Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Z beznadziei w wyjątkowość – być ojcem niepełnosprawnego dziecka

Tata na medal

Tata na medal Z beznadziei w wyjątkowość – być ojcem niepełnosprawnego dziecka

Niezwykłe wydarzenia, niezwykli ludzie, niezwykłe historie. Dzieją się dookoła nas, a przy odrobinie chęci i dobrej woli można je łatwo zauważyć. Chciałbym dziś powiedzieć o takiej niezwykłości, która nazywa się „Ojce ojcom” i dzieje się od dwóch lat na warszawskim Żoliborzu.

Tagi: niepełnosprawne dziecko , grupa wsparcia dla ojców , Ojce Ojcom , ojciec niepełnosprawnego dziecka , niepełnosprawność , rehabilitacja , opieka , czas

Tata na medal Z beznadziei w wyjątkowość – być ojcem niepełnosprawnego dziecka

Ojce ojcom

„Ojce ojcom” to grupa wsparcia założona przez Marka Wysockiego, mężczyznę, męża, ojca, który stworzył ją zdając sobie sprawę z niezwykle trudnej sytuacji, w jakiej znajdują się rodzice niepełnosprawnych dzieci, a w szczególności ich ojcowie. Sam jest zresztą jednym z nich. „Szczególność” polega w tym przypadku nie na tym, że kobietom łatwiej jest znaleźć się w takim położeniu, ale na tym, że niemal wszędzie na ścieżkach, które trzeba wydeptać w nowej rzeczywistości, można spotkać kobiety. A czasem, po prostu, dobrze byłoby pogadać z mężczyzną.

Pomysł na utworzenie grupy powstał w okresie samotnego zmagania się z naszą polską rzeczywistością, podczas miesięcy spędzonych na próbach uzyskania wsparcia ze strony państwa, zarówno finansowej jak i organizacyjnej – chciałoby się rzec – merytorycznej. Jak się okazuje, jedynie w dobrym śnie można pomarzyć o pomocy, którą mogliby otrzymać rodzice po urodzeniu niepełnosprawnego dziecka, kiedy z reguły pozostają w ciężkim szoku, nie potrafiąc odnaleźć się w tak trudnej rzeczywistości.

W takim pięknym śnie o nowej sytuacji opowiedziałby im kompetentny lekarz, najlepiej posiadający psychologiczne przygotowanie. Przybliżyłby im, czego mogą teraz doświadczać i jak łatwiej poradzić sobie z emocjami, które na nich spadły. Zapewne powiedziałby kilka wynikających z doświadczenia słów o tym, jak dalej może potoczyć się życie ich rodziny. Później trafiliby ze swoim dzieckiem pod opiekę lekarza pediatry, który wiedząc jak postępować w przypadku wystąpienia niepełnosprawności, miałby jednocześnie dostęp do danych, kto i gdzie może udzielać pomocy w przypadku konkretnego schorzenia i w takie miejsce rodzice zostaliby ze swoim dzieckiem skierowani. Ten sam lekarz poddając dziecko systematycznej kontroli, monitorowałby przebieg rehabilitacji będąc w stanie ocenić jej efektywność i w razie potrzeby kierowałby rodziców do innych specjalistów szukając skutecznej pomocy. Sen wydaje się piękny nawet bez decydowania kto płaci za tak mądrze zorganizowaną opiekę. Ale… pora się przebudzić.

Szara rzeczywistość niepełnosprawnego dziecka

W polskiej rzeczywistości, jak nietrudno się domyśleć, rodzice niepełnosprawnego dziecka pozostawieni zostają sami sobie. Wyłącznie do nich należy zdobycie odpowiedniej wiedzy, szukanie lekarzy, ośrodków, rehabilitantów, odpowiedzialnych za wiele spraw instytucji. W wielu miejscach trafiają na mury bezmyślności, biurokracji, braku chęci pomocy czy braku kompetencji. Czasami na wszystkie można natknąć się w jednym miejscu. Jak mówi Marek, zorganizowanie efektywnej rehabilitacji dla dziecka to całkowite wyłączenie jednej osoby w rodzinie – dojazdy, ćwiczenia, badania – nie ma mowy, aby myśleć o normalnym prowadzeniu domu, nie wspominając o pracy zawodowej.

Kiedy rodzina jest pełna, można jeszcze próbować stawić czoła rzeczywistości – co jednak zrobić, kiedy z dzieckiem pozostaje samotny rodzic? Pierwsza myśl jest taka, że przynajmniej pomoc finansowa od państwa dałaby w takiej sytuacji szansę na samodzielne zajmowanie się rehabilitacją. Można mieć wątpliwości, że nasz kraj jest biedny i na taką pomoc nas

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (1) / skomentuj / zobacz wszystkie

Greg
15 marca 2014 o 13:23
Odpowiedz

Po tym artykule chyba zmienię zdanie na Wasz temat. Do tej poryfacetpo40 kojarzył mi się niedojrzałymi Piotrusiami Panami dla których jedynym problemem jest erekcja i gadżety trzymajacy się najdalej od ciężkich tematów i problemów życia codziennego.

~Greg

15.03.2014 13:23
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty