Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Wiedźmin – pierwsze recenzje

Książka, film

W końcu po wielu miesiącach oczekiwania serial "Wiedźmin" został udostępniony przez platformę Netflix. W tym momencie największa sieć streamingowa świata zaprezentowała wszystkie osiem odcinków składających się na pierwszy sezon. Oczekiwania były ogromne, zwłaszcza, że dotychczasowe ekranizacje prozy Andrzeja Sapkowskiego nie były zbyt udane. Czy tym razem fani będą zadowoleni? Jakie są pierwsze recenzje nowej produkcji? Sprawdziliśmy.

Tagi: serial , fantasy , seriale , Netflix

Wiedźmin serial
Po premierze Wiedźmina

Wreszcie koniec czekania

O tym, że Netflix pracuje nad ekranizacją "Wiedźmina", firma poinformowała już w 2017 roku. Choć producenci od razu zadeklarowali, że ich dzieło będzie czerpać głównie z pierwowzoru literackiego, to chyba nikt nie miał wątpliwości, że źródłem pierwotnego zainteresowania ze strony amerykańskiego giganta i wyłożenia funduszy na całe przedsięwzięcie była bardziej popularność gry komputerowej o tym samym tytule, także opartej na motywach Sapkowskiego, niż sama solidna literatura. Choć opowiadania o Geralcie z Rivii są na świecie popularne, to z pewnością nie tak jak gra. To zresztą osoby znające postać Wiedźmina tylko z gier może przy oglądaniu serialu nieco zaskoczyć (pozytywnie), gdyż przedstawione tam wątki będą dla nich zupełną nowością.

Kontrowersje wokół obsady

Na pewnym etapie przygotowań do ekranizacji powstało sporo kontrowersji. Krytykowano dobór obsady głównych postaci, zwłaszcza zbyt młody wiek Henry'ego Cavilla, pojawiały się głosy, że amerykańska ekipa pracująca przy filmie może mieć poważne kłopoty z prawidłową interpretacją specyficznej atmosfery panującej w opowiadaniach o Białym Wilku. Na forach internetowych można było znaleźć obawy o to, czy serialu nie zdominuje chociażby dość charakterystyczna dla Netflixa dbałość o poprawność polityczną – eksponowanie ról silnych kobiet nawet w sytuacji, gdy wykorzystywane źródła literackie nie są pod tym względem jednoznaczne. Obawy te stawały się tym silniejsze, im bardziej nachalnie w swoich ostatnich dziełach Netflix starał się promować treści dotyczące chociażby homoseksualizmu czy gender, zamiast skupić się na dopracowaniu scenariusza i fabuły.

Są już pierwsze recenzje

Od premiery dla dziennikarzy minęło już trochę czasu, na stronach internetowych i w prasie zaczęły się pokazywać pierwsze merytoryczne recenzje nowego serialu i trzeba sobie otwarcie powiedzieć: są one mieszane. Od entuzjastycznych po bardzo krytyczne i pełne rozczarowania. Na przykład dość chłodna recenzja zamieszczona w "New York Timesie", dająca nowemu serialowi notę 6 na 10 mówi, że „Wiedźmin” nie jest tym, czego oczekiwalibyśmy po prestiżowej produkcji emitowanej w niedzielny wieczór, a bardziej przygodowym serialem na sobotni poranek. Z kolei Ed Power z brytyjskiego "The Telegraph" daje serialowi trzy na pięć gwiazdek i już w tytule swojej recenzji pisze o straconej szansie. Jeszcze mocniejszą krytykę nowej produkcji znajdujemy w dzienniku "The Independent", tam autor recenzji daje zaledwie dwie gwiazdki na pięć i mówi o "bolesnej próbie wypełnienia pustki po Grze o Tron większą ilością krwi i nagich piersi".

Zadowoleni fani książkowej sagi i gier komputerowych

Co charakterystyczne, nowy serial zdecydowanie lepiej oceniają dziennikarze i krytycy, którzy wprost piszą, ze znają twórczość Sapkowskiego, albo grali w popularne gry o Geralcie. Popularny amerykański serwis dla graczy komputerowych PC Gamer daje dziełu cztery na pięć gwiazdek i już w tytule obwieszcza: "Możesz się zrelaksować: seria Netflix's Witcher daje kopa". Entuzjastyczną wręcz recenzję znalazłem w serwisie Gazeta.pl, gdzie autorka rozpływała się w zachwytach nad walorami nowej produkcji.

Powściągliwi krytycy

Pewnym wskaźnikiem co do rzeczywistej jakości nowego "Wiedźmina” może być ocena na uznawanym za wyrocznię dla produkcji filmowych i telewizyjnych serwisie Rotten Tomatoes, w którym dziennikarze i krytycy oceniają serial na 63% (co, trzeba powiedzieć otwarcie, jest wynikiem słabym) ale aż 89% od zwykłych widzów, co z kolei jest wynikiem bardzo solidnym.

Większość recenzji zgadza się też co do tego, że o ile można się w kilku miejscach przyczepić do scenariusza, niedostatków scenografii, zbyt wąskich, klaustrofobicznych kadrów, to wbrew wcześniej wyrażanym wątpliwościom co do obsady, najjaśniejszym punktem serialu jest Henry Cavill i grany przez niego Geralt z Rivii. Krytycy podkreślają, że jest to postać świetnie zagrana, wyrazista i napędza akcję nie tylko dzięki swojej pozycji scenariuszowej, ale po prostu dzięki dobrej grze i talentowi aktora, który zresztą w wywiadach przyznawał, że jest fanem prozy Sapkowskiego.

Jak zatem produkcję oceniają krytycy i recenzenci?

  • The Guardian - 3/5
  • The Independent - 2/5
  • New York Times - 6/10
  • NME.com - 4/5
  • Nerd Reactor - 4/5
  • GameSpot - 4/10
  • PC Gamer - 4/5
  • Paste Magazine - 8,3/10
  • Slant Magazine - 2,5/4
  • Variety - 6/10
  • The Hollywood Reporter - 5/10
  • Rotten Tomatoes 63% (krytycy), 89% (widzowie)
  • IMDb - 9,8/10
  • Filmweb 8,6/10

Podzielone recenzje wskazują na to, że jak zwykle najlepiej opinię wyrabiać sobie samemu, bez względu na wszystko serial ten po prostu trzeba zobaczyć. Zwłaszcza, że nawet krytycy doceniają fakt iż podobno z odcinka na odcinek jest coraz lepiej. Daje to też sporą nadzieję na jeszcze lepszy drugi sezon, który właśnie powstaje. Ja jestem w trakcie oglądania serialu i bardziej przychylam się do opinii pozytywnych, choć trzeba przyznać, że trochę niedoróbek, zwłaszcza w pierwszych odcinkach, jednak się tam znalazło. Nie zmienia to jednak faktu, że produkcja ma ogromny potencjał i zwyczajnie może się podobać.

Tomasz Sławiński

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
?>