Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Audi A8L 4,2 V8 TDI – gdy cena nie gra roli

Samochody

Samochody Audi A8L 4,2 V8 TDI – gdy cena nie gra roli

W segmencie luksusu i wyposażeniowej rozpusty sytuacja jest bardzo klarowna. Puryści i prawdziwi koneserzy motoryzacyjnego rzemiosła sięgają po Jaguara XJ i Maserati Quattroporte, będące ikoną stylu i elegancji. Pozostali możni kierowcy wybierają niemieckie propozycje, z Audi A8 na czele.

Tagi: auto , test , limuzyna , test samochodu , Audi A8L

Samochody Audi A8L 4,2 V8 TDI – gdy cena nie gra roli

Nieprzerwanie od kilku lat segmentem luksusowych aut rządzi niemiecka trójca: wspomniane Audi A8, BMW serii 7 i Mercedes klasy S. Wedle wielu krytyków motoryzacyjnej rzeczywistości na palmę pierwszeństwa zasługuje ten ostatni, podobno nie mający sobie równych w kwestii wyposażenia, jakości wykonania, osiągów, a co ważniejsze – komfortu jazdy. Nie oznacza to jednak, że pozostała dwójka z Bawarii nie zasługuje na uwagę, zainteresowanie i wypisanie czeku na niemałą kwotę.

Forma w służbie funkcjonalności, czyli niemiecki design

Jako że kilka miesięcy temu wzięliśmy na warsztat flagową limuzynę BMW, napędzaną topowym silnikiem wysokoprężnym, dziś nadszedł czas, by przyjrzeć się analogicznemu Audi A8 4,2 V8 TDI w przedłużanej wersji nadwozia - Lang. Obydwa modele służące prezesom, premierom, jak i biskupom, w 2013 roku przeszły „głębokie” modernizacje. A8 otrzymało wzbogaconą o pięć zupełnie nowych pozycji paletę kolorów, nieznacznie zmieniony wzór reflektorów oraz wzmocnione jednostki napędowe. Trudno w to uwierzyć, ale zdaniem specjalistów z Audi – poprawie uległa również jakość montażu i materiałów wykończeniowych. Cóż – nie od dziś wiemy, że nasi zachodni sąsiedzi nie słyną z poczucia humoru, jednak tym razem zaskoczyli wszystkich.

Wróćmy jednak do stonowanej prezencji A8, zbliżonej do mniejszych sedanów marki. Swego czasu rzesze malkontentów wytykało designerom Audi zbytnie podobieństwo rozsądnego (jak na markę premium) A4 i flagowego A8 – ot, powiększona wersja „A Czwórki”. Faktycznie – jest w tym sporo prawdy. Spójrzmy jednak na to okiem prezesa dbającego o dyskrecję i swoją prywatność. Przecież „nie rzucające się w oczy” A8 okazuje się wręcz idealnym kandydatem.

Pod kloszami nowych reflektorów, opcjonalnie w słabszych, zaś standardowo z silnikami ośmiocylindrowymi, znajdziemy aktywne światła oparte w całości na technologii LED (długość i intensywność dostosowuje się automatycznie w zależności od natężenia ruchu i warunków atmosferycznych). Pomiędzy nimi, nadal w centrum uwagi, pozostaje potężny chromowany grill naznaczony logo i wymownym napisem Quattro.

Obok A8 niemalże można przejść obojętnie. Projektanci bowiem słusznie skłonili się ku czystej formie – jedynie 20-calowe obręcze wyłamują się z ascetycznego obrazu. Równie nikłe emocje wzbudzi tył auta – jednak tutaj wprawne oko dostrzeże dwie wkomponowane w zderzak końcówki układu wydechowego, jak i chromowane listwy ozdobne, kontrastujące z czarnym lakierem.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (1) / skomentuj / zobacz wszystkie

grzesiek
23 września 2016 o 07:24
Odpowiedz

ahhh samochód pierwsza klasa.. keidyś sobie taki kupię, narazie mam audi a 6, ale i tak go lubie i o niego dbam. Czy ktoś w swoim audi ma gaz? Czy uzwyał tego środka? [wpis edytowany z powodu naruszenia regulaminu serwisu] Slyszalem o nim bardzo dobre opinie i zamierzam wypróbowac!

~grzesiek

23.09.2016 07:24
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty