Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

emocje

7 rzeczy, których mężczyzna potrzebuje w związku

Związek

Bardzo rzadko potrafimy jasno komunikować, czego potrzebujemy od naszej partnerki w związku. Częściej przemilczamy sprawę, gryząc się w język lub robiąc awanturę o sprawy poboczne, zamiast usiąść i otwarcie porozmawiać o tym, co jest nam niezbędne, by czuć się w związku dobrze.

więcej »

5 rzeczy podkreślających męskość, które mężczyźni robią nieświadomie

Związek

Kiedy facet jest najbardziej męski w oczach kobiety? Małgorzata, pracująca w salonie samochodowym, opowiedziała nam, jak to wygląda z jej perspektywy.

więcej » 2

Podnieść się po rozwodzie

Rozwód

Jak przetrwać, gdy przechodzisz rozwód? Ile czasu trwa dochodzenie do siebie po takich przeżyciach? Poznaj historię Michała, który opisał, jak radzi sobie z nową sytuacją i co pomaga mu przez nią przejść.
Tekst nadesłany przez użytkownika.

więcej » 6

Dobra strona złości

Męska psychologia

Złość to emocja, której nie lubimy. Nie chcemy jej okazywać, nie chcemy jej czuć, robimy wszystko, by jak najszybciej nas opuściła. Tymczasem złość niesie ze sobą ważną informację, którą powinniśmy dostrzec i wykorzystać.

więcej »

Ulepsz swój związek w 12 krokach

Związek

Chcesz, żeby twój związek był lepszy i zdrowszy? Wykorzystaj tych 12 sposobów, by poprawić swoją inteligencję relacji.

więcej »

Twoje ustawienia fabryczne

Męska psychologia

Gdy robi się gorąco, twój mózg sam przełącza się w tryb ustawień fabrycznych – wychodzi wówczas twoja prawdziwa natura – nawet, gdy niekoniecznie masz ochotę ją ujawniać…

więcej »

Deska sedesowa, czyli krok bliżej do rozwodu

Związek

Kto z was, żyjących w związku opartym na wspólnym, codziennym ze sobą przebywaniu, nie zetknął się z „problemem deski sedesowej”? Kością niezgody, która urosła do rangi symbolu małżeńskich sporów, linii frontu w zmaganiach obu płci, różnicy, która bezpardonowo i nieodwracalnie dzieli świat kobiet i mężczyzn?

więcej » 5

Sam sobie utrudniasz

Męska psychologia

Zwykle uważamy, że do szczęścia czegoś nam brakuje. Dążymy więc usilnie, by to zdobyć, kupić, wywalczyć lub posiąść jakąś cudowną wiedzę. Okazuje się jednak, że jest wiele rzeczy, których trzeba się najpierw oduczyć, by nasze życie stało się szczęśliwsze i pełne wartości.

więcej »

11 znaków, żeby zmienić sposób rozmowy

Męska psychologia

Komunikujesz się każdego dnia. Po czym poznać, że twoje kontakty z ludźmi nie zmierzają w dobrą stronę? Jak dbać o to, żeby twoja komunikacja właściwie zrozumiana? Kiedy zmienić sposób rozmowy? Nawet niewielkie zmiany mogą znacząco poprawić twoje relacje.

więcej »

Stresogenny konflikt – jak sobie z nim poradzić?

Męska psychologia

W życiu czasem musisz stawić czoła trudnemu szefowi, wymagającej rodzinie, męczącym znajomym czy głośnym sąsiadom, którzy wywołują w nas stres i zmuszają do podjęcia działania. A twoja niezgoda na cudze zachowanie czy wymuszoną przez kogoś sytuację doprowadza do konfliktu. Jeśli nie możesz go uniknąć, sprawdź, jak przejść go bez szkody dla siebie.

więcej »

Jak przetrwać paskudny dzień w pracy

Kariera

Każdy z nas na pewno miał niejeden fatalny dzień w pracy – albo był to któryś z poniedziałków, bo jak wiadomo nikt ich nie lubi, albo jakiś inny dzień, kiedy wszystko idzie nie tak jak trzeba – nawet lunch w pudełku jakiś niedoprawiony, a przecież od lat przywożą z tego samego miejsca i zawsze było ok. Kiedy już się taki dzień zdarzy, jak obrócić go w coś dobrego mimo wszystko, zanim uznamy go za całkiem zmarnowany?

więcej »

Jak poradzić sobie z gniewem w pracy

Kariera

Każdemu z nas zdarza się wściec w pracy. To, jak sobie z tym radzimy, ma duże znaczenie dla naszego życia zawodowego. Zbyt duży gniew powoduje problemy ze zdrowiem, takie jak skaczące ciśnienie, potworne bóle głowy, rozstrój żołądka. Może też poważnie wpłynąć na twoją karierę.

więcej »
array(12) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2601" ["slug"]=> string(47) "7-rzeczy-ktorych-mezczyzna-potrzebuje-w-zwiazku" ["dont_use_tags"]=> string(30) " kobieta , akt , cel , relacje" ["title"]=> string(52) "7 rzeczy, których mężczyzna potrzebuje w związku" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(296) "Bardzo rzadko potrafimy jasno komunikować, czego potrzebujemy od naszej partnerki w związku. Częściej przemilczamy sprawę, gryząc się w język lub robiąc awanturę o sprawy poboczne, zamiast usiąść i otwarcie porozmawiać o tym, co jest nam niezbędne, by czuć się w związku dobrze." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(296) "Bardzo rzadko potrafimy jasno komunikować, czego potrzebujemy od naszej partnerki w związku. Częściej przemilczamy sprawę, gryząc się w język lub robiąc awanturę o sprawy poboczne, zamiast usiąść i otwarcie porozmawiać o tym, co jest nam niezbędne, by czuć się w związku dobrze." ["superbox_title"]=> string(52) "7 rzeczy, których mężczyzna potrzebuje w związku" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2601" ["body"]=> string(8280) "

[powiazane]Mężczyzna rzadko mówi o tym, czego potrzebuje od swojej partnerki. Niezależnie od tego, czy odpowiada za to warunkowanie społeczne, czy niezdolność do komunikowania swoich potrzeb, my mężczyźni (jako często mniej komunikatywne strony bliskich relacji) mamy tendencję do cierpienia w milczeniu, gdy partnerki nie zaspokajają naszych emocjonalnych potrzeb.

Co gorsza – często sami przed sobą nie potrafimy przyznać się, że za tą spiżową tarczą stoi dzielny, ale wrażliwy facet, który chce być kochany, podziwiany i pożądany.

Oto siedem rzeczy, których mężczyźni potrzebują w związku:

[article_adv]

1. Pochwały i aprobata

Mężczyźni znani są z tego, że ich ego jest niezwykle wrażliwe. Potrzebujemy częstych zapewnień: jeśli chodzi o nas samych, naszą karierę, to, jakimi jesteśmy partnerami i kochankami i to, że jesteśmy atrakcyjni (mógłbym oczywiście wymieniać dalej :-).

Tymczasem nasze partnerki rzadko komunikują nam, co im się w nas podoba.

Być może to prawda, że mężczyźni nie potrzebują słownych pochwał tak często, jak ich partnerki, ale po co prowadzić statystyki. Nie lepiej zafundować sobie więcej dobrego?

Facetowi też warto dawać pochwały. Mówić, co jest w nim ok. Dać znać, które jego fizyczne cechy są najbardziej doceniacie. Wskazywać, jak pociągające są jego wypowiadane w konkretny sposób słowa, jak imponujące są jego osiągnięcia, jak fajnie, że zorganizował randkę. Mężczyzna doceniany w ten sposób nie będzie się puszył – po prostu poczuje się kochany.

A dodatkowo – im bardziej partnerka będzie chwalić jego zalety, tym częściej będzie je dostrzegała.

2. Szacunek

Dla mężczyzny szacunek nierozerwalnie łączy się z miłością.

Jeśli facet czuje, że partnerce nie podoba się on sam, jego kariera czy rzeczy, które uznaje za nieodłączną część swojej osobowości, będzie mu trudno zaufać i kochać.

Męski sposób myślenia zwykle wygląda tak: „Jeśli ona nie szanuje tego, kim jestem w swojej istocie, jak może tak naprawdę chcieć dla mnie tego, co najlepsze?”

Jeśli partnerka nie szanuje wybranej przez mężczyznę życiowej drogi, będzie mu bardzo trudno poczuć coś poza nagłą potrzebą zdystansowania się od niej.

3. Poczucie seksualnej bliskości

Mężczyźni i kobiety łączą się w komunikacji i w seksie, jednak generalnie kobiety odczuwają większą więź dzięki komunikacji werbalnej, a mężczyźni – dzięki współżyciu.

Czy to oznacza, że, by poczuć bliskość, mężczyźni muszą uprawiać z partnerkami seks codziennie, najlepiej po kilka razy? Nie. Mężczyźni często tworzą więź przez wskaźniki seksualnej gotowości w podobnym stopniu, jak przez seks sam w sobie.

Mężczyźni często proponują seks, by upewnić się, że partnerka jest wciąż dostępna. Jeśli więc on dotyka jej w łóżku i inicjuje zbliżenie, nawet gotowość do objęcia go lub pocałunku może wystarczyć, by poczuł się kochany (nie, żeby to, co może nastąpić później, nie było przyjemne).

Brak świadomości tego, że kobiety chcą tworzyć bliskość przez słowa, a mężczyźni – przez fizyczność  może czasem prowadzić związek na równię pochyłą. Ona nie otwiera się seksualnie, bo nie czuje wystarczającej bliskości, ale on nie chce się z nią komunikować, bo dawno nie byli sobie fizycznie bliscy.

By uniknąć tych niezamierzonych problemów, warto porozmawiać ze sobą o tym, co szczególnie pomaga nam czuć się kochanymi.


[powiazane]

4. Emocjonalna bliskość

Od wczesnej młodości mężczyzn uczy się nieokazywania słabości za wszelką cenę. „Słabość” to takie rzeczy jak narzekanie, ujawnianie lęków i zmartwień lub wyrażanie niepewności czy troski.

Partnerka to dla mężczyzny osoba, przy której może zrzucić maskę, pokazać pęknięcia pancerza i pozwolić, by pomogła mu dojść do siebie. Tak, jak kobiety w związkach powoli otwierają się seksualnie, tak mężczyźni potrzebują czasu, by otworzyć się emocjonalnie.

Facet musi być pewien, że kiedy po raz pierwszy rozpłacze się przy niej, nie zostanie odrzucony czy wyśmiany. Jeśli kobieta go odepchnie i nie zadba o niego, gdy będzie tego potrzebował, nigdy więcej nie zawierzy jej swoich emocji i wycofa się ze związku.

W takiej sytuacji oboje partnerzy tracą – on nadal cierpi w milczeniu, wierząc, że jego niedoskonałość to wada, a ona trzyma go na emocjonalny dystans.

[article_adv]

5. Przestrzeń

W większości związków to kobieta chce spędzać więcej czasu razem, a z kolei mężczyzna – potrzebuje więcej przestrzeni. Nie ma sposobu na osiągnięcie idealnej równowagi – zawsze będziecie balansować między bliskością a oddaleniem.

Nie ulega jednak wątpliwości, że przywiązywanie do siebie mężczyzny na siłę (poprzez odbieranie mu prawa do czasu wolnego lub przesadną zazdrość) to najlepszy sposób na zakończenie związku. Faceci potrzebują w związku miejsca na oddech. Potrzebujemy przestrzeni na swoje hobby, czasu dla przyjaciół i na realizację planów, które pomogą nam czuć się spełnionymi.

W dawnych czasach, kiedy kobieta chciała rozwiązać problem, zwracała się do społeczności – bliskich przyjaciół i rodziny. Mężczyzna, kiedy miał problem, opuszczał wioskę, by pobyć sam na sam ze swoimi myślami.

Facet potrzebuje, by dać mu odetchnąć. Pozostawić samemu sobie. Będzie dużo szczęśliwszy, gdy partnerka powita go po powrocie, wiedząc, że wierzy w niego i w siłę więzi między nimi na tyle, że nie obawia się pozwolić mu korzystać z wolności.

6. Dotyk

Mężczyźni potrzebują nieseksualnego dotyku tak często, jak bliskości o charakterze erotycznym.

Jeśli partnerka podchodzi do pracującego mężczyzny i czule dotyka jego szyi i włosów, może to sprawić, że poczuje się tak kochany, jakby właśnie skończyli uprawiać seks (albo nawet bardziej, w zależności od nastroju).

Dotyk interpretuje jako wyraz miłości – wiadomość, brzmiącą: „Kocham cię i chcę, żebyś był szczęśliwy. Wiedz, że jestem tu dla ciebie i troszczę się o ciebie”.

7. Bezpieczeństwo

Zarówno kobiety jak i mężczyźni lubią w związku pewność. Im bardziej mężczyzna czuje, że jego kobieta jest zaangażowana na dłuższą metę, tym bardziej gotowy czuje się do tego, by się przed nią otworzyć (oczywiście jeśli przyjmiemy, że jemu również zależy na niej).

Bezpieczeństwo to jednak coś więcej niż prosta pewność, że partnerka nie zamierza odejść. Męskie poczucie bezpieczeństwa zależy od kilku czynników. Czuje się bezpieczny, kiedy wie, że partnerce odpowiada to, kim jest i na jakim życiowym etapie się znajduje. Czuje się bezpieczny i kochany, jeśli w ciągu dnia ona dotyka go w sposób niezwiązany z seksem. Czuje się bezpieczny, jeśli może spędzić wieczór z kumplami, a ona nie będzie czuła potrzeby, by co pół godziny dzwonić i sprawdzać, co u niego.

Czuje się też bezpieczny z partnerką, która stara się kochać go tak, jak on tego potrzebuje.

Jak więc wcielić to w życie?

Czy czujesz, że wszystkie twoje potrzeby w związku są zaspokajane? W jaki sposób twoja partnerka okazuje ci miłość i wzmacnia twoje poczucie bycia akceptowanym i kochanym? Co chciałbyś wyjaśnić swojej partnerce, aby mogła lepiej zrozumieć twoje potrzeby i zmienić swoje zachowanie? Może prześlij jej ten artykuł?

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1524588705" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2601" ["visits_counter"]=> string(5) "24730" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2376" ["slug"]=> string(67) "5-rzeczy-podkreslajacych-meskosc-ktore-mezczyzni-robia-nieswiadomie" ["dont_use_tags"]=> string(15) "kobieta , motor" ["title"]=> string(79) "5 rzeczy podkreślających męskość, które mężczyźni robią nieświadomie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(156) "Kiedy facet jest najbardziej męski w oczach kobiety? Małgorzata, pracująca w salonie samochodowym, opowiedziała nam, jak to wygląda z jej perspektywy. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(156) "Kiedy facet jest najbardziej męski w oczach kobiety? Małgorzata, pracująca w salonie samochodowym, opowiedziała nam, jak to wygląda z jej perspektywy. " ["superbox_title"]=> string(41) "5 rzeczy, które podkreślają męskość" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2376" ["body"]=> string(6686) "

[powiazane]Spędzam mój czterdziestogodzinny tydzień pracy w biurze przylegającym bezpośrednio do serwisu samochodowego. W moich czterech ścianach jest dość cicho – towarzyszą mi tylko dźwięki muzyki, której słucham i odgłosy stukania w klawiaturę. Biuro jest uporządkowane, ze zdjęciami członków rodziny poutykanymi tu i tam. Tu jest spokojnie. Warsztat jest chaosem.

[article_adv]

Kiedy wynurzam się z gabinetu, nastrój zmienia się diametralnie. Powietrze pachnie olejem i dymem papierosowym. Cisza się rozprasza. Rozbija ją dźwięk kluczy, stukot podnośników i raz na jakiś czas błysk spawarki. Osiemnaście krzeseł na kółkach rozproszonych po całym pomieszczeniu. Mężczyźni nurkujący pod podwozie lub pochylający się nad silnikiem. Przez ponad pięć lat pracy obserwowałam, jak pracują. Stałam za nimi, gdy szorowali ręce z oleju i smaru. Widziałam, jak mimo zmęczenia podnoszą bez wysiłku turbosprężarki. Widziałam, jak napinają się, by odkręcić śruby, które nie chcą puścić.

Widziałam jak dobrze, ciężko pracują, wykonując robotę, z której mogą być dumni. Jednak to nie ich praca sprawia, że wydają się bardziej męscy. Oto pięć rzeczy, które ci faceci nieświadomie robią, a które moim zdaniem są bardzo męskie:

1. Szczerość

Kiedy zaczęłam pracować w tym miejscu, byłam jedyną kobietą w zespole. Do tego gadułą. Nieważne więc, czy panom się to podobało czy nie, rozmawiali ze mną, bo to ja mówiłam do nich. Musieli mnie poznać, a ja miałam dzięki temu przyjemność poznania ich. Czy to dzieląc się historiami z dzieciństwa, czy doświadczeniami rodzicielskimi, w żadnym momencie nie byli tak męscy, jak wtedy, gdy byli szczerzy.

Córka jednego z mechaników wychodziła za mąż. Przed ślubem rozmawiał ze mną prawie codziennie. Z jednej strony bardzo się cieszył szczęściem dziecka, jednak z drugiej, jako ojciec odczuwał lęk przed utratą kontaktu z ukochaną córeczką, trudno mu było się pogodzić z faktem, że zaczyna ona całkowicie niezależne od niego, dorosłe życie. Otwarcie mówił mi o swoich trudnych uczuciach i tym, co przeżywał. Ta otwartość i szczerość w wyrażaniu emocji była bardzo męska.

2. Gotowość do pomocy

Mężczyźni niestety często przedstawiani są w mediach jako egoiści. Od filmów i programów telewizyjnych po książki – faceci są skupieni na sobie. Jednak to nieprawda. Panowie, z którymi pracuję, zawsze chcą mi pomóc – czy to otwierając mi drzwi (nie tylko, kiedy mam zajęte ręce), czy to włamując się do mojego samochodu, gdy zatrzasnę w nim kluczyki, czy pytając co u mnie, kiedy wyglądam, jakbym miała gorszy dzień.

Zanim urodził się mój syn, razem z mężem gorączkowo szykowaliśmy dom. Trzeba było położyć płyty gipsowe i wymienić podłogi. Brało nam rąk do pracy. Kiedy jeden z mechaników przyszedł do mojego biura, opowiedziałam mu o naszych problemach. Bez namysłu zaoferował wsparcie. Powiedział, że jeśli w przyszłym tygodniu nie uda nam się skończyć, przyjdzie i pomoże. Pech chciał, że mój syn postanowił pojawić się na świecie wcześniej, więc niestety kolega nie mógł zrealizować swojej oferty. Jednak jego gotowość do pomocy była czymś, czego nigdy nie zapomnę. Kiedy mężczyzna myśli o tym, jak pomóc innym, pokazuje, kim naprawdę jest.


[powiazane]

3. Opiekuńczość

Wiem, że my, kobiety, często obrażamy się, gdy ktoś sugeruje, że potrzebujemy opieki. Jednak kiedy mężczyźni w pracy znajdują czas, by sprawdzić poziom oleju w moim wozie, ciśnienie w oponach i to, ile mam płynu do szyb i by naprawić znalezione usterki, w ten sposób troszczą się o mnie i o mojego syna, który jeździ z tyłu w foteliku.

Kiedy byłam w ciąży, mężczyźni opiekowali się mną. Nie pozwalali mi niczego podnosić, nawet jeśli ważyło tylko 2 kilo. Kiedy przychodziłam do warsztatu pracować, manager upierał się, że powinnam usiąść zamiast stać i ciągle pytał, czy nie jest mi za gorąco. Kiedy zepsuła mi się klimatyzacja w samochodzie, jeden z kolegów zajął się nią od razu, żebym nie musiała przez godzinę jechać do domu bez klimatyzatora. Wszyscy chronili mnie i moje dziecko. A gdy mężczyzna chroni dziecko, staje się najbardziej męskim mężczyzną pod słońcem.

[article_adv]

4. Myślenie o innych

Zauważyliście, że przedświąteczne reklamy pokazują często faceta kupującego w panice prezenty na ostatnią chwilę? Mężczyźni to ofiary presji społecznej w tym sensie, że często prezentuje się ich jako mało domyślnych i niezaradnych, szczególnie, jeśli chodzi o dawanie prezentów. A to bardzo dalekie od prawdy.

W zeszłym roku obserwowałam, jak jeden z kolegów przygotowywał prezent dla swojej narzeczonej. Wymyślił sobie ciekawy projekt – czarno białe zdjęcie przeniesione na drewno. Pięknie było patrzeć, jaki wysiłek wkładał w wybór zdjęcia i rodzaju drewna (musiało być dobrej jakości) i jak poświęcał swoje przerwy obiadowe, by przygotować tak osobisty prezent dla ukochanej. Sprawiło to, że, przynajmniej mnie, wydał się bardzo męski. Założę się, że jego partnerka zgodziłaby się ze mną.

5. Szacunek

Kiedy zaczęłam pracę, mechanicy bardzo starali się nie używać przy mnie wulgaryzmów. Jeśli się im to zdarzyło, przepraszali. Wiedzieli, jaką jestem osobą i że nie lubię przekleństw, więc pilnowali się. Było to dla mnie dowodem, że szanowali to, kim jestem. Przez jakiś czas zdarzało się mi słyszeć: „dzwonek!”, kiedy wchodziłam do warsztatu. Było to dość dziwne. W końcu jeden z panów mi to wytłumaczył – mówili „dzwonek!”, by dać sobie nawzajem znać, że nadchodzę i że trzeba zostać przy parlamentarnych określeniach.

Ich samokontrola i szacunek były dla mnie dowodem ich siły w dużo większym stopniu niż cokolwiek, co kiedykolwiek zrobili i powiedzieli.

 

Męskość to coś więcej niż mięśnie, o ile nie chodzi o serce – mięsień, który naprawdę pokazuje, jak bardzo „męski” jest mężczyzna.

Małgorzata W.

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1507130339" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2376" ["visits_counter"]=> string(5) "20661" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2352" ["slug"]=> string(25) "podniesc-sie-po-rozwodzie" ["dont_use_tags"]=> string(34) "badanie , autorytet , cel , dowcip" ["title"]=> string(28) "Podnieść się po rozwodzie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(255) "Jak przetrwać, gdy przechodzisz rozwód? Ile czasu trwa dochodzenie do siebie po takich przeżyciach? Poznaj historię Michała, który opisał, jak radzi sobie z nową sytuacją i co pomaga mu przez nią przejść. Tekst nadesłany przez użytkownika. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(216) "Jak przetrwać, gdy przechodzisz rozwód? Ile czasu trwa dochodzenie do siebie po takich przeżyciach? Poznaj historię Michała, który opisał, jak radzi sobie z nową sytuacją i co pomaga mu przez nią przejść." ["superbox_title"]=> string(28) "Podnieść się po rozwodzie" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2352" ["body"]=> string(7917) "

[powiazane]Moja żona postanowiła zakończyć nasze małżeństwo dość gwałtownie. Nie było prób naprawy, długich rozmów czy terapii, po prostu pewnego dnia oświadczyła, że jest ktoś inny, że z nim chce układać sobie przyszłe życie i że złożyła pozew o rozwód.

Minęło od tego dnia 8 długich miesięcy. Kiedy myślałem, że jest już znacznie lepiej, nagle uderzyło we mnie tsunami rozpaczy. Dlaczego? Słońce wciąż świeci, dziś spędzam popołudnie z dzieciakami, mieszkam w nowym mieszkaniu. Znowu jestem śpiący. Rozwód już prawie się skończył. Powoli brnę do przodu. Dobra pogoda na bieganie. Co jest ze mną nie tak?

[article_adv]

Dochodzenie do siebie po rozwodzie nie jest proste. Przychodzi falami, u każdego wygląda inaczej i bywa kompletnie nieprzewidywalne. O ile trudno się z tym pogodzić, pomaga to zrozumieć pewne sytuacje – możesz przygotować się na „nawroty” i uznać, że to nie będzie trwało wiecznie, ale nie jesteś w stanie w żaden sposób wymusić poprawy, tak jak nie możesz wymusić kontynuacji małżeństwa, jeśli ta druga strona tego nie chce. Dochodzenie do siebie po rozwodzie wymaga czasu. Ile? Nikt tego nie wie, ale niektórzy specjaliści twierdzą, że po rozstaniu trzeba dać sobie dwa lata na stanięcie na nogi. Jeśli to zdarzenie naprawdę tobą wstrząsnęło, proces ten może potrwać jeszcze dłużej.

To więcej, niż większość z nas się spodziewa. I znacznie więcej, niż ja sam spodziewałem się po sobie. Dwa lata. Czuję się lepiej, ale i gorzej. Mam za sobą tylko osiem miesięcy i nie jestem nawet w połowie drogi. Pierwsze dni są najtrudniejsze. To było najbardziej stresujące, bolesne, emocjonalnie i fizycznie wykańczające doświadczenie w moim życiu, jako jednostki i jako ojca.

Nie wiem, czy dłuższy staż małżeński i posiadanie dzieci sprawiają, że dochodzenie do siebie trwa dłużej, może tak. Myślę także, że trudne małżeńskie przejścia również sprawiają, że potrzeba nam więcej czasu. Gdyby tylko matematyka działała w przypadku ludzi i gdyby dało się ustalić wskaźniki zmiany w oparciu o dowiedzione prawa... Ale nie. Ludzie są bardziej skomplikowani. Rozpaczają i dochodzą do siebie we własnym rytmie. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że długość i złożoność związku ma na niego wpływ, podobnie jak intensywność uczuć w małżeństwie i sposób, w jaki się zakończyło.

Wiem, jak było ze mną. Koniec był niespodziewany, w związku z czym pewnie będę wychodził z tego dłużej. Byliśmy razem przez siedemnaście lat, kawał życia. Myślałem, że to na zawsze. Mamy dwóch synów, trzynasto- i dziesięcioletniego. Kilka razy wspólnie się przeprowadzaliśmy, podróżowaliśmy, przeszliśmy przez chorobę, utratę pracy i całe wspólne lata. Mamy wspólną historię. Pamięć mięśniową. To nie zniknie „tak po prostu”.

Rozwód nie tylko zmienił mój rytm (choćby związany z tym, że dzieci teraz spędzają popołudnia i weekendy na zmianę ze mną i z nią), moją sytuację finansową i to, jak spędzam wolny czas. Dotknął mnie także głęboko, choć na początku tego nie dostrzegłem. Po kilku miesiącach separacji budziłem się i nie wiedziałam, że jestem w łóżku sam – spałem z żoną przez tyle lat. Zaczęły pojawiać się dziwne, niepokojące sny, w których podświadomość podsuwała przerażające obrazy. A kiedy się budziłem, zdanie sobie sprawy z tego, że moja rzeczywistość wygląda teraz zupełnie inaczej wymagało dłuższej chwili.


[powiazane]Dla mnie ten okres dochodzenia do siebie jest czymś w rodzaju kryzysu tożsamości. Tak, jestem wytrącony z równowagi, boję się i nie mogę skoncentrować – to proces, który opisują eksperci – stadium rozpaczy i utraty. Równocześnie czuję, że muszę iść naprzód i że muszę swoją drogę nakreślić na nowo – daje mi to poczucie ekscytacji, ale i strachu.

[article_adv]

Zdaniem psychologów to są naturalne reakcje. Dochodzenie do siebie po rozwodzie to dwa nakładające się na siebie procesy. Po pierwsze musisz poradzić sobie z żałobą i przejść przez jej stadia. Potem następuje dłuższy proces odbudowy. Jeśli spodziewałeś się straty – na przykład to ty byłeś stroną inicjującą rozwód – jesteś do przodu w stosunku do osoby, która została porzucona. Osoba, która nie zdecydowała o rozstaniu, musi dużo więcej przemyśleć. Musi przeanalizować to, co jej się przytrafiło.

Tu właśnie jestem. Stoję przed ścianą, nie wiem, dokąd zmierzam, jestem zagubiony, rozglądam się niepewnie zastanawiając się nad tym, co się stało. Jak mam się upewnić, że to się nie powtórzy? Dokąd teraz iść? Kiedy wreszcie przestanę czuć żal? Wiem, że w końcu dojdę do siebie i będzie w porządku. Teraz czas na odpoczynek, zajęcie się sobą, poukładanie na nowo świata dzieciom, odbudowanie życia. Mogę czuć się przytłoczony – w końcu to jest przytłaczające. A czasem czuję się dobrze i tak też przecież mam prawo się czuć.

A żeby łatwiej było mi przejść przez to wszystko, mogę zrobić jeszcze kilka rzeczy.

Pierwszą jest ciągłe powtarzanie sobie, że to się skończy i nie przerażanie się przytłaczającymi emocjami.

Tak naprawdę pozwolenie, by emocje znalazły ujście, było wyzwalające. Często boimy się i smucimy. Wydaje się, że jeśli pozwolimy sobie na smutek czy strach, to on nigdy nie minie. To nieprawda. To może potrwać dziesięć, dwadzieścia minut, cały dzień, a nawet kilka dni, ale się skończy. Miej przy sobie wspierających przyjaciół i rodzinę i nie czuj się zobowiązany do przyjmowania zaproszeń towarzyskich. Jeśli potrzebujesz towarzystwa, oni mogą przyjść do ciebie. Krótki spacer z przyjacielem może sprawić, że poczujesz się lepiej. Wyjście do głośnej restauracji – niekoniecznie. Pomyśl o tym, czego potrzebujesz. Twoi przyjaciele zrozumieją i pomogą. Jeśli nie, nie martw się nimi. Masz wystarczająco dużo problemów.

Zacząłem na nowo.

Mimo że zwykle doradza się nieprzeprowadzanie dużych zmian w krytycznych momentach życia, wyprowadziłam się z domu i to pomogło. Opuściłem dawne mieszkanie razem z niektórymi złymi wspomnieniami. W nowym miejscu, skoro już się urządziłem, mogę zacząć od nowa. To tyle, jeśli chodzi o zmiany. Doradzano mi, bym kogoś sobie poszukał. Nie mogę w tej chwili wyobrazić sobie niczego na co miałbym mniejszą ochotę niż nowy związek. Każdy decyduje się na to we własnym tempie, chociaż mnie wydaje się, że ten czas prędko nie nadejdzie.

Co prowadzi mnie do mojego kolejnego, najbardziej pomocnego wsparcia: terapeuty.

Nie widzę nic złego w tym, by szukać pomocy psychologa w trudnych chwilach. Kiedy sam ich doświadczyłem, znalazłem terapeutę, który pomaga mi poradzić sobie z tymi wszystkimi emocjami. Muszę popracować nad kilkoma rzeczami. Mam na głowie siebie, swoje psychiczne, fizyczne i emocjonalne samopoczucie, moich synów i ich emocjonalne problemy, a także konieczność dostosowania się do wielkiej życiowej zmiany, przeprogramowania życia i znalezienia nowej drogi.

Zmierzyłem się z jedną z siedmiu najbardziej stresujących życiowych zmian. Dam sobie z tym radę, ale tylko z cierpliwością, wsparciem i mnóstwem czasu. Chcę mieć go tyle, ile potrzebuję.

Michał B.

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1505226617" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "112" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2352" ["visits_counter"]=> string(5) "21604" ["comments_counter"]=> string(1) "6" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "112" ["name"]=> string(7) "Rozwód" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(7) "Rozwód" ["about"]=> string(184) "Jak uniknąć rozwodu, czy przyczyny rozwodu są zasadne? Jak wygląda rozwód w sądzie i co zrobić, by rozwieść się kulturalnie? Dowiedz się wszystkiego o rozwodzie i separacji." ["keywords"]=> string(100) "rozwód, jak się rozwieść, jak uniknąć rozwodu, rozwód czy separacja, skutki rozwodu, alimenty" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(8) "0-rozwod" ["lft"]=> string(2) "65" ["rgt"]=> string(2) "66" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2324" ["slug"]=> string(19) "dobra-strona-zlosci" ["dont_use_tags"]=> string(25) "przemoc , akt , charakter" ["title"]=> string(21) "Dobra strona złości" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(240) "Złość to emocja, której nie lubimy. Nie chcemy jej okazywać, nie chcemy jej czuć, robimy wszystko, by jak najszybciej nas opuściła. Tymczasem złość niesie ze sobą ważną informację, którą powinniśmy dostrzec i wykorzystać." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(240) "Złość to emocja, której nie lubimy. Nie chcemy jej okazywać, nie chcemy jej czuć, robimy wszystko, by jak najszybciej nas opuściła. Tymczasem złość niesie ze sobą ważną informację, którą powinniśmy dostrzec i wykorzystać." ["superbox_title"]=> string(21) "Dobra strona złości" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2324" ["body"]=> string(4980) "

[powiazane]Złość to wielka siła, z którą trzeba się zmierzyć – różni ludzie przeżywają złość na różne sposoby. Niektórzy reagują agresją i czują potrzebę uderzenia czegoś lub kogoś, inni krzyczą, przeklinają, obwiniają innych, wpadają w szał albo ochrzaniają wszystkich, którzy się nawiną. Są też tacy, którzy starają się tłumić złość. Mówią sami sobie, że są w końcu przyzwoitymi ludźmi i na różne sposoby starają się kontrolować emocje – liczą do dziesięciu, zaprzeczają, lekceważą uczucia lub starają się zagłuszyć je tabletkami. Żadne z tych rozwiązań nie daje korzystnych dla zdrowia rezultatów.

[article_adv]

Mam propozycję: dlaczego nie posłuchać swojej złości? Tak, posłuchać. To jasne, że zwracasz na nią uwagę. Tak naprawdę ona przecież wymaga twojej uwagi. Wykorzystana w odpowiedni sposób może stać się jednym z twoich najlepszych nauczycieli. Wierzę, że złość to nasz emocjonalny radar, głos, sygnał ostrzegawczy, błaganie o pomoc, znak, że coś w naszym świecie nie jest takie, jakim być powinno – że zmierzamy w złym kierunku. Spróbuję to wyjaśnić.

Dorastając, dorobiłem się mnóstwa lęków i ograniczających przekonań na temat świata i siebie samego. Przez większą część swojego życia byłem przekonany, że okoliczności determinują mój los. Nie rozumiałem, że mogłem wybrać lepiej. Doświadczenia z dorosłymi, nauczycielami i rówieśnikami sprawiły, że uwierzyłem, iż nie jestem dość dobry i dość mądry. Zostałem obdarzony w liceum etykietką tego, któremu „najprawdopodobniej się nie powiedzie” po tym, jak doradca zawodowy powiedział mi, że ze swoimi możliwościami nie powinienem się wybierać na studia. I nosiłem tę etykietkę z jakąś perwersyjną dumą.

Lata nawykowego negatywnego myślenia na swój temat, ostatecznie doprowadziły mnie do tego, że uwierzyłem, że marzenia to tylko przywilej kilku szczęśliwców, do których przecież nie należałem. Budziłem się co rano i czekałem, aż moje życie samo jakoś się potoczy. Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek potrzebował zmiany nastawienia – byłem to ja.

Patrząc wstecz widzę, jak przeszkadzałem sobie w skorzystaniu z wielu szans. Nieświadomie ciągle miałem wiele nierozwiązanych problemów z negatywnymi etykietami i ograniczającymi przekonaniami. W związku z tym popełniałem w kółko te same błędy i porażki. Wiedziałem, że mam talent, ale nie mogłem zrozumieć, dlaczego nie doszło do przełomu.

Byłem zdezorientowany. Moje lęki mnie paraliżowały. Zdałem sobie sprawę, że bałem się i porażki i sukcesu.

Ostatecznie zareagowałem na lęk agresją i tłumieniem lęku. Niezależnie od tego, jaką formę przyjmowała, złość miała pełną kontrolę nad moim życiem. W tym momencie nie wiedziałem, że mam różne możliwości reagowania i mogę stworzyć sobie zdrowszy system wierzeń, po prostu konsekwentnie skupiając uwagę na czymś innym i modyfikując sposób myślenia. Naprawdę nie miałem pojęcia o tym, co w tej chwili już dobrze wiem: dodajesz sobie mocy, kiedy zdajesz sobie sprawię, że nie należy działać pod wpływem złości, a raczej oddziaływać na nią. Nie ma być tłumiona, a ujawniana. Musisz wysłuchać ukrytego przekazu, tego, co próbuje przekazać ci strach i złość, która z nim się wiąże.

Kiedy wreszcie zrozumiałem, że złość jest źródłem niezwykle istotnych informacji na mój temat, zacząłem używać jej jako klucza do przemiany, nauczycielki i przewodniczki. Złość sprawiła, że zdałem sobie sprawę, że szanse pukały do moich drzwi przez cały czas – a ja obawiałem się im otworzyć. Pozwalałem, by szkodliwe etykiety, które na mnie siłą nałożono, podyktowały historię mojego życia. To złość pozwoliła mi zrozumieć, że uzyskujesz prawdziwą siłę, kiedy boisz się, a i tak idziesz dalej. Złość to emocjonalny kompas, który do dziś wskazuje mi kierunek, w którym muszę się udać.

Trzeba szanować złość. Przypomina nam o tym, że nie jesteśmy na dobrej drodze, pokazuje, dokąd chcemy iść i jakie są nasze granice. Złość może zmienić nasze życie, jeśli patrzymy na nią jako na przyjaciółkę i nauczycielkę, która próbuje nas wprowadzić na drogę do wyleczenia. Dzięki niewielkiej zmianie sposobu myślenia, możemy odcyfrować wiadomość, którą złość nam przekazuje, dokonać odpowiednich wyborów, zmienić nasze życie i ruszyć naprzód z pewnością. Wybór należy do nas. Zawsze należał.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1502291371" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2324" ["visits_counter"]=> string(4) "3731" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2274" ["slug"]=> string(32) "ulepsz-swoj-zwiazek-w-12-krokach" ["dont_use_tags"]=> string(16) "dowcip , kobieta" ["title"]=> string(34) "Ulepsz swój związek w 12 krokach" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(126) "Chcesz, żeby twój związek był lepszy i zdrowszy? Wykorzystaj tych 12 sposobów, by poprawić swoją inteligencję relacji." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(126) "Chcesz, żeby twój związek był lepszy i zdrowszy? Wykorzystaj tych 12 sposobów, by poprawić swoją inteligencję relacji." ["superbox_title"]=> string(21) "Ulepsz swój związek" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2274" ["body"]=> string(10777) "

[powiazane]Większość z nas już wie, że istnieje wiele typów inteligencji. Zdajemy sobie także sprawę z tego, że jeśli chodzi o relacje, inteligencja emocjonalna bije na głowę intelekt jako taki. Bo faceci też czytają artykuły o związkach. Nawet czytamy poradniki ;-)

Możesz jednak nie wiedzieć, że istnieje podtyp inteligencji emocjonalnej, która odpowiada bezpośrednio za związki, a jeszcze konkretniej – za związki intymne. Nazwijmy ją „inteligencją relacji”.

[article_adv]

Odrzućmy też od razu mit o tym, że kobiety rodzą się z tą wiedzą i są w tym zakresie bardziej sprawne od mężczyzn. Nie są. Jednak ze względu na to, że przekonuje się nas, facetów, że nie powinniśmy czuć się ekspertami w tej materii i przedstawiani jesteśmy w mediach jako relacyjni nieudacznicy, mamy problem z zaufaniem swoim instynktom i wrodzonym zdolnościom do wchodzenia w relacje. Zwykle wydajemy się więc raczej niepewni siebie w tej materii.

Jednak wcale nie jest trudno być dobrym partnerem. Masz już wszystko, czego potrzebujesz, by wnieść do związku najlepszą wersję siebie. Bo masz ją tutaj, w środku. Oto twój przewodnik po inteligencji relacji w 12 krokach.

1. Szanuj siebie

Myślałeś pewnie, że zacznę od szacunku do partnerki, ale prawda jest taka, że to szacunek do siebie jest na pierwszym miejscu i stanowi podstawę każdej zdrowej relacji. Żadna kobieta nie chce być z popychadłem, a jeśli brak ci kręgosłupa, będziesz uznawany za „miłą pierdołę”. Pilnowanie własnych granic jest tak naprawdę pociągające. W ten sposób pokazujesz kobiecie, że uszanujesz także jej granice i zadbasz o stworzenie i obronę granic wokół waszego związku. Spraw, by twój rozwój osobisty i dbanie o siebie również były ważne. Nie bój się mówić nie. Uczyń siebie priorytetem, a zrobi to też twoja partnerka.

2. Szanuj partnerkę

Istnieje wiele sposobów okazywania szacunku – musisz go też pokazać, nie tylko o nim mówić. Słuchanie jest najważniejsze, potem przychodzi wszystko inne –dostrajanie się, wrażliwość na emocje partnerki i traktowanie poważnie jej potrzeb. Tak naprawdę podstawą szacunku jest złota zasada traktowania drugiej osoby tak, jak ty sam chciałbyś być traktowany. Musisz jednak pójść jeszcze dalej. Chodzi tu o nauczenie się unikania zachowań, które wydają się nieodpowiednie twojej partnerce, nawet jeśli ty nie uznałbyś ich za wyraz braku szacunku. Nie martw się, że nie będziesz wiedział, o które chodzi. Ona sama ci o tym powie. Do ciebie należy słuchanie, uczenie się i popieranie wiedzy czynem.

3. Nie przesądzaj

Może ci się wydawać, że znasz odpowiedź. Możesz być przekonany, że masz rację. Może być jednak też tak, że zupełnie się mylisz. O ile nie pociągają cię głupiutkie piękności, wybrałeś sobie swoją partnerkę między innymi dlatego, że jest inteligentna, warto więc zachować otwarty umysł, uznać, że ty też możesz się mylić, bez zawahania przyznawać się, jeśli tak było, i w pełni korzystać z mądrości i rozsądku partnerki. Jeśli się nie otworzysz, wówczas przesądzasz o sytuacji, nie słuchasz partnerki, odczytujesz to, co mówi, wyłącznie w oparciu o swoje uprzedzenie. A to doskonały sposób na porażkę w związku.

4. Nie ignoruj drobiazgów

Silny związek jest jak kawałek tkanego płótna, na które składają się wszystkie nici waszych codziennych interakcji. Rozdarcia materiału – nawet niewielkie – muszą zostać odpowiednio naprawione, zanim się poszerzą, naruszą całość i zagrożą jej. Jeśli w tkaninie waszego związku jest zbyt dużo dziur, zaczniecie się rozpadać. Dlatego rozwiązywanie, wybaczanie i godzenie się są niezbędne, by związek pozostał zdrowy i trwały.

5. Nie chowaj urazy

Jeśli ciągle gniewasz się za coś, co zrobiła partnerka i pozwalasz, by gniew przenikał całą waszą relację, będziesz nieświadomie robił różne rzeczy, by ją zranić i zniszczyć związek. Dobrze wiesz, kiedy żywisz urazę – burczysz, robisz różne rzeczy z niechęcią i myślisz o tym, jak tu się odegrać. Daj spokój. Pokonaj to i idź naprzód. Jeśli tego nie zrobisz, będziesz sam sabotować własny związek. Porzucenie urazy nie oznacza jej przełykania, kiedy jesteś nieszczęśliwy. Oznacza rozmowę na temat tego, co cię zraniło i szukanie rozwiązania.


[powiazane]

6. Nie przerywaj

Mówienie równocześnie z partnerką – czy w ogóle z kimkolwiek – to najbardziej niegrzeczne i irytujące zachowanie na świecie. Kropka. Może ci się nie podobać to, co ona mówi. Ale jeśli to nie przemoc (w przypadku której powinieneś po prostu odejść), musisz jej wysłuchać. Jednym z najczęstszych problemów w związku jest bycie niesłuchanym lub nierozumianym, a przerywanie sprawia, że twoja partnerka od razu się tak poczuje. Bądź cierpliwy i poczekaj na swoją kolej. A jeśli zapomniałeś swojej ciętej riposty, tym lepiej. Możesz z jej pomocą wygrać kłótnię, ale nie zdobędziesz miłości drugiej osoby.

[article_adv]

7. Nie okazuj pogardy

Czy zatrułbyś partnerce kawę? Albo herbatę, albo drinka, albo cokolwiek, co lubi pić? Nie? Pogarda to trucizna. Lodowate spojrzenie? Arszenik. Zadowolony z siebie grymas? Strychnina. Dokuczanie? Cyjanek. Pogarda to pocałunek śmierci więc… nigdy jej nie okazuj. Nigdy. Naucz się, jak wyrażać zawód, zranienie a nawet gniew bez okazywania pogardy. Oznacza to dzielenie się z partnerką uczuciami bez oceniania jej osobiście, przypisywania jej złych intencji albo emocjonalnego dystansowania się, by poczuć się lepszym.

8. Skup się na uczuciach, nie na myślach

Wejdź w kontakt ze swoimi uczuciami i wyrażaj je. Używaj zdań zaczynających się od „Czuję, że…”. Jeśli zorientujesz się, że planujesz riposty lub natrętnie myślisz o logicznych, racjonalnych „odpowiedziach” na problemy w związku, wreszcie oddalisz się od partnerki, zamiast zbliżyć się do niej w rozmowie. Uczucia są ciepłe. To żywe, oddychające emocje w twojej psychice. Myśli są zwykle chłodne i wykalkulowane. Uczucia łączą ludzi, a myśli, nawet z dobrymi intencjami, łatwo tworzą przepaści. Skup się więc na tym, co czujesz, nie na tym, co myślisz, że wiesz.

9. Naucz się dostrzegać różnicę między tym, czego pragniesz, a tym, czego potrzebujesz

Może to być trudne do uchwycenia, ale bardzo wyraźnie zmieni dynamikę waszej relacji. Gdy podejmujesz jakąś decyzję, istnieją rzeczy, których pragniesz, które przyczyniają się do twojej przyjemności i dobrego samopoczucia, i rzeczy, których potrzebujesz, które są zgodne z twoimi wartościami, celami i marzeniami – jedną z nich jest cieszenie się zdrowym, wspierającym związkiem z partnerką. Czasem to, czego pragniesz i to, czego potrzebujesz jest tym samym, ale czasem istnieje rozdźwięk – w takiej sytuacji musi wygrać to, czego potrzebujesz.

Dobrym przykładem jest skok w bok. Możesz zapragnąć zdradzić, ale to zdecydowanie nie jest coś, czego potrzebujesz, jeśli pragniesz zbudowanego na miłości związku z partnerką, która może ci zaufać. Nieprzyjemna riposta, chęć wygrania w sporze za wszelką cenę, zrzucanie na partnerkę obowiązków – może to być coś, czego pragniesz, ale wszystko to działa na szkodę twojego związku. Z drugiej strony – dbanie o siebie, nawet jeśli oznacza to wytyczenie granic dla partnerki, jest zawsze czymś, czego pragniesz i czego potrzebujesz. Dobre zrozumienie tego rozróżnienia da ci czarny pas inteligencji relacji.

10. Naucz się przepraszać

Nie unikniesz całkowicie błędów i ranienia partnerki. Najsilniejszym lekarstwem dla związku jest słowo „przepraszam”. Musi mu jednak towarzyszyć przyznanie się do tego, co rzeczywiście zrobiłeś. Nie możesz powiedzieć „przepraszam, jeśli cię zraniłem”, bo to przypuszczenie, a nie przeprosiny. „Przepraszam, że cię zraniłem”, po którym nastąpi wyjaśnienie przykrego zachowania wprost określa twój błąd i wytycza przestrzeń do wyjaśnienia sytuacji. Przykro mi, że nie lubisz musieć naprawdę przepraszać, ale, cholera, to jedyny sposób, by w ogóle uzyskać wybaczenie.

11. Nie bądź fiutem

Przyznaj się. Doskonale wiesz, kiedy zachowujesz się jak fiut. Czujesz to (trochę złośliwej przyjemności, trochę strachu), kiedy robisz coś naprawdę paskudnego i zawodzisz swoją partnerkę. Zrozum, że ta przyjemna część jest niezdrowa i zdaj sobie sprawę, że robisz coś, co zaszkodzi waszej relacji. Tak jak w przypadku erozji, zniszczenia kumulują się i już po chwili nie będzie się dało ich cofnąć. Jeśli byłeś fiutem, naprawdę przeproś (patrz wyżej). I nie rób tego więcej.

12. Traktuj partnerkę jak pierwszą pośród równych

Jeśli zrozumienie różnicy między tym, czego pragniesz, a tym, czego potrzebujesz daje ci czarny pas, to biegłość w primus inter pares (łac. pierwszy pośród równych) da ci tytuł arcymistrza relacji. To umiejętność stawiania partnerki w pozycji osoby najbardziej cenionej, bez poświęcania szacunku do samego siebie, godności, istotnych potrzeb. Nie chodzi o to, by czynić swoją wartość zależną od szczęścia i dobrego samopoczucia partnerki, a o zrozumienie, że, o ile przyczyniasz się do tego szczęścia i dobrego samopoczucia, nie jesteś za nie odpowiedzialny. Jeśli zaczniesz myśleć o partnerce jako o odpowiedzialnej za własne emocje i za zarządzanie nimi, będziesz mógł w pełni przyjąć waszą równość, równocześnie ciesząc się z prób sprawienia, by ona poczuła się wyjątkowa. Tu właśnie zaczyna się prawdziwa magia.

Mam nadzieję, że kroki te pomogą ci stworzyć szczęśliwszy i satysfakcjonujący związek. Jeśli nie jesteś w stanie spamiętać wszystkich, skup się na punkcie 11.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1496936773" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2274" ["visits_counter"]=> string(4) "9619" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1802" ["slug"]=> string(26) "twoje-ustawienia-fabryczne" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(26) "Twoje ustawienia fabryczne" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(188) "Gdy robi się gorąco, twój mózg sam przełącza się w tryb ustawień fabrycznych – wychodzi wówczas twoja prawdziwa natura – nawet, gdy niekoniecznie masz ochotę ją ujawniać…" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "Twoje ustawienia fabryczne" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1802" ["body"]=> string(2355) "

[powiazane] Uważaj na swój „reset do ustawień fabrycznych”. Znasz ten moment? W naszych zaawansowanych urządzeniach elektronicznych czasem jak już wszystko się zawiesi i popsuje, nie pomaga nic innego jak reset do końca – do ustawień początkowych. Tracisz swoje indywidualne dane, aplikacje i masz swoje urządzenie jak je pan bóg (a w tym wypadku pan producent) stworzył.

Każdy z nas ma pewne zachowania, cechy, mechanizmy obronne które uruchamia przyparty do muru okolicznościami, sytuacją, stresem itp. I robi to niezależnie od tego, ile pracy wykonał nad swoją świadomością, samokontrolą, nieuleganiem emocjom.

[article_adv]Ktoś robi się agresywny, ktoś totalnie rozmemłany i niepozbierany. Ktoś ucieka w spiskową teorię dziejów, ktoś inny w kpinę i sarkazm. Jeden się zupełnie nieadekwatnie do sytuacji śmieje i żartuje, inny czepia literówek i przecinków w piśmie, które sprawdza.

W rankingach, gdyby ktoś takie robił, powinna zwyciężyć zapewne prokrastynacja. Ze znanych mi z obserwacji ustawień fabrycznych u menedżerów lubię szczególnie „erupcję talentu erystycznego” – zwyciężanie w dyskusji za wszelką cenę, do intelektualnego uśmiercenia oponenta włącznie mimo, iż widać bezsensowność sporu a jego przedmiot jest tego kompletnie niewart. Fascynujące jest zwykle przyjęcie postawy „nie, bo nie” czy utopienie tematu wejściem w totalne szczegóły, które zamulą wszystko i wszystkich.

Warto wiedzieć, jakie są nasze „ustawienia fabryczne” na moment, kiedy okoliczności nas do nich zresetują. Czy jesteśmy wówczas jeszcze mądrymi, rozsądnymi, panującymi nad sytuacją, bazującymi na swoim doświadczeniu i pracy nad sobą menedżerami? Czy raczej dopiero musimy odtworzyć te funkcje bo startujemy z poziomu resetu?

Wiesz, jak wyglądają „ustawienia fabryczne” twoich współpracowników? Umiesz zidentyfikować ten stan? Czy na pewno ma sens w takim momencie przeć do podejmowania decyzji lub kontynuować ważną rozmowę?

Jarek Guc
www.jarekguc.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1432566661" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1802" ["visits_counter"]=> string(4) "5030" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [6]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1774" ["slug"]=> string(43) "deska-sedesowa-czyli-krok-blizej-do-rozwodu" ["dont_use_tags"]=> string(41) " kondycja , bałagan , design , porządek" ["title"]=> string(45) "Deska sedesowa, czyli krok bliżej do rozwodu" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(336) "Kto z was, żyjących w związku opartym na wspólnym, codziennym ze sobą przebywaniu, nie zetknął się z „problemem deski sedesowej”? Kością niezgody, która urosła do rangi symbolu małżeńskich sporów, linii frontu w zmaganiach obu płci, różnicy, która bezpardonowo i nieodwracalnie dzieli świat kobiet i mężczyzn?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(45) "Deska sedesowa, czyli krok bliżej do rozwodu" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1774" ["body"]=> string(12781) "

[powiazane] Ja sam stykam się z zagadnieniem od wielu lat, zarówno od teoretycznej jak i praktycznej strony, ale całkiem niedawno zwróciłem uwagę na jego niezwykle ważny aspekt, czym chciałbym się podzielić, nie bacząc na być może zbyt osobisty charakter tej refleksji. Uważam jednak, że warto, ponieważ wbrew pozorom zjawisko dotyka sedna nie tylko damsko-męskich, ale bardzo szeroko rozumianych relacji międzyludzkich.

Definicja „problemu deski sedesowej”

Wszystko jedno, czy w formie otwartego konfliktu (występowanie powyżej 10 lat życia razem), wojny podjazdowej (od 6 do 10 wspólnego pomieszkiwania) czy zdawkowych uwag lub kuluarowych rozmów trzymanych w ryzach dyplomatycznych formuł (od 3 do 6 lat małżeńskiego stażu), położenie deski sedesowej jest źródłem niezwykle silnych emocji, stanowiących o jakości wieloletniego związku, jakim z założenia jest małżeństwo.

[article_adv]

Zasadniczo, problem występuje w dwóch odmianach. Emocje budzi zarówno deska położona na sedesie jak i oparta o to, co za sedesem się znajduje. Ale bynajmniej, nie chodzi o to samo i nie jest wszystko jedno, o którym wariancie mowa. Deska spoczywająca w dolnym położeniu prowadzi do wojny, jeżeli znajduje się w tym miejscu cały czas, włączając w to krótszą lub dłuższą chwilę, kiedy mocz wydala ze swojego organizmu mężczyzna. Jak powszechnie wiadomo, dla mężczyzny nie jest w ogólnym przypadku możliwe, aby wysikał się przy opuszczonej desce tak, aby jej uryną nie zrosić. Pomijam być może istniejące w przyrodzie pojedyncze przypadki, czy niezwykłej siły woli, czy całkowitej kontroli organizmu pozwalające zapanować nad kierunkiem, formą i siłą strumienia tak, aby się nie rozprysło. Zazwyczaj jednak deska zbryzgana zostanie, zarówno od góry, jak i od dołu, co pozwala aromatowi mocznika utrwalić się w najgłębszych zakamarkach sanitarnego elementu.

Im mężczyzna większy – a w sumie mężczyzna od tego jest, aby mógł być większy – tym wcelować trudniej. Im bardziej się chce, tym gorzej. Sikanie bez strat, kiedy potrzeba je wykonać w środku nocy po wieczornym wypiciu kilku piw, jest po prostu niemożliwe. Oczywiście podniesienie deski podczas sikania nie rozwiązuje zupełnie problemu, ponieważ skropić otoczenie i tak jest bardzo łatwo, jednak różnica polega na tym, że łatwiej jest też przywrócić po całej operacji porządek, czyli wytrzeć i zmyć to co uciekło.

Ów pierwszy wariant problemu deski, nie jest jednak ciekawy z punktu widzenia relacji międzyludzkich, a taki cel przyświeca temu wpisowi. O co bowiem w nim chodzi – tylko i wyłącznie o bazowy poziom kultury i porządku powiązany z braniem odpowiedzialności za własne czyny. Jeśli mężczyzna takiemu podejściu hołduje, czyli sprząta po sobie wspólnie użytkowane instalacje sanitarne, problem nie istnieje. Osobiście uważam, że łatwiej jest utrzymać porządek w wariancie podniesionej klapy, ale jeśli ktoś woli inaczej – w porządku. Jeśli ktokolwiek, w tym oczywiście mężczyzna pozostawia po sobie smród i nieporządek – no cóż. Krótko mówiąc wstyd i hańba, dyskutować jednak szczególnie nie ma nad czym. Co innego jednak drugi z wspomnianych przypadków.

Jeśli wojna toczy się o to, że deska sedesowa po skorzystaniu z tego przybytku przez mężczyznę pozostaje podniesiona, sprawa jest o wiele bardziej złożona. Zakładam, że typowy przebieg konfliktu polega na próbach wymuszenia przez kobietę, aby podstawowym czy standardowym położeniem deski był poziom (deska na dole). Mężczyzna zaś, stara się działać tak, aby nie chwiejąc konstrukcją małżeństwa, jak najdłużej utrzymać deskę w pionie (deska podniesiona). Oczywiście – wiele i wielu z Was powie, że tak naprawdę nie chodzi o tę deskę. To prawda. Casus deski jest stosunkowo prostym sposobem na ujawnienie trudnych emocji, które rodzą się w innych obszarach funkcjonowania związku, jednak albo są zbyt głęboko ukryte, albo powiedzenie o nich pozostaje zbyt trudne. A z deską wydaje się prościej. Można o nią otwarcie walczyć, ponieważ sprawa wydaje się być dosyć oczywista. Aż tak oczywista jednak nie jest. Dlaczego?

Ano dlatego, że w grę wchodzą sprzeczne interesy. W najbardziej typowym przypadku, dla kobiety wygodniejsze i tym samym minimalizujące wydatek energetyczny podczas załatwiania fizjologicznych potrzeb jest korzystanie z sedesu, kiedy deska jest na starcie opuszczona. Dla mężczyzny zaś – jak już zostało to pokrótce omówione – pożądanym położeniem bazowym deski jest pion. Wszelkie inne argumenty, np. estetyczne („ładniej jest, kiedy sedes jest zamknięty”) nie do końca działają – jak wiadomo, de gustibus non est disputandum, a dodatkowo mężczyznę trudno jest przekonać, że estetyka jest ważniejsza od funkcjonalności. Z kolei argument „bo ja tak chcę lub wolę”, jeśli tylko układ sił w związku jest w miarę zrównoważony, może być jedynie paliwem podtrzymującym ogień konfliktu. Ty wolisz tak, a ja wolę tak. Natura stworzyła nas w innej formie, a godząc się na kolejne ułatwienie życia w postaci wynalezienia sedesu, tak jak w przypadku wielu innych ułatwień, nie zdawaliśmy sobie sprawy z zagrożeń, które te udogodnienia ze sobą niosą. Teraz trzeba ponosić tego konsekwencje. Czy zatem problem jest nie do rozwiązania? Sadząc po miejscu, które w literaturze i dyskusjach zajmuje problem deski, mogłoby się wydawać, że tak właśnie jest.

Zajrzyjmy jednak głębiej

W tym momencie chciałbym sięgnąć do osobistego doświadczenia, zapewne dość typowego. Ponieważ w moim związku argumenty obu stron w miarę się równoważyły, problem (podniesionej do góry) deski w mniejszym lub większym natężeniu istniał, w zależności od chwilowej jakości relacji w innych obszarach. Aż do pewnego momentu. Do momentu, w którym podczas rozmowy, w dosyć przypadkowy sposób dowiedziałem się, dlaczego tak naprawdę mojej żonie zależy na tym, aby deska była opuszczona. Okazało się, że po prostu odczuwa dyskomfort, może nawet niekiedy przechodzący w obawę – o czym nie chciała mi już do końca powiedzieć. Zagrażające dla żony było poczucie, że siadając kolejny raz na sedesie – co czyni zdecydowanie częściej ode mnie – może zapomnieć o tym, iż deska jest podniesiona.


[powiazane] Sytuacja taka wiąże się z bardzo niemiłym poczuciem utraty kontroli, spadania, może nie w otchłań, ale jednak w miejsce, do którego zazwyczaj sięgamy chronieni co najmniej rękawicą, na dodatek chłodne i mokre w dotyku. W tajemnicy mogę powiedzieć, że znam to uczucie, ponieważ takiej sytuacji udało mi się kiedyś doświadczyć. Eureka. Drobiazg? Nie, coś wielkiego. Ponieważ zależy mi na tym, abym w miarę swoich możliwości mógł dbać o komfort mojej życiowej partnerki, od tego momentu sprawa wydała mi się oczywista. Jeśli przez tę stosunkowo prostą czynność opuszczenia deski mogę sprawić, że żona poczuje się we własnym domu bezpieczniej i w taki sposób mogę o nią zadbać, to czemu mam tego nie zrobić? Tu już nie chodzi o żadne „widzi mi się”, tylko podany jest konkretny powód, logiczny, a na dodatek dotykający sfery uczuć, opieki, wzajemnej o siebie dbałości. Dla mnie od tego momentu sprawa była rozwiązana. Skłamałbym mówiąc, że już zawsze opuszczam deskę, ale robię to dużo, dużo częściej.

[article_adv]

Co odmienia małżeński świat, czyli poprawia jakość relacji w związku?

Co stanowi o tak dużej różnicy? Co sprawia, że nierozwiązywalny wydawałoby się problem w jednej chwili przestaje istnieć? O całej magii stanowi zakomunikowanie drugiej osobie swojej prawdziwej, emocjonalnej potrzeby, tej leżącej u źródła zachowań, które podejmujemy. Może to być dla nas kwestia tak oczywista, że z definicji i bez żadnej refleksji zakładamy, że druga osoba o naszej potrzebie wie. A skoro wie i jednocześnie jej nie spełnia, to nas wówczas złości. Kiedy już jesteśmy źli, to albo się obrażamy (forma ukrytej agresji), albo zaczynamy atakować wprost – w zależności od życiowego skryptu, którym posługujemy się w sytuacjach, gdy do głosu dochodzą silniejsze emocje. W ten sposób nakręca się spirala nieporozumienia, w której ścieramy się ze sobą nie dotykając nawet spraw, które wymagają reakcji i zaopiekowania.

Podobnych przykładów można podać wiele. „Jesteś nieodpowiedzialny, niesłowny i dziecinny! Tak jak twój ojciec! Nie można na tobie polegać! W ogóle nie słuchasz tego, o co cię proszę!”. Czy tego typu lub podobna wymówka nie brzmi znajomo? Co ciekawe, warto zauważyć, że jest zupełnie uniwersalna i można zastosować ją jako „środek wyrazu”, który żona kieruje do męża w niemal dowolnej sytuacji konfliktowej. A po niewielkiej korekcie formy będzie podobnie „świetnym” tekstem męża do żony, podczas gdy tak naprawdę w ogóle nie wiadomo o co chodzi. Załóżmy, że chodzi o brak punktualności męża połączony z brakiem informowania o mających miejsce komplikacjach z dotarciem w umówione miejsce, o umówionej porze. Pasuje do tekstu? Pasuje. Czy komentarz: „Kiedy spóźniasz się i nie dajesz żadnego znaku życia, martwię się o ciebie. Czasem tak bardzo boję się, że coś się stało, aż boli mnie brzuch.” nie brzmi zgoła inaczej?

Tak naprawdę bywa jeszcze trudniej

Zarówno tytułowy jak i powyższy przykład dotyczą sytuacji, w której prawdziwa potrzeba (tutaj była nią potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa) jest stosunkowo łatwo dostępna, przede wszystkim dlatego, że jest uświadomiona. Problem polega na błędnym założeniu, że nie trzeba o niej mówić, ponieważ wydaje się być oczywista.

Zazwyczaj jednak tak prosto nie jest. Trudniejsze i niestety częstsze są sytuacje, w których sami nie uświadamiamy sobie prawdziwej przyczyny naszej frustracji i złości. Szczególnie mocno dotyczy to mężczyzn, którzy w świecie emocji i uczuć poruszają się o wiele mniej sprawnie niż kobiety, w związku z czym jeszcze trudniej dotrzeć im do pierwotnych źródeł własnego postępowania. Szczególnie często dotyczy to lęku, który jest z wielu powodów bardzo silnie wypierany przez męską płeć. Weźmy pierwszy z brzegu, oklepany do niemożliwości przykład męskiego oporu przed mówieniem swoim wybrankom o tym, że je kochają. Pytania ponaglające z drugiej strony („czy ty mnie kochasz?”) zdecydowanie pogarszają tego typu sytuacje i często prowadzą do wybuchu złości.

Co kryje się pod tą złością? Jednej odpowiedzi zapewne nie ma, ale często pod spodem jest wiele lęku i obaw. A bo będę „niemęski”, a bo nie wiem jak to powiedzieć i boję się sztuczności i śmieszności, a bo to oznacza otwarcie i bliskość, a ja bliskości się (trochę) boję, a bo to oznacza zobowiązanie, a zobowiązań nie lubię (czytaj: zobowiązań się obawiam), itd., itd. Wypowiedzenie tych obaw, wypuszczenie ich na światło dzienne i podzielenie się z najbliższą osobą, może nie zastąpi całkowicie słów „kocham cię”, ale z całą pewnością pozwoli inaczej spojrzeć na tę męską „niechęć”.

Dlatego nie do przecenienia jest tak często powtarzane w poradnikach i różnych mądrych radach pytanie: „Powiedz mi, czego tak naprawdę potrzebujesz ?”. Możemy kierować je do naszego partnera, ale także do siebie – wówczas również posiada głęboki sens. Warto je zadawać bez względu na to, jak trudne wydaje się podanie właściwej odpowiedzi.

 

Jacek Czerwieniec
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]1163[/ext_img]

 
" ["ancestor_id"]=> string(1) "8" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1427706370" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "42" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1774" ["visits_counter"]=> string(5) "14972" ["comments_counter"]=> string(1) "5" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "42" ["name"]=> string(8) "Związek" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "0" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Związek" ["about"]=> string(157) "Poznaj receptę na udany związek z kobietą. Zdrada partnerska czy małżeńska? Czy udane małżeństwa istnieją i jak przetrwać kryzys w małżeństwie?" ["keywords"]=> string(288) "kobieta, związek, dojrzały związek, czterdziestolatek w związku, długoletnie związki, jak dbać o związek, zdrada, czy ona mnie zdradza, dlaczego on zdradza, czy on ma romans, jak wykryć zdradę, jak rozmawiać z kobietą, erotyka w dojrzałym związku, jak obudzić namiętność" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(9) "0-zwiazek" ["lft"]=> string(2) "61" ["rgt"]=> string(2) "62" ["level"]=> string(1) "2" } } [7]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1773" ["slug"]=> string(20) "sam-sobie-utrudniasz" ["dont_use_tags"]=> string(16) " cel , autorytet" ["title"]=> string(20) "Sam sobie utrudniasz" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(302) "Zwykle uważamy, że do szczęścia czegoś nam brakuje. Dążymy więc usilnie, by to zdobyć, kupić, wywalczyć lub posiąść jakąś cudowną wiedzę. Okazuje się jednak, że jest wiele rzeczy, których trzeba się najpierw oduczyć, by nasze życie stało się szczęśliwsze i pełne wartości." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(20) "Sam sobie utrudniasz" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1773" ["body"]=> string(4292) "

[powiazane] Gromadzimy wokół siebie nie tylko przedmioty, ale również przekonania i nawyki. Często są one jak mur, który odgradza nas od nowych perspektyw, radości, możliwości rozwoju, lepszego samopoczucia. Pracujemy na nie latami, nie mając nawet tego świadomości. Bagaż ciąży, a my kwitujemy: "takie jest życie".

Porządki w głowie

Przyjrzyjmy się sobie, swojej postawie i zacznijmy pozbywać się tego, co bardziej nas niszczy, niż pozwala wzrastać. Przekonań, które w nas często tkwią i czynią nieszczęśliwymi.

ODUCZ się – przestań myśleć, że:

[article_adv]

Myśli pod lupą

Myśli czy przekonania, które sabotują nasze działania, mogą być bardzo różne – paleta jest bardzo szeroka. Przyjrzyj się temu, co zwykle pojawia się w twojej głowie w sytuacjach stresujących, trudnych, gdy musisz podjąć decyzję, zdecydować o czymś ważnym, gdy myślisz o sobie czy innych. Jakie zdania się najczęściej powtarzają, jaki jest ich wpływ na twoje życie? Czy chcesz im ulegać, czy to dobre dla ciebie? Już sam fakt uświadomienia sobie tego pomoże ci bronić się przed przekonaniami, które cię niszczą.

Joanna Wilgucka - Drymajło
[ext_img=o]1555[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1427703964" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1773" ["visits_counter"]=> string(5) "19149" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [8]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "783" ["slug"]=> string(37) "11-znakow-zeby-zmienic-sposob-rozmowy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(42) "11 znaków, żeby zmienić sposób rozmowy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(272) "Komunikujesz się każdego dnia. Po czym poznać, że twoje kontakty z ludźmi nie zmierzają w dobrą stronę? Jak dbać o to, żeby twoja komunikacja właściwie zrozumiana? Kiedy zmienić sposób rozmowy? Nawet niewielkie zmiany mogą znacząco poprawić twoje relacje." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(25) "CZY POTRAFISZ ROZMAWIAĆ?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_783" ["body"]=> string(2890) "

Zmień sposób komunikowania, kiedy:

1. Ktoś się na ciebie złości.

Być może właśnie konfrontacja jest wam potrzebna. Jednak jeśli tak nie czujesz, cofnij się w myślach o krok i zastanów się, co takiego się stało, że pojawił się między wami gniew. Pomyśl co chcieliście osiągnąć, zanim doszło do eskalacji negatywnych emocji. Zostaw złość z boku tej rozmowy i powiedz jasno, o co ci chodzi.

[article_adv]2. Czujesz, że nie mówisz tego, co chcesz powiedzieć.

W ferworze mówimy czasem coś, czego później żałujemy. Jeśli to zauważysz, umilknij na chwilę i wycofaj się z wywodu.

3. Próbujesz coś wymuszać.

Czasami chcemy czegoś od osób, które nie są w stanie lub nie chcą nam tego dać. Zastanów się, czy nie chcesz zbyt wiele?

4. Rozmówca jest zdenerwowany lub ma łzy w oczach.

Uruchamianie bolesnych uczuć, takich jak wstyd, lęk, smutek, jest dla obu stron trudne. Jeśli tak jest, trzeba najpierw poświęcić im uwagę. Zapytaj, co twój rozmówca czuje. Jeśli pojawi się przestrzeń do wyjaśnienia, najpierw się tym zajmijcie a potem wróćcie do spraw, które usiłowaliście załatwić.

5. Za dużo mówisz.

Czasami jesteśmy tak pochłonięci tym, co mówimy, że nie zdajemy sobie sprawy, że zdominowaliśmy rozmowę. Jeśli często ci się to zdarza, postaraj się krócej mówić, a energię skupiać na słuchaniu drugiej osoby. Swoje wnioski formułuj dopiero, gdy ktoś skończy wypowiedź.


6. Druga osoba nie nawiązuje kontaktu wzrokowego.

To znaczy, że nie ma między wami prawdziwego porozumienia. Spróbuj patrzeć jej w oczy, jeśli dalej będzie unikać twojego spojrzenia, zapytaj, czy wszystko jest w porządku.

7. Górę biorą tak silne emocje, że krzyczysz i grozisz.

Przerwij i postaraj się uspokoić.

8. Obwiniasz.

Przerwij, to do niczego nie doprowadzi. Poszukaj konstruktywnego rozwiązania, w którym wezmą udział dwie strony.

9. Boisz się powiedzieć własne zdanie.

Postaraj się być bardziej asertywnym.

10. Przepraszasz, gdy czujesz, że nie zrobiłeś niczego złego.

To oznacza, że nie czujesz się pewnie w kontakcie z drugą osobą, a to nie sprzyja dobremu porozumieniu.

11. Kłamiesz.

Często kłamiemy, ponieważ nie mamy odwagi być sobą. Jeśli chcesz, żeby twoje relacje były prawdziwe, ty też taki bądź.

 

Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]684[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1352551913" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(54) "https://facetpo40.pl/meska-psychologia/cen-sie-wysoko/" ["link_info"]=> string(33) "Buduj poczucie własnej wartości" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(61) "jak rozmawiać, komunikacja, relacje, emocje, konflikt, stres" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_783" ["visits_counter"]=> string(5) "12071" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1353391200" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [9]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "782" ["slug"]=> string(45) "stresogenny-konflikt-jak-sobie-z-nim-poradzic" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(51) "Stresogenny konflikt – jak sobie z nim poradzić?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(374) "W życiu czasem musisz stawić czoła trudnemu szefowi, wymagającej rodzinie, męczącym znajomym czy głośnym sąsiadom, którzy wywołują w nas stres i zmuszają do podjęcia działania. A twoja niezgoda na cudze zachowanie czy wymuszoną przez kogoś sytuację doprowadza do konfliktu. Jeśli nie możesz go uniknąć, sprawdź, jak przejść go bez szkody dla siebie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "PORADŹ SOBIE Z KONFLIKTEM" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_782" ["body"]=> string(5258) "

Konflikty są po to, aby nauczyć się je rozwiązywać. W relacjach interpersonalnych zawsze pojawia się człowiek z jego emocjami, osobowością, bagażem doświadczeń i wychowaniem. Żaden konflikt nie toczy się w próżni, za to każdy naraża cię na stres.

Reakcja na konflikt

Jak poradzić sobie ze stresem, który zadaniowo pcha cię do rozwiązania konfliktu ale wpływa także na ciebie i twoje emocje?

Powszechnie znana klasyfikacja mówi o trzech stylach radzenia sobie ze stresem:

[article_adv]Czy któraś z tych strategii jest ci znana? Którą stosujesz? A co chciałbyś zmienić, by nieuchronnie czekające cię w życiu konflikty okupić jednak mniejszym stresem?

Zmierz się z konfliktem

Zatem zanim przystąpisz do zmierzenia się ze stresogennym konfliktem, zobacz, czym dysponujesz i co jest twoją mocną stroną. Przeanalizuj te cechy i zobacz, którą warto w sobie rozwinąć.

Przed sytuacją, która może wywołać konflikt, a ciebie wytrącić z równowagi, sprawdź:

 Emocje. Jak sobie z nimi radzisz, jak właściwie je nazywasz? Jak je wykorzystujesz w radzeniu sobie ze stresem? Dajesz im upust czy trzymasz na smyczy? Czujesz, że jesteś zbyt emocjonalny, ale też często wykorzystujesz je do manipulacji partnerką, dziećmi, pracodawcą?


 Myśli. Czy kierujesz własnymi myślami lub w myślach się uspokajasz, by nie doprowadzić do konfliktu i nie nakręcać się za bardzo? Gdy emocje, np.: złość, uda ci się ujarzmić, a negatywne myśli wokół konfliktu sprowadzić na inny tor, możesz iść dalej. W sposób bardziej racjonalny (emocje zostały uporządkowane), spokojny (bez chaosu myśli) podejmować nowe próby w kierunku pozytywnego rozwiązania.

 Cele. Jaka jest twoja hierarchia ważności, co stracisz i co zyskasz? Z czego możesz zrezygnować, ale czego nie oddasz za żadne skarby? Czy jesteś w stanie poświęcić własny spokój, byle dzieci spotkały się z babcią? A może – dla twojego spokoju, to kto inny powinien je tam zawozić?

 Rozmówcę, przeciwnika, kontrahenta. Jaki jest jego cel, co dla niego jest najważniejsze i co daje ci przewagę nad nim? Jeśli to przykładowa teściowa czy znienawidzony szwagier, to jakie techniki stosuje, że wytrącają cię z równowagi? I czy możesz go uprzedzić, wytrącić mu oręż z ręki i dzięki temu zyskać spokojne spotkanie z rodziną?

 Przygotowania. Z czym startujesz, jaki jest twój punkt wyjścia i co chcesz uzyskać oraz na jakie straty jesteś gotowy (bo jakieś na pewno będą)? Chcesz udowodnić teściowej, że dobrze opiekujesz się jej wnukami? Chcesz pokazać pyskującemu pracownikowi gdzie jego miejsce? Pamiętaj o mądrym powiedzeniu: „marnuj energię przeciwnika, nigdy własną” i coś w tym jest. Nie da się żyć w kokonie tylko pozytywnych zdarzeń. Co rusz może cię coś albo ktoś zdenerwować i wezwać do słownego boju.

Jak dojść do siebie po stresującej sytuacji?

 Relaksacja. Pamiętaj, że po stresogennym starciu trzeba powrócić do równowagi. Pracuj z oddechem, poznaj własny rytm, jego wpływ na fizjologię, a tym samym na emocje. Da ci to lepszą koncentrację, wydajność i otwartość umysłu a tym samym zwiększenie zdolności twórczych na rzeczy i aktywności poza strefą konfliktu.

 Aktywność fizyczna, odżywianie i sen to pozytywne i proste sposoby na odstresowanie. Pasje, muzyka czy książki działają podobnie. Asertywność, samoświadomość, wysoka samoocena podnoszą nasz optymizm, chęci do działania i umiejętne radzenie sobie w sytuacjach konfliktu, stresu, mniejszych negocjacji czy poważnych konfrontacji.

Anna Kasica-Bogucka
Artykuł ukazał się w serwisie
[ext_img=o]684[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1352547878" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(59) "https://facetpo40.pl/meska-psychologia/sztuka-samokontroli/" ["link_info"]=> string(19) "Jak nie wybuchnąć" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(79) "konflikt, radzenie sobie z konfliktem, sytuacja konfliktowa, stres, stresogenny" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_782" ["visits_counter"]=> string(4) "9580" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1352786400" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [10]=> array(49) { ["id"]=> string(2) "95" ["slug"]=> string(36) "jak-przetrwac-paskudny-dzien-w-pracy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(38) "Jak przetrwać paskudny dzień w pracy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(447) "Każdy z nas na pewno miał niejeden fatalny dzień w pracy – albo był to któryś z poniedziałków, bo jak wiadomo nikt ich nie lubi, albo jakiś inny dzień, kiedy wszystko idzie nie tak jak trzeba – nawet lunch w pudełku jakiś niedoprawiony, a przecież od lat przywożą z tego samego miejsca i zawsze było ok. Kiedy już się taki dzień zdarzy, jak obrócić go w coś dobrego mimo wszystko, zanim uznamy go za całkiem zmarnowany? " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(6833) "

Niejeden z nas przeżył w pracy telefony ze złymi wiadomościami, zawieszający się bez przerwy program komputerowy, gdy akurat coś pilnego musimy zrobić, albo zbyt późne przybycie na ważne spotkanie. Dla mężczyzny pokonywanie przeszkód i rozwiązywanie problemów to codzienność, a więc rusz głową, użyj rozumu i pomyśl nieco niestandardowo. Optymizm i wiara, że na końcu tunelu jest światełko, daje nam siłę do pokonywania barier stojących nam na drodze.

Umiejętność oderwania się od bieżącej sytuacji i popatrzenia na problem z perspektywy często rozjaśnia sprawę i pozwala spojrzeć na nią w nowym świetle. Kilka porad, które znajdziesz poniżej, pozwoli ci zmienić o 180 stopni sytuacje, które normalnie mogłoby oznaczać prawdziwie fatalny dzień w pracy.

Wyładuj się fizycznie

Oczywiście nikt tu nie mówi o tym, że masz dać w mordę osobie, z którą się właśnie pokłóciłeś, ale o tym, żeby się fizycznie wyżyć na przedmiotach martwych. Dlaczego nie miałbyś uwolnić nieco stresu waląc pięścią we framugę drzwi  i w ten sposób złagodzić swoją frustrację? Oczywiście rób to tak, żeby nie zrobić sobie krzywdy, nie zniszczyć framugi i tak, aby nikt tego nie widział, bo zostaniesz uznany za niebezpiecznego furiata.

Kluczem jest tutaj oczyszczenie złej atmosfery jak tylko poczujesz, że zaczyna się takowa pojawiać. W Stanach Zjednoczonych wiele miejsc pracy, w których ludzie są szczególnie poddani stresowi, jak na przykład agencje reklamowe, ma specjalne pomieszczenia, gdzie pracownicy mogą wyładować stres na sztucznej bieżni, boksując worki treningowe a nawet wyżywając się w grach komputerowych.

Przejdź się na spacer

Jeśli walenie pięściami po dębowej framudze nie jest zajęciem dla ciebie, po prostu idź się przejść, żeby dosłownie odejść od swoich problemów. Wyjdź na zewnątrz i zrób rundkę dookoła budynku. Samo opuszczenie biura na chwilę już czyni cuda w twoim umyśle, na pewno o wiele większe, niż chodzenie w kółko w pomieszczeniu, gdzie stoi kserokopiarka.


Spisz swoje problemy i frustracje

Jeśli jesteś typem faceta, który szybko traci panowanie nad sobą i wrzeszczy na każdego, kto mu nie pasuje, to po prostu weź kartkę, długopis i spisz wszystkie potencjalne „wrzody” związane z pracą.

Spisz wszystkie możliwe kwestie i sytuacje, które mogą zrujnować twój dzień i spróbuj obok spisać sensowne ich rozwiązania. Dobrym pomysłem jest przesłanie takiej listy na swój osobisty adres email, żeby móc na nią spojrzeć wieczorem w domu. Wieczorem najprawdopodobniej już będziesz sam się śmiał z sytuacji, która kilka godzin wcześniej wydawała się nierozwiązywalna.

Takie podejście to właśnie owo spojrzenie z perspektywy, w którym czas i nauka płynąca z doświadczeń, rysują jasny obraz.

Nie rozwiązuj problemów innych ludzi zanim nie rozwiążesz swoich

Jeśli jesteś typem faceta, do którego wszyscy przychodzą ze swoimi problemami, możesz mieć skłonność do zmiennego nastroju. Twoi współpracownicy mówią o tobie Człowiek od Rozwiązywania Naszych Problemów, ale kto tobie pomoże, kiedy siada ci nastrój?

Przede wszystkim skup się na rozwiązywaniu swoich własnych problemów. Nie chodzi oczywiście o to, abyś nie pomagał innym, ale w pierwszej kolejności skup się na sprawach i problemach, które bezpośrednio dotyczą ciebie, w przeciwnym wypadku wszyscy będą cię traktować jako fajnego gościa, zawracać ci głowę swoimi sprawami a przez to możesz stać się mało produktywny, a na pewno mniej produktywny, niż mógłbyś być.

Zadzwoń do kogoś

Telefon do kumpla, do twojej kobiety a nawet do twojej matki może sprawić, że na chwilę oderwiesz myśli od pracy. Podstawowym celem takiego telefonu jest zajęcie twoich fal mózgowych na chwilę  czymś innym niż twój bieżący problem.


Zadzwonienie do kogokolwiek to tak, jakbyś zrobił sobie krótką przerwę i oczyścił głowę. Kiedy po krótkiej lub dłuższej rozmowie wrócisz do pracy, zobaczysz sytucję w innym świetle. A nawet, jeśli nie zawsze znajdziesz rozwiązanie, taki telefon będzie przynajmniej miłą chwilą wytchnienia.

Zadbaj o wygląd

Może to zabrzmi dziwnie, ale czasem sama świadomość, że dobrze wyglądasz, może pomóc ci nabrać pewności siebie i przezwyciężyć małe problemy, które pojawiają się w ciągu dnia. A tak nawiasem mówiąc, dobrze jest mieć w pracy jakieś zapasowe spodnie i koszulę na wypadek poplamienia się przy obiedzie. To takie działanie prewencyjne dla tych, którym zdarza się wylać sos spaghetti na te najbardziej newralgiczne części spodni.

Kup sobie coś

Podobnie jak spacer, dobrze może zrobić krótka przerwa na wybranie się do najbliższego sklepu dla majsterkowiczów i kupienie narzędzia, które już dawno chciałeś mieć w swoim pudełku z narzędziami. Uważaj, aby nie brać zbyt wiele takich "poprawiających samopoczucie" przerw, bo możesz szybko wykorzystać limit na swojej karcie kredytowej, co tylko powiększy twój stres, a przecież tu chodzi o coś wręcz przeciwnego.

Zmień projekt lub zakres zadań

Kiedy zaczyna cię irytować, że projekt lub zadanie, nad którym pracujesz, utknęło w miejscu i sprawy nie idą tak, jakbyś tego oczekiwał, spróbuj zmienić strategię i zacząć robić kolejne zadania. Nie dajesz sobie rady z wyliczeniami? Zostaw je na jakis czas i zacznij planować resztę swojego dnia pracy. Tkwienie w stagnacji zmniejszy twoją wydajność pracy, podobnie jak tkwienie w złym nastroju.

Bądź aktywny i zajmij się czymś innym - jeśli nie musisz dotrzymywać sztywnych terminów, zmień projekt lub zadanie i skanalizuj swoje wysiłki w innym kierunku.

Oddzwoń na nieodebrane telefony i odpisz na maile

Ponieważ zadania te są bardzo proste, zwykle nie wymagają pełnej uwagi. A więc do klawiatury i zacznij odpisywać. Jest to znany fakt, że powtarzające się zadania zwykle uspakajają człowieka, o ile oczywiście nie wykonuje się ich przez osiem godzin dziennie. Niech dźwięk klawiszy pozwoli ci ukoić zszargane nerwy.

 

Whiskey Whiskey

" ["ancestor_id"]=> string(2) "39" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1294326940" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(true) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "53" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(0) "" ["link_info"]=> string(0) "" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(17) "/avatar/avatar_95" ["visits_counter"]=> string(5) "18736" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "53" ["name"]=> string(7) "Kariera" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(7) "Kariera" ["about"]=> string(210) "Kariera zawodowa współczesnego mężczyzny po czterdziestce. Siła doświadczenia i wiedzy. Jak nie dać się młodszym konkurentom? Jak szukać pracy dającej satysfakcję? Co warto poświęcić dla kariery?" ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(9) "0-kariera" ["lft"]=> string(2) "83" ["rgt"]=> string(2) "84" ["level"]=> string(1) "2" } } [11]=> array(49) { ["id"]=> string(2) "58" ["slug"]=> string(36) "jak-poradzic-sobie-z-gniewem-w-pracy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(37) "Jak poradzić sobie z gniewem w pracy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(300) "Każdemu z nas zdarza się wściec w pracy. To, jak sobie z tym radzimy, ma duże znaczenie dla naszego życia zawodowego. Zbyt duży gniew powoduje problemy ze zdrowiem, takie jak skaczące ciśnienie, potworne bóle głowy, rozstrój żołądka. Może też poważnie wpłynąć na twoją karierę. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(10016) "

Sprawy związane z zarządzaniem gniewem mogą obniżać twoje wyniki i ograniczać twoje możliwości rozwoju. Ważne jest więc, by rozpoznawać sygnały i rozumieć, jak kontrolować swoje reakcje i jak opanowac agresję.

Jak wściekły jesteś?

Nie ma wyjątków – prędzej czy później każdego z nas dopadnie w pracy złość. Nie w tym rzecz. Ważne, jak sobie z nią poradzisz. Zapytaj siebie samego:

  1. Czy koledzy często mówią ci, żebyś się uspokoił?
  2. Czy koledzy boją się przekazywać ci złe wiadomości?
  3. Czy współpracownicy niechętnie z tobą pracują?
  4. Czy zostałeś upomniany z powodu tego, jak radzisz sobie ze sporami?
  5. Czy twoje „dyskusje” z kolegami zwykle wymagają rozjemcy?
  6. Czy zwracanie ci uwagi sprawia, że zaczynasz się bronić i złościć?
  7. Czy przestajesz się skupiać na bieżących zadaniach, kiedy się złościsz?
  8. Czy często zdarza ci się wybuchnąć a potem przepraszać?
  9. Czy w twoich aktach pracowniczych jest mowa o twoich konfliktach?

Odpowiedziałeś „tak” na co najmniej trzy pytania? Jeśli tak, to masz problem z kontrolowaniem swojej złości. Ale spokojnie – da się nad tym pracować.

Krzykacz czy frustrat?

Są dwie diametralnie różne sposoby reagowania na gniew, także w pracy. Krzykacz to koleś, który nie umie opanować gniewu i często wybucha. Frustrat pozwala, by gniew rozsadzał go od środka. Nie wyraża swoich nabrzmiałych emocji krzykiem.

 

KRZYKACZ

Jeśli twoja typowe wyrażanie własnego zdania wymaga wielu decybeli a twoja mowa ciała jednoznacznie wyraża twoją frustrację lub niezadowolenie, to jesteś Krzykaczem. Twoje emocje i brak kontroli mogą ci zniszczyć karierę. Agresywna osobowość jest przeszkodą w pracy, ponieważ zniechęca ludzi do współpracy z tobą. Co więcej – możesz z tego powodu zostać oskarżonym o molestowanie.

Niektórzy Krzykacze w ogóle nad sobą nie panują. Wybuchają z nieujarzmionymi emocjami. Ich regularne ataki wściekłości przerażają ludzi. Jeśli co najmniej trzy razy w życiu wrzeszczałeś z wściekłością w sytuacji biznesowej, to najprawdopodobniej jesteś uważany za niezdyscyplinowanego, niegodnego zaufania i nieumiejącego radzić sobie z konfliktem i napięciem. Być może to krzywdząca ocena, ale nie możesz winić ludzi za to, że ufają swoim zmysłom.

Na swój sposób, Krzykacz jest łatwiejszy w obsłudze dla podwładnych, szefów i kolegów z pracy, bo wiedzą, czego się mogą po nim spodziewać. Kadra zarządzająca i klienci unikają kontaktów z Krzykaczem, a to niszczy jakąkolwiek szansę na udaną pracę zespołową.

JAK KRZYKACZ MOŻE SOBIE PORADZIĆ Z GNIEWEM

  1. Przejdź się
    10-minutowy spacer oczyści ci umysł. Jeśli w czasie spotkania czujesz, że zaczynasz się gotować, przeproś towarzystwo i pośpiesz do toalety. Wyjdź z budynku i chwilę się przejdź, żeby zmienić otoczenie i nastawienie.
  2. Kaszlnij
    Dobrze wykonane kaszlnięcie powoli ci ukryć kotłujący się tobie gniew. Zakryj usta, opuść oczy i skup się na fizycznej i wokalnej czynności, która nie wymaga głośnych słów, teatralnych gestów i nieposkromionej wściekłości. Spróbuj – to naprawdę działa.
  3. Słuchaj
    Pozwól innym mówić i nie przerywaj im. Staraj się nie złościć, bo możesz przez to dochodzić do nieuprawnionych wniosków. „Twoja dostawa dotarła późno...” może być początkiem zdania, którego końcem będzie „...ale byłem tak zafascynowany jakością produktu, że chcę go zamówić więcej”. Nie przerywaj temu klientowi w połowie zdania gniewną ripostą na temat tego, jak się kończy składanie zamówień na ostatnią chwilę.
  4. Rób notatki
    Zapisuj wszystko, co cię wyprowadza z równowagi. Zamknij tę listę w szufladzie biurka. Kiedy zaczynasz się złościć, wyjmij ją i dodaj opis sytuacji, która właśnie cię denerwuje. Ta prosta czynność sprawia, że skupiasz myśli i energię na bardziej pozytywnym, zamiast destrukcyjnemu działaniu.

FRUSTRAT

Być może nigdy nie krzyczysz. Po prostu gotujesz się w ciszy, pozwalając złości i frustracji by narastały. Frustrat traci ze wzroku ostateczny cel i ogólny obraz sytuacji. Daje się zbić z tropu przez drobne problemy i frustracje. Czy twoje emocje często prowadzą do świętego oburzenia? Frustratów przyciągają sesje narzekania. Spotykają się wokół automatu na kawę lub popielniczki w palarni i słuchają wszystkich skrzywdzonych przez los i innych ludzi. Drobne frustracje mogą napędzić twoje emocje i sprawić, że twoja złość stanie się nieproporcjonalna do jej przyczyn.

[article_adv]Z Frustratem trudniej sobie poradzić niż z Krzykaczem. Może być pasywnie agresywny, kontrolujący sytuację i trudny do wykrycia lub zrozumienia. Może też zachowywać się nieracjonalnie i ulec paranoicznemu przekonaniu, że wszyscy konspirują przeciw niemu. Kiedy Frustrat zamienia się w Krzykacza, jego słowa i czyny są niszczycielskie i mocno przesadzone.

Większość szaleńców, którzy ni z tego, ni z owego zaczęli strzelać do kolegów z pracy lub szkoły (na szczęście w Polsce to prawie nieistniejące zjawisko – w przeciwieństwie do USA) byli cichymi frustratami aż do momentu, w którym pewnego dnia przelewała się w nich czara goryczy i kompletnie tracili nad sobą kontrolę.

 

 

JAK FRUSTRAT MOŻE SOBIE PORADZIĆ Z GNIEWEM

  1. Zrozum swój gniew
    Staraj się nazwać prawdziwy powód swojego gniewu. Może to wypalenie zawodowe lub nierealnie ustalane terminy sprawiają, że puszczają ci nerwy. Jeśli w tym tkwi problem, porozmawiaj z przełożonym, spróbuj lepiej zarządzać czasem lub, jeśli to możliwe, rozważ przekazanie części zadań innym osobom. Każdy problem ma jakieś rozwiązanie. Rozmyślanie nad nim nie zakończy go.
  2. Reaguj racjonalnie
    Nie pozwól swojemu gniewowi rosnąć od środka. Kiedy kolejny raz ktoś lub coś w pracy cię rozzłości, od razu odpowiednio zareaguj i staraj się nie zamieniać w siedzącą bombę zegarową. Oddychaj. Policz do 10. Kiedy będziesz gotów, stań przed tą osobą i opisz swoją sprawę. Używaj zwrotów takich jak „myślę” lub „czuję, że” zamiast „mylisz się” czy „jesteś idiotą”. Rozmawiaj w zamkniętym pokoju. A jeszcze lepiej – zaproś osobę, która cię rozzłościła na kawę lub piwo, aby omówić i rozwiązać problem profesjonalnie i z przyjaznym nastawieniem.
  3. Rozładuj złość
    Znajdź kogoś, komu możesz zaufać i wylej z siebie złość. Jeśli coś wciąż cię uwiera, kiedy wracasz do domu, wyrzuć to z siebie poprzez rozmowę z kumplem, znajomym lub żoną. Dzięki takiemu wentylowi bezpieczeństwa łatwiej ci będzie pójść do pracy następnego dnia. Jeśli wciąż będziesz miał do załatwienia z szefem lub współpracownikami jakąś trudną sprawę, będziesz mógł ją z nimi omówić o wiele jaśniej, logiczniej i bez zbędnych emocji.
  4. Walcz o swoje prawa
    Święte oburzenie jest daremnym aktem, ale jeśli szczerze oceniłeś fakty i jesteś pewien, że zostałeś skrzywdzony, zrób to, co trzeba. Naucz się radzenia sobie z konfliktem bez zastraszania drugiej strony. Podbuduje to twoją pewność siebie, a co za tym idzie – twój potencjał zawodowy. Trzymając wszystko w środku, marnujesz swoją siłę napędową.

WCIĄŻ CZUJESZ SIĘ ZŁY?

  1. Skorzystaj z pomocy fachowca
    Jeśli nie umiesz kontrolować swojej złości, pomyśl o zwróceniu się o pomoc do firmy lub osoby, która zawodowo pomaga takim jak ty. Psycholog, terapeuta lub psychiatra mogą stwierdzić u ciebie różne zaburzenia. Być może cierpisz na depresję, czyli chorobę, którą należy leczyć. Nie ma się czego wstydzić – w końcu chodzi o poprawę twojego wizerunku i wspomożenie kariery w warunkach pełnej dyskrecji.
  2. Zmień pracę
    Jeśli wszystko inne zawiedzie, zastanów się, czy wściekasz się wszędzie, czy tylko w pracy. Jeśli to praca cię wykończa, może warto ją zmienić? To nie oznacza przyznania się do porażki – po prostu bierzesz odpowiedzialność za swoją karierę i szukasz czegoś, co zawodowo i osobiście będzie dla ciebie lepszym wyborem.
  3. Trzymaj gniew w ryzach
    Wiele relacji, czynników i sytuacji w pracy zawodowej jest poza naszą kontrolą. Możemy jednak kontrolować swoje reakcje. Na pewno w profesjonalnym zachowaniu nie ma miejsca ani na wybuchy gniewu ani na ciche pompowanie frustracji. Znajdź przyczynę swojej złości, ustal, co cię wyprowadza z równowagi i staraj się poprawić lub wyeliminować ten czynnik. Ćwicz samodyscyplinę, osiągaj równowagę w życiu i odpuść sobie negatywne nastawienie do świata. Za ciężko pracujesz, by gniew miał to wszystko popsuć i odciągnąć cię od osiągania wyników i rozwijania kariery.

Piotr Kościołowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "39" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1293706311" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(true) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "53" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(66) "https://facetpo40.pl/kariera/jak-przetrwac-paskudny-dzien-w-pracy/" ["link_info"]=> string(48) "Dowiedz się, jak przetrwać zły dzień w pracy" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(17) "/avatar/avatar_58" ["visits_counter"]=> string(5) "10442" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "53" ["name"]=> string(7) "Kariera" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(7) "Kariera" ["about"]=> string(210) "Kariera zawodowa współczesnego mężczyzny po czterdziestce. Siła doświadczenia i wiedzy. Jak nie dać się młodszym konkurentom? Jak szukać pracy dającej satysfakcję? Co warto poświęcić dla kariery?" ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(9) "0-kariera" ["lft"]=> string(2) "83" ["rgt"]=> string(2) "84" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook