Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Test: Citroen C4 Picasso 1.6 THP

Samochody

Samochody Test: Citroen C4 Picasso 1.6 THP

Vany Citroena, ze względu na swój niepowtarzalny design, sygnowane są nazwiskiem wielkiego, hiszpańskiego malarza, prekursora kubizmu. Jednak w przypadku najnowszego C4 Picasso niesforny robot z taśmy produkcyjnej w reklamie Citroena powinien podpisywać go nazwiskiem Jamesa T. Kirka, kapitana statku USS Enterprise.

Tagi: auto , test , Citroen , auto rodzinne , van

Samochody Test: Citroen C4 Picasso 1.6 THP

Francuski producent – co tu dużo mówić – wrócił z dalekiej podróży, gdy w 1998 roku na salonie samochodowym w Paryżu zaprezentował Xsarę Picasso. Samochód swoją nowoczesną stylistyką w kształcie łzy, odważnymi rozwiązaniami (np. zestawem wskaźników zamontowanym nietypowo po środku), bogatym wyposażeniem seryjnym oraz bezawaryjnością ujął za serce nie jednego kierowcę. Xsarę Picasso z powodzeniem sprzedawano także po wprowadzeniu następcy – C4 Picasso pierwszej generacji. Później do oferty dołączył – moim zdaniem mniej udany – Citroen C3 Picasso, ale wróćmy do następców poczciwej Xsary.

Kto powiedział, że van musi być nudny?

Pojawienie się na rynku w 2006 roku C4 Picasso znowu, głównie za sprawą wieńca kierownicy kręcącego się niezależnie od nieruchomego środka, wywróciło do góry nogami cały motoryzacyjny świat. „C-czwórka” powtórzyła oczywiście sukces swojego poprzednika, zresztą nadal wygląda bardzo nowocześnie. Jednak to, co zrobił Citroen prezentując w 2013 roku C4 Picasso drugiej generacji, przeniosło rodzinnego vana do nieznanego dotąd, alternatywnego wymiaru stylizacji. Czy pod skorupą nowoczesności rodem z Iphone’a kryje się nadal konwencjonalny samochód? Sprawdźmy!

Do testów otrzymałem świetnie doposażoną wersję Intensive z benzynowym, turbodoładowanym silnikiem o mocy 156 KM. Kilka dłuższych podróży po Polsce dało mi – byłemu użytkownikowi poczciwej Xsary Picasso 1.6 Hdi – możliwość sprawdzenia, jak daleko w przyszłość odjechała francuska technologia.

W bryle C4 Picasso trudno nie dostrzec bijącej z niej aury nowoczesności. Szczególnie przód nie pozwala przejść obok tego auta obojętnie. Światła do jazdy dziennej umieszczono wyżej od niewielkich, głęboko osadzonych w zderzaku reflektorów – właśnie za takie innowacje kochamy Citroena. Również duży grill, przypominający otwartą paszczę rekina, umieszczone po jego bokach halogeny oraz znaczek z dwóch równoległych listew zachodzący na diody LED wyglądają smacznie. Stylową atmosferę dopełnia bardzo daleko w stronę dachu przesunięta linia szyby czołowej i lekko zakrzywione, widoczne gdy patrzymy na auto z przodu, trójkątne szybki boczne.

Patrząc na C4 Picasso z boku, widać pewne nawiązania do poprzednika, ale też i do pierwowzoru – Xsary Picasso. Sylwetka jest co prawda trochę wyostrzona i bardziej kwadratowa, ale dzięki temu auto nie wygląda na stylistycznie „przesłodzone”. Szczególną uwagę zwraca matowa, wykonana z aluminium listwa poprowadzona wokół linii okien, która, odpowiednio pogrubiona, przechodzi przez tylny słupek. Z tyłu, elegancko zaprojektowane światła (chyba najbardziej przypominający poprzednika detal) umieszczono na dużej i dość ciężkiej klapie ze spoilerem. Do bryły auta naprawdę trudno jest się przyczepić, chyba że wolicie mniej porywające projekty niemieckich stylistów. Auto nie wygląda też na swoje wymiary, a to duży plus.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook