Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Półka kolekcjonera: Guns N' Roses – „Appetite for Destruction”

Muzyka
|
08.02.2021

Na naszej półce kolekcjonera pojawił się właśnie jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy debiut w całej historii muzyki rockowej. Mowa oczywiście o pierwszej płycie Guns N’ Roses!

„Appetite for Destruction” - fragment okładki płyty
Okładka płyty „Appetite for Destruction”

W 1987 roku doszło do prawdziwej rewolucji na rynku muzycznym, a to za sprawą zespołu Guns N’ Roses, który opublikował swój pierwszy długogrający album zatytułowany „Appetite for Destruction”. Wydawnictwo aż do dziś określane jest mianem najlepszego debiutu w całej historii muzyki rockowej, a powodów takiego stanu rzeczy jest przynajmniej kilka.

Zanim jednak płyta w ogóle ujrzała światło dzienne, członkowie zespołu musieli poradzić sobie z kilkoma problemami, z których najpoważniejszym był brak wydawcy. Dodatkowo, kiedy wydawało się, że grupa jest na dobrej drodze do wejścia do studia, z zespołem rozstał się gitarzysta. Okoliczności nie było sprzyjające, ale w końcu udało im się nagrać płytę. I to jaką!

Zespół Guns N' Roses
Guns N' Roses w 1987 roku

Zespołowość w Guns N’ Roses

Historia Guns N’ Roses sięga 1985 roku, gdy zespół zaraz po założeniu zaczął pojawiać się w klubach w Los Angeles i zyskiwał powoli zainteresowanie swoją muzyką. Wykonywali między innymi słynne „Don’t Cry”. W tym samym roku jednak, gdy planowali zarejestrować pierwsze EP, z grupą rozstał się Tracii Guns. To nieco opóźniło wszystkie plany, ale co nie bez znaczenia dla późniejszych dokonań zespołu – nowym gitarzystą został Slash. Po serii koncertów w Los Angeles Guns N’ Roses w końcu znalazło wydawcę i w marcu 1986 roku podpisali umowę z Geffen Records. Pod koniec roku grupa wydała pierwszą EP-kę zatytułowaną „Live ?!*@ Like a Suicide”. Składające się z czterech utworów (w tym dwóch coverów) wydawnictwo zebrało mieszane recenzje. Jednak wszystko, co najlepsze, Guns N’ Roses zostawili na nieco później, czyli pełnoprawny debiut.

Grupa weszła do studia zaledwie miesiąc po wydaniu wspomnianej EP-ki, czyli w styczniu 1987 roku. Muzycy, mając ograniczony budżet, poszukiwali doświadczonego producenta. Ponieważ nie było ich stać na usługi Roberta Johna Lange’a, zdecydowali się na zatrudnienie Mike’a Clinka. Pierwsze nagrania wykonane zostały w studiu Rumbo mieszczącym się w Los Angeles.

Pierwsze dwa tygodnie zespół poświęcił na przygotowanie utworów bazowych. Ogromny wpływ na prace i brzmienie płyty miał producent. Rozkład prac był nieregularny – najwięcej czasu w studiu spędzili Slash (dopracowywał solówki z Clinkiem), a także Axl Rose (górę wziął jego perfekcjonizm – nagrywał wokale bardzo powoli i z dopieszczeniem wszystkich szczegółów). Perkusista Steven Adler wspomniał później, że na nagranie partii miał zaledwie sześć dni, ponieważ pozostały czas wykorzystali Axl oraz Slash. Co ciekawe, wokalista najbardziej lubił pracować sam lub jedynie z producentem, dlatego – gdy miał rozpoczynać nagrania – zawsze odsyłał pozostałych muzyków do domów. Całkowity budżet na nagranie debiutanckiej płyty Guns N’ Roses to 370 tysięcy dolarów.

Co ciekawe, teksty, które znalazły się na „Appetite for Destruction”, były pisane przez poszczególnych członków zespołu, którzy wchodząc do studia mieli je już niemalże gotowe. Na przykład Duff McKagan napisał tekst do „It’s So Easy”, natomiast Izzy Stradlin „Think About You”. Kompozycja „Out Ta Get Me” napisana została przez Rose’a, a dotyczy jego młodzieńczych problemów z prawem. Ciekawostką jest również „Mr. Brownstone” – jego tematyka dotyczy problemów... zespołu z heroiną. Za sporą część tekstów odpowiadał Axl, ale inni muzycy docenili fakt, że sami mogli dołożyć po swojej cegiełce. Muzyka w większości wypadków była natomiast dziełem zespołowym, choć prym wiodło dwóch członków Guns N’ Roses – Izzy Stradlin oraz Slash.

Nagrany w studiu Rumbo materiał został zmiksowany w Mediasound Studios, a zmasterowany w nowojorskim Sterling Sound. Cały proces trwał aż do czerwca 1987 roku. Pierwszym singlem, który opublikowany został jeszcze przed premierą, były połączone kompozycje „It's So Easy/Mr. Brownstone” – ujrzały światło dzienne 15 czerwca.

Sporo działo się również jeśli chodzi o okładkę płyty. Wspominaliśmy o tym w naszym tekście pt. „8 kontrowersyjnych okładek słynnych rockowych płyt”. W skrócie – zespół Guns N’ Roses miał już gotową pracę (autorstwa Roberta Williamsa), której bohaterami byli robot-gwałciciel, a także metalowy mściciel. Na grafice znajdowała się również zgwałcona kobieta. Nie trudno się domyślić, że zespół miał problem, żeby przekonać wytwórnię do wydania płyty z taką okładką. Szczególnie że był to zespół debiutujący, który jeszcze na aż tak wiele pozwolić sobie nie mógł. Sprzeciw ze strony wytwórni i stacji telewizyjnych, które nie chciały promować wulgarnej grafiki, sprawiły, że członkowie zespołu zgodzili się na znaną powszechnie okładkę z podobiznami na krzyżu.

Poniżej zestawienie obu grafik:

Okładki "Appetite For Destruction"
Dwie okładki „Appetite for Destruction”

Droga na sam szczyt!

Łącząca w sobie hard rocka, heavy metal i hair metal płyta „Appetite for Destruction” ujrzała światło dzienne 21 lipca 1987 roku. Początkowo nie była wielkim przebojem, choć warto odnotować 182. miejsce na liście Billboard 200 w pierwszym tygodniu. Z czasem wszystko zaczęło się jednak rozkręcać, a wpływ miały na to zarówno koncerty Guns N’ Roses, które cieszyły się sporym zainteresowaniem, jak i pojawienie się świetnych teledysków, które chętnie prezentowały największe stacje telewizyjne – chodzi o utwory „Welcome to the Jungle” i „Paradise City”.

W końcu album zdobył szczyt amerykańskiej listy przebojów i pozostał na nim przez cztery tygodnie. W sumie „Appetite for Destruction” spędziło na liście Billboard 200 oszałamiające 147 tygodni. Szacuje się, że aż do dziś płyta sprzedała się w nakładzie ponad 30 milionów egzemplarzy, co czyni ją najchętniej kupowanym debiutem w historii muzyki!

Jeśli chodzi o recenzje, to dziennikarze i krytycy byli zgodni przyznając „Appetite for Destruction” bardzo wysokie oceny. Płyta doceniona została przez „Rolling Stone” (5/5), „Spin” (5/5), „Pitchfork” (10/10), „Entertainment Weekly” (A), czy rodzimego „Teraz Rocka” (5/5). W opublikowanym w 2003 roku zestawieniu 500 albumów wszech czasów magazynu „Rolling Stone” debiut Guns N’ Roses znalazł się na znakomitej 62. pozycji.

Od kilku lat amerykański zespół ponownie koncertuje ze Slashem i Duffem McKaganem, a takie utwory jak „Welcome to the Jungle”, „Paradise City” czy „Sweet Child O' Mine” są pozycjami obowiązkowymi podczas każdego występu scenicznego zespołu. Teledysk do ostatniego z wymienionych ma już ponad miliard wyświetleń w serwisie YouTube, co jest wynikiem niesamowitym i praktycznie niewystępującym wśród rockowych wykonawców. Płyta wciąż zachwyca – nawet ponad 30 lat po premierze!

Album „Appetite for Destruction” doczekał się kilku wznowień, ale bez wątpienia najciekawiej prezentuje się limitowany box „Appetite For Destruction - Locked N' Loaded Edition: The Ultimate F'n Box”, który wciąż dostępny jest w sprzedaży, a jego cena to bagatela 4000 złotych!

„Appetite For Destruction - Locked N' Loaded Edition: The Ultimate F'n Box”
Obszerny box „Appetite for Destruction”

Michał Grzybowski

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka
Półka kolekcjonera: Guns N' Roses – „Appetite for Destruction”' disabled="disabled" style="width: 325px; margin: 5px 0 10px 0;"/>

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie