Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Free ski, czyli tani wyjazd na narty

Rusz się!

Rusz się! Free ski, czyli tani wyjazd na narty

Tydzień na nartach i z darmowym karnetem w legendarnych francuskich Trzech Dolinach za 1350 zł. Narciarstwo u stóp austriackiego Grossglocknera lub we włoskim Bormio z karnetem i posiłkami za ok. 1700 zł. Styczeń to najlepszy okres do pojeżdżenia sobie po alpejskich nartostradach za rozsądne pieniądze.

Tagi: narty , Austria , stoki narciarskie , Włochy , Francja

Rusz się! Free ski, czyli tani wyjazd na narty

Z danych z ubiegłego roku wynika, że mniej więcej połowa naszych klientów jeżdżących na nartach lub desce snowboardowej wyjeżdża w Alpy i Dolomity przed Bożym Narodzeniem, w styczniu oraz pod koniec marca – mówi Radosław Damasiewicz, dyrektor marketingu Travelplanet.pl.

Szczyt taniego szusowania przypada na styczeń. Nic dziwnego, bo choć oferty za podobne ceny można znaleźć również w grudniu lub marcu, to wówczas często w wielu ośrodkach, oferujących karnet w cenie pobytu na wielu trasach śniegu jeszcze – albo już – nie ma. Styczeń takie ryzyko ogranicza do minimum, bo nawet jeśli biały puch nie sypie się z nieba, to armatki śniegowe w panujących w trym miesiącu temperaturach zrobią swoje.

Francja najtańsza, Włochy najpopularniejsze

Najtańsze styczniowe wakacje oferują francuskie stacje narciarskie. Jednak ze statystyk Travelplanet.pl wynika, że miłośnicy białego szaleństwa najchętniej wybierają ośrodki włoskie oraz austriackie. Dlaczego? Bo jeżdżą na narty i snowboard przede wszystkim własnymi samochodami a dojazd z Polski do Francji to prawdziwa wyprawa. Choć do ośrodków włoskich trzeba pokonać czasem nawet kilkaset km więcej niż austriackich to jednak droga nie jest zbyt uciążliwa, bo jedzie się autostradami. Innym powodem jest fakt, że karnet gratis we Włoszech jest autentyczną promocją. W Austrii często okazuje się, że znalezienie apartamentu lub hotelu bez karnetu gratis i dokupienie go w kasie (średnia cena w niskim sezonie waha się od ok. 160 do ok. 200 euro w zależności od regionu) powoduje podrożenie kosztów o 10 - 15 proc.

Karnet robi różnicę

Skąd wielkie zamiłowanie Polaków do białego szaleństwa właśnie w styczniu? Wiele ośrodków w ogóle nie dodaje w lutym gratisowego karnetu do pobytu.

- Z naszych danych wynika że Polacy na narciarskie wakacje w niskim sezonie wydają ok. 1250 – 1350 zł na osobę – zauważa Radosław Damasiewicz. – W wysokim sezonie ta cena oscyluje wokół 1350 zł za osobę, ale należy pamiętać, że wówczas są to kwoty bez gratisowego skipassu.

Ale i w ośrodkach, które w wysokim sezonie mają ofertę free ski, widać zasadniczą różnicę w cenie wakacji w styczniu i w lutym. Np. tydzień w apartamencie 4- osobowym (kalkulacja dla 4 osób) na nartach z karnetami gratis po Nowym Roku kosztuje we francuskim Superdevoluy nieco ponad 600 zł/os. W lutym i marcu – ok. 1300 zł. W popularnym wśród polskich narciarzy Risoul, cena wzrasta z nieco ponad 600 zł w styczniu do ponad 1000 zł w pierwszej połowie lutego i ponad 1400 zł w drugiej połowie lutego. W austriackim Kossen to wzrost z ok. 1000 zł do ok. 1200 – 1300 zł. Tydzień z karnetem w przepięknym, bombonierkowym Valmorel z możliwością szusowania po 165 km nartostrad w regionie Grande Domaine kosztuje w styczniu 1200 – 1300 zł a w lutym już ok. 1800 – 2000 zł. Za taki sam pobyt w największym w Europie regionie

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook