Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Półka kolekcjonera: Obywatel G.C. – „Tak! Tak!”

Muzyka
|
21.12.2021

W drugiej połowie lat 80. XX wieku Grzegorz Ciechowski udowodnił, że da się zapomnieć o Republice. Sformowany przez niego zespół Obywatel G.C. skutecznie wypełnił pustkę po ikonie nowej fali. Kulminacyjnym momentem w funkcjonowaniu nowej formacji Ciechowskiego była premiera albumu „Tak! Tak!”...

 „Tak! Tak!” - Obywatel G.C. - okładka
Okładka płyty „Tak! Tak!”

W 1986 roku Republika powróciła do studia nagraniowego, żeby przygotować swoje trzecie wydawnictwo. Już podczas drugiego dnia sesji nagraniowej doszło do kłótni pomiędzy wokalistą, Grzegorzem Ciechowskim, a pozostałymi członkami zespołu. W rezultacie tego Republika przestała istnieć, a muzycy poszli swoimi drogami. Instrumentaliści założyli wraz z Robertem Gawlińskim formację Opera, która ostatecznie nie odniosła sukcesu, natomiast Ciechowski sformował swój zespół, który nazwał Obywatel G.C.

Na debiucie znalazły się utwory, które wokalista przygotował z myślą o trzeciej płycie Republiki. Wydawnictwo, które ukazało się już w 1986 roku, spotkało się z pozytywnym przyjęciem, ale w żadnym stopniu nie zbliżyło się nawet do tego, co udało się osiągnąć Obywatelowi G.C. przy okazji premiery kolejnego albumu. Bohatera naszego artykułu, czyli płyty „Tak! Tak!”, którą śmiało można określić mianem ikonicznej. Warto poznać jej historię...

Ciechowski po swojemu...

Ponieważ zespół Obywatel G.C. był autorskim projektem Ciechowskiego, muzycy studyjni zmieniali się w zależności od potrzeb i wizji lidera. W przypadku drugiej płyty zaprosił on do współpracy wiele znakomitości – nie tylko ze świata rocka, ale również jazzu. Pomiędzy lutym i kwietniem 1988 roku na sesjach nagraniowych pojawili się: Wojciech Karolak (organy), Tomasz Stańko (trąbka), John Porter (gitara akustyczna), José Torres (instrumenty perkusyjne), Krzysztof Ścierański (gitara basowa) czy Adam Wendt (saksofon). Trzeba przyznać, że Ciechowski poszedł na całość, ale wiązało się to również z tym, że nie był – jak to miało miejsce w Republice – ograniczony przez żadne gatunkowe ramy. Obywatel G.C. był jego autorskim projektem i mógł robić, co tylko mu się podobało, nie oglądając się na nikogo. Postanowił to skrzętnie wykorzystać.

Bo „Tak! Tak!” znacząco różni się od tego, co znamy z pierwszych nowofalowych płyt Republiki. Oczywiście wpływy tego gatunku, bardzo bliskiego Ciechowskiemu, są zauważalne, ale nie brakuje również na niej art rocka, elektroniki i oczywiście jazzu. Utwór „Podróż do ciepłych krajów” przyniósł nam brzmienia kojarzone z Karaibami, natomiast „Depesza do producenta” jest funkującym jazzrockiem. W „Skończymy w niebie” przewijają się motywy... kabaretowe. Ciechowski bawił się formą i spełniał się jako twórca całkowicie niezależny. Nie bez znaczenia okazała się pomoc realizatora dźwięku, Rafała Paczkowskiego, który zadbał o jakość nagrań. A te, choć powstawały na urządzeniach pamiętających lepsze czasy, są zwyczajnie znakomite. Dopracowanie brzmienia i aranżacji stoi na najwyższym poziomie. Recenzenci podkreślali później, że na „Tak! Tak!” Ciechowski i Paczkowski wyprzedzili swoje czasy, tworząc dzieło dopracowane do perfekcji. Słuchając albumu teraz, ponad 30 lat później, trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić.

Autorem całego materiału, który pojawił się na drugiej płycie Obywatela G.C., jest oczywiście Ciechowski. Jak już zostało wspomniane, bawił się formą, uciekając nieco od nowofalowego buntu. Jeśli chodzi o teksty, to autor postanowił przyjrzeć się współczesnemu sobie społeczeństwu. Wyśpiewał na płycie o lękach, wątpliwościach i problemach, które je trapią. Atakował zakłamane media, a także kontrolującą wszystkie dziedziny życia cenzurę („Umarłe słowa”, „Piosenka kata”). Narzekał na wszechobecną szarość oraz smutek. Największym przebojem, jaki znalazł się na wydawnictwie, jest bez wątpienia „Tak... Tak... to ja”, czyli utwór bardziej rockowy, nieco wpadający w ton znanych kompozycji spod szyldu Republiki, będący wyrzutem rozgoryczonego i zawiedzionego własnym życiem trzydziestolatka. Jego największą zaletą jest uniwersalność, ponieważ nawet dziś wiele osób utożsamiać może się ze słowami wyśpiewanymi przez Ciechowskiego w 1988 roku.

Dość nieoczekiwanie hymnem współczesnej epoki okazał się utwór „Nie pytaj o Polskę”, który kojarzony jest z silną manifestacją tożsamości narodowej, a który opisuje Polaków jako ludzi zmęczonych i znudzonych swoim życiem. Ciechowski zaśpiewał o problemach współczesnej mu Polski, próbując na koniec znaleźć jakieś pozytywy. Okazuje się, że ponownie słowa okazały się bardzo uniwersalne. Kompozycja w 2018 roku znalazła się na szczycie 11. Polskiego Topu Wszech Czasów radiowej Trójki. Ostatnio docenili ją natomiast słuchacze Radia 357, którzy również umieścili ją na 1. miejscu „Polskiego Topu”, który traktowany jest jako spadkobierca tego stworzonego przez Program Trzeci Polskiego Radia.

Pełen sukces!

Album „Tak! Tak!” okazał się ogromnym sukcesem Ciechowskiego. Rozszedł się w nakładzie przekraczającym 300 tysięcy egzemplarzy (mowa jedynie o płycie winylowej). Doceniony został nie tylko za warstwę muzyczną, ale również oprawę graficzną. W latach 80. w Polsce, niewielu artystów, głównie z braku możliwości, decydowało się na wymyślne uzupełnienie w postaci dodatkowych grafik, książeczek itp. Ciechowski chciał jednak, żeby jego płyta była wyjątkowa i duży nacisk położył na kwestie oprawy wizualnej, a także promocję. Przełożyło się to na ogromne zainteresowanie, choć to oczywiście wynikało przede wszystkim z samej muzyki, której jakość stała na najwyższym poziomie. Warto wspomnieć, że Polskie Nagrania wydały album „Tak! Tak!” na płycie CD, a rzecz działa się w jeszcze w 1988 roku. Nakład wyniósł wówczas 2000 egzemplarzy.

Michał Grzybowski

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie