Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Uruchamianie auta zimą

Samochody

Jak uruchomić auto podczas mrozu? Jak szybko odmrozić szyby i co zrobić, by w przyszłości nie zamarzały? Jak się dostać do zamarzniętego samochodu? Wszystkie sposoby na zimowe problemy zebraliśmy dla ciebie w jednym miejscu.

Tagi: samochód , zima , akcesoria

Jak szybko odmrozić szyby
Jak odmrozić szybę samochodową?

Zamarznięte zamki, szyby, uszczelki

Chociaż większość nowych aut otwiera i zamyka się zdalnie, użytkownicy tych starszych zimą są narażeni na zamarzające zamki drzwiowe. Najważniejsza zasada jest taka, żeby pod żadnym pozorem nie polewać zamka lub grotu kluczyka gorącą wodą - po wystygnięciu może ona tylko pogorszyć sytuację.

Najlepiej użyj dedykowanego odmrażacza, ewentualnie możesz ratować się podgrzaniem go zapalniczką z zastrzeżeniem, że łatwo wówczas uszkodzić lakierowane elementy karoserii lub te wykonane z tworzyw sztucznych. Powinieneś także być ostrożny przy podgrzewaniu grota kluczyka samochodu wyposażonego w immobiliser - łatwo wówczas zniszczyć jego elektronikę.

Na rynku w cenie kilkunastu złotych dostępne są elektryczne podgrzewacze do zamków w kształcie kluczyka. To także dobre i bezpieczne rozwiązanie.

W razie zamarzniętych szyb lepiej odłożyć też na bok klasyczne skrobaczki - mogą one z łatwością porysować szyby. W tej sytuacji bezpieczniejszy będzie odmrażacz w spreju.

Aby uniknąć zniszczenia przymarzniętych uszczelek drzwiowych, warto je posmarować preparatem na bazie silikonu. Kosztuje on najczęściej ok. 15 zł, a więc wielokrotnie mniej niż nowa uszczelka. Jeżeli już dojdzie do przymarznięcia uszczelek, jest kilka sposobów, by poradzić sobie z tym problemem. Pierwszym z nich jest spryskanie szczelin między drzwiami i karoserią odmrażaczem do szyb. Ważne, by dać preparatowi chwilę, by zaczął działać. Jeżeli takowego nie masz, możesz w zastępstwie użyć wysokoprocentowego alkoholu lub denaturatu.

Jeżeli masz możliwość, możesz też ogrzać te miejsca suszarką do włosów. Ważne, by natychmiast po takiej sytuacji zabezpieczyć uszczelki przed ponownym przymarznięciem.

Wycieraczki przymarzły do szyby

Aby zapobiec przymarzaniu wycieraczek do szyby, przed przewidywanymi opadami najprościej jest je unieść do góry. Nie należy nacierać piór wycieraczek żadnymi środkami. Odrywanie przymarzniętych do szyby wycieraczek na siłę łatwo może je zniszczyć.

Właściwe oczyszczenie szyby ma szczególne znaczenie w okresie zimowym, gdy na drodze zalega błoto pośniegowe, sól oraz inne osady. O tej porze roku szczególnie ważnym jest, by mieć sprawne wycieraczki, które dokładnie i bez smug usuwają wszystkie zanieczyszczenia.

Zużycie piór wycieraczek jest widoczne na pierwszy rzut oka. Jeżeli w polu widzenia kierowcy znajdują się smugi albo nieoczyszczone fragmenty szyby to znak, że wycieraczki należy wymienić jak najszybciej. Mogą do tego dochodzić i inne objawy - piszczenie czy odrywanie się piór od szyby w czasie pracy jest nie tylko denerwujące, ale może też doprowadzić do zniszczenia samej szyby.

Oferta rynkowa wycieraczek dzieli się na pióra aerodynamiczne (płaskie) i te o tradycyjnej, szkieletowej konstrukcji. Pierwsze z nich są droższe (średnio 60-140 zł), ale - przynajmniej w teorii - będą lepiej przylegały do szyby przy wyższych prędkościach oraz powinny mieć wydłużoną żywotność. W praktyce bywa różnie. Klasyczne, szkieletowe pióra są tańsze (w większości przypadków do 50 zł), ale też bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne, mogą też rdzewieć. Ich zaletą jest możliwość wymiany samego elementu gumowego, co jest przyjazne dla kieszeni i środowiska. W samochodach o nadwoziu hatchback i kombi należy zwrócić też uwagę na stan wycieraczki tylnej - w wielu autach wymienia się ją razem z całym ramieniem.

Rozładowany akumulator? Nigdy więcej!

Samochód nie chce odpalić przy -10 stopniach? Nic tak nie weryfikuje stanu akumulatora jak silne mrozy. Brak reakcji rozrusznika na przekręcenie kluczyka o poranku to rzecz, której żaden kierowca nie chce doświadczyć. Zimą zapotrzebowanie na prąd w aucie jest większe niż o innych porach roku - znacznie częściej używamy ogrzewania szyby, podgrzewanych foteli, a dmuchawa nawiewu pracuje na wyższych obrotach.

Aby uniknąć nieprzyjemnego zaskoczenia, warto zapobiec problemom zanim nastąpią, a więc przy okazji przeglądu okresowego zlecić sprawdzenie stanu akumulatora. Można to zrobić w każdym warsztacie, który jest wyposażony w profesjonalny tester. Usługa kosztuje maksymalnie kilkadziesiąt złotych.

Bardzo często przyczyną niedomagań akumulatora jest niesprawny układ ładowania - tutaj najczęściej zawodzi alternator oraz regulator napięcia ładowania. Przy okazji warto skontrolować też naciąg i stan paska napędu osprzętu, a w razie stwierdzenia zużycia - wymienić go. Kontrola tych elementów przed sezonem zimowym powinna wejść każdemu kierowcy w krew.

Jeżeli instalacja samochodu jest sprawna, a problemy z rozruchem nie ustępują, nie pozostaje nic innego jak wymiana akumulatora. Dzięki temu unikniesz problemów z rozruchem auta w zimowy poranek. W nowoczesnym aucie z rozbudowaną elektroniką lepiej usługę tę powierzyć warsztatowi. W niektórych autach nie wystarczy sama wymiana baterii - trzeba ją później zakodować.

Na rynku dostępne są pokrowce termoizolacyjne na akumulator zapobiegające jego wychłodzeniu, jednak ich użyteczność jest wątpliwa - w nowoczesnych autach bateria często zabudowana jest tak ciasno, że montaż takiego ochraniacza jest po prostu niemożliwy.

Jeżeli o poranku okaże się, że rozrusznik jednak nie „kręci”, można poprosić o pomoc właściciela innego auta. Przy pomocy kabli możemy „pożyczyć” prąd – ważne, żeby łączyć najpierw klemy dodatnie, następnie ujemne. Silnik w samochodzie „dawcy” musi pracować, w czasie całej operacji można mu nieco podnieść obroty. Nie ma w pobliżu kierowcy, od którego można odpalić na kable?Zadzwoń po taksówkę - większość firm taksówkowych świadczy taką usługę w okresie zimowym.

Na rynku dostępne są również przenośne urządzenia wspomagające rozruch. Podłącza się je do akumulatora dokładnie tak samo, jak łączy się akumulatory dwóch aut - za pomocą kabli. 

Opony

Specjaliści radzą, by zmieniać opony na zimowe w momencie, gdy średnia temperatura dobowa spada poniżej 7 stopni Celsjusza. Aby uniknąć kolejek, warto zrobić to nieco wcześniej. Chociaż przepisy określają dopuszczalną minimalną wysokość bieżnika opony na 1,6 mm, to w praktyce opona zimowa nie powinna być eksploatowana, jeżeli ma mniej niż 4 mm bieżnika.

Zimówki poznasz po oznaczeniu 3PMSF lub M+S. Pierwsze z nich, 3PMSF, to rozwinięcie angielskiego skrótu Three Peak Mountain Snowflake. Wygląda ono jak symbol potrójnego szczytu górskiego z płatkiem śniegu. Jest to jedyne oznaczenie opony zimowej zgodne z dyrektywami UE i ONZ. Aby producent mógł je umieścić na swoim produkcie, opona musi przejść szereg testów potwierdzających jej bezpieczne zachowanie na śniegu.

Symbol M+S, który możesz znaleźć na oponach błotno-śniegowych, to skrót od angielskiego określenia Mud and Snow. Co ważne, oznacza on, że bieżnik danej opony radzi sobie z błotem i śniegiem, ale nie oznacza opony zimowej! Dlatego jeżeli obok tego oznaczenia nie ma żadnych innych, powinieneś sprawdzić u sprzedawcy lub w internecie, z jakiego rodzaju oponą masz do czynienia. Gumy całoroczne producenci oznaczają napisem All Season lub symbolami obrazującymi 4 pory roku. Opony całoroczne mają sens w przypadku samochodów eksploatowanych w mieście, gdzie zazwyczaj mamy do czynienia z dość sprawnym usuwaniem śniegu z ulic.

Jeśli jednak wybierasz się w mocno zaśnieżone rejony (np. w góry), powinieneś zaopatrzyć się w łańcuchy na opony. Montaż łańcuchów zapewnia oponom dobrą trakcję nie tylko na śniegu, ale także na lodzie, nawet w bardzo trudnych warunkach (np. jazda pod górę). Ale mają też swoje wady - ich montaż trwa kilkanaście minut, nie można też poruszać się z założonymi łańcuchami zbyt szybko oraz nie jest dozwolone poruszanie się na łańcuchach na drodze nie pokrytej śniegiem.

Alternatywą dla łańcuchów (głównie w podbramkowych sytuacjach) są tzw. skarpety na opony oraz antypoślizgowe opaski na koła. Te pierwsze przypominają wyglądem pokrowiec z materiału, który nie zajmuje wiele miejsca, a ratuje cię z opresji, gdy trafisz na trudniejsze warunki. Podobną funkcję spełniają opaski - zakładasz jedną lub kilka na koła – i wyjeżdżasz z zaspy. Montaż jest łatwiejszy niż w przypadku łańcuchów, a efekt bardzo podobny.

Jakub Mielniczak

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook