Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

W seksie zawsze można coś poprawić

Seks

Seks W seksie zawsze można coś poprawić

Na temat aspektów ludzkiej seksualności rozmawiamy z Grahamem Mastertonem, autorem „Potęgi seksu”, książki właśnie wznowionej przez Dom Wydawniczy REBIS.

Seks W seksie zawsze można coś poprawić

Agata Falkiewicz: Ponad 20 lat temu w 1991 roku Dom Wydawniczy REBIS wydał Magię seksu (How to Drive Your Man Wild in Bed). Po roku 1990 nastąpiło rozluźnienie w sferze obyczajowej, pojawiła się możliwość wydawania książek o tej tematyce. Pana książki były pierwsze i cieszyły się ogromną popularnością. Czytali je wszyscy. Czy wie pan, że zrewolucjonizował pan polskie myślenie o seksie? Czuje się pan naszym nauczycielem?

Graham Masterton: Kiedy pisałem te książki, nie miałem poczucia misji. Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Polski w 1991 roku, nie zdawałem sobie sprawy, jak ograniczony był dostęp do informacji o tematyce seksualnej. W tym czasie w Wielkiej Brytanii i w Stanach było już wiele podobnych książek i sytuacja była inna. Dopiero w ciągu ostatnich 10 lat zacząłem sobie stopniowo zdawać sprawę, jak Magia seksu i inne takie książki wpłynęły na polską obyczajowość. Często tu bywam, zwiedziłem już wszystkie zakątki waszego kraju, od Krakowa po Gdynię, od Poznania po Wrocław i Warszawę. Na każdym spotkaniu podchodzą do mnie ludzie, najczęściej kobiety, które ściskają mi rękę i mówią „dziękuję”. Zaskoczyła mnie skala tego zjawiska, tym bardziej że działo się to w całym kraju. Uświadomiło mi to, w jaki sposób wpłynąłem na polskich czytelników. Dało mi to wielką satysfakcję. Poruszyło mnie, że byłem w stanie pozytywnie wpłynąć na życie tylu osób. A w końcu z tą myślą pisałem książki.

Jednak największą satysfakcję sprawiło mi jedno wydarzenie. Kiedyś wyszedłem ze swojego pokoju w warszawskim hotelu i zobaczyłem wszystkie sprzątaczki, z wózkami, musiało ich być ze 20. Stały przy moich drzwiach i każda miała Magię seksu lub Potęgę seksu do podpisania. To pokazuje, że te książki dotarły do najróżniejszych ludzi.

Co skłoniło pana do pisania książek o seksie?

Były dwa główne powody. Pierwszym z nich był taki, że kiedy pracowałem w „Mayfair”, nie mieliśmy zbyt dobrej sprzedaży. Stwierdziliśmy, że potrzebujemy jakiejś atrakcyjnej kolumny, która pozwoli nam konkurować z „Penthouse’em”, który publikował wtedy „seksowne” listy „od czytelników”. Razem z wydawcą wymyśliliśmy „Quest” - cykl wywiadów z różnymi ludźmi, starszymi i młodszymi, o ich życiu seksualnym. Według dzisiejszych standardów były one bardzo grzeczne. Pytaliśmy, czy mają jakieś problemy w tej sferze, doradzaliśmy, jak mogą sobie z nimi poradzić. Wszystko było w formie wywiadów. Kiedy odszedłem z „Mayfair”, londyński wydawca zaproponował mi napisanie książki w tym stylu. Tak powstało Girls Who Said Yes (Dziewczyny, które powiedziały „Tak”). Kiedy pracowałem nad tą książką, przeprowadziłem mnóstwo wywiadów i zacząłem orientować się w zachowaniach i sposobie myślenia ludzi. Kiedy zacząłem pracować w „Penthousie”, poznałem wiele niezwykłych kobiet, jak choćby Xaviera Hollander. Teraz już trochę o niej zapomniano, ale była to bardzo ciekawa osoba. Nazywano ją „Happy Hooker” (wesołą prostytutką). Prowadziła ona największy dom publiczny w Nowym Jorku, za co została wydalona ze Stanów. Była też Monique von Cleef, słynna domina z Hagi. Wśród jej klientów byli wpływowi politycy i oficerowie policji. Kiedy ją odwiedziłem, przywitała mnie w czarnym skórzanym gorsecie i wysokich, sznurowanych butach. Oprócz wszystkiego innego była bardzo miłą osobą. Zapytała mnie, czy chcę wypróbować jej nową zabawkę – przypominała ona kaganiec, ale była malutka i miała kolce od wewnątrz. Był to kaganiec na penisa. Stanowczo podziękowałem jej za tę jakże kuszącą propozycję.

Takie właśnie kobiety – prostytutki i dominy – odsłoniły przede mną nowe aspekty ludzkiej seksualności. Większość książek pisałem na zamówienie wydawców, a ci zwracali się do mnie, ponieważ dysponowałem wiedzą na ten temat. Pierwszą

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (2) / skomentuj / zobacz wszystkie

ka
13 kwietnia 2014 o 19:46
Odpowiedz

Polecam produkty z intymniej.pl, najlepszego ero-sklepu w sieci. Gwarancja zadowolenia! :)

~ka

13.04.2014 19:46
ChrisSeven
13 czerwca 2013 o 18:15
Odpowiedz

Nie wiedziałem, że to taki DINOZAUR ... i nieopatrznie kupiłem jego "ksiąszczynę". On ma 67 lat i NIE MA pojęcia o współczesności ...

~ChrisSeven

13.06.2013 18:15
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty