Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Odlot na desce z latawcem

Rusz się!

Rusz się! Odlot na desce z latawcem

Kiedy spróbujecie, nie będziecie już szukali nad morzem słońca i piaszczystej plaży, ale przede wszystkim wiatru. Bo kitesurfing uzależnia na dobre, spełniając odwieczne marzenia człowieka o lataniu, wolności i obcowaniu z naturą. I wbrew pozorom, nie wymaga wcale żelaznej kondycji.

Tagi: sport , woda , kitesurfing , deska

Rusz się! Odlot na desce z latawcem

„Parę lat temu wspinałem się, chodziłem po jaskiniach, skakałem na spadochronie, pływałem na desce. Mam ponad 40 lat i jeśli nie zrobię tego teraz, to kiedy?” – pyta na forum o kitesurfingu użytkownik przedstawiający się jako kali. Kali mieszka w Wieliczce. Na Hel to jakieś 700 km, blisko 8 h jazdy samochodem. Odległość nie ma jednak dla niego większego znaczenia. Bo jeśli nie spróbuje pływania na kajcie teraz, to kiedy?

Takich jak on jest coraz więcej. – To otwarci i ambitni ludzie, którzy szukają przygody, wyjątkowych doznań i oderwania od codzienności – tłumaczy Dominika Derżecka-Szczepańska ze szkoły Kite.pl. Wśród amatorów kitesurfingu, czyli pływania na desce z latawcem, są aktywni ludzie znudzeni tradycyjnymi sportami takimi jak bieganie czy kolarstwo, miłośnicy sportów wodnych i ekstremalnych. Ale są też i tacy, którzy przez wiele lat nie podejmowali żadnej aktywności, a nagle wstali zza biurka i złapali bakcyla „deski z latawcem”. - Obracasz się w kręgu surferów, nawiązujesz nowe przyjaźnie. Frajda, jaką daje kontakt z wodą i wiatrem, powoduje, że zaczynasz się czuć „wolnym”. – tłumaczy fenomen rosnącej popularności kitesurfingu Maks Żakowski, jeden z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia, reprezentujący BlueCash Team.

Łatwiej niż myślisz

Tajemnica sukcesu kajta tkwi w dużej mierze w jego prostocie. Aby osiągnąć zadowalające efekty w tym sporcie, nie potrzeba wyrzeczeń i lat treningu. Nie trzeba też dysponować żelazną kondycją. Kitesurfing jest znacznie łatwiejszy do opanowania niż inne sporty wodne, takie jak żeglarstwo czy windsurfing, dlatego satysfakcja z uprawiania tej dyscypliny przychodzi znacznie szybciej . – Pierwszy ślizg można wykonać już po około 8h od rozpoczęcia treningu, a pierwsze skoki można zaliczyć już po 15-20h. Przy odpowiedniej determinacji i talencie, jeśli ktoś chce, może dołączyć do światowej czołówki po kilku latach – tłumaczy Maks Żakowski.

Z tego powodu nad Zatoką Pucką, jednym z najlepszych akwenów do uprawiania kitesurfingu na świecie, z roku na rok unosi się coraz więcej wielobarwnych latawców. Od Chałup po Hel na desce z latawcem z równym powodzeniem trenują zarówno nastolatkowie, 40-latkowie, jak i 60-latkowie. - Na początku kajtem interesowali się głównie windsurferzy, teraz na kajcie pływają wszyscy. Szacuję, że w sezonie szkoli się w Polsce około 10 tysięcy osób. 95% z nich chce kontynuować

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty