Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Mitsubishi ASX - odświeżony przebój

Samochody

Mitsubishi zmodernizowało jeden ze swoich najpopularniejszych modeli – ASX. By popyt na niedużego SUV-a nie spadł zmieniono nieco wygląd nadwozia i wnętrza oraz wyposażenie. Sprawdźmy, jak sprawuje się ASX z benzynowym silnikiem 1.6 o mocy 117 KM.

Tagi: samochód rodzinny , auto rodzinne , test samochodu , test Mitsubishi , samochód dla kobiety

Samochody Mitsubishi ASX - odświeżony przebój

Podobnie jak inne SUV-y, także ASX jest najchętniej wybierany w wersji z napędem na jedną oś. W dużej mierze ze względu na niższą cenę. Stąd zapewne decyzja, by odmianę z bazowym, 1,6-litrowym silnikiem benzynowym, oferować wyłącznie z przednim napędem. W mieście, pod warunkiem, że nie spadł akurat śnieg, specjalnej różnicy nie odczujemy, choć np. na mokrej nawierzchni dynamiczne ruszanie jest nieco utrudnione. Za to ASX ma to, za co kochają go przedstawicielki płci pięknej – siedzi się w nim wysoko. Jako facetowi trudno mi to zrozumieć, ja zdecydowanie wolę auta, gdzie siedzisko fotela jest najniżej jak tylko się da. Tylko wtedy da się wyczuć, co dzieje się z autem. Zwłaszcza gdy np. wpadamy w poślizg. Ale to temat na zupełnie inny tekst.

Wracając do niedużego Mitsubishi, silnik 1.6 o mocy 117 KM w zupełności wystarczy do sprawnego poruszania się po mieście. Nieco gorzej jest poza nim, zwłaszcza gdy przyjdzie nam ochota na wyprzedzanie. Nie można za to narzekać na zużycie paliwa. W mieście ASX 1.6 zużywa ok. 8 l benzyny na 100 km, w trasie ma apetyt o 2 l/100 km mniejszy. Przy delikatnym operowaniu gazem da się jeszcze zmniejszyć spalanie. Wtedy, niejako przy okazji, zwiększymy komfort jazdy, bo silnik powyżej 3 tys. obrotów robi się dość głośny. To o tyle niedobrze, że maksimum momentu obrotowego (154 Nm) silnik osiąga przy 4 tys. obr./min. A to oznacza, że trzeba wybierać między komfortem akustycznym i dynamiką. Dużo lepiej jest, jeśli chodzi o prędkość maksymalną – 183 km/h to naprawdę niezły wynik, jak na bazowy silnik. Do kompletu brakuje jeszcze czasu, jaki zajmuje przyspieszenie od 0 do 100 km/h. 11,5 s to wynik przeciętny.

Na szczęście można go „zagłuszyć” niezłym systemem audio. System multimedialny z nawigacją ma sporych rozmiarów ekran, a jego obsługa jest łatwa. Skoro już jesteśmy w kabinie, warto zwrócić uwagę na nową kierownicę oraz inne tworzywa sztuczne i tapicerkę we wnętrzu. Jak z miejscem? Nie oszukujmy się, choć ASX w dowodzie rejestracyjnym w rubryce „liczba pasażerów” ma wpisane „5” wygodnie będzie czterem osobom. Ale nie ma co narzekać, w końcu ASX to naprawdę nieduże auto. Udało się wygospodarować całkiem spory bagażnik. Mieści on 419 l. Dodatkowo, pod jego podłogą, wygospodarowano jeszcze duży schowek.

Testowana odmiana, o dość skomplikowanej nazwie Intense Plus Navi, to niemal topowa wersja ASX-a z silnikiem benzynowym. Powyżej jest już tylko Instyle, której cena niebezpiecznie zbliża się do granicy 100 tys. zł. Wystarczy dołożyć lakier metalizowany, by ją przekroczyć. „Nasz” ASX kosztuje poniżej 90 tys. zł. Zważywszy na standardowe wyposażenie, w którym znalazły się nawigacja satelitarna, ksenonowe reflektory, automatyczna klimatyzacja i tempomat, cena wydaje się całkiem rozsądna. ASX Intense Plus Navi ma jeszcze jeden element wyposażenia standardowego. Podobnie jak pozycja za kierownicą, spodoba się on paniom. To bezkluczykowy dostęp do auta. Nie trzeba więc za każdym razem przeszukiwać torebki, wystarczy że kluczyk „gdzieś w niej jest”, by samochód nas wpuścił do środka i pozwolił się uruchomić.

Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, dla kogo idealnym autem jest ASX? To doskonałe auto dla kobiety, która rzadko wyjeżdża z miasta i raczej nie przyjdzie jej do głowy zjechać z utwardzonej drogi, za to ceni sobie wygodę i łatwe prowadzenie fajnie wyglądającego crossovera. A do jazdy w mniej cywilizowane miejsca trzeba wybrać ASX-a z silnikiem wysokoprężnym, który jest dostępny z napędem na cztery koła.

Witold Blady

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty