Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Przygotuj maszynę do sezonu!

Motocykle

Motocykle Przygotuj maszynę do sezonu!

Zima powoli, no dobrze, wyjątkowo powoli, ale jednak nieuchronnie odchodzi. Zewsząd słychać warkoty, które miło łaskoczą ucho i uruchamiają w każdym z nas ten wewnętrzny niepokój, chęć wskoczenia na motocykl i pognania przed siebie. I wszystko byłoby proste, gdyby tylko motocykl chciał odpalić, a nie mamrotał jak przedwcześnie rozbudzony z zimowego snu misiek. Albo, co gorsza, misiek, który obudzić się nie ma zamiaru…

Tagi: motocykl

Motocykle Przygotuj maszynę do sezonu!

Tak naprawdę, przygotowaniem motocykla do sezonu letniego powinniśmy zająć się w chwili, kiedy kończymy poprzedni sezon. Zapewni nam to bezproblemowy rozruch po zimie. A co, jeśli z różnych przyczyn musimy zrobić to teraz?

Po pierwsze: bez paniki! Miernik w dłoń i sprawdzamy, jak miewa się akumulator. Jeśli zobaczysz wartość przekraczającą 12,5 V, to nie ma powodu do obaw (możesz przejść do kolejnego akapitu), jeśli jednak wartość napięcia jest niższa, ale mieści się w zakresie 11–12,5 V, po prostu podłącz go do ładowarki (pamiętaj, że akumulator motocyklowy najlepiej znosi prąd ładowania, który nie przekracza 1/10 wartości znamionowej jego samego). Jeśli jest poniżej 11 V, czeka cię wycieczka do sklepu i zakup nowego akumulatora.

Pomiar napięcia akumulatora

Kolejnym krokiem jest wymiana oleju i filtra. Nie obędzie się bez zerknięcia w książkę serwisową, ponieważ warto wiedzieć, co i w jakiej ilości lać. Zgoła innego oleju będzie potrzebowała kosiarka do latania po lesie, jeszcze innego drogowy przecinak. W przyszłości warto jednak wykonać tę czynność (podobnie zresztą jak pozostałe tutaj opisane) przed przymusową przerwą, ponieważ stary, przepalony olej będzie negatywnie oddziaływał na silnik w czasie zimowania.

W baku chlupoczą radosne/beztroskie/pamiętające cenę poniżej 5 zł resztki paliwa pachnące zeszłym rokiem? Nim naciśniesz starter, a silnik zagra, warto spuścić z komór gaźników te „wspomnienia”, które utraciły już swoje właściwości, za to mogą narobić niezłego zamieszania w gaźniku.

Skoro już jesteśmy przy cieczach – skontroluj ilość płynu hamulcowego (jeśli nie masz pewności co do jego jakości, po prostu wymień go). Warto rzucić także okiem na stan tarcz i okładzin hamulcowych – wszak to nie rower i w sytuacji krytycznej nie wsadzisz nogi w szprychy…

Oględziny tarcz hamulcowych

Ostatni z płynów – chłodniczy. Pamiętaj, że warto wymieniać go co dwa lata, a pomiędzy tymi wymianami często kontrolować jego stan.

Temat płynnie możesz zamknąć oględzinami wszelkich zbiorniczków pod kątem szczelności oraz potencjalnych pęknięć i wycieków na przewodach.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook