Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Jeff Bezos - nieposkromiony apetyt i wyobraźnia

Oni nas inspirują

To postać zdecydowanie niesztampowa. Przez jednych uważany za wielkiego wizjonera, wręcz mentalnego następcę Steve’a Jobsa, przez innych nazywany wyzyskiwaczem, wymagającym od współpracowników bezwzględnego oddania firmie i biznesowi. Kim naprawdę jest założyciel i szef największej firmy na świecie, Amazona i jednocześnie - według Forbesa - najbogatszy człowiek na świecie?

Tagi: sukces , biografia , inspiracje , biznesmen , bogactwo , portrety , człowiek sukcesu

Jeff Bezos
Jeff Bezos jest obecnie najbogatszym człowiekiem na świecie

„Jedynym sposobem wydostania się z ciasnego pudełka jest wymyślenie sobie drogi na zewnątrz”

Jeff urodził się w połowie lat sześćdziesiątych (1964) w Albuquerque w Nowym Meksyku. To spore miasto, ale położone z dala od wielkich centrów akademickich i biznesowych USA. Młody Bezos od najmłodszych lat interesował się wszystkim, co związane z technologiami, był ciekawy świata, majsterkował, rozkręcał domowe sprzęty by zobaczyć jak działają. Duży wpływ na młodego Jeffa miał dziadek, niegdyś dyrektor Amerykańskiej Komisji Energii Atomowej, u którego przyszły biznesmen i innowator spędzał wakacje w Teksasie.

Młody Jeff zasłynął już w wieku 18 lat, kiedy w wywiadzie dla jednego z lokalnych mediów stwierdził, że jego życiowym planem jest eksploracja kosmosu, która stworzy okazję do kolonizacji obcych światów i zapobiegnie przeludnieniu Ziemi.

Po szkole średniej podjął prestiżowe studia informatyczne w Princeton, które ukończył w 1986 roku i od razu podjął pracę jako informatyk w jednej z korporacji nowojorskiego Wall Street. Był to zresztą okres, w którym Bezos dość często zmieniał zajęcie, za każdym razem szybko odnosząc sukces i awansując do kierownictw firm, w których pracował. Jego celem nie była jednak wówczas kariera sama w sobie, a zaistnienie w szybko rozwijającym się obszarze nowych technologii, do czego dążył wszelkimi dostępnymi sposobami od momentu, gdy skończył 18 lat.

„Moim zdaniem zawsze jest dobry czas, żeby coś wynaleźć”

Jedna z licznych anegdot o Jeffie Bezosie mówi, że nazwę Amazon, która później na zawsze odmieniła jego życie, wymyślił podczas długiej podróży autem z Nowego Jorku do Seattle (ze wschodniego na zachodnie wybrzeże USA), jednak jeszcze długo później tak naprawdę nie wiedział, czym dokładnie chce się zajmować. Kurs księgarski zrobił właściwie w przededniu startu swojej internetowej księgarni.

„Wiedziałem, że jak mi się nie uda, to nie będę żałował. Mógłbym żałować, gdybym nie próbował”

Początki biznesu nie były jednak łatwe. Pomysły rodziły się w niewielkim mieszkaniu w Seattle, w którym z kilkoma zaufanymi przyjaciółmi obmyślał strategię działania. Na starcie nowego konceptu dysponował kwotą zaledwie 300 tys. dolarów i nie miał absolutnie żadnej pewności, że to co robi odniesie sukces. Faktem jest jednak, że od samego początku przyświecała mu jasna dewiza - wszystko dla klienta. Klient, a właściwie zadowolony klient, to, zdaniem Bezosa do dziś, podstawa każdego udanego biznesu.

Podobno na jedno z pierwszych spotkań z pracownikami własnej firmy przyniósł puste krzesło. Podczas całej rozmowy stało i miało symbolizować tego, dla którego całe to przedsięwzięcie w ogóle się rozkręca. Jednak nawet mimo tak prokonsumenckiego podejścia Bezos nie mógł wiedzieć, czy w ogóle ma szanse na sukces. Warto przypomnieć, że kiedy w 1994 r. powstawał Amazon.com, sam internet dopiero raczkował, nie mówiąc już o dochodowym handlu w nim.

Dziś Amazon zatrudnia 150 tys. osób i generuje rocznie 90 mld dolarów przychodu. Blisko 30% internautów na całym świecie korzysta z jej usług, bezpośrednio lub pośrednio. Gigant jednak nie osiada na laurach i stale się rozwija, wprowadzając najnowocześniejsze technologie i innowacje usprawniające procesy obsługi klienta, jak np. drony dostarczające zamówienia czy roboty pracujące w sortowniach.

„Marka dla firmy jest tym, czym reputacja dla osoby. Reputację zyskujesz, gdy ciężko na to pracujesz”

W odróżnieniu od innych współczesnych wizjonerów, zwłaszcza np. Elona Muska, Bezos lubi pozostawać w cieniu. Rzadko udziela wywiadów, nie lubi afiszować się publicznie, choć parę wyjątków mu się zdarzyło, jak na przykład wtedy, gdy osobiście prezentował pierwszy czytnik e-booków Kindle, jednak zazwyczaj woli układać sprawy za kulisami.

Lubi też zaskakiwać, tak było chociażby w 2013 r., gdy za 250 mln dolarów w gotówce kupił podupadającą, najpoważniejszą amerykańską gazetę The Washington Post, chociaż większość ekspertów twierdziła wówczas, że inwestycje w papierową, umierającą prasę nie mają już większego sensu.

Wcześniej, bo już w roku 2000 postanowił realizować młodzieńcze plany podboju kosmosu i założył przedsiębiorstwo przemysłu kosmicznego Blue Origin, w którym do dziś próbuje wdrożyć innowacyjne techniki w transporcie (także załogowym) orbitalnym.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook