Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

auto

Mercedes-Benz Klasy X – pick-up z gwiazdą

Samochody

Mercedes do perfekcji opanował sztukę wypełniania nisz na rynku, czyli ma w ofercie samochody niemal dla każdego. Jednym z najnowszych modeli w gamie marki ze Stuttgartu jest Klasa X, czyli pick-up. Patrząc na ofertę Mercedesa można odnieść wrażenie, że niedługo zabraknie liter w alfabecie.

więcej »

Dostojny pan ze Stuttgartu – test Mercedesa E350 Bluetec

Samochody

Choć klasa E to samochód umiejscowiony przez markę Mercedes pomiędzy nie za dużą klasą C, a bardzo prestiżową klasą S, w moje ręce trafiła specjalna wersja E350 Bluetec, która zdaje się aspirować do miana limuzyny „tuż za klasą S”. Wyraźnym tego sygnałem są chociażby dwa przepastne fotele zamiast tylnej kanapy. A jak jeździ się E-klasą z symptomami prezesowskiej limuzyny? Zapraszam do lektury…

więcej »

Test: Nissan Qashqai 1.2 DIG-T

Samochody

Moda na auta 4×4 z potężnymi silnikami to już przeszłość. Swoją zieloną łapę położyła na niej ekologia. Teraz mamy więc modę na przednionapędowe, napompowane samochody z silnikami rodem z kosiarek spalinowych. Nowy Qashqai w pełni się w nią wpisuje i w zasadzie można by tymi słowami test zakończyć, ale nie. Mimo małej mocy i ospałego charakteru auta, polubiłem je od pierwszej minuty. Chcecie wiedzieć dlaczego?

więcej » 1

Test: Infiniti Q50 2.0T Sport AT

Samochody

Infiniti to w tłumaczeniu „nieskończoność”, a ta kojarzy mi się brakiem barier i wolnością. Pytanie tylko, na ile wolnym można poczuć się w luksusowym Nissanie z silnikiem Mercedesa, przekonstruowanym przez Japończyków, a finalnie wytwarzanym w fabrykach Renault? Ostry weekend w towarzystwie Q50 udowodnił, że bardzo. Zapraszam na test!

więcej » 1

Jeep Grand Cherokee - jedzie nowe

Samochody

Ameryka kocha duże auta. Jej obywatele doceniali samochody typu SUV na długo zanim my, Europejczycy postanowiliśmy wydawać na te w sumie nijakie auta ciężko zarobione pieniądze. Bo SUV to przecież nic innego jak połączenie pozorów terenówki, z luksusem, wygodą i przestronnością limuzyny. Często przy zachowaniu niezłych osiągów.

więcej » 1

Volvo S80 T5 – atrakcyjny konserwatysta

Samochody

Prestiż dla wielu z nas jest jednym z kluczowych kryteriów decydujących o wyborze środka lokomocji. Większość kierowców oczekujących czegoś więcej niż zwykłej funkcjonalności, od wielu lat sięga po auta premiowanych marek. Audi, BMW i Mercedes zdominowały rynek bezapelacyjnie. Na całe szczęście jest jeszcze alternatywa w postaci chociażby Volvo.

więcej »

Test: BMW 328i xDrive GT

Samochody

Mocno zarysowane niegdyś klasy samochodów ulegają rozdrobnieniu. Po BMW 5 GT przyszedł czas na mniejsze 3 GT, czyli coś dla kierowców, którzy szukają kombi klasy średniej, ale nie potrafią rozstać się z limuzyną. Taki miszmasz. Sprawdźmy, na ile udany.

więcej »

Autogadżety

Samochody

Dzisiejsze samochodowe gadżety nie tylko tuningują auto, ale przede wszystkim zwiększają komfort i bezpieczeństwo użytkowania. Warto, byś miał je w swoim aucie nawet, jeśli nie uważasz się za gadżeciarza.

więcej » 1

Renault Megane GT 220 – bez kompromisów

Samochody

Nie od dziś wiadomo że Francuzi potrafią zadziwić świat swoją twórczością i postępowaniem. Zrzucając w ramach pomocy militarnej ulotki, lansując niepraktyczne ubrania, czy też co jakiś czas pokonując Niemców – oczywiście na motoryzacyjnym froncie. Nie wiedzieć czemu większość kierowców postrzega samochody znad Sekwany jako produkty drugiej kategorii, zawsze ustępujące VW, Oplowi i spółce. Jednym z popisów francuskich możliwości są modele Renault sygnowane przez dział Sport.

więcej »

Test: Citroen C4 Picasso 1.6 THP

Samochody

Vany Citroena, ze względu na swój niepowtarzalny design, sygnowane są nazwiskiem wielkiego, hiszpańskiego malarza, prekursora kubizmu. Jednak w przypadku najnowszego C4 Picasso niesforny robot z taśmy produkcyjnej w reklamie Citroena powinien podpisywać go nazwiskiem Jamesa T. Kirka, kapitana statku USS Enterprise.

więcej »

Piękna i Bestia w jednym

Samochody

Na ten samochód czekałem, jak na żaden inny dotychczas. Odliczałem dni, godziny… Nigdy aż tak bardzo nie cieszyłem się z nadchodzącego testu! W dniu odbioru nerwowo spoglądałem na zegarek i wyczekiwałem momentu, w którym dostanę kluczyki do mojego Samochodu–Boga!

więcej »

BMW 535i X-Drive M – wyższa szkoła prestiżu

Samochody

Zdecydowana większość polskich kierowców postrzega BMW jako ulubioną markę dresiarzy i innych elementów społecznych, żyjących w symbiozie z ortalionową garderobą i tanimi napojami wyskokowymi. Nie możemy zapomnieć że dotyczy to wyłącznie używanych, nastoletnich modeli zmęczonych życiem. Kupując nowy, konfigurowany własnoręcznie egzemplarz otrzymujemy cenną lekcję prestiżu.

więcej » 3

Renault Sport R.S. 01

Samochody

Nowy bolid od Renault zachwyca stylistyką i osiągami. Już w dniu premiery wywróżono mu oszałamiająca karierę na torach wyścigowych świata.

więcej »

Audi A8L 4,2 V8 TDI – gdy cena nie gra roli

Samochody

W segmencie luksusu i wyposażeniowej rozpusty sytuacja jest bardzo klarowna. Puryści i prawdziwi koneserzy motoryzacyjnego rzemiosła sięgają po Jaguara XJ i Maserati Quattroporte, będące ikoną stylu i elegancji. Pozostali możni kierowcy wybierają niemieckie propozycje, z Audi A8 na czele.

więcej » 1

Audi RS4 – moc dla rodziny

Samochody

Audi RS4 B8 napędzane 450-konnym wolnossącym silnikiem V8, wykorzystuje legendarny napęd na cztery koła, Quattro. Dodatkowo otrzymujemy do dyspozycji 7-biegowy automat oraz niezwykle bogate wyposażenie. Cena, bagatela, 365 tysięcy złotych.

więcej »

Volkswagen Touareg 3,0 V6 TDI – prestiż dla ludu?

Samochody

Volkswagen Touareg II już od 2010 roku podbija portfele ceniących prywatność kierowców. Opracowana wespół z Porsche konstrukcja sprawdza się w każdych warunkach, oczywiście na utwardzonych drogach. Także 245-konny silnik 3,0 V6 TDI doskonale pasuje do kryzysowych czasów, zużywając rozsądne porcje oleju napędowego.

więcej » 2

BMW 730d xDrive – marzenie prezesa

Samochody

BMW 730d xDrive dzięki nagradzanemu silnikowi wysokoprężnemu R6 3,0 o mocy 258 KM współpracującemu z ośmiobiegowym automatem i napędem czterech kół, zapewnia niebywały komfort w każdej sytuacji – zużywając przy tym symboliczne porcje paliwa. Wydając przeszło 500 tysięcy złotych otrzymujemy sowite wyposażenie, w sam raz dla prezesa.

więcej »

Isuzu D-Max 2,5 TD LS 4 WD – europejski…strażnik Teksasu

Samochody

Isuzu D-Max LS 4x4 z łatwością dotrze w niedostępne rejony, z potrzebnym sprzętem, tudzież w roli holownika. 163 KM i 400 Nm współpracujące z pancernym układem jezdnym zdziałają naprawdę wiele.

więcej » 4

Test: Opel Ampera – ekologia na pokaz

Samochody

Jeśli zależy ci na ekologii, ale nie chcesz rezygnować z drapieżnego image – oto auto, które może zaspokoić twoje pragnienia.

więcej »

Test Audi SQ5

Samochody

Czy mini SUV, w którym połączono silnik diesla i sportowy charakter, ma szansę powodzenia? Sprawdźmy.

więcej »

Audi R8 V10 – przewaga dzięki technice

Samochody

Jeszcze na początku lat 80. nikt nie traktował Audi poważnie, nie utożsamiał ze sportem, a tym bardziej z prestiżem. Obraz marki z Ingolstadt uległ diametralnej zmianie wraz z erą dominacji modelu Quattro na rajdowych oesach.

więcej »

Test BMW 320xd

Samochody

Nowe modele BMW mnożą się jak grzyby po deszczu. Dokąd oznaczenia modelowe zaczynały się na E, czyli w przypadku serii 3: E21, E30, E46, E90 nadążałem za tym wszystkim wręcz intuicyjnie. Odkąd Bawarczycy wprowadzili nomenklaturę na F, mocno się w tym pogubiłem. Spójrzmy np. na trójkę kombi. Kiedyś było na przykład E46 kombi, które teraz funkcjonuje pod oznaczeniem F31. I to właśnie, najnowsze wcielenie serii 3 przyszło mi testować. Mam nadzieję, że okaże się ono mniej skomplikowane niż oznaczenia...

więcej » 4

Renault Megane Cabrio Floride - test

Samochody

Robi wrażenie na drodze i sprawia ogromną przyjemność… kobietom. Dlatego ten kabriolet będzie idealny dla waszych partnerek.

więcej » 3

Aston Martin V12 Vantage S - osiągi w luksusowym "opakowaniu"

Samochody

Po kilku tajemniczych zapowiedziach Aston Martin oficjalnie zaprezentował model V12 Vantage S, który jest najszybszym produkcyjnym autem firmy, nie licząc limitowanego One-77.

więcej »

Mercedes-Benz E 63 AMG oficjalnie

Samochody

5,5-litrowy silnik V8 biturbo, 585 KM, 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego i napęd na obie osie – oto charakterystyka techniczna Mercedesa E 63 AMG w wersji S.

więcej »

BMW M6 Gran Coupe: siła i estetyka w najczystszej formie

Samochody

Ekspresyjny design oraz wielość innowacyjnych rozwiązań - to najkrótszy opis modeli, dzięki którym sukces BMW przenosi się w przyszłość. Na targach NAIAS 2013 w Detroit zwiedzający będą mogli zobaczyć między innymi nowe BMW M6 Gran Coupe.

więcej »

Audi RS 6 Avant oficjalnie

Samochody

Audi zaprezentowało sportowy samochód do codziennego użytku, czyli najnowsze wcielenie modelu RS 6 Avant.

więcej »

BMW Concept serii 4 Coupe

Samochody

BMW oficjalnie zaprezentuje nowy model serii 4 dopiero podczas Detroit Motor Show, jednak już teraz producent opublikował pierwsze zdjęcia konceptu.

więcej »

Mazda MX-5 - odważ się!

Samochody

99 proc. facetów nie ma odwagi kupić auta, które jest jedną z najbardziej przystępnych cenowo przepustek do nieskończonej radości i satysfkacji z jazdy.

więcej » 3

Porsche Cayman 2013

Samochody

Po prezentacji nowych wersji modeli 911 i Boxster, Porsche pokazało swój trzeci sportowy model Cayman w nowej odsłonie podczas salonu samochodowego w Los Angeles.

więcej »

Ekstremalne osiągi w cywilnym wydaniu

Samochody

Affalterbach – Mercedes-AMG prezentuje najmocniejsze wydanie Gullwinga - SLS AMG Coupé Black Series. Inspirowany wyścigową wersją GT3, piąty z rodziny „Black Series” model Mercedes-AMG łączy fascynujący design, znakomite osiągi i bezkompromisową technologię.

więcej »

Nowe Lamborghini

Samochody

Lamborghini opublikowało pierwsze zdjęcia modelu Aventador LP 700-4 Roadster, który zostanie oficjalnie pokazany światu podczas tegorocznego Los Angeles Auto Show.

więcej »

Maserati Quattroporte w wersji na rok 2013

Samochody

Maserati Quattroporte szóstej generacji zadebiutuje w styczniu podczas Detroit Motor Show.

więcej » 1

Concept Speedboat, czyli motorówka Jaguara

Samochody

Z okazji międzynarodowego debiutu nowego modelu XF Sportbrake, Jaguar stworzył specjalną łódź motorową, która w niecodzienny sposób oddaje charakter marki.

więcej »

Mercedes-Benz SLS AMG GT3 45th Anniversary

Samochody

Z okazji czterdziestych piątych urodzin oddziału AMG, Mercedes stworzył model SLS AMG GT3 45th Anniversary przeznaczony dla kolekcjonerów gustujących w autach wyścigowych.

więcej »

Nowy Safety Car Mercedesa

Samochody

Mercedes zastąpił model SLS AMG, pełniący rolę oficjalnego Safety Car w F1, unowocześnioną wersją SLS AMG GT.

więcej »

O wolności wyboru

Samochody

Co charakteryzuje dojrzałego faceta na motoryzacyjnych zakupach? Potrafi dokonywać optymalnych wyborów, jest rozsądny, ale jednocześnie nie chce rezygnować z odrobiny szaleństwa.

więcej » 1

Aston Martin V12 Vantage Roadster

Samochody

Nowy Aston Martin V12 Vantage Roadster zadebiutował podczas Salon Privé London. Do tej pory model ten nie został zaprezentowany na żadnym salonie samochodowym.

więcej »

Porsche Carrera z napędem na obie osie

Samochody

Nowe Porsche 911 Carrera 4 nadchodzi. Premiera będzie miała miejsce na targach w Paryżu. Do końca roku samochód trafi do salonów.

więcej »

Letni poradnik kierowcy

Podróże

Według badań policji, okres od czerwca do września należy do najniebezpieczniejszych na polskich drogach. Główne przyczyny wypadków to wzmożony ruch, zły stan jezdni czy przemęczenie. Na obiektywne warunki nie masz wpływu, ale to, jak przygotujesz się do podróży, zależy tylko od ciebie.

więcej »

Mazda 3 MPS. Ożeń się z nią!

Samochody

Masz do wydania nieco ponad 120 tys. zł na samochód. Zależy ci na odrobinie praktyczności, ale lubisz też czerpać przyjemność z szybkiej, angażującej jazdy, dającej frajdę. Taka kasa to za mało na porządne nowe BMW, ale w sam raz na bogato wyposażonego Volkswagena Passata… Zaraz, zaraz… miało być „szybko, angażująco i z frajdą”! Ed Borowski ma dla ciebie inną propozycję.

więcej » 1

Upolowałem YETI

Samochody

Tak. Upolowałem, a nie było to łatwe. Trwało kilka miesięcy, bo testowa Skoda Yeti jest trudno uchwytna. Każdy chce się przekonać o jej zaletach i wadach. Yeti to całkiem miłe zwierzątko, jak się okazało w trudnych warunkach Lasów Janowskich.

więcej » 2

Test: Volkswagen Passat Alltrack. Jak dobry kumpel

Samochody

Uterenowiona wersja Volkswagena Passata, nazwana Alltrack, jest jak kumpel od wypadów za miasto. Solidny, nie nawala, a gdy trzeba, wybawi z kłopotów – co sprawdziłem dla was na własnej skórze.

więcej » 4

Test: Lancia Delta Hard Black. Bez podejrzeń o szpan

Samochody

Lancia Delta w limitowanej wersji Hard Black rozwiązuje poważny problem każdego faceta, który chce się wyróżnić i imponować stylem. Nie pozostawia miejsca na podejrzenie o szpan – sprawdziliśmy to w teście.

więcej »

Citroen DS5. Wyróżnij się lub zgiń!

Samochody

Najodważniejszy Citroen ostatnich lat - oszałamia wyglądem i oferuje nietypowo rozwiązany napęd, ale w jednej kwestii nieco zawodzi.

więcej »

Test: Citroen DS4 Sport Chic. Złap dodatkowe punkty!

Samochody

Czy niebanalne auto z segmentu premium – 200-konny Citroen DS4 – jest warte zainteresowania i czy można dzięki niemu złapać kilka dodatkowych punktów w oczach kobiet, sprawdził dla was Ed Borowski.

więcej » 2

Test: Alfa Romeo Giulietta

Samochody

Nie zna życia, kto nie służył w marynarce i nie jest prawdziwym miłośnikiem motoryzacji, ten, kto nie miał Alfy Romeo. Szczęśliwie, teraz jest to łatwiejsze, bo Giulietta pozbyła się wielu z wad przypisywanych autom z Turynu.

więcej » 4

Insignia 2.0 Turbo - ukryty temperament

Samochody

Kiedyś auta marki Opel uznawane były za lekko toporne, mocno wołowate i przeznaczone dla mało dynamicznych emerytów. Trzeba się pożegnać z tym stereotypem. W teście sprawdzamy reprezentacyjnego Opla Insignię z mocnym, 220-konnym silnikiem. Okazuje się, że auto ma ukryte pokłady temperamentu.

więcej »

To nie joke - to Juke!

Samochody

Są dziwne samochody, które podobają się paniom, ale im może podobać się wszystko, choćby z powodu koloru. Są też takie auta, które podobają się kobietom, bo są naprawdę fajne. Podobają się one i mężczyznom, ale oni niechętnie się do tego przyznają. Wtedy panowie kupują taki samochód swoim paniom i chętnie go od nich pożyczają. I tak jest z Juke'em.

więcej » 1

VW CC - zabójcza broń

Samochody

Rozsądna alternatywa dla droższych aut okraszona jednak szczyptą braku rozsądku - taki jest nowy Volkswagen CC, auto bazujące na popularnym Passacie, ale ubrane w seksowne ciuchy coupe. Czy ta mieszanka porwie miłośników marki - trudno powiedzieć. Ale sprawdziliśmy wszystkie za i przeciw.

więcej »

Renault Laguna Coupe - sportowo i stylowo

Samochody

Nigdy nie wierzyłeś, że można kupić nowe auto klasy Gran Tourismo w rozsądnej cenie. Tymczasem możesz stać się posiadaczem samochodu z ambicjami i niekoniecznie wydać na niego majątek. Jednym z nich jest Renault Laguna Coupe.

więcej »

Adrenalina w koncentracie, czyli wybory auta roku

Samochody

W kalifornijskiej Krainie Winnic stanęły obok siebie pojazdy, które nawet doświadczonych kierowców wyścigowych przyprawiłyby o przyspieszone bicie serca. Jeden z tych "potworów" został wybrany samochodem roku.
A zdecydowali o tym po jazdach testowych wybrani czytelnicy magazynu "Robb Report".

więcej » 4

10 superaut dla czterdziestolatka

Samochody

Marzenia są po to, by je spełniać. Prezentujemy 10 modeli, za które niejeden z nas dałby się pokroić. Ale mamy dobrą wiadomość: wystarczy "drobne" kilkaset tysięcy - i jesteś królem wszystkich głównych ulic w mieście ;-)

więcej » 7

Nowa M klasa

Samochody

Ruszyła sprzedaż nowej Klasy M, która jest już trzecią generacją najlepiej sprzedającego się SUV-a na rynku. Mercedes-Benz szykuje również niespodziankę dla swoich klientów oferując limitowaną edycję Klasy M o nazwie „Edition 1”.

więcej » 1

Legendarny Mercedes-Benz 300 SEL 6.8 AMG w lusterku SLS AMG GT3

Samochody

30 lipca siedem Mercedesów SLS AMG GT3 stanęło na starcie 24-godzinnego wyścigu na belgijskim torze Spa-Francorchamps. Jeden z nich, Gullwing z numerem 35, nosił barwy legendarnego 300 SEL 6.8 AMG Hansa Heyera i Clemensa Schickentanza, który przed 40. laty na tym samym torze zwyciężył w swojej klasie i zdobył drugie miejsce w ogólnej klasyfikacji. Historia zatoczyła koło - auto poprowadził syn Heyera, Kenneth.

więcej » 2
array(55) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2408" ["slug"]=> string(39) "mercedes-benz-klasy-x-pick-up-z-gwiazda" ["dont_use_tags"]=> string(17) "elegancja , motor" ["title"]=> string(44) "Mercedes-Benz Klasy X – pick-up z gwiazdą" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(303) "Mercedes do perfekcji opanował sztukę wypełniania nisz na rynku, czyli ma w ofercie samochody niemal dla każdego. Jednym z najnowszych modeli w gamie marki ze Stuttgartu jest Klasa X, czyli pick-up. Patrząc na ofertę Mercedesa można odnieść wrażenie, że niedługo zabraknie liter w alfabecie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(303) "Mercedes do perfekcji opanował sztukę wypełniania nisz na rynku, czyli ma w ofercie samochody niemal dla każdego. Jednym z najnowszych modeli w gamie marki ze Stuttgartu jest Klasa X, czyli pick-up. Patrząc na ofertę Mercedesa można odnieść wrażenie, że niedługo zabraknie liter w alfabecie." ["superbox_title"]=> string(22) "Mercedes-Benz Klasy X " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2408" ["body"]=> string(3258) "

[powiazane]Tego typu auta od dziesięcioleci należą do najpopularniejszych w USA, pick-upy wprowadzały jedna za drugą marki japońskie, ale w Europie do tej pory traktowano je wciąż z pewną rezerwą. Ta tendencja ma jednak szansę wkrótce się zmienić, między innymi dzięki Klasie X. 

Mercedes-Benz Klasy X jest jednym z pierwszych Mercedesów, które zaprojektowano zgodnie z nową stylistką marki, zwaną „zmysłową wyrazistością”.

 

[ext_img=s]3170[/ext_img]

[article_adv]

Auto można skonfigurować pod swoje gusta – na początek trzeba wybrać jedną z dwóch linii – Progressive lub Power. Pierwsza, dzięki swej uniwersalności, jest dobrym wyborem, jeśli ktoś poszukuje samochodu do ciężkiej pracy czy wypraw w teren. Auto jest wyposażone w 17-calowe koła z lekkich stopów, we wnętrzu znajdziemy tablicę przyrządów z dwoma okrągłymi wskaźnikami w tubach i okrągłe dysze wentylacyjne wykończone srebrnym kolorem. Szyny na burtach bocznych skrzyni ładunkowej umożliwiają zamocowanie przewożonych narzędzi bądź sprzętu sportowego. Orientację w terenie pomoże utrzymać kompas w lusterku wstecznym. Zawieszenie na życzenie może być podniesione o 20 mm, a jeśli auto ma często zjeżdżać z asfaltu, warto zamówić także osłony podwozia.

Linia Power jest nastawiona na dostarczanie komfortu. Auto ma standardowo reflektory LED High Performance, funkcję keyless-go, elektryczną regulację foteli przednich z podparciem lędźwiowym, automatyczną klimatyzację THERMOTRONIC i system Audio 20 CD z panelem dotykowym. Wyróżnikiem linii Power są także lakierowane na ciemno obręcze kół ze stopu metali lekkich w rozmiarze 18 cali, a także chromowane listwy ozdobne krawędzi nadwozia i lampy tylne wyposażone częściowo w diody LED.

[ext_img=s]3171[/ext_img]

Jeśli komuś standardowe wyposażenie nie wystarczy, ma do wyboru sporo opcji. Na liście są m.in. 19-calowe koła ze stopów lekkich, system multimedialny Comand z nawigacją, dyskiem twardym i napędem DVD, skórzana tapicerka, pakiet zimowy czy pakiet parkowania z kamerą 360o.

[ext_img=s]3188[/ext_img]

Jak przystało na pick-upa, także Klasa X ma napęd na cztery koła. Do wyboru są dwa silniki wysokoprężne, oba czterocylindrowe, o identycznej pojemności 2,3 l. Różnią się mocą – kierowca X 220 d ma do dyspozycji 163 KM, zaś X 250 d – 190 KM. To nie jedyna między nimi różnica – odmianę 220 d wyposażono w sześciostopniową, manualną skrzynię biegów, zaś mocniejszego brata – w 7-biegowy automat. Wersja 163-konna jest oferowana wyłącznie z wyposażeniem Progressive, natomiast nabywca 190-konnego Mercedesa Klasy X ma wybór – może zdecydować się na linię Progressive lub Power.

[gallery_bare]308[/gallery_bare]

Witold Blady

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1510068439" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2408" ["visits_counter"]=> string(4) "2833" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1747" ["slug"]=> string(54) "dostojny-pan-ze-stuttgartu-test-mercedesa-e350-bluetec" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(58) "Dostojny pan ze Stuttgartu – test Mercedesa E350 Bluetec" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(426) "Choć klasa E to samochód umiejscowiony przez markę Mercedes pomiędzy nie za dużą klasą C, a bardzo prestiżową klasą S, w moje ręce trafiła specjalna wersja E350 Bluetec, która zdaje się aspirować do miana limuzyny „tuż za klasą S”. Wyraźnym tego sygnałem są chociażby dwa przepastne fotele zamiast tylnej kanapy. A jak jeździ się E-klasą z symptomami prezesowskiej limuzyny? Zapraszam do lektury…" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "Test: Mercedesa E350 Bluetec" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1747" ["body"]=> string(6797) "

[powiazane] Zacznijmy może od walorów zewnętrznych. Samochód budzi szacunek – jest duży, masywny z wyglądu, a jego okraszenie 19-calowymi aluminiowymi obręczami czy nietypowym kolorem, będącym specyficznym odcieniem brązu, dodaje mu więcej charakteru. Uważam, że to najładniejsza z dotychczasowych odsłon klasy E. Nie jest nachalna, patrząc na nią nie widzimy nadmiernego efektu „bling-bling”. Jest po prostu bardzo elegancka!

Już z zewnątrz widać równie eleganckie wykończenie wnętrza. Jak przystało na „prezydencką” wersję, tapicerka jest w pełni skórzana ze wszystkimi możliwymi dodatkowymi obszyciami, na przykład deski rozdzielczej. Przepastne, przeobszerne i mega wygodne fotele obszyto grubą i niezwykle miękką tapicerką skórzaną w kolorze kremowo-beżowym (bardzo możliwe, że kobiety znają jakieś fantastyczne określenie tego rodzaju koloru, jednak ja nie znam). Wygląda to bardzo efektownie. Elementy wnętrza wykończono jasnobrązowym drewnem, co daje dość specyficzne zestawienie. Roztacza to atmosferę luksusu, a o to na pewno chodziło jego twórcom. Zastanawiam się tylko czy pasują tu elementy wykończone metalicznie wyglądającym materiałem. Chodzi tu o obwódki nawiewów i detale na kierownicy. Moim zdaniem „co za dużo, to nie zdrowo” i takie wykończenia można było po prostu zrobić czarne. A tak mamy we wnętrzu aż cztery kolory: kremowo-beżowy, jasnobrązowy, metaliczny i czarny. Jak dla mnie za dużo. Ale to tylko szczegół. Są rzeczy ważniejsze. Jak na przykład aspekty bardziej związane z samą jazdą tym wehikułem…

[ext_img=s]1637[/ext_img]

Na pewno wyróżnikiem nowej E350 Bluetec jest dziewięciobiegowa (sic!) automatyczna skrzynia biegów. Pracuje ona niezwykle płynnie, a podczas normalnej jazdy kierowca właściwie nie zwraca uwagi i nie wyczuwa aż takiej ilości przełożeń, którymi operuje zamontowana przekładnia. Nie można jej nic zarzucić pod względem samej pracy. Natomiast tak duża ilość dostępnych przełożeń niczego nowego nie wnosi – przynajmniej dla mnie. Po co więc mnożono bez opamiętania owe przełożenia? Tego do końca nie wiem, ale wydaje się, że mogło chodzić po prostu o zaimponowanie klientowi. Zaraz to wyjaśnię, natomiast zacznijmy od małej przypowieści.

[article_adv]

Pamiętam jeden ze swoich pierwszych samochodów, jakie posiadałem. Była to wspaniała i niezapomniana Honda Legend z 1994 roku, oczywiście ze skrzynią automatyczną. Miała ona cztery biegi i przy mocy ponad dwustu koni mechanicznych rzeczywiście dało się odczuć, że brakuje mi kolejnej „przerzutki” do pełni szczęścia. Następne bliskie mi auto z automatem to BMW E46 Coupe. Ten samochód miał z kolei już 5 przełożeń i jeździło się zdecydowanie lepiej. Biegi nie były „przeciągnięte”, a ich dobór był ułatwiony dzięki samemu oprogramowaniu skrzyni. Prawie idealnie. Prawie? No tak, ale to dało się odczuć dopiero kiedy większość marek przeszła wraz z upływem kolejnych lat XXI wieku na sześcio-przełożeniowe skrzynie automatyczne. Wtedy zrozumieliśmy (my kierowcy), że zwiększenie ilości dostępnych biegów naprawdę dobrze wpływa na nasz komfort jazdy – czy to tej miejskiej, czy to tej w trasie, czy nawet tej nieco bardziej szalonej. I tak, żyliśmy sobie w błogiej utopii, jeżdżąc z ilością przełożeń zgodną z ilością kucharek w znanym powiedzeniu.


[powiazane]

Jednak tendencja ta spodobała się producentom samochodów i sam Mercedes zaczął wypuszczać samochody z siedmiobiegowymi skrzyniami automatycznymi (7G Tronic). Był to bardzo udany zabieg marketingowy, bo o tym stało się swego czasu naprawdę głośno. Każdy chciał się przejechać, zobaczyć – jak to jest mieć te siedem biegów?! Okazało się, że fajnie wszystko działa, ale różnicy między sześcioma a siedmioma przełożeniami dla zwykłego kierowcy właściwie nie ma. Zwłaszcza, że cały ten wywód dotyczy skrzyń automatycznych. Nie ma odczuwalnych różnic w jeździe, również przy zainstalowanych dziewięciu przełożeniach w najnowszej skrzyni 9G Tronic, którą posiada testowany egzemplarz. Po co więc to było? Mam wrażenie, że Mercedes znów liczył na wielki rozgłos. Niestety jednak ten sam zabieg marketingowy zazwyczaj drugi raz nie działa tak samo mocno na rynek. Przecież, czy ktoś oprócz mnie pamięta, że już w 2007 roku Lexus IS-F miał osiem biegów?! Nie! Bo to już nie działa…

[ext_img=s]1636[/ext_img]

Lecz nie popadajmy w złą atmosferę. Samochód jeździ naprawdę zacnie. Dobrze trzyma się drogi, a jego osiągi są poprawne. Poprawne, gdyż mógłby nieco lepiej przyspieszać. Trzylitrowy turbodoładowany silnik diesla generuje 252 KM, jednak przy tak ciężkim aucie rozpędzanie jest właśnie poprawne. Nie powala, ale też nie „zamula”. Zawieszenie zestrojono zdecydowanie komfortowo, ale tego właśnie oczekują klienci decydujący się na zakup takiego samochodu. Wszystko jest bardzo ciche, ułożone i wygodne. Bardzo dobrze sprawdza się też rozwiązanie „prezesowskie” z dwoma fotelami. Na tyle samochodu jest naprawdę wygodnie i przestrzennie. Chcącym się rozerwać pomogą na pewno dwa oddzielne ekrany wmontowane w tylną cześć foteli przednich. Można sobie coś pooglądać, by nie nudzić się podczas dalekiej podróży. Osobiście jednak wolę sam jeździć samochodem, niż być wożony, więc nie będę was oszukiwał, że testowałem jakoś specjalnie te tylne fotele. Jeździłem raczej jako kierowca i tu E-klasa sprawdza się bardzo dobrze.

[article_adv]

Wnętrze otula i rozpieszcza, budzi też wewnętrzny spokój. A przecież o to chodzi w limuzynach. Na koniec muszę podać również cenę, choć bardzo nie chciałem tego robić. Auto w specyfikacji jak to testowe kosztuje aż 520 tysięcy złotych. To bardzo dużo. A nie jest to odmiana AMG, czy nawet 500. Za taką kwotę można śmiało kupić S-klasę. Samochód jest więc naprawdę bardzo ciekawy i daje wiele radości, lecz jest po prostu bardzo drogi. Ale kto bogatemu zabroni!

[gallery_bare]159[/gallery_bare]

Artur Ostaszewski
fot. Adam Gieras
[ext_img=o]1410[/ext_img]
 

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1424967739" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1747" ["visits_counter"]=> string(4) "5632" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1746" ["slug"]=> string(29) "test-nissan-qashqai-1-2-dig-t" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(30) "Test: Nissan Qashqai 1.2 DIG-T" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(442) "Moda na auta 4×4 z potężnymi silnikami to już przeszłość. Swoją zieloną łapę położyła na niej ekologia. Teraz mamy więc modę na przednionapędowe, napompowane samochody z silnikami rodem z kosiarek spalinowych. Nowy Qashqai w pełni się w nią wpisuje i w zasadzie można by tymi słowami test zakończyć, ale nie. Mimo małej mocy i ospałego charakteru auta, polubiłem je od pierwszej minuty. Chcecie wiedzieć dlaczego? " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(30) "Test: Nissan Qashqai 1.2 DIG-T" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1746" ["body"]=> string(9849) "

[powiazane] Nissan Qashqai pierwszej generacji, jako następca dwóch modeli jednocześnie – Almery i Primery, a w reklamach przedstawiany jako „miastoodporny” crossover, wywołał erupcję pożądania. Kierowcy, którzy do tej pory wozili swoje cztery litery blisko ziemi, w samochodach o przeciętnych kształtach i jeszcze bardziej przeciętnych walorach jezdnych – mówię o Almerze i Primerze – dostali możliwość podróżowania o wiele wyżej, o wiele dostojniej i – co by tu nie pisać – modniej. Epoka crossoverów dzięki temu podwyższonemu kompaktowemu Nissanowi rozhulała się więc na dobre. Qashqai I miał jednak dwie poważne wady. Mimo sporych rozmiarów karoserii miał dość ciasne wnętrze. A także bardzo nieciekawy projekt deski rozdzielczej wykonanej z zupełnie przeciętnych materiałów. Zupełnie tak, jakby odbiorcą miał być ten sam właściciel zabłoconych butów, spłowiałych jeansów i koszuli w kratę, który raz na kilka lat wybiera w salonie Navarrę.

[ext_img=s]1633[/ext_img]

Nowy znaczy lepszy?

Na szczęście nowy Nissan Qashqai, co rzadko się zdarza, w niczym nie przypomina poprzednika. Powiem więcej. Gdyby zasłonić mu plakietkę i spytać pierwszą lepszą średnio zorientowaną osobę o to, czy rozpoznaje jakiej marki jest to auto, każda odpowiedź brzmiałaby: „to jak jakiś koreaniec”. Czy to źle? Biorąc pod uwagę rozmach, z jakim Kia czy Hyundai weszły na europejskie salony, na pewno nie. Dzięki kompletnie nowemu designowi: ostrej linii, licznym przetłoczeniom i bardzo ciekawie zaprojektowanemu i schludnie wykonanemu wnętrzu Qashqai naprawdę zasługuje na uwagę. Nie wpisuje się bowiem w nissanowskie standardy wdzięku (lub jego braku? hmm…).

[article_adv]

Należę do tych kierowców, którzy w samochodzie największą uwagę, poza oczywiście tym co ma pod maską, przywiązują do deski rozdzielczej i pozycji za kierownicą. W poprzednim Qashqaiu, o czym już pisałem wyżej, deska rozdzielcza bardzo rozczarowywała, a stanowisko pracy kierowcy było jedynie poprawne. W dwójce jest zupełnie inaczej. Tablica przyrządów została zaprojektowana z polotem i wykonano ją z miękkich materiałów. Siedzenia są bardzo wygodne i dobrze wyprofilowane, obszyta miłą w dotyku skórą kierownica pewnie leży w rękach, a drążek zmiany biegów umiejscowiony jest dokładnie tam, gdzie powinien być. To, do czego mógłbym się przyczepić, to fortepianowy plastik tak lubiany przez japońskich projektantów (przeze mnie niespecjalnie) i średniej urody interfejs systemu multimedialnego, ale to naprawdę drobiazgi i… pewnie kwestia gustu.


[powiazane]

Gdzie jest moc?

Przejdźmy do jazdy. Zacznę od tego, na co najbardziej pewnie czekacie, czyli silnika. W poprzednim Qashqaiu, jako bazowy montowany był klasowy przeciętniak – czterocylindrowy 117 konny silnik, którego moc pompowało wolnossące serce o pojemności 1.6-litra. Od prezentacji pierwszego Qashqaia minęło jednak sporo czasu. Teraz mamy modę na downsizing, która z zieloną siłą trafiła także pod maskę drugiej odsłony japońskiego auta. 1.2-litrowy silniczek jest o 2 KM słabszy od poprzednika, a jego 115 KM osiągane jest teraz przy 4 tys. obr./min., ale nie to jest ważne. Najważniejsze jest to, że pod maskę trafiło turbodoładowanie, które 190 Nm pcha na koła już od 2 tys. obr./min.

[ext_img=s]1634[/ext_img]

Szkoda tylko, że pcha bardzo cherlawym pychem. Bo choć Qashqai w danych technicznych prezentuje się zachęcająco (11,3 sekundy do 100 km/h i aż 185 km/h prędkości maksymalnej), w praktyce wypada bardzo słabo. O dynamice w jego przypadku można bowiem mówić tylko w mieście i tylko pod warunkiem, że w środku podróżuje jedna osoba. Gdy liczba pasażerów rośnie, robi się coraz mniej wesoło – szczególnie na autostradzie, gdzie autu wyraźnie brakuje pary. Osiągnięcie 140 km/h z czterema osobami i bagażem to naprawdę poważne wyzwanie, okupione w dodatku średnim spalaniem na poziomie 9,5 litra. I to przy niecałych 3 tys. obr./min. – tyle przy tej prędkości wskazuje obrotomierz. Prędkości maksymalnej w ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić – no chyba, że na naprawdę długiej i lekko spadzistej prostej. Dużo pochwał należy się za to 6-biegowej skrzyni biegów, która pracuje bardzo płynnie i bez żadnego haczenia.

[article_adv]

Cisza, spokój, opanowanie…

Plusem samego silnika jest za to niesamowicie cicha praca – słychać nawet szum wiatru owiewający lusterka. W trakcie przyspieszania, w zakresie 2-3 tys. obr./min. czułem się, jakbym miał do czynienia z autem elektrycznym. Dzięki temu Qashqai bardzo uspokaja, zdecydowanie temperując zapędy kierowcy. Za jego kierownicą po raz pierwszy od dawna pomyślałem o podziwianiu krajobrazów przez szybę. Prowadząc go czułem też, jakby czas powoli, ale systematycznie zwalniał. Ale to wcale nie jest przytyk. To stanowi o uroku tego auta. Japoński crossover prowadzi się bowiem nad wyraz dobrze. Pewnie pokonuje zakręty i nie jest podatny na wiatr boczny. Przeszkadza jedynie lekko „przewspomagany” układ kierowniczy – odczucie jest takie, jakby stanowił połączenie hydrauliki i próbującej powstrzymać jej pracę elektroniki, oraz dość głośne i dobijające na wertepach zawieszenie.


[powiazane]

Skoro jesteśmy przy wertepach, warto dodać, że crossovery, jak i mniejsze SUV-y coraz rzadziej mają napęd na cztery koła. W Qashqaiu można go póki co zamówić tylko z dieslem o pojemności 1.6-litra i mocy 130 KM. Miałem okazję przetestować ten silnik pod maską Renault Fluence i jestem ciekawy, czy równie sprawnie radzi sobie z niewielkim, ale mocno napakowanym nadwoziem crossovera. W testowanym Nissanie cała moc przekazywana jest na koła przednie. Nie spodziewajcie się więc, że Qashqai poradzi sobie w choćby lekkim terenie. Nie poradził sobie nawet z kałużą ze zdjęcia poniżej– dość długo musiałem się namęczyć, żeby stamtąd wyjechać. To jedynie kompakt z wyższym prześwitem. Niestraszne mu więc poprzeczne przeszkody, wysokie krawężniki czy szutry. I tyle. Resztę zastosowań docenicie na pewno w mieście, szczególnie, że nowy Qashqai spokojnie pomieści całą 4-osobową rodzinę z psem i nie ma mowy o dotykaniu się łokciami.

[ext_img=s]1635[/ext_img]

Przed przystąpieniem do podsumowania chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na system start&stop, który niestety wymaga wyłączenia za każdym razem po przekręceniu kluczyka, a czasami się o tym zapomina. Miałem dwie nieprzyjemne sytuacje związane z tym uwielbianym przez ekoświrów z UE dodatkiem. Obie takie same i obie – gdyby doszło do nich na drodze podporządkowanej – równie niebezpieczne. Dwukrotnie dojeżdżając bowiem do skrzyżowania, a w zasadzie tocząc się pomału w jego stronę, stawałem dopiero na sekundę przed włączającym się zielonym światłem. W tym czasie system zdążył wyłączyć silnik i coś się zacinało. Musiałem wrzucić luz i jeszcze raz bieg, a za drugim razem wyłączyć i włączyć silnik, żeby móc ruszyć. Gdy system wyłączał silnik w normalnych okolicznościach, czyli przy postoju dłuższym niż kilka sekund, nic złego się nie działo. Coś wymaga tu ewidentnie sprawdzenia.


[powiazane]

Podsumowanie

Nissan Qashqai nieźle się prowadzi, przy spokojnej jeździe, z tym silnikiem pod maską, nie zużywa też dużo paliwa – średnio w mieście ok. 7 litrów. Obiektywnie dodam też, że jest po prostu ładny. Z dieslem o mocy 130 KM i napędem na 4 koła może stanowić bardzo ciekawą alternatywę dla czteronapędowych kombi. Ja jednak poczekałbym na silnik 1.6DIG-T o mocy 163 KM, który ma zadebiutować w „Kaszkiecie” już w przyszłym roku. Czy zatem warto w ogóle interesować się tym crossoverem z silnikiem o mocy 115 KM? Warto, ale tylko warunkowo. Bo choć z ceną 87 900 zł za testowaną, drugą od dołu wersję wyposażeniową Acenta (ma w zasadzie wszystko, co jest potrzebne na co dzień, a nawet więcej) Qashqai wydaje się bardzo sensowną ofertą, to przed zakupem dobrze przemyślcie sobie, czy naprawdę nie lubicie czasami mocniej przycisnąć. Jeżeli tak, to trafiliście pod zły adres…

[article_adv]

Nissan Quashqai 1.2 DIG-T dane techniczne:

Osiągi:

Cena:

[gallery_bare]158[/gallery_bare]

Adam Gieras
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1424965324" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1746" ["visits_counter"]=> string(4) "8414" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1745" ["slug"]=> string(31) "test-infiniti-q50-2-0t-sport-at" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(32) "Test: Infiniti Q50 2.0T Sport AT" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(356) "Infiniti to w tłumaczeniu „nieskończoność”, a ta kojarzy mi się brakiem barier i wolnością. Pytanie tylko, na ile wolnym można poczuć się w luksusowym Nissanie z silnikiem Mercedesa, przekonstruowanym przez Japończyków, a finalnie wytwarzanym w fabrykach Renault? Ostry weekend w towarzystwie Q50 udowodnił, że bardzo. Zapraszam na test! " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(32) "Test: Infiniti Q50 2.0T Sport AT" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1745" ["body"]=> string(10953) "

[powiazane] Zgodnie z obowiązującą do niedawna nomenklaturą, Infiniti Q50 powinno mieć potężny, 5-litrowy silnik pod maską. Ale nic bardziej mylnego. Począwszy od roku modelowego 2014, Q50 to po prostu przedstawiciel średniej klasy Premium, czyli konkurent Mercedesa Klasy C, Audi A4, BMW 3 czy Lexusa IS. I choć pod jego maską może pracować jeden z trzech silników, z których żaden nie jest widlastą ósemką, wcale nie jest to powodem do narzekań.

[ext_img=s]1630[/ext_img]

Japończycy bardzo postarali się bowiem o to, żeby Q50 trafiło w europejskie gusta, ale jednocześnie, żeby jego wygląd nie kojarzył się z nudnym sedanem dyrektora niższego szczebla w korporacji. Oba warunki zostały spełnione. Widać to już po pierwszym spojrzeniu w jego stronę – ostre i pewnie poprowadzone linie nadwozia, agresywny przód z ogromnym chromowanym grillem i trochę spokojniejszy, ale bardzo harmonijnie ułożony tył pojazdu ozdobione są licznymi przetłoczeniami. 19-calowe felgi oraz podwójny wydech, skomponowane z czarnym lakierem (moim zdaniem najlepszy wybór do tego auta), uzupełniają doskonały wygląd auta, dodając Q50 zadziorności. Jednak nie jest to zadziorność wylewająca się spod kół na asfalt i krzycząca „patrz na mnie”. Q50, choć nawet pozostawione po długiej podróży w ciemnym garażu wygląda, jakby aż kipiało, żeby jechać dalej, to raczej dystyngowany Japończyk, nienarzucający się swoim temperamentem ponad miarę.

[article_adv]

Rzadko mi się to zdarza, ale przyznaję Q50 najwyższą ocenę za wygląd. Jest to bowiem moim zdaniem aktualnie najatrakcyjniejszy projekt sedana w tej klasie, a jedyne auto, które może mu ten tytuł w moich oczach odebrać, to Alfa Romeo Giulia, której premiery powinniśmy spodziewać się w okolicach wakacji. Póki co, Infiniti zaprojektowane przez Kubańczyka (ciekawe, bo na Kubie do dziś jeżdżą głównie amerykańskie krążowniki z lat 60-tych), pogodnego Alfonso Albaisa, może jednak spać spokojnie.


[powiazane] Dla tych, którzy obawiają się tego, że w środku Infiniti Q50 wygląda gorzej niż na zewnątrz, mam dobre wieści. Atmosfera po otwarciu drzwi karmi w równym stopniu zmysły: wzroku, dobrego smaku i dotyku. Aluminiowe przetłoczenia są bowiem aluminiowymi przetłoczeniami (pięknie wyglądają aluminiowe panele wokół klamek), skórzane okleiny naprawdę zostały wykonane ze skóry, a wszystko zaprojektowano bardzo przyjemnie dla oka. Masywne, świetnie trzymające na boki fotele pokryto mięsistą skórą, a możliwości ich regulacji są w pełni wystarczające. Również miejsca pod nogami z przodu jest bardzo dużo, dzięki czemu dalsze podróże znosi się wyjątkowo wygodnie. Na ilość miejsca mogą narzekać jedynie pasażerowie drugiego rzędu – tylny napęd wymusił pewne ograniczenia.

[ext_img=s]1631[/ext_img]

Deska rozdzielcza, po zajęciu miejsca za kierownicą pierwszy raz, może wydawać się nieco przeładowana przyciskami i wyświetlaczami, ale już po krótkim kontakcie przestaje kojarzyć się z bałaganem, a zaczyna przywodzić na myśl łatwe do ułożenia puzzle. W środkowym panelu zamontowano dwa duże ekrany, górny wyświetlający nawigację obsługiwaną pokrętłem mocno przypominającym system i-Drive z BMW oraz dolny, czyli Infiniti in Touch – nowoczesny, wysokiej rozdzielczości tablet z systemem dotykowym. Umożliwia on, poza obsługą świetnie grającego audio sygnowanego przez firmę BOSE, także obsługę układu klimatyzacji, podgrzewania foteli oraz aktywacji systemów wspomagających kierowcę, sprawdzenie maila, zaprogramowanej wcześniej na Google maps trasy czy konta na Facebooku.

[article_adv]

Także to, co skrywa Q50 pod nadwoziem, prezentuje się ciekawie. Do wysokowytrzymałej platformy wykonanej ze stali i aluminium zamocowano nowoczesne zawieszenie składające się z podwójnych wahaczy poprzecznych z przodu i wielowahaczowego układu z tyłu pojazdu. Ale to nie wszystko. Infiniti ma w zanadrzu jeszcze coś wyjątkowego – system Direct Adaptive Steering, który zastąpił elektroniką mechaniczne połączenie kierownicy z kołami w kolumnie kierowniczej. Tłumacząc najprościej jak się da – kręcąc kierownicą możemy poczuć się jak gracz komputerowy, bo za skręt każdego koła odpowiedzialny jest impuls elektryczny w zwojach kabli… I to podobno jest bezpieczne rozwiązanie, bo w razie braku prądu lub jakiejkolwiek awarii, z kolumny kierowniczej wyskakuje specjalny bolec, który łączy koła z kierownicą.


[powiazane] Zastosowanie Direct Adaptive Steering powoduje, że do prowadzenia samochodu trzeba się przyzwyczaić, ale już po chwili dostrzegalne są plusy jego zastosowania. Układ kierowniczy jest bowiem o wiele bardziej bezpośredni, a na wieniec kierownicy nie przenoszą się żadne drgania spod kół samochodu. Infiniti Q50 wyposażono również w tarczę bezpieczeństwa monitorującą pracę kierowcy. Może ona pracować w trybie uśpionym, wkraczając do akcji jedynie w ostateczności, tuż przed wykrytym niebezpieczeństwem, może być też ustawiona w tryb czuły, monitorując na bieżąco poczynania kierowcy. Tarcza bezpieczeństwa współpracuje też z aktywnym tempomatem, więc po włączeniu obu urządzeń można rozsiąść się wygodnie w fotelu – Q50 będzie bowiem samo hamowało, samo przyspieszało, a gdy zajdzie taka potrzeba – może również samo pokonywać lekkie zakręty (sprawdzone przy 120 km/h na drodze szybkiego ruchu i… działa).

[ext_img=s]1632[/ext_img]

Mimo całej tej elektroniki, w którą dozbrojono Q50, Infiniti postarało się o coś najważniejszego. A mianowicie o przyjemność z jazdy samochodem na co dzień. Sercem auta jest, jak już wspominałem wyżej, silnik zapożyczony z Mercedesa, ale Japończycy trochę przy nim pogrzebali i wyszła im naprawdę niesamowicie dynamiczna jednostka. Moc 211 koni mechanicznych pchana jest za pośrednictwem jednosprzęgłowej skrzyni automatycznej na koła tylne. Osiągi? Bardzo wystarczające. 7,2 sekundy do setki i prędkość maksymalna 245 km/h. Czy trzeba chcieć czegoś więcej? Nie sądzę, tym bardziej, że 220 km/h na liczniku pojawia się niesamowicie szybko, a samochód chętnie przyspiesza dalej. 7-biegowa przekładnia, choć na rynku są już nowocześniejsze konstrukcje, całkiem przyjemnie radzi sobie z autem i tylko czasami, po wciśnięciu kick-down, lekko opóźnia zrzucenie biegu na niższy. Nie ma jednak żadnych problemów z wyprzedzaniem kilku tirów na raz. Powiem szczerze, że po przeczytaniu kilku negatywnych opinii o jej działaniu obawiałem się zamulania, ale nic takiego nie miało miejsca. Poważnie!


[powiazane] Napęd na tył i mocna, chętnie wkręcająca się na obroty jednostka pozwalają na sporo szaleństw za kierownicą Q50. Co ciekawe silnik, mimo „uturbienia”, został ustawiony tak, że przypomina bardziej jednostkę wolnossącą – zbiera się przeciętnie z dołu, w środku pola obrotów idzie już jak burza, natomiast pod koniec strzela piorunem. Wejście z dużą szybkością w zakręt, gdy w pogotowiu mamy cały wachlarz systemów wspomagających, odbywa się gładko i bezstresowo, a samochód zdaje się oszukiwać momentami prawa fizyki. Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak po wyłączeniu ESP i kontroli trakcji (producent przewidział i to). Infiniti staje się wtedy przyjemnie nadsterowne, a pewność, z jaką działa układ kierowniczy w porozumieniu z zawieszeniem ani przez chwilę nie „zdejmuje” uśmiechu z twarzy.

Miłe zaskoczenie czeka też na kierowcę przy dystrybutorze na stacji paliw. Spalanie Q50 na trasie kształtuje się w przedziale 5,9 – 8,8 litra, natomiast w mieście 8,5 -11,5 litra. Mimo, że dane fabryczne mocno te wartości zaniżają, jak na moc i możliwości auta i tak jest bardzo dobrze!

[article_adv]

Podsumowując, gdybym szukał samochodu klasy średniej Premium, to ominąłbym salony Audi, Mercedesa, BMW, postałbym chwilę przed salonem Lexusa, ale ostatecznie wszedłbym tylko do salonu Infiniti. Q50 to mega dopracowany samochód pod każdym względem – zaczynając od pieczołowitego wykonania i agresywnego wyglądu, a na perfekcyjnym prowadzeniu kończąc. Malkontenci pewnie dostrzegą minimalnie mniejszą przestrzeń na nogi pasażerów tylnej kanapy, ale ja na takie rzeczy kompletnie nie zwracam uwagi. Infiniti to także elektroniczny bajer na kołach, który docenią miłośnicy wszelkiej maści iphonów, smartphonów, smartwatchy i całego tego ustrojstwa. Ważne jednak jest to, że te wszystkie wodotryski nie odbierają kierowcy najważniejszego – przyjemności z jazdy. Infiniti Q50 utkwiło mocno w mojej pamięci. I nie sądzę, żeby któryś z klasowych rywali wymazał te dobre wspomnienia w najbliższym czasie…

[gallery_slider]157[/gallery_slider]

Infiniti Q50 2.0 Turbo Sport AT – dane techniczne

Silnik i napęd:

Nadwozie:

Osiągi:

Cena:

 

Adam Gieras
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1424959953" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1745" ["visits_counter"]=> string(4) "8457" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1728" ["slug"]=> string(31) "jeep-grand-cherokee-jedzie-nowe" ["dont_use_tags"]=> string(24) "cena , badanie , postawa" ["title"]=> string(33) "Jeep Grand Cherokee - jedzie nowe" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(348) "Ameryka kocha duże auta. Jej obywatele doceniali samochody typu SUV na długo zanim my, Europejczycy postanowiliśmy wydawać na te w sumie nijakie auta ciężko zarobione pieniądze. Bo SUV to przecież nic innego jak połączenie pozorów terenówki, z luksusem, wygodą i przestronnością limuzyny. Często przy zachowaniu niezłych osiągów." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(19) "Jeep Grand Cherokee" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1728" ["body"]=> string(8082) "

Samochód łączący w sobie wiele cech różnych segmentów, przez wielu uznawany był za samochód bez charakteru. Wedle zasady „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”. I jest w tym wiele racji. Ale co z tego, skoro już od kilku dobrych lat to właśnie ten segment samochodów jest najszybciej rozwijającym się i bijącym rekordy sprzedaży? I to na całym świecie!

SUV-y są w modzie

Amerykanie pierwsi zachwycali się tym połączeniem, jednak to Europejczycy wynieśli ten rodzaj samochodu na piedestał. BMW X5, Mercedes ML, Audi Q7, ba – nawet Porsche wprowadziło SUV-a do swojej oferty! W tej eksplozji rozwoju wyżej zawieszonych luksusowych samochodów producenci zza oceanu zostali gdzieś w tyle. Sztandarowy i zeuropeizowany produkt inżynierów ze Stanów Zjednoczonych, czyli Jeep Grand Cherokee, starał się rywalizować z coraz to nowszymi konkurentami ze Starego Kontynentu jedynie dzięki cenie. Pod względem jakości wykonania, użytych materiałów czy prowadzenia amerykański prekursor był bez szans. A wiemy wszyscy, że klient niemiecki, francuski czy brytyjski jest o wiele bardziej wymagający, niż klient z Teksasu czy Nowego Jorku.

[article_adv]

Każda kolejna generacja „Granda” była coraz bardziej europejska i coraz doskonalsza jakościowo. Niestety jednak cały czas widać było, że wobec „naszych” samochodów jest to odpowiedź na generację wstecz. Jednak przy okazji ostatniej generacji amerykańskiego SUV-a wreszcie nadgoniono te braki. Samochód nie wydaje się już odstawać od konkurencji na naszym rynku. A do tego nie jest taki drogi. Egzemplarz, jaki przyszło mi testować, to najnowszy – poliftowy – Jeep Grand Cherokee, wyposażony w trzylitrowy silnik diesla o mocy 250 KM. Wersja wyposażeniowa jest z najwyższej półki. Overland Summit to najbogatsza linia wyposażenia w Jeepie. Taki zestaw to koszt niespełna 300 tysięcy złotych. Dużo? Jasne, że dużo. Ale cennik na przykład Mercedesa klasy M zaczyna się dokładnie od takiej kwoty. A kolejne dziesiątki czy nawet setki tysięcy musimy wydać na doposażenie takiego Mercedesa. Czy wobec takiego „handicapu” cenowego najnowszy „Grand” zawojuje europejski rynek? Być może ten właśnie test pomoże odpowiedzieć na to pytanie…

[ext_img=s]1587[/ext_img]

Z zewnątrz Jeep jest bardzo nowocześnie wyglądającym samochodem. Robi też wrażenie swoim monumentalnym wyglądem. Okraszony został typowo amerykańskim elementem – chromowanymi felgami, które w Jeepie mi zupełnie nie przeszkadzają. Za to w BMW X5 wyglądałyby komicznie. Gangsterski wizerunek tworzą również bardzo mocno przyciemniane szyby w tylnej części nadwozia. Całość wygląda ciekawie, modnie i nowocześnie. Czarny kolor zdecydowanie służy temu modelowi.


Wnętrze zupełnie inne niż u poprzedników. Widać pozytywne efekty wchłonięcia marki Jeep przez koncern Fiata. W tym samochodzie pojawiło się bardzo dużo elementów takich samych lub podobnych do tych z Lancii Themy. Są to na przykład: kolorystyka i charakterystyka materiałów, którymi wykończono wnętrze auta, dotykowy ekran nawigacji i obsługi wszystkich potrzebnych ustawień auta, lewarek skrzyni biegów, kierownica z podgrzewanym kołem i wiele innych detali. Wszystko wygląda solidnie, a skóra na fotelach jest bardzo mięsista i na pewno nie wytrze się po kilkudziesięciu tysiącach przejechanych kilometrów. Co nie było dotychczas takie oczywiste w poprzednich generacjach.

[article_adv]

Jedyny niepasujący element, który jednocześnie jest pozostałością i symbolem „plastikowej” i tandetnej amerykańskiej motoryzacji (mówię o wnętrzach aut), to wątpliwej jakości plastik na konsoli środkowej. W dodatku jego złotawy kolor podbija efekt tandety. Pojawia się on również na wykończeniach nawiewów czy w elementach kierownicy. Szkoda, że pozostał jeden taki element, który nie przypadnie do gustu europejskim kierowcom, ale nie ma co się na nim specjalnie skupiać. Przecież to tylko detal. Reszta jest na prawdę na plus. Wreszcie mam poczucie, że nie siedzę w samochodzie odstającym swoim wnętrzem od bliższych nam standardów. Wręcz przeciwnie. Dodatkowego klimatu dodaje mięciutka, bardzo mięsista podsufitka w kolorze dominującym we wnętrzu, czyli ciemnoczekoladowym.

[ext_img=s]1588[/ext_img]

W prowadzeniu się tego dużego SUV-a widać, że inżynierowie szukali kompromisu między „sportowo” nastawioną Europą a „kanapowym” stylem USA. Samochód prowadzi się bardziej precyzyjnie i zdecydowanie pewniej niż poprzednie generacje tego modelu. Jednak nadal daleko mu do Mercedesa M czy BMW X5. Nie wspominając w ogóle już o Cayenne. Nadwozie buja się w zakrętach i nerwowo reaguje przy szybkich ruchach kierownicą. Nie mam jednak wrażenia, że się wywrócę na bok, jak bywało przed laty. Jest progres. Dodatkowo auto posiada regulację wysokości pneumatycznego zawieszenia oraz rodzaju jego zestrojenia. Na specjalnym panelu nieopodal dźwigni zmiany biegów ustawić możemy wszystko sami lub przełączyć w tryb automatyczny, gdzie samochód sam „ustawi się” pod to, co dzieje się na drodze lub poza nią. Jeep, jak to Jeep, całkiem nieźle jak na SUV-a radzi sobie poza utwardzonym gruntem. Oczywiście nie jest to rasowa terenówka, jednak nie musimy obawiać się mniej cywilizowanych przestrzeni.


Samochód przyspiesza całkiem nieźle, choć nie jest za bardzo elastyczny. Pozytywnie należy ocenić pracę nowej, ośmiobiegowej skrzyni biegów, która pozwala na pracę w optymalnym zakresie obrotów przez cały czas jazdy, niezależnie od szybkości czy warunków. Przełożenia zmieniają się bardzo płynnie, choć czasem miałem wrażenie, że odrobinę za wcześnie. Zwłaszcza przy próbach przyspieszenia. Reakcja na szybkie wciśnięcie pedału gazu też mogłaby być szybsza. Dwu i pół tonowy kolos przyspiesza wg danych producenta w 8,2 sek. do 100 km/h. To dobry wynik, jak na 3-litrowy silnik wysokoprężny.

[ext_img=s]1589[/ext_img]

Tu muszę zaznaczyć, że testowy egzemplarz posiadał mocniejszą wersję sześciocylindrowego diesla o mocy 250 KM. W ofercie jest jeszcze 190-konny „ropniak”, ale osłabienie testowanej wersji o 60 KM i 130 Nm, może być zabójcze dla dynamiki tego samochodu. Raczej nie poleciłbym tej słabszej wersji. Do wyboru mamy również trzy silniki benzynowe, o pojemnościach 3.6 i 5.7 litra. Do tego, Jeep oferuje też elektryzujący silnik o pojemności 6.4 litra i mocy 468 KM. Oferta wygląda więc ciekawie i każdy znajdzie coś dla siebie.

[article_adv]

Podsumowując, nie da się nie zauważyć pozytywnych zmian, jakie zaszły w modelu Grand Cherokee. Może nie jest on aż tak wysublimowany, jak europejskie SUV-y, jednak zasługuje na uwagę – zwłaszcza patrząc na dużo atrakcyjniejszą cenę. Samochód zdecydowanie bardziej dopracowany i ucywilizowany niż poprzednie generacje, nie stracił jednak swojego amerykańskiego, niepokornego charakteru. I bardzo dobrze. Czas spędzony w testowanym modelu wspominam bardzo dobrze, a sam samochód pozytywnie mnie zaskoczył.

[gallery_slider]156[/gallery_slider]

Artur Ostaszewski
Fot.: Maciej Gis
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1422966049" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1728" ["visits_counter"]=> string(4) "6694" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1698" ["slug"]=> string(37) "volvo-s80-t5-atrakcyjny-konserwatysta" ["dont_use_tags"]=> string(56) " akcesoria , forma , postawa , kondycja, badania , firma" ["title"]=> string(42) "Volvo S80 T5 – atrakcyjny konserwatysta " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(368) "Prestiż dla wielu z nas jest jednym z kluczowych kryteriów decydujących o wyborze środka lokomocji. Większość kierowców oczekujących czegoś więcej niż zwykłej funkcjonalności, od wielu lat sięga po auta premiowanych marek. Audi, BMW i Mercedes zdominowały rynek bezapelacyjnie. Na całe szczęście jest jeszcze alternatywa w postaci chociażby Volvo. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(12) "Volvo S80 T5" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1698" ["body"]=> string(9057) "

[powiazane] Szwedzki producent na pierwszym miejscu stawiający bezpieczeństwo bierne i aktywne, oferuje klientom komfort w skandynawskim - minimalistycznym wykonaniu. Wedle Szwedów, designerskie dodatki w postaci wymyślnych przetłoczeń karoserii, chromowanych ozdób i tym podobnego zgiełku nie są potrzebne. Wystarczy spojrzeć na flagowy model marki - S80 - pozostający w ofercie już ponad dekadę. Przez lata poddawany nieustannym modernizacjom, umożliwiającym dalszą walkę o klienta.

[article_adv]

Szwedzki minimalizm

Długa obecność na rynku nie przeszkadza szwedzkiemu sedanowi w przyciąganiu konserwatywnych klientów, znudzonych niemieckimi konkurentami. Z drugiej jednak strony S80 prezentuje zgoła odmienny charakter niż uwielbiana przez polskich kierowców seria 5 od BMW. Stateczna prezencja pozbawiona wymyślnych kształtów nawet przez chwilę nie zdradza swojego wieku. Przód auta nadal zdominowany jest przez potężny, chromowany grill z logo producenta, skryto w nim także głowicę radaru aktywnego tempomatu. Przechodząc obok, nawet zagorzały esteta nie doszuka się sprzecznych linii czy przetłoczeń. Eleganckie usposobienie modelu subtelnie podkreślają tylko chromowane listwy wokół bocznych okien oraz progi. Z tyłu również nie doszukamy się sportowych akcentów, a nawet delikatnej sugestii, że mamy do czynienia z przeszło 245-konnym samochodem.

[ext_img=s]1563[/ext_img]

Dla prezesa z innymi wymaganiami

W ofercie konkurencyjnego BMW serii 5 i Audi A6 znajdziemy mnóstwo płatnych opcjonalnych dodatków, mijających uprzyjemniać codzienne życie kierowcy. Internet na pokładzie, wentylowane fotele z funkcją masażu oraz masa innych w gruncie rzeczy bezużytecznych funkcji cieszą użytkowników ceniących nowinki techniczne. Projektanci wnętrza S80 postawili także tutaj na skandynawski minimalizm, oddając kierowcy do użytku banalnie prostą w obsłudze całość. Po zaznaczeniu kilku pakietów wyposażeniowych, właściciel topowego Volvo dostaje wszystko, czego mu potrzeba.

Siadając na bez mała ortopedycznych fotelach z elektryczną regulacją (pokrytych rzecz jasną skórą wysokiej jakości) w kilka chwil odnajdziemy dogodną pozycję do jazdy. Niektórym z początku przeszkadzać będzie zbyt wysoka pozycja za sterami - dobitnie świadcząca o niesportowym nastawieniu.

Za regulowaną w dwóch poziomach kierownicą umieszczono, o dziwo, elektroniczny zestaw wskaźników. To od preferencji kierowcy zależy, jaki motyw przyjmą „zegary". Warto jednak dodać, że w przeciwieństwie do podobnych rozwiązań konkurencji, cyfrowe wskaźniki Volvo chwalą się wzorową czytelnością.

[ext_img=s]1564[/ext_img]

Panel centralny to kolejny przejaw odmiennego podejścia Szwedów do budowy samochodów. Jak w innych modelach marki, na prostym panelu rozlokowano tylko najpotrzebniejsze przyciski i pokrętła. Na szczycie deski rozdzielczej znalazł swoje miejsce kolorowy ekran obsługujący nawigację i inne systemy pokładowe. Właściwie to tylko on zdradza wiek S80. Kiepska jakość dostępnych map, jak i niewielki i słaby ekran tylko to potwierdzają.

Wróćmy jeszcze na chwilę do wnętrza S80. O ilość miejsca i komfort jazdy na przednich fotelach nie mamy się co obawiać. Jak przystało na etatowe auto prezesa, również tylna kanapa zapewnia należyte warunki. Krótko mówiąc, mamy do dyspozycji więcej przestrzeni niż we wspomnianej "piątce". Aby w rzeczywistości sprawdzić zapewnienia producenta o komforcie i wyciszeniu kabiny, postanowiliśmy w ciągu jednego dnia pokonać trasę Łódź - Szczecin - Łódź z czterema osobami na pokładzie (obowiązkowo z bagażem). Tak dociążone Volvo nawet przy prędkościach autostradowych nie generowało uciążliwego hałasu. Sytuacja nie uległa pogorszeniu nawet na dziurawych drogach krajowych, pełnych kolein i mundurowych wyskakujących zza śmietników. Po kilkunastu godzinach relaksacyjnej podróży załoga zgodnie potwierdziła słowa speców od marketingu Volvo.

Nowe podejście, nowy napęd

Ostatnimi czasy szwedzka marka wprowadza szereg zmian w swojej palecie modelowej i silnikowej. Legendarne jednostki pięciocylindrowe odchodzą do lamusa. W ich miejsce pojawiają się dwulitrowe konstrukcje z nowej serii. Taki właśnie silnik znalazł się pod maską testowanego S80 - T5. Inżynierowie wydobyli z niego 245 KM i 350 Nm, które póki co trafiać mogą tylko na przednią oś - opcjonalnie za pośrednictwem ośmiobiegowego automatu. Po uruchomieniu jednostka jest ledwo słyszalna w kabinie, co całkowicie wpisuje się w charakterystykę Volvo - autora statecznych i rozsądnych konstrukcji.


[powiazane]

Komfortowy ekspres

Zdecydowana większość kierowców szukających limuzyny klasy średniej wyższej oczekuje od samochodu nie tylko niezawodności. Komfort jazdy, bogate wyposażenie umilające kilkugodzinne podróże biznesowe, jak i godna uwagi jednostka napędowa. Nie możemy zapomnieć o równie ważnym komforcie akustycznym, cisza w kokpicie jest przecież na wagę złota. Wszystkie wspomniane wymogi z łatwością spełnia S80 T5.

Naciskając przycisk START usłyszymy wyłącznie delikatny szmer kompaktowego silnika. Przestawiamy dźwignię wybieraka automatycznej skrzyni w pozycję D, puszczamy pedał hamulca i ruszamy. Wysoki moment obrotowy we współpracy z dopracowaną przekładnią pozwala płynnie, niemal bezszelestnie przemierzać miejskie arterie.

[ext_img=s]1565[/ext_img]

W takich warunkach zużycie paliwa wyniesie 9-10 litrów na 100 km. Naturalnym środowiskiem flagowego Volvo są bez wątpienia trasy szybkiego ruchu - drogi powiatowe również nie zrobią wrażenia na S80. Podróżując spokojnie, w ramach ograniczeń prędkości, nawet przez chwilę nie usłyszymy silnika pracującego z niskimi obrotami - dzięki ośmiobiegowej przekładni ograniczenie spalania do 6,5-7 litrów na setkę nie sprawi żadnego problemu.

[article_adv]

Wystarczy jednak...

...zdecydowanie wciskając pedał gazu obudzimy drugą, ukrytą osobowość dwulitrowej jednostki. Automatyczna skrzynia w mgnieniu oka, bez chwili zawahania, zredukuje jeden, dwa a nawet trzy biegi wkręcając silnik w okolice czerwonego pola. Paradoksalnie największym ograniczeniem w agresywnej jeździe nie jest komfortowo zestrojone zawieszenie, a jedynie przedni napęd. Wystarczy odrobina wilgoci na jezdni, aby każdemu przyspieszaniu towarzyszyła migająca kontrolka systemu kontroli trakcji. Nawet korzystając z pełnych możliwości zespołu napędowego, jednostka nie zużyje więcej niż 15 jednostek. Niemniej jednak za pierwszym dynamicznie pokonanym zakrętem kierowca zrozumie, że S80 stworzono do zupełnie innej eksploatacji.

Nowy silnik benzynowy 2,0 Turbo jest ciekawą alternatywą dla znanego od lat pięciocylindrowego diesla 2,4 D – niższa cena zakupu i niemal identyczne zużycie paliwa przemawiają na jego korzyść. Co więcej, S80 T5 pomimo wielu lat spędzonych na rynku nadal prezentuje się świeżo, oferując szereg elektronicznych systemów dbających o nasze bezpieczeństwo i komfort użytkowania. A to wszystko taniej niż BMW, Mercedes i spółka.

Dane techniczne:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

Cena:

[gallery_slider]155[/gallery_slider]

Maciej Mokwiński  
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1421939482" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1698" ["visits_counter"]=> string(4) "6904" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [6]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1659" ["slug"]=> string(23) "test-bmw-328i-xdrive-gt" ["dont_use_tags"]=> string(6) "design" ["title"]=> string(24) "Test: BMW 328i xDrive GT" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(266) "Mocno zarysowane niegdyś klasy samochodów ulegają rozdrobnieniu. Po BMW 5 GT przyszedł czas na mniejsze 3 GT, czyli coś dla kierowców, którzy szukają kombi klasy średniej, ale nie potrafią rozstać się z limuzyną. Taki miszmasz. Sprawdźmy, na ile udany." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "Test: BMW 328i xDrive GT" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1659" ["body"]=> string(8808) "

[powiazane] Patrząc na 3 GT do przednich drzwi widzimy zwykłą trójkę. Siedzi się w nim jednak ciut wyżej, a powiększony o 11 cm rozstaw osi powoduje, że miejsca wewnątrz jest więcej, niż w BMW 5. Z jakim autem mamy więc do czynienia? Kombi? Nie. Sedan? Też nie. To może SUV? Znowu pudło.

BMW 3 GT to tak naprawdę mocno przerośnięty hatchback. Wyższy od BMW 3 kombi o 8 cm i dłuższy od niego aż o 20 cm. Takie parametry miały przełożyć się na bardziej proporcjonalne kształty nadwozia GT. Jak mówi stare przysłowie – o gustach się nie dyskutuje, ale mnie wygląd „lekkiego” Gran Turismo zupełnie nie urzeka. Bardzo ładnie zaprojektowany, zawadiacko przełamany przód auta (standard w modelu F30 i F31) z charakterystycznymi w tej wersji „nerkami”, kończy się ociężałym tyłem bez wyrazu. Moim zdaniem do jego zaprojektowania zużyto za dużo metalu. Nie pasują też mocno zachodzące na tylne błotniki, nieproporcjonalnych rozmiarów lampy. Pocieszające jest to, że w 5 GT wygląda to jeszcze gorzej.

[ext_img=s]1469[/ext_img]

[article_adv] Szczypty stylistycznej pikanterii dodaje jedynie spoiler. Szybko zrozumiałem jednak, że poza walorami estetycznymi i silnymi nawiązaniami do motosportu, nie pełni on żadnej istotnej funkcji. Niby ma dociskać „tyłek” auta do jezdni powyżej 110 km/h, ale w praktyce kompletnie tego nie czuć. Miłośnicy lansu docenią zapewne fakt, że jednym magicznym przyciskiem można ów spojler wysunąć na stałe. Taka jest dzisiejsza motoryzacja – dźwięki rzędowych „szóstek” płyną z dobrej klasy głośników, a doczepione spoilery przywołują wspomnienia z serii konsolowych gier Gran Turismo (zbieżność nazwy przypadkowa). Trzeba się przyzwyczaić.

BMW 3 GT jest więc wyższe, dłuższe i mimo, że miało być lżejsze – bardziej ociężałe. W dodatku, do tak przerośniętego nadwozia nie pasują 17-calowe felgi, które wyglądają, jakby były pożyczone z mniejszej jedynki. Żeby nie wyszło, że tylko narzekam, znalazłem też coś na obronę tego nadwozia. A mianowicie – pozbawione ramek drzwi. Mamy więc trochę z hatchbacka i jak widać – stylowego coupe. Szkoda, że w tak kiepskim stylistycznie wydaniu.

Przejdźmy do wnętrza. Tutaj od razu widać sens przedłużania karoserii. Miejsca zarówno z przodu jak i z tyłu jest pod dostatkiem. Do tego przepastny i bardzo ustawny bagażnik o pojemności 520 litrów sugeruje, że za kierownicą tego auta możemy myśleć o dalszym, rodzinnym wyjeździe. Fotele są bardzo wygodne. Mogłyby tylko minimalnie lepiej trzymać ciało na zakrętach. Porównując GT do wcześniej testowanych przez Artura Ostaszewskiego trójek – w wersji sedan i kombi – wnętrze tej porównywalne jest chyba tylko z możliwościami większej piątki.


[powiazane] Jakość użytych przez BMW materiałów do wykończenia wnętrza urzeka. Odniosłem wręcz wrażenie, że wszystko – każdy, nawet najmniejszy detal powstawał oddzielnie, by później, na linii produkcyjnej monterzy w miękkich rękawiczkach mogli go z nieprzesadnym pietyzmem zamontować. Kokpit BMW 3 GT urządzono w typowym dla marki ascetycznym stylu – wszystko ma swoje miejsce, a liczne schowki pozwolą utrzymać we wnętrzu porządek. Mnie się ta niemiecka nuta stylistyczna nawet podoba.

Wreszcie warto wspomnieć w samych superlatywach o systemie iDrive. Przyciski wokół touchpada są logicznie rozplanowane, a prostota obsługi całości bardzo miło zaskakuje. Najnowszy iDrive zyskał też nową funkcję. Górną częścią pokrętła możemy sterować jak komputerową myszką. Możemy też po nim pisać palcem, dzięki czemu system rozpoznawania pisma odręcznego pozwala na całkiem sprawne odnalezienie numeru telefonu czy adresu w nawigacji. Można? Można!

[ext_img=s]1471[/ext_img]

Możliwości personalizacji auta (szczególnie, jeżeli jest ono wyposażone w adaptacyjne zawieszenie) są tak ogromne, że wywołują zawrót głowy. Nawet cały dzień można spędzić przy ustawianiu trójki GT pod siebie. Trochę to nawet przytłacza. Pod tym względem oferowany w Audi system Audi Select jest o wiele prostszy – wszystko załatwia tam jeden przycisk na desce rozdzielczej. Jeżdżąc 328i GT używałem tylko dwóch trybów. Sport+, w którym kierowca otrzymuje dozowaną dożylnie dawkę adrenaliny oraz Eco Pro, po włączeniu którego 245 konny silnik uspokaja się, a auto łagodnieje niczym baranek.

[article_adv] Zresztą tym 245 koniom mechanicznym, generowanym przez (i niech was nie zwiedzie napis 328i na tylnej klapie) dwulitrową, turbodoładowaną jednostkę, zdecydowanie bliżej do ekologii, niż sportu. Ten silnik przy przyspieszaniu brzmi fatalnie, a brak klimatu BMW i charakterystycznej pracy sześciocylindrowej rzędówki, wprost wylewa się spod maski. Przyspieszenie do pierwszej setki w okolicach 6 sekund wgniata w fotel, ale 4 cylindry informują nas o tym, że wcale nie lubią szybkiej jazdy. Silnik jest za to bardzo elastyczny. 350 Nm czeka tylko, by móc torpedować nas do przodu już przy 1250 obr./min. To imponujący wynik. Dzięki temu, nawet podczas bardzo dynamicznie pokonywanych kilometrów po mieście, udało mi się utrzymać konie na wodzy i uzyskać bardzo przyzwoite spalanie na poziomie 11 litrów. 8-biegowy automat w standardowym trybie nie zachwyca, ale po przełączeniu w tryb sport bardzo ożywa. Zdecydowanie polecam więc jazdę ze sportowym ustawieniem.


[powiazane]Testowane 328i GT wyposażono w napęd na cztery koła xDrive. Odnoszę wrażenie, że powinien być on na pokładzie tego samochodu montowany seryjnie. Dlaczego? Już tłumaczę. Uwielbiam napęd na tył BMW. I jak w zwykłej trójce F30 nie wyobrażam sobie literki „x” – choćby po to, żeby móc czasami pozamiatać „tyłkiem” – tak w dostojne jeżdżącym GT, odpowiadające za napęd cztery „łapy” sprawdzają się rewelacyjnie. Trójka GT prowadzi się bardzo pewnie, ale wyższa karoseria i inaczej położony środek ciężkości powodują, że na zakrętach samochód zdecydowanie mocniej się przechyla. Nadal jest fenomenalnie, ale „zwykła” „F-trzydziestka” rozprawia się z zakrętami lepiej. Fizyki nie da się po prostu oszukać.

[ext_img=s]1472[/ext_img]

[article_adv] BMW 328i GT jakoś mnie nie zachwyciło. Z jednej strony przekombinowana stylistyka nadwozia, mocny, ale słabo brzmiący silnik, z drugiej – rewelacyjnie wykończone, bardzo duże wnętrze i więcej niż przyzwoite prowadzenie. Nie zrozumcie mnie źle. To nie tak, że ten samochód jest zły. Są po prostu lepsze – np. zwykła „trójka” w wersji sedan lub kombi. W dodatku prawie 300 tys. zł., które przyjdzie wam wydać na prezentowany egzemplarz, to wręcz kosmiczne pieniądze. Można się za nie rozejrzeć za nieźle wyposażonym egzemplarzem BMW 5. Jeżeli więc 3 GT to w wersji 320D xDrive – 184 KM zupełnie wystarczą. Ja jednak polecam standardową „trójkę”.

Dane techniczne:

Silnik:

Koła

Osiągi

[gallery_slider]145[/gallery_slider]

Adam Gieras
fot.: Maciej Gis

[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1417619674" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1659" ["visits_counter"]=> string(4) "7458" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [7]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1639" ["slug"]=> string(11) "autogadzety" ["dont_use_tags"]=> string(36) "biznes , forma , design , negocjacje" ["title"]=> string(12) "Autogadżety" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(216) "Dzisiejsze samochodowe gadżety nie tylko tuningują auto, ale przede wszystkim zwiększają komfort i bezpieczeństwo użytkowania. Warto, byś miał je w swoim aucie nawet, jeśli nie uważasz się za gadżeciarza." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(3952) "

Park Assistant

Urządzenie, dzięki któremu samochód sam się zaparkuje - to już zaczyna być oczywiste. Na uwagę w tej kategorii z pewnością zasługuje najnowszy pomysł Volvo. Według zapowiedzi producenta, samochód będzie się mógł obyć niemal całkowicie bez kierowcy. Auto nie tylko samo się zaparkuje, ale również, dzięki nawigacji GPS (sterowanej za pomocą smartfona) zlokalizuje kierowcę i samo do niego przyjedzie…

Nawet najbardziej udoskonalone technicznie auto nie będzie bezpieczne, bez czegoś, co w porównaniu z zaawansowanymi technologiami elektronicznymi nie prezentuje się tak intrygująco. A jednak…

[article_adv]

Opony z wysuwającymi się kolcami?

Taką możliwość zaproponowała niedawno fińska firma Nokian Tyres. Inteligentne opony Nokian Hakkapeliitta Koncept same dopasowują się do nawierzchni drogi, którą samochód się porusza. Dzięki temu zyskujemy to, co najważniejsze - bezpieczniejszą jazdę w trudnych warunkach atmosferycznych i komfort - nie mniej ważny, szczególnie, gdy pogoda nie dopisuje. Czy takie rozwiązanie pozwoli uniknąć zakładania łańcuchów na zimę? No cóż, to mogłoby być spełnienie marzeń niejednego polskiego kierowcy. Należy jedynie pamiętać, że używanie opon z kolcami w Polsce jest ograniczone przez odpowiednie przepisy.

[ext_img=s]1440[/ext_img]

Elastyczne oponofelgi

Skoro o kołach mowa, warto też zwrócić uwagę na wyjątkowe - giętkie koła Michelin (swoiste połączenie felgi i opony). Potrafią znacznie poprawić jakość jazdy, dzięki swojej giętkości biorą na siebie niedoskonałości dróg, jazda staje się zdecydowanie bardziej komfortowa. Jeszcze jedno! Tego rodzaju koła nie wymagają powietrza!


[article_adv]Rozmowa przez okulary

Nowoczesne urządzenia usprawniające jazdę są nie tylko wygodne i efektywne w działaniu, nie bez znaczenia jest również ich wygląd - designerski gadżet, najlepiej wielofunkcyjny. W tej roli idealnie sprawdzą się okulary przeciwsłoneczne z bluethooth. Oprócz swojej typowej roli, czyli poprawiania widoczności, pełnią również funkcję telefonu. Kierowca może spokojnie prowadzić rozmowy, nie odrywając rąk od kierownicy. Wszystkie konieczne przyciski znajdują się na bocznej stronie oprawek. Średni czas rozmowy, jaki zapewniają, to aż ponad trzy godziny. Dostępne są w różnych rozmiarach i kształtach.

[ext_img=s]1437[/ext_img]

Wiele na raz

Super sprzęt to jedno - nie zapominajmy jednak o tych nieco mniej imponujących, ale stanowiących swoistą podstawę dla kierowcy korzystającego z coraz większej liczby urządzeń elektronicznych. Warto polecić prosty, nieskomplikowany, a jednak konieczny - rozgałęziacz zasilania. Bez rozgałęziacza do pokładowego gniazda zasilania nie uruchomimy kilku urządzeń naraz, np. telefonu i nawigacji przenośnej.

[ext_img=s]1438[/ext_img]

Bez wielu gadżetów dziś nie sposób się już obejść w samochodzie. Dzięki nowoczesnym technologiom kierowca przestaje być zdany tylko na siebie i zyskuje coraz więcej pomocników w trakcie jazdy. Warto jednak pamiętać, że to wciąż tylko gadżety, a w prowadzeniu samochodu wciąż liczą się przede wszystkim nasze umiejętności i uwaga skupiona na tym, co dzieje się na drodze.

Jagoda Przaska
acb24.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1416410877" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1639" ["visits_counter"]=> string(4) "4727" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [8]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1636" ["slug"]=> string(37) "renault-megane-gt-220-bez-kompromisow" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(43) "Renault Megane GT 220 – bez kompromisów " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(512) "Nie od dziś wiadomo że Francuzi potrafią zadziwić świat swoją twórczością i postępowaniem. Zrzucając w ramach pomocy militarnej ulotki, lansując niepraktyczne ubrania, czy też co jakiś czas pokonując Niemców – oczywiście na motoryzacyjnym froncie. Nie wiedzieć czemu większość kierowców postrzega samochody znad Sekwany jako produkty drugiej kategorii, zawsze ustępujące VW, Oplowi i spółce. Jednym z popisów francuskich możliwości są modele Renault sygnowane przez dział Sport. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(43) "Renault Megane GT 220 – bez kompromisów " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1636" ["body"]=> string(7379) "

Słabe wykonanie, awaryjna elektryka, miękkie zawieszenie zmuszające do modlitwy przed każdym zakrętem – to tylko kilka pierwszych punktów ze stereotypowej opinii o samochodach z Francji. Ku rozczarowaniu zażartych fanów niemieckiej technologii, głównie spod znaku VW, konstrukcje wychodzące spod ręki inżynierów PSA i Renault niejednokrotnie przewyższają konkurencję bez najmniejszego wysiłku. Długo nie trzeba szukać, wystarczy baczniej przyjrzeć się opiniom użytkowników i mechaników o nowoczesnych wysokoprężnych jednostkach serii TDI i HDI. Te pierwsze w ciężkich bólach, po latach modernizacji wreszcie osiągnęły przyzwoity poziom trwałości, zaś silniki francuskie zbierają same pochlebne oceny od samego początku.

[article_adv]Przejdźmy jednak do dzisiejszego tematu – sportu w rozsądnej cenie. Wielu kierowców przymierzających się do zakupu sportowego auta za przyzwoite pieniądze, skupia swoją uwagę na mocnych wersjach kompaktowych modeli. Na pierwszym planie pojawiają się zatem VW Golf GTI, Skoda Octavia (V)RS tudzież Renault Megane GT. O ile niemiecka konkurencja stara się obok sportowych cech, serwować kierowcom także komfort i funkcjonalność, o tyle wyraźnie tańsze Megane GT stawia prawie wszystko na jedną kartę.

Po pierwsze: wygląd ma znaczenie

Samochody kupujemy w większości oczami – ten nad wyraz oczywisty fakt nie wymaga objaśnień. Z tego założenia wychodzą twórcy wielu usportowionych i nie tylko maszyn, fundując klientom liczne stylistyczne dodatki. Już bazowe Megane może się podobać, przyciągając wzrok niebanalnymi liniami. W przypadku niemalże topowej odmiany GT 220, designerzy pokusili się o puszczenie wodzy fantazji. Pod pokaźnym logo Renault doklejono subtelne oznaczenie GT, powtarzające się także w innych częściach nadwozia – nic dziwnego że wielu kierowców innych samochodów od razu wie że ma do czynienia z „czymś” poważnym.

[ext_img=s]1434[/ext_img]

Największym wyróżnikiem przedniej części nadwozia, względem słabszych wersji, jest nisko umieszczona dokładka pod zderzak. Zerwanie jej o zbyt wysoki krawężnik czy leżącego policjanta to kwestia chwili nieuwagi. Tył niefunkcjonalnego nadwozia trzydrzwiowego Megane urozmaicono delikatną lotką oraz dokładką pod zderzak z niewielkim dyfuzorem. Całości dopełniają 17-calowe obręcze z niskoprofilowymi oponami, jak i lusterka w kontrastującym kolorze.


[article_adv]Po drugie: komfortu tu nie zaznasz

O ergonomii i ciekawym designie wnętrza Megane nie będziemy się rozwodzić –nie w tym teście bynajmniej. W aucie z ponad dwustukonnym silnikiem, dopracowanym układem jezdnym i kierowniczym, komfort i funkcjonalność tracą na znaczeniu niemal w zupełności. Masywne kubełkowe fotele przednie ograniczają już i tak niewielką przestrzeń na tylnej kanapie, co więcej – mocno opadająca linia dachu nie pozwoli się wyprostować osobom powyżej 180 cm wzrostu. Kogo to jednak obchodzi? Ważne, że wspomniane fotele gwarantują perfekcyjne podparcie ciała w zakrętach, pozwalając kierowcy niemalże czuć fakturę nawierzchni. Poza siedziskami, względem seryjnej wersji różnic jest więcej. Cyfrowy prędkościomierz zastąpiono analogowym, na desce rozdzielczej pojawił się emblemat działu Sport, zmieniono także kierownicę.

Po trzecie: 220 KM, 340 Nm i 6-biegowy manual

Jeszcze kilka lat temu wszyscy kierowcy pozostający przy zdrowych zmysłach pukali się w czoło na wieść o przednionapędowym aucie z mocą znacznie przekraczającą 200 KM. Dziś, z pomocą elektroniki, mechanicznych rozwiązań i dopracowanych układów jezdnych, bez trudu zapanujemy również nad większą mocą. Inżynierowie z działu Sport Renault w odmianie GT zastosowali dwulitrowy turbodoładowany silnik, taki sam jak w topowym RS. Czterocylindrowy benzyniak krzesa 220 KM i 340 Nm, trafiające na przednią oś poprzez jedyną słuszną manualną przekładnię o sześciu przełożeniach.

[ext_img=s]1435[/ext_img]

O dziwo, w czasie jazdy ciśnienie podnoszą osiągi, a nie znikoma precyzja ręcznej przekładni – poszczególne biegi wchodzą stosunkowo pewnie, bez zgrzytów i zbyt długiej drogi prowadzenia lewarka. Co więcej, pomimo wspomnianych sześciu przełożeń, w trasie silnik pracuje na wysokich obrotach – cóż, Megane GT nikt nie kupuje z myślą o dalekich eskapadach. Wedle katalogowych danych pierwsza setka pojawia się na prędkościomierzu po 7,6 s. zaś prędkość maksymalna wynosi 240 km/h.


[article_adv]Po czwarte: jak to jeździ?

W trakcie codziennej jazdy po mieście i poza nim, kilkukrotnie zdążymy znienawidzić Megane. Niemiłosiernie sztywne zawieszenie przekazuje na nasze plecy każdą, nawet najmniejszą nierówność (o torowiskach nawet nie wspominam). Twardo pracujące sprzęgło okaże się przekleństwem w każdym korku, natomiast sportowa charakterystyka silnika - winowajcą wysokiego zużycia paliwa. Przepalenie 12-14 litrów w zwyczajmym, miejskim ruchu to norma, osiągnięcie ósemki w trasie uznałem za niemały sukces.

Puste ulice, boczne kręte drogi są prawdziwym żywiołem Megane GT. Dopiero na nich wszystkie dotychczasowe przywary w jednej chwili stają się zaletami, bez których zakup tego auta nie miałby sensu. Szybkie wyjścia z zakrętów, opóźnione dohamowania i ten dźwięk generowany przez 220 KM. Jedynym ograniczeniem jest pojemność baku – o czym zdążyliśmy się dotkliwie przekonać (cóż prawie 1400 kg to jednak nie mało). A to wszystko za niespełna 90 tysięcy złotych.

Dane techniczne:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

Cena:

[gallery_slider]141[/gallery_slider]

Maciej Mokwiński
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1416388589" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1636" ["visits_counter"]=> string(4) "7134" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [9]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1617" ["slug"]=> string(31) "test-citroen-c4-picasso-1-6-thp" ["dont_use_tags"]=> string(21) "motor , awans , akcja" ["title"]=> string(33) "Test: Citroen C4 Picasso 1.6 THP " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(323) "Vany Citroena, ze względu na swój niepowtarzalny design, sygnowane są nazwiskiem wielkiego, hiszpańskiego malarza, prekursora kubizmu. Jednak w przypadku najnowszego C4 Picasso niesforny robot z taśmy produkcyjnej w reklamie Citroena powinien podpisywać go nazwiskiem Jamesa T. Kirka, kapitana statku USS Enterprise. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(32) "Test: Citroen C4 Picasso 1.6 THP" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1617" ["body"]=> string(14195) "

Francuski producent – co tu dużo mówić – wrócił z dalekiej podróży, gdy w 1998 roku na salonie samochodowym w Paryżu zaprezentował Xsarę Picasso. Samochód swoją nowoczesną stylistyką w kształcie łzy, odważnymi rozwiązaniami (np. zestawem wskaźników zamontowanym nietypowo po środku), bogatym wyposażeniem seryjnym oraz bezawaryjnością ujął za serce nie jednego kierowcę. Xsarę Picasso z powodzeniem sprzedawano także po wprowadzeniu następcy – C4 Picasso pierwszej generacji. Później do oferty dołączył – moim zdaniem mniej udany – Citroen C3 Picasso, ale wróćmy do następców poczciwej Xsary.

Kto powiedział, że van musi być nudny?

Pojawienie się na rynku w 2006 roku C4 Picasso znowu, głównie za sprawą wieńca kierownicy kręcącego się niezależnie od nieruchomego środka, wywróciło do góry nogami cały motoryzacyjny świat. „C-czwórka” powtórzyła oczywiście sukces swojego poprzednika, zresztą nadal wygląda bardzo nowocześnie. Jednak to, co zrobił Citroen prezentując w 2013 roku C4 Picasso drugiej generacji, przeniosło rodzinnego vana do nieznanego dotąd, alternatywnego wymiaru stylizacji. Czy pod skorupą nowoczesności rodem z Iphone’a kryje się nadal konwencjonalny samochód? Sprawdźmy!

[ext_img=s]1405[/ext_img]

Do testów otrzymałem świetnie doposażoną wersję Intensive z benzynowym, turbodoładowanym silnikiem o mocy 156 KM. Kilka dłuższych podróży po Polsce dało mi – byłemu użytkownikowi poczciwej Xsary Picasso 1.6 Hdi – możliwość sprawdzenia, jak daleko w przyszłość odjechała francuska technologia.

[article_adv]W bryle C4 Picasso trudno nie dostrzec bijącej z niej aury nowoczesności. Szczególnie przód nie pozwala przejść obok tego auta obojętnie. Światła do jazdy dziennej umieszczono wyżej od niewielkich, głęboko osadzonych w zderzaku reflektorów – właśnie za takie innowacje kochamy Citroena. Również duży grill, przypominający otwartą paszczę rekina, umieszczone po jego bokach halogeny oraz znaczek z dwóch równoległych listew zachodzący na diody LED wyglądają smacznie. Stylową atmosferę dopełnia bardzo daleko w stronę dachu przesunięta linia szyby czołowej i lekko zakrzywione, widoczne gdy patrzymy na auto z przodu, trójkątne szybki boczne.

Patrząc na C4 Picasso z boku, widać pewne nawiązania do poprzednika, ale też i do pierwowzoru – Xsary Picasso. Sylwetka jest co prawda trochę wyostrzona i bardziej kwadratowa, ale dzięki temu auto nie wygląda na stylistycznie „przesłodzone”. Szczególną uwagę zwraca matowa, wykonana z aluminium listwa poprowadzona wokół linii okien, która, odpowiednio pogrubiona, przechodzi przez tylny słupek. Z tyłu, elegancko zaprojektowane światła (chyba najbardziej przypominający poprzednika detal) umieszczono na dużej i dość ciężkiej klapie ze spoilerem. Do bryły auta naprawdę trudno jest się przyczepić, chyba że wolicie mniej porywające projekty niemieckich stylistów. Auto nie wygląda też na swoje wymiary, a to duży plus.


W tej beczce miodu znalazłem też łyżeczkę dziegciu. Przedzielone pasem zderzaka reflektory przednie mają problemy z dobrym oświetleniem drogi. Niestety, ograniczony wielkością odbłyśnika snop światła jest bardzo słaby i w nocy, szczególnie na kiepsko oświetlonych drogach drugiej kategorii, w zasadzie cały czas trzeba posiłkować się długimi (czasami niestety zapominając o ich wyłączeniu).

[ext_img=s]1406[/ext_img]

Design przede wszystkim!

Jeśli z zewnątrz auto wygląda kosmicznie, to w środku panuje atmosfera rodem z innej galaktyki. Nie znajdziemy tu żadnych analogowych wskaźników, a tradycyjne przełączniki zostały ograniczone do minimum. Dwa ciekłokrystaliczne ekrany robią całą robotę i mimo pewnych związanych z ich zastosowaniem niedogodności (o czym niżej) muszę przyznać, że pasują do charakteru auta.

[article_adv]Po środku, zupełnie jak w Mini, Lancii Y i poprzednich generacjach vanów Citroena, znajduje się prędkościomierz… ekhm, wróć – ekran przeładowany funkcjami, skrywający również wszystkie niezbędne do podróży wskaźniki. Możemy na nim zmieniać skórki, wyświetlać zdjęcia, obserwować otoczenie z umieszczonych w samochodzie kamer albo – tu was zaskoczę – sprawdzać aktualną prędkość, obroty i dane dotyczące spalania. Wszystkimi funkcjami steruje się z wielofunkcyjnej, mocno przeładowanej przyciskami kierownicy i niestety bardzo łatwo zabłądzić w gąszczu tych ustawień. Nie polecam więc robić tego w czasie jazdy.

Jeszcze gorzej sprawa wygląda w przypadku ładnie wyglądającego ekranu środkowego, który zastąpił tradycyjne przyciski. To już we współczesnych samochodach nie nowość, ale ten w C4 Picasso obsługuje multimedia, elektronikę pokładową, a także – do czego po tygodniu kompletnie się nie przyzwyczaiłem – ogrzewanie i klimatyzację. Wygospodarowano dzięki niemu miejsce na duży schowek, ale to jedyna zaleta. Bo choć takie rozwiązanie przypadnie do gustu miłośnikom Star Treka, bardzo przeszkadza w codziennej eksploatacji. Żeby ustawić cokolwiek podczas jazdy, trzeba mieć oczy z boku głowy. Po prostu brakuje standardowych, bardzo wygodnych i intuicyjnie obsługiwanych pokręteł. Wiele ułatwiłby joystick stosowany w systemach I-Drive w BMW, MMI w Audi lub prostszy i bardziej okrojony, jak Infotainment w testowanej niedawno Maździe 3.


Przestrzeń i elektronika

Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że wnętrze robi dobre wrażenie. Materiały użyte do jego wykończenia są bardzo miłe w dotyku. Widać, że księgowi nie mieli tutaj nic do powiedzenia. Fotele są wygodne, dość dobrze trzymają w zakrętach, a doposażenie ich w funkcję masażu uprzyjemni każdą podróż. Łatwo też zająć dogodną pozycję za uciętą od dołu – jak w sportowym aucie – kierownicą, która poza tym, że bardzo pewnie leży w dłoniach, jest wystarczająco gruba i przyjemna w dotyku. Pod fotelem pasażera znajdziemy wysuwany elektrycznie podnóżek. Po jego wysunięciu, wszyscy, których wiozłem, momentalnie zasypiali. Faktycznie – jest to bardzo wygodne rozwiązanie, o czym sam miałem okazję się przekonać.

[ext_img=s]1407[/ext_img]

To, co jednak doceni właściciel C4 Picasso, to olbrzymia przestrzeń – tak, nawet w krótkiej wersji – i niesamowita wręcz widoczność. Monstrualnych rozmiarów przednia szyba wraz z trójkątami w słupkach A po bokach i – w tej wersji, za dopłatą – przeszkolonym dachem, tworzą atmosferę mydlanej bańki. To wrażenie wnikającego do środka światła jest niesamowite. Z drugiej strony, jeżeli cokolwiek na naszej drodze będzie nie do końca widoczne, z pomocą chętnie przyjdzie nam system kamer. Chomikujący różne rzeczy w aucie docenią naszpikowanie „Cytryny” różnymi pomysłowymi schowkami, a pasażerom tylnej kanapy spodobają się na pewno wysuwane stoliczki, które dodatkowo w nocy można podświetlić lampką.

[article_adv]Tuż po ruszeniu z miejsca denerwuje mechanizm naciągania pasów bezpieczeństwa. Zresztą ten system w tym modelu rozbudowano do tego stopnia, że momentami można się naprawdę przestraszyć. Jako że testowany Citroen miał na pokładzie opcjonalny drive assist, za każdym razem, gdy najechałem na pas lub za bardzo przybliżyłem się do jadącego przede mną samochodu, czułem na ciele niemiłosierne szarpanie. Nie ma tu lampek, bzyczków czy melodyjek informujących o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Tutaj sugestywnie ciągną nas, niczym woźnica uzdą, pasy bezpieczeństwa. Jak się pewnie domyślacie, dość szybko pozbyłem się (ustawiając wszystko w pozycji „off”) tych elektronicznych „udogodnień”. Citroena wyposażono również w aktywny tempomat, który wyłącza się, gdy my jedziemy za szybko a samochód przed nami – za wolno. Przy niewielkich różnicach prędkości między samochodami, np. na autostradzie można jednak docenić jego przydatność. Niedzielni kierowcy polubią system park assist – auto wjeżdża we wskazane miejsce, a później z niego równie gładko wyjeżdża.


Nie przypomina statku na pełnym morzu

Przed odebraniem samochodu do testu długo zastanawiałem się, jakie wrażenie zrobi na mnie „uturbiona” benzyna pod maską. W końcu 156 KM i maksymalny moment obrotowy 240 Nm przy 1400 obr./min. to parametry godne porządnego diesla. I faktycznie – silnik jest niesamowicie żwawy. Pierwsza setka po 9 sekundach i ponad 200 km/h prędkości maksymalnej robią wrażenie na papierze. A jak jest w rzeczywistości? Jeżdżąc w ruchu miejskim, praktycznie na każdych światłach ruszamy jako pierwsi. Na trasie wyprzedzanie to przyjemność, a szybki wyjazd z uliczki podporządkowanej nie stanowi problemu. Auto pali przy tym średnio niecałe 8 litrów na 100 km. Jadąc jednostajnie, ale nie stosując się do zasad eko-drivingu możliwe jest zejście do ok. 6 litrów. Skrzynia biegów, jak na „Francuza” pracuje przyjemnie i bez haczenia. W babci Xsarze ciężko było mówić o jej precyzyjności. W przypadku C4 Picasso widać, że Citroen lekcje odrobił. Wracając do silnika, coś mi jednak cały czas nie dawało spokoju…

[ext_img=s]1408[/ext_img]

W końcu na to wpadłem. Nie zrozumcie mnie źle, ale jeżdżąc minivanem nie nastawiam się na osiągi, ale na elastyczność i niskie spalanie. Przyspieszenie – tu zgoda – jest bardzo ważne, ale w testowanym egzemplarzu brakowało mi jednak klekotu pod maską. Diesel jest po prostu lepszy do tego typu auta. I choć z opisywaną jednostką 1.6 THP pod maską i kompletem pasażerów udało mi się osiągnąć 200 km/h na autostradzie, wybrałbym wolniejszego diesla 1.6 HDi 115KM. Dlaczego? Bo przez tydzień jazdy mógłbym na palcach dwóch rąk policzyć sytuacje, w których użyłem pełnej mocy. Jazda minivanem to nie wyścigi – doceniałem więc przyjemność prowadzenia i elastyczność, a tę znajdę spokojnie w niewiele droższym dieslu.

[article_adv]Jazda Citroenem potrafi pozytywnie zaskoczyć. Po dawnej nerwowości nie pozostał już prawie żaden ślad. Samochód w zakrętach zachowuje się pewnie (oczywiście jak na vana), nie podpiera się już lusterkami o drogę jak Xsara, nie rzuca też nim jak statkiem po wzburzonym morzu. Pokonywanie łuków drogi z dużą szybkością odbywa się bez „pełnych gaci” i nerwowego dohamowywania. Oczywiście są lepsi – np. Ford C-Max, ale Citroen nie ma się czego wstydzić. Szkoda jedynie, że zawieszenie nadal minimalnie dobija na poprzecznych nierównościach. To niestety wada pakowania do samochodów tylnej belki skrętnej. Francuzi uwielbiają to rozwiązanie i w sumie mają rację – jest tanie i niezawodne, ale potrafi twardo i dość głośno pokonywać nierówności. Być może czas zastosować wahacze z tyłu? Poprawiłbym też działanie układu kierowniczego. Otóż zdarza się, szczególnie przy szybkiej zmianie kierunku, że reaguje on w sposób gumowy. Poza tym nie mam zastrzeżeń.


Podsumowanie

Projekty Citroena idą dwutorowo – jedne wywołują zachwyt (rodzina DS, nowy C4 Cactus), inne (C4 Aircross, C-Elysee) – zakłopotanie. C4 Picasso dodałbym zdecydowanie do tej pierwszej grupy. Stylistyką, jak żadna inna „Cytryna” w ofercie, nawiązuje zresztą do designerskich DS-ów.

Kosmiczny Citroen przy bliższej znajomości okazuje się normalnym autem, przebranym jedynie za „Powrót do przyszłości II” na bal karnawałowy. Jest wygodny, bezpieczny, a jazda nim nie powoduje choroby morskiej. Bardzo bogate wyposażenie seryjne można porządnie „dozbroić” i cieszyć się rewelacyjnie wyposażonym, dobrze wyglądającym vanem za przyzwoite pieniądze. Testowany egzemplarz, po doposażeniu, kosztuje w salonie blisko 120 tys. zł. Ale czy ktoś słyszał kiedyś o kimś, kto kupił Citroena po cenie katalogowej? Ja też nie. Czy więc polecam to auto? Miłośnikom gatunku zdecydowanie tak, ale z klekotem pod maską!

Dane techniczne:

Osiągi:

Średnie spalanie (podczas testu):

[gallery_bare]134[/gallery_bare]

Adam Gieras
fot.: Maciej Gis

[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1415213749" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1617" ["visits_counter"]=> string(4) "8787" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [10]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1616" ["slug"]=> string(24) "piekna-i-bestia-w-jednym" ["dont_use_tags"]=> string(25) "forma , autorytet , awans" ["title"]=> string(26) "Piękna i Bestia w jednym " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(281) "Na ten samochód czekałem, jak na żaden inny dotychczas. Odliczałem dni, godziny… Nigdy aż tak bardzo nie cieszyłem się z nadchodzącego testu! W dniu odbioru nerwowo spoglądałem na zegarek i wyczekiwałem momentu, w którym dostanę kluczyki do mojego Samochodu–Boga! " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "Piękna i Bestia w jednym " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1616" ["body"]=> string(7541) "

Od dziecka Porsche 911 to był mój ulubiony model. Wersja Turbo, w generacji o oznaczeniu 993, pobudzała moją wyobraźnię bardziej niż popularna wówczas Cindy Crawford czy Pamela Anderson. To było piękno skończone. Bez wad! Niedościgniony wzór! Mimo to, Porsche przez kolejne generacje i kolejne lata dokładało do tych aut jeszcze, jeszcze i jeszcze mocy, trakcji, momentu – ach! wszystkiego! I tak dopieszczone, najnowsze 911 Turbo S stanęło wreszcie naprzeciw mnie. Zaczęło się… 

[article_adv]Oglądam go z zewnątrz. Zafascynowany chłonę piękny, „żabi” kształt. Stoi – czyściutka, piękna, wyglądająca jak marzenie nastolatka „Turbina”. Ten samochód pobudza dużo więcej niż tylko fascynację czysto motoryzacyjną. To auto pobudza również pewne zakamarki męskiej seksualności. Jest jak kobieta idealna – piękna, zgrabna i mająca w sobie coś nieposkromionego, coś fascynującego, intrygującego i budzącego niepewność za razem. Nie do opisania! Te felgi, te niedające się nie zauważyć ceramiczne tarcze hamulcowe, te zaciski w jaskrawożółtym kolorze! Te wloty powietrza, te progi, te wydechy! Arcydzieło! Jedyne, co mi tu nie pasuje to białe lampy tylne. Po co?! Rozumiem, że Turbo S musi się wyróżniać, ale wyglądają nieco plastikowo w tak wykwintnym samochodzie. Zwykłe wyglądają o niebo lepiej.

[ext_img=s]1402[/ext_img]

Wsiadam. Fotele są doskonałe. Mimo, że wyraźnie o sportowym charakterze, to jednak wygodne. Jechałem w ponad czterystukilometrową trasę i nie odczułem jej na plecach wcale. Wnętrze wykończone jest oczywiście najlepszymi materiałami. Szara, skórzana tapicerka nie jest tak miękka i „puchata”, jak choćby w Maserati Quattroporte czy Mercedesach AMG, ale sprawia wrażenie bardzo solidnej i wytrzymałej.


Siedząc bardzo nisko, widzę przed sobą kierownicę. Jej obręcz idealnie leży w dłoniach, a tuż za nią dostrzegam zegary. Centralnie umieszczony obrotomierz zdradza, że nie ma tu żartów. Ale to wrażenie potęguje widniejący na nim napis „Turbo S”. Ta wersja to aktualnie najwyższy możliwy model 911. Taki zestaw kosztuje ponad milion złotych! Za co tyle pieniędzy?! Za najwyższą jakość wszystkiego, co jesteście w stanie wymyślić, za prestiż emanujący z tego samochodu na wszystkie strony, no i przede wszystkim za osiągi! Samochód napędza niebotycznie mocny i elastyczny silnik typu boxer, o pojemności 3.8 litra, doładowany wielką turbosprężarką. Moc generowana i przenoszona na wszystkie cztery koła (choć większość na tył) to aż 560 KM. Moment obrotowy sięga niebios i wynosi aż 750 Nm. To wszystko pozwala rozpędzić się od 0 do 100 km/h w… O tym powiem później. Wróćmy do wrażeń estetycznych.

[ext_img=s]1403[/ext_img]

Jakby jeszcze tego było mało, testowane Porsche to wersja cabrio. Jak przystało na samochód o prawdziwym charakterze, posiada on „miękki” dach. Osobiście wolałbym taką 911-stkę w wersji coupe, gdyż jej linia jest według mnie po prostu idealna, jednak cabrio również ma swoje uroki. Zwłaszcza w tunelach – można chłonąć jego dźwięk jeszcze bardziej! Jak potwierdzi wam jednak każdy właściciel kabrioletu – nie ważne, czy to starej Mazdy MX-5, czy najnowszego 911 Turbo S – przyjemność jazdy bez dachu kończy się przy 120-140 km/h, czyli w przypadku opisywanego dziś samochodu… Po kilku sekundach : -)

[article_adv]Czas na wrażenia z jazdy. Najbardziej imponujące w tym samochodzie jest jego przyspieszenie. Rozpędzenie „Turbinki” do 100 km/h zajmuje zaledwie 3,1 sek! To szybciej – skupcie się! – niż Lamborghini Hurac á n LP 610-4, niż Ferrari Enzo, niż wszystkie wersje Pagani Zonda, niż SLS AMG, to szybciej niż prawie wszystkie super-samochody, jakie przychodzą wam do głowy! Co więcej, odbywa się to w bardzo cywilizowanych warunkach, w aucie z klimatyzacją, wentylowaniem foteli, nawigacją itp. To nie jest auto wyczynowe. To drogowy potwór, którego nie da się zatrzymać! Przyspieszanie 911 Turbo S uzależnia. Śmiem twierdzić, że bardziej niż jakikolwiek narkotyk. Dla pasjonata motoryzacji, jest to coś więcej niż zdobycie Mistrzostwa Świata w piłce nożnej dla piłkarza. To uczucie porównywalne do orgazmu. I to nie byle jakiego!

No ale nie samym przyspieszeniem się jeździ. Poza tym, jak już się rozpędzimy, to trzeba zahamować. A to jest kolejna rzecz, jakiej nie uświadczycie w żadnej M3-ce, czy innym S4. To inna liga. Kosmos. Ceramiczne tarcze i ogromne zaciski pozwalają temu potworowi wytracić prędkość ze 100 km/h do zera na dystansie zaledwie 31 metrów!


Turbo S posiada oczywiście siedmiobiegową skrzynię sekwencyjną PDK. Ta skrzynia zbiera same pochlebne opinie. I słusznie. Jej praca jest bardzo dynamiczna, nie posiada ona w ogóle momentów zawahania, jest po prostu perfekcyjna.

[ext_img=s]1404[/ext_img]

Przejdźmy do pracy zawieszenia. Samochód jest przyklejony do drogi. Czy jedziesz 50, 100, czy 250 km/h – masz wrażenie, że nie da się stracić przyczepności. Żaden inny samochód, który prowadziłem nie dawał aż takiego poczucia stabilności. Niesamowite uczucie! Oczywiście można sobie regulować nastawy zawieszenia – od bardziej komfortowego, po bardzo sztywne, ale nie ma to znaczenia. Na każdym jest nieziemsko.

[article_adv]Regulować można również tryb pracy całego samochodu – od zwykłego, który dobrze sprawdza się na co dzień – zarówno w trasie, jak i w mieście – przez tryb Sport, który pozwala na nieco szybsze i żwawsze reakcje skrzyni biegów, trzyma wyższe obroty silnika, po tryb Sport Plus, który jest kwintesencją sportowej jazdy. Niesamowity ryk, mocne szarpnięcia skrzyni, sięganie kresów możliwości silnika – to jest to! Na jazdę codzienną oczywiście ten najbardziej ekstremalny tryb pracy samochodu się po prostu nie nadaje, ale raz włączony – nie daje o sobie zapomnieć. Nie pozwala puścić w niepamięć żadnego ułamka sekundy przejechanego „na maxa” tym samochodem. To potwór! To nie „Piękna i Bestia”, to piękna bestia – bez „i”. I do tego uzależniająca…

Fenomen tego samochodu polega na tym, że daje ekstremalne osiągi, perfekcyjne prowadzenie się i niesamowite hamowanie – rzeczy zarezerwowane dla ekstremalnych aut wyczynowych – w samochodzie, którym w razie potrzeby pojedzie wasza mama. I wcale nie będzie narzekać! I to jest to, za co trzeba zapłacić ponad milion złotych. Powiecie „dużo!” – jasne, że dużo! Ale po kilku minutach w 911 Turbo S zrozumiecie, że każdy wydany grosz się zwraca. W rzeczach niepoliczalnych – w pięknie, w przeżyciach, w dumie!

[gallery_bare]133[/gallery_bare]

Artur Ostaszewski
Fot.: Jarosław Nogal / Servimedia  
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1415188917" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1616" ["visits_counter"]=> string(4) "6437" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [11]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1591" ["slug"]=> string(41) "bmw-535i-x-drive-m-wyzsza-szkola-prestizu" ["dont_use_tags"]=> string(25) "motor , forma , elegancja" ["title"]=> string(48) "BMW 535i X-Drive M – wyższa szkoła prestiżu" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(401) "Zdecydowana większość polskich kierowców postrzega BMW jako ulubioną markę dresiarzy i innych elementów społecznych, żyjących w symbiozie z ortalionową garderobą i tanimi napojami wyskokowymi. Nie możemy zapomnieć że dotyczy to wyłącznie używanych, nastoletnich modeli zmęczonych życiem. Kupując nowy, konfigurowany własnoręcznie egzemplarz otrzymujemy cenną lekcję prestiżu." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "BMW 535i X-Drive M" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1591" ["body"]=> string(7217) "

[powiazane] Jednym ze współczesnych modeli BMW, spotykanych niezwykle często na naszych ulicach, jest seria 5 (F10) trafiająca w ręce zarówno kadry zarządzającej, jak i „zwykłych” ojców rodzin poszukujących komfortowego i reprezentacyjnego pojazdu. Szeroka paleta jednostek napędowych pozwala wybrać odpowiednie serce, względem własnych potrzeb, oczekiwań tudzież fascynacji.

Dziś zajmiemy się „piątką”, która z rozsądkiem, ekonomiką użytkowania czy dyskrecją nie ma wiele wspólnego. Dla kierowców rządnych mocniejszych wrażeń czeka rzecz jasna topowa odmiana M5, krzesająca obłędne 560 KM, jednakże przeznaczając na auto kilka walizek pieniędzy mniej, kupimy arcyciekawe 535i X-Drive.

[article_adv]

Ciężkie początki elegancji

Panowie z BMW po ciężkiej lekcji designu z poprzednią generacją serii 5, tym razem skorzystali z mniej krzykliwego projektu, emanującego elegancją rodem z flagowej serii 7. Zachodzące na błotniki biksenonowe (opcjonalne) reflektory tradycyjnie wzbogacono ringami, zaś charakterystyczne nerki pokryto chromowaną powłoką.

Piątka w bazowej szacie prezentuje się nad wyraz łagodnie, wystarczy jednak zaznaczyć na liście opcji pakiet spod znaku M, aby nadać jej wizualnej agresji. Wydatnie podkreślone zderzaki, nieznacznie zmodyfikowane progi jak i kilka dodatków wewnątrz składają się na chwytającą – za portfel – całość. Wprawne oko dostrzeże subtelną lotkę wieńczącą pokrywę 520-litrowego bagażnika. Byłbym zapomniał, 19-calowe obręcze z lekkich stopów także są integralną częścią Mpakietu – wyraźnie prezentując potężne tarcze i zaciski hamulcowe.

Wnętrze dla każdego

Klasa premium zobowiązuje, między innymi do ogromnych możliwości personalizacji, rozpasania i komfortu. Interior serii 5 spełnia wszystkie te wymogi aż nadto. Perfekcyjnie wykonaną deskę rozdzielczą, w przypadku której o ergonomii nawet nie wypada wspominać, możemy wykończyć na dziesiątki różnych sposobów. Począwszy od rozmaitych odcieni, faktur drewnianych paneli, skończywszy na prawdziwym aluminium.

[ext_img=s]1386[/ext_img]

Bez względu na wybraną kolorystykę, centrum dowodzenia okazuje się przejrzyste i łatwe w obsłudze – nawet osławiony I-Drive sterujący szeregiem systemów samochodu (wyposażony został także w touchpad ułatwiający wpisywanie adresów w nawigacji lub serfowanie w sieci www). Nadal na szczycie deski rozdzielczej skrywa się potężny kolorowy ekran, tuż pod nim zgrupowano banalnie proste w obsłudze pokrętła klimatyzacji jak i radia.


[powiazane]

Komfort na 5

Brnąc przez system konfiguracyjny serii 5, w pewnym momencie przyjdzie nam zmierzyć się z trudnym wyborem koloru i rodzaju siedzeń. Już standardowe fotele przednie gwarantują wygodę i szeroki zakres regulacji, to jednak nie jest ważne, skoro wśród płatnych opcji znajdziemy iście ortopedyczne siedziska. Zajmujemy miejsce za trójramienną kierownicą, by po kilku minutach zabawy przyciskami uzyskać idealną pozycję i podparcie ciała w każdej płaszczyźnie. Również na tylnej kanapie wygodnie rozsiądą się dwie dorosłe osoby, niestety wysocy pasażerowie mierzący więcej niż 190 cm zgłaszać będą pewne zażalenia.

[article_adv]

R6 306 KM i 400 Nm – kwintesencja marki

Jeszcze kilka lat temu konserwatywni fani BMW wpadali w rozpacz i histerię na wieść o nadejściu doładowanych jednostek R6, przez lata stanowiących wizytówkę marki. Czasy się jednak zmieniają, dziś jedną z najciekawszych jednostek napędowych w magazynach Bawarczyków jest trzylitrowa rzędowa szóstka, wspomagana turbosprężarką.

Za sprawą sprawnej turbiny, silnik z łatwością generuje 306 KM i 400 Nm (w innych modelach niekiedy więcej), zapewniając zapierające dech osiągi.

Oczywiście, pomimo wysokiej wydajności, puryści nadal wymieniają wady jednostki. Z przykrością musimy przyznać, ale z jedną z nich się zgadzamy – dźwięk silnika jest stanowczo za grzeczny, można by zaryzykować stwierdzenie: „bez wyrazu”. Któż by się jednak aż tak przejmował niemrawą symfonią sześciu cylindrów w obliczu wrażeń jakie dostarczają podczas jazdy.

[ext_img=s]1387[/ext_img]

Znana z innych modeli BMW ośmiobiegowa automatyczna skrzynia biegów, wspólnie z inteligentnym napędem na cztery koła X-Drive spisuje się wyśmienicie. W trybie EcoPro istotnie przyczynia się do redukcji spalania, o którym później, natomiast w trybie Sport lub Sport+ wydobywa z silnika wszystko co najlepsze. Poszczególne zmiany biegów odbywają się w mgnieniu oka. Przy dynamicznej jeździe każdą czynność skrzyni czujemy na plecach silnym szarpnięciem. Agresywne wejście w zakręt, zakończone wyjściem pełnym ogniem? Żaden problem, opcjonalny napęd na cztery koła praktycznie uniemożliwia utratę przyczepności na suchej nawierzchni.


[powiazane] BMW 535i X-Drive, poza ceną wynoszącą ponad 400 tysięcy złotych w prezentowanej konfiguracji, ma jeszcze jedną przypadłość w standardzie – zużycie paliwa. Między bajki możemy wsadzić producenckie deklaracje, których nie sposób zrealizować. W ruchu miejskim spalanie oscyluje wokół 14 litrów, natomiast w trasie przy odrobinie zaangażowania zejdziemy nawet poniżej 8 jednostek.

[article_adv]

Dane techniczne:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

Cena:

[gallery_slider]131[/gallery_slider]

Maciej Mokwiński
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1412266173" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1591" ["visits_counter"]=> string(4) "8051" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [12]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1555" ["slug"]=> string(20) "renault-sport-r-s-01" ["dont_use_tags"]=> string(27) "firma , porządek , magazyn" ["title"]=> string(22) "Renault Sport R.S. 01 " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(148) "Nowy bolid od Renault zachwyca stylistyką i osiągami. Już w dniu premiery wywróżono mu oszałamiająca karierę na torach wyścigowych świata." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(22) "Renault Sport R.S. 01 " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1555" ["body"]=> string(2139) "

[powiazane] Stylistyka auta wywodzi się ze świata samochodów koncepcyjnych i jest podyktowana dążeniem do uzyskania optymalnego docisku aerodynamicznego.

Źródłem napędu jest przygotowana przez firmę Nismo jednostka V6 3,8 l biturbo pochodząca z Nissana GT-R. Ciśnienie doładowania jest tak dobrane, aby uzyskać moc powyżej 500 KM i maksymalny moment obrotowy powyżej 600 Nm. Są to osiągi zapewniające Renault Sport R.S. 01 miejsce pomiędzy autami klasy GT3 i klasy DTM.

[article_adv] Silnik Nismo współpracuje z umieszczoną wzdłużnie, sekwencyjną, 7-stopniową skrzynią biegów firmy Sadev. Sekwencyjną zmianą przełożeń, obsługiwaną za pomocą łopatek pod kierownicą, steruje elektromagnetyczny układ XAP. Opracowane specjalnie przez ZF Race Engineering sprzęgło o zwiększonej żywotności posiada układ zapobiegający zgaśnięciu silnika przy ruszaniu.

Ponieważ przyczepność zależy w głównej mierze od docisku aerodynamicznego, wymagało to zastosowania odpowiedniego zawieszenia. Podobnie jak w prototypowych autach sportowych, zastosowano zawieszenie złożone z klasycznych, podwójnych trójkątnych wahaczy z popychaczami oraz amortyzatorami Öhlins.

W skład układu hamulcowego wchodzą karbonowe tarcze PFC Brakes o średnicy 380 mm oraz zaciski 6-tłoczkowe. Renault Sport R.S. 01 jest także wyposażone w system ABS Bosch Motorsport.

Natomiast firma Michelin przygotowała stworzone specjalnie dla tego modelu 18-calowe opony. Są one montowane na obręczach z centralną śrubą mocującą.

[gallery_slider]126[/gallery_slider]

Już w 2015 roku nowy samochód wyścigowy Renault Sport będzie jedną z gwiazd World Series by Renault, w ramach nowoutworzonych mistrzostw Renault Sport Trophy, które będą pełniły rolę inkubatora talentów do mistrzostw GT i wyścigów wytrzymałościowych dla zawodowców.

Źródło: Renault, Mototarget.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1410421289" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1555" ["visits_counter"]=> string(4) "5077" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [13]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1456" ["slug"]=> string(41) "audi-a8l-4-2-v8-tdi-gdy-cena-nie-gra-roli" ["dont_use_tags"]=> string(27) "forma , relacje , autorytet" ["title"]=> string(45) "Audi A8L 4,2 V8 TDI – gdy cena nie gra roli" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(299) "W segmencie luksusu i wyposażeniowej rozpusty sytuacja jest bardzo klarowna. Puryści i prawdziwi koneserzy motoryzacyjnego rzemiosła sięgają po Jaguara XJ i Maserati Quattroporte, będące ikoną stylu i elegancji. Pozostali możni kierowcy wybierają niemieckie propozycje, z Audi A8 na czele." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(20) "Audi A8L 4,2 V8 TDI " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1456" ["body"]=> string(9042) "

Nieprzerwanie od kilku lat segmentem luksusowych aut rządzi niemiecka trójca: wspomniane Audi A8, BMW serii 7 i Mercedes klasy S. Wedle wielu krytyków motoryzacyjnej rzeczywistości na palmę pierwszeństwa zasługuje ten ostatni, podobno nie mający sobie równych w kwestii wyposażenia, jakości wykonania, osiągów, a co ważniejsze – komfortu jazdy. Nie oznacza to jednak, że pozostała dwójka z Bawarii nie zasługuje na uwagę, zainteresowanie i wypisanie czeku na niemałą kwotę.

[article_adv]

Forma w służbie funkcjonalności, czyli niemiecki design

Jako że kilka miesięcy temu wzięliśmy na warsztat flagową limuzynę BMW, napędzaną topowym silnikiem wysokoprężnym, dziś nadszedł czas, by przyjrzeć się analogicznemu Audi A8 4,2 V8 TDI w przedłużanej wersji nadwozia - Lang. Obydwa modele służące prezesom, premierom, jak i biskupom, w 2013 roku przeszły „głębokie” modernizacje. A8 otrzymało wzbogaconą o pięć zupełnie nowych pozycji paletę kolorów, nieznacznie zmieniony wzór reflektorów oraz wzmocnione jednostki napędowe. Trudno w to uwierzyć, ale zdaniem specjalistów z Audi – poprawie uległa również jakość montażu i materiałów wykończeniowych. Cóż – nie od dziś wiemy, że nasi zachodni sąsiedzi nie słyną z poczucia humoru, jednak tym razem zaskoczyli wszystkich.

Wróćmy jednak do stonowanej prezencji A8, zbliżonej do mniejszych sedanów marki. Swego czasu rzesze malkontentów wytykało designerom Audi zbytnie podobieństwo rozsądnego (jak na markę premium) A4 i flagowego A8 – ot, powiększona wersja „A Czwórki”. Faktycznie – jest w tym sporo prawdy. Spójrzmy jednak na to okiem prezesa dbającego o dyskrecję i swoją prywatność. Przecież „nie rzucające się w oczy” A8 okazuje się wręcz idealnym kandydatem.

Pod kloszami nowych reflektorów, opcjonalnie w słabszych, zaś standardowo z silnikami ośmiocylindrowymi, znajdziemy aktywne światła oparte w całości na technologii LED (długość i intensywność dostosowuje się automatycznie w zależności od natężenia ruchu i warunków atmosferycznych). Pomiędzy nimi, nadal w centrum uwagi, pozostaje potężny chromowany grill naznaczony logo i wymownym napisem Quattro.

[ext_img=s]1256[/ext_img]

Obok A8 niemalże można przejść obojętnie. Projektanci bowiem słusznie skłonili się ku czystej formie – jedynie 20-calowe obręcze wyłamują się z ascetycznego obrazu. Równie nikłe emocje wzbudzi tył auta – jednak tutaj wprawne oko dostrzeże dwie wkomponowane w zderzak końcówki układu wydechowego, jak i chromowane listwy ozdobne, kontrastujące z czarnym lakierem.


[article_adv]

Gdy cena nie gra roli

Najwyższa jakość wykonania i podręcznikowa ergonomia – tyle wystarczy, by w pełni oddać poziom dopracowania wnętrza A8. Łagodnie narysowana deska rozdzielcza skrywająca wszystkie potrzebne pokrętła i systemy pokładowe została – jak należy – obszyta wysokogatunkową skórą. Za czteroramienną (elektrycznie regulowaną) kierownicą usytuowano charakterystyczny dla Audi zestaw zegarów, wzbogacony o kolorowy ekran komputera pokładowego. Panel centralny, zdominowany przez wysuwany, kolorowy ekran nawigacji, nie sprawia problemów w obsłudze.

Audi już od lat, wzorem BMW, stosuje system MMI ułatwiający współżycie z rozbudowanymi funkcjami. Ostatnimi czasy kierowcy dostali do dyspozycji dodatkowo touchpad – pomagający wprowadzać numery telefonów tudzież adresy. O całej liście opcjonalnych dodatków obecnych w CV prezentowanego egzemplarza nie będziemy nawet wspominać. Z wyjątkiem jednego. Na poświecenie kilku linijek tekstu z pewnością zasługuje opcjonalne nagłośnienie Bang&Olufsen, spełniające wymyślne wymagania audiofili.

Komfort za cenę domu

Już bazowe wersje wyposażeniowe A8 z całą stanowczością mogą uchodzić za auta luksusowe. Niemniej jednak czym byłaby oferta marki premium bez niebotycznie długiej listy płatnych dodatków. Po wybraniu odcienia skórzanej tapicerki, rodzaju i koloru drewna, włókna węglowego lub aluminium jako wykończenia kabiny, przychodzi czas na zmierzenie się z poważniejszym zagadnieniem. Dobór foteli spędza sen z powiek niejednemu kupującemu, a zwłaszcza ceny poszczególnych opcji.

[ext_img=s]1257[/ext_img]

Testowany egzemplarz opuścił fabrykę z najdroższymi, komfortowymi fotelami z przodu gwarantującymi niebywałą wygodę każdemu – bez względu na gabaryty i upodobania. Ogromny zakres regulacji pozwoli na dobranie odpowiedniej dla siebie pozycji do pracy.


[article_adv]

Standardowo, także w przedłużanej odmianie Lang spotkamy trzyosobową kanapę, którą zastąpić możemy dwoma niezależnymi fotelami. Fotelami o iście ortopedycznych właściwościach. W zależności od potrzeb i nastroju prezesa, możemy wygodnie zapaść się w cieniu luksusowego wnętrza lub przyjąć pozycję leżącą, delektując się subtelnym masażem. Pomiędzy fotelami umieszczono centrum sterowania multimedialnymi dodatkami – pasażerowie drugiego rzędu mają do dyspozycji dwa niezależne, pokaźnych rozmiarów monitory wraz z bezprzewodowymi słuchawkami.

Oszczędność na pokaz

Umówmy się: nikt nie kupuje samochodu z 4,2-litrowym silnikiem diesla z myślą o oszczędnościach, mając do wyboru nieznacznie słabszą trzylitrową alternatywę. Już A8 wyposażone w „bazową” jednostkę napędową 3,0 TDI spełnia wszystkie wymagania przed nią stawiane, spalając przy tym nad wyraz niewiele oleju napędowego. Dopłacenie kilkudziesięciu tysięcy złotych do topowego diesla 4,2 V8 TDI uzasadnia tylko prestiż i osiągi. O wyższości ośmiu cylindrów nad sześcioma nie będziemy się rozwodzić zanadto, wszystko tłumaczą 385 KM i 850 Nm trafiające stale na cztery koła z pomocą ośmiobiegowej przekładni – oraz typowy dla silników V8 dźwięk.

[ext_img=s]1259[/ext_img]

Efektem wysiłków skomplikowanej mechaniki jest sprint do setki w 4,9 sekundy i prędkość maksymalna ograniczona do 250 km/h. Pomimo sporej pojemności, spalanie nie przeraża. W mieście 12-13 litrów, natomiast rozsądnie pokonana trasa zakończy się ubytkiem 8,5 litra na każde 100 kilometrów.


[article_adv]

Zaskakująca płynność i łatwość, z jaką A8 nabiera szybkości, wyprzedzając (a raczej omijając) innych uczestników ruchu, nie byłaby możliwa bez wspomnianej automatycznej skrzyni - nieodczuwalnie żonglującej biegami. Dodatkowo, kierowca może decydować także o charakterystyce pracy układu jezdnego, wybierając jeden spośród kilku trybów pracy – różniących się diametralnie.

Audi A8L z najmocniejszym silnikiem wysokoprężnym pod maską z całą pewnością do rozsądnych propozycji nie należy. Wydając niemal 800 tysięcy złotych na auto z napisem TDI na pokrywie bagażnika, otrzymujemy iście luksusową salonkę do pokonywanie długich tras w roli pasażera lub kierowcy – zdolną bez wysiłku zostawić w tyle wiele sportowych samochodów.

 

Dane techniczne:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

Cena:

[gallery_slider]116[/gallery_slider]

Maciej Mokwiński
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1404814211" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1456" ["visits_counter"]=> string(4) "7450" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [14]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1267" ["slug"]=> string(24) "audi-rs4-moc-dla-rodziny" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(28) "Audi RS4 – moc dla rodziny" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(247) "Audi RS4 B8 napędzane 450-konnym wolnossącym silnikiem V8, wykorzystuje legendarny napęd na cztery koła, Quattro. Dodatkowo otrzymujemy do dyspozycji 7-biegowy automat oraz niezwykle bogate wyposażenie. Cena, bagatela, 365 tysięcy złotych. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "Audi RS4 – moc dla rodziny" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1267" ["body"]=> string(9372) "

Historia Audi dopiero od wprowadzenia w życie idei napędu Quattro nabrała wyrazu i prawdziwego sensu. Dziś mało kto pamięta nijakie samochody marki z Ingolstadt, będące bez mała urządzeniami do przemieszczania się. Seria niebywałych sukcesów Audi Quattro na rajdowych oesach grupy B, przerwana dopiero przez Peugeota 205 T16, wprowadziła niemieckiego producenta w świat prawdziwej motoryzacji. Każdy kolejny model ze sportowym zacięciem otrzymywał poza mocnym silnikiem, permanentny napęd na cztery koła dbający o trakcję dosłownie w każdych warunkach. Obecnie obok AMG, M Power to symbol RS sygnujący bezkompromisowe wersje Audi, sportowe emocje i osiągi.

Volvo wespół z Audi do niedawna wybierało kombi jako wcielenie swych najszybszych popularnych modeli. Nic więc dziwnego że każde ekstremalne A4 porównywane jest z kultowym RS2 sprzed 18 lat. Opracowane przez Porsche RS2 w nadwoziu poczciwej 80-tki kombi skrywało 315 KM i obowiązkowy napęd 4x4 – sprint do setki zajmował wówczas imponujące 5,4 sekundy. Każda kolejna prezentowana RS-czwórka z dziecinną łatwością przebijała rezultat protoplasty, korzystając z coraz to większych i mocniejszych silników. W odmętach komory silnikowej RS2 pracował 2,2-litrowy pięciocylindrowiec wspomagamy turbodoładowaniem, podobną formę „wspomagania” oddechowego wykorzystywało również pierwsze RS4 (B5) 2,7 V6 o wyjściowej mocy 380 KM. Późniejsze generacje otrzymały dodatkowe dwa cylindry, w efekcie z pojemności 4,2 litra wydobyto 420 KM.

[ext_img=s]1100[/ext_img]

Standardowe A4 wizualnie oraz trakcyjnie niczym się nie wyróżnia z masy produktów premiowanej społeczności, pokazując wzorową poprawność w każdej dziedzinie. Nikt mijając A-czwórkę nie zwolni kroku, czy nie obróci się z zachwytu. Nie każdy miłośnik marki spod czterech pierścieni zadowala się w porywach 333-konnym, doładowanym kompresorem V6 instalowanym w S4. Specjalnie dla nich, cztery lata od rynkowego debiutu, powstało RS4 B8.

[article_adv]

Koniec z nudą

Już na pierwszy rzut oka nawet wzięty ekolog dojdzie do wniosku, że coś tu jest nie tak. Owszem styliści by zmieścić mocno poprawiony układ jezdny, poszerzyli nadkola, dodając potężne muskuły skrywające nawet 20-calowe obręcze o agresywnym wyrazie. W miejsce ugrzecznionego wizerunku tworzonego przez łagodne linie i skromne przetoczenia, trafił olbrzymi chromowany grill z logo marki i emblematem „RS4” – niestety z oczywistych przyczyn obraz psuje tablica rejestracyjna. Wyraźnie mniej ekstrawagancji mieści tył auta. Możliwości i sportowy charakter zdradza jedynie zderzak wzbogacony dyskretnym dyfuzorem i dwoma solidnymi wydechami – chowającymi po dwie skromne końcówki układu wydechowego.


Prawie zwyczajne wnętrze

Po samochodzie z konwencjonalną elektrownią pod maską można by się spodziewać porywającego wnętrza, odpowiadającego choć w części temperamentowi RS4. Niestety w tej materii panowie z Audi zawiedli prawie na całej linii, przeszczepiając seryjną deskę rozdzielczą i inne tapicerskie elementy z seryjnego A4. Pierwszym i głównym wyróżnikiem decydującym o zachwycie każdego pasjonata po otwarciu drzwi, są kubełkowe fotele wyceniane na 15 490 złotych. Pomimo wysokiej ceny warto rozważyć ich zakup, dzięki nim prowadzenie auta sprawia jeszcze więcej frajdy niezależnie od aktualnych wskazań prędkościomierza.

[ext_img=s]1101[/ext_img]

Typowy dla Audi zestaw analogowych zegarów uzupełnia niewielki ekran komputera pokładowego, rodem z tańszych aut koncernu VAG. Zająwszy perfekcyjną pozycję za spłaszczoną u dołu kierownicą, mamy do dyspozycji aluminiowe łopatki do manualnej zmiany, a raczej redukcji biegów wywołującej akustyczny pokaz sił w wykonaniu orkiestry dętej z Bawarii. O intuicyjnej obsłudze multimedialnego pakietu MMI nie trzeba chyba wspominać.

[article_adv]

Niczym nieskrępowane wolnossące serce współgra z „rodzinnym” charakterem kombi segmentu D, udostępniając 490-litrową przestrzeń bagażową. W masie dopracowanych detali i bogatego wyposażenia ginie drobny szczegół, istotny tylko dla pasażerów tylnej kanapy. Niestety porywając się na opcjonalne sportowe fotele mocno ograniczamy przestrzeń na nogi. Kto by się tym jednak przejmował, mając przed sobą tabelę z danymi technicznymi.

Przewaga dzięki technice

Zgodnie z przewidywaniami i zapowiedziami, nowe RS4 ponownie otrzymało widlastą ósemkę o pojemności 4,2 litra. Poprzednie wcielenie mocarnego kombi (w ofercie jest również sedan) wydobywało z ośmiu cylindrów dumne 420 KM i 430 Nm, współpracując z manualną sześciostopniową przekładnią. Inżynierowie poprawiając kilka drobiazgów w elektronice, układzie wydechowym i dolotowym, znaleźli dodatkowe 30 KM. Prawdziwą niespodziewaną zmianą która wprawiła w zakłopotanie ortodoksyjnych fanów modelu, jest automatyczna dwusprzęgłowa skrzynia S-Tronic. Tylko spokojnie, siedmiobiegowe urządzenie, oczywiście z trybem manualnym, sprawuje się perfekcyjnie pokazując swą wszechstronność każdego dnia. Niegdyś normą były iście sportowe automaty spisujące się tylko w trudnych, blisko wyczynowych warunkach – szarpiąc i gubiąc się w trakcie spokojnej jazdy nadmorskim bulwarem. Niezależnie od intencji kierowcy i wybranych ustawień charakterystyki układu napędowego, skrzynia zawsze działa z oczekiwaną szybkością. Ukłonem w stronę maniaków ręcznych przekładni, czerpiących dziką radość z brutalnych zmian biegów poprzedzonych między gazami, jest tryb sportowy. Wówczas S-Tronic nie broni się przed wkręcaniem silnika na czerwone pole przy redukcji.


Odpalamy

Jeśli mamy na tyle szczęścia w życiu aby wraz z pracownikiem salonu konfigurować własne RS4, nie możemy zapomnieć o kilku – niestety – kosztownych pozycjach w cenniku. Stały napęd na cztery koła Quattro to nie wszystko, dopiero sportowy mechanizm różnicowy tylnej osi (5260 zł) i dynamiczny układ kierowniczy (5530 zł), wespół z zawieszeniem wyposażonym w regulowaną siłę tłumienia (10 790 zł) przeistaczają RS4 w rasowego sportowca zdolnego pokonać niejedno Porsche 911. Katalogowo pierwsza setka pojawia się na zegarach po 4,7 sekundy, w towarzystwie dzikiego ryku wydobywającego się z wolnossącego agregatu.

[article_adv]

Odpalając benzynowe 4,2 FSI srodze się zawiedziemy początkową ciszą i niemal niesłyszalną pracą w komfortowych ustawieniach silnika i skrzyni. Prawdziwa zabawa rozpoczyna się na sportowych trybach pracy, uruchomionych oczywiście na krętych szlakach. Wyjście z ciasnego zakrętu z pedałem gazu wciśniętym do oporu w trudnych warunkach drogowych przerasta konkurencyjne BMW M3 czy Mercedesa klasy C AMG, jednak dla Audi to wyłącznie kwestia odwagi kierowcy i ogumienia. Wielkie pokłady trakcji przydają się zwłaszcza zimą, pomagając w pełni zapanować nad stadem 450 KM. Wskutek czego nawet konieczność przedzierania się przez zaśnieżone arterie każdego ranka z rodziną na pokładzie nie zniechęcą nas do RS4.

Przywoływanie rozsądnych argumentów w przypadku Audi RS4 i spółki nie ma najmniejszego sensu, tutaj pierwsze skrzypce grają emocje kierowcy i zasobność jego portfela. 365 tysięcy złotych za kombi klasy średniej wydaje się horrendalnie dużą kwotą, choć z drugiej strony otrzymujemy wciąż praktyczny samochód, którym wybierzemy się w góry czy do supermarketu.

[gallery_slider]104[/gallery_slider]

Dane techniczne:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

Maciej Mokwiński
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1386576988" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1267" ["visits_counter"]=> string(5) "13228" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [15]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1246" ["slug"]=> string(46) "volkswagen-touareg-3-0-v6-tdi-prestiz-dla-ludu" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(52) "Volkswagen Touareg 3,0 V6 TDI – prestiż dla ludu?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(331) "Volkswagen Touareg II już od 2010 roku podbija portfele ceniących prywatność kierowców. Opracowana wespół z Porsche konstrukcja sprawdza się w każdych warunkach, oczywiście na utwardzonych drogach. Także 245-konny silnik 3,0 V6 TDI doskonale pasuje do kryzysowych czasów, zużywając rozsądne porcje oleju napędowego." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(29) "Volkswagen Touareg 3,0 V6 TDI" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1246" ["body"]=> string(10524) "

Jeszcze do niedawna nikt przy zdrowych zmysłach nie łączył niemieckiej marki dla ludu – Volkswagena – z jakimkolwiek epitetem określającym luksusowy charakter. W 2002 roku ta niepisana wręcz reguła uległa przedawnieniu, Niemcy wprowadzili bowiem do oferty opracowanego wespół z Porsche luksusowego SUV-a Touarega. Brat bliźniak Cayenna tylko w mechanicznej kwestii współdzielił z nim podzespoły, choć początkowo tylko jedną jednostkę napędową (później także diesla 3,0 V6 TDI). Produkowana do 2010 roku pierwsza generacja cieszyła się dużą popularnością. Cóż, rozsądnie skalkulowana cena względem bez wątpienia prestiżowych rywali, okazała się strzałem w dziesiątkę.

Panowie z Wolfsburga zachęceni sporym sukcesem wypuścili na rynek kolejne wcielenie, jeszcze bardziej dopracowane i pozbawione wcześniejszych uchybień jakościowych. Jednym z głównych, poza brakiem prestiżowej otoczki, problemów Touarega I była mierna jakość tworzyw sztucznych, nadających się z powodzeniem do wykończenia wnętrza popularnego Passata. Pytanie tylko, czy wyceniany na ponad 300 tysięcy złotych SUV zwykłego producenta jest w stanie zaszkodzić takim tuzom jak BMW X5 czy Mercedes ML.

Powszednia prezencja

Od samego początku rynkowej bytności Touareg wykorzystuje sprawdzone rozwiązania – także stylistyczne - koncernu VAG. O ile wspomniani rywale, ze spokrewnionym Porsche Cayenne włącznie, w każdej wersji wyróżniają się z tłumu, o tyle produkt VW wydaje się być idealną propozycją dla kierowców ceniących ponad wszystko prywatność i skromność. Stonowane i pozbawione agresji linie możemy ożywić jedynie dopłacając kilka tysięcy złotych za pakiet stylistyczny R. Dokładki na zderzaki czy zauważalna lotka na klapie bagażnika dodają odrobinę wyrazu bezemocjonalnej prezencji. Nie oznacza to jednak, że poruszający się na 20-calowych kołach z lekkich stopów pojazd zachwyci wracających z pracy pasażerów miejskiego autobusu bądź zaaferowanych awarią wodociągów przechodniów. Ot kolejny wytwór inżynierów VW.

[ext_img=s]1087[/ext_img]

Przód auta zdobi chromowany grill z majestatycznym logo VW, wpasowany pomiędzy biksenonowe reflektory – oczywiście z LED-owymi wstawkami do jazdy dziennej. Technologię LED zastosowano również w tylnych, imponujących rozmiarów światłach, będących jedynym wyróżnikiem tyłu auta. Po dłuższej chwili wpatrywania się w połać blachy, wprawne oko dostrzeże również dwie końcówki układu wydechowego, co ciekawe wydającego z siebie zachęcające partytury.

Poprzednie wcielenie Touarega, nawet po liftingu, nie zachwycało. Kierowcy narzekali na twarde, nieprzystojące tej klasie tworzywa psujące całościowy obraz. Prawie wszystkie zgłaszane „ale” projektanci najwidoczniej uwzględnili, udając się najwyraźniej na korepetycje do Audi.


Efektem podpatrywań legendarnej marki z pierścieniami w herbie jest ogromny skok jakościowy wsparty typową dla VW ergonomią i prostotą. Tuż za grubą kierownicą zgromadzono pakiet analogowych zegarów z ekranem komputera pokładowego pomiędzy nimi. Całość odznacza się podręcznikową czytelnością bez względu na warunki pogodowe.

Odrobinę więcej kłopotów ze współżyciem może przysporzyć obsługa multimediów, z radiem i nawigacją na czele. Dotyczy to głównie starszych kierowców, lubujących się w nieskomplikowanym rozkładzie przycisków z jasno przypisaną funkcją. Niestety dotykowy wyświetlacz w słoneczne dni będzie sprawiał pewne trudności z przekazem istotnych informacji. Spora w tym zasługa panoramicznego otwieranego okna dachowego, wystarczy jeden ruch dłoni by otrzymać namiastkę wiatru we włosach rodem z kabrioletu.

[ext_img=s]1089[/ext_img]

Jak przystało na przynależność klasową i cenę widniejącą na „metce”, Touareg oferuje bezmiar przestrzeni. Przednie, pokryte skórą i alcantarą fotele w kilka chwil po zajęciu miejsca dopasujemy do własnych upodobań i kształtu tułowia. Tylko maniacy sportowych warunków pracy zawiodą się wysoką pozycją na kapitańskim miejscu. Cała reszta mniej wybrednej klienteli zakocha się w nich… od pierwszej kilkugodzinnej podróży. Na tylnej kanapie narzekać będą jedynie statystyczni Amerykanie, stołujący się dwa razy dziennie w restauracjach szybkiej obsługi, dla których otwór drzwiowy okaże się stanowczo za wąskim przesmykiem. Jeśli pomimo fizjologicznych przeciwności uda nam się dostać do drugiego rzędu siedzeń, VW urzeknie nas nadmiarem przestrzeni w każdą stronę.

[article_adv]

Twórcy samochodów niemieckiej marki dla ludu przyzwyczaili zmotoryzowanych do wzorowej praktyczności swoich produktów, dowodzi tego 580-litrowy przedział bagażowy, dostępu do niego broni rzecz jasna elektrycznie podnoszona klapa. W gronie SUV-ów z wysokiej półki do niezwykle rzadkich zdarzeń należą zakupy bazowych odmian. Prawie każdy klient konfigurując idealną wersję wyposażeniową, „zaznacza” na liście płatnych dodatków gadżety tudzież niezbędne jego zdaniem usprawnienia za 50-80 tysięcy złotych.

Oszczędne TDI

Jedyną pozycją pochodzącą z samego dołu katalogu, jaką z radością wybierają nabywcy jest bazowy silnik wysokoprężny. Nawet persony wydające równowartość nowej kawalerki liczą się z kosztami paliwa lub z zasięgiem auta. Touareg dzięki podstawowemu silnikowi z uwielbianej przez Polaków rodziny TDI – 3,0 V6 – może pochwalić się mocą 245 KM i 550 Nm. Wartości wprawiające w osłupienie przeciętnego Kowalskiego stanowią absolutne minimum w aucie tego kalibru – wszak 2 tony masy własnej robią swoje.

Dodatkowo konstruktorzy VW do przekazywania mocy i momentu obrotowego na każde z czterech kół oddelegowali ośmiostopniowy automat. Przekładnia z sukcesem sprawdzająca się w wielu modelach Audi, także w tym przypadku zbiera pochlebne opinie.

Dwie strony medalu

Touareg jaki jest każdy widzi, bez dwóch zdań nie odznacza się sportowym duchem tudzież inną dynamiczną przypadłością. Nic więc dziwnego, że najchętniej współpracuje z kierowcą preferującym płynność i spokój. Wówczas każde z ośmiu przełożeń zmienia się niewyczuwalnie, trzymając silnik na jak najniższych obrotach. Podróżując w ten właśnie sposób, przy okazji rozkoszując się feerią dźwięków i aksamitną pracą pneumatycznego zawieszenia, poza miastem zużyjemy około 7,5 litra na każde 100 km. Natomiast wjazd do zatłoczonej aglomeracji z ogromem remontów zaowocuje wynikiem na poziomie 9 jednostek. Co wciąż zakrawa na więcej niż przyzwoity rezultat.


Niektórzy sądzą pewnie, mylnie oczywiście, iż Touareg pomimo swej mocy do dynamicznych krążowników szos nie należy. Pierwsza setka na liczniku zawita po niespełna 9 sekundach, zaś maksymalnie osiągniemy przyzwoite 220 km/h. Niespodziewane wciśnięcie pedału gazu, w przeciągu części sekundy zakończy się nieraz brutalną redukcją o 3 a nawet 4 biegi – wprowadzając widlasty silnik wsparty turbosprężarką na optymalne obroty.

[ext_img=s]1090[/ext_img]

Pneumatyka

W samochodach z luksusowym rodowodem czy takimi ambicjami, jak chociażby Touareg – w dużej mierze nie wykorzystuje się zaawansowanych układów jezdnych, zdolnych połączyć pod jedną karoserią skrajności, takie jak komfort na zniszczonej drodze i precyzję prowadzenia na równej nawierzchni.

[article_adv]

Kompromisowym wyjściem z opresji są konwencjonalne zestawy doposażone w aktywne amortyzatory (BMW serii 7) czy pneumatyka. Właśnie to drugie rozwiązanie techniczne z lubością stosuje także Mercedes i Range Rover. Volkswagen przeświadczony o nieprzeciętnych zdolnościach off roadowych swego SUV-a, pozwala kierowcy na regulację aktualnego prześwitu. Nie wiadomo jednak kto poza etatowymi kierowcami koncernu i dziennikarzami opuszcza utwardzone szlaki za jego sterami. Jedynym minusem pneumatycznego zawieszenia Touarega jest minimalna różnica pomiędzy poszczególnymi trybami pracy: Comfort, Normal oraz Sport.

Volkswagen ostatnimi czasy skutecznie udowadnia europejskiej społeczności, kto tu rządzi. Najlepsze wyniki sprzedaży, nieustanne poszerzanie gamy modelowej to kluczowe aspekty potęgi VAG. Niemcy pokazują, jak nie mając żadnego doświadczenia, zbudować fenomenalny pojazd, zdatny do walki o klienta. Pytanie tylko, czy cena ponad 300 tysięcy złotych za auto bez prestiżu nie jest nadal zbyt wielka.


Dane techniczne:

[article_adv]

Napęd:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

[gallery_slider]99[/gallery_slider]

Maciej Mokwiński
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1383938623" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1246" ["visits_counter"]=> string(5) "11074" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [16]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1215" ["slug"]=> string(32) "bmw-730d-xdrive-marzenie-prezesa" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(36) "BMW 730d xDrive – marzenie prezesa" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(354) "BMW 730d xDrive dzięki nagradzanemu silnikowi wysokoprężnemu R6 3,0 o mocy 258 KM współpracującemu z ośmiobiegowym automatem i napędem czterech kół, zapewnia niebywały komfort w każdej sytuacji – zużywając przy tym symboliczne porcje paliwa. Wydając przeszło 500 tysięcy złotych otrzymujemy sowite wyposażenie, w sam raz dla prezesa." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(36) "BMW 730d xDrive – marzenie prezesa" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1215" ["body"]=> string(7805) "

Będąc prezesem dobrze prosperującej spółki, niekoniecznie naftowej, lub nosząc się z zamiarem kupna mieszkania wartego ponad pół miliona złotych za gotówkę możemy poważnie zacząć rozglądać się za odpowiednim środkiem lokomocji. Z pomocą żądnym komfortu, prestiżu i osiągów kierowcom przychodzą zwłaszcza niemieckie marki premium. Mercedes ostatnimi czasy wprowadził do salonów kolejne wcielenie klasy S, Audi oferuje stonowany model A8 zaś BMW wciąż pozostaje wierne tradycyjnej siódemce. Oczywiście, koneserzy motoryzacyjnego piękna w tej chwili dopowiedzą jeszcze równie świeże Maserati Quattroporte urzekające szaleńczą dbałością o detale. Niestety włoska marka w kwestii sprzedaży nadal goni chociażby Lexusa LS i Jaguara.

[ext_img=s]1058[/ext_img]

Wróćmy jednak do czołowej trójcy, wyznaczającej klasowe standardy. Luksusowa społeczność od dawna podzielona jest na wspomniane obozy, urzekające klientów nieco odmiennym podejściem do tej samej kwestii – wygody prezesa. Mercedes od zawsze przedkładał niebotyczny komfort ponad właściwości jezdne czy osiągi, Audi zaś od niedawna (niewiele ponad dwie dekady) obecne w tym zaszczytnym gronie w udany sposób stara się łączyć komfortowe usposobienie z perfekcją prowadzenia BMW. Niemniej jednak to wciąż produkt z Monachium przoduje w sprawnościowych konkurencjach, przyciągając do siebie panów w garniturach czerpiących radość z jazdy.

[article_adv] Audi jak i BMW wedle zwyczaju mocno upodabniają swe topowe modele do niższych, mniej szlachetnych produktów. Przyświeca im jeden cel – dyskrecja. Niemal żaden potencjalny klient serii 7 czy A8 nie chce rzucać się w oczy i przyciągać zazdrosnych spojrzeń. O ile zdaniem niektórych Audi mocno przesadziło z stylistyczną unifikacją w swoich szeregach, zbytnio upodobniając A8 do plebejskiego A4, o tyle w rodzinie BMW widać dużo więcej indywidualnych cech. Po odejściu nadwornego skandalisty Bawarczyków, Chrisa Bangle’a, design siódemki F01 nadal przejawia agresywne, pełne dynamizmu linie i przetłoczenia podane w elegancki i dystyngowany sposób. Przecież w przeciwnym razie za sterami flagowego BMW nie zasiadłby ustatkowany prezes tudzież prominentny polityk. W temacie zmian, jakie zaszły przy okazji szumnego liftingu nie da się powiedzieć zbyt wiele. Po dłuższych oględzinach dostrzeżemy w pełni LED-owe reflektory, oczywiście z białymi ringami. Podobno poprawiono także już perfekcyjną jakość montażu i wykonania wnętrza.


Odbierając z salonu sowicie wyposażoną serię 7 musimy liczyć się z dylematami, jakie nas spotkają w najbliższym czasie. Najpoważniejszym z nich będzie miejsce podróży. W domyślnym dla każdego BMW miejscu – za kierownicą – zasiada właściciel, rozkoszujący się ergonomiczną deską rozdzielczą, przestawiającą niemiecki ład wsparty przez system I-Drive. To dzięki niemu pozbyto się ogromu przycisków odpowiadających za sterowanie każdą funkcją z osobna. O skomplikowanie najnowszej generacji wspomnianego multimedialnego systemu nie musimy się martwić, wystarczy jeden dzień, by nawet zatwardziały miłośnik analogowych urządzeń poczuł się jak w domu.

[ext_img=s]1059[/ext_img]

Pozycja na pokrytym nieodzowną skórzaną tapicerką fotelu nie zawiedzie nikogo. Wszechstronna elektryczna regulacja niemal w każdej płaszczyźnie pozwoli na stworzenie idealnego miejsca pracy, sprawdzającego się nawet na górskich serpentynach. W luksusowej klasie właściciel równie często zajmuje miejsce na tylnej kanapie, gdzie nawet w wersji z krótkim rozstawem osi nigdy nie zabraknie miejsca. Możliwość regulacji siedziska jak i oparcia umożliwia dobranie adekwatnej pozycji na długą podróż, w której zmęczenie zniweluje dopracowana funkcja masażu jak i multimedia.

[article_adv]Testowany egzemplarz opuścił fabryczne mury z pokaźnymi monitorami LCD zainstalowanymi idealnie na linii wzroku pasażera. Za sprawą tunera DVBT monotonna jazda autostradą, bądź długie godziny spędzone w wielkomiejskim korku umilą nam ulubione programy telewizyjne lub koncert orkiestry symfonicznej w jakości HD.

W polskich realiach z ogromem grasujących patroli straży miejskiej wyposażonej w fotoradary, w zupełności wystarczy „bazowy” diesel. Podobnie jak topowy wariant, legitymuje się sześcioma ustawionymi w rzędzie cylindrami i trzema litrami pojemności. Efektem aksamitnej, niemal niesłyszalnej dla ucha pracy jest stado 258 KM i niemniej okazałe 560 Nm dostępne już od 1500 obr./min. By sprawnie poruszać się po nadwiślańskich arteriach, nie trzeba zapędzać wskazówki obrotomierza w okolice czerwonego pola.

Wartym rozważenia dodatkiem, niezwykle przydatnym we współżyciu z powyższymi wartościami generowanymi przez silnik, jest napęd na cztery koła xDrive – oczywiście faworyzujący tylną oś.


[article_adv]Wydawać by się mogło że przeszło dwutonowa limuzyna osiągająca setkę w 6,1 sekundy spożywać będzie przynajmniej 10 litrów oleju napędowego na setkę. Nic bardziej mylnego. Ogromny wpływ na fenomenalnie niskie spalanie (w mieście 9, w trasie nawet poniżej 7 jednostek) ma seryjny ośmiobiegowy automat, obecny także w pozostałych modelach marki. W biciu kolejnych rekordów oszczędnej jazdy limuzyną wartą ponad pół miliona złotych bardzo przydatne okazują się zmienne ustawienia „charakteru” siódemki. Jednym przełącznikiem zlokalizowanym przy wybieraku skrzyni biegów możemy wybierać spośród iście dzikich ustawień Sport i Sport+ (wyłączona kontrola trakcji), Normal, Comfort i EcoPro. Ustawiwszy tę ostatnią pozycję będziemy zaskoczeni pracą przekładni, która zaskakująco szybko wrzuca kolejne przełożenia. Już przy 60-70 km/h możemy podróżować na najwyższym biegu z obrotami niewiele przekraczającymi pracę na „luzie”.

Dodatkowo wszystkie systemy pokładowe z wydajną klimatyzacją włącznie przechodzą w tryb oszczędnościowy, niejako zmniejszając intensywność swego działania – zwłaszcza na światłach, gdy silnik zgaśnie. Aby zbytnio nie drażnić się z „odpychającym” pedałem gazu warto zawczasu przyzwyczaić się do trybu Comfort. Wtenczas nawet etatowy kierowca Żuka czy innego archaicznego pojazdu poczuje się niczym prezes kompanii węglowej.

O pracy zawieszenia możemy powiedzieć tylko tyle, że skrojono je wręcz idealnie, choć wedle bardziej wymagających osobistości Mercedes potrafi więcej, tracąc jednak wyraźnie na precyzji prowadzenia okupowanej od dawna przez BMW.

[gallery_slider]96[/gallery_slider]

BMW serii 7 730d xDrive po ostatniej kuracji odmładzającej wciąż zachwyca rzesze majętnych osobistości, co widać na polskich ulicach, na których tylko gdzieniegdzie przemykają Audi A8 najnowszej odsłony. Co ciekawe, panowie z BMW, pomimo poważnych zmian w luksusowej ofercie Mercedesa, nie zdecydowali się na poważne konstrukcyjne modyfikacje. Najwyraźniej radość z jazdy i dopracowanie siódemki w zupełności wystarczy do kontynuacji zaciętej rywalizacji, także o koronowane głowy.

Maciej Mokwiński
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1381827052" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1215" ["visits_counter"]=> string(4) "9873" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [17]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1144" ["slug"]=> string(54) "isuzu-d-max-2-5-td-ls-4-wd-europejski-straznik-teksasu" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(61) "Isuzu D-Max 2,5 TD LS 4 WD – europejski…strażnik Teksasu" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(206) "Isuzu D-Max LS 4x4 z łatwością dotrze w niedostępne rejony, z potrzebnym sprzętem, tudzież w roli holownika. 163 KM i 400 Nm współpracujące z pancernym układem jezdnym zdziałają naprawdę wiele." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "Europejski strażnik Teksasu" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1144" ["body"]=> string(6964) "

Niegdyś ojczyzną pickupów i innych roboczych pojazdów o terenowych zdolnościach były Stany Zjednoczone i Kanada, gdzie wciąż rekordy popularności bije Ford F150 tudzież Dodge Ram. W polskich realiach ogromny wpływ na popyt nowych samochodów mają aktualnie obowiązujące przepisy podatkowe, dające niekiedy spore oszczędności dla firm. Kilka lat temu hitem sprzedaży były samochody osobowe wyposażone w osławioną „kratkę” pozwalającą na odpis podatku VAT od ceny zakupu auta, jak i od pozostałych kosztów eksploatacyjnych z paliwem na czele.

[article_adv]Dziś niestety przedsiębiorcom chcącym sporo oszczędzić pozostają jedynie wspomniane pickupy. Te z założenia woły robocze doposażone w dodatkowe opcje z powodzeniem zastępują średnio klasowe limuzyny, czy popularne SUV-y stając się niejako wizytówką właściciela – z czego wywiązują się doskonale. Na dodatek imponujące właściwości offroadowe zachwycą niejednego amatora wycieczek w plener. Przeczesując nadwiślański rynek nie sposób pominąć topową trójkę: Nissana Navarę, Mitsubishi L200 i legendarną Toyotę Hilux stanowiącą podstawę segmentu. Nieco w cieniu konsekwentnie rośnie w siłę kolejna iście japońska marka – Isuzu – wkraczająca na nasz rynek z kolejnym wcieleniem D-Max’a.

[ext_img=s]985[/ext_img]

Bez wątpienia o żadnym pickupie nie można powiedzieć że jest piękny. Tak też jest ze wspomnianym Azjatą, ot estetyczny design nadążający za obowiązującymi trendami. Chromowany (plastikowy niestety) grill płynnie łączy się z wydatnymi reflektorami, tworząc wyrazistą całość.


[article_adv]Zdecydowana większość sprzedawanych w Polsce pickupów opuszcza fabryczne mury z bardzo bogatym wyposażeniem, wszystko po to, by właściciel poczuł się jak w luksusowej terenówce. Problem jednak w tym, że w parze z dbałością o wygodę jazdy idzie także niechęć do terenowych eskapad, lub co gorsza, brudzenia auta w błocie. Na szczęście wśród amatorów samochodów tego typu wciąż zdarzają się osoby wykorzystujące je zgodnie z przeznaczeniem – do ciężkiej pracy w trudnym terenie. Takim właśnie wymaganiom z łatwością sprosta prezentowany D-Max LS zaopatrzony w krótką kabinę i iście terenowe dodatki.

Projektanci wnętrza Isuzu doskonale wiedzieli jak podejść do tematu, tworząc jasny i w pełni czytelny kokpit. Analogowe zegary wspomaga ekran komputera pokładowego, przekazujący informację nie tylko o średnim i chwilowym spalaniu. W dobie obowiązkowych niemal filtrów cząstek stałych instalowanych w silnikach wysokoprężnych, Japończycy wpadli na genialny pomysł, by pokazywać kierowcy stopień jego wypełnienia – co pozwoli zaplanować dłuższą podróż autostradą, by pozbyć się nagromadzonej sadzy.

[ext_img=s]987[/ext_img]

Terenowej eksploatacji nie boją się także pokryte tekstylną tapicerką fotele jak i deska rozdzielcza wykonana z twardego lecz solidnego tworzywa. W tym miejscu warto powiedzieć, że do obsługi radia i klimatyzacji nie trzeba zdejmować roboczych rękawic, wystarczy wybrać odpowiedni (wielki) przycisk i po sprawie. Niestety wybór krótszej kabiny ma swoje poważne konsekwencje. Po otwarciu „tylnych” drzwi - uchylanych pod wiatr ukażą się nam dwie ławeczki z pasami bezpieczeństwa – stanowiące idealne miejsce do przewozu co najwyżej łopaty.


[article_adv]Skupmy się jednak na tym, co najważniejsze w samochodzie o terenowych aspiracjach. O zachowaniu D-Max’a na utwardzonych drogach należy powiedzieć tylko tyle: jest poprawne. Nic poza tym, bowiem na domiar złego testowany egzemplarz otrzymał terenowe ogumienie, wzmagające hałas i pogarszające trakcję. Jednak wystarczy nie przekraczać 120 km/h, by w miarę komfortowo podróżować na najbliższy poligon tudzież inną żwirownię. Dopiero po opuszczeniu asfaltu Isuzu pokaże, na co je stać.

Inżynierowie postawili na sprawdzone rozwiązania z resorami piórowymi i sztywnym mostem w roli głównej. O adekwatny zapas mocy dba czterocylindrowy diesel oddający do dyspozycji 163 KM i pokaźny zapas 400 Nm – całość współgra z manualną przekładnią o sześciu przełożeniach, doposażoną w reduktor. Japoński diesel zwłaszcza tuż po odpaleniu na zimno niemiłosiernie klekocze, by po kilku minutach osiągnąć poziom typowo osobowych konstrukcji. Zjeżdżając w grząskie rejony należy pamiętać o wyłączeniu kontroli trakcji, potrafiącej unieruchomić auto w najmniej odpowiedniej chwili.

[ext_img=s]986[/ext_img]

Jak przystało na rasowego robotnika, D-Max nie boi się wyboistych leśnych duktów z licznymi przejazdami przez kałuże czy inne przeciwności spotykane na drodze. Z podobną łatwością pokonuje także wszelakie wzniesienia, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku (wyznaczonych przez masywne zderzaki i odwagę kierowcy). Owe terenowe opony zwiększające także zużycie paliwa (około 8-9 litrów w trasie i 11 w ruchu miejskim), okazują się niezwykle przydatne


[article_adv]chociażby na grząskim piachu, gdzie z powodzeniem utrzymują ciężkiego pickupa Isuzu na powierzchni. Dzięki nim jazda po piaszczystych wydmach nie wymaga używania napędu 4x4 – uruchamianego pokrętłem między fotelami. Dopiero poważniejsze formacje na pustyni Błędowskiej czy bieszczadzkim podmokłym lesie będą wymagały skorzystania z napędu także przedniej osi, a w ostateczności blokady mechanizmu różnicowego – w nocnych warunkach przydadzą się również potężne szperacze zamontowane tuż nad kabiną na chromowanym pałąku.

Jak wiadomo jazda pickupem do łatwych nie należy, zwłaszcza przemierzanie luźnych nawierzchni z dezaktywowaną kontrolą trakcji. Lekka, mieszcząca paletę i przeszło tonę ładunku skrzynia ładunkowa niczym nie dociąża tylnych kół pozwalając na mnóstwo zabawy. Do dziarskiego przemierzania szutrowych zakrętów szerokimi łukami wystarczy należycie operować pedałem gazu, ot recepta na chwilę radości.

[gallery_slider]91[/gallery_slider]

Isuzu D-Max w terenowej odsłonie bez cienia zawahania spełni polecenie i oczekiwania swego właściciela w trudnych warunkach, dowożąc cenny sprzęt budowlany tudzież wyciągając z rowu pseudo terenowego SUV’a – a to wszystko za niespełna 90 tysięcy złotych.

Maciej Mokwiński
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1378730235" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1144" ["visits_counter"]=> string(5) "14172" ["comments_counter"]=> string(1) "4" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [18]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1131" ["slug"]=> string(34) "test-opel-ampera-ekologia-na-pokaz" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(39) "Test: Opel Ampera – ekologia na pokaz" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(136) "Jeśli zależy ci na ekologii, ale nie chcesz rezygnować z drapieżnego image – oto auto, które może zaspokoić twoje pragnienia. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(34) " Opel Ampera – ekologia na pokaz" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1131" ["body"]=> string(7105) "

W pewnym wieku nawet zagorzały fan rasowych samochodów ze sportowym rodowodem zaczyna poważnie podchodzić do ekologicznych kwestii. Kwestii które dotychczas były mu całkowicie obce. Na dodatek obecne realia wręcz skłaniają znane bądź majętne persony do bycia EKO. Nic więc dziwnego że producenci już od wielu lat usilnie szukają złotego środka na redukcję spalania i emisji szkodliwych substancji. Dotychczas niekwestionowanymi liderami w tej materii byli panowie z Toyoty dysponujący największą gamą hybrydowych pojazdów począwszy od „taniego” Priusa po Lexusa LS z bateriami w bagażniku.

[article_adv]Wydawać by się mogło że w wyścigu o ekologiczne podium Europejczycy oraz Amerykanie zostali daleko w tyle. Nic bardziej mylnego, najlepszym przykładem zamiarów motoryzacyjnego giganta zza wielkiej wody – General Motors – jest Opel Ampera (bliźniaczy Chevrolet Volt). Dzieło koncernu z Detroit nie tylko skrywa fenomenalną technologię, jego wygląd przykuwa niemniejszą uwagę każdego postronnego widza.

Agresywny design Ampery w mgnieniu oka burzy stereotypową wizję auta hybrydowego – nudnego niczym Toyota Prius. Wyraźnie zaznaczone ostre linie wzbogacono licznymi smaczkami stylistycznymi z czarnymi wstawkami łączącymi reflektory z światłami przeciwmgielnymi oraz pasem pod linią okien. Niemałe zamieszanie wywołuje również tylna część, gdzie przedzielona przez wydatny spoiler szyba (przez którą niemal nic nie widać) góruje nad podłużnymi lampami, połączonymi ze sobą chromowaną listwą z „elektryczną” symboliką wokół logo Opla.

[ext_img=s]965[/ext_img]

Większość użytkowników obecnie produkowanych Opli we wnętrzu Ampery poczuje się obco, jedynie znajoma kierownica, klamki i manetki wycieraczek/kierunkowskazów są tożsame z europejskimi modelami marki. Nic dziwnego, bowiem projekt powstał za oceanem. Rozlokowanie przyrządów pokładowych na pierwszy rzut oka wydaje się standardowe, ot jedynie amerykańska jakość z mnogością kontrastujących białych wstawek.


[article_adv]Dopiero po wciśnięciu przycisku POWER kierowcy ukaże się prawdziwe oblicze elektrycznego Opla. Za kierownicą zamiast analogowego zestawu wskaźników zlokalizowano kolorowy ekran z mnogością ikonek. Wystarczy jednak chwila by doszukać się ich znaczenia tudzież przeznaczenia. Centralne miejsce przewidziano dla cyfrowego szybkościomierza, lewą część ekranu zajmują wskaźniki poziomu naładowania akumulatorów oraz poziomu paliwa w 35-litrowym zbiorniku. Przestrzeń po prawej okupuje osobliwa kulka ilustrująca nasz styl jazdy. Gdy poruszamy się EKO, pozostaje na środku skali mieniąc się zielonymi liśćmi, przy hamowaniu zmierza w dół podziałki oznajmiając odzysk energii, zaś w trakcie przyspieszania przybiera jaskrawy żółty odcień.

Panel centralny w typowy dla Opli sposób przepełniony jest przyciskami, jednakże nie sprawia to najmniejszych problemów w zarządzaniu funkcjami auta. Na szczycie umieszczono kolejny słusznych rozmiarów kolorowy ekran obsługujący kamerę cofania, nawigację (niedziałającą w Polsce), system audio oraz klimatyzację. Poniżej znajdziemy wspomniany gąszcz, co ciekawe dotykowych przycisków.

[ext_img=s]964[/ext_img]

W kwestii funkcjonalności Ampera niewiele ustępuje typowym kompaktom. Na obszytych „amerykańską” skórą przednich fotelach zadomowi się każdy, bez względu na gabaryty. Znacznie gorzej jest w drugim rzędzie foteli. Mocno opadająca linia dachu bardzo ogranicza przestrzeń na głowę, komfortowo podróżować będą skromnych rozmiarów pasażerki. Niestety konieczność wożenia ze sobą kilkuset kilogramów baterii odbija się na pojemności bagażnika (pod podłogą skryto kabel do ładowania z domowego gniazdka), niemniej jednak cztery torby podróżne wciąż się zmieszczą.


Wszystkie produkowane hybrydy wciąż wykorzystują silnik spalinowy jako główne źródło siły napędowej, wspomagane cherlawym elektrykiem. Inżynierowie GM wyszli ze zgoła innego przekonania. Postanowili, że Ampera/Volt powstaną od podstaw jako auta elektryczne. Dla wyłącznie elektrycznych samochodów nadal piętrzą się problemy z niską wydolnością baterii na czele. Z tej przyczyny elektrowóz GM otrzymał własny generator prądu, owo zadanie powierzono doskonale znanej jednostce rodem z Opla Corsy. 86-konny benzyniak 1,4 nie ma żadnego połączenia z kołami, uruchamiany jest dopiero z chwilą wyczerpania akumulatorów (ok. 20% naładowania).

Jazda Amperą w praktyce nie różni się niczym od innych samochodów z automatyczną przekładnią. Wybieramy pozycję „D” i bezszelestnie odjeżdżamy. O zaletach silników elektrycznych napisano już wiele, warto jednak napomknąć że blisko 150-konny zespół napędzający Amperę wywiązuje się z zadania doskonale. Niezależnie od szybkości, z jaką aktualnie jedziemy, wciśnięcie pedału przyspieszenia spotyka się z natychmiastową reakcją i równomiernym przyspieszeniem aż do 169 km/h. Także sprint do setki na poziomie 9 sekund zasługuje na słowa uznania, wespół z kosztami eksploatacji. Czterogodzinne ładowanie baterii (koszt ok. 8 złotych w Warszawie) wystarcza na pokonanie około 50 kilometrów w mieście z klimatyzacją i radiem w tle. Natomiast w trasie przejechanie 90 kilometrów wymaga jedynie powściągliwości i spokoju. Po wyczerpaniu umieszczonych w tunelu między fotelami i pod podłogą bagażnika akumulatorów, załącza się wymieniony wyżej silnik spalinowy spalający 5-6 litrów na każde 100 km.

pora masa własna wymogła na twórcach zastosowanie sztywnych nastawów zawieszenia. O ile na równych drogach Ampera prowadzi się pewnie niezależnie od szybkości, o tyle jazda po miejskich dziurach nie jest już tak przyjemna. Na dodatek pod przednim zderzakiem doczepiono plastikowy „fartuch” zahaczający o każdy próg zwalniający czy podjazdy w garażach podziemnych.

[ext_img=s]966[/ext_img]

Bez wątpienia Opel Ampera nie podbije europejskich rynków, wszystkiemu winna jest oczywiście zaporowa cena. Ponad 195 tysięcy złotych to kwota zdecydowanie zbyt wygórowana na kieszeń Kowalskiego, co innego dla dbającego o dobry wizerunek prezesa tudzież aktora.

Maciej Mokwiński
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

 

fot.: mototarget.pl

 

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1377523724" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1131" ["visits_counter"]=> string(5) "10843" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> string(1) "0" ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [19]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1120" ["slug"]=> string(13) "test-audi-sq5" ["dont_use_tags"]=> string(5) "awans" ["title"]=> string(13) "Test Audi SQ5" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(106) "Czy mini SUV, w którym połączono silnik diesla i sportowy charakter, ma szansę powodzenia? Sprawdźmy." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(13) "Test Audi SQ5" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1120" ["body"]=> string(7185) "

Mini SUV-y stają się ostatnimi czasy coraz bardziej popularnym segmentem. Przeciętny pojazd tego typu posiada silnik o pojemności ok. 2 litrów – oczywiście wysokoprężny. Audi również oferuje klientom Q5 w takiej specyfikacji – 2.0 TDI (150 lub 177 KM). Dla bardziej odważnych i nieco bardziej zamożnych Q5 można wyposażyć w mocnego i - wydawałoby się - wystarczającego diesla 3.0 TDI (245 KM). Taki silnik gwarantuje przyspieszenie do 100 km/h w 6,5 sek. Jak na mini SUV-a, używanego w większości przez kobiety do przemieszczania się między centrum handlowym a manicurzystką, w zupełności wystarczy. A jednak Audi zdecydowało się pójść jeszcze krok dalej i uszlachetnić małe Q5 owianym mistyczną legendą znaczkiem "S". Nie jest to tak rasowe "S", jak w S4, czy w S6, ale gwarantować ma super osiągi i sportowy charakter. Mimo, że pod maską dumnie i bez kompleksów klekocze diesel. Czy takie połączenie ma szanse powodzenia?

[ext_img=s]959[/ext_img]

SQ5 TDI posiada znany wszystkim dobrze silnik 3.0 TDI, który jednak wyposażono w drugą turbinę. Takie rozwiązanie pozwoliło wykrzesać moc aż 313 KM i moment obrotowy 650 Nm. Takie wartości robią wrażenie, a zwłaszcza moment obrotowy. Przyspieszenie do setki, jakie deklaruje producent, to jedynie 5,1 sek. Brzmi to mało realnie. Przecież nowe Audi S4, legitymujące się wyższą mocą 333 KM, momentem obrotowym na poziomie 440 Nm i masą niższą o ponad 200 kg, ma w katalogu 5,0 sek. do 100 km/h. Tylko jedna dziesiąta sekundy lepiej? Ciężko mi w to uwierzyć, żeby SQ5 przyspieszało właściwie tak, jak S4. Przyznać jednak trzeba, że "ciąg", jaki daje 650 Nm daje się odczuć. Samochód przyspiesza właściwie bez najmniejszej przerwy, z każdej prędkości. Mimo, że bardziej widać to po prędkościomierzu, niż po mojej minie. Samochód jest po prostu efektywny, a nie efektowny w osiąganiu prędkości.

Skrzynia biegów pracuje bardzo szybko i bardzo precyzyjnie. Dobrze dobiera moment zmiany biegu w trybie automatycznym. Jednak tryb manualny (łopatki przy kierownicy) bardzo mnie zawiódł. Samochód o sportowym charakterze, jak przystało na wersję "S", nie powinien sam zmieniać przełożenia na wyższe, w trybie manualnym. Nawet, jeśli kierowca nieco "przeciągnie" silnik na obrotach. Niestety SQ5 zmienia biegi samoczynnie, gdy wskazówka obrotomierza powędruje za wysoko. Jak to się ma do sportowego sznytu, jaki miał nosić samochód? Nijak.


Po ostrym przyspieszaniu trzeba jednak wyhamować. I tu już nie jest tak efektywnie. Ani efektownie. Hamulce, jak na dumne znaczki "S" na zaciskach, nie robią wrażenia. Nie mogę powiedzieć, że są zbyt słabe, albo kompletnie sobie nie radzą, jednak od SQ5 wymagałbym więcej.

Auto skręca i trzyma się drogi niczym przyklejone. Nie ma przesadnych przechyłów nadwozia, nawet przy ostrych zmianach kierunku jazdy. Wszystko wydaje się być pod kontrolą i dobrze wyczuwalne. W ogóle nie odczuwa się tego, że samochód jednak jest nieco wyżej postawiony niż zwykła osobówka.

Audi SQ5 posiada możliwość ustawienia specyfiki jazdy. Standardowe tryby komfortowe i nastawione na jazdę dynamiczną, to nic takiego. Większość aut z wyższej półki ma taką możliwość od dawna. Wszystkie ustawienia, również te, obsługujemy poprzez znany już od dawna system MMI. SQ5 posiada jednak bardzo ciekawą opcję do ustawienia, znaną na przykład z Porsche. Chodzi o możliwość sterowania dźwiękiem układu wydechowego. Albo cichy, niezauważalny (wersja dla pań), albo chrapliwy, głośniejszy, wręcz bulgoczący (wersja dla panów). Różnica między tymi dwoma trybami pracy układu wydechowego, jest diametralna. Ogromna, a zarazem piękna. Nigdy nie słyszałem tak dobrze brzmiącego diesla. W ogóle określenie, że diesel dobrze brzmi, było mi obce. Doznania akustyczne z wnętrza samochodu są imponujące. Jestem pod wrażeniem. Szkoda tylko, że ten dźwięk nie jest do końca naturalny, a jedynie modulowany przez specjalny oscylator dźwiękowy. Trudno, i tak jest fajnie!

[ext_img=s]960[/ext_img]

Będąc przy wnętrzu, to jest to kolejna rzecz godna pochwały. Materiały są najwyższej jakości – od foteli, przez deskę rozdzielczą, aż po detale takie, jak przyciski czy pokrętła. Testowany egzemplarz posiada bardzo bogate wyposażenie. Wnętrze wyróżniają takie dodatki, jak choćby panoramiczny dach, kamera cofania, wentylowane i podgrzewane fotele i wiele, wiele innych... Szkoda jednak, że fotele przednie nie są bardziej wyprofilowane. Bliżej im do literki "Q", niż do "S". A szkoda. Nikt nie wymaga, by SQ5 miało kubełki rodem z WRC, jednak nieco bardziej trzymające fotele na pewno by się przydały. Z przodu miejsca jest dużo, jednak na tylnej kanapie już niekoniecznie. Przypadkowo miałem do dyspozycji również 


[article_adv]Forestera poprzedniej generacji, z 2005 roku. Z tyłu jest w nim zdecydowanie więcej miejsca, a wysocy mężczyźni nie obcierają głową o sufit. Tyle o wnętrzu. Z zewnątrz samochód może się podobać. Wygląda bogato, nowocześnie, masywnie i modnie. Robi wrażenie. Ciekawy kolor (dopłata ponad 7 tysięcy zł), bardzo duże, 20-calowe obręcze, pod nimi zaciski hamulcowe w kolorze nadwozia, wszechobecne chromy i oznaczenia – samochód chce imponować. I trzeba przyznać, że chyba mu się to udaje. Stąd pomysł na zdjęcia na terenie skupu złomu – tak dla kontrastu. Rolę bulwarówki spełni więc idealnie.

Znaczek "S" miał jednak za zadanie zrobić z bulwarówki samochód o sportowym sznycie. Ale czy aby na pewno o to chodziło? Według mnie nie. Wykorzystano "S" do stworzenia prestiżowego, ale nie do końca sportowego Q5. To prestiżowej, a nie sportowej wersji brakowało producentowi. I taką stworzyli. Samochód ma imponować, a szybki jest przy okazji, czyli odwrócono priorytety.

[gallery_slider]86[/gallery_slider]

Mimo to Audi SQ5 sprawia sporo frajdy, głównie dzięki momentowi obrotowemu i układowi wydechowemu. Jest to jednak typowy przykład samochodu, który fajnie byłoby dostać, czy wygrać, ale raczej nie kupić. Dlaczego? A no dlatego, że na egzemplarz taki, jak testowy trzeba wydać 360 tysięcy zł. To bardzo dużo. I tu pojawia się problem, bo gdy ktoś chce wydać własną kasę na SUV-a, może już kupić większe Q7, gdy sportowca, to S4 jest również w zasięgu... No chyba, że przyszły nabywca będzie szukał auta imponującego, a niesprecyzowanego w jakimś kierunku.

Artur Ostaszewski
Artykuł ukazał się w serwisie [ext_img=o]860[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1376388430" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1120" ["visits_counter"]=> string(5) "11014" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [20]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1119" ["slug"]=> string(36) "audi-r8-v10-przewaga-dzieki-technice" ["dont_use_tags"]=> string(5) "motor" ["title"]=> string(41) "Audi R8 V10 – przewaga dzięki technice" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(234) "Jeszcze na początku lat 80. nikt nie traktował Audi poważnie, nie utożsamiał ze sportem, a tym bardziej z prestiżem. Obraz marki z Ingolstadt uległ diametralnej zmianie wraz z erą dominacji modelu Quattro na rajdowych oesach. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(11) "Audi R8 V10" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1119" ["body"]=> string(6413) "

Po sukcesach w sporcie, inżynierowie Audi systematycznie wprowadzali stały napęd na cztery koła do kolejnych cywilnych modeli, począwszy od statecznych limuzyn skończywszy na szalonych kombi z symbolem RS na grillu.

[article_adv]W palecie modelowej od dawien dawna brakowało prawdziwej sportowej propozycji, pozbawionej kompromisów typowych dla wciąż praktycznych RS4 czy RS6. Przełomowy okazał się frankfurcki salon samochodowy z 2004 roku, gdy zaprezentowano studium RSQ zwiastujące nadejście pierwszego super auta od Audi. Niespełna dwa lata później rozpoczęła się seryjna produkcja modelu R8, mającego za zadanie zdetronizować Porsche 911 i spółkę. Idea była dosyć prosta, postanowiono stworzyć niemiecki odpowiednik Lamborghini Galardo (Audi od 1998 roku jest właścicielem Lambo), zdolny pomieścić kierowcę wraz z pasażerką tuż przed centralnie umieszczonym silnikiem – ale o tym później.

[ext_img=s]956[/ext_img]

Audi od dłuższego czasu przyzwyczaiło nas do stonowanej i wręcz jednolitej prezencji większości modeli, wystarczy poprosić dowolnego przechodnia o odróżnienie z pewnej odległości modeli A4, A6 i A8 od siebie. Z łatwością……pomyli je. Z tego też prozaicznego powodu szef designerów, Walter da’Silva otrzymał zielone światło dla swojej artystycznej wyobraźni.


[article_adv]Efekt wytężonej pracy przeszedł najśmielsze oczekiwania, agresją i dynamiką przetłoczeń dorównuje najlepszym. Przysadzista sylwetka R8 wykorzystuje długie, płynnie przechodzące linie, co w oczywisty sposób przyczynia się do wizualnego sukcesu. Przód topowego Audi zdobi charakterystyczny dla marki potężny grill przedzielony tablicą rejestracyjną oraz podłużne reflektory zaopatrzone w LED’owe wstawki. Z tyłu pomiędzy wydatnymi błotnikami prym wiodą dwie słusznych rozmiarów rury wydechowe (skrywające w rzeczywistości po dwie końcówki układu wydechowego – każda), jak i otwory wentylacyjne komory silnikowej zwieńczone szerokimi lampami. Pikanterii dodaje dyfuzor kierujący strugę powietrza przepływającego pod autem, skromny spoiler (otwierany automatycznie lub przyciskiem z kabiny) oraz przezroczysta pokrywa silnika – skrywająca prawdziwe arcydzieło.

Po otwarciu długich, pozbawionych ramek drzwi, ukaże się nam skomponowany iście po niemiecku kokpit. Kubełkowe, pokryte wysokogatunkową skórą fotele dzięki wszechstronnej regulacji dostosują się do wymagań każdego jegomościa, jedynie miłośnicy jazdy na leżąco będą zawiedzeni. Typowe dla Audi niezwykle czytelne zegary nie wywołują zachwytu, za wyjątkiem wyskalowanego do 350 km/h szybkościomierza. Ascetyczny panel centralny z kolorowym ekranem systemu multimedialnego MMI na szczycie nie sprawi problemów nikomu, intuicyjna obsługa to domena niemieckiej ergonomii. Nieco niżej wygospodarowano miejsce dla centrum dowodzenia klimatyzacją i wspomnianym MMI – obejmującym radio, nawigację i całą gamę parametrów pozwalających personalizować charakterystykę auta.

[ext_img=s]958[/ext_img]

O fenomenalnym podparciu bocznym, jakie zapewniają fotele, nawet nie warto wspominać, przecież w tej lidze inaczej nie wypada. Ciekawostkę stanowi pokryta chropowatym materiałem kierownica, rzecz jasna spłaszczona u dołu, idealnie leżąca w dłoniach – co tylko ułatwia precyzyjne prowadzenie i zabawę łopatkami automatycznej przekładni S-Tronic.


Oferowany początkowo ośmiocylindrowy agregat rodem z Audi RS4 (poprzedniej generacji) generował tylko 420 KM, co nie wystarczało do wyrównanej rywalizacji nawet z Carrerą S. Dlatego też włodarze postanowili wprowadzić mocniejszą wersję. Tym razem skorzystano z inżynierskiego dorobku Lamborghini, dostosowując do swoich potrzeb widlasty dziesięciocylindrowy silnik z Galardo.

[article_adv]Z 5,2 litra z relaksacyjnym spokojem wydobyto 525 KM (550/560 KM w wariancie Plus/GT) i 530 Nm. Całość trafia na asfalt za pośrednictwem wspomnianego automatu (seryjnie manualna sześciobiegowa skrzynia) jak i napędu na cztery koła – Quattro – faworyzującemu tylną oś. Taka charakterystyka układu przeniesienia napędu da mnóstwo radości wprawnemu kierowcy, potrafiącemu okiełznać niebotyczną moc w kontrolowanych poślizgach. Sucha nawierzchnia w zestawieniu ze sportowym trybem przekładni zaowocuje 3,6’sekundowym sprintem do pierwszej setki. Podróżując po zachodniej stronie Odry przy odrobinie szczęścia osiągniemy katalogowe 314 km/h prędkości maksymalnej, wprawiając w zażenowanie posiadaczy Mercedesów AMG czy BMW M ograniczonych elektronicznie do marnych 250 km/h.

Wydając grubo ponad 900 tysięcy złotych na mało praktyczny pojazd absolutnie nikt nie przejmuje się taką nieistotną kwestią jak zużycie paliwa – oczywiście PB 98. Wypada jednak napomknąć iż w mieście poruszając się z nurtem innych uczestników ruchu zużyjemy nawet 15 litrów, co przy tej mocy należy uznać za wynik godny podziwu. Poza miastem podróżując w trybie wysoce zaawansowanej oszczędności, mistrzowie ecodrivingu mogą zbliżyć się do 8 litrów na 100 km. Niemniej jednak R8 V10 prowokuje zawsze i wszędzie, gdy poddamy się emocjom towarzyszącym symfonii dziesięciu cylindrów wkręcanych w okolice czerwonego pola, wynik zużycia paliwa statystycznego Kowalskiego przyprawi o zawał serca. Korzystając z pełni możliwości włosko-niemieckiego serca przepalenie 30 litrów nie stanowi najmniejszego wyzwania.

[gallery_slider]85[/gallery_slider]

Audi R8 V10 to bez wątpienia ciekawa alternatywa dla Porsche 911 Turbo, Mercedesa SLS tudzież Maserati Gran Turismo. Jednakże w przeciwieństwie do nich nie oferuje legendy, w zamian dostaniemy fantastyczne osiągi poparte dużym zapasem trakcji prawie w każdych warunkach. Tylko ta cena – 942 tysiące złotych (od 786 tysięcy).

Maciej Mokwiński
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1376302500" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1119" ["visits_counter"]=> string(4) "7636" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [21]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1111" ["slug"]=> string(14) "test-bmw-320xd" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(14) "Test BMW 320xd" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(535) "Nowe modele BMW mnożą się jak grzyby po deszczu. Dokąd oznaczenia modelowe zaczynały się na E, czyli w przypadku serii 3: E21, E30, E46, E90 nadążałem za tym wszystkim wręcz intuicyjnie. Odkąd Bawarczycy wprowadzili nomenklaturę na F, mocno się w tym pogubiłem. Spójrzmy np. na trójkę kombi. Kiedyś było na przykład E46 kombi, które teraz funkcjonuje pod oznaczeniem F31. I to właśnie, najnowsze wcielenie serii 3 przyszło mi testować. Mam nadzieję, że okaże się ono mniej skomplikowane niż oznaczenia..." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(29) "BMW 320xd - WYSMAKOWANE KOMBI" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1111" ["body"]=> string(7969) "

Testowy egzemplarz BMW 320xd z silnikiem diesla 2.0 (184 KM) i napędem xDrive opuścił fabrykę w wersji wyposażenia Modern, która ma na pokładzie chyba wszystko to, co nowoczesna motoryzacja może zaoferować kierowcy. Od podgrzewanych miejsc pasażerskich z tyłu, po wyświetlacz hologramu na szybie, zwany Head Up Display (HUD).

[ext_img=s]949[/ext_img]

Swoją drogą warto pochylić się chwilę nad tym systemem (efekt jego pracy zobaczyć możecie pod tekstem, w galerii zdjęć). HUD daje wrażenie, jakby przed samochodem wyświetlał nam się hologram z prędkością. Oczywiście może pokazywać również inne rzeczy. Rozwiązanie kontrowersyjne, niby fajny gadżet, wręcz szpanerski, ale czy rzeczywiście taki przydatny? W teorii ma zapobiegać uciekaniu wzroku kierowcy z drogi. Tyle, że tradycyjne zegary jakoś mniej rozpraszają. Ten system jest atrakcyjny wizualnie na tyle, że może bardziej absorbować niż zwykłe spoglądanie na prędkościomierz czy komputer pokładowy. No ale rolę "bajeru" pełni znakomicie. Wszyscy chcą to zobaczyć i osobiście przetestować – "fame" rośnie. Mimo że ten system to ciekawe rozwiązanie i naprawdę fajnie wygląda, nie wydałbym tych 4,5 tysiąca zł.

[article_adv]Na mnie większe wrażenie zrobiła linia samochodu. Jest to jedno z niewielu aut, które wygląda lepiej w wersji kombi. Ta bryła naprawdę wpadła mi w oko. W tym zestawieniu kolorystycznym wygląda po prostu rewelacyjnie. Elegancko, ale też dynamicznie. Jedyne co nie spodobało mi się stylistycznie, to przednie lampy. Jakieś takie przekombinowane, ale reszta - piękna!

Niektórym miłośnikom designu pewnie nie wystarczyłyby takie felgi. Nie są imponująco wielkie i nie mają jakiegoś szalonego wzoru. Moim zdaniem są w sam raz – są bezpretensjonalne i pasują do eleganckiego samochodu. Podobnie jest z wnętrzem nowej "trójki". Wszystko jest luksusowe i to widać. Nie ma jednak mowy o niepotrzebnym przepychu. Całość pasuje do siebie, jest elegancko a przy tym jednak nie nachalnie. Jasna tapicerka idealnie współgra z ciemnym drewnem i czarnymi elementami wykończenia. W skrócie - wnętrze ma swój wspaniały klimat i nastraja spokojnie i pozytywnie. Jak już pisałem wcześniej, BMW bogato wyposażyło ten egzemplarz.


Poza opisywanym już systemem HUD i podgrzewaniem kanapy dla pasażerów tylnego rzędu znajdziemy tu również panoramiczny dach, automatyczną skrzynię biegów, system i-Drive, którym sterujemy sprzętem grającym, nawigacją, ustawieniami samochodu i właściwie wszystkim, czym się da, a także kamerę cofania, elektryczne fotele z pamięcią ustawień i wiele, wiele innych udogodnień i gadżetów. Jednym z nich jest również znienawidzony przeze mnie system Start&Stop. Nie będę się jednak nad nim rozpisywał. Znacie moje zdanie.

[ext_img=s]951[/ext_img]

Kupując samochód typu kombi, robimy to zazwyczaj dla bagażnika. Ten w 320xd jest bardzo obszerny, ustawny, a wysoka linia okien optycznie jeszcze bardziej go powiększa. Jednym słowem spełnia dobrze swoją rolę i do tego ma system zamykania i otwierania z guzika.

[article_adv]Z modnych ostatnio dodatków, testowany egzemplarz nowej trójki posiada również napęd na cztery koła, nazywany przez BMW – xDrive. Kiedyś nie do pomyślenia było, żeby BMW miało napęd inny niż tylny. Później, w czasach E46, niemiecki producent nieśmiało próbował sprzedawać wersje serii 3 z napędem obu osi. Nie cieszyły się one zbytnią popularnością, ale miały też swoich zwolenników. Byli nimi głównie kierowcy, którzy bardzo cenili sobie BMW za styl i rozwiązania, jakie można odnaleźć pod biało-niebieskim logo, którzy jednak bali się, że zimą czy przy opadach deszczu, samochód będzie niebezpieczny.

Niestety taki jest wśród Kowalskich stereotyp na temat samochodów tylnonapędowych. Zapominamy, że odkąd mamy wszechobecną kontrolę trakcji rodzaj napędu przestaje mieć znaczenie dla bezpieczeństwa – w krytycznej sytuacji i tak elektronika pomoże. No ale mit RWD wiecznie żywy. A do tego, od kilku lat mamy modę na 4x4, więc wersje z xDrive sprzedają się bardzo dobrze, już od czasów poprzednika testowanej "trójki", czyli modelu E90.


Postanowiłem sprawdzić jak przy wyłączonej kontroli trakcji i stabilizacji toru jazdy na szutrowej, sypkiej nawierzchni radzi sobie ów xDrive. Okazuje się, że całkiem zacnie. Samochód nie jest nerwowy, a napęd działa na tyle dobrze, że łatwo nad nim zapanować i kontrolować samochód, nie koniecznie jadący przodem do przodu. Jedno mnie tylko zastanawia. Samochód miał trochę bardziej miękkie zawieszenie, niż przyzwyczaiło nas do tego BMW. Nie wiem czy to jakaś specyfika dla napędu xDrive czy najnowsze wcielenie najpopularniejszego modelu BMW ma być bardziej rodzinne. Zastanawiające jest to czy będzie tak we wszystkich cywilnych egzemplarzach? Nie mam pojęcia, ale mam nadzieję, że wersje napędzane w sposób tradycyjny będą nieco sztywniejsze. Chociaż odrobinę.

[ext_img=s]950[/ext_img]

Poza nieco obniżoną w stosunku do poprzedników sztywnością układu zawieszenia, samochód prowadzi się bardzo dobrze i pewnie. Układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny, a sama kierownica, jak to w BMW - w dłoniach leży idealnie. Jest też mięsista, a koło nie za cienkie. Idealna.

Samochód chętnie przyspiesza i jest elastyczny na każdym właściwie biegu. Nie ma fajerwerków, jednak moc jest po prostu wystarczająca. Wyprzedzanie nie sprawia najmniejszego problemu. Producent deklaruje przyspieszenie do 100 km/h na poziomie poniżej ośmiu sekund. Moim zdaniem, realne na co dzień będzie 8,5 sek., ale mogę się mylić. Tak przynajmniej to odczuwam. Nawet jeśli rozpędzimy się do bardzo dużych prędkości, w samochodzie jest bardzo cicho i wygodnie. Nic nie trzęsie, nie świszczy, nie szumi. Bardzo dobrze. W ogóle, 320xd to taki samochód, który sprawia wrażenie (i zapewne słuszne) idealnego w trasę. Wygodne kombi, bardzo komfortowe, w miarę szybkie i nie za dużo pali. No właśnie, to kolejne BMW z dieslem, jakie znam, które pali naprawdę niewiele. Podczas testu zanotowałem średnie spalanie w mieście, przy na prawdę dynamicznej jeździe, na poziomie ok. 9 litrów. Przy mocy ponad 180 KM, napędzie czterech kół, w stosunkowo ciężkim (1650kg) samochodzie, to naprawdę solidny wynik.

[gallery_slider]84[/gallery_slider]

Podsumowując, nowe 320xd w wersji kombi wyrosło dla mnie na samochód idealny. Oczywiście, w kategorii zdroworozsądkowych, nowych, samochodów dla ludzi. Ciężko mi wymyślić, co można by było dołożyć, żeby było jeszcze lepsze. Samochód budzi spokój i jest harmonijny, ładny, elegancki, a zarazem nowoczesny, ale nie w tandetnym wydaniu. Osobiście zrezygnowałbym z napędu na cztery koła, ale to moje prywatne preferencje. Za egzemplarz z tym silnikiem, jednak w podstawowej wersji wyposażenia, musimy zapłacić ok. 160 tys. zł. Wersja taka, jak testowa to wydatek o 100 tys. zł większy. I mam wrażenie, że w tej tańszej odmianie mógłbym się nie zakochać - na pewno znajdzie ona wielu nabywców. Jednak w pamięci zostanie mi droższa wersja wysmakowanego kombi.

Artur Ostaszewski
Artykuł ukazał się w serwisie [ext_img=o]860[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1375200354" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1111" ["visits_counter"]=> string(5) "13742" ["comments_counter"]=> string(1) "4" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [22]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1101" ["slug"]=> string(34) "renault-megane-cabrio-floride-test" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(37) "Renault Megane Cabrio Floride - test " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(132) "Robi wrażenie na drodze i sprawia ogromną przyjemność… kobietom. Dlatego ten kabriolet będzie idealny dla waszych partnerek. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(37) "Renault Megane Cabrio Floride - test " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1101" ["body"]=> string(6828) "

Renault Megane Cabrio, w limitowanej wersji Floride to pierwszy kabriolet, jaki przypadło mi testować w tym sezonie. Dla mnie jest to auto kontrowersyjne – z jednej strony fajnie, że oferuje możliwość podróżowania pod chmurką, z drugiej zaś – wydaje mi się ono dość... kobiece. Zastanawiam się, co przeważy w tym samochodzie? Czy będzie to radość jazdy bez dachu, czy kobiecy "miękki" charakter? Przekonajmy się.

[ext_img=s]943[/ext_img]

Z zewnątrz przeważa kobieca strona charakteru tego auta. Miękka linia, zwłaszcza z przodu, wstawki w kolorze kości słoniowej i wiele innych akcentów nadają mu linię delikatną i cukierkową. Zdecydowanie nie jest to w moim guście, ale reakcje pań podczas mozolnego poruszania się w warszawskich korkach mówią, że zdecydowanie coś jest w tym wyglądzie. Na mężczyznach jednak Megane Floride nie robiło takiego wrażenia.

[article_adv]Samochód wyposażono w obręcze aluminiowe o wielkości 17 cali, co według mnie jest idealnym rozmiarem. Wyglądają w sam raz i nie są przerostem formy nad treścią, jak to bywa w kabrioletach. Ilość znaczków i detali oznaczających wersję limitowaną Florida wydaje się być jednak trochę zbyt duża. Oznaczenia znajdziemy na tabliczce znamionowej, przy gałce zmiany biegów, na samej gałce również, przy tylnych nadkolach, przy przednich nadkolach, nad schowkiem przy kolanach pasażera, na fotelach i... już. Sporo, co? Nawet AMG nie oznacza swoich produktów w tak wielu miejscach. A jakby powodów do chwalenia się mamy nieco więcej w przypadku niemieckiego kolegi.

Będąc już we wnętrzu francuskiego kabrioleta muszę podkreślić, że jest ono obszerne. Cztery dorosłe osoby (co nie jest oczywiste w kabrioletach) bez problemu zmieszczą się i nie będą narzekać. Przeciwnie sprawa ma się w przypadku bagażnika. Tradycyjnie w nadwoziu Coupe-Cabrio - albo mamy samochód bez dachu i bez bagażnika albo mamy samochód coupe z normalnym bagażnikiem. Nic dziwnego, w końcu cały hydrauliczny system i sam dach muszą gdzieś się pomieścić. Więc podróż nad morze czy gdziekolwiek na wakacje wskazana jest we dwie osoby. Oczywiście, jeśli chcemy wykorzystać główny


atrybut tego auta. Jeśli chcemy zabrać siebie i trójkę towarzyszy wraz z bagażami, zmuszeni jesteśmy do podróżowania z zamkniętym dachem. Inaczej po prostu się nie zmieścimy. Jednak każdy, kto kupuje kabriolet zdaje sobie chyba sprawę, że nie jest to Renault Espace.

[ext_img=s]944[/ext_img]

Reszta elementów wnętrza budzi mieszane uczucia. Fotele są bardzo ładne i bardzo miękkie. Skórzana tapicerka wygląda nieźle i sprawia wrażenie solidnej. Z drugiej strony, plastikowe wykończenie nie stoi na najwyższym poziomie. Dodatkowo, elementy takie, jak fragmenty boczków drzwi, część kierownicy czy listwa na desce rozdzielczej są w kolorze kości słoniowej. Pomysł może i niezły, jednak przy bliższym poznaniu, wyglądają po prostu tanio i trochę tandetnie. Z daleka zdecydowanie lepiej. Będąc we wnętrzu, muszę pochwalić system grający. Nie jest on sygnowany żadnym audiofilskim logo, a jednak gra na prawdę przyzwoicie. Plus dla Meganki. Czas pojeździć w końcu.

[article_adv]Jazda bez dachu zawsze wywołuje pozytywne emocje. Dzięki nim możemy wybaczyć grzechy Megane Floride. Jakie? Np. zawieszenie, które zestrojone miękko jak w każdym typowo francuskim samochodzie, w połączeniu z mniejszą sztywnością nadwozia, która wynika z nadwozia typu cabrio, daje efekt "pontonu". Samochód prowadzi się po prostu nieprecyzyjnie, a przechyły nadwozia w zakrętach są jednymi z większych, jakie miałem okazję poczuć. Na szybko przychodzi mi do głowy tylko jeden samochód, który byłby bardziej "miękki" w zestrojeniu zawieszenia. Jest to Ford Crown Victoria z 1992 roku, którym przejechałem wiele, wiele kilometrów. Samochód znany głównie jako nowojorska taksówka z lat 90-tych.

Podróżując testowym egzemplarzem pcha nas do przodu silnik wysokoprężny dCi o pojemności 1.6 litra i mocy 130 KM. Jednostka ta jest dynamiczna i elastyczna. Wydaje się być idealnym wyborem dla tego auta. Zapewnia przyzwoite, jak na auto miejskie osiągi oraz znakomite spalanie – zresztą jak wszystkie jednostki dCi z ostatnich lat. Przy tak ciężkim nadwoziu,


do tego cabrio oraz przy mojej jeździe, która na pewno nie należała do oszczędnych, wyniki spalania, jakie notowała Floride były wręcz imponujące. 7-8 litrów średniego spalania w mieście to wynik godny pochwały. Do tego naprawdę przyjemnie ten samochód przyspiesza. Producent deklaruje 10,8 sek. do 100 km/h, jednak wrażenie jest zdecydowanie lepsze. Powiedziałbym, że odczuwalne przyspieszenie jest na poziomie poniżej 10 sekund.

I tak sobie przyspieszając i jeżdżąc warto wspomnieć o głównym atucie Megane Floride, czyli składanym dachu. Znam samochody, w których odbywa się to zdecydowanie szybciej i nie tylko na postoju, jednak jak już dachu nie ma, uśmiech pojawia się na twarzy. Miło pojeździć bez sufitu. Wrażenia - jak w każdym cabrio - dobre, do 120 km/h. O ile siedzimy z przodu. Z tyłu, jak to bywa w czteromiejscowych kabrioletach, wieje dużo bardziej. Powyżej tych 120 km/h z przodu również zaczyna mocniej wiać, ale to normalne. Po rozpędzeniu trzeba zahamować, a tu denerwuje mnie (jak wszędzie) system Start&Stop. Trzeba pamiętać, by go wyłączyć, inaczej przy każdym postoju po odpuszczeniu sprzęgła, samochód po prostu gaśnie. Mega irytujące. Ale już prawie wszyscy to mają. Eko-mainstream daje o sobie znać. Echhh...

[gallery_slider]83[/gallery_slider]

Podsumowując, Megane Cabrio to samochód raczej dla waszych partnerek. Delikatny w formie jak i w treści (czyli w prowadzeniu). Ładny, ale kobieco ładny. Raczej słodki. Idealny dla kobiety, której nie brakuje fantazji i pieniędzy. Tak, tak - pieniędzy. Myślicie, że jak ma w nazwie Megane, to nie będzie dużo kosztować? O nie! Wersja taka, jak testowa to wydatek ok. 130 tys. zł. Facet pewnie wybrałby wypasioną Mazdę MX-5, ale kobieta? Pewnie Megane. Większe, słodsze, fwd... Tak. Kobiety, to grupa docelowa. I słusznie.

Artur Ostaszewski
Artykuł ukazał się w serwisie [ext_img=o]860[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1374593972" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(55) "renault, megane, cabrio, floride, samochód dla kobiety" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1101" ["visits_counter"]=> string(5) "12942" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [23]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1098" ["slug"]=> string(57) "aston-martin-v12-vantage-s-osiagi-w-luksusowym-opakowaniu" ["dont_use_tags"]=> string(28) "firma, porozumienie, relacje" ["title"]=> string(62) "Aston Martin V12 Vantage S - osiągi w luksusowym "opakowaniu"" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(178) "Po kilku tajemniczych zapowiedziach Aston Martin oficjalnie zaprezentował model V12 Vantage S, który jest najszybszym produkcyjnym autem firmy, nie licząc limitowanego One-77." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "Aston Martin V12 Vantage S" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1098" ["body"]=> string(2122) "

Źródłem napędu jest 6-litrowy silnik V12 produkujący 573 KM i 620 Nm momentu obrotowego. Jednostka współpracuje z siedmiobiegową zautomatyzowaną przekładnią manualną Sportshift III AMT, której nowoczesna konstrukcja pozwala na "wykrzesanie" z motoru maksymalnych osiągów - samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w około 4 sekund i rozpędza się do ponad 300 km/h.

[article_adv] Auto waży 1665 kilogramów i jest wyposażone w trzystopniowy układ adaptacyjnego zawieszenia opracowany przez firmę Bilstein. Dużą siłę hamowania zapewniają ceramiczne tarcze Brembo przeniesione wprost z modelu One-77, natomiast o odpowiednią trakcję dba dwustopniowy układ dynamicznej kontroli stabilności opracowany przez Continental - elektroniczny "kaganiec" można oczywiście całkowicie dezaktywować.

Aston Martin V12 Vantage S został wyposażony w nowe obręcze aluminiowe dostępne z oponami Pirelli P Zero Corsa przeznaczonymi do użytku na suchym asfalcie lub z całorocznymi oponami P Zero. Producent zastosował też lżejszy układ wydechowy, wloty powietrza z włókna węglowego i zmieniony przedni grill, inspirowany konceptem CC100. Ponadto, osłona chłodnicy jest teraz szersza, co zapewnia lepsze chłodzenie.

Wewnątrz - w zależności od grubości portfela nabywcy - mogą znaleźć się takie elementy, jak lekkie fotele z włókien węglowych, tapicerka ze skóry lub Alkantary z dekoracyjnymi przeszyciami oraz ozdobne wstawki w desce rozdzielczej. Dodatkowej dopłaty wymaga też pakiet wykończenia wnętrza elementami włókna węglowego, w tym deski rozdzielczej i klamek drzwi.

[gallery_slider]81[/gallery_slider]

 

Pierwsi nabywcy otrzymają zamówione modele pod koniec roku. Ceny nie są jeszcze znane.

Źródło: mototarget.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1374132292" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1098" ["visits_counter"]=> string(4) "4782" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [24]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "883" ["slug"]=> string(33) "mercedes-benz-e-63-amg-oficjalnie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(33) "Mercedes-Benz E 63 AMG oficjalnie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(165) "5,5-litrowy silnik V8 biturbo, 585 KM, 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego i napęd na obie osie – oto charakterystyka techniczna Mercedesa E 63 AMG w wersji S." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(23) "Mercedes-Benz E 63 AMG " ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_883" ["body"]=> string(2682) "

Opcja napędu na cztery koła dostępna jest także dla pozostałych odmian E 63 AMG. Ich moc wzrosła z 525 KM do 557 KM, a moment obrotowy sięga 720 Nm. W wersji S przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 3,6 s, a prędkość maksymalna jest [article_adv] standardowo ograniczona do 250 km/h. Mercedes chwali się, że 5,5-litrowy silnik V8 biturbo to najbardziej wydajna produkowana seryjnie V-ósemka na świecie - model E 63 AMG z tylnym napędem zużywa średnio 9,8 l/100 km. Wariant z napędem na obie osie i 585-konna wersja S potrzebują niewiele więcej - od 10,3 do 10,5 l/100 km.

Do przeniesienia napędu służy 7-biegowa przekładnia AMG SPEEDSHIFT MCT. Cztery tryby jazdy - "C" (Controlled Efficiency), "S" (Sport), "S+" (Sport plus) oraz "M" (Manual) - pozwalają dostosować charakter jej pracy do indywidualnych wymagań kierowcy.

[ext_img=s]746[/ext_img]

Wszystkie warianty E 63 AMG posiadają sportowe zawieszenie AMG RIDE CONTROL z elektroniczną kontrolą tłumienia. Z przodu pracują sprężyny stalowe, z tyłu zastosowano układ pneumatyczny. Model E 63 AMG standardowo porusza się na 10-ramiennych obręczach AMG. Felgi o szerokości 9 cali z przodu i 9,5 cala z tyłu zaopatrzono w ogumienie w rozmiarze


odpowiednio, 225/40 R 18 oraz 285/35 R 18. Wizytówką odmian z napędem na obie osie są obręcze o średnicy 19 cali z oponami w rozmiarze 255/35 R 19 z przodu oraz 285/30 R 19 z tyłu. W wersji S pokryto je dodatkowo matowym, grafitowym lakierem i wzbogacono o lśniący rant.

Za obręczami E 63 AMG kryją się elementy układu hamulcowego AMG. Przednie i tylne tarcze - wentylowane i perforowane - mają średnicę 360 mm. Z przodu zastosowano 6-, a z tyłu - 4-tłoczkowe zaciski hamulcowe, wszystkie w kolorze srebrnym i z logo AMG. Wyjątkiem jest wersja S, której zaciski mają barwę czerwoną. Ceramiczno-kompozytowy układ hamulcowy AMG z tarczami o średnicy 402 mm to ekskluzywna opcja zarezerwowana wyłącznie dla wersji S.

Jedną z opcji wyposażenia E 63 AMG jest system dźwięku przestrzennego Bang & Olufsen BeoSound AMG. Zapewnia on standard dźwięku w formacie Dolby Digital 5.1 i składa się z 1200-watowego wzmacniacza oraz 14 głośników.

Podobnie jak dotychczas, model dostępny jest jako limuzyna oraz kombi. Rynkowa premiera nowego modelu E 63 AMG z napędem na tylną oś odbędzie się w kwietniu, a odmian z napędem na obie osie - w czerwcu 2013 roku.

[gallery_bare]54[/gallery_bare]

Źródło: Mototarget.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1358412832" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(80) "https://facetpo40.pl/forum/samochody-luksusowe-w-polsce-tak-czy-nie,gadzety,19,3" ["link_info"]=> string(55) "Luksusowe auto dla faceta po 40.? Porozmawiaj na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(25) "Mercedes-Benz, E 63, AMG " ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_883" ["visits_counter"]=> string(4) "7211" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [25]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "877" ["slug"]=> string(55) "bmw-m6-gran-coupe-sila-i-estetyka-w-najczystszej-formie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(57) "BMW M6 Gran Coupe: siła i estetyka w najczystszej formie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(254) "Ekspresyjny design oraz wielość innowacyjnych rozwiązań - to najkrótszy opis modeli, dzięki którym sukces BMW przenosi się w przyszłość. Na targach NAIAS 2013 w Detroit zwiedzający będą mogli zobaczyć między innymi nowe BMW M6 Gran Coupe." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(36) "BMW M6 Gran Coupe: siła i estetyka " ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_877" ["body"]=> string(1554) "

Na salonie NAIAS 2013 w Detroit BMW M przedstawi premierowy trzeci wariant nadwoziowy BMW M6, wysokiej klasy samochodu sportowego.

Nowy BMW M6 Gran Coupe łączy charakterystyczne dla aut spod znaku M osiągi z wyjątkowymi walorami estetycznymi. Dodatkowe miejsce we wnętrzu czterodrzwiowego coupe pozwala dwóm pasażerom podróżującym z tyłu cieszyć się przestrzenią rzadko dostępną w tak rasowych samochodach.

Imponujący potencjał BMW M6 Gran Coupe jest oczywisty już od pierwszego spojrzenia na samochód. Dobrze znany design modeli M podkreślono szczególną stylizacją na zewnątrz i we wnętrzu samochodu. Przykładowo skórzana tapicerka oraz sportowe siedzenia M ze zintegrowanymi prowadnicami pasów bezpieczeństwa nadają ton luksusowemu wnętrzu tego samochodu.

Pod maską znajduje się silnik V8 z technologią M TwinPower Turbo rozwijający 412 kW / 560 KM i maksymalny moment obrotowy 680 Nm. Ta imponująca moc przekazywana jest na tylne koła za pośrednictwem siedmiostopniowej dwusprzęgłowej przekładni M z funkcją Drivelogic. Inne podnoszące puls rozwiązania zastosowane w tym samochodzie, to aktywny mechanizm różnicowy M dla tylnej osi, podwozie dostosowane do specyfiki i wymogów samochodu M, hydrauliczne wspomaganie układu kierowniczego o zmiennym przełożeniu i wysoko wydajny system hamulcowy z kompozytowymi tarczami.

[gallery_bare]53[/gallery_bare]

źródło: www.mototarget.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1357635175" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(80) "https://facetpo40.pl/forum/samochody-luksusowe-w-polsce-tak-czy-nie,gadzety,19,3" ["link_info"]=> string(55) "Luksusowe auto dla faceta po 40.? Porozmawiaj na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_877" ["visits_counter"]=> string(4) "5786" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [26]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "830" ["slug"]=> string(26) "audi-rs-6-avant-oficjalnie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(26) "Audi RS 6 Avant oficjalnie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(108) "Audi zaprezentowało sportowy samochód do codziennego użytku, czyli najnowsze wcielenie modelu RS 6 Avant." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(16) "Audi RS 6 Avant " ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_830" ["body"]=> string(1972) "

[powiazane]Jak przystało na auto o zawadiackim charakterze, RS 6 zostało wyposażone w mocarną, 4-litrową jednostkę V8 generującą 560 KM i 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Napęd jest przenoszony na wszystkie cztery koła poprzez ośmiobiegową przekładnię automatyczną. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 3,9 sekundy, co w przypadku samochodu kombi, którym można zabrać na wycieczkę całą rodzinę wraz z psem wywołuje piorunujące wrażenie. Równie imponująca jest prędkość maksymalna: 250 km/h (standardowe ograniczenie), 280 km/h (z opcjonalnym pakietem Dynamic) lub 305 km/h (z opcjonalnym pakietem Dynamic plus).

Jednostka została wyposażona w technologię start/stop oraz system automatycznego odłączania czterech z ośmiu cylindrów podczas niewysilonej pracy. Dzięki temu nowe Audi RS 6 Avant zużywa średnio 9,8 litra paliwa na 100 kilometrów – to o 40% mniej, niż poprzednik.

RS 6 Avant oferuje nabywcy sportowe hamulce oraz adaptacyjne zawieszenie, które zostało obniżone o 20 mm w porównaniu z seryjnym odpowiednikiem. Bardzo wymagający klienci mogą zamówić hamulce ceramiczne oraz wzmocnione i dodatkowo usztywnione zawieszenie.

Nadwozie pojazdu ozdabiają liczne nakładki aerodynamiczne, spoilery oraz 20-calowe obręcze aluminiowe. Wewnątrz znalazły się natomiast materiały najwyższej jakości, jak skóra czy Alkantara, którą wykończono sportowe fotele. Wyposażenie obejmuje również system nawigacji MMI, wyświetlacz head-up oraz system audio Bang & Olufsen z 15 głośnikami oraz dostępem do Internetu.

 

[gallery_bare]50[/gallery_bare]

Audi RS 6 Avant pojawi się w sprzedaży w przyszłym roku. Ceny w Wielkiej Brytanii będą rozpoczynały się od około 77 000 funtów.

Źródło: Audi, informacja Mototarget.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1355058492" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(80) "https://facetpo40.pl/forum/samochody-luksusowe-w-polsce-tak-czy-nie,gadzety,19,3" ["link_info"]=> string(38) "Na FORUM: Samochody luksusowe w Polsce" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(43) "auto, Audi, Bang & Olufsen, Audi RS 6 Avant" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_830" ["visits_counter"]=> string(4) "9876" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [27]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "829" ["slug"]=> string(25) "bmw-concept-serii-4-coupe" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(25) "BMW Concept serii 4 Coupe" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(151) "BMW oficjalnie zaprezentuje nowy model serii 4 dopiero podczas Detroit Motor Show, jednak już teraz producent opublikował pierwsze zdjęcia konceptu." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(25) "BMW Concept serii 4 Coupe" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_829" ["body"]=> string(1346) "

[powiazane]Nowe BMW serii 4 mierzy 4641 mm długości, 1826 mm szerokości oraz 1362 mm wysokości. Samochód jest więc o 29 mm dłuższy, o 44 mm szerszy i o 16 mm niższy od poprzednika, czyli BMW serii 3 Coupe.

W wersji koncepcyjnej BMW zastosowało 20-calowe obręcze aluminiowe oraz szeroką i wąską osłonę chłodnicy, którą podkreślają reflektory wykonane w całości w technologii LED. Wyróżnikiem tej wersji jest również długa maska silnika i opadająca ku tyłowi linia dachu.

W kabinie pasażerskiej dominują ekskluzywne elementy z gamy BMW Individual, w tym dwutonowa, czarno brązowa tapicerka siedzeń uzupełniona jasnymi przeszyciami.

[gallery_bare]49[/gallery_bare]

Producent na razie nie zdradził szczegółów dotyczących gamy silnikowej dostępnej w modelach seryjnych, jednak można przypuszczać, że coupe będzie napędzane nową generacją jednostek TwinPower, natomiast topowy wariant otrzyma rzędowy, turbodoładowany motor sześciocylindrowy, który zastąpi wolnossącą „V-ósemkę”.

Źródło: BMW, informacja Mototarget.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1355057098" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(80) "https://facetpo40.pl/forum/samochody-luksusowe-w-polsce-tak-czy-nie,gadzety,19,3" ["link_info"]=> string(38) "Na FORUM: Samochody luksusowe w Polsce" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(35) "samochód, bmw, BMW Concept 4 Coupe" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_829" ["visits_counter"]=> string(4) "7607" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [28]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "824" ["slug"]=> string(20) "mazda-mx-5-odwaz-sie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(25) "Mazda MX-5 - odważ się!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(159) "99 proc. facetów nie ma odwagi kupić auta, które jest jedną z najbardziej przystępnych cenowo przepustek do nieskończonej radości i satysfkacji z jazdy." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "MAZDA MX 5 - MASZ ODWAGĘ?" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_824" ["body"]=> string(7551) "

Z roadsterami jest pewien kłopot. Większość facetów chciałaby nimi jeździć, ale mało który ma odwagę zrezygnować z kupna zwykłego auta. To trochę jak z podrywem w knajpie. 99% gości w myślach rozbiera tę dziewczynę przy barze, ale podejdzie i zagada tylko 1%. I odjedzie z nią roadsterem. Pewnie dlatego ich kierowcy są tak powszechnie wyszydzani i stereotypowo kojarzeni ze starzejącymi się playboyami.

Jak w każdym stereotypie i w tym jest ziarno prawdy, jednak nie tyczy się on kosztującej zależnie od wersji ok. 100 tys. zł Mazdy MX-5. Po pierwsze za sprawą wyglądu auta. Choć od pierwszej generacji modelu z końca lat 80. japoński roadster ewoluował, to zachował atrakcyjne, klasyczne proporcje. Dłuuugą maskę, nisko zawieszone nadwozie osadzone szeroko na kołach i krótki, lekko zadarty do tyłu kuper. Szkoda tylko, że nie ma już otwieranych świateł jakie miała pierwsza generacja...

MX-5 można zresztą nieco personalizować dodając przedni splitter, aerodynamiczne nakładki na progi i dyfuzor z tyłu. Wtedy „emixpiątka” upodabnia się do gustownie stuningowanego auta w stylu JDM. Klasycy pewnie wybiorą auto „saute” i moim zdaniem dobrze. Bo kolejną zaletą Mazdy jest to, że jak człowiek by się nie starał, to trudno zostać posądzonym o szpan czy o gustowanie w 18-tkach spod dyskoteki, co akurat w przypadku większości dostępnych na polskim rynku cabrio i roadsterów jest pierwszym skojrzeniem. Mazda bowiem nie rzuca się w oczy, a przyciąga wzrok, to jednak duża różnica.

[ext_img=s]698[/ext_img]

Pod wspomnianą długą maską z charakterystycznym wybrzuszeniem, siedzi benzynowy 2-litrowiec. Gdy uniesiesz pokrywę silnika, zobaczysz, że umieszczono go tuż przed przednią szybą, dzięki czemu jest blisko środka ciężkości. To wpływa na 


rozkład mas i w konsekwencji na poprawę właściwości jezdnych, ale o tym za chwilę. Sam motor to rzędowy czterocylindrowiec bez turbin czy sprężąrek. Kręcący się w okamgnieniu do czerwonego pola zaczynającego się od 7200 obr/min. Soundtrack jednostki napędowej zmienia się od wizgu przemykającego motocykla do dźwięku, który jak na moje ucho wchodzi nawet w rejestry zbliżone do V6. W tym czasie moment obrotowy uderza z całą mocą przy 5 tysiącach obrotów. Wysoko? Owszem, ale dzieje się to tak szybko, że jestem przekonany, iż blok silnika rozgrzewa się do czerwoności.

I jak ta MX-5 jeździ! Znów w odróżnieniu od wielu cabrio czy roadsterów, nie jest po prostu zwykłym autem bez dachu, które jeździ jak swój „cywilny” odpowiednik.

Ot choćby wyborny sposób układania się Mazdy w zakręcie. Kierując nią czuć, jak tył pojazdu ślizga się w kontrolowanej nadsterowności, płynnie nastawiając cały kadłub do wyjścia z łuku na prostych kołach. To ten typ balansowania ciężarem jaki można obserwować w narciarskim slalomie gigancie. Nadsterowność nie jest przesadna. Jest jej dokładnie tyle, by móc cieszyć się każdym zakrętem, bez walki z autem. Wraz z każdym kolejnym łukiem drogi chce się sprawdzać, jak wiele jeszcze pojazd potrafi, gdzie leży granica przyczepności. Tym bardziej, że uślizg tylnej osi jest bardzo płynny, bez nerwowego zarzucania tyłem. Jazda nie stresuje. Jednocześnie jest bardzo ekscytująca i powoduje podnoszenie się kącików ust w uśmiechu. To akurat może zostać omylnie odczytane przez ewentualną pasażerkę jako zbytnie zadufanie, ale jadąc Mazdą... można o pasażerce trochę zapomnieć, nawet gdyby siedziała tam playmate roku. Przy okazji, warto podkreślić zalety małej kabiny pasażerskiej, dzięki czemu do kolana pani na sąsiednim fotelu jest blisko, tuż za tunelem środkowym. Sprawdźcie sami.

[ext_img=s]699[/ext_img]

Do rzeczy. Dopiero gdy w zakręcie ostrzej i szybciej dodmy gazu, tylnym kołom umyka więcej przyczepności, dzięki czemu efektownie wychodzimy z łuku. Jeśli nieco przesadzimy, łatwo kontrować ruchem kierownicy i dawkowaniem gazu, gdy tylne koła zaczną zbyt ochoczo gonić przód. Zdarza się to, gdy na jezdni jest mokro, a trzeba pamiętać, że ESP w Mazdzie ma daleko posuniętą granicę mówienia „hola, chłopie!”. Dołożono do tego precyzyjny układ kierowniczy, dający dużo czucia oraz 


niezbyt mocne wspomaganie kierownicy, dzięki czemu łatwiej nadawać przednim kołom żądany kierunek przy szybkiej jeździe. Całość daje więc rzadko spotykane w dzisiejszych autach uczucie prowadzenia pojazdu, a nie bycia przezeń wiezionym przy jednoczesnym trzymaniu koła kierownicy.

Łatwo także docenić dwoistą naturę japońskiego roadstera. Poza dzikością, kojarzącą się z samurajem, lekko traktowany zamienia się w relatywnie wygodne auto do spokojnego przemieszczania się po mieście, czy połykania kilometrów autostrad. Użytkowo też nie jest źle. Bagaże na weekendowy wypad za miasto dla dwóch osób bez problemu pomieści 150-litrowy bagażnik oraz kilka mniejszych schowków. Komfort? Cóż, to w końcu roadster, jak ktoś chce komfortu polecamy zostać w łóżku. Praktycznie, choć auto jest naturalnie twarde, to jednak po 400 kilometrach nie jest konieczny masaż wszelkich części ciała. Choć zawsze możecie poudawać, szczególnie gdy wieziecie wcześniej wspomnianą playmate...

Wady? Jeśli przeszkadza ci marne wyciszenie wnętrza, zastanów się nad innym autem. Sztywny dach, owszem dobrze chroni przed wiatrem, ale przy wyższych prędkościach szum może być dokuczliwy. Ale jak chcesz ciszy, polecam odwiedziny parku narodowego.

Ktoś szukający robiących wrażenie osiągów, będzie zawiedzony. 8 sekund do setki, to zaledwie tyle, ile Skoda Octavia z 1,8-litrowym motorem. Nie doświadczymy tu ani wciskania w fotel, ani zawrotnych prędkości maksymalnych, choć w Mazdzie absolutnie nie o „setki” chodzi, a subiektywne odczucie przyspieszania oceniam na ok 6 sekund.

Trudno polubić smutne, szare wnętrze. Poza kierownicą i lewarkiem skrzyni biegów większość materiałów użytych w kabinie jest szara, twarda, choć z japońską perfekcją poskładana. Sportowy charakter ratuje deska rozdzielcza z pięcioma wskaźnikami. Trzy z nich podskakują, głównie w górę – obrotomierz, poziom oleju w misce i prędkościomierz. Zaskujące jest jednak, że poziom paliwa w baku nie skacze w dół z prędkością równą wskazówce obrotomierza. Spalanie, bez względu na to, jak bym nie „cisnął” auta, wahało się od 8,5 do 9 litrów. W mieście, trasie czy jadąc 60 km/h i 200 km/h. Co ciekawe, koszty użytkowania Mazdy są conajmniej rozsądne. Serwis w ASO kosztuje niewiele więcej niż małej Mazdy 2, podobnie jak wymiana oleju czy klocków hamulcowych.

[ext_img=s]697[/ext_img]

No i nie da się zabrać na pokład rodziny, ale to akurat chyba jednak mały problem. Większość facetów po 40. ma już prawie dorosłe dzieci, więc niech sobie jeżdzą swoimi autami. Choć jestem przekonany, że będą wpadały do „starego” pożyczyć Mazdę.

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1354609792" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(49) "https://facetpo40.pl/samochody/o-wolnosci-wyboru/" ["link_info"]=> string(7) "Pickupy" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(33) "mazda mx 5, roadster, facet po 40" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_824" ["visits_counter"]=> string(5) "12912" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [29]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "814" ["slug"]=> string(19) "porsche-cayman-2013" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(19) "Porsche Cayman 2013" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(165) "Po prezentacji nowych wersji modeli 911 i Boxster, Porsche pokazało swój trzeci sportowy model Cayman w nowej odsłonie podczas salonu samochodowego w Los Angeles." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(19) "PORSCHE CAYMAN 2013" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_814" ["body"]=> string(1464) "

Nowy Cayman jest lżejszy od poprzednika o około 30 kilogramów i o 40 procent od niego sztywniejszy. Samochód jest też dłuższy, niższy i ma większy rozstaw osi i kół od modelu poprzedniej generacji.

Oprócz kosmetycznych zmian w wyglądzie nadwozia producent zastosował też lepsze materiały wykończeniowe wewnątrz oraz powiększył pojemność bagażnika o 15 litrów do 425 litrów (do linii dachu).

W podstawowej wersji pracuje 2,7-litrowy silnik sześciocylindrowy (zastępujący jednostkę 2,9 litra) o mocy 275 KM, który pozwala rozpędzić auto od 0 do 100 km/h w 5,7 sekundy. Taki wynik uda się osiągnąć w zestawieniu ze standardową, 6-biegową przekładnią manualną, natomiast w połączeniu ze skrzynią PDK nowy Cayman przyspiesza do „setki” w czasie o 0,1 sekundy krótszym.

Odmiana Cayman S została wyposażona w sześciocylindrową jednostkę o pojemności 3,4 litra, generującą 325 KM. Sprint do 100 km/h zajmuje w tym przypadku 5 sekund ze skrzynią manualną lub 4,9 sekundy z dwusprzęgłową przekładnią PDK.

[gallery_bare]48[/gallery_bare]

Nowe Porsche Cayman trafi do salonów w USA wiosną przyszłego roku. Ceny będą rozpoczynały się od 52 600 dolarów (Cayman) i 63 800 dolarów (Cayman S).

źródło: www.mototarget.pl
foto © Porsche

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1354358494" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(74) "https://facetpo40.pl/samochody/maserati-quattroporte-w-wersji-na-rok-2013/" ["link_info"]=> string(41) "Maserati Quattroporte szóstej generacji " ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(15) "porsche, cayman" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_814" ["visits_counter"]=> string(4) "6491" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [30]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "791" ["slug"]=> string(37) "ekstremalne-osiagi-w-cywilnym-wydaniu" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(38) "Ekstremalne osiągi w cywilnym wydaniu" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(276) "Affalterbach – Mercedes-AMG prezentuje najmocniejsze wydanie Gullwinga - SLS AMG Coupé Black Series. Inspirowany wyścigową wersją GT3, piąty z rodziny „Black Series” model Mercedes-AMG łączy fascynujący design, znakomite osiągi i bezkompromisową technologię. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(27) "SLS AMG Coupé Black Series" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_791" ["body"]=> string(15789) "

Zgodnie ze strategią "AMG Lightweight Performance", masa własna modelu SLS AMG Coupé Black Series wynosi jedynie 1550 kilogramów (DIN), co przekłada się na stosunek mocy do masy równy 2,45 kg/KM. 6,2-litrowy silnik V8 AMG generuje moc 464 kW (631 KM) przy 7400 obr./min i pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 3,6 s. Wyczynowe zawieszenie AMG RIDE CONTROL, ceramiczno-kompozytowy układ hamulcowy AMG i kute obręcze z lekkich stopów z nowym ogumieniem sportowym, w połączeniu z elektroniczną blokadą tylnego dyferencjału oraz 7-stopniową przekładnią AMG SPEEDSHIFT DCT, zapewniają niezrównaną reakcję na wciśnięcie pedału gazu i dynamikę jazdy.

Black Series - ta nazwa porusza wyobraźnię entuzjastów motoryzacji. Po SLK 55 AMG Black Series z 2006 roku, CLK 63 AMG Black Series (2007), SL 65 AMG Black Series (2008) oraz C 63 AMG Coupé Black Series (2011) na drogi wyjeżdża piąty z kolei model Black Series - najbardziej dynamiczny Gullwing w historii. 

- Nowy SLS AMG Coupé Black Series to perfekcyjne studium 100-procentowego transferu technologii i inżynierii ze świata motorsportu na drogi publiczne. Liczne elementy lekkiej konstrukcji i porywająca dynamika naszego piątego modelu Black Series gwarantuje purystyczne doznanie "Driving Performance" - mówi Ola Källenius, szef Mercedes-AMG GmbH.

- SLS AMG Coupé Black Series to najbardziej dynamiczny Gullwing w historii. Pasjonująca wydajność i dynamika jazdy idzie tu w parze z osiągnięciami technologicznymi - w imię naszej strategii "AMG Lightweight Performance". Znaczne wysiłki w dziedzinie ograniczania masy własnej doprowadziły do uzyskania wyniku na poziomie 1550 kilogramów według normy DIN - dodaje Tobiad Moers, szef rozwoju i członek zarządu Mercedes-AMG GmbH.

[ext_img=s]688[/ext_img] 

6,2-litrowy silnik V8 AMG - synonim porywających osiągów

Wzmocniona V-ósemka o pojemności 6,2 litra generuje moc 464 kW (631 KM) oraz 635 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co czyni model SLS AMG Coupé Black Series najmocniejszym produkowanym obecnie samochodem AMG z silnikiem spalinowym. Tylko 750-konny SLS AMG Coupé Electric Drive dysponuje większymi rezerwami mocy.

SLS AMG Coupé Black Series przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,6 s. Prędkość maksymalna samochodu wynosi 315 km/h.


Dodatkowe 44 kW (60 KM) w porównaniu do silnika modelu SLS AMG o mocy 420 kW (571 KM) to zasługa:

[article_adv] Inżynierowie Mercedes-AMG zoptymalizowali także sposób montażu wału korbowego w celu osiągnięcia maksymalnej stabilności w trakcie wyczynowej eksploatacji. Czynności te obejmują zmodyfikowaną średnicę otworów olejowych w wale korbowym, nowe łożyska, nową pompę oleju oraz wysokowytrzymałe połączenia śrubowe korbowodów. Cały układ chłodzenia wodnego i olejowego oraz przekładni również został przeprojektowany. Dodatkowo, wypełniona gazem podpora silnika eliminuje niepożądane reakcje na zmiany obciążenia podczas dynamicznej jazdy na torze wyścigowym.

6,2-litrowa jednostka V8 jest ręcznie montowana w manufakturze AMG w Affalterbach zgodnie z maksymą "jeden człowiek, jeden silnik". Najwyższą jakość potwierdza czarny emblemat AMG z podpisem inżyniera odpowiedzialnego za montaż silnika - znak rozpoznawczy modeli Black Series.

[ext_img=s]689[/ext_img]

Ośmiocylindrowy, wolnossący silnik zamontowany za przednią osią ma żywiołową naturę i zapewnia osiągi godne samochodu wyścigowego. Jego torowe aspiracje podkreśla także niepowtarzalna akustyka: sportowy układ wydechowy AMG po raz pierwszy został wykonany z tytanu. Rezygnacja ze stali pozwoliła na ograniczenie masy własnej - przy wadze 17 kilogramów, nowy wydech jest o około 13 kilogramów lżejszy od stosowanego dotychczas.

Strategia "AMG Lightweight Performance" krok po kroku

Lekkość jest siłą - z masą własną równą 1550 kilogramów (DIN), nowy SLS AMG Coupé Black Series jest o 70 kilogramów lżejszy od modelu SLS AMG i oferuje najlepszy w historii modeli Black Series współczynnik mocy do masy - 2,45 kg/KM. To efekt konsekwentnej realizacji strategii "AMG Lightweight Performance". Liczne elementy karoserii, takie jak pokrywa silnika,


tylny panel za sportowymi fotelami AMG oraz kryjąca wał korbowy obudowa, łącząca silnik i przekładnię, są w całości wykonane z kompozytów - tworzyw sztucznych zbrojonych włóknem węglowym (CFRP). Konstrukcja z kompozytów waży jedynie 13,3 kilograma - o połowę mniej od aluminiowej. Silnik i przekładnia zamontowane są w układzie transaxle - skrzynię biegów umieszczono przy tylnej osi, a za transfer siły napędowej odpowiada kompozytowy wał o masie zaledwie 4,7 kilograma. Wiele części aluminiowej ramy przestrzennej także zastąpiono elementami z kompozytów. Wymiana konwencjonalnego akumulatora na litowo-jonowy pozwoliła zaoszczędzić 8 kilogramów.

[article_adv] W celu obniżenia środka ciężkości, zautomatyzowana przekładnia dwusprzęgłowa w modelu Black Series została zamontowana o 10 mm niżej niż dotychczas. Kierowca ma do wyboru cztery tryby jazdy: C, S, S+ oraz M. "Sport plus" oraz "Manual" działają jeszcze bardziej agresywnie niż w modelach SLS AMG oraz SLS AMG GT. Poza zmianą przełożeń na wyższych obrotach, zredukowano czas reakcji na polecenia kierowcy. Ekscytujące doznania z jazdy potęguje automatyczna funkcja podwójnego wysprzęglenia podczas redukcji: sygnały dźwiękowe są jeszcze bardziej wyraziste dzięki tytanowemu wydechowi AMG. Jest i nowy, tymczasowy tryb M - można go aktywować w trybach C, S i S+ bez odrywania rąk od kierownicy. Wystarczy wcisnąć łopatkę służącą do zmiany przełożenia na wyższe lub niższe, by przejąć kontrolę nad przekładnią, a w razie potrzeby dalej korzystać z funkcji automatycznej zmiany biegów.

[ext_img=s]690[/ext_img]

Nowa, elektroniczna blokada tylnego dyferencjału AMG

Elektronicznie sterowana blokada tylnego dyferencjału z krótszym przełożeniem tylnej osi zastępuje blokadę mechaniczną. Błyskawiczna reakcja elektroniki zapewnia doskonałą przyczepność napędzanych kół w każdych warunkach. Dodatkowo, w slalomie lub podczas szybkiej zmiany pasa blokada łagodzi odchylenia samochodu od osi pionowej. Standardowy, 3-stopniowy system ESP® oferuje tryby "ESP ON", "ESP SPORT Handling Mode" oraz "ESP OFF", precyzyjnie dopasowane do elektronicznej blokady tylnego dyferencjału AMG. To samo dotyczy funkcji RACE START, zapewniającej wyśmienitą trakcję podczas dynamicznego startu.


Wyczynowe zawieszenie AMG RIDE CONTROL i sportowe ogumienie

Podstawowa architektura zawieszenia modelu SLS AMG Coupé Black Series z aluminiowymi, podwójnymi wahaczami przy wszystkich kołach pozostała niezmieniona, jednak w celu zwiększenia wydajności na torze modyfikacjom poddano większość jego elementów:

Wysokowydajne, ceramiczno-kompozytowe hamulce AMG w standardzie

[article_adv] Układ hamulcowy modelu SLS AMG Coupé Black Series zapewnia niezawodną skuteczność w wytracaniu prędkości. Tarcze o wymiarach 402 x 39 mm oraz 360 x 32 mm (odpowiednio, z przodu i z tyłu) zostały utwardzone w celu zwiększenia stabilności termicznej, a przy okazji są o około 40 proc. lżejsze od konwencjonalnych. Niższa masa niereserowowana przekłada się na wyższy komfort i przyczepność, a w przypadku przedniej osi - także na bardziej precyzyjne reakcje na ruchy kierownicą. W porównaniu do tradycyjnego, aluminiowo-stalowo układu hamulcowego, ten zastosowany w modelu SLS AMG Coupé Black Series jest o 16 kilogramów lżejszy.

Design inspirowany wyścigową odmianą GT3

Powierzchowność modelu SLS AMG Coupé Black Series w każdym detalu zdradza fascynację wyścigową wersją Gullwinga - GT3. Pokrywa silnika zyskała dodatkowy wlot powietrza, który nie tylko odprowadza ciepło z komory silnika, ale dodatkowo zwiększa docisk przedniej osi i pozwala na obniżenie współczynnika oporu powietrza. Charakterystyczne skrzela na masce oraz trójramienną gwiazdę zdobi wykończenie w kolorze lśniącej czerni, podobnie jak obudowy lusterek. Muskularny profil wspiera się na kutych, 10-ramiennych obręczach AMG, a nad tylną częścią nadwozia dominuje szerokie skrzydło i dyfuzor, zwiększające docisk tylnej osi. Dodatkowe wyloty powietrza odprowadzają zbędne ciepło z tytanowego wydechu AMG, zakończonego zestawem podwójnych, kwadratowych końcówek. To wizualna demonstracja siły i dynamiki Gullwinga - poparta zresztą odpowiednią ścieżką dźwiękową. Ekskluzywne logo AMG z dopiskiem "Black Series" w rogu klapy bagażnika tylko potwierdza przynależność do modeli z rodziny Black Series Mercedes-AMG.

Nadkola poszerzone o 13 mm z przodu i o 26 mm z tyłu mieszczą sportowe ogumienie w rozmiarze, odpowiednio, 275/35 R 19 i 325/30 R 20. Agresywny wygląd podkreślają także przyciemniane klosze lamp i szereg dodatków aerodynamicznych: wykonane z włókna węglowego spojlery zderzaków oraz osłony progów. Większe wloty zapewniają optymalny dopływ powietrza do układu chłodzenia.

Pakiet aerodynamiczny AMG z elementami z włókna węglowego

Model SLS AMG Coupé Black Series można doposażyć w opcjonalny pakiet aerodynamiczny AMG, zawierający regulowane tylne skrzydło, wzorowane na tym z wersji GT3. Zastępuje ono seryjny spojler, rozsuwany automatycznie po przekroczeniu prędkości 120 km/h.

Usztywnione za pomocą elementów aluminiowych, skrzydło generuje jeszcze większy docisk tylnej osi - głównie za sprawą


specjalnej listwy Gurney flap. Jej nazwa pochodzi od nazwiska projektanta, byłego kierowcy wyścigowego, Dana Gurneya. Ośmiomilimetrowa listwa przymocowana do skrzydła pod kątem 90 stopni pozwala na zwiększenie siły docisku bez zauważalnego przyrostu oporu powietrza. Poza tylnym skrzydłem, pakiet aerodynamiczny obejmuje wykonane z włókna węglowego prowadnice powietrza na przednim zderzaku, zwiększające docisk przedniej osi (inaczej uformowane prowadnice seryjne mają na celu skierowanie powietrza do układu chłodzenia).

Sportowa funkcjonalność i najwyższa jakość

Funkcjonalna atmosfera samochodu wyścigowego czeka pod unoszonymi drzwiami Gullwinga. Do wyboru są dwie wersje kolorystyczne: Alcantara® w kolorze czarnym lub czarnym i czerwonym. Kierowca AMG Performance ze spłaszczoną dolną częścią, wstawkami z Alcantary® oraz czerwonym przeszyciem na godzinie 12 gwarantuje doskonałą kontrolę nad samochodem. Metalowe oprawy otworów wentylacyjnych pokrywa lśniąca czerń, a deskę rozdzielczą - mieszanka skóry designo i Alcantary® z kontrastowymi, czerwonymi przeszyciami. Sportowe fotele kubełkowe AMG zapewniają doskonałe podparcie podczas dynamicznej jazdy, a przy okazji są o 15 kilogramów lżejsze od standardowych.

Nieobecność systemu multimedialnego COMAND APS pozwala zaoszczędzić 6 kilogramów masy auta. Miejsce wyświetlacza zajmuje włókno węglowe, podkreślające bezkompromisową naturę modelu Black Series. System COMAND APS dostępny jest na życzenie.

Ekskluzywne nagłośnienie przestrzenne Bang & Olufsen BeoSound AMG

Jedną z najbardziej wyjątkowych opcji wyposażenia jest system dźwięku przestrzennego Bang & Olufsen BeoSound AMG, opracowany przez Mercedes-Benz i Mercedes-AMG we współpracy z renomowanym duńskim specjalistą Bang & Olufsen. Składa się on z 1000-watowego wzmacniacza i 11 głośników. Procesor DSP pozwala wybrać tryb dźwięku studyjnego ("Reference") lub przestrzennego. Podświetlane, 50-watowe głośniki wysokotonowe podkreślają wyrafinowany charakter systemu Bang & Olufsen BeoSound AMG, podobnie jak wysokiej jakości obudowy głośników z logo Bang & Olufsen.

 

Dane techniczne w skrócie:

Pojemność skokowa 620 ccm
Średnica x skok tłoka 102,2 x 94,6 mm
Stopień kompresji 11.3 : 1
Moc maks. 464 kW (631 KM) przy 7400 obr./min
Maks. moment obrotowy 635 Nm przy 5500 obr./min
Maksymalna prędkość obrotowa 8000 obr./min
Masa silnika (bez płynów) 205 kg
Średnie zużycie paliwa (NEDC) 13,7 l/100 km
Emisja CO2 321 g/km
Klasa wydajności G
Przyspieszenie 0-100 km/h 3,6 s
Prędkość maks. 315 km/h
 

Model SLS AMG Coupé Black Series zadebiutuje na rynku w czerwcu 2013 r.

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1352878478" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(48) "https://facetpo40.pl/samochody/nowe-lamborghini/" ["link_info"]=> string(16) "Nowe Lamborghini" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(73) "Affalterbach – Mercedes-AMG, Gullwing, SLS AMG Coupé Black Series, GT3" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_791" ["visits_counter"]=> string(4) "9325" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [31]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "790" ["slug"]=> string(16) "nowe-lamborghini" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(17) "Nowe Lamborghini " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(167) "Lamborghini opublikowało pierwsze zdjęcia modelu Aventador LP 700-4 Roadster, który zostanie oficjalnie pokazany światu podczas tegorocznego Los Angeles Auto Show." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(17) "Nowe Lamborghini " ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_790" ["body"]=> string(1456) "

Samochód nie jest typowym kabrioletem, ponieważ został wyposażony w sztywny, dwuczęściowy panel dachowy wykonany z włókna węglowego, który zdejmuje się ręcznie i chowa w przedziale bagażowym. Panel jest bardzo lekki – waży mniej, niż 6 kilogramów – dlatego kierowca może tę operację wykonać bez pomocy innych osób w zaledwie kilka sekund.

Wersja Roadster wyróżnia się przeprojektowanymi tylnymi słupkami, dwutonowym lakierem nadwozia oraz obręczami aluminiowymi o średnicy 20 cali z przodu i 21 cali z tyłu.

Nowością jest także skórzana tapicerka „Sabbia Nefertem”.

Pod maską pracuje wolnossący silnik V12 o pojemności skokowej 6,5 litra i mocy 700 KM, a towarzyszy mu siedmiostopniowa, półautomatyczna skrzynia biegów przenosząca napęd na tylne koła. Samochód został wyposażony w system odłączania części cylindrów podczas spokojnej jazdy z niewielką prędkością oraz funkcję start/stop, co pozwala ograniczyć zużycie paliwa i emisję CO2.

Roadster przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3 sekundy (o 0,1 sekundy wolniej, niż Coupe) i rozpędza się maksymalnie do 350 km/h.

Ceny nowego modelu rozpoczynają się od 300 000 euro.

[gallery_bare]47[/gallery_bare]

Źródło: www.mototarget.pl 
Foto: Lamborghini

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1352877950" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(74) "https://facetpo40.pl/samochody/maserati-quattroporte-w-wersji-na-rok-2013/" ["link_info"]=> string(41) "Maserati Quattroporte szóstej generacji " ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(40) "Lamborghini, Aventador LP 700-4 Roadster" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_790" ["visits_counter"]=> string(4) "7285" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [32]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "779" ["slug"]=> string(42) "maserati-quattroporte-w-wersji-na-rok-2013" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(42) "Maserati Quattroporte w wersji na rok 2013" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(91) "Maserati Quattroporte szóstej generacji zadebiutuje w styczniu podczas Detroit Motor Show." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(21) "Maserati Quattroporte" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_779" ["body"]=> string(1693) "

Nowy model mierzy około 5200 mm długości, więc jest aż o 148 mm dłuższy od poprzednika. Producent zwiększył też rozstaw osi, co bezpośrednio przekłada się na ilość miejsca dla pasażerów podróżujących na tylnej kanapie. Dodatkowo, poprzez zastosowanie aluminium w konstrukcji pojazdu, udało się obniżyć jego masę o 50 kilogramów do 1940 kilogramów.

Na uwagę zasługuje odświeżona kabina pasażerska, wykończona materiałami wyższej jakości. Kierowca będzie mógł teraz obsługiwać większość urządzeń pokładowych za pomocą centralnego wyświetlacza dotykowego.

Nowością w modelu Quattroporte będzie oferowany w opcji system napędu na cztery koła, który pojawi się na liście płatnych dodatków rok po wprowadzeniu do oferty nowego Maserati z napędem na koła tylnej osi. W momencie debiutu rynkowego pod maską auta znajdzie się produkowany przez Ferrari silnik V8 o pojemności 4,7 litra i mocy ponad 450 KM. Jednostka zostanie połączona z automatyczną przekładnią ZF. W przyszłości pojawią się też warianty V6 i V8 z doładowaniem, a nawet odmiana wysokoprężna.

Nowe Maserati Quattroporte będzie kosztowało około 80 000 funtów, natomiast cena topowej wersji może oscylować w granicach 120 000 funtów.

 

[gallery_bare]45[/gallery_bare]

źródło: mototarget.pl
fot: Maserati

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1352287336" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(73) "https://facetpo40.pl/samochody/concept-speedboat-czyli-motorowka-jaguara/" ["link_info"]=> string(21) "Motorówka od Jaguara" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(35) "Maserati Quattroporte, limuzyna, v8" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_779" ["visits_counter"]=> string(5) "10118" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [33]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "777" ["slug"]=> string(41) "concept-speedboat-czyli-motorowka-jaguara" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(43) "Concept Speedboat, czyli motorówka Jaguara" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(164) "Z okazji międzynarodowego debiutu nowego modelu XF Sportbrake, Jaguar stworzył specjalną łódź motorową, która w niecodzienny sposób oddaje charakter marki." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "MOTORÓWKA JAGUARA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_777" ["body"]=> string(1258) "

Projekt łodzi o długości 6,1 metra powstał we współpracy z firmą Erdevicki Naval Architecture & Yacht Design specjalizującą się w tworzeniu jachtów oraz firmą Seventy Seven Design.

Motorówka typu 2+1 została wykończona elementami z włókna szklanego i włókna węglowego, nawiązującymi do historycznych modeli Jaguara, jak D-Type czy XJ pierwszej serii.

„Nasza nowa łódź pozwala nam przenieść filozofię projektowania Jaguara na zupełnie inny poziom,” tłumaczy Ian Callum, dyrektor Jaguara ds. stylistyki. „W tym przypadku również liczy się prędkość i piękno, dlatego zastosowaliśmy wyraźnie zaznaczone linie kadłuba, które uzupełniliśmy eleganckimi elementami, typowymi dla samochodów Jaguara.”

Koncepcyjna łódź jest tylko popisem możliwości brytyjskiej firmy w zakresie projektowania, dlatego producent nie zamierza wprowadzać jej do sprzedaży.

 

[gallery_bare]44[/gallery_bare]

Źródło: mototarget.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1352189868" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(74) "https://facetpo40.pl/samochody/mercedes-benz-sls-amg-gt3-45th-anniversary/" ["link_info"]=> string(37) "Mercedes SLS AMG GT3 45th anniversary" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(60) "jaguar, speedboat, Concept Speedboat, D-Type, XJ, motorówka" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_777" ["visits_counter"]=> string(4) "6076" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [34]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "735" ["slug"]=> string(42) "mercedes-benz-sls-amg-gt3-45th-anniversary" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(42) "Mercedes-Benz SLS AMG GT3 45th Anniversary" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(177) "Z okazji czterdziestych piątych urodzin oddziału AMG, Mercedes stworzył model SLS AMG GT3 45th Anniversary przeznaczony dla kolekcjonerów gustujących w autach wyścigowych." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(30) "SLS AMG GT3 DLA KOLEKCJONERÓW" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_735" ["body"]=> string(1145) "

SLS AMG GT3 45th Anniversary jest wyposażony w silnik V8 o pojemności 6,3 litra. Nadwozie auta zostało pokryte matowym lakierem „design magno graphite”, natomiast niektóre elementy poszycia – jak otwierane do góry drzwi, maska silnika, błotniki, pokrywa bagażnika, tylne nadkola oraz spoilery – zostały wykonane z tworzywa CFRP.

[ext_img=s]621[/ext_img]

Wnętrze modelu 45th Anniversary odzwierciedla kokpit prawdziwego samochodu wyścigowego. Znalazły się tu więc takie elementy, jak stalowa klatka bezpieczeństwa, sześciopunktowe pasy bezpieczeństwa, kubełkowe fotele czy sportowa kierownica z dźwigienkami do zmiany biegów.

[ext_img=s]622[/ext_img]

Podobnie, jak na zewnątrz, w kabinie pasażerskiej nie zabrakło również specjalnych oznaczeń wersji 45th Anniversary. Powstanie zaledwie pięć egzemplarzy tego wyjątkowego samochodu. Każdy będzie kosztował w Niemczech 446 250 euro.

[ext_img=s]623[/ext_img]

 

źródło: www.mototarget.pl

[article_adv] 

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1349847847" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(57) "https://facetpo40.pl/samochody/nowy-safety-car-mercedesa/" ["link_info"]=> string(25) "Nowy Safety Car Mercedesa" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_735" ["visits_counter"]=> string(4) "6545" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [35]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "705" ["slug"]=> string(25) "nowy-safety-car-mercedesa" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(25) "Nowy Safety Car Mercedesa" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(117) "Mercedes zastąpił model SLS AMG, pełniący rolę oficjalnego Safety Car w F1, unowocześnioną wersją SLS AMG GT." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(1135) "

Model GT to przede wszystkim lepsze osiągi generowane przez silnik 6,2 litra V8 o mocy zwiększonej o 20 KM do 591 KM oraz wyższa dynamika jazdy po torze wyścigowym. Odmianę GT można rozpoznać po przyciemnionych kloszach reflektorów i tylnych lamp, a także ciemnym wykończeniu osłony chłodnicy.

W przypadku egzemplarza wykorzystywanego w F1 zastosowano również specjalnie opracowaną końcówkę układu wydechowego, generującą bardziej donośny dźwięk, zewnętrzne oznaczenia „F1”, światła bezpieczeństwa (na tylnej szybie), kubełkowe fotele z sześciopunktowymi pasami bezpieczeństwa, dwa ekrany pozwalające monitorować przebieg wyścigu oraz system komunikacji radiowej.

Oficjalny Safety Car wyjeżdża na tor wyścigów F1 w momentach zagrażających bezpieczeństwu wyścigu, jak na przykład po groźnym wypadku lub podczas bardzo niesprzyjających warunków atmosferycznych. W sezonie 2012 Safety Car Mercedesa interweniował sześć razy.

[gallery_bare]32[/gallery_bare]

źródło: www.mototarget.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1348301023" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(57) "https://facetpo40.pl/samochody/nowy-safety-car-mercedesa/" ["link_info"]=> string(25) "Nowy Safety Car Marcedesa" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(42) "auto, mercedes, safety car, f1, SLS AMG GT" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_705" ["visits_counter"]=> string(4) "6483" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [36]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "697" ["slug"]=> string(17) "o-wolnosci-wyboru" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(18) "O wolności wyboru" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(186) "Co charakteryzuje dojrzałego faceta na motoryzacyjnych zakupach? Potrafi dokonywać optymalnych wyborów, jest rozsądny, ale jednocześnie nie chce rezygnować z odrobiny szaleństwa. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(12) "TRZY PICKUPY" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_697" ["body"]=> string(7392) "

Sprostać takim wymaganiom nie jest łatwo. Jedną z możliwości jest zakup auta typu pick-up. Zaskoczeni?

To optymalny wybór dla facetów, którzy wzięli sprawy w swoje ręce: posiadających firmę lub działalność gospodarczą. Od ceny auta można odliczyć 23 proc. VAT-u. Przy aucie za 100 tys. to kupa kasy, co?

Jednocześnie to rozsądna decyzja. Pick-upy już dawno przestały być autami dla rolników i budowlańców. Bywają wyposażone niczym auta osobowe, zapewniają niezły komfort podróżowania, także rodzinie z dziećmi. Duży samochód to także większe bezpieczeństwo bierne podczas wypadku na drodze.

No i taki pick-up pozwala na odrobinę szaleństwa off-roadowego – właściwościami jezdnymi poza asfaltem niewiele ustępuje prawdziwym terenówkom.

Specjalnie dla was sprawdziłem trzy auta tego typu. Dwa z nich to „dzieci” słynnego rajdu Dakar. W ekstremalnych warunkach doświadczenia zdobywała tam zarówno rajdowa wersja Mitsubishi L200, jak i Isuzu D-Max. Trzeci z samochodów, którego marki na razie nie zdradzę, to nowe podejście do tematu pick-upów.

Prosto z Dakaru

Mitsubishi przez wiele lat królowało w rajdzie Dakar. Główne trofea zdobywano jednak za kierownicą modelu Pajero. Pickup L200 pozostawał nieco w cieniu. Jednak moc doświadczeń wyciągniętych z piasków Afryki czy górzystych terenów Ameryki Południowej widać w tym ponad 5-metrowym aucie gołym okiem. I to nie tylko dlatego, że testowaną wersję sygnowano logiem Dakaru na dywanikach. Wysoki prześwit w zestawieniu z reduktorem uruchamianym klasycznie, drugą dźwignią, umieszczoną obok lewarka zmiany biegów sprawiają, że auto w terenie jeździ niczym osobówka po asfalcie.

Na „czarnym” jest nieco gorzej, choć jak na tak wysoki pojazd przechyły nadwozia w zakrętach nie powodują wrażenia, że traci się kontrolę nad pojazdem. 2,5-litrowy silnik diesla o mocy 178 koni mechanicznych i 400 Nm momentu obrotowego sprawnie ciągnie ważące ponad 1800 kilogramów auto do przodu. Jest niestety głośny niczym stara pralka. Pali za to umiarkowanie – 10 litrów na 100 w trasie i 11 w mieście.

[gallery_bare]26[/gallery_bare]

W L200 udało się dobrze wyważyć dzielność w terenie, z komfortem jazdy w trasie i łatwością użytkowania w mieście. Z „cywilnych” udogodnień poza klimatyzacją mamy np. przyzwoite radio, czy uchwyty isofix do mocowania dziecięcych fotelików.

Auto spod znaku trzech diamentów wyróżnia też najbardziej oryginalny wygląd i największa ilość oferowanych akcesoriów oraz możliwości zabudowy z całej prezentowanej trójki. Dzięki temu przewóz desek widnsurfingowych, rowerów czy kajaka to pestka. Z pokaźnych rozmiarów przyczepą też nie ma problemu - uciąg auta to 2,7 tony.


Najpotężniejszy

Isuzu D-Max, to najpotężniejsze auto z całego zestawienia. Nie dość, że jest najdłuższe, ma największą, ponad tonową ładowność i pociągnie 3-tonową przyczepę, to jeszcze jest najszybsze. 3-litrowy turbodiesel pierwszą setkę osiąga nieco wolniej niż przeciętny sedan – w 10,7 sekundy.

Trudno jednak oczekiwać od kolosa rodem z Japonii właściwości rajdowych. W zakręty wchodzi z gracją guźca, do którego upodabniają go „kły” w atrapie chłodnicy. Chyba, że mówimy o rajdach terenowych, w których od lat Isuzu sprawdza swoje pojazdy. Po szutrowych, wyboistych bezdrożach można spokojnie poruszać się z prędkościami drogowymi. Po odłączeniu napędu przedniej osi można pozwolić sobie nawet na odrobinę szaleństwa – D-Max łatwo „jedzie bokiem”. W poważnym terenie, np. kopnym piasku czy głębokim błocie, pomaga reduktor uruchamiany za pomocą przycisku na konsoli środkowej.

W mieście Isuzu nie jest łatwe w manewrowaniu. Łatwo jednak się nauczyć jego gabarytów i radzić sobie z nim nawet na ciasnych parkingach pod marketem. Pomagają w tym olbrzymie lusterka oraz czujniki parkowania.

[gallery_bare]27[/gallery_bare]

D-Max to najbardziej okazałe i najsilniejsze auto z całego zestawienia. Mimo to spalanie pozostawało w teście na rozsądnym poziomie – D-Max „wypił” 9 litrów ropy na 100 km w trasie i 12 w mieście. Wady? Przeszkadzać mogą gabaryty pojazdu oraz niezbyt atrakcyjnie wyglądające wnętrze kabiny, nawet w najbogatszej wersji wykańczanej skórą.

Nowe podejście do tematu

Trzecie auto (którego nazwę zdradzę za chwilę), to swoista próba pogodzenia kilku spraw. Raz, możliwości odliczenia VAT-u. Po drugie nadania pick-upowi charakteru auta możliwie bardzo cywilizowanego w zakresie komfortu, właściwości jezdnych i wykończenia. Jednocześnie nadal ma to być pick-up – dzielny w terenie wół do pracy.

To pierwsze zadanie z dziedziny podatków i rachunkowości jest spełnione – 23 proc. podatku zostaje w naszej kieszeni. Z komfortem także się udało. W przeciwieństwie do konkurencji ten pick-up ma z tyłu zawieszenie wielowahaczowe zamiast resorów piórowych. Czuć to podczas jazdy w zakrętach. Prowadzenie jest o wiele pewniejsze, koła tylnej osi zdecydowanie trudniej zmusić do uślizgu, a nierówności są mniej wyczuwalne w kabinie. Trzeba jednak pamiętać, że autu bliżej właściwościami jezdnymi do SUV-a niż do auta osobowego.

Na komfort podróżowania wpływają także wygodne fotele i porządnie wyciszona kabina. Wnętrze jest zresztą wykończone w wielu miejscach miękkimi materiałami. Jednocześnie rzeczony pick-up nadal ma wielką pakę, terenowy napęd na cztery koła, a jego 2-litrowy turbodiesel o mocy 155 koni pociągnie 2,3-tonową przyczepę. Minus za spalanie – najlżejsze auto w zestawieniu spaliło w mieście 11 litrów na 100 km, i 9 w trasie, a więc niewiele mniej niż więksi, mocniejsi i ciężsi rywale.

Co to za auto? Nie zdradzałem jego nazwy od razu, gdyż wiele osób jest uprzedzonych do koreańskiej marki SsangYong. Co prawda nietrudno się dziwić, pamiętając poprzednie generacje modelu Actyon Sports, o którym mowa. Ich stylistyka trafiała w gusta Europejczyków równie celnie co piłkarze polskiej reprezentacji w bramkę Burkina Faso. Teraz auto wygląda zupełnie normalnie, a jego właściwości jezdne przypadną do gustu osobom, dla których dość bezkompromisowy charakter L200 i D-Maxa jest nie do zaakceptowania.

[gallery_bare]28[/gallery_bare]

Które auto wybrać?

Wszystko zależy od potrzeb. Isuzu jest najpotężniejsze, a Actyon sprawdzi się najlepiej w mieście, dzięki swoim gabarytom i zwrotności. Mitsubishi ląduje gdzieś pośrodku. Na szczęście pick-upy to ucieleśnienie wolności – od VAT-u, od kiepskich dróg i... wolności wyboru swojego własnego ulubieńca.

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1347572094" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(82) "https://facetpo40.pl/samochody/test-lancia-delta-hard-black-bez-podejrzen-o-szpan/" ["link_info"]=> string(23) "Lancia Delta Hard Black" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(48) "test, auto, pickup, Isuzu, Mitsubishi, SsangYong" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_697" ["visits_counter"]=> string(4) "6522" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [37]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "686" ["slug"]=> string(33) "aston-martin-v12-vantage-roadster" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(33) "Aston Martin V12 Vantage Roadster" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(164) "Nowy Aston Martin V12 Vantage Roadster zadebiutował podczas Salon Privé London. Do tej pory model ten nie został zaprezentowany na żadnym salonie samochodowym. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(880) "

Roadster został wyposażony w 6-litrowy silnik V12 o mocy 517 KM i maksymalnym momencie obrotowym 570 Nm. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 4,5 sekundy, a samochód rozpędza się maksymalnie do 305 km/h.

Nowy Aston otrzymał przeprojektowane zawieszenie z dopracowanymi amortyzatorami i sprężynami z tyłu. Do poprawy trakcji przyczyniają się także duże obręcze aluminiowe z oponami Pirelli P Zero Corsa.

W nadwoziu auta zastosowano wiele elementów wykonanych z włókna węglowego, aby obniżyć masę całkowitą. Są to na przykład: przedni spoiler, tylny dyfuzor czy obudowy lusterek zewnętrznych.

V12 Vantage Roadster został wyceniony na 150 000 funtów.

Bierzemy!

[gallery_bare]21[/gallery_bare]

Źródło: www.mototarget.pl

[article_adv] 

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1346912468" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(true) ["vote_title"]=> string(24) "Co myślisz o tym aucie?" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(70) "https://facetpo40.pl/samochody/porsche-carrera-z-napedem-na-obie-osie/" ["link_info"]=> string(31) "Porsche z napędem na dwie osie" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(37) "Aston, Martin, V12, Vantage, Roadster" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_686" ["visits_counter"]=> string(4) "5141" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [38]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "671" ["slug"]=> string(38) "porsche-carrera-z-napedem-na-obie-osie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(39) "Porsche Carrera z napędem na obie osie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(135) "Nowe Porsche 911 Carrera 4 nadchodzi. Premiera będzie miała miejsce na targach w Paryżu. Do końca roku samochód trafi do salonów." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "NOWA CARRERA NADJEŻDŻA" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_671" ["body"]=> string(1375) "

Porsche zaprezentowało Carrerę 4S zarówno w nadwoziu Coupe, jak i w wersji bez dachu. Napęd z silnika trafia na obie osie poprzez Porsche Traction Management (PTM). Deska rozdzielcza została wyposażona we wskaźnik, który informuje kierowce na bieżąco w jaki sposób moc jest pożytkowana przez samochód. Odmiana 4S jest szersza od swoich tylnonapędowych braci o 22 mm.

[gallery_bare]19[/gallery_bare]

W standardzie auto występuje z 7-stopniową manualną skrzynią biegów, którą można zamienić na 7-stopniowy mechanizm PDK (za dopłatą oczywiście). Moc generuje sześciocylindrowy bokser 3,4l o mocy 350 KM. Wersja S to 0,4 l pojemności więcej i 400 KM. Sprint do setki w wolniejsze wersji trwa 4,5 sekundy. Modele S ten samą prędkość osiągają w 4,1s.

Carrera 4S będzie miała swoją oficjalną premierę na nadchodzących targach w Paryżu. Samochód pojawi się na rynku pod koniec 2012. Cena w Niemczech będzie wynosiła 97,557 euro za Carrerę 4 Coupe i 110,290 euro za Kabriolet. Wersja S Coupe jest o 14,756 euro droższa. Najszybszy kabriolet w gamie to wydatek 125,046 euro.

źródło: www.mototarget.pl

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1346144453" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(82) "https://facetpo40.pl/samochody/test-lancia-delta-hard-black-bez-podejrzen-o-szpan/" ["link_info"]=> string(23) "Lancia Delta Hard Black" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(18) "porsche, carrera 4" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_671" ["visits_counter"]=> string(4) "8104" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [39]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "634" ["slug"]=> string(23) "letni-poradnik-kierowcy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(23) "Letni poradnik kierowcy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(302) "Według badań policji, okres od czerwca do września należy do najniebezpieczniejszych na polskich drogach. Główne przyczyny wypadków to wzmożony ruch, zły stan jezdni czy przemęczenie. Na obiektywne warunki nie masz wpływu, ale to, jak przygotujesz się do podróży, zależy tylko od ciebie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(17) "PORADNIK KIEROWCY" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_634" ["body"]=> string(5220) "

W ubiegłym roku największa liczba kolizji miała miejsce w czerwcu – było ich prawie 4 tys., rannych w nich zostało prawie 5 tys. osób. Specjaliści twierdzą, że o bezpieczeństwie jazdy często decydują z pozoru nieistotne dla kierowców kwestie: wygoda kierowcy, nieodpowiednia ochrona oczu lub zmęczenie.

Przyjmij prawidłową pozycję

Podczas wielogodzinnej jazdy powinieneś siedzieć w taki sposób, który nie tylko pozwoli ci kontrolować, co dzieje się na drodze, ale także zapewni wygodę. Ten aspekt niestety często bywa bagatelizowany. Tymczasem zła pozycja za kierownicą powoduje, że szybciej się męczysz i nie kontrolujesz w pełni tego, co dzieje się z samochodem, przez co nie jesteś w stanie odpowiednio szybko zareagować w nagłej sytuacji. Zanim uruchomisz silnik, nie poprzestawaj więc na regulacji lusterek. Zwróć uwagę na to, jak siedzisz. Plecy i pośladki powinny w całości stykać się z siedziskiem, a barki nie powinny odrywać się od oparcia. Ważne jest ustawienie ramion i ich odległość od kierownicy. Nadgarstki powinny luźno leżeć na kierownicy, a sposób jej trzymania nie powinien się zmieniać podczas skrętu (wtedy zginasz jedynie lekko łokcie). Nadmiernie wyciągnięte ręce zaczną cię szybko boleć, co sprzyja dekoncentracji podczas jazdy.

Podobnie jest w przypadku nóg – one również nie mogą być zbyt wyprostowane ani tym bardziej nie powinieneś dotykać kolanami deski rozdzielczej. Sprawdź, czy przy maksymalnym wciśnięciu pedałów, kolana pozostają ugięte. Zbyt dalekie wysunięcie fotela może przyczynić się do bólu w górnej części pleców.

Uważaj na „dobrą” pogodę

Badania pokazują, że do największej liczby wypadków dochodzi przy korzystnych warunkach atmosferycznych. Dobra widoczność i sucha nawierzchnia powodują, że kierowcy czują się pewniej, co zachęca do rozwijania dużych prędkości. W słoneczną pogodę musisz jednak liczyć się z innymi zagrożeniami, niż kiedy jest pochmurno. Należą do nich m. in. olśnienia słoneczne czy światło odbijające się od asfaltu i masek samochodów. Aby poprawić widoczność powinieneś zaopatrzyć się w odpowiednie okulary –bez względu na to czy twój wzrok wymaga korekcji. - Oślepiające odblaski są jednym z najbardziej uciążliwych zjawisk, z jakimi zmagają się kierowcy, dlatego tak ważne jest, aby okulary, w których prowadzimy pojazd, miały filtr polaryzacyjny – mówi Monika Krygier z firmy JZO, producenta soczewek okularowych. - Redukuje on światło odbite i poprawia kontrast. Dobrym rozwiązaniem są także szkła fotochromowe, które ciemnieją w zależności od nasłonecznienia. Te najnowocześniejsze zaciemniają się również w pomieszczeniach, dzięki czemu sprawdzają się także w samochodzie.

Pamiętaj też o regularnej kontroli wzroku. Nawet, jeżeli nie potrzebowałeś korekcji w momencie otrzymania prawa jazdy, powinieneś kontrolnie badać oczy – szczególnie po 40. roku życia, kiedy najczęściej pojawiają się pierwsze objawy osłabienia wzroku.

Ty i auto w dobrej formie

Przemęczenie i stres potrafią znacznie ograniczyć umiejętności nawet najbardziej doświadczonego kierowcy. Wakacyjna podróż często wiąże się ze staniem w korkach, długim dystansem do pokonania, irytacją, nieodpowiedzialnym zachowaniem innych uczestników ruchu czy koniecznością spędzenia wielu godzin w nagrzanym samochodzie, z hałaśliwymi, marudnymi dziećmi. Wsiadając do auta powinieneś mieć więc dobrą kondycję psychofizyczną. W przeciwnym razie gorzej będziesz znosił trudności i długotrwałe przebywanie w jednej pozycji.

Aby ograniczyć ryzyko, dokładnie sprawdź stan techniczny i wyposażenie samochodu – zwłaszcza, jeżeli wybierasz się za granicę. Przepisy w poszczególnych państwach mogą się różnić, dlatego warto wcześniej upewnić się, czego wymagać będzie policja w razie kontroli. Przykładowo, wybierając się do Hiszpanii, musisz zabrać ze sobą dwa trójkąty, a jeżeli nosisz okulary, musisz mieć zapasową parę.

Planując czas podróży, uwzględnij także odpowiednio częste przerwy. Korzystniej jest robić postój co 2-3 godziny, niż co każde 100 km – szczególnie, jeżeli jedziesz autostradą. Po każdym postoju kierowca na nowo musi „przełączyć się” na tryb prowadzenia, co wymaga dodatkowej energii. Poza tym niepotrzebnie przedłużająca się jazda wzmaga zmęczenie psychiczne. Pamiętaj jednak - kiedy poczujesz, że zaczynasz tracić koncentrację, bezwzględnie się zatrzymaj. Weź również pod uwagę dobowy rozkład aktywności organizmu. Największe znużenie dopada kierowców między 3 a 7 rano. Nie warto wtedy z nim walczyć. Nawet 15 minut snu może przywrócić cię do formy.

Bezpiecznej podróży!

Ewelina Czyż

" ["ancestor_id"]=> string(1) "7" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1344540572" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "88" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(58) "https://facetpo40.pl/samochody/mazda-3-mps-ozen-sie-z-nia/" ["link_info"]=> string(10) "Mazda 3MPS" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(70) "podróż, kierowca, auto, poradnik kierowcy, bezpieczeństwo na drodze" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_634" ["visits_counter"]=> string(4) "4469" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1344574800" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "88" ["name"]=> string(9) "Podróże" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "8" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Podróże" ["about"]=> string(233) "Odkryj najlepsze miejsca na wakacje! Tu znajdziesz pomysły na najciekawsze destynacje, miejsca warte odwiedzenia i najbardziej interesujące miasta świata. Zaplanuj egzotyczną wyprawę z kumplami lub słoneczne wakacje z rodziną!" ["keywords"]=> string(71) "wakacje, wyprawy, najlepsze destynacje, ciekawe miejsca, miasta świata" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(9) "0-podroze" ["lft"]=> string(2) "43" ["rgt"]=> string(2) "44" ["level"]=> string(1) "2" } } [40]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "604" ["slug"]=> string(26) "mazda-3-mps-ozen-sie-z-nia" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(33) "Mazda 3 MPS. Ożeń się z nią! " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(404) "Masz do wydania nieco ponad 120 tys. zł na samochód. Zależy ci na odrobinie praktyczności, ale lubisz też czerpać przyjemność z szybkiej, angażującej jazdy, dającej frajdę. Taka kasa to za mało na porządne nowe BMW, ale w sam raz na bogato wyposażonego Volkswagena Passata… Zaraz, zaraz… miało być „szybko, angażująco i z frajdą”! Ed Borowski ma dla ciebie inną propozycję." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(33) "Mazda 3 MPS. Ożeń się z nią! " ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_604" ["body"]=> string(3220) "

Ma 260 koni mechanicznych, rozpędza się od 0 do 100 km/h zaledwie w 1,3 sekundy wolniej niż nowe Porsche 911. W przeciwieństwie do niemieckiego auta pomieści 5 osób, zakupy, a nawet dziecięcy wózek.

Aha, i nie jest to mocny crossover. To auto poznasz po dużym wlocie powietrza na masce, 18-calowych obręczach, pokaźnych rozmiarów spojlerze (ale nie ostentactynym) i dwóm końcówkom układu wydechowego. Te dwie ostatnie cechy Mazdy 3 MPS dostrzeżesz najczęściej, gdy „trójka” łyknie twoje służbowe auto.

No, chyba, że to ty będziesz siedział w kubełkowym fotelu, za sportową, niedużą kierownicą.

Autem da się jeździć naprawdę dynamicznie. Świadczą o tym nie tylko imponujące osiągi, ale także wyściowe konotacje, np. droga, jaką dłoń kierowcy musi pokonać pomiędzy wieńcem kierownicy, a lewarkiem skrzyni biegów jest bardzo krótka. Dzięki temu zmiana przełożeń jest bardzo szybka i pozwala na sportową jazdę. Pomagają w tym także aluminiowo-gumowe nakładki na pedały, które sprawiają, że stopa nie poślizgnie się, np. gdy wykonujemy hamowanie rajdową techniką heel and toe. Ale to tylko drobiazgi potwierdzające, że to nie szpanowóz.

W wyciśnięciu pełni możliwości auta pomagają sztywne sprężyny i amortyzatory. Dzięki temu jazda z dużymi prędkościami na wprost jest bardzo stabilna. W tym, co najlepsze, czyli pokonywaniu zakrętów, wspomaga Mazdę mechanizm różnicowy o ograniczonym tarciu Torsen oraz specjalny system kontroli momentu obrotowego.

O ile jednak podczas pokonywania łuków z dużą prędkością „trójka” da się przy odrobinie wprawy opanować, to start spod świateł sprawia, że kierownica wyrywa się z rąk. Nie trudno się dziwić: maksymalny moment obrotowy o wartości 380 Nm uderza już przy 3 tys. obrotów na minutę, a te osiąga się w aucie lekkim muśnięciem pedału gazu.

To pokazuje też, że nie jest to samochód dla każdego. Nie dość, że wrzucenie biegu wymaga krzepy, wspomaganie kierownicy jest symboliczne, pedały pracują z wyraźnym oporem, to komfort resorowania jest minimalny. Przeboleć trzeba także deskę rozdzielczą, na której przyciski są w nie do końca przemyślanych miejsach i ergonomię wymagającą przyzwyczajenia.

Jeśli jednak lubisz jeździć, a dla takich facetów zbudowano MPS, to nie będzie ci to bardzo przeszkadzało. Auto odwdzięcza się dużą dawką radości z jazdy, pozwala uwolnić sportową żyłkę i, jak przystało na samochód gatunku hot-hatch, nie każe rezygnować z aspektów praktycznych, tzn. ma normalny bagażnik jak każdy inny kompakt.

[gallery_bare]12[/gallery_bare]

Jest z Mazdą jeden problem. O ile kumple z pewnością nie przejdą obojętnie obok twojej nowej zabawki, to na kobietach raczej nie zrobi wielkiego wrażenia. Jeśli jednak któraś będzie wiedziała „o co chodzi”, to się z nią ożeń. Z nią, przecież nie z Mazdą!

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1342981625" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(65) "https://facetpo40.pl/samochody/citroen-ds5-wyroznij-sie-lub-zgin/" ["link_info"]=> string(11) "Citroen DS5" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(36) "mazda, 3 MPS, test mazdy, nowa mazda" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_604" ["visits_counter"]=> string(5) "10368" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1343019600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [41]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "554" ["slug"]=> string(15) "upolowalem-yeti" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(16) "Upolowałem YETI" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(257) "Tak. Upolowałem, a nie było to łatwe. Trwało kilka miesięcy, bo testowa Skoda Yeti jest trudno uchwytna. Każdy chce się przekonać o jej zaletach i wadach. Yeti to całkiem miłe zwierzątko, jak się okazało w trudnych warunkach Lasów Janowskich. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(27) "Miłe zwierzątko w terenie" ["superbox_title"]=> string(14) "UPOLOWAĆ YETI" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_554" ["body"]=> string(4737) "

Od lat mam do czynienia z terenówkami i SUV-ami, więc, zanim wsiadłem do YETI, poczytałem sobie prospekt reklamowy. Wiadomo, praca marketingowców polega na zachwalaniu swojego produktu i trafiania z ofertą do odpowiedniego tzw. TARGETU, ale czasem autorów tekstów reklamowych ponosi wyobraźnia i mam wrażenie, że i tu pojechali jednak po całości :). Cytat- „Skodą Yeti dojedziesz wszędzie tam, gdzie zapragniesz. Las, góry, drogi i bezdroża. Nie musisz martwić się o to, co przed Tobą”.... i dalej...” z trybem off-road może z łatwością pokonać trudny teren…” Wydaje mi się, że znamy inne definicje trudnego terenu, więc na wszelki wypadek, choć mnie kusiło, poruszałem się po w miarę bezpiecznych miejscach. Fakt. Zapragnąłem dojechać do Janowa Lubelskiego w dość trudnych warunkach pogodowych (klasyczna polska wiosna – śnieg i mróz) i dojechałem. Nawet wróciłem do Warszawy, spalając około 5 litrów ropy na 100 km. Bardzo ładny wynik.

[ext_img=s]543[/ext_img]

Nie czepiam się. Naprawdę. Jestem w tej dobrej sytuacji, że mam doświadczenie terenowe i to całkiem spore, jeździłem setkami samochodów w różnych warunkach i ja na takie teksty się nie nabiorę. Przysłowiowy Pan Kowalski kupi takie auto, naczyta się prospektów i obejrzy w TV reklamę.... i może się trochę zdziwić. Faktem natomiast jest NIEZAPRZECZALNYM, że zastosowany w Yeti system 4x4 ze sprzęgłem typu Haldex 4 w połączeniu z bogatą elektroniką, a w testowym egzemplarzu z rewelacyjną automatyczną skrzynią biegów DSG i dwulitrowym dieslem Tdi, bardzo dobrze sprawował się w trudnych zimowych warunkach - zarówno na śliskim asfalcie, ośnieżonych leśnych drogach i....kopnym śniegu na hotelowym parkingu. Dzięki elektronice samochód wybacza błędy kierowcy i szybko reaguje na poślizgi. W głębokim śniegu, żeby jechać, trzeba pamiętać, aby wyłączyć odpowiednie pstryczki elektryczki, bo elektronika jeszcze nie jest tak zaawansowana żeby myślała, ale to tez chyba już nie długo.

[ext_img=s]541[/ext_img]

Testowy egzemplarz był jedną z bogatszych wersji i, jeżeli chodzi o wyposażenie czy wykonanie auta, to nie znajdę z czystym sumieniem żadnego minusa. Nooooo nie było skórzanej tapicerki, ale dla mnie to akurat zaleta. Wyposażenie - jak w dużo wyższych klasach, dużo schowków, uchwytów i nawet lampki w zewnętrznych lusterkach oświetlające ziemię koło przednich drzwi, aby w tym „trudnym terenie” nie wejść w błoto. Ile jest poduszek powietrznych, bez spowodowania wypadku trudno zliczyć. Ale dużo jest, jak mówi prospekt. Nawet jest taka, która chroni kolana kierowcy. Przydatna rzecz, zwłaszcza, kiedy kierowcą jest kobieta.

Na tylnych trzech oddzielnych fotelach siedzi się może niekomfortowo, ale w miarę wygodnie. Można je szybko wymontować czy złożyć, zwiększając objętość niewielkiego bagażnika. Dwie osoby bez problemu zapakują do Yeti bagaż na długie wakacje. Rodzina musi posiłkować się popularną „trumienką” na dachu.

Siedząc za kierownicą łatwo dobrać optymalną pozycję, jest dobra widoczność, wskaźniki dosłownie WSZYSTKIEGO, nawigacja, klimatyzacja i nawet ogrzewane fotele dają wygodę i sprawiają, że nawet długie trasy nie męczą. Siedmiostopniowa skrzynia DSG zmienia biegi bez szarpania i dba, żeby dwulitrowy dieselek zawsze miał odpowiednie obroty i nie wciągał za dużo tak drogiego paliwa.
Ksenonowe światła z doświetlaniem zakrętów, zintegrowane z przeciwmgłowymi światła do jazdy dziennej sprawiają, że nocne trasy nawet w złą pogodę nie są udręką.

W miejskiej jeździe Yeti też się sprawdzi. Siedzi się stosunkowo wysoko, widoczność jest wzorcowa we wszystkich kierunkach łącznie z tą w dużych lusterkach wstecznych. Bogatsze wersje maja system asystujący w parkowaniu.

Dwanaście głośników i niezłe, choć fabryczne radio, krótko mówiąc daje radę, więc jest miło, ciepło (chłodno), ekonomicznie, wygodnie, modnie i bezpiecznie, nic tylko jechać, jechać, jechać...

Specjalnie jednak tanio nie jest, jeżeli zdecydujemy się kupić jakąś bogatą wersję, ale jest też opcja z napędem tylko na przednie koła i w zdecydowanie mniejszym „wypasie”, za to w granicach 50 tysięcy złotych. Niestety, w tej wersji „trudny teren” będzie dla was niedostępny :)

Marek Jaźwiecki

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1339510382" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(80) "https://facetpo40.pl/samochody/test-volkswagen-passat-alltrack-jak-dobry-kumpel/" ["link_info"]=> string(11) "VW Alltrack" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(25) "skoda yeti, auto terenowe" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_554" ["visits_counter"]=> string(4) "7362" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1339650000" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [42]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "540" ["slug"]=> string(48) "test-volkswagen-passat-alltrack-jak-dobry-kumpel" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(50) "Test: Volkswagen Passat Alltrack. Jak dobry kumpel" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(201) "Uterenowiona wersja Volkswagena Passata, nazwana Alltrack, jest jak kumpel od wypadów za miasto. Solidny, nie nawala, a gdy trzeba, wybawi z kłopotów – co sprawdziłem dla was na własnej skórze." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(28) "Test VW Alltrack na lodowcu." ["superbox_title"]=> string(19) "UTERENOWIONY PASSAT" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_540" ["body"]=> string(4254) "

Lodowiec Rettenbach, Austria. Ponad 2,5 tysiąca metrów nad poziomem morza. Auto, jadąc efektownym ślizgiem, w pokrytym lodem zakręcie niebezpiecznie zaczęło zbliżać się do bandy z ubitego śniegu. Uff, niewiele brakowało!

Trochę „przegięliśmy” - pomyślałem chwilę później oglądając tył samochodu, którym niemal otarłem się o zamarzniętą ścianę.

Z drugiej strony z kłopotów wybawił mnie 4MOTION – napęd na cztery koła, w który wyposażony była nowa odmiana popularnego Volkswagena Passata, nazwana Alltrack. To właśnie ją miałem okazję sprawdzić podczas prezentacji prasowej zorganizowanej na śnieżnych torach na lodowcu Rettenbach, w Tyrolu.

[ext_img=s]520[/ext_img]

Alltrack to uterenowiona wersja Passata Varianta, czyli „paska” w nadwoziu kombi. Zyskała plastikowe osłony z przodu i z tyłu auta oraz metalową osłonę chroniącą podwodzie. Nie są one tylko na pokaz. Świadczy o tym choćby fakt, że auto zostało podwyższone o 30 mm. Prześwit mierzy sobie teraz 165 mm.

Podniesienie tej wartości wpłynęło na offroadowe zdolności Passata. Kąt natarcia zwiększył się z 13,5 do 16 stopni, kąt zejścia z 11,9 do 13,6 stopni.

Na bezdrożach pomagać ma także uruchamiana przyciskiem funkcja offroad. Dzięki niej zmienia się charakterystyka pracy ABS-u i EDS (mechanizm różnicowy), asystenta ruszania pod górę, pedału gazu i automatycznej skrzyni DSG. System działa do prędkości 30 km/h i dzięki niemu łatwiej piąć się do góry lub zjeżdżać ze stromej drogi.

Podstawową przewagą nad zwykłymi autami jest napęd na cztery koła 4MOTION. Układ oparty został o elektrohydrauliczne sprzęgło typu Haldex IV. Przez większość jazdy 90 proc. napędu przekazywana jest na przednie koła, a 10 proc. na tył. Gdy jednak choćby jedno z kół straci przyczepność, system rozdysponowuje odpowiednio moc, by pomóc kierowcy w jeździe w trudnych warunkach, o czym dobitnie się przekonałem.

[ext_img=s]523[/ext_img]

Co pod maską? Bez niespodzianek: znane z koncernu Volkswagena silniki benzynowe i diesle. Jedyna różnica jest taka, że do Alltracka trafiają tylko mocniejsze jednostki. Jest więc benzynowy 1.8 TSI o mocy 160 KM (od 111 690 zł) i 210-konne 2.0 TSI (od 142 790 zł) oraz wysokoprężne 2.0 TDI w dwóch odmianach: 140 (od 121 390 zł) i 170 KM (od 145 190 zł).

Ten ostatni trafił pod maskę testowanego egzemplarza i wydaje się być najbardziej optymalnym wyborem. Z jednej strony zapewnia niezłe osiągi – od 0 do 100 km/h przyspiesza w 8,9 sekundy. Do tego jego moment obrotowy o wartości 350 Nm przyda się, gdy trzeba pociągnąć przyczepę z łódką albo quadem. Szczególnie, że w stosunku do zwykłego Passata uciąg zwiększono o 200 kg, do 2200 kg. Mimo sporej mocy tego silnika, spalanie pozostało na przyzwoitym poziomie: 6 litrów na 100 km/h w trasie i 8 podczas pokonywania górskich serpentyn.

[ext_img=s]524[/ext_img]

Wszystko to, co oferuje nowe auto z Wolfsburga, terenówki z niej oczywiście nie czyni. I, jak twierdzą przedstawiciele koncernu, takiego założenia nie było. Uterenowiony Passat jest czymś trochę więcej niż zwykłym, funkcjonalnym i praktycznym kombi o przepastnym bagażniku (603 litry). Jednocześnie nie ma wad typowego SUV-a: paliwożerności, gorszego prowadzenia i ostentacyjnego wyglądu.

Po co ci takie auto jak Passat Alltrack? Będę szczery – jeśli twoje wymarzone wakacje to leżenie na plaży – odpuść sobie kupno tego typu samochodu – zwykłe kombi wystarczy. Jeśli jednak jesteś typowym czytelnikiem serwisu Facetpo40.pl, wolny czas spędzasz aktywnie np. uprawiasz rowerowe enduro co weekend, Alltrack może służyć jako solidny towarzysz podróży po bezdrożach. Paradoksalnie sprawdzi się także w mieście. Krawężniki, dziury i progi spowalniające, to czasem większe wyzwanie dla samochodu niż niejeden „offroad”...

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1338675827" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(82) "https://facetpo40.pl/samochody/test-lancia-delta-hard-black-bez-podejrzen-o-szpan/" ["link_info"]=> string(22) "Lancia Delta Hardblack" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(50) "Test: Volkswagen Passat Alltrack. Jak dobry kumpel" ["seo_description"]=> string(201) "Uterenowiona wersja Volkswagena Passata, nazwana Alltrack, jest jak kumpel od wypadów za miasto. Solidny, nie nawala, a gdy trzeba, wybawi z kłopotów – co sprawdziłem dla was na własnej skórze." ["seo_keywords"]=> string(28) "Volskwagen Alltrack, test VW" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_540" ["visits_counter"]=> string(4) "7697" ["comments_counter"]=> string(1) "4" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1338958800" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [43]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "530" ["slug"]=> string(50) "test-lancia-delta-hard-black-bez-podejrzen-o-szpan" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(53) "Test: Lancia Delta Hard Black. Bez podejrzeń o szpan" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(219) "Lancia Delta w limitowanej wersji Hard Black rozwiązuje poważny problem każdego faceta, który chce się wyróżnić i imponować stylem. Nie pozostawia miejsca na podejrzenie o szpan – sprawdziliśmy to w teście." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(45) "Rasowa, pełnowartościowa i pełna wdzięku." ["superbox_title"]=> string(23) "LANCIA DELTA HARD BLACK" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_530" ["body"]=> string(4340) "

Jak słusznie zauważył jeden z czytelników naszego serwisu Facetpo40.pl, z taką ilością wdzięku jaką posiada Citroen DS4, którego testowaliśmy niedawno, istnieją jeszcze dwa auta. Są to Alfa Romeo Gulietta i Lancia Delta.

Ale jest jeszcze jeden taki samochód. To Lancia Delta w limitowanej wersji Hard Black. Dwa razy bardziej stylowa i piękna od „zwykłej” odmiany, dzięki wyróżniającemu ją matowemu kolorowi karoserii Nero Cosmo i błyszczącemu lakierowi dachu Eclissi Lucido.

Bez obaw: mat to nie tania folia, którą „tunerzy” w szopie oklejają swoje auta. Delta pokryta została wielowarstwową powłoką, która zależnie od pory dnia raz lekko opalizuje, raz wydaje się, że nie odbija w ogóle promieni słońca Najlepszy efekt daje jednak w nocy. Wtedy w nieprzeniknionej czerni zimnym światłem błyskają ledowe reflektory i czerwone jak krew paciorki tylnych lamp.

[ext_img=s]498[/ext_img]

Matowa powłoka to nie koniec wyrafinowanych dodatków. W pakiecie dostajemy także 18-calową biżuterię na koła o nazwie Black Diamond, chromowaną, podwójną końcówkę wydechu, czarne lakierowane lusterka oraz skórzaną tapicerkę przeszywaną białą nicią, którą dostarczyła renomowana firma Poltrona Frau. Szkoda, że tuż obok pysznych materiałów można gdzieniegdzie natknąć się na twarde plastiki...

Wszystkie dodatki składające się na Hard Black, to wydatek zaledwie 6 200 zł do wersji Platinium i 6 700 zł do wersji Silver lub Gold (nie, tu nie zabrakło zera). Do tego można je zamówić do trzech z czterech poziomów wyposażenia.

Najdroższa wersja Platinium, którą jeździłem, to wydatek 126 990 zł plus pakiet. Ci, którzy skuszą się na tę odmianę, mogą liczyć m.in. na biksenonowe reflektory, asystenta parkowania i monitoringu martwego pola w lusterku, nawigację Instant Nav z 6,5-calowym ekranem i mapami NAVTEQ na karcie SD, multimedialny system Blue and Me oraz przesuwaną tylną kanapę. Dzięki niej bagażnik z 380 litrów można powiększyć o kolejne 85. Wtedy komfort na tylnych siedziskach pogarsza się nieznacznie. Choć przyznam szczerze, że wątpię by zbyt często ktoś na niej jeździł. Z dziennikarskiego obowiązku odbyłem tam krótką przejażdżkę, ale z radością wróciłem za kierownicę by zasiąść w skórzanym fotelu. Przyznam – jest wygodny – ale dość ciężko go optymalnie ustawić.

[ext_img=s]500[/ext_img]

Pod prawą stopą kierowcy w testowanej wersji znalazło się 190 koni mechanicznych (do wyboru jest też benzynowy silnik 200 KM) generowanych przez diesla MultiJet z twin-turbo, który sparowano z sześciostopniową skrzynią biegów. Dzięki dwóm sprężarkom 400 Nm (!) momentu obrotowego dostępne jest już od 2000 obr/min. Wtedy uderza, z całą siłą kierując moment na szerokie koła w rozmiarze 225/40. Setka pojawia się na liczniku po 7,9 sekundach. Jednak nie liczcie na sportowe doznania. Przyspieszenie odbywa się dostojnie, bez wyrywania kierownicy z rąk czy mielenia asfaltu.

Lancia z wysokoprężnym silnikiem nie sprawdza się w sprincie spod świateł (który jej po prostu nie przystoi). Jej charakter bliższy jest autu typu grand tourer. O ile droga, po której jedziemy, zachowuje standardy zachodnioeuropejskie, podróż odbędzie się w komfortowych warunkach. Skaza na ergonomii i komforcie, to nieregulowany na wysokość podłokietnik. Akurat ta drobnostka, pozwalająca odpoczywać prawej ręce, przydałaby się, gdyż zasięg w trasie to spokojnie 1000 kilometrów (ok 6 litrów na 100 km). W mieście auto spaliło 8 litrów na 100 km.

Na koniec wróćmy do cienkiej linii między szpanem a stylem. Przeprowadziłem szybkie badanie na kobietach. Pięciu dziewczynom pokazałem zdjęcia Lancii i BMW serii 1. Aż cztery uznały, że więcej klasy i polotu miałby facet, który kupił Deltę. I to on w ich oczach miałby większe szanse na wspólne spotkanie na mieście.

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(7) "adv_530" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1338123643" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(true) ["advbox"]=> string(491) "

Za pieniądze, które trzeba wyłożyć na Deltę, można poszukać oczywiście innego auta, które będzie oferowało lepsze właściwości jezdne, bardziej przemyślaną ergonomię czy jeszcze lepsze materiały wykończeniowe. Delta w każdej z tych kategorii jest przynajmniej dobra. Za to gdy spojrzymy na nią wyłącznie przez pryzmat stylu, łatwo pokusić się o stwierdzenie, że gdyby to Maserati robiło auta z segmentu C, to... byłaby to właśnie Delta.

" ["link_url"]=> string(65) "https://facetpo40.pl/samochody/citroen-ds5-wyroznij-sie-lub-zgin/" ["link_info"]=> string(11) "Citroen DS5" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(53) "Test: Lancia Delta Hard Black. Bez podejrzeń o szpan" ["seo_description"]=> string(219) "Lancia Delta w limitowanej wersji Hard Black rozwiązuje poważny problem każdego faceta, który chce się wyróżnić i imponować stylem. Nie pozostawia miejsca na podejrzenie o szpan – sprawdziliśmy to w teście." ["seo_keywords"]=> string(37) "Lancia Delta, Hard Black, test Lancia" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_530" ["visits_counter"]=> string(5) "11453" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1338530400" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [44]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "490" ["slug"]=> string(33) "citroen-ds5-wyroznij-sie-lub-zgin" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(39) "Citroen DS5. Wyróżnij się lub zgiń!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(138) "Najodważniejszy Citroen ostatnich lat - oszałamia wyglądem i oferuje nietypowo rozwiązany napęd, ale w jednej kwestii nieco zawodzi. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(26) "Wyróżnij się lub zgiń!" ["superbox_title"]=> string(16) "NOWY CITROEN DS5" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_490" ["body"]=> string(5019) "

Po sportowym DS3 i noszącym cechy crossovera DS4, przyszedł czas na auto większe – model DS5. Francuzi, zachęceni sukcesem dwóch mniejszych DS-ów, zaprezentowali samochód łączący elegancję limuzyny, sportowy styl coupe, praktyczność kombi i nieco wyższą pozycję za kierownicą znaną z kompaktowych SUV-ów.

Model, który właśnie wszedł na polski rynek, ma podkraść markom premium tych klientów, którzy poszukują czegoś zdecydowanie bardziej wyrafinowanego stylistycznie i oryginalnego. No, a kto mógł podjąć się takiego wyzwania, jak nie firma, która ma na koncie jedną z ikon motoryzacji – citroena DS sprzed 50 lat?

I oto jest. Kosztujący w Polsce od 99 900 tys. zł nowy DS - Different Spirit - technologicznie spokrewniony jest z C4 Picasso oraz ze sportowym Peugeotem RCZ, od którego „pożyczył” przednią część zawieszenia.

Cała stylistyka nowej „cytryny”, to jeden wielki popis designerskich możliwości. Od fenomenalnego wzoru felg, poprzez fantazyjne szable biegnące od przednich świateł, srebrną lamówkę podkreślającą nietypowy kształt podwójnego wydechu, aż po wnętrze, któremu należy się osobny akapit.

[ext_img=s]445[/ext_img]

Kierowca, który zajmie pozycję w świetnych fotelach, przed ściętą u dołu kierownicą, będzie musiał chwilę ochłonąć po tym, jak zobaczy kilkadziesiąt przycisków. Część z nich umieszczono, jak w śmigłowcu, w panelu w podsufitce. Podczas próby okiełznania konsoli i przyzwyczajenia się, że szyby otwierane są guzikami na panelu środkowym, warto przyjrzeć się eleganckiemu zegarkowi (oczywiście w nietypowym kształcie). Nie mniej interesujący jest filigranowy drążek zmiany biegów sześciostopniowej skrzyni zautomatyzowanej, który obsługuje się niemal jednym palcem.

[ext_img=s]447[/ext_img]

Auto zostało tak zaprojektowane, że w kategorii „przyciąganie wzroku” jest dokładnie po drugiej stronie skali w stosunku do niemieckich aut spod znaku Volkswagena. Z drugiej strony projektantom DS-a udało się uniknąć dziwaczności i przesady. Pokazali za to, że można inaczej.


Design zaważył jednak na walorach czysto użytkowych: powierzchnia szyb jest mała, a słupki boczne wielkie, co pogarsza widoczność, szczególnie do tyłu. Można zamówić kamerę cofania, ale idąc tą drogą niedługo szyby w autach przestaną być potrzebne...

[ext_img=s]444[/ext_img]

Za to dzięki zawieszeniu wielowahaczowemu auto jest komfortowe, szczególnie podczas podróży na drogach o wysokiej jakości. Wtedy Citroen udowadnia też, że jest dobrze wygłuszony. Jedyne głośne dźwięki, jakie dobiegały do moich uszu podczas jazdy testowej, były efektem przeciętnego resorowania na dziurach i nierównościach. Przeciętnego, jak na to, do czego przyzwyczaiła nas francuska firma. Ogólnie auto prowadzi się jak gran turismo – spokojnie, wyważenie, choć nadwozie wyczuwalnie przechyla się w zakrętach. Z przyjemnością przejechałbym nim 1000 kilometrów.

[ext_img=s]446[/ext_img]

Nie tylko wygląd DS-a jest oryginalny, ale także napęd. W testowanej wersji pod maską pracował 2-litrowy turbodiesel o mocy 163 koni mechanicznych, który sparowano z silnikiem elektrycznym generującym 37 KM. Łącznie obie jednostki oferowały 200 koni mechanicznych oraz gigantyczny moment obrotowy 500 Nm. Nie przekłada się on jednak na sportowe osiągi. Czas potrzebny na osiągnięcie „setki” w 8,6 sekundy i prędkość maksymalna 211 km/h, to przyzwoity wynik, choć mogło być lepiej.

[ext_img=s]448[/ext_img]

Za to hybrydowa jednostka to bardzo elastyczne źródło napędu. I to na każdym biegu. Oferuje także zalety napędu na cztery koła. Tylna oś, którą napędza silnik elektryczny, włącza się do pracy podczas przyspieszania, ale także, gdy selektor napędu ustawimy w trybie 4WD. Quattro znane z Audi to nie jest, ale pomaga wyjść z opresji, czy poradzić sobie w zimie. Sam „elektryk” może pracować do 60 km/h. Sprawdza się jednak głównie w mieście podczas wypadów po piwo i fajki, gdyż w ciszy, jaka panuje, gdy jedziemy w trybie „ZEV”, można przejechać nie więcej niż kilka kilometrów. Jej zalety odczujemy szczególnie przy dystrybutorze. Hybrydowy Citroen spalił podczas jazdy w mieście 5 litrów na 100 km i o jeden litr więcej na trasie.

Za takie auto zapłacić trzeba minimum 140 tys. zł. Lepiej wybrać wersję z samym dieslem. Kosztuje mniej, pali o litr więcej, a nic nie traci na swoim największym atucie - fenomenalnym wyglądzie.

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1336425582" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(81) "https://facetpo40.pl/samochody/test-citroen-ds4-sport-chic-zlap-dodatkowe-punkty/" ["link_info"]=> string(23) "Inna niebanalna cytryna" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(39) "Citroen DS5. Wyróżnij się lub zgiń!" ["seo_description"]=> string(138) "Najodważniejszy Citroen ostatnich lat - oszałamia wyglądem i oferuje nietypowo rozwiązany napęd, ale w jednej kwestii nieco zawodzi. " ["seo_keywords"]=> string(37) "Citroen DS5, test citroena, test auta" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_490" ["visits_counter"]=> string(5) "18266" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1336543200" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [45]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "472" ["slug"]=> string(49) "test-citroen-ds4-sport-chic-zlap-dodatkowe-punkty" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(54) "Test: Citroen DS4 Sport Chic. Złap dodatkowe punkty!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(207) "Czy niebanalne auto z segmentu premium – 200-konny Citroen DS4 – jest warte zainteresowania i czy można dzięki niemu złapać kilka dodatkowych punktów w oczach kobiet, sprawdził dla was Ed Borowski." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(50) "Citroen DS4 robi wrażenie nie tylko na kobietach." ["superbox_title"]=> string(20) "MOŻESZ ZAPUNKTOWAĆ" ["superbox_avatar"]=> string(19) "superbox_avatar_472" ["body"]=> string(6116) "

Może to stereotyp, a może nie, mówi się jednak, że na naszą ocenę w oczach kobiet składa się także to, jakim autem jeździmy. Na szczęście, u większości normalnych babek nie jest to decydujące (one lecą na naszą inteligencję, urok etc.), ale jeśli można zarobić parę dodatkowych punktów, to czemu nie? Auto, które tym razem dla was przetestowałem, to z pewnością maszyna, na którą nie tylko kobieta zwróci uwagę, ale także niejeden facet zagwiżdże z podziwu.

[ext_img=s]433[/ext_img]

Citroen DS4, bo o nim mowa, to już drugi model z serii po łobuzerskim DS3, odwołujący się w nazwie do rewolucyjnego DS-a sprzed niemal pół wieku. W stosunku do C4, na bazie którego został skonstruowany, jego zawieszenie jest wyraźnie podniesione, a bryła nieco zmieniona.

Jest też przede wszystkim o wiele bardziej stylowy. W testowanej, topowej wersji Sport Chic, stoi na 19-calowych, dwukolorowych felgach, nosi ekskluzywny lakier i kilka wyróżniających dodatków takich jak np. fantazyjnie ukształtowany podwójny wydech. Dlatego, jeśli macie kochankę, raczej nie polecam tego auta. Na ulicy zwraca uwagę. Bardzo.

W środku jest równie luksusowo. Są wygodne, sportowo wyprofilowane skórzane fotele z masażem i miękkie materiały deski rozdzielczej. Jest wygodna kierownica, oczywiście obszyta skórą oraz kilka bajerów. Standardowo można zmieniać kolor podświetlenia zegarów oraz zamówić system zapobiegający niekontrolowanej zmianie pasa ruchu, czy sprzęt audio marki Denon.

[ext_img=s]429[/ext_img]

System reagujący na zmianę pasa można sobie darować. Podczas każdego takiego manewru fotel raczy kierowcę wibracjami w miejscu, w którym spoczywa mniej szlachetna część ciała. To hmm, delikatnie mówiąc, niezbyt komfortowe uczucie. Za to tych, którym marka sprzętu audio Denon nie kojarzy się z firmą produkującą jogurty, nie trzeba przekonywać, że warto.

Ale auto, nawet tak ładne, nie jest jedynie do patrzenia i dotykania, szczególnie, gdy pod stopą jest 200 koni mechanicznych. Citroen zapowiada, że na drodze DS cechuje „wyjątkowa zwrotność i stabilność”. I jest w tym sporo prawdy.

Po aucie, które jest dość wysokie, i w którym kierowca góruje nieco nad innymi, spodziewałem się sporych przechyłów nadwozia. Tymczasem DS4 jest zwarty i dobrze trzyma się drogi, nawet w szybko i ostro pokonywanych łukach. Pomaga w tym, zaskakująco dobrze ustawiony, układ kierowniczy. Łatwo sterować kołami, a siła wspomagania nie jest zbyt duża. Oczywiście Citroen nie jeździ tak precyzyjnie jak niżej zawieszone auta o sportowym charakterze i jest bardziej podatny na podsterowność.

Jest za to podobnie do nich szybki na prostych. Topowa benzynowa jednostka 1.6 THP rozpędza auto od 0 do 100 km/h w 7,9 sekundy, jej prędkość maksymalna wynosi 235 km/h, a średnie spalanie ok. 10 litrów na 100 km. Spora moc i moment obrotowy skutkują kłopotami przednich kół z przeniesieniem napędu na asfalt. Zdarza się, że przez sekundę mielą podłoże, zanim złapią przyczepność i katapultują auto do przodu.

[ext_img=s]430[/ext_img]

Turbodoładowany silnik „ciągnie” od ok. 1700 do 4000 obrotów na minutę. Choć auto jest bardzo dobrze wygłuszone, to podczas przyspieszania kierowca nagradzany jest przyjemnym, soczystym dźwiękiem silnika. Szczególnie, gdy sięgnie do skrzyni biegów pracującej z wyczuwalnym, ale przyjemnym oporem, by zredukować bieg i dodać gazu.


Co z praktycznością? Bagażnik jest nieco mniejszy niż w zwykłym C4. Ciekawy krój lusterek zmniejsza widoczność, podobnie jak gigantyczne martwe pole w miejscu tylnych słupków. Fantazyjny kształt tylnych drzwi sprawia zaś, że nie sposób wsiąść do tyłu bez utraty godności. Taka jest jednak cena stylu i unikalności. Ściślej, w przypadku topowej wersji płacimy za styl i unikalność ponad 100 tys. zł. Dlatego denerwują pewne drobne oszczędności – np. tańszy plastik z tyłu czy klapa bagażnika zamykająca się z niepokojąco głośnym stukiem. W aucie, które chce być premium, to po prostu nie wypada, szczególnie, że jakość większości elementów stoi na wysokim poziomie.

[ext_img=s]431[/ext_img]

 
 

Mimo drobiazgów, DS4 jest naprawdę udany, dobrze jeździ i nie sposób nie docenić jego niepowtarzalnego charakteru.

Dane techniczne (wersja 1.6 THP ):

Wyposażenie - wybrane elementy (wersja Sport Chic):

[ext_img=s]432[/ext_img]

Ale uważajcie. Poza dodatkowymi punktami u wybranki za świetny gust i masażer w przednich fotelach, DS4 z 200-konnym motorem może wam pomóc zapunktować także w inny sposób. O czym przestrzega, lżejszy o 200 zł i bogatszy w 4 punkty, wasz

Ed Borowski.

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1335681194" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(57) "https://facetpo40.pl/samochody/test-alfa-romeo-giulietta/" ["link_info"]=> string(25) "Test Alfa Romeo Giulietta" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(54) "Test: Citroen DS4 Sport Chic. Złap dodatkowe punkty!" ["seo_description"]=> string(207) "Czy niebanalne auto z segmentu premium – 200-konny Citroen DS4 – jest warte zainteresowania i czy można dzięki niemu złapać kilka dodatkowych punktów w oczach kobiet, sprawdził dla was Ed Borowski." ["seo_keywords"]=> string(37) "Citroen DS4, test citroena, test auta" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_472" ["visits_counter"]=> string(5) "15884" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1335765600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [46]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "434" ["slug"]=> string(25) "test-alfa-romeo-giulietta" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(26) "Test: Alfa Romeo Giulietta" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(237) "Nie zna życia, kto nie służył w marynarce i nie jest prawdziwym miłośnikiem motoryzacji, ten, kto nie miał Alfy Romeo. Szczęśliwie, teraz jest to łatwiejsze, bo Giulietta pozbyła się wielu z wad przypisywanych autom z Turynu." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(3472) "

Fani marki długo czekali na nową kompaktową alfę, która zastąpiła model 147, będący na rynku 9 lat. Giulietta jest większa, bardziej praktyczna, no i nawet osoby, którym nie pasuje jej klasycyzujący styl, nie mogą jej odmówić wdzięku. Do tego dobrze jeździ.

Ale po kolei...

Za cenę zaczynającą się od 69 900 zł, dostajemy nowoczesne auto, zbudowane na nowej, lżejszej platformie, której Alfa nie dzieli z pozostałymi modelami koncernu. Odpada więc problem znajomych, którzy (z zazdrości) wytykaliby wam, że kupiliście „droższego fiata”.

[ext_img=s]394[/ext_img]

Auto jest praktyczne. Bagażnik w normie (350 litrów), ale o wysokim progu załadunku. Ilość przestrzeni w kabinie nie odbiega od konkurencji, a wnętrze jest wyciszone na wysokim poziomie. Zresztą przebywanie za kółkiem jest bardzo przyjemne, ze względu na dbałość o styl, z jakim wykonano środek auta. Cieszą duże połacie zimnego metalu na desce rozdzielczej i rajdowe przełączniki, działające z poduszkową lekkością. Krew zaleje was za to strumieniami, gdy wasza dłoń po wyłożeniu na auto sporej sumy, dosięgnie guzików jak z Punto czy gałki zmiany biegów pasującej do vana.

[ext_img=s]395[/ext_img]

OK, ale jak to mawiają, plastiki nie jeżdżą. Jeździ silnik, zawieszenie, układ kierowniczy.

Za napęd odpowiadać mogą dwa diesle i dwa benzyniaki. Najsłabszego diesla (140 KM) i benzynę (120 KM) polecamy emerytom. Osobom bardzo oszczędnym i pokonującym długie dystanse - 2-litrowy silnik wysokoprężny (170 KM), a bardzo rozrzutnym - zdolnego przepalić tankowiec benzyny motor 1.8 generujący słuszne 235 koni. Obiektywnie najlepszym silnikiem jest 1.4 MultiAir w wersji 170-konnej. Jest ospały poniżej 2000 obrotów, ale turbosprężarka o zmiennej geometrii czyni cuda, skutecznie maskuje turbodziurę. Serce auta, w połączeniu z podwójnym wydechem, brzmi też całkiem rasowo.

Za te pieniądze można znaleźć lepiej jeżdżące auto, ale żadne nie da porównywalnej dawki radości z prowadzenia. O to, jaki „humor” ma Alfa, dba system DNA. Każde z jego trzech przełożeń – dynamic, normal i all weather – zmienia charakter pracy silnika, reakcję na gaz oraz siłę wspomagania kierownicy. Giulietta najprzyjemniej jeździ oczywiście w dynamic, gdy dodatkowy moment obrotowy wyostrza charakter silnika. W połączeniu z zaawansowanym zawieszeniem, opartym o poprawione MacPhersony z przodu i wielowahaczowe z tyłu – Alfa jest stabilna przy dużych prędkościach i jeździ w zakrętach o wiele lepiej niż konkrecyjne auta w podobnej cenie. Zgodzę się, że bywa lekko podsterowna, ale jestem przekonany, że tak miało być. Inaczej nie dowiedzielibyśmy się, że układ kierowniczy jest precyzyjny, czuły i dużo mówiący o tym, co dzieje się pod kołami.

[ext_img=s]393[/ext_img]

Giulietta, to najlepsza Alfa od wielu lat. Piękna, praktyczna i dobrze wykonana. Stworzona dla kierowcy lubiącego angażującą jazdę, ale jednocześnie niemęcząca w codziennym użytkowaniu.

[ext_img=s]396[/ext_img]

Straciła za to nieco ze swojego „alfiego” charakteru. Na szczęście, bo dzięki temu ma kilka wad mniej.

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1333825996" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(69) "https://facetpo40.pl/samochody/insignia-2-0-turbo-ukryty-temperament/" ["link_info"]=> string(29) "Insignia - ukryty temperament" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(20) "Alfa Romeo Giulietta" ["seo_description"]=> string(237) "Nie zna życia, kto nie służył w marynarce i nie jest prawdziwym miłośnikiem motoryzacji, ten, kto nie miał Alfy Romeo. Szczęśliwie, teraz jest to łatwiejsze, bo Giulietta pozbyła się wielu z wad przypisywanych autom z Turynu." ["seo_keywords"]=> string(50) "alfa romeo, giulietta, test alfy, test auta, facet" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_434" ["visits_counter"]=> string(5) "13447" ["comments_counter"]=> string(1) "4" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [47]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "393" ["slug"]=> string(37) "insignia-2-0-turbo-ukryty-temperament" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(40) "Insignia 2.0 Turbo - ukryty temperament" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(305) "Kiedyś auta marki Opel uznawane były za lekko toporne, mocno wołowate i przeznaczone dla mało dynamicznych emerytów. Trzeba się pożegnać z tym stereotypem. W teście sprawdzamy reprezentacyjnego Opla Insignię z mocnym, 220-konnym silnikiem. Okazuje się, że auto ma ukryte pokłady temperamentu." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(4702) "

Kiedyś auta były albo komfortowe, albo sportowe. A jak ktoś chciał mieć to i to, to musiał zainwestować w dwa samochody. Dziś do dużej części samochodów można zamówić magiczne przyciski, które mają zmieniać stateczne limuzyny w dzikie bestie. Niestety - zazwyczaj taki guzik robi niewiele lub tylko pogarsza sytuację. Słusznie zauważył w jednym ze swych felietonów Richard Hammond z magazynu „Top Gear”, że taki przycisk powinien się nazywać „rozczarowanie” lub „antyorgazm”.

Dlatego testując Opla Insignia, z dwulitrową, turbodoładowaną jednostką o mocy 220 KM trochę obawiałem się skorzystać z funkcji „Sport” będącej częścią systemu FlexRide. Poza nią są jeszcze dwie możliwości ustawiania charakterystyki silnika, układu kierowniczego oraz pracy skrzyni biegów: „Normal” i „Tour”. Różnice pomiędzy standardowo załączonym "normalem", a autostradowym tourem są niewielkie. W tym drugim Opel jest nieco bardziej oszczędny i miękki, ale nie jest to wyraźnie odczuwalne podczas jazdy.

[ext_img=s]328[/ext_img]

W obu ustawieniach auto jeździ po prostu dobrze, ale nie dostarcza kierowcy siedzącemu w komfortowych fotelach zbyt wielu wrażeń. Tym bardziej obawiałem się wcisnąć na konsoli trzeci guzik, za którym stoi pełnia możliwości całej baterii systemów: układu kontroli charakterystyki pracy zawieszenia w czasie rzeczywistym CDC, 4-kanałowego systemu ABS z elektronicznym rozdziałem siły hamowania EBD oraz kontrolą trakcji i ESP®Plus.

Insignia przypadła mi do gustu, dlatego nie chciałem się zawieść. Podoba mi się w niej postęp, którego dokonał Opel: z nudnej Vectry dla niższej kadry kierowniczej zrobił auto, które naprawdę może imponować. Dobrze wyglądające, funkcjonalne, z całą masą przydatnych dodatków, jak np. inteligentne reflektory oraz z bajerami typu wysokiej klasy sprzęt audio. I - na szczęście - z przyciskiem „Sport”, który w tym przypadku nie jest oszustwem.

[ext_img=s]331[/ext_img] 

Po włączeniu tego trybu jazdy Insignia najmocniej oddziałuje na trzy nasze zmysły. Wzrok, gdyż podświetlenie zegarów zmienia się na kryształowo czerwone. Słuch, bo do naszych uszu dobiega rasowy dźwięk wydobywający się z dwóch końcówek wydechu. Najważniejsze jest jednak to, co co czujemy: potężną siłę przednich kół, które gotowe są zwinąć asfalt! 350 Nm momentu obrotowego dostępne jest już od 2000 obrotów silnika na minutę. Gdy dodamy do tego precyzyjny układ kierowniczy i zawieszenie mocno trzymające samochód w zakrętach - można zapomnieć na chwilę o kilku wadach auta.

[ext_img=s]330[/ext_img]


Trudno ich jednak nie dostrzec. Automatyczna skrzynia biegów zbyt wolno operuje swoimi sześcioma biegami. Insignia, choć z pozoru sprawia wrażenie wielkiego samochodu, jest dość wąska, a miejsca na tylnej kanapie jest nawet mniej niż w starej Vectrze. To przekłada się na dyskomfort kierowcy i pasażerów - jest po prostu mało miejsca na nogi.

[ext_img=s]332[/ext_img]

Niewielka szyba z tyłu auta oraz wąskie lusterka utrudniają manewrowanie. Trzeba dokupić czujniki parkowania, których w najbogatszej wersji – Cosmo - nie ma. To dziwi w aucie tej klasy, podobnie, jak konieczność dopłacania za reflektory ksenonowe czy autoalarm. Szczególnie, że w sumie, za porządnie, ale jak widać - niekompletnie wyposażoną Insignię, trzeba zapłacić ponad 140 tys. zł.

[ext_img=s]329[/ext_img]

Dane techniczne

Wyposażenie standardowe - wybrane elementy

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1330374301" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(51) "https://facetpo40.pl/samochody/vw-cc-zabojcza-bron/" ["link_info"]=> string(5) "VW CC" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(13) "Opel Insignia" ["seo_description"]=> string(39) "Test Opla Insignia - jego wady i zalety" ["seo_keywords"]=> string(25) "Opel, Insignia, test auta" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_393" ["visits_counter"]=> string(5) "12019" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1331535600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [48]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "372" ["slug"]=> string(19) "to-nie-joke-to-juke" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(22) "To nie joke - to Juke!" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(377) "Są dziwne samochody, które podobają się paniom, ale im może podobać się wszystko, choćby z powodu koloru. Są też takie auta, które podobają się kobietom, bo są naprawdę fajne. Podobają się one i mężczyznom, ale oni niechętnie się do tego przyznają. Wtedy panowie kupują taki samochód swoim paniom i chętnie go od nich pożyczają. I tak jest z Juke'em." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5108) "

Kilka lat temu japoński Nissan wymyślił klasę crossover, typ samochodu, którego nie można tłumaczyć, a należy przyjąć jako motoryzacyjny trend. Niezrozumiały, ale efektowny. Rynkowy sukces modelu Qashqai zachęcił firmę do skonstruowania mniejszego crossovera, czyli modelu Juke. Trzeba przyznać że, wprowadzenie takiego auta na rynek było decyzją bardzo śmiałą. Bo, o ile Qashqai był wprowadzony w miejsce zasłużonej, wysłużonej, ale bardzo popularnej Primery, o tyle Juke wprowadzony został w miejsce... rynkowej próżni. No i chyba się udało tę próżnię zapełnić.

Jak to się teraz mawia, samochody takie, jak Juke, produkowane są dla ludzi młodych, dynamicznych i z ambicjami. W Polsce ludzi młodych, ambitnych i dynamicznych nie brakuje, ale zwykle brakuje im gotówki. Szczególnie na dość kosztowny pojazd, który – choć bardzo efektowny, nie spełnia funkcji uniwersalnego auta rodzinnego.

Juke jest fajny. Naprawdę efektowny i wyróżniający się wśród zunifikowanej stylistyki niemal wszystkich koncernów. I facet za kierownicą tego samochodu czuje się bardzo dobrze, bo to auto naprawdę jeździ – szybko, dynamicznie i zwinnie. I tak naprawdę jedynym argumentem, żeby uznać Juke’a za „pojazd niemęski“ jest fakt, że... kobiety go wprost kochają! Za wygląd, wygodne wsiadanie i wysiadanie, fajne wyposażenie i łatwe prowadzenie. Za oryginalność, poczucie bezpieczeństwa (taka stylizacja), a nawet za kolory.

[ext_img=s]296[/ext_img]

Juke wygląda nietuzinkowo - nie można mu odmówić charakteru. Czy jest ładny - to kwestia gustu i zdania są tu mocno podzielone. Moje zdanie też jest podzielone: piękny tył i, oględnie mówiąc, przód „taki sobie”. Ale sylwetka zdecydowanie sportowa, a nisko prowadzona linia dachu na wstępie dyskwalifikuje kierowców lubiących prowadzić samochód w kapeluszu. Duże koła i spory prześwit mają sprawiać wrażenie, że to terenówka, ale nie oszukujmy się – jest to jednak samochód na drogi, a nie na bezdroża. Fakt - zawieszenie świetnie spisuje się na nierównych nawierzchniach, tramwajowych torowiskach i można spokojnie zaatakować krawężnik, da się nawet jechać nieutwardzoną drogą, ale nie jest to terenowy samochód nawet w wersji z napędem na 4 koła. A taka wersja bardzo przyjemnie zaskakuje, kiedy występuje ze 190-konnym benzynowym silnikiem (pojemność 1,6 l, turbodoładowanie i bezpośredni wtrysk). Ten samochód naprawdę jedzie! Prowadzi się przy tym pewnie, a układ hamulcowy zapewnia komfort i bezpieczeństwo nawet przy dynamicznej jeździe. Jednym słowem: wprawnemu kierowcy ten samochód daje dużą radość z jazdy i nie trzeba się go wstydzić. Kosztuje jednak ponad 96.000 zł (z automatyczną skrzynią biegów).

[ext_img=s]300[/ext_img]

Juke „standardowy“, z dieslem 1,5 o mocy 110 KM - nie jest autem tak dynamicznym jak wspomniany benzyniak, nie jest też szczególnie tani (72.000 zł w najtańszym wyposażeniu), ale nie drenuje kieszeni w codziennej eksploatacji - przy łagodnym traktowaniu odwdzięcza się niskim spalaniem (ok. 5-5,5 l/100 km), do czego przyczynia się 6 biegowa, dobrze dopasowana do osiągów sinika skrzynia biegów.


Siedzi się w aucie wygodnie i stabilnie (dobrze trzymający fotel) - pozycja za kierownicą jest prawie taka, jak w sportowym samochodzie, a przez mocno pochyloną przednią szybę dobrze widać wszystko, co trzeba, nawet dziwaczne lampy umieszczone na masce.

[ext_img=s]299[/ext_img]

Widoczność do tyłu mogłaby być lepsza, bo szyba jest mała, a tylne słupki dość spore. Tyle, że w "bogatszych" wersjach można mieć kamerę cofania z kolorowym ekranem i bardzo to pomaga, szczególnie paniom.

Tylna kanapa nie powala ilością miejsca, ale - umówmy się - nie jest to samochód dla łowców becikowego. Samochód dla pary nie musi być z tyłu bardzo obszerny, choć... bywa to opcja przydatna.

Juke nie jest - niestety - specjalnie cichy, ale da się temu zapobiec przez podkręcenie radia, do czego nie trzeba odrywać rąk od kierownicy. A ta jest bardzo posłuszna kierowcy - samochód prowadzi się naprawdę precyzyjnie. Dosyć sztywne zawieszenie bardzo mi odpowiada, daje poczucie dobrego trzymania się drogi i do tego nic w nim nie stuka, co nie zawsze Nissanowi się udawało.

[ext_img=s]295[/ext_img]

Sumując wrażenia - podoba mi się koncepcja tego samochodu: niczego nie udaje - ani terenówki, ani wyścigówki, jest oryginalny i efektowny, porządnie wykonany i dobrze wyposażony. A jednak Juke na naszych drogach nie jest raczej częstym widokiem. Może jest za drogi? Ale wstydzić się go nie ma potrzeby.

Marek Jaźwiecki

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1329747264" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(71) "https://facetpo40.pl/samochody/renault-laguna-coupe-sportowo-i-stylowo/" ["link_info"]=> string(20) "Renault Laguna Coupe" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(11) "Nissan Juke" ["seo_description"]=> string(33) "Samochód, który nie jest nudny." ["seo_keywords"]=> string(43) "nissan juke, oryginalne auto, auto miejskie" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_372" ["visits_counter"]=> string(5) "16075" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1331967600" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [49]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "336" ["slug"]=> string(19) "vw-cc-zabojcza-bron" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(23) "VW CC - zabójcza broń" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(299) "Rozsądna alternatywa dla droższych aut okraszona jednak szczyptą braku rozsądku - taki jest nowy Volkswagen CC, auto bazujące na popularnym Passacie, ale ubrane w seksowne ciuchy coupe. Czy ta mieszanka porwie miłośników marki - trudno powiedzieć. Ale sprawdziliśmy wszystkie za i przeciw." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(6774) "

Świat korporacyjnych parkingów bywa nudny jak program telewizyjny. Z jednej strony pstrokate auta handlowców – Kie czy Ople, które są motoryzacyjnym odpowiednikiem nudnawych show. Tuż obok stoją szaro-czarne „garnitury” kadry kierowniczej i menadżerskiej. Toyoty Avensis, Fordy Mondeo, Volkswageny Passaty, czasem Audi A4. Są interesujące jak sztampowy serial sensacyjny. Co jednak powiesz na debiutującego właśnie w Polsce Volkswagena CC, czyli dawnego Passata CC po faceliftingu?

Nisko poprowadzona linia dachu, nieco zamaskowane tylne drzwi i szyby bez ramek – to elementy, które sprawiły, że poprzednia generacja modelu znalazła 320 tys. nabywców. Jak na niszowe auto – wynik całkiem, całkiem...

[ext_img=s]243[/ext_img]

Podczas oficjalnej prezentacji przedstawiciele koncernu nogami i rękami zapierali się przed wskazywaniem związków ze „zwykłym” Passatem. Podkreślając za to bliskość z topowym, ręcznie składanym Phaetonem. Nie daliśmy się jednak nabrać – CC to nadal Passat, tyle że ubrany w seksowne (choć jednak nieco ciężkawe…) nadwozie typu coupe.

Odświeżona wersja zachowuje wspomniane cechy poprzednika. Za sprawą zespołu projektantów, kierowanego przez Klausa Bischoffa, wieloletniego szefa designu w VW, CC stał się jeszcze bardziej interesujący. Auto zyskało nowy przedni zderzak, jeszcze mocniej chromowany grill, nowe lampy z paciorkami diod LED i zmienione klosze z tyłu, które oprócz diod świecą światłowodami. Czy jest ładniejszy od konkurencji? Kwestia gustu, ale ogólnie urody CC odmówić nie można.

[ext_img=s]244[/ext_img]

Podobnie, jak właściwości jezdnych. Są co prawda auta jeżdżące w zakrętach lepiej, ale pewne niedostatki Volkswagen nadrabia układem XDS (dostępny standardowo dla mocniejszych silników), pełniącym rolę elektronicznej szpery (mechanizm różnicowy pozwalający na równiejsze przekazywanie mocy na oba koła lub osie). System ogranicza tendencję do podsterowności na szybko pokonywanych łukach. Na nielicznych prostych dostępnych w Pieninach (tam testowaliśmy auto) zawieszenie auta pokazało, że można udanie łączyć sprężystość i komfort.

Na pokładzie mamy cała baterię elektronicznych gadżetów, zapożyczonych z aut klasy premium. Są tu m.in.: układ ułatwiający zmianę pasa ruchu Side Assist Plus z systemem ułatwiającym utrzymanie pasa ruchu Lane Assist, Dynamic Light Assist (dynamiczna regulacja świateł drogowych), czy radar rozpoznający znaki drogowe.

[ext_img=s]246[/ext_img]

O wygodę kierowcy dbają sportowo wyprofilowane fotele. W kabinie dominują dobrze spasowane materiały, ale (wbrew zapewnieniom marketingowców) trudno je zaliczyć do klasy premium. O tym, że jedziemy autem klasy wyższej nie przekonują też opcjonalnie podświetlane listwy dekoracyjne, ani analogowy zegarek pośrodku konsoli. Wewnątrz miejsca jest sporo, choć osobom o większych gabarytach może być ciasno, szczególnie, że nad głową nie ma zbyt wiele przestrzeni. Ale w końcu ma to być coupe, więc coś za coś.


Dużo istotniejsza jest gama silników do wyboru. Są to znane i sprawdzone jednostki z koncernu Volkswagena, wśród których nie ma żadnego słabeusza. Jest za to waga lekka – 160-konny benzyniak 1.8 TSI (od 103 490 zł) i diesel 2.0 TDI o mocy 140 KM (od 116 890 zł). Potem jest już tylko mocniej: 170-konny Diesel 2.0 TDI (od 124 590 zł), 210-konna benzyna 2.0 TSI (118 190 zł) i prawdziwy strong-man - 3.6 V6 o mocy 300 KM (oficjalna cena nie jest jeszcze znana, wg naszych źródeł ma się zaczynać od 184 tys. zł).

[ext_img=s]247[/ext_img]

Do testów wybrałem dwa egzemplarze z różnych końców skali. Na pierwszy ogień, a w zasadzie lód, wziąwszy pod uwagę temperatury poniżej -20 stopni, "poszedł" 1.8 TSI. Dzięki turbinie auto wciąga kubiki powietrza już od 1500 obrotów na minutę. Tak natchniona jednostka napędowa rozpędza CC w 8,5 sekundy do setki. Sprawnemu połykaniu kolejnych set-metrów górskich serpentyn towarzyszy wysoki dźwięk czterocylindrowego silnika, który potrafi ostro wyrwać do przodu, za sprawą 250 Nm momentu. Biorąc pod uwagę cenę, to właśnie samochód z manualną skrzynią biegów i tą jednostką napędową wydaje się być najrozsądniejszym wyborem. Jest wystarczająco szybki, by sprawdzać się jako międzymiastowy ekspres, a przy tym koszty benzyny nie wydrenują kieszeni.

Inaczej jest z wersją o 3,6-litrowym, wolnossącym silniku V6. O podawanym przez producenta średnim zużyciu paliwa na poziomie niecałych 10 litrów na 100 km zapomnijcie od razu. Z jednego powodu: Volkswagen uzbrojony w ten silnik, napęd na cztery koła 4MOTION i dwusprzęgłowy automat DSG rozpędza auto do „setki” w 5,5 sekundy. A do tego, w przeciwieństwie do wielu mocnych limuzyn potrafi dać sporo frajdy – kontrolowany uślizg tylnej osi, to jedynie kwestia operowania gazem... aż szkoda, że CC jest tak dobrze wyciszony, bo V6 brzmi naprawdę przyjemnie. Chce się jeździć!

Wracając do telewizyjnej metafory - CC jest jak seria filmów „Zabójcza broń” z Melem Gibsonem i Dannym Gloverem. Film oparty na sprawdzonych elementach, ale miło popatrzeć. Przepis na Volkswagena jest podobny, a wersja z 3,6-litrowym V6, to właśnie taka zabójcza broń. Dla wielu droższych aut....

[ext_img=s]245[/ext_img]

Dane techniczne (wersja 1.8 TSI):

Wyposażenie standardowe - wybrane elementy (wersja 1.8 TSI):

Ed Borowsk

 

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1328563790" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(71) "https://facetpo40.pl/samochody/renault-laguna-coupe-sportowo-i-stylowo/" ["link_info"]=> string(20) "Renault Laguna Coupe" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(22) "Volskwagen CC, test VW" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_336" ["visits_counter"]=> string(5) "25057" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(10) "1328598000" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [50]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "331" ["slug"]=> string(39) "renault-laguna-coupe-sportowo-i-stylowo" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(41) "Renault Laguna Coupe - sportowo i stylowo" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(236) "Nigdy nie wierzyłeś, że można kupić nowe auto klasy Gran Tourismo w rozsądnej cenie. Tymczasem możesz stać się posiadaczem samochodu z ambicjami i niekoniecznie wydać na niego majątek. Jednym z nich jest Renault Laguna Coupe." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(5459) "

Laguna Coupe to w miarę tani (sic!) sposób na fajne auto z niezłymi możliwościami. Wiadomo - Aston Martin Rapide czy Ferrari 612 Scaglietti – to najdrożsi przedstawiciele rodziny GT. Jeśli jednak nie posiadasz milionów na koncie, polecamy ci tę "renówkę". Grand Tourer to typ auta stworzonego do długich podróży w sportowym stylu. Nie da ci go żadna czterodrzwiowa limuzyna, najczęściej pozbawiona nawet szczypty emocji. Z drugiej strony, sportowe cechy auta nie odbiją się na komforcie jazdy.

[ext_img=s]229[/ext_img]

Przynależność Laguny do tego szlachetnego gatunku zdradza już sylwetka auta: długa maska, nisko poprowadzona linia dachu, szyby bez ramek, wydatny tył z dwoma końcówkami wydechu i szerokie opony. Tym modelem Francuzi udowodnili, że nadal potrafią tworzyć piękne i emocjonujące auta. Można oczywiście psioczyć, że Laguna jest tanią kopią sławnych marek, ale po pierwsze - kosztuje ułamek ich ceny, a po drugie - na kim mieli się wzorować projektanci? Przecież nie na Octavii…

Choć i ze Skodą, autem dla zwykłych śmiertelników, Laguna ma trochę wspólnego. Szczególnie, jeśli zajrzymy do środka, gdzie kierowcę będą otaczać, oprócz skórzanych wstawek, także i twarde plastiki. Ich jakość nie przystoi autu tej klasy. Są jednak dobrze spasowane i nie trzeszczą. Ucieszyła mnie za to dobrze leżąca w dłoni kierownica, spłaszczona u dołu oraz skórzane, quasi sportowe fotele. Są wygodne i zapewniają dobre trzymanie boczne. To dobrze, ponieważ w ofercie Laguny Coupe dominują mocne silniki.

[ext_img=s]231[/ext_img]

Diesel pod maską GT

W gamie silników można przebierać. Od benzynowego 2,0 turbo o mocy 170 koni mechanicznych, aż po królewskie 3,5-litrowe V6 generujące 240 KM. Są też oszczędne i imponujące momentem obrotowym diesle. Najmocniejszy, trzylitrowy V6 dCI, ma 238 KM. Najsłabszy to 2-litrowiec, który dysponuje 150 końmi.

Jego 180-konna odmiana była pod maską testowanego egzemplarza. „Ropniak” w gran turismo? Cóż, takie czasy. Silnik jest dość głośny, a jego dźwięk to nie typowy dieslowski klekot. Niezbyt szlachetny timbre rekompensuje spalaniem w rozsądnych granicach. W teście średnio 7,2 litra na 100 km.

Testowana wersja jest o sekundę wolniejsza od najmocniejszej „benzyny”, ale dzięki turbinie ze zmienną geometrią, 400 Nm momentu obrotowego dostępne jest już od 2000 obrotów na minutę. I to się czuje! Podczas testów na mokrej nawierzchni kontrola trakcji musiała ostro brać się do pracy, by zapobiegać poślizgowi kół, które przenosiły falę momentu na asfalt. Auto robi się też wtedy nieco niestabilne.


[ext_img=s]228[/ext_img]

"Na papierze" nie jest to ekstremalnie szybkie auto. Jednak Laguna podczas sprintu na prostej sprawia wrażenie, jakby dojście do setki zajmowało jej ok. 2 sekundy mniej niż zapowiada producent. Miłe zaskoczenie. Auto dobrze sprawuje się też w zakrętach. To dzięki systemowi "4 control", czyli czterech kół skrętnych. Jak to działa? Gdy pokonujemy łuk przy prędkości powyżej 60 km/h, tylne koła skręcają w tę samą stronę, co przednie, poprawiając stabilność auta. Poniżej tej prędkości, tylne koła zwracają się w stronę przeciwną, niż te na osi przedniej. Dzięki temu manewrowanie niemal 4,5 metrowym coupe jest naprawdę bardzo łatwe.

Będzie w sklepach!

Testowany egzemplarz pochodził z limitowanej wersji Monaco GP i upamiętniał sukcesy zespołu renault w Formule 1. Zaledwie 300 sztuk „rzuconych” na polski rynek rozeszło się w okamgnieniu. To raczej dobra rekomendacja. Ale nie przejmujcie się: w roku 2012 auto można kupić już w wersji seryjnej, z perłowym białym lakierem, wykończeniem wnętrza w takim samym kolorze, czarnym dachem oraz – nowość – z ledowymi światłami. Ponadto w ramach zmian pod maskę trafi nowy silnik 2.0 ESM (Energy Smart Management) dCi o mocy 150 KM. System ESM, w który zostaną wyposażone pozostałe motory, odłącza alternator przy przyspieszaniu, a podczas hamowania doładowuje akumulator. Dzięki temu silniki są bardziej oszczędne, a ty będziesz wiedział, że dobrze zainwestowałeś - bagatela - 120 tys. zł.

Dane techniczne:

Wyposażenie - wybrane elementy

[ext_img=s]231[/ext_img]

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1328302718" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(55) "Reanult, Laguna, Coupe, test renault, test laguna coupe" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_331" ["visits_counter"]=> string(5) "14354" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [51]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "266" ["slug"]=> string(48) "adrenalina-w-koncentracie-czyli-wybory-auta-roku" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(49) "Adrenalina w koncentracie, czyli wybory auta roku" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(304) "W kalifornijskiej Krainie Winnic stanęły obok siebie pojazdy, które nawet doświadczonych kierowców wyścigowych przyprawiłyby o przyspieszone bicie serca. Jeden z tych "potworów" został wybrany samochodem roku. A zdecydowali o tym po jazdach testowych wybrani czytelnicy magazynu "Robb Report"." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(24669) "

Przez większą część swej 35-letniej historii magazyn "Robb Report" zaspokajał żądze ludzi spragnionych unikalnych wrażeń motoryzacyjnych i wybierał najlepsze auto świata. Do 2003 roku prestiżowy tytuł zależał od decyzji dziennikarzy. Potem zasady się zmieniły: to czytelnicy są głównymi testerami konkurujących modeli.

Powszechnie wiadomo, że dziennikarzom płaci się za opinie, które wyrażają. Zawodowe nawyki sprawiają, że są oni często krótkowzroczni, w odróżnieniu do prawdziwych zapaleńców emocjonalnie podchodzących do motoryzacyjnej pasji. Czytelnicy ocenią każdy samochód z namiętnością charakterystyczną dla mężczyzny opisującego zalety kobiety, o względy której zabiegają. Uwzględniając seksowną linię nadwozia i uwodzicielski pomruk silnika, czytelnicy dostrzegają w samochodzie także jego istotę, sens, przesłanie. W końcu każdy z nich wybierał pojazd, który mógłby znaleźć się w ich własnym garażu.

Tegoroczni paneliści to więcej niż wielbiciele aut - to ludzie, którzy patrzą poza fizyczność samochodu i poszukują jego ducha, oceniając nie tylko moc silników i ich osiągi, ale i finezję wykonania, komfort, dbałość o szczegóły i integralność całego projektu. Zadanie było niełatwe, choćby ze względu na różne przeznaczenie ocenianych samochodów - znalazły się wśród nich sedany, coupe i samochody o czysto sportowym charakterze. Wart odnotowania jest też fakt, iż testowano nierzadko po kilka modeli tej samej marki. Kandydatów do tytułu samochodu roku wybierano spośród finałowej grupy w składzie: Aston Martin V12 Vantage, Audi A8L, Audi R8 VI0 Spyder, BMW Alpina B7, Ferrari 458 Italia, Jaguar XJ Supersport, Maserati GranTurismo Convertible, Mercedes Benz CL63 AMG, Porsche 911 Turbo S.

Tradycyjnie testowanie odbyło się na terenie kalifornijskiej winiarni Napa Valley Reserve w pobliżu miasta St. Helena. Pod koniec każdej z sesji kierowcy podsumowywali swoje noty, wzmacniali się kieliszkiem Krug Champagne i wymieniali się spostrzeżeniami. Ich opinie były niezwykłe jak wino, którym się raczyli. Tak powstał zapis z wyboru samochodu Roku 2011 magazynu "Robb Report".

 

FERRARI 458 ITALIA

Zwycięzca![ext_img=s]167[/ext_img] 

Od pojawienia się modelu F355 w 1994 roku produkowane przez Ferrari silniki V-8 ucywilizowały się do tego stopnia, że ich moc jest w stanie opanować obecnie każdy kierowca. Kiedy F430 zaczął powoli siwieć, nikt nie mógł wyobrazić sobie jego następcy inaczej jak tylko kontynuacji tego samochodu. Ale F458 Italia jest szokującym dowodem na to, ile można poprawić w czymś, co samo z siebie już jest ideałem. Samochód jest szybszy, ma sprawniejszą i łagodniejszą skrzynię biegów i znacznie lżej się prowadzi, co sprawia, że silnik ma moc bez turbodoładowania. A przy 9 tys. obrotów na minutę mruczy tak pięknie, że zmiana biegów na maksymalnych obrotach zaczyna uzależniać. Wnętrze auta jest piękniejsze, niż w jakimkolwiek innym Ferrari, z wyjątkowo przemyślaną ergonomią rozwiązań i wyrafinowanym wykończeniem.

Dla sędziów, dziennikarzy i każdego widza Ferrari Fly Yellow 458 Italia stał się miłością od pierwszego wejrzenia i to jeszcze przed usłyszeniem dźwięku wydobywającego się z potrójnego wydechu auta, zanim go dotknęli, poczuli wykończone skórą wnętrza i przejechali się tym auto-arcydziełem. Dwie trzecie panelistów wybrało model Italia samochodem roku. Według jednego z nich 15 minut jazdy wystarczyło, by poczuć się jak w Toskanii, inny zdecydowanie orzekł, że Italia jest najlepszym samochodem sportowym na świecie. Wszyscy zwrócili uwagę na perfekcję wykonania i wysublimowaną inżynierię, spokój i bezpieczeństwo, które odczuwali szybciej niż w którymkolwiek innym samochodzie oraz na agresywną, sportową i seksowną, a zarazem prawdziwie włoską naturę Italii.

Ten sukces to powrót na tron. Przed trzema laty Ferrari 599 GTB Fiorano zajął drugie miejsce w zestawieniu - ze spalonym sprzęgłem i ciężko rannym ego całej marki. Porażka z nowicjuszem - Audi R8 - musiała zaboleć Włochów: Ferrari odmówiło udziału w dwóch kolejnych edycjach konkursu. W tym roku firma zgodziła się poddać testowi 458 Italia i to mimo faktu, że coraz więcej modeli F430 ulegało samozapłonowi na autostradach całego świata. Na szczęście szybko zdiagnozowano problem i przesłano nam samochód wyposażony w nowe osłony, pozbawione wycofanych już ze sprzedaży łatwopalnych elementów. Diametralnie odmieniona linia samochodu i futurystyczna deska rozdzielcza od razu zyskały uznanie panelistów. W ten oto sposób Italia pomogła Ferrari odzyskać tytuł Samochodu Roku, po raz ostatni zdobyty przez firmę modelem F430 Spider w 2006 roku.

Dane techniczne


AUDI R8 V10 Spyder

Zajeżdżany co dnia

[ext_img=s]165[/ext_img]

Kiedy przed dwoma laty Audi zgłosiło chęć uczestnictwa w konkursie, wystawiając model R8, oznaczało to brutalną pobudkę dla wszystkich producentów, którzy osiedli na laurach samozadowolenia. Auto jest praktyczne, a jednocześnie finezyjne i ustala nowy standard jako sportowy supersamochód. Nowy silnik V10 dodał mu mocy i poprawił osiągi, przez co prowadzenie go stało się jeszcze przyjemniejsze. Samochód utrzymał swój design, który można albo pokochać, albo znienawidzić. Ten egzotyczny model jest tak samo atrakcyjny na parkingu jak na autostradzie. Warto jednak pamiętać, że na szczyty męskości wynosi go dopiero ryk dobywający się z potężnego wydechu.

Audi R8 był nowością sam w sobie. Kiedy firma przedstawiła wersję z silnikiem V10, ciarki przeszły przez plecy świata sportowych aut. Teraz R8 stał się kabrioletem, co jeszcze zwiększyło ekscytację. Większość roadsterów to zwyczajne coupe w wersji topless, ale R8 Spyder został poddany głębokiej przemianie - m.in. usunięto szerokie owiewki z boku auta. Ich brak odsłonił wloty powietrza, które pomaga chłodzić silnik o mocy 525 KM i jednocześnie dodają dodatkowej agresywności i tak surowej sylwetce. Prowadzenie jest precyzyjne i przewidywalne w stopniu, którego niewielu kierowców spodziewałoby się po samochodzie rozpędzającym się do 314 km/h.

R8 Spyder imponuje kierowcy na każdym kroku. Zachwalano jego osiągi i komfort jazdy, a także bezawaryjnie działający składany dach i przemodelowane boki. Spyder nie ma już owiewek, które były charakterystyczną cechą poprzedniego modelu R8, zdobywcy drugiego miejsca w ubiegłorocznym rankingu i nabrał wyglądu… włoskich aut. Czy to krok w dobrą stronę? Tak, zważywszy na to, że nowy, 5,2-litrowy silnik V10 jest bardzo podobny do silnika napędzającego model Gallardo LP 560-4 produkowany przez Lamborghini - spółkę-córkę Audi.

 

Dane techniczne

 

PORSCHE 911 TURBO S

Szybki i wydajny[ext_img=s]170[/ext_img]

Siedząc w fotelu pasażera Porsche 911 - zamknij oczy, a kiedy kierowca dociśnie gaz do podłogi, poczujesz się, jakbyś siedział co najmniej w Bugatti Veyron. Wyposażony w podrasowany sześciocylindrowy silnik Porsche Boxer, 911 Turbo S osiąga 100 km/h w mniej niż 3 sekundy! To naprawdę zapiera dech w piersiach, a ponadto Bugatti Veyron spala przy tym dwa razy więcej paliwa, posiadając dwa razy tyle kompresorów i o 10 cylindrów więcej. Testowany model nadspodziewanie dobrze nadaje się do codziennej jazdy. Połączenie osiągów i praktyczności jest odpowiedzią na pytanie, dlaczego Volkswagen Group (właściciel Porsche} mianował inżynierów firmy szefami całego działu samochodów sportowych, a model 911 Turbo S zyskał miejsce na podium i jest najszybszym seryjnie produkowanym samochodem na świecie.

Przypatrzmy się bliżej jego praktycznym cechom. Napęd na wszystkie koła i kilka elektronicznych usprawnień kontroli jazdy sprawiają, że model ten jest dobrą ofertą dla każdego. Samochód wspaniale trzyma się drogi dzięki systemowi Porsche Doppelkupplung oraz siedmiobiegowej skrzyni biegów - i automatycznej, i manualnej. Doskonale przemyślane wnętrze auta cieszy klasyczną formą, niemal antyczną w porównaniu z wnętrzami innych modeli Porsche. Tyle, że Porsche 911 Turbo S jest jedyny w swoim rodzaju.

Porsche to Porsche, wiedzą to wszyscy. Model 911 ma swoich wiernych wyznawców od kilku dziesięcioleci. Z roku na rok jednak Porsche usprawniało "911" i dotrzymywało kroku motoryzacyjnej ewolucji, czasami nawet ją wyprzedzając. Obecny model 2+2 jest najpotężniejszym autem od Porsche w historii dzięki "pomocy" dwóch kompresorów dających silnikowi moc 530 KM. Turbo S prowadzi się prosto i pewnie trzyma się drogi, nawet przy wielkich prędkościach, a to daje poczucie pełnego bezpieczeństwa.

Dane techniczne


ASTON MARTIN V12 VANTAGE

Wściekły i wyrafinowany[ext_img=s]163[/ext_img]

Ten samochód znalazł się w zestawieniu zwycięzców ze względu na niedoścignioną estetykę, komfort jazdy, potężną moc i dźwięk wydechu, który wskrzesiłby zmarłego. Modlitwy kierowców zostały wysłuchane przez firmę Aston Martin, która wypuściła na rynek model z potężnym silnikiem zamontowanym w swoim najmniejszym jak do tej pory samochodzie. Wyposażony w napęd na tylne koła V12 Vantage dostępny jest wyłącznie z sześciostopniową, manualną skrzynią biegów, dzięki czemu każdy kierowca może lepiej poczuć radość z jazdy.

Większość samochodów z linii Aston Martin Vantage to prawdziwi tancerze szos z silnikami V8. Modele DB9 i DBS były dla odmiany niepokornymi mocarzami z silnikami V12. V12 Vantage łączy w sobie cechy obu tych linii. Mimo, że nowy model waży więcej, niż wcześniejsze wersje - lepsze umiejscowienie silnika, chłodnicy i filtrów daje mu niemalże idealny balans masy, przez co utrzymuje zwinność aut V8. Silnik V12 dodaje 90 KM mocy, wystarczająco, aby osiągnąć prędkość maksymalną 306 km/h. V12 Vantage zyskał ogromne uznanie wśród panelistów i można jedynie żałować, że firma zdecydowała się zbudować jedynie tysiąc tych maszyn.

 

Dane techniczne

 

MERCEDES BENZ CL63 AMG

Kup i jedź[ext_img=s]346[/ext_img]

W modelu CL63 AMG każdy kierowca poczuje się niezwyciężony. Duży, dwudrzwiowy, pokazuje sportowy charakter, pędząc przed siebie jak krzyżacki rycerz, daje poczucie wielkiego bezpieczeństwa, co bardziej upodabnia go do… luksusowych SUV-ów. Nie dziwi zatem fakt, iż większość panelistów zakwalifikowała samochód do kategorii "kupię to". Siedzenia z masażem, potężny silnik i magia gwiazdy Mercedes-Benz to wystarczające powody, by pokochać to auto, a brak jakichkolwiek wad to powód, by je kupić.

Żadna inna firma nie zna się lepiej na konstruowaniu dużych samochodów przeznaczonych do dalekiej jazdy, niż Mercedes-Benz. Nikt nie umie wzbogacić aut o moc lepiej niż AMG, wewnętrzny zespół odpowiedzialny za charakterystykę osiągów. CL63 AMG w zasadzie nie ma konkurentów i powinien stać się standardem, względem którego ocenia się wszystkich innych producentów. Podobnie jak Bentley Mulsanne tak i Mercedes ma wyższy moment obrotowy, niż moc silnika, może więc zostawić bardzo wyraźne ślady na asfalcie, gdy kierowca zdecyduje się wrzucić nawet siódmy bieg. Auto jest jednakże bardzo spokojne i przewidywalne na niższych prędkościach, co czyni je idealnym wyborem również dla kobiet, które mają pecha być żonami miłośników sportowych aut. W skrócie - CL63 to idealne połączenie wysokich osiągów, stylu, elegancji, wiarygodności i komfortu jazdy.

Dane techniczne


MASERATI GRANTURISMO CONVERTIBLE

Niezastąpiony[ext_img=s]162[/ext_img]

Model Granturismo może firmie Maserati pomóc pozbyć się opinii producenta aut, które kupujesz, gdy nie stać cię na Ferrari. Owszem, Maserati było zrazu oddziałem Ferrari, obie firmy nadal mieszczą się w tej samej okolicy, a wszystkie auta Maserati napędzane są silnikami wzorowanymi na Ferrari, ale Granturismo w wersji kabrio jest inne - czteromiejscowy samochód turystyczny, kompletnie różny od tego, co Ferrari kiedykolwiek wyprodukowało i - prawdopodobnie - kiedykolwiek wyprodukuje. Auto jest po prostu piękne, a jego wnętrze mogłoby być sygnowane marką Armani. W przeciwieństwie do innych kabrioletów, które w przeważającej liczbie nie oferują wystarczająco dużo przestrzeni dla pasażerów z tyłu, ten zapewnia aż nadto miejsca na nogi i ramiona, nawet dla wysokich i potężnych osób. Granturismo wygląda jak supermodelka, ma wielkie wnętrze, włoską jakość i jest ogromnie praktyczne. Model sprawi, że nie będziesz zastanawiał się nawet przez chwilę, czy stać cię na Ferrari.

Najlepsze włoskie GT to teraz pełnokrwisty kabriolet. Samochód stracił dach, lecz nic poza nim - jego linia jest wciąż elegancka i wyróżniająca się, głównie dzięki miękkiemu dachowi, który uzupełnia ekscytującą sylwetkę coupe. We wnętrzu znajdziemy skórę Poltrona Frau i ogromne tylne siedzenia. Granturismo napędzany jest największym silnikiem Maserati, V8, który w zasadzie jest silnikiem Ferrari, tyle, że ze zmienionym, trójzębnym logo.

 

Dane techniczne

 

AUDI A8L

Figura - marzenie![ext_img=s]164[/ext_img]

Zapytaj któregokolwiek projektanta nadwozi - najlepiej po pracy i po kilku drinkach - jaką markę ceni najbardziej, a z ogromnym prawdopodobieństwem usłyszysz nazwę "Audi". Audi od dawna były uważane za samochody designerskie, w jak najlepszym tego słowa znaczeniu. Wszystkie modele marki są, zarówno we wnętrzu jak i na zewnątrz perfekcyjnie zaprojektowane i doskonale wykonane. Na szczycie hierarchii sedanów Audi znajduje się niewątpliwie A8, czterodrzwiowe auto, które sprawia tyle same radości kierowcy co pasażerowi siedzącemu w jego obszernym wnętrzu. Przedłużony model L, który przyszło testować panelistom, oferuje jeszcze więcej miejsca i jeszcze większą moc silnika, która wprawdzie nie jest niezbędna, ale wciąż mile widziana.

Przeprojektowany, podrasowany i wzbogacony o nowe zestawy elektroniki A8 każe wszystkim zastanowić się nad częstą opinią na jego temat: dobry, ale… gorszy, niż konkurenci, czyli Mercedes Benz Klasy S i BMW 7. Ten samochód to ryzykant - nowa linia z odmłodzonym obliczem, wydajniejszy i mocniejszy silnik i wyłożone drewnem wnętrze mogą zapewnić Audi tytuł lidera wśród aut luksusowych. Przyszłość pokaże, czy wszystkie nowinki - w tym gniazdo internetowe dla kierowcy i pasażera z przodu - wprowadzone zostaną w standard wyposażenia. Jednak ultralekka, ośmiostopniowa skrzynia biegów, wytworna ergonomia i olbrzymia wartość za rozsądną ceną już mogą sprawić, że niemieckie auta luksusowe zyskają nowego lidera.

Dane techniczne


BMW ALPINA B7

Wyższa klasa[ext_img=s]166[/ext_img]

Wielu czcicieli BMW składa swe ofiary na ołtarzu modeli Alpina, choć niewielu zdaje sobie sprawę, ile dla samochodów tej marki zrobił jej technologiczny partner. I nie ma czemu się dziwić - modeli B7 nie zobaczymy zbyt wiele. Inżynierowie zespołu Alpina wzięli z modelu BMW 750 wszystko, co dobre i ulepszyli to jeszcze bardziej. Alpina B7 oferuje luksus i komfort, którego można by oczekiwać po flagowym aucie BMW, a także sportowy charakter wiązany z autami linii M od BMW. B7 wyróżnia się jednak charakterystycznymi dla Alpiny turbinowymi felgami i przednią oraz tylną linią nadwozia, dość niezwykłą jak na BMW. Ci, którzy chcą się wyróżnić jeszcze bardziej, mogą zamówić auto w kolorze Alpina Blue Metallic niestosowanym w żadnym innym samochodzie!

B7 stał się ofiarą drobnego nieporozumienia wśród panelistów. Był on jedynym samochodem spośród ocenianych, który zakwalifikowano jako "poprodukcyjny tuning", co jest nadużyciem, bo auto B7 został niemal od podstaw zbudowane przez Alpinę. Niemniej jako taki - samochód spotkał się z ogromnymi oczekiwaniami ze strony kierowców. W istocie, B7 osiąga 100 km/h w 4,7 s. lecz należy pamiętać, że zbudowano go jako auto "bardziej sportowe", a nie "całkowicie sportowe". W tym sensie jest podobny do BMW X6M, który - tak na marginesie - zajął ostatnie miejsce w ubiegłorocznej edycji konkursu.

 

Dane techniczne

 

JAGUAR XJ Supersport

Zderzenie kultur[ext_img=s]168[/ext_img]

Gdy poprzednia seria XJ odchodziła do lamusa, dobiegła końca wiktoriańska era Jaguara. Brytyjska firma postanowiła skończyć z lekko purytańskim image'm i zaskoczyła wszystkich nowym profilem: długim, niskim i bardzo stylowym. Nowy XJ w wysmakowany sposób nawiązuje do starszych "kotów", lecz jednocześnie pewnie spogląda w przyszłość, nie bacząc na rywali i trzymając się własnego standardu luksusu i osiągów. Model Supersport jest najpotężniejszym sedanem Jaguara. Zaskakuje dodatkową mocą silnika i usprawnieniami w ergonomii, a także zadziwiającymi niespodziankami w rodzaju jaskrawo-fioletowej wyściółki schowka. Przedłużona wersja auta jest zadziwiająco przestronna, aczkolwiek wciąż posiada charakterystyczną dla modelu niską i opływową linię dachu. Najbardziej jednak imponuje komfort jazdy nowym Jaguarem - samochód po prostu ustanawia nowy standard dla całego segmentu sobie podobnych.

Całkowicie przeprojektowany XJ jest kulminacją starań Jaguara o zdobycie młodszej klienteli. Producent oferuje również wersję XJ wyposażoną w kompresor, pięciolitrowy silnik V8 o mocy 510 KM i z jeszcze bardziej obniżonym dachem, która ma ogromne szanse na to, by przekształcić samochód tatusia w auto dla młodego-gniewnego. Cała ironia zmiany polega na tym, że potencjalni kupcy już narzekają na to, czego w nowym Jaguarze zabrakło: ultraklasycznej linii nadwozia i lekko puszystego charakteru auta. Wnętrze Jaguara z elektronicznymi wyświetlaczami i dwoma dużymi nawiewami, które zdominowały tablicę rozdzielczą, przypominał oceniającym samochód panelistom serial "Star Trek". I pomimo niewątpliwych zalet samochodu ocenili go jako pojazd przerośnięty i nazbyt ekstrawagancki - produkt zderzenia kultury amerykańskiej i europejskiej.

Dane techniczne

Aleksander Sienkiewicz

(w artykule wykorzystano zdjęcia producentów)

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(7) "adv_266" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1324284790" ["gradation"]=> string(2) "10" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(65) "https://facetpo40.pl/samochody/10-superaut-dla-czterdziestolatka/" ["link_info"]=> string(24) "10 superaut dla 40-latka" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_266" ["visits_counter"]=> string(5) "28797" ["comments_counter"]=> string(1) "4" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [52]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "187" ["slug"]=> string(33) "10-superaut-dla-czterdziestolatka" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(33) "10 superaut dla czterdziestolatka" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(236) "Marzenia są po to, by je spełniać. Prezentujemy 10 modeli, za które niejeden z nas dałby się pokroić. Ale mamy dobrą wiadomość: wystarczy "drobne" kilkaset tysięcy - i jesteś królem wszystkich głównych ulic w mieście ;-)" ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(11161) "

Auto marzeń nie jest wcale tak nieosiągalne, jak mogłoby się wydawać! By stać się posiadaczem samochodu o mocy ponad 300 KM, wystarczy około 200-300 tys. zł. Jeśli dysponujesz taką sumą, w twoim zasięgu jest już Porsche, a nawet Ferrari - choć używane. Albo bilet miesięczny na komunikację miejską na najbliższe 400 lat. Oto kilka propozycji aut, które zaspokoją gust i pragnienia niejednego z nas!

Nissan 370Z

[ext_img=s]78[/ext_img]

Mówią o nim, że to auto dla facetów, których nie stać na Porsche. Jedyna prawda, w tym stwierdzeniu jest taka, że 370Z dorównuje osiągami niemieckiej marce. A to, że w kieszeni zostanie ci połowa kwoty, którą wydałbyś w salonie Porsche, to tylko pozytyw.

Wsiadając za kierownicę Nissana 370Z, możesz na żywo wcielić się w bohatera popularnej gry komputerowej „Need For Speed”. Ten samochód to spełnienie marzeń niejednego faceta z wymaganiami. Sportowy wizerunek auta wyznacza wysoko poprowadzona linia przewężenia nadwozia oraz obłe zderzaki. Do wyboru masz wersje roadster i cabrio.

Bez względu na to, którą z nich wybierzesz, przekonasz się jak inżynierowie zadbali, by samochód sprawiał frajdę wysokimi osiągami. Silnik V6 o pojemności 3,7 l umieszczony z przodu, przenosi napęd na tył. Generuje on 331 koni przy 7000 obr./min. i 370 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 5200 obr./min. To sprawia, że pierwsza setka na obrotomierzu pojawia się już po 5,8 sekundach.

Porsche Boxster

[ext_img=s]79[/ext_img]

Wiele osób nie docenia Porsche Boxstera, wytykając mu, że jest to najtańsze, najmniejsze i najsłabsze Porsche. Tak mówią ludzie, którzy nigdy nim nie jechali i nie pojadą. Każdy kto choć raz będzie miał możliwość nadepnąć pedał gazu w tym modelu, już nigdy o nim nie zapomni. Jest to pełnowartościowe Porsche. Świadczy o tym choćby silnik boxer, ponadprzeciętne osiągi i typowy dla swoich większych braci wygląd. Centralnie położony silnik, dzięki któremu samochód jest doskonale wyważony, generuje 255 koni mechanicznych, które rozpędzają Boxstera do pierwszej setki w 5,9 sekundy.


BMW M3

[ext_img=s]76[/ext_img]

BMW serii trzeciej w najmocniejszej wersji oznaczonej literą M ma już długą historię. Pierwszym M3 zachwycano się już w 1985 roku. Od tej pory powstały 4 jego generacje. Tym razem nie będziemy jednak rozwodzić się nad starociami, bo jeśli marzyć, to tylko o księżniczkach. A taką księżniczką bez wątpienia jest BMW M3 GTS (E92). W aucie zastosowano nowy 4-litrowy silnik V8 osiągający moc 420 KM przy 8300 obr/min. To wystarczająca wartość, by w 4,7 sekundy osiągnąć 100 km/h. Pozostali uczestnicy ruchu drogowego mogą jedynie delektować się zapachem wysokooktanowej benzyny z czterech rur wydechowych twojego BMW.

Lexus ISF

[ext_img=s]75[/ext_img]

Gdy BMW wydaje ci się zbyt ostentacyjne, warto zajrzeć do salonu Lexusa. Lexus i sportowe auta? Okazuje się, że marka kojarzona z bogatymi emerytami potrafi zrobić bardzo szybki i ekstremalny samochód. Dla Lexusa ISF przyspieszenie do 100-tki w 4,8 s to żaden problem! A to dzięki silnikowi V8 o pojemności 5,0 litra, generującemu moc 430 koni mechanicznych. Podobnie jak w BMW napęd przekazywany jest na tył, co gwarantuje dobrą zabawę w poślizgach.

Designerzy nie napracowali się za bardzo. Wykorzystali wiele elementów z popularnego IS-a. Drapieżnego charakteru nadali mu jedynie bocznymi wlotami powietrza, 19-calowymi alufelgami, spojlerami i czterema końcówkami wydechu.

I pomyśleć, że Lexus IS F jest jednocześnie niepozornym sedanem, do którego spokojnie możesz jeszcze zapakować na dwa tylne siedzenia dziecko i teściową. Tylko po co?


Ford Mustang z 1969 r.

[ext_img=s]74[/ext_img]

Nie wszystko, co nowe, jest najlepsze. Do listy najlepszych starych win i skrzypiec możesz doliczyć pięknego oldtimera jakim jest Ford Mustang rocznik ’69. Twój równolatek trzeciej generacji ma niemałą moc, bo od 240 KM wzwyż, a pod jego maską przyjemnie mruczy silnik – 5-litrowy V8. To jedyny staruszek, jakiego dziś ci polecamy.

Szukając twojego Mustanga, pytaj o wersję Mach 1 - to jedna z najlepiej wyposażonych. Uwiedzie cię automatyczną skrzynią biegów, klimatyzacją oraz wspomaganiem kierownicy i hamulców. Za to jej brat Ford Mustang Boss 429 o mocy 375 KM był marzeniem niejednego kierowcy rajdowego. Powstał on z myślą o startach organizowanych przez NASCAR (Narodową Organizację Wyścigów Samochodów Seryjnych) i dlatego jest ostry jak brzytwa.

Po zadbany egzemplarz najlepiej wybrać się do USA . Możesz też zlecić poszukiwania profesjonalnej firmie brokerskiej i tylko czekać na spełnienie swoich marzeń.

Chevrolet Camaro

[ext_img=s]70[/ext_img]

Nie masz żyłki majsterkowicza, by grzebać przy 40-letnim Mustangu, ale marzysz o muscle car? Jeśli tak, to zaczekaj z kupnem samochodu do jesieni. Warto, bo właśnie wtedy w Polsce dostępny będzie najnowszy Chevrolet Camaro – legenda muscle carów w nowoczesnej odsłonie. To samochód, obok którego nikt nie przejdzie obojętnie. Uwagę zwraca szeroki przód w kształcie litery V, groźnie wyglądający grill i „skrzela” po bokach auta. Pod maską 6-litrowy silnik V8, którego moc zależnie od wersji to 405 (z automatyczną skrzynią biegów) lub 432 z manualną przekładnią.

Kupując to auto zyskasz także w oczach syna. Żółte Camaro zagrało bowiem jedną z głównych ról już w trzech częściach filmu Transformers.

O Camaro pytaj w wybranych salonach w Polsce pod koniec 2011 roku. Przygotuj się na wydatek 199 900 zł (za wersję coupe) lub 224 900 zł (za cabrio).


Ferrari F360 Modena

[ext_img=s]80[/ext_img]

Mijając Ferrari 360 żałujesz, że nie jesteś sową i nie możesz obrócić głowy o 180 stopni. Nowoczesne, choć nawiązujące do swoich wielkich poprzedników jak np. Ferrari Testarossa, okazało się najlepiej sprzedającym się modelem w historii. W sumie od premiery w 1999 roku sprzedano 16 tys. sztuk. Dlatego relatywnie łatwo o egzemplarz z drugiej ręki. Szybsze bicie serca powoduje także to, że stać cię na tę maszynę. Egzemplarze z początku produkcji, z przebiegiem poniżej 100 tys. kilometrów kosztują nieco ponad 50 tys. euro.

Co za to otrzymasz? Przepiękne auto, kwintesencję włoskiej motoryzacji, o którym marzyłeś od dziecka. Do wyboru wersja zadaszona lub odkryty spider. Oba z silnikiem V8 3,6 litra o mocy 400 koni mechanicznych i 373 Nm momentu obrotowego.

Audi RS6

[ext_img=s]71[/ext_img]

Jeśli nie chcesz Ferrari, to może Lamborghini? Jest w zasięgu ręki. No prawie. Najbliżej jest Audi RS6 z lat 2008-2010 wyposażone w motor, który montowano także w Gallardo. To potężna, pięciolitrowa jednostka V10, o mocy 560 KM, która katapultuje to rodzinne kombi do setki w 4,5 sekundy. Warto wspomnieć, że w przeciwieństwie do Lamborghini w Audi komfortowo może podróżować pięć osób, a bagażnik ma pojemność 530 litrów.

Niestety, produkcję RS6 zakończono w 2010 roku. Auta trzeba więc szukać na rynku wtórnym. Niemal nowy egzemplarz, z symbolicznym przebiegiem, wycenia się od ok. 250 tys. zł.


Mercedes G klasse 55 AMG

[ext_img=s]72[/ext_img]

Niektórzy twierdzą, że gdy ten wielki terenowy SUV o mocy 507 KM przejeżdża obok, to przestają działać telefony komórkowe. Może być w tym ziarnko prawdy, ponieważ auto ma rodowód wojskowy – zaprojektowano je pierwotnie dla niemieckiej Bundeshwery.

Samochód trafił jednak do sprzedaży cywilnej, także w wersjach luksusowych. Polecamy poszukać odmiany G 55 AMG, dającej najwięcej satysfakcji z królowania na drodze. Wersja ta dysponuje 5,5-litrowym silnikiem V8 KOMPRESSOR, o mocy 507 KM i momencie obrotowym 700 Nm, co pozwala rozpędzić ważącego 2,5 tony kolosa w 5,5 sekundy. Nowe auto kosztuje ponad pół miliona, ale trzy-, czteroletnie można już kupić prawie za połowę tej ceny.

Skoda Fabia... Skoda Fabia?!

Na koniec nietypowa propozycja. Za niecałe 80 tys. proponujemy kupić 180-konną Skodę Fabię RS. Jest to dynamiczne, miejskie auto, które do setki rozpędza się już w 7,7 sekundy (o 1.8 wolniej niż Porsche Boxster). Pozostałą kwotę będziesz mógł przeznaczyć na starty w rajdach.

[ext_img=s]73[/ext_img]

By stanąć w szranki na polskich oesach, a może nawet podczas słynnego rajdu Barbórki, możesz kupić w salonie Mitsubishi Lancer Evolution. Auto jest od razu gotowe do startu! Koszt prawdziwej rajdówki w specyfikacji R4 to 175 tys. zł. Auto ma 2-litrowy turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 295 KM. Jeśli dodać do tego 180 koni mechanicznych Skody Fabii wychodzi, że mając te auta w garażu będziesz miał w sumie 475 KM!

[ext_img=s]77[/ext_img]

Ed Borowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(7) "adv_187" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1312476990" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(55) "https://facetpo40.pl/ranking/samochody-marzen-limuzyny/" ["link_info"]=> string(43) "A może limuzyna? Wybierz jedną dla siebie" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_187" ["visits_counter"]=> string(5) "39390" ["comments_counter"]=> string(1) "7" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> string(1) "0" ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [53]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "185" ["slug"]=> string(12) "nowa-m-klasa" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(12) "Nowa M klasa" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(248) "Ruszyła sprzedaż nowej Klasy M, która jest już trzecią generacją najlepiej sprzedającego się SUV-a na rynku. Mercedes-Benz szykuje również niespodziankę dla swoich klientów oferując limitowaną edycję Klasy M o nazwie „Edition 1”." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(1867) "

Nowa Klasa M na początku oferowana będzie w trzech wersjach:

Typ Cena brutto
ML 250 BlueTEC 4MATIC 263 500 zł
ML 350 BlueTEC 4MATIC 273 000 zł
ML 350 4MATIC BlueEFFICIENCY 272 000 zł

 

 

Średnio, nowa Klasa M zużywa 25 procent mniej paliwa niż jej poprzednik. Będzie to najbardziej ekonomiczny pojazd w swoim segmencie, niezależnie od tego czy jest wyposażony w napęd hybrydowy, czy nie. Oferuje on jednocześnie najwyższej klasy systemy aktywnego i pasywnego bezpieczeństwa, jak również unikalne połączenie dynamiki, komfortu i przyjemności z jazdy.

Dzięki systemowi AdBlue zastosowanemu w dwóch wersjach diesla ML 250 BlueTEC 4MATIC i ML 350 BlueTEC 4MATIC samochód ten spełnia kryteria Euro 6, ograniczając emisję spalin.

Pakiet bezpieczeństwa w nowej Klasie M obejmuje do dziewięciu poduszek powietrznych, system wykrywania senności ATTENTION ASSIST, system bezpieczeństwa PRE-SAFE, adaptacyjne światła hamowania i asystenta hamowania (BAS). Opcjonalnie istnieje również możliwość rozszerzenia systemów wspomagania za pomocą Active Lane Keeping Assist lub Active Blind Spot Assist.

W ramach wprowadzenia na rynek nowej Klasy M, Mercedes-Benz będzie oferować limitowany specjalny model o nazwie "Edition 1". Będzie on wyposażony m.in. w pakiet sportowy AMG, oraz niezwykle ekskluzywne i imponujące wnętrze.

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1312376425" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(true) ["vote_title"]=> string(29) "Co sądzisz o nowej M klasie?" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(101) "http://facetpo40.pl/artykul/tekst/legendarny-mercedes-benz-300-sel-6-8-amg-w-lusterku-sls-amg-gt3/2/1" ["link_info"]=> string(0) "" ["link_alt"]=> string(42) "Zobacz legendę: Mercedes-Benz 300 SEL 6.8" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_185" ["visits_counter"]=> string(4) "8886" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> string(1) "3" ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [54]=> array(49) { ["id"]=> string(3) "184" ["slug"]=> string(63) "legendarny-mercedes-benz-300-sel-6-8-amg-w-lusterku-sls-amg-gt3" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(64) "Legendarny Mercedes-Benz 300 SEL 6.8 AMG w lusterku SLS AMG GT3 " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(429) "30 lipca siedem Mercedesów SLS AMG GT3 stanęło na starcie 24-godzinnego wyścigu na belgijskim torze Spa-Francorchamps. Jeden z nich, Gullwing z numerem 35, nosił barwy legendarnego 300 SEL 6.8 AMG Hansa Heyera i Clemensa Schickentanza, który przed 40. laty na tym samym torze zwyciężył w swojej klasie i zdobył drugie miejsce w ogólnej klasyfikacji. Historia zatoczyła koło - auto poprowadził syn Heyera, Kenneth. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(0) "" ["superbox_avatar"]=> NULL ["body"]=> string(7465) "

Kenneth Heyer idzie w ślady ojca, Hansa Heyera

Dokładnie 40 lat temu Mercedes-Benz 300 SEL 6.8 AMG odniósł wyjątkowy sukces. 63. wyścig 24-godzinny Spa-Francorchamps zakończył zwycięstwem w swojej klasie i drugim miejscem w ogólnej klasyfikacji. Barwy SLS AMG GT3 prywatnego zespołu Black Falcon żywo nawiązują do legendarnego przodka. Czerwony lakier, numer startowy 35 i naklejki sponsorów nie pozostawiają wątpliwości, że obydwa auta wyścigowe łączy coś więcej niż tylko logo producenta.

W ciągu najbliższej edycji 24-godzinnego wyścigu na torze Spa-Francorchamps za kierownicą wyjątkowego Gullwinga zasiądą: Kenneth Heyer, Thomas Jäger oraz Stéphane Lémeret. Kennetha Heyera, kierowcę wyścigowego z ponad 10-letnim stażem, czeka nie tylko pełne emocji starcie ale i podróż do przeszłości. To właśnie jego ojciec, Hans Heyer, królował w 1971 roku na tym samym torze ze swoim kolegą Clemensem Schickentanzem.

- To wielki zaszczyt móc dokładnie 40 lat po sukcesie mojego ojca zasiąść za sterami SLS AMG GT3 w 24-godzinnym wyścigu Spa-Francorchamps. Razem z kolegami z zespołu Black Falcon postaramy się zdobyć przynajmniej drugie miejsce. Nasz samochód bez wątpienia przyciąga spojrzenia - swoim wyglądem przypomina legendarnego 300 SEL 6.8 AMG, ale główny nacisk położymy na osiągnięcie jak najlepszego wyniku. SLS AMG GT3 ma potencjał, by dojechać do mety jako pierwszy. Wszyscy wiemy jednak, że 24-godzinny wyścig rządzi się swoimi prawami
- powiedział przed wyścigiem Kenneth Heyer.

- SLS AMG GT3 wygląda zupełnie jak "mój" 300 SEL 6.8 AMG sprzed 40 lat. To świetny pomysł na uczczenie naszego zwycięstwa z 1971 roku. Oczywiście trzymam kciuki za mojego syna i życzę zespołowi Black Falcon sukcesu, a przynajmniej drugiego miejsca! - mówił Hans Heyer.

24h Spa-Francorchamps jest jednym z najbardziej uznanych wydarzeń w kalendarzu długodystansowych zawodów. Po raz pierwszy samochody wyjechały na tor w 1924 roku i do 1978 roku ścigały się na dystansie 14,8 km. Rok później trasę skrócono do 7 km. Otulony belgijskimi Ardenami obiekt należy do ulubieńców kierowców wyścigowych. W tym roku na linii startowej stanęło tu 70 aut, zgodnych ze specyfikacjami FIA GT3 i GT4. O miejsce na podium walczyło 250 kierowców. Team Mercedes-Benz zajął w nim trzecie miejsce, z róznicą tylko 4 s do miejsca drugiego (BMW Z4) i 1 min. 11 s. do miejsca pierwszego (Audi R8 LMS).

Trzy gwiazdy upamiętnią sukces z 1971 roku

Dla uczczenia okrągłej rocznicy zwycięstwa, AMG zaprezentuje w boksie trzy wyjątkowe modele: 300 SEL 6.8 AMG, SLS AMG GT3 oraz limuzynę S 63 AMG "Thirty Five", zasilaną 5,5-litrowym, podwójnie turbodoładowanym motorem V8 o mocy 571 KM, wprowadzonym w 2010 roku.

Historyczne drugie miejsce AMG

Zespół AMG, powołany do życia w 1967 roku, po raz pierwszy wystartował właśnie w 63. wyścigu 24-godzinnym Spa-Francorchamps. Za kierownicą samochodu zasiedli wówczas dwaj doświadczeni kierowcy wyścigowi: Hans Heyer oraz Clemens Schickentanz. Nikt jednak nie podejrzewał, że stateczna limuzyna z prowincjonalnego Affalterbach zdoła stawić czoła zespołom o ugruntowanej renomie i pokona potężnych przeciwników, takich jak Ford Capri RS, BMW 2800 CS, Chevrolet Camaro, Opel Commodore czy Alfa Romeo GTA.

Swój potencjał czerwony 300 SEL 6.8 AMG zdradził już podczas treningów, gdy Clemens Schickentanz dowiózł do mety zaskakujące, piąte miejsce. Sam zespół AMG nie spodziewał się takiej lokaty w stawce obleganej przez 60 aut. 80 tysięcy widzów w zdumieniu obserwowało poczynania limuzyny, która była zresztą jedynym Mercedesem w wyścigu. Już na pierwszym okrążeniu Hans Heyer przeskoczył na trzecią pozycję, tuż za Fordem Capri (Glemser/Soler-Roig) i Chevroletem Camaro (Grauls/Hoffmann). Rywalizację utrudniła nagła ulewa, wiele załóg musiało wycofać się z wyścigu.

Dramatyczne starcie 300 SEL 6.8 AMG zakończył jako drugi za Fordem Capri (Glemser/Soler-Roig). W ciągu 24 godzin pokonał 308 okrążeń. Problemy techniczne? Żadnego. Kontrasty? Prędkość maksymalna 265 km/h i... egzotyczne drewno na desce rozdzielczej.

- Wiedzieliśmy, że możemy wygrać, tylko inni jeszcze tego nie wiedzieli! Limuzyna AMG była niepokonana na prostej, choć hamulce seryjnej wersji nie do końca radziły sobie z masą auta (1635 kg). Na szczęście na starym torze Spa tarcze hamulcowe miały wiele okazji do schłodzenia. Nasz outsider szybko stał się ulubieńcem publiczności - wspomina 68-letni dziś Meyer.


Wyścigowa limuzyna: Mercedes-Benz 300 SEL 6.8

Mercedes ekipy AMG bazował na modelu 300 SEL 6.3, który seryjnie dysponował silnikiem V8 o mocy 184 kW (250 KM) przy 4000 obr./min. W swoich czasach był to najszybszy seryjnie produkowany samochód - mógł pędzić z prędkością 220 km/h.

Na potrzeby wyścigu widlaste serce rozwiercono z 6330 do 6835 ccm i wzmocniono do 315 kW (428 KM) przy 5500 obr./min. Maksymalny moment obrotowy wzrósł z 500 do 608 Nm.

Erhard Melcher, współzałożyciel AMG, przeprowadził tuning silnika klasycznymi metodami i sięgnął po nowe wałki rozrządu, lżejsze korbowody, tłoki Mahle, większe zawory dolotowe, polerowane kanały dolotowe i wylotowe, nowy układ dolotowy oraz sportowy układ wydechowy. Dodatkowa chłodnica oleju i precyzyjnie wyważony wał korbowy gwarantowały trwałość nawet podczas długotrwałego, ostrego traktowania.

Pod poszerzonymi nadkolami wylądowały 15-calowe magnezowe obręcze wprost z koncepcyjnego modelu C111. Aluminiowe drzwi pomogły obniżyć masę auta z 1830 do 1635 kilogramów. Modyfikacje objęły również nowe przednie wahacze, elementy pneumatycznego zawieszenia i tylny dyferencjał. 300 SEL 6.8 nie stracił jednak swojego charakteru - publiczność pokochała porywający dźwięk jego silnika V8, a wewnątrz wciąż panowała luksusowa atmosfera.

11. i 12. września 1971 roku ten sam Mercedes-Benz 300 SEL 6.8 wystartował w wyścigu Paul Richard. Przemalowany na żółto, wziął następnie udział w treningu do 24-godzinnego wyścigu Le Mans w marcu 1972 roku. Nie stanął jednak na linii startowej. W czerwcu przyszedł czas na 24-godzinne zmagania na torze Nürburgring, a w sierpniu - wyścig Nuremberg na dystansie 200 mil. Ten ostatni przyniósł Hansowi Heyerowi kolejne zwycięstwo w klasie aut turystycznych powyżej 2000 ccm. Jego limuzyna znowu startowała tam w swoich oryginalnych, czerwonych barwach. Kres jej kariery nadszedł, gdy FIA ograniczyła pojemność silników w klasie aut turystycznych do 5 litrów.

Jakie były dalsze losy sławnego egzemplarza 300 SEL 6.8? Zespół AMG sprzedał go francuskiej firmie Matra, która przeprowadzała testy prędkości na oponach lotniczych. Później słuch o nim zaginął. Wiosną 2006 roku Mercedes-AMG zbudował replikę modelu na podstawie oryginalnej dokumentacji.

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1312373562" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(0) "" ["link_info"]=> string(0) "" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(18) "/avatar/avatar_184" ["visits_counter"]=> string(5) "11278" ["comments_counter"]=> string(1) "2" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> string(1) "4" ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook