Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Syn, autyzm i podróż przez życie

Tata na medal

Tata na medal Syn, autyzm i podróż przez życie

Oto opowieść o ojcu i synu. Syn autysta. Nigdy nie będzie miał przyjaciół, kobiety, własnego życia. Autyści potrzebują rutyny, mówią lekarze. A tymczasem, wbrew wszystkiemu, ojciec pyta: spędzimy urlop w Ameryce?

Tagi: ojciec , ojcostwo , syn , poświęcenie , autyzm , matka , badanie , dowcip

Tata na medal Syn, autyzm i podróż przez życie

Andrea maluje. Czarnym kolorem maluje bloki, 240 kresek pędzlem i kartka jest wypełniona. Maluje bloki zielonym kolorem, osiem, sześć, pięć kresek pędzlem i kartka jest wypełniona. Szare bloki. Beżowe. Gdy ma dobre dni, portretuje Che Guevarę, a jego dzieło wygląda jeszcze bardziej rebeliancko niż oryginał. W tym tygodniu malował już także żółwie kolorowe niczym papugi, ale nie dziś. Dziś, jak tylko został odebrany ze szkoły, precyzyjnie rozdrabniał gazetę, następnie malował monochromatyczne prostokąty nieustannie przy tym gwiżdżąc oraz śmiejąc się od czasu do czasu. Jest to głośny śmiech, który nie zaraża, gdyż nie pochodzi z tego świata i to słyszy każdy.

Bywają lepsze dni, bardziej kolorowe. Jego ojciec Franco sądzi, że kolory są niczym nastroje Andrei, niczym słowa, których nie może powiedzieć. Terapeutka sztuki Anderi pokazuje ojcu jego najnowsze obrazy, a ten wygląda nieco bezradnie. Od ponad 16 lat czuje się bezustannie bezradny.

Czy spędzimy urlop w Ameryce?

W lecie 2010 roku spakowali swoje plecaki w Castelfranco, polecieli do Miami, pojechali na Harleyu w poprzek USA i jadąc od wybrzeża do wybrzeża odparzyli sobie tyłki. Po drodze byli w Meksyku i Belize, potem niżej w Panamie, następnie w Brazylii, w poprzek Amazonii, autysta i jego ojciec. Mówi się, że autyści nie powinni nic przeżywać. Żyją oni w swoim świecie do którego przywykli i nie znoszą żadnych zmian. Tak mówią lekarze. Tak mówią także rodzice.

Pomimo to Franco i Andrea byli niemal trzy miesiące w podróży. Pomysł, aby wyruszyć zagnieździł się we mnie niczym wirus - mówi dziś Franco, - od dnia, gdy zadałem sobie pytanie, jakiego ojca życzył by sobie Andrea. Naturalnie takiego, który się śmieje, który ma dobry humor, który szedłby z nim przez świat. Zatem powiedziałem mu: „Jedziemy na urlop? Do Ameryki?” Uśmiechnął się do mnie szeroko i powiedział: „Ameryka pięknie.”

Tak, niekiedy Andrea mówi takie rzeczy. „John Wayne pięknie”, „dziewczyna pięknie”, „gumka pięknie”. Życie i wszystko co z nim związane może rzeczywiście być piękne, nawet wtedy, kiedy jest się dzieckiem autystycznym. O tej podróży napisał Fulvio Ervas w książce: „Kiedy cię obejmuję, nie boję się”. Tytuł cytuje przesłanie z T-shirtu, który Andrea przez wiele lat nosił w różnych kolorach. W szkole obejmował niespodziewanie każdego, a jego uścisk był silny niczym imadło. „To jest jego droga do innych”, mówi jego ojciec.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (3) / skomentuj / zobacz wszystkie

tata
08 lutego 2014 o 10:30
Odpowiedz

Nie rozumiem Twoich słów. Jesli uwazasz że głownym watkiem tego artykułu jest "podróż do Ameryki" to powiem bez ogródek - napisałeś głupio. Ciebie stać jest na taka podróz nawet codziennie - do parku, lasu, nad rzekę ze swoim synem. Każde takie wyjście jest lub może być "podróżą do Ameryki". Jest kilka miliardów ludzi którzy nie widzieli i nie zobaczą akurat tego fragmentu Ziemi, ale pewnie zobaczą inne może ładniejsze i ciekawsze. nie czując się niekomfortowo z tego powodu.

~tata

08.02.2014 10:30
Przechodzień
15 września 2013 o 23:22
Odpowiedz

Piękny artykuł.Znów poczułem się gorzej, znów poczułem się gorszym ojcem. Nigdy nie byłem ojcem na medal, ale się staram.Mój 20 letni autystyczny syn lubi podróże i lubi na swój sposób fotografować (np. na godzinnym spacerze robi 500 zdjęć). Nie zabiorę go w taka podróż.Ktoś powie nie ma rzeczy niemożliwych, wystarczy tylko chcieć.Ale to są tylko słowa. Podróż na inny kontynent. Pewnie są w Polsce tacy ojcowie których na to stać. Mnie nie.

~Przechodzień

15.09.2013 23:22
Ona
15 września 2013 o 21:44
Odpowiedz

Wielka ojcowska miłość, troska i zrozumienie wobec potrzeb syna.

~Ona

15.09.2013 21:44
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty