Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Motocyklem na Kretę

Motocykle

Motocykle Motocyklem na Kretę

Piękna, słoneczna wyspa, oszałamiające plaże, malownicze wioseczki i Retsina.

INFO

Nawigacja2

Tagi: motocykl , konkurs , wyprawa motocyklowa , trasa motocyklowa , wakacje na motocyklu

Motocykle Motocyklem na Kretę

Plan trasy:

Słowacja -> Wegry -> Rumunia -> Bułgaria -> Grecja -> Thessaloniki -> Meteora -> Delfy -> Termopile -> Ateny -> Pireus

Kreta -> Chania -> Kissamos -> Falasarna -> Elafonisi -> Balos -> Rethimno -> Triopetra -> Matala

Agios Nikolaos -> Sitia -> Vai -> Spinalonga -> Heraklion -> promem do Aten

Korynt -> Sparta -> Moanemvasia -> Kalamata -> Pirgos -> Patra -> Preveza -> Parga

Albania -> Czarnogóra -> Bośnia i Hercegowina -> Chorwacja -> Słowenia -> Węgry -> Słowacja -> Czechy

i do domu... ;)

Po ubiegłorocznej naszej podróży do Grecji mieliśmy ogromny jej niedosyt.. aż nam wnętrznościami szarpało z żalu, że będąc tak blisko, wielu miejsc jednak nie zobaczyliśmy… Decyzja była szybka, a jeśli już ciśniemy do Grecji, to i na KRETĘ PODSKOCZYMY, jak to mówi moja Małgosia "PRZECIEŻ TO zaledwie KAWAŁEK DALEJ."..;)

Naszym od trzech sezonów intruderem vzr 1800 byliśmy już w kilku fajnych miejscach i szczęśliwie bez większych przygód wozi on nas dzielnie. Zdajemy sobie sprawę, że taki pojazd nie jest krążownikiem turystycznym na dalekosiężne podróże, bo z zasady żaden chopper i cruiser ani nie hamuje, ani nawet nie skręca tak jak powinien robić to motocykl, ale kto by się takimi drobiazgami przejmował jak przygoda ponownie puka do drzwi..;)

Pozdrawiam kolegów z forum Intruder Polska, którzy zawsze mocno są pomocni w fachowym doradztwie przygotowawczym sprzetu do podróży..;) pokłony Panie i Panowie..;)

Małgosia, Krzysztof, suzuki intruder i z 60 kilo bagażu to podróżnicy w tej opowieści. Celem jest dojazd na Kretę, z maksymalnym pominięciem dróg szybkiego ruchu. Ofkors planowanie na mapie papierowej i w goglach przeliczanie jak kto komu, co i za ile, już od jesieni zrobione. Drobne zakupy czego tam z osprzętu turystycznego brakuje, bo 4 lipca się zbliża.

Przejechaliśmy przez 16 krajów Europy i zrobiliśmy 7200 kilometrów na kołach naszego motocykla plus pewnikiem ze 600 km na promie na Kretę i z powrotem. Po samej Krecie podróżowaliśmy spokojnie, chłonąc każdy kilometr i wdychając oczami cudowne widoki. Po wyspie zrobiliśmy około 1000 km, szczęśliwie bez awarii i przykrych niespodzianek. Tutaj zapodam jeszcze w ogromnym skrócie pierwszy dzień naszego pobytu na Krecie.

Noc na promie z miejscami klasy najzwyklejszej nie należy do ciekawych - jedynym plusem tej nocy było to, że znalazłem kilka kontaktów, pod które podpiąłem swoje wszechobecne ładowarki do aparatu, telefony i co tam jeszcze nam prądowego potrzeba. Drugi plus, to duża łazienka, w miarę czysta i to wcale niezaludniona.

Wcześniej pisałem, że pobudkę zaliczyliśmy przed 6 godziną, potem z tłumem turystycznym pomknęliśmy w ślimaczym tempie kroczek za kroczkiem do miejsca zaparkowania swoich pojazdów.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (1) / skomentuj / zobacz wszystkie

Kaa
01 maja 2018 o 17:19
Odpowiedz

Do Falasarny nie trzeba iść przez górę tylko na Bałos.Serdecznie pozdrawiam i gratuluje.Ja wyruszam 01-06-2018 z Drammen.Bikini, Filip flop i H D :) Kasia

~Kaa

01.05.2018 17:19
1

Gorące tematy

facebook