Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

hobby faceta po 40.

Spełnij marzenia o lataniu

Nowe hobby

Szukasz pomysłu na fantastyczne hobby? A gdyby tak nauczyć się pilotowania samolotów? Na początek małe i zwinne maszyny, potem może coś większego. Lotnictwo to może być największa przygoda twojego życia. Podpowiadamy, od czego ją zacząć.

więcej »

Strzelectwo – jak zacząć?

Nowe hobby

Jeszcze parę lat temu rekreacyjne strzelanie uchodziło w Polsce za hobby bardzo niszowe. Słaba dostępność broni i strzelnic powodowała, że tylko nieliczni mieli dostęp do tego typu rozrywki. Dziś powoli się to zmienia – z powodu wzrostu popularności broni jako takiej, ale także dlatego, że niestabilna sytuacja międzynarodowa skłania wiele osób do sprawdzenia i wyćwiczenia się w roli posiadacza sprzętu strzelającego. Jak zatem rozpocząć przygodę ze strzelectwem?

więcej »

Caravaning Summer Show 2019

Co, gdzie, kiedy?

26-28.07.2019 r., Hel
To już II edycja pierwszych w Polsce targów caravaningowych w plenerze. Nie może tam zabraknąć żadnego miłośnika tego sposobu podróżowania.

więcej »

Fenomen grup rekonstrukcyjnych

Nowe hobby

Przez obserwatorów są nazywani różnie – zapaleńcami, pasjonatami, bywa, że i fanatykami. Rekonstruktorzy historyczni, bo o nich mowa, zasłużenie cieszą się coraz większą popularnością. Są wśród nich znawcy i kolekcjonerzy militariów i przedmiotów użytkowych z różnych epok, białej i palnej broni, osoby żywo interesujące się historią. Wszystkich łączy to, że ze swojej pasji potrafili uczynić angażujący, wymagający i na serio godny podziwu styl życia.

więcej »

Pierwszy gramofon – jaki ma być?

Nowe hobby

Klamka zapadła, zdecydowałeś, że chcesz zasmakować uroku płyt winylowych i rozglądasz się za swoim pierwszym gramofonem. Świetna i bardzo odważna decyzja, zwłaszcza w świecie, w którym niepodzielnie - niczym w dźwiękowym supermarkecie - dominuje muzyka cyfrowa. Niebawem wejdziesz w zupełnie nowy świat wrażeń słuchowych, którego niemal na pewno nigdy już nie porzucisz. Niepowtarzalne, nastrojowe brzmienie zakupionego adaptera pozwoli ci się cieszyć muzyką w formie dotychczas nieznanej. Pewnie zadajesz sobie pytanie - od czego zacząć? Nie ma problemu, oto krótki poradnik.

więcej »

Wybieramy teleskop

Nowe hobby

Spoglądanie w niebo może być wspaniałym przeżyciem. To, co zobaczysz, a warto do obserwacji nieba namówić także najmłodszych, może być początkiem wielkiej astronomicznej pasji. Jeszcze lepsze wrażenia osiągniesz używając lornetki lub amatorskiego teleskopu, wtedy zamiast kilku tysięcy, w zasięgu twojego wzroku znajdzie się kilkaset tysięcy gwiazd, mgławic, komet a nawet galaktyk. W tym tekście podpowiem ci, na co zwrócić uwagę i czym się kierować przy wyborze odpowiedniego teleskopu.

więcej »

Odległy cel. Strzelanie długodystansowe

Nowe hobby

„Spokojnie oddychaj, oddychanie jest najważniejsze” – przypomina mi instruktor. Wdech-wydech, wdech-wydech, wdech-wydech. Wypuszczam powietrze. Nie ciągnę za spust, palec ma się na nim tylko oprzeć. Strzał powinien mnie zaskoczyć. I zaskakuje jak diabli. Chwilę mi zajmuje, żeby w oku lunety zobaczyć swoją tarczę, ale gdy w końcu mi się to udaje, widzę w niej wyraźnie miejsce, w które uderzyła kula. Trafiłem! Mój pierwszy strzał trafił w tarczę!

więcej »

Winyle, czyli magia muzyki z gramofonu

Hi-Tec

Na początku lat 90. wydawało się, że słuchanie muzyki z płyt winylowych nieodwracalnie odchodzi do przeszłości. Rynek wydawniczy był stopniowo podbijany przez coraz popularniejsze płyty CD, które reklamowano zresztą wówczas jako jakościowo bliskie ideałowi. To rzeczywiście był technologiczny przełom: nowe cyfrowe odtwarzacze wydawały się cudem techniki, piórko gramofonu - wynalazek sprzed ponad 100 lat, zastępował odczytujący cyfrowy zapis laser, a cała konstrukcja wyglądająca niczym konsola statku kosmicznego rodem z filmów science-fiction, sprawiała doskonałe wrażenie. Użytkownicy starych adapterów stawali się kimś w rodzaju niszy, skansenu, pięknych choć już na zawsze minionych czasów. I kiedy wydawało się, że dla "winyli" nie ma już ratunku, coś się zmieniło. Zamiast na zawsze wypaść z rynku, zaczęły one na nowo zyskiwać sympatię i uwielbienie słuchaczy. Dlaczego?

więcej »

Pokaż dzieciom niebo – dlaczego warto obserwować gwiazdy

Wspólny czas

Lato i wakacje w pełni, trwają solidne upały, a ty zastanawiasz się co jeszcze interesującego można zrobić tak, by pożytecznie i ciekawie spędzić czas z rodziną. Oto pomysł, który nie wymaga wielkich przygotowań, a da dużo radości zarówno tobie jak i twoim pociechom: popatrzcie razem w niebo!

więcej »

Youngtimery: moda na klasykę

Samochody

Warto czasem złapać oddech od ślepej pogoni za nowoczesnością i postępem technicznym. Jednym ze sposobów na to może być przejażdżka klasycznym samochodem. Dla jednych obcowanie z klasykami to tylko hobby, dla innych sposób na życie i zarabianie pieniędzy.

więcej »

Zamień swoją pasję w profesję

Twój biznes

Ktoś powiedział: uczyń ze swojej pasji zawód, a już nigdy nie będziesz musiał chodzić do pracy. Chyba każdy z nas chciałby móc połączyć te dwie rzeczy: konieczność zarabiania na życie z tym, co się kocha robić.

więcej »

Znajdowanie przestrzeni w związku

Związek

Są takie słowa, które, wypowiedziane przez partnera, naprawdę mrożą krew w żyłach. Na przykład słynne „Musimy porozmawiać”, wraz z „Jak myślisz, do czego to zmierza?”. Jak łabędzi śpiew, przepowiadający rychły koniec związku, brzmi też: „Potrzebuję przestrzeni”. Słyszymy to i tłumaczymy sobie na: „Zbieram się na odwagę, by zwyczajnie kopnąć cię w ...”

więcej »

Hobby po czterdziestce: krótkofalarstwo

Nowe hobby

W dobie internetu i telefonii komórkowej wydawałoby się, że krótkofalarstwo to już relikt zamierzchłych czasów. Tymczasem przesyłanie informacji drogą radiową jest najskuteczniejszym i najbardziej niezawodnym systemem komunikacji, który może stać się również bardzo wciągającym hobby.

więcej »

Skoki spadochronowe po 40.? Tak!

Rusz się!

Jeśli na myśl o skokach spadochronowych w głowie masz obraz elitarnego komandosa, to jesteś w sporym błędzie. Obecnie skoki spadochronowe to sport praktycznie dla każdego bez względu na wiek. Dzięki wynalezionemu w 1983 roku systemie skoku doświadczonego instruktora z „pasażerem”, popularnie nazywanego skokiem w tandemie, poziom dostępności tego typu wrażeń zmienił się na dobre.

więcej » 5

Kitesurfing - ile to kosztuje?

Rusz się!

Od kilku lat trwa boom na kitesurfing – czyli pływanie na desce napędzanej wiatrem za pomocą latawca, a krajobraz wokół akwenów pełen jest kolorowych latawców. Mimo, że sport ten uchodzi za drogi, przybywa zwolenników pływania na kitesurfingu. Sprawdzamy, ile średnio kosztuje kitesurfera jego pasja.

więcej » 1

Albo pasja albo praca

Wolne myśli

Popularne są namowy, żeby znaleźć swoją życiową pasję czy hobby i zacząć w tym obszarze pracować, a wówczas już nie będzie pracy tylko nieustająca zabawa i przyjemność.

więcej »

Glenfiddich 40 YO – pasja i inwestycja

Twój biznes

Jedyny w Polsce egzemplarz 40-letniej whisky single-malt Glenfiddich, został oficjalnie przekazany właścicielowi Domu Whisky, Andrzejowi Kubisiowi. Glenfiddich 40 YO jest niezrównanym trunkiem, zarówno pod względem smaku, jak i kunsztu jego przygotowania. Jest też propozycją dla każdego, kto inwestuje w dobra luksusowe.

więcej »

Fotowyprawy

Podróże

Jeśli lubisz poznawać nowe miejsca i interesujesz się fotografią lub dopiero zamierzasz spróbować swoich sił w tej dziedzinie - wybierz się na jedną ze zorganizowanych podróży połączonych z warsztatami fotograficznymi.

więcej »

Od filmowca do mechanika

Motocykle

UNIKAT to mały warsztat kastomujący motocykle, głównie w stylu cafe racer, scrambler i street tracker. Powstał w wyniku połączenia pasji do jednośladów i doświadczeń na polu sztuk wizualnych. Założycielem jest Grzegorz Korczak - z wykształcenia operator filmowy (po łódzkiej "filmówce", nagradzany i pracujący na całym świecie), reżyser efektów specjalnych (m.in. nominowany do Oscara "Królik po Berlińsku") i artysta wizualny, który swe prace wystawiał w najważniejszych muzeach. Teraz wykorzystuje swoje zdolności aby dopieszczać wizualnie motory - najpierw projektuje w świecie wirtualnym a potem w "realu".

więcej »

Krav-Maga, czyli obroń się szybko i skutecznie

Rusz się!

Uznawany jest za najskuteczniejszy system samoobrony na świecie. Prosty i skuteczny, opiera się na wzmacnianiu podstawowych odruchów człowieka. Szybki do nauczenia, również dla osób, które nigdy nie ćwiczyły żadnych form walki. Został skonstruowany tak, aby trenować ją mogły osoby o różnym wzroście i wadze oraz z różnymi umiejętnościami fizycznymi, jak i w każdym wieku.

więcej » 1

Golf - prestiżowy nauczyciel lepszego życia

Rusz się!

Mogą go uprawiać rodzice z dziećmi, dziadkowie z wnukami, bo wiek nie ma znaczenia. Rywalizować o zwycięstwo – i to z powodzeniem – mogą kobiety z facetami, amatorzy z zawodowcami. W czasie gry poznajesz nowych ludzi, możesz załatwiać interesy, a jednocześnie wpływasz korzystnie na swoje zdrowie. Nic dziwnego, że z każdym dniem golf zyskuje na popularności, bo to świetny sposób na życie, który może cię uzależnić!

więcej »

Jak zrobić ciekawy portret?

Nowe hobby

Sezon urlopowy to czas, kiedy bardzo intensywnie fotografujemy. Wycieczki, podróże - te dalekie (np. do Egiptu, czy Indii) i te bliskie (na działkę lub pobliskie jezioro) to naturalne okazje, by uwiecznić własną rodzinę czy spotkanych nieznajomych. Dowiedz się, jak to zrobić dobrze, tak, by zdjęcia robiły wrażenie nie tylko na ich autorze.

więcej »

Szpiedzy? Nie, spotterzy.

Nowe hobby

Jest jak myśliwy. Wstaje o dziwnych porach, ładuje swój specjalistyczny sprzęt do torby, jedzie wiele kilometrów, po czym ustawia się w starannie wybranym miejscu i, gotowy do strzału, czeka na swoją zdobycz. Na samolot.

więcej » 2

Fotografia w zimie

Nowe hobby

Gdy jest zimno, a wręcz mroźno, nie jest łatwo fotografować, jednak żal nie wykorzystać pięknych zimowych widoków o tej porze roku. Ale nie trzeba się obawiać robienia zdjęć w niskich temperaturach. Warto tylko pamiętać o zasadach, które uchronią aparat przed awarią czy zniszczeniem.

więcej »

Temat i kompozycja zdjęcia

Nowe hobby

Wiesz już jak ustawić swój aparat, gdzie i co naciskać, żeby zrobić poprawne zdjęcie. Wiesz, bo przeczytałeś instrukcję obsługi. Teraz należy zastanowić się nad tym, co zrobić, aby zdjęcie było nie tylko dobre pod względem technicznym, ale aby stało się także ciekawe. Co to znaczy ciekawe zdjęcie? Odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta.

więcej » 1

Twój pierwszy aparat

Nowe hobby

Aparat jest nieodłącznym towarzyszem podróży. Rejestrujemy nim ważne dla nas chwile, ciekawe miejsca, krajobrazy, napotkanych ludzi. Jednak jak to się dzieje, że potem oglądane zdjęcia wyglądają inaczej: już tak nie porywają i nie wywołują emocji. Najłatwiej wszystko zrzucić na aparat – bo nasz nie jest modelem robiącym „ładne zdjęcia”.

więcej » 2
array(26) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2943" ["slug"]=> string(26) "spelnij-marzenia-o-lataniu" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(28) "Spełnij marzenia o lataniu " ["avatar_description"]=> string(63) "Latanie daje przeżycia nieporównywalne z innymi. Fot. Pixabay" ["avatar_alt_text"]=> string(13) "Cessna widok " ["lead"]=> string(255) "Szukasz pomysłu na fantastyczne hobby? A gdyby tak nauczyć się pilotowania samolotów? Na początek małe i zwinne maszyny, potem może coś większego. Lotnictwo to może być największa przygoda twojego życia. Podpowiadamy, od czego ją zacząć. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(255) "Szukasz pomysłu na fantastyczne hobby? A gdyby tak nauczyć się pilotowania samolotów? Na początek małe i zwinne maszyny, potem może coś większego. Lotnictwo to może być największa przygoda twojego życia. Podpowiadamy, od czego ją zacząć. " ["superbox_title"]=> string(28) "Spełnij marzenia o lataniu " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2943" ["body"]=> string(7983) "

[powiazane]Latanie w przestworzach od wieków było marzeniem człowieka. Pragnęliśmy jak ptaki szybować po niebie i kosztować nieporównywalnej z niczym wolności. Dziś, choć samolot stał się elementem codzienności i nie ma już w sobie nic z magii, wielu z nas chciałoby zasiąść za jego sterami, wzbić się w niebo i latać. Niewielu jednak osiąga ten cel - boimy się tego z różnych powodów, na temat nauki latania krąży też wiele mitów, które sprawiają, że potencjalni doskonali piloci nawet nie próbują swoich sił w tej dziedzinie. Współcześnie może to być niezwykle ciekawa pasja, która pozwoli na emocjonujące spędzanie wolnego czasu i da umiejętności, które posiada tylko niewielka grupa ludzi. Jak zatem zacząć przygodę z lataniem?

[rekmob1]

Na start, tak jak w każdej innej dziedzinie, warto uwierzyć we własne możliwości. Wokół lotnictwa funkcjonuje wiele mitów, jak na przykład ten, że by zasiąść za sterami samolotu, trzeba się cieszyć idealnym zdrowiem, że podczas szczegółowych testów zostanie wyłapana najmniejsza wada postawy, która nas bezpowrotnie - tak jak noszenie okularów - zdyskwalifikuje. Okazuje się, że nic z tych rzeczy. Najwyższe wymagania tego typu stawia się kandydatom na pilotów wojskowych, natomiast przyszłym posiadaczom licencji szybowcowych czy lotnictwa sportowego wybacza się wiele "wad".

[rek]

Od czego zacząć przygodę z lataniem?

Tu sprawa jest dość prosta, na początku trzeba wybrać aeroklub lub szkołę latania, w której rozpocznie się twoja przygoda z samolotami. Aerokluby są z reguły organizacjami lokalnymi, więc sprawa ogranicza się do znalezienia odpowiadającego ci miejsca. Oczywiście nie ma żadnej "rejonizacji", więc jeśli jakiś najbliższy aeroklub z różnych względów ci się nie spodoba, możesz przystąpić do dowolnego innego. Funkcjonują też prywatne szkoły latania a nawet kursy pilotażu przy liniach lotniczych (organizuje takie np. LOT), które także przygotowują adeptów podniebnych eskapad do ich pierwszego samodzielnego lotu.

Kiedy już znajdziesz odpowiednią dla siebie szkołę, wybierzesz także rodzaj kursu, który chcesz zrobić (a dostępnych jest wiele możliwości, choć dla początkujących hobbystów najlepsze będzie szkolenie LAPL(A), czyli na licencję pilota samolotu jednosilnikowego turystycznego o wadze do 2000 kg), trzeba wykonać badania lekarskie, które kończy się orzeczeniem Part-MED co najmniej 2 klasy.

Tego typu badania obejmują analizę moczu, krwi (morfologia i glukoza), EKG, audiogram, konsultacje u okulisty oraz laryngologa. Jeśli chcesz w przyszłości robić większą karierę w lotnictwie, warto od razu zrobić orzeczenie klasy 1 (które stawia wyższe wymagania, ale jest przepustką na wszelkie kursy lotnicze).

Cessna TTX (fot. producenta)
Cessna TTX (fot. producenta)

Szkolenie

Kiedy już przejdziesz wszystkie badania i dostaniesz upragnione orzeczenie lekarskie, możesz się zapisać na kurs pilotażu. Tego typu szkolenie składa się z kilku etapów i nie jest łatwe.

Do czego uprawnia licencja LAPL(A)?

Co dalej po uzyskaniu licencji

Masz 2 drogi - możesz poprzestać na tym, co już osiągnąłeś i np. latać rekreacyjnie małymi samolotami jednosilnikowymi, albo ubiegać się o wydanie bardziej zaawansowanej licencji PPL(A). Prawo do tego nabędziesz, jeżeli zaliczysz co najmniej 15 godzin lotu już po uzyskaniu licencji LAPL(A) i spełnisz kilka dodatkowych warunków.

Cessna Skylyne (fot. producenta)
Cessna Skylyne (fot. producenta)

Ile kosztuje uzyskanie licencji pilota i późniejsze latanie?

Latanie to bardzo piękne hobby, dostarczające niezapomnianych wrażeń, których nie da się porównać z niczym innym. Nie jest to jednak pasja tania. Sam kurs to koszt ok. 2 tys. zł za część teoretyczną i 20 tys. za część praktyczną, co dla wielu osób może się wydawać barierą nie do przekroczenia. Warto jednak pamiętać, że w wielu aeroklubach istnieją specjalne upusty dla członków.

Już po uzyskaniu licencji, o ile nie będziesz posiadał własnego samolotu, czekają cię też opłaty za wynajem maszyn do lotów. Np. w aeroklubie bydgoskim wynajęcie samolotu Cessna 150 to koszt ok. 800 zł za godzinę, a samolotu cessna 172 to już ponad 1650 zł za godzinę lotu. Nieco tańsze są loty doszkalające dla pilotów, którzy już mają licencję. Ceny pomiędzy poszczególnymi aeroklubami dość mocno się różnią, dlatego to dobrze sprawdzić przed wyborem oferty.

Niezależnie od kosztów chyba każdy przyzna, że możliwość latania za sterami samolotu to coś wyjątkowego. Przepiękne widoki, swoboda, szybkość, to wszystko rekompensuje wysokie koszty szkoleń i wynajmu maszyn. Jest to taka dziedzina sportu, która pozwala się sprawdzić w sposób najbardziej wymagający, w końcu sterowanie lotem jednotonowej maszyny to nie byle co. Jedni latają dla widoków, inni - by sprawdzić, jak wiele są w stanie osiągnąć. Niezależnie od motywacji jest to pasja gwarantująca niesamowite przeżycia.

Tomasz Sławiński

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1553188391" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2943" ["visits_counter"]=> string(2) "51" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2934" ["slug"]=> string(22) "strzelectwo-jak-zaczac" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(29) "Strzelectwo – jak zacząć?" ["avatar_description"]=> string(53) "Strzelanie sportowe to coraz bardziej popularne hobby" ["avatar_alt_text"]=> string(20) "Sportowe strzelectwo" ["lead"]=> string(491) "Jeszcze parę lat temu rekreacyjne strzelanie uchodziło w Polsce za hobby bardzo niszowe. Słaba dostępność broni i strzelnic powodowała, że tylko nieliczni mieli dostęp do tego typu rozrywki. Dziś powoli się to zmienia – z powodu wzrostu popularności broni jako takiej, ale także dlatego, że niestabilna sytuacja międzynarodowa skłania wiele osób do sprawdzenia i wyćwiczenia się w roli posiadacza sprzętu strzelającego. Jak zatem rozpocząć przygodę ze strzelectwem?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(491) "Jeszcze parę lat temu rekreacyjne strzelanie uchodziło w Polsce za hobby bardzo niszowe. Słaba dostępność broni i strzelnic powodowała, że tylko nieliczni mieli dostęp do tego typu rozrywki. Dziś powoli się to zmienia – z powodu wzrostu popularności broni jako takiej, ale także dlatego, że niestabilna sytuacja międzynarodowa skłania wiele osób do sprawdzenia i wyćwiczenia się w roli posiadacza sprzętu strzelającego. Jak zatem rozpocząć przygodę ze strzelectwem?" ["superbox_title"]=> string(29) "Strzelectwo – jak zacząć?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2934" ["body"]=> string(7409) "

[powiazane]

Od czego zacząć?

Po prostu trzeba znaleźć strzelnicę we własnej okolicy i pójść tam z dobrymi chęciami. Można też wyszukać w sieci firmy, które zajmują się szkoleniami strzeleckimi i skorzystać z ich usług. Generalnie strzelanie odbywa się wyłącznie w obiektach do tego przystosowanych, a więc właśnie na strzelnicach, ale też na wynajętych poligonach. Na początek najlepsza będzie strzelnica oferująca programy szkoleniowe dla żółtodziobów.

[rekmob1]

Pasja z przypadku

W naszym kraju przygoda ze strzelectwem zazwyczaj zaczyna się zupełnie przypadkowo - ktoś szuka ciekawego pomysłu na prezent, ktoś inny chce spędzić czas w nietypowy sposób i znajdują ofertę strzelnicy. Niektórzy łapią bakcyla i strzelanie staje się ich pasją. Jeszcze inni chcieliby zaznajomić się różnymi typami broni, szukają więc sposobu, by zrealizować to marzenie.

Od kilku lat popularność strzelania sportowego nieustannie rośnie. Jest to doskonała rozrywka pozwalająca nie tylko wyćwiczyć koordynację wzrokowo-ruchową, ale uczy skupienia, odpręża i relaksuje. Pozwala się całkowicie oderwać od spraw świata zewnętrznego. Co ciekawe, choć broń kojarzy się większości z nas jako pasja męska, nie brakuje też strzelających kobiet.

[rek]

Pozwolenie na broń nie jest konieczne

W tej chwili dobre strzelnice znajdują się w większości dużych polskich miast. Skorzystać z nich może w zasadzie każdy, kto ukończył 18 lat (w części strzelnic także dzieci w towarzystwie rodzica). Pozwolenia na broń nie są konieczne, o ile korzysta się ze sprzętu strzelnicy i na jej terenie, co w początkowym okresie będzie raczej normą. Nie jest to zatem sport - jak się powszechnie wydaje - zamknięty i dostępny wyłącznie dla nielicznych. Tak naprawdę strzelać mogą wszyscy chętni.

Kierunek: strzelnica

Jak wspomniałem wcześniej, najlepiej wybrać się na dobrą, koncesjonowaną strzelnicę - tam będziesz mógł nauczyć się strzelania pod okiem instruktora, który zaznajomi cię ze sprzętem. W strzelnicach najczęściej dostępne są karabiny bojowe, pistolety, krótka oraz długa broń sportowa (m. in. Walther P22, pistolet CZ75, Beretta 70, MAG 95, karabinek CZ455).

Zaczyna się zazwyczaj od strzałów do nieruchomego celu (stojącej tarczy), ale z czasem, gdy umiejętności ci na to pozwolą, pojawią się cele bardziej dynamiczne oraz na przykład rzutki.

Warto wiedzieć, że pistolety sportowe to broń strzelająca wyłącznie ogniem pojedynczym, która nie ma możliwości strzelania seriami ani ogniem ciągłym, tak jak bojowy Glock 17, UZI czy słynny Kałasznikow. Dobrze też pamiętać, że różne strzelnice oferują różne usługi. Są takie, na których postrzelasz tylko do celu statycznego, inne oferują więcej możliwości, warto to sprawdzić przed wizytą.

Ile to kosztuje?

Powiedzmy sobie od razu, strzelanie nie jest sportem tanim. W większości strzelnic należy zapłacić za wynajęcie stanowiska do strzelania, a jeśli jesteś osobą początkującą, trzeba też pomyśleć o osobistym instruktorze. Zapłacić trzeba też oczywiście za amunicję do broni. Poniżej przykładowe ceny z jednej z warszawskich strzelnic:

Wiele strzelnic oferuje też karnety (także dla początkujących), które w pakiecie dają dostęp do wszystkich opcji w ramach określonego limitu strzałów i rodzajów broni. Przy wykupieniu pakietu mamy zagwarantowaną opiekę instruktora oraz szkolenie z zakresu bezpieczeństwa, posługiwania się bronią oraz podstawowych technik strzeleckich.

Koszty takich pakietów są różne, od 150 do nawet 1000 zł, ale w pakietach najdroższych zazwyczaj otrzymujemy możliwość strzelania z prawdziwych karabinów maszynowych zasilanych taśmą, a także innego rodzaju najciekawszej broni i oczywiście mamy do dyspozycji większe limity amunicji.

Krok drugi - klub strzelecki

Jeśli spodoba ci się to, czego doświadczysz na strzelnicy, możesz iść dalej i zapisać się do klubu strzeleckiego. Dzięki temu znajdziesz się pod czujnym okiem profesjonalnego instruktora. Umożliwi ci to doskonalenie umiejętności na wyższym poziomie, da przepustkę do rywalizacji i uczestniczenia w zawodach strzeleckich.

Wewnątrz klubów strzeleckich ćwiczy się strzelanie statyczne i dynamiczne do celów stojących i ruchomych. Jednocześnie uczestnicy mają możliwość starania się o patent strzelecki i licencję zawodnika strzelania sportowego. Przy okazji ciekawostka - strzelectwo sportowe to jedna z niewielu dyscyplin sportu, w których duże sukcesy odnoszą dojrzali zawodnicy, wszak nie tyle kondycja fizyczna, co dobry cel i koordynacja ruchów są tu najważniejsze. Jeśli więc okaże się, że masz talent i dobre oko, droga do międzynarodowej kariery będzie otwarta ;-)

Zanim staniesz się pełnoprawnym członkiem klubu strzeleckiego, trzeba obowiązkowo odbyć staż (najczęściej 3-miesięczny), podczas którego zobowiązany będziesz do odbycia określonej ilości treningów strzeleckich pod okiem instruktora. Staż kandydacki kończy się egzaminem kompetencyjnym, w czasie którego są oceniane praktyczne umiejętności bezpiecznego posługiwania się bronią. Swoje opinie wystawiają też instruktorzy. Finalną decyzję o członkostwie podejmują władze danego klubu.

Własna broń

Po 3 miesiącach członkostwa w klubie strzeleckim możesz już zacząć myśleć o posiadaniu własnej broni sportowej. Po takim czasie można bowiem przystąpić do egzaminu na Patent Strzelecki, który z jednej strony potwierdza posiadanie przez nas kwalifikacji sportowych, z drugiej jest praktycznie niezbędny do ubiegania się o pozwolenie na broń sportową. Mając już patent strzelecki i licencję sportową możesz rozpocząć formalne starania o uzyskanie administracyjnego pozwolenia na posiadanie broni.

Procedura okazuje się być niezwykle drobiazgowa. Składają się na nią zarówno badania lekarskie, jak i ocena psychologiczna (z badaniem poziomu inteligencji za pomocą matryc Ravena włącznie) a nawet rozmowa z psychiatrą. Po ich przejściu i uzyskaniu pozytywnego wyniku otrzymasz pozwolenie na posiadanie własnej broni.

 

Na koniec ostrzeżenie. Zanim wybierzesz się na strzelnicę, musisz wiedzieć jedno: każdy celnie oddany strzał sprawia, że masz ochotę oddać kolejny, a potem następny. Tego bakcyla naprawdę łatwo złapać :-)

Tomasz Sławiński

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1552571380" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2934" ["visits_counter"]=> string(3) "487" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2932" ["slug"]=> string(27) "caravaning-summer-show-2019" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(27) "Caravaning Summer Show 2019" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(173) "26-28.07.2019 r., Hel To już II edycja pierwszych w Polsce targów caravaningowych w plenerze. Nie może tam zabraknąć żadnego miłośnika tego sposobu podróżowania. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(150) "To już II edycja pierwszych w Polsce targów caravaningowych w plenerze. Nie może tam zabraknąć żadnego miłośnika tego sposobu podróżowania. " ["superbox_title"]=> string(27) "Caravaning Summer Show 2019" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2932" ["body"]=> string(835) "

Podczas imprezy prezentowane będą przyczepy, kampery, przedsionki do przyczep, namioty oraz wszelkie akcesoria turystyczne i caravaningowe. Nie zabraknie też firm, które zajmują się wynajmem i serwisem kamperów.

[rekmob1]

Imprezie towarzyszyć będzie szereg atrakcji – koncerty muzyczne na helskiej scenie, wybór Miss Caravaningu i konkursy z nagrodami.

[rek]

Organizatorzy postanowili też ustanowić Międzynarodowy Dzień Caravaningu, którego celem ma być promocja tej formy wypoczynku i podróżowania. Dzień ten ma przypadać na ostatnią sobotę lipca.

Impreza jest bezpłatna. Więcej informacji tutaj

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1552312518" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "83" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2932" ["visits_counter"]=> string(3) "121" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "83" ["name"]=> string(17) "Co, gdzie, kiedy?" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(17) "Co, gdzie, kiedy?" ["about"]=> string(151) "Życie po 40-tce to także czas na twoje przyjemności duchowe. Sprawdź, gdzie dzieją się najciekawsze spotkania, koncerty i wydarzenia kulturalne." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(16) "0-co-gdzie-kiedy" ["lft"]=> string(2) "41" ["rgt"]=> string(2) "42" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2919" ["slug"]=> string(30) "fenomen-grup-rekonstrukcyjnych" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(30) "Fenomen grup rekonstrukcyjnych" ["avatar_description"]=> string(32) "Bitwa Warszawska - rekonstrukcja" ["avatar_alt_text"]=> string(32) "Rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej" ["lead"]=> string(491) "Przez obserwatorów są nazywani różnie – zapaleńcami, pasjonatami, bywa, że i fanatykami. Rekonstruktorzy historyczni, bo o nich mowa, zasłużenie cieszą się coraz większą popularnością. Są wśród nich znawcy i kolekcjonerzy militariów i przedmiotów użytkowych z różnych epok, białej i palnej broni, osoby żywo interesujące się historią. Wszystkich łączy to, że ze swojej pasji potrafili uczynić angażujący, wymagający i na serio godny podziwu styl życia. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(491) "Przez obserwatorów są nazywani różnie – zapaleńcami, pasjonatami, bywa, że i fanatykami. Rekonstruktorzy historyczni, bo o nich mowa, zasłużenie cieszą się coraz większą popularnością. Są wśród nich znawcy i kolekcjonerzy militariów i przedmiotów użytkowych z różnych epok, białej i palnej broni, osoby żywo interesujące się historią. Wszystkich łączy to, że ze swojej pasji potrafili uczynić angażujący, wymagający i na serio godny podziwu styl życia. " ["superbox_title"]=> string(18) "Zabawa w historię" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2919" ["body"]=> string(11186) "

[powiazane]Od kilku lat o grupach rekonstrukcyjnych jest bardzo głośno. Prawdziwą popularność przyniosły im zwłaszcza wielkie rekonstrukcje jednej z największych bitew średniowiecznej Europy, które co roku odbywają się na polach Grunwaldu i za każdym razem przyciągają grubo ponad sto tysięcy turystów oraz kilka tysięcy rekonstruktorów z całego kontynentu.

[rekmob1]

Współcześni rycerze wychodzą wtedy w pełnym rynsztunku na pole walki i przy donośnym aplauzie publiczności z wielką pasją odgrywają najważniejsze sceny znanej historycznej bitwy.

Pasjonaci historii

Rekonstruktorzy historyczni to przede wszystkim wielcy pasjonaci historii, jej najprzeróżniejszych epok i rozdziałów. Choć najliczniejsze są grupy zajmujące się przedstawianiem postaci i militariów ze średniowiecza, to jest wielu rekonstruktorów, którzy najlepiej czują się w innych czasach – starożytności, w której funkcjonują grupy wcielające się w rzymskich legionistów, nie brakuje fascynatów kulturami celtyckimi, wikingami, wreszcie bardzo liczne grono stanowią grupy rekonstruujące czasy zdecydowanie bardziej współczesne – czyli I i II wojnę światową.

Co rzuca się w oczy w działalności wszystkich tych grup, to wielkie poświęcenie, zapał i oddanie sprawie, widać to chociażby w zamiłowaniu do detali i zwykle pełna samowystarczalność grup.

Rekonstrukcja obozu rzymskiego
Rekonstrukcja obozu rzymskiego

[rek]

Tanio nie jest

A nie jest to zajęcie tanie: każdy rekonstruktor musi sam zdobyć i zadbać o swój historyczny ekwipunek Ci których stać, kupują oryginalne mundury i broń, mniej zasobnym muszą wystarczyć repliki, ale nawet one do tanich nie należą. Koszt całego umundurowania polskiego żołnierza z lat 30. XX wieku przekracza 4-5 tys. złotych, a im dalej w historię, tym drożej…

Na przykład za średniowieczną zbroję rycerską na Allegro trzeba zapłacić ponad 6 tysięcy, z kolei nieco młodsza, ale popularna zbroja polskiego husarza z charakterystycznymi skrzydłami z piór, to już wydatek ponad 20 tysięcy złotych. A przecież zbroja to nie wszystko, prawdziwy rycerz potrzebuje pełnego ekwipunku – kolczugi, naramienników, butów, no i białej broni. Wszystko to musi kupić za swoje pieniądze. Na szczęście ofert z potrzebnymi przedmiotami jest coraz więcej, można je kupić w sieci.

Międzynarodowy Turniej Rycerski
Międzynarodowy Turniej Rycerski

A na co dzień…

Większość rekonstruktorów to zapaleńcy, jednak poza inscenizacjami bitew czy turniejów rycerskich prowadzą zupełnie normalne życie. Niektórzy są pracownikami korporacji, inni przedsiębiorcami czy zwyczajnymi pracownikami najemnymi lub studentami. Niecodzienna pasja jest dla nich odskocznią od szarej rzeczywistości w biurze czy na uczelni. To świetny sposób na spędzanie wolnego czasu w gronie zaufanych znajomych i przyjaciół, a także doskonały trening wszelkiej aktywności fizycznej, koordynacji ruchu, a często nawet jazdy konnej.

Są też grupy, które starają spędzać ze sobą jak najwięcej czasu – np. latem wyjeżdżają z miast i urządzają sobie prawdziwe wioski wikingów, w których mieszkają z całymi rodzinami, gotują posiłki, trenują walki. Jest to wówczas czymś zdecydowanie więcej niż tylko rekonstrukcją. Staje się oryginalnym stylem życia.

Turniej Byczyna
Turniej Byczyna

Prawdziwa lekcja historyczna

Rekonstruktorzy realizują swoje pasje głównie dla własnej satysfakcji, ale czymże byłoby odgrywanie wielkich historycznych bitew, doniosłych scenek czy rozgrywanie turniejów bez prawdziwej publiczności. A ta nie tylko nie zawodzi, ale wręcz wali na nie przysłowiowymi drzwiami i oknami. Lubimy tego typu spektakle i nie ma się czemu dziwić, każdy, kto choć raz widział podobną inscenizację, z pewnością zechce coś tak widowiskowego zobaczyć ponownie.

Jednak nie jest to wyłącznie zabawa. Uczestnicy rekonstrukcji mają znacznie większe ambicje niż tylko zabawianie tłumów. To co robią, to wielka lekcja historii, nie tylko dla dzieci i młodzieży, którą na inscenizacje tak licznie przyprowadzają rodzice, ale dla wszystkich gości, którzy chcieliby poznawać historię Polski i Europy (a także innych zakątków świata).

Rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej
Rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej

Organizowane są też specjalne pikniki historyczne, a nawet lekcje w szkołach z użyciem fantastycznych rekwizytów, zbroi, mundurów, podczas których młodzi ludzie mają szansę z bliska zapoznać się ze wszelkimi interesującymi artefaktami, ale też usłyszeć związane z nimi prawdziwe historie czy anegdoty. To wszystko kształtuje nie tylko świadomość historyczną, ale wzmaga u oglądających ich narodową dumę i poczucie wysokiej wartości własnego dziedzictwa kulturowego.

Defilada z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości
Defilada z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości

Turnieje, zloty, pikniki, inscenizacje

Najważniejszymi okazjami do zaprezentowania kunsztu i umiejętności grup rekonstrukcyjnych są najczęściej imprezy historyczne związane z wielkimi bitwami. Od Bitwy pod Grunwaldem począwszy, na bitwach i potyczkach współczesnych, np. Bitwie Warszawskiej 1920 roku skończywszy. Często grupy rekonstrukcyjne uświetniają też ważne rocznice i święta państwowe. Rok 2018 był dla nich – ze względu na stulecie odzyskania niepodległości – szczególnie pracowity pod tym względem, bowiem w całym kraju odbyły się setki parad i manifestacji w których uczestniczyły oddziały zarówno w strojach z II dekady XX wieku, jak i wcześniejszych, np. z powstań styczniowego i listopadowego, insurekcji kościuszkowskiej i jeszcze dawniejszych. W Warszawie odbyły się wielkie parady wojskowe, w których brały udział wojska ze wszystkich historycznych epok od początku istnienia państwa polskiego. To wszystko wymagało miesięcy przygotowań.

Przez cały rok odbywają się też turnieje rycerskie, zarówno krajowe jak i międzynarodowe, miasta organizują różnego rodzaju „dni” i pikniki, na których odbywają się pokazy broni, zbroi, mundurów i najciekawszego sprzętu.

Rekonstrukcja bitwy pod Grunwaldem
Rekonstrukcja bitwy pod Grunwaldem

Najciekawsze nadchodzące rekonstrukcje historyczne

1. Turniej rycerski w Opolu

2. Międzynarodowy turniej rycerski pod Byczyną

3. Międzynarodowy Turniej Rycerski Króla Jana III

4. Inscenizacja Bitwy pod Grunwaldem

5. D-Day Hel 2019

 

Tomasz Sławiński

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1551457407" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2919" ["visits_counter"]=> string(3) "314" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2756" ["slug"]=> string(29) "pierwszy-gramofon-jaki-ma-byc" ["dont_use_tags"]=> string(48) " akcesoria , podsumowanie , motor , akt, relacje" ["title"]=> string(35) "Pierwszy gramofon – jaki ma być?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(605) "Klamka zapadła, zdecydowałeś, że chcesz zasmakować uroku płyt winylowych i rozglądasz się za swoim pierwszym gramofonem. Świetna i bardzo odważna decyzja, zwłaszcza w świecie, w którym niepodzielnie - niczym w dźwiękowym supermarkecie - dominuje muzyka cyfrowa. Niebawem wejdziesz w zupełnie nowy świat wrażeń słuchowych, którego niemal na pewno nigdy już nie porzucisz. Niepowtarzalne, nastrojowe brzmienie zakupionego adaptera pozwoli ci się cieszyć muzyką w formie dotychczas nieznanej. Pewnie zadajesz sobie pytanie - od czego zacząć? Nie ma problemu, oto krótki poradnik. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(605) "Klamka zapadła, zdecydowałeś, że chcesz zasmakować uroku płyt winylowych i rozglądasz się za swoim pierwszym gramofonem. Świetna i bardzo odważna decyzja, zwłaszcza w świecie, w którym niepodzielnie - niczym w dźwiękowym supermarkecie - dominuje muzyka cyfrowa. Niebawem wejdziesz w zupełnie nowy świat wrażeń słuchowych, którego niemal na pewno nigdy już nie porzucisz. Niepowtarzalne, nastrojowe brzmienie zakupionego adaptera pozwoli ci się cieszyć muzyką w formie dotychczas nieznanej. Pewnie zadajesz sobie pytanie - od czego zacząć? Nie ma problemu, oto krótki poradnik. " ["superbox_title"]=> string(35) "Pierwszy gramofon – jaki ma być?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2756" ["body"]=> string(11334) "

Trochę techniki

[powiazane]Na wstępie wypada w telegraficznym skrócie wyjaśnić czym jest gramofon i jaka jest w ogóle zasada jego działania. Skoro chcesz taki sprzęt kupić, to z pewnością wiesz, że odtwarzać na nim można muzykę z "czarnych płyt", czyli krążków z polichlorku winylu. Kiedyś używano też płyt szelakowych, ale te już dawno wyparte zostały (ze względu na znacznie lepsze właściwości) przez znane do dziś "winyle".

Każda płyta pokryta jest ciągłym, spiralnym rowkiem. W nieregularnościach owego rowka zapisana jest właśnie muzyka. Większość gramofonów posiada specjalne ramię z igłą, która poruszając się po rowku w obracającej się płycie wychwytuje wszelkie zapisane tam precyzyjnie nieregularności, następnie drgania te zostają przekształcone na sygnał elektromagnetyczny i wysyłane do przedwzmacniacza, który, jak sama nazwa wskazuje, wstępnie wzmacnia sygnał dźwiękowy.

[article_adv]

Co na początek?

Pierwszą rzeczą, którą warto zrobić przed zakupem adaptera do odtwarzania płyt, jest przegląd posiadanego już w domu sprzętu dźwiękowego. Należy sprawdzić, czy posiada on - na przednim, lub tylnym panelu - wejście oznaczone jako "Phono".

Jeśli nie ma takiego wejścia, konieczny będzie zakup gramofonu wyposażonego w przedwzmacniacz lub nabycie takiego przedwzmacniacza osobno. Jeśli takie wyjście jest, wystarczy gramofon bez przedwzmacniacza, będzie on natomiast zgodnie współpracować z już posiadanym przez ciebie domowym sprzętem audio.

Generalnie największe możliwości daje osobno zakupiony przedwzmacniacz, dzięki któremu twój gramofon naprawdę rozwinie skrzydła. Taki samodzielny przedwzmacniacz jest też zazwyczaj wyposażony w komponenty wyższej niż standardowa jakości. Wadą takiego rozwiązania jest oczywiście wyższa cena.

Kupno gramofonu. Najważniejsze cechy

Choć z pozoru wszystkie gramofony wyglądają dość podobnie, to jednak są między nimi zasadnicze różnice. Odróżnia je od siebie zarówno sposób działania, jak i forma użytych do ich budowy podzespołów. Na rynku funkcjonują 2 typy adapterów:

Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że taki zautomatyzowany gramofon będzie droższy, jest dokładnie odwrotnie, dlatego, moim zdaniem to właśnie automat będzie lepszym wyborem dla osoby początkującej. Kiedy poobserwujesz, jak "w automacie" wygląda praca ramienia z igłą, nie będziesz miał problemu z obsługą bardziej zaawansowanego i droższego urządzenia manualnego w przyszłości.

Ważny jest też rodzaj napędu, jakim dysponuje gramofon. To będzie mieć znaczenie w kontekście celu, do jakiego będzie używany. Jeśli chcesz słuchać muzyki w domu, najlepszym wyjściem będzie tu zakup urządzenia z belt drive, czyli napędem paskowym. Taki napęd, dzięki zastosowaniu gumowych pasków transmisyjnych, dodatkowo wytłumi wszystkie szumy pochodzące z silnika, które mogłyby zostać przeniesione na talerz.

Drugim rodzajem napędu stosowanym w gramofonach jest tzw. direct drive, gdzie napęd jest podłączony bezpośrednio do talerza. Takie rozwiązanie będzie optymalne, jeśli jesteś DJ-em, lub chcesz poeksperymentować z nagrywaniem muzyki. Urządzenie z takim napędem umożliwi natychmiastowy rozruch urządzenia, a także zmianę prędkości obrotowej talerza podczas słuchania.

W każdym gramofonie warto też zwrócić uwagę na rodzaj ramienia, które różnią się między sobą m.in. kształtem, gdzie ramiona proste polecane są dla zwyczajnych audiofili, ramiona S dla DJ-ów. Zróżnicowana jest też długość ramion (od 9 co 12 cali), oraz ich łożyskowanie:

Ramię gramofonu
Ramię gramofonu

Najważniejszą częścią każdego gramofonu jest jednak wkładka z igłą, czyli ta część, która odpowiada za prawidłowy odczyt muzyki z płyty. Od rodzaju wkładki gramofonu zależy też typ przedwzmacniacza, który będzie dla niego najodpowiedniejszy. Każda wkładka składa się z magnesu oraz cewki zamkniętych w specjalnej obudowie. W czasie, gdy muzyka jest odtwarzana - w zależności od typu wkładki drga albo magnes, albo cewka:


[powiazane]Kolejną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę przy zakupie gramofonu, jest zastosowany w nim szlif igły. Od szlifu często zależy cena urządzenia i jakość odtwarzanej na nim muzyki:

W sklepach dostępne są gramofony, które już mają wbudowaną wkładkę z igłą, oraz takie, do których tę ważną część trzeba samodzielnie dokupić. Polecam tu zdecydowanie to pierwsze rozwiązanie, gdyż jest po prostu wygodniejsze dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z muzyką z czarnych płyt.

[article_adv]

Polecane modele gramofonów

Na początek najlepszym wyborem będzie gramofon w pełni automatyczny z napędem paskowym (belt drive). Zdecydowanie godnym uwagi modelem będzie tu Audio-Technica AT-LP60USB. Gramofon ten obsługuje dwie prędkości: 33 I 1/3 oraz 45 RPM, ma wbudowany przełączany przedwzmacniacz, w zestawie jest też wkładka gramofonowa z diamentową końcówką igły, aluminiowy talerz oraz wyjście USB. Cena urządzenia to ok. 600 zł.

Audio-Technica AT-LP60USB
Audio-Technica AT-LP60USB

Drugim adapterem, jaki tu polecę, który działa natychmiast po wyjęciu z opakowania i nie wymaga praktycznie żadnej specjalistycznej wiedzy, jest Audio-Technica AT-LP120USBHC. Gramofon ten po pierwsze ma wbudowany przedwzmacniacz i wkładkę, po drugie bogate wyposażenie dodatkowe - od gniazda USB po specjalistyczne oprogramowanie do współpracy z komputerami PC i Mac. Jego jedyną "wadą" z punktu widzenia nowicjusza jest to, że ma manualnie obsługiwane ramię. Gramofon ten kosztuje ok. 1100 zł.

Audio-Technica AT-LP120USBHC
Audio-Technica AT-LP120USBHC

Bardzo dobrym rozwiązaniem na start jest też urządzenie Rega Planar 1. Ten wysokiej klasy gramofon z przemyślanym ramieniem RB110 jest gotowy do użytku w chwilę po rozpakowaniu. Jak deklaruje producent, wystarczy przesunąć przeciwwagę do samego końca, zdjąć osłonę z igły i już można odtwarzać ulubione płyty. Gramofon ten wykorzystuje synchroniczny silnik 24 V o niskim poziomie hałasu, aby ograniczyć ilość drgań, w połączeniu z najnowszym ramieniem RB110 wyposażonym w doskonale dopasowane łożyska. Koszt urządzenia nie jest niski, wynosi bowiem ok. 1400 zł, ale jest to maszyna zdecydowanie warta swojej ceny.

Rega Planar 1
Rega Planar 1

Podsumowanie

Na rynku wybór sprzętu i jego zakres cenowy jest właściwie przeogromny. Producentów jest wielu, modeli i ich wariantów jeszcze więcej. Na początek przygody z winylami wystarczą jednak w zupełności urządzenia automatyczne i z wbudowanymi przedwzmacniaczami, natomiast w miarę oswajania się z techniką analogową, warto będzie sięgnąć po urządzenia wymagające nieco więcej wiedzy oraz wprawy związanej zwłaszcza z odpowiednim doborem poszczególnych komponentów.

Dobrze też pamiętać, że każdy gramofon wymaga opieki oraz uwagi także i po zakupie. Rozsądnie będzie utrzymywać go w czystości, zwłaszcza okolice wkładki, która jest bardzo wrażliwa na wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia, które później przekładają się na zakłócenia w odbiorze i jakości słuchanej muzyki. Regularne czyszczenie igły oraz samych płyt zdecydowanie przyczyni się do wydłużenia ich trwałości oraz utrzymania optymalnych parametrów całego zestawu. Wśród akcesoriów dostępnych w sklepach dla posiadaczy sprzętu gramofonowego są dostępne wszelkiego rodzaju myjki i oczyszczacze.

Na koniec życzę ci dobrego wyboru w sklepie i świetnej przygody ze wspaniałym światem sprzętu do słuchania muzyki, który zapewnia najszlachetniejsze z brzmień.

Sławek Tomkowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1539884098" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2756" ["visits_counter"]=> string(4) "1657" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2749" ["slug"]=> string(18) "wybieramy-teleskop" ["dont_use_tags"]=> string(25) " forma , film , akcesoria" ["title"]=> string(18) "Wybieramy teleskop" ["avatar_description"]=> string(99) "Teleskop astronomiczny to urządzenie, które może dostarczyć całej rodzinie wspaniałych emocji" ["avatar_alt_text"]=> string(37) "teleskop: ceny, rodzaje, jaki wybrać" ["lead"]=> string(515) "Spoglądanie w niebo może być wspaniałym przeżyciem. To, co zobaczysz, a warto do obserwacji nieba namówić także najmłodszych, może być początkiem wielkiej astronomicznej pasji. Jeszcze lepsze wrażenia osiągniesz używając lornetki lub amatorskiego teleskopu, wtedy zamiast kilku tysięcy, w zasięgu twojego wzroku znajdzie się kilkaset tysięcy gwiazd, mgławic, komet a nawet galaktyk. W tym tekście podpowiem ci, na co zwrócić uwagę i czym się kierować przy wyborze odpowiedniego teleskopu." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(515) "Spoglądanie w niebo może być wspaniałym przeżyciem. To, co zobaczysz, a warto do obserwacji nieba namówić także najmłodszych, może być początkiem wielkiej astronomicznej pasji. Jeszcze lepsze wrażenia osiągniesz używając lornetki lub amatorskiego teleskopu, wtedy zamiast kilku tysięcy, w zasięgu twojego wzroku znajdzie się kilkaset tysięcy gwiazd, mgławic, komet a nawet galaktyk. W tym tekście podpowiem ci, na co zwrócić uwagę i czym się kierować przy wyborze odpowiedniego teleskopu." ["superbox_title"]=> string(18) "Wybieramy teleskop" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2749" ["body"]=> string(9461) "

[powiazane]Zanim jednak kupisz teleskop i odkryjesz swoją pierwszą kometę, warto się dowiedzieć, czym w ogóle są teleskopy, jak działają i na jakie grupy się dzielą. To z pewnością ułatwi ci podjęcie ostatecznej decyzji.

Reflektor

Reflektor (zwany też newtonowskim) to teleskop zwierciadlany. Jest stosunkowo prosty w budowie i składa się z dwóch przeciwstawnych zwierciadeł w grubej tubie. Mają dość duże rozmiary dlatego są to teleskopy stacjonarne.

Ze względu na swoje specyficzne właściwości świetlne są one najodpowiedniejsze do obserwacji odległych gwiazd, galaktyk i mgławic. Jakość obserwacji z takiego teleskopu w dużej mierze zależy od optyki użytego w nim okularu.

[article_adv]

Refraktor (luneta)

Ten typ teleskopu ma dość złożoną budowę, odmienną od teleskopów newtonowskich. Do powiększenia obrazu używa się w nim odpowiedniego systemu soczewek (stąd też często można spotkać nazwę: teleskop soczewkowy).

Tego typu teleskopy są doskonałe do obserwowania planet i księżyców. Jakość tego typu lunet bardzo zależy od jakości i precyzji wykonania użytych w nim soczewek.

Katadioptryki

To z kolei typ mieszany. W obudowie takiego teleskopu znajdują się zarówno zwierciadła, jak i soczewki.

Generalnie za najlepsze teleskopy uważa się refraktory. Precyzyjnie wykonane oferują niepowtarzalny kontrast, kolory i ostrość widzenia. Przez profesjonalnych astronomów wykorzystywana jest najczęściej ich najbardziej zaawansowana odmiana, czyli apochromaty. Zawierają one cały zestaw specjalnych soczewek wykonanych ze szkła fluorytowego lub ED (extra-low dispersion). Ich wadą jest to, że są dość drogie.

Podstawowe parametry teleskopu

Każdy teleskop ma zestaw charakterystycznych cech, które służą do rozpoznawania jego możliwości:

  1. Średnica zwierciadła lub obiektywu oraz apertura - decyduje o zdolności rozdzielczej sprzętu oraz zasięgu obserwacyjnym. Większe średnice dają zwykle większe możliwości obserwacyjne, lepszą jakość obrazu i więcej szczegółów.
  2. Ogniskowa – odległość pomiędzy ogniskiem układu optycznego a punktem głównym układu optycznego.
  3. Światłosiła – określa stosunek średnicy obiektywu i ogniskowej, w praktyce wartość ta określa, ile światła dociera do soczewki lub zwierciadła.
  4. Powiększenie – teoretycznie ważne, w praktyce nie warto go uważać za cechę samego teleskopu, gdyż zależy ono przede wszystkim od użytego okularu, a okulary w prawie każdym teleskopie są wymienne, w efekcie z jednym teleskopem możesz mieć możliwość uzyskiwania różnych powiększeń. Można je samodzielnie obliczyć dzieląc ogniskową obiektywu przez ogniskową użytego okularu. Lepiej zresztą mieć teleskop o mniejszym powiększeniu ale bardziej dopracowanej optyce, niż odwrotnie. Zapewni to znacznie lepszy, bardziej szczegółowy obraz bliżej położonych obiektów, zwłaszcza planet i Księżyca.

Co zatem kupić?

Na pierwszy teleskop najbardziej - moim zdaniem - nadają się te newtonowskie, optyczne. Po pierwsze, ich zakup w większości przypadków nie zrujnuje domowego budżetu, gdyż ich ceny zaczynają się od kilkuset złotych, a przy okazji zapewnią niesamowitą frajdę. Zbierają dużo światła, są bardzo proste w konstrukcji i obsłudze.

Ich wadą jest to, że najlepiej jest używać tego typu sprzętu z dala od świateł miasta, więc za bardzo nie nadają się na osiedlowy balkon, lepiej więc spakować taki teleskop do bagażnika auta i obserwacji dokonywać w miejscu, gdzie nie ma sztucznego oświetlenia.

Jeśli miałbym tu wskazać jakiś konkretny model, to byłby Spinor Optics N-130/900 EQ-2 kosztujący ok. 650 zł. Ma on średnicę lustra 130 mm i ogniskową 900 mm. Ten stosunkowo duży teleskop, zapewniający powiększenie nawet do 260x, pozwala na prowadzenie dość dokładnych obserwacji zarówno planet, jak i Księżyca, gdzie łatwo dostrzeżesz wiele interesujących szczegółów na powierzchni. Ze względu na swoją budowę i właściwości jest on jednak przede wszystkim polecany do obserwacji odległych gwiazd oraz obiektów mgławicowych i galaktyk (w dobrych warunkach w jego zasięgu jest ponad 100 mgławic).

Spinor Optics N-130/900 EQ-2
Spinor Optics N-130/900 EQ-2

Na następnej stronie znajdziesz więcej sugestii co do wyboru konkretnych modeli teleskopów.


[powiazane]Jeśli dysponujesz nieco zasobniejszym portfelem, idealnym rozwiązaniem będzie tu teleskop Sky-Watcher (Synta) Dobson 8" (w zestawie z okularem TMB 6 mm do obserwacji planet), kosztujący ok. 1400 zł. To już urządzenie wyższej klasy, na doskonałym i poręcznym montażu Dobsona. Maszyna ta zapewnia maksymalne powiększenie do 400x, przy średnicy lustra 203 mm i ogniskowej 1200 mm. Sam teleskop, tak jak każdy „Newton”, zapewnia idealny obraz gwiazd i galaktyk (a w jego zasięgu znajduje się kilka tysięcy bardzo interesujących obiektów). W zestawie znajduje się też precyzyjny okular przeznaczony do obserwacji Księżyca i planet Układu Słonecznego. Został on zaprojektowany tak, aby uzyskiwać maksymalny kontrast, dostrzegalność szczegółów i rozdzielczość przy obserwacjach obiektów najjaśniejszych.

Sky-Watcher (Synta) Dobson 8"
Sky-Watcher (Synta) Dobson 8"

[article_adv]

 
Jeśli chcesz patrzeć w niebo wyłącznie z okna lub balkonu swojego mieszkania, najlepszy tu będzie jednak teleskop soczewkowy. Nie jest on tak wrażliwy na warunki zewnętrzne i zakłócenia świetlne w otoczeniu. Ma także mniejsze rozmiary niż teleskop zwierciadlany, więc łatwiej będzie go składać i rozkładać.

Jeśli chodzi o poziom „budżetowy”, to osobiście polecałbym tu urządzenie Spinor Optics R-90/900 AZ-3 za ok. 600 zł. Teleskop ten posiada obiektyw o średnicy 90 mm i ogniskowej 900 mm. Pozwala na prowadzenie bardzo dokładnych obserwacji planet i Księżyca ukazując dużą ilość szczegółów ich powierzchni. Jak już wcześniej wspomniałem - jak każdy teleskop soczewkowy ten także jest świetny do używania w mieście, w otoczeniu wielu źródeł światła, na które nie mamy wpływu.

Spinor Optics R-90/900 AZ-3
Spinor Optics R-90/900 AZ-3

W sytuacji, gdy możesz pozwolić sobie na większy wydatek, polecałbym sprzęt znacznie lepszy: Sky-Watcher (Synta) R-120/600 AZ-3 w cenie ok. 1500 zł. Ten teleskop to refraktor achromatyczny 120 f/5 na bardzo sztywnym montażu azymutalnym klasy AZ-3 z mikroruchami i solidnym trójnogu polowym. Jest to niezrównane urządzenie do obserwacji wizualnych zarówno planet, jak i obiektów odległych, a - jak deklaruje producent - tuba jest równocześnie bardzo wydajnym astrografem mgławic i galaktyk. Ponadto jest to doskonała luneta obserwacyjna do śledzenia bardzo odległych obiektów znajdujących się na ziemi.

Sky-Watcher (Synta) R-120/600 AZ-3
Sky-Watcher (Synta) R-120/600 AZ-3 

Podsumowanie

W sklepach są oczywiście teleskopy jeszcze tańsze, z cenami zaczynającymi się od 200 zł, jednak ze względu na małą precyzję wykonania optyki nie polecam ich nikomu, kto na serio chce zacząć przygodę z astronomią, chyba, że jako prezent dla nastolatka. Wtedy ich ograniczone możliwości, przy sporadycznym patrzeniu w gwiazdy, mogą okazać się wystarczające. Jeśli jednak oczekujesz czegoś więcej, szybko cię rozczarują.

Zresztą, wskazane przeze mnie modele to tylko jedne z setek dostępnych na rynku. Jest to hobby na tyle popularne, że w sieci działa kilka dużych sklepów z teleskopami i osprzętem do nich, nie brakuje także witryn i forów tematycznych, na których można znaleźć wszelkie przydatne informacje. Możliwości wyboru jest tu zatem bardzo wiele, dlatego każdy, kto chce zacząć przygodę z obserwacjami nieba, znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Pamiętaj jednak, że jest to zajęcie wciągające. Jak już raz zaczniesz patrzeć w gwiazdy, ciężko będzie oderwać od nich wzrok.

Sławek Tomkowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1539248808" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(76) "teleskopy, jaki kupić teleskop, rodzaje teleskopów, teleskop astronomiczny" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2749" ["visits_counter"]=> string(4) "1559" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [6]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2718" ["slug"]=> string(38) "odlegly-cel-strzelanie-dlugodystansowe" ["dont_use_tags"]=> string(73) "badanie , ćwiczenia , autorytet , charakter, klucz , dobre maniery , cel" ["title"]=> string(41) "Odległy cel. Strzelanie długodystansowe" ["avatar_description"]=> string(40) "Karabin do strzałów długodystansowych" ["avatar_alt_text"]=> string(13) "Remington 700" ["lead"]=> string(477) "„Spokojnie oddychaj, oddychanie jest najważniejsze” – przypomina mi instruktor. Wdech-wydech, wdech-wydech, wdech-wydech. Wypuszczam powietrze. Nie ciągnę za spust, palec ma się na nim tylko oprzeć. Strzał powinien mnie zaskoczyć. I zaskakuje jak diabli. Chwilę mi zajmuje, żeby w oku lunety zobaczyć swoją tarczę, ale gdy w końcu mi się to udaje, widzę w niej wyraźnie miejsce, w które uderzyła kula. Trafiłem! Mój pierwszy strzał trafił w tarczę!" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(477) "„Spokojnie oddychaj, oddychanie jest najważniejsze” – przypomina mi instruktor. Wdech-wydech, wdech-wydech, wdech-wydech. Wypuszczam powietrze. Nie ciągnę za spust, palec ma się na nim tylko oprzeć. Strzał powinien mnie zaskoczyć. I zaskakuje jak diabli. Chwilę mi zajmuje, żeby w oku lunety zobaczyć swoją tarczę, ale gdy w końcu mi się to udaje, widzę w niej wyraźnie miejsce, w które uderzyła kula. Trafiłem! Mój pierwszy strzał trafił w tarczę!" ["superbox_title"]=> string(27) "Strzelanie długodystansowe" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2718" ["body"]=> string(13665) "

[powiazane]Pierwsze dziesięć minut po dotarciu na poligon spędziłem w samochodzie. Huk wystrzałów był tak dotkliwy dla uszu, że musiałem poczekać na przerwę, żeby podejść po słuchawki – element wyposażenia równie niezbędny, co karabin. Moja pierwsza przygoda ze strzelaniem długodystansowym rozpoczęła się więc od przyglądania się leżącym na ziemi ludziom, nad którymi od czasu do czasu unosił się obłok siwego dymu. Dopiero gdy rozległ się okrzyk „przerwać strzelanie!” mogłem wysiąść i pójść przywitać się z Rafałem – moim przewodnikiem po przygodzie ze strzelaniem długodystansowym.

[article_adv]

Zasada jest prosta: mierzysz, strzelasz i trafiasz lub nie. Nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że twój cel może być oddalony nawet o półtora kilometra. Gdy w strzelaniu następuje przerwa, ludzie podnoszą się z ziemi, biorą do ręki nowe arkusze z tarczami i wsiadają do samochodów – podróż wyboistą drogą przez poligon i wymiana tarcz zajmie im co najmniej kilkanaście minut. W tym czasie nikt oczywiście nie może się zbliżyć do broni, która nawet z daleka robi wrażenie: oparte na podpórkach karabiny to dokładnie ta sama broń, której używa wiele armii na świecie.

Moim pierwszym zaskoczeniem jest informacja, że nie ma czegoś takiego jak podział na broń sportową i wojskową, choć przecież jestem tutaj na zawodach sportowych. Broń dzieli się na trzy kategorie: centralnego zapłonu (z takiej będę strzelał), bocznego zapłonu (z takiej strzelałem bodaj w liceum, gdy na lekcjach z przysposobienia obronnego każdy z nas mógł oddać dwa strzały z KBKS-u) oraz gładkolufową.

strzelanie długodystansowe

Te dwa strzały ze sportowego karabinka ponad ćwierć wieku temu to całe moje strzeleckie doświadczenie, więc gdy Rafał zadaje pytanie, kto już kiedyś wcześniej strzelał, nawet nie podnoszę ręki. Wiem, że musimy zacząć od absolutnych podstaw. Odbywamy więc krótkie szkolenie, podczas którego dowiadujemy się przede wszystkim tego, jak broń należy do siebie dopasować, jak trzymać, mierzyć, naciskać na spust. Teorię dotyczącą konstrukcji i praktykę w rozkładaniu, czyszczeniu i składaniu broni tym razem sobie darujemy. Czasu jest niewiele.

Jest jedno ułatwienie: Remington 700, z którego będę strzelał, jest z przodu oparty na dwóch podpórkach, a pod rękojeść ma podłożony specjalnie wyprofilowany skórzany worek. Karabin jest więc praktycznie gotowy do strzału, wystarczy tylko położyć się obok, dopasować długość oparcia do swojego ramienia, przymierzyć i strzelić.

Strzelanie długodystansowe

I to by było na tyle, jeśli idzie o ułatwienia. Faktycznie, ważącego ponad 5 kg karabinu nie trzeba unosić własnoręcznie, ale to nie zmienia faktu, że trzeba go utrzymać dokładnie w pionie. Każde, nawet minimalne odchylenie od pionowej osi ma wpływ na celność strzału. Trzeba zapomnieć o wszystkim, co oglądało się na filmach: wbrew pozorom to wcale nie jest takie proste. Zapomnij też o wszystkim, co pamiętasz ze strzelania do puszek z wiatrówki: żadnego mierzenia odrobinę poniżej celu. Trzymasz w dłoniach broń precyzyjną, więc celujesz tam, gdzie chcesz strzelić. Do ewentualnych korekt służą specjalne nastawy w lunecie celowniczej.

A jest co korygować. Wbrew pozorom na ważącą nieco ponad 9 gramów kulę, opuszczającą lufę karabinu z prędkością około dwóch i pół Macha (2,5 x prędkość dźwięku, czyli prawie 3000 km/h) działają olbrzymie siły. Nie tylko wiatr, który wpływa z boku na kierunek, w którym kula leci, ale również wilgotność, ciśnienie atmosferyczne, temperatura i mnóstwo innych czynników.

Wytrawni strzelcy analizują każdy z tych elementów i zapisują w prowadzonych przez siebie specjalnych dzienniczkach – wówczas łatwiej im odtworzyć początkowe nastawy, odpowiednie do danych warunków.

Strzelanie dlugodystansowe

Do trzystu metrów jest w miarę łatwo. Powyżej tej odległości zaczynają się schody – z każdym metrem kula leci odrobinę wolniej, a oddziałujące na nią siły są coraz większe. Podobno najdłuższy oddany celny strzał padł w ubiegłym roku w Stanach Zjednoczonych, gdzie strzelec trafił do tarczy oddalonej od niego o 3 mile, czyli blisko 5 kilometrów. Kula potrzebowała na pokonanie tego dystansu 14 sekund. Dość czasu, żeby przemyśleć sens życia, a tu trzeba się zmierzyć z gęstością powietrza, ciśnieniem, wiatrem, grawitacją, a nawet źdźbłami traw mijanymi po drodze.

Legenda głosi, że najwybitniejsi strzelcy biorą również pod uwagę stronę świata, w którą strzelają, bo nie bez znaczenia jest tu nawet tak pozorny drobiazg, jak ruch obrotowy ziemi. W sumie trudno się dziwić tej drobiazgowości, bo przecież każdy ułamek milimetra, o który drgnie lufa przy wystrzale, przekłada się na solidne metry, o które kula mija cel kilka kilometrów dalej.


[powiazane]

Mój pierwszy strzał

Rozlega się okrzyk „strzelnica gorąca!”, co oznacza, że rozpoczyna się strzelanie. Słuchawki obowiązkowo na uszach, nikt już nie może zrobić nawet kroku przed stanowiska strzelnicze. Każda grupa strzelecka ma swój specyficzny kod, którym się posługuje, podstawowe instrukcje zostały mi chwilę wcześniej wyjaśnione podczas krótkiego wprowadzenia.

[article_adv]

Kładę się zatem obok karabinu i po raz pierwszy zerkam przez lunetę. Widzę mój cel dość wyraźnie, ale pierwszy strzał to „zaledwie” odległość 100 metrów. Widzę dokładnie kręgi tarczy, mierzę w środek i staram się robić dokładnie tak, jak chwilę wcześniej instruował nas Rafał: kilka głębszych oddechów, wypuszczenie powietrza i powolne przesunięcie palca do siebie. Najpierw „na sucho”. Dopiero po chwili wkładam nieco ponad 7-centymetrowy nabój do komory. Zamykam zamek i zaczynam liczenie oddechów od początku. Wdech-wydech, wdech-wydech, wdech-wydech. Wypuszczam powietrze. Nie ciągnę za spust, palec ma się na nim tylko oprzeć. Strzał powinien mnie zaskoczyć.

To mu się akurat znakomicie udaje. Mimo słuchawek słyszę głośny huk i lekkie uderzenie w bark. Tego odrzutu obawiałem się najbardziej, ale obojczyk raczej mam cały. Za to karabin wyraźnie podskoczył, więc jestem przekonany, że mój pierwszy strzał był Panu Bogu w okno. Chwilę mi zajmuje, żeby w oku lunety zobaczyć swoją tarczę, ale gdy w końcu mi się to udaje, widzę w niej wyraźnie miejsce, w które uderzyła kula: jakieś 10 centymetrów w górę i 4, może 5 w lewo od „dziesiątki”. Wygląda na to, że trafiłem w tarczę!

Strzelanie długodystansowe

Przy drugim strzale nic jeszcze nie zmieniam, staram się wszystko zrobić dokładnie tak samo jak za pierwszym razem. Tym razem wystrzał już mniej mnie zaskakuje, wiem czego się spodziewać. Ponownie trafiam w tarczę, ale tym razem kula powędrowała kilka centymetrów w prawo od miejsca, w które trafiłem poprzednio. To oznacza, że prawdopodobnie nie trzymałem broni dokładnie w osi i przechyliłem ją odrobinę w prawo lub lewo.

Przy trzecim strzale zwracam uwagę na ten element: efekt jest taki, że kula ląduje niedaleko poprzedniej. Jest lepiej! Teraz mogę zacząć gmerać w ustawieniach lunety, żeby nieco obniżyć tak zwaną elewację, czyli wysokość punktu, w który celuję. Jest wyraźna poprawa, bo czwarty i piąty strzał trafiają już w czarne pole, choć nadal nieco zbyt na prawo. Jeszcze jedna korekta, ale do ostatniego w tej serii strzału podszedłem bez odpowiedniej koncentracji i trafiłem niedaleko miejsca, od którego zaczynałem wędrówkę po tarczy.

Pada komenda „przerwać strzelanie!”, więc podnoszę się z ziemi i pytam Rafała o pierwszą ocenę moich „zdolności”. Podobno nie jest źle, choć nie jestem pewien, czy to nie zwykła uprzejmość.

Chwilę później wyjaśnia, że przy pierwszym przestrzelaniu nie chodzi o celność, ale przede wszystkim o tak zwane skupienie, czyli o to, żeby pociski trafiały blisko siebie. To oznacza, że nieco się pospieszyłem z korektą celności i stąd mój „rozrzut” na tarczy. Uznaję jednak na własny użytek, że to „nieźle” było jednak szczere. Ale nie ma zbyt wiele czasu, żeby się nad tym rozwodzić. Ruszamy w kierunku naszych tarcz, żeby je przenieść 100 metrów dalej i zacząć zabawę od nowa…

Zadaję Rafałowi pytania o mające się odbyć za miesiąc zawody Long Range Shooting Festival 2. Zwykle polegają na tym, żeby w ciągu 10 minut oddać 10 strzałów, najpierw na 300, potem na 600, a na koniec na 800 metrów, choć zdarzają się też takie imprezy, gdzie strzela się na 1000 i 1200 metrów. Maksymalna odległość to 1600 metrów.

Zerkam w stronę samochodów, które pojechały w głąb poligonu z nowymi tarczami. Ledwo je widzę, a są „zaledwie” 800 metrów od nas. A tarcze są przecież o wiele mniejsze… Wprawdzie luneta pomaga, ale i tak musisz wykazać się niezwykłym opanowaniem, żeby utrzymać przed nią oko zupełnie nieruchomo.

Strzelanie długodystansowe

Strzelanie długodystansowe to rozrywka dla bardzo cierpliwych ludzi. Trzeba umieć się wyciszyć, opanować oddech, drżenie rąk i wszystkie inne czynniki, które rozpraszają. Twoje szanse maleją, gdy przez cały dzień wlewasz w siebie kawę i jesteś cały rozdygotany. Hałasu jest tu o wiele więcej niż na rybach, ale koncentracji i wewnętrznego wyciszenia również.

Strzelcy mówią, że raz na miesiąc – bo na ogół z taką częstotliwością odbywają się treningi – to się im po prostu należy. Strzela się za to przez okrągły rok. Jedna z zasad głosi, że broń należy przestrzelać przy minus 15 i plus 15 stopniach. Ale jak ktoś lubi leżeć na ziemi w trzaskającym mrozie lub w ciężkim upale – nikt nie zabrania.

Czego potrzeba, żeby zacząć?

Właściwie tylko chęci. Kluby strzeleckie, na ogół prowadzone przez byłych żołnierzy sił specjalnych wojska i policji, tak jak prowadzony przez Rafała Team 99, realizują otwarte treningi dla chętnych, którzy chcieliby spróbować swoich sił w strzelaniu na długich dystansach.

Dysponują nie tylko dość rozległym arsenałem broni, od popularnych Remingtonów, przez karabiny Tikka, Sako, Sommer i Savage, ale również wszelkimi niezbędnymi pozwoleniami i doświadczeniem, dzięki któremu ta zabawa jest bezpieczna.

Do posiadania własnej broni niezbędne są oczywiście odpowiednie pozwolenia, z których zdobyciem wiąże się spełnienie dość rygorystycznych wymogów i co najmniej kilkumiesięczny staż w klubie strzeleckim – jeśli celem posiadania broni byłoby uprawianie sportu. I niemały wydatek, bo zakup samej strzelby wymaga budżetu od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, a wysokiej jakości optyka, bez której zabawa w strzelanie długodystansowe nie ma najmniejszego sensu, odchudza portfel o kolejne, często pięciocyfrowe kwoty.

Strzelanie długdystansowe

Na szczęście nie musisz kupować browaru, żeby napić się piwa – jak mówi popularne powiedzenie. Od tego są właśnie takie przedsięwzięcia, jak Team 99 – tutaj możesz sprawdzić swoje predyspozycje do uprawiania tego sportu. Choć warto uważać: wprawdzie samo strzelenie nie jest proste, ale złapanie bakcyla i uzależnienie się od strzelania do bardzo odległego celu przychodzi stosunkowo łatwo. Na „kolejny raz” możesz więc czekać niecierpliwie, a przecież cierpliwość i precyzja są w tym sporcie są absolutnie kluczowe. Te elementy warto ćwiczyć już teraz.

Mariusz Czykier

fot. Team 99

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1535723740" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2718" ["visits_counter"]=> string(4) "5836" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(10) "1577833200" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [7]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2688" ["slug"]=> string(37) "winyle-czyli-magia-muzyki-z-gramofonu" ["dont_use_tags"]=> string(41) "popularność , cel , czas , awans, forma" ["title"]=> string(38) "Winyle, czyli magia muzyki z gramofonu" ["avatar_description"]=> string(39) "Gramofon przeżywa dziś swój renesans" ["avatar_alt_text"]=> string(8) "Gramofon" ["lead"]=> string(933) "Na początku lat 90. wydawało się, że słuchanie muzyki z płyt winylowych nieodwracalnie odchodzi do przeszłości. Rynek wydawniczy był stopniowo podbijany przez coraz popularniejsze płyty CD, które reklamowano zresztą wówczas jako jakościowo bliskie ideałowi. To rzeczywiście był technologiczny przełom: nowe cyfrowe odtwarzacze wydawały się cudem techniki, piórko gramofonu - wynalazek sprzed ponad 100 lat, zastępował odczytujący cyfrowy zapis laser, a cała konstrukcja wyglądająca niczym konsola statku kosmicznego rodem z filmów science-fiction, sprawiała doskonałe wrażenie. Użytkownicy starych adapterów stawali się kimś w rodzaju niszy, skansenu, pięknych choć już na zawsze minionych czasów. I kiedy wydawało się, że dla "winyli" nie ma już ratunku, coś się zmieniło. Zamiast na zawsze wypaść z rynku, zaczęły one na nowo zyskiwać sympatię i uwielbienie słuchaczy. Dlaczego?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(933) "Na początku lat 90. wydawało się, że słuchanie muzyki z płyt winylowych nieodwracalnie odchodzi do przeszłości. Rynek wydawniczy był stopniowo podbijany przez coraz popularniejsze płyty CD, które reklamowano zresztą wówczas jako jakościowo bliskie ideałowi. To rzeczywiście był technologiczny przełom: nowe cyfrowe odtwarzacze wydawały się cudem techniki, piórko gramofonu - wynalazek sprzed ponad 100 lat, zastępował odczytujący cyfrowy zapis laser, a cała konstrukcja wyglądająca niczym konsola statku kosmicznego rodem z filmów science-fiction, sprawiała doskonałe wrażenie. Użytkownicy starych adapterów stawali się kimś w rodzaju niszy, skansenu, pięknych choć już na zawsze minionych czasów. I kiedy wydawało się, że dla "winyli" nie ma już ratunku, coś się zmieniło. Zamiast na zawsze wypaść z rynku, zaczęły one na nowo zyskiwać sympatię i uwielbienie słuchaczy. Dlaczego?" ["superbox_title"]=> string(38) "Winyle, czyli magia muzyki z gramofonu" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2688" ["body"]=> string(12410) "

[powiazane]

Historia winyla

Pierwsza płyta winylowa zadebiutowała w 1946 roku, kiedy amerykańska wytwórnia RCA Victor wypuściła debiutancki album na takim właśnie nośniku. Wcześniejsze płyty gramofonowe, choć wyglądały niemal identycznie, były wykonane z szelaku lub ebonitu, materiału o znacznie gorszych właściwościach "muzycznych", z charakterystycznymi trzaskami i syczeniem.

[article_adv]

Przełom był tym większy, że nowe "winyle", prócz tego, że oferowały znacznie czystsze brzmienie, pozwalały na zapis o wiele dłuższych ścieżek dźwiękowych - dzięki możliwemu tłoczeniu gęściej upakowanych rowków, później także mniejszej prędkości obrotowej (spadek z 78 do 33,33 obrotów na minutę).

Zaledwie 2 lata później, inna wytwórnia, Columbia Records, wydała pierwszy w historii longplay zawierający po 23 minuty nagrania na każdej ze stron krążka (wcześniej maksymalna długość ścieżki to były zaledwie 4 minuty).

Lata późniejsze to już czas rozkwitu i całkowitej dominacji "winyli". Oczywiście, pojawiały się i inne technologie, takie jak taśma magnetyczna i zyskujące w pewnym momencie uznanie magnetofony szpulowe, później także poręczne magnetofony kasetowe, jednak aż do połowy lat 80. panowanie płyt winylowych i gramofonów było niepodzielne.

Dopiero wynalezienie płyty CD pod koniec lat 70. i jej rynkowy debiut na przełomie 1982/1983 roku namieszały na zastygłym rynku.

Audio-Technica
Audio-Technica

Era CD

Płyty CD nie przyjęły się od razu. Pełne opanowanie rynku wydawniczego zajęło im blisko 10 lat. Gdy debiutowały, przedstawiano je jako wielki postęp techniki i skok jakościowy. Po pierwsze, miały oferować znacznie czystszy, de facto studyjny dźwięk. Po drugie, na jednej płycie znów można było zmieścić o wiele więcej utworów niż dotychczas. Po trzecie, można było je odtwarzać także na coraz popularniejszych już wówczas komputerach wyposażonych w karty dźwiękowe i stacje dysków CD.

W pierwszych latach promocji marketingowcy zwracali też uwagę na ich "praktyczną fizyczną niezniszczalność", co dziś zresztą brzmi mocno ironicznie i, jak zapewne pamiętasz z własnego doświadczenia, nie było zbyt bliskie prawdy. Wtedy jednak wszystko to, co mówiono o nośnikach cyfrowych, robiło wrażenie.

Nowe odtwarzacze płyt CD wyposażone były zwykle w diodowe wyświetlacze i ergonomiczne dotykowe panele sterowania, które w porównaniu do starych, pełnych pokręteł adapterów nadawały całości nimb ultranowoczesności. To był postęp, któremu wielu - w tym i piszący te słowa - dało się zwieść.

Gramofon Pro-Ject
Pro-Ject

Winylowy renesans

Lata 90. i początek 2000 to czas, kiedy starych płyt winylowych używali już chyba tylko najbardziej wierni fani i prawdziwi audiofile. Cała reszta nie wyobrażała sobie życia bez płyt CD, które zresztą przez wszystkie lata produkcji były stopniowo poprawiane, ulepszane, a ich ceny spadały.

I wtedy właśnie, gdy śmierć starych płyt analogowych wydawała się nieuchronna - coś drgnęło. Najpierw w audiofilskich, trochę niszowych środowiskach wielkich miłośników muzyki, a potem także u bardziej masowego odbiorcy. Zaczęło się objawiać coś na kształt nostalgii, a wkrótce też pogoni za niebanalnym dźwiękiem i perfekcyjnym brzemieniem.


[powiazane]

Powstawało coraz więcej analiz i eksperckich tekstów mówiących, że dźwięk z płyt CD tak naprawdę wcale nie jest lepszy od tego, którego mogliśmy doświadczać słuchając płyt z polichlorku winylu. Ba, wielu audiofili przekonywało, że tak naprawdę to muzyka z płyt winylowych jest znacznie bogatsza brzmieniowo, głębsza, z nieporównanie lepiej wyczuwalnymi basami. Jednym słowem - kto chce naprawdę słuchać muzyki, ten powinien wybrać produkty z winylu.

Gramofon Onkyo
Onkyo

I tak się zaczęło. Najpierw wielu znanych muzyków i w ogóle artystów przyznawało, że prywatnie istnieje dla nich tylko klasyczny winyl. Za ciosem szybko poszli producenci topowego sprzętu, którzy po próbach przejścia na CD znów zaczęli oferować - z początku wyłącznie luksusowy - sprzęt do odtwarzania czarnych płyt (choćby niemiecki Transrotor).

[article_adv]

Powstawały też zupełnie nowe marki, takie jak Pro-Ject Audio Systems, które zaoferowały sprzęt z wysokiej półki ale w różnych, także bardziej przystępnych zwyczajnemu użytkownikowi wariantach cenowych. Lawina powrotu do winylu ruszyła.

Mniej więcej od 2008 roku sprzedaż czarnych płyt, po dwóch dekadach wielkiego kryzysu, znów dynamicznie rośnie (w niektórych okresach wzrost sprzedaży osiągał nawet 50% rocznie).

Co interesujące, renesansowi tradycyjnych, czarnych płyt w żadnym stopniu nie zaszkodziła nawet coraz większa popularyzacja półprzewodnikowych nośników cyfrowych, takich jak odtwarzacze MP3, iPody ani nawet rozwój subskrybowanych serwisów muzycznych w rodzaju Spotify czy Apple Music. Przewrotnie, płyty CD, które miały wyprzeć winyl, wyraźnie zmierzają do końca swojej kariery, a skazane kiedyś na wymarcie czarne płyty nie tylko nie wyginęły, ale mają się coraz lepiej.

Gramofon NAD
NAD

Magia czarnej płyty

W świecie wszechobecnej muzycznej masówki obcowanie z czarną płytą urasta do rangi symbolu, czegoś na kształt demonstracji własnej niezależności i indywidualizmu. Słuchanie płyty winylowej to coś znacznie więcej, niż wybranie kolejnego utworu na ekranie smartfona. To wręcz rytuał, zaczynający się od wyjęcia płyty z opakowania, które zresztą samo w sobie często jest prawdziwym dziełem sztuki, ozdobionym obrazami i motywami graficznymi przygotowanymi przez najlepszych współczesnych artystów. Gdy później taką płytę umieszczasz na płycie gramofonu, ustawiasz głowicę, regulujesz parametry sprzętu, masz wrażenie, że to prawdziwa uroczystość, wyjątkowe święto muzyki.

Płyta to coś namacalnego, wręcz intymnego, a takie domowe słuchanie wymaga zdecydowanie więcej uwagi i skupienia niż np. korzystanie z przenośnego odtwarzacza. W czasie, gdy muzykę można pobierać z sieci niczym z supermarketu, realne znaczenie ma także coś innego: kolekcji utworów z internetowego serwisu muzycznego nie postawisz na półce ani nikomu nie podarujesz. Po latach, taka zbierana długo prywatna biblioteczka winyli może się stać odzwierciedleniem twojego życia, dokumentacją tego, jak się zmieniałeś nie tylko na polu muzycznym.


[powiazane]

Używając serwisów cyfrowych, po wielu dekadach nie będziesz nawet pamiętał, czego kiedyś słuchałeś. Tymczasem winyle z ich kolekcjonerskimi okładkami, magicznym wręcz wyglądem będą wizytówką wszystkiego tego, co cię przez te lata w życiu spotykało. Warto też pamiętać, że świat słuchaczy płyt analogowych to dość elitarne środowisko. Jeśli staniesz się jego częścią, z pewnością natkniesz się na podobnych sobie ludzi. Nawet w Polsce istnieją aktywne strony, grupy i fora internetowe, gdzie słuchacze wymieniają się doświadczeniami i wrażeniami ze swoich muzycznych przygód.

Gramofon Pro-Ject
Pro-Ject

[article_adv]

Co do technicznej jakości muzyki z płyt winylowych, zdania są - nie ma co tego ukrywać - podzielone. Tak naprawdę to, czy czarne płyty są właśnie dla ciebie, zależy przede wszystkim od tego, co przy słuchaniu jest dla ciebie najważniejsze - jakość techniczna, czy bogactwo zmysłowe. Dźwięk z płyty CD lub innych nośników cyfrowych według wielu ekspertów jest czystszy, pozbawiony szumów i niedoskonałości technicznych, natomiast muzyka z płyty winylowej, choć występują pewne zanieczyszczenia, ma zdecydowanie delikatniejszą, cieplejszą barwę. Basy, choć potężniejsze na winylu, sprawiają tu wrażenie bardziej miękkich, relaksujących.

Różnice brzmieniowe między analogami a zapisem cyfrowym wynikają głównie z zastosowania kompresji. Ta na nośnikach cyfrowych - ze względu na sposób odczytu na urządzeniach odtwarzających - jest po prostu konieczna. Przekłada się to w efekcie na pewne zniekształcenia względem oryginału. Winyl takim ograniczeniom nie podlega, a rowkowanie na płycie zawiera wierną kopię tego, co wyszło ze studia nagrań bądź z sali koncertowej.

Najlepiej będzie, jeśli przed ewentualnym zakupem gramofonu udasz się po prostu do sklepu, gdzie będziesz mógł poznać jego walory, bo tylko tak będziesz w stanie się przekonać lub rozczarować co do jego charakterystycznego brzmienia.

Gramofon TEAC
TEAC

Dostępność płyt i sprzętu

Jeszcze kilka lat temu zakup nowych płyt gramofonowych był sporym wyzwaniem. Przede wszystkim niewiele firm wydawało nowe płyty, siłą rzeczy rynek był ograniczony do nagrań archiwalnych, a ceny nowych, nielicznych wydań były po prostu astronomiczne. Dziś, dzięki powrotowi popytu na tradycyjne płyty, sytuacja jest już znacznie lepsza, choć oczywiście nie ma co się oszukiwać - będzie trochę drożej niż przy słuchaniu muzyki cyfrowej.

W tej chwili większość wydawców muzycznych oferuje nagrania na płytach winylowych, sklepów z nośnikami nie brakuje (są one dostępne także w największych sieciówkach, dostępne są także salony wysyłkowe, gdzie zakupy zrobisz przez internet.

Wybór sprzętu jest dziś także przeogromny. Naprawdę dobry gramofon ze średniej półki kupisz już za 1000 zł, ale cena najdroższych egzemplarzy dla audiofili sięga nawet setek tysięcy złotych, są to jednak prawdziwe dzieła sztuki użytkowej.

Transrotor Artus, jeden z najdroższych gramofonów świata (119 tys. EUR)

Podstawowe odtwarzacze płyt gramofonowych znanych marek kupisz właściwie w każdym sklepie ze sprzętem RTV.

Jeśli będzie ci zależeć na produktach firm, które zajmują się niemal wyłącznie wytwarzaniem tego typu urządzeń, polecam sklepy dedykowane, gdzie prócz udanych zakupów uzyskasz także fachową, profesjonalną poradę.

Przygoda z winylami nigdy się nie kończy. Jeśli wejdziesz w ten świat i dasz się uwieść temu dźwiękowi, tej atmosferze towarzyszącej każdemu odtwarzaniu płyty – będziesz chciał celebrować każdą wolną chwilę właśnie w ten sposób.

Sławek Tomkowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1533225089" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "76" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2688" ["visits_counter"]=> string(4) "1369" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "76" ["name"]=> string(6) "Hi-Tec" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(6) "Hi-Tec" ["about"]=> string(177) "Gadżety typu Hi-Tec dla współczesnego mężczyzny. Laptop, smartfon czy tablet? Jakie aplikacje mogą ułatwić ci życie? Zobacz nowinki technologiczne dla faceta po 40-tce." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(8) "0-hi-tec" ["lft"]=> string(2) "73" ["rgt"]=> string(2) "74" ["level"]=> string(1) "2" } } [8]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2685" ["slug"]=> string(20) "pokaz-dzieciom-niebo" ["dont_use_tags"]=> string(37) " akcesoria , forma , porządek , film" ["title"]=> string(60) "Pokaż dzieciom niebo – dlaczego warto obserwować gwiazdy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(311) "Lato i wakacje w pełni, trwają solidne upały, a ty zastanawiasz się co jeszcze interesującego można zrobić tak, by pożytecznie i ciekawie spędzić czas z rodziną. Oto pomysł, który nie wymaga wielkich przygotowań, a da dużo radości zarówno tobie jak i twoim pociechom: popatrzcie razem w niebo! " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(311) "Lato i wakacje w pełni, trwają solidne upały, a ty zastanawiasz się co jeszcze interesującego można zrobić tak, by pożytecznie i ciekawie spędzić czas z rodziną. Oto pomysł, który nie wymaga wielkich przygotowań, a da dużo radości zarówno tobie jak i twoim pociechom: popatrzcie razem w niebo! " ["superbox_title"]=> string(21) "Pokaż dzieciom niebo" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2685" ["body"]=> string(14445) "

[powiazane]Wbrew pozorom, nie będzie tu potrzebny żaden specjalistyczny sprzęt do obserwacji nieba, a punktem obserwacyjnym może być nawet balkon. Zobaczysz, ile frajdy będą mieć twoje dzieci, a ty sam przekonasz się, jak wiele niezwykłych rzeczy można zobaczyć ot tak, nad własną głową.

Wspólne podziwianie cudów na niebie ma jeszcze tę zaletę, że świetnie wpływa na jakość rodzinnych relacji. To będzie wspólna rozrywka, której długo nie zapomnicie, a kto wie, może rozbudzisz w dziecku wielką pasję.

Oto lista 8 najciekawszych obiektów letniego nieba, które można zobaczyć gołym okiem.

1. Księżyc

Księżyc widział każdy, cóż w nim zatem ciekawego? Okazuje się, że sporo rzeczy, zwłaszcza jeśli będziesz go pokazywał dzieciom.

Przede wszystkim warto mu się przyjrzeć nieco dokładniej. Bez żadnego sprzętu widać, że ma dość urozmaiconą powierzchnię, dostrzeżecie na niej ciemniejsze plamy, czyli "morza", są to - wbrew nazwie - suche, zbudowane z bazaltu pustynie wulkaniczne, które powstały bardzo dawno, jakieś 4 miliardy lat temu.

Obserwacja nieba - Księżyc

Patrząc na Księżyc koniecznie wspomnij też, że z Ziemi, na skutek "obrotu synchronicznego" widać ciągle tylko jedną jego stronę, a ta druga, tzw. "ciemna" strona, pozostaje dla nas zawsze niewidoczna.

Warto też dodać, że Księżyc jest jedynym ciałem niebieskim widocznym na niebie, na powierzchni którego wylądowali kiedyś ludzie.

[article_adv]

2. Wenus

Z pewnością widziałeś kiedyś na wieczornym lub porannym niebie bardzo jasny punkt, który swoim nienaturalnie wręcz - na tle innych obiektów z nocnego firmamentu - silnym blaskiem przykuł twoją uwagę.

UFO, a może lewitujący w miejscu eksperymentalny obiekt wojskowy? Nie, to Wenus, najbliższa Ziemi planeta Układu Słonecznego i jednocześnie najjaśniejszy po Słońcu i Księżycu obiekt, jaki możemy zobaczyć na nocnym (a czasem nawet i dziennym) niebie.

Wenus jest warta obserwacji z kilku powodów: po pierwsze, jest dość blisko nas, z obiektów widocznych w nocy bliżej jest tylko Księżyc. Po drugie, jako jedyna prócz Słońca i Księżyca rzuca cienie, a po trzecie, jest to po prostu niezwykle interesująca fizycznie planeta.

Obserwacja nieba - Wenus

Jest najgorętszym obiektem systemu słonecznego (poza samym Słońcem), dzięki grubej i gęstej atmosferze złożonej głównie z dwutlenku węgla - zarówno w dzień jak i w nocy temperatury sięgają tam 450 - 500 stopni Celsjusza, padają deszcze amoniaku, istnieją jeziora płynnej siarki, a 100 razy gęstsze niż na Ziemi chmury dotykają podłoża. To istne piekło ;-)

Pewną trudnością w obserwacji tej planety jest to, że - ponieważ znajduje się bliżej Słońca niż my - jest widoczna tylko po zmroku oraz o poranku i to dość nisko nad horyzontem, a potem zachodzi.

3. Mars

Mars podobnie jak Wenus nie jest gwiazdą tylko planetą. Warto, byś wytłumaczył dzieciom, na czym polega różnica. Na nocnym niebie dość łatwo odróżnić gwiazdy od planet: te pierwsze migocą, natomiast planety zawsze świecą światłem stałym.

Marsa warto podziwiać właśnie teraz, gdyż planeta ta jest najbliżej Ziemi od kilkunastu lat. Astronomowie nazywają to "wielką opozycją", podobnie blisko będzie dopiero we wrześniu 2035 roku.

Obserwacja nieba - Mars

Dość łatwo go zauważyć na niebie, gdyż rzuca się w oczy jego rdzawa, a momentami nawet czerwona barwa. Mars swoją nazwę zawdzięcza starożytnym Rzymianom, którzy jego kolor przypisywali pokrywającej go pożodze wojennej, a chcąc to uczcić, nadali mu imię swojego boga wojny.

Mars od pokoleń interesował ludzi jako ta planeta Układu Słonecznego, która jest najbardziej podobna do Ziemi i możliwe jest na niej odkrycie pierwszego pozaziemskiego życia. Z tego też powodu ludzie wysłali na jego powierzchnię wiele lądowników i aparatów badawczych.

Oglądając Marsa, możecie w internecie poczytać o licznych misjach łazików np. Oportunity i Spirit oraz zobaczyć piękne zdjęcia powierzchni planety, które te sondy (działające zresztą nadal) dostarczyły.

4. Jowisz

Jowisz jest największą planetą układu słonecznego o masie ponad 300 razy większej od Ziemi, jest jednak położony na tyle daleko, że choć ciągle to jeden z najjaśniejszych obiektów nieba, to jednak nie tak jasny jak Wenus czy obecny Mars.

Mimo to znaleźć go na niebie będzie wam dość łatwo, zwłaszcza jeśli zaopatrzysz się w jedną z przydatnych, bezpłatnych aplikacji z mapami nieba na smartfona (np. Starmap, Star Walk czy Sky Gazer). Działają one tak, że wystarczy skierować telefon w kierunku gwiazd, a na ekranie pojawią się widoczne w danym miejscu obiekty wraz z podpisami i szczegółowymi opisami, odległościami itp.

Obserwacja nieba - Jowisz

Gdy będziesz pokazywał dzieciom Jowisza, wspomnij o tym, że choć jest gigantycznych rozmiarów, nie jest to planeta skalista, taka jak Ziemia. Nie ma tam bowiem stałej powierzchni w naszym rozumieniu, a cały glob wypełniają gęste chmury wodoru, helu i metanu i jest tam również bardzo zimno, poniżej -180 stopni Celsjusza.

Ciekawostką jest fakt, że Jowisz ma ponad 79 znanych księżyców i cały czas odkrywane są nowe (ostatnio 12)!


5. Saturn

Saturn swoją budową bardzo przypomina Jowisza. Także jest gazowym olbrzymem (95 razy masywniejszym od Ziemi) i podobnie jak największa planeta systemu słonecznego, ma bardzo wiele księżyców, których do dziś naliczono 62.

Obserwacja nieba - Saturn

Jedną z najbardziej fascynujących cech Saturna, choć niestety niewidoczną gołym okiem są jego pierścienie. Składają się z dryfujących wokół giganta kawałków pyłu oraz lodu i dają fantastyczny efekt. By zobaczyć pierścienie tej planety na własne oczy, wystarczy się zaopatrzyć w niewielki teleskop o średnicy 8 - 9 cm, dający powiększenie 60 - 100 razy, a jeśli użyjecie teleskopu o średnicy 10 - 12 cm, wtedy będzie można nawet dostrzec różne kolory na powierzchni planety. Takie amatorskie teleskopy kupisz w każdym większym sklepie ze sprzętem elektronicznym, a ich ceny wbrew pozorom nie są wysokie.

[article_adv]

6. Wielka i Mała Niedźwiedzica

Gwiazdozbiory, wśród których mamy te dwa powyższe, to zespoły niezależnych gwiazd, tworzące na niebie (optycznie) coś na kształt figur geometrycznych lub nawet obrazów.

Chyba każdy słyszał o Wielkim i Małym Wozie, ale nie każdy wie, że są to części większych gwiazdozbiorów - Wielkiej i Małej Niedźwiedzicy. Obydwa gwiazdozbiory bardzo łatwo wypatrzeć na nocnym niebie, bo raz - mają bardzo charakterystyczny kształt i układ gwiazd, a dwa - widać je z Polski przez cały rok.

Obserwacja nieba - Wielka i Mała Niedźwiedzica

Warto zwrócić uwagę na najjaśniejszą gwiazdę Wielkiego Wozu, czyli pierwszy obiekt "dyszla", a więc czegoś w rodzaju ogona, uchwytu wozu. To Alioth. Gwiazda ta jest położona ok. 85 lat świetlnych od Ziemi (dla porównania Słońce i Ziemię dzieli 8 minut świetlnych). Oznacza to, że dokładnie tyle czasu potrzebuje światło (a porusza się z wielką prędkością ok. 300 000 km na sekundę), aby przebyć tę dzielącą nas odległość.

Bardzo interesujący będzie także Mały Wóz, który latem znajduje się niemal na samym środku nieba. Poszukiwania najlepiej zacząć od najjaśniejszych gwiazd bezpośrednio nad waszymi głowami. Jedną z nich, jednocześnie ostatnią gwiazdą uchwytu wozu będzie Polaris - Gwiazda Polarna. Charakterystyczną jej cechą jest to, że niemal nie zmienia ona położenia w ciągu nocy, podczas gdy inne gwiazdy krążą wokół niej, czyli bieguna niebieskiego lub wschodzą i zachodzą. Dzięki temu była od wieków wykorzystywana do znajdowania kierunków świata, w astronawigacji oraz do wyznaczania szerokości geograficznej.

[powiazane]

7. Trójkąt letni

To wyraźnie widoczny na letnim niebie optyczny układ 3 jasnych gwiazd, który można obserwować aż do później jesieni. Składają się na niego Wega, Altair i Deneb.

Altair jest stosunkowo bliskim Słońcu i Ziemi obiektem, jego odległość od nas wynosi ok. 17 lat świetlnych. Jest to gwiazda ok. 1,8 razy masywniejsza od Słońca i aż 10 razy od niego jaśniejsza.

Z kolei Wega należy do najjaśniejszych gwiazd, jakie możemy w ogóle obserwować, jest widoczna gołym okiem z całej północnej i z części południowej półkuli (ze wszystkich kontynentów oprócz Antarktydy i południa Patagonii w Ameryce Południowej). Jej obserwowana wielkość gwiazdowa jest bardzo bliska 0m, w związku z czym jest wykorzystywana przez astronomów-amatorów do kalibracji instrumentów fotometrycznych.

Obserwacja nieba - Trójkąt Letni

Jej rzeczywista odległość od Ziemi to ok. 20 lat świetlnych, ale gdyby ją umieścić w Układzie Słonecznym, na miejscu Słońca, byłaby niemal 37 razy jaśniejsza.

Zdecydowanie najciekawszym obiektem z tej trójki jest jednak Deneb. Jest to bardzo interesująca gwiazda z kilku powodów: przede wszystkim dlatego, że to jeden z najdalszych obiektów, jakie człowiek może na niebie obserwować gołym okiem. Gwiazda ta jest bowiem położona ok. 2 600 lat świetlnych od Słońca, czyli patrząc na nią dzisiaj w nocy, zobaczycie jej obraz sprzed aż 2 600 lat! Jest to też obiekt przeogromny. Średnica Deneba jest 300x większa niż Słońca, a jej jasność aż 200 tysięcy razy większa. Umieszczona w miejscu Słońca, wypełniłaby przestrzeń Układu Słonecznego aż po orbitę Ziemi!

8. Międzynarodowa stacja kosmiczna

Tak, ten imponujący wytwór człowieka jest obiektem, który w sprzyjających warunkach atmosferycznych także można zobaczyć na niebie bez żadnego dodatkowego sprzętu! Trzeba się dość intensywnie wpatrywać w firmament i szukać światełka, które szybko przemieszcza się po nieboskłonie.

Międzynarodowa stacja kosmiczna ISS

Dla ułatwienia podaję godziny, w jakich w najbliższych dniach będzie się ta ogromna stacja przemieszczać nad naszymi głowami:


[powiazane]

Niebo zimowe

Niebo warto obserwować nie tylko latem, ale także i zimą, kiedy na niebie pojawiają się równie interesujące obiekty latem niewidoczne lub dostrzegalne tylko częściowo, takie jak wspaniały gwiazdozbiór Oriona z Betelgezą, czyli umierającą, masywną gwiazdą, która w każdej chwili może zmienić się w potężną Supernową, czy Syriusza, który jest najjaśniejszym po Słońcu i Wenus obiektem, jaki możemy obserwować na niebie, a przy okazji położonym bardzo blisko naszego Układu Słonecznego.

Obserwacja nieba - Syriusz

[article_adv]

Sprzęt do obserwacji nieba

Do nocnej, rekreacyjnej obserwacji nieba żaden sprzęt nie jest oczywiście niezbędny, jednak już nawet użycie niewielkiej lornetki otworzy przed tobą i twoimi dziećmi świat cudów nieporównanie bogatszy niż bez niej.

O ile nieuzbrojonym okiem człowiek jest w stanie - przy dobrej pogodzie - dostrzec na niebie ok. 2 - 3 tysiące gwiazd, to po użyciu lornetki liczba ta urośnie do kilkuset tysięcy.

Teleskop do obserwacji nieba

Dobrze też jest wyjechać w miejsce, gdzie nie będzie zbyt wielu przeszkadzających wam świateł. A jeśli zdecydujecie się na na niewielki teleskop (koszt 300 - 1000 zł), będziecie mogli obserwować nie tylko pojedyncze kratery na Księżycu, pierścienie Saturna, satelity planet Układu Słonecznego, ale nawet odległe galaktyki, przepiękne mgławice czy komety, a kto wie, być może nawet uda się wam odkryć jakiś własny obiekt. Dobrej zabawy!

Sławek Tomkowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1532765525" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "95" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2685" ["visits_counter"]=> string(4) "2628" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "95" ["name"]=> string(13) "Wspólny czas" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Wspólny czas" ["about"]=> string(179) "Jak spędzać czas z dzieckiem? Co możesz zaoferować dziecku jako ojciec? Jak możesz pomagać synowi albo córce w rozwoju? Jak utrzymać dobry kontakt z dziećmi po rozwodzie?" ["keywords"]=> string(16) "czas z dzieckiem" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(14) "0-wspolny-czas" ["lft"]=> string(1) "3" ["rgt"]=> string(1) "4" ["level"]=> string(1) "2" } } [9]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2648" ["slug"]=> string(27) "youngtimery-moda-na-klasyke" ["dont_use_tags"]=> string(40) "negocjacje , cena , charakter , kondycja" ["title"]=> string(29) "Youngtimery: moda na klasykę" ["avatar_description"]=> string(20) "BMW E3, rocznik 1981" ["avatar_alt_text"]=> string(24) "inwestycja w youngtimery" ["lead"]=> string(270) "Warto czasem złapać oddech od ślepej pogoni za nowoczesnością i postępem technicznym. Jednym ze sposobów na to może być przejażdżka klasycznym samochodem. Dla jednych obcowanie z klasykami to tylko hobby, dla innych sposób na życie i zarabianie pieniędzy. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(270) "Warto czasem złapać oddech od ślepej pogoni za nowoczesnością i postępem technicznym. Jednym ze sposobów na to może być przejażdżka klasycznym samochodem. Dla jednych obcowanie z klasykami to tylko hobby, dla innych sposób na życie i zarabianie pieniędzy. " ["superbox_title"]=> string(29) "Youngtimery: moda na klasykę" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2648" ["body"]=> string(12391) "

[powiazane]Jeden z ciepłych, majowych wieczorów. Błonia Stadionu Narodowego w Warszawie. Na żwirowy plac zaczynają zjeżdżać auta. Ustawiają się w dwóch rzędach. Podjeżdżają Polonezy, Fiaty 126p, są BMW i Mercedesy. Szeregi uzupełniają pojedyncze egzemplarze przedstawicieli japońskiej i amerykańskiej motoryzacji. Łącznie można doliczyć się ok. 50 samochodów. Tuż obok parkuje Żuk przerobiony na foodtrucka. Ustawia się do niego długa kolejka. Obsługa uwija się jak w ukropie serwując pizzę, którą jedzą uczestnicy spotkania. Wśród nich są ci, którzy prawo jazdy mają od niedawna, ale widać też niejedną siwą głowę. Rozmowy przy klasykach trwają kilka godzin. Później samochody spod Stadionu ruszą i do późnych godzin nocnych będą jeździły po mieście, wyróżniając się wśród ulicznej motoryzacyjnej codzienności.

moda na youngtimery stale rośnie

[article_adv]

Taki scenariusz to codzienność cyklicznych spotkań miłośników klasycznej motoryzacji pod szyldem Youngtimer Warsaw. Rozpoczęcie sezonu zorganizowane na bemowskim lotnisku wiosną 2018 roku cieszyło się imponującą frekwencją i spowodowało paraliż dużej części dzielnicy. Na imprezę przyjechało ponad 600 samochodów z całej Polski, a także kilka aut z Łotwy.

Youngtimer Warsaw to tylko jedna z wielu inicjatyw związanych z klasyczną motoryzacją - obecnie praktycznie w każdym większym mieście organizowane są jakieś spotkania cykliczne. Coraz więcej jest też rajdów turystycznych oraz możliwości rywalizacji na torach wyścigowych.

Środowisko właścicieli klasyków rośnie bardzo szybko. Jak w nim się odnaleźć?

Jeszcze 20-30 lat temu posiadanie klasycznego samochodu traktowane było jako ekscentryzm dla wybranych. Dziś można powiedzieć, że jest to hobby prawie dla każdego. Moda na klasyki spowodowała prawdziwą eksplozję ogłoszeń z samochodami starszymi niż 25 lat. Niestety, wiele z nich to odpicowany złom, wart niewiele więcej niż waży. Nie przeszkadza to niektórym sprzedającym żądać za niego cen z kosmosu.

„W Polsce panuje wyraźna moda na Mercedesy, szczególnie modele produkowane od lat 70. do 90.” - mówi Piotr Sielicki, redaktor naczelny magazynu Classicauto, prywatnie miłośnik i kolekcjoner youngtimerów. „Są jednak tacy, którzy w swoich zbiorach mają auta wyprodukowane niedługo po wojnie” - kontynuuje. „Wyraźnie widoczny jest również trend na samochody z okresu PRL, szczególnie auta polskiej produkcji FSO i FSM, czyli słynne Duże Fiaty, Polonezy oraz Maluchy” - dodaje.

Maluch to popularny w Polsce youngtimer

Polska miłość do Mercedesów, które w czasach PRL-u dla większości były zarówno synonimem jakości, trwałości jak i czymś nieosiągalnym, ma swoją kontynuację dziś, gdy auta te może kupić niemalże każdy. Pomaga w tym także doskonała dostępność części zamiennych - marka ta dba o właścicieli bardziej wiekowych egzemplarzy - fabrycznie nowe, oryginalne części do starszych modeli można kupić w każdej autoryzowanej stacji obsługi, co pomaga w utrzymaniu auta w doskonałym stanie. Producentów dbających o swoje dziedzictwo i wspierających posiadaczy starszych modeli jest więcej - warto wspomnieć chociażby BMW i Porsche. Decydując się na zakup starszego modelu Citroena, Renault, czy Fiata, nie będzie już tak różowo. Wyprawa do ASO po części będzie bezcelowa - pozostaje przekopywanie portali aukcyjnych, przydadzą się też kontakty w klubach (także zagranicznych) miłośników marki.


[powiazane]

Oddzielną sprawą jest wspomniany przez red. Sielickiego fenomen i popularność zabytków polskiej motoryzacji. Coś, czym przez lata Polacy jeździli z konieczności - bo mało kto mógł wówczas pozwolić sobie na zagraniczny wóz - dziś przeżywa renesans. Auta produkowane w Polsce nigdy nie należały do najbardziej zaawansowanych technicznie, by nie powiedzieć, że były po prostu prymitywne. Mimo to mają dziś całą rzeszę miłośników. A rzesza miłośników napędza handlarzy do windowania absurdalnych cen za dobrze utrzymane egzemplarze. 30 czy 40 tysięcy złotych w ogłoszeniu za „Malucha” jest dziś niestety rzeczą normalną. Inną sprawą są ceny transakcyjne, które w tym przypadku są o wiele niższe, a samochody o sztucznie napompowanej wartości wiszą w ogłoszeniach miesiącami.

[article_adv]

Jak wybrać swojego pierwszego klasyka?

Jeżeli już wybierzesz sobie klasyczny samochód, który chciałbyś mieć, pewnie staniesz przed decyzją - lepiej kupić tańsze auto do remontu, czy nigdy nie remontowane, w oryginalnym stanie, ale droższe. Redaktor Sielicki ma na to gotową odpowiedź: „Zakup samochodu do pełnego remontu ma sens tylko jeżeli auto w stanie po renowacji będzie wyróżniać się wysoką wartością - kolekcjonerską (jest autem rzadkim lub ma wyjątkową historię) lub materialną (będzie miało wartość wyższą niż zakup samochodu w słabym stanie i koszt procesu przywrócenia go do stanu bliskiego fabrycznemu). W innych przypadkach bardzo często okazuje się, że nakład pracy i środków jest niewspółmierny do ogólnej wartości auta” - mówi. „Wyjątkiem mogą być samochody, które są dla właściciela bezcenne z racji na sentyment lub życiowe perypetie, ale jeżeli nie jest to osoba powszechnie znana, w razie odsprzedaży nikt na rynku nie zapłaci więcej niż wynosi średnia rynkowa. Najbardziej wartościowe są zawsze dobrze zachowane wozy w oryginalnym stanie, a ostatnia moda na tzw. patynę sprawia, że nawet jeżeli ząb czasu pozostawił swój ślad na aucie, to i tak może być ono dobrze wycenione przez rynek” - dodaje.

Klasyczne auta w dobrym stanie są zawsze w cenie

Jeżeli nie masz pojęcia o renowacji klasycznych samochodów, możesz albo zlecić ten proces jednej z firm działających na rynku, albo kupić auto wymagające jedynie niewielkiego „dopieszczenia”. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że są polskie firmy zajmujące się renowacją klasycznych aut, które należą do światowej czołówki. Wielu zagranicznych kolekcjonerów to właśnie Polakom zleca remont swoich eksponatów. Taki proces, zależnie od stopnia skomplikowania auta i dostępności części, może trwać nawet kilka lat.

Popularnym miejscem zakupu klasycznych samochodów za granicą są aukcje. Od niedawna w Polsce działa pierwszy dom aukcyjny specjalizujący się w tej branży - Ardor Auctions. W ostatnim czasie możemy też obserwować wzrastającą popularność różnych targów klasyków - obecna od kilku lat Auto Nostalgia, czy nieco młodsze Oldtimer Show przyciągają tłumy zwiedzających - nie tylko tych, którzy chcą jedynie obejrzeć prezentowane tam samochody, ale również potencjalnych klientów, także z zagranicy. Kierunków importu klasyków do Polski jest kilka - od krajów Europejskich począwszy - tu królują Niemcy, Szwajcaria, a od niedawna także Hiszpania, na Stanach Zjednoczonych i Japonii kończąc. Zwłaszcza ten ostatni kierunek w ostatnim czasie jest bardzo popularny. Importerzy zachwalają niewielkie przebiegi i znakomity stan zachowania samochodów z kraju kwitnącej wiśni. W praktyce do ich zakupu należy podejść z taką samą ostrożnością jak do aut z innych krajów. Oszustwa i „picowanie” złomu na sprzedaż także w tym przypadku mają się dobrze.

Jak zarabiać na youngtimerach?

Decydując się na zakup klasycznego auta pewnie chciałbyś, by w przyszłości zyskało ono na wartości. Można podać przykłady aut, których ceny w ostatnich latach bardzo wystrzeliły - dobrym jest np. BMW E30 M3, dla którego obecne ceny rzędu 200-400 tys. zł za idealnie zachowany egzemplarz, są sytuacją normalną. Piotr Sielicki podpowiada, co warto kupić teraz, by za kilka lat zarobić: „Jeżeli mówimy o w miarę popularnych markach to nadal warto kupić Mercedesa SL (R107), BMW serii 7 (E32) czy Saaba 900 (I). Wysokie ceny zawsze będą utrzymywały rzadkie wersje Porsche, Ferrari lub innych sportowych marek. Zakup samochodu trzeba dostosować do swoich oczekiwań oraz możliwości finansowych i dobrze przeanalizować sytuację rynkową konkretnych modeli lub wersji oraz stan konkretnego egzemplarza. Na mało zorientowanego kupującego czeka bowiem wiele pułapek” - dodaje Sielicki.

Jak inwestować w youngtimery

Polska przestaje być outsiderem w dziedzinie klasycznej motoryzacji. Polscy kolekcjonerzy mają egzemplarze wyjątkowo wartościowych aut zabytkowych - można wymienić chociażby drogową wersję Lancii Stratos (ceny egzemplarzy w stanie dobrym to nawet 2 mln zł), BMW M1 (do 4 mln zł), czy Mercedes Benz 300 SL Gullwing (ponad 5 mln zł).

Rozważając zakup klasyka, zawsze należy wziąć pod uwagę koszty jego utrzymania. Nawet auto, które pokonuje rocznie 1000 km, wymaga ponoszenia pewnych nakładów. Dbanie o jego dobrą kondycję to m.in. regularna wymiana płynów eksploatacyjnych, filtrów, opon i innych elementów, które starzeją się niezależnie od przebiegu. Do tego dochodzi koszt garażowania - najlepiej postarać się o garaż z dostępem do prądu - wtedy będzie można podłączyć akumulator do małego prostownika, który zapobiegnie rozładowaniu baterii i dzięki któremu nasze auto zawsze będzie gotowe do jazdy. Trzeba też założyć pewien budżet na naprawy - wiekowe auto może się po prostu zepsuć. Ważne, by w miarę możliwości unikać wielomiesięcznego postoju i od czasu do czasu przejechać autem przynajmniej kilkadziesiąt kilometrów. Jazda klasykiem zimą to sprawa dyskusyjna - w polskich realiach chemia używana do zimowego utrzymania dróg jest bardzo agresywna, co nie wpływa dobrze na stan blacharski starych samochodów. Z drugiej strony nie brakuje osób jeżdżących przez cały rok - w takim przypadku dobrze jest regularnie uzupełniać lub poprawiać fabryczne zabezpieczenie antykorozyjne, które po latach może być już niewystarczające.

Niezależnie od tego, w jaki sposób będziesz używał swojego starego auta, prawdopodobnie przyniesie ci ono dużo radości, radości zupełnie innego wymiaru niż nowoczesne, naszpikowane elektroniką pojazdy. Ważne, by przy zakupie zachować zdrowy rozsądek i mierzyć siły na zamiary. W każdym przypadku lepiej kupić tańsze auto, które bez nadmiernego wysiłku utrzymasz w stanie ciągłej sprawności, niż porwać się na coś, co z braku funduszy będzie stało unieruchomione. Dobrze jest znaleźć równowagę między tym, co czujesz sercem, a tym co podpowiada ci rozum.

tekst i zdjęcia: Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1528458604" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2648" ["visits_counter"]=> string(4) "2026" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [10]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2529" ["slug"]=> string(29) "zamien-swoja-pasje-w-profesje" ["dont_use_tags"]=> string(13) "akcja , forma" ["title"]=> string(33) "Zamień swoją pasję w profesję" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(230) "Ktoś powiedział: uczyń ze swojej pasji zawód, a już nigdy nie będziesz musiał chodzić do pracy. Chyba każdy z nas chciałby móc połączyć te dwie rzeczy: konieczność zarabiania na życie z tym, co się kocha robić. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(230) "Ktoś powiedział: uczyń ze swojej pasji zawód, a już nigdy nie będziesz musiał chodzić do pracy. Chyba każdy z nas chciałby móc połączyć te dwie rzeczy: konieczność zarabiania na życie z tym, co się kocha robić. " ["superbox_title"]=> string(33) "Zamień swoją pasję w profesję" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2529" ["body"]=> string(6317) "

[powiazane]„Nie pytaj, czego potrzebuje świat; zapytaj, co sprawia, że czujesz, że żyjesz i zabierz się właśnie za to. Bo świat potrzebuje właśnie ludzi, którzy czują, że żyją.”

Howard Thruman

Pasja to ciekawe zjawisko. Sprawia, że myślisz o niej po nocach i rozpala coś głęboko wewnątrz ciebie. Inspiruje cię i powoduje, że chcesz zmieniać świat (albo przynajmniej swój mały kawałek świata) na lepsze.

Twoje frustracje zwykle są odzwierciedleniem twoich pasji. Wiele osób mówi o tym, jak wspaniale byłoby po prostu rzucić codzienną robotę i zająć się swoją pasją na serio, założyć firmę, napisać książkę, skonstruować mebel. Ale to tylko gadanie. Takim osobom radzę: przestań mówić, po prostu coś zrób. Zamień pasję w profesję.

Oto jak się do tego zabrać:

[article_adv]

1. Zacznij

Nie wdając się specjalnie w psychologię przeszkadzania sobie samemu własnym nastawieniem, powinieneś jedynie wiedzieć, że istnieje tylko jeden sposób na to, by pozbyć się takiego sposobu myślenia: zamknij się i działaj.

Zrób coś. Przeczytaj 10 najlepszych książek na ten temat. Porozmawiaj osobiście z co najmniej pięcioma osobami, które już działają w tej branży. Wykup domenę. Napisz wpis. Zainwestuj pieniądze (czas i energię) w to, co zaprząta twoje myśli. Nie musisz rezygnować z pracy. Tak naprawdę – nie powinieneś do momentu, dopóki twój poboczny projekt nie przyniesie ci wystarczających dochodów.

Najważniejsze jest to, że, jeśli chcesz coś zmienić, musisz działać. Musisz zdecydować, że zrobisz coś inaczej. Musisz zrobić ruch. Działanie wyzwala cię z zaklętego kręgu snów na jawie o tym, czego tak naprawdę pragniesz.

2. Oszacuj koszty

Oto kilka doskonałych pytań, które mogą pomóc ci uzyskać pewną jasność:

3. Znajdź swoich

Albo inaczej – zidentyfikuj rynek docelowy. Kto szczególnie skorzysta na twoim projekcie? Jak wyglądają te osoby? Gdzie żyją? Z jakimi wyzwaniami się zmagają? Jak twoja drobna innowacja może poprawić jakość ich życia?

To twoi potencjalni klienci, potrzebujesz więc jasnego obrazu tego, jakie są ich najważniejsze potrzeby, problemy i dziedziny zainteresowania. Być może pasjonują się tym, czym ty. Na tym etapie podążania za marzeniem dobrze jest zbadać swój target (np. za pomocą ankiet w mediach społecznościowych), by jasno zrozumieć, kim są i czego potrzebują.

4. Stwórz checklistę z określonymi terminami

Musisz mierzyć postępy i ukonkretniać cele. Narzuć sobie dyscyplinę pracy i poświęć czas, by wcielić swój pomysł w życie. Potrzebujesz odpowiedzialności, jasności i zachęt na całej swojej drodze. Proszenie o pomoc to nie oznaka słabości – to oznaka siły i mądrości.

5. Bądź gotowy na porażki

Ponoś porażki wcześnie i często. Porażka to wstęp do nauki, wzrostu, efektywniejszego myślenia, a ostatecznie (jeśli dopisze szczęście) do sukcesu. Dąż do doskonałości w wysiłkach i w tym, jak sobą kierujesz. Nie bój się pozostawać sobą, proś o pomoc i kieruj się w różne strony, sprawdzając, co nie działa. Problemy to informacja zwrotna. Weź ją do siebie, pozbieraj się i spróbuj znowu, w oparciu o to, czego się nauczyłeś.

To, czy zrealizujesz w życiu swój potencjał w pełni zależy przede wszystkim od wiary w siebie. Pewność oznacza zaufanie do samego siebie. Ostatecznie, jeśli chcesz dokonać czegoś niezwykłego i istotnego, musisz być sobą. A żeby być sobą, musisz sobie ufać. Twoja pasja może i powinna być twoją profesją. Właśnie dlatego ją masz.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(2) "39" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1519913347" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "82" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2529" ["visits_counter"]=> string(4) "2746" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "82" ["name"]=> string(12) "Twój biznes" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Twój biznes" ["about"]=> string(194) "Bądź przedsiębiorczy, weź sprawy w swoje ręce! Dowiedz się, jak dobrze inwestować pieniądze, jakie warto wprowadzić nowoczesne technologie w firmie, jak dbać o bezpieczeństwo w sieci." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-twoj-biznes" ["lft"]=> string(2) "89" ["rgt"]=> string(2) "90" ["level"]=> string(1) "2" } } [11]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2216" ["slug"]=> string(33) "znajdowanie-przestrzeni-w-zwiazku" ["dont_use_tags"]=> string(16) "akt , ciśnienie" ["title"]=> string(34) "Znajdowanie przestrzeni w związku" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(396) "Są takie słowa, które, wypowiedziane przez partnera, naprawdę mrożą krew w żyłach. Na przykład słynne „Musimy porozmawiać”, wraz z „Jak myślisz, do czego to zmierza?”. Jak łabędzi śpiew, przepowiadający rychły koniec związku, brzmi też: „Potrzebuję przestrzeni”. Słyszymy to i tłumaczymy sobie na: „Zbieram się na odwagę, by zwyczajnie kopnąć cię w ...”" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(34) "Znajdowanie przestrzeni w związku" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2216" ["body"]=> string(12300) "

[powiazane]Tak naprawdę to jedno z najpowszechniejszych nieporozumień w dziedzinie związków.

Jedną z rzeczy, z których ludzie zwykle nie zdają sobie sprawy, jeśli chodzi o związki, jest to, że w którymś momencie każdy potrzebuje przestrzeni. Często traktujemy związek jak złączenie dwojga ludzi niewidzialnymi kajdanami: kiedy ustalimy, że jesteśmy razem, jesteśmy przykuci do siebie na zawsze, nigdy więc już nie zostaniemy sami ze sobą i jedynym, co możemy w związku z tym zrobić, jest nauczenie się, jak z tym żyć.

[article_adv]

„Kochanie, współzależność jest o wiele ważniejsza niż niezależność!”

Nie jesteś już jednostką, przecież jesteście parą – wspólnotą stóp, nóg, ramion i ciał, która w jakiś niewytłumaczalny sposób nie może zgodzić się co do tego, co obejrzeć na Netflixie, nie mówiąc już o uzgodnieniu, które z was jest głową. Szczególnie odnosi się to do nowych, dopiero budujących się związków – spędzanie ze sobą całej doby postrzegane jest jako dowód miłości i tego, że tak doskonale do siebie pasujecie.

Tylko, że ludzie nie działają w ten sposób. Nie podporządkujesz samego siebie związkowemu matriksowi, wymieniając swoją odrębność na myślenie o was wyłącznie jako o parze. To, że kogoś kochasz, nie oznacza, że nie potrzebujesz czasu dla siebie, a to, że chcesz mieć czas dla siebie i dla przyjaciół nie oznacza, że twoja miłość nie jest prawdziwa. Dlatego wspólne spędzanie każdej minuty każdego dnia nie oznacza, że związek jest wspaniały, same ćwierkające ptaszki, tęcze i wodotryski.

Tak naprawdę to niedawanie sobie czasu dla samego siebie działa na szkodę waszemu związkowi. Porozmawiajmy trochę o tym jak zrobić sobie miejsce dla siebie w związku, nie rezygnując z bliskości.

Wszyscy potrzebują przestrzeni, nawet ty

Jedną z najbardziej sprzecznych z intuicją rzeczy związanych z utrzymywaniem związku jest to, że przestrzeń jest niezbędna do odpowiedniego funkcjonowania trwałej relacji. Co więcej, przestrzeń i prywatność są tak istotne jak dobry seks. Jeśli nie istotniejsze.

Częścią problemu jest fakt, że zwykle definiujemy samych siebie przez nasze związki. Przyjmujemy nową tożsamość – taką, która zastępuje naszą własną; jesteśmy „partnerem X” albo „mężem Y” i możemy się przez to czuć jak w pułapce.

Uśmiechy mówią „Ależ jesteśmy szczęśliwi”, oczy krzyczą: „Pomocy!”

Zdobywając przestrzeń do tego, by zająć się sobą i podążać za własnymi zainteresowaniami, staniesz się na nowo jednostką, zamiast stanowić część całości. To znaczy, że masz szansę, by zrobić coś tylko dla siebie, pogadać z przyjaciółmi, cieszyć się swoim hobby albo po prostu mieć chwilę na wyciszenie i relaks. Daje ci to poczucie prywatności – jej potrzeba nie znika tylko dlatego, że jesteś z kimś związku – a także poczucie autonomii i samostanowienia. Zyskujesz wolną chwilę na odpoczynek bez poczucia winy, że zaniedbujesz swoje obowiązki jako osoby w związku. Dla introwertyków może to być sposób na ponowne naładowanie emocjonalnych baterii; to, że kogoś kochasz, nie znaczy, że może on wysysać z ciebie wszystkie soki. Ma to szczególne znaczenie, jeśli związałeś się z ekstrawertyczką – jej potrzeba towarzystwa może wykańczać introwertycznego partnera.

Co równie ważne, pozwala to zdjąć z ciebie i partnerki poczucie bycia jedynym źródłem emocjonalnego i towarzyskiego wsparcia dla drugiej osoby. Nieważne, jak bardzo ją kochasz, nie może być dla ciebie wszystkim – a ty nie możesz być wszystkim dla niej. Jednym z najczęstszych powodów napięcia emocjonalnego w związku jest poczucie wyłącznej odpowiedzialności za zaspokajanie emocjonalnych potrzeb partnera. To ogromna presja, nawet jeśli kochasz kogoś do szaleństwa. Bycie jedynym źródłem wsparcia może być naprawdę wykańczające. Znalezienie czasu dla siebie pozwala wam obojgu pielęgnować relacje z innymi ludźmi i rozszerzać bazę emocjonalnego wsparcia. Ściągnięcie ciężaru z barków jednej osoby pozwoli jej nie czuć się przytłoczoną.

Rozumienie odmiennych potrzeb w zakresie przestrzeni

Trzeba pamiętać, że każdy ma inne potrzeby, jeśli chodzi o przestrzeń i czas dla siebie. Oczywistym przykładem są introwertycy i ekstrawertycy – introwertycy odzyskują emocjonalną energię w samotności, podczas gdy ekstrawertycy czerpią energię z bycia z innymi ludźmi; w związku z tym introwertycy potrzebują więcej przestrzeni niż ekstrawertycy.


[powiazane]Jednak różnice w zakresie potrzeby przestrzeni nie przebiegają wzdłuż granicy między ekstrawersją i introwersją. Najczęściej chodzi o mieszankę osobowości, poczucia bezpieczeństwa w związku i okazji na zyskanie czasu dla siebie. W badaniach to kobiety najczęściej są tymi, które narzekają na brak przestrzeni lub szans na samotność. W pewnym sensie nie jest to wcale zaskakujące – kobiety zwykle przejmują większość opiekuńczych obowiązków, jeśli chodzi o dzieci. Połącz to z pracą i zajmowaniem się domem – nawet jeśli obowiązki domowe partnerzy dzielą między siebie – i okazuje się, że doba nie ma wystarczająco wielu godzin, by zrobić wszystko i mieć jeszcze czas dla siebie.

[article_adv]

“Co sprawia, że ciągle się uśmiecham? Diazepam.”

Podczas radzenia sobie z potrzebą samotności w związku, trzeba zrozumieć powody, dla których ludzie potrzebują przestrzeni. Czasem chodzi o lęk – ktoś, kto potrzebuje samotności, może obawiać się nadmiernego zaangażowania w związek i zranienia, a jeśli ktoś potrzebuje jej naprawdę niewiele, może obawiać się porzucenia. Może być też tak, że brak ci czasu na swoje hobby, które niekoniecznie interesuje partnerkę – czas dla siebie pozwala poczuć, że nie musisz porzucać czegoś, co kochasz, na rzecz związku, co byłoby doskonałą receptą na wzajemne pretensje. Albo może być po prostu tak, że ktoś się dusi i potrzebuje czasu, by nabrać powietrza i mieć chwilę, by przypomnieć sobie, że jest jednostką w takim samym stopniu jak częścią pary. Rozumienie przyczyn powstania tej potrzeby pozwala tobie i partnerce pogodzić się z faktem, że potrzeba przestrzeni nie wymaga wyboru ja albo związek – to po prostu część waszej tożsamości.

Ważne też, by oboje partnerzy czuli, że ich potrzeba samotności jest zaspokojona, bo w przeciwnym wypadku stworzą sobie tę przestrzeń oddalając się emocjonalnie, co może nawet prowadzić do rozstania.

Rozmawiajcie, rozmawiajcie, rozmawiajcie…

Poszukiwanie sposobów na realizację potrzeby przestrzeni wymaga, byś rozmawiał z partnerką… Może to być problematyczne. Zwykle nie chcemy mówić, że potrzebujemy przestrzeni, zanim nie osiągniemy punktu krytycznego – a nie jest to raczej odpowiedni moment na tłumaczenie, dlaczego potrzeba samotnego wypadu na weekend nie oznacza romansu albo kryzysu w związku. Najlepiej byłoby porozmawiać o potrzebie przestrzeni na wczesnym etapie związku, kiedy wciąż uzgadnia się nowe zwyczaje, związane z tym, jak spędzacie ze sobą czas. Jednak nawet w dojrzałym, uformowanym i od lat opartym na codziennej rutynie związku wprowadzenie (za zgodą i zrozumieniem obu stron) nowych zwyczajów może na was wpłynąć odświeżająco.

Każda przestrzeń może się zmniejszyć

Kiedy mówisz o swoich potrzebach, jedną z najgorszych rzeczy, które możesz powiedzieć, jest właśnie zdanie: „Potrzebuję przestrzeni”. To niejasne i niedookreślone, tobie może się wydawać, że wyrażasz tylko swoją potrzebę posiadania czasu dla ciebie, a ona jest przekonana, że masz jej kompletnie dość i że potrzebujesz czasu, żeby się wycofać, przygotowując do rozstania. Zamiast tego, wyjaśnij, czego i dlaczego potrzebujesz. Możesz powiedzieć: „Potrzebuję naładować baterie” albo „Chcę po prostu chwilę pobyć sam ze sobą”, „Chcę spędzić czas z przyjaciółmi” albo po prostu „Chcę się odstresować, więc zamierzam przez następnych kilka godzin grać na konsoli, proszę, nie przeszkadzaj mi, chyba że stanie się coś naprawdę ważnego” – wszystkie te komunikaty mówią o czymś, czego ty potrzebujesz dla siebie zamiast sugerować jakiś problem z partnerką. Bądź konkretny – potrzebujesz godziny lub dwóch w bibliotece? Popołudnia? Całego dnia? Wyjaśnij, co, gdzie i jak długo będziesz robić – nie wdajesz się w romans, nie sprzedajesz narkotyków i nie tropisz wrogów ojczyzny – po prostu szukasz czasu dla siebie.

Pomocne może być zaplanowanie tego czasu z wyprzedzeniem - w ten sposób nie okaże się, że potrzebujesz czasu dla siebie właśnie wtedy, kiedy partnerka poprosi cię o pomoc w przeprowadzce matki lub w niezbędnych pracach ogrodowych. Oboje będziecie mogli pracować nad swoimi potrzebami i osiągnąć kompromis, w którym wciąż przewidziany będzie czas dla was jako pary. W końcu, tak samo ważny jak czas dla siebie jest czas, który spędzacie ze sobą; nadmiar przestrzeni zamienia czas dla siebie w „unikanie” i kończy się osłabieniem relacji.

Sposoby na uzyskanie przestrzeni

Istnieje wiele sposobów na realizację swojej potrzeby przestrzeni w związku, w zależności od tego, czy szukasz czasu dla siebie, czy chcesz spędzić czas z osobami spoza kręgu waszych wspólnych znajomych. Regularnie planowane wydarzenie, takie jak wieczór na grę w karty albo amatorska liga sportowa może pozwolić ci znaleźć przestrzeń i podtrzymać kontakty ze znajomymi. Możesz też pójść sam do kina, samotnie pospacerować, pojechać na przejażdżkę lub zająć się czymś innym poza domem. Wielu ekspertów sugeruje, że jedną z najlepszych rzeczy, jaką można zrobić w związku, jest wyjechanie osobno na wakacje – nie tylko gwarantuje to, że nie będziecie zmuszeni do robienia czegoś, co to drugie uwielbia, a czego wy nienawidzicie. Doświadczenia zdobywane osobno dodają do związku czegoś nowego i zwiększają wzajemne zainteresowanie – to sposób na potrzymanie płomienia w każdej relacji.

Nie zawsze jednak musisz oddalić się fizycznie, by mieć czas dla siebie. Jeśli masz dość duży dom – pokoje przeznaczone specjalnie do konkretnych czynności – biuro i biblioteka – miejsca, w których czas spędza się samotnie – wystarczają, by dać sobie nawzajem trochę przestrzeni. Nawet warsztat w garażu lub siłownia w piwnicy dobrze się do tego nadają. A jeśli nie masz fizycznej przestrzeni, możesz zorganizować sobie przestrzeń emocjonalną. Znajdź okazję, by wyluzować się na kanapie i spokojnie obejrzeć kilka odcinków serialu lub zamknąć się w sypialni i przez kilka godzin słuchać radia – dzięki temu przestaniesz czuć się jak w pułapce i poczujesz, że twoje potrzeby są zaspokajane.

Kilka godzin przy serialu może zadecydować o tym, czy weekend będzie przyjemny, czy spędzicie go wrzeszcząc na siebie.

Niezależnie od tego, jak to zrobicie, znalezienie przestrzeni to klucz do przetrwania związku. Czas na doładowanie emocjonalnych baterii i zadbanie o siebie jako o osobę sprawia, że łatwiej jest potem spędzić czas razem jako szczęśliwa, spełniona para.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1488387635" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2216" ["visits_counter"]=> string(5) "13703" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [12]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2020" ["slug"]=> string(38) "hobby-po-czterdziestce-krotkofalarstwo" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(40) "Hobby po czterdziestce: krótkofalarstwo" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(303) "W dobie internetu i telefonii komórkowej wydawałoby się, że krótkofalarstwo to już relikt zamierzchłych czasów. Tymczasem przesyłanie informacji drogą radiową jest najskuteczniejszym i najbardziej niezawodnym systemem komunikacji, który może stać się również bardzo wciągającym hobby." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(40) "Hobby po czterdziestce: krótkofalarstwo" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2020" ["body"]=> string(4085) "

Krótkofalarstwo? A co to?

Dla większości ludzi to słowo niewiele znaczy. Z czym to się je? O co w tym chodzi? Mianem krótkofalowca (lub radioamatora) można określić osoby, które posiadają odpowiednie uprawnienia (o których powiem później) i za pomocą radiostacji nawiązują łączności z różnymi innymi fascynatami krótkofalarstwa na całym świecie.
To wspólna cecha krótkofalowców. Niektórzy budują radiostacje sami, ale dla większości (która nie posiada aż tak zaawansowanej wiedzy technicznej) pozostaje zakup radiostacji fabrycznej.

[ext_img=s]2414[/ext_img]

Klasyczna radiostacja krótkofalowa

Dlaczego to hobby może być atrakcyjne?

Poza samym dreszczykiem emocji podczas nawiązywania łączności z odległym kontynentem, możliwością rozmów z tysiącami ludzi na całym świecie (i to z pominięciem jakiejkolwiek infrastruktury pośredniczącej, jak np. telefonia czy internet), pozostaje jeszcze kwestia możliwości łączenia tego hobby z innymi zainteresowaniami i aktywnością fizyczną w terenie.

[ext_img=s]2415[/ext_img]

Radiostacja przenośna w zestawie rowerowym

Przykładem mogą być piesze wędrówki górskie i radiostacja ręczna. Nie ma nic przyjemniejszego, niż stanąć na szczycie świeżo zdobytej góry i nawiązać stamtąd kontakt z kimś odległym o setki kilometrów.
Również żeglarze docenią to hobby – wyposażeni w radiostację krótkofalarską będą w stanie utrzymywać łączność bez telefonu satelitarnego z dowolnym zakątkiem ziemi. Hobby to, a raczej możliwości jakie oferuje, jest także bardzo atrakcyjne dla wszelkiego rodzaju grup survivalowych, preppersów.

[ext_img=s]2416[/ext_img]

Radiostacja samochodowa

Zmotoryzowani krótkofalowcy doceniają zalety systemu APRS oraz sieci przemienników radioamatorskich, dzięki którym podczas trasy są w stałym kontakcie z innymi krótkofalowcami. Bardzo często krótkofalowcami z bardzo praktycznych przyczyn zostają modelarze lub paralotniarze.

[article_adv]

Jak zostać krótkofalowcem? Czy trudno jest uprawiać to hobby?

Wbrew pozorom, rozpoczęcie przygody z krótkofalarstwem nie jest trudne. Najprościej jest nawiązać kontakt z kimś, kto pomoże i odpowie na pytania. Świetnym miejscem do takiego startu są kluby krótkofalarskie. Spotykają się tam pasjonaci i pomagają sobie nawzajem poznawać tajniki tego hobby. Istnieją również specjalistyczne witryny zajmujące się promowaniem krótkofalarstwa z masą użytecznych informacji.

Istotną rzeczą, którą każdy, kto chce zostać aktywnym krótkofalowcem, musi zrobić, jest zdobycie odpowiednich uprawnień. Jako że krótkofalowcy znajdują się na całym świecie, by uniknąć bałaganu, każdy z krótkofalowców musi posiadać niezbędne minimum wiedzy, by uprawiać to hobby.

W Polsce egzaminami i przyznawaniem uprawnień, zajmuje się Urząd Komunikacji Elektronicznej. Po pomyślnym zdaniu egzaminu otrzymuje się świadectwo operatora w radiokomunikacyjnej służbie amatorskiej. Następnie na podstawie takiego świadectwa UKE wydaje licencję radioamatorską wraz ze znakiem identyfikacyjnym. Licencja ta daje nam możliwość czynnego uprawiania krótkofalarstwa na terenie Polski, a także w większości cywilizowanych krajów.

Dobre miejsce by rozpocząć przygodę z krótkofalarstwem: www.pzk.info.pl

Ryszard Labus
tech4.pl/SQ9MDD

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1462778502" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2020" ["visits_counter"]=> string(5) "13351" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [13]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1858" ["slug"]=> string(29) "skoki-spadochronowe-po-40-tak" ["dont_use_tags"]=> string(39) " ankieta , kondycja , cena , ćwiczenia" ["title"]=> string(32) "Skoki spadochronowe po 40.? Tak!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(402) "Jeśli na myśl o skokach spadochronowych w głowie masz obraz elitarnego komandosa, to jesteś w sporym błędzie. Obecnie skoki spadochronowe to sport praktycznie dla każdego bez względu na wiek. Dzięki wynalezionemu w 1983 roku systemie skoku doświadczonego instruktora z „pasażerem”, popularnie nazywanego skokiem w tandemie, poziom dostępności tego typu wrażeń zmienił się na dobre." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "Skoki spadochronowe po 40." ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1858" ["body"]=> string(9127) "

[powiazane]Jeśli masz ochotę rozpędzić swoje ciało do prędkości ponad 200 km/h, poczuć wiatr we włosach i podnieść naturalny poziom adrenaliny, możesz to uczynić praktycznie „od ręki” dzięki skokom tandemowym z instruktorem. Jest to forma skoku z samolotu, w której otrzymujesz dokładnie te same doznania, co doświadczeni skoczkowie, czyli 50 sekund swobodnego spadania i lot na czaszy szybującej. Jedną i zarazem wielką różnicą jest fakt, że pasażer tandemu nie musi mieć żadnej wiedzy ani doświadczenia w tym zakresie. Za wszelkie czynności w zakresie poprawnego i bezpiecznego wykonania skoku odpowiedzialny jest doświadczony instruktor z wieloletnim stażem i dużą ilością oddanych skoków. Dlatego też skok w tandemie często jest formą prezentu na wszelkiego rodzaju ważne życiowe okazje, takie jak okrągłe urodziny, zdany egzamin czy też (ostatnio coraz częściej) stanowi element zaręczyn.

[article_adv]Skoki tandemowe wykonywane są z maksymalnej wysokości, na jaką człowiek może wznieść się bez konieczności używania dodatkowego tlenu, czyli z 4000 metrów. Powyżej tej granicy panują już nieprzyjazne człowiekowi warunki - niska temperatura oraz zbyt mała ilość tlenu. Z tego właśnie powodu samoloty pasażerskie posiadają kabinę z regulowanym ciśnieniem i ilością tlenu, tak aby człowiek na wysokości dziesięciu tysięcy metrów mógł czuć się jak na wysokości dwóch tysięcy i komfortowo odbywać lot. W przypadku samolotów do skoków niemożliwe byłoby utrzymanie stałego ciśnienia w kabinie z bardzo prostego powodu – na wysokości skoku trzeba otworzyć drzwi samolotu.

Dla zaawansowanych skoczków organizowane są skoki z wyższej wysokości, lecz konieczna jest do tego dodatkowa instalacja tlenowa w samolocie, a skoczkowie muszą przejść dodatkowo trening w komorze niskich ciśnień aby zminimalizować ryzyko tak zwanego efektu „głodu tlenowego”.

Skoki tandemowe – weekendowy sport dla każdego

Spróbować swoich sił w skoku tandemowym może dosłownie każdy. Skakać mogą zarówno dzieci powyżej 120 cm wzrostu, jak i osoby w zaawansowanym wieku. Jedyną realną granicą jest ogólnie dobry stan zdrowia. Jakie ograniczenia zdrowotne mogą nam przeszkodzić w oddaniu skoku spadochronowego z instruktorem? O to zapytaliśmy Adama Dzwonkowskiego, instruktora we wrocławskiej szkole spadochronowej:

Skok spadochronowy to nie lot w kosmos i wcale nie musimy mieć ku temu specjalnych predyspozycji. Wystarczy, aby nasz organizm był w ogólnie dobrej formie. Jest kilka przypadłości, które dyskwalifikują do skoku w tandemie. Zdecydowaną przeszkodą jest masa powyżej 120 kg – to limit, którego przekraczać nie można pod żadnym względem. Każdy producent spadochronu podaje maksymalną wagę pasażera wraz z instruktorem przy której skok może odbyć się z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, a nam jako instruktorom zawsze na tym zależy najbardziej. Ciężkie choroby serca lub układu krążenia także są przesłanką do nie wykonywania takiego skoku. Osoby z takimi schorzeniami narażone są na uszczerbek na zdrowiu w sytuacji podwyższonego stresu, a podejmowanie takiego ryzyka jest bezcelowe. Również osoby z epilepsją nie powinny wykonywać skoku, ponieważ gdyby doszło do ataku w jego trakcie, instruktor nie będzie stanie udzielić pomocy do momentu lądowania. Jak widać lista przeciwwskazań nie jest długa. Należy jeszcze do niej dodać zakaz skakania pod wpływem alkoholu oraz substancji psychoaktywnych, ale to raczej dla wszystkich rozsądnych osób jest oczywiste :) Należy jednak zaznaczyć, że skakać z nami mogą osoby niepełnosprawne poruszające się na wózku inwalidzkim. Nie stanowi to problemu dla doświadczonego instruktora, należy jednak taki skok odpowiednio przygotować.

[ext_img=s]1762[/ext_img]

Wrażenia ze skoku pozostają na całe życie

Zapewne wiele osób marzących o wykonaniu swojego pierwszego skoku spadochronowego widziało filmy w internecie. Na portalach takich jak YouTube czy Vimeo jest bardzo dużo filmów zarówno ze skoków tandemowych jak i z wykonywanych wspaniałych powietrznych ewolucji z udziałem doświadczonych zawodników. O uczuciach towarzyszących pierwszym skokom opowiada Adam Dzwonkowski:

Swojego pierwszego skoku spadochronowego nie da się porównać z niczym innym. Jak bardzo starałbym się to opisać osobie, która nigdy nie skakała, to mi się nie uda. Słowa nie oddają emocji jakie towarzyszą nam w takim momencie. Podczas pierwszego skoku z samolotu nasze zmysły atakowane są przeróżnymi wrażeniami, których połączenie daje ogromnego kopa adrenaliny i dopaminy. Wiele osób po lądowaniu nie jest w stanie się sensownie wysłowić i przez dobrych kilka minut dochodzą do siebie lub mają „miękkie nogi”. W czasie 50 sekund swobodnego spadania pokonujemy lęk przed wysokością, zaznajemy prędkości ponad 200 km/h, a także ogarnia nas poczucie ogromnej przestrzeni ponad którą górujemy. To jest jedno z tych doświadczeń, których według mnie po prostu trzeba w życiu zaznać. Lęk przed wykonaniem skoku jest zupełnie niepotrzebny. Ja również miałem obawy przed swoim pierwszym skokiem, ale dziś patrząc z perspektywy czasu wiem, że w moim życiu doszło do bardzo pozytywnej zmiany już po pierwszym razie. Ile to wszystko kosztuje?

Chcąc wykonać swój pierwszy skok z samolotu wcale nie narażamy się na wielkie koszta. Jednorazowy skok z instruktorem bez konieczności przejścia szkolenia to koszt 700 zł. Skok taki odbywa się z wysokości 4000 metrów co przekłada się na 50 sekund swobodnego spadania. Większość osób skaczących w tandemie z instruktorem chce, aby ich pierwszy skok był uwieczniony na filmie i zdjęciach. Za skok kamerzysty dopłacimy więc 250 zł. W tej cenie otrzymamy film HD wraz z montażem i zdjęcia bardzo dużej rozdzielczości. Podniebnymi kamerzystami z reguły są bardzo doświadczeni skoczkowie potrafiący wykonać ciekawe ujęcia.

[ext_img=s]1763[/ext_img]

Jak wykonać drugi krok i zostać samodzielnym skoczkiem?

Jeśli spodoba ci się skok w tandemie z instruktorem i uznasz, że chcesz to robić samodzielnie, czeka cię nowoczesne szkolenie AFF. Nazwa szkolenia to skrót od Accelerated Free Fall co oznacza przyspieszony kurs swobodnego spadania. Pierwszym etapem będzie wykonanie szkolenia teoretycznego. Program szkolenia zatwierdzony przez Urząd Lotnictwa Cywilnego przewiduje osiem godzin teorii przed rozpoczęciem skoków. W trakcie zajęć uczeń-skoczek (bo tak nazywana jest osoba na kursie spadochronowym) uczy się prawidłowej sylwetki podczas spadania, procedur otwarcia spadochronu oraz ewentualnych procedur awaryjnych. Ważnym elementem szkolenia jest także nauka poruszania się na otwartej już czaszy spadochronu i poprawne lądowanie.

Po zakończeniu części teoretycznej uczeń może rozpocząć skoki z wysokości 4000 metrów. Podczas pierwszego skoku asystuje go w powietrzu dwóch bardzo doświadczonych instruktorów. Ich obecność jest konieczna do kontroli i poprawy sylwetki kursanta, tak aby podczas swobodnego spadania nie wpadł on w niekontrolowane obroty. Na wysokości 1700 metrów uczeń-skoczek otwiera spadochron i kontynuuje lot na czaszy udając się do wyznaczonego miejsca lądowania.

[ext_img=s]1761[/ext_img]

Skok na ziemi jest omawiany na podstawie materiału video, przez co efektywnie eliminowane są błędy. Drugi skok może się już odbyć w asyście jednego instruktora, jeśli uczeń poprawnie wykonał zadane mu ćwiczenie. Aby ukończyć kurs AFF należy wykonać od sześciu do ośmiu skoków. Taka jest średnia ilość skoków w ramach szkolenia.

Ile zapłacisz za cały kurs? Oto kosztorys:

Po ukończonym kursie można już wykonywać całkowicie samodzielne skoki z wysokości 4000 metrów. Skoki takie są już znacznie tańsze, ponieważ bilet do samolotu kosztować będzie 100 zł, a wypożyczenie spadochronu wraz z jego ułożeniem to koszt 50 zł. Na większości stref spadochronowych w Polsce skoki odbywają się w piątki, soboty i niedziele od początku kwietnia do końca października.

Artykuł powstał przy pomocy instruktorów ze szkoły www.skoki-spadochronowe.org

" ["ancestor_id"]=> string(1) "4" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1437638592" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "103" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1858" ["visits_counter"]=> string(4) "7876" ["comments_counter"]=> string(1) "5" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "103" ["name"]=> string(10) "Rusz się!" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Rusz się!" ["about"]=> string(170) "Lubisz dreszczyk emocji, adrenalinę? Zrób coś niecodziennego, np. skocz ze spadochronem. Każdy aktywny facet wie, że ruch to zdrowie. Więc na co czekasz? Rusz się!" ["keywords"]=> string(61) "sport, sporty ekstremalne, aktywność faceta, męskie sporty" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(10) "0-rusz-sie" ["lft"]=> string(2) "29" ["rgt"]=> string(2) "30" ["level"]=> string(1) "2" } } [14]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1831" ["slug"]=> string(27) "kitesurfing-ile-to-kosztuje" ["dont_use_tags"]=> string(25) "akcesoria , cena , dowcip" ["title"]=> string(31) "Kitesurfing - ile to kosztuje? " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> NULL ["lead"]=> string(315) "Od kilku lat trwa boom na kitesurfing – czyli pływanie na desce napędzanej wiatrem za pomocą latawca, a krajobraz wokół akwenów pełen jest kolorowych latawców. Mimo, że sport ten uchodzi za drogi, przybywa zwolenników pływania na kitesurfingu. Sprawdzamy, ile średnio kosztuje kitesurfera jego pasja. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(31) "Kitesurfing - ile to kosztuje? " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1831" ["body"]=> string(6803) "

[powiazane] Za początek kitesurfingu uważa się 1977 rok, kiedy Holender Gilbertus Adrian Panhuisen pierwszy raz popłynął na desce windsurfingowej, wykorzystując siłę ciągu latawca. Przełomowy dla tej dyscypliny był 1984 rok, kiedy to bracia Bruno i Dominique Legaignoux skonstruowali pompowany, niezatapialny latawiec, który można było wystartować samodzielnie z wody. Od tego momentu kitesurfing nieustannie się rozwija. Do Polski dotarł w 2000 roku. Rok później powstała pierwsza polska szkoła kitesurfingu i zostały rozegrane pierwsze Mistrzostwa Polski.

Kitesurfing swoją rosnącą popularność zawdzięcza temu, że przy dobrym wietrze jest stosunkowo łatwy do nauczenia, a przy tym daje kitesurferowi ekscytujące wrażenia. Mimo, że koszty sprzętu, szkolenia i wyjazdów znacznie uszczuplają budżet domowy, każdego roku przybywa miłośników tego sportu.

[article_adv]

Sprzęt

Jak się nauczyć pływać na kitesurfingu? Kluczem do szybkich postępów jest sprzęt odpowiednio dobrany do umiejętności. Pierwsze ślizgi na dobrym, szkoleniowym sprzęcie można wykonać już po kilku godzinach nauki.

Koszt nowego latawca ze średniej półki to około 4 000 – 5 000 zł. Można go obniżyć, kupując latawiec używany. Jednak decydując się na sprzęt używany, trzeba go bardzo dokładnie sprawdzić, by mieć pewność, że będzie nam służył dłużej niż sezon. Używany latawiec w dobrym stanie możemy kupić za około 2 500 – 3 000 zł. Ale uwaga - ze względu na zmienny wiatr, optymalnie jest posiadać co najmniej dwa latawce. Jeden większy na słabszy wiatr, drugi mniejszy na wiatr silniejszy.

Poza latawcem, każdemu kitesurferowi potrzebny jest bar, czyli specjalny drążek, który służy do sterowania latawcem i pompka – koszt zaczyna się od około 300 zł za używany i do nawet 1 800 zł za nowy bar i około 100 zł za pompkę.

Do pływania niezbędna jest też deska. Tu również mamy dużą rozbieżność cenową. Dobrą jakościowo używaną deskę możemy mieć za około 1 000 zł, za nową musimy zapłacić około 2 500 zł.

Poza tym, każdy kitesurfer do pływania potrzebuje też pianki – około 500 zł i trapezu w podobnej cenie.

Nauka

W kitesurfingu najważniejsze jest bezpieczeństwo. To sport ekstremalny i uprawiany w nieodpowiedni sposób, bez zachowania zasad bezpieczeństwa, może się skończyć naprawdę źle. Dlatego kitesurfingu powinno się uczyć w licencjonowanej szkole, pod okiem wykwalifikowanego instruktora. Dopiero zdobycie umiejętności na poziomie IKO2 jest podstawą do samodzielnych ćwiczeń na sprzęcie własnym bądź wypożyczonym. Kurs pozwalający osiągnąć poziom IKO 2 to koszt około 1 000zł. Podczas szkolenia kursanci korzystają ze sprzętu szkółkowego.

[ext_img=s]1737[/ext_img]

- Przy nauce kajta najważniejszy jest zdrowy rozsądek i odpowiedzialność. Zaczynając przygodę z kajtem, najlepiej skorzystać ze wsparcia i wiedzy doświadczonego instruktora, zapisując się na kurs – radzi Tomasz Janiak, czołowy polski kitesurfer, aktualny mistrz Polski w Kitefoilu. - Aby ślizgać się czy latać trzeba spędzić trochę czasu na praktykach. Jak długo? To zależy m.in. od koordynacji ruchowej, warunków wiatrowych, akwenu, no i oczywiście od instruktora, który lepiej lub gorzej tę wiedzę przekazuje – dodaje Janiak.


[powiazane]

Gdzie na kitesurfing

W Polsce mekką kitesurfingu jest Półwysep Helski. W sezonie letnim, w wietrzny dzień na Zatoce Puckiej dostrzec można setki kolorowych latawców. Ze względu na płytki akwen to doskonałe miejsce do nauki tego sportu. Tygodniowy pobyt na Półwyspie Helskim na campingu to koszt około 1 200 zł. Na półwyspie zdarzają się jednak dni bezwietrzne. Chcąc mieć pewny wiatr, warto wybrać się na zagraniczne spoty. Do najpopularniejszych wśród kitesurferów akwenów z termicznym wiatrem zalicza się Fuertaventura, Teneryfa, Sardynia, Rhodos oraz Egipt. Jeżeli chcemy popływać w jednym z tych miejsc, musimy liczyć się z kosztem około 3 000 zł za tydzień. Bardziej odległe i przez to również droższe spoty do uprawiania kitesurfingu to m.in. Brazylia, Wenezuela czy Sri Lanka. Wybierając się w jedno z takich miejsc, musimy liczyć się z wydatkiem rzędu 5 000 – 7 000 zł za tydzień.

[article_adv]

Początki

- Wbrew pozorom zaczęcie przygody z kitesurfingiem nie musi byś drogie. Szczególnie, kiedy na początku zdecydujemy się na wypożyczenie sprzętu – mówi Tomasz Janiak. - Na początku warto też zainwestować w instruktora, potem postępy zwykle przychodzą bardzo szybko wraz z satysfakcją z obcowania z wodą, wiatrem, słońcem. Kajt daje niesamowite poczucie wolności.

Według wyliczeń Kokos.pl, aby nauczyć się pływać na kajcie na początek wystarczy mniej niż 2 800 złotych. Kwota ta obejmuje tygodniowy pobyt na Helu, kurs, ubezpieczenie i zakup własnej pianki. Jeśli taki kurs chcemy odbyć na cieplejszym, zagranicznym akwenie, musimy liczyć się z wydatkiem rzędu 4 700 złotych.

Kokos.pl wyliczył ile średnio kosztuje kitesurfera jego pasja:

[ext_img=o]1736[/ext_img]

 

Jednorazowo takiego obciążenia może nie wytrzymać budżet domowy. Jeżeli, pomimo niewystarczających środków własnych, chcemy uprawiać ten dynamiczny sport, warto rozważyć inne źródła finansowania pasji.

Jak wynika z danych serwisu pożyczek społecznościowych Kokos.pl, jego użytkownicy pożyczyli już ponad 1,5 miliona złotych na cele związane ze sportem, pasją i hobby. Pożyczając na swoją pasję na Kokos.pl, pożyczamy środki od innych użytkowników serwisu, a nie od banku czy innej instytucji finansowej.

- Kitesurfingu warto chociaż spróbować, bo dla wielu osób, które złapią bakcyla, kajt staje się pasją, sposobem na życie. Decyduje o tym m. in. łatwość nauki, wygoda podróżowania ze sprzętem po całym świecie, różnorodność konkurencji i ogromna frajda z pływania i latania! To spowodowało, że kajt stał się również pasją i treścią mojego życia – mówi Tomasz Janiak.

Andrzej Jędrzejczak

" ["ancestor_id"]=> string(1) "4" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1435579774" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "103" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1831" ["visits_counter"]=> string(5) "14366" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "103" ["name"]=> string(10) "Rusz się!" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Rusz się!" ["about"]=> string(170) "Lubisz dreszczyk emocji, adrenalinę? Zrób coś niecodziennego, np. skocz ze spadochronem. Każdy aktywny facet wie, że ruch to zdrowie. Więc na co czekasz? Rusz się!" ["keywords"]=> string(61) "sport, sporty ekstremalne, aktywność faceta, męskie sporty" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(10) "0-rusz-sie" ["lft"]=> string(2) "29" ["rgt"]=> string(2) "30" ["level"]=> string(1) "2" } } [15]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1821" ["slug"]=> string(21) "albo-pasja-albo-praca" ["dont_use_tags"]=> string(54) "kondycja , doświadczenie , cel , wydarzenie, izolacja" ["title"]=> string(21) "Albo pasja albo praca" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(185) "Popularne są namowy, żeby znaleźć swoją życiową pasję czy hobby i zacząć w tym obszarze pracować, a wówczas już nie będzie pracy tylko nieustająca zabawa i przyjemność." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(16) "Pasja czy praca?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1821" ["body"]=> string(4139) "

[powiazane]Nie do końca się zgadzam. Praca to praca. To wysiłek. Idealnie jeśli jest pasjonująca, rozwijająca i dobrze się wplata w szerszy projekt o nazwie życie. Idealnie jeśli w ramach pracy zyskujemy, choć czasem, stan określany jako flow.

Flow – przepływ ( inaczej doznanie uniesienia, uskrzydlenie) – pojęcie z pogranicza psychologii pozytywnej i psychologii motywacji. Twórcą koncepcji jest Mihaly Csikszentmihalyi, według którego flow to stan między satysfakcją a euforią, wywołany całkowitym oddaniem się jakiejś czynności. Przepływ można tłumaczyć jako słowo, którym ludzie opisują swój stan umysłu, kiedy są całkowicie skupieni podczas danego zadania, które wykonywane jest dla czystej przyjemności z samej takiej aktywności. Osoby doświadczające uniesienia często definiują ten stan jako „ niesienie falą” czy “unoszenie się na wodzie”. Flow często odczuwane jest podczas takich zajęć jak wspinaczka górska, żeglarstwo, gry sportowe, tworzenie muzyki, joga czy medytacja. Przepływ charakteryzuje się brakiem samoświadomości, utratą poczucia czasu oraz całkowitą wolnością od strachu i lęku.

Wikipedia: Flow

[article_adv]

Doskonale jeśli praca jest taka, że obok wszelakich roboczych upierdliwości dnia codziennego przynosi satysfakcję – od finansowej po duchową. Jednak jeśli ktoś mówi mi o przekształceniu pasji w pracę, to zwykle mam przed oczami sportowców maltretujących się treningami, tancerzy tańcem, muzyków grą, obłąkanego Van Gogha obcinającego sobie ucho, właścicieli knajp i hoteli pracujących najciężej kiedy inni odpoczywają, posiadaczy wielkich fortun z fenomenalnym talentem do ich pomnażania, którzy walczą co dnia o ich utrzymanie i rozwój.

Tomek Michniewicz podróżnik, dziennikarz, fotograf, autor nagradzanych i bestsellerowych książek reporterskich mówi w ramach wywiadu, który warto przeczytać w całości:

Idziesz jakąś życiową ścieżką i w pewnym momencie się dowiadujesz, że to jest piękna droga, fascynująca, ale prowadzi do naprawdę niefajnego celu. Zacząłem studiować biografie podróżników, odkrywców, ludzi, których uznajemy za wyczynowców. I zobaczyłem, że trudno wśród nich znaleźć kogoś, kto miał szczęśliwy finał. Śmiertelny wypadek, bankructwo, rozwód, samotność, nienawiść ze strony własnych dzieci – to była cena. Oni szli dokładnie tą samą drogą, co ja. I też im się bardzo podobała.

Źródło: „Podróże są świetnym sposobem na ucieczkę od życia, ale średnim na życie”

Jako żywo pobrzmiewa mi tu historia Ryszarda Kapuścińskiego, kiedy odwirować z niej zaszczyty, nagrody i momenty chwały.

Na moją drobną skalę znam to z pisania. Ktoś powiedział, że lubią pisać tylko grafomani… i uważam, że to prawda. Cieszę, się że ‚mordęgą pisania’ nie zarabiam na życie i na szczęście raczej nie czekają mnie ani wzloty ani upadki na miarę Hemingwaya, Bukowskiego, Pilcha czy Hanka Moodyego z „Californication”.

Praca w obszarze pasji – obrazy jej nie są wcale takie jednoznaczne.

Podziwiam ludzi, którzy mniej lub bardziej świadomie wybrali taką drogę, jednak wiem jaką cenę często płacą.

Nie chcę się z nimi zamienić.

Jarek Guc
www.jarekguc.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1434642929" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "99" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1821" ["visits_counter"]=> string(4) "9290" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "99" ["name"]=> string(12) "Wolne myśli" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Wolne myśli" ["about"]=> string(180) "Kim jest mężczyzna spełniony? Jak można odnaleźć równowagę w życiu, nie być dużym chłopcem, ale zachować radość chłopca w sobie? Męskie przyjemności od podszewki." ["keywords"]=> string(68) "męskość, facet po 40, spełniony mężczyzna, równowaga w życiu" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(13) "0-wolne-mysli" ["lft"]=> string(3) "109" ["rgt"]=> string(3) "110" ["level"]=> string(1) "2" } } [16]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1803" ["slug"]=> string(36) "glenfiddich-40-yo-pasja-i-inwestycja" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(40) "Glenfiddich 40 YO – pasja i inwestycja" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(331) "Jedyny w Polsce egzemplarz 40-letniej whisky single-malt Glenfiddich, został oficjalnie przekazany właścicielowi Domu Whisky, Andrzejowi Kubisiowi. Glenfiddich 40 YO jest niezrównanym trunkiem, zarówno pod względem smaku, jak i kunsztu jego przygotowania. Jest też propozycją dla każdego, kto inwestuje w dobra luksusowe. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(40) "Glenfiddich 40 YO – pasja i inwestycja" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1803" ["body"]=> string(2605) "

[powiazane] Kiedyś za ekstrawagancję uważano lokowanie kapitału w dziełach sztuki. Dziś, do coraz szerszego grona inwestycyjnych dóbr luksusowych, dołączają egzemplarze dojrzałych roczników whisky, a także całe beczki tego trunku.

Jak podkreśla Andrzej Kubiś, głównym powodem tej formy inwestowania nie jest chęć zarobku, ale pasja do whisky. To z niej bierze się potrzeba ciągłego pogłębiania wiedzy, która dopiero może prowadzić do podejmowania intratnych decyzji.

[ext_img=m]1705[/ext_img] Whisky Glenfiddich jest idealną propozycją dla każdego szanującego się inwestora i pasjonata. Pochodząca ze szkockiego regionu Speyside, produkowana jest przez William Grant & Sons w Dufftown. Od czasu wprowadzenia na rynek świeci triumfy i podbija podniebienia amatorów tego złocistego trunku. Obecnie Glenfiddich jest najlepiej sprzedającą się whisky typu single-malt na świecie i jednocześnie najbardziej utytułowaną. Starsi bracia wariantu Glenfiddich 40 YO, obecni są w rankingach 5 najdroższych whisky świata (Glenfiddich Janet Sheed Roberts Reserve (1955) oraz Glenfiddich 1937 ), sam zaś bohater zamyka listę 40 najdroższych butelek whisky na świecie .

„Było dla mnie ogromną przyjemnością móc sprowadzić tę wyjątkową edycję whisky Glenfiddich dla wyjątkowego kolekcjonera, Pana Andrzeja Kubisia. Od początku wraz z marką Glenfiddich wspieraliśmy działania Domu Whisky, czego najlepszym potwierdzeniem jest stojący przed Domem Whisky w Jastrzębiej Górze element alembika destylacyjnego. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić do Domu Whisky, gdzie dostępna jest jedna z największych kolekcji Glenfiddich w Europie!” – skomentował Mateusz Zabiegaj, Brand Ambassador WGS w Polsce.

Glenfiddich 40 YO to nie tylko świetna inwestycja, to również znakomicie wyważona whisky single-malt. Najlepsze beczki używane do jej starzenia wybierane są własnoręcznie przez Malt Destylera. Sama whisky to nieskończona głębia smaku i aromatu, która odkrywana jest w trakcie degustacji warstwa po warstwie. Każda butelka jest ręcznie numerowana. Do każdej dodaje się skórzaną książeczkę, opowiadającą 40-letnią historię trunku, wraz z certyfikatem własnoręcznie podpisanym przez najdłużej pracującego z ekspertów. W świat wychodzi tylko 600 takich unikatowych butelek rocznie.

[gallery_bare]161[/gallery_bare]

Magdalena Kabata

[article_adv]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "39" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1432814397" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "82" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1803" ["visits_counter"]=> string(4) "6322" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "82" ["name"]=> string(12) "Twój biznes" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Twój biznes" ["about"]=> string(194) "Bądź przedsiębiorczy, weź sprawy w swoje ręce! Dowiedz się, jak dobrze inwestować pieniądze, jakie warto wprowadzić nowoczesne technologie w firmie, jak dbać o bezpieczeństwo w sieci." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(13) "0-twoj-biznes" ["lft"]=> string(2) "89" ["rgt"]=> string(2) "90" ["level"]=> string(1) "2" } } [17]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1795" ["slug"]=> string(11) "fotowyprawy" ["dont_use_tags"]=> string(39) " badanie , badania , negocjacje , lider" ["title"]=> string(11) "Fotowyprawy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(231) "Jeśli lubisz poznawać nowe miejsca i interesujesz się fotografią lub dopiero zamierzasz spróbować swoich sił w tej dziedzinie - wybierz się na jedną ze zorganizowanych podróży połączonych z warsztatami fotograficznymi." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(11) "Fotowyprawy" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1795" ["body"]=> string(7418) "

[powiazane]

Idea fotowypraw

Fotowyprawy to sposób na połączenie dwóch bardzo popularnych hobby. Doskonale sprawdzają się jako mariaż pasji fotograficznej i podróżniczej. Odkrywanie nowych miejsc, brak pośpiechu umożliwiającego uchwycenie najlepszych ujęć, możliwość spojrzenia okiem obiektywu w inny sposób na otaczającą rzeczywistość to świetny sposób na wypoczynek dla osób poszukujących wyjątkowych miejsc i nowych wrażeń.

[article_adv] Ten rodzaj turystycznych wypraw to metoda na czynny wypoczynek w formie odbiegającej od tradycyjnego kanonu typowej turystyki. W tym przypadku zazwyczaj wyprawy organizowane są w niewielkich grupach, co umożliwia całkowite oddanie się swojej pasji fotografowania oraz poznawania nietuzinkowych i pasjonujących miejsc. Na takiej wyprawie stajesz się fotografem – podróżnikiem, a nie zwykłym turystą z aparatem. Edyta Kądziela z Logos Tour: „Takie wyjazdy organizowane są dla niewielkiej liczby osób – często nie przekracza ona 10. Wynika to z tego, że każdy z uczestników może wymagać od prowadzącego grupę instruktora rad, rozmowy, dyskusji nad ujęciem. W dużej grupie nie można poświęcić każdemu wystarczającej ilości czasu. A warsztaty fotograficzne to przede wszystkim przepływ doświadczeń i rozmów na tematy stricte związane ze zdjęciami”.

[ext_img=s]1689[/ext_img]

Jordania

Fotowyprawy mają swój szczególny charakter. Jak mówi Piotr Trybalski – fotograf-dokumentalista prowadzący takie wyjazdy dla biura Laurazja, „Fotowyprawy to wyjazdy w atrakcyjne, konkretne miejsca, które wcześniej rozpoznane są jako odpowiednie tło do robienia zdjęć. W czasie wypraw nie ma czasu na szukanie interesujących obiektów - uczestnicy otrzymują gotowca fotograficznego, czyli wartościowy przedmiot/pejzaż/ulicę do fotografowania, który przez kilka godzin mogą uwieczniać uwzględniając zmieniające się warunki i poszukując najlepszego ujęcia. W ten sposób stale ćwiczą swój warsztat.”

Dodatkowym atutem fotowypraw jest możliwość przywiezienia z wycieczki ogromnego ładunku cennych pamiątek – fotografii dokumentujących prywatny stosunek do napotykanych zabytków, przyrody, sytuacji czy ludzi.

Najpopularniejsze kierunki

Generalnie fotowyprawy realizowane są w oparciu o dwa kierunki fotografii – czyli ten nastawiony na obcowanie z przyrodą i drugi, zorientowany na odkrywanie dzieł ludzkości. Wyprawy organizowane są na wszystkie kontynenty z wyjątkiem Antarktydy.

[ext_img=s]1687[/ext_img]

Praga

Wielką popularnością cieszą się wyjazdy fotograficzne połączone ze zwiedzaniem znanych i ciekawych miejsc oraz zabytków. W Europie niesłabnącym zainteresowaniem cieszy się Wenecja oraz stolice państw – na przykład unikalna Praga. „Praga to doskonały kierunek do praktykowania fotografii ulicznej” – mówi Edyta Kądziela z Logos Tour. „Uczestnicy warsztatów doceniają barwny korowód tętniącego życiem miasta. Ten kierunek ma jeszcze jedną zasadniczą zaletę – bliskość Polski. Tutaj można z powodzeniem pod okiem doświadczonych instruktorów fotografii ćwiczyć zasady kompozycji zdjęć, które następnie omawiane są na wieczornych wspólnych spotkaniach, gdzie w miłej, hotelowej atmosferze można przyjrzeć się walorom wykonanych zdjęć w odniesieniu do kanonów fotografii” podsumowuje Edyta Kądziela. Na świecie rekordy popularności biją także niezwykle kolorowe, porażające turystów swą oryginalnością i odmiennością Indie i Tajlandia.

Tygodniowe lub dwutygodniowe wycieczki fotograficzne do miejsc znanych z nieujarzmionej natury to także bardzo popularne sposoby na połączenie pasji globtrotera i fotografa. Turyści szczególnie cenią wyjazdy do Islandii – krainy lodu i ognia, w Dolomity czy do bardziej egzotycznego Chile i Boliwii.

[ext_img=s]1688[/ext_img]

Islandia

Oczywiście biura podróży często łączą wszystkie rodzaje podróżowania i podczas jednej wyprawy można zarówno poznawać wspaniałą przyrodę, jak i zwiedzać zabytki i wszystko to rejestrować aparatem. Przykładem takich wycieczek są wyjazdy do Jordanii i Izraela. „Ten ostatni kierunek cenią szczególnie osoby nastawione na fotografię miejsc związanych z kultem religijnym. Dla nich Jerozolima będzie rajem na ziemi” mówi Piotr Trybalski.

Fotowyprawa może być także wyprawą życia. Doskonale w tej kategorii sprawdzi się ponad miesięczny wyjazd do Australii i Nowej Zelandii będący zarazem wyprawą krajoznawczą i fotograficzną.

Wyjazdy fotograficzne mogą mieć jeszcze bardziej wyspecjalizowany charakter i skupiać się na przykład na życiu dzikich zwierząt (połączone z safari) czy wędrówkach ptaków (specjalizacja ornitologiczna). Zwolenników takich wypraw także stale przybywa.

Kiedy można zacząć

Ten rodzaj turystyki można zacząć uprawiać w każdym momencie swojego życia. Część wyjazdów organizowana jest jako szkoła fotografii, gdzie pod czujnym okiem specjalistów można poznać tajniki sztuki. Jeśli wciąż poszukujesz swojej pasji i jeszcze nie wiesz, czy ten rodzaj zainteresowań będzie dla ciebie odpowiedni, nie musisz inwestować w wysokiej jakości sprzęt. Niektóre firmy wypożyczają aparaty wraz z osprzętem właśnie na czas wypraw. To może być okazja do sprawdzenia, czy odkryjesz w sobie żyłkę fotografa.

„W fotowyprawach biorą udział osoby o różnym stopniu umiejętności. Jedni oczekują pomocy, wskazówek, podpowiedzi, i stałej nauki realizowanej pod okiem instruktora. Inni wolą skupić się na swoim hobby i decydują się na wyprawy, ponieważ biuro podróży zorganizuje wszystkie niezbędne elementy do przeprowadzenia udanego wyjazdu: zapewni akomodację, transport oraz konkretne obiekty w odpowiednim czasie i przez okres umożliwiający zdobycie ciekawego i udanego ujęcia” – mówi Piotr Trybalski.

Fotowyprawy to doskonały sposób na szlifowanie swojego warsztatu fotograficznego. Udział w warsztatach wśród ludzi o podobnych zainteresowaniach może być niezwykle inspirujący. Opieka doświadczonych fotografów – instruktorów również pomoże w odkrywaniu nowych możliwości, praktykowaniu zasad kompozycji i znajomości kanonów tej wspaniałej i niełatwej sztuki.

Artykuł przygotowany przez serwis Zorientowani.pl 

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1430748203" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "88" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1795" ["visits_counter"]=> string(4) "2923" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "88" ["name"]=> string(9) "Podróże" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "8" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Podróże" ["about"]=> string(233) "Odkryj najlepsze miejsca na wakacje! Tu znajdziesz pomysły na najciekawsze destynacje, miejsca warte odwiedzenia i najbardziej interesujące miasta świata. Zaplanuj egzotyczną wyprawę z kumplami lub słoneczne wakacje z rodziną!" ["keywords"]=> string(71) "wakacje, wyprawy, najlepsze destynacje, ciekawe miejsca, miasta świata" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(9) "0-podroze" ["lft"]=> string(2) "43" ["rgt"]=> string(2) "44" ["level"]=> string(1) "2" } } [18]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1694" ["slug"]=> string(24) "od-filmowca-do-mechanika" ["dont_use_tags"]=> string(18) "design , charakter" ["title"]=> string(24) "Od filmowca do mechanika" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(642) "UNIKAT to mały warsztat kastomujący motocykle, głównie w stylu cafe racer, scrambler i street tracker. Powstał w wyniku połączenia pasji do jednośladów i doświadczeń na polu sztuk wizualnych. Założycielem jest Grzegorz Korczak - z wykształcenia operator filmowy (po łódzkiej "filmówce", nagradzany i pracujący na całym świecie), reżyser efektów specjalnych (m.in. nominowany do Oscara "Królik po Berlińsku") i artysta wizualny, który swe prace wystawiał w najważniejszych muzeach. Teraz wykorzystuje swoje zdolności aby dopieszczać wizualnie motory - najpierw projektuje w świecie wirtualnym a potem w "realu". " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "Od filmowca do mechanika" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1694" ["body"]=> string(4471) "

Rozpoznawczą cechą UNIKATowych maszyn jest niepowtarzalny, doprowadzony do perfekcji wygląd. Diabeł tkwi w szczegółach i na nich autor przeróbek skupia się najbardziej. To właśnie detale sprawiają, że motocykle wyjeżdżające z garażu Grzegorza stanowią tak spójną i oryginalną całość.

Historia tego warsztatu zaczęła się stosunkowo niedawno, bo w 2011 roku. Grzegorz w oczekiwaniu na przełomowy moment w życiu każdego mężczyzny - pojawienie się dziecka, postanowił wykorzystać ostatnie chwile na zrobienie czegoś dla siebie i kupił sobie motor do jazdy na co dzień (od 16. roku życia miał Junaka m10). Wybór padł na Triumpha Bonnevilla. Nie był on jednak idalny, a natura artysty i perfekcjonisty nie pozwoliła Grzegorzowi na pozostawienie go takim. Przez dwa lata przerabiał pojazd, nauczył się od podstaw wielu rzeczy, między innymi tapicerki, aby stworzyć jeżdżące cacko. Postawił na cafe racera, jednak nie czuje się związany konserwatywnymi zasadami tego stylu.

[ext_img=s]1560[/ext_img]

Triumph Bonneville przed rewitalizacją

Potem były targi w Poznaniu i ogrome zainteresownie jego maszyną. Jeden „facet po czterdziestce” chciał go kupić za kwotę dwukrotnie wyższą od salonowej nówki. Ten motor jest dla Grzegorza bezcenny, więc pozostał jego własnością, ale znajomy z targów zamówił u niego motocykl swoich marzeń. Nagle okazało się, że moja praca jest strzałem w dziesiątkę, wielu ludzi chce żebym złożył dla nich motor. Jeśli tak, to dlaczego nie połączyć przyjemnego z pożytecznym? wspomina filmowiec-mechanik.

[ext_img=s]1561[/ext_img]

Triumph Boneville po revitalizacji

Tak narodził się pomysł założenia Unikatu, warsztatu, z którego wyjeżdżają niepowtarzalne maszyny „uszyte na miarę” ich właściciela.

Korczak nie chciał jednak rezygnować całkowicie ze swojego zawodu filmowca. Teraz więc, operując aparatem, robi każdemu ze swoich podopiecznych dokładną dokumentację fotograficzną. Pierwsze zdjęcia przerabia w photoshopie i na tej podstawie tworzy projekt przeróbek. Te wizualizacje są bardzo ważne ustaleniach z klientami, można załączyć je nawet do umowy jako wiążący element. Dzięki temu obie strony mają pewność, że mówią o tym samym.

[ext_img=s]1562[/ext_img]

Honda przed i wizualizacja po.

W procesie przeróbek aparat też nie ma wolnego – Grzegorz robi dokumentację przebiegu prac. Fajnie jest potem oberzeć różne etapy customu. Wisienką na torcie jest profesjonalna sesja każdego pojazdu i jego właściciela (jeśli chce). Unikat właśnie urządza nowy warsztat, w którym montuje studyjne oświetlenie dedykowane motocyklom. Takie zdjęcia, w dużych powiększeniach, satysfakcjonują szczególnie zimą - kiedy nie można cieszyć się jazdą, można choć nacieszyć oko.

Grzegorz nie zapomina też o stronie praktycznej – ważny jest komfort i bezpieczeństwo jazdy, dobre serwisowanie motocykla i (w przypadku zabytków) odrestaurowanie silnika. Te dwa ostatnie powierza w ręce najlepszych znanych mu fachowców, którzy wykonują pracę na najwyższym poziomie. Sam jestem ojcem dwójki dzieci, więc jeśli słyszę hasło, że motocykliści to dawcy nerek, wściekam się. Kocham życie, dla tego jeżdżę na motorze!

Posiadanie unikatów to sama przyjemność. Poza wiatrem można poczuć na sobie powłóczyste spojrzenia kobiet i zazdrosne zerknięcia mężczyzn. Taki jest urok tych maszyn, że ciężko przejść obok nich obojętnie. Sam Korczak traktuje jazdę po mieście jak wystawianie swojego dzieła w galerii. Cieszy mnie, kiedy zaciekawieni ludzie zatrzymują się, robią zdjęcia... Mogę wówczas podzielić się swoimi doświadczeniami i pasją. To lepsze niż wernisaż w galerii, bo dzieje się spontanicznie – mówi artysta.

[gallery_bare]154[/gallery_bare]

Więcej zdjęć i opisów motocykli na: www.1of1.pl

Jagoda Tretyn

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1421401717" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "85" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1694" ["visits_counter"]=> string(4) "8317" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "85" ["name"]=> string(9) "Motocykle" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "4" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Motocykle" ["about"]=> string(169) "Motocykl określa charakter i osobowość faceta. Wybierasz klasyczne choppery czy wolisz szybkie ścigacze? Jaki jest idealny motocykl dla mężczyzny po czterdziestce?" ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(11) "0-motocykle" ["lft"]=> string(2) "75" ["rgt"]=> string(2) "76" ["level"]=> string(1) "2" } } [19]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1607" ["slug"]=> string(45) "krav-maga-czyli-obron-sie-szybko-i-skutecznie" ["dont_use_tags"]=> string(13) "akt , badania" ["title"]=> string(48) "Krav-Maga, czyli obroń się szybko i skutecznie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(398) "Uznawany jest za najskuteczniejszy system samoobrony na świecie. Prosty i skuteczny, opiera się na wzmacnianiu podstawowych odruchów człowieka. Szybki do nauczenia, również dla osób, które nigdy nie ćwiczyły żadnych form walki. Został skonstruowany tak, aby trenować ją mogły osoby o różnym wzroście i wadze oraz z różnymi umiejętnościami fizycznymi, jak i w każdym wieku. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(9) "Krav-Maga" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1607" ["body"]=> string(3357) "

[powiazane]Krav-Maga (w języku hebrajskim oznacza „mega bitwę”) jest izraelskim systemem militarnej walki wręcz, a także samoobrony dla osób cywilnych, opracowanym i używanym od 50 lat przez siły zbrojne Izraela, a także policję, straż graniczną i inne służby tego państwa, w tym również jednostki specjalne i antyterrorystyczne. Doskonale nadaje się do treningów praktycznie dla każdego, bez względu na poziom sportowej sprawności. Popularny jest także wśród dziewcząt i pań - Krav-Maga ćwiczą m.in. Angelina Jolie, Jennifer Lopez, Charlize Theron oraz Sandra Bullock.

[article_adv]To bardzo skuteczny system współczesnej samoobrony i walki ulicznej. Uczy najprostszych i najskuteczniejszych rozwiązań i technik obronnych m.in.: przeciwko atakom bronią ostrą jak nóż czy zbita butelka, obrony przed kijem, pałką i typowymi atakami ulicznymi. Co więcej, także obroni przed szantażem bronią palną krótką i długą. Przy okazji uczysz się natychmiastowego wykorzystywania przedmiotów codziennego użytku do samoobrony. Spora część technik została zaczerpnięta ze szkolenia wojskowego i dostosowana do cywilnych zagrożeń w taki sposób, aby nawet osoba niewyszkolona szybko mogła się nauczyć podstaw systemu.

Realistyczny scenariusz napadu i samoobrony

Cechą charakterystyczną Israeli Krav-Maga jest bazowanie w treningu na podstawowych odruchach obronnych człowieka i takie ich wzmacnianie, aby zapewnić skuteczność działania w stresie nawet osobie zaskoczonej i mało wytrenowanej. Techniki są proste, a metoda treningowa kształtuje zachowania odruchowe. Od pierwszych zajęć od podstaw uczysz się działań wobec grupy agresorów, pracując według realistycznych scenariuszy.

Zasadą Israeli Krav-Maga jest szybkie obezwładnienie lub neutralizacja przeciwnika, czyli doprowadzenie do uszkodzenia ciała, złamania, itp. Takie sytuacje oraz zagadnienia prawne z tym związane są ważnymi elementami szkoleniowymi. Z jednej strony osoba broniąca się nie może przekroczyć niezbędnej granicy poziomu siły oraz użyć nadmiernych środków niezbędnych do przerwania ataku. Z drugiej zaś strony odpowiedź broniącego musi być adekwatna do zagrożenia. Zagadnienie to jest bardzo obszernym tematem, a obowiązkiem osoby broniącej się jest wiedza o tym, dokąd sięgają owe granice obrony koniecznej.

Treningi

W Polsce treningi Israeli Krav-Maga trwają przeważnie od jednej do dwóch godzin, zazwyczaj jest to półtorej godziny. Standardowy program to dwie jednostki treningowe w tygodniu. Niemniej jednak wielokrotnie treningi prowadzone są codziennie. W związku z tym istnieje możliwość podjęcia bardzo intensywnego szkolenia, obejmującego nawet pięć lub więcej jednostek treningowych w tygodniu. Odbywają się również regularne szkolenia weekendowe, które trwają od 3 do 6 godzin, a niekiedy dłużej oraz kilkudniowe, intensywne zgrupowania treningowe w różnych rejonach Polski.

Paweł Pluta

" ["ancestor_id"]=> string(1) "4" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1414154820" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "103" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1607" ["visits_counter"]=> string(5) "35404" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "103" ["name"]=> string(10) "Rusz się!" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Rusz się!" ["about"]=> string(170) "Lubisz dreszczyk emocji, adrenalinę? Zrób coś niecodziennego, np. skocz ze spadochronem. Każdy aktywny facet wie, że ruch to zdrowie. Więc na co czekasz? Rusz się!" ["keywords"]=> string(61) "sport, sporty ekstremalne, aktywność faceta, męskie sporty" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(10) "0-rusz-sie" ["lft"]=> string(2) "29" ["rgt"]=> string(2) "30" ["level"]=> string(1) "2" } } [20]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1572" ["slug"]=> string(41) "golf-prestizowy-nauczyciel-lepszego-zycia" ["dont_use_tags"]=> string(52) " przemoc , ankieta , akcesoria , relacje, działanie" ["title"]=> string(45) "Golf - prestiżowy nauczyciel lepszego życia" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(442) "Mogą go uprawiać rodzice z dziećmi, dziadkowie z wnukami, bo wiek nie ma znaczenia. Rywalizować o zwycięstwo – i to z powodzeniem – mogą kobiety z facetami, amatorzy z zawodowcami. W czasie gry poznajesz nowych ludzi, możesz załatwiać interesy, a jednocześnie wpływasz korzystnie na swoje zdrowie. Nic dziwnego, że z każdym dniem golf zyskuje na popularności, bo to świetny sposób na życie, który może cię uzależnić!" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(45) "Golf - prestiżowy nauczyciel lepszego życia" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1572" ["body"]=> string(8481) "

[powiazane]Wciąż wśród wielu osób pokutuje stereotyp, że golf jest przeznaczony dla elit, że jest bardzo drogi. Niektórzy uważają go za sport mało atrakcyjny i nieciekawy. Nic bardziej błędnego! Niemal każdy, kto tylko zetknął się z golfem i choć raz w życiu trzymał kij, połknął bakcyla. Bo choć nie nauczysz się w niego grać jednego dnia, to uprawiając tę dyscyplinę, zawsze znajdziesz coś dla siebie.

[article_adv]Bo golf to coś więcej niż tylko sport. To rekreacja, rozrywka, biznes i etyka zarazem. Golf to wspaniały nauczyciel pokonywania własnych słabości, który zmienił już na lepsze niejedno życie. Trzeba tylko zacząć w odpowiedni sposób, a całym sobą będziesz przez długie lata odczuwał radość i satysfakcję. Nic więc dziwnego, że golf staje coraz popularniejszą dyscypliną sportu nie tylko na całym świecie, ale także w Polsce. Błędne więc więc jest uznawanie go sport dla snobów. Z drugiej zaś strony, mimo dużego wzrostu liczby ludzi go uprawiających, golf nie stracił swojego prestiżu.

Zalety golfa

Wybierając odpowiednią dla siebie dyscyplinę sportu niezbyt często myślimy o golfie. Tymczasem okazuje się, że wart jest naszej uwagi, bo posiada mnóstwo zalet. Mało osób wie, że normalna runda golfa amatorskiego trwa ok. 4-6 godzin, podczas których przejdziemy w plenerze kilka dobrych kilometrów, wykonując kilkaset swingów (uderzeń właściwych i próbnych). Gra angażuje do pracy aż 124 ludzkie mięśnie, wpływa pozytywnie na funkcjonowanie układu kostnego, oddechowego (zwiększa się pojemność płuc) i krążenia (obniża ciśnienie krwi). Poprawiamy więc naszą kondycję i spalamy kalorie (jedna runda gry to nawet 1100 – 1200 spalonych kalorii). Nie można pominąć faktu, że pobyt na powietrzu, z dala od miejskiego gwaru to wspaniały odpoczynek. Każde pole ma swój niepowtarzalny urok, do którego nie sposób nie powrócić. Golf nigdy się nie nudzi i to jest jego siła.

Jeśli do tego będą nam towarzyszyć interesujący gracze (maksymalnie gramy w cztery osoby), to relaks mamy wręcz zagwarantowany. W czasie wielogodzinnej gry możesz nawiązać z partnerami bliższą znajomość, która za jakiś czas może zaprocentować np. w biznesie.

Sport ten uprawiać może niemal każdy, niezależnie od płci, wieku czy posiadanych umiejętności. Dla wyrównania szans służy bowiem w golfie handicap, dzięki któremu możesz wygrać z każdym.

Jak zacząć?

Według wielu amatorów, których golf pochłonął bez reszty, najlepiej mieć znajomego wśród już grających i na początku z nim porozmawiać, aby przekonać się „z czym to się je”, czyli przyswoić zasady gry, etykietę oraz zapoznać się ze sprzętem. Potem pójść z nim na pole i spróbować swoich sił (na początku na tzw. driving range). Nie warto uczyć się samemu, bo to sport techniczny i pozbycie się potem złych nawyków zajmuje zazwyczaj dwa razy więcej czasu niż ich przyswojenie.

Wiadomo, że jest to dyscyplina, która wymaga cierpliwości i bardzo dużej skrupulatności. Wypracowanie odpowiedniej techniki, wyczucie dostępnego pola golfowego, kijów i trajektorii lotu piłki to wyższa szkoła jazdy. Można to opanować na dwa sposoby. Pierwszym z nich są lekcje z trenerem, które są rozłożone w czasie na kilka miesięcy. Drugi sposób to uczęszczanie na kursy, które przebiegają w sposób bardziej intensywny i trwają po kilka dni z rzędu.

Jak długo trwa nauka umożliwiająca samodzielną grę na polu? Zdaniem trenerów, trudno to oszacować. Podstawą są – jak w każdym sporcie – regularna praca na treningach i ćwiczenia.


[powiazane] Niektórzy z fachowców twierdzą także, że ośmiogodzinny kurs wystarczy, aby rozpocząć egzamin na Zieloną Kartę PZG. To dokument poświadczający zdobyte umiejętności golfowe, a tym samym uprawniającym do gry na polach golfowych w całej Polsce i udziału w turniejach dla początkujących. Zielona Karta PZG stanowi również przepustkę do przystąpienia do klubu golfowego, zrzeszonego w związku oraz uzyskania karty handicapowej dla początkujących. Jednak jej otrzymanie nie jest równoznaczne z koniecznością zapisania się do klubu.

[article_adv]

Drogi sprzęt?

W powszechnym mniemaniu golf jest sportem drogim, ale jak każda dyscyplina sportu, golf może być drogi, o ile sami tego będziemy chcieli. Na etapie początkowej nauki w zupełności wystarczą nam kije z wypożyczalni. W wielu miejscach w Polsce działają tzw. driving range, gdzie można poćwiczyć zamach i popróbować uderzeń na odległość. Karnet w cenie około 20-30 zł na 50 piłek gwarantuje przynajmniej pół godziny dobrej zabawy.

Natomiast gdy już opanujemy podstawy gry na polu golfowym i zdecydujemy się na egzamin na Zieloną Kartę, możemy pomyśleć o zakupie sprzętu. Fachowcy doradzają kupowanie markowego sprzętu dopiero co najmniej po roku gry. Komplet kijów kupimy już za kilkaset złotych, ale możemy się zdecydować i na taki za kilka tysięcy. Dobry, markowy komplet kijów kosztuje już ok. 1000 zł.

Ważne, aby początkujący golfista nie kupował samodzielnie zestawów sprzętu golfowego, bez konsultacji z zaufanym trenerem lub doświadczonym zaprzyjaźnionym golfistą. Problem nie polega tylko na bezsensownym wydawaniu pieniędzy, ale pamiętaj, że sprzęt musi być odpowiedni do twoich umiejętności.

Moda na polu

Istnieje mnóstwo modeli butów do golfa, w przedziałach cenowych od 200 zł do 1000 zł, ale dla początkującego golfisty zakup takich butów nie jest aż tak niezbędny.

Za to atrybutem każdego golfisty jest specjalna rękawiczka, zakładana na tę dłoń, której zadaniem jest podtrzymywanie kija i zapobieganie jego wysunięciu. Druga dłoń tylko modeluje tor kija i brak rękawiczki daje większe wyczucie. Rękawiczkę nabędziemy już za ok. 50 złotych.

Etykieta golfa, oprócz tego, że strój golfisty musi być schludny, czysty a buty wyczyszczone, najostrzej neguje grę w dżinsach oraz absolutnie wyklucza T-shirty. Powinno się grać w koszulkach z kołnierzykiem lub półgolfem wpuszczonych w spodnie z paskiem. Dopiero wierzchnie pulowery, swetry, polary, kurtki są poza tym warunkiem. Dopuszczalne są krótkie spodenki, ale do kolan. Na głowie możesz nosić kaszkiet, kapelusz lub beret, ale najbardziej praktyczna jest klasyczna czapeczka z daszkiem, który chroni przed słońcem, a łukowo wygięty daszek pozwala skoncentrować wzrok na dalekim celu.

A ile kosztuje nauka gry?

Na niektórych polach za pierwszą lekcję z trenerem zapłacisz 50 zł, a na niej dowiesz się jak prawidłowo trzymać kij, jak zrobić zamach i otrzymasz nieskończenie wiele piłeczek do prób. Kolejną opcją, jeśli już jesteś pewny, że chcesz się o golfie nauczyć czegoś więcej, to kurs. Zajęcia w kilkuosobowej grupie to ok. 300-500 zł za 10 godzin nauki gry (sprzęt oczywiście jest wliczony w cenę). Z kolei kurs indywidualny na Zieloną Kartę kosztuje np. od 900 zł za 9 spotkań (trwających 45 minut) lub 1200 zł za 12 spotkań (trwających 45 min). Ceny różnią się w zależności od miejsca – do dyspozycji mamy ponad 30 pól golfowych w Polsce i kilkanaście działających prężnie akademii golfa.

Spróbuj i żyj dłużej

Jak się okazuje, golf to naprawdę nie jakieś niebotyczne pieniądze. Popularność golfa wciąż rośnie. Na świecie gra już ponad 100 mln ludzi, w Polsce około 20 tys. osób, ale daleko nam do na przykład dużo mniejszych Czech – 46 tys. grających. Dołącz więc do grona golfistów, ale pamiętaj, że gdy posmakujesz tej gry, możesz się od niej uzależnić. Ale czy coś w tym złego, skoro na świecie popularne jest powiedzenie, że golfiści żyją o 10 lat dłużej?

Paweł Pluta

" ["ancestor_id"]=> string(1) "4" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1411144376" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "103" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1572" ["visits_counter"]=> string(4) "7327" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "103" ["name"]=> string(10) "Rusz się!" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Rusz się!" ["about"]=> string(170) "Lubisz dreszczyk emocji, adrenalinę? Zrób coś niecodziennego, np. skocz ze spadochronem. Każdy aktywny facet wie, że ruch to zdrowie. Więc na co czekasz? Rusz się!" ["keywords"]=> string(61) "sport, sporty ekstremalne, aktywność faceta, męskie sporty" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(10) "0-rusz-sie" ["lft"]=> string(2) "29" ["rgt"]=> string(2) "30" ["level"]=> string(1) "2" } } [21]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "602" ["slug"]=> string(26) "jak-zrobic-ciekawy-portret" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(28) "Jak zrobić ciekawy portret?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(355) "Sezon urlopowy to czas, kiedy bardzo intensywnie fotografujemy. Wycieczki, podróże - te dalekie (np. do Egiptu, czy Indii) i te bliskie (na działkę lub pobliskie jezioro) to naturalne okazje, by uwiecznić własną rodzinę czy spotkanych nieznajomych. Dowiedz się, jak to zrobić dobrze, tak, by zdjęcia robiły wrażenie nie tylko na ich autorze. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "JAK ZROBIĆ CIEKAWY PORTRET?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_602" ["body"]=> string(21007) "

Nie chodzi o to, by od razu stać się profesjonalnym fotografem (i wcale nie jest to potrzebne, zresztą, czym jest zawodowstwo – zarabianiem na fotografii, czy wrażliwością wspartą wiedzą?), ale o to, by wykorzystać możliwości, jakie daje dana sytuacja i twój aparat – bez względu na to, czy jest to lustrzanka z zestawem obiektywów w cenie samochodu, czy prosty kompakt.

Zasady ogólne

Zasady ogólne odnoszą się nie tyle do samej techniki zdjęciowej (sprzęt i umiejętności fotografa), lecz do twojego podejścia do drugiego człowieka i procesu tworzenia fotografii. Wydają się one proste, ale często nie jesteśmy ich świadomi lub wręcz zapominamy o nich, a nawet lekceważymy. A szkoda, bo to podstawa, jakby baza zdjęcia. Zdjęcie powstaje najpierw w umyśle i duszy, naciśnięcie migawki to ostatni etap tworzenia.

Drugi człowiek jest ciekawy

Pierwsza zasada mówi: bądź ciekawy świata i drugiego człowieka. To klucz do sukcesu. Dlaczego? Bo ciekawość uruchamia dobre emocje, kreatywność, świeżość, nieszablonowe myślenie, poszukiwanie ciekawych rozwiązań i inne pozytywne rzeczy. Łączy się ona z wrażliwością, otwartością i interakcją (czyli wzajemnym oddziaływaniem, kontaktem) z drugim człowiekiem. I w wyniku takiego spotkania może powstać wymarzona sytuacja zdjęciowa, wsparta naszym dobrym nastawieniem. I choć to dopiero początek procesu twórczego, to bez takiego początku zrobić dobre - i własne, a nie typowe - zdjęcie jest o wiele trudniej.

Nieszablonowość

To też ważna zasada. Co prawda istnieją pewne reguły „poprawnej” fotografii – kilka z nich podam za chwilę, ale - choć są praktyczne i pomocne - nie traktuj ich dogmatycznie. Chcę cię zachęcić także do tego, byś - znając te reguły - fotografią się po prostu bawił. Eksperymenty, robienie wielu zdjęć danej sceny, ale z różnicami w istotnych szczegółach (ekspozycji, ustawienia osób, pory dnia, rekwizytów) to drogi do tego, by wybrać własny styl i szukać własnych rozwiązań. To też droga do fajnych, czasem zabawnych, a innym razem bardziej dramatycznych kadrów, które pamiętamy i które podobają się innym. A nawet jeśli niektóre eksperymenty nie spodobają się tobie lub osobom na zdjęciach – jaki to problem w epoce cyfrowej fotografii? Po prostu kasujesz nieudane zdjęcia, a wolne miejsce na karcie pamięci przyda się na kolejne ujęcia.

Szacunek

Każdego człowieka należy szanować. Także wykonując zdjęcia. Bez względu na to, czy fotografujesz osobę przygotowującą łódź do rejsu lub wędkarza nad jeziorem odległym o 50 km od domu (ja mam takie ulubione jezioro), czy przedstawiciela innej kultury żyjącego nieco dalej – np. 5 tysięcy km stąd, każdy człowiek powinien być traktowany z szacunkiem (przeważnie odpłaca tym samym). Co to oznacza w praktyce? To, że robiąc zdjęcia nie powinieneś być natarczywy i przeszkadzać (ba - często wypada spytać o zgodę, czy w ogóle możesz kogoś fotografować i na jakich warunkach), że powinieneś odnosić się do człowieka, jak do człowieka, a nie traktować go, jak (egzotyczną) ciekawostkę, że respektujesz ograniczenia (np. w niektórych krajach wolno fotografować mężczyzn, ale kobiet już nie, że nie wolno przekraczać ustalonych granic w danym miejscu, np. domu, czy świątyni).

[ext_img=s]564[/ext_img]

fot.: Steve Evans

Szacunek dla człowieka oznacza też szacunek dla jego kultury, religii, obyczajów – nawet, jeśli czegoś nie rozumiesz lub z czymś się nie zgadzasz – pamiętaj, że robiąc zdjęcie fotografujesz człowieka, a nie uwieczniasz czyjeś dziwactwa. W praktyce twoje podejście jest widoczne i czytelne, a fotografowany bez problemu wyczuje, czy podchodzisz do niego z szacunkiem i zdrową ciekawością, czy widzisz w nim „małpę” i „cudaka”. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że reakcja na obie sytuacje będzie całkowicie różna. W pierwszym przypadku masz szansę na dobre zdjęcie, w drugim też – tyle, że – po czyjejś ostrej reakcji - na rentgenowskie… Szacunek (połączony z ciekawością) nakazuje też, by choć chwilę porozmawiać z fotografowanym, warto powiedzieć mu coś sympatycznego, okazać życzliwość i dowiedzieć się czegoś o nim, jego pracy, czy kulturze, w której żyje. Wtedy też lepiej zrozumiesz drugiego człowieka, zyskasz jego przychylność, a i o dobre zdjęcie będzie jeszcze łatwiej, często za sprawą nowego przyjaciela, który – co niewykluczone - „wejdzie” w tę fotograficzną zabawę jako twój model. Czasem może jednak chcieć zapłaty.

Zasady związane bezpośrednio z fotografią

Najlepszy aparat – twój aparat

Spór o to, jaki aparat jest najlepszy trwa od zawsze. Aż dziw bierze, że zwolennicy Canona i Nikona, a także innych marek, nie organizują jeszcze – tak jak kibole - „ustawek”, w trakcie których by stwierdzano, który aparat jest najlepszy. Sam mam co prawda swój ulubiony, ale nie powiem, jaki, bo to byłaby kryptoreklama. Powiem za to co innego. Pewien fotograf (szkoda, że to nie ja wpadłem na tę genialną myśl) odpowiedział na to pytanie tak: najlepszy aparat to ten, który masz w ręce! Bo tylko nim w danej chwili możesz zrobić zdjęcie. I na tym w zasadzie można by zakończyć rozważania o sprzęcie. Ale pewnie chcesz dowiedzieć się więcej. Ok. Moje rady nie będą miały konwencji typu „kup taki aparat i żaden inny, a do tego jeszcze kilka obiektywów, lampę błyskową plus inne bajery i fotografuj stragan pod domem, bo na daleką podróż już nie starczy ci kasy”. Podpowiem wam, jak w prosty sposób zrobić fajne zdjęcia i uniknąć typowych błędów.

Sprzęt – obsługa

Aparaty fotograficzne mają jeden cel – zarejestrować kadr. Ale różnią się pod względem zaawansowania technologii, liczby dostępnych funkcji, zastosowanej optyki. Mając aparat, warto przeczytać jego instrukcję obsługi. Moje obserwacje wskazują, że mało kto to robi, a szkoda, bo wtedy masz szansę poznać lepiej aparat, który ma ci przecież służyć. W dobrych instrukcjach jest też trochę praktycznych informacji na temat fotografii (kompozycja, sposób pomiaru światła, balans bieli). Przed urlopem instrukcja obsługi aparatu to lektura lepsza, niż książka laureata Literackiej Nagrody Nobla!

Jakie są aparaty i co można z nich „wycisnąć”? Najprostsze kompakty dają fotografowi niewielkie pole do popisu twórczego – ich obsługa polega przede wszystkim na wyborze określonego programu tematycznego (np. ludzie, krajobraz), wyborze kadru (to robimy już sami i tu się starajmy!) i naciśnięciu spustu migawki. W ten sposób powstaje zdjęcie, które może być całkiem ok.

Bardziej skomplikowane modele (zaawansowane kompakty, tzw. hybrydy i lustrzanki) mają znacznie większe możliwości twórcze i techniczne, niekiedy wręcz profesjonalne. Możliwości dobrego aparatu warto poznawać i wykorzystywać – jeśli nie od razu, to stopniowo. Oznacza to rozwój samego fotografa.


Zaawansowane aparaty, oprócz programów tematycznych, które ustawiają parametry zdjęcia automatycznie (w zależności od tematu zdjęcia), mają tzw. programy kreatywne, m.in.:

Kompozycja

Kompozycja zdjęć, także tych, na których są ludzie, jest ważna. Przeczytaj wcześniejsze artykuły na tematy pasji fotografowania, bo warto. Ale i w tym tekście znajdziesz kilka przydatnych rad.

Pierwsza (tylko ją przypominam) mówi, żeby ważne elementy zdjęcia ustawiać w tzw. „mocnych punktach” kadru. Ustala się je następująco: w wyobraźni dzielisz kadr na trzy równe pasy poziome i pionowe. Linie podziału (w sumie cztery) przecinają się w czterech miejscach i to one tworzą właśnie owe „mocne punkty”. Producenci kompaktów i lustrzanek umieszczają je zresztą często na ekranach aparatów jako dodatkowe pomocne narzędzie kompozycji (szukaj w menu opcji „linie siatki” lub podobnego wyrażenia).

Jak zastosować „mocne punkty” w fotografowaniu ludzi? To w sumie proste – ważny element zdjęcia ma się po prostu znaleźć w którymś z tych punktów – np. twarz (oko) fotografowanej kobiety niech znajdzie się w którymś z górnych punktów, wtedy zmieści się cała twarz. Jedna uwaga: jeśli twój aparat ustawia ostrość na środku kadru – nie ma problemu, by ostrą twarz „przenieść” w lewą lub prawą stronę kadru, w jeden z mocnych punktów. Służy temu funkcja blokady ostrości, a ma ją każdy aparat. To też prosta sprawa. Każdą migawkę naciska się w dwóch poziomach. Lekkie naciśnięcie powoduje ustawienie ostrości, potem dopiero naciskasz ją do końca i robisz zdjęcie. Kiedy ostrość jest już ustawiona, ale zanim zrobisz zdjęcie, możesz swobodnie przekomponować obraz, umieszczając w tym przypadku twarz modelki ze środka kadru w mocny punkt. Efekt tej operacji jest bardzo dobry: twarz jest ostra, a i kompozycja na tym zyskuje.

Inna zasada kompozycji mówi, by oczy modela umieszczać mniej więcej w 1/3 wysokości kadru licząc od góry. Tu się też przyda operowanie blokadą ostrości, bo na początku oczy będą na środku kadru. Kolejna zasada podpowiada, by zdjęcia komponować zarówno w poziomie, jak i pionie. To w sumie prosta zasada, ale kiedy popatrzymy na fotografujących – często widać, że trzymają oni zawsze aparat „jak go fabryka zrobiła”, czyli generalnie w poziomie. I tak sobie z nim bezmyślnie chodzą i mechanicznie pstrykają, niczym zoombie, jak to określił mój dowcipny kolega. A wiele motywów aż się prosi o format pionowy – np. cała osoba, osoba od pasa w górę i wiele innych naturalnie pionowych, „smukłych” scen (np. nogi pięknej plażowiczki).

Kolejna zasada mówi: komponuj mocne, ciasne kadry. Ciasny kadr to taki, na którym postać lub jej część (twarz, ręce, fragment ubioru, rekwizyt) wypełniają większość zdjęcia. Te kadry są wyraziste, mięsiste, pokazują szczegół, emocje, wykorzystują przestrzeń zdjęcia. Dobrze się je ogląda.

Kolejna zasada mówi, by bardzo uważnie patrzeć, jakie jest tło zdjęcia. Często się zdarza, że zauroczony modelką lub handlarzem owoców w orientalnym kraju wykonujesz zdjęcie, a potem okazuje się, że z głowy postaci wystaje latarnia, drzewo, szyld, czy jakieś inne obce ciało. Dlaczego tak się stało? Zauroczony fotografowaną osobą, zapomniałeś po prostu o tym, by skontrolować dalsze plany zdjęcia i jego całościową kompozycję pod względem różnych szpecących elementów, „przeszkadzajek”. Ćwicz nawyk całościowego oglądu sceny. Robiąc zdjęcia, zmieniaj pozycję, z której fotografujesz i pozycję aparatu. Czasem wystarczy przejść kilka kroków i – w razie potrzeby - nieco przekrzywić kadr (czyli aparat), by uzyskać ciekawe, dynamiczne i oryginalne ujęcie.

[ext_img=s]565[/ext_img]

Fot.: Maxime Guilbot

I ostatnia zasada kompozycyjna: im mniej, tym więcej. Chodzi o to, by unikać na zdjęciu chaosu, nadmiaru elementów, przytłoczenia wizualnego. Wyrazistość i synteza ponad chaos i nieuporządkowaną wielość – tak to należy rozumieć.


Tematy zdjęć

Na zdjęciach ludzi są … ludzie. Ale co to znaczy? Bo kim jest człowiek? Istotą myślącą, czującą, duchową, zakorzenioną w kulturze, religii, miejscu, mającą przyjaciół, pracę, zmartwienia, radości, dzieci, siwe włosy, łysinę, tatuaże, ubiór, zwyczaje, rytuały, tabu itp. Taki jest człowiek – złożony, wielowymiarowy, skomplikowany. To dobrze, bo z punktu widzenia fotografii oznacza to barwność, atrakcyjność wizualną, tak różnorodne możliwości tematyczne, że trudno je nawet ogarnąć. I przede wszystkim to, że fotografia jest fascynująca, bo sam człowiek jest fascynujący. Dlatego trudno zrobić kompletny spis tematów z kategorii „fotografia człowieka”. Ale pamiętaj o jednym: fotografując ludzi staraj się ukazać całą tę głębię człowieka – ukazując jego emocje, strój (strój to kultura, tożsamość, wyznanie, styl życia), zaplecze kulturowe i społeczne oraz otoczenie.

Bardzo ciekawe zdjęcia ludzi uzyskuje się wykonując tzw. portret środowiskowy. Na takim zdjęciu, oprócz głównego bohatera, ukazany jest jakiś element, czy szerszy kontekst funkcjonowania modela. Przykłady: zdjęcie sklepikarza w jego sklepie (obok półki z towarem), zdjęcie artysty - rękodzielnika w jego warsztacie (silne, sprawne dłonie, narzędzia i bystre oczy), zdjęcie artysty na scenie (w trakcie solo na gitarze, wiwatująca publiczność), naukowca przy mikroskopie (pasja odkrywcy praw natury), nauczyciela (w tle dzieci, pomoce dydaktyczne), czy mnicha (w jego świętym miejscu - kontemplacja, droga do Boga, wyciszenie, współbracia). To tylko wybrane przykłady. Obserwując otoczenie swoich modeli – sam stwarzasz świadome, pełniejsze portrety środowiskowe. Świetne wychodzą też zdjęcia nieupozowane, tworzone wtedy, kiedy ludzie nie wiedzą, że są fotografowani. Zachowują się wtedy bardzo naturalnie, a to wielki walor zdjęcia. Swoboda pięknie prezentuje się na zdjęciu.

Światło

Na zakończenie parę słów o świetle w fotografii. Choć jest to podstawowa kwestia i tylko na ten jeden temat pisze się grube podręczniki – w tym poradniku nie ma sensu zagłębiać się w zawiłości. Bo i tak większość profesjonalnych rad (np. na temat akcesoriów oświetleniowych, sztucznych źródeł oświetlenia, czy najlepszej pory do zdjęć) nie będzie w większości przypadków przydatna, a i wakacje rządzą się swoimi prawami i nie zawsze będziesz mógł być we właściwym miejscu we właściwym czasie. Czy uda ci się obudzić swojego syna i ustawić go pod palmą o wschodzie słońca, by wykonać stylowy portret w „idealnym” świetle? Raczej nie. Warto jednak wiedzieć, że naturalne oświetlenie daje ogromne możliwości i jest zróżnicowane. Staraj się fotografować właśnie w świetle naturalnym (uwaga - pochmurny dzień to rewelacja oświetleniowa, bo światło pada równomiernie i jest miękkie, z kolei światło zachodu słońca ma piękną i ciepłą barwę, fajnie pracuje się też, kiedy promienie słoneczne przechodzące przez drzewa, czy krzaki tworzą piękne światłocienie – obserwuj je).

[ext_img=s]566[/ext_img]

Fot.: Hans Splinter

Wykorzystuj warunki światła zastanego (światło zastane bywa różne, często ma charakter mieszany, ale przecież odzwierciedla charakter i prawdę sceny i choćby dlatego jest OK). Nie zapominaj jednak i o tym, że twój aparat ma lampę błyskową. Przydaje się ona oczywiście wtedy, kiedy mała ilość światła nie pozwala na wykonanie zdjęcia w ogóle lub nieporuszonego zdjęcia z ręki, bo naświetlenie trwałoby zbyt długo. Ale i w słoneczny dzień (czas około południa i po południu), kiedy słońce jest wysoko, a na twarzach fotografowanych osób widać nieładne cienie (pod oczami, nosem) warto czasem sobie pobłyskać. Takie dodatkowe oświetlenie spowoduje, że twarz będzie równomiernie oświetlona. I nie przejmuj się, że większość ludzi będzie się dziwić temu, że w słoneczny dzień używasz lampy błyskowej. W końcu jesteś lub chcesz być bardziej świadomym fotografem, niż ci ze „średniej krajowej” i pniesz się wciąż w górę… A to w fotografii oznacza, że czasem trzeba wyglądać i zachowywać się dziwnie. O tym też pamiętaj. Szczególnie wstając o jakiejś dziko porannej porze w środku urlopu, by stanąć na plaży i poczekać na swój idealny wschód słońca.

Jerzy Liniewicz

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1342815577" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(59) "https://facetpo40.pl/nowe-hobby/temat-i-kompozycja-zdjecia/" ["link_info"]=> string(29) "Więcej o kompozycji zdjęcia" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(84) "kompozycja zdjęcia, fotografowanie, jak fotografować, portret, jak zrobić portret" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_602" ["visits_counter"]=> string(5) "10453" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [22]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "424" ["slug"]=> string(22) "szpiedzy-nie-spotterzy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(25) "Szpiedzy? Nie, spotterzy." ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(229) "Jest jak myśliwy. Wstaje o dziwnych porach, ładuje swój specjalistyczny sprzęt do torby, jedzie wiele kilometrów, po czym ustawia się w starannie wybranym miejscu i, gotowy do strzału, czeka na swoją zdobycz. Na samolot. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5730) "

 Spotting  - hobby polegające na fotografowaniu lub obserwowaniu obiektów związanych z komunikacją. Osoba uprawiająca to hobby nazywana jest spotterem (ang. spotter).

Ze względu na obiekt zainteresowania wyróżnia się:

Tyle mówi niezastąpiona Wikipedia. Tak, ludzie mają na szczęście różne hobby, nierzadko dziwaczne albo ciekawe... inaczej. Widzieliście spottera? Ja tak. Znam jednego, a jego zdjęcia ilustrują ten tekst. Ma na imię Sławek i właśnie on przybliżył mi ten temat. Sławek robi zdjęcia samolotów. Robi ładne zdjęcia, choć pewnie nie tak piękne, jakie można zrobić pociągom metra wjeżdżającym na stację np. Ursynów, albo wyjeżdżającym ze stacji Kabaty :)

[ext_img=s]371[/ext_img]

Miłość do samolotów przybiera różne formy. Jedni sklejają modele, inni latają zawodowo lub prywatnym samolotem czy szybowcem. Jeszcze inni, nie mogąc latać, urządzają w starym samolocie restaurację albo „dekorują” starym MIG-iem swoją stację benzynową. Spotterzy potrafią poświęcić wiele godzin, aby zrobić fajne zdjęcie samolotu czy to na lotnisku czy wysoko w przestworzach. Tropią na specjalnych stronach www nietypowe samoloty, ich trasy, miejsca postoju czy międzylądowania. Potem wrzucają to do Internetu… i mamy gotową aferę, jak z tajnymi więzieniami CIA. Tak, to sprawka między innymi spotterów, którzy wyśledzili nietypowe samoloty w nietypowych dla nich miejscach i cała wielka tajemnica przestała być tajemnicą, mimo oficjalnych zaprzeczeń władz.

[ext_img=s]372[/ext_img]

A kim są spotterzy? To pasjonaci w różnym wieku, o różnych zawodach i, jak w każdym tego typu środowisku, znają się głównie po pseudonimach. Porozumiewają się głównie przez internetowe fora. Nawzajem informują się o nietypowych samolotach aktualnie lecących nad danym obszarem lub planujących międzylądowanie w danej okolicy. No i mają oczywiście własny język, niezrozumiały dla innych. Jak na przykład nazwy samolotów albo ich rodzajów: PKS-y to samoloty komunikacyjne, Arbuz to inaczej AIRBUS, Benek to BOENING, a ATR nazywany jest Babą Jagą.

[ext_img=s]373[/ext_img]

Po czym poznać spottera? Po drabince. No i aparacie ze stosownym obiektywem. O co chodzi z tą drabinką? No, jak to? Trzeba na czymś stać, żeby robić zdjęcia, a ogrodzenia lotnisk są wysokie. Łatwiej jest na lotniskach, gdzie są tarasy widokowe.


A co to znaczy stosowny obiektyw? To znaczy sporo kasy i ogniskową 300-500 mm przy fotografowaniu samolotów na lotnisku. Natomiast przy fotografowaniu samolotów na wysokościach przelotowych, czyli do około 12 000 metrów, obiektywy mają ogniskową ok. 1200 do ponad 2000 mm i, jak twierdzi Sławek, można takim sprzętem zrobić zdjęcie krążącej po orbicie stacji kosmicznej, albo takie, że policzyć można nity na kadłubie samolotu.

[ext_img=s]374[/ext_img]

Sławek używa Nikona D300S z obiektywem Sigma 50-500 plus telekonwerter x2. Trzeba przyznać, że, oprócz niewątpliwej wartości jako zdobyczy spotterskiej, niektóre zdjęcia mają wysoką wartość artystyczną i mogłyby być pokazywane na wystawach fotograficznych.

[ext_img=s]376[/ext_img]

Prawdziwymi świętami dla spotterów są wystawy lotnicze, na których jest sporo unikalnego sprzętu w jednym miejscu, pokazy lotnicze i wielkie wydarzenia polityczne, na których pojawia się AIR FORCE ONE, czyli samolot amerykańskiego prezydenta i maszyny rządowe z innych państw. Aby wziąć udział w takich wydarzeniach, spotterzy potrafią przebyć tysiące kilometrów. Do rarytasów należy też samolot AN 225 Mrija (Marzenie), czyli największy samolot transportowy świata wykonany w jednym egzemplarzu. Zrobić mu zdjęcie w locie, to jest COŚ!

[ext_img=s]375[/ext_img]

Są kraje, gdzie spotterzy traktowani są jak „niegroźni dziwacy”, a nawet ludzie pomocni, ponieważ często informują ochronę lotnisk o zwierzętach na terenie lotniska czy podejrzanych osobach kręcących się w pobliżu. W USA i niektórych innych krajach spotterzy mają problemy. Traktuje się ich jak intruzów czy prawie terrorystów. Legitymuje i utrudnia robienie zdjęć. Polska na szczęście jest w tej pierwszej grupie. Jeśli więc poczułeś w sobie żyłkę spottera i chciałbyś zacząć uprawiać to wyjątkowe, pełne wrażeń i emocji hobby, polecam ci te strony:

www.forum.spotter.pl
lotnictwo.net.pl

Marek Jaźwiecki

Fot: slavec

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1333470086" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(59) "https://facetpo40.pl/nowe-hobby/temat-i-kompozycja-zdjecia/" ["link_info"]=> string(27) "Fotografowanie jest łatwe!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(8) "Spotting" ["seo_description"]=> string(231) "Jest jak myśliwy. Wstaje o dziwnych porach, ładuje swój specjalistyczny sprzęt do torby, jedzie wiele kilometrów, po czym ustawia się w starannie wybranym miejscu i, gotowy do strzału... czeka na swoją zdobycz. Na samolot. " ["seo_keywords"]=> string(91) "spotter, spotting, podglądanie samolotów, śledzenie samolotów, fotografowanie samlotów" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_424" ["visits_counter"]=> string(5) "25934" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1333519200" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [23]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "381" ["slug"]=> string(18) "fotografia-w-zimie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(18) "Fotografia w zimie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(303) "Gdy jest zimno, a wręcz mroźno, nie jest łatwo fotografować, jednak żal nie wykorzystać pięknych zimowych widoków o tej porze roku. Ale nie trzeba się obawiać robienia zdjęć w niskich temperaturach. Warto tylko pamiętać o zasadach, które uchronią aparat przed awarią czy zniszczeniem. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(6557) "

Większość producentów cyfrówek określa precyzyjnie granicę temperatur, w których powinien pracować ich sprzęt. Najczęściej zaczyna się ona od 0 a kończy na +40 stopniach Celsjusza. Usterki powstałe przy użytkowaniu aparatu poza zakresem tych temperatur nie są objęte naprawami gwarancyjnymi.

Niebezpieczne zmiany temperatur

Ograniczenia powstały z powodu naszpikowania współczesnych cyfrówek elektroniką, a ona jest niezwykle czuła na dużą wilgotność powstającą m.in. na skutek nagłych zmian temperatur. W czasie fotografowania w niskich temperaturach najniebezpieczniejszą dla aparatu chwilą nie jest bowiem samo robienie zdjęć na mrozie. Groźne jest nagłe wniesienie go z chłodnego powietrza do ciepłego pomieszczenia i natychmiastowa próba jego uruchomienia. Zasady fizyki są nieubłagane: następuje wtedy błyskawiczna kondensacja, czyli skraplanie się pary wodnej w miejscach, gdzie ciepłe i wilgotne powietrze styka się z zimnymi powierzchniami. Wszyscy noszący okulary doskonale wiedzą, o co chodzi: po wejściu "z dworu" np. do ciepłego wnętrza sklepu natychmiast na szkłach pojawia się warstwa pary wodnej.

[ext_img=s]306[/ext_img]

Podobnie dzieje się ze wszystkimi schłodzonymi na mrozie częściami aparatu. Na zewnątrz jak i w jego wnętrzu (o ile aparat nie jest uszczelniony, a większość popularnych cyfrówek uszczelniona nie jest) nagle pojawia się wilgoć. Jeżeli teraz dodamy do tego trochę prądu, czyli włączymy nasz aparat - jego awaria staje się niemal pewna.

Jeżeli chcemy jej uniknąć trzeba postępować według następujących zasad:

Potrzeba odrobinę cierpliwości - dopiero wtedy kondensacja nie jest groźna dla aparatu, gdy pozwolimy wyschnąć wodzie bez wycierania jej szmatką.

Nie należy nosić aparatu pod kurtką! Ciepło i wilgoć z ludzkiego ciała powodują taki sam efekt, jak wniesienie go do ogrzanego wnętrza, czyli skraplanie pary wodnej na i w sprzęcie. I zimą, i latem najlepszym miejscem do noszenia aparatu jest torba fotograficzna lub plecak. Natomiast warto w kieszeniach pod kurtką nosić akumulatory i to także dodatkowe. Na chłodzie baterie bardzo szybko się wyczerpują i ich żywotność spada wówczas nawet o 30%.

[ext_img=s]307[/ext_img]

W czasie silnych opadów śniegu warto aparat osłonić np. torbą foliową lub specjalną osłoną – taką, którą stosuje się do ochrony sprzętu przed deszczem (do kupienia w sklepach foto). Chodzi o to, aby śnieg nie zamarzł na korpusie aparatu, a potem nie zamienił się w tak groźną dla cyfrówek wodę.


Zimowa jasność

Fotografowanie zimą jest równie przyjemne jak w lecie. Pamiętać tylko należy o tym, że duże połacie śniegu bardzo często "oszukują" światłomierz aparatu. Jest on tak skonstruowany, że stara się doprowadzić widzianą scenę do 18% szarości, czyli wzorca zadanego mu przez producenta. W przypadku jasnego zimowego pejzażu efektem działania tej automatyki jest ponure zdjęcie ze śniegiem w kolorze popiołu. Można temu zaradzić, włączając w cyfrówce program "plaża/scena ze śniegiem" lub ,,wpuszczając” do aparatu więcej światła, niż sugeruje światłomierz. W tym celu przedłużamy czas naświetlania lub otwieramy szerzej przysłonę. W terminologii fotograficznej nazywa się to wprowadzaniem korekcji. Korekcję wprowadza się za pomocą przycisku umieszczonego na korpusie większości aparatów, oznaczonego symbolami -/+ (minus/plus). Po jego przyciśnięciu na wyświetlaczu pojawi się drabinka, na której dla śnieżnej sceny powinniśmy przesunąć strzałkę na wartość + 1,0 do +1,5 EV. Śnieg z pewnością będzie wtedy naprawdę biały, a pejzaż na zdjęciu - atrakcyjny.

[ext_img=s]308[/ext_img]

Aparat w zaspie

Jeżeli aparat wpadnie ci w śnieg lub do kałuży, strumienia itp., po podniesieniu go pod żadnym pozorem nie włączaj, żeby sprawdzić, czy jeszcze działa! Natychmiast trzeba wyjąć z niego baterie, a sam aparat włożyć do torebki foliowej i zawinąć w szalik, czapkę, ręcznik lub chusteczkę. Po wniesieniu do domu także nie wolno aparatu uruchamiać! Otwórz w nim wszystkie klapki i czekaj aż całkowicie wyschnie, z dala od źródeł ciepła. Dla pewności - kilka dni.

Fotograf zimą

Nie bój się zimy, ale jej nie lekceważ! Podczas zimowych plenerów ważny jest odpowiedni ubiór. Szczególnie ważne są ciepłe i nieprzemakalne buty z dobrą podeszwą. Kupując odzież, zwracaj uwagę, czy zamki błyskawiczne są chronione specjalną zakładką – jeżeli są wszyte na przestrzał, bardzo szybko cię przewieje. Czapka i rękawiczki są także bardzo przydatne. Wszystko to ma znaczenie, gdy będziesz stać długo w jednym miejscu, czekając na dobre światło. Zabierz też ze sobą batoniki, czekoladę oraz dobry termos najlepiej z osłodzoną herbatą. Pamiętaj, że tempo marszu po śniegu jest o wiele niższe - trasa, która latem pokonywałeś rzez minuty – zimą może zająć ci godzinę. Pamiętaj o tym szczególnie w górach czy w lesie - szybko nadchodząca ciemność może wydłużyć ci drogę jeszcze bardziej. Nie planuj zatem bardzo długich spacerów – szczególnie w miejscach, których dobrze nie znasz.

Marek Waśkiel
Podróżnik i fotografik, www.waskiel.pl

Fot.: Wojciech Walczuk

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1330198439" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(59) "https://facetpo40.pl/nowe-hobby/temat-i-kompozycja-zdjecia/" ["link_info"]=> string(27) "Temat i kompozycja zdjęcia" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(18) "Fotografia w zimie" ["seo_description"]=> string(159) "Jak uchronić aparat przed uszkodzeniem z powodu mrozu? Jak dobrze sfotografować śnieg? O tym i o innych tajnikach zimowego fotografowania przeczytasz tutaj." ["seo_keywords"]=> string(46) "fotografia, hobby faceta, fotografowanie zimą" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_381" ["visits_counter"]=> string(5) "11120" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1330498800" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [24]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "345" ["slug"]=> string(26) "temat-i-kompozycja-zdjecia" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(27) "Temat i kompozycja zdjęcia" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(371) "Wiesz już jak ustawić swój aparat, gdzie i co naciskać, żeby zrobić poprawne zdjęcie. Wiesz, bo przeczytałeś instrukcję obsługi. Teraz należy zastanowić się nad tym, co zrobić, aby zdjęcie było nie tylko dobre pod względem technicznym, ale aby stało się także ciekawe. Co to znaczy ciekawe zdjęcie? Odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(11147) "

Możesz uznać, że zdjęcia są ciekawe, jeżeli podobają się w niewymuszony sposób kilku osobom (poza tobą samym i twoją często bezkrytyczną bądź sterroryzowaną rodziną), to w tych zdjęciach jest „coś ". Możliwe, że potrafiłeś coś zdjęciem opowiedzieć lub oddałeś obrazem nastrój chwili. Pokazywanie zdjęć innym osobom i pokorne wysłuchiwanie ich opinii to dobry sposób, by następne zdjęcia były jeszcze lepsze. W czasie rozmowy można się też przekonać, czy udało się nam przekazać jakąś opowieść w odpowiedni sposób i czy została ona zrozumiana.

Jaki zatem jest sposób na odszukanie ciekawego tematu? Przede wszystkim należy patrzeć, obserwować i przyglądać się wszystkiemu, co nas otacza. Jeżeli zauważyłeś ciekawy motyw – zastanów się, cóż szczególnego cię w owym obrazie poruszyło? Pamiętaj, że w czasie fotografowania najczęściej tylko jakiś drobny fragment w widzianym obrazie jest istotny, to on nas pobudza i intryguje. Kluczem do sukcesu staje się więc zauważanie tych najważniejszych elementów, a potem skupienie na nich swojego działania.

Ćwiczenie czyni mistrza

W czasie robienia fotografii często jesteś w stanie szczególnych emocji, które w żaden sposób nie dają się potem odczytać ze zdjęcia, a jednak w olbrzymi sposób wpływają na fakt jego powstania. Jak przenieść te emocje na zdjęcie? Wydaje się często, że jest to niemożliwe, ponieważ zdjęcie będzie obrazem dwuwymiarowym pozbawionym przestrzeni, zapachu i pędu wiatru lub obecności twoich przyjaciół, dzięki którym sytuacji towarzyszyła wspaniała atmosfera. Jednak to, co na początku wydaje się trudne, z czasem staje się proste – potrzeba tylko ćwiczeń. To one sprawiają, że zdobywasz pewne umiejętności i wyrabiasz nawyki. Oczywiście - istnieją przypadki, gdy zrobisz jedno wspaniałe zdjęcie, ale sztuką jest osiągnięcie… powtarzalności, czyli takiego poziomu, kiedy wszystkie zdjęcia będą poprawne, a kilka spośród nich uznasz za naprawdę bardzo dobre. Powtarzalność osiąga się wyłącznie dzięki wiedzy i doświadczeniu… a talent z pewnością pomaga w szybkości osiągania dobrego poziomu.

Przy robieniu zdjęcia pomaga myślenie słowami opisującymi fotografowane miejsce lub zdarzenie. To one “dookreślą” ci najbardziej istotne cechy obrazu i pozwolą skupić się na wiodącym temacie. Patrz przez wizjer aparatu i oceniaj obraz. W fotografii krajobrazowej dobrym rozwiązaniem jest umieszczanie aparatu na statywie: zdjęciu (na ekranie) można się przyjrzeć i ze spokojem je ocenić.

[ext_img=s]252[/ext_img]

Bez pośpiechu

Ucz się cierpliwości. Wprawdzie świat pędzi, ale by uzyskać dobre zdjęcie - trzeba poczekać. Czasem kilka sekund, czasem dłużej. Jasne - kiedy jesteś na wycieczce i masz 5 minut na uwiecznienie np. rzymskiego Koloseum, trudno o czasowy komfort. W takich sytuacjach musisz szczególnie się skupić, by potem nie żałować zmarnowanej okazji. Dlatego tak ważne są prawidłowe nawyki. Nawet w pośpiechu zrobisz, co trzeba, by uzyskać lepsze ujęcie. Może się okazać, że potrzebnych jest zaledwie kilka kroków, aby uzyskać ciekawszą perspektywę. Pośpiech jest bardzo złym doradcą - zazwyczaj zdjęcia pstrykane "na szybko" są nic nie warte.

Często oglądając dobre fotografie myślisz: “Ten to miał szczęście! Był w dobrym miejscu o odpowiednim czasie”. Wielokrotnie się mylisz, bo nie jest to wcale efekt zbiegu okoliczności. Najczęściej są to zdjęcia wymyślane, wyczekane i “wychodzone”. Nigdy nie wiesz, ile razy fotograf był w jakimś miejscu, ile czekał na odpowiednią pogodę, a nawet porę roku, by uzyskać zamierzony efekt. Nie wściekaj się więc na siebie, że twój pejzaż nie jest taki, jak w kalendarzu wydawnictwa podróżniczego. Spokojnie i pewnie wykorzystuj swoją wiedzę i doświadczenie - wkrótce przestaniesz mieć kompleksy.

[ext_img=s]253[/ext_img]


Fotografia zaangażowana

Zakładam, że chcesz robić zdjęcia lepsze niż pamiątki typu "u cioci na imieninach". Fotografia krajobrazowa jest połączona z przywilejem przebywania na świeżym powietrzu i poznawaniem nowych miejsc. Błędne jest jednak myślenie, że żywiołowe pojawienie się w jakimś punkcie zaowocuje serią wspaniałych zdjęć.

Dobre efekty osiąga się, poznając wcześniej “teoretycznie” okolicę, w którą się wybierasz. Znajdź (choćby w internecie) przewodnik, obejrzyj album i mapy celu swojej wyprawy. Przydadzą ci się znajomość topografii i sztuka czytania map oraz planów miast. Pozwolą one na bezpieczne poruszanie się w terenie oraz na wybór ciekawego fotograficznie celu np. punktu widokowego, z którego prawdopodobnie będzie widać wspaniały wschód/zachód słońca. W fotograficznych poszukiwaniach tematu nic nie zastąpi wizji lokalnej, ale trudno jest się “błąkać” po olbrzymich nieraz obszarach, szukając czegoś ciekawego. Warto o atrakcyjne miejsca pytać znajomych znających miejsce, do którego jedziesz lub - już podczas wycieczki - rozmawiać z "tubylcami", którzy z pewnością wiedzą, co fajnego znajdziesz w okolicy. No i sprawdź prognozę pogody: podpowie ona, czy fotograficzne plany mają szansę być zrealizowane. Nie oznacza to jednak, że należy fotografować wyłącznie w czasie tzw. dobrej pogody, czyli gdy jest słonecznie i bezchmurnie. Aura może być elementem nadającym fotografii niezwykłości - pędzące fronty atmosferyczne przeganiające chmury lub mgła snująca się po łąkach czy górach nadają zdjęciom niepowtarzalnego klimatu.

Jak komponować obraz

Masz już temat zdjęcia, teraz przed tobą najważniejsze. Kompozycja kadru. Malarze mają fajnie: mogą dowolnie planować obraz, a ty musisz "wyciąć" z rzeczywistości ograniczony wielkością kadru fragment. Wykorzystaj znane od dawna metody takiego rozplanowania kadru, by jego najważniejsze elementy znalazły się w istotnych dla odbiorcy miejscach. Czyli pora na kilka uwag o kompozycji.

Najprostszym, ale dającym dobre efekty sposobem kompozycji jest tzw. zasada trójpodziału. Nakazuje ona podział kadru na trzy równe pasy poziome i pionowe za pomocą dwóch poziomych i dwóch pionowych prostych linii, a następnie umieszczenie motywu kluczowego w jednym z punktów przecięcia się owych linii, tzw. mocnych punktach obrazu. 

[ext_img=s]255[/ext_img]

Ta sprawdzona zasada pozwala na wyeksponowanie głównego motywu oraz skupia na nim wzrok odbiorcy. Generalnie unika się tzw. kompozycji centralnej, w której główny motyw zdjęcia jest w centrum kadru. Inne zasady wyznaczania mocnych punktów obrazu przedstawiają poniższe rysunki:

[ext_img=s]256[/ext_img]

[ext_img=s]257[/ext_img]

Ważną cechą dobrej kompozycji zdjęcia krajobrazowego jest wybór tzw. linii wiodących, to znaczy takich elementów pejzażu, które w sposób naturalny poprowadzą wzrok odbiorcy do głównego motywu. Mogą nimi być np. linie pagórków, rzeka, droga. Powtarzające się w naturze rytmy są ciekawym tematem fotografii krajobrazowej. Mogą to być bruzdy na polu lub grzbiety pagórków. Dobre efekty daje poszukiwanie i fotografowanie miejsc, w których owe rytmy się “łamią”. Odszukane a następnie wyeksponowane w tzw. mocnym punkcie dają z reguły ciekawe efekty.


Główny motyw zdjęcia powinien być na tyle widoczny, aby osoby oglądające nie miały problemów z jego odszukaniem. Jeżeli możesz, staraj się być jak najbliżej motywu, który fotografujesz. Podejdź do niego lub zastosuj inny obiektyw, odrzuć z obrazu te elementy, które mogą rozpraszać uwagę odbiorcy. Zdecydowanie lepiej jest mieć na fotografii jeden zasadniczy motyw niż kilka konkurujących ze sobą tematów.

Istotnym problemem w fotografii krajobrazowej u osób początkujących jest brak motywu na pierwszym planie. Takie fotografie są płaskie i puste. Dzięki właściwemu doborowi elementów na poszczególnych planach i za pomocą głębi ostrości możemy nadać fotografii złudzenie trzeciego wymiaru. Zdjęcie staje się przestrzenne i bardziej atrakcyjne dla odbiorcy. Niestety - kompaktowe aparaty cyfrowe narzucają zastosowanie niezwykle dużej głębi ostrości, co powoduje, że z reguły wszystkie plany zdjęcia są ostre i staje się ono “płaskie”. Próbą obejścia tego problemu jest fotografowanie z ustawieniem programu portretowego (lub z priorytetem przesłony o małej wartości np. 2,8), który wprawdzie i tak daje sporą głębię ostrości, ale może ona być do zaakceptowania na zdjęciu krajobrazowym. Ciekawym rozwiązaniem wprowadzającym plany na zdjęciu są różnego rodzaju naturalne obramowania, np. gałęzie drzew lub układ chmur. Zastosowana w czasie ich fotografowania głębia ostrości może spowodować, że są one ostre lub rozmazane, co nada zdjęciu dodatkowej przestrzeni. Mogą być one także inaczej oświetlone, a to uczyni zdjęcie jeszcze bardziej atrakcyjnym. Pamiętaj także o możliwościach, które daje umieszczenie na zdjęciu obiektów dających porównanie ich skali. Wystarczy wprowadzić do kadru np. dom na pustkowiu, łódkę na rzece lub postać człowieka na skale, aby podkreślić rozmiary pejzażu, który fotografujemy. Zawsze powinien to być jednak element na tyle znany i rozpoznawalny, aby widz nie miał kłopotów z jego interpretacją i znalezieniem punktu odniesienia.

[ext_img=s]254[/ext_img]

Zrobienie dobrego zdjęcia wymaga wielu prób i często kilu porażek. Warto za każdym razem zrobić kilka ujęć z różnymi planami i z różnymi wariantami oświetlenia. Nie należy ufać jednej klatce. Należy poszukiwać różnych ujęć, czasem warto przyklęknąć lub położyć się na ziemi, by znaleźć ciekawszy kadr i punkt widzenia (perspektywę). Bez wędrówek, poszukiwań i prób przy robieniu wielu zdjęć szanse na ciekawe, niebanalne zdjęcia są bardzo małe.

Marek Waśkiel
Podróżnik i fotografik, www.waskiel.pl
redaktor naczelny portalu o fotografowaniu i podróżach FotoGeA.com

Fot.: Wojciech Walczuk

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1328905109" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(53) "https://facetpo40.pl/nowe-hobby/twoj-pierwszy-aparat/" ["link_info"]=> string(20) "Jaki wybrać aparat?" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(24) "fotografia, hobby faceta" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_345" ["visits_counter"]=> string(5) "14830" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1329030000" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } [25]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "294" ["slug"]=> string(20) "twoj-pierwszy-aparat" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(21) "Twój pierwszy aparat" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(364) "Aparat jest nieodłącznym towarzyszem podróży. Rejestrujemy nim ważne dla nas chwile, ciekawe miejsca, krajobrazy, napotkanych ludzi. Jednak jak to się dzieje, że potem oglądane zdjęcia wyglądają inaczej: już tak nie porywają i nie wywołują emocji. Najłatwiej wszystko zrzucić na aparat – bo nasz nie jest modelem robiącym „ładne zdjęcia”." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(8790) "

Czym fotografować, jaki aparat wybrać - to pierwszy poważny problem przyszłego mistrza obiektywu. A odpowiedzi na te pytania nie są jednoznaczne, ponieważ aparat… nie ma tak istotnego znaczenia jak by się mogło wydawać. To nie on wbrew powszechnemu przekonaniu „robi zdjęcia”. Bez względu, czy fotografujemy idiotkamerą, czy kosztowną lustrzanką – zawsze najważniejsze jest, kto i kiedy naciska jego spust. Wybór aparatu zależy od naszego budżetu, tego, co wiemy na temat fotografowania oraz tego, co chcemy osiągnąć i co będziemy fotografować.

Na początek

Warto wybrać aparat, który… nam się podoba i który, nie osłabi w nas radości fotografowania! Bez niej fotografowanie staje się katorżniczym zajęciem nieprzynoszącym ani satysfakcji, ani dobrych zdjęć. Bardzo często widzę osoby, które przygniecione ciężarem zawiłości sprzętowych porzucają fotografowanie. Jeżeli więc nie masz ochoty (na razie) na zgłębiane tajników powstawania zdjęć i nie chcesz samodzielnie ustawiać parametrów, najlepszym wyborem będzie prosty aparat posiadający wiele zautomatyzowanych funkcji. Czyli może to być tzw. tradycyjny kompakt lub coś z nowej linii aparatów tzw. bezlusterkowców. Bezlusterkowiec to aparat z matrycą lustrzanki lecz bez lustra, a więc bez pryzmatu i wizjera. Może być dzięki temu dużo mniejszy. Zatem otrzymujemy aparat trochę większy niż kompakt, ale z możliwością uzyskiwania zdjęć o jakości zbliżonej do znacznie większej amatorskiej lustrzanki. Aparatami tego typu są np. Sony NEX5, Samsung NX 10, OLYPUS E-P2, Panasonic GF1. Istotną cechą bezlusterkwoców jest możliwość stosowania wymiennej optyki produkowanej specjalnie dla tych modeli. Jednak jeżeli poszukujemy łatwego w obsłudze sprzętu, to warto pamiętać, że po przestawieniu w tzw. tryb zielonej automatyki wiele popularnych lustrzanek stanie się także prostym, automatycznym aparatem – taką bardziej "wypasioną idiotkamerą”.

Co to jest kompakt?

To najczęściej aparat cyfrowy o niewielkich rozmiarach i prostej obsłudze. Ma na stałe wbudowany obiektyw – często o dużym zakresie ogniskowych ze stabilizacją obrazu. Dla ułatwienia obsługi wyposaża się kompakty w duży zakres programów tematycznych (np.: portret, plaża, krajobraz itp). Niewielkich rozmiarów matryca takiego aparatu ma rozdzielczość wystarczającą do wykonania odbitki 20 na 30 cm. Z reguły kompakty mają możliwość nagrywania filmów nawet z dźwiękiem stereo.

Rodzina współczesnych aparatów kompaktowych jest bardzo liczna. Wybierając markowy kompakt, kupujemy dobry system pomiaru światła, dobre standardowe obiektywy z przydatnym zoomem i autofokusem oraz dobrej jakości lampę błyskową z przydatnymi funkcjami np. redukcja czerwonych oczu. Taki aparat jest dostosowany do podstawowych zadań, jakimi będą: fotografowanie „rodziny i przyjaciół na tle” oraz „zapierających dech w piersiach widoków”. Bardziej rozbudowane wersje posiadają szereg dodatkowych rozwiązań, aż po możliwość pełnych ustawień manualnych (czyli ręcznego doboru parametrów wykonywanego zdjęcia). Aparat kompaktowy jest mały, lekki i z reguły prosty w obsłudze. Warto zacząć od używania takiego aparatu. W miarę uzyskiwania wiedzy i praktycznych umiejętności możemy zmienić model aparatu na bardziej dla nas odpowiedni.

 

[ext_img=s]194[/ext_img]

Niedawno wprowadzone na rynek aparaty SONY NEX 5 są jednymi z członków nowej grupy
aparatów tzw. bezlusterkowców.

Nigdy nie zapominajmy o przeczytaniu instrukcji aparatu - to czynność podstawowa dla każdego początkującego fotografa. Często zawiera ona nie tylko podstawową wiedzę o „klawiszologii”, ale też informują o podstawach fotografii i optymalnym wykorzystaniu aparatu. Co ważne - może okazać się, że nasz aparat ma wiele funkcji, których na razie nie będziemy wykorzystywać, ale w przyszłości mogą się przydać, więc warto o nich wiedzieć.


Czym powinien charakteryzować się aparat

Po pierwsze - niezawodnością. To jedno z podstawowych kryteriów wyboru. Odwiedziłem kilka punktów sprzedaży i zapytałem, jakie marki najczęściej trafiają do serwisu. Okazało się, że najczęściej wraca sprzęt typu "no name" - często i szybko ulega różnym awariom tak mechanicznym jak i elektronicznym. Wiele osób decyduje się na ich kupno, ponieważ są tańsze, ale to pozorna oszczędność: taki zakup podnosi poziom ryzyka awarii, zwiększa koszt ich napraw, o utracie najwspanialszych ujęć nie wspominając.

Natomiast można polecić wszystko ze stajni: Canon, Nikon, Olympus, Pentax, Sony i Samsung. Jakość wykonania jest podobna, a ich powroty do serwisu są najczęściej skutkami uszkodzeń mechanicznych powstałych w czasie eksploatacji: upadek, zalanie, zapiaszczenie czy… urwanie klapki od baterii.

Dobrym sposobem uniknięcia kłopotów z jakością jest kupno modelu "przedostatniego", a nie „topowego” hitu sezonu. Starsze modele są już przetestowane i "poprawione", nowe - często z powodów marketingowych - wypuszczane są z istotnymi wadami. Linie starszych aparatów są tańsze, a wybór w podobnych modelach jest ogromny. Co ciekawe, wiele starszych rozwiązań jest znacznie lepszych niż prototypowe nowinki.

Aparat powinien być właściwie dopasowany do naszych potrzeb i możliwości finansowych. Jeżeli będziemy robić zdjęcia rodzinie i znajomym na wycieczce, uwieczniać krajobraz, a potem wysyłać nasze prace Internetem lub robić odbitki o wielkości 10 na 15 cm - wybierzmy kompakt z zoomem optycznym 35-120 mm lub lepiej poszukajmy 24–105, czy 24-150 mm o rozdzielczości 5–7 mln pixeli i podobnym jak wyżej zoomem optycznym.

Te 24 mm oznacza krótszą ogniskową obiektywu i umożliwia np. fotografowanie w pomieszczeniach. Druga, np. 105 mm to długa ogniskowa potocznie utożsamiana z możliwością "przybliżania" odległych przedmiotów. Raczej należy unikać tzw. superzoomów. np. 35-300 mm. Takie obiektywy nie dają obrazu dobrej jakości. Istotnym parametrem jest jasność obiektywu: im jest jaśniejszy (np. f 2,8) tym lepiej. Lepiej zapomnieć o tzw. zoomie cyfrowym - im jest on większy, tym gorsza jakość zdjęcia.

Większość aparatów ma wbudowaną lampę błyskową - to dobre rozwiązanie, choć konieczna jest wiedza jak się nią posługiwać. Błysk flesza zaproponowany i wykonany przez układ elektroniczny aparatu nie zawsze będzie pomocny, a często wręcz oszpeca zdjęcia.

Jeżeli już teraz myślimy o samodzielnym zarządzaniu aparatem, to pośród wielu możliwych funkcji nasz aparat powinien mieć: możliwość pomiaru różnych trybów światła i korekcji oraz manualnego doboru wartości czasu i przesłony ekspozycji, a także ręcznego nastawiania ostrości. Aparaty kompaktowe z reguły do ustawienia ostrości wykorzystują autofokus, czyli robią to w sposób automatyczny, jednak często pudłują i ustawiają ostrość na napotykane "po drodze" przedmioty, których nawet nie zauważamy (np. źdźbło trawy) tylko dlatego, że są bardziej kontrastowe. Moim zdaniem im więcej możliwości manualnych ustawień znajduje się w aparacie, tym lepiej, ale jeśli ktoś potrzebuje pełnej automatyki - okażą się nieprzyjaznymi przeszkadzajkami.

 

[ext_img=s]345[/ext_img]

Wybierając markowy kompakt, kupujemy dobry system pomiaru światła, dobre obiektywy
z przydatnym zoomem i autofocusem.

Oczywiście - aparat kompaktowy nie jest jedynym rozwiązaniem dla osób chcących robić dobre zdjęcia, ale od czegoś należy zacząć. Im prościej tym lepiej.

Marek Waśkiel

Podróżnik i fotografik, www.waskiel.pl
redaktor naczelny portalu o fotografowaniu i podróżach FotoGeA.com

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1326660757" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "90" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(53) "https://facetpo40.pl/na-luzie/cygaro-jak-sie-to-robi/" ["link_info"]=> string(38) "Co facet powinien wiedzieć o cygarach" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_294" ["visits_counter"]=> string(5) "13477" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "90" ["name"]=> string(10) "Nowe hobby" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "9" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(10) "Nowe hobby" ["about"]=> string(224) "Facet po 40. ma wiele pasji, które nadają jego życiu prawdziwy smak. Nowe hobby możesz realizować sam lub z partnerką, możesz poświęcić mu się całkowicie lub traktować jak przyjemną rozrywkę od czasu do czasu." ["keywords"]=> string(22) "pasja, hobby, zajęcie" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(12) "0-nowe-hobby" ["lft"]=> string(2) "45" ["rgt"]=> string(2) "46" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook