Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Polska wygrała trudny mecz z Albanią. Emocje na boisku i poza nim!

Na luzie
|
13.10.2021

Zwycięstwo było kluczowe do tego, żeby Polska mogła nadal liczyć się w walce o awans do Mistrzostw Świata w Katarze. Pojedynek z Albanią miał być i był trudny, ale założenia taktyczne trenera Sousy okazały się skuteczne. Z gorącej Tirany Polska wywiozła trzy punkty!

Radość po golu - Karol Świderski
Karol Świderski bohaterem meczu z Albanią

Wtorkowe spotkanie pomiędzy Polską i Albanią było kluczowe dla układu grupy eliminacyjnej. Przed meczem to gospodarze znajdowali się na lepszej, drugiej pozycji. Polacy – chcąc powrócić na właściwe tory tych eliminacji – powinni spotkanie w Tiranie wygrać. Trzy punkty dawały podopiecznym trenera Sousy spokój psychiczny przed ostatnim (listopadowym) zgrupowaniem, podczas którego zagrają z Andorą oraz Węgrami.

Szanse na bezpośredni awans z pierwszego miejsca są iluzoryczne, ale nawet przed eliminacjami nikt na to nie liczył. Polska miała zająć drugie miejsce i dość nieoczekiwanie kluczowym spotkaniem okazało się to z Albanią, a nie – jak prognozowano – ostatnie z Węgrami. Juże przed meczem wiadomo było, że przed Biało-Czerwonymi trudne zadanie, ponieważ wtorkowy rywal jest prawdziwym objawieniem ostatnich miesięcy. Drużyną poukładaną, z charakterem i świetnie zorganizowaną obroną. Nie można było liczyć na spacerek…

Albania – Polska: Składy, przebieg meczu, statystyki

Albania 0-1 Polska
Karol Świderski 77

Albania: 1. Etrit Berisha - 4. Elseid Hysaj, 18. Ardian Ismajli, 15. Marash Kumbulla, 5. Frédéric Veseli, 20. Lorenc Trashi (65, 3. Ermir Lenjani) - 21. Odise Roshi (78, 22. Nedim Bajrami), 19. Ylber Ramadani, 7. Keidi Bare (78, 9. Enis Çokaj), 11. Myrto Uzuni (58, 17. Armando Broja) - 10. Rey Manaj.

Polska: 1. Wojciech Szczęsny - 3. Paweł Dawidowicz, 15. Kamil Glik, 5. Jan Bednarek (90, 6. Michał Helik) - 7. Kamil Jóźwiak (71, 19. Przemysław Frankowski), 10. Grzegorz Krychowiak, 20. Piotr Zieliński, 16. Jakub Moder (46, 14. Mateusz Klich), 21. Tymoteusz Puchacz (90, 18. Bartosz Bereszyński) - 8. Adam Buksa (71, 11. Karol Świderski), 9. Robert Lewandowski.

Zaczęło się dokładnie tak, jak podczas niedawnego spotkania w Warszawie. Albańczycy grają ostro w środku pola i pressingiem próbują odzyskać piłkę. Wprowadza to zamieszanie w szeregi Polaków, którzy mają kłopoty z rozegraniem. W pierwszych minutach Krychowiak stracił piłkę przed polem karnym i dał szansę przeciwnikom. W ostatniej chwili wrócił i uratował sytuację. Kolejne minuty to dalsza walka. Raz jednym udaje się opanować grę w środku, innym razem drugim. Mecz był ostry, ale sytuacji bramkowych jak na lekarstwo. W 15’ swoją szansę miał Buksa, ale nie trafił z bliska po zamieszaniu w polu karnym. Na usprawiedliwienie – był w pozycji leżącej. Walka trwała dalej. Albańczycy cały czas próbują odbierać piłkę i utrudniać rozegranie Polakom. Wychodzi im to zaskakująco dobrze. Kolejna składna akcja Polaków miała miejsce w 29’. Zieliński rozegrał od środka i popędził do przodu. Otrzymał podanie przed polem karnym i uderzył lewą nogą, ale bramkarz nie miał z tym strzałem większego problemu. Obraz spotkania nie zmienił się do końca pierwszej połowy, którą zapisać należy na lekką korzyść kadry Sousy. Klarownych sytuacji bramkowych po obu stronach było jednak mało.

W drugiej połowie Klich zastąpił Modera, a Polacy rozpoczęli tę część spotkania z dużym zaangażowaniem. Chcieli narzucić przeciwnikowi swój styl gry i to się udało. Albania z minuty na minutę była coraz mniej groźna, a piłkarze Sousy dominowali. Wzrosło posiadanie piłki, ale również liczba sytuacji. Na początku jeszcze niegroźnych, ale wyglądało to optymistycznie. Wciąż jednak był to mecz walki, w którym brakowało konkretów. Kluczowa okazała się 71’, gdy Buksę i Jóźwiaka zastąpili Świderski i Frankowski. Trener ponownie trafił ze zmianami, ponieważ jedyna bramkowa akcja to perfekcyjne dośrodkowanie Klicha z prawej strony i nabieg oraz wykończenie akcji przez Świderskiego. Książkowa akcja! Akcja, która tak rozzłościła kibiców, iż ci zaczęli rzucać na murawę, czym popadnie. Sędzia długo nie czekał z przerwaniem meczu. Dobre kilkanaście minut trwało, zanim trybuny się wyciszyły. Po przerwie obie reprezentacje wróciły na boisko. Pozostało kilkanaście minut. Albańczycy próbowali, ale niewiele z tych prób wynikało. Polacy chcieli natomiast uspokoić grę i przejąć inicjatywę, ale również nie szło to najlepiej. Końcówka była chaotyczna, ale mimo wszystko pod kontrolą drużyny znad Wisły. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:1 dla gości.

Statystyki meczowe: Albania-Polska
Statystyki meczu Albania – Polska (źródło: Flashscore.pl)

Pomysł na kluczowe starcie

W ostatnich meczach kadra Sousy miała sporo problemów, które wynikały przede wszystkim z nieumiejętności wykonywania założeń taktycznych. Raz brakowało spójności w poczynaniach skrzydłowych, innym razem nie mieliśmy pomysłu na grę pozycyjną. Mecz z Albanią w Warszawie – choć wygrany wysoko (4:1 dla Polski) – pokazał, że to przeciwnik groźny, który potrafi uprzykrzyć grę i zdominować środek pola. We wrześniu zawodnicy Sousy grali bez pomysłu i planu, ale na pełnym szczęściu – wszystkie stworzone sytuacje zamieniali na bramki. W Tiranie musieliśmy zagrać lepiej. Choć początek spotkania sugerował, że będzie podobnie jak w Warszawie, z minuty na minutę gra Polaków wyglądała coraz składniej. Albańczycy nie potrafili zagrozić bramce Szczęsnego, obrona była szczelna i poukładana. Wciąż występował problem z rozegraniem pod pressingiem, ale i tak było dużo lepiej, niż kilka tygodni temu.

Polacy do wyjazdowego meczu z Albanią byli lepiej przygotowani pod kątem taktycznym. Wyglądało, jakby sztab Sousy rozgryzł przeciwnika. Zaproponowane rozwiązania w rozegraniu czy grze bez piłki się sprawdziły, a mecz w wielu fragmentach był pod kontrolą Biało-Czerwonych. Selekcjoner udowodnił ponownie, że jest mistrzem przeprowadzania zmian – wszyscy wprowadzeni zawodnicy dali coś nowego, poprawiając jakość gry, co ostatecznie przełożyło się na jednego, ale jakże ważnego gola. Z 17 punktami Polacy zajmują 2. miejsce w „Grupie I” i zwycięstwo w jednym z dwóch kolejnych meczów (Andora lub Węgry) da im upragniony awans do barażów mundialu w Katarze. Teoretycznie Polacy mają nawet szansę na bezpośredni awans, bo Anglia wczoraj nieoczekiwanie zremisowała z Węgrami, ale są to raczej rozważania teoretyczne, ponieważ mający trzypunktową przewagę liderzy grupy listopadowe zgrupowanie rozpoczną od meczu z Albanią, żeby później pojechać do słabiutkiego San Marino.

Michał Grzybowski

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (1) / skomentuj / zobacz wszystkie

Andy
13 października 2021 o 12:23
Odpowiedz

Mecz nie był zachwycający, ale najważniejsze 3 punkty.
Teraz dwa łatwiejsze mecze, a po nich, oby baraże.
Ale co dalej? 2 mecze w barażach. Pierwszy rozstawiony, więc jest minimalna szansa.
Drugi to już wysoka półka.
Ale oby był awans.

~Andy

13.10.2021 12:23
1