Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Citroen

Test: Citroen C4 Picasso 1.6 THP

Samochody

Vany Citroena, ze względu na swój niepowtarzalny design, sygnowane są nazwiskiem wielkiego, hiszpańskiego malarza, prekursora kubizmu. Jednak w przypadku najnowszego C4 Picasso niesforny robot z taśmy produkcyjnej w reklamie Citroena powinien podpisywać go nazwiskiem Jamesa T. Kirka, kapitana statku USS Enterprise.

więcej »

Citroen DS5. Wyróżnij się lub zgiń!

Samochody

Najodważniejszy Citroen ostatnich lat - oszałamia wyglądem i oferuje nietypowo rozwiązany napęd, ale w jednej kwestii nieco zawodzi.

więcej »

Test: Citroen DS4 Sport Chic. Złap dodatkowe punkty!

Samochody

Czy niebanalne auto z segmentu premium – 200-konny Citroen DS4 – jest warte zainteresowania i czy można dzięki niemu złapać kilka dodatkowych punktów w oczach kobiet, sprawdził dla was Ed Borowski.

więcej » 2
array(3) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1617" ["slug"]=> string(31) "test-citroen-c4-picasso-1-6-thp" ["dont_use_tags"]=> string(21) "motor , awans , akcja" ["title"]=> string(33) "Test: Citroen C4 Picasso 1.6 THP " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(323) "Vany Citroena, ze względu na swój niepowtarzalny design, sygnowane są nazwiskiem wielkiego, hiszpańskiego malarza, prekursora kubizmu. Jednak w przypadku najnowszego C4 Picasso niesforny robot z taśmy produkcyjnej w reklamie Citroena powinien podpisywać go nazwiskiem Jamesa T. Kirka, kapitana statku USS Enterprise. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(32) "Test: Citroen C4 Picasso 1.6 THP" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1617" ["body"]=> string(14195) "

Francuski producent – co tu dużo mówić – wrócił z dalekiej podróży, gdy w 1998 roku na salonie samochodowym w Paryżu zaprezentował Xsarę Picasso. Samochód swoją nowoczesną stylistyką w kształcie łzy, odważnymi rozwiązaniami (np. zestawem wskaźników zamontowanym nietypowo po środku), bogatym wyposażeniem seryjnym oraz bezawaryjnością ujął za serce nie jednego kierowcę. Xsarę Picasso z powodzeniem sprzedawano także po wprowadzeniu następcy – C4 Picasso pierwszej generacji. Później do oferty dołączył – moim zdaniem mniej udany – Citroen C3 Picasso, ale wróćmy do następców poczciwej Xsary.

Kto powiedział, że van musi być nudny?

Pojawienie się na rynku w 2006 roku C4 Picasso znowu, głównie za sprawą wieńca kierownicy kręcącego się niezależnie od nieruchomego środka, wywróciło do góry nogami cały motoryzacyjny świat. „C-czwórka” powtórzyła oczywiście sukces swojego poprzednika, zresztą nadal wygląda bardzo nowocześnie. Jednak to, co zrobił Citroen prezentując w 2013 roku C4 Picasso drugiej generacji, przeniosło rodzinnego vana do nieznanego dotąd, alternatywnego wymiaru stylizacji. Czy pod skorupą nowoczesności rodem z Iphone’a kryje się nadal konwencjonalny samochód? Sprawdźmy!

[ext_img=s]1405[/ext_img]

Do testów otrzymałem świetnie doposażoną wersję Intensive z benzynowym, turbodoładowanym silnikiem o mocy 156 KM. Kilka dłuższych podróży po Polsce dało mi – byłemu użytkownikowi poczciwej Xsary Picasso 1.6 Hdi – możliwość sprawdzenia, jak daleko w przyszłość odjechała francuska technologia.

[article_adv]W bryle C4 Picasso trudno nie dostrzec bijącej z niej aury nowoczesności. Szczególnie przód nie pozwala przejść obok tego auta obojętnie. Światła do jazdy dziennej umieszczono wyżej od niewielkich, głęboko osadzonych w zderzaku reflektorów – właśnie za takie innowacje kochamy Citroena. Również duży grill, przypominający otwartą paszczę rekina, umieszczone po jego bokach halogeny oraz znaczek z dwóch równoległych listew zachodzący na diody LED wyglądają smacznie. Stylową atmosferę dopełnia bardzo daleko w stronę dachu przesunięta linia szyby czołowej i lekko zakrzywione, widoczne gdy patrzymy na auto z przodu, trójkątne szybki boczne.

Patrząc na C4 Picasso z boku, widać pewne nawiązania do poprzednika, ale też i do pierwowzoru – Xsary Picasso. Sylwetka jest co prawda trochę wyostrzona i bardziej kwadratowa, ale dzięki temu auto nie wygląda na stylistycznie „przesłodzone”. Szczególną uwagę zwraca matowa, wykonana z aluminium listwa poprowadzona wokół linii okien, która, odpowiednio pogrubiona, przechodzi przez tylny słupek. Z tyłu, elegancko zaprojektowane światła (chyba najbardziej przypominający poprzednika detal) umieszczono na dużej i dość ciężkiej klapie ze spoilerem. Do bryły auta naprawdę trudno jest się przyczepić, chyba że wolicie mniej porywające projekty niemieckich stylistów. Auto nie wygląda też na swoje wymiary, a to duży plus.


W tej beczce miodu znalazłem też łyżeczkę dziegciu. Przedzielone pasem zderzaka reflektory przednie mają problemy z dobrym oświetleniem drogi. Niestety, ograniczony wielkością odbłyśnika snop światła jest bardzo słaby i w nocy, szczególnie na kiepsko oświetlonych drogach drugiej kategorii, w zasadzie cały czas trzeba posiłkować się długimi (czasami niestety zapominając o ich wyłączeniu).

[ext_img=s]1406[/ext_img]

Design przede wszystkim!

Jeśli z zewnątrz auto wygląda kosmicznie, to w środku panuje atmosfera rodem z innej galaktyki. Nie znajdziemy tu żadnych analogowych wskaźników, a tradycyjne przełączniki zostały ograniczone do minimum. Dwa ciekłokrystaliczne ekrany robią całą robotę i mimo pewnych związanych z ich zastosowaniem niedogodności (o czym niżej) muszę przyznać, że pasują do charakteru auta.

[article_adv]Po środku, zupełnie jak w Mini, Lancii Y i poprzednich generacjach vanów Citroena, znajduje się prędkościomierz… ekhm, wróć – ekran przeładowany funkcjami, skrywający również wszystkie niezbędne do podróży wskaźniki. Możemy na nim zmieniać skórki, wyświetlać zdjęcia, obserwować otoczenie z umieszczonych w samochodzie kamer albo – tu was zaskoczę – sprawdzać aktualną prędkość, obroty i dane dotyczące spalania. Wszystkimi funkcjami steruje się z wielofunkcyjnej, mocno przeładowanej przyciskami kierownicy i niestety bardzo łatwo zabłądzić w gąszczu tych ustawień. Nie polecam więc robić tego w czasie jazdy.

Jeszcze gorzej sprawa wygląda w przypadku ładnie wyglądającego ekranu środkowego, który zastąpił tradycyjne przyciski. To już we współczesnych samochodach nie nowość, ale ten w C4 Picasso obsługuje multimedia, elektronikę pokładową, a także – do czego po tygodniu kompletnie się nie przyzwyczaiłem – ogrzewanie i klimatyzację. Wygospodarowano dzięki niemu miejsce na duży schowek, ale to jedyna zaleta. Bo choć takie rozwiązanie przypadnie do gustu miłośnikom Star Treka, bardzo przeszkadza w codziennej eksploatacji. Żeby ustawić cokolwiek podczas jazdy, trzeba mieć oczy z boku głowy. Po prostu brakuje standardowych, bardzo wygodnych i intuicyjnie obsługiwanych pokręteł. Wiele ułatwiłby joystick stosowany w systemach I-Drive w BMW, MMI w Audi lub prostszy i bardziej okrojony, jak Infotainment w testowanej niedawno Maździe 3.


Przestrzeń i elektronika

Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że wnętrze robi dobre wrażenie. Materiały użyte do jego wykończenia są bardzo miłe w dotyku. Widać, że księgowi nie mieli tutaj nic do powiedzenia. Fotele są wygodne, dość dobrze trzymają w zakrętach, a doposażenie ich w funkcję masażu uprzyjemni każdą podróż. Łatwo też zająć dogodną pozycję za uciętą od dołu – jak w sportowym aucie – kierownicą, która poza tym, że bardzo pewnie leży w dłoniach, jest wystarczająco gruba i przyjemna w dotyku. Pod fotelem pasażera znajdziemy wysuwany elektrycznie podnóżek. Po jego wysunięciu, wszyscy, których wiozłem, momentalnie zasypiali. Faktycznie – jest to bardzo wygodne rozwiązanie, o czym sam miałem okazję się przekonać.

[ext_img=s]1407[/ext_img]

To, co jednak doceni właściciel C4 Picasso, to olbrzymia przestrzeń – tak, nawet w krótkiej wersji – i niesamowita wręcz widoczność. Monstrualnych rozmiarów przednia szyba wraz z trójkątami w słupkach A po bokach i – w tej wersji, za dopłatą – przeszkolonym dachem, tworzą atmosferę mydlanej bańki. To wrażenie wnikającego do środka światła jest niesamowite. Z drugiej strony, jeżeli cokolwiek na naszej drodze będzie nie do końca widoczne, z pomocą chętnie przyjdzie nam system kamer. Chomikujący różne rzeczy w aucie docenią naszpikowanie „Cytryny” różnymi pomysłowymi schowkami, a pasażerom tylnej kanapy spodobają się na pewno wysuwane stoliczki, które dodatkowo w nocy można podświetlić lampką.

[article_adv]Tuż po ruszeniu z miejsca denerwuje mechanizm naciągania pasów bezpieczeństwa. Zresztą ten system w tym modelu rozbudowano do tego stopnia, że momentami można się naprawdę przestraszyć. Jako że testowany Citroen miał na pokładzie opcjonalny drive assist, za każdym razem, gdy najechałem na pas lub za bardzo przybliżyłem się do jadącego przede mną samochodu, czułem na ciele niemiłosierne szarpanie. Nie ma tu lampek, bzyczków czy melodyjek informujących o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Tutaj sugestywnie ciągną nas, niczym woźnica uzdą, pasy bezpieczeństwa. Jak się pewnie domyślacie, dość szybko pozbyłem się (ustawiając wszystko w pozycji „off”) tych elektronicznych „udogodnień”. Citroena wyposażono również w aktywny tempomat, który wyłącza się, gdy my jedziemy za szybko a samochód przed nami – za wolno. Przy niewielkich różnicach prędkości między samochodami, np. na autostradzie można jednak docenić jego przydatność. Niedzielni kierowcy polubią system park assist – auto wjeżdża we wskazane miejsce, a później z niego równie gładko wyjeżdża.


Nie przypomina statku na pełnym morzu

Przed odebraniem samochodu do testu długo zastanawiałem się, jakie wrażenie zrobi na mnie „uturbiona” benzyna pod maską. W końcu 156 KM i maksymalny moment obrotowy 240 Nm przy 1400 obr./min. to parametry godne porządnego diesla. I faktycznie – silnik jest niesamowicie żwawy. Pierwsza setka po 9 sekundach i ponad 200 km/h prędkości maksymalnej robią wrażenie na papierze. A jak jest w rzeczywistości? Jeżdżąc w ruchu miejskim, praktycznie na każdych światłach ruszamy jako pierwsi. Na trasie wyprzedzanie to przyjemność, a szybki wyjazd z uliczki podporządkowanej nie stanowi problemu. Auto pali przy tym średnio niecałe 8 litrów na 100 km. Jadąc jednostajnie, ale nie stosując się do zasad eko-drivingu możliwe jest zejście do ok. 6 litrów. Skrzynia biegów, jak na „Francuza” pracuje przyjemnie i bez haczenia. W babci Xsarze ciężko było mówić o jej precyzyjności. W przypadku C4 Picasso widać, że Citroen lekcje odrobił. Wracając do silnika, coś mi jednak cały czas nie dawało spokoju…

[ext_img=s]1408[/ext_img]

W końcu na to wpadłem. Nie zrozumcie mnie źle, ale jeżdżąc minivanem nie nastawiam się na osiągi, ale na elastyczność i niskie spalanie. Przyspieszenie – tu zgoda – jest bardzo ważne, ale w testowanym egzemplarzu brakowało mi jednak klekotu pod maską. Diesel jest po prostu lepszy do tego typu auta. I choć z opisywaną jednostką 1.6 THP pod maską i kompletem pasażerów udało mi się osiągnąć 200 km/h na autostradzie, wybrałbym wolniejszego diesla 1.6 HDi 115KM. Dlaczego? Bo przez tydzień jazdy mógłbym na palcach dwóch rąk policzyć sytuacje, w których użyłem pełnej mocy. Jazda minivanem to nie wyścigi – doceniałem więc przyjemność prowadzenia i elastyczność, a tę znajdę spokojnie w niewiele droższym dieslu.

[article_adv]Jazda Citroenem potrafi pozytywnie zaskoczyć. Po dawnej nerwowości nie pozostał już prawie żaden ślad. Samochód w zakrętach zachowuje się pewnie (oczywiście jak na vana), nie podpiera się już lusterkami o drogę jak Xsara, nie rzuca też nim jak statkiem po wzburzonym morzu. Pokonywanie łuków drogi z dużą szybkością odbywa się bez „pełnych gaci” i nerwowego dohamowywania. Oczywiście są lepsi – np. Ford C-Max, ale Citroen nie ma się czego wstydzić. Szkoda jedynie, że zawieszenie nadal minimalnie dobija na poprzecznych nierównościach. To niestety wada pakowania do samochodów tylnej belki skrętnej. Francuzi uwielbiają to rozwiązanie i w sumie mają rację – jest tanie i niezawodne, ale potrafi twardo i dość głośno pokonywać nierówności. Być może czas zastosować wahacze z tyłu? Poprawiłbym też działanie układu kierowniczego. Otóż zdarza się, szczególnie przy szybkiej zmianie kierunku, że reaguje on w sposób gumowy. Poza tym nie mam zastrzeżeń.


Podsumowanie

Projekty Citroena idą dwutorowo – jedne wywołują zachwyt (rodzina DS, nowy C4 Cactus), inne (C4 Aircross, C-Elysee) – zakłopotanie. C4 Picasso dodałbym zdecydowanie do tej pierwszej grupy. Stylistyką, jak żadna inna „Cytryna” w ofercie, nawiązuje zresztą do designerskich DS-ów.

Kosmiczny Citroen przy bliższej znajomości okazuje się normalnym autem, przebranym jedynie za „Powrót do przyszłości II” na bal karnawałowy. Jest wygodny, bezpieczny, a jazda nim nie powoduje choroby morskiej. Bardzo bogate wyposażenie seryjne można porządnie „dozbroić” i cieszyć się rewelacyjnie wyposażonym, dobrze wyglądającym vanem za przyzwoite pieniądze. Testowany egzemplarz, po doposażeniu, kosztuje w salonie blisko 120 tys. zł. Ale czy ktoś słyszał kiedyś o kimś, kto kupił Citroena po cenie katalogowej? Ja też nie. Czy więc polecam to auto? Miłośnikom gatunku zdecydowanie tak, ale z klekotem pod maską!

Dane techniczne:

Osiągi:

Średnie spalanie (podczas testu):

[gallery_bare]134[/gallery_bare]

Adam Gieras
fot.: Maciej Gis

[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1415213749" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1617" ["visits_counter"]=> string(4) "8767" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "490" ["slug"]=> string(33) "citroen-ds5-wyroznij-sie-lub-zgin" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(39) "Citroen DS5. Wyróżnij się lub zgiń!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(138) "Najodważniejszy Citroen ostatnich lat - oszałamia wyglądem i oferuje nietypowo rozwiązany napęd, ale w jednej kwestii nieco zawodzi. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(26) "Wyróżnij się lub zgiń!" ["superbox_title"]=> string(16) "NOWY CITROEN DS5" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_490" ["body"]=> string(5019) "

Po sportowym DS3 i noszącym cechy crossovera DS4, przyszedł czas na auto większe – model DS5. Francuzi, zachęceni sukcesem dwóch mniejszych DS-ów, zaprezentowali samochód łączący elegancję limuzyny, sportowy styl coupe, praktyczność kombi i nieco wyższą pozycję za kierownicą znaną z kompaktowych SUV-ów.

Model, który właśnie wszedł na polski rynek, ma podkraść markom premium tych klientów, którzy poszukują czegoś zdecydowanie bardziej wyrafinowanego stylistycznie i oryginalnego. No, a kto mógł podjąć się takiego wyzwania, jak nie firma, która ma na koncie jedną z ikon motoryzacji – citroena DS sprzed 50 lat?

I oto jest. Kosztujący w Polsce od 99 900 tys. zł nowy DS - Different Spirit - technologicznie spokrewniony jest z C4 Picasso oraz ze sportowym Peugeotem RCZ, od którego „pożyczył” przednią część zawieszenia.

Cała stylistyka nowej „cytryny”, to jeden wielki popis designerskich możliwości. Od fenomenalnego wzoru felg, poprzez fantazyjne szable biegnące od przednich świateł, srebrną lamówkę podkreślającą nietypowy kształt podwójnego wydechu, aż po wnętrze, któremu należy się osobny akapit.

[ext_img=s]445[/ext_img]

Kierowca, który zajmie pozycję w świetnych fotelach, przed ściętą u dołu kierownicą, będzie musiał chwilę ochłonąć po tym, jak zobaczy kilkadziesiąt przycisków. Część z nich umieszczono, jak w śmigłowcu, w panelu w podsufitce. Podczas próby okiełznania konsoli i przyzwyczajenia się, że szyby otwierane są guzikami na panelu środkowym, warto przyjrzeć się eleganckiemu zegarkowi (oczywiście w nietypowym kształcie). Nie mniej interesujący jest filigranowy drążek zmiany biegów sześciostopniowej skrzyni zautomatyzowanej, który obsługuje się niemal jednym palcem.

[ext_img=s]447[/ext_img]

Auto zostało tak zaprojektowane, że w kategorii „przyciąganie wzroku” jest dokładnie po drugiej stronie skali w stosunku do niemieckich aut spod znaku Volkswagena. Z drugiej strony projektantom DS-a udało się uniknąć dziwaczności i przesady. Pokazali za to, że można inaczej.


Design zaważył jednak na walorach czysto użytkowych: powierzchnia szyb jest mała, a słupki boczne wielkie, co pogarsza widoczność, szczególnie do tyłu. Można zamówić kamerę cofania, ale idąc tą drogą niedługo szyby w autach przestaną być potrzebne...

[ext_img=s]444[/ext_img]

Za to dzięki zawieszeniu wielowahaczowemu auto jest komfortowe, szczególnie podczas podróży na drogach o wysokiej jakości. Wtedy Citroen udowadnia też, że jest dobrze wygłuszony. Jedyne głośne dźwięki, jakie dobiegały do moich uszu podczas jazdy testowej, były efektem przeciętnego resorowania na dziurach i nierównościach. Przeciętnego, jak na to, do czego przyzwyczaiła nas francuska firma. Ogólnie auto prowadzi się jak gran turismo – spokojnie, wyważenie, choć nadwozie wyczuwalnie przechyla się w zakrętach. Z przyjemnością przejechałbym nim 1000 kilometrów.

[ext_img=s]446[/ext_img]

Nie tylko wygląd DS-a jest oryginalny, ale także napęd. W testowanej wersji pod maską pracował 2-litrowy turbodiesel o mocy 163 koni mechanicznych, który sparowano z silnikiem elektrycznym generującym 37 KM. Łącznie obie jednostki oferowały 200 koni mechanicznych oraz gigantyczny moment obrotowy 500 Nm. Nie przekłada się on jednak na sportowe osiągi. Czas potrzebny na osiągnięcie „setki” w 8,6 sekundy i prędkość maksymalna 211 km/h, to przyzwoity wynik, choć mogło być lepiej.

[ext_img=s]448[/ext_img]

Za to hybrydowa jednostka to bardzo elastyczne źródło napędu. I to na każdym biegu. Oferuje także zalety napędu na cztery koła. Tylna oś, którą napędza silnik elektryczny, włącza się do pracy podczas przyspieszania, ale także, gdy selektor napędu ustawimy w trybie 4WD. Quattro znane z Audi to nie jest, ale pomaga wyjść z opresji, czy poradzić sobie w zimie. Sam „elektryk” może pracować do 60 km/h. Sprawdza się jednak głównie w mieście podczas wypadów po piwo i fajki, gdyż w ciszy, jaka panuje, gdy jedziemy w trybie „ZEV”, można przejechać nie więcej niż kilka kilometrów. Jej zalety odczujemy szczególnie przy dystrybutorze. Hybrydowy Citroen spalił podczas jazdy w mieście 5 litrów na 100 km i o jeden litr więcej na trasie.

Za takie auto zapłacić trzeba minimum 140 tys. zł. Lepiej wybrać wersję z samym dieslem. Kosztuje mniej, pali o litr więcej, a nic nie traci na swoim największym atucie - fenomenalnym wyglądzie.

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1336425582" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(81) "https://facetpo40.pl/samochody/test-citroen-ds4-sport-chic-zlap-dodatkowe-punkty/" ["link_info"]=> string(23) "Inna niebanalna cytryna" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(39) "Citroen DS5. Wyróżnij się lub zgiń!" ["seo_description"]=> string(138) "Najodważniejszy Citroen ostatnich lat - oszałamia wyglądem i oferuje nietypowo rozwiązany napęd, ale w jednej kwestii nieco zawodzi. " ["seo_keywords"]=> string(37) "Citroen DS5, test citroena, test auta" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_490" ["visits_counter"]=> string(5) "18244" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1336543200" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "472" ["slug"]=> string(49) "test-citroen-ds4-sport-chic-zlap-dodatkowe-punkty" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(54) "Test: Citroen DS4 Sport Chic. Złap dodatkowe punkty!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(207) "Czy niebanalne auto z segmentu premium – 200-konny Citroen DS4 – jest warte zainteresowania i czy można dzięki niemu złapać kilka dodatkowych punktów w oczach kobiet, sprawdził dla was Ed Borowski." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(50) "Citroen DS4 robi wrażenie nie tylko na kobietach." ["superbox_title"]=> string(20) "MOŻESZ ZAPUNKTOWAĆ" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_472" ["body"]=> string(6116) "

Może to stereotyp, a może nie, mówi się jednak, że na naszą ocenę w oczach kobiet składa się także to, jakim autem jeździmy. Na szczęście, u większości normalnych babek nie jest to decydujące (one lecą na naszą inteligencję, urok etc.), ale jeśli można zarobić parę dodatkowych punktów, to czemu nie? Auto, które tym razem dla was przetestowałem, to z pewnością maszyna, na którą nie tylko kobieta zwróci uwagę, ale także niejeden facet zagwiżdże z podziwu.

[ext_img=s]433[/ext_img]

Citroen DS4, bo o nim mowa, to już drugi model z serii po łobuzerskim DS3, odwołujący się w nazwie do rewolucyjnego DS-a sprzed niemal pół wieku. W stosunku do C4, na bazie którego został skonstruowany, jego zawieszenie jest wyraźnie podniesione, a bryła nieco zmieniona.

Jest też przede wszystkim o wiele bardziej stylowy. W testowanej, topowej wersji Sport Chic, stoi na 19-calowych, dwukolorowych felgach, nosi ekskluzywny lakier i kilka wyróżniających dodatków takich jak np. fantazyjnie ukształtowany podwójny wydech. Dlatego, jeśli macie kochankę, raczej nie polecam tego auta. Na ulicy zwraca uwagę. Bardzo.

W środku jest równie luksusowo. Są wygodne, sportowo wyprofilowane skórzane fotele z masażem i miękkie materiały deski rozdzielczej. Jest wygodna kierownica, oczywiście obszyta skórą oraz kilka bajerów. Standardowo można zmieniać kolor podświetlenia zegarów oraz zamówić system zapobiegający niekontrolowanej zmianie pasa ruchu, czy sprzęt audio marki Denon.

[ext_img=s]429[/ext_img]

System reagujący na zmianę pasa można sobie darować. Podczas każdego takiego manewru fotel raczy kierowcę wibracjami w miejscu, w którym spoczywa mniej szlachetna część ciała. To hmm, delikatnie mówiąc, niezbyt komfortowe uczucie. Za to tych, którym marka sprzętu audio Denon nie kojarzy się z firmą produkującą jogurty, nie trzeba przekonywać, że warto.

Ale auto, nawet tak ładne, nie jest jedynie do patrzenia i dotykania, szczególnie, gdy pod stopą jest 200 koni mechanicznych. Citroen zapowiada, że na drodze DS cechuje „wyjątkowa zwrotność i stabilność”. I jest w tym sporo prawdy.

Po aucie, które jest dość wysokie, i w którym kierowca góruje nieco nad innymi, spodziewałem się sporych przechyłów nadwozia. Tymczasem DS4 jest zwarty i dobrze trzyma się drogi, nawet w szybko i ostro pokonywanych łukach. Pomaga w tym, zaskakująco dobrze ustawiony, układ kierowniczy. Łatwo sterować kołami, a siła wspomagania nie jest zbyt duża. Oczywiście Citroen nie jeździ tak precyzyjnie jak niżej zawieszone auta o sportowym charakterze i jest bardziej podatny na podsterowność.

Jest za to podobnie do nich szybki na prostych. Topowa benzynowa jednostka 1.6 THP rozpędza auto od 0 do 100 km/h w 7,9 sekundy, jej prędkość maksymalna wynosi 235 km/h, a średnie spalanie ok. 10 litrów na 100 km. Spora moc i moment obrotowy skutkują kłopotami przednich kół z przeniesieniem napędu na asfalt. Zdarza się, że przez sekundę mielą podłoże, zanim złapią przyczepność i katapultują auto do przodu.

[ext_img=s]430[/ext_img]

Turbodoładowany silnik „ciągnie” od ok. 1700 do 4000 obrotów na minutę. Choć auto jest bardzo dobrze wygłuszone, to podczas przyspieszania kierowca nagradzany jest przyjemnym, soczystym dźwiękiem silnika. Szczególnie, gdy sięgnie do skrzyni biegów pracującej z wyczuwalnym, ale przyjemnym oporem, by zredukować bieg i dodać gazu.


Co z praktycznością? Bagażnik jest nieco mniejszy niż w zwykłym C4. Ciekawy krój lusterek zmniejsza widoczność, podobnie jak gigantyczne martwe pole w miejscu tylnych słupków. Fantazyjny kształt tylnych drzwi sprawia zaś, że nie sposób wsiąść do tyłu bez utraty godności. Taka jest jednak cena stylu i unikalności. Ściślej, w przypadku topowej wersji płacimy za styl i unikalność ponad 100 tys. zł. Dlatego denerwują pewne drobne oszczędności – np. tańszy plastik z tyłu czy klapa bagażnika zamykająca się z niepokojąco głośnym stukiem. W aucie, które chce być premium, to po prostu nie wypada, szczególnie, że jakość większości elementów stoi na wysokim poziomie.

[ext_img=s]431[/ext_img]

 
 

Mimo drobiazgów, DS4 jest naprawdę udany, dobrze jeździ i nie sposób nie docenić jego niepowtarzalnego charakteru.

Dane techniczne (wersja 1.6 THP ):

Wyposażenie - wybrane elementy (wersja Sport Chic):

[ext_img=s]432[/ext_img]

Ale uważajcie. Poza dodatkowymi punktami u wybranki za świetny gust i masażer w przednich fotelach, DS4 z 200-konnym motorem może wam pomóc zapunktować także w inny sposób. O czym przestrzega, lżejszy o 200 zł i bogatszy w 4 punkty, wasz

Ed Borowski.

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1335681194" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(57) "https://facetpo40.pl/samochody/test-alfa-romeo-giulietta/" ["link_info"]=> string(25) "Test Alfa Romeo Giulietta" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(54) "Test: Citroen DS4 Sport Chic. Złap dodatkowe punkty!" ["seo_description"]=> string(207) "Czy niebanalne auto z segmentu premium – 200-konny Citroen DS4 – jest warte zainteresowania i czy można dzięki niemu złapać kilka dodatkowych punktów w oczach kobiet, sprawdził dla was Ed Borowski." ["seo_keywords"]=> string(37) "Citroen DS4, test citroena, test auta" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_472" ["visits_counter"]=> string(5) "15862" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1335765600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook