Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Czterdziestolatek na szosie. Duże korzyści z małych różnic

Rowery

Znasz pojęcie „marginal gain”? To idea, polegająca na wykorzystywaniu możliwości poprawy nawet najmniejszych elementów, których suma pozwala uzyskać przewagę. Tam, gdzie osiągi wyśrubowane są do granic, każdy najmniejszy detal może okazać się decydujący. W przypadku amatorskiej przygody z kolarstwem margines możliwych udoskonaleń jest oczywiście dużo większy, ale za to efekty widoczne gołym okiem. Oto kilka „drobiazgów”, które mogą istotnie wpłynąć na to, że pojedziesz szybciej i kolarstwo zacznie ci sprawiać jeszcze więcej radości.

Tagi: sport dla faceta po 40. , velo 40+ , kolarstwo szosowe , rower dla faceta po 40.

Rowery Czterdziestolatek na szosie. Duże korzyści z małych różnic

Filozofię „marginal gain” upowszechniła w kolarstwie ekipa Team Sky, w barwach której ścigają się Michał Kwiatkowski, Łukasz Wiśniowski i Michał Gołaś. Dbałość o detale jest tam niemal obsesyjna, a o zespole złośliwi powiadają, że jest jeżdżącym laboratorium. W ubiegłym roku miałem możliwość obserwowania ich przygotowań do startu w otwierającej Tour de France jeździe na czas. Z tak bliska, jak się dało, czyli z odległości wyznaczonej taśmą, którą ogrodzony był autokar ekipy, bo koncentracja zawodników przed startem to również jeden z elementów tej filozofii.

Wasil Kiryjenka i Michał Kwiatkowski przed startem do czasówki w Dusseldorfie (Tour de France 2017). Fot. M. Czykier

Ale jest ich znacznie więcej. Perfekcyjnie przygotowane rowery, ceramiczne łożyska, specjalnie profilowane pod danego zawodnika kierownice, czy rozwiązanie, które wzbudziło wówczas wiele kontrowersji: specjalne wypustki na strojach zawodników, których zadaniem była eliminacja efektu zawirowań powietrza opływającego ramiona zawodnika. Wiele ekip protestowało przeciw temu rozwiązaniu jako niezgodnemu z regulaminem, ale sędziowie zadecydowali, że co nie jest zakazane, jest dozwolone, więc jeśli to rozwiązanie jest integralną częścią stroju, to może być stosowane. Czy miało to wpływ na wyniki? Bezpośrednio raczej nie, ale nie sposób zignorować faktu, że w pierwszej dziesiątce tego etapu znalazło się aż czterech zawodników drużyny „niebiańskich”.

Rowery Team Sky. Fot. M. Czykier

Na co dzień zapewne nie trzeba się uciekać do poszukiwania aż tak zaawansowanych naukowo i technicznie rozwiązań, bo i skala tego, co w amatorskim uprawianiu sportu nazwiemy „detalem” jest zupełnie inna. Ale jest kilka elementów, na które masz duży wpływ, a które w znaczący sposób mogą wpłynąć na poziom zadowolenia z twoich wyników.

Waga

Nie tylko roweru, przede wszystkim twoja. Oczywiście, jeśli tylko budżet na to pozwala, to warto inwestować w sprzęt z lepszych materiałów, nie tylko z uwagi na ich mniejszą masę, ale przede wszystkim ze względu na to, że zazwyczaj w parze z nią idzie większa sztywność konstrukcji, co oznacza mniejsze straty energii, w większym stopniu przekazywanej na napęd. Ale nie można zapominać o tym, że to rower wiezie ciebie, a nie ty jego. Każdy kilogram twojej masy ma o wiele większe znaczenie niż kilka gramów masy roweru.

O zrzucenie zbędnego zimowego balastu warto zadbać również z innego powodu: łatwiej ci będzie poprawić drugi istotny element, którym jest…

Pozycja na rowerze

Jedna z ważniejszych spraw, do której kolarze-amatorzy często nie przywiązują większej uwagi. A powinni, bo od tego zależą nie tylko osiągane wyniki, ale również komfort i bezpieczeństwo. Bóle pleców, kolan, stawów, uszkodzenia mięśni i ścięgien są najczęściej wynikiem źle dobranej pozycji na rowerze, a jazda z takimi dolegliwościami nie ma nic wspólnego ani ze zdrowiem, ani z przyjemnością.

Najlepszym sposobem (choć niestety nie tanim) jest skorzystanie z dobrodziejstw profesjonalnego bike-fittingu. Jest to dość żmudny i czasochłonny proces serii pomiarów i korekt ustawień, przy jednoczesnym sprawdzaniu ich wpływu na komfort pedałowania i generowaną moc. Nie jest to usługa tania i być może nie ma sensu w nią inwestować na samym początku przygody z kolarstwem (tym bardziej, że podstawowe dopasowanie powinien ci zaproponować sprzedawca roweru – warto kupować tam, gdzie proponują takie rozwiązanie). Ale w miarę upływu czasu i doskonalenia umiejętności twoja pozycja na rowerze będzie się w naturalny sposób zmieniać – wtedy warto dokonać korekty ustawień. Oczywiście zawsze możesz też pewnych korekt dokonywać samodzielnie i szukać optymalnej dla siebie pozycji, ale wtedy również warto pamiętać o idei „marginal gain”: małe zmiany robią duże różnice. Zbyt daleko idąca korekta również może skończyć się boleśnie.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty