Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Mitsubishi Outlander PHEV – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

Duży, przestronny i komfortowy SUV.
A do tego hybrydowy i całkiem dobrze radzący sobie w lekkim terenie.

Tagi: hybryda , Mitsubishi , SUV , test Mitsubishi , test auta , opinie

 Mitsubishi Outlander opinie
SUV Mitsubishi Outlander PHEV 2017

Pierwszy rzut oka

Przyznam, że stylistyka nowego Outlandera bardzo (bardzo!) mi odpowiada. Może dlatego, że kilka lat użytkowałem Outlandera z 2008 roku i od młodszego brata nie oczekuję żadnych ekstrawagancji i wodotrysków stylistycznych. SUV ma być przede wszystkim przestronny, wygodny i radzący sobie przynajmniej w lekkim terenie.

Jeśli weźmiemy drugie z kryteriów decydujących, że SUV może być SUVem, czyli wnętrze, to z całą pewnością jest ono przestronne, bardzo funkcjonalne i całkiem nieźle zaprojektowane. Z tyłu również mamy wystarczająco dużo miejsca dla pasażerów, gdzie bez utraty komfortu podróżować będą również również osoby powyżej 180 cm.

Nowy model Mitsubishi Outlandera jest lepiej urządzony od poprzedników z lat ubiegłych. Fetyszyści motoryzacyjni przy każdym modelu zgłoszą jakieś uwagi co do użytych materiałów, lecz mnie, przyznaję, irytują tylko (nawet nie wiem, czy to adekwatne określenie) elementy z lakierowanego tworzywa. Nigdy nie rozumiałem projektantów, którzy wstawiając takie dominanty stylistyczne we wnętrzu auta próbują w ten sposób nadać mu bardziej luksusowego charakteru. Wydaje mi się to trochę pretensjonalne, ale to oczywiście rzecz gustu.

Mitsubishi Outlander PHEV wygląd z przodu i z boku

Testowana wersja Mitsubishi Outlandera PHEV z szatą graficzną stworzoną przez polskiego artystę, Andrzeja Pągowskiego

Ale do meritum! Przecież testowany Outlander to PHEV, czyli Plug-in Hybrid Electric Vehicle, to samochód z silnikiem hybrydowym (benzynowym i elektrycznym), a takich modeli wciąż na naszych drogach porusza się niewiele.

3 jednostki napędowe

Konstrukcja Outlandera PHEV bazuje na wersji podstawowej tego SUVa, ale napęd tworzą silnik spalinowy (benzynowy) o mocy 121 KM i osiągający max. 4500 obr./min wraz z dwoma silnikami elektrycznymi o mocy 82 KM każdy. Jeden z silników elektrycznych napędza oś przednią oraz ładuje akumulatory umieszczone pod podłogą pojazdu, a drugi oś tylną, z tym, że obie osie nie są połączone ze sobą mechanicznie. Oba silniki pracują niezależnie. Wspólnie tworzą napęd 4x4.

W typowych warunkach 40% momentu obrotowego jest kierowane na przód, a 60% na tył. Nietypowymi zajmuje się system kontroli stabilności jazdy S-AWC. Steruje dopływem momentu do poszczególnych kół tak, aby zapobiec poślizgowi czy pomóc autu wydostać się z błota. Funkcja „4WD Lock” to elektroniczny odpowiednik włączenia blokad mechanizmów różnicowych w samochodach z tradycyjnym mechanicznym napędem 4x4.

Wszystkie trzy silniki sterowane są jednostką sterującą PHEV OS, która dokonuje wyboru sposobu napędzania auta.

Wersja Outlandera PHEV może być napędzana na trzy sposoby:

  • Tryb elektryczny (EV), którego cechuje bezemisyjna i bezszelestna jazda na dystansie nawet do 52 km. Do prędkości ok. 120 km/h silnik spalinowy nie będzie uczestniczył w napędzaniu auta, oczywiście przy założeniu, że kierowca nie będzie potrzebował wyższej mocy silnika.
  • Tryb szeregowy, w którym silnik spalinowy (benzynowy) napędza generator prądu, a ten ładuje akumulatory (w tym samym czasie auto napędzane jest wciąż przez silnik elektryczny). W tym przypadku silnik benzynowy pracuje na niskich obrotach.
  • Tryb równoległy, w którym silnik spalinowy pracuje wraz z silnikami elektrycznymi i napędza przednią oś samochodu. Tryb ten włącza się przy prędkości powyżej 120km/h.

Na ekranie ciekłokrystalicznym pośrodku deski rozdzielczej lub na wyświetlaczu pomiędzy głównymi wskaźnikami można zaobserwować, jak to się odbywa.

Jak się jeździ hybrydą?

Hybrydowy napęd w porównaniu do elektrycznego daje obecnie kierowcy większy komfort podróżowania z uwagi na brak ograniczenia zasięgu. Samochodami elektrycznymi ze względu na pojemność i sprawność akumulatorów możemy pokonać dystans 280 – 320 km, a ograniczona liczba miejsc, w których możemy doładować szybko (30-50 minut) auto wciąż nie pozwala swobodnie poruszać się w trasie. To sprawia, że zwolennicy ekonomicznej i ekologicznej jazdy coraz częściej wybierać będą właśnie auta z napędem elektryczno-benzynowym.

Rzecz jasna, że Outlanderem jazda po mieście na krótkich dystansach będzie najbardziej ekonomiczna. Napęd elektryczny wystarcza na 45-50 km jazdy miejskiej. Wydaje się, że to maksymalna odległość, jaką przeciętnie pokonujemy z domu do pracy i z powrotem.

Kierujący pojazdem może wybierać pomiędzy trybami jazdy: CHARGE i SAVE. Pierwszy daje możliwość ładowania akumulatora podczas jazdy. Po jego uruchomieniu (przyciskiem) włącza się silnik benzynowy, ładujący akumulatory. Cel to uzyskanie niskiego spalania i naładowanie baterii.

Tryb SAVE natomiast umożliwia zachowanie obecnego na daną chwilę poziomu naładowania akumulatorów (zachowaną energię można na przykład wykorzystać w strefie ciszy).

Mój rekord niskiego spalania w jeździe miejskiej wygląda tak:

Spalanie w Mitsubishi Outlander PHEV w jeździe miejskiej

Dodatkowym ciekawym rozwiązaniem jest umieszczenie pod kierownicą manetek pozwalających na wybór jednego z kilku poziomów odzyskiwania energii (zamiany kinetycznej na elektryczną) podczas hamowania silnikiem. Przyda się ta funkcja na pewno na górzystych drogach.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook