Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Volkswagen T-Roc - mniejszy brat Tiguana

Samochody

Lubisz SUV-y, ale auto wielkości Volkswagena Touarega czy Tiguana jest dla ciebie za duże? Świetnie się składa, marka z Wolfsburga właśnie wprowadziła na rynek najmniejsze auto tego typu. T-Roc, bo tak się nowość nazywa, uzupełni gamę VW w tym niezwykle modnym ostatnio segmencie. T w nazwie nie jest przypadkowe, właśnie na tę literę zaczynają się nazwy wszystkich SUV-ów VW. T-Roc nie kończy ofensywy niemieckiego koncernu, wkrótce do rodziny dołączy także najmniejszy model – T-Cross.

Tagi: SUV , test samochodu , test Volkswagena

Samochody Volkswagen T-Roc - mniejszy brat Tiguana

Tak naprawdę już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z Volkswagenem. Podobnie jak w innych modelach wygląda grill i reflektory. Jednak, gdy spojrzymy niżej, zauważymy nietypowe światła LED do jazdy dziennej – należą one do wyposażenia standardowego wszystkich odmian T-Roca.

Z boku nowy SUV przypomina nieco nową generację Polo, z którym jest zresztą mocno spokrewniony. Widać także podobieństwo do Audi Q2. W tym akurat nic dziwnego, w końcu oba samochody należą do tego samego segmentu i mają wspólne rozwiązania techniczne. Mimo wyraźnego pochylenia tylnej klapy udało się wygospodarować sporo miejsca na bagaż – 445 litrów. To lepszy wynik niż u konkurencji. Także wewnątrz cztery osoby będą czuły się swobodnie, to z kolei zasługa sporego rozstawu osi.

Wygodnie i bezpiecznie

O to, by pasażerowie czuli się komfortowo, zadba bogate wyposażenie niedużego SUV-a. Nawet bazowa odmiana, nazwana po prostu T-Roc, nie ma się czego wstydzić. Seryjnie są w niej montowane klimatyzacja, radioodtwarzacz z dużym, kolorowym ekranem, elektrycznie sterowane szyby także z tyłu, automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne, czujnik deszczu czy czujnik zmierzchu.

O bezpieczeństwo z kolei odpowiedzialne są m.in. seryjny w każdej odmianie system Front Assist, który monitoruje przestrzeń przed samochodem i ostrzega kierowcę w sytuacji, gdy dystans do poprzedzającego nas auta na drodze niebezpiecznie się zmniejszy. System „umie” także zauważyć pieszych przed autem i zahamuje w sytuacji, gdy podczas jazdy w miejskim korku kierowca nie zareaguje na zmieniającą się sytuację na drodze.

Lista opcji jest imponująca, także jeśli chodzi o elementy podnoszące bezpieczeństwo. T-Roca w wersji Premium można doposażyć (gratis!) w pakiet drogowy, w którego skład wchodzą systemy Blind Spot, wykrywające pojazdy w martwym polu lusterek, Rear Traffic Alert, który pomaga podczas wyjeżdżania z prostopadłych do drogi miejsc parkingowych i Light Assist – czujnik automatycznej zmiany świateł z drogowych na mijania i odwrotnie.

A jeśli zdecydujemy się na T-Roca w wersji Premium ze skrzynią DSG, w bezpłatnym pakiecie dostaniemy także Traffic Jam Assist, czyli asystenta jazdy w korku oraz Emergency Assist. W obu przypadkach elementem pakietu są także składane boczne lusterka.

Wysoki poziom bezpieczeństwa to, poza wyposażeniem, zdane na piątkę testy zderzeniowe. T-Roc został przebadany przez organizację Euro NCAP i nie tylko zdobył maksymalną notę pięciu gwiazdek, to okazał się najlepszy z testowanych w 2017 małych SUV-ów i może pochwalić się nagrodą Best in class.

Prawie jak GTI

Mieliśmy okazję jeździć nowym SUV-em VW w najmocniejszej wersji. Dwulitrowy silnik o mocy 190 KM przekazuje napęd na cztery koła za pośrednictwem siedmiostopniowej skrzyni DSG. Już sucha liczba koni mechanicznych jest imponująca, żaden z rywali nie może pochwalić się podobnymi parametrami. Szczerze mówiąc, gdyby Volkswagen zdecydował się dodać do oznaczenia modelu literki GTI, nie byłoby w tym wiele przesady. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 216 km/h. Producent obiecuje średnie zużycie paliwa na poziomie 6,8 l/100 km. Przy odrobinie samozaparcia może nawet uda się uzyskać taki wynik. Tylko po co wówczas kupować najmocniejszego SUV-a w segmencie? Przy normalnym traktowaniu pedału gazu auto zużywa nieco ponad 8 l benzyny na 100 km/h. To wciąż rezultat przynajmniej akceptowalny.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty