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(59) "https://facetpo40.pl/nowe-hobby/temat-i-kompozycja-zdjecia/" ["link_info"]=> string(27) "Fotografowanie jest łatwe!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(8) "Spotting" ["seo_description"]=> string(231) "Jest jak myśliwy. Wstaje o dziwnych porach, ładuje swój specjalistyczny sprzęt do torby, jedzie wiele kilometrów, po czym ustawia się w starannie wybranym miejscu i, gotowy do strzału... czeka na swoją zdobycz. Na samolot. " ["seo_keywords"]=> string(91) "spotter, spotting, podglądanie samolotów, śledzenie samolotów, fotografowanie samlotów" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_424" ["visits_counter"]=> string(5) "25955" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1333519200" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [13]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "381" ["slug"]=> string(18) "fotografia-w-zimie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(18) "Fotografia w zimie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(303) "Gdy jest zimno, a wręcz mroźno, nie jest łatwo fotografować, jednak żal nie wykorzystać pięknych zimowych widoków o tej porze roku. Ale nie trzeba się obawiać robienia zdjęć w niskich temperaturach. Warto tylko pamiętać o zasadach, które uchronią aparat przed awarią czy zniszczeniem. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(6557) "

Większość producentów cyfrówek określa precyzyjnie granicę temperatur, w których powinien pracować ich sprzęt. Najczęściej zaczyna się ona od 0 a kończy na +40 stopniach Celsjusza. Usterki powstałe przy użytkowaniu aparatu poza zakresem tych temperatur nie są objęte naprawami gwarancyjnymi.

Niebezpieczne zmiany temperatur

Ograniczenia powstały z powodu naszpikowania współczesnych cyfrówek elektroniką, a ona jest niezwykle czuła na dużą wilgotność powstającą m.in. na skutek nagłych zmian temperatur. W czasie fotografowania w niskich temperaturach najniebezpieczniejszą dla aparatu chwilą nie jest bowiem samo robienie zdjęć na mrozie. Groźne jest nagłe wniesienie go z chłodnego powietrza do ciepłego pomieszczenia i natychmiastowa próba jego uruchomienia. Zasady fizyki są nieubłagane: następuje wtedy błyskawiczna kondensacja, czyli skraplanie się pary wodnej w miejscach, gdzie ciepłe i wilgotne powietrze styka się z zimnymi powierzchniami. Wszyscy noszący okulary doskonale wiedzą, o co chodzi: po wejściu "z dworu" np. do ciepłego wnętrza sklepu natychmiast na szkłach pojawia się warstwa pary wodnej.

[ext_img=s]306[/ext_img]

Podobnie dzieje się ze wszystkimi schłodzonymi na mrozie częściami aparatu. Na zewnątrz jak i w jego wnętrzu (o ile aparat nie jest uszczelniony, a większość popularnych cyfrówek uszczelniona nie jest) nagle pojawia się wilgoć. Jeżeli teraz dodamy do tego trochę prądu, czyli włączymy nasz aparat - jego awaria staje się niemal pewna.

Jeżeli chcemy jej uniknąć trzeba postępować według następujących zasad:

Potrzeba odrobinę cierpliwości - dopiero wtedy kondensacja nie jest groźna dla aparatu, gdy pozwolimy wyschnąć wodzie bez wycierania jej szmatką.

Nie należy nosić aparatu pod kurtką! Ciepło i wilgoć z ludzkiego ciała powodują taki sam efekt, jak wniesienie go do ogrzanego wnętrza, czyli skraplanie pary wodnej na i w sprzęcie. I zimą, i latem najlepszym miejscem do noszenia aparatu jest torba fotograficzna lub plecak. Natomiast warto w kieszeniach pod kurtką nosić akumulatory i to także dodatkowe. Na chłodzie baterie bardzo szybko się wyczerpują i ich żywotność spada wówczas nawet o 30%.

[ext_img=s]307[/ext_img]

W czasie silnych opadów śniegu warto aparat osłonić np. torbą foliową lub specjalną osłoną – taką, którą stosuje się do ochrony sprzętu przed deszczem (do kupienia w sklepach foto). Chodzi o to, aby śnieg nie zamarzł na korpusie aparatu, a potem nie zamienił się w tak groźną dla cyfrówek wodę.


Zimowa jasność

Fotografowanie zimą jest równie przyjemne jak w lecie. Pamiętać tylko należy o tym, że duże połacie śniegu bardzo często "oszukują" światłomierz aparatu. Jest on tak skonstruowany, że stara się doprowadzić widzianą scenę do 18% szarości, czyli wzorca zadanego mu przez producenta. W przypadku jasnego zimowego pejzażu efektem działania tej automatyki jest ponure zdjęcie ze śniegiem w kolorze popiołu. Można temu zaradzić, włączając w cyfrówce program "plaża/scena ze śniegiem" lub ,,wpuszczając” do aparatu więcej światła, niż sugeruje światłomierz. W tym celu przedłużamy czas naświetlania lub otwieramy szerzej przysłonę. W terminologii fotograficznej nazywa się to wprowadzaniem korekcji. Korekcję wprowadza się za pomocą przycisku umieszczonego na korpusie większości aparatów, oznaczonego symbolami -/+ (minus/plus). Po jego przyciśnięciu na wyświetlaczu pojawi się drabinka, na której dla śnieżnej sceny powinniśmy przesunąć strzałkę na wartość + 1,0 do +1,5 EV. Śnieg z pewnością będzie wtedy naprawdę biały, a pejzaż na zdjęciu - atrakcyjny.

[ext_img=s]308[/ext_img]

Aparat w zaspie

Jeżeli aparat wpadnie ci w śnieg lub do kałuży, strumienia itp., po podniesieniu go pod żadnym pozorem nie włączaj, żeby sprawdzić, czy jeszcze działa! Natychmiast trzeba wyjąć z niego baterie, a sam aparat włożyć do torebki foliowej i zawinąć w szalik, czapkę, ręcznik lub chusteczkę. Po wniesieniu do domu także nie wolno aparatu uruchamiać! Otwórz w nim wszystkie klapki i czekaj aż całkowicie wyschnie, z dala od źródeł ciepła. Dla pewności - kilka dni.

Fotograf zimą

Nie bój się zimy, ale jej nie lekceważ! Podczas zimowych plenerów ważny jest odpowiedni ubiór. Szczególnie ważne są ciepłe i nieprzemakalne buty z dobrą podeszwą. Kupując odzież, zwracaj uwagę, czy zamki błyskawiczne są chronione specjalną zakładką – jeżeli są wszyte na przestrzał, bardzo szybko cię przewieje. Czapka i rękawiczki są także bardzo przydatne. Wszystko to ma znaczenie, gdy będziesz stać długo w jednym miejscu, czekając na dobre światło. Zabierz też ze sobą batoniki, czekoladę oraz dobry termos najlepiej z osłodzoną herbatą. Pamiętaj, że tempo marszu po śniegu jest o wiele niższe - trasa, która latem pokonywałeś rzez minuty – zimą może zająć ci godzinę. Pamiętaj o tym szczególnie w górach czy w lesie - szybko nadchodząca ciemność może wydłużyć ci drogę jeszcze bardziej. Nie planuj zatem bardzo długich spacerów – szczególnie w miejscach, których dobrze nie znasz.

Marek Waśkiel
Podróżnik i fotografik, www.waskiel.pl

Fot.: Wojciech Walczuk

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1330198439" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(59) "https://facetpo40.pl/nowe-hobby/temat-i-kompozycja-zdjecia/" ["link_info"]=> string(27) "Temat i kompozycja zdjęcia" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(18) "Fotografia w zimie" ["seo_description"]=> string(159) "Jak uchronić aparat przed uszkodzeniem z powodu mrozu? Jak dobrze sfotografować śnieg? O tym i o innych tajnikach zimowego fotografowania przeczytasz tutaj." ["seo_keywords"]=> string(46) "fotografia, hobby faceta, fotografowanie zimą" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_381" ["visits_counter"]=> string(5) "11128" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1330498800" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [14]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "379" ["slug"]=> string(33) "nurkowanie-przejscie-w-inny-swiat" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(39) "Nurkowanie – przejście w inny świat" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(305) "Nurkowanie to rozrywka wymagająca sprawności fizycznej i silnego charakteru. To nie jest ani najłatwiejsze, ani najtańsze hobby, jednak trud naprawdę się opłaca. Zwiedzanie podwodnego świata może dostarczyć emocji na najwyższym poziomie i niesamowitych, niepowtarzalnych przeżyć estetycznych." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(15804) "

Zanim zanurzysz się pod wodę, musisz kilka rzeczy wiedzieć. Podczas szkoleń nurkowania uczestnik wykonuje nurkowania bezdekompresyjne, bez urządzeń kompresyjnych, a to oznacza, że może w każdej chwili wynurzyć się na powierzchnię bez uszczerbku na zdrowiu.

Po wyborze kursu należy uzyskać zaświadczenie od lekarza (niemal każdy może je wystawić) o braku przeciwwskazań do uprawiania tego sportu. Są na to dwa sposoby: organizator kursu wysyła klienta po zaświadczenie do współpracującego z firmą lekarza lub kursant robi to indywidualnie.

Instruktorzy uczulają, aby nie nurkować samotnie – nurkowanie to sport partnerski. W każdej chwili można udzielić pomocy lub otrzymać pomoc od partnera, chociażby w postaci udostępnienia własnego sprzętu do oddychania.

 

Dlaczego warto nurkować?

Przede wszystkim - jest to sport dający duże możliwości - każdy może znaleźć coś dla siebie. Wśród wielu typów nurkowania warto zwrócić uwagę na te najbardziej popularne.

[ext_img=m]301[/ext_img]

Nurkowanie wrakowe

Nurkowanie wrakowe to zwiedzanie zatopionych statków i maszyn, nie tylko wojskowych. Woda skrywa wiele tajemnic, więc można podziwiać na dnie różnorakie okręty, żaglowce, bombowce, a nawet czołgi. Morze Bałtyckie jest polem do popisu dla płetwonurków, gdyż zatrzymało historię wielu bitew, znanych tragedii i niewyjaśnionych zatonięć. Odkrywanie sekretów Bałtyku jest pasjonujące. To także duże wyzwanie, gdyż nurkowanie w naszym rodzimym morzu nie jest łatwe za sprawą zmiennej pogody, dużych falowań i słabej widoczności.

 

 

 

 

[ext_img=m]302[/ext_img]

Nurkowanie przy rafach

Daje możliwość poznania niezwykle barwnego podwodnego świata. Przepiękne rafy koralowe, niezwykłe gatunki ryb, ślimaków i innych stworzeń dostarczają niezwykłych przeżyć. Szczególnie ceniona jest rafa koralowa otaczająca Wyspę Braci na Morzu Czerwonym w Egipcie. To swoiste safari nurkowe, oddalone o 8 godzin żeglugi od stałego lądu.

 

 

[ext_img=m]303[/ext_img]Nurkowanie nocne

To całkowicie inny rodzaj nurkowania – bardziej tajemniczy, niepokojący i wyzwalający dodatkowy dreszczyk emocji. W tym typie nurkowania trzeba szczególnie zwracać uwagę na sprzęt – zwłaszcza dobór światła, aby nie stwarzać niepotrzebnego niebezpieczeństwa.

 

 

[ext_img=m]304[/ext_img]Nurkowanie pod lodem

Przy odpowiednim przeszkoleniu i właściwym doborze sprzętu nurkować można nawet pod lodem. Nurkowanie to sport dla ludzi poszukujących wyzwań, więc nic dziwnego, że łatwo znaleźć amatorów tego typu nurkowania.

 

 

[ext_img=m]305[/ext_img]Fotografia podwodna

Nurkowanie pozwalające połączyć sztukę fotografowania z ekstremalnymi przeżyciami. Uchwycenie najpiękniejszych detali podwodnego świata daje dużą satysfakcję i może być źródłem dodatkowego zarobku.


Jak zacząć?

Krok pierwszy - wybór szkoły nurkowania

Możliwości rozpoczęcia nurkowania w Polsce jest naprawdę wiele. Jest sporo firm-szkół nurkowania oraz wielu instruktorów, którzy mogą nauczyć cię podstaw. Warto sprawdzić wszelkie opcje w swojej miejscowości, by zaoszczędzić czas na podróże. Zwykle firmy publikują na swoich stronach internetowych ceny kursów nurkowania – jeśli tych informacji brakuje, warto porównać oferty telefonicznie.

Przykładowe strony szkół nurkowania:

Portale o nurkowaniu

Krok drugi – ustalenie typu szkolenia

Dobrym krokiem będzie wybór kursu indywidualnego – wtedy naprawdę skuteczniej można opanować nurkowanie. Oczywiście to rozwiązanie ma swoją wadę – wyższą cenę. Wiele szkół ulokowanych jest w miejscach bez większych akwenów, jednak decydując się nie, można zaliczyć przynajmniej część teoretyczno-basenową. Zwykle ceny za rekreacyjny kurs podstawowy wahają się w granicach 500-1500 zł, a za zaawansowany 600-3000 złotych. Oprócz tego można wykupić kurs specjalistyczny na zwiedzanie wraków statków, nurkowanie pod lodem czy kurs fotografii podwodnej.


Rodzaje kursów na początek

Krok trzeci: wybór sprzętu

Podczas kursów zwykle szkoły nurkowania zapewniają lub wypożyczają sprzęt. Co jest potrzebne płetwonurkowi?

Sprzęt podstawowy


[article_adv]Sprzęt powietrzny

Pozostałe

Wybór sprzętu jest oczywiście dużo większy (zobacz np. na divezone.pl). Każdorazowo powinieneś wziąć pod uwagę, jaki rodzaj nurkowania będziesz wykonywał, gdzie zamierzasz się udać i na jak długo. Warto prosić o pomoc doświadczonych instruktorów – bezpieczne i komfortowe nurkowanie gwarantuje lepszą rozrywkę.

Michał Mazik

 

[ext_img=o]850[/ext_img]dr Ernest Piotr Kuchar, specjalista medycyny sportowej

www.lekarz-sportowy.pl

Popularność rekreacyjnego nurkowania stale rośnie i proporcjonalnie przybywa niestety problemów zdrowotnych związanych z nurkowaniem. Decyzję, co do dopuszczenia kandydata na nurka powinien podjąć lekarz mający doświadczenia w tej dziedzinie – specjalista medycyny sportowej, specjalista medycyny pracy zajmujący się nurkami lub inny lekarz po odpowiednim przeszkoleniu.

Powiedzmy jasno, nurkowanie jest przez przeciętnych zwykłych ludzi po czterdziestce na ogół dobrze tolerowane, ale wiele chorób może znacznie zwiększać ryzyko powikłań. Każdy wie, że nurkowanie wymaga wyleczonych zębów i zdrowych uszu i zatok przynosowych. Zajmijmy się zatem poważniejszymi problemami zdrowotnymi:


[article_adv]Podsumowując, nurkowanie jest na ogół bezpieczne i dobrze tolerowane, dlatego stało się masowym sportem prawie dla każdego. Przykładowo w samych Stanach Zjednoczonych jest ponad 9 milionów rekreacyjnych płetwonurków i rocznie szkoli się kilkaset tysięcy nowych. W USA rejestruje się rocznie ponad 1000 wypadków nurkowych, z czego prawie 10 procent śmiertelnych (według Divers Alert Network). W odniesieniu do wielomilionowej liczby nurków nie jest to wiele, starajmy się jednak ograniczyć zbędne ryzyko i sprawdźmy swój stan zdrowia przed pierwszym zejściem pod wodę.

 

[ext_img=o]849[/ext_img] Dorota Łeweć, instruktor nurkowania
www.nurkowaniekobiet.pl

W nurkowaniu jako hobby i sporcie fascynujące jest to, że jeśli traktujemy je jako rozrywkę i nurkujemy rekreacyjnie, możemy robić to w każdym wieku. Możemy także w dowolnym wieku nauczyć się nurkowania. Są oczywiście wtedy pewne ograniczenia - inaczej będzie nurkował 60-latek, który robi to od trzydziestu czy czterdziestu lat, inaczej wysportowany 40-latek, który postanowił zmienić swoje hobby z triathlonu na nurkowanie, a inaczej 50-latek, dla którego nauka nurkowania w tym wieku to być może pierwsze jego sportowe wyzwanie. Jednak wszystkie powyższe warianty a także wiele pośrednich jest możliwych.


Oczywiście, w każdym wieku należy spełniać pewne warunki dotyczące zdrowia oraz kondycji fizycznej, należy także umieć pływać. Jeśli chodzi o zdrowie, to ocenia je tzw. lekarz nurkowy, który najlepiej orientuje się, jakie są przeciwwskazania do nurkowania. Lekarze nurkowi często są jednocześnie instruktorami nurkowania i według mnie są to najodpowiedniejsze osoby do oceniania, czy nasza jakaś przewlekła choroba umożliwia nurkowanie rekreacyjne. W tym względzie istnieją pewne rozbieżności pomiędzy zdaniem lekarza rodzinnego, lekarza sportowego a lekarza nurkowego. Ja zawsze polegałam na opinii tego ostatniego i pomimo np. dużej wady wzroku, na którą zmiana ciśnienia może mieć wpływ, po konsultacji z okulistą i lekarzem nurkowym od 13 lat nurkuję i nie mam z tym żadnych problemów. Takie zaświadczenie o braku przeciwwskazań do nurkowania rekreacyjnego należy przedłożyć instruktorowi PRZED rozpoczęciem kursu.

[article_adv]Sprawność fizyczna jest ważna, ale nie przesadzajmy z nią. Nie musimy chodzić codziennie na siłownię. Jednak dla naszego i naszych partnerów bezpieczeństwa nie należy po trzydziestu latach spędzonych tylko przed telewizorem z piwem w ręku uznać, że jesteśmy gotowi na kurs nurkowania. Będąc zdeterminowanym na nową przygodę i zmianę stylu życia – warto jest popracować nad kondycją, by być nie nad swój wiek sprawnym, ale adekwatnie do niego. Mimo, że nasze nurkowania będą rekreacyjne, tzn. maksymalnie do 30m głębokości, to nie są one NIGDY całkowicie bezpieczne. Mogą być, kiedy przestrzegamy wszystkich reguł sztuki, jakich nauczymy się na kursie. Ale człowiek nie jest maszyną a w nurkowaniu jest wiele uwarunkowań, które mogą danego dnia ulegać dowolnej zmianie (nasz nastrój, stan zdrowia, warunki pogodowe, zmiana sprzętu nurkowego, itd.). O zagrożeniach, jakie niesie za sobą nurkowanie, dowie się każdy kursant od swojego instruktora, ostateczna decyzja o uprawianiu tego sportu zawsze jednak należy do osoby zainteresowanej. Fascynujące w nurkowaniu jest także i to, że jest to sport partnerski. Nie zawsze udaje się nam mieć stałego partnera nurkowego, czasami są to osoby poznane w danej chwili na wyjeździe.

Można zdecydować się na nurkowanie po czterdziestce i po to, by rozpocząć nową przygodę i mieć wspólne hobby z własnymi dziećmi, z żoną, z grupą przyjaciół. Wtedy przeżycia z wyjazdu są zwielokrotnione i bogatsze o działanie w grupie, przyjaźń, pogłębienie więzów rodzinnych. Jeśli nasze zdrowie pozwoli, możemy nurkować rekreacyjnie i do setki!

(Fot.:  Dorota Łeweć z członkami Stowarzyszenia "Motocyklisci Dzieciom" z wizytą na oddziale onkologicznym)

" ["ancestor_id"]=> string(1) "4" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1330120475" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "103" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(50) "https://facetpo40.pl/rusz-sie/skoki-spadochronowe/" ["link_info"]=> string(21) "Skocz ze spadochronem" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(10) "Nurkowanie" ["seo_description"]=> string(88) "Na czym polega nurkowanie, przydatne adresy, krótki przewodnik po koniecznym sprzęcie." ["seo_keywords"]=> string(39) "nurkowanie, sport dla czterdziestolatka" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_379" ["visits_counter"]=> string(5) "17937" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1331881200" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "103" ["name"]=> string(10) "Rusz się!" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Rusz się!" ["about"]=> string(170) "Lubisz dreszczyk emocji, adrenalinę? Zrób coś niecodziennego, np. skocz ze spadochronem. Każdy aktywny facet wie, że ruch to zdrowie. Więc na co czekasz? Rusz się!" ["keywords"]=> string(61) "sport, sporty ekstremalne, aktywność faceta, męskie sporty" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(10) "0-rusz-sie" ["lft"]=> string(2) "29" ["rgt"]=> string(2) "30" ["level"]=> string(1) "2" } } [15]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "345" ["slug"]=> string(26) "temat-i-kompozycja-zdjecia" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(27) "Temat i kompozycja zdjęcia" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(371) "Wiesz już jak ustawić swój aparat, gdzie i co naciskać, żeby zrobić poprawne zdjęcie. Wiesz, bo przeczytałeś instrukcję obsługi. Teraz należy zastanowić się nad tym, co zrobić, aby zdjęcie było nie tylko dobre pod względem technicznym, ale aby stało się także ciekawe. Co to znaczy ciekawe zdjęcie? Odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(11147) "

Możesz uznać, że zdjęcia są ciekawe, jeżeli podobają się w niewymuszony sposób kilku osobom (poza tobą samym i twoją często bezkrytyczną bądź sterroryzowaną rodziną), to w tych zdjęciach jest „coś ". Możliwe, że potrafiłeś coś zdjęciem opowiedzieć lub oddałeś obrazem nastrój chwili. Pokazywanie zdjęć innym osobom i pokorne wysłuchiwanie ich opinii to dobry sposób, by następne zdjęcia były jeszcze lepsze. W czasie rozmowy można się też przekonać, czy udało się nam przekazać jakąś opowieść w odpowiedni sposób i czy została ona zrozumiana.

Jaki zatem jest sposób na odszukanie ciekawego tematu? Przede wszystkim należy patrzeć, obserwować i przyglądać się wszystkiemu, co nas otacza. Jeżeli zauważyłeś ciekawy motyw – zastanów się, cóż szczególnego cię w owym obrazie poruszyło? Pamiętaj, że w czasie fotografowania najczęściej tylko jakiś drobny fragment w widzianym obrazie jest istotny, to on nas pobudza i intryguje. Kluczem do sukcesu staje się więc zauważanie tych najważniejszych elementów, a potem skupienie na nich swojego działania.

Ćwiczenie czyni mistrza

W czasie robienia fotografii często jesteś w stanie szczególnych emocji, które w żaden sposób nie dają się potem odczytać ze zdjęcia, a jednak w olbrzymi sposób wpływają na fakt jego powstania. Jak przenieść te emocje na zdjęcie? Wydaje się często, że jest to niemożliwe, ponieważ zdjęcie będzie obrazem dwuwymiarowym pozbawionym przestrzeni, zapachu i pędu wiatru lub obecności twoich przyjaciół, dzięki którym sytuacji towarzyszyła wspaniała atmosfera. Jednak to, co na początku wydaje się trudne, z czasem staje się proste – potrzeba tylko ćwiczeń. To one sprawiają, że zdobywasz pewne umiejętności i wyrabiasz nawyki. Oczywiście - istnieją przypadki, gdy zrobisz jedno wspaniałe zdjęcie, ale sztuką jest osiągnięcie… powtarzalności, czyli takiego poziomu, kiedy wszystkie zdjęcia będą poprawne, a kilka spośród nich uznasz za naprawdę bardzo dobre. Powtarzalność osiąga się wyłącznie dzięki wiedzy i doświadczeniu… a talent z pewnością pomaga w szybkości osiągania dobrego poziomu.

Przy robieniu zdjęcia pomaga myślenie słowami opisującymi fotografowane miejsce lub zdarzenie. To one “dookreślą” ci najbardziej istotne cechy obrazu i pozwolą skupić się na wiodącym temacie. Patrz przez wizjer aparatu i oceniaj obraz. W fotografii krajobrazowej dobrym rozwiązaniem jest umieszczanie aparatu na statywie: zdjęciu (na ekranie) można się przyjrzeć i ze spokojem je ocenić.

[ext_img=s]252[/ext_img]

Bez pośpiechu

Ucz się cierpliwości. Wprawdzie świat pędzi, ale by uzyskać dobre zdjęcie - trzeba poczekać. Czasem kilka sekund, czasem dłużej. Jasne - kiedy jesteś na wycieczce i masz 5 minut na uwiecznienie np. rzymskiego Koloseum, trudno o czasowy komfort. W takich sytuacjach musisz szczególnie się skupić, by potem nie żałować zmarnowanej okazji. Dlatego tak ważne są prawidłowe nawyki. Nawet w pośpiechu zrobisz, co trzeba, by uzyskać lepsze ujęcie. Może się okazać, że potrzebnych jest zaledwie kilka kroków, aby uzyskać ciekawszą perspektywę. Pośpiech jest bardzo złym doradcą - zazwyczaj zdjęcia pstrykane "na szybko" są nic nie warte.

Często oglądając dobre fotografie myślisz: “Ten to miał szczęście! Był w dobrym miejscu o odpowiednim czasie”. Wielokrotnie się mylisz, bo nie jest to wcale efekt zbiegu okoliczności. Najczęściej są to zdjęcia wymyślane, wyczekane i “wychodzone”. Nigdy nie wiesz, ile razy fotograf był w jakimś miejscu, ile czekał na odpowiednią pogodę, a nawet porę roku, by uzyskać zamierzony efekt. Nie wściekaj się więc na siebie, że twój pejzaż nie jest taki, jak w kalendarzu wydawnictwa podróżniczego. Spokojnie i pewnie wykorzystuj swoją wiedzę i doświadczenie - wkrótce przestaniesz mieć kompleksy.

[ext_img=s]253[/ext_img]


Fotografia zaangażowana

Zakładam, że chcesz robić zdjęcia lepsze niż pamiątki typu "u cioci na imieninach". Fotografia krajobrazowa jest połączona z przywilejem przebywania na świeżym powietrzu i poznawaniem nowych miejsc. Błędne jest jednak myślenie, że żywiołowe pojawienie się w jakimś punkcie zaowocuje serią wspaniałych zdjęć.

Dobre efekty osiąga się, poznając wcześniej “teoretycznie” okolicę, w którą się wybierasz. Znajdź (choćby w internecie) przewodnik, obejrzyj album i mapy celu swojej wyprawy. Przydadzą ci się znajomość topografii i sztuka czytania map oraz planów miast. Pozwolą one na bezpieczne poruszanie się w terenie oraz na wybór ciekawego fotograficznie celu np. punktu widokowego, z którego prawdopodobnie będzie widać wspaniały wschód/zachód słońca. W fotograficznych poszukiwaniach tematu nic nie zastąpi wizji lokalnej, ale trudno jest się “błąkać” po olbrzymich nieraz obszarach, szukając czegoś ciekawego. Warto o atrakcyjne miejsca pytać znajomych znających miejsce, do którego jedziesz lub - już podczas wycieczki - rozmawiać z "tubylcami", którzy z pewnością wiedzą, co fajnego znajdziesz w okolicy. No i sprawdź prognozę pogody: podpowie ona, czy fotograficzne plany mają szansę być zrealizowane. Nie oznacza to jednak, że należy fotografować wyłącznie w czasie tzw. dobrej pogody, czyli gdy jest słonecznie i bezchmurnie. Aura może być elementem nadającym fotografii niezwykłości - pędzące fronty atmosferyczne przeganiające chmury lub mgła snująca się po łąkach czy górach nadają zdjęciom niepowtarzalnego klimatu.

Jak komponować obraz

Masz już temat zdjęcia, teraz przed tobą najważniejsze. Kompozycja kadru. Malarze mają fajnie: mogą dowolnie planować obraz, a ty musisz "wyciąć" z rzeczywistości ograniczony wielkością kadru fragment. Wykorzystaj znane od dawna metody takiego rozplanowania kadru, by jego najważniejsze elementy znalazły się w istotnych dla odbiorcy miejscach. Czyli pora na kilka uwag o kompozycji.

Najprostszym, ale dającym dobre efekty sposobem kompozycji jest tzw. zasada trójpodziału. Nakazuje ona podział kadru na trzy równe pasy poziome i pionowe za pomocą dwóch poziomych i dwóch pionowych prostych linii, a następnie umieszczenie motywu kluczowego w jednym z punktów przecięcia się owych linii, tzw. mocnych punktach obrazu. 

[ext_img=s]255[/ext_img]

Ta sprawdzona zasada pozwala na wyeksponowanie głównego motywu oraz skupia na nim wzrok odbiorcy. Generalnie unika się tzw. kompozycji centralnej, w której główny motyw zdjęcia jest w centrum kadru. Inne zasady wyznaczania mocnych punktów obrazu przedstawiają poniższe rysunki:

[ext_img=s]256[/ext_img]

[ext_img=s]257[/ext_img]

Ważną cechą dobrej kompozycji zdjęcia krajobrazowego jest wybór tzw. linii wiodących, to znaczy takich elementów pejzażu, które w sposób naturalny poprowadzą wzrok odbiorcy do głównego motywu. Mogą nimi być np. linie pagórków, rzeka, droga. Powtarzające się w naturze rytmy są ciekawym tematem fotografii krajobrazowej. Mogą to być bruzdy na polu lub grzbiety pagórków. Dobre efekty daje poszukiwanie i fotografowanie miejsc, w których owe rytmy się “łamią”. Odszukane a następnie wyeksponowane w tzw. mocnym punkcie dają z reguły ciekawe efekty.


Główny motyw zdjęcia powinien być na tyle widoczny, aby osoby oglądające nie miały problemów z jego odszukaniem. Jeżeli możesz, staraj się być jak najbliżej motywu, który fotografujesz. Podejdź do niego lub zastosuj inny obiektyw, odrzuć z obrazu te elementy, które mogą rozpraszać uwagę odbiorcy. Zdecydowanie lepiej jest mieć na fotografii jeden zasadniczy motyw niż kilka konkurujących ze sobą tematów.

Istotnym problemem w fotografii krajobrazowej u osób początkujących jest brak motywu na pierwszym planie. Takie fotografie są płaskie i puste. Dzięki właściwemu doborowi elementów na poszczególnych planach i za pomocą głębi ostrości możemy nadać fotografii złudzenie trzeciego wymiaru. Zdjęcie staje się przestrzenne i bardziej atrakcyjne dla odbiorcy. Niestety - kompaktowe aparaty cyfrowe narzucają zastosowanie niezwykle dużej głębi ostrości, co powoduje, że z reguły wszystkie plany zdjęcia są ostre i staje się ono “płaskie”. Próbą obejścia tego problemu jest fotografowanie z ustawieniem programu portretowego (lub z priorytetem przesłony o małej wartości np. 2,8), który wprawdzie i tak daje sporą głębię ostrości, ale może ona być do zaakceptowania na zdjęciu krajobrazowym. Ciekawym rozwiązaniem wprowadzającym plany na zdjęciu są różnego rodzaju naturalne obramowania, np. gałęzie drzew lub układ chmur. Zastosowana w czasie ich fotografowania głębia ostrości może spowodować, że są one ostre lub rozmazane, co nada zdjęciu dodatkowej przestrzeni. Mogą być one także inaczej oświetlone, a to uczyni zdjęcie jeszcze bardziej atrakcyjnym. Pamiętaj także o możliwościach, które daje umieszczenie na zdjęciu obiektów dających porównanie ich skali. Wystarczy wprowadzić do kadru np. dom na pustkowiu, łódkę na rzece lub postać człowieka na skale, aby podkreślić rozmiary pejzażu, który fotografujemy. Zawsze powinien to być jednak element na tyle znany i rozpoznawalny, aby widz nie miał kłopotów z jego interpretacją i znalezieniem punktu odniesienia.

[ext_img=s]254[/ext_img]

Zrobienie dobrego zdjęcia wymaga wielu prób i często kilu porażek. Warto za każdym razem zrobić kilka ujęć z różnymi planami i z różnymi wariantami oświetlenia. Nie należy ufać jednej klatce. Należy poszukiwać różnych ujęć, czasem warto przyklęknąć lub położyć się na ziemi, by znaleźć ciekawszy kadr i punkt widzenia (perspektywę). Bez wędrówek, poszukiwań i prób przy robieniu wielu zdjęć szanse na ciekawe, niebanalne zdjęcia są bardzo małe.

Marek Waśkiel
Podróżnik i fotografik, www.waskiel.pl
redaktor naczelny portalu o fotografowaniu i podróżach FotoGeA.com

Fot.: Wojciech Walczuk

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1328905109" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(53) "https://facetpo40.pl/nowe-hobby/twoj-pierwszy-aparat/" ["link_info"]=> string(20) "Jaki wybrać aparat?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(24) "fotografia, hobby faceta" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_345" ["visits_counter"]=> string(5) "14845" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1329030000" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [16]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "294" ["slug"]=> string(20) "twoj-pierwszy-aparat" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(21) "Twój pierwszy aparat" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(364) "Aparat jest nieodłącznym towarzyszem podróży. Rejestrujemy nim ważne dla nas chwile, ciekawe miejsca, krajobrazy, napotkanych ludzi. Jednak jak to się dzieje, że potem oglądane zdjęcia wyglądają inaczej: już tak nie porywają i nie wywołują emocji. Najłatwiej wszystko zrzucić na aparat – bo nasz nie jest modelem robiącym „ładne zdjęcia”." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(8790) "

Czym fotografować, jaki aparat wybrać - to pierwszy poważny problem przyszłego mistrza obiektywu. A odpowiedzi na te pytania nie są jednoznaczne, ponieważ aparat… nie ma tak istotnego znaczenia jak by się mogło wydawać. To nie on wbrew powszechnemu przekonaniu „robi zdjęcia”. Bez względu, czy fotografujemy idiotkamerą, czy kosztowną lustrzanką – zawsze najważniejsze jest, kto i kiedy naciska jego spust. Wybór aparatu zależy od naszego budżetu, tego, co wiemy na temat fotografowania oraz tego, co chcemy osiągnąć i co będziemy fotografować.

Na początek

Warto wybrać aparat, który… nam się podoba i który, nie osłabi w nas radości fotografowania! Bez niej fotografowanie staje się katorżniczym zajęciem nieprzynoszącym ani satysfakcji, ani dobrych zdjęć. Bardzo często widzę osoby, które przygniecione ciężarem zawiłości sprzętowych porzucają fotografowanie. Jeżeli więc nie masz ochoty (na razie) na zgłębiane tajników powstawania zdjęć i nie chcesz samodzielnie ustawiać parametrów, najlepszym wyborem będzie prosty aparat posiadający wiele zautomatyzowanych funkcji. Czyli może to być tzw. tradycyjny kompakt lub coś z nowej linii aparatów tzw. bezlusterkowców. Bezlusterkowiec to aparat z matrycą lustrzanki lecz bez lustra, a więc bez pryzmatu i wizjera. Może być dzięki temu dużo mniejszy. Zatem otrzymujemy aparat trochę większy niż kompakt, ale z możliwością uzyskiwania zdjęć o jakości zbliżonej do znacznie większej amatorskiej lustrzanki. Aparatami tego typu są np. Sony NEX5, Samsung NX 10, OLYPUS E-P2, Panasonic GF1. Istotną cechą bezlusterkwoców jest możliwość stosowania wymiennej optyki produkowanej specjalnie dla tych modeli. Jednak jeżeli poszukujemy łatwego w obsłudze sprzętu, to warto pamiętać, że po przestawieniu w tzw. tryb zielonej automatyki wiele popularnych lustrzanek stanie się także prostym, automatycznym aparatem – taką bardziej "wypasioną idiotkamerą”.

Co to jest kompakt?

To najczęściej aparat cyfrowy o niewielkich rozmiarach i prostej obsłudze. Ma na stałe wbudowany obiektyw – często o dużym zakresie ogniskowych ze stabilizacją obrazu. Dla ułatwienia obsługi wyposaża się kompakty w duży zakres programów tematycznych (np.: portret, plaża, krajobraz itp). Niewielkich rozmiarów matryca takiego aparatu ma rozdzielczość wystarczającą do wykonania odbitki 20 na 30 cm. Z reguły kompakty mają możliwość nagrywania filmów nawet z dźwiękiem stereo.

Rodzina współczesnych aparatów kompaktowych jest bardzo liczna. Wybierając markowy kompakt, kupujemy dobry system pomiaru światła, dobre standardowe obiektywy z przydatnym zoomem i autofokusem oraz dobrej jakości lampę błyskową z przydatnymi funkcjami np. redukcja czerwonych oczu. Taki aparat jest dostosowany do podstawowych zadań, jakimi będą: fotografowanie „rodziny i przyjaciół na tle” oraz „zapierających dech w piersiach widoków”. Bardziej rozbudowane wersje posiadają szereg dodatkowych rozwiązań, aż po możliwość pełnych ustawień manualnych (czyli ręcznego doboru parametrów wykonywanego zdjęcia). Aparat kompaktowy jest mały, lekki i z reguły prosty w obsłudze. Warto zacząć od używania takiego aparatu. W miarę uzyskiwania wiedzy i praktycznych umiejętności możemy zmienić model aparatu na bardziej dla nas odpowiedni.

 

[ext_img=s]194[/ext_img]

Niedawno wprowadzone na rynek aparaty SONY NEX 5 są jednymi z członków nowej grupy
aparatów tzw. bezlusterkowców.

Nigdy nie zapominajmy o przeczytaniu instrukcji aparatu - to czynność podstawowa dla każdego początkującego fotografa. Często zawiera ona nie tylko podstawową wiedzę o „klawiszologii”, ale też informują o podstawach fotografii i optymalnym wykorzystaniu aparatu. Co ważne - może okazać się, że nasz aparat ma wiele funkcji, których na razie nie będziemy wykorzystywać, ale w przyszłości mogą się przydać, więc warto o nich wiedzieć.


Czym powinien charakteryzować się aparat

Po pierwsze - niezawodnością. To jedno z podstawowych kryteriów wyboru. Odwiedziłem kilka punktów sprzedaży i zapytałem, jakie marki najczęściej trafiają do serwisu. Okazało się, że najczęściej wraca sprzęt typu "no name" - często i szybko ulega różnym awariom tak mechanicznym jak i elektronicznym. Wiele osób decyduje się na ich kupno, ponieważ są tańsze, ale to pozorna oszczędność: taki zakup podnosi poziom ryzyka awarii, zwiększa koszt ich napraw, o utracie najwspanialszych ujęć nie wspominając.

Natomiast można polecić wszystko ze stajni: Canon, Nikon, Olympus, Pentax, Sony i Samsung. Jakość wykonania jest podobna, a ich powroty do serwisu są najczęściej skutkami uszkodzeń mechanicznych powstałych w czasie eksploatacji: upadek, zalanie, zapiaszczenie czy… urwanie klapki od baterii.

Dobrym sposobem uniknięcia kłopotów z jakością jest kupno modelu "przedostatniego", a nie „topowego” hitu sezonu. Starsze modele są już przetestowane i "poprawione", nowe - często z powodów marketingowych - wypuszczane są z istotnymi wadami. Linie starszych aparatów są tańsze, a wybór w podobnych modelach jest ogromny. Co ciekawe, wiele starszych rozwiązań jest znacznie lepszych niż prototypowe nowinki.

Aparat powinien być właściwie dopasowany do naszych potrzeb i możliwości finansowych. Jeżeli będziemy robić zdjęcia rodzinie i znajomym na wycieczce, uwieczniać krajobraz, a potem wysyłać nasze prace Internetem lub robić odbitki o wielkości 10 na 15 cm - wybierzmy kompakt z zoomem optycznym 35-120 mm lub lepiej poszukajmy 24–105, czy 24-150 mm o rozdzielczości 5–7 mln pixeli i podobnym jak wyżej zoomem optycznym.

Te 24 mm oznacza krótszą ogniskową obiektywu i umożliwia np. fotografowanie w pomieszczeniach. Druga, np. 105 mm to długa ogniskowa potocznie utożsamiana z możliwością "przybliżania" odległych przedmiotów. Raczej należy unikać tzw. superzoomów. np. 35-300 mm. Takie obiektywy nie dają obrazu dobrej jakości. Istotnym parametrem jest jasność obiektywu: im jest jaśniejszy (np. f 2,8) tym lepiej. Lepiej zapomnieć o tzw. zoomie cyfrowym - im jest on większy, tym gorsza jakość zdjęcia.

Większość aparatów ma wbudowaną lampę błyskową - to dobre rozwiązanie, choć konieczna jest wiedza jak się nią posługiwać. Błysk flesza zaproponowany i wykonany przez układ elektroniczny aparatu nie zawsze będzie pomocny, a często wręcz oszpeca zdjęcia.

Jeżeli już teraz myślimy o samodzielnym zarządzaniu aparatem, to pośród wielu możliwych funkcji nasz aparat powinien mieć: możliwość pomiaru różnych trybów światła i korekcji oraz manualnego doboru wartości czasu i przesłony ekspozycji, a także ręcznego nastawiania ostrości. Aparaty kompaktowe z reguły do ustawienia ostrości wykorzystują autofokus, czyli robią to w sposób automatyczny, jednak często pudłują i ustawiają ostrość na napotykane "po drodze" przedmioty, których nawet nie zauważamy (np. źdźbło trawy) tylko dlatego, że są bardziej kontrastowe. Moim zdaniem im więcej możliwości manualnych ustawień znajduje się w aparacie, tym lepiej, ale jeśli ktoś potrzebuje pełnej automatyki - okażą się nieprzyjaznymi przeszkadzajkami.

 

[ext_img=s]345[/ext_img]

Wybierając markowy kompakt, kupujemy dobry system pomiaru światła, dobre obiektywy
z przydatnym zoomem i autofocusem.

Oczywiście - aparat kompaktowy nie jest jedynym rozwiązaniem dla osób chcących robić dobre zdjęcia, ale od czegoś należy zacząć. Im prościej tym lepiej.

Marek Waśkiel

Podróżnik i fotografik, www.waskiel.pl
redaktor naczelny portalu o fotografowaniu i podróżach FotoGeA.com

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1326660757" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(53) "https://facetpo40.pl/na-luzie/cygaro-jak-sie-to-robi/" ["link_info"]=> string(38) "Co facet powinien wiedzieć o cygarach" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_294" ["visits_counter"]=> string(5) "13485" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [17]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "153" ["slug"]=> string(33) "dlaczego-powinienes-miec-motocykl" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(48) "Czy warto kupić motocykl po czterdziestce? Tak!" ["avatar_description"]=> string(42) "Czy warto kupić motocykl po czterdziestce" ["avatar_alt_text"]=> string(25) "czy warto kupić motocykl" ["lead"]=> string(434) "Czy kupno przez dojrzałego mężczyznę pierwszego motocykla można uznać za pośredni przejaw kryzysu wieku średniego? Czy motocykl taki jest chęcią przedłużenia młodości, ucieczki od wieku i obowiązków, czy też raczej – spełnieniem młodzieńczych marzeń, na które wreszcie możesz sobie pozwolić? A może motocykl to po prostu... motocykl? Na pytanie czy warto kupić motocykl, odpowiedź brzmi – tak. Dlaczego?" ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5681) "

Powiedzmy to sobie szczerze i otwarcie – jest mnóstwo powodów, które przemawiają za tym, abyś chwilę po przekroczeniu tak długo wyczekiwanej czterdziestki kupił sobie wreszcie swój pierwszy motocykl. I dodajmy od razu – żaden z tych powodów nie jest wstydliwy i nie świadczy o tobie źle. Wręcz przeciwnie. Tu opiszę tylko trzy główne powody: bo możesz, bo chcesz i – bo po to one są, aby je kupować...

[article_adv]

Powód pierwszy – bo facet po 40. motocykl mieć może...

Masz już wszystko; dom, praca, dzieci, samochód... A nawet dwa; ten mniejszy dla żony. Brakuje ci tylko jednej rzeczy – poczucia niczym nieskrępowanej wolności. Wolności nie można kupić – można kupić dwa kółka. Kiedy byłeś młody, do szczęścia wystarczał rower. Teraz musisz mieć motor. Koniec i kropka. Jak kowboj bez konia, kierowca zawodowy bez tira, pilot bez samolotu, tak ty bez motocykla... po prostu już nie dasz rady. Tylko w przeciwieństwie do nich wszystkich nie chcesz mieć nowego, lepszego narzędzia pracy. Potrzebujesz odskoczni. Czegoś co da ci kilka rodzajów przyjemności i ową wolność, o której wspomniałem. Te przyjemności – to fakt posiadania czegoś drogiego i w sumie zupełnie bezużytecznego w sensie funkcjonalnym, czegoś fajnego, przy czym można podłubać (jak ktoś lubi), albo czym można pojeździć (co lubi prawie każdy). Przy czym jazdy motocyklem nie da się w niczym porównać z jazdą nawet najlepszym samochodem. Bez klimy, bez pasów, bez zagłówka i bez wspomagania kierownicy – to się nazywa prawdziwa jazda! Po angielsku – free ride. Więc zostań rajdersem. Bo nareszcie możesz...

Po drugie – bo mężczyzna po 40. tego chce...

Motocykl – to nie tylko pojazd. To cała subkultura, od strojów poczynając, a na stylu życia kończąc. Niezwykle twarzowe skórzane spodnie i kurtki, stylowe kaski i obowiązkowe przeciwsłoneczne Ray Ban'y, specjalne buty i rękawice. Normalnie w życiu byś się tak nie ubrał - na co dzień garnitur, krawat, koszula ze sztywnym kołnierzykiem. Ale to jest wolność, twój nowy 


styl na czas wolny, którego – czego życzę serdecznie – masz tyle, że możesz sobie pozwolić nie tylko na posiadanie motocykla, ale również na korzystanie z niego w ciepłe wiosenno-letnio-jesienne dni. I noce – jeśli ci przyjdzie na to ochota. A przyjdzie. Poza tym – chcesz mieć wreszcie coś z życia, bo tyrałeś kilkanaście ostatnich lat właśnie po to. A dzięki swojemu nowemu pojazdowi znajdziesz siły i ochotę, żeby jeszcze od czasu do czasu rzucić się w wir pracy. Dopóki droga cię nie wezwie. Bo wtedy rzucisz wszystko i pojedziesz. Choćby nad jezioro, albo do lasu. Dłuższe wyprawy? W wakacje.

Po trzecie - bo motocykle... są

Zapytano kiedyś Georga Mallory'ego, alpinistę, dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy planuje zdobyć Mount Everest, ryzykując zdrowie, a może nawet życie. Mallory po prostu odparł: "Because it is there". Z motocyklami jest podobnie. Motocykle są, dlatego na pytanie czy warto kupić motocykl, odpowiedź brzmi: warto mieć choćby jeden z nich. To doskonałe zabawki dla dużych chłopców, wspaniałe maszyny dla prawdziwych facetów, rewelacyjne narzędzie do imponowania kobietom i w ogóle... Wybór ogromny, zastosowań też sporo, więc dlaczego by nie skorzystać? Na pewno znajdziesz jakiś pojazd dla siebie. Choć bardziej prawdopodobne jest, że to ON znajdzie ciebie.

Jaki pierwszy motocykl na początek?

Jeśli jesteś owładnięty demonem szybkości, poszukaj wśród produktów pochodzących z dalekiego Nipponu. Ścigacze marki Honda, Suzuki, Kawasaki zadowolą każdego, kto nade wszystko ceni prędkość, wiatr we włosach i adrenalinę w najczystszej postaci. Wadą jest jazda w dość niewygodnej pozycji i konieczność kupienia naprawdę dobrego stroju ochronnego. No i jednak trochę doświadczenia - jak widać po komentarzach pod tekstem - doświadczeni motocykliści po 40. nie polecają ścigacza jako pierwszego w życiu wehikułu.

Jeśli jesteś miłośnikiem komfortu (a wierz mi, są komfortowe motocykle) – znajdziesz dla siebie wygodny i klasyczny motocykl, z dużą owiewką i sprzętem stereo, a także z bagażnikiem na niezbędne produkty żywnościowe i wszelkie inne. Jeśli nade wszystko cenisz tradycję i sprawdzone marki – Harley Davidson, lub jakiś inny potwór rodem z USA, na przykład Buell lub Indian będzie dla ciebie wymarzonym obiektem. A jeśli lubisz posiedzieć w garażu i pomajsterkować, podłubać, wymienić olej albo świece – znajdź jakiś lekko zabytkowy motocykl, na przykład coś z wyposażenia wojskowego z czasów WWII. Wbrew pozorom motocykl dla siebie wybrać łatwo; wystarczy usiąść na nim i już się wie...

A na zakończenie – przestroga. Jazda motocyklem wymaga znacznie większej uwagi i skupienia, niż samochodem. Poza tym – nie chronią cię grube blachy, poduszki powietrzne i metrowa strefa kontrolowanego zgniotu. Bądź ostrożny. I – za radą bohatera filmu „Easy Rider”, który na pewno widziałeś wiele razy - „nigdy nie siadaj na motor, jeśli nie możesz go unieść”. Szerokiej drogi!

Maciej Ślużyński

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1302095343" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "85" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(56) "https://facetpo40.pl/podroze/trasy-motocyklowe-w-polsce/" ["link_info"]=> string(45) "Sprawdź polecane przez nas trasy motocyklowe" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(44) "Czy warto kupić motocykl po czterdziestce? " ["seo_description"]=> string(147) "Spełnienie młodzieńczych marzeń czy ucieczka od wieku? Na pytanie czy warto kupić pierwszy motocykl po 40. odpowiedź brzmi – tak. Dlaczego?" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_153" ["visits_counter"]=> string(5) "86593" ["comments_counter"]=> string(2) "37" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "85" ["name"]=> string(9) "Motocykle" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Motocykle" ["about"]=> string(169) "Motocykl określa charakter i osobowość faceta. Wybierasz klasyczne choppery czy wolisz szybkie ścigacze? Jaki jest idealny motocykl dla mężczyzny po czterdziestce?" ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(11) "0-motocykle" ["lft"]=> string(2) "75" ["rgt"]=> string(2) "76" ["level"]=> string(1) "2" } } [18]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "151" ["slug"]=> string(34) "zycie-zaczyna-sie-po-czterdziestce" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(26) "Życie zaczyna się po 40." ["avatar_description"]=> string(36) "Prawdziwe źycie zaczyna się po 40." ["avatar_alt_text"]=> string(26) "życie zaczyna się po 40." ["lead"]=> string(456) "Kiedy mężczyzna staje po „lepszej stronie” czterdziestki, zdarza mu się przeżyć pierwszy poważny kryzys. Zwie się to „kryzysem wieku średniego”. Ale czy to naprawdę „kryzys”? A może „nowe życie”? Wielu z was być może zadaje sobie pytanie, co można jeszcze zrobić po czterdziestce? Odpowiadamy: wszystko, co się chce! Przekroczenie magicznej bariery ma więcej plusów, niż minusów. Tak naprawdę życie zaczyna się po 40." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5288) "

Życie po 40.: zdobyłeś doświadczenie

Choć tu nie ma reguły, ale można przyjąć, że po czterdziestce jesteś mądrzejszy, niż w wieku lat dwudziestu. Masz większą wiedzę o życiu, kobietach, relacjach międzyludzkich, sprawach zawodowych. Na szczęście minęły już czasy, kiedy liczył się tylko młody wiek; teraz i pracodawcy, i kobiety stawiają na doświadczenie i zdobyte umiejętności, zawodowe i inne... A może twoja wiedza przyda się bardziej w innym miejscu? Na zmianę pracy (jeśli to planujesz) teraz jest najlepszy moment! Wiesz, co umiesz robić i wiesz, do czego się absolutnie nie nadajesz. Wiesz, kim jesteś. Wykorzystaj to.

Życie po 40.: masz pozycję

Nie musisz piastować od razu kierowniczego stanowiska i zarabiać góry pieniędzy, aby czuć się potrzebnym i spełnionym. Wystarczy, że robisz dobrze to, co robisz. Po czterdziestce masz już odpowiednią pozycję towarzyską, zawodową i społeczną. Nie musisz nic nikomu udowadniać, możesz spokojnie zacząć być sobą. A jak powiedział Lec: „żeby być sobą, trzeba być kimś”. Ty już jesteś Kimś, więc spokojnie możesz przestać się już napinać. A jeśli właśnie straciłeś pracę i rozglądasz się za nowym zajęciem – wykorzystaj swoje atuty. I nie bierz byle czego, bo już nie musisz, znasz swoją wartość.

Życie po 40.: dobrze wyglądasz

Jeżeli zauważasz pierwsze oznaki upływu czasu w swoim wyglądzie, to potraktuj to jako dar od losu. Szpakowaci czy łysi faceci z dojrzałością w spojrzeniu są według naszych koleżanek jeszcze bardziej interesujący i sexy. Delikatna siwizna i kilka zmarszczek wokół oczu to oznaki prestiżu i doświadczenia życiowego. Do takich mężczyzn ciągnie kobiety – mają bowiem świadomość, że tylko dojrzały facet potrafi właściwie się nimi zająć . Mimo świetnej formy i powodzenia dbaj o siebie teraz uważniej – używaj dobrych kosmetyków, regularnie ćwicz i dobrze się odżywiaj. Skorzystaj z naszych rad na ten temat.

Biorąc pod uwagę tylko te trzy aspekty „prawdziwej dorosłości”, teraz znów zadaj sobie pytanie: co mogę zrobić po czterdziestce? Odpowiedź „wszystko” nie wyda ci się już tak nonszalancka i na pewno nie niemożliwa do zrealizowania.

Życie po 40.: masz czas na edukację

Być może w ciągu ostatnich kilku lat zdarzyło ci się dostrzec, że pewne sprawy są poza twoimi granicami wiedzy. Może więc spróbujesz to naprawić? Może zaczniesz jakieś studia albo wybierzesz się na kurs? To może być na przykład nauka języka obcego – każdemu przyda się popracować nad swoim angielskim, albo... francuskim. Dobry może też być na przykład kurs negocjacji lub umiejętności interpersonalnych.

A może patent żeglarski lub motorowodny? Prawo jazy na motocykl, kurs nurkowania, taniec towarzyski? Pomijając nową, ciekawą wiedzę, którą mógłbyś na jakimś kursie przyswoić – pomyśl o nowych „koleżankach z grupy”. Oraz o kolegach - w ogóle o poznawaniu nowych ludzi. Pamiętaj – na naukę nigdy nie jest za późno!

To także doskonały czas na zrobienie doktoratu. Jeśli odkładałeś to do tej pory, warto, abyś się odważył – studia doktoranckie są często znacznie łatwiejsze od magisterskich. A zdobyty prestiż i satysfakcja – bezcenne.

Życie po 40.: możesz rozwijać pasje

Masz w głowie już od kilku lat pomysł na książkę? Coś ze spraw zawodowych, a może jakiś kryminał? Teraz jest najlepszy czas, żeby siąść do pisania! Planowałeś kupić i wyremontować żaglówkę, mieć domek w Bieszczadach, złożyć motocykl, odrestaurować 40-letnią Simcę – nie wahaj się, zrób to. Ciągnie cię do muzyki klubowej, albo progresywnego rocka? Dlaczego nie! Może nie startuj od razu w programach typu „Mam talent” czy „X Factor”, ale zacznij po prostu od gry na gitarze. Wszystko, co zrobisz – zrób dla siebie. Chcesz imponować? Zaimponuj sobie.

A może masz niezrealizowane marzenia? Chciałbyś przepłynąć barką śródlądową z Warszawy do Paryża? Da się – nawet nie wiesz, że te miasta są połączone żeglowną drogą wodną... Chcesz polecieć szybowcem? Skoczyć na spadochronie? Zacząć jeździć na snowboardzie? Teraz na to wszystko masz wreszcie czas i środki, a i sił dosyć, by spróbować wszystkiego. Właściwie oprócz kariery zawodowego sportowca (chyba, że w grę wchodziłby brydż...) możesz wybrać i zrobić naprawdę wszystko.

Jeśli wierzysz w ludowe porzekadło, że „życie zacina się po czterdziestce”, to zmień swoje myślenie. Wbrew pozorom teraz więcej drzwi stoi przed tobą otworem, niż dwadzieścia lat temu. Wchodź śmiało! Zmień swój styl, pojedź do Afryki, wyremontuj stare auto, kup żaglówkę albo domek nad jeziorem. Just do it! I nie odkładaj nic na jutro – teraz jest czas na odważne decyzje.

Maciej Ślużyński

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1302001831" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "74" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(65) "https://facetpo40.pl/motocykle/dlaczego-powinienes-miec-motocykl/" ["link_info"]=> string(44) "Może na przykład powinieneś kupić motor?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(33) "Życie faceta zaczyna się po 40." ["seo_description"]=> string(121) "Co można jeszcze zrobić po czterdziestce? Odpowiadamy: wszystko, co się chce! Tak naprawdę życie zaczyna się po 40." ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_151" ["visits_counter"]=> string(5) "88739" ["comments_counter"]=> string(2) "17" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "74" ["name"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(11) "Podsumuj 40" ["about"]=> string(229) "Życie po czterdziestce to czas, gdy przychodzą pierwsze życiowe podsumowania. Nie tylko czterdziestolatek, ale każdy facet po czterdziestce staje przed nowymi wyzwaniami. Dowiedz się, jak je odkryć, podjąć i zwyciężyć." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-podsumuj-40" ["lft"]=> string(3) "107" ["rgt"]=> string(3) "108" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook