Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Urbex – eksploracja porzuconych miejsc

Nowe hobby

Żyjemy w świecie, gdzie prawie każdy z nas ma poczucie, że już niemal wszystko widział. Jeśli nie osobiście, to przynajmniej w jednym z setek kanałów TV. Powoduje to, że sięgamy po coraz bardziej ekstremalne doznania i nowe rodzaje przygód. Do takich niekonwencjonalnych pasji z pewnością należy szybko rozwijające się urban exploration (w skrócie urbex), czyli eksploracja miejsc porzuconych i niedostępnych.

Tagi: hobby , podróże , fotografowanie , hobby faceta po 40.

porzucone miejsca
Porzucone miejsca mogą być interesujące, ale i niebezpieczne

Wymagające hobby

Urbex to stosunkowo świeży sposób na spędzanie wolnego czasu, ale niezwykle angażujący, i co tu dużo kryć - wymagający. Nie jest to "sport" dla każdego. Wymagana jest niezła kondycja, odwaga, siła, dobra organizacja i odporność psychiczna, bo jest to pasja, która niesie spore ryzyko. Tu nie wystarczą dobre chęci, ale konieczne będzie odpowiednie przygotowanie, zorganizowanie, znajomość prawa a nawet komunikatywność.

Dlaczego penetrujemy porzucone miejsca

Przyczyn, dla których ludzie uprawiają tak niekonwencjonalny i niełatwy rodzaj hobby jest sporo. Od prostej chęci wykazania się umiejętnościami fizycznymi, łaknienia przygody i adrenaliny (a czasem dostanie się do konkretnego obiektu wymaga poważnych przygotowań i realnego treningu fizycznego oraz logistyki), po zainteresowanie historią, pragnieniem odwiedzenia trudno dostępnych miejsc, które z jakichś powodów są ważne dla ludzkiego dziedzictwa kulturowego. Ludzie lubią przygody, a odwiedzanie miejsc w których często od dawna nikogo nie było, jest naprawdę interesujące. Wielu urbexerów to fotograficy, zarówno amatorzy jak i profesjonaliści, którzy w niedostępnych dla zwykłych śmiertelników lokalizacjach szukają inspiracji do swoich kolejnych prac.

Opuszczona kopalnia w Wałbrzychu
Opuszczona kopalnia w Wałbrzychu

Na czym polega urbex

Całość polega przede wszystkim na "odkrywaniu" na nowo, czyli penetracji nieczynnych, porzuconych (a czasem i o niepewnym statusie) obiektów budowlanych, takich jak budynki szkół, szpitali, baz wojskowych, nieczynnych kompleksów przemysłowych i fabryk, ruin, sieci kanalizacyjnych, opuszczonych starych tuneli kolejowych, linii metra (choć w Polsce brzmi to dość absurdalnie, w USA, gdzie urbex powstał takich linii jest sporo) czy wreszcie całych miast (jak Prypeć w  zakazanej strefie wokół Czarnobyla).

Zakres dostępnych do eksploracji miejsc jest jak widać bardzo szeroki. Taki eksplorator wraz z osobami towarzyszącymi (nie zaleca się ze względów bezpieczeństwa urbexu samotnego) musi umieć przeniknąć na teren (często ogrodzony lub trudno dostępny fizycznie), a potem za pomocą zdjęć udokumentować swój pobyt tam. Co ciekawe, wśród eksploratorów panuje obyczaj, że odwiedzone miejsca pozostawia się w stanie najbardziej zbliżonym do tego, co się na początku zastało, czyli wykluczona jest wszelka ingerencja i oczywiście dewastacja. „Zabierz tylko zdjęcia, zostaw tylko odciski stóp” - brzmi motto wszystkich eksploratorów.

Miej świadomość: to niebezpieczne

Bycie "miejskim speleologiem" wbrew pozorom wcale nie jest takie proste. Przede wszystkim, zanim zacznie się w ogóle coś robić w kierunku tego typu hobby, trzeba mieć świadomość wszystkich ryzyk, które się z tą niezwykłą pasją wiążą.

Podstawą i punktem wyjścia jest fakt, iż nie jest to zajęcie bezpieczne. Na amatorów trudno dostępnych zakamarków czyhają nie tylko kłopoty logistyczne, trudności w dostaniu się do upragnionych stref, ale i realne zagrożenia na miejscu. Budynki porzucone mają to do siebie, że często są w złym stanie technicznym. Obiektom takim często grozi katastrofa budowlana, zawalenie się stropów, zapadnięcie schodów czy urwanie barierek i poręczy. Przebywając w takich obiektach trzeba się liczyć z możliwością odrywania się i upadku elementów konstrukcji. Zarywające się podłogi czy walące stropy to może nie codzienność, ale poważne ryzyko takiego wydarzenia istnieje i trzeba to kalkulować.

Prypeć (Czarnobyl)
Prypeć (Czarnobyl)

Na ludzi w tego typu miejscach czekają też i inne niespodzianki - pozostawione niebezpieczne chemikalia, w obiektach wojskowych niewybuchy, toksyczne materiały, w budynkach z lat 60. i 70. odłamki azbestowych pokryć dachowych, a na terenach położonych pośród lasu także i dzikie zwierzęta. To wszystko powoduje, że nie wystarczy ot tak iść sobie na wyprawę, ale trzeba się do niej odpowiednio przygotować.

Zasady bezpieczeństwa podczas eksploracji

Jeśli już zdecydujesz się na przygodę z eksploracją, by wszystko podczas niej przebiegało w miarę bezpiecznie i bezproblemowo, warto zastosować się do kilku podstawowych zasad. Sprawią one, że taka przygoda będzie dobrą zabawą ze zminimalizowanym ryzykiem.

1. Eksploruj w towarzystwie

Najlepiej mieć zaufaną osobę, z którą się odwiedza te wszystkie niebezpieczne, opuszczone lokacje. Przyjaciel, któremu możesz zaufać, to najlepsza asekuracja. Jeśli nie znasz nikogo, kto chciałby podjąć podobne ryzyko, szukaj towarzystwa na forach i grupach dyskusyjnych związanych z urbexem. Chętni się znajdą.

2. Ubierz się odpowiednio

Eksploracja ruin czy tuneli to nie piknik. Musisz być odpowiednio ubrany - długie luźne spodnie, bluza z długim rękawem. Ochroni cię to przed przypadkowymi skaleczeniami o wystające przedmioty, zapewni też ochronę przed uciążliwymi owadami. Warto też mieć mocniejsze buty i rękawiczki, a w przypadku penetrowania miejsc, gdzie mogą znajdować się porzucone chemikalia bądź azbest, weź ze sobą maseczkę ochronną.

3. Nie kozakuj

Jednym z największych błędów, jakie może popełnić początkujący speleolog miejski, to niedopasowanie własnych sił i możliwości do występujących na "obiekcie" zagrożeń. Jeśli widzisz zrujnowany budynek, który może zawalić się od silniejszego podmuchu wiatru, nie warto do niego wchodzić, nawet jeśli wygląda na bardzo interesujący. Trafna ocena ryzyka to już połowa sukcesu, a zdecydowanie nie ma sensu ryzykować za bardzo. Jeśli już jesteś w środku i boisz się np. zarwania stropu, poruszaj się przy ścianach. Zazwyczaj podłoga zapada się pośrodku pomieszczenia.

Opuszczona fabryka
Opuszczona fabryka

4. Zawsze miej zapas baterii i zapasową latarkę

Wyobraź sobie, że penetrujesz jakiś ciemny tunel i nagle zabraknie ci źródła światła... Jeśli chcesz uniknąć egipskich ciemności, a w konsekwencji ryzyka dezorientacji a nawet paniki, zawsze miej przy sobie kilka paczek zapasowych baterii a nawet zapasową latarkę.

5. Miej z czego wezwać pomoc, zatankuj auto

Kiedyś taką rolę pełniły krótkofalówki, dziś wystarczy smartfon z naładowaną baterią i power bank w zapasie, który umożliwi wezwanie pomocy, jeśli dojdzie do awaryjnej sytuacji. Porzucone instalacje często znajdują się na odludziu, zatem pamiętaj, by przed przyjazdem zatankować bak samochodu, albo miej zapasowy kanister z paliwem. Dzięki temu unikniesz niespodzianek. Choć może ci się wydawać, że przecież do stacji benzynowej jest zawsze blisko, to na miejscu często się okazuje, że samo znalezienie obiektu ukrytego gdzieś w lesie będzie wymagało kilku godzin podjazdów i zużycia paliwa.

6. Scyzoryk zawsze się przyda

Jest mały a poręczny. Pewne jest, że nadarzy się okazja, by go użyć, chociażby po to, by uwolnić nogę z przypadkowo napotkanej plątaniny kabli.

7. Zachowaj trzeźwość

Eksploracja odludnych, niebezpiecznych miejsc pod wpływem alkoholu lub innych używek to bardzo zły pomysł. To nie jest przecież najbezpieczniejsze hobby, a czasami ważne decyzje trzeba podejmować błyskawicznie. Chyba nikomu nie trzeba przypominać, że ogromną rolę odgrywa tu także refleks i koordynacja ruchów, które w niektórych sytuacjach mogą nam uratować życie. Trzeźwość będzie też twoim atutem, jeśli napotkasz np. patrol ochrony, policji lub żandarmerii. Ważna wskazówka - nigdy nie uciekaj przed umundurowanymi funkcjonariuszami. Jeśli ktoś cię zatrzyma, poddaj się kontroli i po prostu postaraj się wytłumaczyć, co w tym miejscu robisz.

Cmentarzysko samochodów
Cmentarzysko samochodów

Prawo a urbex

Na koniec warto wspomnieć, że systemy prawne poszczególnych krajów różnie oceniają przebywanie na terenie obiektów pozornie "niczyich". Jedne są łagodniejsze, inne surowo karzą, ale najprostszym sposobem na uniknięcie przykrych konsekwencji w postaci podejrzeń o wtargnięcie czy kradzież będzie odszukanie właściciela działki i wystosowanie do niego prośby o możliwość eksploracji. Jeśli należycie umotywujemy sprawę, wyjaśnimy, że to sport, życiowa pasja, jest duża szansa, że dostaniemy zgodę i nie trzeba będzie się martwić zawiłością przepisów w tej sprawie. To szczególnie ważne zwłaszcza, jeśli eksplorujemy za granicą, np. w USA. Tam właściciel terenu ma w niektórych stanach prawo do zabicia intruza bez ostrzeżenia, więc będąc tam lepiej dmuchać na zimne.

Gdzie znaleźć miejsca do eksploracji?

Trzeba pamiętać, że klasyczni eksploratorzy niezbyt chętnie dzielą się swoimi "zdobyczami"i miejscami które odkryli. Po pierwsze, chcą je zachować dla siebie do dalszych odwiedzin i spokojnego badania, po drugie, w środowisku istnieje pewna rezerwa osób doświadczonych w stosunku do żółtodziobów. Generalnie warto pamiętać, że rozpoczynając przygodę z urbexem musisz się liczyć z tym, że zanim środowisko się na ciebie otworzy, spotka cię krytyka i swoiste lekceważenie. Jeśli już się przez to przebijesz, zyskasz świetnych kolegów i potencjalnych partnerów do wspólnych eskapad.

Gdzie szukać miejsc na początku? Warto zacząć od portali internetowych i grup dyskusyjnych poświęconych eksploracji (np. urbexy.pl), które zawierają przegląd najbardziej popularnych, porzuconych miejsc w Polsce.

Prypeć (Czarnobyl)
Prypeć (Czarnobyl)

Tomasz Sławiński

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook