Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

czas

XXI wiek to czas moralnego upadku ludzkości?

Wolne myśli

Upadek moralny - to zjawisko, o którym słyszymy od wielu lat. Według wielu ma to być jeden z głównych wyznaczników czasów, w których obecnie żyjemy. Depczemy tradycje ukształtowane przez naszych wybitnych przodków, źle wychowujemy dzieci - zamiast dyscypliny wpajamy im egoizm, demoralizujemy młodzież pozwalając jej na zbyt wczesne poznanie seksu, szkoła niczego wartościowego już nie uczy, a potężna i zachwycająca przed wiekami kultura schodzi nieodwracalnie na psy. Ale zastanówmy się przez chwilę, czy tak jest naprawdę? Czy rzeczywiście żyjemy w najmniej moralnych czasach w zapisanej historii człowieka?

więcej »

Czego uczy napieprzanie się z owadami po nocy?

Na luzie

Pamiętam gorący letni wieczór. Wyszedłem z domu kiedy było jeszcze jasno a wróciłem późną nocą. Kiedy wysiadałem z samochodu na ciemnym podwórku okazało się, że moje okna od łazienki i garderoby są najjaśniejszymi punktami w okolicy. Nie wiem jak to się stało ale zostawiłem włączone światło wychodząc z domu.Nie spodziewałem się co mnie czeka po wejściu do mieszkania.

więcej » 1

Niszczycielski pośpiech

Męska psychologia

Ciągłe patrzenie na zegarek, nawał zadań i nieustanna panika wywoływana przez terminy. Jest nawet na to medyczna nazwa: syndrom chronicznego braku czasu, a jego ofiarą możesz być ty. To wróg dobrej pracy i dobrego zdrowia. Możesz jednak poskromić bestię, nawet jeśli właśnie wymknęła ci się spod kontroli.

więcej »

Wykorzystaj chwile

Wspólny czas

Czas mija tak szybko, że ani się obejrzysz, gdy twoje dzieci wyfruną z domu. Dlatego wykorzystaj każdą cenną minutę na to, by wasza rodzina była razem – wzajemnie ucząc się od siebie ważnych rzeczy.

więcej » 1

Nie ulegaj pośpiechowi

Kariera

Nieustanne sprawdzanie zegarka, stres, coraz to nowe terminy i panika. Psychologowie nazywają to nerwicą, a pacjentem jesteś prawdopodobnie ty sam. Przedsiębiorczy, pewny siebie biznesmen. Pośpiech jest wrogiem dobrej pracy. I dobrego zdrowia. Jednak niezależnie od tego, jak bardzo w tej chwili kontroluje twoje życie, możesz ujarzmić tę bestię.

więcej » 1

11 sposobów na bycie wydajniejszym w pracy

Kariera

W jaki sposób byś nie zarabiał na życie, najprawdopodobniej często masz wrażenie, że doba jest za krótka. I wiesz co? Dłuższa nie będzie. Ale mężczyźni, którzy odnoszą sukcesy, robią to dlatego, że ten czas, który mają, przepracowują z głową. Oto kilka rad, które pomogą ci pracować bardziej sensownie i być bardziej wydajniejszym w pracy.

więcej » 2
array(6) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2719" ["slug"]=> string(43) "xxi-wiek-to-czas-moralnego-upadku-ludzkosci" ["dont_use_tags"]=> string(32) "badanie , akcja , kondycja , cel" ["title"]=> string(45) "XXI wiek to czas moralnego upadku ludzkości?" ["avatar_description"]=> string(57) "Czy rzeczywiście żyjemy w najgorszych moralnie czasach?" ["avatar_alt_text"]=> string(61) "Degrengolada i upadek moralności w XXI wieku? Niekoniecznie." ["lead"]=> string(640) "Upadek moralny - to zjawisko, o którym słyszymy od wielu lat. Według wielu ma to być jeden z głównych wyznaczników czasów, w których obecnie żyjemy. Depczemy tradycje ukształtowane przez naszych wybitnych przodków, źle wychowujemy dzieci - zamiast dyscypliny wpajamy im egoizm, demoralizujemy młodzież pozwalając jej na zbyt wczesne poznanie seksu, szkoła niczego wartościowego już nie uczy, a potężna i zachwycająca przed wiekami kultura schodzi nieodwracalnie na psy. Ale zastanówmy się przez chwilę, czy tak jest naprawdę? Czy rzeczywiście żyjemy w najmniej moralnych czasach w zapisanej historii człowieka?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(640) "Upadek moralny - to zjawisko, o którym słyszymy od wielu lat. Według wielu ma to być jeden z głównych wyznaczników czasów, w których obecnie żyjemy. Depczemy tradycje ukształtowane przez naszych wybitnych przodków, źle wychowujemy dzieci - zamiast dyscypliny wpajamy im egoizm, demoralizujemy młodzież pozwalając jej na zbyt wczesne poznanie seksu, szkoła niczego wartościowego już nie uczy, a potężna i zachwycająca przed wiekami kultura schodzi nieodwracalnie na psy. Ale zastanówmy się przez chwilę, czy tak jest naprawdę? Czy rzeczywiście żyjemy w najmniej moralnych czasach w zapisanej historii człowieka?" ["superbox_title"]=> string(15) "Upadek moralny?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2719" ["body"]=> string(15174) "

Aby spróbować odpowiedzieć na to pytanie, należy zajrzeć do naszej przeszłości. Czy naprawdę minione czasy były lepsze od obecnych pod względem moralności?

[powiazane]

Pierwszym okresem, jaki zamierzam tu wziąć pod rozwagę, jest starożytność, która bywa dziś pokazywana i idealizowana - w kontraście do późniejszego średniowiecza - jako okres rozkwitu sztuk, nauki i cywilizacyjnego postępu. Ale czy np. starożytni Rzymianie byli bardziej moralni od nas? Oto kilka przykładów na to, jak rozumiano wtedy wysokie standardy moralne.

Postępowa starożytność

Zdecydowanie najważniejszym przymiotem Rzymianina z czasów Republiki była virtus, czyli cnota. Oznaczała ona zachowanie godne prawdziwego mężczyzny, postępowanie według reguł prawa i honoru, oraz umiejętność odróżnienia dobra od zła. Brzmi pięknie, ale co to tak naprawdę wtedy oznaczało? To, że ojciec, który miał całkowitą władzę nad swoją rodziną, mógł nawet sprzedać w niewolę własne dzieci. Tymczasowo lub na zawsze.

[article_adv]

W ogóle pozycja ojca rodziny w starożytnym Rzymie była bardzo wysoka i szanowana. Miała też szereg niezbywalnych i świętych praw. Jednym z nich było właśnie prawo do sprzedawania swoich dzieci w niewolę. Gdy dziecko powracało z takiego czasowego niewolnictwa, ojciec mógł podjąć decyzję o tym, by je na nowo sprzedać. Prawo przewidywało, że taką - niewyobrażalną z naszego punktu widzenia - procedurę można wykonywać nawet do 3 razy...

Bardzo ciekawe "moralnie" regulacje dotyczyły także zdrady małżeńskiej. Jeśli rzymski mężczyzna przyłapał żonę z kochankiem, zgodnie z obowiązującymi zasadami powinien natychmiast zamknąć ich w domu oraz wezwać wszystkich sąsiadów, tak aby byli naocznymi świadkami tej zdrady. Gdy już cudzołóstwo zostało stwierdzone, możliwy był szybki rozwód.

Na tym jednak nie koniec - w sytuacji, gdy kochanek żony miał niższy status społeczny od zdradzonego męża, ten miał prawo go na miejscu zabić. Drakońskie, prawda? Cała obłuda systemu polegała na tym, że jeśli to sam mąż zdradzał, nic mu nie można było zrobić, bowiem zarówno w świetle prawa jak i moralności pozostawał praktycznie niewinny i nietykalny, zwłaszcza, jeśli zdradzał żonę z zawodową prostytutką. Był tylko jeden mały warunek: kobieta lekkich obyczajów musiała mieć włosy ufarbowane na rudo lub blond - czyli kolor czupryn kobiet z dzikich plemion północy. Podobnie skomplikowanych zasad w kulturach starożytnych było zresztą bardzo wiele i dotyczyły różnych sfer życia.

Słowo o Juliuszu Cezarze. Wielki wódz, zdobył dla Rzymu wiele nowych terenów i de facto ustanowił cesarstwo. Ze szkół pamiętamy, że był wybitnym władcą, ale został zamordowany 15 marca 44 p.n.e przez niechętnych mu senatorów. Mało kto wie natomiast, że był krwawy niczym Adolf Hitler i wręcz się tym wielkim okrucieństwem szczycił. Sam, w klasycznym dziele "O wojnie galijskiej" (które przetrwało zresztą do dziś) chwalił się - używając pięknego, literackiego języka, że podczas zajmowania terenów, na których dziś znajdują się Francja i Belgia, jego oddziały z zimną krwią zamordowały ponad 2 miliony Galów. Nikogo to wtedy nie szokowało, wręcz przeciwnie - budziło zachwyt i uwielbienie.

Wynikało to z całkowicie odmiennego niż dzisiejszy stosunku do ludzkiego życia i całkowicie innego pojmowania moralności. Wtedy nie szanowano tego tak, jak my to robimy dziś. O ile choćby zabicie rodziców było jedną z najcięższych zbrodni, karanej zresztą utopieniem w worku ze skóry nieczystego zwierzęcia, tak na przykład zabicie niewolnika czy kogoś spoza własnego plemienia było podobne do wyrzucenia śmieci. Nie budziło niczyjego zgorszenia ani nawet zainteresowania. Ktoś mógł najwyżej pukać się w głowę, że właściciel zabija konia pociągowego, zamiast czerpać zyski z jego ciężkiej pracy, ale o współczuciu dla ofiary nie mogło być mowy.

Generalnie zresztą, starożytne społeczeństwa były zdecydowanie brutalniejsze, niż dziś się nam wydaje. My zostaliśmy wychowani na hollywoodzkich superprodukcjach, w których skupiano się na bogactwie i przepychu u warstw rządzących, nie znamy natomiast zupełnie rozterek moralnych i sposobu myślenia, jaki charakteryzował ówczesnych zwykłych ludzi, a te zdecydowanie różniły się od współczesnych.

Noc średniowiecza?

Z kolei następna wielka epoka historyczna jaką jest Średniowiecze kojarzy się nam dziś z żelazną wręcz, przesadną - zakutą w łańcuchy i pasy cnoty - moralnością. Rządy arystokracji i kościoła w powszechnej świadomości są czasem wymuszonych często batem i mieczem, ale jednak cnót i czystości. Okazuje się, że także obłudy, gdyż przez setki lat w wielu dziedzinach stosowano podwójne standardy. Z jednej strony był to czas, w którym życie i zdrowie ludzkie miało wartość większą niż w wiekach dawniejszych, z drugiej - w pewnych sytuacjach pozwalano sobie na bardzo ekstremalne rozwiązywanie problemów.

Średniowiecze to także czas skrajności. Chrześcijaństwo odcinając się od „rozpusty” starożytności wprowadziło kult seksualnej czystości, który czasem prowadził nawet do tego, że żony wstrzymywały się od współżycia z własnymi mężami. Idealnym przykładem niech będzie tu małżeństwo św. Kingi i Bolesława Wstydliwego. Królowa tak ceniła swoje dziewictwo, że zmusiła męża do złożenia - na początku tylko na jakiś czas - ślubów czystości. Pomimo wielu lat małżeństwa, nie zostało ono nigdy skonsumowane, w efekcie upadła jedna z ważniejszych linii Piastów.

Wracając jednak do ekstremalnego rozwiązywania problemów... W czasach, gdy Europę nawiedzały zarazy, potrafiono bez skrupułów i zacięcie mordować całe społeczności - wsie a nawet miasta, jeśli tylko wierzono, że to one są one siedliskiem choroby. Nie przeszkadzały wtedy ani surowe nakazy wiary, ani wysoka moralność czy szlachetność. Liczył się tylko skutek, którym miało być zatrzymanie epidemii. Oczywiście tworzono wtedy jakieś chwilowe usprawiedliwienia, ale były one - z dzisiejszego punktu widzenia - zdecydowanie nie do przyjęcia. Dziś oczywiście jesteśmy sobie w stanie wyobrazić coś podobnego do kwarantanny, czy izolacji chorych, ale masowe zabijanie? Przy wszystkich naszych słabościach i "upadku", chyba jednak nie.

Średniowiecze to także okres niespotykanego nigdy wcześniej ani nigdy później nasilenia wszelkiego rodzaju spisków i zamachów na władzę. Niby ta pochodziła z boskiego nadania, ale nie przeszkadzało to ani szlachcie, ani klerowi spiskować przeciwko swoim władcom. Królów truto, zabijano, oszukiwano. Nakazy moralne, nawet te średniowieczne, nie hamowały bowiem silnej żądzy władzy, a ta rosła wraz z bogaceniem się społeczeństw. Była to zresztą jedna z przyczyn rozwijania się chemii, gdyż jakoś te wszystkie straszne trucizny trzeba było w końcu - najczęściej metodą prób i błędów - wynajdować.

Przykładów średniowiecznej obłudy w sprawach moralności jest oczywiście więcej. Zalicza się też do nich występujące, zwłaszcza we Francji i na obszarze dzisiejszych Włoch "prawo pierwszej nocy". Mimo tego, że w chrześcijaństwie cudzołóstwo jest jedną z najgorszych przewin, tamtejsi władcy przyznawali sobie prawo do spędzenia pierwszej nocy ze świeżo poślubionymi żonami swoich wasali, a nawet służących czy poddanych. W pewnym momencie obyczaj ten zaczęto nawet traktować jako źródło dochodów do skarbca, gdyż za odpowiednią opłatą można się było od niego wykupić!

W Polsce też mamy oczywiście wiele śladów tego, jak działała średniowieczna moralność. Choćby w przypadku znanej wszystkim postaci króla Kazimierza III, później nazwanego - i słusznie - Wielkim. Wszyscy wiemy, że "zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną", ale prawie nikt poza historykami nie słyszał, że ów wspaniały, potężny i szanowany władca miał wiele kochanek, przynajmniej 3 nieślubnych synów oraz dopuścił się… bigamii.


Później nie było lepiej

[powiazane]Renesans, który w świadomości wielu z nas - głównie dzięki bardzo jednowymiarowym, sztampowym wręcz programom szkolnym - zapisał się jako czas triumfu wiedzy nad zabobonem oraz humanizmu nad zaściankiem, wcale pod względem moralnym nie był lepszy od wieków wcześniejszych. Wręcz przeciwnie.

Wcześniej występująca w ukryciu obłuda i zakłamanie były jednak czymś w rodzaju hołdu dla publicznie deklarowanej cnoty, teraz zostały wręcz zinstytucjonalizowane, a rozpusta i zgorszenie - tak wcześniej, przynajmniej formalnie, tępione - stały się nieodłącznym elementem krajobrazu życia ówczesnych ludzi. O ile w średniowieczu ścisłe zasady wynikające z dekalogu były przestrzegane, tak teraz przestrzegać ich musiały jedynie warstwy niższe, a bogacze, w tym kler, robili właściwie to, na co mieli ochotę.

[article_adv]

Dobrym przykładem tego, jak toczyło się życie w tamtych czasach, jest doskonały serial Rodzina Borgiów, opisujący zmagania istniejącej w rzeczywistości potężnej hiszpańsko-włoskiej rodziny szlacheckiej, która "trzęsła" Europą w XV wieku. Pochodzili z niej zarówno papieże, władcy, jak i najpotężniejsi magnaci.

Zwłaszcza drugi papież z tej rodziny, Aleksander IV jest oceniany przez historyków jednoznacznie negatywnie. Za jego rządów spiski, przekupstwa a nawet najcięższe zbrodnie dotknęły nie tylko Kościół, ale całe ówczesne społeczeństwo. Papież ten miał kilkanaście kochanek, wiele nieślubnych dzieci (prawie wszystkie były później zamieszane w różnorakie spiski, z próbą przekupstwa na konklawe włącznie) a sama głowa Kościoła była nawet widziana podczas publicznej orgii, w której brał udział z własną córką. Nieobce mu też były przekupstwo, handel godnościami kościelnymi, malwersacje majątku kościelnego a nawet mordy polityczne przy użyciu trucizny.

Podobny stan "moralności" utrzymywał się później przez wiele kolejnych stuleci. Z jednej strony powstawały wspaniałe dzieła kultury i architektury, które zresztą ukształtowały nasze, jak się dziś okazuje powierzchowne wyobrażenia o tamtych epokach, z drugiej nie wiedzieliśmy nic o życiu codziennym, obyczajach i wierzeniach żyjących wtedy ludzi. Przypisywaliśmy im cechy, których nigdy nie mieli, idealizowaliśmy, choć przyczyn do idealizowania było naprawdę niewiele. Tak jest zresztą do dziś. Ciągle narzekamy, że "kiedyś było lepiej" nie pamiętając, że prócz negatywnych zmian, świat się jednak cywilizował i zmieniał na lepsze.

Dziś nie jest tak źle

Kiedy dziś analizujemy kondycję moralną współczesnej rzeczywistości, to widzimy wszechobecny seks, trywializację zła, upadek zasad, odwrócenie pojęć i wielki bałagan. Nie dostrzegamy jednak tego, co we współczesnym świecie najlepsze i tego, co odróżnia nas od przeszłych pokoleń: żyjemy w świecie wolności, których przeszłe pokolenia albo w ogóle nie znały, albo dopiero o nie walczyły.

Kiedy mówimy o upadku moralnym, warto sięgnąć do dawnych czasów i dostrzec, że to, co widzimy teraz, nie tylko nie jest niczym gorszym, ale w wielu aspektach nastąpiła zdecydowana i realna poprawa. Pominę już tak oklepane zagadnienia, jak chociażby prawa człowieka, prawo do życia, samostanowienia każdej jednostki, którego wcześniej nie było lub nie było tak oczywiste. Prosty przykład: gdy dziś widzimy skorumpowanych polityków, to dostrzegamy ich dlatego, że współczesne społeczeństwo nauczyło się od swoich przodków, że korupcja jest czymś złym i należy z nią walczyć. I robią to wyspecjalizowane instytucje oraz dziennikarze. Nie ma świętych krów. Kiedyś byśmy zależeli od kaprysu i humoru feudalnego pana, dziś swoje życie kształtujemy sami.

Gdy mówimy o upadku zasad, to co mamy na myśli? To, że dziś istnieją demokratyczne wybory, a kiedyś, by zmienić władcę, trzeba go było z zimną krwią zamordować? Chyba jednak nie. Oczywiście, współcześnie także mamy spiski, intrygi i podstępy, ale sprowadzają się one do knucia, podkładania nóg czy wykorzystywania wpadek przeciwnika. Nikt nikogo - przynajmniej w naszym kręgu cywilizacyjnym - nie zabija.

Nie inaczej jest w sprawach rodziny. Kiedyś, jeszcze nie tak dawno, małżeństwo to był kontrakt zaaranżowany przez rodzinę. Obcy sobie ludzie byli zmuszani przez otoczenie do spędzenia ze sobą reszty życia, chociaż mogli się nienawidzić, nikogo to nie obchodziło. Taka była tradycja i obyczaj. Dziś mamy wolny wybór, możemy samodzielnie podejmować decyzje i nikt nas do niczego nie zmusza.

Kiedy słyszę, że dziś "nie jesteśmy moralni", przypomina mi się obrazek z pewnej lektury, w której opisywano powszechną w XVIII-wiecznym Paryżu praktykę wyrzucania niechcianych noworodków z okien na bruk. Istniały nawet specjalne służby, które zbierały te martwe dzieci z ulic. Czy dziś wyobrażamy sobie coś takiego? Jednak nie, coś się bowiem w naszym pojmowaniu świata zmieniło.

Dowodów jest oczywiście znacznie więcej, zaczynając od przyznania praw kobietom, które w pewnych krajach europejskich nie miały nie tylko praw wyborczych (Szwajcaria, jeszcze w latach 80.), ale nawet nie mogły samodzielnie podejmować pieniędzy z kont bankowych (Belgia, lata 60.), a na naszym stosunku do zwierząt i przyrody, który w ciągu ostatnich 100 lat zmienił się diametralnie, kończąc. Jeszcze nie tak dawno prowadziliśmy politykę zupełnie rabunkową, dziś - choć nadal mamy różne zdania na temat wielu spraw, czy przyczyn zjawisk - wszyscy zgadzamy się co do tego, że naturę należy chronić i szanować. Podsumowując: moim zdaniem nie postępują tak społeczeństwa w dobie jakiegokolwiek upadku, zwłaszcza moralnego.

Sławek Tomkowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1535898107" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "99" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2719" ["visits_counter"]=> string(4) "2498" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "99" ["name"]=> string(12) "Wolne myśli" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "5" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(12) "Wolne myśli" ["about"]=> string(180) "Kim jest mężczyzna spełniony? Jak można odnaleźć równowagę w życiu, nie być dużym chłopcem, ale zachować radość chłopca w sobie? Męskie przyjemności od podszewki." ["keywords"]=> string(68) "męskość, facet po 40, spełniony mężczyzna, równowaga w życiu" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(13) "0-wolne-mysli" ["lft"]=> string(3) "109" ["rgt"]=> string(3) "110" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1781" ["slug"]=> string(45) "czego-uczy-napieprzanie-sie-z-owadami-po-nocy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(47) "Czego uczy napieprzanie się z owadami po nocy?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(399) "Pamiętam gorący letni wieczór. Wyszedłem z domu kiedy było jeszcze jasno a wróciłem późną nocą. Kiedy wysiadałem z samochodu na ciemnym podwórku okazało się, że moje okna od łazienki i garderoby są najjaśniejszymi punktami w okolicy. Nie wiem jak to się stało ale zostawiłem włączone światło wychodząc z domu.Nie spodziewałem się co mnie czeka po wejściu do mieszkania." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(47) "Czego uczy napieprzanie się z owadami po nocy?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1781" ["body"]=> string(2341) "

[powiazane] W łazience, jak się okazało, oprócz światła zostało także uchylone okno. Kłębiły się tam dziesiątki, jeśli nie setki owadów. Komarów, much, pajęczaków, ciem i wszelkiego innego możliwego latającego, bzyczącego, wiszącego, kotłującego się przy lampie, nocnego, owadziego tałatajstwa, które przyciągnęły światło i otwarte okno.

[article_adv] Zabrałem się za masową eksterminację. Dalajlama, nie pozwalający skrzywdzić komara pod karą zostania nim w kolejnym reinkarnacyjnym wcieleniu, nie byłby zadowolony z tego co robiłem. Walczyłem z owadzią inwazją chyba z godzinę, wymachując ręcznikiem, skacząc po wannie i sedesie, raz po raz, jak Szewczyk Dratewka zaliczając „siedmiu za jednym zamachem”. Plac boju był usłany trupem. Ściany zbryzgane krwią. Podjąłem walkę jak coś oczywistego. Poza tym, jakoś nie uśmiechała mi się perspektywa zderzenia się z armią owadów, kiedy zaspany pójdę nad ranem zrobić to… co się robi nad ranem, pół-śpiąc, w łazience. Heroicznym wysiłkiem o drugiej w nocy pozbyłem się wszystkich najeźdźców.

Wszedłem zmęczony walką do garderoby z myślą przebrania zbroi w coś wygodniejszego i… natknąłem się na taką samą sytuację jak w łazience sprzed wojny. Czarno od owadów. Tu okno też było otwarte. Zrezygnowany zamknąłem bardzo dokładnie drzwi, postanowiwszy wrócić do walki rano.

„Nie chcę o tym teraz myśleć. Pomyślę o tym jutro.”
Scarlett O’Hara z „Przeminęło z wiatrem”

Uzbrojony i nabuzowany wkroczyłem do garderoby o świcie. Pusto?! Zero niechcianych gości?! Echo! Cisza i spokój! Ani jednego robala! Okno pozostało na noc uchylone a poranny brzask automatycznie wyciągnął całe towarzystwo na zewnątrz…

To była dla mnie ważna życiowa lekcja.

Jak często, zamiast natychmiast walczyć, wystarczy po prostu zostawić sytuację otwartą i jakiś czas, spokojnie zaczekać.

 

Jarek Guc
www.jarekguc.pl

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1429182253" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "78" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1781" ["visits_counter"]=> string(5) "13264" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "78" ["name"]=> string(8) "Na luzie" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "2" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(8) "Na luzie" ["about"]=> string(148) "Sposoby na relaks nie kończą się na leżeniu na kanapie. Znajdź dla siebie nowe hobby, wybierz się na saunę albo urządź z klasą swój bar. " ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(10) "0-na-luzie" ["lft"]=> string(2) "39" ["rgt"]=> string(2) "40" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1252" ["slug"]=> string(23) "niszczycielski-pospiech" ["dont_use_tags"]=> string(31) "badania , ciśnienie , kondycja" ["title"]=> string(24) "Niszczycielski pośpiech" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(323) "Ciągłe patrzenie na zegarek, nawał zadań i nieustanna panika wywoływana przez terminy. Jest nawet na to medyczna nazwa: syndrom chronicznego braku czasu, a jego ofiarą możesz być ty. To wróg dobrej pracy i dobrego zdrowia. Możesz jednak poskromić bestię, nawet jeśli właśnie wymknęła ci się spod kontroli." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "Niszczycielski pośpiech" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1252" ["body"]=> string(10660) "

Wyścig trwa, a ty i twój biznes ponosicie straty na rzecz wroga, który jest tak mocno wpisany w twoją pracę, że nawet go nie zauważasz. Winne jest wypaczone podejście do pośpiechu, który, jak sądzi wielu przedsiębiorców, jest dla sukcesu niezbędny. Presja czasu i obsesja na punkcie jego upływu - to to, co badacze nazywają syndromem chronicznego braku czasu. Powoduje on ciągły stan napięcia, który zamyka cię w błędnym kole bezustannej godziny szczytu, nawet jeśli nie ma powodu, by się spieszyć. Częste zerkanie na zegarek, nieumiejętność czekania dłużej niż przez nanosekundę, potrzeba wykonania wszystkich zadań jak najszybciej - to niektóre symptomy tego syndromu i ciągłego zniecierpliwienia, które powoduje.

Co tracisz?

Chroniczny brak czasu uniemożliwia koncentrację uwagi, racjonalne podejmowanie decyzji, i, w swojej najcięższej postaci, negatywnie wpływa na cały organizm, przyczyniając się do zwiększenia ryzyka m.in. chorób serca. Naukowcy uważają, że poczucie uciekającego czasu i zniecierpliwienie znacząco zwiększają ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej.

Badacze długo łączyli opisywany syndrom z osobowością typu A, charakteryzującą wielu przedsiębiorców. Odkryto, że zwiększa on niepokój i wprawia w ruch łańcuch reakcji emocjonalnych - od niecierpliwości przez poirytowanie do wściekłości. A kiedy w każdej sekundzie skupiamy się na tym, by zrobić jeszcze więcej w jak najkrótszym czasie, zaczynamy powtarzać częściej szkodliwe nawyki: zbyt mało ruchu, fast food, rezygnowanie z odpoczynku i reduktorów stresu, takich jak hobby czy urlop - co zazwyczaj rujnuje nasze zdrowie fizyczne.

Jacek Dębski, prezes firmy zajmującej się szkoleniami, zna te objawy aż zbyt dobrze. "Czułem łomotanie serca, jakby ktoś wsadził mnie do worka. Jakby czas mnie podduszał, zegarek odmierzał wciąż rzeczy, które musiałem zrobić i nie nadążałem." Inni czują przewracający się żołądek, napięcie klatki piersiowej i karku albo mają wrażenie, że zaraz eksplodują z nadmiaru adrenaliny.

Jacek zmagał się z syndromem chronicznego braku czasu przez osiem lat, gdy kierował swoją firmą. Rano przed naszą rozmową postanowił sprawdzić, jak często odczuwa podobne objawy. Wynik: 15 razy w ciągu czterech godzin. "Myślę: 'Muszę odpowiedzieć na e-maile, rozwiązać problem, wysłać zamówienie..." - mówi. "Czuję się, jakbym zatrzymał się na światłach i wciąż zwiększał moc silnika. Muszę się gdzieś dostać."


W pułapce iluzji

Hormony szaleją, obietnica natychmiastowej nagrody nakręca nas do granic, zalewając coraz większą ilością potrzeb, które moglibyśmy zaspokoić i wrażeniem, że moglibyśmy zaspokoić je wszystkie na raz. To pułapka, w którą łatwo się złapać: syndrom chronicznego braku czasu powoduje stres, sygnały reakcji stresowej - nadmierny pośpiech, a z niego wynikają błędy i kolejne stresy. Chroniczny brak czasu tworzy iluzję, że bycie zajętym to cel sam w sobie i zmusza do ciągłej pracy bez względu na jej produktywność - tak naprawdę sprawia, że obracasz się w miejscu w bezsensownym pędzie.

Tymczasem udawanie, że coś robisz lub że się spieszysz, wcale nie sprawia, że robisz to porządnie. Musisz zdać sobie sprawę, że to prędkość a nie pośpiech ma znaczenie. Bycie efektywnym ma znaczenie. Prędkość pozwala na wzięcie pod uwagę kierunku działań, nie jest jedynie szalonym pędem. Samo poruszanie się szybko to nie wszystko. Musisz poruszać się szybko w dobrym kierunku.

Nadmierny pośpiech sprawia, że popełniasz więcej błędów, a nawet, że zapominasz, co właściwie miałeś zrobić. Syndrom chronicznego braku czasu utrudnia podejmowanie skomplikowanych decyzji i planowanie. Stres, zmuszając mózg do koncentrowania się na sytuacji kryzysowej, nie pozwala skupić się na istotnych dla pracy rzeczach. W rezultacie tracisz sprzed oczu to, co naprawdę chciałeś osiągnąć.

Podstawą syndromu chronicznego braku czasu jest potrzeba sprawowania kontroli nad czasem, ostatecznie jednak to syndrom kontroluje ciebie. Stresuje cię winda, która wlecze się niemiłosiernie, maile, na które nie odpowiedziano od razu, ryzykujesz życie, by wysłać przesyłkę zanim zamkną pocztę. Pośpiech jest właściwie stanem podobnym do upojenia alkoholowego. Rozpędzony umysł skłania cię do rzeczy, których nie zrobiłbyś, myśląc racjonalnie. Na przykład do wściekania się w kasie szybkiej obsługi, gdy ktoś przekroczy dozwoloną liczbę produktów. To bezsensowna wściekłość, a udowodniono, że prowadzi ona do chorób serca. Mężczyźni z wyższym "wskaźnikiem złości" mają 1,7 razy większą szansę na nadciśnienie, a mężczyznom z nadciśnieniem grozi 90% razy większe ryzyko choroby wieńcowej (według badania przeprowadzonego w 2007 roku na University of South Carolina).

Syndrom chronicznego braku czasu nie jest stanem sprzyjającym podejmowaniu racjonalnych decyzji biznesowych. Jesteś na łasce gwałtownych emocji człowieka pierwotnego - ciało migdałowate - siedziba reakcji stresowych, wyczuwając zagrożenie przejmuje kontrolę nad racjonalnymi częściami mózgu.

Przejmij stery

Paradoksalnie, nawet jeśli czujesz, że zupełnie nie masz nad nim kontroli, zapanowanie nad syndromem chronicznego braku czasu jest możliwe. Zwracaj uwagę na znaki sygnalizujące, że pędzisz - pospieszne jedzenie, szybkie mówienie i nadmierne kontrolowanie upływu czasu, kończenie wypowiedzi za innych i ciągłe uczucie zniecierpliwienia i irytacji. I, jeśli uznasz, że pędzisz, zatrzymaj się. Weź głęboki oddech. Zastanów się, czy to rzeczywiście nagły wypadek zmuszający do wyjątkowego pośpiechu, czy pułapka? Ważne, żeby zdać sobie sprawę, że nie musisz wciąż pracować na najwyższych obrotach.

Krzysztof Raniak, przedsiębiorca z Poznania, przekonał się na własnej skórze, że nie da się skutecznie zarządzać firmą, jeśli pozwoli się chronicznemu brakowi czasu zarządzać sobą. Nie odpowiada już na maile w ciągu pięciu minut, nie robi tego też w weekendy i o drugiej w nocy, co wcześniej powodowało, że klientom wydawało się, że jest dostępny w każdej chwili. "Bardzo łatwo jest chcieć zadowolić klientów" - mówi Krzysztof. "Ale zawsze starajmy się obiecać mniej niż możemy dać."

Najszybsi biegacze, najlepsi pływacy, najwybitniejsi tenisiści po wygranych wyścigach i meczach mawiają, że byli dużo bardziej zrelaksowani niż ich rywale. Skupiali się na swojej formie, nie na linii mety lub zegarku, nie byli więc spięci. Nie panikowali i trzymali się strategii. Byli skupieni na zadaniu, nie na czasie. To jedyna recepta na syndrom chronicznego braku czasu - pełne zaangażowanie w to, co dzieje się teraz.


Nad zespołem chronicznego braku czasu możesz zapanować, kiedy tylko zdasz sobie z niego sprawę. Oto najistotniejsze kroki do przywrócenia twojego racjonalnego ja:

1. Opanuj panikę.

Oto najlepszy sposób na jej pokonanie: zrozum, że to nie zegarek lub naglący termin powoduje stres, ale to, co do siebie mówisz. Problemy, które masz z brakiem czasu, to zaburzenie, nieprawdziwy stan alarmowy, na który twoje ciało reaguje tak, jak na sytuację zagrożenia życia. Musisz zastąpić fałszywą narrację prawdziwą: to nie jest kwestia życia i śmierci. Stwórz sobie motto, które możesz powtarzać, by poskromić instynkt jaskiniowca, uruchamiający się, gdy pojawia się panika. Skup się na zadaniu, nie na zegarku. Rób jedną rzecz, nie pędząc do następnej, którą masz na liście.

2. Sprawdzaj prędkość.

Zwracaj uwagę na znaki, gdy się ścigasz. Żołądek podchodzi ci do gardła? Serce wali? Pokonujesz schody po 2 stopnie na raz? Kiedy najsilniejsze objawy ustąpią, zatrzymaj się. Weź głęboki oddech i zwolnij. Rozluźnij mięśnie i przestań kontrolować cały wszechświat.

3. Ogranicz patrzenie na zegarek o 75%.

Spoglądanie na zegarek to marnowanie czasu, dodatkowo wzmagające uczucie paniki. Możesz go zdjąć, jeśli trudno ci się powstrzymać. Zasłoń karteczką samoprzylepną zegar na monitorze komputera.

4. Zaakceptuj opóźnienie gratyfikacji.

Syndrom chronicznego braku czasu potęguje potrzeba natychmiastowych rezultatów i brak akceptacji czegokolwiek, co staje na drodze do ich osiągnięcia. Zachowaj spokój w obliczu opóźnień i trudności.

5. Nie spiesz się, a zyskasz więcej czasu.

Poświęć piętnaście minut każdego ranka na ustalenie priorytetów i zorganizowanie najważniejszych zadań. Obsesja na punkcie tego, czego jeszcze nie zrobiłeś, to najważniejszy objaw chronicznego braku czasu. Spisanie tych rzeczy może pozwolić ci odzyskać kontrolę. Ustalanie priorytetów i robienie list wysyła twojemu mózgowi sygnał, że nad wszystkim panujesz.

6. Mów wolniej i jedz wolniej.

Syndrom chronicznego braku czasu nie ustępuje, kiedy wychodzisz z biura. Jest z tobą cały dzień i całą noc. Za każdym razem, kiedy zwalniasz, by zjeść lub coś powiedzieć, pozwalasz sobie na nowe, nie-paniczne zachowanie.

7. Bądź realistą.

Syndrom chronicznego braku czasu sprawia, że zbyt optymistycznie ustalasz terminy. Myślisz, że możesz zrobić więcej niż rzeczywiście możesz w danym okresie i wyznaczasz deadline na moment, w którym chciałbyś skończyć zadanie, a nie wtedy, kiedy rzeczywiście możesz je skończyć. Zacznij od dania sobie o 20% więcej czasu na każde zadanie.

8. Uspokój swój umysł.

Syndrom chronicznego braku czasu jest napędzany przez rozpędzony mózg. Medytacja lub joga mogą przywrócić mu zdolność opanowania bałaganu. Nie lubisz? To poczytaj książkę – byle nie podręcznik czy poradnik, ale coś, co cię wyciszy i oderwie twoje myśli i ciało od ciągłego bycia w gotowości.

Bartek Kulesza

" ["ancestor_id"]=> string(2) "56" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1384365761" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(3) "102" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1252" ["visits_counter"]=> string(5) "11195" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(3) "102" ["name"]=> string(18) "Męska psychologia" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "3" ["superbox_counter"]=> string(1) "6" ["title"]=> string(18) "Męska psychologia" ["about"]=> string(323) "Świat emocji i relacji międzyludzkich nie jest obcy dla dojrzałego mężczyzny. Jednak każdego dnia facet po 40 odkrywa w nim coś nowego. To tutaj dowie się, jak żyć z innymi bez konfliktu, czym jest umiar w asertywności, gdzie leżą granice między słusznym oburzeniem a utrata kontroli nad własnymi emocjami? " ["keywords"]=> string(115) "emocje, relacje, psychologia, terapia, psychoterapia, problemy, asertywność, konflikt, współodczuwanie, rozmowa" ["use_gradation"]=> NULL ["slug"]=> string(19) "0-meska-psychologia" ["lft"]=> string(3) "111" ["rgt"]=> string(3) "112" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1115" ["slug"]=> string(18) "wykorzystaj-chwile" ["dont_use_tags"]=> string(4) "film" ["title"]=> string(18) "Wykorzystaj chwile" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(211) "Czas mija tak szybko, że ani się obejrzysz, gdy twoje dzieci wyfruną z domu. Dlatego wykorzystaj każdą cenną minutę na to, by wasza rodzina była razem – wzajemnie ucząc się od siebie ważnych rzeczy." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "Wykorzystaj chwile" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1115" ["body"]=> string(2821) "

Drodzy ojcowie: gdybym spytał was, jak wygląda wasz typowy wieczór w ciągu tygodnia, jaki obraz byście mi przedstawili? Spokojnych, sielankowych chwil, czy raczej „kontrolowanego chaosu” — żona właśnie wróciła z zakupów i układa produkty w szafkach, córka zamknięta w pokoju tokuje przez Skypa, facebooka i GG, a syn dzwoni z zapytaniem, czy może przyprowadzić kolegę na kolację? Jakby tego nie było dość, twój pies właśnie nabrudził po zjedzeniu jakiegoś niezidentyfikowanego obiektu, a kot zaczął chodzić na trzech łapach, co z pewnością nie oznacza nic dobrego.

Czy właśnie opisałem typowy dzień w twoim domu? Łatwo jest wpaść w taki schemat. Jeśli nie podejmiesz żadnych kroków, twoje życie będzie tak właśnie wyglądać. Nie znam na to żadnego lekarstwa — moja rodzina wcale nie należy do wyjątków. Chciałbym jednak dać ci jedną ważną radę: znajdź czas dla rodziny. Każdego wieczoru wszyscy członkowie twojej rodziny powinni znaleźć chwilę na to, żeby wspólnie spędzić trochę czasu. Oczywiście czasami zdarzą się sytuacje, w których nie będzie to możliwe. Potraktuj moją radę jak ogólną wskazówkę. Ty, jako głowa rodziny, powinieneś zadecydować, jakie tematy będą poruszane w trakcie waszych rodzinnych spotkań. Ja czasami opowiadam o ważnych wydarzeniach historycznych, niezwykłych, inspirujących ludziach albo ciekawych doświadczeniach z własnego życia. Czasami rozmawiamy o najnowszych wydarzeniach, a czasami o sytuacjach, które zdarzyły się dzieciom w szkole i o tym, jak stawić czoła trudnościom napotykanym codziennie.

To naprawdę wyjątkowe chwile dla wszystkich członków naszej rodziny. Przeprowadziliśmy wiele interesujących dyskusji i wiele się od siebie nauczyliśmy. Dzieci rozumieją wartość czasu, który im poświęcasz, a to, czego ich nauczysz, będzie dla nich drogowskazem przez resztę życia. Dzięki naszym rozmowom ja sam również stałem się lepszym człowiekiem, ponieważ chcę być przykładem dla moich dzieci. Jeżeli mówię im, jak ważne jest okazywanie miłości i troski drugiemu człowiekowi, to sam muszę postępować zgodnie z tą nauką.

Gdy jesteś rodzicem, czas ucieka bardzo szybko. Zanim się obejrzysz, twoje dzieci same będą rodzicami. Oczywiście, nie jesteś w stanie powstrzymać upływu czasu, ale możesz postarać się spędzić go jak najlepiej. I to jest moja wielka prośba do ciebie: postaraj się codziennie spędzić trochę czasu wspólnie z rodziną, jeśli jeszcze tego nie robisz. To będą najlepiej wykorzystane chwile w całym twoim życiu.

Juliusz Strykowski

" ["ancestor_id"]=> string(1) "2" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1375876040" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "95" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1115" ["visits_counter"]=> string(5) "14649" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "95" ["name"]=> string(13) "Wspólny czas" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(13) "Wspólny czas" ["about"]=> string(179) "Jak spędzać czas z dzieckiem? Co możesz zaoferować dziecku jako ojciec? Jak możesz pomagać synowi albo córce w rozwoju? Jak utrzymać dobry kontakt z dziećmi po rozwodzie?" ["keywords"]=> string(16) "czas z dzieckiem" ["use_gradation"]=> bool(false) ["slug"]=> string(14) "0-wspolny-czas" ["lft"]=> string(1) "3" ["rgt"]=> string(1) "4" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "218" ["slug"]=> string(22) "nie-ulegaj-pospiechowi" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(23) "Nie ulegaj pośpiechowi" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(357) "Nieustanne sprawdzanie zegarka, stres, coraz to nowe terminy i panika. Psychologowie nazywają to nerwicą, a pacjentem jesteś prawdopodobnie ty sam. Przedsiębiorczy, pewny siebie biznesmen. Pośpiech jest wrogiem dobrej pracy. I dobrego zdrowia. Jednak niezależnie od tego, jak bardzo w tej chwili kontroluje twoje życie, możesz ujarzmić tę bestię." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(10021) "

Czas poza umysłem

Pośpiech można kontrolować, kiedy tylko uświadomisz sobie, że wpadłeś w jego sidła. Oto kilka kroków, jak przywrócić równowagę i spokój umysłu:

[article_adv]


Wyścig trwa

Ty i twój biznes przegrywacie z przeciwnikiem, który jest tak blisko, że pozostaje niezauważony. Winnym jest pośpiech, który wielu biznesmenów uważa za niezbędny element sukcesu i traktuje go jak sprzymierzeńca. To potęguje chroniczny stan bycia w biegu, który zamyka cię w klatce czasu, nawet kiedy nie ma potrzeby się spieszyć. Ciągłe sprawdzanie zegarka, zniecierpliwienie, kiedy trzeba czekać dłużej niż nanosekundę, potrzeba, żeby wszystko zostało zrobione ASAP – to tylko niektóre z symptomów nerwowości, jaką buduje w nas pośpiech.

Ta nerwowość zabija w nas zdolność do analitycznego myślenia, skupienia uwagi, podejmowania racjonalnych decyzji, co więcej – wpływa negatywnie na sam organizm, powodując problemy związane z układem krążenia. Ryzyko nadciśnienia u osób żyjących w ciągłym pośpiechu jest dwa razy większe, nawet wśród trzydziestolatków.

Badania, które prowadzą psychologowie, pokazują widoczną zależność między osobowościami dominującymi, cechującymi się przedsiębiorczością, przebojowością i pewnością siebie, które często można spotkać w świecie biznesu a wzmożonym ryzykiem problemów z nadciśnieniem, czy nawet ataku serca.

Zjawisko chronicznego pośpiechu zostało zdefiniowane blisko sto lat temu, jednak na badaniach nad problemem skupiono się dopiero w latach siedemdziesiątych, kiedy ten został zidentyfikowany jako przyczyna stresu i narastający problem społeczny na całym świecie. Okazało się, że chroniczny pośpiech wywołuje całą lawinę negatywnych emocji – od zniecierpliwienia, przez irytację, aż po złość. Dodatkowo, ponieważ większość dnia spędzamy na tym, aby ukończyć jak najwięcej zadań w jak najkrótszym czasie, zaniedbujemy inne sfery życia. W efekcie, nie tylko niszczymy organizm i psychikę stresem, ale także niezdrowymi, nieregularnymi posiłkami, zbyt małą ilością snu, czy brakiem ćwiczeń fizycznych.

Częstym objawem chorobowej nerwowości jest ostry ból w klatce piersiowej, kołatanie  serca, problemy z oddychaniem, a także wrzodowe bóle żołądka.

Marcin Rogowski, właściciel firmy finansowej z Wrocławia, cierpi na nadciśnienie od ponad 8 lat. Biznes prowadzi od 10. Nietrudno połączyć fakty. Odkąd w zeszłym roku dostał zapaści i spędził tydzień w szpitalu, stara się spędzać jak najwięcej


czasu z rodziną, znajdować czas na sport i spożywać regularne, niskotłuszczowe posiłki. Mimo tego, kilkanaście razy dziennie łapie się na tym, że wykonuje cztery czynności naraz, a jego serce bije jak szalone. „Kiedy tylko ukończę jedno zadanie, od razu myślę o tym, co jeszcze mam do zrobienia. Co pięć minut sprawdzam maile, fax i telefon. Nie przestaję myśleć o natłoku spraw”.

Rozwiązania technologiczne, które miały przyjść nam z pomocą i odciążyć nas z pewnych czynności, dają tylko poczucie, że przecież mamy więcej czasu, więc możemy zrobić więcej.

To błędne koło. Bycie w biegu powoduje nerwowość i panikę. Stres potęguje pośpiech i sprzyja popełnianiu błędów. Te zaś wymagają dodatkowego czasu na poprawki. Pośpiech daje złudne wrażenie, że życie na wysokich obrotach jest celem samym w sobie, a gonitwę za upływającymi terminami myli z efektywnością. W rzeczywistości biegniemy w miejscu.

Wrażenie, że robisz coś szybko i sprawnie nie musi wcale oznaczać, że rzeczywiście pracujesz efektywnie. Ważne jest, żeby szczególnie pracodawcy zrozumieli, że liczy się to, jak szybko udaje nam się dotrzeć do celu, a nie w jakim tempie do niego zmierzamy. Efektywne działanie wymaga rozwagi i spokoju w podejmowaniu decyzji. Nie wystarczy się szybko poruszać, żeby dotrzeć do mety. Trzeba przede wszystkim iść w dobrym kierunku.

Badania psychologiczne mówią nawet o paradoksie, jakim jest narażenie pracy na mnogość błędów, a czasem nawet utrata poczucia celu, przez chęć zaoszczędzenia czasu. Stres, wywołany przez pośpiech nie pozwala nam się skoncentrować ani na zadaniu, ani na działaniach poza nim. Kluczem do sukcesu jest umiejętność nadania priorytetów zadaniom z uwagi na ich ważność, a nie termin ich ukończenia.

Przyczyną nerwowości jest potrzeba kontrolowania czasu. Niestety, w rzeczywistości, to my jesteśmy pod jego kontrolą. W oczekiwaniu na windę kilkakrotnie naciskamy guzik, z niecierpliwością odświeżamy skrzynkę odbiorczą, mimo że odpowiedź, na którą czekamy nie jest pilna, a także narażamy zdrowie i bezpieczeństwo, przyciskając pedał gazu w mieście, chcąc zdążyć odebrać przesyłkę. Zabieganie wywołuje w nas stan podobny do alkoholizmu. W pośpiechu podejmujemy często decyzje, do których byśmy nie dopuścili, gdyby nasz umysł mógł się w pełni skoncentrować i uspokoić. Emocje, jakie są następstwem gonitwy za upływającymi sekundami to irytacja i złość. Te zaś są bezpośrednio odpowiedzialne za problemy z krążeniem – u zdrowych ludzi zwiększają ryzyko chorób serca o 19 procent.

Paradoksalnie – pomimo ryzyka, o jakim piszemy w całym artykule, kontrola nad czasem i pośpiechem jest całkowicie w twoich rękach. Wystarczy, że będziesz unikać nerwowości, zauważając i eliminując u siebie takie zachowania jak spożywanie nieregularnych posiłków, szybkie mówienie, bycie w biegu, częste spoglądanie na zegarek, wchodzenie komuś w słowo czy nieustanne zniecierpliwienie, kiedy trzeba na coś czekać. Kiedy zauważysz którykolwiek z symptomów, weź głęboki oddech. Zastanów się, czy rzeczywiście coś wymaga natychmiastowej reakcji, czy padłeś ofiarą własnego pośpiechu. Nie musisz przeżywać każdej sekundy dnia na wysokich obrotach.

Oczywiście, wspaniale jest czuć, że możesz ukończyć zadanie szybciej niż tego oczekuje przełożony, czy być na każde zawołanie klienta. Jednak to rozsądek, a nie przesadne aspiracje, powinien warunkować twoje decyzje.

Nawet lekkoatleci już dawno uświadomili sobie, że żeby dotrzeć do mety pierwszym, trzeba oczyścić umysł, być w pełni zrelaksowanym i skoncentrowanym. Nie pozwolić panice ani stresowi zniszczyć twojej pracy czy planu. Skupić się na biegu, a nie na mecie.

To najlepsza broń w walce z pośpiechem – koncentrować się na tym, aby w danej chwili wykonywać pracę jak najlepiej, a nie wybiegać myślą wprzód, zaniedbując samo zadanie.

" ["ancestor_id"]=> string(2) "39" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1317386827" ["gradation"]=> string(1) "8" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "53" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(72) "https://facetpo40.pl/kariera/11-sposobow-na-bycie-wydajniejszym-w-pracy/" ["link_info"]=> string(37) "Nie pracuj ciężko - pracuj wydajnie" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_218" ["visits_counter"]=> string(5) "16819" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "53" ["name"]=> string(7) "Kariera" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(7) "Kariera" ["about"]=> string(210) "Kariera zawodowa współczesnego mężczyzny po czterdziestce. Siła doświadczenia i wiedzy. Jak nie dać się młodszym konkurentom? Jak szukać pracy dającej satysfakcję? Co warto poświęcić dla kariery?" ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(9) "0-kariera" ["lft"]=> string(2) "83" ["rgt"]=> string(2) "84" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(2) "60" ["slug"]=> string(42) "11-sposobow-na-bycie-wydajniejszym-w-pracy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(43) "11 sposobów na bycie wydajniejszym w pracy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(366) "W jaki sposób byś nie zarabiał na życie, najprawdopodobniej często masz wrażenie, że doba jest za krótka. I wiesz co? Dłuższa nie będzie. Ale mężczyźni, którzy odnoszą sukcesy, robią to dlatego, że ten czas, który mają, przepracowują z głową. Oto kilka rad, które pomogą ci pracować bardziej sensownie i być bardziej wydajniejszym w pracy." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(6729) "

 1. Ustal priorytety

To niekończące się zadanie. Co jest ważniejsze? Może klient czekający na nową propozycję umowy? Ustal priorytety kierując się tym, które działanie przyniesie najwięcej zysku przy danym wysiłku. Każdy jest w stanie to zrobić, trzeba tylko wiedzieć jak. Jeśli lubisz harmonogramy, zrób kalendarz tygodniowy lub miesięczny. Wolisz listy – zrób listę priorytetów dla każdego dnia. Posiadając i znając priorytety będziesz mógł osiągnąć swoje cele oraz – co jeszcze ważniejsze – upewnią cię w tym, że skupiasz się na tym, co zrobi z ciebie gwiazdę.

2. Wychodź z pracy o konkretnej godzinie

Jeśli wiesz, że masz wyjść dokładnie o piątej, to masz szanse na to, że będziesz pracował wydajniej. Jest w ścisłych terminach coś takiego, co zmusza nas do lepszej pracy. Kiedy mówisz, że wyjdziesz z pracy, kiedy coś skończysz, najprawdopodobniej przysporzysz sobie dwóch problemów: po pierwsze, skoro masz tak dużo do zrobienia, skąd będziesz wiedział, że już skończyłeś? Po drugie, bez ustalonej godziny końca pracy będziesz się ociągał z pracą. Ustalenie konkretnego czasu na pracę pomoże ci sprostać sytuacji i ustalić, co jest naprawdę ważne.

3. Zaplanuj rozmowy telefoniczne

Z góry zaplanuj wszystkie rozmowy telefoniczne i wykonaj je od razu. Wzajemne nagrywanie wiadomości na poczcie głosowej to strata czasu, a odbieranie telefonów w środku innego zajęcia może wykoleić naprawdę produktywny projekt. Zamiast tego zastanów się, kiedy najłatwiej będzie ci złapać twoich rozmówców i wtedy do nich zadzwoń. Pamiętaj przy tym, by uwzględnić przyzwyczajenia, charakter pracy oraz – jeśli dzwonisz za granicę – strefy czasowe osób, do których dzwonisz.

Jasne, nie powinieneś przesadzać i czasem po prostu musisz odebrać telefon. To jednak ty decydujesz, co jest dla ciebie najważniejsze i którego telefonu nie możesz nie odebrać. Poza tym na wszystkie nieodebrane połączenia powinieneś odpowiedzieć przed zakończeniem pracy, bo nic tak nie zaburzy twojego planu jak poranna lista z zaległymi telefonami do wykonania.


4. Sprawy załatwiaj natychmiast

Jeśli pojawia się do zrobienia coś nowego i jesteś w stanie załatwić to w kilka minut, zrób to od ręki. Nie ma sensu tego przekładać. Ale pamiętaj, że ta rada jest dobra tylko w przypadku drobniejszych prac, jak np. zapisanie zapytania ze strony klienta. Pod żadnym pozorem nie powinieneś jednak zaczynać w ten sposób nowych projektów, bo nie skończysz ani ich, ani tego, w czym ci przeszkodziły.

5. Utrzymuj swoje biurko w porządku

Jeśli jakiejś rzeczy nie musisz mieć pod ręką albo nie musisz jej mieć wcale, leżąc na biurku będzie ci ona tylko przeszkadzała. Poukładaj swoje dokumenty w taki sposób, by nie tracić czasu na ich szukanie. To samo dotyczy twojej skrzynki mailowej. Pozbądź się zbędnych plików i folderów. Przyjmij za zasadę, że trzymasz na pulpicie tylko te pliki i foldery, z których korzystasz co najmniej raz dziennie. Reszta – do spakowania i schowania gdzie indziej.

6. Ustal swoje tempo pracy

Nie wszyscy pracujemy tak samo. Może jesteś rannym ptaszkiem – w takim razie najcięższe zadania powinieneś podejmować rano, czyli w okresie, w którym jesteś w najlepszej formie. Natomiast prace rutynowe powinieneś zostawić na popołudnie, kiedy będziesz działał bardziej automatycznie. Sztuka polega na tym, byś wiedział o swoich mocnych stronach i umiał je wykorzystywać.

7. Upraszczaj powracające zadania

Pewne zadania możesz zrobić nawet przez sen. I właśnie je powinieneś przemyśleć. Czy wykonujesz je efektywnie? Przyjrzyj się im w luźniejszej chwili i upewnij się, że te zadania wypełniasz bez zbędnych czynności. Jednym ze sposobów na sprawdzenie, czy w twojej pracy nie ma jakichś zbędnych dodatków, jest przyjrzenie się pracy kolegi mającego podobne zadania do wykonania. Zdziwisz się, jak wiele mogą dać takie obserwacje.


8. Spisz bieżącą listę czynności do wykonania

Taka lista to bardzo dobry sposób na to, byś zawsze miał coś do roboty i nie tracił czasu na szukanie kolejnego zadania. Zapisz, co musisz zrobić. Na koniec dnia pracy przygotuj taką listę na następny dzień, żebyś pracę mógł rozpocząć od razu po przyjściu do biura. Niech ta lista będzie zawsze pod ręką. Wykreślaj z niej wykonane zadania – sprawi ci to dodatkową satysfakcję z dobrej pracy.

9. Trzymaj wszystkie informacje w jednym miejscu

Nie trać czasu na przeskakiwanie z komputera do skrzynki mailowej, a potem do danych w komórce lub w laptopie. Wszystkie ważne informacje powinieneś trzymać w jednym, łatwo dostępnym miejscu. Gdzie byś ich jednak nie trzymał, pamiętaj o robieniu kopii zapasowych.

10. E-mail czy telefon?

E-mail jest bardzo pożytecznym narzędziem, jeśli wiesz, jak go użyć. Jest on bardzo przydatny, kiedy musisz komuś coś oznajmić. Jeśli jednak problem wymaga przedyskutowania, wysyłając maila tracisz czas. Dobrze jest go wysłać, kiedy sprawa jest rutynowa, jak np. zamówienie materiałów biurowych lub potwierdzenie otrzymania dokumentów.

11. Nie daj się rozpraszać

To, co nie jest pracą, jest rozpraszające. Unikaj przesiadywania w biurowej kuchni z plotkarzami. Prywatną pocztę sprawdzaj tylko raz dziennie, podczas przerwy. Jeśli twoja praca na tym nie polega, wyznacz sobie określony czas na surfowanie w sieci, np. góra 10 minut rano. Jeśli nie używasz jej do pracy, wyłącz komórkę i sprawdzaj sms-y dopiero w wolnym czasie.

Pracuj efektywnie

Wielu z nas zwykle nie traktuje efektywnej pracy na swojej liście priorytetów. W końcu trudno jej konkurować z pieniędzmi, kobietami i sportem. Jest jednak poważny powód dla którego warto poprawić swoją wydajność w pracy. Tak, tak – pracując efektywnie będziesz odnosił więcej sukcesów, a to pomoże ci osiągać to, czego chcesz także poza pracą. A co najważniejsze – im lepiej wykorzystujesz czas w pracy, tym więcej będziesz miał wolnego czasu na to, na co zechcesz.

Piotr Kościołowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "39" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1293727859" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(true) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "53" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(68) "https://facetpo40.pl/twoj-biznes/postaw-na-swoim-zaloz-wlasna-firme/" ["link_info"]=> string(44) "Pracuj dla siebie - załóż własną firmę" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(17) "/avatar/avatar_60" ["visits_counter"]=> string(5) "19393" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "53" ["name"]=> string(7) "Kariera" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "1" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(7) "Kariera" ["about"]=> string(210) "Kariera zawodowa współczesnego mężczyzny po czterdziestce. Siła doświadczenia i wiedzy. Jak nie dać się młodszym konkurentom? Jak szukać pracy dającej satysfakcję? Co warto poświęcić dla kariery?" ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(9) "0-kariera" ["lft"]=> string(2) "83" ["rgt"]=> string(2) "84" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook