Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Brąz wieczorem – ekstrawagancja czy obciach?

Męska szafa

Męska szafa Brąz wieczorem – ekstrawagancja czy obciach?

Mężczyzna, który chce być postrzegany jako człowiek z klasą, powinien przestrzegać klasycznych reguł komponowania stroju. Warto np. znać zasadę, która wyraża się w słowach „no brown after six”.

Tagi: moda męska , styl męski , jak się ubierać , moda męska dodatki , moda męska katalog , styl biznesowy

Męska szafa Brąz wieczorem – ekstrawagancja czy obciach?

Szczególnie w środowiskach biznesowych i prawniczych właściwy wybór garnituru, podobnie jak umiejętność odpowiedniego zachowania się w sytuacjach oficjalnych, to sprawy o dużym znaczeniu. To od nich może zależeć pierwsze wrażenie, które wpłynie na to, jak dana osoba będzie odbierana w środowisku.

Faux pas popełnione już na samym początku znajomości może mieć wpływ na zawodowe i towarzyskie losy danej osoby. Rozmówca o wysokiej pozycji społecznej może oceniać potencjalnych partnerów biznesowych m.in. pod kątem ich dopasowania do otoczenia i sytuacji, a ktoś, kto łamie elementarne zasady ubioru i zachowania, może zostać wzięty albo za ekscentryka, albo – gorzej – za dyletanta czy ignoranta, a być może nawet za osobę, która znalazła się w danym miejscu i środowisku przypadkowo.

Brytyjski konserwatyzm kontra włoska nonszalancja

W dzisiejszych czasach możemy oczywiście trochę „poluzować”, nie musimy przestrzegać kanonów ubioru w sposób sztywny. Nigdy jednak nie możemy mieć pewności, jak odrobina szaleństwa, na którą pozwoliliśmy sobie w stroju, zostanie odebrana przez ważnych dla nas rozmówców. Problem może stanowić np. przestrzeganie zasady „no brown after six”.

Dosłownie chodzi o ubieranie jakichkolwiek elementów garderoby w odcieniach brązu w godzinach wieczornych. Zgodnie z klasycznymi, brytyjskimi zasadami elegancji, po godzinie osiemnastej należy wystrzegać się brązowych garniturów i dodatków. Znana jest także inna zasada, którą wyraża hasło „no brown in town”. Zgodnie z nią miejskie życie w ogóle wyklucza noszenie brązów.

Obydwie zasady wywodzą się z tego samego przekonania, że brąz jest kolorem wiejskim, niegdyś wybieranym np. podczas polowań i jazdy konnej. Nie ma więc nic złego w założeniu brązowego garnituru podczas wakacyjnego lub weekendowego pobytu za miastem, ale ten sam strój w mieście może już wywoływać nienajlepsze wrażenie.

Warto przy tym zauważyć, że styl brytyjski – dystyngowany, klasyczny, czasami sztywny, jest notorycznie łamany przez Włochów, którzy także mają duży wpływ na to, co uznajemy dziś za elegancję. Styl włoski to fantastyczne połączenie kolorów, a także nieszablonowy dobór dodatków, czego przykładem może być mój ulubieniec, Gianni Agnelli, prezes FIAT-a.

Włosi doskonale wiedzą, że style są po to, by nadać nam jedynie kierunek postępowania. Największe korzyści daje łączenie styli i wybieranie z nich tego, co najlepsze.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook